Archiwa tagu: wsi

Wiesław Migut- dzielnica Wawer

Nadal nie znam powodów ukrywania wielu teczek „WSI” w Zbiorze zastrzeżonym, Sędzia Kieres ma przecież większe kłopoty niż tłumaczenie się z ulegania służbom w czasie pełnienia funkcji Prezesa IPN np. czy pociągiem z Warszawy do Wrocławia zdąży na trzeci etat.

Publikowałem dokumenty z teczek wiceministra ON, dyplomaty i profesora SGPiS, dzisiaj o wiele skromniej- biznesman i radny Wawra. Przy czym uwaga: radnym był w latach 2002-2006, a Oświadczenie wypełnił w 2010 r. w związku z kolejnymi wyborami. Do dzisiaj (styczeń br.) Oświadczenia nie zweryfikowano- przez 8 lat! Po prostu lustracja w samorządach jest fikcją.

Migut założył sobie konto na FB, w sprawie, czy jest kłamcą lustracyjnym i kto mu podpowiadał złożenie takiego Oświadczenia wbrew istnieniu teczki, możemy się na razie domyślać. Prokurator IPN zajmie się tą sprawą za 20 (?) lat.

Z kronikarskiego obowiązku należy także wspomnieć o zatrzymaniu Miguta podczas zajść w Nowej Hucie 31.08.1982 r. Z powodu jego przynależności partyjnej (PZPR) nie uważam go za opozycjonistę.

Dokumentów w teczce jest o wiele więcej, jednak różnią się od cytowanych specyfikacją urządzeń, tytułami czasopism komputerowych i kwotami.

– k. 11 Notatka służbowa z 6.12.1984 r. dot. spotkania z ob. Wiesławem Migutem, Poufne, Egz. poj.

            Dnia 6.12.1984 r. spotkałem się w kawiarni „Europejska” z ob. W. Migut. Dnia 5.12.84 poznałem go w WKU Kraków-Krowodrza, gdzie został wezwany po odbiór zezwolenia na wyjazd służbowy za granicę do RFN. W. Migut s. Tadeusza ur. /…/ jest studentem ostatniego V roku AGH /Wydział Organizacji i Zarządzania Przemysłu/, członek PZPR od 1980 r. zna w stopniu dobrym j. angielski.

        Z rozmowy z W. Migutem dowiedziałem się, że wyjeżdżał kilkakrotnie za granicę do Szwajcarii, RFN, W. Brytanii z ramienia AIESEC /Międzynarodowej Organizacji Studenckiej o profilu ekonomicznym/. Na przełomie grudnia i stycznia ma wyjechać do RFN po materiały potrzebne jemu do obrony pracy magisterskiej. Umówiliśmy się, że po powrocie zadzwoni do mnie tj. pod koniec stycznia 1985 r.

            Uważam, że warto zainteresować się osobą ob. W. Miguta, zebrać dodatkowe dane umożliwiające określenie przydatności W. M. do naszej pracy.

                                                                                  [por. inż. Waldemar PABIS] /…/

– k. 16 Zadanie specjalne dla ob. Wiesława Miguta, Tajne, Egz. poj.

            W związku z Pana wyjazdem prywatnym do RFN w celu uzyskania niezbędnych materiałów do pracy magisterskiej na okres około dwóch tygodni prosimy o wykonanie następujących zadań wywiadowczych:

1 Uzyskanie prospektów, periodyków, wydawnictw, katalogów, sprzętu mini- i mikrokomputerowego /Personal Computer/ firm DEC, NEC, IBM, INTEL.

2 Wydawnictw, periodyków dot. prac rozwojowych w dziedzinie informatyki.

3 Uzyskanie katalogów, prospektów, opisów urządzeń do montażu obrazu i dźwięku, do uzyskiwania efektów specjalnych.

            Wymienione zadania należy realizować zgodnie z otrzymanymi wytycznymi w sprawie sposobu i zakresu ich wykonania. W trakcie realizacji zadań należy zachować szczególną ostrożność. Zabrania się w czasie pobytu za granicą sporządzania notatek, zdjęć lub innych form dokumentowania uzyskanej informacji. Pisemne sprawozdanie z podróży i realizacji zadań opracuje Pan zgodnie z otrzymanymi wytycznymi.

            Podczas pobytu poza granicami PRL należy postępować zgodnie z oficjalnym celem wyjazdu. Pana postępowanie i zachowanie nie powinno wzbudzać zainteresowania osób postronnych, policji, służb specjalnych. W przypadku zatrzymania przez policję lub próby nawiązania kontaktu przez obce służby specjalne należy żądać widzenia się z przedstawicielem Konsulatu PRL i tylko w jego obecności udzielać odpowiednich wyjaśnień. Wyjaśnienia te mogą dotyczyć wyłącznie spraw związanych z oficjalnym Pana pobytem. W żadnym przypadku nie wolno ujawnić faktu współpracy z wywiadem i wykonywania zadań wywiadowczych.

            Po powrocie do Polski należy możliwie szybko nawiązać kontakt. Zdobyte materiały, informacje oraz sprawozdanie opracuje Pan w terminie i miejscu wyznaczonym przez przedstawiciela Centrali.

                                                                       Z powyższą treścią „Zadania

                                                                       Specjalnego zapoznałem się i podjąłem

                                                                       do wykonania.

                                                                                   Wiesław Migut           

                                                                       Dnia    10.4.85           

– k. 26 pismo do Naczelnika Wydziału Paszportów WUSW w Krośnie z 18.06.1985 r., Tajne, Egz. Nr 2

            Zarząd II Sztabu Generalnego WP zwraca się z prośbą o przyspieszenie terminu wydania paszportu na dzień 24.06.1985 r. dla ob. Wiesław MIGUT ur. /…/

                        Sprawa ma charakter operacyjny. /…/

– k. 46 Notatka służbowa z 29.08.1985 r. dot. spotkania z kandydatem Euzebiuszem, Poufne, Egz. poj.

            Zgodnie z wyznaczonym przeze mnie terminem odbyłem dnia 29.08.1985 r. spotkanie z kandydatem na współpracownika „EUZEBIUSZ”. Przeprowadziłem je w kawiarni „LITERACKA”- koszt spotkania 350 zł.

Celem spotkania było uzyskanie od kandydata bliższych informacji dot. St. Dąbka- studenta AGH Wydział EAiE, obywatela argentyńskiego oraz brata kandydata.

EUZEBIUSZ zna St. Dąbka od 2 lat. Utrzymują ze sobą kontakty koleżeńskie.

Jak mu wiadomo, St. D. jest wnukiem emigranta z Polski. Dziadek jego wyjechał z kraju po pierwszej wojnie światowej do Argentyny i powrócił do Polski w 1946 r., osiedlił się w Żaganiu. Matka jego urodziła się w Argentynie, ojciec jest Argentyńczykiem. St. Dąbek urodził się w Żaganiu i wyjechał z kraju w 1973 r. Posiada obywatelstwo argentyńskie. Jest żonaty. Żona jest ob. argentyńską i również studiuje w Polsce. Obecnie St. Dąbek przebywa na wakacjach w Argentynie. Brat kandydata ukończył Z.Sz.G.N. i obecnie pełni zasadniczą służbę wojskową.

Uważam, że należy zainteresować się ob. St. Dąbkiem i po jego powrocie do kraju nawiązać kontakt na terenie Wydz. Paszportów.

                                                                                  [por. inż. Waldemar PABIS] /…/

– k. 58 Deklaracja, Tajne spec. znaczenia

            Ja niżej podpisany(a) Wiesław Migut zobowiązuję na mocy dobrowolnej umowy współpracować z Wywiadem Wojskowym PRL, ściśle wykonywać postawione mi zadania oraz przekazywać Wywiadowi prawdę i tylko prawdę, niczego nie ukrywając.

Zobowiązuję się też do utrzymania w tajemnicy faktu współpracy z Wywiadem, znanych mi spraw oraz osób nawet w obliczu grożącego mi niebezpieczeństwa osobistego.

            Powiadomiony(a) jestem, że w każdej chwili mogę być zwolniony(a) od obowiązków wykonywania zadań dla Wywiadu bez podania mi przyczyn i z tego tytułu nie mogę rościć żadnych pretensji zarówno do Wywiadu Wojskowego PRL, jak też innych instytucji państwowych.

Wiadomym mi jest, że za zdradę i działanie na niekorzyść Państwa Polskiego grozi mi odpowiedzialność karna.

Dnia 1985.10.10                                                                               [parafa]

                                                                                              Zobowiązanie przyjął

                                                                                                          [parafa]         

– k. 83 Rozliczenie z 200 marek RFN przeznaczonych na uzyskanie materiałów z zakresu elektroniki, Kraków, 30.05.1986 r.

CHIP                                                              6,50

Elrad                                                              5,50

ST Computer                                                  6,00

Popular Science                                            9,50

Personal Computing                                      19,00

High Technology                                           12,00

Valvo MC 68000- kopia                                 12,00

ST Computer- kopia                                      7,50

Urządzenia peryferyjne do

procesora IMST414 – kopia                           11,00

                                   Razem                         91,00

słownie: dziewięćdziesiąt jeden marek RFN

Pozostała suma (109 marek RFN) będzie rozliczona po otrzymaniu zamówionych materiałów.

                                                                       Euzebiusz

– k. 84 Sprawozdanie dot. podjęcia pracy w PZ Karen, Kraków, 30.05.1986 r.

10.5.1986 r. rozpocząłem pracę w Przedsiębiorstwie Zagranicznym Karen w Warszawie, ul. Obrońców 23, tel. 178410. Przedsiębiorstwo to zostało założone w czerwcu 1983 roku przez Lucjana Wentzla, obywatela USA polskiego pochodzenia.

Jest on formalnym właścicielem PZ Karen oraz amerykańskiej firmy o nazwie: Logical Design Work- LDW, zajmującej się programowaniem komputerów oraz będącej dostawcą komputerów Atari do Polski do Peweksu. Pełnomocnikiem jest Paweł Raszkowski, Dyrektorem jest Alicja Wojdal, Wicedyrektorem d/s Atari jest Bogdan Wiśniewski. PZ Karen podzielone jest na 3 działy:

– oprogramowanie

– produkcja komputera QUASAR- kompatybilny z IBM PC XT

– serwis komputerów ATARI.

Ogółem firma zatrudnia ok. 45 pracowników. Dwa pierwsze działy są najstarsze, funkcjonują od początku istnienia firmy. Serwis komputerów Atari powstał w listopadzie … roku w związku z podpisaniem kontraktu pomiędzy PEW Pewex a firmą LDW, która to zleciła wykonywanie serwisu na rzecz PZ Karen. Moje kontakty z PZ Karen rozpoczęły się w październiku 1985 roku po uzyskaniu od dyrektora Oddziału krakowskiego Peweksu Pohla informacji o utworzeniu serwisu Atari w tej firmie (Dyrektor Pohl jest bratem mojego kolegi Jerzego Pohla, byłego studenta AGH).

Ponieważ sam używałem komputer Atari 800XL kilka miesięcy wcześniej, zorganizowałem Klub Użytkownika Atari oraz jestem współautorem książki Atari BASIC, natychmiast zainteresowałem się PZ Karen. W wyniku rozmów z B. Wiśniewskim zaproponowano mi współpracę na zasadzie wykonywania zleceń (opracowanie inst. obsługi sprzętu, organizowanie pokazów komputera Atari). Obecnie jestem zatrudniony na etacie specjalisty d/s promocji i zajmuję się głównie reklamą sprzętu oraz rozpowszechnianiem oprogramowania do Atari na terenie kraju. Właściciel firmy L. Wentzel mieszkał w Polsce do ok. 1968 r. Obecnie ma 34 lata. Wyjechał najprawdopodobniej z ojcem. Matka jego przebywa w Warszawie. Wg moich informacji przebywał w Polsce w październiku 1985 roku i lutym 1986 r. Do tej pory nie rozmawiałem z nim osobiście.

Umowę o pracę zawarłem z Pełnomocnikiem po wcześniejszych rozmowach z Vicedyrektorem B. Wiśniewskim.

                                                                       Euzebiusz

– k. Notatka służbowa z 29.07.1986 r. dot. spotkania z współpracownikiem Euzebiusz, Tajne, Egz. poj.

            W dniu 28.07.1986 r. spotkałem się z współpracownikiem Euzebiusz w kawiarni „Ratuszowa” /koszt spotkania 420 zł/. Spotkanie odbyło się z inicjatywy współpracownika.

            W trakcie spotkania Euzebiusz poinformował mnie, że doszła do skutku planowana wymiana grup studenckich między AGH i Szkołą Górniczą w Bochum. Wyjazd grupy polskiej nastąpi ok. 15 sierpnia. Współpracownik będzie przebywał w RFN ok. 30 dni /Bochum i Hamburg/.

            Euzebiusz wykonał już w 1986 roku na ocenę dobrą dwa zadania specjalne z zakresu elektroniki. Za otrzymane materiały otrzymał jedną ocenę „A” i dziesięć na ocenę „B”, część materiałów uzyskanych podczas drugiego zadania nie została jeszcze oceniona. W czerwcu i lipcu odbyło się szkolenie współpracownika z zakresu pracy informacyjnej, typowniczej oraz wyszukiwania i pracy na elementach łączności bezosobowej. Proponuję postawić mu kolejne zadanie obejmujące swoją problematyką zagadnienia z zakresu elektroniki oraz wyszukanie 2 miejsc spotkań, jednego schowka na paczki i trasy na operację na terenie Hamburga.

                                                                                  [por. inż. Waldemar PABIS] /…/

– k. 118 3.12.1986, Tajne, Egz. poj.

            W załączeniu przedstawiam „Zadanie specjalne” dla współpracownika EUZEBIUSZ, który wyjeżdża służbowo z PZ Karen w dniu 14.12.1986 do RFN /Hamburg/ w celu zakupu części zamiennych do komputerów. Pobyt w RFN będzie trwał ok. 10 dni.

Wyjazd EUZEBIUSZA zostanie wykorzystany do postawienia mu zadania operacyjnego:

1 wyszukanie jednego schowka na paczki /wielkości paczki papierosów/ na terenie Hamburga,

2 wyszukanie trasy na operację do ww. schowka.

            Na zabezpieczenie wykonania zadania specjalnego proponuję przeznaczyć kwotę:

– zabezpieczenie zad. oper. 6 diet a 45 DM               = 270 DM wydatek definitywny

– legendowanie                                                          30 DM jak wyżej

– czynnik motywacyjny                                               100 DM jak wyżej

                                                           Razem:            400 DM

[por. inż. Waldemar PABIS]                                [mjr mgr Marek     GŁOWICKI]

– k. 138 Informacja dot. zmian kadrowych w PZ Karen oraz informacja o właścicielu firmy, Kraków, 22.09.1987 r.

Od sierpnia br. zaszła zmiana na stanowisku dyrektora. Został nim Krzysztof Wilski, mąż siostry (Zofii) właściciela przedsiębiorstwa L. Wencla.

Dotychczasowy dyrektor Alicja Wojdal przeszła na emeryturę.

Od 1 sierpnia awansowałem na stanowisko kierownika działu handlowego firmy. Powierzono mi równocześnie zorganizowanie i rozszerzenie działu handlowego. PZ Karen zamierza podjąć działalność gospodarczą w nowych dziedzinach jak np. produkcja urządzeń do telewizji satelitarnej i tworzenie oprogramowania aplikacyjnego na rynek polski.

Właściciel firmy Lucjan Wencel podjął starania o zorganizowanie spółki międzynarodowej, w skład której ze strony polskiej wchodziłyby Min. Oświaty i Fundacja Pomoc Szkole. Celem przedsięwzięcia jest uruchomienie produkcji komputerów Atari w Polsce z głównym przeznaczeniem dla szkół.

Przedstawicielem do rozmów [w] tej sprawie został B. Wiśniewski, który nadal jest z-cą dyrektora d/s serwisu.

Nie było innych zmian kadrowych.

Lucjan Wencel przebywa na stałe w USA, jest żonaty, ma 1 dziecko. Posiada polski paszport konsularny. W Polsce przebywa jego matka Krystyna Wencel zam. w Warszawie ul. Finlandzka oraz siostra Zofia Wilska (żona obecnego dyrektora PZ Karen).

                                                                                              Euzebiusz

– k. 148 Notatka służbowa z 31.05.1988 r. dot. rozliczenia współpracownika Euzebiusz z wykonania zadania specjalnego, Tajne, Egz. poj.

            W dniach 19, 21, 23.05.1988 r. przeprowadziłem spotkania z współpracownikiem w LK HUTA. Cel spotkania- rozliczenie Euzebiusza z wykonania zadania specjalnego. Po zakończeniu czynności służbowych zapraszałem współpracownika do restauracji „Wanda” na poczęstunek.

            Euzebiusz podczas pobytu w RFN nie był zatrzymany przez policję i inne służby specjalne. W czasie kontroli granicznej przy wjeździe do RFN został /podobnie jak inne samochody polskie/ zatrzymany jego samochód na ok. 15-20 minut. W tym czasie urzędnik kontrolujący paszport przeprowadził krótką rozmowę telefoniczną.

Zrealizował on zadanie specjalne w następującym zakresie:

R-857-WBR-88           – przekazał czasopisma specjalistyczne: CHIP, CT Magazine, CT SPECIAL, ST Computer,

R-859-SWT-88            – uzyskał kserokopie katalogów technicznych i handlowych oraz książek dot. mikroprocesorów i układów scalonych /Using Netware, Novell Netware US Technology, PC tech directory, Inside Auto CAD, 68000-er/,

                                    – przekazał materiały informacyjne uzyskane na wystawie sprzętu komputerowego CEBIT 88.

Współpracownik zrealizował zadanie w stopniu dobrym. Przekazał 11 wartościowych materiałów informacyjnych. Realizacja zadania przez Euzebiusza jest kolejnym przykładem jego zaangażowania, fachowości i operatywności oraz możliwości uzyskiwania materiałów informacyjnych dot. sprzętu i systemów komputerowych.

                                                                                  kpt. Waldemar Pabis /…/

– k. 152 Notatka służbowa z 28.11.1988 r. dot. spotkania z współpracownikiem „Euzebiuszem”, Tajne, Egz. poj.

            W dniu 1988.11.25 przeprowadziłem spotkania z wsp. „Euzebiusz”.

Inicjatorem spotkania był w/w, a jego głównym celem stał się fakt posiadania przez niego elementów elektronicznych wykorzystywanych w łączności satelitarnej.

Spotkanie odbyło się w kawiarni „Saska” i trwało 60 min.

Temat związany z elektroniką w łączności satelitarnej został przekazany „Euzebiuszowi” na jednym z poprzednich spotkań i wynikał z ciągle aktualnych potrzeb naszego ZTS.

Aktualnie istnieje możliwość uzyskania od niego następujących elementów elektronicznych:

            a/ tranzystory bWCz – miniaturowe- BF 980            – 6 szt.

            b/         „          „          –           „          BF 667            – 5 szt.

            c/         „          WCz    –           „          BCX 17           – 5 szt.

            W/w elementy „Euzebiusz” uzyskał w ramach pośrednictwa jego firmy między firmą IBM a odbiorcą radzieckim a koszt ich zakupu wynosi 240 dol. USA.

            Jak wynika z konsultacji z ppłk. J. Klembą tranzystory wymienione w poz. A i b są elementami embargowymi- nie oferowanymi w zasadzie do indywidualnej sprzedaży i stanowią podstawowe elementy w odbiornikach łączności satelitarnej.

            Istnieje przy tym zapotrzebowanie na w/w tranzystory, a koszty ich zakupu ocenione są jako niskie /szacunkowo przekraczają normalnie ponad 400,- dol. USA/, głównie ze względu na poz. a i b.

            W związku z tym, że istnieje możliwość wykorzystania wymienionych elementów elektronicznych w realizacji zadań ZTS oraz fakt, iż ocenione zostały jako szczególnie cenne /S/, proponuję zrealizować przez nas proponowaną transakcję, a fakt ten potraktować jako realizację zadania specjalnego przez „Euzebiusza”. Proszę o decyzję.

Koszt spotkania – 1850,- zł

                                                                                  ppłk Stanisław MIKUŚ /…/

– k. 154 Analiza sytuacji współpracownika „Euzebiusza” z 28.02.1989 r., Tajne, Egz. poj.

1 „EUZEBIUSZ” został pozyskany do współpracy w roku 1986 przez kpt. W. Pabisa.

2 Od 1988 r. sprawę prowadzi ppłk Stanisław MIKUŚ.

3 W/w zatrudniony jest aktualnie w przedstawicielstwie f-my IBM.

4 Współpracownik przeszkolony jest w niezbędnym zakresie dla realizacji zadań w charakterze współpracownika.

5 Łączność z „EUZEBIUSZEM” utrzymywana jest w formie kontaktów osobistych /w ub. r. 4 spotkania/ oraz telefonicznej- dom- 10 05 62 oraz służbowy- 17 84 10.

6 W ub. r. nie realizował zadań w związku z brakiem możliwości- firma ukierunkowała /okresowo/ jego działalność na rynek radziecki. Do połowy br. ma zostać zakończona realizacja tego kontraktu i w/w powróci do poprzednich form działania.

7 Konspiracja w/w nie budzi zastrzeżeń.

8 „EUZEBIUSZ” jest człowiekiem o dużej wiedzy fachowej, co potwierdza jego wysoka pozycja służbowa w przedstawicielstwie firmy. Opanowany, spokojny o pogodnym usposobieniu. Sytuacja rodzinna ustabilizowana.

9 Aktualnie nie należy do żadnej organizacji politycznej.

10 Proponuję kontynuować współpracę na dotychczasowych zasadach.

                                                                          [ppłk mgr inż. Stanisław MIKUŚ] /…/

 

Reklamy

Maciej Górski, czyli własny wiceminister Obrony Narodowej

Domyślamy się, że WSI miało swojego Ministra Obrony Narodowej, ale wiadomości o tym są w Aneksie do Raportu z weryfikacji WSI. Jednak dzięki likwidacji Zbioru zastrzeżonego IPN mogę zaprezentować teczkę współpracy z „WSI” późniejszego wiceministra Obrony Narodowej, dziennikarza Macieja Górskiego. To się dopiero nazywa cywilna kontrola nad armią, zwłaszcza że w teczce Górskiego nie ma dokumentu kończącego współpracę. O Górskim wspomniałem już na tym blogu w kontekście jego (nie)obecności w książce o resortowych dzieciach. Do wiceministra wśród dziennikarzy nie dotarłem, a chciałem opublikować jego stanowisko w sprawie. Pseudonimy „Bystry” i „Gustaw” – obydwa dotyczą Górskiego, każdy odpowiadał innemu etapowi współpracy. Nie wiadomo jednak, jaki miał pseudonim współpracując z Dep. II MSW- żołnierze i funkcjonariusze dzielili się czasem Górskiego.

– k. 65 Notatka służbowa z 22.06.1973 r. dot. spotkania z mgr. M. Górskim, Tajne, Egz. poj.

            W dniu 22 czerwca 1973 roku odbyłem spotkanie z kandydatem na współpracownika redaktorem „INTERPRESU” mgr. M. GÓRSKIM, który w dniach 6-18 czerwca 1973 roku przebywał z wycieczką „ORBISU” w Grecji. W czasie spotkania ww poinformował mnie o tym, że w rozmowie z przewodnikiem greckim, który towarzyszył mu z ATEN do KORYNTU uzyskał następujące dane: przewodnik ten 6 lat temu pełnił służbę w jednostce wojskowej w m. EANTION /wyspa Salamis/. Według opowiadania tego Greka na wyspie tej znajdują się bazy marynarki wojennej i lotnictwa, greckie i amerykańskie rozlokowane w rejonie m. SALAMIS. W czasie jazdy autobusem na trasie ELEPSIS-KORYNT, na płd. od MEGARA zaobserwował prowadzone roboty ziemne na samym wybrzeżu w rejonie małej miejscowości PAHI. Przewodnik- Grek objaśnił go [sic], że w tym miejscu rozpoczęto prace przy budowie dużej rafinerii, która służyć będzie do zaopatrywania baz wojsk NATO, a w tym i baz na wyspie Salamis.

            W czasie dalszej rozmowy mgr Górski podał mi, że może uzyskać materiał opracowany dla biura prasowego KC PZPR dot. ChRL, który jednak w prasie nie będzie opublikowany. Poprosiłem go, ażeby ten materiał przekazał mi na następnym spotkaniu.

            Z uzyskanych danych od mgr. Górskiego dot. baz NATO w Grecji zamierzam sporządzić notatkę informacyjną i wraz z mapą, którą przekazał mi ww przesłać do Oddziału Opracowania Obiektów.

                                                                       Ppłk F. Kwiatkowski /…/

– k. 100 Notatka służbowa z 18.06.1974 r. dot. kandydata na współpracownika ob. Macieja Górskiego, Tajne, Egz. poj.

            W dniu 18.06.1974 r. odbyłem kolejne spotkanie z kandydatem na współpracownika Ob. Górski Maciejem. Celem spotkania było dokonanie werbunku kandydata na współpracownika Zarządu II Sztabu Gen. Zgodnie z zatwierdzonym wnioskiem.

Ob. Górski pozostaje w naszym operacyjnym zainteresowaniu od połowy 1971 r. Kandydatem zainteresowano się z uwagi na jego miejsce pracy Redakcja „INTERPRESSU” oraz zajmowane stanowisko- dziennikarz. Ob. Górski dostarczył nam szereg materiałów oraz bardzo chętnie wykonuje postawione mu zadania. Jest on przez nas zablokowany w Biurze „C” MSW oraz w Kartotece Zarządu II Sztabu Gen.

Ob. Górski wysuwany był jako kandydat na placówkę „INTERPRESSU” w Londynie, jednak do chwili obecnej koncepcja ta nie została zrealizowana. Wyznaczono go natomiast na wyższe stanowisko w Redakcji- Redaktor Problemów Międzynarodowych, głównie zajmuje się Bliskim Wschodem.

W rozmowie na temat ewentualnego wyjazdu na placówkę, kandydat oświadczył, że nie jest zainteresowany wyjazdem na słabą placówkę. Obecnie dość dobrze zarabia, pracują wraz z żoną. Posiada bliskiego kolegę w KC PZPR- tow. Grzelak, którego zna ze wspólnej działalności na odcinku młodzieżowym i uważa, że gdyby został wysunięty na jakąś dobrą placówkę, to kandydatura jego byłaby akceptowana.

Ob. Górski utrzymuje ścisłe kontakty z Wydziałem Prasowym KC PZPR, GZP WP oraz MSZ.

Jest w wielu wypadkach wykorzystywany przez nich do różnych akcji polityczno-propagandowych.

            Po przedstawieniu kandydatowi do podpisu deklaracji o współpracy, po zapoznaniu się z jej treścią oświadczył, że wolałby tego dokumentu nie podpisywać. Uważa, że zobowiązanie, które podpisał jest dostatecznym dowodem naszych kontaktów, a przy tym dotychczasowa współpraca, jaka istnieje między nami dość dobrze się układa bez tego dokumentu. Uważa, że jest jeszcze zbyt młodym, aby taki dokument podpisywać. Jest między innymi związany dosłownie z „Białym Domem”, więc ma zalecenia, aby żadnych zobowiązań nie podejmować z innymi instytucjami. Uważa, że dotychczasowa forma zobowiązania jest wystarczająca. Argumentując swe uzasadnienia oświadczył, że jeszcze się namyśli, gdyż nie chce pochopnie podejmować decyzji. Jest prawnikiem i dziennikarzem, w dość młodym wieku, dość wysoko już awansował i uważa, że tego typu pisemne zobowiązania mogą mu zaszkodzić. Jest człowiekiem zdyscyplinowanym, a obowiązki, jakie wynikają z treści deklaracji, są dość ściśle sprecyzowane, a w chwili obecnej nie jest pewny, czy podoła stawianym mu zadaniom, które wynikają z deklaracji.

            Po rozmowie wyjaśniającej sens podpisania deklaracji oraz zapewnienia, że o fakcie współpracy z nami nie może wiedzieć szeroki krąg osób, gdyż my przestrzegamy zasad konspiracji, kandydat oświadczył, że już nawet sama interwencja w takiej czy innej instytucji sama za siebie mówi.

            Nie wymuszałem podpisania deklaracji, jednak przekonałem kandydata, że podpisanie deklaracji nie stawia w pierwszej kolejności naszych zadań, lecz nasze zadanie będzie wykonywał jako dodatkowe zadania, podstawową działalnością jest jego praca oficjalna.

            Kandydat uważa, że dotychczasowa forma współpracy jest dość dobrą i możemy ją kontynuować.

Wnioski i propozycje:

         1 Uważam za celowe wykorzystywać Górskiego na dotychczasowych zasadach, nie zmuszać do podpisania deklaracji, chyba że zechce ją podpisać po namyśle.

            2 Nie uważam, aby brak podpisanej deklaracji wpływał ujemnie na dotychczasową współpracę.

           3 Przy ewentualnym wyjeździe kandydata na placówkę zagraniczną uważam za celowe wznowić propozycję podpisania deklaracji o współpracy.

            4 Nie przypuszczam, aby kandydat posiadał jakieś poufne kontakty z MSW, gdzie zabroniono mu podpisywania jakichkolwiek zobowiązań w stosunku do innych instytucji- jest on przez nas zablokowany w Biurze „C” MSW.

            5 Proponuję kandydata przekazać na kontakt ppłk. Lenarta do dalszego wykorzystania

                                                                          P o t o c k i – ppłk /…/

– k. 125 Deklaracja z 10.04.1978 r., Tajne spec. znaczenia

            Ja niżej podpisany(a) Maciej Górski zobowiązuję na mocy dobrowolnej umowy współpracować z Wywiadem Wojskowym PRL, ściśle wykonywać postawione mi zadania oraz przekazywać Wywiadowi tylko prawdę, niczego nie ukrywając. Zobowiązuję się też do utrzymania w tajemnicy faktu współpracy z Wywiadem, nawet w obliczu niebezpieczeństwa osobistego.

            Wiadomym mi jest, że za zdradę i działanie na niekorzyść Państwa Polskiego grozi surowy wymiar kary.

                                                                                  [parafa]

– k. 129 Notatka służbowa dot. wsp. Macieja Górskiego ps. „Bystry” z 4.10.1978 r., Tajne, egz. poj.

            Na kontakcie Oddziału X jest wsp. Górski Maciej ps. „Bystry” z zawodu dziennikarz, zatrudniony w PA „INTERPRESS” na stanowisku Z-cy Redaktora Naczelnej Redakcji Prasowej. Stanowisko to piastuje od roku czasu. W trakcie prowadzonych rozmów podkreślał, że miał propozycje przejścia do pracy w MSZ, gdzie ma dobrych kolegów. Jest jednak zainteresowany utrzymaniem się na obecnie zajmowanym stanowisku, gdyż widzi tu pewne perspektywy.

W tej sytuacji zaproponowałem „Bystremu” dowolność w wyborze miejsca pracy, gdyż niezależnie, gdzie będzie pracował, pozostanie w naszym zainteresowaniu. „Bystry” podkreślał, iż pracując w MSZ widzi większą możliwość wyjazdu za granicę, a tym samym większą możliwość pracy dla nas.

            W tej sytuacji postanowiłem nawiązać kontakt z Naczelnym Redaktorem AP „INTERPRESS”- tow. Wojciechowskim celem ustalenia pozycji „Bystrego” w tej instytucji, oceny jego pracy oraz perspektyw na najbliższą przyszłość.

Do spotkania z tow. Wojciechowskim doszło w dniu 4.10.1978 r. W trakcie rozmowy nie zdradzałem Wojciechowskiemu, że „Bystry” jest naszym współpracownikiem, a jedynie podkreśliłem, że jesteśmy zainteresowani jego osobą, a w związku z tym chcemy zasięgnąć opinii. Tow. Wojciechowski bardzo pozytywnie ocenił osobę „Bystrego”: komunikatywny, inteligentny, kulturalny, pracowity, aktywny, posiada dobrze opanowane rzemiosło dziennikarskie. Jest pracownikiem przyszłościowym. Na obecnie zajmowanym stanowisku musi popracować 2-3 lata, a następnie jest przewidziany do wyjazdu na placówkę zagraniczną. Sugerował, że można go pozyskać do współpracy, gdyż jest to dziennikarz z perspektywą.

            Biorąc powyższe pod uwagę proponuję:

1 Zakomunikować „Bystremu” jego perspektywy w AP „INTERPRESS”, co na pewno zahamuje jego zamiary przejścia do pracy w MSZ.

2 Należy przypuszczać, że „Bystry” pracując jako dziennikarz za granicą będzie posiadał większe możliwości pracy dla nas niż z pozycji MSZ.

3 Przekonać „Bystrego”, że korzystniej będzie dla niego, jeżeli pozostanie w obecnym miejscu pracy.

4 Wykorzystywać krótkotrwałe wyjazdy „Bystrego” za granicę oraz kontakty i uzyskane materiały na terenie kraju do naszych potrzeb, co pozwoli na bliższe związanie go z nami.

                                                                      P o t o c k i – ppłk /…/

– k. 138 Notatka służbowa dot. współpracownika „Bystry” z 3.10.1979 r., Poufne, Egz. poj.

            Współpracownik „BYSTRY” poinformował mnie, że w najbliższych dniach zawiera związek małżeński. Rozszedł się z dotychczasową żoną na zasadzie wzajemnego porozumienia bez orzeczenia winy stron. „BYSTRY” pozostaje w naszym zainteresowaniu od 1971 r., zaś współpracownikiem jest od wiosny 1978 r. Obecnie jest on na stanowisku Kierownika Naczelnej Redakcji Współpracy z Zagranicą PA „INTERPRESS”. Należy podkreślić, że jest on dość aktywnym współpracownikiem i z pozycji zajmowanego stanowiska przekazuje nam szereg interesujących materiałów. Szczególnie dużo danych przekazał nam w okresie samej wizyty. Uplasował na nasze zapotrzebowanie wskazanego przez nas człowieka w Centrum Prasowym dla Dziennikarzy Zagranicznych w okresie wizyty Papieża w Polsce. Z tego tytułu został wyróżniony nagrodą pieniężną.

            W związku z tym, że „BYSTRY” ma możliwość wyjazdu na placówkę zagraniczną w charakterze dziennikarza, jest on systematycznie wciągany w zakres naszych zainteresowań, by mógł właściwie realizować zadania z pozycji zagranicy. „BYSTRY” należy do aktywniejszych współpracowników w naszej sieci.

            Biorąc pod uwagę fakt, że zawiera on związek małżeński proponuję zakupić mu upominek w postaci kryształu za sumę 3000- 3500 zł. Proszę o decyzję w powyższej sprawie.

                                                             P o t o c k i – ppłk /…/

– k. 156 Analiza współpracownika ps. „Gustaw” z 8.07.1981 r., Tajne, Egz. poj.

1 W/w został wytypowany przez ppłka Potockiego i zawerbowany przez niego faktycznie w 1974 r., formalnie 10.04.1978 r. na motywach ideologicznych oraz obietnicę poparcia w wyjazdach zagranicznych.

2 Przebywał krótko w różnych krajach m.in. Wietnamie.

3 Brak oznak dekonspiracji.

4 Brak przejawów nielojalności wobec Centrali.

5 Brak niewyjaśnionych informacji negatywnych.

6 Nie należy podejmować żadnych czynności wyjaśniających.

7 Współpracownik winien nadal działać w sieci rezydentury „Mamut”. Dostarcza on wysoko oceniane materiały informacyjne. /…/

– k. 166 Odpis oceny wsp. „Gustaw” za rok 1981 z 18.01.1982 r., Tajne, Egz. poj.

            1 Wsp. „Gustaw” w okresie sprawozdawczym należał do najbardziej efektywnych w swojej kategorii. Dobrze wszedł w swoje środowisko zawodowe. Wytypował 3-ch kandydatów /Ost, Wiener, Stern/, wstępnie wytypował obiekt na bezosobowe źródło informacyjne. Po wydarzeniach w II połowie roku na tut. terenie zmuszeni byliśmy jednak przyhamować przejściowo jego zaangażowanie w kontynuowaniu podjętych spraw.

            Dostarczył w sumie- wg naszych danych- 15 materiałów informacyjnych w ciągu roku. Większość z nich wiązała się ściśle tematycznie z naszymi zadaniami. Otrzymał za to wyróżnienie w postaci nagrody pieniężnej. Słabo zna tut. Język.

          2 Stan konspiracji i bezpieczeństwa „Gustawa”- nie budzi zastrzeżeń. Jest on ostrożny, czujny, przytomny. Jego dotychczasowe podejścia do ww kontaktów opierają się na naturalnie uzasadnionych względach służbowych i nie powinny budzić zastrzeżeń. Również na miejscu czynimy wysiłki, aby kontakty z nim legendować na płaszczyźnie społeczno-towarzyskiej.

        3 Na placówce zachowuje się przyzwoicie. Jest zdyscyplinowany. Stara się układać dobre stosunki ze wszystkimi. Bezkonfliktowy. Jego małżonka pracuje na ryczałcie. Dzieckiem opiekuje się starsza pani z kraju, której policja tut. Nie chce przedłużać pobytu na II półrocze br. W naszej pracy wykazuje inicjatywę, wymaga jednak /systematycznej/ kontroli. Trzeba też jeszcze mieć na względzie wpływ na kształtowanie jego ostrości politycznej. Postawa moralna nie budzi zastrzeżeń. Ostrożny w piciu alkoholu. Troskliwy stosunek do rodziny. W sumie oceniam go jako dobrego współpracownika.

Dnia 15.1.1982                                                         Marcin

            [dopisek- Zgadzam się z oceną współpracownika „GUSTAW” dokonaną przez „MARCINA”.

            Dobrze on wykonuje swoje zadanie jako współpracownika. Mimo tego że „GUSTAW” przebywa na placówce od 14.05.1980 r., słabo zna on język szwedzki- celowym byłoby, aby „MARCIN” zmobilizował go do nauki języka- ujmując to nawet w zadaniach dla ww. na 1982 r. /…/]

– k. 176 Odpis notatki dot. wsp. „Gustaw” z 24.05.1982 r., Poufne, Egz. poj.

            W związku z możliwością likwidacji instytucji macierzystej „Gustawa” w kraju lub jego funkcji na tut. Terenie- podczas ostatniego pobytu w kraju szef placówki proponował dyrektorowi KOHOREWICZOWI w naszym MSZ, aby włączyć „Gustawa” do Wydziału Prasowego naszej placówki. Kohorewicz podobno podchwycił ten wniosek i wstępnie akceptował. Pewne obiekcje natomiast wyłoniły się u dyrektora Dep. Kadr Matoska, który mówił, iż sprawę tę „trzeba poddać jeszcze analizie”, czyli chyba uzależniał od stanowsika C-li sąsiadów.

Osobiście włączenie „Gustawa”, jak proponował szef naszej placówki, uważam za słuszne. Może wówczas odpaść ew. angażowanie człowieka na ryczałt tłumacza za ok. 2 tys. koron i będzie również inna korzyść dla nas, a także dla placówki. Sprawa „Gustawa” zasługuje na nasze poparcie i zainteresowanie się nią w MSZ, aby nie zwekslowano jej z niekorzyścią dla nas.

            Nadmieniam, że „Gustaw” prowadzi z powodzeniem sprawy personalne w ramach P-T-W i powinniśmy go utrzymać na tym terenie i funkcji tej nie wypuszczać na przyszłość. Koniecznie trzeba przewidywać następcę na jego miejsce, obojętnie w jakiej strukturze pozostałby tu jeszcze „Gustaw”.

                                                                                              Marcin /…/

– k. 177 Notatka z 11.06.1982 r. dot. spotkania ze współpracownikiem ps. „Gustaw”, Tajne

Dnia 01.06.1982 r. spotkałem się ze współpracownikiem „Gustaw”.

W trakcie spotkania przedstawił on swoją sytuację zawodową. W maju br., z uwagi na brak decyzji odnośnie dalszego istnienia AP „Interpress” otrzymał on przedłużenie swojego pobytu w Szwecji nie na rok, jak to się zwykle odbywało, lecz na trzy miesiące. Zgodnie z tym do kraju powinien powrócić 18 sierpnia br. W przypadku powrotu do Polski ma on zająć kierownicze stanowisko w jednej z redakcji zagranicznych /o powyższym poinformowałem po zakończeniu spotkania płka Klewiado i płka Potockiego/.

            Poprosiłem „Gustawa” o bliższe scharakteryzowania i wnioski odnośnie dalszego wykorzystania informatorów nieświadomych „Ost” i „Stern”.

– „Ost” jest od kilkunastu lat znajomym „Gustawa”. Przekazuje informacje z zakresu polityki wewnętrznej i zagranicznej Szwecji, a także zagadnień europejskich. Z inspiracji „Gustawa” przeprowadził kilka korzystnych dla Polski imprez w Szwecji i spowodował ukazanie się obiektywnych artykułów o Polsce w prasie szwedzkiej. W dniach 5-12.06 br. przebywa on w naszym kraju z grupą kilku dziennikarzy szwedzkich na zaproszenie polskiego MSZ. Wraz z wyjazdem „Gustawa” „Osta” nie będzie można wykorzystywać w dotychczasowym stopniu.

– „Stern” jest przedstawicielem tygodnika „Stern” w Szwecji. Posiada doskonałą orientację w sprawach polityki szwedzkiej i zachodnioniemieckiej. Z tego zakresu udziela informacji „Gustawowi”. W przypadku powrotu „Gustawa” do kraju kontakt ze „Sternem” będzie praktycznie zerwany.

            Z uwagi na niewyjaśniony okres pobytu „Gustawa” w Szwecji nie stawiałem w/w żadnych nowych zadań.

            Poprosiłem „Gustawa” o scharakteryzowanie aktualnego reżymu policyjnego i związanych z tym zagadnień bezpieczeństwa. W tym kontekście poinformował on o następujących sprawach:

– bliskie kontakty z pracownikami ambasady utrzymuje małżeństwo NIEZWIESTNYCH z zawodu stomatolodzy. Trzy miesiące temu zakupili oni za kwotę ok. 2 mln koron szwedzkich 11-pokojową willę w odległości ok. 100 m od ambasady. Po różnych uroczystościach w ambasadzie zapraszają do siebie na drinka pracowników polskich placówek w Sztokholmie /przed dwoma laty były sygnały, że NIEZWIESTNY podaje się za długoletniego pracownika naszego MSW. Przez płka Grybosia z Szefostwa WSW wyjaśniono wówczas, że NIEZWIESTNI nie pozostają w zainteresowaniu żadnych polskich służb specjalnych. Proponuję z informacją przekazaną przez wsp. „Gustaw” zapoznać komórkę WSW/.

– bliskie kontakty z pracownikami ambasady utrzymuje BRYGIEWICZ /oddzielną notatkę w tej sprawie przysłano w poczcie majowej/.

„Gustaw” przekazał dwa wydawnictwa SIPRI i niepublikowane opracowanie tegoż instytutu nt. dostaw broni do Argentyny. Otrzymane materiały przekazałem do PI.

/…/

– k. 207 pismo do Tow. Płka dypl. Stanisława Sternala z 16.03.1984 r., Tajne, egz. nr 2

            W miesiącu maju br. planowany jest powrót ze Szwecji przedstawiciela „INTERPRESU” ob. Macieja GÓRSKIEGO s. Jana ur. 27.01.1944 r. w Warszawie. Jest on naszym długoletnim, sprawdzonym w warunkach pracy za granicą współpracownikiem, dobrze wykonującym postawione przed nim zadania. W związku [z] naszymi potrzebami proszę Obywatela Pułkownika o spowodowanie zatrudnienia ww. w MSZ-cie. Kwalifikacje zawodowe oraz wieloletnie doświadczenie w zawodzie dziennikarza parającego się problematyką polityczno-ekonomiczną predysponują go do zatrudnienia w Departamencie IV MSZ-tu.

                                                                                  [płk dypl. Teodor NASKRĘTSKI] /…/

– k. 223

Tow. kmdr por. TERLECKI

W dniu 27.06.84 r. telefonicznie poinformował nas płk Wilk z Dep. II MSW- tel. 5290, że jego organa wykorzystują do pewnych przedsięwzięć przy rozpracowywaniu korespondentów zagranicznych- ob. Macieja Górskiego s. Jana ur. 1944 r., który pozostaje w naszym zainteresowaniu.

– k. 252 Notatka służbowa z 11.05.1989 r. dot. spotkania z współpracownika Maciejem Górskim ps. „Gustaw”, Tajne, Egz. poj.

            Dnia 09 bm. na LK „Lotnik” przeprowadziłem spotkanie ze współpracownikiem „GUSTAW” przebywającym od listopada 1988 r. jako korespondent „INTERPRESS” w Rzymie. Było to kolejne drugie spotkanie z nim od czasu wyjazdu na placówkę. Podczas poprzedniego, które miało miejsce w kwietniu br. oceniono dotychczasowy okres pracy /aklimatyzację/ i udzielono wytycznych do pracy wywiadowczej.

            Celem obecnego spotkania było udzielenie „GUSTAWOWI” wytycznych w sprawie nawiązania przez niego kontaktu z będącym w naszym zainteresowaniu „BASILIO” /przy wykorzystaniu naturalnej możliwości/. Przedsięwzięcie to było praktycznie głównym powodem jego przyjazdu do kraju.

            „BASILIO”- Agro Bruno- z-ca szefa biura prasowego prezydenta znajduje się w naszym operacyjnym zainteresowaniu /jako informator świadomy/ od 1986 roku. Wytypowany, rozpracowywany i wykorzystywany był przez por. Chymkowskiego, który powraca do kraju w lipcu br. Najdogodniejsze warunki do przejęcia kontaktu ma „GUSTAW”, który jako dziennikarz ma naturalne możliwości kontaktowania się z nim. Wizyta Prezydenta COSSIGI, w której uczestniczy również „BASILIO” stworzyła ku temu najdogodniejsze warunki.

            Podczas spotkania zapoznałem „GUSTAWA” z posiadanymi danymi dot. „BASILIO” oraz udzieliłem wytycznych podkreślając w nich konieczność zachowania pełnej naturalności w całym przedsięwzięciu.

            Dnia 11 bm. podczas kolejnego spotkania na LK „GUSTAW” poinformował mnie, że zapoznał się z „BASILIO”. Nastąpiło to na przyjęciu dla dziennikarzy w dniu 09 bm. w sposób całkowicie naturalny /podczas rozmowy GUSTAWA z grupą dziennikarzy włoskich podszedł do nich „BASILIO”, co dało pretekst do zapoznania się z nim, następnie jeszcze kilkakrotnie rozmawiali z sobą- tak na tym samym przyjęciu, jak i w dniu następnym stwarzając sobie podstawę do kontynuowania kontaktów w Rzymie/.

Wnioski:

– GUSTAW w sposób właściwy przy zachowaniu wszelkich wymogów doprowadził do zapoznania się z „BASILIO” i stworzył podstawę do kontynuowania kontaktów, a tym samym możliwość dalszego rozpracowywania i wykorzystywania;

– o powyższym proponuję zapoznać rezydenta ppłka Oziębałę. /…/

– k. 255 Załącznik z 16.05.1989 r., Tajne

            Z przebywającym w kraju „GUSTAWEM” przeprowadziliśmy spotkanie, podczas którego omówiliśmy problemy jego pracy wywiadowczej, w tym przejęcia kontaktu z „BASILIO” [dopisek- informator] /szczegóły w załączniku nr 4 do pisma 5/89/ oraz możliwości, jakie wytworzyły się w związku z przeprowadzeniem przez niego wywiadu z BA-13 [dopisek- informator], co dało mu podstawę do penetrowania środowiska watykańskiego. Oceniamy, że „GUSTAW” ma podstawy do wykorzystywania tak BA-13, jak i poszukiwania innych źródeł informacji w tym środowisku. Praca jego w tym zakresie powinna być przez Was zsynchronizowana z działalnością „CEZARA” [dopisek- współpracownik LOT] i ukierunkowana na uzyskiwanie nowych informacji oraz potwierdzenie posiadanych dotyczących między innymi niżej wymienionych problemów:

– ocen Watykanu dot. sytuacji wewnętrznej w naszym kraju;

– stosunku Watykanu do przedsięwzięć polityczno-społecznych tak ze strony rządowej, jak i opozycyjnej w kraju, w tym do wysuwanych kandydatów do Sejmu i Senatu;

– stosunku Watykanu do ośrodków i grup emigracyjnych powiązanych z opozycją oraz ocen ich działalności skierowanej na kraj /w tym kontekście zbliżających się wyborów do naszego Zgromadzenia Narodowego/;

– międzypaństwowe stosunki- nasz kraj- Watykan;

– rozmów Papież- wyżsi dostojnicy krajowej hierarchii kościelnej;

– narodowe grupy nacisku w Watykanie.

            Jednocześnie polecamy opracowanie i przesłanie do Centrali kolejną pocztą systemu łączności z „GUSTAWEM” z uwzględnieniem jego specyfiki zawodowej.

/…/

– k. 274 Ocena pracy współpracownika Gustaw z 4.12.1990 r. za okres pobytu na placówce we Włoszech 8.11.1988- 14.10.1990 r., Tajne, Egz. poj.

I Oficjalne stanowisko i obowiązki służbowe

            W okresie pobytu GUSTAW wykonywał obowiązki korespondenta Polskiej Agencji INTERPRESS.

II Ocena pracy operacyjnej

            Przez prawie dwa lata GUSTAW praktycznie nie wykorzystał swoich bardzo dobrych możliwości w tym zakresie. Oddaje to zresztą jego osobiste sprawozdanie z pracy. Przekazał tylko jedno naprowadzenie, potencjalnie interesujące /na pracownika MSZ, z którym miał naturalny kontakt po linii służbowej/, jednakże nie realizował jakichkolwiek przedsięwzięć wobec wytypowanego i całkowicie zaprzestał dalszej pracy na tym odcinku po wyjeździe kandydata na placówkę zagraniczną.

            GUSTAW miał obsługiwać wartościowego informatora świadomego BASILIO. Wykonał z nim tylko dwa spotkania merytoryczne- w początkowym okresie pobytu- później zaniedbując całkowicie ten ważny kontakt.

            Za całokształt pracy operacyjnej w okresie pobytu współpracownikowi można wystawić jedynie ocenę mniej niż zadawalającą

III Ocena pracy informacyjnej

            Również na tym odcinku wyniki GUSTAWA są dużo gorsze od jego rzeczywistych możliwości. W okresie pobytu przekazał on łącznie ok. 20 materiałów- z czego jedynie trzy otrzymały ocenę „B”. Pracę informacyjną współpracownika kierunek ocenia na dostatecznie /3/.

            Całość pracy GUSTAWA w okresie pobytu na placówce we Włoszech jest ogólnie dostateczna /3/.

IV Wnioski i propozycje

GUSTAW jest doświadczonym współpracownikiem Zarządu II, o sprawdzonej lojalności. W minionym okresie miał zawsze oceny pozytywne z pracy na naszą korzyść. Pobyt w Rzymie splótł się z poważnymi perturbacjami zawodowymi GUSTAWA /weryfikacja kadrowa w INTERPRESSIE/, które w poważnym stopniu ograniczyły jego inicjatywę i wolę realizowania zadań o charakterze wywiadowczym. Stąd też wyniki jego pracy na tym odcinku były niższe od zakładanych. Po powrocie do kraju GUSTAW zabrał się do uporządkowania swoich spraw zawodowych i wydaje się, że jego sytuacja zaczyna się normalizować. … interesujące oferty w samym INTERPRESSIE, jak i z innych ważnych instytucji- w tym MSZ. Nadal zatem będzie posiadał wartościowe możliwości wywiadowcze. Należy oczekiwać, że GUSTAW po okresie przejściowych trudności odzyska dawną pewność siebie oraz dynamizm, które pozwolą mu w przyszłości na wykonywanie na dobrym poziomie również zadań na naszą korzyść. W kontekście powyższych wniosków proponuję kontynuowanie współpracy z GUSTAWEM na dotychczasowych zasadach. /…/

 

Krzysztof Rutkowski SGH – do końca w Zetce

Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, dlaczego dość nijaka teczka profesora SGH mieszkała do końca w Zbiorze zastrzeżonym IPN. Profesor na maile służbowe nie odpowiada, jego wersji dzisiaj nie poznamy. Może Sędzia Kieres mógłby wytłumaczyć tę ciekawostkę. Z innych wątków teczki mogę wymienić: zatrudnienie większości rodziny prof. Rutkowskiego w firmie do dzisiaj państwowej; jego wierność PZPR; kłopoty ze znalezieniem pracy przez Poservice. Jednak dzisiaj prezentuję tylko dokumenty świadczące o przebiegu tajnej i świadomej współpracy pracownika naukowego z komunistycznym wywiadem wojskowym. Daty zakończenia współpracy w teczce nie znalazłem.

– k. 36 Deklaracja z 24.09.1981 r., Tajne spec. znaczenia

            Ja niżej podpisany(a) Krzysztof Rutkowski zobowiązuję na mocy dobrowolnej umowy współpracować z Wywiadem Wojskowym PRL, ściśle wykonywać postawione mi zadania oraz przekazywać Wywiadowi tylko prawdę, niczego nie ukrywając. Zobowiązuję się też do utrzymania w tajemnicy faktu współpracy z Wywiadem, nawet w obliczu niebezpieczeństwa osobistego.

            Wiadomym mi jest, że za zdradę i działanie na niekorzyść Państwa Polskiego grozi surowy wymiar kary.

                                                                                  [parafa]

– k. 45 Notatka służbowa z 29.09.1982 r. dot. nagrody pieniężnej dla współpracownika ps. „Christophe”, Tajne, Egz. poj.

            Współpracownik dr Krzysztof RUTKOWSKI ps. „CHRISTOPHE”, pracownik naukowy SGPiS, został pozyskany do współpracy w listopadzie 1981 r.

            Od listopada 1981 r. do czerwca 1982 r. przebywał na stażu w Scuola Superiore Enrico Mattei w Mediolanie. W porozumieniu z Kierunkiem włoskim Oddziału IV i na jego konkretne zapotrzebowanie postawiono mu zadania wywiadowcze na okres pobytu we Włoszech.

            Zadania to współpracownik wykonał dobrze i w całości, wykazując jednocześnie dużo własnej inicjatywy i pomysłowości. Ponadto dostarczył dodatkowo informacje o sytuacji wywiadowczej i ogólnej w okresie bezpośrednio po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego.

            Z uwagi na duże zaangażowanie i pełne wykonanie zadań wywiadowczych oraz możliwości perspektywicznego wykorzystania go jako współpracownika na SGPiS, proponuję z okazji Dnia Wojska Polskiego udzielić mu nagrody pieniężnej w wysokości 3000 zł. /…/

– k. 53 Notatka dot. działalności przemytniczo-spekulacyjnej w SGPiS, do użytku służbowego

            W związku z nieco bliższym zapoznaniem się z problemem włączania środowiska studenckiego SGPiS do działalności przemytniczo-spekulacyjnej, pragnę zwrócić uwagę na kilka faktów, które warto byłoby rozpoznać.

            Od dłuższego już czasu w środowisku studenckim SGPiS, szczególnie Wydziału Handlu Zagranicznego, krążą informacje /plotki?/ na temat grupy osób „dorabiającej sobie” na spekulacji opartej na bezpośrednich kontaktach z zagranicą. Wykorzystywana jest w tej działalności wymiana grup studenckich patronowana przez ZSP /uprzednio przez SZSP/ na szczeblu wydziałowym, jak i uczelnianym. Trudno jest mi podać w tej chwili konkrety, lecz pragnąłbym zwrócić uwagę na następujące fakty:

            1 Wśród studentów krążą głosy o istnieniu zorganizowanej grupy zaangażowanej w tego typu działalność; jest to grono osób, które ponoć bez żadnych skrupułów wstąpiło od początku do ZSP, otwierając sobie tym samym drogę do niezwykle bogatych kontaktów zagranicznych, które ZSP przejęło po rozwiązaniu SZSP.

            2 Grupa ta ma swojego przywódcę nazywanego „Wodzem”, według mojego wstępnego rozeznania jest to student Wydziału Handlu Zagranicznego o nazwisku BIERNAT; mówi się, iż dorobił się on na tej działalności milionowej fortuny /?/; w jednej z rozmów była mowa o dwóch willach /?/;

            3 Przedstawiciele tej grupy brali prawdopodobnie udział we wszystkich kilkuosobowych delegacjach wysyłanych przez SZSP /ZSP/ w ostatnim czasie; krążą głosy o odłączaniu się członków tych delegacji i realizowaniu „własnego” programu, opartego prawdopodobnie na odwiedzinach RFN lub Austrii;

Podejrzewam, iż nie chodzi tu o zwykły przemyt artykułów do/z Polski /acz niektórzy studenci regularnie wracając do Polski przywożą maksimum dopuszczalne przez przepisy celne- kawy, czekolady, pończoch itp.- oczywiście w celach handlowych/, lecz o bardziej wyrafinowane metody i znacznie większą skalę obrotów. Przypuszczenie to opieram na fakcie, z którym zapoznałem się w trakcie pobytu z grupą studencką w Szwecji jako opiekun. W grupie tej miałem studenta V roku /Andrzej Klipo/, który wtajemniczył mnie w jeden z mechanizmów zbywania towarów zagranicznych do dalszej sprzedaży w Polsce. Polega on na wywożeniu z Polski waluty i wpłacaniu jej za granicą na konto austriackie firmy „Billa” organizującej wysyłkę paczek żywnościowych do Polski. Wywożone pieniądze są wpłacane w kwotach po ok. 30 dol., przy czym każdy przekaz ma innego adresata w Polsce /co świadczy o istnieniu zorganizowanej siatki odbiorców tych towarów/. Zamówienia mogą dotyczyć konkretnych towarów, wysyłanych wówczas do Polski z Wiednia lub tylko otworzenie rachunku, na podstawie którego można realizować zakupy bezpośrednio w Warszawie /magazyny tej firmy są w Warszawie przy ul. Broniewskiego/.

            Pewnymi informacjami mogliby również służyć opiekunowie poprzednich grup wyjeżdżających do Szwajcarii /St. Gallen/, Francji itp.

            Osobiście prosiłbym o niemieszanie /a przynajmniej zbyt szybkie/ osoby, która mi przekazała pewne informacje w tej sprawie w czasie wspólnego wyjazdu.

14 MAJA 1983                                                          Ch.

– k. 55 Sytuacja społeczno-polityczna w SGPiS, do użytku służbowego

            Wydaje się, że oceny takiej nie można dokonać w sposób jednoznaczny. Gdyby wziąć pod uwagę jej zewnętrzne objawy, można byłoby mówić o pełnym spokoju w Uczelni i braku jakichkolwiek powodów do niepokoju. Gdyby uwzględnić co niektóre głosy, czasami dobiegające Uczelnię w formie plotek, to należałoby przyjąć, iż w SGPiS istnieje dobrze zakonspirowana, silna struktura organizacyjna /o charakterze podziemnym/, oparta o byłych działaczy „Solidarności” i NZS. Tego drugiego stanowiska radziłbym nie lekceważyć, mimo wszelkich zewnętrznych objawów mogących świadczyć o jego nieprawdziwości.

            Sytuacja wydaje się być zróżnicowana w tym względzie w zależności od środowisk i wydziałów. Środowisko pracowników samodzielnych wydaje się być bierne i poza swoimi obowiązkami naukowo-dydaktycznymi i funkcjami administracyjnymi jest raczej niewidoczne. Młodsza kadra naukowa jest podzielona, wydaje się, że w tej grupie należy szukać aktywu ewentualnej „opozycji”. Szczególne ciągoty ku kontestacyjnemu stanowisku w tym środowisku obserwuje się wśród kadry wydziałów ES i FiS oraz w katedrze Prawa przy Wydziale MW.

            W środowisku studenckim panuje marazm, brak aktywności i raczej powszechne niezadowolenie z rozwoju wypadków politycznych po 13 grudnia. W prywatnych rozmowach jest w ogóle trudno znaleźć większe grono osób, które pozytywnie wyrażałyby się o obecnym programie wyjścia z kryzysu politycznego, społecznego i ekonomicznego w Polsce.

            W wyniku zmian, jakie nastąpiły po 13 grudnia najbardziej wzmocniły się władze administracyjne Uczelni i Wydziałów /szczególnie Rektor i Dziekani/ oraz osoby powiązane z resortem MSW. Bardzo słaba jest organizacja partyjna, szczególnie na szczeblu Wydziałów. Funkcje sekretarzy są z reguły w rękach młodych działaczy partyjnych, których siła przetargowa wobec silnych Dziekanów jest naprawdę znikoma. Zwróciłbym uwagę na oznaki zmęczenia wśród autentycznych, ideowych i uczciwych działaczy partyjnych, co może bardzo negatywnie odbić się na składzie władz partyjnych i popularności partii w Uczelni [sic] już w najbliższej kadencji. Jednocześnie wśród członków partii panuje bardzo zła opinia na temat aparatu partyjnego, szczególnie szczebla dzielnicowego i warszawskiego, dalej zupełnie oderwanych od bazy partyjnej.

            W SGPiS nie znalazła uznania nowa formuła związków zawodowych. Nieliczna grupa inicjatywna składa się z byłych działaczy ZNP nie cieszących się zbyt dużym autorytetem i nie rokuję im raczej sukcesów w budowie struktury związkowej w Uczelni. Istnieje natomiast zainteresowanie odbudową struktur samorządnościowych w środowisku studenckim i pracowniczym. Wydaje się, że jest ono kreowane w dużej mierze przez opozycję widzącą w tych strukturach możliwość wpływu na ośrodki decyzyjne w SGPiS, lecz również popierane przez środowisko studenckie.

            Niezadowolenie wywołują również, szczególnie wśród młodszej kadry naukowej, relatywnie niskie płace nauczycieli akademickich. Powodują one również nagminny ciąg pracowników do różnych chałtur, co odbija się negatywnie na ich działalności naukowo-dydaktycznej.

            Uważam, iż dużym błędem było nieufne, a czasami wręcz wrogie ustosunkowanie się części osób kierujących Uczelni [sic] lub mających w okresie stanu wojennego wpływ na jej kierowanie do osób, które złożyły legitymacje partyjne w ostatnich dwóch latach. Jest wśród tych ostatnich wiele cieszących się autorytetem, uczciwych i pryncypialnych i występowanie przeciwko nim nie przynosi nikomu zysków.

            Ze spraw, które mi się wydają ważne, zwracam jeszcze uwagę na niezwykle dużą aktywność w Uczelni osób pochodzenia żydowskiego. Są obecni w kolegium rektorskim, kolegiach dziekańskich i sekretariacie KU PZPR; z drugiej strony było ich dużo wśród działaczy „Solidarności” i NZS. Odnoszę wrażenie, że podziemne struktury opozycyjne są doskonale poinformowane o wszystkim, co się dzieje w ośrodkach dyspozycyjnych Uczelni.

            14 MAJA 1983                                                                      Ch.

– k. 72 Notatka z przeprowadzonego spotkania ze współpracownikiem „Christophere”, Tajne, Egz. poj.

1 Cel spotkania

1 Omówienie aktualnej sytuacji współpracownika i perspektyw pozostania na kolejny rok w RFN.

2 Postawienie zadań

2 Miejsce i czas spotkania

Spotkanie odbyło się 27.07.1990 r. w kawiarni „HORTEX” przy Pl. Konstytucji w Warszawie. /W dniu 28.09.1990 r. rozmawiałem z „CHRISTOPHEREM” telefonicznie podczas jego pobytu w Warszawie z okazji zorganizowanego na SGPiS seminarium polsko-niemieckiego/.

3 Przebieg spotkania

Współpracownik poinformował, że:

– w jego sytuacji zawodowej i rodzinnej nie zaszły zmiany;

– kończy intensywnie swoją pracę habilitacyjną, co będzie stanowić zasadniczy argument do przedłużenia na następny rok stypendium na Uniwersytecie w Münster. /28.09.1990 r. powiadomił, że sprawa ta jest na dobrej drodze/.

– prowadzenie pracy typowniczej w środowiskach akademickich, w których przebywa, jest w coraz większym stopniu utrudnione z uwagi na wzrost szowinistycznych nastrojów wielkoniemieckich i niechętnych Polsce- kreowany jest tam obraz Polski jako kraju zacofanego i nieodpowiedzialnego.

Realizując wcześniej otrzymane zadania „CHRISTOPHERE” zdobył i przekazał:

– 5 kompletnych materiałów nt. integracji w różnych działach transportu obu części Niemiec i dalszych planów w tym zakresie /W PI materiały zostały ocenione jako cenne i wartościowe/.

– 3 szczegółowe mapy Münster i okolic /W PI zostały ocenione jako cenne/.

Przypomniałem współpracownikowi zadania uzyskiwania materiałów informacyjnych nt. integracji komunikacyjnej Niemiec i planów w tym zakresie, a szczególnie tworzenia nowych rozwiązań komunikacyjnych ukierunkowanych na Wschód.

Zabroniłem wykonywania jakichkolwiek notatek i zapisków o charakterze kompromitującym.

Współpracownik nie stwierdził symptomów mogących świadczyć o jego dekonspiracji lub zagrożenia bezpieczeństwa.

4 Wnioski i propozycje

1 Współpracownik tkwi w czysto niemieckim środowisku specjalistów od spraw komunikacyjnych i ma co najmniej jeszcze przez najbliższy rok możliwość uzyskiwania informacji w interesującym nas zakresie.

2 „CHRISTOPHERE” zajmuje aktywną, zaangażowaną postawę przy realizacji naszych zadań.

3 Przy realizacji zadań współpracownik poniósł realne koszty przekraczające 50 DM. Biorąc pod uwagę jego aktywność należy sądzić, iż przywiezie na następne spotkanie materiały, które zakupi, skopiuje itp. Proponuję w związku z tym refundację w/wymienionemu kosztów realizacji zadań w wysokości 200 DM.

4 Na kolejne spotkanie umówiłem się ze współpracownikiem w kraju w styczniu 1991 r.

[mjr dr Jerzy GRYZ] 90.10.20

                                               [płk dypl. Zdzisław ŻYŁOWSKI]

                                                           90/12/12

                                                                                   [płk mgr Konstanty MALEJCZYK]

Zbigniew Kostecki- kariera wieloaspektowa

Nie słyszałem, aby do dzisiaj uporano się z problemami w MSZ, mam poważne wątpliwości, czy nastąpiła tam jakakolwiek zmiana. Kostecki ma już grubo ponad 60 lat, czy stanowisko kierownika wydziału w Szwajcarii jest dla niego odpowiednie? W teczce Kosteckiego splata się mnóstwo wątków. Jeśli chodzi o lustrację, Kostecki złożył Oświadczenie w 2008 r. jako członek służby zagranicznej. Dopiero po 2,5 roku wydano Postanowienie o pozostawieniu sprawy bez dalszego biegu. Kierownictwo IPN zasłania się kruczkiem prawnym i odmawia podania, jakie Oświadczenie złożył Kostecki. Sam Kostecki w ogóle nie podjął tematu, mimo że pisałem na mail służbowy. Można przypuszczać, że Kostecki przyznał się do współpracy. Jednak udostępniona spreparowana teczka nie nosi śladów czytania przez pracowników pionu lustracyjnego. Po drugie w teczce osobnym wątkiem jest kariera partyjna Kosteckiego, w zasadzie nie zazębia się ona z karierą współpracownika. Po trzecie Kostecki zrobił doktorat, co świadczy o dużo wyższych ambicjach niż kierownik wydziału w Bernie. Po czwarte jego losy są ciekawym przyczynkiem do dziejów Mokotowa. Przyjęło się uważać, że wszystkie tamtejsze wille rozdzielili sobie członkowie nomenklatury KC. W teczce Kosteckiego spotkała mnie niespodzianka- on się w taką willę wżenił! Sieroty po Radzie IPN w pionie naukowym, mogłyby zamiast studiów gender pouprawiać badania lokalne dot. resortowych wnuków.

Na koniec informuję Państwa, że teczka, z której pochodzą poniższe dokumenty, do końca leżała w Zbiorze zastrzeżonym IPN.

– k. 54 Meldunek z przeprowadzonego werbunku kandydata na współpracownika ps. Br-3

            W dniu 22 bm. zgodnie z poleceniem Centrali przeprowadziłem spotkanie z Br-3 [dopisek- Kosteckim], w czasie którego przeprowadziłem z w/w rozmowę werbunkową.

Rozmowa werbunkowa odbyła się w parku, a dalsza część spotkania w restauracji i podczas spaceru.

            Propozycję współpracy kandydat przyjął ze spokojem i po wysłuchaniu, czego się od niego oczekuje, wyraził zgodę. Stwierdził, że już wcześniej myślał o takiej pracy i obecnie przedstawioną propozycję uważa za wyróżnienie.

Podczas rozmowy powiedziałem mu, że zadania, jakie go oczekuję, są zgodne z jego możliwościami i zakresem pracy zawodowej, wiedzy oraz zainteresowań /sprawy rejonu działania/. Podkreśliłem, że jego wiedza i zebrane dotąd materiały o rejonie działania będą bardzo przydatne- m.in. dyslokacja magazynów na wypadek zagrożenia, system zaopatrzenia w wodę oraz sprawy polityczne i gospodarcze RFN i w tym kontekście kraju urzędowania.

            W/w wyraził tylko wątpliwość, czy współpraca nie będzie kolidowała z jego marzeniami o pracy w MSZ i poświęceniu się zagadnieniom rejonu działania i RFN oraz czy nie będzie przez to zajęty całymi dniami poza domem. Wyjaśniłem mu, że instytucja, którą reprezentuję, nie będzie przeszkadzała w jego planach, a są one nawet korzystne z punktu widzenia Centrali. Powiedziałem mu również, że obciążenie wynikające z realizacji zadań dla Centrali nie odbije się na jego życiu rodzinnym i zawodowym.

            Podczas rozmowy zapoznałem w/w z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa i konspiracji oraz ustaliłem, że po jego urlopie w kraju urzędowania /01-10.08/ spotkamy się ponownie w celu przekazania mu dalszych informacji w tym zakresie.

            W dniu 23 bm. w/w podpisał w mojej obecności deklarację o współpracy u siebie w pokoju, w pracy oraz wypełnił ankietę personalną.

Zaproponował dla siebie ps. „ROBERT”.

W załączeniu: ankieta personalna na 8 ark.

                                                                                              GRZEGORZ

1 GRZEGORZ [dopisek- por. Brodniewicz] przeprowadził werbunek właściwie. Dał on Br-3 [dopisek- Kosteckiemu] do podpisania prowizoryczną deklarację, ażeby formalnie i jednoznacznie sprawę załatwić, gdyż Br-3 [dopisek- Kostecki] nie planuje w najbliższym czasie przyjazdu do kraju. Proponuję jednak, aby przy jego najbliższym pobycie w kraju dać mu do podpisu właściwą deklarację.

Deklarację podpisaną przez Br-3 prześlę następną pocztą.

2 W najbliższym czasie zostanie opracowany i przedstawiony do akceptacji Centrali plan przeszkolenia współpracownika.

                                                                                                           B A R C Z /…/

– k. 75 Deklaracja o współpracy

            Ja, niżej podpisany Zbigniew Kostecki oświadczam niniejszym, że zobowiązuję się dobrowolnie do współpracy z polskim wywiadem wojskowym.

            Jednocześnie oświadczam, że wszelkie osoby, sprawy i zdarzenia związane z moją współpracą z wywiadem wojskowym zachowam w najgłębszej tajemnicy i nie wyjawię ich nikomu, nawet w przypadku stosowania wobec mnie przemocy i siły fizycznej.

                                                                                  [parafa]

                                                                                  1987.07.23

– k. 79 Załącznik dot. szkolenia współpracownika ps. Robert, 24.09.1987

            Informujemy, że podczas ostatniego pobytu „Roberta” w kraju przeprowadzono z nim szkolenie w zakresie:

– typowania i rozpracowania kandydatów,

– zasad wyszukiwania źródeł informacji, ich organizowania oraz sposobów wykorzystania,

– problematyki dotyczącej OPT,

– informowania o sytuacji wewnątrzniemieckiej, współpracy RFN w ramach NATO, polityki społecznej, gospodarczej i militarnej RFN i Berlina Zachodniego.

            Tym samym zakończono realizację planu szkolenia „Roberta” [dopisek- Kostecki] opracowanego przez „Grzegorza” [dopisek- por. Brodniewicz].

            W następnej poczcie prosimy o przekazanie propozycji wykorzystania najbliższego pobytu „Roberta” [dopisek- Kostecki] w kraju tj. w połowie października br.

/…/

– k. 99 pismo do Kmdra mgra Stanisława Terleckiego, Tajne, Egz. nr 2

            Uprzejmie proszę Obywatela Komandora o spowodowanie wydania pozytywnej decyzji dot. mianowania naszego współpracownika ob. Zbigniewa KOSTECKIEGO na stanowisko attaché handlowego ds. ekonomicznych z chwilą wpłynięcia takiego wniosku do Ministerstwa Handlu Zagranicznego.

Ww. zajmuje obecnie stanowisko Kierownika Zespołu Usług Budowlano-Montażowych w BRH Ambasady PRL w NRD.

            Jednocześnie informuję, iż ww. należy do wyróżniających się współpracowników Zarządu II, a objęcie nowego stanowiska w sposób zasadniczy zwiększy jego możliwości realizacji zadań na rzecz Centrali.

                                                                       Płk mgr Zbigniew WOROŻBIT

                                                                       Dnia 1988 03.28

– k. 103 Załącznik dot. współpracownika ps. Robert z 30.08.1988 r., Tajne

            Informujemy, iż do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy sprawozdania Roberta [dopisek- Kostecki] z podróży do Paryża, dotyczącego rozpoznania sytuacji na przejściach granicznych w zakresie odprawy celno-paszportowej, kontroli pasażerów i pojazdów, mimo postawienia takiego zadania. Świadczy to dobitnie o niefrasobliwym stosunku współpracownika do stawianych mu zadań.

W związku z powyższym zwróćcie mu ostrą uwagę na niewłaściwość takiego postępowania oraz przypomnijcie, iż to dzięki staraniom Centrali otrzymał nominację na stanowisko attaché handlowego.

            Oczekujemy, iż w zwrotnej poczcie otrzymamy stosowną notatkę w ww. sprawie. /…/

– k. 130 Załącznik dot. współpracownika ps. Robert, 02.1990 r., Tajne

            Zgodnie z przyjętą praktyką w macierzystej instytucji ROBERTA winien on na ok. 3 miesiące przed zakończeniem rotacji otrzymać propozycję stanowiska i wykorzystania go po powrocie do kraju.

Centrala może ewentualnie zaangażować się w uplasowanie współpracownika dopiero wtedy, gdy nie otrzyma on takiej propozycji lub będzie ona niezgodna z potrzebami Centrali i przygotowaniem merytorycznym w/w. Pomoc w powyższej sprawie uzależniona będzie od wyników pracy ROBERTA i możliwości Centrali wobec zmian zachodzących w systemie gospodarczym i politycznym kraju. /…/

– k. 131 Zadania na rok 1990 dla Roberta

1 W obserwacji przemian społeczno-politycznych w NRD proszę szczególną uwagę zwrócić na: programy partii koalicji rządzącej, a w szczególności stanowiska w sprawie wojskowo-politycznych aspektów zjednoczenia; stosunków z RP; granicy na Odrze i Nysie; stosunków UW-NATO; kwestii bezpieczeństwa ogólnoeuropejskiego; różnice stanowisk oraz sprzeczności pomiędzy poszczególnymi ugrupowaniami.

2 Wykorzystując służbowe i osobiste kontakty w środowiskach partyjnych, rządowych i CD uzyskiwać:

– oceny wydarzeń w Polsce oraz oceny i komentarze polskich inicjatyw i przedsięwzięć w polityce zagranicznej i wewnętrznej;

– informacje wyprzedzające o zamierzeniach władz w kwestiach politycznych i wojskowo-politycznych, polityki kadrowej, stosunków z Polską, przedsięwzięć zjednoczeniowych;

– oceny i komentarze dot. przebiegu wizyt przedstawicieli władz RP ze szczególnym uwzględnieniem aspektów politycznych, gospodarczych i wojskowych oraz ich wpływu na stan stosunków dwustronnych;

– informacje o zamierzeniach i podejmowanych przedsięwzięciach czynników politycznych i rządowych RFN w sprawie zjednoczenia.

3 Poszerzać i rozwijać kontakty osobiste w kręgach politycznych, zwracając szczególną uwagę na te osoby, które mają lub mogą mieć dostęp do informacji poufnych.

4 Typować spośród tego grona interesujące osoby, których pozycja może zapewnić im miejsce w życiu politycznym kraju, również po zjednoczeniu Niemiec.

5 Wybrać i opisać elementy systemu łączności.

Zadania przyjąłem do realizacji [parafa] /…/

– k. 159 Ocena pracy wsp. Roberta w rezydenturze OST

            W okresie swojej działalności w składzie rezydentury Ost Robert był współpracownikiem zdyscyplinowanym i dość aktywnym w pracy informacyjnej. Zlecane mu zadania starał się wykonywać sumiennie i terminowo. Dostarczał materiały i informacje, do których miał dostęp z racji zajmowanego stanowiska. Wykonywał także- na polecenie- notatki i analityczne opracowania z zakresu swojej pracy zawodowej. Chętnie wykonywał zlecone mu tłumaczenia różnych materiałów informacyjnych.

            Miał natomiast trudności w realizacji zadań operacyjnych, w szczególności w wyszukiwaniu i organizowaniu nowych źródeł zdobywania informacji oraz nawiązywaniu interesujących kontaktów osobowych. Podkreślić jednak należy, że jego możliwości w tej dziedzinie były dość ograniczone. Zajmowane przez niego stanowisko nie stwarzało bowiem korzystnych warunków do nawiązywania i utrzymywania zbyt licznych kontaktów osobowych poza miejscem zatrudnienia.

            Robert jest dobrym fachowcem w swoim zawodzie. Bardzo dobrze przygotowany pod względem merytorycznym. Jest pozytywnie oceniany przez przełożonych po linii oficjalnej.

            Jego zdyscyplinowanie i wykazywana chęć do współpracy pozwalają na wniosek, iż może on być nadal wykorzystywany jako współpracownik.

            Robert zasługuje również na pomoc z naszej strony przy wyszukaniu właściwego zatrudnienia, odpowiadającego jego kwalifikacjom zawodowym.

                                                                                              Barcz /…/

Prezes IPN drażni się z petentami

W nowoczesnej administracji (po 1990 r.) obywatel zyskał nowe prawa- do nazywania go klientem wzorem korporacji, a nie petentem, którego łaskawie ktoś wysłucha. Od dawna nie spodziewam się, abym był traktowany w IPN jako klient, ale Prezes IPN przesadza w urabianiu sobie opinii publicznej.

Kilka tygodni temu opublikowano w sieci wywiad z Ww., który narzekał, że nikt nie jest zainteresowany udostępnieniem teczek ze zlikwidowanego Zbioru zastrzeżonego. To nieprawda.

Po pierwsze, jak mam się interesować zlikwidowanym Zbiorem zastrzeżonym, skoro baza Archiwum Cyfrowe nie ma opcji wyszukiwania „teczki włączone ze zlikwidowanego Zbioru zastrzeżonego”. Jest opcja księga nabytków, ale w niej podaje się także tysiące rekordów „darów” o niskiej wartości historycznej, zwłaszcza w porównaniu do ww. materiałów. Wyszukiwanie w ten sposób jest żmudne i nieefektywne. W swoim czasie pochylono się na tą problematyką i sygnatury teczek wyłączonych z istniejącej jeszcze „Zetki” udostępniono en masse. Link do tych sygnatur nawet chyba jeszcze wisi w sieci. Drugim rzutem „zetek” się już nie „zaopiekowano”, co tłumaczę, że wszyscy p.o. przestali być p.o. i nie musieli się już starać.

Ja dotarłem do „najnowszej zetki” w sposób najprostszy tj. od 2001 r. żmudnie wbijam w czytelnianej bazie nazwiska osób, które podejrzewam na 99% o współpracę z komunistycznymi ss i miałem już chwile zwątpienia. Jednak ostatni miesiąc przyniósł kilka miłych niespodzianek m.in. radnego KLD/PO z Wawra (dlaczego wojsko trzymało go z „Zetce” do 2017 r., to jakieś czary). Trafił się także były minister ON, więc w sumie kilkanaście sztuk zamówiłem. Okazało się, że nie jest sztuką zdobyć sygnaturę dawnej „zetki”, ale sztuką jest po zamówieniu dożyć udostępnienia. Chyba żadnej teczki nie otrzymałem w 7-dniowym ustawowym terminie.  To rozumiem, przecież nie jestem członkiem Kolegium, aby otrzymywać teczki na drugi dzień od ich „odtajnienia”. Ale miesiąc dla nieużytkowanej teczki to dużo, zwłaszcza, że nawet ja przejdę te kilkanaście kilometrów z magazynu na ul. Kłobuckiej do czytelni na Pl. Krasińskich w kilka dni.

Do tego dochodzi problem, że spora część teczek jest w użytkowaniu służbowym, więc słowa Prezesa o braku zainteresowania w ogóle nie odnoszą się do „historyków IPN” (obelga),  którzy nigdy nie są petentami w tej instytucji i którym wolno przeglądać cudze materiały np. jeden z wybitnych historyków IPN teczkę Kulki przetrzymywał kilka miesięcy, a w poczcie kilka razy znalazłem, że są wysyłane monity. Pracownicy IPN w większości miło spędzają czas na monitowaniu zamiast na kopiowaniu akt (one śmierdzą!).

Kolejną sprawą, która zniechęca petentów do korzystania z akt, jest panujące tam kumoterstwo. Polega ono na tym, że K. wprowadzony do centrali przez C. melduje mu, że od jutra dostępna jest teczka D., więc C. dorobił sobie wierszówką tydzień po wyciągnięciu teczki z zetki, a ja dziękuję za okruchy z pańskiego stołu.

Ponadto w drodze dostępu do informacji publicznej zapytałem Wydział Komunikacji Społecznej o zestaw sygnatur dawnej „zetki”. Minęło już 20 dni, ale chyba jeszcze tam nie zrozumieli, że nie pracują w prywatnej firmie.

Podsumowując mogę polecić władzom świetnie działający zespół piarowski, który przygotował wywiad Prezesa. Ja traktuję go jako ustawkę, dopóki rzetelny dziennikarz nie zmusi Prezesa do odpowiedzi na pytanie zadane na początku 2016 r.,  co z dyrektorem Eislerem, skoro jest na niego tyle skarg.

 

Celebrytka, czyli znaleziono aktywa WSI

W tym tygodniu napiszę dla Państwa tylko dwa razy, za to o pieniądzach. Przecież rachunki za prezenty mocno uderzyły nas po kieszeniach. Aby przygotować się „na zajączka”, proponuję odnaleźć wujka/stryjka w WSI.

Na marginesie likwidacji WSI stwierdzano, że najlepsze „aktywa” wyprowadzono przed wkroczeniem Macierewicza. Po zapoznaniu się z dziejami rodziny obydwu P. mniemam, że rozprowadzono je po rodzinach żołnierzy.

Pułkownika poznałem w sytuacji nietypowej, a mianowicie w przychodni Cepeleku, co oznacza, że żyje on nad wyraz oszczędnie i to jeszcze przed reformą Błaszczaka. Nie mogę wykluczyć, że Płk szukał tam czapkowania- pracownicy Cepelek nieustannie tytułowali go stopniem wojskowym. Początkowo myślałem, że to zwykły politruk, jakich w Warszawie wielu. Jednak z teczki osobowej wynikało, że karierę zawodową uwieńczyła służba w WSI. Urodził się w 1957 r. i skuszony stypendium dostał się na studia psychologiczne na Wojskowej Akademii Medycznej. Myślę, że na psychologię cywilną by się nie dostał, a tu i tytuł, i pieniądze (PRL), i mieszkanie w „elitarnym” osiedlu. Służbę rozpoczął w Okręgowej Pracowni Psychologicznej WOW na Marsa 51- 1982 r. (pewnie wyleczył Mazgułę z traumy stanu wojennego). W 1985 r. zamieszkał na Horbaczewskiego 7, to jest to elitarne osiedle z Alejami Bieruta i Zawadzkiego. Prawdziwy zwrot w karierze nastąpił w 1988 r., gdy Komisja w składzie Zenon Kozłowski, Wiesław Koprowski, Józef Kurosad, Julian Żurek „wzmocniła obsadę” przychodni Zarządu II Sztabu Generalnego (tu chyba leczą szpiegów po zagranicznych niepowodzeniach). W zasadzie jest to ostatni wpis w teczce. Istotne jest, że do końca teczki nie ma informacji o jego własnych dzieciach.

Drugi P. nazywa się identycznie jak Płk i wywodzi rodowód z tego samego miasteczka, z ulicy 1 Maja 15. Kariera zawodowa bratanka jest opisana w tabloidach, dorobił się milionów. Skoro tabloidy nie mogą się zdecydować, czy handluje on kożuchami czy używanymi samochodami, sądzę, że za finansowym awansem bratanka stoi Płk; przelał na niego uczucia i przypadającą działkę z aktywów Firmy. Po prawdzie bratanek znany jest wyłącznie ze swojego ślubu.

Dla zaspokojenia schadenfreude stwierdzam, że Płk przepracował całe życie w przychodniach, ale nikt mu tam nie powiedział, że praca siedząca niszczy kręgosłup. Rehabilitowanie kręgosłupa w wieku 69 lat to ma sens raczej towarzyski.

Andrzej Malina- 101 lat CWKS Legii Warszawa

Ze skromności zapomniałem wczoraj Państwu napisać, że tekst o Malinie zapoczątkował u mnie cykl publikacji z okazji 101 rocznicy powstania CWKS Legia Warszawa. Będą ukazywać się nieregularnie, a wszystkich bohaterów tych tekstów połączyła uwaga oficerów Wojskowej Służby Wewnętrznej.

Przypuszczam, że zabrakło Państwu we wczorajszym tekście stanowiska głównego zainteresowanego. Gdy dyrektor Malina jeszcze myślał, że chodzi o zwyczajną publikację w stylu Żakowskiego czy Bołby, chętnie podzielił się ze mną dwoma adresami poczty elektronicznej. Gdy zacząłem zadawać pytania, nabrał wody w usta, mam nadzieję, że się nie zatchnął.

O naświetlenie sprawy Oświadczenia lustracyjnego poprosiłem IPN. Pracownicy IPN, ponieważ nie musieli nic więcej, podali tylko datę złożenia Oświadczenia, z czego dla sprawy nic nie wynika. Za drugim podejściem dowiedziałem się także, że prokurator IPN Postanowieniem uznał Oświadczenie lustracyjne Maliny za zgodne z prawdą. Ponieważ akta udostępniono mi na płycie, to nie widziałem Karty kontrolnej i nie mam pewności, czy prokurator miał teczkę w ręku. Czekam na odpowiedź w tej sprawie, ale wątpię w to, czy pracownicy IPN „muszą” mi podać te dane. Zasadniczą kwestię w tej sprawie udało mi się ustalić poza IPN: Malina złożył przed wyborami w 2010 r. NEGATYWNE Oświadczenie lustracyjne, więc teraz szkoda mu było czasu na powtarzanie się.

Jeśli dobrze Państwo poszukają, to znajdą, w której bielańskiej szkole Malina jest wicedyrektorem. W zespole szkół uczy się profil dziennikarski, na pewno epatują dociekliwością, ciekawością świata, ciekawością ludzi i rzetelnością.

Cdn