Archiwa tagu: politechnika warszawska

Córka leśnika, Mazura z Mazur

Pierwsze moje skojarzenie z córką leśnika, to koperta od Szyszki do Błaszczaka. Jednak dzisiaj publikowane dokumenty dedykuję samorządowcom. Niżej opisana „córka leśnika” do wyborów pracowała na stanowisku Naczelnika w Starostwie Powiatowym, na terenie woj. Warmińsko-Mazurskiego. Jej stanowisko nie jest objęte lustracją, wymienienie jej nazwiska na tzw. liście Wildsteina świadczy, że ciągnie swój do swego. Za najważniejszą informację zamieszczoną w teczce uważam tę o „skierowaniu na studia”, bez egzaminu, bez punktów za pochodzenie, po prostu władza jednym studia fundowała, a innym nie.

– Wniosek o opracowanie kandydata na tw, Warszawa 18.01.1978 r., Tajne spec. znaczenia

/…/ Kandydatka jest studentką I roku na Wydziale Inżynierii Sanitarnej i Wodnej PW, a zatem perspektywicznie może udzielać informacji przez okres 4 lat. W przypadku wyrażenia zgody na współpracę może zabezpieczać spotkania konwersatoryjne w jednym z pozostających w naszym zainteresowaniu ośrodków DA oraz udzielać informacji z terenu Wydziału DS. /…/

k. 13 Wniosek do Nacz. Wydz. III o wyrażenie zgody na przeprowadzenie rozmowy operacyjnej z kandydatką na tw z 1.03.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

/…/ W trakcie prowadzonego opracowania ustalono, że wym. w miejscu zamieszkania cieszy się dobrą opinią, jest zdolna, spostrzegawcza, wnikliwa, potrafi logicznie myśleć, koleżeńska i lubiana przez otoczenie. Na studia została przyjęta bez egzaminu na podstawie skierowania.

Ojciec, Bolesław /…/, jest członkiem PZPR i pracuje jako leśniczy w Leśnictwie „Waszeta”. Matka, Maria /…/, pozostaje na utrzymaniu męża Oboje w miejscu zamieszkania cieszą się nienaganną opinią. Nie stwierdzono powiązań z klerem, ani z obywatelami kk.

Ponieważ wym. jest studentką PW, Wydział Inżynierii Sanitarnej i Wodnej i mieszka w DS, posiada zawsze naturalne możliwości zapewnienia operacyjnej kontroli poprzez udzielanie informacji z terenu Uczelni i Akademika. Ponadto, w przypadku wyrażenia zgody, może być wprowadzona i wykorzystana do operacyjnego zabezpieczenia jednej z grup konwersatoryjnych DA, pozostającej dotąd poza naszą kontrolą.

W związku z powyższym planuje się przeprowadzenie rozmowy operacyjnej z ob. /…/ celem:

– poznania jej poglądów i zapatrywań na obecną sytuację społeczno-polityczną w kraju

– zorientowania się w charakterze i zakresie prowadzonych przez nią kontaktów towarzyskich i koleżeńskich

– potwierdzenia jej przydatności do współpracy w charakterze TW

– umówienia się na następne spotkania w przypadku uznania, że wykazuje pozytywny stosunek i posiada odpowiednie predyspozycje celem pozyskania na TW.

Rozmowę planuje przeprowadzić w kawiarni po wcześniejszym telefonicznym umówieniu się na spotkanie.

                                                                        Mł. Inspektor Wydziału III

                                                                           szer. Zygmunt Petka

– k. 17

/…/                                                                                       W-wa, dn. 9.03.1978 r.

W-wa

Kopińska 2/16

Zobowiązuję się do zachowania w tajemnicy treści i faktu rozmowy przeprowadzonej z funkcjonariuszem SB, jak również informacji uzyskiwanych i przekazywanych w trakcie spotkań.

                                                                                                    H/…/

– k. 27 Notatka służbowa, Warszawa 24.05.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

W dniu 23.05.1979 r. odbyłem spotkanie kontrolne z tw ps. „MARIA” pozostającym na kontakcie kpr. Zygmunta Petki. Spotkanie miało miejsce w kawiarni „Pod Samowarem”. TW na spotkanie przyszedł punktualnie. Przekazał informację ustną dotyczącą ostatniego spotkania konwersatoryjnego, które odbyło się w kościele św. Jakuba w dniu 20.05.1979 r.

W trakcie spotkania tow. Petka przeprowadził z tw rozmowę wyjaśniającą w związku z odwoływaniem przez niego spotkań /poprzednie spotkanie miało miejsce w dniu 31.03 br./. TW powiedział, że do kościoła św. Jakuba uczęszczał regularnie- nie stwierdził jednak wystąpień mających charakter polityczny, jak również prób kolportażu literatury bezdebitowej. Tego typu faktów nie zaobserwował także na terenie Uczelni i Domu Studenta mieszczącym się przy ul. Kopińskiej. W związku z tym nie widział potrzeby odbywania spotkań, tym bardziej, że miał znaczne kłopoty na Uczelni związane z zaległościami w nauce powstałymi w minionym semestrze. Prawdą jest, że w dniach, kiedy miał umówione spotkanie, zawsze mu coś wypadało i niestety musiał zmieniać termin. TW został pouczony, że jego zdaniem nieważne informacje mogą mieć dla nas istotną wartość, a w związku z tym zachodzi potrzeba częstszych kontaktów. Na wypadek nagłej potrzeby nawiązania kontaktu podałem tw nr telefonu w domu 45-57-67. W przypadku uzyskania ważnej informacji w czasie wizyty Jana Pawła II w Polsce tw przekaże ją na nr tel. 42-62-18.

W dalszej części spotkania tow. Petka zlecił tw zadania związane z wizytą Jana Pawła II w Polsce. Tw przyjął je ze zrozumieniem. W czasie spotkania tw nie wykazywał oznak zdenerwowania i zdziwienia związanych z poznaniem innego pracownika SB. Chętnie udzielał odpowiedzi na zadawane pytania, traktując je jednak skrótowo.

Tow. Petka spotkanie z tw prowadził dobrze, starając się w czasie rozmowy uzyskać pełną informację. Temu celowi służyły liczne pytania naprowadzające, a także pytania, których celem było rozbudowanie wypowiedzi tw.

                                                                               Kier. Sekcji V Wydz. III

                                                                              por. Paweł Dawidowicz

Wyk. w 2 egz.

1 egz. – teczka personalna tw

2 egz. – teczka pracy tw

Opr. i druk PD/V

– k. 30 Charakterystyka tw ps. „Maria”, Warszawa 30.09.1981 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj., dane

Pozyskana do współpracy 10.03.1978 r. na zasadzie współodpowiedzialności obywatelskiej. Wykorzystywana była do zabezpieczenia spotkań organizowanych przez kler katolicki w ramach działalności duszpasterstwa akademickiego. W okresie od marca 1978 r. do stycznia 1979 r. tw na spotkania przychodziła regularnie, w trakcie których udzielała informacji z zakresu kontrolowanego środowiska. Następnie od stycznia do końca maja 1979 r. nastąpiła przerwa we współpracy /jedno spotkanie w tym czasie/ tłumaczona przez tw kłopotami na Uczelni wynikającymi z zaległości w nauce. Tw utrzymywała, że w tym czasie regularnie uczęszczała na spotkania DA, nie spotkała się jednak z wystąpieniami o charakterze antysocjalistycznym, nie widziała więc potrzeby odbywania spotkań. Kolejny okres współpracy tj. do czerwca 1980 r. nie przyniósł informacji posiadających wartość operacyjną, ponieważ tw uchylała się od uczęszczania na spotkania organizowane w ramach działalności DA, natomiast informacje przekazywane z terenu PW były ogólnikowe. Od czerwca 1980 r. tw nie nawiązała kontaktu mimo kilkakrotnego kierowania listów na adres zamieszkania w DS. Obecnie tw jest studentką V roku /ostatni semestr, studia trwają 4,5 roku/, na Uczelni przebywa sporadycznie, nie posiada więc ścisłego kontaktu ze środowiskiem studenckim.

Tw ps. „Maria” przekazywała informacje w formie ustnej, nie była wykorzystywana w sprawach ewidencji operacyjnej, spotkania odbywano w godzinach 8.00-16.00 i po 16.00, w większości w kawiarniach. Tw wynagrodzona została jeden raz kwotą 1000 zł. Kontrolowana była przez zastosowanie „W”, dekonspiracji nie stwierdzono, odbyto jedno spotkanie kontrolne.

Powodem rozwiązania współpracy z tw jest nierealizowanie zadań związanych z kontrolą środowiska duszpasterstwa akademickiego, a następnie zerwanie kontaktu.

W przyszłości nie może być podjęty na kontakt, nie gwarantuje bowiem prawidłowej realizacji zleconych zadań.

Materiały należy przechowywać w/g kategorii B-30.

Wyk. w 1 egz.                                                   Kier. Sekcji V Wydz. III

teczka pers. tw

Opr. i druk PD/V                                            por. Paweł Dawidowicz

Reklamy

Władysław Findeisen- Wielki Automatyk w Senacie

Kontynuując problematykę, jak głosować na kandydata na urząd prezydencki- Jaruzelskiego, dzisiaj publikuję dokumenty z teczki senatora Findeisena. Mimo że w latach 80-tych był on jednym z najbardziej znienawidzonych przez SB-ecję pracowników naukowych PRL, nie założono mu drugiej teczki, a publikowane dokumenty pochodzą z lat 60-tych.

– k. 25 Raport o wyniku rozmowy z Władysławem Findeisenem do naczelnika Wydz. VII Dep. II MSW ppłka Grubera, Warszawa 2.06.1960 r.

Po uprzednim telefonicznym uzgodnieniu czasu i miejsca spotkania (tel. 21-12-21 wew. 397) o godz. 1430 dn. 31/V rozpocząłem rozmowę z w/w w kawiarni „Stylowa”, której przebieg był następujący.

Zaraz na wstępie „F” zapytał, czego sobie życzę, na co odrzekłem- pomocy. Na to odpowiedział on, że w związku z takim postawieniem sprawy znalazł się w sytuacji, iż chcąc nie chcąc nie może odmówić, ponieważ tego rodzaju pomoc jest konieczna, chociaż z racji poczucia obowiązku obywatelskiego, ale wszystko zależy od tego, czy będzie miał możliwość udzielenia tej pomocy. Wówczas przedstawiłem mu, iż mógłby udzielić tej pomocy poprzez informowanie o naukowcach i specjalistach z państw kapitalistycznych, a wiadomości o nich uzyskuje przecież przez sam fakt obcowania z nimi i nie powinno to sprawiać mu trudności. Z moją opinią na ten temat zgodził się i stwierdził, ze tego rodzaju pomoc chętnie udzieli, ale ma jedno zastrzeżenie. Gdy zapytałem, czy wynika z obawy, aby nasza znajomość nie przekształciła się w nazbyt systematyczną i nie utrudniło mu jego pracy, bo, jak wiem, i bez tego ma dużo pracy, odrzekł, że tego się nie obawia, ponieważ jego kontakty z interesującymi nas osobami są sporadyczne i okresowe, lecz życzy sobie, by nie czyniono żadnych prób wynagrodzenia go za udzieloną nam pomoc, gdyż on dostatecznie dużo zarabia, co wystarcza mu na potrzeby rodziny w zupełności.

W dalszej rozmowie powiedział, że w zasadzie u nas bardzo mało mogą skorzystać wywiady państw kapitalistycznych w dziedzinie nauki, ale niewątpliwie mogą dążyć do uzyskiwania od naszych naukowców jakichś fragmentarycznych informacji o osiągnięciach ZSRR, co w jakimś stopniu może być pomocne w określeniu osiągnięć i kierunków rozwojowych nauki tego kraju.

Gdy zapytałem go, na ile jest związany z Międzynarodową Federacją Automatyki i Kontroli odrzekł, że jest delegatem (członkiem) Komitetu Doradczego tej organizacji, który zajmuje się rozpatrywaniem spraw technicznych. Sama organizacja jako taka jest apolityczna, ale przy obecnym podziale świata na dwa obozy nie jest w stanie odizolować się od polityki. Przy tym jest ona jednak bardziej postępowa niż tego typu inne organizacje Międzynarodowe, ponieważ w skład jej władz wchodzi również przedstawiciel Chin Ludowych, który swego czasu nie otrzymał wizy do USA, gdzie odbyło się posiedzenie Komitetu Wykonawczego.

Z ramienia Polski delegatem (członkiem) Komitetu Wykonawczego IFAG jest prof. Nowacki z Instytutu Badań Energii Jądrowej cieszący się dużym autorytetem naukowym i osobistym na terenie tej organizacji, czego przykładem był chociażby fakt, iż był on mediatorem w sprawie przyjęcia NRD do tej organizacji i uwzględniono wówczas jego postulaty. [dopisek na marginesie- przekazać wyciąg do W. VI-go]

Praca Komitetów Wykonawczego i Doradczego rozpocznie się już w dniu 24/VI br., a Kongres w dniu 27/VI i będzie trwał do 7/VII br. włącznie. Organizacja ta zrzesza przedstawicieli 22 państw.

Na propozycję udzielenia pomocy podczas trwania Kongresu w Moskwie również chętnie się zgodził.

Zapytany o b. prof. Politechniki Warszawskiej – Brynka powiedział, że bliżej go nie znał, ale na podstawie wiadomości, jakie do niego dotarły wie, iż przed kilkoma laty odmówił powrotu do kraju raczej z pobudek natury osobistej i obecnie rzekomo przebywa w Kanadzie. [dopisek na marginesie- W. VI-ty]

W czasie rozmowy powiedział, że nie lubi atmosfery panującej w kawiarniach i mało kiedy w nich przebywa, wobec czego oświadczyłem, że w przyszłości będziemy spotykać się w mieszkaniu prywatnym mając na uwadze LK.

Myśli on kategoriami wybitnie racjonalnymi, a podczas rozmowy jest bardzo powściągliwy, opanowany i małomówny. Nie używa alkoholu i nie pali.

Jest jednostką wybitnie inteligentną.

W związku z przedstawioną sytuacją i z uwagi na to, iż „F” jest młodym, rokującym dużą nadzieję [sic] naukowcem-teoretykiem uważam za celowe utrzymywanie z nim kontaktu niezależnie od wyników … bliższym okresie i proszę o wyrażenie zgody na zarejestrowanie go w bazie kontaktów służbowych.

                                                               of. op. B. Serafin – kpt.

– k. 30 Charakterystyka kontaktu obywatelskiego ps. „Wiktor”, Warszawa 14.10.1961 r., Tajne szczególnego znaczenia

            Został pozyskany do współpracy 4.06.1960 r., a wyrażając zgodę na udzielanie pomocy stwierdził: w związku z postawioną mu propozycją znalazł się w sytuacji, że chcąc nie chcąc nie może odmówić, ponieważ tego rodzaju pomoc jest konieczna, chociaż tylko z jakiegoś poczucia obowiązku obywatelskiego i wobec tego zgadza się pomóc w miarę swoich możliwości.

            Jednak przy tym postawił dwa warunki:

            1 Będzie udzielał pomocy bezinteresownie i z tego tytułu nie chce mieć żadnych korzyści, a gdyby czyniono próby w tym kierunku odmówi pomocy

            2 Chce by spotkania odbywano w prywatnym mieszkaniu, ponieważ nie cierpi atmosfery lokali /kawiarnia/, nigdy w nich nie przebywa i nie chce zmienić dotychczasowego postępowania.

            Dotychczas udzielał ustnych informacji o naukowcach- cudzoziemcach znanych mu jako uczestników Konferencji organizowanych przez Międzynarodową Federację Automatyki /IFAC/ oraz na zapytanie udzielił bardzo wyczerpujących informacji o swoim zastępcy Gosiewskim, który był podejrzany o chęć pozostania za granicą, dokąd miał wyjechać na stypendium. Przy tym należy stwierdzić, że naprawdę wnikliwie i obiektywnie naświetlił sylwetkę i osobowość „G”, a z tego wynika, że jest spostrzegawczy i należycie ocenia ludzi, z jakimi ma styczność. Udzielając informacji czyni to z dużą odpowiedzialnością i z całkowitą szczerością.

            Jest wybitnie racjonalny, powściągliwy, opanowany i małomówny. Nie spożywa alkoholu i nie pali papierosów.

            Mimo młodego wieku cieszy się dużym uznaniem na terenie IFAC-u jako mający przed sobą duże perspektywy naukowe.

Z tej też przyczyny w przyszłości może stać się bardzo cenną jednostką dla naszego aparatu.

                                                                       of. op. B. Serafin – kpt.

[dopisek- Spotkania z „Wiktorem” odbywałem w LK krypt. „Magazyn” [parafa]

– Raport dot. nawiązania kontaktu z „Wiktorem”, Warszawa 18.08.1965 r., Tajne spec. Znaczenia, Egz. poj.

            Komunikuję, że w dniu 10 bm. Nawiązałem kontakt z „Wiktorem”, którym jest FINDEISEN Władysław /…/

2 Cel nawiązania kontaktu

            Kontakt z „Wiktorem” nawiązał w 1960 r. pracownik Dep. II MSW tow. Serafin w okresie Kongresu IFAC-u w Moskwie. Jednostka ta otrzymała od niego szereg informacji ogólnych odnośnie specjalistów zachodnich tj. prof. Olderbugera i dr. H. Chestnut’a z USA, prof. Oppelta i Ruppla z NRF, prof. Eckamana i Cuenod oraz innych. „Wiktor” podał także kilka charakterystyk młodych naukowców polskich, które wyrażały się dużą znajomością psychiki ludzkiej, trafnym określeniem i obiektywnością.

            Na tej podstawie w końcu ub. roku jednostka nasza przejęła materiały z KW. Podstawą do utrzymywania dalszych kontaktów z „Wiktorem” było to, że jest on jak gdyby centralną osobą, wokół której koncentrują się wszystkie problemy związane z rozwojem automatyzacji w kraju. Bierze udział w opiniowaniu planów rozwojowych tej gałęzi przemysłu i nauki. Ostatnio dość często uczestniczy jako ekspert w delegacjach zagranicznych, które omawiają zakupy licencji na środki automatyzacji w krajach zachodnich.

            Po drugie posiada dość szerokie kontakty wśród specjalistów automatyków na zachodzie tak z racji działalności w IFAC-u, jak i innych znajomości.

            Ostatnio czyni starania na wyjazd do USA na roczny staż naukowy w zakresie swojej specjalności.

            Na początku września br. „W” będzie gościł u siebie kilkunastu specjalistów automatyków, którzy przyjadą do Polski na posiedzenie Komisji Edukacyjnej IFAC-u.

            Wszystko to zadecydowało o potrzebie nawiązania kontaktów operacyjnych z „Wiktorem”.

3 Przebieg rozmowy

            Z „Wiktorem” umówiłem się telefonicznie. Przyjął mnie jednak jak gdyby z pewną rezerwą i dość służbowo. Po wysłuchaniu moich dezyderatów oświadczył: „Rozumiem panów wysiłek i w miarę moich możliwości służę pomocą, ale nie potrafię prowadzić wywiadu w pojęciu klasycznym”.

Krótko mówiąc swoją rolę ogranicza do udzielania informacji ogólnych z dziedziny automatyki tj.:

– wstępna ocena uzyskiwanych przez nas materiałów,

– dane o kierunkach rozwojowych tej gałęzi wiedzy,

– dane o firmach.

            Po moim wyjaśnieniu zgodził się także na przekazywanie charakterystyk specjalistów zachodnich, z którymi będzie miał możliwość zapoznawania się.

            Po takim postawieniu sprawy przez „Wiktora” uważałem za niecelowe jego dalsze przekonywanie. Przy tym brałem pod uwagę pozycję „Wiktora” w kraju, która raczej nie pozwala na jego głębsze wykorzystywanie operacyjne.

Nie wykluczonym jest, że po dłuższym okresie czasu „Wiktor” może zmienić swoje stanowisko, gdy bliżej zapozna się z naszą pracą.

            Podane w dokumentach cechy osobiste „W” w pełni potwierdza je moja obserwacja z rozmowy. „W” jest osobnikiem małomównym. Każde wypowiedziane słowo jest dość uważnie analizowane. Wypowiada się zwięźle i treściwie. Posiada maniery wytrawnego dyplomaty z dozą zarozumiałości. Sylwetka przeciętna, młodzieńcza i niczym nie wyróżniająca się. Nosi okulary. Nie pali. Bardzo starannie ubrany.

            Dla utrzymywania kontaktów uzgodniliśmy łączność telefoniczną. Nie protestował, aby spotkania odbywały się w LK. Nie lubi kawiarni.

            Innych spostrzeżeń chwilowo nie zauważyłem.

4 Kierunek wykorzystania „Wiktora”

            Biorąc pod uwagę przebieg rozmowy z kandydatem proponuję następujący kierunek jego wykorzystania:

– Otrzymywanie naprowadzeni na osoby nas i KW interesujące

– Uzyskiwanie informacji produkcyjno-personalnych z obiektów naszego zainteresowania

– Zaciąganie opinii fachowych z dziedziny automatyki

– Organizowanie przykrycia dla celów operacyjnych

– Typowanie osób dla ewent. przerzutu na rozpracowywane obiekty

– Obsługa kongresów i konferencji naukowych, którymi będziemy zainteresowani.

Spotkania odbywać w zależności od potrzeb.

5 Wnioski

Kontakt z „Wiktorem” można by utrzymywać bez konieczności rejestracji sprawy, jednak biorąc pod uwagę jego dość systematyczną styczność z obcokrajowcami- należy zabezpieczyć się przed rejestracją ze strony innej jednostki naszej służby.

Łączność jednoosobowa może także przyczynić się do jego bliższego związania z nami.

            W związku z tym proponuję sprawę „Wiktora” zarejestrować w kategorii Kontaktów Informacyjnych.

            Proszę o decyzję w tej sprawie.

                                                                       Inspektor Wydziału VII Dep. I MSW

                                                                               Gromotowicz – mjr

1 egz. AK/1228

[dopisek nieczytelny]

– k. 41 Raport dot. spotkania z kontaktem informacyjnym ps. „Vikers”, Warszawa 27.11.1965 r., Tajne, Egz. poj.

            Komunikuję, że w dniu 23 bm. odbyłem spotkanie z „Vikersem”, który przekazał następujące informacje:

1 W miesiącu wrześniu br. przebywał w Polsce prof. Oppelt z Politechniki w Darmstad, który jest kierownikiem Katedry Automatyki. Jego wizyta w naszym kraju była związana z uczestnictwem w posiedzeniu Komitetu Edukacyjnego IFAC, któremu przewodniczył inf. „Vikers” charakteryzuje prof. „O” dość pozytywnie. Chętnie przyjmie na staż naukowy naszych specjalistów. Jednak zdaniem inf. w/w nie ma powiązania z przemysłem NRF.

            Ze względu na podeszły wiek prof. „O” nie widzę celowości jego rozpracowywania.

2 W tymże okresie był w Polsce /w tym samym celu/ prof. Lagass z Francji, o którym pisał „Biernacki”. Zdaniem „Vikersa”- prof. „L” reprezentuje sobą naukowca o dużych perspektywach. Utrzymuje on bliskie kontakty z „Dalmerem”. „L” jest kierownikiem laboratorium elektrotechnicznego na Uniwersytecie w Tuluzie.

Inf. twierdzi, że ośrodek ten aktualnie jest ściśle związany z francuską techniką rakietową.

„L” współpracuje z „Dalmerem” w zakresie stabilności układów nieliniowych. Charakterystycznym jest to, że „Dalmer” jest raczej teoretykiem, natomiast prof. „L” bardziej specjalizuje się w zastosowaniach.

3 Inż. S. Carlisle lat ok. 60 z Anglii, także uczestniczył w w/w posiedzeniu Komitetu. Ma mieć rzekomo dużą pozycję w przemyśle stalowym na terenie Anglii. Jest on członkiem Narodowego Komitetu Automatyzacji w Sekcji Szkoleniowej. Stąd jego zainteresowania IFAC-iem. Poza tym pracuje w jakiejś firmie stalowniczej. Informator ocenia go jako nadzwyczaj rozsądnego i b. życzliwego w stosunku do Polski. Posiada bogate doświadczenie w organizacji przemysłu i szkolenia zawodowego. Pochodzi z wysokich sfer burżuazji angielskiej. Jest członkiem klubu ekskluzywnego oraz posiada wysokie odznaczenia państwowe.

            Z Polski wyjechał do Genewy na posiedzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, gdzie musiał wygłosić referat na temat kształcenia kadr w przemyśle stalowym.

            Ma reprezentować pogląd, że „Interes jest interes, a nie ambicje narodowe”.

4 W połowie bm. „Vikers” wyjeżdżał do Anglii na posiedzenie Prezydium IFAC-u, które omawiało przygotowanie Kongresu IFAC-u /Londyn, czerwiec 1966/. Przy tej okazji informator odwiedził firmę „Cyklon”, gdzie zapoznał się z doświadczeniami prowadzonymi przez firmę w zakresie wykorzystania oferowanej Polsce m.c.- do sterowania procesami przemysłowymi.

Eksperymenty te firma prowadzi w ośrodku rządowym, położonym w pobliżu Londynu. Oprowadzający „Vikersa” inż. /nazwiska nie pamięta/ z firmy „Cyklon” miał powiedzieć informatorowi, że tylko ta firma faworyzuje handel z krajami socjalistycznymi, a którego jednak nie ma większych korzyści.

Wg jego słów- dzieje się to dlatego, że „dwaj wysoko postawieni przedstawiciele firmy pochodzą ze Wschodu”. Wymienił tu nazwisko „Ramzesa” i dyr. Rossa /do ostatniego nie jest pewny/. „Vikers” spotkał tam także „Ramzesa”, od którego dowiedział się, że firma „Cyklon” zakupiła ostatnio w USA licencję na technologię i urządzenia do produkcji obwodów scalonych. Koszt tej licencji ma wynosić ok. 1 mln £.

Rozpoczęto już także budowę fabryki na te elementy /lokalizacja chwilowo nieznana/.

O „Ramzesie” informator powiedział: jest to Polak z pochodzenia, który znalazł się w Anglii po wojnie, gdzie także ukończył studia wyższe. Posiada b. dobrą znajomość techniki cyfrowej. Często bywa na różnych konferencjach międzynarodowych. Sądzi, że karierę /bliżej nieznaną informatorowi/ w firmie zrobił dzięki sukcesom handlowym na naszych rynkach. Jest b. życzliwy dla Polski, ale nie ma wpływu na wysokość cen oferowanych urządzeń.

5 Z danych literatury wynika, że firma IBM poważnie zaangażowała się w problemy m. c. do sterowania procesami produkcyjnymi. W tym celu zorganizowała ośrodek doświadczalny mieszczący się w Kalifornii. Na ten cel przeznaczyła rzekomo kwotę wynoszącą ok. 50 mil. $ /wydaje mi się, że suma ta jest zbyt przesadzona/.

            Natomiast firma ICI zakupiła 6 m. c. produkcji firmy Ferrantiego, które zainstalowała do procesów chemicznych. Jak dotychczas nic nie podaje o wynikach pracy tych instalacji.

6 Na zakończenie spotkania „Vikers” poruszył sprawę wyjazdów służbowych za granicę, stwierdzając, że nasze delegacje są zbyt ograniczone i w wielu wypadkach nie pozwalają na bliższe zapoznawanie się z technicznymi osiągnięciami Zachodu. Zdaniem informatora każdy taki wyjazd winien być przygotowywany z punktu widzenia nie tylko jednego resortu, ale kilku. To może dać znaczne korzyści przy niezbyt dużym dofinansowywaniu.

7 Uwagi ogólne

– Informator b. chętnie dzielił się uwagami i informacjami, które są mu dostępne.

– Zbyt krótki okres współpracy nie pozwala na szerszą charakterystykę „Vikersa”, ale wydaje się, że będzie to dość wartościowe źródło.

– Chwilowo odczuwa się pewną wstrzemięźliwość w ujawnianiu swoich kontaktów, ale tych, co podaje, charakteryzuje wnikliwie.

– Następne spotkanie uzgodniono na LK – propozycję tę informator przyjął chętnie.

8 W n i o s k i

– Informację odnośnie prof. „L” wykorzystać do sprawy „Dalmera”.

– Zastanowić się nad możliwością uzyskania przez „Ramzesa” materiałów na temat technologii obwodów scalonych. Sprawę tę omówić z Kierownictwem Wydziału.

– Zasygnalizować Kierownictwu ewent. wykorzystanie sugestii „Vikersa” w sprawie wyjazdów zagranicznych.

                                                           Inspektor Wydziału VII Dep. I MSW

                                                                        Gromotowicz – mjr

1 egz. AK/2042

– k. 45 Raport dot. rozmowy z kontaktem informacyjnym ps. Vikers, Warszawa 16.09.1966 r., Tajne, Egz. poj.

            Komunikuję, że w dniu 12 bm. odbyłem spotkanie z „Vikersem” dla omówienia sprawy jego wyjazdu do USA na staż naukowy.

Informator wyjeżdża w końcu m-ca października br. na okres 9-ciu miesięcy i będzie przebywał w Case Institut of Technologie, który znajduje się w Cleveland.

„V” będzie współpracował z prof. Lefkowitzem nad zagadnieniami sterowania złożonymi systemami.

            Osobiście wydaje mi się, że wyjazd ten związany jest z celem zarobkowym /1000$ miesięcznie/. Przyznał się do tego sam informator.

            Realizację spraw o charakterze wywiadowczym „V” przyjął bez entuzjazmu motywując, że nie będzie miał dostępu do problemów produkcyjnych a czysto teoretycznych, które są jawne i będzie mógł je przesyłać drogą oficjalną.

            Na ewent. kontakt w Nowym Jorku nie wyraził zgody, twierdząc, że jest to daleko i nie ma zamiaru być w tym mieście /ok. 400 mil/.

            W tej sytuacji nie widziałem celowości ujawniać przed „V” innych zagadnień interesujących nas na tym terenie. Ogólnie „V” oświadczył, że ciekawsze rzeczy będzie przesyłał nam na adres Politechniki Warszawskiej, a resztę będzie zbierał i zabierze ze sobą wracając do kraju.

            Obiecał zebrać możliwie wyczerpujące informacje na temat zakresu badań naukowych prowadzonych przez w/w Instytut.

            Odniosłem wrażenie, że po tym wyjeździe nie należy spodziewać się istotnych efektów wywiadowczych. Przy okazji tego spotkania „V” podał krótką charakterystykę dr. „Ch” z GE, którym interesował się tow. Lecyk.

Między innymi stwierdził, że:

– fig. ma ok. 40 lat, z zawodu inż. elektryk, specjalność automatyka.

Posiada w tej dziedzinie duże doświadczenie. Inteligentny i przystępny w rozmowie. Lubi wypić. W kwietniu br. otrzymał tytuł honoris causa. Od początku związany jest z organizacją IFAC. Był przewodniczącym Krajowego Komitetu Automatyki w USA. Często uczestniczy w różnych konferencjach naukowych w kraju i za granicą. Ocenia się go jako pioniera w zastosowaniu nowych teorii do praktyki /szczególnie automatyzacja/. W firmie pracuje w dziale postępu technicznego. Człowiek prostolinijny, umiejący współżyć z ludźmi. Trzeźwo patrzy na współczesny świat, żadnej filozofii nie neguje. Uważa, że są to sprawy osobiste – „każdy ma prawo żyć na swój sposób”.

            Na zakończenie spotkania „V” przekazał sprawozdanie z pobytu w firmie Elliott /w załączeniu/.

W n i o s k i:

– Założyć inwigilację korespondencji na „Vikersa” z USA.

– Informację w sprawie „Ch” przekazać tow. Przychodniowi.

– Sprawozdanie z Elliotta wykorzystać we własnym zakresie.

                                                                       Inspektor Wydziału VII Dep. I MSW

                                                                                         Gromotowicz – mjr

1 egz. AK/1691

– k. 49 Postanowienie o zakończeniu i przekazaniu sprawy do Biura „C”, Warszawa 5.07.1968 r., Tajne spec. znaczenia

/…/ „Vikers” niechętnie ustosunkowywał się do współpracy z nami i przekazywane przez niego informacje nie miały istotnego znaczenia /…/

 

Edward Nowak i promocje na Politechnice

Na stronie internetowej Politechniki Warszawskiej szczegółowo opisano dokonania prof. Nowaka. Na końcu znajdą Państwo listę wypromowanych naukowców. Do tej listy trzeba dopisać nazwiska osób promowanych przez Nowaka, gdy nie był jeszcze profesorem- po Marcu ’68.

Nie znajdą Państwo prof. Nowaka na tzw. liście Wildsteina, bo do niedawna jego teczkę chowano w Zbiorze zastrzeżonym. Pretekstem, w który uwierzył Leon Kieres, był plan kombinacji operacyjnej podstawienia Nowaka MI-6. Jednak teczka poświęcona jest również sprawom krajowym.

– k. 5 Notatka służbowa z przeprowadzonej rozmowy z ob. EN, Warszawa 2.04.1968 r. Tajne, egz. nr 1

Dość ciekawą rolę, jeśli chodzi o ostatnie wydarzenia na PW, odegrał p. KOWALEWSKI- prawdopodobnie absolwent Wydz. Elektroniki. Był on duszą wszystkich wieców, a także członkiem komitetu strajkowego. Potrafił w sposób dość ciekawy niektóre problemy poddać pod głosowanie, co z kolei stwarzało dla wiecu pewne cechy operatywności. Formułując pewne zagadnienia robił to bardzo mądrze, w sposób trudny do zrozumienia, nie można było tego podważać, a tylko różnie interpretować. Ciekawe także było jego zachowanie przed zakończeniem strajku. Kiedy w samym komitecie nastąpiły pewne rozbieżności, jeśli chodzi o sposób zakończenia strajku, będąc przy głosie stwierdził, ze właściwie należałoby się przychylić do żądań rektora, ale jeżeli większość uchwali dalszy strajk, to on pozostanie także m. innymi, że raz go widziano, jak podjechał pod gmach samochodem rektora, podobno widziano go również, jak podjeżdżał kilkakrotnie samochodami z literami CD.

Jest on osobą bardzo tajemniczą. Kilku studentów chciało z nim porozmawiać na różne tematy, on jednak stale odmawiał tłumacząc się brakiem czasu.

Wygląd zewnętrzny: wzrost średni, twarz owalna i charakterystyczna czarna broda typu Fidel Castro.

Wydz. Elektroniki na PW jest najbardziej uprzywilejowanym. Większość funduszów na prace naukowe przypada na ten właśnie Wydział. Ma on najlepsze warunki lokalowe.

Ta oddzielność gmachów powoduje, ze dziekan na tym Wydz. w pewnym sensie zastępuje rektora. Jest powszechną tajemnicą, ze dziekan tego Wydziału poprzez niezupełnie wierne wykonywanie poleceń i zaleceń rektora dąży do jakiejś autonomii tego Wydziału.

Ta pewna odrębność odczuwalna jest także w innych pionach, to znaczy organizacji partyjnej i ZMS-owskiej. Nie wszystkie uchwały Komitetu Uczelnianego czy Zarządu ZMS są dokładnie wykonywane przez instancje tego Wydziału. Przytoczyć można kilka historii z Zarządem Wydz. ZMS.

Ich praca organizacyjna, a szczególnie polityczna oceniana była pozytywnie. Jednak ta praca była, jak się później okazało jedynie przykrywką do innej działalności. Głównym ich celem było organizowanie wycieczek do krajów kapitalistycznych. Nawiązali oni cały szereg prywatnych kontaktów w krajach zachodnich. Ich roczny budżet kilkakrotnie przekraczał budżet całej organ. ZMS na PW /podobno składał się on z własnych składek/. Bez zgody nadrzędnych władz organ. zamówili sobie firmowe blankiety w celu prowadzenia korespondencji z nawiązanymi kontaktami na zachodzie. Usiłowali także zakupić powielacz, rzekomo w celu prowadzenia kontrpropagandy rozgłośni „Wolna Europa”. W dwóch tych wypadkach w porę zareagował Zarząd Uczelniany ZMS.

Wśród działaczy organ. ZMS na tym Wydziale znam SIEKIERSKIEGO, LITWINA, BOGDAŃSKIEGO i RUBINSTEINA. LITWIN i RUBINSTEIN są prawdopodobnie członkami klubu „Babel”. Na dzień 7 marca RUBINSTEIN miał już opracowywanych kilka punktów w rezolucji, które prawie bez poprawek przeszły na wiecu w tym Wydziale. Ten zresztą Wydział pierwszy z terenu PW uchwalił rezolucję. W lutym br. ZMS-owcy- działacze byli z wizytą w amb. kubańskiej w Warszawie. Mieli tam rzekomo omawiać różne problemy polityczne.

Swój udział we wszystkich wiecach i rozróbach motywowali w sposób następujący. Jeżeli jako organizacja mamy walczyć z pewnymi złymi rzeczami, to musimy przede wszystkim to zło poznać.

W/g moich obserwacji ich udział w tych historiach nie był bierny- na jednym z wieców wchodzący na salę SIEKIERSKI otrzymał gromkie brawa, zaś BOGDAŃSKI w starciach z MO przed Riwierą otrzymał kilka pałek. Należy zaznaczyć, że wszelkie poczynania odnośnie organizowanych przez ten Wydział wycieczek zagranicznych i podobnych imprez akceptował członek Zarządu Uczelnianego ZMS do spraw turystyki BRODZKI- syn znanego redaktora.

                                                               INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                     /POR. M. TYLMAN/

U W A G I

Z ob. Edwardem Nowakiem– studentem II roku Geodezji i Kartografii zetknąłem się na stopie prywatnej. Udzielał on lekcji matematyki mojej kuzynce. Wstępną rozmowę z nim przeprowadziłem w dniu 29.03 br. w kawiarni „Mozaika”. Na moją propozycję informowania nas o pewnych stosunkach, nastrojach i ludziach z terenu PW i „Riwiery” wyraził zgodę. Jest on człowiekiem bardzo inteligentnym- znane mu fakty podaje ściśle i rzeczowo. Podane w notatce szczegóły zdobył już po rozmowie ze mną w luźnych dyskusjach z kolegami z Wydz. Elektroniki. Wprawdzie jako działacz ZMS i kandydat PZPR ma ograniczone możliwości w zdobywaniu informacji dot. wrogich postaw niektórych studentów i ich prowodyrów, jednak przy jego pomocy możemy m. innymi typować odpowiednie kandydatury do pozyskania.

Dalsze podtrzymywanie kontaktu z E.N. uważam za celowe.

– k. 10

ŹRÓDŁO: EN                                                 Warszawa, dnia 18 IV.1968 r.

PRZYJĄŁ: M. TYLMAN

                                                                                T A J N E

                                                                                Egz. nr 2

I N F O R M A C J A

Na Wydziale Geodezji i Kartografii PW dość ciekawą rolę spełniali działacze Rady Wydziałowej ZSP. Chcieli oni zmobilizować cały Wydział do wzięcia udziału w wiecach i strajku. Ich mężem opatrznościowym jest absolwent Wydz. Geodezji Szymański Szczepański pracownik Katedry Historii Techniki- działacz Stołecznego Zarządu SD. W rozmowach ze studentami tego Wydziału wręcz negował politykę partii [i] twierdził, że realną opozycją może być jedynie SD.

Rozsiewał także plotkę, że I Sekretarz POP na Wydziale wydaje studentów w ręce tajniaków. Z działaczy ZSP jako najbardziej czynnych w agitacji za wiecami i strajkiem należy wymienić nast. studentów:

Henryk Dąbrowski, Julian Hoffer, Ewa Heine, Bronisława Dorożeła, Zofia Banaś, Jerzy Orszulek- znany z warcholstwa, wydalony z partii przed rokiem.

Dość ciekawą postacią na Wydziale jest student IV roku Lech Bosek działacz ZMS i PZPR. Znany jest z tego, że dysponuje bardzo ciekawymi informacjami. W czasie strajku mówił, że z pewnego źródła ma informacje o tym, że dla uczestników strajku są już przygotowane specjalne jednostki wojskowe, w których oni się znajdą.

W czasie jednego z zebrań ZMS już podczas marcowych wydarzeń nie chciał dopuścić do dyskusji twierdząc, „demokracja polega na tym, że on mówi, a inni powinni tylko słuchać”. Po tym zdarzeniu krążył po Wydziale dowcip o „Boskiej Demokracji”. Wśród studentów. Wydziału G. i K. krąży pogłoska, że Bosek jest agentem milicji. Mieszka on w „Riwierze” p. 805.

Asystentem Katedry Kartografii jest mgr Kotarbiński. Pół roku temu studenci zwrócili się do dziekana Kameli z prośbą o usunięcie go z asystentury, ponieważ do zajęć przystępował zupełnie nieprzygotowany, słabo orientował się w wykładanych zagadnieniach. Sprawa ta dotarła do Rektora, który zdecydowanie stanął w jego obronie. Obecnie mgr Kotarbiński jawnie występuje w obronie studentów uczestników zajść, krytykując Rektora za zajęte przez niego stanowisko w czasie zajść i strajku.

Jak już poprzednio wspomniałem, dość ciekawą osobą jest Stefan Wielhorski. Przed rozpoczęciem studiów był on działaczem ZMS na Ochocie. Na uczelni nie weryfikował się i zupełnie nie udziela się społecznie. W czasie dyskusji ze mną w sposób dość obiektywny oceniał ostatnie zajścia, krytykował studentów, ale jednocześnie miał wiele wątpliwości w stosunku do MO. Zdecydowanie natomiast potępił kadrę naukową UW nazywając ją „kompletnym dnem”. Brał udział w strajku, miał jednak poważne zastrzeżenia co do jego słuszności i haseł. Pochodzi z rodziny inteligenckiej. Ojciec jego podobno ma styczność na co dzień z Radą Państwa. Jest żonaty, posiada jedno dziecko. Mieszka w willi na ul. Krzywickiego.

                                                                            INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                                  / por. M. TYLMAN /

– k. 24

Źródło: „Edward”                                        Warszawa, dnia 9 września 1968 r.

Przyjął: TYLMAN

M.K. „Szkoła”                                                      T a j n e

                                                                                      Egz. nr 1

I N F O R M A C J A

W dniu 7 bm. spotkałem się przy piwie z Włodzimierzem KRYGIEREM. KRYGIER studiował kiedyś ze mną, obecnie ma zamiar kontynuować studia i dlatego całe wakacje spędził w Warszawie. Jest on działaczem Dyskusyjnego Klubu Filmowego, który działa od roku przy Ośrodku Kultury Czechosłowackiej. Kierownikiem tego klubu ma być FRELEK- student V roku Wydziału Geodezji i Kartografii PW- członek partii o dość demagogicznych poglądach. W dalszej rozmowie KRYGIER stwierdził, że pracownicy wspomnianego Ośrodka nie kryją się zbytnio ze swoimi poglądami. Twierdzą, że to wszystko, co pisze nasza prasa, to jest absolutna bzdura, ponieważ mają aktualne wiadomości ze swego kraju, że ta agresja nie miała żadnego sensu, bo przecież nie było żadnego zagrożenia ze strony NRF- argument Polska posiada 6-krotnie większą wymianę handlową z NRF i z CSRS. Stwierdził również, że pracownicy Ośrodka są oburzeni faktami legitymowania przez tajną milicję osób składających kwiaty w siedzibie ośrodka oraz obserwacją tegoż ośrodka. Podobno zamknięto nawet kiosk z kwiatami przed siedzibą ośrodka w pierwszych dniach po wkroczeniu wojsk do CSRS. KRYGIEROWI opowiadano o legitymowaniu 12-letniej dziewczynki i skandalu, jaki ten fakt wywołał. Ponieważ z KRYGIEREM nie byłem dotychczas w bliskiej przyjaźni, nie mogłem pytać o szczegóły i nazwiska, sam zaś nazwisk żadnych nie ujawnił. Z KRYGIEREM spotkam się ponownie w dniu 10 bm. Będę się starał uzyskać bliższe dane o pracownikach Ośrodka, z którymi on utrzymuje kontakty. KRYGIERA interesuje jedynie wódka i dziewczynki, był uczestnikiem strajku okupacyjnego na PW.

                                                                                             /-/ „Edward”

Z a d a n i e:

„Edward” poprzez swoje kontakty będzie się starał rozpoznać bliżej działalność Ośrodka Kultury Czechosłowackiej w Warszawie w ciągu ostatnich dni oraz ustalić bliżej poglądy osób tam pracujących.

                                                                     INSPEKTOR WYDZIAŁU II DEP. II

                                                                              / por. Mikołaj TYLMAN /

Wyk. w 2 egz. SD

Nr ks. masz. 1459

– k. 26

                                                                     Warszawa, dnia 23 września 1968 r.

                                                                                  T a j n e

N O T A T K A S Ł U Ż B O W A

W dniu 23 bm. odbyłem spotkanie z k.p. „Edward”, którego tematem było ustalenie jego znajomych z uczelni warszawskich. „Edward” podał następujące osoby:

– Marian NALBERCZYŃSKI z II lub III roku Wydziału Melioracji SGGW, członek ZMS, pochodzi z rodziny robotniczej. W/g „Edwarda” jest postacią dość pozytywną.

– Grzegorz LUPA z II roku Geodezji i Kartografii PW. Jest jego kolegą z technikum. Pochodzi z m. Swieś. W Warszawie jest także jego siostra Irka, która jest studentką V roku filologii polskiej UW. Narzeczona jego imieniem Maria jest studentką IV roku matematyki UW. LUPA jest członkiem ZMS, pozytywnie ustosunkowany do obecnej rzeczywistości. W bieżącym roku akademickim będzie mieszkał w „Riwierze”.

– Andrzej PINKWORT student IV roku filozofii UW, V-ce przewodniczący Zarządu Uczelnianego ZMS. Postać bardzo pozytywna. Jest również współtwórcą teatrzyku studenckiego „Wagant”. Osoby te zostaną opracowane pod kątem ewentualnego pozyskania do współpracy.

INSPEKTOR WYDZIAŁU II DEP. II

/ por. Mikołaj TYLMAN /

Wykonano w 2 egz. SD

Nr ks. masz. 1531

– k. 28

ŹRÓDŁO: „EDWARD”                                         Warszawa, dnia 11.X.68 r.

PRZYJĄŁ: TYLMAN

                                                                                           T A J N E

                                                                                             egz. nr 1

I N F O R M A C J A

We wtorek tj. dn. 8 bm. o godz. 19,00 zebraliśmy się na pogawędkę w pokoju u Czesława GAŁKI. Był tam m. innymi NOWAK i MARGAŃSKI. W pewnym momencie MARGAŃSKI powiedział, że w kilku punktach na PW rozwieszono ulotki nawołujące do wzięcia udziału w mszy św., która ma być odprawiona w kościele na Krak. Przedmieściu /prawd. św. Krzyża/ za studentów i pracowników naukowych. W ulotkach tych miano dawać do zrozumienia, że dot. to ma studentów poszkodowanych w wypadkach marcowych. MARGAŃSKI twierdził, że ma taką ulotkę przy sobie, ale nie chciał nam jej pokazać. Ponieważ tego dnia Politechnika była już zamknięta, następnego dnia, zaraz rano, poleciałem na uczelnię, ale żadnych ulotek nie znalazłem.

                                                                                 „EDWARD”

UWAGA: MARGAŃSKI Stanisław, student IV roku Geodezji i Kartografii jest członkiem Prezydium Zarz. Uczelnianego ZMS. W/g słów kp. jest osobą dość poważną i dziwnym wydaje się fakt, że odmówił pokazania ulotki. Od innych osób o ulotkach takich kp. nie słyszał.

                                                                                INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                                      / Por. M. TYLMAN /

[842] k. 34 Raport do Naczelnika Wydz. II Dep. II MSW ppłka G. Witkowskiego, Warszawa 12.02.1969 r., Tajne

W wyniku przeprowadzonej kombinacji operacyjnej zaistniała możliwość wprowadzenia do mieszkania figuranta sprawy „Agawa” kp. ps. „Edward” pod pretekstem pobierania u jego córki korepetycji z jęz. angielskiego. Koszt tego przedsięwzięcia w m-cu lutym wyniesie 600 zł /500 zł korepetycje, 100 zł podręczniki/.

W związku z powyższym proszę o wyrażenie zgody na wypłacenie kp „Edward” powyższej sumy.

                                                                                   Insp. Wydz. II Dep. II

                                                                                       por. M. Tylman

– k. 39

ŹRÓDŁO: „EDWARD”                                       Warszawa, dnia 28.02.69 r.

PRZYJĄŁ: TYLMAN

                                                                                              T A J N E

                                                                                                egz. nr 2

I N F O R M A C J A

Drzwi do mieszkania są zaopatrzone w zamek Veti, zasuwa płaska i zamek podklamkowy /nieużywany/. Drzwi wejściowe są wspólne dla sutereny, parteru i piętra. Zamykane prawdopodobnie na noc na łańcuch, ponieważ zamontowany tam zamek podklamkowy jest nieużywany /zamalowany/.

Gdzie są przechowywane klucze nie zauważyłem. Zdołałem jedynie zaobserwować kilka szczegółów umeblowania /plan w załączeniu/.

Następną lekcję będę miał w środę 5 bm.

                                                                                                „EDWARD”

UWAGA: Pozostają nadal aktualne zadania z 14.02.69 r.

                                                                      INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                                / M. TYLMAN /

– k. 42 Charakterystyka, Warszawa 1.10.1969 r., Tajne spec. znaczenia, egz. nr 1

                                              Kp. ps. „Edward”- mężczyzna lat 32

                                            student IV roku Wydziału Geodezji i

                                            Kartografii Politechniki Warszawskiej,

                                            Kawaler, członek ZMS i PZPR. Zamieszkały

                                             Warszawa, Dom Studencki „Riviera”

Wym. pochodzi z rodziny rzemieślniczej. Ojciec jego jest krawcem, chałupnikiem „Społem”, natomiast matka po przepracowaniu kilkunastu lat w różnych instytucjach państwowych w charakterze robotnicy, otrzymuje obecnie rentę inwalidzką. Zamieszkują we własnym małym domku w Kobyłce przy ul. Zagańczyka 4 a. „Edward” posiada młodszego brata absolwenta technikum mechanicznego zatr. w Przemysłowym Instytucie Telekomunikacji. Kp. po ukończeniu Technikum Geodezyjnego w Warszawie w roku 1964 rozpoczął studia na PW. W czasie studiów wstąpił do ZMS, pełniąc różne funkcje organizacyjne m. innymi członek Zarządu Uczelnianego. Wymieniony do współpracy został pozyskany na zasadzie dobrowolności w początku kwietnia 1968 r. W tym czasie przekazał szereg informacji o studentach PW, którzy zajęli wrogie stanowiska w czasie zajść marcowych. W okresie maj- wrzesień 68 r. był wykorzystywany do rozpoznania działalności Towarzystwa Przyjaciół Ośrodka Kultury Czechosłowackiej w Warszawie. Informacje te były przekazane do Dep. III MSW. W styczniu 1969 r. w wyniku kombinacji operacyjnej został wprowadzony do mieszkania figuranta naszej sprawy krypt. „Agawa” /pobierał lekcje angielskiego u córki figuranta/. W czasie tych lekcji rozeznał mieszkanie oraz przekazał drobne informacje o rodzinie figuranta.

Przekazywane przez kp. „Edward” dane są obiektywne i dzięki jego spostrzegawczości wnikliwe. Dotychczas nie było sygnałów o jego dekonspiracji.

W toku współpracy był kilkakrotnie wynagradzany.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                               / POR. M. TYLMAN /

UZUPEŁNIENIE

Kp. ps. „Edward” posiada naturalną legendę do dysponowania informacjami charakteru wojskowego dotyczącymi następujących obiektów.

1 Poligon Czerwony Bór

1 Wzdłuż szosy z Ostrowi Mazowieckiej do Zambrowa zamieszkuje jego najbliższa rodzina w miejscowościach: Pęchratka, Paprocie, Ostróżna. W okolicach tych kp. może przebywać tak często, jak to będzie konieczne.

2 Komorów k. Ostrowi Mazowieckiej

W 1968 r. przebywał tam /garnizon/ na studenckim obozie wojskowym przez okres 6-ciu tygodni.

3 Olsztyn Kortowo /jednostka wojskowa/

W lipcu i sierpniu br. odbywał studencką praktykę w dziedzinie geodezji i kartografii. Na zachód od Kortowa wykonywał pomiary kartograficzne w terenie.

WNIOSKI

Zwrócić się do Wydz. IX Dep. II o dostarczenie informacji z dziedziny wojskowej dot. poligonu w Czerwonym Borze. Jeśli takowe otrzymamy, opracować projekt kombinacji podstawienia kp. pod ambasadę angielską w W-wie.

                                                                 ST. INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                      / KPT. CZ. BŁAŻEJEWSKI /

– k. 47

ŹRÓDŁO: „EDWARD”                                           Warszawa, dnia 22 10.69 r.

PRZYJĄŁ: M. TYLMAN

                                                                                                 T A J N E

                                                                                                    egz. nr 1

I N F O R M A C J A kp.

W dniu 26 bm. ma wyjechać do Szwecji b. student Wydziału Geodezji i Kartografii Stocki Bogdan. Udaje się on wraz z rodziną promem ze Świnoujścia do Ystad. Ojciec Bogdana w latach pięćdziesiątych był oficerem zawodowym, pracował m. innymi w JW. w Komorowie i Rembertowie. Po zwolnieniu w wojska pracował w Instytucie Geodezji i Kartografii. Bogdan w ostatnim czasie narzekał na złe warunki materialne jego rodziców. Przed kilkoma dniami zjawił się on w Wydziale i dopytywał się kolegów o adres Lutkiewicza Władysława, który z rodziną w roku 1968 miał wyjechać na pobyt stały do Izraela, a ostatecznie wg. słów moich kolegów przebywa w Szwecji.

Stocki zna Lutkiewicza z okresu wspólnych studiów i nie darzył go nigdy zbytnią sympatią. Wg mnie Stocki jest narodowości żydowskiej.

                                                                                        „EDWARD”

Uwaga: Informację przekazać do Dep. III MSW celem ewentualnego wykorzystania.

                                                                        INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                             / POR. M. TYLMAN /

– k. 90 Notatka służbowa, Warszawa 10.11.1972 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

dekretacja Tow. Kozieł

Jak w przypadku „Tadeusza” także … legendę … z ag. tow. z Bułgarii oraz … przez niego … jak punktu kontaktowego dla odbioru materiałów propagandowych.

W dniu 6.XI br. w kawiarni „Mozaika” przeprowadziłem rozmowę z b. ko „Edward”.

Celem rozmowy było ustalenie jego możliwości w ewentualnym wykorzystaniu go do kombinacji, którą w perspektywie zamierzamy realizować wspólnie z towarzyszami bułgarskimi pod Rizo i Zheku.

K.o. „Edward” od roku czasu jest doktorantem Politechniki Warszawskiej- kierunek kartografia. Jest żonaty, posiada dziecko, żona absolwentka WSGW pracuje w Zakładach mleczarskich. Zamieszkuje razem w domu akademickim.

Podczas studiów w PW był działaczem ZMS i ZSP. Obecnie jest członkiem PZPR i czł. Egzekutywy POP przy PW. Z uwagi na obciążenie pracą związaną ze studium doktoranckim w najbliższym czasie zamierza wycofać się z władz partyjnych. W przeszłości przekazał szereg informacji dot. studentów i pracowników naukowych przejawiających działalność rewizjonistyczną. Znał też szereg studentów uczęszczających do ambasady chińskiej. Inteligentny, spostrzegawczy, chętny w udzielaniu nam pomocy.

W trakcie rozmowy nie był w stanie przekazać coś bliższego o aktualnej działalności znanych mu w przeszłości osób odwiedzających ambasadę ChRL.

Ustaliłem, że odnowi dawne kontakty i przeprowadzi ustalenia, kto aktualnie pracuje i czy nadal osoby te utrzymują kontakty z placówką chińską względnie innymi placówkami pozostającymi w naszej operacyjnej ochronie.

Dane te zobowiązał się przekazać do 15.XI br.

W przypadku pozytywnym z k.o. podtrzymany zostanie kontakt i zabezpieczony w Wydz. I Biura „C”.

W nawiązaniu kontaktu z ko. „Edward” brał udział tow. M. Tylman oficer WOP, który w przeszłości utrzymywał z nim kontakt.

                                                             St. Inspektor Wydziału V Dep. II

                                                                       /ppłk – K. Kozieł/

[dopisek- z uwagi, iż ko „Edward” nie utrzymuje kontaktów z osobami mogącymi być w naszym operacyjnym zainteresowaniu, współpraca z nim zostanie zaniechana, a materiały dot. w/w zostaną przekazane do archiwum.]

W-wa, dnia 30.V.75 Insp. W. V Dep. II

por. A. Rutkowski]

Józef Zaprzałkowski- Zatańcz ze mną

Kilka miesięcy temu poddałem pod rozwagę, czy Waldemar Dąbrowski funkcjonował jako kp „Waldek”. Sprawa wyjaśniła się w ramach dalszych badań działalności Służby Bezpieczeństwa na Politechnice Warszawskiej. Jak wynika z teczki Józefa Zaprzałkowskiego, to właśnie choreograf był kp „Waldkiem”.

– k. 4 Kwestionariusz tw /…/

1 Cel pozyskania Kandydat jest osobą cieszącą się dużym zaufaniem w szerokim gronie studentów PW, łatwo nawiązuje z nimi kontakty towarzyskie i przyjacielskie. Pełniona funkcja kierownika Zespołu Pieśni i Tańca PW pozwala mu na utrzymywanie kontaktów ze studentami wszystkich Wydz. PW oraz na bieżąco kontrolowanie wszelkich wypowiedzi oraz odgłosów w środowisku studenckim, a mogących mieć duże znaczenie oper. dla naszych organów.

2 Operacyjne możliwości kandydata a/ Wymieniony jest studentem III-go roku Inżynierii Sanitarnej i Wodnej, zna wielu studentów ze swojego roku, jak również z lat wyższych;

b/ Jest kierownikiem Zespołu Pieśni i Tańca przy Politechnice Warszawskiej, styka się tam z wieloma studentami PW ze wszystkich Wydziałów uczelni;

c/ Zna studentów z Uniwersytetu W-wskiego.

3 Motywy pozyskania Kandydat jest członkiem ZMS-u i ZSP. Bardzo aktywnie udziela się w pracy społecznej. Podczas prywatnych rozmów pozytywnie wypowiada się o obecnej rzeczywistości. Krytycznie ustosunkowany do wystąpień studentów na uczelniach warszawskich.

4 Sposób realizacji pozyskania Rozmowę z kandydatem przeprowadzę w lokalu Komendy Stołecznej MO. Podczas rozmowy nawiążę do tematu o zajściach, jakie miały miejsce na UW i PW. Po wysondowaniu jego stanowiska, zaproponuję mu współpracę z SB. Będę starał się pobrać zobowiązanie o współpracy z nami.

                                                                                  Kawecki Witold

/…/ 1 Potwierdziłem cel pozyskania do współpracy (podać krótko rezultat) Kandydat w czasie prowadzonej rozmowy na postawioną propozycję współpracy z naszymi organami wyraził zgodę. Podpisał następnie oświadczenie mówiące o zachowaniu w tajemnicy prowadzonej rozmowy oraz o udzielaniu pomocy naszym organom. W dalszej rozmowie prosił o zachowanie w tajemnicy faktu współpracy z nami, gdyż, jak stwierdził, bardzo zależy mu na utrzymaniu swej pozycji wśród studentów.

2 Uzyskałem w czasie rozmowy następujące informacje Kandydat jest kierownikiem Zesp. Pieśni i Tańca PW. Nie interesował się w związku z tym manifestacjami studenckimi, ma ograniczoną ilość czasu. Osobiście udziału nie brał w „strajku”, słyszał tylko o jego zorganizowaniu oraz o stworzeniu „bojówek” studenckich do „tępienia łamistrajków” na terenie uczelni. Widział również zgromadzonych studentów siedzących w poszczególnych salach Politechniki. Z osób znajomych nie przypomina sobie, ażeby ktoś był na „strajku okupacyjnym”.

3 Forma zaangażowania do współpracy (zobowiązanie, pseudonim) Kandydat napisał zobowiązanie o współpracy z naszymi organami i udzielaniu interesujących nas informacji. Obrał pseudonim „Waldek”.

4 Omówiono z tajnym współpracownikiem sposób nagłego nawiązania kontaktu /…/

5 Krótko opisać omówione z tajnym współpracownikiem warunki współpracy Wymieniony przekazywać będzie informacje w sposób całkowicie bezinteresowny. /…/

                                                                                  Kawecki Witold

/…/ 1 Powód rozwiązania współpracy /…/ 20 listopada 1969 r. tw ps. „Waldek” wstąpił w szeregi kandydatów PZPR. Należy on do studenckiej grupy partyjnej na Wydz. ISiW Politechniki Warszawskiej.

Akta podlegają przechowaniu w/g kategorii B-50

2 W związku z powyższym postanowiono podtrzymać znajomość na płaszczyźnie rozmów z tow. partyjnym, zaś materiały dot. tw ps. „Waldek” złożyć do archiwum Wydz. „C” KSMO z zastrzeżeniem nie wydawania ich bez zgody Wydz. III

                                                                       RR…

Zgadzam się na rozwiązanie współpracy w charakterze tw. Z w/w podtrzymany zostanie kontakt na zasadzie ko.

                                                           [Z-ca NACZELNIKA WYDZIAŁU III

                                                                       KMO m.st. Warszawy]

                                                                                  Gurtat

– k. 10 Oświadczenie, Warszawa 27.05.1968 r.

Ja, Józef Zaprzałkowski oświadczam, że treść rozmowy prowadzonej między mną a oficerem Służby Bezpieczeństwa KSMO Witoldem Kaweckim zostanie zatrzymana tylko do mojej wiadomości. Jednocześnie zapewniam, że informacje posiadane przeze mnie odnośnie wszelkich przejawów wrogiej działalności dla Polski Ludowej przekażę w/w pracownikowi SB i MO. Otrzymałem z ust w/w pracownika SB zapewnienie, że powyższe Oświadczenie zostanie mi zwrócone z chwilą, gdy tego zażądam.

                                                                       [parafa]

                                                           JÓZEF ZAPRZAŁKOWSKI

[dopisek- Zobowiązanie przyjąłem w dniu 27.05.1968 r.

Kandydat przyjął pseudonim „Waldek”.

                                                                       Inspektor Wydz. III-go

                                                                       Kawecki Witold

– k. 11 Charakterystyka tw ps. „Waldek” nr rej. 4176, Warszawa 15.02.1969 r., Tajne spec. znaczenia

            T.w. „Waldek” został pozyskany do współpracy przez tow. Kaweckiego na zasadzie dobrowolności. Motywem wyrażenia zgody tw były uczucia patriotyczne. W pierwszym okresie współpracy tw przede wszystkim udzielał informacji o osobach zgrupowanych w Zespole Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej. Jako Kierownik tego Zespołu wyjeżdżał na festiwal do Dijon (Francja). Współpraca z tw była nierytmiczna, na co wpływ miały zarówno kłopoty tw związane z egzaminami, jak i fakt uczestnictwa w pracach Zespołu żony tw. oraz brak ogólnych warunków wykorzystania tw. Na spotkaniu w dniu 14.2.1969 r. usunięto wszelkie niejasności dot. współpracy i zakreślono plan kierunkowego wykorzystania tw biorąc pod uwagę jego możliwości.

            T.w. jest człowiekiem sprytnym, spostrzegawczym i inteligentnym. Pewną przeszkodą w intensywnym wykorzystaniu tw. stanowią jego warunki materialne. Jednakże w chwili obecnej nie ma szans na udzielanie tw pomocy finansowej, ponieważ czułby się tym dotknięty. Otrzymane polecenia wykonuje chętnie i nie stwierdzono jakiejkolwiek nieszczerości z jego strony. Biorąc pod uwagę fakt, że tw. stosunkowo niedawno współpracuje z org. bezp. należy podczas spotkań systematycznie szkolić tw. odnośnie sposobów realizacji otrzymanych zadań. T.w. jest uczulony na punkcie zachowania w konspiracji faktu współpracy, w związku z czym otrzymane zadania realizuje b. ostrożnie, by nie spowodować podejrzeń otoczenia lub jego najbliższej rodziny.

T.w. rokuje nadzieje, że po ściślejszym związaniu się ze Służbą Bezpieczeństwa będzie w przyszłości cenną jednostką sieci.

                                                                                  Insp. Wydz. III

                                                                                  (T. Urawski)

 [dopisek- Załączyć plan kierunkowego wykorzystania tw.

                        22.02.69                                 Gurtat]

 

Jerzy Kozak i łapanka na Politechnikę

Może pamiętają Państwo z tekstu o Marku Hłasce dzieje kontyngentu ziemniaków- został on rozkradziony. Ze zdumieniem przeczytałem w teczce Jerzego Kozaka, że polska wieś musiała oddać również … kontyngent studentów dla Politechniki. W tym tygodniu motywem przewodnim będą losy inżynierów z PRL- technokracji.

Funkcjonowanie inżyniera w PRL to tylko jeden z wątków teczki Jerzego Kozaka. Gdy wybierałem dokumenty do dzisiejszej publikacji świadomie pominąłem główny wątek teczki- kombinację operacyjną pod działaczy NTS oraz Marzec ’68 na Politechnice. Wątki te są bardzo obszerne, a dokumenty z tego zakresu tematycznego marginalnie świadczą o uwikłaniu Profesora Politechniki Warszawskiej, a dzisiaj Instytutu Lotnictwa.

–  k. 1 Notatka, Warszawa 19.02.1963 r., Tajne

            W dniu 18.II.63 r. odbyłem następne w kolei spotkanie z „KJ” celem pogłębienia informacji uzyskanych na poprzednim spotkaniu. „KJ” stawił się punktualnie w kawiarni MDM informując mnie na wstępie, że żona jego uzgodnioną legendę na jej przyjście przyjęła jak najbardziej naturalnie, niczego się nie domyślając. Następnie poinformował mnie, że wskutek jej przyjścia nie zdążył podać mi, że w dniu 5.II.63 r. był przesłuchiwany przez Komendę MO m.st. W-wa w sprawie studenta Politechniki Franciszka Kotlewskiego.

            Kotlewski w 1961 r. w okresie letnim zwrócił się do niego, czy zgodzi się, by na jego adres /w Akademiku/ przyszła paczka z Wiednia- Austria. Tłumaczył to tym, że wyjeżdża na urlop i nie chce, by paczka krążyła za nim. „KJ” wyraził zgodę i przyszła na jego adres paczka zawierająca około 33 bluzek sweterkowych z Wiednia. Jak się zorientował później „KJ”, Kotlewski korzystał z szeregu adresów studentów, na adresy których przychodziły paczki z Wiednia. Wiadomo mu, że Kotlewski będąc za granicą nawiązał w Paryżu kontakt z rzekomym wujkiem w związku z tym przedłużył sobie pobyt o 7 miesięcy i od tego czasu przychodzą do niego paczki zagraniczne. Wyjaśniając mi to, twierdził, że uczynił przysługę Kotlewskiemu bezinteresownie dając się po prostu nabrać na kawał.

            W dalszej rozmowie powróciłem do poprzednio poruszanego tematu, nadmieniając, że sprawa Rusaka ze względu na jej specyfikę trochę mnie zainteresowała. „KJ” wyjaśniał mi, że osobnik podający się za pracownika MSW będący u jego matki był w wieku średnim, dość inteligentny, bardzo grzeczny w obejściu. Mogło to mieć w/g niego miejsce między czerwcem a grudniem 62 r., osobnik ten wiedział, że matka pracuje w PMRN. Matka opowiadając ten epizod żałowała nawet, że nie poinformował go, iż wiadomo jej, że Rusak Adam pisał listy do Stefanowicza Wład.

            Nawiązując do rzekomego pobytu w Polsce Rusaka, twierdził, że już poprzednio, jak sobie przypomina, słyszał w domu, jakoby Rusak był w Polsce po wyzwoleniu jako dziennikarz. Podobnie, wiadomość, że Rusak przebywa w Belgii, słyszał już w domu w latach 1959/60. Mówiąc o Rusaku podał, że u nich w domu wymienia się też jako byłego kolegę Rusaka Jana Hurbanowicza /obecnie w/g polskiej pisowni pisze się Gurbanowicz/ z Zielonej Góry, który jest pracownikiem Służby Zdrowia- posiada nieukończone studia medyczne, pochodzi też z Kozań Grodka. Wiadomo mu, że Gurbanowicz posiada rodzinę w Kozań Grodku, do której wyjeżdżał z Zielonej Góry.

            Nadmieniał jeszcze, że, jak mu wiadomo, Rusak z Kozań Grodka wyjechał wcześniej, przed wkroczeniem Armii Radzieckiej, lecz w jakich okolicznościach, tego nie wie. Podobnie nie umiał mi wyjaśnić innych interesujących mnie momentów związanych z Rusakiem.

            Charakteryzując swoją rodzinę podał, że Proniński pop, żyje obecnie z nimi na dość nieprzyjaznej stopie, głównym powodem tego jest nieuczęszczanie przez jego rodzinę do cerkwi. Podobnie określał istniejące stosunki między jego ojcem a żoną Władysława Stefanowicza, które w ostatnim okresie uległy częściowej poprawie. Wspomniał, że między braćmi Bazylim a Władysławem istnieje też pewien chłodny stosunek, rolę pośrednika między nimi spełnia jego matka, która podobne funkcje wypełnia między jego dziadkiem z Kozan Grodka a pozostałą rodziną zamieszkałą w Polsce.

            W czasie rozmowy zaproponował mi, że może wyjechać w bm. do Zielonej Góry na dwa do trzech dni. Przed rodziną może podać pretekst wyjazdu w sprawie agitacji na rekrutację młodzieży do Politechniki, co polega na prawdzie, a w Politechnice może się zwolnić w sprawach rodzinnych i przy okazji załatwić sprawę rekrutacji. W domu wyjaśnił, by interesujące nas momenty, których on nie zna w tej chwili oraz mógłby uzyskać adresy „dziadzi” Pieti Pronińskiego i Rusaka Adama. Na jego propozycję damy mu odpowiedź w przyszłym tygodniu i nie jest wykluczone, że skorzystamy z niej.

            Rozmawiając na temat odbywającego się „Salonu Lotniczego” w Paryżu podał, że odbędzie się w czerwcu 63 r. O swojej kandydaturze informował rodziców w czasie ostatniego pobytu u nich w grudniu ub. r.

            Uwagi własne „KJ” wydaje się być dość szczery z nami, wykazuje pewną inicjatywę i chęć udzielenia nam pomocy, z tych względów uważam, że kontakt z nim należy podtrzymywać. Wyjaśnić sprawę pomocy „KJ” Kotlewskiemu oraz zebrać bliższe dane o Gurbanowiczu.

Odbito 2 egz.                                                 oprac. J. M a z u ś

–  k. 77 Notatka, Warszawa 23.09.1963 r., Tajne

            W dniu dzisiejszym w kawiarni „Sejmowa” odbyłem spotkanie z k.o. ps. „Jerzy”, w czasie którego doręczył mi wywołaną taśmę filmową, na której robił zdjęcia w czasie pobytu w Rusaków w Belgii oraz trzy zdjęcia zrobione przy „atomium” w Brukseli.

            Zdjęcie Nr 1 przedstawia- pierwszy z lewej strony Adam Rusak, w środku „Jerzy”, a trzeci Bazyli Rusak.

            Zdjęcie Nr 2 przedstawia- Adama Rusaka /w wiatrówce/, drugi Bazyli Rusak.

            Zdjęcie Nr 3 przedstawia- pierwszy od lewej strony „Jerzy”, w środku Adam Rusak s. Bazylego oraz trzeci Bazyli Rusak.

            Przekazane mi przez „Jerzego” dwie taśmy filmowe przesłano do Biura „T” celem opracowania.

            Ponadto „Jerzy” poinformował mnie, że w dniu wczorajszym przeprowadził rozmowę z Aleksandrem Nizowiczem zam. Warszawa ul. Polna 40, z którym uzgodnił, że około 1-2.X.63 r. otrzyma od niego taśmę magnetofonową z nagraniami piosenek Akudzamowa. W zamian za to zobowiązał się dać Nizowiczowi jedną taśmę magnetofonową- z dwóch, jakie otrzymał od Rusaka z Belgii dla nagrania tych melodii.

            „Jerzy” informował się, jak ma postępować- w myśl zaleceń Rusaka miał przed 1.X br. poinformować go o słyszalności w Polsce radiostacji NTS „Wolna Rosja”, gdyż 4, 5 i 6 mają być podane dla niego audycje /dla Dniepra od Dziadzi/.

            Uzgodniłem z nim, że list z tajnopisem prześlemy skrzynką do Anglii po 1.X br. informując Rusaka o posiadaniu nagrania na taśmie magnetofonowej, słyszalności ich radiostacji oraz że będąc u rodziców w zielonej Górze uzgodnił wyjazd z matką do ZSRR na początku 1964 r.

                                                                                  oprac. J. M a z u ś

[dopisek- Zdjęcia, o których mowa wyżej,

znajdują się w sprawie „Kameleon”]

k. 112

                                                                   Warszawa, dnia 11 stycznia 1964 roku

Źródło: „Jerzy”

Przyjął: Z. Polowczyk

Dnia 11.XII.1963 roku                                                          t a j n e

                                                                                              Egz. Nr 2

DONIESIENIE AGENTURALNE

            Podczas omawiania możliwości otrzymania taśmy z nagraniem Okudżawy Adama Rusaka między innymi interesował kolega, który tę taśmę ma.

Prosił mnie w związku z tym o jego opis, czym się zajmuje, jak się nazywa i jakie ma poglądy.

            Ponieważ już przedtem powiedziałem, że to jest kolega szkolny i że jest śpiewakiem, więc musiałem siłą rzeczy powiedzieć mu, że się nazywa Aleksander Nizowicz, jest jednym z laureatów Ogólnopolskiego Konkursu Piosenki Radzieckiej, pracującym obecnie „Pod Gwiazdami”. Poglądy ma „jak wszyscy ludzie sztuki”, gdy pytał się, czy jest nastawiany antyradziecko /w sensie władzy/- dałem mu odpowiedź wymijającą.

x

x                                  x

            Jeżeli chodzi o A. Nizowicza, to jest moim kolegą z lat szkolnych. Mieszkał w Zielonej Górze, zdaje się do ukończenia 7 klasy szkoły podstawowej, potem wyjechał razem z matką /ojca nie ma/ do Szczecina. Od tego czasu widziałem się z nim raz w około 59-60 roku, a następnie spotkałem go przypadkowo na ulicy w Warszawie w maju-czerwcu br.

            Mieszka na ulicy Polnej /37 m. 25- ? – 25 m. 37/, uczył się /czy się uczy/ w studio piosenkarskim w „Pagarcie”, występuje „Pod Gwiazdami”.

Jako w nagrodę zdobycia I czy II miejsca w wymienionym wyżej konkursie był na wycieczce w ZSRR.

            Ostatnio widziałem się z nim podczas oddawania wypożyczonej taśmy, przy tej okazji poinformował mnie,  że któryś z jego kolegów ma nowe nagrania Okudżawy w kręgu znajomych.

                                                                                  „Jerzy”

Informacja:

            Doniesienie odnośnie Nizowicza odebrałem ze względu na zainteresowanie się jego osobą przez Rusaka Adama. Jest to ten sam, który dostarczył t.w. „Jerzy” taśmę magnetofonową z nagranymi piosenkami śpiewanymi przez Okudżawę. Nagrań tych piosenek żądał od t.w. „Jerzy” Rusak. Należy sądzić, że Rusak będzie chciał nawiązać kontakt z Nizowiczem.

            W związku z tym planuję:

1/ Zebrać o Nizowiczu pełne personalia i aktualne miejsce zamieszkania.

2/ Opracować jego adres na korespondencję krajową i zagraniczną.

3/ Po ustaleniu, iż utrzymuje kontakt z Rusakiem zorientować się w przydatności pozyskania go do współpracy.

Odbito w 2/WH/92/11

Egz. Nr 1 – sprawa „Kameleon”                              / mjr – Z. Polowczyk /

Egz. Nr 2 – teczka robocza

– k. 141 Notatka służbowa ze spotkania z t.w. „Jerzy”, Warszawa 25.05.1964 r., Tajne, Egz. Nr 1

            W dniu 25.V.1964 roku odbyłem spotkanie z t.w. „Jerzy”, na którym poinformował mnie, że prof. Pazdro nie pracuje na Politechnice Warszawskiej i dlatego nie był w stanie nic konkretnego o nim zebrać.

            Natomiast na Politechnice pracuje w charakterze lektora języka angielskiego mgr Szanajca Natalia, zam. Warszawa ul. Śmiała 93. W domu posiada telefon Nr 331618, a do pracy 21007 wewnętrzny 352. T.w. „Jerzy” nie zna jednak jej bliżej, gdyż dotychczas nie miał z nią styczności- nie pracują w jednej katedrze i stąd niewiele może powiedzieć obecnie na jej temat. Postara się jednak od znajomych dowiedzieć się coś bliżej na jej temat i przekaże na następnym spotkaniu.

            Uzgodniłem z t.w., aby w miarę możliwości zebrał o wymienionej informacje dotyczące jej zachowania się na uczelni i utrzymywanych kontaktów.

                                                                                  / mjr – Z. Polowczyk /

2/WH/837

– k. 207

Źródło: „Jerzy”                                             Warszawa, dnia 29 maja 1965 roku

Przyjął: Z. Polowczyk                                                           T A J N E

D O N I E S I E N I E  A G E N T U R A L N E

            Na kursie dla podchorążych rezerwy w TOSWL-Oleśnica miał miejsce następujący incydent:

Otóż wśród wielu często satyrycznych ogłoszeń umieszczonych na tablicy informacyjnej zostało na dwa tygodnie przed wyborami umieszczone hasło „Głosuj na psa Hackelbery”. Dowcipnisiem okazał się Mirosław Stankiewicz, pracownik czasopisma katol. „Zorza”, zam. w Warszawie ul. E. Plater /Nr ?/ były student wydziału Lotniczego P.W.

Hasło zostało zdjęte przez oficera inspekcyjnego, a autor miał długą rozmowę z oficerem od s. Informacji /tak zdaje się brzmiała jego nazwa/.

                                                                                              „Jerzy”

29 maja 65 roku

I N F O RM A C J A:

            T.w. „Jerzy” dzieląc się wrażeniami z pobytu na przeszkoleniu wojskowym podał powyższą informację.

            Doniesienie przesłać do wykorzystania zainteresowanej jednostce.

                                                                                  mjr Z. POLOWCZYK

Odbito w 2 egz.

Druk. JT/714/VI

– k. 216 pismo do Naczelnika Wydz. IV Dep. IV MSW, Warszawa 11.06.1965 r., Tajne, Egz. Nr 2

            W załączeniu przesyłam doniesienie t.w. „Jerzy” dot. Stankiewicz Mirosława, pracownika czasopisma katolickiego „Zorza”- do wykorzystania.

Odbito w 2 egz.                                NACZELNIK WYDZIAŁU III DEP. III MSW

1 egz. adresat

2 egz. a/a                                                       ppłk  J.  S O S N O W S K I

Oprac. Z.P.

Druk. JT/732/VI

– k. 239

Źródło: „Jerzy”                                             Warszawa, dnia 19.II.1966 r.

Przyjął: Z. Polowczyk

L.K, „Giewont”                                                        T A J N E

                                                                                  Egz. Nr 2

D O N I E S I E N I E  A G E N T U R A L N E

Charakterystyka rodziny BAŁTRUSZAJTISÓW /Zygmunta i Marii/

            Rodzina składa się z czterech osób /dwoje dzieci/.

Mieszkanie: 2 pokoje + kuchnia.

Stopa życiowa: przeciętna tzn. od pierwszego do pierwszego z pewnymi trudnościami finansowymi parę dni przed otrzymaniem pensji.

Pracuje zarówno mąż: Zygmunt inżynier /budownictwo przemysłowe/ z płacą około 3000 zł, jak i żona: Maria /po maturze 1 rok medycyny, posiadająca kwalifikacje księgowej/ z płacą około 2000 zł. Mieszkanie urządzone przeciętnie: meble standardowe, pralka. Telewizor, odkurzacz, lodówka zaplanowane z odkładanym ciągle terminem realizacji.

Poglądy: Zygmunta

Dosyć realne- jeżeli nie aktywne poparcie /tzn. z zaangażowaniem ideowym/ ustroju, to przynajmniej z dostosowaniem się do niego i bez tęsknoty za „dawnymi dobrymi czasami”. Krytyczny stosunek do polityki kulturalnej, za dobre rozeznanie w literaturze /raczej w życiu literackim kraju/, które traktuje jak hobby. Jest aktywnym działaczem Towarzystwa Kultur.-Społ. Litwinów. W ostatnich wyborach wszedł do prezydium /zarządu krajowego/ Towarzystwa. Ma kontakty korespondencyjne: z redaktorem gazety litewskiej w Argentynie i jednym z redaktorów /pochodzenia litewskiego/ paryskiej „Kultury”.

Poglądy w dyskusji słownej często zmienne /co myśli naprawdę, trudno na razie coś powiedzieć/. Nie zauważa się u niego jakiejś wyraźnej wrogości do obecnej polityki, ale nie widać też jakiegokolwiek entuzjazmu. Światopogląd ma, jak sam określa /zdaje się/ /fideistyczny/? Co według niego: „Bogiem jest przyroda”, więc nie ma potrzeby modlenia się, kleru itp.

MARII:

z dotychczasowej znajomości wynika, że pochodzi z rodziny nauczyciela. W czasie wojny /zdaje się i przed wojną/ mieszkali w woj. koszalińskim. Wg jej słów, ojciec podczas okupacji był aktywnym działaczem AK /był w ciągłych rozjazdach itd./, który po wojnie został aresztowany i podobno siedział parę lat. Poglądy ma wyraźnie reakcyjne. Nienawidzi ZSRR /ze względu na wspomnienia z pierwszych dni po wyzwoleniu na Pomorzu- „wojska radzieckie nie rozróżniały Polaków od rdzennych Niemców”/. Bardzo wierząca. Pełna oburzenia na polemikę i dyskusję w prasie w związku z listem biskupów.

W dyskusjach wykazuje „babskie” zacietrzewienie tzn. bez poparcia swoich myśli faktami /przyjmowania bez krytycyzmu wszystkich plotek, poglądów reakcyjnych od otoczenia/ może bez ustanku powtarzać jedno i to samo zdanie.

Krytyczny stosunek Zygmunta wobec polityki wyraża się między innymi poglądem, że pisarz powinien pisać, co chce tzn. mieć pełną swobodę itp., był krytycznie nastawiony wzgl. ostatnich procesów literatów /Wańkowicza, Millera itd./, twierdził, że prasa nieściśle relacjonowała faktyczny stan rzeczy itp. Ma wielu znajomych wśród literatów. W miejscu zamieszkania utrzymuje towarzyskie stosunki z redaktorem pisma katolic. „Więź”, który wywiera dosyć wyraźny wpływ na jego poglądy. Z jego własnych słów wynika, że pod wpływem dyskusji z nim obecnie na list biskupów patrzy zupełnie inaczej /poprzednio ostro krytykował/.

                                                                                              „Jerzy”

I N F O RM A C J A:

            T.w. „Jerzy” na spotkaniu sam nawiązał rozmowę na temat swojego sąsiada i jego żony. W tej sytuacji zleciłem t.w., aby szczegółowo opisał o nich zgodnie z rozmową, jaką przeprowadziliśmy.

Doniesienie przekazać tow. Szemiotowi i uzgodnić ewentualne dalsze zadania dla tw. w tym kierunku.

                                                                                  mjr Z. POLOWCZYK

Odbito w 2 egz.

Druk. JT/II

– k. 272

Źródło: „Jerzy”                                             Warszawa, dnia 28.XI.1966 rok

Przyjął: Z. Polowczyk                                                           T a j n e

L.K. „Giewont”

I N F O R M A C J A  A G E N T U R A L N A

            Maciej Zbijewski student V roku rozpoczął studia w 1955 roku na Wydziale Lotniczym. W ciągu 11 lat studiów wielokrotnie repetował, był skreślany, by znów po pewnym czasie powrócić.

W ubiegłych latach znany był z reakcyjnych poglądów zarówno co do stosunków w kraju, jak i do sąsiadów Polski.

Ze swoimi poglądami występował otwarcie, głośno. Wypowiedzi formułował złośliwie, ostro z pasją człowieka, który uważa, że tylko jego poglądy są słuszne, reszta /inne/ jest /są/ nic nie warte.

            Wśród studentów jego rocznika i nieco późniejszych znane były jego wypowiedzi związane z przysięgą wojskową podczas odbywania przez niego obozu wojskowego w Oleśnicy /TOSWL około roku 1957/58/. Przed podpisaniem szeroko komentował zawartą w niej treść, wołał, że on jej nie podpisze, chyba że go zmuszą, bo nie jest pewny, że dochowa wierności przysiędze, w której:

– mówi się o władzy ludowej /wypowiedź sprowadzała się do słów „nie wiem, czy rząd u nas się nie zmieni, więc jak mogę go bronić”/;

– mówi się o ZSRR jako o sojuszniku /„nie jestem pewien, że on będzie zawsze naszym sojusznikiem, a może na nas napadnie, to po co mam przysięgać o sojusz itp.”/.

Oczywiście to były słowa. Przysięga odbyła się bez incydentów i jedynie z dyskusjami przed przysięgą. Myślę, że ta wypowiedź najlepiej świadczy o jego poglądach. Jakie są obecnie jego poglądy trudno o tym mówić z braku bardziej ścisłego kontaktu z nim. Należy on jednak, jak mi się wydaje, do ludzi, którzy dosyć długo trwają przy swoich poglądach, może zmieniając nieco ich formę, formę wyrażania itp.

            Jeżeli chodzi o jego działalność społeczną, to jest on członkiem Stronnictwa Demokratycznego /czy też jego młodzieżowej filii/, podobno działa tam dość aktywnie. Niestety trudno coś mówić szczegółowo na ten temat, ponieważ i sama działalność Stronnictwa na Wydz. Mechaniki, Energetyki i Lotnictwa jest bardzo nikła.

            Jeżeli chodzi o źródło utrzymania M. Zb., to „siedzi on szyi rodziców”- rodzina zdaje się, że rzemieślnicza.

                                                                                              „Jerzy”

I N F O RM A C J A:

            Na poprzednim spotkaniu rozpytałem tw., kogo zna z działaczy SD wśród studentów. Tw. wymienił wówczas Zbijewskiego, który jest studentem tego Wydziału, na którym tw. pracuje. Bliższego kontaktu z wymienionym tw. nie utrzymuje i nie ma takiej możliwości.

Studenckich działaczy SD z innych wydziałów Politechniki tw. nie zna i nie jest mu bliżej znana działalność tego stronnictwa na uczelni.

Powyższą informację przekazać do Wydz. II Dep. III /tow. Sławiński/ celem ewentualnego wykorzystania.

                                                                                  mjr Z. POLOWCZYK

Odbito w 2 egz.

Druk. JT/XI

– k. 274 pismo do Naczelnika Wydz. II Dep. III MSW, Warszawa 21.12.1966 r., Tajne, Egz. Nr 2

            W załączeniu przesyłam informacje tw. „Jerzy” dot. Zbijewskiego Macieja- do służbowego wykorzystania.

Odbito w 2 egz.                                  NACZELNIK WYDZIAŁU III DEP. III MSW

1 egz. adresat

2 egz. a/a                                                       ppłk  J.  S O S N O W S K I

Oprac. Z.P.

Druk. JT/XII

– k. 333

Źródło: „Jerzy”                                             Warszawa, dnia 8.XII.1967 r.

Przyjął: Z. Polowczyk                                                           T A J N E

L.K. „Giewont”                                                                    Egz. Nr 1

I N F O R M A C J A

            Podczas pobytu w Rzeszowie w dniu 23-25.XI.1967 r. nocowałem w hotelu z mjr. Brzezińskim oficerem WP pracującym /chyba w odbiorze wojskowym/ w Zakładach Cegielskiego w Poznaniu. Mimo przypadkowości spotkania i znajomości mjr wdał się w zwierzenia, które były dla mnie zaskoczeniem /jako że spotkaliśmy się po raz pierwszy i na 8 godz./:

1 Uprzedził mnie o podwyżce cen mięsa i plenum na 3 dni przed oficjalnym ogłoszeniem, bo oni WP już mieli o tym informację.

2 O stosunkach w WP np. do swojego ministra.

3 Przy okazji omawiania sposobu obróbki poinformował mnie, do czego się ją stosuje, a więc do luf/ o kaliber i do jakich dział dla świętego spokoju nie pytałem, bo jeszcze by powiedział/.

Na szczęście było już koło godz. 23.30, więc były podstawy, żeby iść spać, a nie „na wódkę”.

Z innych danych: do wojska został powołany w połowie lat 50-tych, po skończeniu Politechniki.

                                                                                              „Jerzy”

U W A G A:

            O powyższym poinformował Zarząd WSW w formie notatki informacyjnej.

Odbito w 2 egz.                                                         mjr Z. POLOWCZYK

Druk. JT/XII

– k. 391

Źródło: „Jerzy”                                             Warszawa, dnia 30.IV.1968 rok

Przyjął: Z. Polowczyk                                                           T A J N E

I N F O R M A C J A

            W czasie rozmowy towarzyskiej wśród kolegów z Katedry padły następujące wypowiedzi dot. osoby Fiszdona /Władysława/:

– otóż najbardziej wiarygodnych /?/ danych Fiszdon jest pochodzenia żydowskiego,

– należy do „wrednych” ludzi, ale dobrze maskujących się /nie precyzowano bliżej, na czym ta „wredność” polega/,

– w swojej biografii ma tyle ciemnych spraw, że wystarczyłoby do „uziemienia go” /wyrażenie ostatnie w dosłownym brzmieniu/, również i tu nie chciano precyzować tego wniosku,

– Fiszdon zdaje sobie sprawę, że o tym niektórzy wiedzą, więc siedzi możliwie cicho i jest bardzo ostrożny,

– wśród ostatnich takich spraw wymieniono zatuszowanie sprawy gwałtu, jaki dokonał jego syn /pracownik IBJ mgr inż./ na podobno nieletniej dziewczynie- podobno to tuszowanie sporo kosztowało dolarów jego ojca,

– o pewnych niejasnych sprawach Fiszdona podobno wie m.in. pewna starsza nauczycielka historii z Liceum J. Słowackiego, Żydówka, pochodząca z tych samych stron co Fiszdon /z Wołynia/.

            O wszystkich powyższych danych mówił dr inż. Jerzy Buć /dyr. naczelny Instytutu Mechaniki Precyzyjnej, kierownik zakładu Technolog. Lotniczej PW/. Jest on podobno świetnie poinformowany o przeszłości Fiszdona, ponieważ specjalnie nim się interesował.

J.B. wypowiedział m.in. myśl, że to, co on wie o Fiszdonie, wystarczyłoby do wyeliminowania go ze stanowisk, jakie teraz zajmuje i spowodowanie jego upadku. Nie chciał on /J.B./ jednak bardziej szczegółowo o tym mówić.

            Z innych wypowiedzi J.B. wynikało, że zna on dobrze pracownika MSW Walichnowskiego, chwaląc go, że jest on jego przyjacielem. Natomiast jego serdecznym przyjacielem ma być /jak on się wyraził/- szef kontrwywiadu na całą Warszawę.

                                                                                               „Jerzy”

Odbito w 3 egz.

Druk. JT/IV

–  k. 400 pismo do Naczelnika Wydz. III KMO m.st. Warszawy z 18.04.1968 r., Tajne, Egz. Nr 2

            W załączeniu przesyłam informacje tw. „Jerzy” dot. Staszkiewicza Witolda, pracownika administracyjnego Politechniki Warszawskiej- do służbowego wykorzystania.

            O wynikach proszę nas poinformować.

Odbito w 2 egz.                                  Z-CA NACZELNIKA WYDZIAŁU III DEP. III MSW

1 egz. adresat

2 egz. a/a

Oprac. Z.P.                                                    ppłk R.  K A S P E R C Z U K

Druk. JT/IV

– k. 449

Źródło: „Jerzy”                                             Warszawa, dnia 8.I.1969 roku

Przyjął: Z. Polowczyk                                                           T A J N E

                                                                      Egz. Nr 2

I N F O R M A C J A

            W jednej z rozmów prowadzonej w składzie

prof. M. Wakolski

prof. Gubrynowicz/owa/

w ostatnich dniach grudnia 1968 r. wspominano zachowanie się dr. inż. Maryniaka /Kat. Mechaniki przy MEL-u/ w dniach marcowych. Prof. Wakolski zwrócił uwagę, na rzucającą się w oczy aktywność Maryniaka, który specjalnie prowokował dyskusję wśród pracowników naukowych, a nawet wśród pracowników warsztatu, przy czym dyskusje te nie miały na celu uspokojenia nastrojów, a wręcz odwrotnie odrywały od pracy itp.

Prof. M.W. zwrócił nawet uwagę niektórym swoim pracownikom, by go „przepędzili”. Stwierdził, że nawet początkowo podejrzewał Maryniaka, że współpracuje on może ze Służbą Bezp. /bo jakoś mocno nadstawiał uszu/, ale po usłyszeniu kilku wypowiedzi Maryniaka odrzucił tę myśl /„zachowywał się zbyt głośno”/. Cała dyskusja o Maryniaku wywołana została wypowiedzią prof. Gubrynowicz o tym, że Maryniak w sposób bardzo emocjonalny bronił prof. Niemanda /„że to jest specjalna na niego nagonka, bo jest Żydem”- chodziło o komisję partyjną powołaną do badania pewnych „niedociągnięć” prof. Niemanda/. W związku z tym p. Gubrynowicz wyraziła myśl, że Maryniak sam chyba ma jakieś powiązania z narodowością żydowską. Powyższa dyskusja znalazła zakończenie w wypowiedzi jednego z kolegów, że w ogóle Katedra Mechaniki ma bardzo ciekawy skład.

Mówiąc o jednym z jej pracowników mgr inż. Szusterze podał następujący szczegół:

– Szuster w dniach napaści Izraela miał podobno złożyć artykuł do czasopisma studenckiego „Politechnik”, w którym bronił racji Izraela. Jedynie dzięki przytomności jednego z redaktorów nie poszedł on dalej i sprawę zatuszowano.

                                                                                              „Jerzy”

Odbito w 3 egz.

Druk. JT/I

– k. 505

Źródło: „Jerzy”                                             Warszawa, dnia 18 lipca 1969 roku

Przyjął: Z. Polowczyk

                                                                      T a j n e                                                                                                                                Egz. Nr 2

I N F O R M A C J A

            Zainteresowanie studentów /uczestników wycieczki/ obcą nam propagandą było dosyć skromne. Ograniczało się ono /jeżeli chodzi o jego jawne objawy/ do czytania kilku książek wydanych przez paryską „Kulturę”. Po przyjeździe do Paryża pewnego dnia w autokarze pojawiły się 4 książki „Polska mało znana” Fleminga /?/, „Opowiadania” Hłaski, coś o „zimnej wojnie” /zbiór artykułów tłum. z j. ang. m.in. Brzezińskiego o genezie zimnej wojny, polityce współistnienia, etapie Chruszczowa w polityce zagr. ZSRR, policentryzmie itp./ oraz „Notatnik korespondenta wojennego” /?/. Książki te zostały przyniesione z wydawnictwa /Księgarni/ przez studentów, otrzymali je za darmo. Do własności tych książek konkretnie nikt się nie przyznał. Krążyły one przez pewien czas wśród kilku uczestników, „przejechały” przez granicę i „znikły”.

            Dyskusje polityczne wśród studentów w miarę pobytu na Zachodzie były coraz bardzie rozsądne. Typowa była wypowiedź jednego ze studentów, że „po pobycie w wolnym świecie z całą szczerością i przyjemnością wypiję za zdrowie Polski socjalistycznej” /sic! spotkało się to naprawdę z ogólnym aplauzem/. Większość studentów w ogóle mało interesowała się poglądami krążącymi na Zachodzie.

W samej księgarni „Kultury” było wg danych szacunkowych na podstawie osobistych wypowiedzi ok. 4-6 studentów /?/, w tym prawdopodobnie stud. Andrzej Tąkiel, Połoński /?/.

            Jeżeli chodzi o zainteresowanie naszymi studentami ze strony „Kultury” itp. to było ono niezauważalne, gdy studenci byli wszyscy razem. Z opowiadań wynika, że studenci spotykali bardzo często ludzi pochodzenia polskiego, którzy ich zapraszali na kawę, wino itp. Studenci traktowali ich jako „jeleni”.

Szczególny dar do spotkań tego typu miał stud. Połoński /Amsterdam, Paryż, Rzym/. Studenci Tąkiel i Szyszkowski /?/ byli zapraszani przez jakiegoś osobnika /działacza JUNESCO ze str. Francuskiej/ do lokalu, a następnego dnia do domu.

                                                                                              „Jerzy”

I n f o r m a c j a

            T.w. „Jerzy” wyjaśnił, że wspomniani studenci Tąkiel i Połoński będąc w bibliotece „Kultury” w Paryżu mieli otrzymać większą ilość różnej literatury, którą następnie przewieźli do Polski. „Jerzy” nie jest w stanie bliżej wyjaśnić, jakiej treści była ta literatura oraz co z nią zrobili po powrocie do kraju.

                                                           Inspektor Wydziału III Departamentu III

                                                                       / ppłk  Z.  P O L O W C Z Y K /

Tom 2

– k. 19 Notatka służbowa, Warszawa 25.09.1970 r., Tajne, Egz. Nr 2

            W dniu 23 IX.70 r. odbyłem spotkanie z tw. „Jerzy”. Na spotkaniu „Jerzy” poinformował mnie, że załatwił wszystkie formalności związane z jego wyjazdem na praktykę do ZSRR. Posiada już paszport oraz czeki na 850 rubli, które stanowią dwumiesięczne stypendium oraz opłatę hotelu /miesięczne stypendium wynosi 150 rubli, pozostała suma na opłacenie hotelu- 9 rubli dziennie/. Dalsze stypendium będzie otrzymywał w naszej Ambasadzie w Moskwie.

            W Ministerstwie Oświaty i Szkolnictwa Wyższego przy odbiorze dokumentów powiedziano „Jerzemu”, że jego wyjazd musi nastąpić do 10.X.1970r. i powinien podać aktualną datę wyjazdu, gdyż muszą zawiadomić o tym stronę radziecką. „Jerzy” podał, że z Polski wyjedzie 7.X br. prawdopodobnie samolotem i termin ten nie ulegnie zmianie.

            W trakcie spotkania „Jerzy” zapytał, w jaki sposób skontaktuje się z Towarzyszami z organów bezpieczeństwa ZSRR w Moskwie, czy otrzyma od nas telefon do pracownika czy też ktoś się do niego zgłosi sam na odpowiednie hasło.

            Wyjaśniłem „Jerzemu”, że przed wyjazdem nie otrzyma od nas numeru telefonu, ani też hasła, gdyż około 20.X.70 r. ktoś od nas /ja albo inny pracownik/ przyjedzie do Moskwy, nawiążemy z nim łączność i wówczas zostanie zapoznany z pracownikiem organów bezpieczeństwa ZSRR, z którym się będzie spotykał do końca pobytu. Przed wyjazdem otrzyma ode mnie adres, na który po czterech dniach pobytu w Moskwie napisze do mnie list, podając swój adres zamieszkania, telefon, pod którym go można znaleźć i w jakim czasie najlepiej się można z nim spotkać.

            Uzgodniłem z „Jerzym”, że szczegółowo te sprawy omówimy na spotkaniu w dniu 5.X br., to jest na krótko przed jego wyjazdem.

            Towarzysze z KBP- ZSRR zaproponowali w notatce Nr 990 z dnia 2.IX.1970 r. przyjazd naszego pracownika do Moskwy razem z „Jerzym” celem wspólnego opracowania linii postępowania oraz przekazania „Jerzego” na kontakt.

            Wydaje się jednak celowe, aby „Jerzy” wyjechał sam. Po około dwutygodniowym pobycie rozpozna wstępnie swoje otoczenie i zorientuje się, z kim ma do czynienia i wówczas zostanie przekazany przez nas na kontakt pracownika KBP w Moskwie.

            Wyjazd naszego pracownika do Moskwy- po uprzednim otrzymaniu od „Jerzego” adresu zamieszkania i telefonu- mógłby nastąpić 20.X.1970r.

            Oprócz wspólnego opracowania zadań i linii postępowania dla „Jerzego” opracowane zostałyby również przedsięwzięcia przeciwko NTS, mające na celu odpowiednie wykorzystanie tw. „Wolskiego” w prowadzonej grze operacyjnej.

            W tej sytuacji wyjazd naszego pracownika do Moskwy jest pożądany i celowy.

            Projekty przedsięwzięć dot. „Jerzego” i „Wolskiego” zostaną opracowane oddzielnie.

                                                                       INSPEKTOR WYDZIAŁU III DEP. III MSW

                                                                                  PPŁK  Z. POLOWCZYK

Odbito w 2 egz.

Druk. JT/IX

– k. 105 Raport dot. stałego wynagradzania t.w. „Jerzy” do Naczelnika Wydz. II dep. III MSW, Warszawa 21.01.1972 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 2

            T.w. „Jerzy” pozyskany został do współpracy w lutym 1963 r. na zasadzie dobrowolności z zaznaczeniem, iż w późniejszym okresie będzie systematycznie wynagradzany.

W toku dotychczasowej współpracy „Jerzy” wykonał szereg odpowiedzialnych zadań i dostarczył wartościowe informacje.

Biorąc pod uwagę wyniki dotychczasowej współpracy i stopień zaangażowania proszę o wyrażenie zgody na miesięczne wynagradzanie /przez rok 1972/ „Jerzego” w wysokości 1000 zł /jeden tysiąc/.

W załączeniu charakterystyka t.w.

                                                                       Inspektor Wydz. II Dep. III MSW

                                                                                  / Ppłk   Z. Polowczyk /

Odb. w 2 egz.

Druk. GW

– k. 187 pismo do Nacz. Wydz. III KSMO, Warszawa 25.03.1976 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 2

            Nawiązując do Waszego pisma nr ND-002347/76 z dnia 5.III.1976 r. w załączeniu przesyłam informację t.w. o sytuacji na Politechnice Warszawskiej- do wykorzystania.

Zał. 1

                                                               NACZELNIK WYDZIAŁU II DEP. III MSW

Odb. 2 egz.

1 egz. adr.                                                         / płk  A. BARSZCZEWSKI /

2 egz. a/a

Oprac. Sz. T./KW

– k. 188 Informacja na podstawie doniesienia t.w., Warszawa 23.03.1976 r., Tajne spec. znaczenia

            Na Politechnice Warszawskiej w środowisku pracowników naukowych ostatnio notuje się nastroje niezadowolenia i krytyczne komentarze dot. zarówno wewnętrznych spraw tej uczelni, jak i zagadnień o szerszym znaczeniu.

Dyskusje te mają charakter powszechny. Mają one miejsce zarówno na zebraniach oficjalnych, jak i w rozmowach prywatnych. Cechuje je czarnowidztwo, biadolenie i krytykanctwo. Mają miejsce fakty nieprzychylnego komentowania- podawane przez masowe środki przekazu- wystąpień przedstawicieli najwyższych władz przed wyborcami. Głównym przedmiotem krytyki jest zły stan ekonomiki kraju, ogromne zadłużenie z tyt. Spłaty kredytów zagranicznych, zjawisko inflacji i spadek wartości złotego, wzrost cen i in. Powszechnie niemal w otoczeniu t.w. mówi się o tym, że po wyborach ma być jeszcze gorzej.

            Nastroje te mają miejsce także wśród członków PZPR. Np. na zebraniu partyjnym w POP Wydziału Mechaniczno-Technologicznego w dyskusji krytykowano ordynację wyborczą za jej „niedemokratyczny charakter”. Miały miejsce głosy w dyskusji, że „… małą grupę wybiera mała grupa, a nie naród”, „… prasa kłamie i uważa czytelników za durniów, kiedy wiadomo, że stan gospodarki jest krytyczny” i in.

            Poczynione ostatnio ograniczenia na uczelni /ogromne cięcia budżetu na zakup aparatury naukowej, ograniczenia prac zleconych na rzecz przemysłu/ podaje się jako odzwierciedlenie ogólnego stanu gospodarki.

            Nastrojom tym i komentarzom towarzyszy nie notowane dotąd nasilenie kawałów politycznych o wydźwięku złośliwym oraz ośmieszającym dzisiejszą rzeczywistość.

            Zarówno w okresie VII Zjazdu, jak i podczas dyskusji nad wprowadzeniem poprawek do Konstytucji PRL nie notowano na PW tak negatywnej atmosfery, jak ma to miejsce obecnie.

            Główną przyczyną tej sytuacji było zmniejszenie zaplanowanych kwot w budżecie uczelni na zakupy aparatury do badań naukowych wtedy, gdy środki masowego przekazu informują o ogromnym wzroście wydatków państwa na cele w bieżącej pięciolatce. Drugą przyczyną jest m.in. ograniczenie limitów kwot tyt. wykonania zleconych prac przez zakłady przemysłowe.

                                                           Inspektor Wydz. II Dep. III MSW

Odb. 2 egz.                                                    /kpt. T. Szynkowski/

1 egz. W. III KSMO W-wa

2 egz. a.a

druk: KW