Krzysztof Rutkowski SGH – do końca w Zetce

Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, dlaczego dość nijaka teczka profesora SGH mieszkała do końca w Zbiorze zastrzeżonym IPN. Profesor na maile służbowe nie odpowiada, jego wersji dzisiaj nie poznamy. Może Sędzia Kieres mógłby wytłumaczyć tę ciekawostkę. Z innych wątków teczki mogę wymienić: zatrudnienie większości rodziny prof. Rutkowskiego w firmie do dzisiaj państwowej; jego wierność PZPR; kłopoty ze znalezieniem pracy przez Poservice. Jednak dzisiaj prezentuję tylko dokumenty świadczące o przebiegu tajnej i świadomej współpracy pracownika naukowego z komunistycznym wywiadem wojskowym. Daty zakończenia współpracy w teczce nie znalazłem.

– k. 36 Deklaracja z 24.09.1981 r., Tajne spec. znaczenia

            Ja niżej podpisany(a) Krzysztof Rutkowski zobowiązuję na mocy dobrowolnej umowy współpracować z Wywiadem Wojskowym PRL, ściśle wykonywać postawione mi zadania oraz przekazywać Wywiadowi tylko prawdę, niczego nie ukrywając. Zobowiązuję się też do utrzymania w tajemnicy faktu współpracy z Wywiadem, nawet w obliczu niebezpieczeństwa osobistego.

            Wiadomym mi jest, że za zdradę i działanie na niekorzyść Państwa Polskiego grozi surowy wymiar kary.

                                                                                  [parafa]

– k. 45 Notatka służbowa z 29.09.1982 r. dot. nagrody pieniężnej dla współpracownika ps. „Christophe”, Tajne, Egz. poj.

            Współpracownik dr Krzysztof RUTKOWSKI ps. „CHRISTOPHE”, pracownik naukowy SGPiS, został pozyskany do współpracy w listopadzie 1981 r.

            Od listopada 1981 r. do czerwca 1982 r. przebywał na stażu w Scuola Superiore Enrico Mattei w Mediolanie. W porozumieniu z Kierunkiem włoskim Oddziału IV i na jego konkretne zapotrzebowanie postawiono mu zadania wywiadowcze na okres pobytu we Włoszech.

            Zadania to współpracownik wykonał dobrze i w całości, wykazując jednocześnie dużo własnej inicjatywy i pomysłowości. Ponadto dostarczył dodatkowo informacje o sytuacji wywiadowczej i ogólnej w okresie bezpośrednio po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego.

            Z uwagi na duże zaangażowanie i pełne wykonanie zadań wywiadowczych oraz możliwości perspektywicznego wykorzystania go jako współpracownika na SGPiS, proponuję z okazji Dnia Wojska Polskiego udzielić mu nagrody pieniężnej w wysokości 3000 zł. /…/

– k. 53 Notatka dot. działalności przemytniczo-spekulacyjnej w SGPiS, do użytku służbowego

            W związku z nieco bliższym zapoznaniem się z problemem włączania środowiska studenckiego SGPiS do działalności przemytniczo-spekulacyjnej, pragnę zwrócić uwagę na kilka faktów, które warto byłoby rozpoznać.

            Od dłuższego już czasu w środowisku studenckim SGPiS, szczególnie Wydziału Handlu Zagranicznego, krążą informacje /plotki?/ na temat grupy osób „dorabiającej sobie” na spekulacji opartej na bezpośrednich kontaktach z zagranicą. Wykorzystywana jest w tej działalności wymiana grup studenckich patronowana przez ZSP /uprzednio przez SZSP/ na szczeblu wydziałowym, jak i uczelnianym. Trudno jest mi podać w tej chwili konkrety, lecz pragnąłbym zwrócić uwagę na następujące fakty:

            1 Wśród studentów krążą głosy o istnieniu zorganizowanej grupy zaangażowanej w tego typu działalność; jest to grono osób, które ponoć bez żadnych skrupułów wstąpiło od początku do ZSP, otwierając sobie tym samym drogę do niezwykle bogatych kontaktów zagranicznych, które ZSP przejęło po rozwiązaniu SZSP.

            2 Grupa ta ma swojego przywódcę nazywanego „Wodzem”, według mojego wstępnego rozeznania jest to student Wydziału Handlu Zagranicznego o nazwisku BIERNAT; mówi się, iż dorobił się on na tej działalności milionowej fortuny /?/; w jednej z rozmów była mowa o dwóch willach /?/;

            3 Przedstawiciele tej grupy brali prawdopodobnie udział we wszystkich kilkuosobowych delegacjach wysyłanych przez SZSP /ZSP/ w ostatnim czasie; krążą głosy o odłączaniu się członków tych delegacji i realizowaniu „własnego” programu, opartego prawdopodobnie na odwiedzinach RFN lub Austrii;

Podejrzewam, iż nie chodzi tu o zwykły przemyt artykułów do/z Polski /acz niektórzy studenci regularnie wracając do Polski przywożą maksimum dopuszczalne przez przepisy celne- kawy, czekolady, pończoch itp.- oczywiście w celach handlowych/, lecz o bardziej wyrafinowane metody i znacznie większą skalę obrotów. Przypuszczenie to opieram na fakcie, z którym zapoznałem się w trakcie pobytu z grupą studencką w Szwecji jako opiekun. W grupie tej miałem studenta V roku /Andrzej Klipo/, który wtajemniczył mnie w jeden z mechanizmów zbywania towarów zagranicznych do dalszej sprzedaży w Polsce. Polega on na wywożeniu z Polski waluty i wpłacaniu jej za granicą na konto austriackie firmy „Billa” organizującej wysyłkę paczek żywnościowych do Polski. Wywożone pieniądze są wpłacane w kwotach po ok. 30 dol., przy czym każdy przekaz ma innego adresata w Polsce /co świadczy o istnieniu zorganizowanej siatki odbiorców tych towarów/. Zamówienia mogą dotyczyć konkretnych towarów, wysyłanych wówczas do Polski z Wiednia lub tylko otworzenie rachunku, na podstawie którego można realizować zakupy bezpośrednio w Warszawie /magazyny tej firmy są w Warszawie przy ul. Broniewskiego/.

            Pewnymi informacjami mogliby również służyć opiekunowie poprzednich grup wyjeżdżających do Szwajcarii /St. Gallen/, Francji itp.

            Osobiście prosiłbym o niemieszanie /a przynajmniej zbyt szybkie/ osoby, która mi przekazała pewne informacje w tej sprawie w czasie wspólnego wyjazdu.

14 MAJA 1983                                                          Ch.

– k. 55 Sytuacja społeczno-polityczna w SGPiS, do użytku służbowego

            Wydaje się, że oceny takiej nie można dokonać w sposób jednoznaczny. Gdyby wziąć pod uwagę jej zewnętrzne objawy, można byłoby mówić o pełnym spokoju w Uczelni i braku jakichkolwiek powodów do niepokoju. Gdyby uwzględnić co niektóre głosy, czasami dobiegające Uczelnię w formie plotek, to należałoby przyjąć, iż w SGPiS istnieje dobrze zakonspirowana, silna struktura organizacyjna /o charakterze podziemnym/, oparta o byłych działaczy „Solidarności” i NZS. Tego drugiego stanowiska radziłbym nie lekceważyć, mimo wszelkich zewnętrznych objawów mogących świadczyć o jego nieprawdziwości.

            Sytuacja wydaje się być zróżnicowana w tym względzie w zależności od środowisk i wydziałów. Środowisko pracowników samodzielnych wydaje się być bierne i poza swoimi obowiązkami naukowo-dydaktycznymi i funkcjami administracyjnymi jest raczej niewidoczne. Młodsza kadra naukowa jest podzielona, wydaje się, że w tej grupie należy szukać aktywu ewentualnej „opozycji”. Szczególne ciągoty ku kontestacyjnemu stanowisku w tym środowisku obserwuje się wśród kadry wydziałów ES i FiS oraz w katedrze Prawa przy Wydziale MW.

            W środowisku studenckim panuje marazm, brak aktywności i raczej powszechne niezadowolenie z rozwoju wypadków politycznych po 13 grudnia. W prywatnych rozmowach jest w ogóle trudno znaleźć większe grono osób, które pozytywnie wyrażałyby się o obecnym programie wyjścia z kryzysu politycznego, społecznego i ekonomicznego w Polsce.

            W wyniku zmian, jakie nastąpiły po 13 grudnia najbardziej wzmocniły się władze administracyjne Uczelni i Wydziałów /szczególnie Rektor i Dziekani/ oraz osoby powiązane z resortem MSW. Bardzo słaba jest organizacja partyjna, szczególnie na szczeblu Wydziałów. Funkcje sekretarzy są z reguły w rękach młodych działaczy partyjnych, których siła przetargowa wobec silnych Dziekanów jest naprawdę znikoma. Zwróciłbym uwagę na oznaki zmęczenia wśród autentycznych, ideowych i uczciwych działaczy partyjnych, co może bardzo negatywnie odbić się na składzie władz partyjnych i popularności partii w Uczelni [sic] już w najbliższej kadencji. Jednocześnie wśród członków partii panuje bardzo zła opinia na temat aparatu partyjnego, szczególnie szczebla dzielnicowego i warszawskiego, dalej zupełnie oderwanych od bazy partyjnej.

            W SGPiS nie znalazła uznania nowa formuła związków zawodowych. Nieliczna grupa inicjatywna składa się z byłych działaczy ZNP nie cieszących się zbyt dużym autorytetem i nie rokuję im raczej sukcesów w budowie struktury związkowej w Uczelni. Istnieje natomiast zainteresowanie odbudową struktur samorządnościowych w środowisku studenckim i pracowniczym. Wydaje się, że jest ono kreowane w dużej mierze przez opozycję widzącą w tych strukturach możliwość wpływu na ośrodki decyzyjne w SGPiS, lecz również popierane przez środowisko studenckie.

            Niezadowolenie wywołują również, szczególnie wśród młodszej kadry naukowej, relatywnie niskie płace nauczycieli akademickich. Powodują one również nagminny ciąg pracowników do różnych chałtur, co odbija się negatywnie na ich działalności naukowo-dydaktycznej.

            Uważam, iż dużym błędem było nieufne, a czasami wręcz wrogie ustosunkowanie się części osób kierujących Uczelni [sic] lub mających w okresie stanu wojennego wpływ na jej kierowanie do osób, które złożyły legitymacje partyjne w ostatnich dwóch latach. Jest wśród tych ostatnich wiele cieszących się autorytetem, uczciwych i pryncypialnych i występowanie przeciwko nim nie przynosi nikomu zysków.

            Ze spraw, które mi się wydają ważne, zwracam jeszcze uwagę na niezwykle dużą aktywność w Uczelni osób pochodzenia żydowskiego. Są obecni w kolegium rektorskim, kolegiach dziekańskich i sekretariacie KU PZPR; z drugiej strony było ich dużo wśród działaczy „Solidarności” i NZS. Odnoszę wrażenie, że podziemne struktury opozycyjne są doskonale poinformowane o wszystkim, co się dzieje w ośrodkach dyspozycyjnych Uczelni.

            14 MAJA 1983                                                                      Ch.

– k. 72 Notatka z przeprowadzonego spotkania ze współpracownikiem „Christophere”, Tajne, Egz. poj.

1 Cel spotkania

1 Omówienie aktualnej sytuacji współpracownika i perspektyw pozostania na kolejny rok w RFN.

2 Postawienie zadań

2 Miejsce i czas spotkania

Spotkanie odbyło się 27.07.1990 r. w kawiarni „HORTEX” przy Pl. Konstytucji w Warszawie. /W dniu 28.09.1990 r. rozmawiałem z „CHRISTOPHEREM” telefonicznie podczas jego pobytu w Warszawie z okazji zorganizowanego na SGPiS seminarium polsko-niemieckiego/.

3 Przebieg spotkania

Współpracownik poinformował, że:

– w jego sytuacji zawodowej i rodzinnej nie zaszły zmiany;

– kończy intensywnie swoją pracę habilitacyjną, co będzie stanowić zasadniczy argument do przedłużenia na następny rok stypendium na Uniwersytecie w Münster. /28.09.1990 r. powiadomił, że sprawa ta jest na dobrej drodze/.

– prowadzenie pracy typowniczej w środowiskach akademickich, w których przebywa, jest w coraz większym stopniu utrudnione z uwagi na wzrost szowinistycznych nastrojów wielkoniemieckich i niechętnych Polsce- kreowany jest tam obraz Polski jako kraju zacofanego i nieodpowiedzialnego.

Realizując wcześniej otrzymane zadania „CHRISTOPHERE” zdobył i przekazał:

– 5 kompletnych materiałów nt. integracji w różnych działach transportu obu części Niemiec i dalszych planów w tym zakresie /W PI materiały zostały ocenione jako cenne i wartościowe/.

– 3 szczegółowe mapy Münster i okolic /W PI zostały ocenione jako cenne/.

Przypomniałem współpracownikowi zadania uzyskiwania materiałów informacyjnych nt. integracji komunikacyjnej Niemiec i planów w tym zakresie, a szczególnie tworzenia nowych rozwiązań komunikacyjnych ukierunkowanych na Wschód.

Zabroniłem wykonywania jakichkolwiek notatek i zapisków o charakterze kompromitującym.

Współpracownik nie stwierdził symptomów mogących świadczyć o jego dekonspiracji lub zagrożenia bezpieczeństwa.

4 Wnioski i propozycje

1 Współpracownik tkwi w czysto niemieckim środowisku specjalistów od spraw komunikacyjnych i ma co najmniej jeszcze przez najbliższy rok możliwość uzyskiwania informacji w interesującym nas zakresie.

2 „CHRISTOPHERE” zajmuje aktywną, zaangażowaną postawę przy realizacji naszych zadań.

3 Przy realizacji zadań współpracownik poniósł realne koszty przekraczające 50 DM. Biorąc pod uwagę jego aktywność należy sądzić, iż przywiezie na następne spotkanie materiały, które zakupi, skopiuje itp. Proponuję w związku z tym refundację w/wymienionemu kosztów realizacji zadań w wysokości 200 DM.

4 Na kolejne spotkanie umówiłem się ze współpracownikiem w kraju w styczniu 1991 r.

[mjr dr Jerzy GRYZ] 90.10.20

                                               [płk dypl. Zdzisław ŻYŁOWSKI]

                                                           90/12/12

                                                                                   [płk mgr Konstanty MALEJCZYK]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s