Stanisław Leszczyński- ksiądz „obyty”

Przetrwanie z pożogi PRL publikowanej tu niedawno wiedzy o parafii w Raszynie zawdzięczamy oficerom prowadzącym teczkę pracy tajnego współpracownika Wydz. IV stołecznej Służby  Bezpieczeństwa. Po wyjaśnieniu kwestii, czy ks. Leszczyński powspomina swoje „rozmowy” z funkcjonariuszami, przystępuję do publikacji wyboru dokumentów z jego teczki personalnej. Co do tytułu wpisu i dalszej treści „rozmów” wyjaśniam, że „filozofia blachy na dach kościoła” została zaprezentowana (bodajże) po pierwszy przez ojca Hejmo. Natomiast ks. Leszczyński do „filozofii blachy” dokłada lawirowanie w systemie władzy komunistycznej- między naczelnikiem gminy, dyrektorem szkoły i SB-ekiem zamiast między Panem, wójtem i plebanem. Niejednokrotnie wyraża dumę ze sprawnego (sprytnego) ułożenia sobie życia w „aktualnej rzeczywistości”.

Z okazji 15-lecia IPN zwracam uwagę, że znalazła się tu wzmianka o działalności ks. Jana Sikorskiego, która wg pracowników nie występuje w zbiorze jawnym IPN.

  1. 7

                                                                       Wołomin, dnia 10 sierpnia 1972 r.

                                                                       Tajne specjalnego znaczenia

                                                                       Egz. Nr – pojed.

 

 

                                                                       I Z-CA KOMENDANTA POWIATOWEGO MO

                                                                       D/S SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA

                                                                       W WOŁOMINIE

 

 

R A P O R T

o zezwolenie na zakończenie stopniowego pozyskania w charakterze tajnego pracownika

 

                                                                       Ks. LESZCZYŃSKIEGO STANISŁAWA

  1. /…/,

                                                                       rektora kaplicy w Kątach Grodziskich par. Marki

                                                                       dek. Radzymiński pow. Wołomin

                                                                       mgr prawa kanonicznego /ATK/

                                                                      

C h a r a k t e r y s t y k a

Ks. Leszczyński Stanisław  pochodzi z rodziny chłopskiej. Jest inteligentny, zrównoważony, prowadzi spokojny tryb życia, postawa moralna nie budzi zastrzeżeń.

Działalności politycznej nie prowadzi, a wobec episkopatu zajmuje obiektywną postawę. W pracy duszpasterskiej wybiera te sfery działalności, które nie kolidują z przepisami prawa. Po przybyciu na teren powiatu wołomińskiego objął placówkę w Kątach Grodziskich, gdzie jego poprzednik ks. Norbert miał ciągłe zatargi z władzami administracyjnymi.

Ks. Leszczyński uniknął powtarzania błędów swego kolegi i zachowuje lojalny stosunek wobec miejscowych władz, jak również przestrzega obowiązujących przepisów prawnych.

Wśród księży cieszy się dobrą opinią ze względu na swój przystępny sposób bycia. Posiada ambicje naukowe /ma otwarty przewód doktorski z prawa kanonicznego na ATK/ i w związku z tym wydaje się, iż w perspektywie ma wszelkie szanse awansu w hierarchii kościelnej.

Pierwsze kontakty z naszą służbą miały miejsce w 1963 roku, natomiast w sierpniu 1967 zarejestrowany został w charakterze kandydata na tajnego współpracownika. Przeprowadzane z nim rozmowy miały początkowo luźny charakter, podczas których nie próbowano formalizować współpracy. Z upływem czasu spotkania stawały się coraz częstsze, a w ich trakcie ks. Leszczyński zaczął przekazywać coraz bardziej istotne dla naszej służby informacje. W czasie kolejnych spotkań zastrzegał się wprawdzie, że nie będzie udzielał informacji dotyczących spraw czysto osobistych księży, lecz w końcu zawsze tych informacji udzielał. Wielokrotnie też podkreślał, że nie będzie przyjmował wynagrodzenia pieniężnego, co jednak świadczy, że zaakceptował swą rolę informatora, a jego oświadczenia w tej kwestii mają za zadanie uspokoić jego sumienie, iż nie jest „donosicielem”. Należy stwierdzić, iż jest bardzo wrażliwy na stronę formalną współpracy.

W obecnym okresie do współpracy całkowicie się przyzwyczaił i można określić, że jest bardzo mocno związany z naszym aparatem. Właściwie od dłuższego już czasu spełnia faktycznie rolę tajnego współpracownika, chętnie ustnie informuje o interesujących nas sprawach, wypożycza dokumenty kościelne i umawia się na konkretne terminy spotkań, jak również bardzo dba o zachowanie konspiracji kontaktów.

Wynagrodzenia w formie pieniężnej nie przyjmuje, ale zwraca się z prośbą o pomoc w załatwieniu spraw /ostatnio o poparcie w uzyskaniu zezwolenia na budowę budynku gospodarczego/, co całkowicie doprowadziło do związania go z naszą służbą.

Przekazywane przez niego informacje sprawdzano i okazało się, że były prawdziwe.

Cel pozyskania

W dekanacie radzymińskim istnieje wiele problemów interesujących nas pod kątem nielegalnego budownictwa sakralnego. Pracuje tam pewna liczba kleru negatywnie ustosunkowana do istniejącej rzeczywistości. Parafie są liczne /po kilkanaście tysięcy wiernych/ i na ich terenie miały miejsce tzw. cudy. Obsada kapłanów stosunkowo duża. Z powyższych względów koniecznym jest poszerzenie posiadanej sieci informacyjnej o nowe wartościowe źródła agenturalne, a taką jednostką niewątpliwie jest ks. Leszczyński

Podstawa pozyskania

Ks. Leszczyńskiego planuję pozyskać na zasadzie dobrowolności.

Plan pozyskania

Formalnego pozyskania kandydata dokonam dn. 11 X 1972 r. W czasie rozmowy będę się starał podkreślić jego lojalną dotychczas postawę względem władz, zaangażowanie w kontaktach z naszą służbą, a następnie sprecyzuję ogólne zasady współpracy z nami.

Po zaakceptowaniu przez niego swej roli tw. przejdę do udzielania mu szczegółowego instruktażu odnośnie współpracy. Omówię przyszłe zadania związane z prowadzoną sprawą obiektową krypt. „Cegła”, możliwości systematycznego wypożyczania nam dokumentów kościelnych. W dalszej części rozmowy będę się starał nakłonić go do odbywania spotkań poza terenem miejsca zamieszkania oraz ustalę sposób nawiązywania łączności w nagłych wypadkach i uzgodnię w związku z tym odpowiednią legendę. W przypadku stwierdzenia, iż w czasie spotkania zaistniała korzystna sytuacja zaproponuję napisanie zobowiązania.

 

Wyk. w 1 egz.

                                                                                  Ofic. oper. Sł. Bezp. KPMO

                                                                                              w Wołominie

 

                                                                                  /plut. Mackiewicz Sławomir/

 

  1. 27

                                                                       Warszawa, dnia 12 sierpnia 1974 r.

                                                                       T A J N E

                                                                       Egz. Nr 1

 

 

NOTATKA SŁUŻBOWA

 

z przejęcia na kontakt TW ps. „KALINOWSKI” pozostającego na łączności

kpt. GRALAKA- Inspektora Wydz. IV KWMO w Warszawie

 

W dniu 12 sierpnia br. wspólnie z tow. GRALAKIEM odbyliśmy rozmowę z TW ps. „KALINOWSKI” w jego miejscu zamieszkania na plebanii. Rozmowa miała na celu przedstawienie współpracownikowi propozycji zmiany pracownika, z którym będzie odbywał spotkania.

Podczas rozmowy TW ps. „KALINOWSKI” udzielił następujących informacji:

– po księdzu PADACZU Oficjałem Sądu Metropolitalnego został ks. Franciszek BOROWIEC dotychczasowy wiceoficjał

– wiceoficjałami pozostali ks. KONIECZNY i BIELECKI

– ks. Andrzej WALENDZIEK dotychczasowy notariusz Wydziału Spraw Sakramentalnych kurii, otrzymał probostwo parafii Raszyn i został mianowany sędzią synodalnym w Sądzie Metropolitalnym. Przyczyną odejścia WALENDZIKA z kurii był nadmiar obowiązków, jakie ciążyły na nim poza pracą przy parafii. W ogóle jest tendencja do uciekania kurialistów na parafie. Na miejsce WALENDZIKA przyszedł młody ksiądz po studiach na ATK /nazwiska nie pamięta/.

– W dekanacie Radzymin nastąpiły dwie zmiany na stanowisku proboszczów. Z parafii Klembów odszedł ks. MYCZKA, a na jego miejsce przybył ks. PIEŃKOS Marian z pow. Łowicz. Do parafii Nieporęt przybył ks. BEDNARCZYK ze Starogrodu.

– Obrońca węzła małżeńskiego Sądu Metropolitalnego- ks. Janusz ŻYŹNIEWSKI wziął udział w tegorocznej pielgrzymce do Częstochowy.

– Na dzień 15-tego sierpnia księża dekanatu radzymińskiego proszeni są do wzięcia udziału w uroczystościach odpustowych w parafii Klembów. Dziekan KOWALSKI nie zapraszał na rocznicę tzw. „Cudu na Wisłą”- corocznie obchodzoną w Radzyminie.

Odnośnie komentarzy wśród księży nt. rozmów lipcowych Polska-Watykan TW nie był zorientowany, nawet zaskoczony był faktem prowadzenia takich rozmów.

Poza omówieniem powyższych kwestii uzgodniono z Tajnym współpracownikiem dalsze kontakty ze Sł. Bezp. Na utrzymywanie kontaktu ze mną wyraził zgodę twierdząc humorystycznie, iż nie miał większego wyboru. Próbowałem z TW uzgodnić systematyczny kontakt, raz w miesiącu, jednak wyraził pogląd, iż zobowiązanie się do terminu nie może wchodzić w rachubę z uwagi na prace, zarówno w parafii, jak i w Sądzie Metropolitalnym.

W wyniku nacisku z mojej strony doszliśmy do porozumienia i uzgodniliśmy, iż spotkania będziemy odbywać na terenie Warszawy, miejsce spotkania PKO /w pobliżu LK „ZENIT”/. Wyjaśniłem TW, iż ze względów konspiracyjnych przyjazdy moje do jego miejsca zamieszkania nie mogą być stosowane, gdyż jestem znany w tym terenie [sic]. Przy końcu rozmowy uzgodniono datę następnego spotkania na dzień 25.09 godz. 9-ta, rezerwowe w dniu 28.09. Tajny współpracownik prosił jednak, by w dniu uzgodnionego spotkania upewnić się telefonicznie, czy spotkanie dojdzie do skutku, podał swój nr telefonu- Marki wewn. 152.

Na zakończenie tow. GRALAK podziękował TW za dotychczasową „współpracę”, dyskutowaliśmy na różne tematy interesujące TW, między innymi ciekawiły go przyczyny odejścia Prez. USA- NIXONA.

WNIOSKI:      Z rozmowy wywnioskowałem, iż TW ps. „KALINOWSKI” chętnie dzieli się swoimi wiadomościami z dziedziny kościelnej, nawet prubuje [sic] narzucić temat rozmowy na tematy historyczne, jest konieczne, by sprowadzać go na interesujące nas zagadnienia. Jednostka wartościowa, związana z naszą służbą. W dalszej współpracy należy wynagradzać go pieniężnie lub upominkami oraz przyjąć zasadę odbywania spotkań w LK.

PRZEDSIĘWZIĘCIE: TW ps. „KALINOWSKI” przerejestrować w Wydziale „C” KWMO w Warszawie.

 

Wykonano w 2 egz.                                                    INSPEKTOR WYDZIAŁU IV

Egz. Nr 1 – t. personalna

Egz. Nr 2 – t. pracy TW                                             por. Zb. KORONOWICZ

 

  1. 33

                                                                                              Warszawa, 15.10.81

                                                                                                          TAJNE Spec. Znaczenia

                                                                                                                      Egz. pojedynczy

 

NOTATKA SŁUŻBOWA

ze spotkania z tw. „Kalinowski”

 

 

            W dniu 14 bm. w godz. 9- 10, z polecenia Kierownictwa Wydziału, nawiązałem kontakt z tw. „Kalinowski”. Spotkanie umówiłem poprzedniego dnia telefonicznie i odbyłem w miejscu zamieszkania tw. Oczekiwał mnie punktualnie o godz. 9 i był jedynie zaskoczony tym, że nie jestem funkcjonariuszem mundurowym. W związku z tym wyjaśniłem, iż jestem funkcjonariuszem SB z KSMO, kolegą p. Romana i Wiesława. Ponieważ p. Wiesław odszedł do innej pracy, za zgodą rozmówcy ja będę kontynuował dalsze kontakty.

            Po tym wstępie tw. wyjaśnił, iż oczywiście nie ma nic naprzeciwko podtrzymania kontaktów, tym bardziej, że rozumie ich potrzebę, szczególnie w dzisiejszych warunkach. Nasz resort poznał z dobrej strony przez sympatyczne kontakty z funkcjonariuszami MO przy okazji zabezpieczeń imprez kościelnych, których w ostatnim czasie było sporo. Co do kontaktów z przedstawicielami naszej służby również nie ma dotychczas żadnych zastrzeżeń. Podejmując ten temat wymienił kilkanaście nazwisk funkcjonariuszy MO z Komendy Stołecznej (głównie poznanych właśnie przez wspólne prace przy zabezpieczeniach).

            W trakcie spotkania, którego głównym celem było przejęcie tw. na kontakt poruszone tematy związane były z sytuacją osobistą tw., sytuacją w kraju itp.

Uzyskałem następujące informacje:

1 Tw. nabył dużo doświadczenia przy organizacji zabezpieczeń. Z tego też powodu kuria będzie mu chyba te sprawy powierzać w przyszłości. Ks. J. Żyźniewski początkowo przeznaczony do tych spraw nie sprawdził się, ponieważ od razu „zaczepił się” w ścisłym sztabie, na stanowisku dowodzenia. Chciał się po prostu „pokazać” przed przełożonymi. Takie postępowanie jest dobre na krótką metę. Tw. oświadczył, że piastując taką funkcję trzeba być niezwykle aktywnym, ruchliwym, dopilnować praktycznie wszystkiego, aby nie było słabych odcinków. W trakcie takich prac tw. uzyskał szereg ciekawych spostrzeżeń. Np. podczas przygotowań do ingresu tw. w kurii spotkał się z delegacją „Solidarności”. Nie byli oni zapraszani, ale że związek włącza się do zabezpieczenia. Do delegacji zraził tw. już na początku fakt, że jadąc na Mokotowską z Miodowej kierowca pojechał N. Światem. Na uwagę, że jest przecież zakaz, buńczucznie odparł, że mają przecież na samochodzie znaczek i ich pewne sprawy nie dotyczą. Tego rodzaju postawę prezentowali prawie przez cały czas, a działania nie było np. umówione na Mokotowskiej spotkanie z „aktywem” porządkowych „Solidarności” przyszło 5 osób.

Z tego też względu tw. akcesu „Solidarności” nie brał pod uwagę poważnie, a porządkowymi związkowymi obsadził mało ważne odcinki (np. na trasie przemarszu prymasa z katedry do k-ła św. Anny).

Zupełnie inaczej tw. traktował i w dalszym ciągu traktuje rozmowy z „profesjonalistami” od zabezpieczeń- MO. Wysoko została oceniona wśród księży takt, dyskrecja funkcjonariuszy.

Tw. wyraził się, iż w całościowych działaniach związku „Solidarność” (czas po Zjeździe) widoczna jest arogancja, pewność siebie przy poparciu milionów członków, działaczy związkowych przy jednoczesnych miernych kwalifikacjach.

            Wygłoszone w tym momencie oceny tw. dot. działalności związku pokrywają się w zasadzie z obiektywnymi ocenami ukazującymi się w środkach przekazu. Nie wyczułem w tych ocenach specjalnego „naciągania”.

2 Działalność tw. w parafii i Sądzie

W środy i soboty tw uczestniczy w posiedzeniach Sądu Metropolitalnego. Wiąże się to z nakładem pracy i czasu. Mimo że kosztuje go to sporo wysiłku jest z pracy w Sądzie zadowolony, bo wykorzystuje swe wykształcenie i wzbogaca wiedzę o życiu. Rozprawy są odzwierciedleniem stosunków społecznych. W ostatnim czasie podczas przesłuchań wypływa problem narkomanii, alkoholizmu i innych zjawisk towarzyszących każdemu kryzysowi.

            W parafii tw nastawił się przede wszystkim na pokazanie dbałości proboszcza o kościół z zewnątrz, wychodząc z założenia, że jest to pierwsza wizytówka miasta na rogatkach. W związku z tym odnowiono już elewację kościoła, w dalszej kolejności odnowiony będzie mur przykościelny. W przyszłości zaplanował odnowienie wnętrza kościoła. W odniesieniu do wszelkiego rodzaju budownictwa kościelnego tw oświadczył, że od dawna jest za formalnym załatwianiem wszelkich spraw administracyjnych. Teraz również wszystko pod względem formalnym ma w porządku. Załatwianie wszelkich urzędowych spraw ułatwia mu „obycie” z urzędami, które nabył w trakcie załatwiania spraw z prowadzonymi zabezpieczeniami.

Ocena sdpotkania

            Tw. Kalinowski wizytę moją potraktował zupełnie normalnie. Poruszone tematy rozwijał szeroko sam, bez widocznych oporów.

Proponowane warunki współpracy przyjął bez zastrzeżeń. Wyraził się, iż sam uważa za konieczne prowadzenie dialogu z naszą służbą ze względu na obecne stosunki między państwem a kościołem- niezbędne jest wypracowanie koncepcji koegzystencji właśnie m.in. oddolne, a więc w rozmowach między przedstawicielami SB i szeregowymi księżmi.

Spotkania zaproponował odbywać w m. zamieszkania, z wyłączeniem środy i soboty, kiedy to pracuje w sądzie. Ponadto prosił, aby każdorazowo spotkanie uprzedzić telefonicznie tak, aby zarezerwował sobie odpowiednią ilość czasu. Musi tak czynić, ponieważ pełni obowiązki w parafii na równi z wikariuszami np. pogrzeby, śluby itp.

Na podstawie powyższej rozmowy stwierdzam, że charakterystyki zawarte w teczce personalnej tw są zgodne ze stanem faktycznym. Poziom reprezentowany przez tw. wymaga starannego przygotowania do każdego spotkania, a przy rzeczowych zadaniach jestem w stanie wyegzekwować interesujące nas informacje.

U W A G A

            Następne spotkanie umówiono na dzień 3 listopada.

Przedsięwzięcia

            1 Przerejestrować tw. Kalinowski w Wydz. „C”

            2 Wyciągi- dot. Sądu- tow. Boniecki; – ks. Leśniewskiego

 

17 X 81 Jóźwik                                                                      St. insp. Wydz. IV KSMO

 

                                                                                              por. Adach Leszek

 

  1. 43 zatwierdzona Charakterystyka tw ps. „Kalinowski” nr 13159, Warszawa 27.11.1989 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

Tajny współpracownik ps. „Kalinowski” został pozyskany do współpracy przez Służbę Bezpieczeństwa w Wołominie w 1972 r. Podstawą pozyskania była dobrowolność, która jednak wynikała z chęci czerpania korzyści osobistych przy załatwianiu spraw administracyjnych w związku z budową placówki parafialnej, którą kierował. Celem pozyskania było uzyskiwanie informacji nt. działalności kleru warszawskiego w ramach spraw obiektowych m.in. „Cegła”, „Kapelan”.

TW był obsługiwany przez kilku pracowników, co nie miało ujemnego wpływu na całokształt współpracy z SB. Udzielał wyłącznie ustnych informacji, które przyczyniły się do wszczęcia spraw operacyjnych, a także miało wpływ na rozpoznanie kontrolowanego środowiska. Unikał jedynie rozmów dotyczących spraw osobistych księży, ich postawy, zachowań i nałogów, które mogłyby być wykorzystane w celu skompromitowania ludzi noszących sutannę.

TW był kontrolowany operacyjnie przez inne źródła informacji, przede wszystkim w okresie opracowywania, a także po uzyskaniu informacji mających znaczną wartość operacyjną. Nie stosowano kontroli za pomocą środków techniki operacyjnej. Spotkania odbywały się najczęściej w miejscu zamieszkania tw, gdyż miał wówczas przekonanie o ich konspiracyjności. W chwili podjęcia pracy na terenie Warszawy w Kurii Metropolitalnej i Sądu Metropolitalnego kilkakrotnie odbyto spotkania na wolnym powietrzu.

W początkowym okresie współpracy tw nie był w ogóle wynagradzany. Z upływem czasu, a także związaniem się z pracownikami SB, przyjmował jedynie drobne, okazjonalne prezenty.

W okresie długotrwałej współpracy tw „Kalinowski” był dość wartościowym źródłem informacji. Jednak w chwili obecnej, po wprowadzeniu w życie nowej ustawy o stosunku państwa i Kościoła Katolickiego i aktualnej sytuacji społeczno-politycznej kraju spotkania odbywały się bardzo rzadko. Podjęto próbę przekazania tw na kontakt pracownika SB z DUSW W-wa Ochota, ale również tw odmówił dalszych kontaktów, [bo] uważa je za bezcelowe.

W związku z powyższym proszę o wyrażenie zgody na złożenie materiałów w Archiwum Wydz. „C” SUSW.

 

                                                                                              ppor. Bożena Wicher

 

  1. 47

Źródło: Tw. „Kalinowski”                                                                W-wa, 1987-06-11

Przyjął: Adach                                                                                  Tajne spec. znaczenia

  1. zam. tw. Egz. pojedynczy

 

Informacja operacyjna

 

1 Ocena przebiegu zabezpieczenia I dnia pobytu papieża w Warszawie

Tw. porównując przygotowanie zabezpieczenia tras przejazdu papieża z poprzednimi pielgrzymkami stwierdza, że organizacja w br. była zdecydowanie lepsza zarówno ze strony MSW, jak i służb kościelnych. Znamienne jest, że służb kościelnych było znacznie mniej niż poprzednio i organizowane były; szczególnie w ostatnim okresie w sposób przyspieszony, szkolone tylko w niezbędnym zakresie. Wynikało to z braku chętnych spośród wiernych.

Uznanie ze strony kościelnej zyskała współpraca z dowódcami poszczególnych odcinków ze służb MO. Sprawdziła się koncepcja „przypisania” odpowiedzialności za odcinki trasy księdza i oficera MO. Ich współpraca dała w kilku miejscach likwidację zagrożenia w postaci manifestacji politycznej, ew. zatrzymania papieża itp.

Współpraca odpowiedzialnych /księdza i oficera MO/ spowodowała w kilku przypadkach natychmiastową reakcję na manifestowanie akcentów politycznych: tw. odnotował natychmiastowe odebranie oznaczeń dwum [sic] porządkowym, którzy mieli wpięte znaczki NZS-u i „Solidarności”. Oddalenia porządkowych dokonali ks. Konstanty Kordowski i ks. Kucharski na zwrócenie uwagi przez odpowiedzialnych oficerów MO.

            Służby kościelne odnotowały niewielką ilość transparentów o treści politycznej wśród wiernych /ok. 10/.

Incydent przed ambasadą USA

Odpowiedzialny za ten odcinek ze strony kościelnej był ks. Ignacy Tomczyk z Rembertowa. Na ok. pół godziny przed przejazdem kolumny z papieżem grupa wiernych w liczbie ok. 200 osób z parafii św. Józefa na Kole manifestacyjnie rozwinęła transparenty o treściach prosolidarnościowych. Na skutek natychmiastowej reakcji ks. Tomczyka transparenty zostały zwinięte, ale na krótko. Biorąc pod uwagę zgromadzonych po przeciwnej stronie fotoreporterów i dziennikarzy zachodnich, zagrożenie powstania zamieszek w wymienionej grupie w przypadku wkroczenia sił porządkowych w porozumieniu z odpowiedzialnymi ze strony kościelnej odstąpiono od interwencji, aby nie zaogniać sytuacji. Odpowiedzialni za zabezpieczenie trasy księża mając przegląd trasy, incydentalne transparenty o treści politycznej twierdzą, że dobrze się stało, że incydent przed ambasadą USA miał miejsce. Jeśli papież zauważył transparenty, słyszał ew. okrzyki /co jest wątpliwe/, to fakt manifestacji właśnie przed ambasadą był wymownym przykładem rzeczywistych powiązań osób z opozycji politycznej z ośrodkami zachodnimi, szukających okazji do „pokazania się”.

            Strona kościelna bardzo przejęła się tym incydentem i wg kierownictwa służb kościelnych fakt ten będzie odpowiednio skomentowany i załatwiony w najbliższym czasie. Podstawą zamierzeń kościoła jest fakt samowolnej zmiany miejsca pobytu parafii z Kola na trasie przejazdu. W planowanych przed wizytą założeniach strona kościelna doceniała znaczenie i wymowę usytuowania grup wiernych z „aktywnych politycznie parafii”, w tym m.in. par. z Koła, St. Kostki. Stąd zaplanowano, że wierni z Koła zajmą miejsca na Pl. 3 Krzyży. Po wstępnej analizie faktów stwierdzono, że grupa porządkowych samowolnie zmieniła miejsce pociągając za sobą resztę zainteresowanych. Strona kościelna planuje znaleźć odpowiedzialnych za samowolę i ich ukarać. Całej grupie porządkowych zgłoszonych przez ks. Sikorskiego /na zaświadczeniach dla porządkowych jest jego pieczęć i podpis/ mają być zabrane emblematy, z czym praktycznie wiąże się zakończenie ich działalności w trakcie wizyty.

Planowana wizyta papieża w k-le St. Kostki

            Na dzień dzisiejszy pobyt papieża w wym. kościele jest planowany w niedzielę przed centralną mszą. Przejazd na miejsce będzie „szybki” /bez papamobilu/. Całość zabezpieczenia ze strony kościelnej wziął na siebie ks. Karolak. Z jego wypowiedzi wynika, że 1 nie jest zadowolony z tego obowiązku ze względu na wielką odpowiedzialność, 2 nie przewiduje jednak specjalnych zagrożeń na trasie przejazdu.

            Ze względu na specyfikę tego punktu programu pielgrzymki papieża całość zabezpieczenia organizowana jest w ścisłej współpracy kościoła i BOR-u. Przewidywany jest udział ok. 5000 wiernych na terenie i w bezpośrednim otoczeniu kościoła. Osobom tym mają być wydane imienne przepustki, a kontrolowanie tych osób tak, jak w strefie „0”. W przygotowaniach do tego fragmentu wizyty papieża przebiegają w całkowitym zrozumieniu przedstawicieli kościoła i władz /służb porządkowych/. Wg stwierdzeń ks. Karolaka duże znaczenie mają komunikaty ks. Boguckiego dot. wskazówek zachowania się zgromadzonych, a bezpośrednio zainteresowani księża twierdzą, że ks. Bogucki otrzymał w tym względzie ścisłe instrukcje od biskupów.

            Przedstawiciele kościoła w kwestii wystroju zewnętrznego kościoła i jego otoczenia prezentują stanowisko, że zawieszone na płocie transparenty politycznej treści powinny być pozostawione. Stoją na stanowisku, że ich zdjęcie będzie sztucznym porządkowaniem terenu niepotrzebnie wzbudzającym komentarze wśród opozycji. Takie stanowisko oparte jest na analizie przemówień papieża, który w stosunku do opozycji politycznej zajął dotychczas stanowisko z rezerwą.

Pozostawienie transparentów uświadomi papieżowi /gdy je w ogóle dostrzeże/ swoisty folklor tych manifestacji i ich lokalny charakter mający miejsce tylko w tym miejscu. Jak twierdzi tw. „Kalinowski”, tę argumentację przyjmują przedstawiciele władz administracyjnych.

Przejazd papieża na Okęcie do odlotu

            Strona kościelna twierdzi, że przejazd z Sekretariatu Episkopatu Polski na lotnisko odbędzie się bez większych zagrożeń. Argumentuje się, że ludzie zgromadzeni na Pl. Defilad rozejdą się /rozjadą w  teren/ zmęczeni uczestnictwem w mszy, stąd na trasie przejazdu przewidywane jest zgromadzenie ludzi z budynków bezpośrednio umiejscowionych przy trasie przejazdu.

W dniu 11 odbędzie się kolejne spotkanie przedstawicieli kościelnych służb porządkowych z prez. Szymborskim i przedstawicielami służb MO. Przewiduje się dalsze dogrywanie spraw związanych z zabezpieczeniem tras przejazdu papieża. Z rozpoznania tw. „Kalinowski” wynika, że ze strony kościelnej nie ma większych problemów, które byłyby zgłaszane.

Zadanie

            W przypadku stwierdzenia punktów spornych nie rozstrzygniętych na kolejnych posiedzeniach zgłosić problem telefonicznie. Gromadzić informacje, które będą podstawą do oceny współpracy stron w zabezpieczeniu pobytu papieża w Warszawie.

Uwaga

            W przypadku koniecznym umówiono kontakt telefoniczny w celu umówienia spotkania w m. zam. tw.

Przedsięwzięcia

Dokonać konfrontacji ocen tw. z posiadanymi informacjami, a szczególnie w sprawie incydentu przed ambasadą USA.

Wyciąg z całości sprawa Zorza II

 

                                                                                                          kpt. L. Adach

Cdn

Reklamy

Gabriel Janowski, czyli rutyna prokurator IPN

Poświętujmy z pracownikami IPN 22 lipca jeszcze. W opublikowanym w „Do Rzeczy” liście otwartym poproszono Elekta o zajęcie się także rutyniarstwem prokuratorów IPN. O co chodzi, wyjaśniam na przykładzie teczki Gabriela Janowskiego, któremu „pogubiono” dokumenty operacyjne. Wszędzie, tylko nie w IPN, z tego powodu przyłożono by się do kwerendy archiwalnej. Ta, którą wykonano na moje zamówienie i „historyków ruchu ludowego”, nie jest warta funta kłaków. Wśród „odnalezionych” dokumentów jeden zasługuje na wyróżnienie:

k. 16

                                                                                              Warszawa 1987.12.10

 

                                                                                              T A J N E

                                                                                              Egz. poj.

 

 

                                                           ZASTĘPCA SZEFA

                                                           STOŁECZNEGO URZĘDU SPRAW                  WEWNĘTRZNYCH

                                                           d/s SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA                           

                                                           płk mgr S. J E D Y N A K

 

 

R A P O R T

                                               o zaniechanie kierowania na drogę

                                               karno-administracyjną wykroczenia

                                               popełnionego przez Gabriela JANOWSKIEGO

 

 

            W dniu 17.11 br. w czasie kontroli drogowej zakwestionowane zostały pojedyncze egzemplarze pism bezdebitowych przewożonych samochodem przez:

 

                                                                       JANOWSKIEGO Gabriela s. /…/,

 

            W wyniku przesłania do Wydziału Śledczego SUSW zakwestionowanych pism bezdebitowych wszczęte zostało na tej podstawie postępowanie przygotowawcze nr RSOW-137/87 z art. 52 A § 1 i 2 Kodeksu Wykroczeń, w wyniku którego G. Janowski może zostać ukarany grzywną w wysokości do 50 tysięcy złotych.

            Ponieważ zagrożenie wymienioną karą grzywny nie gwarantuje osiągnięcia pożądanego, z operacyjnego punktu widzenia, efektu, proponuję zaniechać kierowania powyższego wykroczenia na drogę karno-administracyjną.

 

U Z A S A D N I E N I E

 

1 Ukaranie G. Janowskiego grzywną, w której wysokość w jego sytuacji finansowej nie będzie stanowić większej dla niego dolegliwości, może zostać wykorzystana do podniesienia jego autorytetu i pozycji w środowisku działaczy opozycji wiejskiej.

2 Podjęty w dniu 3 grudnia br. dialog z G. Janowskim, chociaż nie gwarantuje ograniczenia zaangażowania Janowskiego w realizację planów ukierunkowanych na prowadzenie w środowisku wiejskim działań korespondujących z programem b. NSZZ RI „S”, to jednak z pozycji aktualnie posiadanej wiedzy operacyjnej może być ten dialog kontynuowany w przyjętej przez aneks do planu przedsięwzięć z dnia 31.11.1987 r. [sic] konwencji jedynie w przypadku zrezygnowania z elementów represji za działalność polityczną.

3 Korzystniejszym jest podejmowanie w stosunku do G. Janowskiego działań represyjnych w ramach obowiązującego ustawodawstwa za wykroczenia porządkowo-administracyjne /będzie karany za niedopełnienie formalności skarbowo-finansowych/.

 

            W związku z powyższym wnoszę Towarzyszu Szefie o wyrażenie zgody na zaniechanie przez Wydział Śledczy kierowania opisanego na wstępie wykroczenia na drogę karno-administracyjną.

 

Wyk. w 1 egz.

KA/ER/1092/87                                                                     Kier. Sekcji II Wydz. VI SUSW

 

                                                                                                          kpt. A. KURZACZ

                        Raport popieram

 

                        11.12.1987

 

Już na podstawie tego dokumentu można stwierdzić, że Janowski podlegał szczególnym działaniom SB m.in. przysłano mu kontrolę fiskusa, a perfidia nakazywała nie robić z niego bohatera, a szantażując stosować taktykę kija i marchewki.

Przez wiele lat śledczy IPN z upodobaniem czytali sobie teczki personalne wszelakiej maści funkcjonariuszy i oficerów w sprawie działającej wewnątrz struktur grupy zbrojnej. Jak dotychczas nie słyszałem o żadnych aktach oskarżenia, a „Mengele z Rakowieckiej” zeznawał jako świadek. W przypadku Janowskiego nawet pobieżna lektura wystarcza, aby stwierdzić, że stosowane wobec niego kombinacje operacyjne były bezprawne. Pomyślą Państwo, że natłok obowiązków nie pozwolił prokuratorom IPN zapoznać się (jeszcze) z ww. teczką. Ależ skąd, teczkę z powyższym dokumentem przeczytała prokurator S. 29.06.2010 r.- wpis w karcie kontrolnej. Mimo to przez 5 lat nie podjęto żadnych działań w tej sprawie. Mam 2 teorie na ten temat.

Nauczony sprawą lustracji Turowskiego, gdy prokurator F. orzekła, iż nie współpracował on ze służbami specjalnymi PRL, przypuszczam, że kolejna „błyskotliwa” prokurator IV RP przeczytała tylko sentencję ww. dokumentu i pomyślała, że Kurzacz uratował Janowskiego przed karą. Druga ewentualność zasadza się na tym, że prokurator S. pracuje w pionie lustracyjnym IPN. Zgodnie z logiką prezentowaną przez Zofię Merle w serii skeczów ze Stanisławem Tymem, skoro prokurator S. nie pracuje w pionie śledczym IPN, to bezprawne  działania SB wobec Janowskiego nic jej nie obchodzą.

Redaktorzy piszcie „do rzeczy”! Żadne liściki do Elekta nic tu nie pomogą, trzeba rozpędzić tę Radę IPN, a następnie wymienić „złotą dwudziestkę” z kierownictwa tej instytucji, a z „szeregowych” pracowników pozbyć się agenta Kościoła, który skompromitował wydawnictwa IPN.

 

 

Henry Houghton, czyli lepsze książki niż teczki w IPN

W dniu komunistycznego święta Czytelnikom należy się chwilowy odpoczynek od problemów diecezji warszawskiej Kościoła katolickiego. Skoro prezes „Łączki” na łamach życzliwego (?) IPN niezalezna.pl krytykuje panteon, skoro w najnowszym numerze tygodnika „Do Rzeczy” opublikowano list otwarty m.in. z akapitem o braku stosownego nadzoru nad śledztwem katyńskim ze strony Prezesa IPN i panującej w tej instytucji urzędniczej obstrukcji, to nie odmówię sobie przyjemności naświetlenia tematu z innej strony. Czy te opiniotwórcze media szykują się do nadchodzących wyborach Kolegium IPN?

Henry Houghton jest postacią znaną z literatury przedmiotu sowieckiego szpiegostwa. Wg wersji podanej w KGB Gordijewskiego i Andrew z 1997 r. Houghton to „specjalista” od brytyjskiej marynarki, który został zwerbowany przez KGB i prowadzony przez nielegała Lonsdale’a. Faktografia podana w tym opracowaniu przypomina dowcip o rozdawnictwie na Pl. Czerwonym. Nie rowery, tylko samochody… W świetle dokumentacji KGB „rewelacje” Gordijewskiego przypominają zeznania Żemka przez Sądem Okręgowym- po zweryfikowaniu z dokumentami archiwalnymi okazują się tylko plotkami. Wg kolejnego opracowania: West, Tsarev, Klejnoty koronne 1998 sprawa miała się całkowicie inaczej i tej wersji zawierzam. Szpiegostwu Houghtona poświęcono tam cały rozdział, autorzy, jak mniemam, zapoznali się z całą, radziecką teczką jego sprawy. Wg ich wersji Houghton podczas zatrudnienia w brytyjskim Attachacie Morskim w Warszawie sam zaoferował Ambasadzie ZSRR współpracę i wynoszenie tajnych dokumentów. Z racji miejsca akcji Sowieci nie zaangażowali się i sprawę pozostawili polskiemu bezpieczeństwu publicznemu, chociaż dostarczone przez Houghtona dokumenty natychmiast im przekazywano. Jeszcze w Polsce Houghton udostępnił 4500 brytyjskich dokumentów. W opracowaniu nie wyjaśniono, kto wtedy za to (dużo) płacił Houghtonowi, przypuszczam, że Czytelnicy i ja. Sytuacja zmieniła się po powrocie Houghtona do ojczyzny. Kontaktowali go wyłącznie Sowieci przez pierwsze lata udający Polaków, aby Anglika nie zrazić. Za najbardziej interesujące uznano dokumentację hydrolokatora i sonaru. Po szczegóły odsyłam do publikacji.

Jako autora kolejnej wersji wydarzeń w sprawie Houghtona należy wymienić Prezesa IPN. Po zapoznaniu się z wersją o polskim zaangażowaniu, naiwnie wystąpiłem z Wnioskiem o przeprowadzenie kwerendy archiwalnej dot. Harry/Henry Houghton, attaché morski Wielkiej Brytanii. Kwestię „polskiego śladu” wyjaśniono błyskawicznie- zgodnie z odpowiedzią udzieloną w piśmie BUWa III-55111-250(4)/13 z 27.08.2013 r. w IPN nie odnaleziono zapisów ewidencyjnych, ani dokumentacji dot. Ww.

Kolejna wersja wydarzeń w sprawie to wersja sądowa streszczona w „Times”- jej nieznajomość jest dla Gordijewskiego i Andrew znacząca:

            Następnie zeznawał drugi oskarżony Henry Friderick Houghton. Przesłuchanie prowadził obrońca oskarżonego Henry Palmer. Houghton służył w angielskiej marynarce wojennej. W okresie od lipca 1951 r. do października 1952 r. pracował w biurze attaché morskiego ambasady brytyjskiej w Warszawie. Pożycie małżeńskie układało się nie najlepiej. Żona na pewien czas wyjechała do Anglii. W tym czasie poznał Polkę- Krystynę. Spotkania z nią były prawie tajne. Zachowywali wszelkie środki ostrożności, ze względu na działalność organów bezpieczeństwa. Gdyby organom tym było wiadome, że Krystyna spotyka się z Anglikiem mogłaby się ona znaleźć w więzieniu. W Warszawie brał udział w transakcjach czarnorynkowych, na których zarobił 400 funtów. Znalezione podczas rewizji pieniądze pochodzą z tego źródła. Za przekazywane informacje żadnych pieniędzy nie otrzymywał. Po powrocie z Polski rozpoczął pracę w Portland. Dwa lub trzy razy wysłał Krystynie szminkę i puder. Otrzymał za to listy z podziękowaniem. Poza tym nie miał żadnych kontaktów z Polską i Polakami.

            Dopiero w styczniu 1957 r. po przejściu do pracy w biurze technicznym Portowego Oddziału Naprawczego w Portland zadzwonił do niego mężczyzna, który powiedział, że ma dla niego wiadomości. „Wiedziałem, że dziewczyna starała się uciec z kraju. Powiedziała mi to, gdy byłem w Polsce. Mężczyzna stwierdził, że ma informacje o niej”. Dzwoniący nie podał swego nazwiska i oskarżony dotychczas go nie zna. Spotkanie zaaranżowano w galerii obrazów w Dulwich. Poszedł na nie, aby, jak sądził, usłyszeć, iż Krystyna uciekła z Polski. Zamiast spodziewanych wiadomości rozmówca jego zapytał, czy nie mógłby zdobyć fragmentarycznych wiadomości o marynarce angielskiej. Oskarżony powiedział, że nie wolno jemu takich rzeczy robić oraz że ma obowiązek przekazać tę sprawę policji, ponieważ zainteresowany wygląda na obcokrajowca. Pan ten, jak przypuszcza oskarżony, był Polakiem. W odpowiedzi na odmowę stwierdził on: „Będzie z panem źle i z pańską żoną, o ile pan żądanej sprawy nie załatwi”.

            Na zapytanie obrońcy Palmera, czy wypowiedziane słowa Houghton uznał za poważną groźbę odpowiedział: „Rzeczywiście tak. Bardzo poważną. Wiedziałem, jak działa służba bezpieczeństwa w Polsce i sądziłem, że groźba może być spełniona w Anglii. Nie miałem wyboru i musiałem umówić się na następne spotkanie”. /…/

            W poniedziałek kontynuował swe zeznania oskarżony Henry Frederick Houghton. /…/ Zeznał, że nie znał ich nazwisk, ani zajęcia. Spotykał się z trzema osobnikami zanim zjawił się u niego Lonsdale. Miało to miejsce w czerwcu 1960 r. /…/ Całość zeznań Houghton’a zmierzała w kierunku wykazania, ze do współpracy zmuszony został gwałtem oraz nie ciągnął z niej korzyści materialnych. Usiłował dawać jedynie materiały prasowe. /…/

Argumentacja używana w mediach III RP przez polskich współpracowników Służby Bezpieczeństwa ma więc kilkudziesięcioletnią, angielską tradycję. Zdrajca, szpieg KGB z pobudek wyłącznie materialnych na procesie przedstawił się jako ofiara romansu, skrupułów i przemocy, który i tak postawił na swoim- dostarczył materiały prasowe. Ciekawy jestem, czy gdyby królewski sąd znał teczkę Houghtona, tak spolegliwie by go potraktował. Przecież Houghtona skazano 5 lat krócej niż Krugerów i 10 lat krócej niż Lonsdale’a (z tej samej siatki wywiadowczej). Dokumenty opublikowane dzięki brytyjskiej przedsiębiorczości wskazują, że to Houghton powinien otrzymać najwyższy wyrok. A co z polską przedsiębiorczością? Czy UOP i IPN występowały o odtajnienie materiałów polskich?

Teraz pora na moją wersję wydarzeń- klienci zewnętrzni IPN (i wewnętrzni pewnie też np. pion lustracyjny lub śledczy) są oszukiwani przez urzędników tej instytucji regularnie. Wspomniane wyżej pismo BUWa III-55111-250(4)/13 z 27.08.2013 r. poświadcza nieprawdę i nie mam tu na myśli niezgodności z wersją Westa i Tsareva. Sam w IPN przeczytałem śladową dokumentację sprawy siatki sowieckich nielegałów i ww. Wnioskiem próbowałem swoja wiedzę o Houghtonie tylko uzupełnić- Notatka z 1.12.1962 r.:

Gordon Arnold Lonsdale, pracownik radzieckiego wywiadu, przebywający za granicą na robocie z pozycji nielegalnej.

            W 1955 roku był skierowany do Anglii dla utrzymywania łączności i kierowania pracą agenta Henry Fridericka Houghtona, ob. angielskiego, zawerbowanego przez nasze organa bezpieczeństwa podczas jego pracy w angielskiej Ambasadzie w Warszawie.

            Pracując w Ambasadzie w Warszawie. H. przekazywał organom bezpieczeństwa cenne materiały. Po wyjeździe do Anglii w październiku 1952 roku organa bezpieczeństwa przekazały Houghtona wywiadowi radzieckiemu, ponieważ w tym okresie nasz wywiad nie był w stanie kontynuować z nim pracy na terenie Anglii z pozycji nielegalnej. Po przybyciu do Anglii Houghton przystąpił do pracy w wojenno-morskiej bazie Portland w Wydziale Badań Naukowo-Technicznych. W okresie pracy w w/w bazie H. przekazywał Lonsdale’owi cenną dokumentację naukowo-techniczną, która otrzymała wysoką ocenę.

            7 stycznia 1961 roku Lonsdale, występujący w Anglii jako Kanadyjczyk, został aresztowany. W tym samym dniu byli aresztowani Houghton i jego małżonka Ethel Elizabeth Gee. Jednocześnie z w/w byli aresztowani małżonkowie Kroger, właściciele konspiratki, będący agentami radzieckiego wywiadu.

            Realizacja sprawy Lonsdale’a i innych zbiegła się w czasie z dezercją Goleniewskiego /4.I.1961 r./, który znał sprawę Houghtona i powtórnie interesował się nią w czerwcu 1961 r. przed jego ucieczką. W marcu 1961 r. Lonsdale był skazany na 25 lat więzienia, małżonkowie Kroger na 20 lat i Houghton na 15 lat. Wszyscy oni odbywają wyroki w Anglii.

Święto 22 Lipca to święto komunistycznego zakłamania, gdy uniemożliwiano badanie historyczne wszystkich epok, jeśli metodyka nie odpowiadała marksizmowi. Dzisiaj, w III RP urzędnicy IPN uniemożliwiają wyjaśnienie zdarzeń z historii najnowszej, sprzed 63 lat licząc od jego wyjazdu z PRL i zakończenia współpracy z MBP albo sprzed 54 lat licząc od wyroku w 1961 r. Jest mi to naprawdę obojętne, czy Houghton zasługuje na ukrycie w zbiorze zastrzeżonym czy dyrektorska niewydolność nie pozwala na udostępnienie dokumentacji ze zbioru jawnego.

Świętujcie i bawcie się, może rzucą papier toaletowy, może kogoś odznaczą!

 

Z dziejów parafii rzymsko-katolickiej w Raszynie

Dzisiaj przy niedzieli czas na materiału pionu „kościelnego” Służby Bezpieczeństwa. Parafia Kościoła rzymsko-katolickiego w Raszynie dochowała się wyjątkowo cennego źródła do swoich dziejów i tamtejszego dekanatu w okresie późnego PRL. Poniżej prezentowane dokumenty- wybór ze 141 kart-  pochodzą z teczki pracy tajnego współpracownika, z zawodu księdza. Chwilowo wstrzymuję publikację dokumentów z jego teczki personalnej, bo wciąż mam nadzieję, że jako emeryt przebywający w Domu Księdza Emeryta w Łomiankach znajdzie czas  i zechce ustosunkować się do swojej (niechlubnej) przeszłości. Zwracam uwagę na wątki rodzajowe: ksiądz- kibic piłkarski; zakonnice przeszkadzające w swobodnej rozmowie z funkcjonariuszem; historia bractwa literackiego.

 

  1. 2 Arkusz przebiegu współpracy, Tajne spec. zn.

T.W. ps. „Motor” Nr ewid. 3536

Pozyskany został do współpracy w dniu 11 X 1972 r.

Celem pozyskania było: poszerzenie posiadanej sieci informacyjnej zdolnej do informowania nas o problemach dekanatu radzymińskiego. W dekanacie tym pracuje pewna liczba kleru negatywnie ustosunkowanego do istniejącej rzeczywistości, a ponadto notuje się przypadki nielegalnego budownictwa sakralnego. W/w tw będzie przekazywał informacje do sprawy obiektowej krypt. „Legis”.

 

  1. 1 Notatka służbowa ze spotkania z tw ps. „Motor”, Wołomin 20.11.1972 r., Tajne, Egz. Nr 1

            W trakcie spotkania uzyskałem następujące informacje

– Na terenie par. Marek nie zorganizowano dotychczas ośrodka duszpasterstwa akademickiego, ponieważ na tym terenie zamieszkuje znikoma liczba studentów. Według „Motora” takiego ośrodka nie ma w całym dekanacie radzymińskim.

Kuria zaleca organizowanie wspomnianych ośrodków w miejscowościach zamieszkałych przez młodzież studiującą, tak jak Ząbki i Zielonka.

– Na terenie Sierakowa w dalszym ciągu zwolennicy budowy nowego kościoła nie podejmują żadnych nielegalnych działań w tym kierunku.

Podobno na początku listopada byli u dziekana Kowalskiego w tej sprawie, ale nic nie załatwili, ponieważ ks. Kowalski nie chce angażować się w te sprawy. Nowi natomiast kapłani z par. Struga, którzy obsługują kaplicę w Sierakowie nie są zainteresowani w takich poczynaniach, ponieważ nie widzą potrzeby organizowania tam nowej placówki. Ich zdaniem obecna kaplica jest pod względem powierzchni zupełnie wystarczająca. Ponadto zostali oni pouczeni przez ks. Wojnowskiego, aby swoim postępowaniem nie doprowadzili ponownie do nowego konfliktu.

– „Motor” rozmawiał w ostatnim okresie z ks. Laskowskim z Załubic, który wypowiadał się, iż jego sprawy dot. budowy kaplicy już się finalizują. Ma on jednak obecnie nowy problem związany z wyborem miejsca na cmentarz, jak również z formalnościami, które będą z tym związane. Ks. Laskowski oświadczył, iż założenie cmentarza w Załubicach lub pobliskiej miejscowości jest konieczne, ponieważ do Radzymina jest zbyt daleko. Sprawą tą zacznie się jednak zajmować dopiero po zakończeniu rozbudowy kaplicy.

– „Motor” w rozmowie wspomniał, iż na ostatnim spotkaniu prosiłem go, aby zaangażował się w sprawę zaktywizowania miejscowych rolników do oddawania ziemniaków na skup. Jak mi powiedział, chętnie to zrobił, ponieważ sam pochodzi z rodziny chłopskiej, ale nie przebiegło to tak, jak powinno, ponieważ GS w Markach odmówił około 20 rolnikom przyjęcia ziemniaków twierdząc, że plan skupu został wykonany i nie mają, gdzie składować.

Za zaangażowanie się tw w powyższej sprawie podziękowałem mu, na co mi odpowiedział, że w tych sprawach można liczyć na jego pomoc.

– Ks. Leszczyński z par. Grodzisk zakończył już prace murarskie przy wznoszeniu budynku gospodarczego. W/wym ksiądz nie jest zadowolony ze względu na reorganizację podziału administracyjnego kraju, jego placówka będzie musiała przejść do innego powiatu. Do pow. Wołomin przyzwyczaił się i prowadził swą działalność bez konfliktów z władzami administracyjnymi.

– Na temat ks. Leszczyńskiego z par. Marek tw. dużo mi nie powiedział, ponieważ, jak twierdzi, z wikariuszami z tej parafii mało się kontaktuje. Scharakteryzował jednak ks. Leśniewskiego jako raczej leniwego kapłana, który obowiązki swe wykonuje pod dużym naciskiem proboszcza. Lubi często przebywać poza terenem Marek, ale gdzie jeździ tego tw. nie wiedział.

– W najbliższym czasie nie przewiduje się czytania żadnych komunikatów lub listów pasterskich.

I n f o r m a c j a

Spotkanie odbyło się w miejscu zamieszkania tw. w godz. 8.30- 9.30. Informacje tw. przekazywał chętnie, wypożyczył mi też ostatni numer „Wiadomości Archidiecezjalnych”. Następne spotkanie umówiliśmy na 14.XII.1972 r.

Przedsięwzięcia

Informację wykorzystam do meldunku dla Wydz. IV KWMO W-wa

Wyk. w 2-ch egz.

1 egz. – t-ka pracy tw.

2 egz. – wyciągi                                                                     Ofic. oper. Sł. Bezp. KPMO

oprac. – MS/KZ                                                                                w Wołominie

  1. masz. 715/72 /plut. Mackiewicz Sławomir/

 

  1. 6

                                                                       Warszawa, dn. 23.02.1973 r.

                                                                       Tajne

                                                                       Egz. nr 1

 

 

NOTATKA  SŁUŻBOWA

ze spotkania odbytego w dniu 22.02.1973 r. z tajnym współpracownikiem ps. „KALINOWSKI” nr rej. 8296

 

            Do tw. ps. „KALINOWSKI” przybyłem bez uprzedniego umówienia w celu przejęcia go na kontakt. Ponieważ w latach 1968- 70 utrzymywałem z nim kontakt operacyjny, opracowując go, przyjął mnie bardzo serdecznie, bez skrępowania. Wyraził nawet zadowolenie, że będzie nadal ze mną pracować /był raczej przygotowany na przejęcie go przez pracownika z Nowego Dworu/. Niezwłocznie po moim przybyciu sprawdził wszystkie drzwi, gdyż mieszkając przez ścianę z zakonnicami, może być przez nie niepostrzeżenie „odwiedzony” w wypadku otwartych drzwi- co narusza konspirację. Usytuowanie wejścia do budynku powoduje, że nie jestem widziany z okien pomieszczeń zajmowanych przez zakonnice- przy wchodzeniu do mieszkania tw. Na wstępie rozmowy „KALINOWSKI” oświadczył, iż musi być o 10.30 w kurii, gdzie odbędzie się kurs dla kleru dekanatów podwarszawskich w związku z wprowadzeniem nowych przepisów dot. chrztu. Stąd też starałem się głównie omówić sprawy związane z przejęciem „KALINOWSKIEGO” na mój kontakt.

            Fakt ten przyjął naturalnie, nawet był zadowolony z podjęcia go przez znanego mu już pracownika. W kilku zdaniach streścił mi swoje aktualne problemy gospodarcze i duszpasterskie, licząc na pomoc w rozwiązaniu części z nich. Chodziło o założenie mu telefonu /jest wolny numer po zlikwidowanym biurze GRN, którego nikt z parafian nie potrzebuje i nie składano takich wniosków, a „KALINOWSKIEMU” odmówiono w Wołominie/ oraz o przekazywanie czynszu za korzystanie z budynku parafialnego przez szkołę jemu, a nie parafii macierzystej, jak to się dzieje dotychczas. Nie obiecywałem mu nic konkretnego, powiedziałem tylko, że zorientuję się w sytuacji.

            Z kolei pokrótce scharakteryzował mi swoje możliwości awansu /co ujęte jest w odrębnym dokumencie/.

            Ze spraw operacyjnych przekazał mi następujące:

            – ks. HENRYK DROŻDŻ z OSTRÓWKA jest obecnie niewygodny dla kurii, w tym nawet dla kard. WYSZYŃSKIEGO. Ze względu na zadziorny charakter nie bardzo podporządkowuje się wszystkim zaleceniom kurii i wiele rzeczy robi na własną rękę. Po wizytacji, której dokonał w 1972 r. w OSTRÓWKU kard. WYSZYŃSKI, rozeszła się pogłoska, że prymas był niezadowolony ze sposobu zorganizowania uroczystości przez DROŻDŻA. Krytykował m.innymi śpiewy, którymi go przywitano, twierdząc, ze swą melodyką nie licują z powagą miejsca sakralnego. Źle został również dobrany przedstawiciel parafian, witający kardynała, który zamiast mówić- krzyczał. Również ks. DROŻDŻ, będąc bardzo podekscytowanym, za głośno się zachowywał, co wyraźnie drażniło WYSZYŃSKIEGO. „KALINOWSKI” rozmawiał swego czasu z ks. PIOTROWSKIM na temat DROŻDŻA, prałat skarżył się, że nie wiedzą „czego się spodziewać po DROŻDŻU”. Chętnie przenieśliby go na inną placówkę, lecz DROŻDŻ, czując się „zasłużonym dla Kościoła”, nie przyjąłby byle czego. W pewnym sensie DROŻDŻ nawet szantażuje kurię faktem włożenia w obiekty w OSTRÓWKU poważnych sum prywatnych /przynajmniej utrzymuje, że pieniądze te były prywatne/. Na konferencjach dekanalnych DROŻDŻ nie jest traktowany jako równorzędny proboszczom, uważają oni obsługiwaną przez niego placówkę jako niższą rangą nawet od filii parafialnej. Wg „KALINOWSKIEGO” placówka duszpasterska w OSTRÓWKU nie ma ustalonych konkretnych granic, stąd w zasadzie jurysdykcja DROŻDŻA rozciąga się tylko na sam obiekt.

            – wbrew krążącym pogłoskom, dziekan KOWALSKI nie ma zamiaru przejść w najbliższym czasie na emeryturę, jest on w sile wieku.

            – kapelan kard. WYSZYŃSKIEGO- ks. PADACZ utrzymuje bliskie kontakty z wicedyrektorem ks. SUBERA. Obaj oni są pułkownikami wojska polskiego /stopnie nadane po wyzwoleniu/. PADACZ otrzymał rangę za pomoc, niesioną w czasie okupacji polskim oficerom internowanym na Węgrzech w ucieczkach na Zachód. Ks. SUBERA zaś szedł z armią polską od LENINO.

            Większej ilości spraw, ze względu na pośpiech „KALINOWSKIEGO”, nie zdążyłem omówić, specjalnie nawet nie podejmowałem tematów, aby spotkanie nie przebiegało w nerwowej atmosferze. „KALINOWSKI”, aby zdążyć na 10.30 do kurii, musiał wyjść z domu nie później niż o 9.30. Aby w przyszłości uniknąć perturbacji związanych z brakiem czasu „KALINOWSKIEGO” uzgodniliśmy, że będziemy spotykali się w czwartki /te dni ma wolne od zajęć parafialnych i na uczelni/. W razie jakichś komplikacji „KALINOWSKI” zawiadomi mnie w przeddzień lub kilka dni wstecz, posługując się podczas rozmowy telefonicznej pseudonimem.

            W trakcie rozmowy „KALINOWSKI” częstował mnie papierosami amerykańskimi, sam zresztą nie paląc. Pokazywał mi również fragmenty swoich prac naukowych. Na tym tle jest on uczulony, bardzo lubi pokazywać swe prace i dyskutować na ich temat. Bardzo był zadowolony, że potrafiłem przetłumaczyć część jego pracy /parę zdań/ napisaną po łacinie.

            Następne spotkanie ustaliliśmy na dzień 29.03.73 r. Sam „KALINOWSKI” sugerował ten termin, mówiąc: „to będzie akurat po konferencji dekanalnej”.

 

Wykonano w egz.

  1. pracy tw. ps. KALINOWSKI INSPEKTOR WYDZIAŁU IV

spr. ob. METROPOLIA                                                        POR. JERZY GRALAK

opracował JG/JG

 

  1. 8

                                                                       Warszawa, dn. 30.03.1973 r.

                                                                                              T a j n e

                                                                       Egz. pojedynczy

 

 

NOTATKA  SŁUŻBOWA

ze spotkania z tajnym współpracownikiem ps. „KALINOWSKI” nr rej. 8296 odbytego w dniu 29.03.1973 r.

 

            Podczas spotkania tajny współpracownik udzielił mi następujących informacji:

– w dniu 9.03.1973 r. odbyła się w KOBYŁCE konferencja dekanatu radzymińskiego, skorzystano z faktu, iż zgromadzili się tam księża z okazji spowiedzi wielkanocnej. Kilku zresztą księży, z powodu własnych zajęć, przybyło faktycznie już po konferencji. Uczynili tak LASKOŃSKI Z ZAŁUBIC, SIKORA z WOŁOMINA i NOWAK z WIELISZEWA. Na konferencję przybył również diecezjalny referent trzeźwości ks. OSMULSKI. Stwierdził on, że dekanat radzymiński jest jednym z bardziej zagrożonych alkoholizmem, dlatego wszystkie w zasadzie rekolekcje będą prowadzone pod tym kątem. Jedynie w WIELISZEWIE, tradycyjnie już rekolekcje będą prowadzić REDEMPTORYŚCI. Konferencja ze względu na prowadzenie spowiedzi była skrócona do minimum. Księża bez specjalnej ciekawości przysłuchiwali się sprawozdaniu dziekana ks. KOWALSKIEGO, szczególnie iż zorientowani byli, że nie był na tej konferencji obecny bp DĄBROWSKI, który zawsze najciekawiej /zdaniem księży/ mówi i porusza interesujące ich, bo aktualne tematy. Z powodu braku czasu nie był również odczytywany referat. Dokonano wyboru przedstawiciela dekanatu na synod, którym został ks. STANISŁAW LESZCZYŃSKI. Kandydatura ta przeszła bez żadnych oporów, księża stwierdzali, że LESZCZYŃSKI jako specjalista od prawa kanonicznego jest osobą najbardziej kompetentną dla wzięcia udziału w Synodzie. W trakcie konferencji dziekan KOWALSKI wykazywał, jak zwykle zresztą, dużo energii- „KALINOWSKI” twierdzi, że pogłoski o jego zemerytowaniu nie polegały na prawdzie.

– ks. TADEUSZ LEŚNIEWSKI z parafii MARKI jest na „próbie”, ma on jakieś przewinienia natury moralnej, pochodzi z diecezji krakowskiej. W archidiecezji jest już trzeci sezon, poprzednio był w parafii LUBOCHNIA w dek. Rawskim. Jest to kapłan skryty, małomówny, księża okoliczni sądzą, że przyczyną takiego jego zachowania są jakieś jego ciężkie doświadczenia. W pracy duszpasterskiej i pod względem poziomu intelektualnego- przeciętny /podał powyższe „KALINOWSKI” na moje pytanie, gdyż kapłan ten przechodzi jako „Tadeusz” w kilku ciekawych dok. „W”- przesłanych do WOŁOMINA/.

– ponadto „KALINOWSKI” przekazał mi kilka informacji dot. sytuacji studentów świeckich na ATK, przydatnych mi w procesie opracowywania kand. na tw. ps. „GLOBUS”, które zamieszczę w osobnej notatce.

ZADANIE

Tw. ps. „KALINOWSKI” otrzymał zadanie interesowania się przygotowaniami do Synodu /ma takie możliwości poprze swe bliskie kontakty z ks. LESZCZYŃSKIM/ oraz śledzenie przebiegu ich obrad i wypowiedzi na ten temat wśród kleru kondekanalnego.

PRZEDSIĘWZIĘCIA

Dokonać bliższego rozpoznania osoby ks. LEŚNIEWSKIEGO pod kątem operacyjnym, wykorzystując dobre do niego dotarcie przez „KALINOWSKIEGO”, co pozwala na pewne manewry taktyczne.

INFORMACJA

Spotkanie odbyliśmy w miejscu zamieszkania tajnego współpracownika, konspiracja została zachowana. Niesprzyjającą okolicznością był fakt, że „KALINOWSKI” będąc zaciekłym kibicem piłkarskim, był rozgoryczony przebiegiem meczu Polska-Walia i znając moje w tym kierunku zainteresowania, ciągle zbaczał z tematów operacyjnych na rzecz rozmowy o meczu. Nawet poprosił, abym zostawił mu posiadany przeze mnie „Przegląd Sportowy”. Mimo niekorzystnych w pewnym sensie okoliczności rozmowę na tematy sportowe zmuszony byłem podtrzymywać, jak sądzę, wpłynie to korzystnie na rozwój zaufania i sympatii „KALINOWSKIEGO” do mnie. Przy końcu spotkania „KALINOWSKI” ponowił zgłaszaną wcześniej prośbę, czy nie moglibyśmy pomoc mu w uzyskaniu telefonu. Jest w jego miejscowości wolny numer po zlikwidowanej radzie gromadzkiej, na który wg rozeznania „KALINOWSKIEGO” nikt nie reflektuje, natomiast OUPT w Wołominie odpowiedziało mu na podanie, że numerów brak. Sądzę, że posiadanie przez tw. telefonu jest również korzystne operacyjnie, gdyż mogłoby kapitalnie ułatwić odbywanie spotkań, w tym również na terenie Warszawy, podczas wyjazdów „KALINOWSKIEGO” na uczelnię. Zaznaczam przy tym, że prośba „KALINOWSKIEGO” nie była natrętna, raczej przedstawiał problem w formie swojej skargi na działalność urzędów. Oceniając tw. ps. „KALINOWSKI” stwierdzić należy, że nie ma on na razie możliwości operacyjnych na skalę jego potencjalnych szans, ale zrobienie doktoratu na pewno radykalnie to zmieni.

            Następne spotkanie ustaliliśmy na dzień 30.04.1973 r.- datę tę specjalnie wybrałem ze względu na 1 i 3 maja oraz zbliżające się sesje Synodu. Poza tym brałem pod uwagę uroczystość osobistą tw., którą chcę wykorzystać dla wręczenia mu prezentu.

 

Wykonano w 1 egz.

  1. pracy tw. ps. KALINOWSKI INSPEKTOR OPERAC. WYDZIAŁU IV

plus wyciąg do t. personalnej                                                POR. JERZY GRALAK

opracował JG/JG

 

  1. 14

                                                                       Warszawa, 18.09.1973 r.

                                                                                              T a j n e

                                                                       Egz. pojedynczy

 

 

NOTATKA  SŁUŻBOWA

ze spotkania z tw. ps. „KALINOWSKI” nr rej. 8296 odbytego w dniu 19.09.1973 r.

 

            Spotkanie odbyliśmy w sposób „awaryjny”, ponieważ poprzednie z przyczyn niezależnych ode mnie /służbowych/ nie doszło do skutku. Podczas spotkania tw. przekazał mi następujące informacje:

– w dniu 3 sierpnia, uczestnicząc wraz z grupą kurialistów w uroczystości imieninowej kard. WYSZYŃSKIEGO, był świadkiem charakterystycznej wypowiedzi tego hierarchy. Mianowicie, WYSZYŃSKI rozmawiając z grupką, w której był tw. powiedział, że „gdyby był młodszy, to postępowałby inaczej”. Księża wypowiedź tę potraktowali jako wyraz niezadowolenia kardynała z pewnego przymusu taktycznego, do którego sam się doprowadził. Oceniali tę wypowiedź jako przyznanie się kardynała do fiaska awanturniczej polityki. Poza tym jednym zdaniem WYSZYŃSKI więcej tego nie rozwijał.

– w dekanacie radzymińskim, do którego należy placówka obsługiwana przez „KALINOWSKIEGO”, sprawy szkoły zbiorczej nie są szczególnie podnoszone, gdyż na tym terenie problem ten nie występuje ze szczególną ostrością. Np. w placówce „KALINOWSKIEGO” już od kilku lat dzieci z klas starszych uczęszczają do szkół poza terenem swego zamieszkania, nawet na teren stolicy i jakoś to ułożyło się, tak pod kątem dojazdów, jak i katechizacji. Dzieci z klas młodszych /I-IV/, to znaczy te, które liczniej uczęszczają na katechizację, ponieważ są to roczniki przed pierwszą komunią, najczęściej uczęszczają do czteroklasówek, stąd są w zasięgu katechizacji, a te, które dojeżdżają czy dochodzą do dalszych szkół, z klas starszych i tak w minimalnym procencie uczęszczają na religię. Osobiste zdanie „KALINOWSKIEGO”, który pochodzi ze wsi, jest następujące- ocenia on szkoły gminne pozytywnie, jako pomoc dzieciom ze wsi, dla równego startu życiowego. Jest osobiście przeciwny wszelkim próbom wykorzystywania sprawy do zaostrzania sytuacji na linii Państwo-kościół.

– z Sądu Biskupiego odszedł ostatnio ks. Władysław HULISZ, marianin, a na jego miejsce przyszli księża LESZCZYŃSKI z GRODZISKA k/Marek i ŻYŹNIEWSKI z „Królikarni”. Zostali oni mianowani obrońcami węzła małżeńskiego, to znaczy w ogólnosądowej nomenklaturze „prokuratorami”. Istnieje od pewnego czasu tendencja do rozwoju liczbowego tego ciała, gdyż stopniowo wszyscy będą przechodzić staż w Świętej Rocie w Rzymie, obecnie też przebywa tam dwóch pracowników sądu. Już pobieżne przeanalizowanie spraw prowadzonych przez Sąd Biskupi /o unieważnienie małżeństwa/ pozwalają wyciągnąć wnioski, że petenci podchodzą do sprawy bez należytego szacunku, który wynikać [ma] z charakteru moralnego i duchowego instytucji. Wg „KALINOWSKIEGO” częściej niż w sądach powszechnych ludzie w pozwach kłamią, przekupują świadków, nie raz nawet po „przesłuchaniu” kłócą się na korytarzu, że nie takie były zeznania, jak ustalono. Małżeństwa, aby uzyskać unieważnienie, w najbardziej perfidny sposób oskarżają się, prawie każda sprawa pełna jest „ludzkich brudów”. Procentowo najbardziej częstym powodem dla udzielenia unieważnienia jest choroba psychiczna jednego z małżonków, dość często zdarzają się również „wymuszenia ślubu”. Liczne są pozwy kobiet o rozwód z mężem alkoholikiem, są one jednak trudne, gdyż pozwany z reguły nie odpowiada na żadne wezwania, sabotując postępowanie. Ze spraw indywidualnych wpłynęło kilka pozwów przeciwko temu samemu mężczyźnie, oszustowi matrymonialnemu, który za ślub pobierał od kobiet po 15 tys. Zawarł go z kilkoma na raz. Zakład karny, w którym odbywa karę oszust, udostępnił Sądowi Biskupiemu akta sprawy i umożliwił przesłuchanie. Również bardzo idą na rękę S. Biskupiemu szczególnie szpitale psychiatryczne, wydając wszelkie żądane dokumenty oraz dokonując dodatkowych ekspertyz. Ze spraw znanych „KALINOWSKIEMU” tylko jedna podaje jako motyw „różnicę światopoglądową”. Chodzi o rozwód żony oficera WP, podaje ona powód jak wyżej, ale [z] badań Sądu wynika, że chodzi faktycznie o okoliczność częstych wyjazdów służbowych tego oficera, który zdradzał żonę.

Poważna ilość spraw nie jest kończona orzeczeniem, gdyż małżonkowie po jej wniesieniu nie interesują się dalej tokiem sprawy, są one umarzane. Świadczy to o malejącym znaczeniu praktycznym działalności Sądu.

Pod względem kompetencji, po załatwieniu sprawy w Sądzie archidiecezjalnym w pierwszej instancji, drugą instancją są Sądy w Gnieźnie lub Poznaniu, i na powrót Sąd warszawski jest trzecią instancją jako Rota.

– w dniu 26 września odbędzie się kongregacja dziekanów, natomiast w dn. 27 będzie kolejna sesja synodu. Materiałów jeszcze „KALINOWSKI” nie pobrał, stąd nie dyskutowaliśmy na ten temat.

INFORMACJA

Spotkanie odbyliśmy w miejscu zamieszkania „KALINOWSKIEGO”, zachowane zostały właściwe warunki konspiracji. W trakcie spotkania tw. poinformował mnie o swoim nowym miejscu pracy /osobna notatka w teczce personalnej/ i scharakteryzował możliwości kontaktowania się z nim oraz swoje dalsze perspektywy awansu. Rozmawiał bardzo chętnie, zorganizował podczas rozmowy poczęstunek z małą ilością dobrego alkoholu /co jest z jego strony nowością/. W trakcie rozmowy stwierdził, że składał ostatnio przysięgę, zmuszającą go do dyskrecji w pewnych sprawach i prosił, żebym o tym go nie pytał. Ponieważ „przysięga” nie dotyczyła spraw istotnych operacyjnie, wykorzystałem ten moment dla podkreślenia, że szanuję jego sumienie i rozumiem konieczność zachowania etyki zawodowej.

            Następnie ustaliliśmy, że spotkania będę wywoływał telefonicznie w razie potrzeby, z tym, że następne zaraz po sesji synodu. Istnieje dogodna możliwość kontaktowania się z tw., a nawet doraźnego kontaktowania się z nim w jego miejscu pracy.

 

Wykonano w 1 egz.

teczka pracy tw. ps. „KALINOWSKI”                                  INSPEKTOR WYDZIAŁU IV

opracował JG/JG                                                                  KPT. JERZY GRALAK

 

  1. 19

                                                                       Warszawa, dnia 22 marca 1974 r.

                                                                       T A J N E

                                                                       Egz. nr 2

 

 

NOTATKA  SŁUŻBOWA

ze spotkania z tw. ps. „Kalinowski” nr rej. 8296 odbytego w dniu 18.03. br.

 

Podczas spotkania tw. „Kalinowski” przekazał mi następujące informacje:

– w trakcie ostatniej konferencji dekanatu radzymińskiego w dniu 14.03 br. księża komentowali fakt wygłoszenia w ostatnim czasie przez ks. SIKORĘ z Wołomina kazania, w którym miał wyrazić opinię: jakoby wizyta CASAROLIEGO była bezcelowa, jak również nie rokował rozmowom Państwo-Kościół żadnej perspektywy. Kazanie to miał SIKORA wygłosić podczas rekolekcji w obecności większej ilości księży dekanatu, stąd komentarze /„Kalinowski” jednak osobiście nie uczestniczył w tej imprezie/. Księża obecni w Niegowie w zasadzie wyśmiewali się z SIKORY, określali go jako słabego polityka i demagoga. Został on skompromitowany. Dziekan KOWALSKI nie starał się zapobiec ośmieszaniu SIKORY, gdyż- jak stwierdził- nie może się denerwować- ostatnio bowiem przeszedł chorobę serca. W związku ze stanem zdrowia, który księża oceniają jako poważny, istnieje obawa, że KOWALSKI zrzeknie się swej funkcji. Odnośnie tzw. „roku świętego” księża dek. Radzymińskiego oceniają, że szczególne zwrócenie przez kurię uwagi na ilość imprez i ich zasięg ma posmak „montowania przeciwwagi dla uroczystości 30-lecia PRL”. Nawet nagromadzenie imprez w okresie czerwiec-sierpień /pielgrzymki, adoracje w katedrze/ zbiega się z uroczystościami państwowymi. Jak jednak wyczuwa „KALINOWSKI”, księża dekanalni nie przywiązują zbyt dużej uwagi do imprez „roku świętego” i ograniczą się do wysyłania 2-3 osobowych delegacji;

– wszyscy pracownicy Sądu Biskupiego zobowiązani zostali przez prałata PADACZA do uczestnictwa w mszy w katedrze koncelebrowanej przez CASAROLIEGO. Po wysłuchaniu jego kazania komentowali je jako bardzo dyplomatyczne. W ogóle osobę CASAROLIEGO oceniono jako bardzo zręcznego polityka. Również kazanie WYSZYŃSKIEGO wygłoszone podczas tej uroczystości pracownicy Sądu oceniali jako wyważone i przemyślane- politycznie nie napastliwe. W trakcie wizyty CASAROLEGO w Sądzie Biskupim kolportowano opinie /wychodzące od PADACZA/, że WYSZYŃSKI celowo wyjechał do Gniezna na pierwsze dwa dni wizyty CASAROLEGO, aby stworzyć wrażenie, iż nie chce wywierać żadnej presji na tego dostojnika;

– prałat PADACZ, mimo zaawansowanego wieku, nadal bardzo dużo pracuje, codziennie jest w Sądzie od 8.30 do 11.00, po czym pospiesznie udaje się do kurii. Jest on nadal sprawny umysłowo, rzeczowy, nie posiada przywar charakterystycznych dla jego wieku. Ciekawym jest, że na pogrzeb kard. KOMINKA- PADACZ nie pojechał, mimo iż zawsze towarzyszy WYSZYŃSKIEMU. Indagowany na tę okoliczność odpowiadał, że ma coś bardzo pilnego na termin do opracowania;

– Archikonfraternia Literacka w diec. Warszawskiej wywodzi się od 1507 r., kiedy to powstało „arcybractwo literackie”. Wzięło ono początek od podobnych bractw we Włoszech, których patronką była „Madonna de la Lettre”- „matka boska od pisania listów”. Tak, że nazwa ta, tylko dzięki złemu tłumaczeniu na polski została przerobiona na „literacka”, jednak w zasadzie z literaturą czy literatami nie ma nic wspólnego. W katedrze bractwo posiada już od kilku wieków własną kaplicę, mającą charakter zabytkowy.

I N F O R M A C J A

Na spotkanie przybyłem do miejsca zamieszkania tw., bez uprzedzenia, gdyż nie mogłem od dłuższego czasu nawiązać z nim kontaktu. Jest do niego telefon do miejsca pracy, ale odbierające rozmowy zakonnice nie informują w zasadzie /tw. jest jak na tamtejsze stosunki dość podrzędnym pracownikiem, a w dodatku młody stażem/. Dlatego też ustaliliśmy, że nawet bez anonsowania mogę do niego przyjeżdżać w każdą sobotę, to jest jego dzień „wewnętrzny”- jest wtedy na miejscu i ma czas. Obecnie, ze względu na mój nieprzewidziany przyjazd „KALINOWSKI” miał mało czasu, czekała na niego interesantka, z którą miał jechać do kurii, stąd do maksimum skróciliśmy rozmowę. Ustaliliśmy na zakończenie, że lepiej byłoby, abym anonsował swoje wizyty dzwoniąc do kurii „że szwagier będzie w sobotę”- w takiej formie zakonnice go powiadomią, a on będzie już wiedział, o co chodzi. Gdyby nic innego nie zaszło, spotkamy się w pierwszą sobotę po Wielkanocy.

W trakcie spotkania, mimo braku czasu „KALINOWSKI” poczęstował mnie dobrym alkoholem, co dotychczas było raczej z jego strony nie spotykane. Sądzę, że dobrze wpłynęło na nasze dalsze stosunki wręczenie mu w ub. roku paczki delikatesowej, sprowadziło to wzajemne kontakty na mniej oficjalną płaszczyznę.

 

Wyk. w 2 egz.

egz. nr 1 – t-ka pracy tw.                               INSPEKTOR OPERACYJNY WYDZ. IV

  „  „   2 – t-ka pers. tw.

Oprac. JG/wyk. GM                                                  /kpt. J. GRALAK/

Nr dz. masz. 537

 

  1. 33

                                                                       Warszawa, dnia 13. 10.75

                                                                       Tajne

 

Notatka

ze spotkania z TW „Kalinowski” odbytego

dnia 13.10.75 r. w godz. 830– 930 w miejscu

zamieszkania informatora

 

W czasie spotkania zgodnie z poleceniem N-ka Wydz. wyjaśniłem przy pomocy TW „Kalinowski” okoliczności pogrzebu ob. Zofii S/…/ zam. W-wa ul. /…/ 3 [sic], która w 1969 r. popełniła samobójstwo. Z zapisu w książce zgonów wynika, że ob. Zofia S/…/ była zameldowana na stałe w Jankach, a tymczasowo w Warszawie, gdzie zmarła. Jako przyczynę zapisano zatrucie- śmierć nagła. Pochowana jest w Jankach Dużych w grobie rodzinnym. Mąż jej Henryk załatwiał sprawy związane z pogrzebem. Z ramienia parafii sprawy załatwiał ks. Witold Malej, ówczesny proboszcz parafii Raszyn, który obecnie przebywa w Rzymie.

Przedsięwzięcia

– notatkę przekazać N-kowi Wydz. Augustyniakowi

Uwaga- przekazano zadanie dot. zwalczania wrogiej propagandy pisanej.

 

                                                                       Sporządził insp. Wydz. IV

                                                                       ppor. Roman Dobrzyński

 

  1. 60

                                                                                              Warszawa, dnia 19.09.1978 r.

                                                                                              Tajne spec. znaczenia

 

 

 

Notatka

ze spotkania z TW „Kalinowski” odbytego

dnia 19 bm. w godz. 915– 1100 w miejscu

zamieszkania informatora

 

W czasie spotkania TW „Kalinowski” przekazał mi następujące informacje:

dot. 267 pielgrzymki do Częstochowy

Następnego dnia po przejściu 267 pielgrzymki do Częstochowy przez Raszyn proboszcz parafii wystosował pisemne podziękowanie do Wydziału Kontroli Ruchu Drogowego na ul. Żytniej pochwalając sumienną pracę funkcjonariuszy Ruchu Drogowego, którzy we właściwy sposób zabezpieczyli przejście pielgrzymów.

Jednocześnie TW „Kalinowski” oświadczył, że po naszym spotkaniu przed pielgrzymką został wezwany przez dyr. d/s Wyznań Śliwińskiego na rozmowę. Ponieważ dyr. Śliwiński nie miał czasu, rozmowę z nim przeprowadził z-ca Jaroń na temat wyjścia procesji z kościoła i powitania pielgrzymki w Raszynie. Dyr. Jaroń wykazał dużo zrozumienia dla tej sprawy tak,  że rozstali się w zgodzie. Poza tym dyr. Jaroń odwiedził później parafię wykazując duże zainteresowanie historią parafii oraz bitwą pod Raszynem, pomimo że ma doktorat całkowicie z innej dziedziny, a mianowicie etyki.

TW „Kalinowski” oświadczył, że ma do mnie żal, że to prawdopodobnie moja interwencja sprawiła, że był wzywany na rozmowę. Gdy wyjaśniłem mu, że to … powiadomił o tym Wydział Wyznań, oświadczył mi, że N-k Gminy był bardziej wystraszony niż on.

dot. wyjazdu kard. Wyszyńskiego do NRF

            Dziekan ks. Miastowski mówił, że wizyta kard. Wyszyńskiego w NRF była uzgodniona znacznie wcześniej i za aprobatą władz państwowych, które sp.., że po tej wizycie banki NRF będą bardziej hojne w udzielaniu nam pożyczek.

dot. papieża Jana Pawła I

            Według opinii środowiska TW „Kalinowski” kard. Wyszyński cieszy się wielkim zaufaniem i a… nowego papieża. Świadczy o tym fakt, że najdłużej rozmawiał z nim po koronacji. Poza tym jest to …, który nie ma zaufania do komunistów i nie pójdzie na ustępstwa w rozmowach z władzami państw socjalistycznych.

dot. parafii MB Saletyńskiej we Włochach

            W dniu 19 bm. odbędzie się odpust w parafii MB Saletyńskiej we Włochach. Kazanie wygłosi dziekan ks. Miastowski. Obecność biskupa nie jest przewidziana.

Zadania

– zbierać informacje społeczno-polityczne

Przedsięwzięcia

– z infor. Dot. wyjazdu kard. Wyszyńskiego do NRF i papieża zapoznać tow. Kucharka.

Uwaga

– następne spotkanie umówiono na dzień 11.10.78 r.

 

                                                                       Sporządził st. insp. Wydz. IV

                                                                       por. Roman Dobrzyński

 

  1. 64

                                                                                              Warszawa, dnia 20.12.78 r.

                                                                                              Tajne spec. znaczenia

 

 

 

Notatka

ze spotkania z TW „Kalinowski” odbytego

dnia 20 bm. w godz. 900– 1000 w miejscu

zamieszkania informatora

 

W czasie spotkania TW „Kalinowski” przekazał mi następujące informacje:

dot. papieża Jana Pawła II

Gdy papieżem został wybrany Jan Paweł I, to po wyborze miał oświadczyć kard. Wojtyle, że to on powinien być na jego miejscu, niech się nie martwi, gdyż on niedługo umrze. Dlatego też kard. Wojtyła wyjeżdżając na konklawe po śmierci Jana Pawła I, wiedział, że ma duże szanse na wybór. W związku z tym ZSRR zarzuca naszym władzom, że wiedząc o tych faktach dopuścili do wyjazdu kard. Wojtyły na konklawe nie robiąc mu w tym względzie żadnych trudności.

Obecnie nasze władze wydały „ciche” zarządzenie celne, aby wszelkie materiały, jak: albumy, zdjęcia itp. dot. papieża Jana Pawła II przywożone z zagranicy były od razu niszczone na granicy. O faktach tych opowiadając celnicy ze łzami w oczach. Mając na uwadze w/w fakty, jak i niepewną sytuację I Sekretarza Episkopat ma poważne obawy, czy papież Jan Paweł II zostanie w maju 1979 r. wpuszczony do Polski.

dot. sytuacji społeczno-politycznej

Zarówno wśród księży, jak i osób świeckich mówi się, że w najbliższych dniach I Sekretarz złoży rezygnację. Wynika to z „rozdwojenia”, jakie jest w rządzie, jak i stanowiska I Sekretarza, jakie zajął w sprawie Zagłębia Węglowego na Lubelszczyźnie.

Chodzi tu o to, że ZSRR zaproponował Polsce korektę granicy wschodniej tak, aby Zagłębie Węglowe na Lubelszczyźnie znalazło się na terytorium ZSRR, czemu miał się przeciwstawić I Sekretarz, a skłonny był wyrazić zgodę Prezes Rady Ministrów.

W tej sytuacji kard. Wyszyński robi wszystko, aby uratować pozycję I Sekretarza i utrzymać go na stanowisku, gdyż jego następca zaostrzyłby kurs wobec kościoła.

dot.nowych nominacji na biskupów

            Odnośnie nowych nominacji na biskupów, jak również nominacji na Kraków, Olsztyn i Szczecin. TW „Kalinowski” oświadczył, że nigdy nie było tak, aby otrzymywali je ci, którzy przedtem są 100% „pewniakami” i [nie] można wykluczyć tu niespodzianek.

Nominacje na Olsztyn i Szczecin są o tyle trudne, że kandydaci muszą być do przyjęcia zarówno przez ludność autochtoniczną, jak i władze.

dot. parafii Raszyn

            Odnośnie dobudowy nawy do kościoła w Raszynie TW „Kalinowski” stwierdził, że plany uległy znowu zmianie ze względu na uwagi i życzenia konserwatora zabytków. Jednocześnie informator oświadczył, że dobudowa nawy (ma na to pozwolenie) i tak nie rozwiąże tłoku w kościele, dlatego też w przyszłości musi się liczyć z podziałem parafii i wystąpieniem do władz o budowę nowego kościoła. Nastąpi to nie wcześniej jak po wybudowaniu nowego węzła komunikacyjnego w Raszynie, jak i tras wylotowych z Warszawy.

Zadanie

– zbierać informacje społeczno-polityczne

Przedsięwzięcia

– ulotkę przekazać tow. Kucharkowi celem wykorzystania do informacji

Uwaga

– w czasie spotkania wręczyłem TW „Kalinowski” upominek świąteczny w postaci wazonu z kryształu wartości 966 zł

 

22 XII 78

Jóźwik                                                            Sporządził st. insp. Wydz. IV

                                                                       por. Roman Dobrzyński

 

  1. 70

                                                                                              Warszawa, dnia 28.03.79 r.

                                                                                              Tajne spec. znaczenia

 

 

 

Notatka

ze spotkania z TW „Kalinowski” odbytego

dnia 28.03.79 r. w godz. 945– 1130 w miejscu

zamieszkania informatora

 

W czasie spotkania TW „Kalinowski” przekazał mi następujące informacje:

dot. parafii św. Szczepana w Raszynie

Zaraz po świętach wielkanocnych w parafii św. Szczepana w Raszynie rozpoczną się prace budowlane związane z dobudową nawy do kościoła. Potrzebne na ten cel materiały budowlane już są zgromadzone. Głównym architektem jest Grzegorz Pigiel. Wykonawcą będzie Kowalczyk z Wielobranżowej Spółdzielni Rzemieślniczej z ul. Podwale.

Rekolekcji w parafii nie ma. Zamiast nich w maju, w dniach od 20 do 27 będzie odnowienie misji w parafii, które ostatnio odbyły się 2 lata temu. Prowadzić je będą jezuici. Poza tym przeprowadzenie jest wygodniejsze o tyle, że jest to już okres letni i ludzie nie mieszczący się do kościoła mogą stać na zewnątrz.

W dniu 1.04.1979 r. o godz. 1700 w parafii św. Szczepana bp Miziołek dokona bierzmowania około 300 dzieci.

dot. Sądu Metropolitalnego

W dniu 22.02.79 r. w Warszawskim Sądzie Metropolitalnym odbyła się roczna konferencja sprawozdawcza z udziałem kard. Wyszyńskiego. W czasie konferencji referaty wygłosili:

1 bp Glemp (jeszcze wtedy nie był mianowany biskupem) na temat: „Choroby psychiczne w praktyce sądowej”

2 ks. Żyźniewski na temat: „Praktyka rotalna w unieważnieniu małżeństwa”.

            W dyskusji zabierał także głos kard. Wyszyński, który podawał liczne przykłady do w/w referatów.

dot. przyjazdu papieża do Polski

            Na temat przyjazdu papieża do Polski TW „Kalinowski” oprócz znanych już faktów stwierdził, że zostały powołane w tej sprawie komisje: komisja d/s dekoracji i komisja d/s porządkowych. Jaki jest skład tych komisji, nie wiedział. Stwierdził natomiast, że papież weźmie prawdopodobnie udział w poświęceniu Centrum Zdrowia Dziecka.

Ponadto mówi się, że wizyta papieża przebiegała będzie także przez Poznań, czego podobno domaga się społeczeństwo tego miasta.

Aby rozładować tłok w czasie wizyty papieża w Polsce ustalono, że do W-wy na spotkanie z papieżem przyjadą biskupi i księża z diecezji podległych metropolii Warszawskiej tzn. z diecezji lubelskiej, sandomierskiej, siedleckiej i białostockiej.

Natomiast biskupi i księża z diecezji północnych spotkają się z papieżem w Gnieźnie, a z pozostałych diecezji w Krakowie.

Zadania

– zbierać informacje dot. przyjazdu papieża do Polski

Przedsięwzięcia

– z infor. dot. parafii Raszyn sporządzić wyciąg do teczki parafialnej

– uroczystość bierzmowania zostanie zabezpieczona przez TW /…/

– z infor. dot. Sądu Metropolitalnego sporządzić wyciąg dla tow. Kwiatkowskiego

– z inform. dot. przyjazdu papieża do Polski zapoznać tow. Kamińskiego

 

29 III 79

Jóźwik                                                            Sporządził st. insp. Wydz. IV

                                                                       por. Roman Dobrzyński

 

  1. 81

                                                                                              Warszawa, dnia 21.11.79 r.

                                                                                              Tajne spec. znaczenia

 

 

 

Notatka

ze spotkania z TW „Kalinowski” odbytego

dnia 21 bm. w godz. 900– 1030 w miejscu

zamieszkania informatora

 

W czasie spotkania TW „Kalinowski” przekazał mi następujące informacje:

dot. ks. Smagorzewskiego

Do pracy w Sądzie Metropolitalnym na stanowisko notariusza przyszedł ks. Smagorzewski. Do momentu zmiany był on proboszczem w parafii Mikołajewo. Z pracy tej zrezygnował ze względu na stan zdrowia, a ponadto nie mógł dać sobie rady z obsługą punktów katechetycznych.

Do pracy na stanowisku notariusza nie posiada żadnego przygotowania i nie ma odpowiedniego wykształcenia (nie ma nawet magisterium). W związku z tym musi ukończyć odpowiedni kurs na KUL-u.

            W początkowej wersji ks. Smagorzewski miał być rezydentem w Raszynie, ale zrezygnował ze względu na nie odpowiadające mu warunki mieszkaniowe.

dot. rejonowych konferencji duszpasterskich

W dniu 20 bm. w Kurii odbyła się rejonowa konferencja duszpasterska dla dekanatów: Stare Miasto, Praga Północ i Południe oraz Rembertowa.

W dniu 26.11.79 r. o godz. 930 u OO. Redemptorystów na ul. Karolkowej odbędzie się rejonowa konferencja dla dekanatów Okęcie, Wola i Pruszków.

Tematem konferencji jest omówienie zadań duszpasterskich na 1980 r.

dot. spotkań kanonistów na ATK

            Dnia 19 bm. na ATK odbyło się spotkanie kanonistów, na którym omawiano wkład prawników kościelnych w unifikację prawa w Polsce po I i II wojnie światowej. TW „Kalinowski” miał zaproszenie na tę uroczystość, ale nie mógł w niej uczestniczyć.

dot. kard. Wyszyńskiego

            Kard. Wyszyński jest chory na zapalenie płuc, którego nabawił się będąc na uroczystości 25-lecia ATK. Z tego też powodu została odwołana konferencja Episkopatu.

W Warszawie w kościele Wszystkich Świętych z okazji Nowenny o godz. 1830 w dniu 26 bm. wystąpi kard. Macharski.

dot. parafii Raszyn

            Dobudowa nawy do kościoła parafialnego w Raszynie jest już w stanie surowym i zadaszona. Najwięcej jednak czasu zajmą roboty wykończeniowe, czyli otynkowanie i położenie posadzki. Koniec robót przewiduje w marcu lub kwietniu 1980 r. i będzie chciał zaprosić na wyświęcenie prymasa.

dot. sytuacji społeczno-politycznej

            W środowisku TW „Kalinowski” mówiono o manifestacji pod Grobem Nieznanego Żołnierza w W-wie, podkreślając powściągliwość władz, gdyż MO nie interweniowała. Jednocześnie władze całkowicie przemilczały w środkach masowego przekazu 61 rocznicę odzyskania niepodległości, co jest niezrozumiałe, gdyż w ubiegłym roku obchodzono ją uroczyście. Świadczy to, że w dalszym ciągu władze postępują dowolnie i w zależności od nastrojów społecznych.

            Odnośnie Zjazdu PZPR komentarzy nie ma. Mówi się jedynie, że żaden z dotychczasowych programów nie został zrealizowany, tak więc i obecne tezy pozostaną na papierze.

            O przygotowaniach do obchodów rocznicy wybuchu Powstania Listopadowego nic informatorowi nie jest wiadomo.

Zadania

– zbierać informacje społeczno-polityczne

Przedsięwzięcia

– z infor. dot. ks. Smagorzewskiego sporządzić wyciąg dla tow. Kwiatkowskiego

– z infor. dot. spotkania na ATK sporządzić wyciąg dla tow. Parola

– z infor. dot. parafii Raszyn sporządzić wyciąg do teczki parafialnej

– pozostałymi informacjami zapoznać tow. Kamińskiego

 

22 XI 79

Jóźwik                                                            Sporządził st. insp. Wydz. IV

                                                                       por. Roman Dobrzyński

 

  1. 85

                                                                                              Warszawa, dnia 6.02.80 r.

                                                                                              Tajne spec. znaczenia

 

 

 

Notatka

ze spotkania z TW „Kalinowski” odbytego

dnia 6.02.1980 r. w godz. 900– 1100 w miejscu

jego zamieszkania

 

W czasie spotkania TW „Kalinowski” przekazał mi następujące informacje:

dot. VIII Zjazdu PZPR

W środowisku TW „Kalinowski” mówi się, że w związku ze zbliżającym się zjazdem społeczeństwo liczy na lepsze w tym okresie zaopatrzenie w artykułu żywnościowe. Samym zjazdem ludzie zainteresowania nie wykazują, gdyż na pierwszy plan wysuwają się wydarzenia w Afganistanie. Ludzie zaniepokojeni są faktem, że obecna sytuacja w Azji może doprowadzić do wybuchu wojny. W związku z tym dało się zauważyć wykupywanie artykułów żywnościowych.

Są opinie, że utrzymujące się napięcie światowe może spowodować także zaostrzenie się sytuacji wewnątrz kraju. Do decydującego głosu w Partii może dojść grupa, która postawi sobie za cel ograniczenie działalności opozycji i kościoła

dot. olimpiady w Moskwie

Dużo dyskusji wywołała zapowiedź wycofania się z olimpiady St. Zjednoczonych i niektórych państw Zachodniej Europy. Ludzie spekulują, czy olimpiada odbędzie się, czy zostanie odwołana lub zbojkotowana. Padają głosy, że olimpiady nie powinien urządzać kraj, który prowadzi wojnę.

Przy tej okazji przypomina się różnego rodzaju wcześniejsze przepowiednie, że do olimpiady nie dojdzie.

            Według TW „Kalinowski” przygotowania do startu olimpijskiego pochłaniają olbrzymie kwoty pieniędzy i na takie wydatki nasz kraj nie stać. Wiele bogatszych krajów nie przeznacza takich kwot na sport wyczynowy. Natomiast u nas robi się to ze względów prestiżowych w celu zakamuflowania przez propagandę rzeczywistych braków sukcesów w innych dziedzinach życia społecznego.

dot. synodu biskupów holenderskich i papieża

            Według TW „Kalinowski” zwołany do Rzymu Synod biskupów holenderskich zakończy się pojednaniem. Część biskupów holenderskich podważających boskość Jezusa i dogmat o nieomylności papieża musi ustąpić z zajmowanego stanowiska, gdyż w szczególności traktowanie Jezusa na równi z Bogiem Ojcem jest podstawową zasadą kościoła katolickiego, z której nie ustąpi zarówno papież, jak i hierarchia watykańska.

Sprowadzenie Jezusa do roli zwykłego człowieka spowodowałoby zachwianie się całego systemu wiary katolickiej i dałoby do ręki atut innym „reformatorom” i naprawiaczom, aby podważać inne zasady i kanony wiary katolickiej w celu uzyskania rozgłosu.

Przypuszcza się także, że wobec zagrożenia pokoju światowego papież nie może stać na uboczu i powinien zaapelować do sumień katolików.

dot. parafii Raszyn

            Prace przy dobudowie nawy do kościoła parafialnego w parafii Raszyn dobiegają końca. Zrobione są już mury i zadaszenie. Obecnie trwają roboty wewnątrz pomieszczenia, które są najbardziej uciążliwe i pracochłonne.

Ukończenie budowy przewidziane jest w miesiącu maju lub czerwcu br., a na uroczystość wyświęcenia zaproszony zostanie kard. Wyszyński.

dot. ostatnich kar kościelnych

            TW „Kalinowski” mówiąc o ostatnich wystąpieniach ze stanu kapłańskiego i karach nałożonych na księży oświadczył, że w ostatnim okresie dało się zauważyć duże rozluźnienie dyscypliny wśród księży. Dotyczy to z reguły księży młodych, którzy zaniedbują swoje obowiązki duszpasterskie, nadużywają alkoholu i większość czasu spędzają w towarzystwie osób świeckich.

Kuria do tej pory podchodziła do tych spraw z wyrozumieniem, między innymi dlatego że są poważne braki kadrowe w wielu placówkach na terenie diecezji. Pobłażanie przyniosło jedynie odwrotny skutek. Dlatego też wywarto nacisk na prymasa, aby tego rodzaju karać w zarodku [sic], przez co wielu księży można będzie jeszcze uratować, a innych przekonać, że błądzą.

Zadania

– zbierać dot. wyborów, ewentualnych zakłóceń, ulotek itp.

Przedsięwzięcia

– z infor. dot. parafii Raszyn sporządzić wyciąg do teczki parafialnej

– z pozostałymi informacjami zapoznać tow. Kamińskiego

 

7 II 80

Jóźwik                                                            Sporządził st. insp. Wydz. IV

                                                                       por. Roman Dobrzyński

 

  1. 97

                                                                                              Warszawa,16.01.82

                                                                                              Tajne spec. znaczenia

                                                                                              Egz. pojedynczy

dekretacja – omówić ostatnie awanse,

prosić o dokumenty np. Wiadomości Arch. itp.

– proszę umawiać spotkania na określony dzień

 

NOTATKA SŁUŻBOWA

ze spotkania z tw. „Kalinowski”

 

 

W dniu 15.01 br. w godz. 14- 1540, w m. zamieszkania odbyłem spotkanie z tw. „Kalinowski”. Poruszono następujące zagadnienia:

1 Ocena sytuacji w kraju po wprowadzeniu stanu wojennego (dotychczasowa działalność WRON)

2 Działalność NSZZ „Solidarność” w obrębie parafii na przestrzeni ostatnich miesięcy

3 Postawy znanych tw. księży we współczesnych warunkach

4 Aktualne funkcjonowanie parafii

 

Ad 1 Po wprowadzeniu stanu wojennego w poważnej mierze osłabły kontakty między parafiami, z tego też względu, jak oświadczył tw. „Kalinowski”, może ocenić sytuację w kraju z własnego punktu widzenia.

Ostatnie wydarzenia w kraju (ostatnie półrocze) spowodowane działaniami różnych ludzi wprowadziły niespotykane dotychczas rozprzężenie moralne, spadek dyscypliny społecznej. Niekorzystne zjawiska społeczne potęgowały nieodpowiedzialne wystąpienia przede wszystkim (choć nie tylko) członków „Solidarności”. Mieli oni znakomite warunki rostu jako przywódcy ze względu na głoszone popularne hasła. Część i to znakomita robotników i społeczeństwa nie potrafiła w porę dostrzec rzeczywistych celów działania tych ludzi.

Postępowanie tzw. ekstremistów nosiło znamiona działalności przywódcy tłumu, ma więc dość dokładne opracowanie w psychologii.

Wprowadzenie stanu wojennego miało na celu wyprzedzenie nieodwracalnych zjawisk, ku jakim nieuchronnie prowadzili niektórzy z działaczy. W/g oceny tw. 13 grudnia był ostatnim optymalnym terminem na przerwanie haosu [sic] w Kraju. Dalsze eskalowanie napięć mogło skończyć się tragicznie dla całego społeczeństwa.

Do powyższych wniosków doszedł tw. na podstawie własnych przemyśleń oraz doświadczeń zdobytych przy pracy naukowej, która nauczyła go dogłębnego zbadania zjawiska przed wydaniem oceny.

Sam tw. oraz księża z parafii pozytywnie oceniają działalność wojska. Mimo że bezpośrednio mieli do czynienia z wojskiem w dniu 13- dwóch oficerów-komisarzy złożyło wizytę w parafii z informacją na temat wprowadzonego stanu, zauważalny jest porządek przez wojsko zaprowadzony. Tw podkreślił również dyskrecję i kulturę w działaniu żołnierzy.

Do parafii docierają nieliczne komentarze i opinie członków władz kurialnych i hierarchii tak, że tw. nie może mówić nawet o najczęściej się powtarzających. Nie jest także zorientowany co do dalszych posunięć prymasa w obecnych warunkach.

Ad 2 „Solidarność” na terenie parafii praktycznie nie przejawiała działalności w czasie do 13 grudnia. Nie było również osób internowanych. W związku z tym niewiele jest komentarzy na ten temat. Praktycznie- to, co zauważył tw., ludzie żyją swoimi problemami, spadło zainteresowanie sprawami politycznymi.

Ad 3 Księża, z którymi tw. ostatnio rozmawiał, przyjęli stan wojenny spokojnie z rozwagą. Tam, gdzie można, tłumaczą wiernym powagę sytuacji zmienność warunków. W parafii jest w tej chwili sprzyjająca atmosfera- prowadzi się także rozmowy przy okazji kolędy.

Tw. ze swego doświadczenia sądzi, iż postawy stymulujące zajmuje przeważająca część księży. Zapytany o postawy znanych ze swych wrogich wystąpień księży Małkowskiego, Kantorskiego, Sadłowskiego i im podobnych. Tw. Kalinowski oświadczył, tak jak w innych środowiskach wśród księży są ludzie o skrajnych poglądach. Ks. Kantorski i Sadłowski swoim działaniem udowadniają, że chcą po prostu rozgłosu, aby o nich się mówiło, o ich odwadze, bezkompromisowości itp. Obaj stanowią w pewnym sensie typowych przywódców tłumu, chociaż, jak oświadczył tw., mają coraz mniej zwolenników wśród wiernych, a szczególnie kolegów- księży.

Ks. Małkowski jest w zupełnie innej sytuacji. Tw. uważa, iż jest on chory psychicznie, podatny na wpływy innych. Przypadek zrządził, że związał się z księżmi znanymi z wrogiego stosunku do władz.

Kuria dostrzega jego niezrównoważenie psychiczne, czego wyrazem jest obecny jego status. W/g opinii tw. „Kalinowski” ks. Małkowski nie nadaje się do żadnej pracy duszpasterskiej. Uważa (tw), nie tylko on, że po ustabilizowaniu sytuacji władze kurialne sprawę tego typu księży uregulują.

Ad 4 Do końca stycznia trwać będzie w parafii kolęda. Do tej pory katechizację prowadzą 4 siostry zakonne. Od lutego tw. zamierza ponownie rozdzielić katechizację (zmienić przydziały poszcz. klas) między wikariuszami, musi poświęcić więcej uwagi pracom przy budowie kościoła.

Tw utrzymuje dobre stosunki z władzami gminy Raszyn. Sądzi, że w związku z tym nie będzie miał większych kłopotów w zakupach potrzebnych materiałów. W czwartki i soboty ma przesłuchanie w Sądzie.

Zadanie

Wziąć udział w konf. dekanalnej i zdać relację z jej przebiegu.

Uwaga

            1 Następne spotkanie w dn. 29 bm. po konf. dekanalnej (potwierdzić telefonicznie termin i czas spotkania)

Przedsięwzięcia

1 Omówić z tow. Bonieckim zapotrzebowanie na informacje dot. funkcjonowania Sądu Metropolitalnego.

2 Sporządzić wyciągi dla tow. Hermańskiego d/s Godot.

 

22.I.82

Jóźwik                                                            St. insp. Wydz. IV

                                                                       por. L. Adach

 

  1. 99

                                                                                  Warszawa, dnia 27.2.1982 r.

                                                                                     Tajne spec. znaczenia   

                                                                                   Egz. pojedynczy

 

 

N O T A T K A    S Ł U Ż B O W A

ze spotkania z tw. „Kalinowski”

 

 

W dniu 26 bm w godz. 8- 10 w m. zamieszkania tw. /plebania/ odbyłem spotkanie, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje:

1 Sąd Metropolitalny

Obecna sytuacja społeczno-polityczna nie wpłynęła na pracę Sądu. Za okres sprawozdawczy ubiegłego roku 16-tu sędziów prowadziło przeciętnie po 76 spraw. Wypada więc przeciętnie po 1,5 sprawy na jedną sobotę przesłuchań. Jest to mniej więcej tyle samo, co w 80 r. Nie zmieniła się również jakość spraw- jest ich duża różnorodność, od unieważnienia małżeństwa przy domniemanym zaginięciu współmałżonka, po zamierzone wprowadzenie w błąd. Tw. podał szereg przykładów prowadzonych przez siebie spraw pod kątem przekroju społecznego stron w procesie.

Sąd Metropolitalny w W-wie prowadzi w zasadzie sprawy w drugiej i trzeciej instancji. Prowadzone są sprawy przekazywane do rozpatrzenia przez sądy z całej Polski. W ostatnim czasie było kilka spraw z Katowic i Wrocławia.

Procedura postępowania w Sądzie Metr. różni się w zasadzie niewiele od postępowania rozwodowego w sądzie cywilnym. Istotne jest tylko tzw. postępowanie niejawne w przesłuchiwaniu stron /w sądzie cywilnym jawne/. Polega to na przesłuchiwaniu stron pod nieobecność drugiej na protokół. W przypadkach, kiedy zeznania w sposób zasadniczy różnią się /i tylko wtedy/ dokonuje się konfrontacji. Jest to sposób, który powoduje dodatkową pracę przy sporządzaniu szczegółowych protokołów, ale jednocześnie sam proces przebiega spokojnie, bez kłótni stron, jak to ma miejsce w sądzie cywilnym.

            Sporo spraw prowadzonych w ostatnim roku dotyczy rozwodu, gdy współmałżonek odbywa karę pozb. Wolności. Tw. rozpatrywał ostatnio ciekawą sprawę 5-ciokrotnego bigamisty z terenu Katowic. W takich przypadkach stronę przesłuchuje się w więzieniu /w razie konieczności, gdy nie wystarczą dokumenty udostępniane przez kierownictwo więzienia/.

W Warszawie najczęściej dochodzi do takich przesłuchań w Białołęce. Całej procedury /zwyczajowo/ dokonuje ks. Wacław Kurkus, mieszkający w pobliżu Białołęki, który znany jest naczelnikowi. Podobno naczelnicy chętnie współpracują ze stałym przedstawicielem.

W dniu 15 bm. podczas spotkania prymasa z pracownikami Sądu padło zdanie, że w maju ma być wprowadzone nowe prawo kanoniczne, a właściwie ma być dokonana jego nowelizacja w celu jego dostosowania do warunków współczesnych.

2 Sytuacja w parafii Raszyn

            Proboszcz parafii jest bardzo zadowolony, że otrzymał od władz zezwolenie na budowę kaplicy i punktu katechetycznego w osiedlu Rybie /osiedle domków jednorodzinnych na ok. 6 tys. mieszkańców/. Wg proboszcza jest to wyraz doceniania kościoła przez władze w normalizacji sytuacji w kraju.

Ponadto uważa, że dotychczas nie zrobił nic, co powodowałoby niechęć władz do jego osoby: nie słuchał głosów ludzi, którzy radzili mu nadbudowanie organistówki bez zezwolenia- dzięki temu mógł bez problemów nie tylko dobudować część kościoła, jego odnowienie, ale zyskał życzliwość władz gminy.

W najbliższym czasie ma zamiar złożyć podanie do N-ka gminy o pozwolenie przesunięcia parkanu przed jego odnowieniem.

Proboszcz twierdzi, że jego dobra wola i szacunek dla ludzi jest wystawiany na próby, gdzie traci m.in. finansowo. Na terenie plebanii mieszka dwóch byłych kościelnych, usuniętych za niewypełnianie obowiązków. Kłopot polega na tym, że nie chcą opuścić zajmowanych mieszkań, dopóki proboszcz nie zapewni im mieszkań zastępczych. Jeden z nich mieszkający na terenie plebanii w pomieszczeniu gospodarczym zarządał [sic] za wyprowadzenie 700 tys. zł. Jest on rencistą, ostatnio pracował w red. Expressu Wieczornego jako pracownik fizyczny. Rętę [sic] załatwił wg. proboszcza w niezupełnie legalny sposób, bo wg. niego jest jeszcze człowiekiem pełnosprawnym i nie leciwym. Nosi się z zamiarem uzyskania pełnej emerytury. Wykorzystuje bezsiłę proboszcza i np. korzysta z energii elektrycznej bez ograniczeń, mimo że … płaci proboszcz.

W ostatnim czasie proboszcz spotkał się z komisarzami wojskowymi, którzy radzili się go w sprawach gminy na zasadzie wymiany doświadczeń. Zasugerował im rozwiązanie problemu budowy nowej szkoły po prawej stronie szosy w Raszynie /po lewej jest szkoła, ale b. przepełniona/. Z rozeznania tw. wynika, że tej koncepcji przeciwny jest dyrektor szkoły, który wraz z kilku innymi mieszkańcami zamierza budować prywatne domki na terenie, który w przeszłości był przeznaczony pod budowę szkoły.

Tw. dodał, że rodzice byliby zainteresowani w nowej szkole, na pewno pomogliby finansowo, jak i w czynie społecznym. Nie twierdzi tego bez podstaw- gdy zaczynała się praca przy budowie na terenie przykościelnym nigdy nie narzekał na brak pieniędzy- ludzie po prostu muszą widzieć efekty pracy swojej bądź wykorzystanie swoich pieniędzy. Proboszcz ma ścisły kontakt z Kier. komisariatu MO w Raszynie- wykorzystuje go do rozwiązania problemu ludzi /przeważnie o podejrzanym wyglądzie/ proszących o wsparcie finansowe. Poleca im po prostu zgłosić się do komisariatu po zaświadczenie, że nie są poszukiwani przez MO. Przeważnie po takim poleceniu nikt ponownie się nie zgłasza.

            Ostatnio w parafii dokonano podziału darów charytatywnych ok. 10 t. żywności. Proboszcz zlecił to całkowicie komisji parafialnej /rada/. Sam przypatruje się- nie chce, aby były głosy, że dzieli sam i niesprawiedliwie. Zauważył, że przychodzą ludzie nie uchodzący za biednych /ma pod tym kątem rozeznanie/ m.in.  były kościelny i jego żona.

            Dotychczas w parafii nikt nie zjawił się, aby rozwinąć akcję pomocy internowanym czy zwolnionym z pracy. Pod koniec stycznia zgłosiły się rodziny dwóch internowanych z jego terenu                                   /pracuje w Ursusie/ i                          . Temu pierwszemu wysłał przez pocztę paczkę żywnościową na jego listowną prośbę. Uważa go za człowieka spokojnego, który prawdopodobnie pod presją przystąpił do strajku po ogłoszeniu stanu wojennego. Tak zresztą przedstawia jego osobę teściowa. Sam tw. do całej sprawy podchodzi z dystansu, ponieważ już nie raz zawiódł się w ocenie człowieka.

3 Mianowanie biskupów

            Tw. Kalinowski poinformował mnie o mianowaniu nowych biskupów: ks. Jerzego Dąbrowskiego, Jana Nowaka /Gniezno/ i Kazimierza Romaniuka.

Kandydatura ks. Romaniuka pojawiła się już od dawna i wg. tw. w pełni zasłużył na sakrę przez swe zaangażowanie w budowę seminarium, dobre organizatorstwo [sic] pracy, nie tylko przy budowie. Ks. Dąbrowski wyróżniał się już od dawna skromnością, ale jednocześnie mądrością. Zna kilka języków obcych, nie poprzestają na posiadanym wykształceniu. Zawsze jest zadbany, uczynny.

Zadanie

            W miarę możliwości i sprzyjających okoliczności dążyć do łagodzenia napięć społecznych przez rozmowy z ludźmi i wyjaśnianie potrzeby spokoju społecznego.

            Reagować negatywnie na próby wykorzystania parafii do działań politycznych- głównie w zakresie rozwinięcia akcji pomocy internowanym.

Uwagi

1 Tw. prosił o ew. pomoc przy załatwieniu sprawy przesunięcia parkanu, gdyby sam tego nie załatwił.

2 Następne spotkanie w następny dzień po konferencji dekanalnej w godzinach rannych.

Przedsięwzięcia

1 W porozumieniu z tow. Bonieckim w trakcie następnych spotkań rozwinąć sprawę funkcjonowania Sądu.

2 W porozumieniu z tow. Hermańskim wykorzystać możliwość ew. opracowania kościelnych zamieszkujących na terenie parafii do ew. pozyskania.

 

Wyciąg ad 1- tow. Boniecki

Wyciąg ad 2- tow. Hermański

Wyciąg do t. pracy tw                                                St. insp. Wydziału IV KSMO

1.III.82

Jóźwik                                                                                   por. L. Adach

 

  1. 109

                                                                                              Warszawa, 13.12 82 r.

                                                                                              Tajne spec. znacz.

                                                                                              Egz. pojedynczy

dekretacja Brak relacji z przebiegu spotkania z prymasem.

Należało wykorzystać ten fakt do mimowolnego

przekazywania nam informacji.

Reprezentowane przez tw stanowisko jest mało

obiektywne przeznaczone na użytek na zewnątrz.

 

 

NOTATKA SŁUŻBOWA

ze spotkania z tw. „Kalinowski”

 

 

W dniu 15 bm. w m. zamieszkania odbyłem planowe spotkanie z tw. „Kalinowski” dot. następującej tematyki:

1 Reperkusje spotkania prymasa z księżmi z dnia 7.12 br.

2 Stanowisko księży wobec decyzji podjętych w stosunku do środowiska aktorów

3 Problem rozdzielnictwa darów w parafiach

4 Stanowisko kościoła i księży wobec ostatnich decyzji władz

 

Ad 1 Tw Kalinowski spóźnił się na spotkanie i wysłuchał jedynie części wystąpień (informacje, które tw. podał, pokrywały się z wcześniej przez nas uzyskanymi)

Wysłuchał ich z zainteresowaniem i stwierdził, że Prymas w swoich wystąpieniach podkreślił przyjętą linię działania kościoła niewątpliwie konsultowaną, przynajmniej generalnie z Watykanem. Wziąwszy pod uwagę wystąpienia dyskutantów trzeba stwierdzić, że reprezentują oni grupę księży nie liczących się w diecezji, znani są z ekstrawaganckich postaw od dawna. W kontekście zaś odpowiedzi czy wypowiedzi Prymasa przewijał się motyw, że ta właśnie grupa oraz niewielka część nie zabierająca głosu lub wręcz nieobecna na spotkaniu jest pod wpływem „agitacji” struktur podziemnych i w emocji zapomina o ewangelicznym posłaniu Kościoła.

Zdaniem tw „Kalinowski” zarówno przebieg spotkania, padające niejednokrotnie słowa krytyki (obustronne), jak również dotychczasowa działalność Prymasa nie ma znamion tracenia popularności czy zajmowania wręcz wrogich postaw przez księży. Zauważalne jest, że w opozycji do Prymasa są księża młodzi wiekiem i stażem kapłańskim. To szczególnie podkreślił tw. Jest to uzasadnione, że młodzi ludzie są „zbuntowani” przeciw „starym porządkom”, również w kościele, ale zapominają o misji kościoła wobec społeczeństwa. Tw. zwrócił uwagę, że starsi wiekiem księża starają się wpływać na tych właśnie „uzdrowicieli”, jednak nie we wszystkich przypadkach są w stanie ich zmienić. Wbrew oczekiwaniom tematyka spotkania z 7 bm. nie jest zbyt żywo komentowana w środowisku.

Ad 2 Tw „Kalinowski” określił stanowisko Prymasa do aktorów i środowiska jako normalne wobec generalnej linii politycznej. Tw. uczestnicząc w części spotkania na Nowym Mieście słyszał część przemówienia abpa Glempa i zwrócił uwagę na logiczną argumentację w sprawie przerwania bojkotu. Tw. ze zdziwieniem słyszał później, że Prymas zdecydowanie odciął się od środowisk twórczych, ostro skrytykował bojkot oraz przyjął jakoby taką postawę, bo tak obiecał premierowi w czasie rozmów. Ludzie, w tym także księża, tak twierdzący nie mają pojęcia o dyplomacji, jak również płytko odbierają każde oficjalne wystąpienie, w tym nie tylko Prymasa. Brak umiejętności analizy przemówień, faktów, nastrojów społecznych powoduje nieporozumienia w naszym kraju i okrzyczane: „dogadać się jak Polak z Polakiem” będzie długo jeszcze pustym hasłem przez niezrozumienie problemu.

Ad 3 Zdaniem tw. jak również prawie wszystkich proboszczów dary „płynące z zagranicy” są jednym z elementów wbijających klin w społeczność parafialną. Pominąwszy kłopoty z technicznym rozdzielnictwem tw. spostrzegł inne, ważne zjawiska:

– nagminne próby wyłudzania darów, zarówno w parafii, jak również z PKPS. Tw. zna dobrze dwoje emerytów. Ustalił, że pracując „na pół etatu” mają w sumie ok. 30 tys. miesięcznych zarobków- zaś gdy wydaje się dary są pierwsi w kolejce. W parafii jest człowiek kaleki- przydziela się mu dary w parafii, ludzie szanując kalectwo nawet go przepuszczają, bierze zapomogi w gminie. Po ustaleniach tw. okazuje się, że jest nałogowym alkoholikiem, handlującym na dodatek wódką. Parafianie (przeciętni), podobni w/wymienionym po udowodnieniu ich nieuczciwości zajmują wobec księży postawę wrogą, rozgłaszają plotki itp. Niebezpieczne społecznie, wręcz uwłaczające godności ludzkiej jest sięganie po dary za wszelką cenę. Tw. zauważył nagminne prezentowaną nieufność wzajemną wobec ludzi np. stojących w kolejce, gdzie każdy traktuje się jako wróg.

            Tw. „Kalinowski” sprawę rozdziału darów przekazał całkowicie w ręce rady parafialnej, tym samym zdjął z siebie ciężar odpowiedzialności przed przyjmującymi dary, jednak postawy, o których wyżej, obserwuje w stosunku do członków rady.

Ad 4 Sprawę ostatnich decyzji władz w trakcie spotkania potraktowałem jako rozwinięcie polecenia łagodzenia ew. negatywnych postaw kleru, wykazując w dyskusji dobrą wolę władz w kwestii łagodzenia napięć społecznych. Tw. „Kalinowski” wykazał zrozumienie wobec ostatnich decyzji i ze swej strony zapewnił, że realizuje zgodnie ze swoim sumieniem i zadaniem kapłana politykę współpracy abpa Glempa w dziedzinie łagodzenia napięć społecznych w parafii, likwidowania konfliktów. Jako przykłady swej działalności podał uczestnictwo w społecznej akcji budowy drogi, stały kontakt (bezkonfliktowy) z władzami gminy itp. Jak dotychczas nie miał żadnych zatargów z parafianami na tle swoich szerokich kontaktów z władzami.

Zadanie

– w rozmowach z parafianami, księżmi znanymi z wrogich postaw podkreślać racje stabilizacji społecznej, konieczność stabilizacji gospodarczej jako warunku wyjścia z kryzysu.

– w rozmowach z księżmi, szczególnie kurialistami sondować tendencje linii politycznej Prymasa.

Uwagi

            1 Następne spotkanie uzgodniono na 12 stycznia 83 r. godz. 930

            2 W trakcie spotkania wręczyłem tw. upominek świąteczny- koniak „Napoleon” wartości 2700 zł. Przyjął z zadowoleniem.

Przedsięwzięcia

Notatkę przedstawić w sekcji anal. do ew. wykorzystania.

Notatka do t. pracy tw.

                                                                                              St. insp. Wydziału IV KSMO

                                                                                                           por. L. Adach

 

20.XII.82

Jóźwik

 

  1. 114

                                                                                              Warszawa, 30.03.83 r.

                                                                                              Tajne spec. znaczenia

                                                                                              Egz. pojedynczy

 

 

NOTATKA SŁUŻBOWA

ze spotkania z tw. „Kalinowski”

 

 

W dniu dzisiejszym w godzinach rannych, w m. zamieszkania tw. Kalinowski odbyłem planowe spotkanie, w trakcie którego poruszono następujące tematy:

1 Wizyta papieża

2 40-ta rocznica powstania w Getcie warszawskim

3 Ks. Adamus i Popiełuszko

4 Ks. Małkowski

5 ks. Romaniuk

6 Sprawy parafii

 

Ad 1 Do chwili obecnej nie zostały przekazane oficjalne informacje (kanałami kościelnymi) dot. szczegółów przygotowań do wizyty papieża. Tw. Kalinowski sądzi, że nastąpi to po świętach tzn. po wyczerpujących zajęciach rekolekcyjnych. Z rozmów z księżmi w kurii (i innymi) wynika, że przewodniczącym ze strony kurii będzie bp Miziołek, zaś bp Dąbrowski prowadzić będzie nadal ustalenia na szczeblu centralnym. Zarówno proboszcz z Raszyna, jak i inni okoliczni są tą sytuacją [zdenerwowani?] nie mając na ten temat wiążących informacji.

Zaskoczeniem dla księży jest miejsce centralnej mszy w Warszawie na Ursynowie. W rozmowach z tw. kilku księży podważało zasadność tej decyzji oraz podkreślało koniunkturalne i prestiżowe potraktowanie ks. Wojdata przede wszystkim przez prymasa, bo, jak się przypuszcza, on właśnie o takie rozwiązanie zabiegał. Podobno były w tej sprawie protesty okolicznych księży (tw. nie wie którzy), próbowali zmusić do zmiany decyzji przez przedstawianie nieprzydatności terenu (błoto), ale prymas nie wykazał cienia wahania.

W/g zasłyszanych opinii wśród mniej zacietrzewionych księży wybór Ursynowa jest symbolem dla papieża, jak i dla kościoła w Polsce. Jednocześnie nie neguje się w tych komentarzach korzyści, jakie wyniesie z tej uroczystości osobiście ks. Wojdat.

Ad 2 Sporo komentarzy wzbudza zbliżająca się uroczystość 40-tej rocznicy powstania w getcie. Nie neguje się kwestii martyrologii Żydów, natomiast sam zakres uroczystości oraz jej planowany przebieg powoduje, że księża podkreślają jej polityczny wymiar. Wyrazem tego jest m.in. udział w centralnej mszy w kościele św. Augustyna prymasa. Podkreślają, że jest to gest podziękowania prymasa za dary płynące za sprawą osób pochodzenia żydowskiego. Jednocześnie zainteresowani księża podkreślają „tajemniczą” rolę ks. B. Dembowskiego oraz zaciekawieni są, czy prymas otrzyma zaproszenie na uroczystości na Pl. Grzybowskim.

            W Sądzie Metropolitalnym ostatnio prowadzono postępowanie o unieważnienie małżeństwa. Podczas przesłuchań okazało się, że mężem jest ochrzczony Żyd, impotent, w wyniku przeżyć jego matki podczas powstania. Obecnie mieszka ona w Podkowie Leśnej. Tw. Kalinowski oświadczył, iż w rozmowie przyznała ona, że uroczystości w kwietniu są dla niej wielkim wzruszeniem i jednocześnie podkreślała, że wiele osób z Podkowy jest pochodzenia żydowskiego, również ochrzczonych i podchodzą do tych uroczystości podobnie.

Ad 3 Ks. Adamus i Popiełuszko w/g rozeznania tw. są podobni w charakterze- obaj nie pominą okazji, aby uzyskać sprzyjającą dla siebie koniunkturę. Tw. przyznał, że ks. Popiełuszko wybrał odpowiedniejszy kierunek wiążąc się z polityczną częścią działaczy „S”, którą zapewne kontynuuje obecnie. Rozmawiając z tw. ks. T. Bogucki ogólnie dał do zrozumienia, że jest bezsilny wobec poczynań ks. Popiełuszki i sam stara się łagodzić jego zapędy działalności politycznej. Oczywiście z miernym skutkiem.

Proboszcz z ul. Hynka zwierzył się tw., że gdy odszedł ks. Adamus, odetchnął z ulgą. „Ciężar” Adamusa wziął ks. T. Romaniuk i prawdopodobnie jego trudny charakter w krótkim czasie doprowadził do ruiny zdrowia proboszcza. Ks. Romaniuk żalił się podczas zajęć w Sądzie, że nie może nic zrobić, aby zapobiec poczynaniom ks. Adamus. Tw. Kalinowski nie przywiązywał dotychczas wagi do inf. dot. obu wymienionych. Zleciłem tw. odpowiednie zadania.

Ad 4 Omawiając sprawę księży znanych z reakcyjnych i agresywnych postaw zwróciłem uwagę tw. na ks. Małkowskiego, a szczególnie na jego nieodpowiedzialne opinie wygłaszane na temat polityki prymasa, uzurpowanie sobie prawa do reprezentowania kościoła polskiego wobec przedstawicieli prasy zachodniej oraz związków z opozycją. Tw. nie znał bliżej przedstawionych faktów i zainteresowanie nimi było widoczne. Ze względu na kontakty tw. w kurii innymi księżmi mających [sic] mocną pozycję ten fragment spotkania utrzymywałem w kierunku zainteresowania tw. tematem i z wypowiedzi tw. wynika, że poruszy tę sprawę w rozmowach. Jest w związku z tym możliwość, że informacje te dotrą do otoczenia prymasa.

Ad 6 [dopisek x. Remczyński Stanisław] W dn. 19 kwietnia podczas posiedzenia G. Rady Narodowej w Raszynie wyeksponowana zostanie sprawa bitwy pod Raszynem. W skład komitetu organizacyjnego tych obchodów wszedł proboszcz z Raszyna. Wystosowano też zaproszenia do władz stołecznych i ZBOWiDu.

Zadanie (uzgodnione z tw. Kalinowski)

1 Tw. przyjmie propozycję (jeśli taka będzie) organizacji zabezpieczenia ze strony kościoła wizyty papieża na terenie W-wy

2 Zbierze informacje dot. opinii księży Popiełuszko i Adamusa

Uwaga

            1 Wręczyłem tw. upominek świąteczny but. Winiaku wart. 1820 zł

            2 Kolejne spotkanie w dn. 14 kwietnia br. godzinę uzgodnimy telefonicznie

Przedsięwzięcia

1 Uzyskane informacje dot. ks. Adamusa wykorzystać do prowadzonych rozmów z wik. św. Wawrzyńca

2 Notatkę przedstawić … do ew. wykorzystania

 

Sporz. 1 egz. t. Wyciągi (do t. pracy tw)

Wyciąg 1- tow. Domagała

Wyciąg 2- tow. Szwed                                                           St. insp. Wydziału IV KSMO

Wyciąg 3- tow. Fijor                                                                         por. L. Adach

Wyciag 4- sprawa „Godot”

 

Ciekawe informacje,

dobre spotkanie

31 III.83

Jóźwik

 

  1. 124

                                                                                              Warszawa, 15.06.83 r.

                                                                                              Tajne spec. znaczenia

                                                                                              Egz. pojedynczy

 

 

Informacja operacyjna

  1. ps. „Kalinowski”

 

 

W dniu dzisiejszym w m. zamieszkania tw. „Kalinowski” odbyłem spotkanie i uzyskałem następujące informacje.

 

W dniu 14 bm. ks. Leszczyński z polecenia bpa Miziołka udał się do Podkowy Leśnej z listem do ks. Kantorskiego. Wizyta miała na celu wyjaśnienie pogłosek o przygotowywaniach ks. Kantorskiego do manifestacji parafian o wymowie politycznej w czasie wizyty papieża z mającą rzekomo nastąpić wizyty w parafii ks. Jankowskiego. Przed wizytą w Podkowie ostrzegano ks. Leszczyńskiego (kurialiści), że może być wyrzucony za drzwi. Ks. Kantor [sic] przyjął go jednak uprzejmie, zaprzeczył wszystkim pogłoskom oświadczając, iż nie miał zamiaru w jakikolwiek sposób uczestniczyć w politycznym manifestowaniu przy okazji wizyty papieża. Po powrocie ks. Leszczyński zdał telefoniczną [relację] ze swej wizyty u ks. Kantorskiego.

            Tw. przekazał 5 kompletów odznak kościelnych służb porządkowych.

Zadanie

Podczas przejazdów papieża ulicami W-wy zwracać uwagę na wszelkie fakty i próby manifestacji poza religijne.

Uwaga

            Kolejne spotkanie po wizycie papieża umówione zostanie telefonicznie.

Przedsięwzięcia

Przekazać wyciągi z notatki dla tow. Domagały i Larka.

 

                                                                                              St. insp. Wydziału IV KSMO

                                                                                                          por. L. Adach

20 VI 83

Jóźwik

 

  1. 129

Źródło: tw „Kalinowski”                                                                  Warszawa, 11.05.84 r.

Przyjął: Adach                                                                                  Tajne spec. znaczenia

Miejsce zamieszkania tw.                                                                              Egz. pojedynczy

 

 

Informacja operacyjna

(relacja ustna tw)

 

 

1 W gminie Raszyn nastąpiła zmiana na stanowisku naczelnika. Tw. sygnalizował ten problem poprzednio, z tym, że stał na stanowisku, iż była naczelnik mimo uchybień zarzucanych przez Radę Narodową wywiązywała się z obowiązków poprawnie. Jednak w ubiegłym tygodniu po przedstawieniu zastrzeżeń i opinii Prezydium Rady Narodowej Prezydent W-wy zdjął ją ze stanowiska i mianował pełniącego obowiązki. Jest to człowiek z Ursusa (tw. nie zna na razie nazwiska), który pełnił tam funkcję kierownika służby rolnej. Mieszkańcy Raszyna problemem powyższym niezbyt się przejęli, ponieważ dla większości nie są znane rozgrywki personalne w Urzędzie Gminnym, a poza tym dla większości nie ma większego znaczenia, kto jest naczelnikiem. Tw. jako duchowny nie miesza się do tych spraw nie chcąc opowiedzieć po którejkolwiek ze stron. Proboszcz par. Raszyn ułożył sobie b. dobre stosunki z Urzędem Gminnym od wielu lat, w związku z tym jest zdania, że przy poparciu społeczeństwa jest w stanie nawiązać równie poprawne stosunki z obecnym p.o. naczelnikiem.

2 Sprawa wyborów do Rad Narodowych

Zdaniem tw. mimo szerokiej propagandy ze strony władz wybory nie są tematem codziennym wśród ludzi. Zdaniem tw. i innych księży w parafii przy większej demokratyzacji wyborów radnych: ogłaszanie kandydatur na kandydatów, spotkania, funkcja radnego sprowadzać się zawsze będzie do głosu doradczego organu władzy. Odpowiedzialność naczelnika zawsze predystynować [sic] będzie jego decyzje, z którymi oczywiście radni mogą polemizować. Jest to sytuacja analogiczna do rady parafialnej- służy radą, ale decyzja ostateczna należy jednak do proboszcza. Księża oceniając obecną sytuację radnych zwracają uwagę na częstsze ich możliwości wpływu na decyzje naczelnika niż poprzednio.

3 Księża z parafii Raszyn wraz z proboszczem rozmawiali na temat wyborów, raz stanęła sprawa, czy wziąć udział w wyborach czy nie. Szczególnie proboszcz boi się „narazić” jednej bądź drugiej stronie. Atmosfera jest w sumie taka, że z ulgą przyjęliby (księża nie tylko z Raszyna) decyzję kurii w tej sprawie.

Omówienie

Tw. Kalinowski chętnie rozmawia na tematy ogólne, gdy zaś chodzi o sprawy kościelne spłyca odpowiedzi lub zmienia subtelnie temat. Zadania z poprzedniego spotkania nie zrealizował, ponieważ, jak oświadczył, nie widział się z ks. Romaniukiem, jak również nie był w kurii. Jak oświadczył, jest zbyt małym pionkiem, aby dywagował, jak potoczy się sprawa z uregulowaniem stosunków prawnych między państwem i Kościołem. Tw. stara się zbagatelizować swą pozycję w kościele warszawskim. Podkreśla swe całkowite poświęcenie dla parafii i parafian. Przedstawiane fakty przez tw. świadczą, iż mówi prawdę. Ilość niezapowiedzianych interesantów i osobiste ich problemy przedstawiane do tw. są tego potwierdzeniem.

Wnioski

            Biorąc pod uwagę powyższe oraz dotychczasowe informacje przyjęte od tw. „Kalinowski” zauważyć należy, iż interesujące informacje uzyskiwano od tw. w okresie, gdy był odpowiedzialnym za sprawy porządkowe w czasie imprez kościelnych i czuł potrzebę wspólnego działania z władzami porządkowymi. W celu uaktywnienia współpracy uważam za stosowne wyznaczyć tw. „Kalinowski” zadania sprawdzające biorąc za podstawę informacje od tw. pozostającego na kontakcie tow. Majewskiego. Sprawę w szczegółach omówię z tow. Jóźwikiem i tow. Majewskim.

Uwagi

1 Wręczyłem tw. z okazji imienin kwiaty wartości 690 zł, przyjął z zadowoleniem.

2 Kolejne spotkanie wstępnie umówiono na dzień 1.06 Tw. zaznaczył, iż niezbędne jest potwierdzenie telefoniczne terminu, ponieważ nie jest w stanie przewidzieć, czy w dniu tym nie będzie zajęty.

Zadanie

Uzgodniłem z tw., iż w swoich kontaktach zwracał będzie uwagę na sprawę wyborów do Rad Narodowych, a szczególnie na fakty ew. prób ich zakłócenia, stosunku mieszkańców Raszyna, księży itp.

Przedsięwzięcia

Realizacja wniosków do niniejszej notatki.

 

                                                                                                           por. L. Adach

16 V 84

Jóźwik

 

  1. 139

Źródło: tw Kalinowski                                                                      Warszawa, 1986-12-08

Przyjął: Adach                                                                                  Tajne spec. znaczenia

  1. zamieszkania tw.                                                                        Egz. pojedynczy

 

dekretacja K. nie warto się

zainteresować?

861209

Informacja operacyjna

 

 

 

1 Parafia Raszyn

Decyzję kurii warszawskiej tworzenia nowego ośrodka duszpasterskiego w os. Rybie objął ks. Kopałka Bartłomiej, długoletni wikariusz par. Raszyn. Duży wpływ na tę decyzję miał proboszcz ks. S. Leszczyński. Wszystkie formalności związane z projektem kościoła na os. Rybie u zbiegu ulic Piaskowa-Polna załatwiał ks. Leszczyński. On też jako proboszcz par. w Raszynie finansuje dotychczas w znacznym stopniu samą budowę. Na przełomie roku 1986/87 zamierza całkowicie oddzielić ks. Kopałkę. Ks. Leszczyński nie ukrywa faktu, że do rozpoczęcia budowy na Rybiu został niemal przymuszony przez kurię. Było to uzasadnione potrzebami osiedla, w którym zamieszkuje obecnie ok. 5000 osób, w oddaleniu przeciętnie ok. 3 km od k-ła w Raszynie. Obecnie ks. Kopałka doprowadził do oddania do użytku budynku katechetycznego. Odbywają się tam już zajęcia. Nie przewiduje się do czerwca ’87 przydzielenia do ośrodka na Rybiu drugiego księdza. Tw. ocenia ks. Kopałkę b. pozytywnie jako spokojnego, uczciwego kapłana. Również pozytywnie ocenia go ks. Leszczyński. Prawdopodobnie jego ocena zdecydowała o usamodzielnieniu ks. Kopałki. Tw. twierdzi, że ks. Kopałka nie jest zdolny do jakichkolwiek nielegalnych przedsięwzięć w sprawie budowy (zakup materiałów, nielegalny transport itp.)

2 Tw. zgłosił problem, z którym boryka się od kilku tygodni- w rejonie cmentarza przedsiębiorstwa i osoby fizyczne dokonują zwałki śmieci, gruzu itp. Inspektor sanitarny nakazał usunięcie wysypiska na koszt parafii, w przypadku opóźnienia zagroził sporządzeniem wnioski do KlA. Ludzie stwierdzili, że m.in. zwałki gruzu dokonał samochód marki Ził nr rej. WAI473F. Tw. prosił o udzielenie pomocy w rozwiązaniu powyższej sprawy.

3 W dn. 8 grudnia br. ks. Bieńkowski obchodził 30-lecie kapłaństwa. Wydaje przyjęcie dla najbliższych kolegów  m.in. ks. Leszczyńskiego.

4 Dotychczas, jak orientuje się tw., ks. Leszczyński nie otrzymał żadnych propozycji dotyczących zajęcia się sprawą organizacji służb porządkowych na przyjazd papieża.

Zadanie

1 Ustalić uczestników przyjęcia u ks. Bieńkowskiego

2 W uzgodniony sposób załatwić prośbę ks. Leszczyńskiego (pkt 2)

Uwagi

1 Uzgodniłem z tw. Kalinowski, że po otrzymaniu informacji dot. właściciela samochodu załatwi sprawę z dyrektorem zakładu, a niezależnie od tego zgłosi problem kierownikowi Komisariatu MO w Raszynie (z którym utrzymuje dość zażyłe kontakty) i uzgodni sposób postępowania na przyszłość

2 Sam. Ził nr rej. WAI473F należy do M. Przeds. Transportu i Sprzętu baza ul. Krakowiaków 66/68 tel. dyr. 463009. Informację przekazałem tw. w dn. 12.08. Tw. ma mnie powiadomić o sposobie załatwienia sprawy

3 Kolejne spotkanie na początku stycznia 1987 r. uzgodnione zostanie telefonicznie

4 Wręczyłem tw. upominek świąteczny album „Wit Stwosz” wart. 1800 zł

Przedsięwzięcia

1 Informacje dot. nielegalnych machinacji kierowcy PZL- /…/ Franciszka- wykorzystać w bieżącej pracy z tw. Kalinowskim (Oświadczenie w załączeniu)

2 Informacje tw. „Kalinowski” skonfrontować z informacjami tw. /…/

 

do teczki pracy tw. Kalinowski                                                                      kpt. L. Adach

 

Cdn

Ksiądz Jan Studziński a wypadki drogowe

Tytułowy bohater wpisu dysponuje własnym adresem mailowym i podaje go na stronie parafii. Jednak z byle blogerem nie roztrząsa swojej przeszłości. Wierzę, że parafianie nie dadzą się tak zlekceważyć i nie jest im obojętne, co ich ksiądz robił przed 1990 r. Sam jestem ciekaw, co proboszcz Studziński prawi im na kazaniu.

Nieco utrudniłem sobie pracę przy tym tekście, a mianowicie przywróciłem pierwotny podział dokumentacji na teczkę personalną i na teczkę pracy. Ściślej: „Informacje operacyjne” przełączone z teczki pracy do teczki personalnej przez oficera prowadzącego wracają dziś swoje na miejsce. Żeby nie zaburzać percepcji Czytelnika, dokumenty pozbawiłem paginacji. W edycji pominąłem kilka dokumentów z czasu, gdy rejestracja opiewała na kandydata na tajnego współpracownika.

Teczka personalna

Wniosek o opracowanie kandydata na tajnego współpracownika, Wwa 30.07.1095 r., Tajne spec. zn., dane, wikary par. Zwiastowania Pańskiego Gorlicka 5/7, zam. Dickensa 5 m. 5

  1. Uzasadnienie wytypowania kandydata na t.w. rozmowy z kandydatem są kontynuowane, fakt ich prowadzenia utrzymuje w tajemnicy rokuje nadzieję na współpracę. Ma możliwości udzielania informacji wynikających z potrzeb operacyjnych dot. nowo powstałej parafii przy ul. Gorlickiej 5/7 oraz kleru dekanatu Warszawa Okęcie.
  2. Sposób opracowania poprzez systematyczne rozmowy, udzielanie różnych form pomocy z naszej strony. Stopniowe wdrażanie do współpracy poprzez stawianie zadań i zbieranie od kandydata informacji
  1. Uwagi i podpis zatwierdzającego Sporządzić plan opracowania

 Notatka służbowa z rozmowy z ks. Janem Studzińskim, Wwa 11.02.1984 r., Tajne, Egz. poj.

W dniu 10.02.1984 r. przeprowadziłem w pom. paszportów na Ochocie rozmowę sondażowo-rozpoznawczą z ww. księdzem, wikariuszem rektoratu kościoła Zwiastowania Pańskiego przy ul. Gorlickiej 5/7.

Ks. Jan Studziński czyni starania o wyjazd do Wielkiej Brytanii. Kwestionariusz paszportowy złożył w grudniu 1983 r. Wyjazd ma zaplanowany na m-c czerwiec 1984 r. Tak wczesne złożenie podania tłumaczył faktem, że liczył się z trudnościami w szybkim uzyskaniu paszportu, gdyż jest na stałe zameldowany w Sochaczewie. Został tam zameldowany będąc wikariuszem tej parafii. Orientuje się, że potrzeba czasu na ściągnięcie dokumentów. Był dwukrotnie w Anglii. Ma tam ciotkę. Mieszka tam od czasu II wojny światowej. Należy do tzw. starej emigracji. Jej mąż był działaczem politycznym na emigracji. Zmarł kilka lat temu. Do kraju nie powrócił z pobudek politycznych. Wyjazd do ciotki widzi tylko w kategoriach rodzinnych. Mimo iż każdorazowo jego pobyt miał trwać miesiąc, to nigdy tak długo nie mógł tam wytrzymać. Wiązało to się z dużymi kosztami oraz atmosferą dość ciężką dla niego. Pierwszy raz wytrzymał trzy tygodnie. Drugi raz tylko dwa. W tym roku będzie musiał przemęczyć się ze trzy tygodnie. Miał możność obserwacji tamtejszego środowiska emigracyjnego. Są to ludzie dla niego tragiczni. Oderwani są całkowicie od rzeczywistości. Mają tzw. rząd, który nie ma żadnego statusu. Są to z reguły dziadkowie. Miał możność rozmawiać w jednym z kościołów z prezydentem Brzezińskim, lat ponad 75. Zrobiło to na nim przygnębiające wrażenie. Z uwagi na wiek prezydenta trwa już walka o jego fotel wśród młodszej generacji tzw. pięćdziesięciolatków. Postawa starszych najgorzej odbija się na młodzieży. Widząc śmieszność starszej generacji zrywają kontakt z krajem. Starają się asymilować w tamtejszym społeczeństwie.

W bieżącym roku w końcu marca wyjeżdża z pielgrzymką do Rzymu. Organizują ja jezuici. Będzie on i dwóch ojców. Pozostałe osoby świeckie. Zwrócił się z prośbą o ułatwienie w wyjeździe. Wyjaśniłem mu, iż paszport otrzyma w dniu dzisiejszym i nie będzie miał z tym problemu, gdyż jest to paszport na WKŚ ważny do 1986 r. Podziękował. Okazał pismo z kurii informujące o tej pielgrzymce. Wyjaśnił, że w przeszłości wraz z kolegami miał jechać do Włoch, ale z uwagi na koszt i niedomówienie do tej podróży nie doszło. Woli jechać z wycieczką. Będzie jednym z opiekunów. W drodze powrotnej zamierza zatrzymać się w Austrii u kolegi na dwa dni.

Na pytanie, czy na wyjazd do W.B. uzyskał zgodę kurii, oświadczył iż miał z tym trudności. Prymas Glemp nie jest skłonny wydawać takie zezwolenia.

Mówiąc o swojej pracy stwierdził, że do parafii pw. Opatrzności Bożej początkowo przyszedł jako jej wikariusz. Dopiero później przeniesiony został do rektoratu przy ul. Gorlickiej. Na ul. Dickensa tylko mieszka. Mieszkają tam także rektor kościoła ks. Witold Karpowicz i drugi wikariusz ks. Eugeniusz Jankowski. Nie mają mieszkań w pobliżu budującego się kościoła. Kuria dała temu kościołowi status rektoratu ze wszelkimi uprawnieniami do prowadzenia pracy duszpasterskiej. Mają stałe dyżury. Są wyłącznie do pracy w tym rektoracie.

Ks. prałat Kołakowski nie korzysta z ich usług w parafii Opatrzności Bożej. Tylko mieszkają u niego. On osobiście zajmuje się młodzieżą. Stara się jej zaszczepić ducha religijnego. W świetle ostatnich wydarzeń w kraju uważa, że młodzież nie powinna uczestniczyć w różnych imprezach o charakterze politycznym. Obserwuje, że wprawdzie zwiększyła się liczba wiernych w kościołach i to młodzieży, ale różne są cele. Wykorzystuje się kościół do manifestacji politycznych. Jak się przyjrzeć, to mało jest modlących się. Manifestacyjne podnoszenie rąk i zmiana pieśni na pewno nie przysłuży się kościołowi. Nie popiera imprez w stylu ks. Popiełuszki i ks. Nowaka. Kościół winien wychowywać w duchu pokory i miłości bliźniego. Uważa, że często w kościołach msze mogą mieć charakter manifestacyjny. On swojej młodzieży zawsze mówi, że jak chcesz pomodlić się za ojczyznę, to czyń to w swoim kościele. Nie musisz szukać do tego celu specjalnego kościoła. Myśli, że udaje mu się uzyskać taką postawę ze swoją młodzieżą.

Z pozytywnej roli kościoła w społeczeństwie widzi fakt, że nie ma u nas w kraju aż takiego zacietrzewienia w przypadkach konfliktowych, jakie się widzi np. w Anglii. Mimo że dochodziło do sytuacji konfliktowych i spotkań fizycznych na ulicach miast, to jednak udało się powstrzymać ostateczną nienawiść, która doprowadza do tragedii.

Wtrąciłem, iż są księża, którzy myślą inaczej. I jednak znalazł się jeden, który swoją działalnością doprowadził do tragedii. Ks. Studziński potwierdził ten fakt, jednak uważa, że w świetle zmian, jakie zachodzą w kraju i tego, co się o tym mówi, nie jest w stanie określić jednoznacznie postawę tego księdza.

Odnośnie rektoratu przy ul. Gorlickiej wyjaśnił, że kuria w perspektywie widzi tę placówkę jako parafię. On sam uważa, że budowa na ul. Gorlickiej potrwa jeszcze ze dwadzieścia lat. Jest brak funduszy. Z materiałami też są trudności. Widzi on, iż w ostatnich latach kościół otrzymał bardzo dużo zezwoleń na budowę. Spowodowało to, że obciążenia finansowe bardzo wzrosły. W przeszłości, gdy budowało się jeden kościół, mogły pomóc mu zarówno liczne parafie, jak i kuria. Obecnie budujący zdany jest na siebie. Wydłuża to znacznie cykl budowy. Wie, że powstające osiedla cierpią nie tylko na brak kościołów, ale także na brak sklepów, szkół, kin, przedszkoli i innych budynków publicznych. Docenia fakt, iż władze wydały tak dużą liczbę zezwoleń na budowę kościołów.

Co do trudności swoich w uzyskiwaniu paszportu uważa, że wkrótce miną, gdyż stara się o stały meldunek w Warszawie. On sam jest warszawiakiem. Jego rodzice dopiero w latach pięćdziesiątych wyprowadzili się z W-wy. W sprawie meldunku złożył dokumenty. Wyjaśniłem mu, iż może mieć kłopoty z uwagi na fakt, że jest tylko wikariuszem. Stały meldunek przysługuje jedynie pracownikom kurii i proboszczom. Mimo to oświadczył, że jest dobrej myśli.

Z uwagi na fakt, iż po powrocie ks. Studzińskiego z Włoch, co nastąpi 04.04. br., będzie on musiał zwrócić się o wystawienie nowej karty przekroczenia granicy, uzgodniłem z nim ponowny kontakt. Podałem mu swoje nazwisko ….

Uwagi i wnioski: Ks. J. Studziński do referatu paszportów zgłosił się ubrany po cywilnemu. Miał tylko koloratkę. Z dużą łatwością nawiązałem z nim kontakt. Sporo mówił, bez wyraźnej zachęty. Dało się odczuć, iż bardzo zależało mu na uzyskaniu paszportu, zwłaszcza że zaplanował sobie udział w pielgrzymce na marzec. Wyszedł z tym w trakcie rozmowy. Chętnie naświetlił status rektoratu na ul. Gorlickiej. Dość szeroko mówił o roli kościoła w Polsce. Uważa politykę prymasa Glempa za słuszną.

Nie wykazywał zdziwienia co do mojej znajomości tematyki kościelnej, czy też parafii przy ul. Dickensa. Termin następnego kontaktu zapewniłem w sposób naturalny z uwagi na jego powtórny wyjazd za granicę. Mam do niego zatelefonować. W sposób jednoznaczny nie określiłem swojego statusu jako pracownika SB, gdyż z uwagi na krótki staż w kapłaństwie ks. Studzińskiego i jego jeszcze emocjonalne zaangażowanie na rzecz kościoła uważam, że należy prowadzić dialog w sposób stopniowy. Jego postawa podczas pierwszej rozmowy rokuje nadzieję na podjęcie systematycznego dialogu. Podczas kolejnej rozmowy planuję jednoznacznie określić swój status. W przypadku pozytywnej reakcji przenieść miejsce spotkań poza teren ref. Paszportów.

Dialog z ks. Studzińskim prowadziłem przez ok. 45 minut.

Wyk. w 1 egz.

do teok                                                                                              st. insp. Wydziału IV

                                                                                                          kpt. D. …

Wyciąg z informacji operacyjnej od tw „Ząb” z 8.01.1985 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

            Dot. ks. Jana Studzińskiego

            Ks. Jan Studziński nie robił tajemnicy z tego, że spowodował wypadek samochodowy. Narzeka, że ma pecha do ul. Pruszkowskiej. W m-cu wrześniu ub. r., na tej samej ulicy także uczestniczył w jakiejś kolizji.

            Podał wersję, że kobieta, którą potrącił wybiegła nagle na jezdnię w miejscu, w którym nie powinna przechodzić.

            Dla zabezpieczenia się, z własnej inicjatywy poszedł, aby pobrali mu krew do badania.

            Dwa lub trzy razy odwiedził poszkodowaną. Był na przesłuchaniu w WRD.

                                                                                              Za zgodność:

                                                                                              [Kwiatkowski?]

Notatka służbowa ze spotkania z kandydatem na tw ks. S. J., Wwa 17.12.1985 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

dekretacja Zgoda na rejestrację 851217

W dniu 17.12.1985 r. odbyłem spotkanie z kandydatem na TW ks. S. J. w miejscu jego zamieszkania.

            Na wstępie podziękował za okazaną mu pomoc w związku z jego wypadkiem samochodowym. Rozumie moje intencje. Oświadczyłem, iż liczą na jego pomoc. Roześmiał się, dodając, że, o ile będzie to w jego mocy, to chętnie mnie u siebie widzi.

            Z uwagi na takie rozpoczęcie rozmowy sprecyzowałem swoje zainteresowanie. Wskazałem, iż celem mojego zainteresowania kościołem nie jest on sam, lecz, jak sam się orientuje, jedynie niektórzy księża z racji swojej działalności politycznej. Wskazałem przy tym na przykłady z diecezji warszawskiej księży Małkowskiego, Kantorskiego i innych. Przyznał rację. Wskazałem również na jego obecnego proboszcza ks. Bogusława Bijaka, który zdaje się bardziej interesować polityką i robieniem pieniędzy niż problematyką duszpasterską. Z tego też względu wynika moje zainteresowanie parafią Wilanów.

            Ks. S. J. wie, iż ks. Bijak prowadzi tzw. duszpasterstwo rolników indywidualnych. Z uwagi na krótki pobyt w parafii jak na razie nie orientuje się w działalności tego duszpasterstwa. Wie, iż proboszcza dość często odwiedzają jacyś ludzie. Czy mają związek z działalnością duszpasterską r. i., tego nie wie. Zauważył, iż proboszcz utrzymuje liczne kontakty z pracownikami ambasad. Jego postawa w pracy duszpasterskiej pozwala mu przypuszczać, iż jest to koniunkturalne. Jeżeli działa, to z myślą o zysku.

            W parafii jest czterech wikariuszy. Są to: ks. Baran… Stanisław, ks. K…, ks. G… i ks. Studziński. Z uwagi na okres przedświąteczny i krótki pobyt w parafii nie jest w stanie jak na razie powiedzieć o nich nic konkretnego.

            Ks. S. J. nawiązał do niedawnego synodu w Rzymie. Za pośrednictwem proboszcza dowiedział się, iż prymas niezbyt chętnie mówi na ten temat. Miał stwierdzić jedynie, że papież ma wielu przeciwników, zwłaszcza wśród biskupów niemieckich i francuskich. W luźnych rozmowach atakowali oni postawę papieża odnośnie teologii wyzwolenia. Prymas osobiście uważa, iż teologia wyzwolenia ma rację bytu jedynie w państwach Ameryki Pd. i Afryce. Wiąże się to z sytuacją polityczną na tych kontynentach uwarunkowaną licznymi problemami społecznymi.

            Poruszając problematykę aktualnych wydarzeń w kraju ks. S. J. stwierdził, że po wyborach sytuacja kościoła na pewno zmieni się na jego niekorzyść. Obliczenia hierarchii i większości kleru na bojkot nie spełniły się. W rozmowach z klerem spotyka się ze zdaniem, iż na pewno usztywni to stanowisko władz wobec kościoła. Jest on zdania, iż, o ile w najbliższym czasie nie dojdzie do nowych podwyżek, tym samym utwierdzi stabilizację w kraju, to rząd z gen. Jaruzelskim zyska jeszcze większą wiarygodność. On sam spotyka się jednak w trakcie pracy duszpasterskiej i podczas wizyt jednak z postępującym zb… społeczeństwa. Konieczne są w najbliższym czasie radykalne posunięcia na rzecz podniesienia stopy życiowej, zwłaszcza rencistów i emerytów.

            Ks. S. J. w rozmowie nawiązał do okresu rekolekcji i wizyt w parafii. Z tego powodu ma liczne dodatkowe obciążenia. Chętnie będzie mnie widział po Świętach.

            Omówiłem z nim sposób dalszych kontaktów oraz wskazałem na potrzebę konspiracji. Podszedł do tego zagadnienia ze zrozumieniem. Przypomniałem mu nr telefonu do siebie 45-64-04. W przypadku kontaktu telefonicznego wskazane by było posługiwanie się pseudonimem. Oświadczył, iż na razie nie widzi takiej potrzeby, ale w przyszłości weźmie to pod uwagę. Zasygnalizowałem swoje zainteresowanie parafią i zwróciłem się z prośbą o pomoc w pogłębieniu dotychczas posiadanych informacji. Zadeklarował pomoc.

            Przekazałem mu życzenia świąteczne.

Wnioski: Po pozytywnym załatwieniu sprawy wypadku dla ks. S. J. wyraźnie zmienił  on nastawienie do dalszych kontaktów. Wydaje się, iż można go zarejestrować w charakterze tajnego współpracownika. W toku dalszej współpracy dążyć do jej pogłębienia.

            Do tej pory przy ks. S. J. kilkakrotnie uzyskiwał pomoc przy otrzymywaniu paszportu oraz jednokrotnie w przypadku spowodowania wypadku samochodowego.

Przedsięwzięcia: Kandydata na TW ks. S. J. zarejestrować w charakterze tajnego współpracownika.

Wyk. w 1 egz.

do teczki kand. na Tw.                                                           st. insp. Wydz. IV

                                                                                                       kpt. D. …

Charakterystyka tw ps. „Łukasz” z 26.11.1986 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

Zatwierdzam Charakterystyka obiektywna 86 11 27

TW „Łukasz” lat 36, pochodzenie społeczne inteligenckie, narodowość i obywatelstwo polskie, ksiądz świecki, święcenia kapłańskie otrzymał w 1978 r., wikariusz parafii Wilanów. Rodzice i dwu [sic] braci żyją. Cechuje go duża kultura bycia, jest oczytany, interesuje się nowinkami technicznymi, brak mu doświadczenia życiowego, co niewątpliwie odbije się na jego dalszym awansie.

Do współpracy na zasadzie dobrowolności pozyskany został w 1985 r. przez Wydz. IV SUSW W-wa do zabezpieczenia kleru dekanatu W-wa Mokotów i dekanatu Piaseczno.

Podczas dotychczasowej współpracy dało się zauważyć brak zdecydowania w systematycznym jej kontynuowaniu. Wiąże się to z jego idealistycznym podejściem do życia.

Informacje przekazuje ustnie. Spotkania odbywają się w miejscu jego zamieszkania lub w pojeździe samochodowym. Kilkakrotnie uzyskiwał pomoc w otrzymaniu paszportu oraz w związku z wypadkiem samochodowym. Z uwagi na krótki okres współpracy wynagradzany był jednorazowo w postaci prezentu.

Przestrzega zasad konspiracji.

 Wyk. w 1 egz.                                                                                     st. insp. Wydz. IV

do teczki personalnej TW                                                                  kpt. D. …

– zatwierdzona Charakterystyka tw ps. „Łukasz” z 27.07.1989 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

TW „Łukasz” lat 39, pochodzenie społeczne inteligenckie, narodowość i obywatelstwo polskie, ksiądz świecki, święcenia kapłańskie otrzymał w 1978 r., wikariusz parafii Piastów. Rodzice i dwaj bracia żyją. Cechuje go duża kultura bycia, jest oczytany, interesuje się nowinkami technicznymi, brak mu doświadczenia życiowego.

Do współpracy na zasadzie dobrowolności pozyskany został w 1985 r. przez Wydz. IV SUSW W-wa do zabezpieczenia kleru dekanatu W-wa Mokotów i dekanatu Piaseczno.

Podczas dotychczasowej współpracy dało się zauważyć brak systematyczności w jej kontynuowaniu. Wiąże się to z jego idealistycznym podejściem do życia.

Informacje przekazuje ustnie w miejscu zamieszkania lub na w[olnym] pow[ietrzu].

Kilkakrotnie uzyskiwał pomoc w otrzymaniu paszportu oraz w związku z wypadkiem samochodowym.

Wynagradzany był okazjonalnie w formie upominków.

W ostatnim okresie odmówił dalszej współpracy tłumacząc to zmienioną sytuacją społeczno-polit. w kraju.

Wyk. w 1 egz.                                                                                     st. insp. Wydz. IV

do teczki personalnej TW                                                                  kpt. D. …

Teczka pracy

Informacja operacyjna, źródło „Łukasz” z 1.04.1986 r. przyjął …, Tajne spec. zn., Egz. poj.

dekretacja [Wyciąg] z całości również dla …wskiego. Część dot. Magdalenki [dla Wydz.] VI SUSW i dla tow. Larka 860404

W dniu 29.03.1986 r. odbyłem spotkanie z TW „Łukasz”. Na wstępie przeprosiłem go za dość długą przerwę w spotkaniach. Wiązała się ona z moją chorobą. W trakcie spotkania przekazał następujące informacje:

dot. par. Wilanów

            – proboszcz parafii ks. Bogusław Bijak rozpoczął przygotowania do kongresu eucharystycznego w 1987 r. Uważa, iż jego parafia, a także św. Katarzyny będą czynnie włączone w przyjazd papieża. Przewiduje się, iż pola między tymi parafiami będą miejscem papieża z wiernymi. Bijak przeprowadził już rozmowy z rolnikami co do dzierżawy tych gruntów. Mają one być obsiane trawą. Zdaniem TW „Łukasz” należy liczyć się z elementem rywalizacji między ks. Bijakiem a ks. Majem proboszczem parafii św. Katarzyny. Są to ludzie o dużych ambicjach i aspiracjach.

Ks. Bijak celem zwiększenia dochodów z parafii podniósł opłaty za miejsca na cmentarzu. Każe płacić po 200 dolarów. Oficjalnie równowartość tej kwoty.

Ks. Bijak wszedł do komitetu organizacyjnego przygotowującego kongres eucharystyczny. Ściśle współpracuje z bpem Miziołkiem.

TW „Łukasz” potwierdził liczne kontakty Bijaka z pracownikami ambasad. Co do ich charakteru nie jest się w stanie wypowiedzieć.

Organizowane w każdą pierwszą niedzielę o godz. 1300 msze „za ojczyznę” według TW „Łukasz” gromadzą po około 600 osób. Z reguły homilie głosi ks. Bijak. TW nie [sądzi], iż mogą one rozwinąć się na miarę mszy w kościele św. Stanisława Kostki. Podejrzewa, iż zorganizowane one zostały przez Bijaka z chęci zdobycia rozgłosu i zwiększenia pop[arcia].

Dotychczasowe słyszane przez TW h[omilie] wygłaszane podczas tych mszy zawierają pewne [wątki] o wydźwięku politycznym. Zdaniem TW Bijak […] je celem zdobycia sobie poklasku wśród zgromadzonej widowni.

Ks. Bijak w ramach prowadzonego przez siebie duszpasterstwa rolników indywidualnych przeprowadził rekolekcje wielkopostne w par. Magdalenka. TW nie zna powodu, dla którego rekolekcje te odbyły się w Magdalence, a nie w parafii wilanowskiej. Prawdopodobnie miały one charakter ogólnopolski. Trwały kilka dni i zakończyły się 2 marca. Miał w nich uczestniczyć przedstawiciel Komisji Episkopatu d/s Duszpasterstwa Rolników bp Tadeusz Zawistowski z Łomży. Konferencje religijno-społeczne prowadził ks. Józef Maj.

Ks. prałat Bogusław Bijak w swoich wystąpieniach nawiązywał do rozwoju Duszpasterstwa Wspólnot Rolników, jak też problematyki przywiązania rolników do ziemi, dezintegracji polskiej wsi i zagrożeń moralnych. Obecny miał być ks. Mirosław Mikulski. W/g TW „Łukasz” duszpasterstwo rolników w parafii Wilanów nie ma perspektyw na rozwinięcie się na szerszą skalę.

Zadania dla TW „Łukasz”: Pogłębienie informacji dot. duszpasterstwa rolników w par. Wilanów.

Przedsięwzięcia: Informacje przekazać tow. D… (w formie wyciągu).

Wyk. w 1 egz.                                                                        st. insp. Wydz. IV

do teczki pracy TW                                                                kpt. D. …

            1986-04-03

Informacja operacyjna z 3.06.1986 r., źródło „Łukasz” przyjął …, Tajne spec. zn., Egz. poj.

W dniu 30.05.1986 r. podczas spotkania TW „Łukasz” przekazał następujące informacje:

            – ks. Miętek, ojciec duchowny w seminarium, najprawdopodobniej wkrótce umrze z uwagi na podeszły wiek. Ks. Liniewski miał czynić starania o stanowisko ojca duchownego, ale bp Romaniuk miał mu odmówić twierdzą, że dla dwóch nie ma co robić, a co dopiero dla trzeciego.

            – podczas ostatniej konferencji dekanalnej od abpa Dąbrowskiego dziekan przekazał, iż księża w wystąpieniach nie powinni nic mówić na rząd i partię. Jednym z powodów ma być fakt, iż może to utrudnić porozumienie w sprawie ubezpieczenia księży. TW stwierdził, iż obecnie księża mogą się ubezpieczyć prywatnie, lecz jest to kosztowne i wynosi około 10 tysięcy miesięcznie.

            – sprawa awarii elektrowni w Czarnobylu na Ukrainie zdaniem TW „Łukasz” nadal będzie przedmiotem sporów politycznych. Wśród wiernych można spotkać z częstymi opiniami, iż w[ybuch] elektrowni atomowej na pewno negatywnie odbije się na zdrowiu społeczeństwa. Spotykane naturalne skażenie środowiska często składa się na konto Czarnobyla. Dotyczy to up. ryb. Z uwagi na związek parafii Wilanów z rolnikami bezpośrednio … skażenia poruszało wśród wiernych … zbiorów. Proboszcz par. ks. Bijak w swoich wystąpieniach oficjalnie kilkakrotnie nawiązywał do tej …

Informacja: TW „Łukasz” podczas sp[otkania] stwierdził, iż ze swojej strony … sprawy zasadniczo nie widzi … podtrzymywania naszego kontaktu. Deklaruje nadal swoją lojalną p[ostawę] wobec władz. Nie dostrzega specjalnego zagrożenia ze strony kleru dla … Wydaje mu się, iż swoim postępowaniem może być nielojalny wobec władz ko[ścioła]. Z jego wypowiedzi dało się odc[zuć], iż nadal z uwagi na krótki okres kapłański pozostaje pod wpływem seminarium. Na pewno negatywny wpływ na niego ma obecny proboszcz ks. Bijak. TW „Łukasz” zasygnalizował swój ponowny wyjazd zagraniczny w okresie wakacyjnym. O pomoc w załatwieniu paszportu nie zwracał się, gdyż trudności może mieć jedynie z otrzymaniem wizy. Wydaje się, iż dotychczasowa kilkakrotna pomoc w załatwieniu TW „Łukasz” paszportu wyrobiła w nim przekonanie o łatwości w jego uzyskaniu. TW „Łukasz” dalsze kontakty chciałby traktować jako okazjonalne. Z uwagi na postawę TW zadań mu nie stawiałem.

Wnioski: Usztywnienie stanowiska TW „Łukasz” nastąpiło po jego kilkumiesięcznym pobycie w par. Wilanów, co może wskazywać, iż atmosfera tej parafii wyrobiła w nim przekonanie o braku potrzeby w dalszym ciągu podtrzymywania kontaktu z SB. Wydaje się, że podczas następnego spotkania należy w sposób zdecydowany podkreślić naszą pomoc w pozytywnym załatwieniu dla niego sprawy dwóch wypadków drogowych, jakie miał około rok temu oraz zasugerować jego odejście z parafii Wilanów.

Przedsięwzięcia: Inf. wykorzystać w ramach zapotrzebowania Sekcji I tut. Wydz. 2) z tow. N-kiem Kwiatkowskim uzgodnić ewentualne możliwości operacyjne co do przeniesienia TW „Łukasz” na inną parafię.

 Wyk. w 1 egz.                                                                        st. insp. Wydz. IV

do teczki pracy TW                                                                kpt. D. …

            1986 06 04

 Informacja operacyjna z 26.06.1986 r., źródło „Łukasz” przyjął …, Tajne spec. zn., Egz. poj.

W dniu 24.06.1986 r. podczas spotkania TW „Łukasz” przekazał następujące informacje:

            – w dniu 23.06.1986 r. w par. Wilanów odbył się zjazd kursowy rocznik 1956 zorganizowany przez proboszcza ks. Bogusława Bijaka. Z uwagi na charakter jubileuszowy 30-stolecia uczestniczył w nim prymas Glemp obchodzący także ten jubileusz. Uczestniczyło w nim około 20-stu księży. Uroczysta msza koncelebrowana odbyła się o godz. 1200. Przewodniczył ks. kard. Glemp. Towarzyszyło mu dwu księży. M.innymi proboszcz par. Wilanów. Homilię poświęconą jubileuszowi i radości z kapłaństwa wygłosił Bijak. Podkreślił, iż kapłan w społeczeństwie jest niezastąpiony z racji swoich sakramentów. Prymas zasadniczo głosu podczas mszy nie zabierał. Na zakończenie jedynie podkreślił fakt własnego jubileuszu oraz nawiązywał do czasu, w jakim przystąpił do święceń kapłańskich. Po mszy odbył się wspólny obiad. Prymas przybyłych księży rozpytywał o miejsca ich pracy. TW nie spotkał się z tematami o wydźwięku politycznym. Dało się zauważyć pewną rezerwę prymasa odnośnie wydawanych sądów i opinii. Z uwagi na oprawę artystyczną całości imprezy, w tym udział chóru „Hos… prymas wyraził swoje zadowolenie. Zauważono, iż ze zgromadzonych jubilatów jak najlepiej trzymają się prymas i Bijak. W swoich refleksjach Bijak stwierdził, iż jego koledzy są właściwie starcami.

            – w parafii Wilanów istnieje aktywny ośrodek OAZ-owy kierowany przez proboszcza Bijaka. Mimo swojego wieku utrzymuje on ścisły kontakt z młodzieżą. Od lat prowadzi spotkania z licznymi … młodzieży. Aktualnie też przygotowuje chłopców do stanu kapłańskiego. Tradycyjnie organizuje coroczne wyjazdy grup młodzieżowych do Holandii w okresie wakacyjnym. W bieżącym roku w m-cu wrześniu do Holandii wyjeżdża grupa 40-stoosobowa. Opiekę duszpasterską ma sprawować ks. Jan Studziński, wikary parafii Wilanów. Otrzymał takie polecenie od proboszcza Bijaka. Nie jest z tego zadowolony, gdyż i tak ma gdzie jechać za granicę. Wyjazd z grupą ograniczy jego możliwości poruszania się. Ks. Studziński utrzymuje kontakty z kobietą o imieniu Jadwiga. Bliższych szczegółów TW nie podał.

            Jak do tej pory w parafii Wilanów nie wiadomo, czy będą zmiany w obsadzie wikariuszy.

Informacja: Podczas spotkania wręczyłem TW „Łukasz” prezent imieninowy wraz z życzeniami. Widać było pewne wzruszenie TW dowodem pamięci. W przeciwieństwie do poprzedniego spotkania dało się zauważyć zmiany w postawie TW, co może świadczyć o przełamaniu oporu we współpracy. TW wręczyłem butelkę whisky zachodniej za 2800 zł (dwa tysiące osiemset).

Zadania dla TW „Łukasz”: Z uwagi na zbliżający się Zjazd PZPR zwrócić uwagę na ewentualne imprezy organizowane przez duszpasterstwo rolników indywidualnych … przez prob. ks. prałata Bijaka w Wilanowie.

Przedsięwzięcia: z inf. zapoznać tow. W. Kam…

 Wyk. w 1 egz.                                                                        st. insp. Wydz. IV

do teczki pracy TW                                                                kpt. D. …

            1986 06 26

Informacja operacyjna z 22.12.1986 r., źródło „Łukasz” przyjął …, w samochodzie TW, Tajne spec. zn., Egz. poj.

[do] wykorzystania 861223

W dniu 22.12.1986 r. podczas spotkania TW „Łukasz” przekazał następujące informacje:

            – w środowisku kleru dek. Piaseczyńskiego mówi się, iż z uwagi na spodziewane trudności gospodarcze w kraju w roku przyszłym władze chcąc zjednać sobie kościół chętnej dają zezwolenia na budowę kościołów. Takie zezwolenia ostatnio mieli otrzymać Ledwoch, Michalak i Jackowski. Wzrost kosztów utrzymania w 1987 r. może doprowadzić do napięć. Pewne symptomy tego dało się zauważyć podczas zjazdu związków zawodowych, podczas którego padły głosy mówiące, iż klasa robotnicza nie dopuści do obniżenia stopy życiowej.

Kler spodziewa się dalszych ustępstw ze strony władz. Pewnym zaskoczeniem jest zapowiedziana pasterka z Watykanu. Należy to wiązać ze stworzeniem dobrego klimatu dla wizyty Jaruzelskiego w Watykanie. Spotkanie Jaruzelski-Glemp powinno wpłynąć na pewną polaryzację stanowisk między władzą a kościołem z uwagi na spodziewaną wizytę J. Pawła II podczas Kongresu Eucharystycznego. Nie należy spodziewać się jednak by to chwilowe wyciszenie spraw konfliktowych było zbyt trwałe. Kościół w przypadku wzrostu niezadowoleń [sic] społecznych będzie musiał … się określić, by nie stracić związku ze społeczeństwem.

– w dniu 24.12.1986 r. tradycyjnie w kurii warszawskiej o godz. 1200 odbędzie się spotkanie opłatkowe z prymasem Glempem. Należy liczyć się, iż mogą podczas niego wystąpić pewne elementy ze spotkania Jaruzelski-Glemp.

– proboszcz parafii św. Katarzyny ks. J. Maj jest w nienajlepszych stosunkach z proboszczem par. Wilanów ks. Bijakiem. Podłożem konfliktu jest sprawa wy…, które ks. Maj chce wydrukować na jubileusz swojej parafii. Za złe ma Bijakowi jego pazerność na pieniądze, która powszechnie znana jest księżom. Godnym podkreślenia jest fakt, iż mimo takie[j] opinii potwierdzonej przykładami, ks. Bijak nadal zajmuje się drukiem w kurii. Świadczy to o tym, iż zarabia tyle, iż starcza mu na opłacenie się biskupom. Przewiduje się, iż może wystąpić konflikt między nim a bpem Romaniukiem, który przejął część spraw finansowych po bpie Modzelewskim.

– proboszcz parafii Zmartwychwstania Pańskiego przy ul. Gorlickiej 5/7 w W-wie zmniejszył tempo budowy naszego kościoła. Narzeka na małe dochody. Wierni coraz opieszalej wywiązują się z płacenia zadeklarowanych kwot. TW „Łukasz” przypuszcza, iż ks. Witold Karpowicz będzie musiał zwrócić się o pomoc finansową do sąsiednich parafii, zwłaszcza do prałata R. Kołakowskiego.

– znany TW „Łukasz” z seminarium wikariusz par. św. St. Kostki ks. Józef Strążyński aktywnie zajął się pracą na rzecz tzw. nienarodzonych. Ma współdziałać z ks. Małkowskim. Z własnej inicjatywy pod W-wą w kierunku na Łomianki remontuje domek, który przekazany mu został przez n/n osobę. Ma w nim być dom dla matek znajdujących się w trudnej sytuacji oraz dla kobiet w ciąży. Zdaniem TW „Łukasz” jego zaangażowanie w tę sprawę trochę dziwi, gdyż wcześniej nie zdradzał takich skłonności. Widocznie udzieliła mu się atmosfera parafii św. Stanisława Kostki.

– wikariusz par. MB Królowej Świata przy ul. Opaczewskiej 20 ks. Andrzej Świętochowski czyni starania o wyjazd do pracy w USA. Nie może uzyskać zgody bpa Romaniuka i … Zdołał sobie zjednać poparcie … biskupa z USA, ale jak na razie na niewiele to  mu się przydaje. Rośnie jego niezadowolenie do [sic] kurii warszawskiej. Krytykuje politykę kadrową Romaniuka. Uważa, iż tłumaczenia jakoby w W-wie i diecezji brak było księży jest przesadzone. Po swojej pracy w parafii przy Opaczewskiej wie, iż każdy z wikariuszy ma aż za dużo wolnego czasu. Uważa, iż podobnie jest w innych warszawskich parafiach.

Informacja: TW „Łukasz” wyjaśnił, iż wcześniej nie mógł się skontaktować, gdyż był za granicą. Odnośnie działalności ks. Bijaka na rzecz duszpasterstwa rolników indywidualnych trudno mu się coś konkretniej zorientować. Ks. Bijak z natury niezbyt chętnie nawiązuje kontakty ze swoimi wikariuszami. Mieszka osobno. TW wie, że utrzymuje liczne kontakty, w tym z ambasadami państw zachodnich. TW złożyłem życzenia świąteczne. Uzgodniliśmy spotkanie w m-cu styczniu 1987 r.

Zadania dla TW „Łukasz”: nawiązać bliższy kontakt z ks. Bijakiem.

Przedsięwzięcia: Z inf. dot. ks. Strężyńskiego i Świętochowskiego wyk. wyciągi do teczek.

Wyk. w 1 egz.                                                                        st. insp. Wydz. IV

do teczki pracy TW                                                                kpt. D. …

– Informacja operacyjna źródła „Łukasz” z 31.03.1987 r. przyjął … w m. zam. tw, Tajne spec. zn., Egz. poj.

W dniu 31.03.1987 r. podczas spotkania TW „Łukasz” przekazał następujące informacje:

            – ogłoszone podwyżki wśród parafian Wilanowa budzą mieszane uczucia. Dotyczy to zwłaszcza wiernych obciążonych znaczną rodziną i z reguły najuboższych. Spotkał się z przypadkami wyliczania nowych kosztów utrzymania. Mimo iż podwyżki na zasadnicze artykuły spożywcze wydają się niewielkie, to jednak w sumie stanowią znaczne obciążenie budżetu domowego. Spodziewane rekompensaty na pewno nie pokryją obniżającego się standartu [sic].

            Podczas wizyt duszpasterskich można dostrzec, że jednak istnieje duża grupa społeczna o duży[ch] dochodach, dla której obecnie podwyżki na pewno nie będą miały większego znaczenia.

            Zdaniem TW „Łukasz” ogłoszony komunikat konferencji episkopatu [sic] odzwierciedla stanowisko większości społeczeństwa. Zastrzeżenie budzi wprowadzana reforma gospodarcza. Z uwagi na zmęczenie społeczeństwa uważa, iż nie należy się liczyć z poważniejszymi próbami niepokojów społecznych. Ogłoszenie komunikatu konferencji episkopatu w sprawie podwyżki cen w środkach masowego przekazu powinno w znacznej mierze osłabić wydźwięk komunikatu z ambon. Sam komunikat ogranicza się jedynie do stwierdzenia pewnych faktów.

            – mówiąc o nowej nominacji na biskupa, TW stwierdził, iż Kędziora znany mu jest z pobytu w seminarium. Z uwagi na reprezentowaną postawę wobec kleryków dał się poznać jako osoba wprawdzie obowiązkowa, ale jednocześnie pochodząca ze zrozumieniem do spraw życiowych. Nominacja ta spotkała się z ogólną przychylnością wśród kleru diecezji warszawskiej. Należy przyjąć, iż Kędziora był wyłącznie kandydatem Glempa. Świadczy to o znaczeniu pozycji prymasa.

            – sporym wydarzeniem w dekanacie W-wa Mokotów było poświęcenie w ostatnią niedzielę 29.03.br. kościoła oo. Marianów przy ul. Bonifacego przez prymasa Glempa. Dało się zauważyć, iż mimo niedzieli stawili się wszyscy proboszczowie.

            W bezpośrednim kontakcie daje się zauważyć, iż prymas Glemp zaczyna przyjmować postawę księcia wobec księży. Można było zauważyć, że z upływem lat nabiera maniery. Nie jest to ten sam prymas, co bezpośrednio po nominacji. Daje się zauważyć, iż poszczególni księża traktują go coraz bardziej poważnie. Podczas jego obecności w kościele oo. Marianów widać było starania ks. Bijaka  proboszcza Wilanowa i ks. Maja proboszcza par. św. Katarzyny o to, by być widocznym na pierwszym planie.

            – proboszcz par. Wilanów ks. Bijak w swojej działalności na rzecz duszpasterstwa rolników indywidualnych ogranicza się jedynie do utrzymywania kontaktów z wybranym gronem osób. Ma ograniczone zaufanie do osób nowych. Wikariuszy w tym zakresie traktuje instrumentalnie. Powoduje to trudność w dokonaniu głębszego rozpoznania co do zakresu działalności ks. Bijaka na rzecz rolników indywidualnych.

Zadania dla TW „Łukasz”: w prowadzonej pracy duszpasterskiej zwrócić uwagę na przykłady niezadowolenia wśród parafian Wilanowa w związku z ogłoszonymi podwyżkami.

Przedsięwzięcia: informacje wykorzystać do meldunku.

 Wyk. w 1 egz.                                                                        st. insp. Wydz. IV

do teczki pracy TW                                                                kpt. D. …

            1987 03 31

– Informacja operacyjna źródła „Łukasz” z 13.04.1988 r. przyjął … w m. zam. tw, Tajne spec. zn., Egz. poj.

W dniu 12.04.1988 r. podczas spotkania TW „Łukasz” przekazał następujące informacje dot. par. św. Anny w Piasecznie:

            – proboszcz parafii ks. Stanisław Matysiak przebywa obecnie z grupą parafian na pielgrzymce we Włoszech. Ma ona charakter religijny. Oceniając pracę duszpasterską ks. S. Matysiaka TW „Łukasz” stwierdził, iż reprezentuje on linię polityczną ks. prymasa Glempa. Swojej działalności nadaje wymiar religijny, czego przykładem są co miesięczne msze za ojczyznę. Ma zamiar podjąć budowę w parafii, jednak możliwości są ograniczone istniejącym kościołem. Ma on wartość zabytkową i mimo tego że nie zabezpiecza pełnych potrzeb wiernych z uwagi na małe rozmiary, nie można prowadzić jego rozbudowy. Zdaniem TW sprawa budowy jest odbyła, mimo iż proboszcz przystąpił do gromadzenia materiałów budowlanych. Parafia zaangażowana jest w tzw. neokatechumenat. Dotyczy to zwłaszcza ks. Eugeniusza Andrzejewskiego, który z tego powodu mało czasu poświęca dla parafii. Jeździ po kraju i w Piasecznie jest gościem. TW w nawiązaniu do zimowych rekolekcji stwierdził, że prowadził je ks. Lach Stanisław ks. diecezjalny polecony przez ks. Andrzejewskiego z uwagi na wspólną działalność w neokatechumenacie. Nie zauważył, by jego wystąpienia miały charakter polityczny. Zaprzeczył, że grudniowe rekolekcje prowadził ksiądz zakonny. Duszpasterstwo stanowe istniejące w parafii (akademickie, młodzieżowe) nie mają podziału personalnego. Wikariusze zmieniają się w zależności od rodzaju wykładów.

            – ks. Bijak proboszcz parafii Wilanów znany jest TW z poprzedniego pobytu w tej parafii TW „Łukasz”. Stwierdził, iż opinie księży o ks. Bijaku były zawsze jednoznaczne. Dotyczyły jego zainteresowania dla gromadzenia pieniędzy. Z obserwacji wie, że u Bijaka można … wszystko, tylko nie to, co jest potrzebne rzeczywiście dla kościoła. Znamienne jest, iż żaden z wikariuszy nie był długo u niego. TW sądzi, iż zainteresowania ks. Bijaka są koniunkturalne, dotyczy to także duszpasterstwa rolników indywidualnych. Na tym odcinku ks. Bijak prowadzi działalność indywidualnie nie włączając do tego wikariuszy. TW może jedynie potwierdzić fakt jego licznych kontaktów z różnymi osobami. Zdaniem TW pozycja ks. Bijaka w kurii ulega pogorszeniu wraz z wiekiem bpa Miziołka, u którego dotychczas miał oparcie. U TW zastrzeżenie budzi postawa moralna ks. Bijaka jako kapłana. Zastrzeżeń tych bliżej jednak nie sprecyzował. Ma wątpliwości, czy ks. Bijak jest rzeczywiście wierzący.

            – TW „Łukasz” wśród wiernych parafii Piaseczno obserwuje rosnące niezadowolenie z pogarszającej się systematycznie sytuacji ekonomicznej. Ostatni wzrost cen z jednoczesnym brakiem towarów daje podstawy do spekulacji co do rychłego załamania gospodarczego. Deklaracje dot. wdrażania II etapu reformy nie są traktowane poważnie.

Zadania dla TW „Łukasz”: podtrzymać kontakt z par. Wilanów celem zebrania aktualnych informacji dot. ks. Bijaka.

Przedsięwzięcia: z inf. dot. par. Piaseczno wyk. wyciąg dla RUSW Piaseczno.

Informacja: podczas spotkania wręczyłem TW prezent świąteczny w postaci butelki alkoholu włoskiego Cremun Cafeo za 8500 zł (osiem tysięcy pięćset). TW prezent przyjął z grzecznościowym ociąganiem wskazując przy tym, że chyba nie zasługuje na takie … Uzgodniłem z TW, że termin następnego spotkania wcześniej potwierdzę telefonicznie. TW z reguły jest w parafii.

 Wyk. w 1 egz.                                                                        st. insp. Wydz. IV

do teczki pracy TW                                                                kpt. D. …

            1988 04.14

 

Ks. Zenon Piskorski, czyli wierne owce

Od dzisiaj zapraszam na tutejsze łamy. O powodach nieobecności na portalu „Gazety Obywatelskiej” innym razem. Kontynuuję wątek badania księży diecezji warszawskiej. Przygotowanie poniższego tekstu zakończyło się niespodziewanym akordem. Jako jeden z nielicznych ks. Piskorski zareagował na wiadomość o planowanej publikacji, zwłaszcza, że nie zastanowił go mój mailowy adres „lustratorpolski”. Ksiądz bardzo się rozczarował, gdy dowiedział się, że nie będzie pozytywnym bohaterem publikacji, a zostaną ujawnione jego sprawki z czasów PRL. Ostatni komentarz Księdza stanowi dowód bezczelności i arogancji członka możnej korporacji: to są moje sprawy z Biskupem. Pierwszy wniosek, który mi się nasunął: świeccy to owce do strzyżenia i wara im od spraw wielkich tego świata. Wyjaśniam Księdzu i innym członkom jego korporacji, że ksiądz jest zawodem wysokiego zaufania społecznego, a w społeczeństwie demokratycznym takim osobom patrzy się na ręce. Zwłaszcza, że w dowód zaufania i szacunku księża korzystają z różnorakich przywilejów, ale nie wszyscy na nie zasłużyli. Natomiast ja umożliwiam zainteresowanym zapoznanie się z postawą Księdza w czasach PRL i nie jest to sprawa wyłącznie biskupa, tym bardziej, że żaden biskup nie wpisał się do karty kontrolnej teczki tajnego współpracownika ps. „Gero”. Nowych Czytelników informuję, że dobór dokumentów z teczki do publikacji jest subiektywny, choć w moim przekonaniu oddaje jej treść.

 Marek Mądrzak

k. 9 zatw. Raport do Nacz. Wydz. IV z 24.03.1982 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

Proszę o wyrażenie zgody na przeprowadzenie rozmowy sondażowo-rozpoznawczej z wik. parafii Nawrócenia św. Pawła Ap. w W-wie, ul. Grochowska 194/196 ks. Zenonem Piskorskim.

            Ks. Zenon Piskorski, s. /…/, ur. /…/ r. Cieplice, pochodzenie społeczne robotnicze, narodowość i obywatelstwo polskie, wykształcenie średnie ogólnokształcące przy Niższym Seminarium Duchownym w Płocku + WSD w W-wie. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1976 r. Pracę duszpasterską prowadził w nast. parafiach: 1/ Mogielnica 1976/78, 2/ Celestynów 78/79, 3/ św. Katarzyny w W-wie 79/81.

            Rodzice ww. żyją. Zamieszkują w Łodzi przy ul. O/…/. Są pracownikami fizycznymi. Rodzeństwa nie posiada.

            Podczas dotychczasowej pracy duszpasterskiej dał się poznać jako osoba niezbyt zaangażowana w wykonywanie swoich obowiązków. Było to powodem konfliktów z proboszczami, zwłaszcza w par. św. Katarzyny.

            Określany jest jako zdolny, lecz leniwy. Mało aktywny, bez sprecyzowanych poglądów i zainteresowań. Ma samochód Fiat 126p nr rej. WSG 32 45.

            W ostatnim okresie popadł w konflikt z ks. Flazińskim, proboszczem parafii, na tle prestiżowym, gdyż wyrobił sobie nocną przepustkę bez wiedzy w/w.

            Mieszka sam przy ul. W/…/. Ma telefon towarzyski 1/…/.

            Z uwagi na brak źródeł informacji w parafii Nawrócenia św. Pawła Ap. oraz sprzyjające okoliczności jak mieszkanie na terenie parafii i konflikt z proboszczem proszę jw.

            Z posiadanych materiałów nie wynika, aby ks. Zenon Piskorski w przeszłości miał styczność z SB.

            Rozmowę planuję zrealizować do dnia 26.03.1982 r. w miejscu zamieszkania ks. Zenona Piskorskiego.

            W rozmowie poruszę tematy związane z parafią Nawrócenia św. Pawła Ap. ze szczególnym podkreśleniem osoby ks. Flazińskiego jako jednostki konfliktowej dbającej wyłącznie o swoje interesy.

            Jako zasadniczej legendy użyję faktu posiadania przez ks. Zenona Piskorskiego samochodu i faktu popełnienia przez niego wykroczenia. Z informacji operacyjnych wynika, iż jest on osobą tchórzliwą, zawsze czegoś się bojącą.

            Do kontroli reakcji ks. Z. Piskorskiego na przeprowadzoną z nim rozmowę wykorzystam TW „Igor” pozostającego na moim kontakcie.

 

Wyk. w 1 egz.                                                                        st. insp. Wydziału IV

do teok                                                                                              por. D/…/

k. 10 Notatka służbowa z rozmowy sondażowo-rozpoznawczej z ks. Zenonem Piskorskim z 20.05.1982 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

W dniu 20.05.1982 r. odbyłem pierwszą rozmowę z wikariuszem parafii Nawrócenia św. Pawła Ap. w miejscu jego zamieszkania. Rozmówca był sam. W mieszkaniu okazałem mu legitymację służbową. Dokładnie ją obejrzał. Zwrócił uwagę, że nie jest już ważna. Zasugerował się pierwszą stroną legitymacji. Wskazałem mu pieczątkę przedłużającą na rok bieżący.

Wyjaśniłem, iż w miesiącu marcu br. miał drobne wykroczenie na trasie do Katowic w rejonie Janek. Przyznał, iż być może przekroczył szybkość, co mu się często zdarza. Jest to jego stała trasa. Często jeździ do rodziców w Rawie Maz. Innego wykroczenia sobie nie przypomina.

Nawiązując do sprawy wykroczenia stwierdziłem, że dało mi to możność bliższego jego poznania, zwłaszcza, że jestem cichym opiekunem tego terenu.

Ks. Piskorski odpowiedział, że słyszał o kimś takim tu w parafii. Spytałem się, czy padły jakieś bliższe dane np. nazwisko i kto mówił. Nazwiskiem nie operowano. Nie chce powiedzieć, kto z księży mówił. Pragnie to zostawić dla siebie. Dało się odczuć, że powiedział mu to ktoś w zaufaniu.

Rozmówca trochę się zdziwił, że w ogóle udało mi się go zastać, gdyż do mieszkania przychodzi właściwie na noc. Podkreślił, iż właściwie to SB i tak wie wszystko tak, że trudno się dziwić. Koledzy jego mówią, że każdy z nich ma dwie teczki. Jedną w kurii, a drugą w SB. Przy tej okazji ponownie podkreślił dokładność naszej wiedzy na ich temat. Zdziwił się, że on tak spokojny nie angażujący się politycznie i głoszący kazania bez podtekstów, jak również zajmujący najniższe stanowisko stał się obiektem mego zainteresowania. Przecież są inni bardziej zasługujący na zainteresowanie, zajmujący ważniejsze stanowiska.

Odpowiedziałem, że potwierdzam to, co mówił o swojej apolitycznej postawie. Zarówno od strony władz, jak i kurii jego opinia jest bez zarzutu. Na pewno orientuje się, że moja wizyta nie jest bezpodstawna. Sam stwierdził, że dużo wiemy. Nawiązuje z nim kontakt w trosce o przyszłość, a poza tym mówiąc o informacjach istnieje konieczność ich potwierdzania. Przyznał rację. Rozumie, że każdy z nas wykonuje swoje obowiązki. Takie są nasze role. On osobiście czuje, że do takiej roli się nie nadaje, gdyż jest za bardzo bojący. Mówi mi to otwarcie, gdyż wie, do czego zmierzają takie kontakty. Dodał przy tym, że zna życie. Sześć lat w kapłaństwie wiele go nauczyło. Inaczej patrzy teraz na życie.

Wchodząc mu w słowa powiedziałem, że z tymi kontaktami z władzami, to jest mniej więcej tak, jak z zakazanym owocem. Drugiemu się zabrania, a samemu ciągnie się korzyści. Przyznał rację. Życie jest życiem i każdy ma coś na sumieniu, dodałem. Zgodził się ze mną całkowicie.

Kontynuując rozmowę stwierdziłem, że zdaje sobie pewnie sprawę z konieczności tajemnicy naszego kontaktu. Znam przypadki, kiedy ta nadgorliwość nie popłacała i to nie ze strony SB, tylko od strony kurii.

Ks. Piskorski przyznał rację. Dał przykład z pobytu w parafii Mogielnica, kiedy to będąc świeżo po seminarium zaangażował się w budowę w parafii. Poświęcał swój wolny czas, pieniądze na benzynę, a nawet pracował fizycznie przy budowie i nikt mu nawet nie podziękował.

W trakcie rozmowy mówiąc o przywarach życia ludzkiego temat zszedł na kobiety. Ks. Piskorski z dużym ożywieniem mówił, iż trzeba się ich wystrzegać, gdyż nigdy nie wiadomo, co z kontaktów z nimi może wyjść. Trzeba być bardzo ostrożnym.

Utwierdziłem go w tym powołując się na przykłady kłopotów księży z kobietami na skutek ich nierozwagi. Ciężko westchnął, że każdy jest człowiekiem. Dało się odczuć, że poruszony temat jest mu bardzo bliski.

Rozmówca spytał się, czy można mieć w obecnym stanie broń pneumatyczną /wiatrówkę/. Poinformowałem go, że można trzymać w domu. Zakaz obejmuje chodzenie z nią. Ma on pistolet. Zezwolenie otrzymał w parafii Mogielnica.

Ks. Piskorski stwierdził, że do tej pory wszystko dobrze mu się układało. Zawsze robił to, co do niego należało. Nawet bez problemu przeżył kłopoty w seminarium płockim. Bez zarywania lat udało mu się je skończyć w Warszawie. Dodał przy tym, że na pewno dobrze znam te jego losy.

Przejście do parafii w Warszawie uważa za dobrą szkołę. Ks. Flaziński powiedział mu, że nie zgłosił go do wymiany. Nie ma z nim konfliktów. Każdy mieszka oddzielnie. Widują się rzadko. Na pobyt w parafii Nawrócenia św. Pawła Ap. nie narzeka. Przydałaby się w mieszkaniu parafialnym łazienka. W lato nie jest to jeszcze kłopotliwe, ale zimą tak. Przy tej okazji nawiązałem do właśnie z tego powodu zgonu ks. Szmyta. Ks. Piskorski potwierdził, że o tym słyszał. Był wtedy w seminarium. Pogłoski o rzekomym udziale w tej sprawie władz uważa za niesprawdzone. Nawiązał do obecnych plotek wzajemnie się wykluczających, a tak licznych w dobie kryzysu.

Ks. Piskorski w parafii czasami zastępuje organistę Aleksandra. Gry na organach nauczył się w seminarium. Wcześniej będąc chłopcem grał na harmonii.

W rozmowie Piskorski nawiązał do wcześniejszych kontaktów z MO. Były one nienajlepsze. W okresie stanu wojennego zatrzymany został przez dwóch pijanych funkcjonariuszy MO. Byli to młodzi chłopcy. Widać było, że władza uderzyła im do głowy. Jeden z nich ledwo trzymał się na nogach. Zatrzymywali samochody. Wkrótce widział, jak zajął się nimi radiowóz.

Drugie zetknięcie miał pod Rawą Maz. Po 13 grudnia. Mimo że zniesiony został obowiązek posiadania przepustki na dojazd z miejsca pracy do miejsca zamieszkania, patrol MO robił mu trudności. Ks. Piskorski ma stały meldunek w Rawie Maz. Przygody te podsumował stwierdzeniem, że wszędzie można spotkać się z mniej lub bardziej odpowiedzialnymi osobami, co później rzutuje na całą grupę zawodową.

W trakcie dialogu nawiązałem do dalszych kontaktów. Ks. Piskorski ponownie stwierdził, że nie bardzo je widzi, gdyż niewiele mi one dadzą. Nie wyklucza jednak ich całkowicie. Uważa, że możliwości potwierdzenia moich informacji ewentualnie byłyby do przyjęcia. Zwróciłem się do niego z zapytaniem, czy jest dokładnie zorientowany co do bliższych danych dot. organisty. Pytam się, gdyż w ostatnim okresie często się oni zmieniali. Flaziński nie może dać sobie z nimi rady.

Ks. Piskorski wyjaśnił, że ostatnio w parafii gra organista o imieniu Aleksander. Zamieszkuje na terenie parafii. Jest w starszym wieku. Innych informacji o nim nie ma.

Na pytanie co do planów ks. Flazińskiego w sprawie mieszkań parafialnych po wybudowaniu plebanii odpowiedział, iż z tego, co się orientuje, Flaziński najprawdopodobniej zwróci je administracji. W sumie parafia ma ich pięć. Nie przypuszcza, aby Flaziński chciał wchodzić w jakieś utarczki z władzami, gdyż i tak ma dość kłopotów z budową.

Odpowiadając w sprawie spodziewanych translokat w parafii oświadczył, że proboszcz Flaziński oficjalnie powiedział, iż takich nie przewiduje.

Inne uzyskane informacje dot. ks. T. Latuszka, ks. J. Bójko i ks. H. Górniaka.

Ks. T. Latuszek przebywa na leczeniu w sanatorium. Około 1 miesiąc temu był zabrać resztę swoich rzeczy z mieszkania rozmówcy. Do jesieni ma urlop ma kurację zdrowotną.

Ks. J. Bójko opuścił parafię i kraj niespodziewanie. Jego wyjazd był dla wszystkich zaskoczeniem. Wie, że jest gdzieś na zachodzie i prawdopodobnie szybko nie wróci.

Ks. H. Górniak nadal pracuje w kurii na stanowisku dyr. biura Rady Prymasowskiej Budowy Kościołów i jednocześnie pełni obowiązki wikariusza przy parafii Nawrócenia św. Pawła Ap. Godziny zajęć w parafii ma nieustabilizowane. Z reguły decydują o tym potrzeby ww. biura. Nie zauważył, aby obecnie aktywnie włączał się do spraw budowy kościoła w parafii.

Ks. Piskorski zauważył, że proboszcz Flaziński nie ma w zwyczaju udzielać wikariuszom informacji o stanie prowadzonej budowy. Dialog z ks. Piskorskim prowadziłem przez 2 godziny. Uzgodniłem z nim, że za ok. dwa tygodnie skontaktuje się z nim telefonicznie. Poddałem propozycję spotkania poza jego miejscem zamieszkania. Rozmówca wyraźnie był niezdecydowany co do miejsca i dalszego kontaktu. Charakterystyczne było, że kilkakrotnie miałem już odejść, jednak ks. Piskorski przedłużał z własnej inicjatywy rozmowę. Sprawiał wrażenie, że chętnie podjąłby stały kontakt i jednocześnie jakby się obawiał. W tej sytuacji narzuciłem dalszy kontakt w sposób zdecydowany.

Wnioski: ks. Piskorski chętnie podjął dialog. W rozmowie podkreślał wszechwiedzę SB. Widać, że stanowi to dla niego pewne zainteresowanie. Sam chciał by podjąć współpracę, jednak uważa, że ma za słabe nerwy. Oświadczył to w sposób otwarty. Brak jego zdecydowania trzeba wykorzystać do stwarzania faktów, bez możliwości utraty inicjatywy. Podczas rozmowy na ogół był spokojny, widać było jednak, że ją przeżywa. W momentach jego podenerwowania rozmowę sprowadzałem do samochodu, sprzętu magnetofonowego, spraw z dziedziny filozofii. Przeskoki pozwoliły na uatrakcyjnienie rozmowy i odprężenie. Sam nawiązywał do sytuacji ze swojego życia, jak na przykład w spotkaniu z MO wykorzystanie faktu, że nie ma pieczątki o miejscu pracy w dowodzie osobistym, kiedy to funkcjonariusz odstąpił od interwencji lub kontaktów rodzinnych.

W toku kontynuowania dalszego dialogu należy dążyć do wykorzystania skłonności ks. Piskorskiego do stałego kontaktu. Poruszać tematy, w których jest się dość dobrze zorientowanym. Pozwoli to na utrzymanie w świadomości ks. Piskorskiego o wszechwiedzy SB. Może to w przyszłości doprowadzić do podjęcia przez ww. współpracy.

Przedsięwzięcia: 1/ doprowadzić do spotkania z ks. Piskorskim poza miejscem jego zamieszkania, 2/ poprzez TW „Igor” skontrolować reakcję ks. Piskorskiego na przeprowadzoną z nim rozmowę.

Uwagi: Ks. Zenon Piskorski ma samochód m-ki Fiat 126p nr rej. WIO 3503, koloru beżowego. W domu na wyposażeniu ma wysokiej klasy sprzęt radiowo-magnetofonowy oraz telewizor kolorowy „Jowisz”. Nazwiska i imienia nie musiałem mu przypominać, gdyż stwierdził, że zapamiętał je przy oglądaniu legitymacji.

Wyk. w 1 egz. 

do teczki na ks.                                                                      st. insp. Wydziału IV

                                                                                              por. D/…/

 

[dopisek- Rozmowa dobra,

myślę, że następne

udadzą się i stopniowo

będzie można go

z nami wiązać.

25.V.82           Jóźwik]

 

k. 14 Notatka służbowa dot. ks. Zenona P., Warszawa 2.09.1982 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

W dniu 02.09.1982 r. nawiązałem kontakt telefoniczny z ks. Z.P. celem uzgodnienia terminu spotkania.

W trakcie około 20-sto minutowej rozmowy telefonicznej poruszane były zarówno z mojej strony, jak rozmówcy tematy dotyczące konieczności kontynuowania dalszych naszych kontaktów. Ks. Z.P. był za tym, żeby ograniczyć je tylko do telefonów. On rozumie, że moja praca też jest potrzebna. W związku z zajęciem przez niego takiego stanowiska zapytałem się o zmiany w parafii Nawrócenia św. Pawła Ap. Odpowiedział, że nie może takich spraw mówić przez telefon, bo jeszcze zabiorą numer. Powiedziałem, i słusznie. Sam widzi, że jednak musimy się spotkać.

Podczas konwersacji wyszedł ze swoim wyjazdem do Rzymu. Stwierdził, że pewnie i tę sprawę chcę z nim załatwić. Udałem zdziwienie. Oświadczyłem, że o niczym takim jeszcze nie wiem. Spytałem się, kiedy złożył papiery. Oświadczył, że w końcu lipca. Skwitowałem to, że są marne widoki. Złożył je w innym województwie, a sam wie, jak papier wolno krąży. Domyślnie powiedział, że pewnie do stycznia dojdzie do W-wy. Uzupełnił, że na pewno powróci.

Na propozycję spotkania w dniu dzisiejszym odpowiedział, że wyjeżdża do rodziców. Na pytanie, czy coś się stało, odpowiedział, że powinienem wiedzieć, iż są jego ojca imieniny. Przeprosiłem go za niedopatrzenie.

Odnośnie parafii Nawrócenia św. Pawła Ap. podał, że nie ma jeszcze konkretnie ustalonego planu zajęć. Istnieje prowizorka. Zajęcia ustalane są z dnia na dzień. Do parafii przybyło dwóch nowych księży. Nazwisk nie podał z powodu jw.

Uzgodniłem z nim kontakt telefoniczny w dniu 07.09. br. celem uzgodnienia terminu spotkania.

Wnioski: Ks. Zenon P. rozmowę prowadził w sposób swobodny z elementami żartu. Widać było, że wacha się co do podjęcia stałego i systematycznego kontaktu z pracownikiem SB. Długość rozmowy świadczy, iż nie zamierzał jej skracać. Pozwala to rokować pewne nadzieje na ewentualne pozyskanie go do współpracy. Wobec takiej jego niezdecydowanej postawy w najbliższym okresie czasu planuje zwiększyć częstotliwość kontaktów z nim i to zarówno telefonicznych, jak i bezpośrednich.

Przedsięwzięcia: Poinformować Wydz. IV KWMO Sieradz, gdzie ks. Z. P. złożył dokumenty o możności wydania mu paszportu. W tej sprawie był szyfrogram z ww. jednostki.

 

Wyk. w 1 egz.

do teok na ks. Z.P.                                                     st. insp. Wydziału IV

                                                                                  por. D/…/

7.09.82

ppor. R/…/

k. 17 Wniosek o opracowanie kand na tw, Warszawa 17.11.1982 r., Tajne spec. zn.

dane, uzasadnienie rozmowę z kandydatem są kontynuowane, fakt ich prowadzenia utrzymuje w tajemnicy, rokuje nadzieję na współpracę. Ma możliwość udzielania informacji wynikających z potrzeb operacyjnych dot. kleru z diecezji w-wskiej, a w szczególności dekanatu W-wa Praga Płd.

Sposób opracowania poprzez systematyczne rozmowy, udzielanie różnych form pomocy z naszej strony kandydatowi, stopniowe wdrażanie do pracy poprzez stawianie zadań i zbieranie od kandydata informacji

k. 22 Notatka służbowa dot. ks. Z. Piskorskiego, Warszawa 22.12.1983 r., Tajne, Egz. pojedynczy

W dniu 22.12.1983 r. nawiązałem kontakt telefoniczny z kandydatem na TW ks. Z. Piskorskim. W związku z tym, iż w przeszłości odmówił on utrzymywania dalszych kontaktów wykorzystałem jako pretekst jego imieniny. Złożyłem mu życzenia imieninowe oraz świąteczne. Życzenia przyjął, jednak na zasugerowane przeze mnie odwiedziny nie wyrażał zgody. Stwierdził, iż w tym względzie nic się nie zmieniło.

            Ks. Piskorski odmówił utrzymywania systematycznego kontaktu w okresie aktywnej „Solidarności”. Oświadczył wówczas, że nie chce być zamieszany w politykę.

            W związku z niezmienionym stanowiskiem ks. Piskorskiego planuje w 1984 r. przy pomocy TW „Igor” wykonać kombinację operacyjną mającą na celu doprowadzić do zatrzymania w/w w stanie nietrzeźwym podczas prowadzenia pojazdu samochodowego. Z uzyskanych informacji od TW „Igor” wynika, iż lubi on alkohol.

 

Wyk. w 1 egz.                                                                        st. insp. Wydz. IV

do teczki kand. na TW                                                                       kpt. D/…/

[Proszę to dobrze

przygotować od strony

konspiracji

28.XII.83 Jóźwiak]

 

k. 24 Notatka służbowa z rozmowy z kand. na TW ks. Z.P., Warszawa 29.12.1986 r., Tajne spec. zn., Egz. pojedynczy

[dekretacja- /…/ potem zobaczymy]

W dniu 22 grudnia 1986 r. nawiązałem kontakt telefoniczny z kandydatem na TW ks. Z. P., wikariuszem parafii na Piaskach przy ul. Broniewskiego. Tak, jak w latach poprzednich złożyłem mu życzenia imieninowe. Przyjął je z zadowoleniem. Oświadczył, iż domyśla się, kto telefonuje. Ponieważ w 1983 r. odmówił kontaktu bezpośredniego zapytałem się, czy w dniu następnym mogę złożyć mu wizytę. Wyraził zgodę.

            W terminie uzgodnionym ks. Z.P. oczekiwał mnie w swoim mieszkaniu. Złożyłem jeszcze raz życzenia oraz wręczyłem prezent w postaci butelki whisky oraz 1 kg pomarańczy. Był zakłopotany. Poczęstował mnie kawą i tortem. W trakcie ok. 1,5 godzinnej rozmowy nawiązałem do jego nowego miejsca pracy. Chwalił sobie obecną sytuację. Uważa, że jest znacznie lepiej, gdyż na miejscu mieszka i ma kościół. Na Wiatracznej musiał wstawać znacznie wcześniej, a kościół był oddalony od jego miejsca pracy. Spodziewa się, że długo miejsca tu nie zagrzeje, gdyż proboszcz już w tym roku przymierzał się do jego wymiany. On osobiście nie ma mu nic do zarzucenia. W parafii zatrudnieni są nast. wikariusze: Gwidon Pawelec, Jan Śmigasiewicz i Piskorski. Proboszcz Antoni Piaścik często wyjeżdża z parafii. Ma na Pradze mieszkanie, jednak nie wie, gdzie dokładnie. Swoją pozycję zarówno w parafii, jak i w kurii widzi bardzo słabo. Twierdzi, że nie należy do księży wybijających się. Wiele też się nie spodziewa, zwłaszcza, gdy personalnym jest bp Romaniuk. Chce w miarę spokojnie przetrwać, zwłaszcza, że nie ma zdrowia. Ma chore serce. Bierze lekarstwa. Podłożem jest silna nerwica. Pytany o powody stwierdził, że wyczerpuje go praca z dziećmi. Aktualnie jeździ samochodem m-ki Fiat 126p zakupionym przed kilku laty od księdza Mioduszewskiego. Oczekuje nowego Fiata 126p w roku przyszłym na tzw. przedpłaty. Tematów dot. parafii nie zgłębiał. Potwierdził, iż nadal ceni sobie spokój. W parafii wykonuje to, co do niego należy. Inne sprawy nie interesują go. Kurię widzi bardzo rzadko. Poprzedniego personalnego Piotrowskiego widział np. jeden raz na kilka lat kapłaństwa. Nadal nie widzi pomyślnych perspektyw na podtrzymanie naszego dialogu.

            Po wyczerpaniu tematów ogólnych podziękowałem ks. Z.P. za poczęstunek i pożegnałem się składając życzenia świąteczne. Wyraziłem nadzieję, iż mimo wszystko nasz kontakt okazjonalnie podtrzymamy. Ks. Z.P. odprowadził mnie do wyjścia.

 

Wnioski: Kandydat na TW ks. Z.P. mimo upływu kilku lat nadal nie zmienił swojego nastawienia co do współpracy z SB. Ponownie podkreślił swoją apolityczność i brak większych ambicji.

Podczas spotkania dało się odczuć pewną nieufność i początkowo jego silne zdenerwowanie. Z całokształtu dotychczas zebranych materiałów wynika, że nie należy się spodziewać, by obecnie ks. Z.P. można było pozyskać do współpracy.

 

Przedsięwzięcia: Materiały dot. kand. na TW ks. Z.P. złożyć do archiwum.

 

Wyk. w 1 egz.

do teczki pers. kand. na TW                                                              st. insp. Wydziału IV

                                                                                                          kpt. D/…/ 

k. 28 Notatka służbowa z rozmowy z kand. na TW ks. Z. P., Warszawa 30.04.1987 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

W dniu 24.04.1987 r. zgodnie z rozmową telefoniczną w dniu 23.04.1987 r. odbyłem spotkanie z kandydatem na tw ks. Z.P. Na wstępie przeprosiłem go, iż nie mogłem być w dniu 23.04 br. z uwagi na sprawy losowe. Wręczyłem następnie prezent z okazji świąt w postaci butelki winiaku zielonogórskiego wartości 2820 zł (dwa tysiące osiemset dwadzieścia). Ks. Z.P. podziękował za prezent oświadczając, że czuje się zażenowany i wolałby, aby na przyszłość nic mu nie przynosić. Stwierdziłem, iż do niczego to nie zobowiązuje. Przygotował poczęstunek w postaci kawy i ciastek. Rozlał po lampce winiaku zastrzegając się, że więcej nie może ryzykować, gdyż w południe musi być na Starym Mieście. Proboszcz wysyła go do kurii po jakieś materiały w związku z prowadzoną budową.

            Nawiązując do świąt stwierdził, że miał je wyjątkowo robocze. W parafii wcześniej były wprawdzie rekolekcje. Myślano, że okres przedświąteczny będzie spokojniejszy, ale stare baby zdążyły nagrzeszyć i przed świętami znowu trzeba było je spowiadać. Przy tej okazji zamanifestował w pewnym sensie negatywny stosunek do dewotek.

            Swoją sytuację w parafii widzi bardzo niepewnie. Sądzi, że proboszcz już podał go do zmiany w ramach czerwcowych translokata, ale nie chce mu nic powiedzieć. Pytać się nie będzie, gdyż jego pozycja u proboszcza jest bardzo słaba. Swojej prośby o translokata nie składał, gdyż znając Romaniuka mógłby wysłać go gdzieś na wieś. Przypuszcza, że proboszcz ks. Piaścik wie, gdzie odejdzie.

            Wkrótce do parafii ma przyjść czwarty wikariusz. Uważa, że dopiero teraz proboszcz będzie miał dużo wolnego czasu i mało kiedy będzie w parafii. Obecnie często znika. Pewnie przebywa w swoim mieszkaniu na Pradze.

            Ks. Z.P., mimo nie najlepszych układów z proboszczem, wolałby pozostać nawet w tej parafii, co jest, niż iść na wieś. Do pewnego stopnia ceni sobie życie towarzyskie.

            W najbliższym czasie spodziewa się odbioru Fiata 126p. Planuje sprzedać tego, którego ma i nowo odebranego, i kupić coś większego.

            Wikariusz Jan Śmigasiewicz intensywnie uczy się języka niemieckiego. W okresie letnim wyjeżdża do RFN. Ma tam pracować w parafii. Ma ambicje kupienia samochodu za dolary. Przymierza się do Golfa lub Audi. Ma już zgodę kurii na wyjazd. Planuje przebywać w RFN kilka miesięcy. Nie ma zamiaru pozostać tam na stałe.

            Ks. Z.P. ostatnio był u swojego kolegi kursowego proboszcza par. św. Katarzyny ks. Józefa Maja. Jego zdaniem nadal nic się zmienił. Jest zawsze ugrzeczniony i przychylny dla ludzi. Osobiście prosił go o to, by w dogodnym terminie dla znajomej ks. Z.P. udzielił ślubu. Ks. Maj sprawę załatwił pozytywnie.

            Zdaniem ks. Z.P. pozycja ks. J. Maja po śmierci kardynała Wyszyńskiego na odcinku jego możliwości kurialnych zmalała. Znając jego charakter wie, iż na pewno próbuje … się w oczach prymasa Glempa.

            W rozmowie ks. Z.P. wyjaśnił, iż parafia przy ul. Broniewskiego nie utrzymuje bliższych kontaktów z parafią św. Stanisława Kostki. Proboszcz ks. Piaścik jak do tej pory nie przejawiał zainteresowania współpracą z tamtą parafią. W przeszłości jednokrotnie ks. prałat Bogucki zwrócił się o pomoc. Chodziło o …

            Nawiązując do wizyty Jana Pawła II w Polsce ks. Z.P. uważa, że pewne działania w kościele nastąpią po konferencjach dekanalnych w maju. Jak do tej pory brak jest nerwowości, jaka cechowała kościół podczas poprzednich wizyt. On osobiście poprzednio zaangażowany był w zabezpieczenie trasy przejazdu papieża i współdziałał z funkcjonariuszami MO. Miał wówczas okazję bliżej przyjrzeć się pracy MO.

            W trakcie rozmowy ks. Z.P. wspomniał o zaobserwowanym przez niego kryzysie młodzieży. Brak jej w większości zaangażowania w życie zarówno społeczne, jak i religijne. Przewiduje na tym tle na przyszłość kryzys wiary, co odbije się ujemnie dla kościoła. Jako przykład podał systematyczny wzrost liczebny świadków Jehowy. Mimo iż cechuje ich prymitywizm religijny, to jednak poprzez swoje zaangażowania potrafią znaleźć zwolenników wśród młodzieży.

            Z ks. Z.P. prowadziłem rozmowę około 3 godziny. W przeciwieństwie do ostatniego kontaktu podejmował chętnie dialog. Podałem mu nr telefonu 45 64 62. Skomentował to tym, iż zawsze może się taki kontakt p[rzydać]. Zabezpieczony został dalszy kontakt.

Wnioski: Podczas rozmowy dało się zauważyć wyraźną zmianę w nastawieniu do dialogu ze strony Z.P. W przeciwieństwie do poprzednich kontaktów ks. Z.P. zadeklarował z własnej inicjatywy chęć utrzymania kontaktu. Może to świadczyć o przewartościowaniu swojej postawy, na co niewątpliwie wpłynęła zła sytuacja we wzajemnych układach z proboszczem.

Przedsięwzięcia: Kolejne spotkanie odbyć po majowej konferencji dekanalnej. Dokonać orientacji co do możliwości udzielenia pomocy ks. Z.P. w zakupie kolorowego telewizora Neptun 505, o którym kilkukrotnie sygnalizował w trakcie rozmowy. Dotychczasowe starania nie przyniosły rezultatu, mimo iż jeden z kolegów księży zaangażował się w tę sprawę (ks. L. Łapiński).

 

Wyk. w 1 egz.                                                                                    st. insp. Wydz. IV

do teczki kand. na TW.                                                                      kpt. D/…/

 

 

k. 31 Notatka służbowa z rozmowy z ks. Z. P., Warszawa 22.06.1987 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

[dekretacja- … stopień związania z nami. Świadczy o tym … inf. o xx, a także deklaracje pomocy i jego oceny. Zgoda na zarejestrowanie w charakterze TW. 870623]

W dniu 19.06.1987 r. po uprzednim kontakcie telefonicznym odbyłem kolejne spotkanie z kandydatem na TW ks. Z.P., wikariuszem parafii na Piaskach. Na wstępie podziękował za pamięć o jego telewizorze. Nie kupił go, gdyż się spóźnił do sklepu. Docenia moje chęci.

            Nawiązując do wizyty Jana Pawła II oświadczył, iż tak jak przy poprzedniej wizycie był jednym z kierowników kościelnej służby na trasie. Przemókł przy odjeździe papieża, ale w całości pozytywnie odbiera jej przebieg.

            Będąc kilkakrotnie na trasie spotkał się każdorazowo z życzliwością ze strony służb MO. Wysoko ocenia tę współpracę. Wizyta papieża pozwoliła na przełamanie pewnych barier i uprzedzeń. Okazuje się, że jest możliwa współpraca z władzami.

            Z uwagi na obowiązki na trasie miał ograniczone możliwości w śledzeniu wystąpień papieża. Osobiście uważa, iż powinna przyczynić się do dalszej integracji narodowej. Spotkał się wśród księży z opinią, że po raz pierwszy w PRL władze tak współpracowały z kościołem.

            Pewne plotki powstały w związku z zakończeniem wizyty i pożegnaniem przez Jaruzelskiego na lotnisku. Zauważono, iż na rozmowę pożegnalną Jan Paweł II i Jaruzelski udali się razem, natomiast po jej zakończeniu Jaruzelski wyszedł szybko i sam. Papież pozostał jeszcze przez pewien okres w pomieszczeniu. Wzbudziło to komentarz o niezbyt udanym zakończeniu wizyty J.P. II w kraju. Obserwatorzy odebraliby to inacz\ej, gdyby J.P. II i Jaruzelski wyszli razem.

            Z.P. poinformował, iż jak do tej pory brak jest informacji co do zmian personalnych w parafii na Piaskach. Żyje w niepewności zdając sobie sprawę z negatywnego nastawienia do niego proboszcza ks. A. Piaścika. Podkreślił swoje obawy co do skierowania go na placówkę wiejską.

            Wie, że do parafii przy ul. Opaczewskiej 20 przychodzi na wikariusza ks. Jan Studziński z Wilanowa. Mimo starań nie zagrzał długo miejsca u ks. Bijaka. Do parafii ma sprowadzić się 27 czerwca w sobotę. W przeszłości był w sąsiedniej parafii p.w. Zwiastowania Pańskiego u ks. Witolda Karpowicza. Zamieszkiwał w parafii na ul. Dickensa 5. Miał wówczas podpaść Karpowiczowi. Niestety, nie wie, za co. Ks. Studzińskiego cechuje duża naiwność. Mimo iż bardzo się stara, by jak najlepiej wypaść przed proboszczem, to zawsze podpadnie. Ks. Z.P. uważa, iż proboszcz ks. J. Grabek będzie miał pożytek z nowego wikariusza, zwłaszcza, że z parafii wyjeżdża do USA ks. A Świętochowski. Otrzymał zgodę kurii warszawskiej, o którą starał się od kilku lat.

            I wikariusz ks. Leszek Łapiński zdaniem ks. Z.P. jest również na wylocie z uwagi na staż kapłański. W każdej chwili może dostać probostwo. Ostatnio mało pokazuje się w kurii, gdyż nie chce zwrócić na siebie uwagi bpa Romaniuka. Oświadczył ks. Z.P., że nie śpieszy mu się na probostwo. Czeka na okazję, gdzieś blisko W-wy w kierunku zachodnim.

            Ostatnio były jego proboszcz z parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła przy ul. Grochowskiej czyni przygotowania do zjazdu kursowego na 30-lecie święceń kapłańskich. Tak, jak na 25-lecie, planuje zaprosić prymasa Glempa. Zjazd kursowy ma odbyć się 22 czerwca. Przed pięciu laty prymas okazał się … zjazdu bardzo rozmowny. Dzielił się spostrzeżeniami na temat stosunków państwo-kościół. Flaziński uważa, iż od tamtej pory prymas bardzo się zmienił i na pewno zachowa dużą powściągliwość.

            Na zakończenie spotkania uzgodniliśmy dalsze kontakty. Ks. Z.P. zadeklarował chęć kontynuowania spotkań. Stwierdził, iż życie ma swoje prawa. Nie wiadomo, kto od kogo będzie potrzebował pomocy.

Wnioski: Podczas spotkania dało się zauważyć dalsze przewartościowanie postawy ks. Z.P. co do kontynuowania kontaktów z SB. Zadeklarował swoją współpracę widząc ją na bazie osobistych potrzeb. Poruszane tematy rozwijał. Z uwagi na kilkuletni okres wzajemnych kontaktów oraz zmiany postawy w stosunku do SB można zarejestrować go w charakterze tajnego współpracownika.

 

Wyk. w 1 egz.                                                                                    st. insp. Wydz. IV

do teczki personalnej  .                                                                      kpt. D/…/

 

k. 34 Raport do Naczelnika Wydz. IV z 23.06.1987 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

dekretacja: Zgoda na rejestrację 870623 [ZASTĘPCA NACZELNIKA WYDZIAŁU IV SUSW w Warszawie] [ZAREJESTROWANO w Wydziale „C” KSMO w W-wie pod Nr OMA 37113 dnia 87.06.24 podpis parafa]

            Melduję, że w dniu 19.06.1987 r. podczas spotkania pozyskałem do współpracy kandydata na TW ks. Zenona Piskorskiego nr ew. 37113.

            W charakterze kandydata na TW opracowywany był od 1982 r. W okresie 1983/86 nastąpiła przerwa w odbywaniu systematycznych spotkań, na co wpływ miały wypadki związane ze śmiercią ks. Jerzego Popiełuszki.

            Kandydat w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy zmienił swoje nastawienie co do współpracy z SB, na co niewątpliwy wpływ miała wytworzona na drodze operacyjnej sytuacja konfliktowa w miejscu jego pracy oraz wzrost jego życiowego doświadczenia. Zadeklarował współpracę na zasadzie dobrowolności. Podczas współpracy będzie posługiwał się pseudonimem „Gero”. Informacje będzie przekazywał ustnie. Zapewniony został obustronny kontakt telefoniczny. Pouczony został o przestrzeganiu zasad konspiracji.

            W toku spotkania przekazał szereg informacji operacyjnych dot. par. Zesłania Ducha Świętego na Piaskach, par. Opatrzności Bożej oraz par. przy ul. Opaczewskiej 20, jak też księży tam zatrudnionych jak Flaziński, Łapiński, Studziński, Świętakowski oraz komentarze dot. wizyty Jana Pawła II w Polsce.

 

Wyk. w 1 egz.                                                                        st. insp. Wydz. IV

do teczki personalnej                                                             kpt. D/…/

k. 40 Protokół zniszczenia dokumentów z teczki pracy tw. ps. „GERO” nr 37113, Wwa 25.09.1989 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

W dniu 25 bm. zniszczono dokumenty zawarte w teczce pracy tw. ps. „Gero” tj.

1) Informację operacyjną z dn. 28.01.88 r.

2) ——–    „   ———— z dn. 29.02.89 r.

z uwagi na ich dezaktualizację.

 

                                                                       Komisja:

                                                                       kpt. A. Kaftanowicz

kpt. B. Król

ppor. D. Krasicki

k. 41 Charakterystyka tw. ps. „Gero” nr 37113, Warszawa 26.09.1989 r., Tajne spec. zn., Egz. poj.

            T.W. ps. „Gero” został pozyskany w 1982 do współpracy na zasadzie dobrowolności przez st. insp. Wydziału IV SUSW kpt. D/…/.

            Spotkania z tw. „Gero” odbywały się w miejscu jego zamieszkania. Wynagradzany pieniężnie nie był, ale przyjmował prezenty w różnej formie. W roku 1983 odmówił dalszego kontaktu z pracownikiem Służby Bezpieczeństwa, ponowny kontakt podjął w dn. 22.12.86 r.

            T.W. udzielał informacji o zmianach na różnych parafiach, zarówno personalnych, jak i administracyjnych. Informacji udzielał ustnie.

            Podczas dotychczasowej współpracy tw. dał się poznać jako osoba, która lubi świecki tryb życia, dość obrotny. W swoim środowisku określany jako zdolny, potrafiący przystosować się do zmieniających się warunków.

            W 1987 r. za t.w. ps. „Gero” przez krótki czas była prowadzona obserwacja.

            Obecnie w/w jest wikariuszem w parafii Zesłania Ducha Świętego na Piaskach.

                                                                                  ppor. D. Krasicki