Krzysztof Rutkowski SGH – do końca w Zetce

Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, dlaczego dość nijaka teczka profesora SGH mieszkała do końca w Zbiorze zastrzeżonym IPN. Profesor na maile służbowe nie odpowiada, jego wersji dzisiaj nie poznamy. Może Sędzia Kieres mógłby wytłumaczyć tę ciekawostkę. Z innych wątków teczki mogę wymienić: zatrudnienie większości rodziny prof. Rutkowskiego w firmie do dzisiaj państwowej; jego wierność PZPR; kłopoty ze znalezieniem pracy przez Poservice. Jednak dzisiaj prezentuję tylko dokumenty świadczące o przebiegu tajnej i świadomej współpracy pracownika naukowego z komunistycznym wywiadem wojskowym. Daty zakończenia współpracy w teczce nie znalazłem.

– k. 36 Deklaracja z 24.09.1981 r., Tajne spec. znaczenia

            Ja niżej podpisany(a) Krzysztof Rutkowski zobowiązuję na mocy dobrowolnej umowy współpracować z Wywiadem Wojskowym PRL, ściśle wykonywać postawione mi zadania oraz przekazywać Wywiadowi tylko prawdę, niczego nie ukrywając. Zobowiązuję się też do utrzymania w tajemnicy faktu współpracy z Wywiadem, nawet w obliczu niebezpieczeństwa osobistego.

            Wiadomym mi jest, że za zdradę i działanie na niekorzyść Państwa Polskiego grozi surowy wymiar kary.

                                                                                  [parafa]

– k. 45 Notatka służbowa z 29.09.1982 r. dot. nagrody pieniężnej dla współpracownika ps. „Christophe”, Tajne, Egz. poj.

            Współpracownik dr Krzysztof RUTKOWSKI ps. „CHRISTOPHE”, pracownik naukowy SGPiS, został pozyskany do współpracy w listopadzie 1981 r.

            Od listopada 1981 r. do czerwca 1982 r. przebywał na stażu w Scuola Superiore Enrico Mattei w Mediolanie. W porozumieniu z Kierunkiem włoskim Oddziału IV i na jego konkretne zapotrzebowanie postawiono mu zadania wywiadowcze na okres pobytu we Włoszech.

            Zadania to współpracownik wykonał dobrze i w całości, wykazując jednocześnie dużo własnej inicjatywy i pomysłowości. Ponadto dostarczył dodatkowo informacje o sytuacji wywiadowczej i ogólnej w okresie bezpośrednio po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego.

            Z uwagi na duże zaangażowanie i pełne wykonanie zadań wywiadowczych oraz możliwości perspektywicznego wykorzystania go jako współpracownika na SGPiS, proponuję z okazji Dnia Wojska Polskiego udzielić mu nagrody pieniężnej w wysokości 3000 zł. /…/

– k. 53 Notatka dot. działalności przemytniczo-spekulacyjnej w SGPiS, do użytku służbowego

            W związku z nieco bliższym zapoznaniem się z problemem włączania środowiska studenckiego SGPiS do działalności przemytniczo-spekulacyjnej, pragnę zwrócić uwagę na kilka faktów, które warto byłoby rozpoznać.

            Od dłuższego już czasu w środowisku studenckim SGPiS, szczególnie Wydziału Handlu Zagranicznego, krążą informacje /plotki?/ na temat grupy osób „dorabiającej sobie” na spekulacji opartej na bezpośrednich kontaktach z zagranicą. Wykorzystywana jest w tej działalności wymiana grup studenckich patronowana przez ZSP /uprzednio przez SZSP/ na szczeblu wydziałowym, jak i uczelnianym. Trudno jest mi podać w tej chwili konkrety, lecz pragnąłbym zwrócić uwagę na następujące fakty:

            1 Wśród studentów krążą głosy o istnieniu zorganizowanej grupy zaangażowanej w tego typu działalność; jest to grono osób, które ponoć bez żadnych skrupułów wstąpiło od początku do ZSP, otwierając sobie tym samym drogę do niezwykle bogatych kontaktów zagranicznych, które ZSP przejęło po rozwiązaniu SZSP.

            2 Grupa ta ma swojego przywódcę nazywanego „Wodzem”, według mojego wstępnego rozeznania jest to student Wydziału Handlu Zagranicznego o nazwisku BIERNAT; mówi się, iż dorobił się on na tej działalności milionowej fortuny /?/; w jednej z rozmów była mowa o dwóch willach /?/;

            3 Przedstawiciele tej grupy brali prawdopodobnie udział we wszystkich kilkuosobowych delegacjach wysyłanych przez SZSP /ZSP/ w ostatnim czasie; krążą głosy o odłączaniu się członków tych delegacji i realizowaniu „własnego” programu, opartego prawdopodobnie na odwiedzinach RFN lub Austrii;

Podejrzewam, iż nie chodzi tu o zwykły przemyt artykułów do/z Polski /acz niektórzy studenci regularnie wracając do Polski przywożą maksimum dopuszczalne przez przepisy celne- kawy, czekolady, pończoch itp.- oczywiście w celach handlowych/, lecz o bardziej wyrafinowane metody i znacznie większą skalę obrotów. Przypuszczenie to opieram na fakcie, z którym zapoznałem się w trakcie pobytu z grupą studencką w Szwecji jako opiekun. W grupie tej miałem studenta V roku /Andrzej Klipo/, który wtajemniczył mnie w jeden z mechanizmów zbywania towarów zagranicznych do dalszej sprzedaży w Polsce. Polega on na wywożeniu z Polski waluty i wpłacaniu jej za granicą na konto austriackie firmy „Billa” organizującej wysyłkę paczek żywnościowych do Polski. Wywożone pieniądze są wpłacane w kwotach po ok. 30 dol., przy czym każdy przekaz ma innego adresata w Polsce /co świadczy o istnieniu zorganizowanej siatki odbiorców tych towarów/. Zamówienia mogą dotyczyć konkretnych towarów, wysyłanych wówczas do Polski z Wiednia lub tylko otworzenie rachunku, na podstawie którego można realizować zakupy bezpośrednio w Warszawie /magazyny tej firmy są w Warszawie przy ul. Broniewskiego/.

            Pewnymi informacjami mogliby również służyć opiekunowie poprzednich grup wyjeżdżających do Szwajcarii /St. Gallen/, Francji itp.

            Osobiście prosiłbym o niemieszanie /a przynajmniej zbyt szybkie/ osoby, która mi przekazała pewne informacje w tej sprawie w czasie wspólnego wyjazdu.

14 MAJA 1983                                                          Ch.

– k. 55 Sytuacja społeczno-polityczna w SGPiS, do użytku służbowego

            Wydaje się, że oceny takiej nie można dokonać w sposób jednoznaczny. Gdyby wziąć pod uwagę jej zewnętrzne objawy, można byłoby mówić o pełnym spokoju w Uczelni i braku jakichkolwiek powodów do niepokoju. Gdyby uwzględnić co niektóre głosy, czasami dobiegające Uczelnię w formie plotek, to należałoby przyjąć, iż w SGPiS istnieje dobrze zakonspirowana, silna struktura organizacyjna /o charakterze podziemnym/, oparta o byłych działaczy „Solidarności” i NZS. Tego drugiego stanowiska radziłbym nie lekceważyć, mimo wszelkich zewnętrznych objawów mogących świadczyć o jego nieprawdziwości.

            Sytuacja wydaje się być zróżnicowana w tym względzie w zależności od środowisk i wydziałów. Środowisko pracowników samodzielnych wydaje się być bierne i poza swoimi obowiązkami naukowo-dydaktycznymi i funkcjami administracyjnymi jest raczej niewidoczne. Młodsza kadra naukowa jest podzielona, wydaje się, że w tej grupie należy szukać aktywu ewentualnej „opozycji”. Szczególne ciągoty ku kontestacyjnemu stanowisku w tym środowisku obserwuje się wśród kadry wydziałów ES i FiS oraz w katedrze Prawa przy Wydziale MW.

            W środowisku studenckim panuje marazm, brak aktywności i raczej powszechne niezadowolenie z rozwoju wypadków politycznych po 13 grudnia. W prywatnych rozmowach jest w ogóle trudno znaleźć większe grono osób, które pozytywnie wyrażałyby się o obecnym programie wyjścia z kryzysu politycznego, społecznego i ekonomicznego w Polsce.

            W wyniku zmian, jakie nastąpiły po 13 grudnia najbardziej wzmocniły się władze administracyjne Uczelni i Wydziałów /szczególnie Rektor i Dziekani/ oraz osoby powiązane z resortem MSW. Bardzo słaba jest organizacja partyjna, szczególnie na szczeblu Wydziałów. Funkcje sekretarzy są z reguły w rękach młodych działaczy partyjnych, których siła przetargowa wobec silnych Dziekanów jest naprawdę znikoma. Zwróciłbym uwagę na oznaki zmęczenia wśród autentycznych, ideowych i uczciwych działaczy partyjnych, co może bardzo negatywnie odbić się na składzie władz partyjnych i popularności partii w Uczelni [sic] już w najbliższej kadencji. Jednocześnie wśród członków partii panuje bardzo zła opinia na temat aparatu partyjnego, szczególnie szczebla dzielnicowego i warszawskiego, dalej zupełnie oderwanych od bazy partyjnej.

            W SGPiS nie znalazła uznania nowa formuła związków zawodowych. Nieliczna grupa inicjatywna składa się z byłych działaczy ZNP nie cieszących się zbyt dużym autorytetem i nie rokuję im raczej sukcesów w budowie struktury związkowej w Uczelni. Istnieje natomiast zainteresowanie odbudową struktur samorządnościowych w środowisku studenckim i pracowniczym. Wydaje się, że jest ono kreowane w dużej mierze przez opozycję widzącą w tych strukturach możliwość wpływu na ośrodki decyzyjne w SGPiS, lecz również popierane przez środowisko studenckie.

            Niezadowolenie wywołują również, szczególnie wśród młodszej kadry naukowej, relatywnie niskie płace nauczycieli akademickich. Powodują one również nagminny ciąg pracowników do różnych chałtur, co odbija się negatywnie na ich działalności naukowo-dydaktycznej.

            Uważam, iż dużym błędem było nieufne, a czasami wręcz wrogie ustosunkowanie się części osób kierujących Uczelni [sic] lub mających w okresie stanu wojennego wpływ na jej kierowanie do osób, które złożyły legitymacje partyjne w ostatnich dwóch latach. Jest wśród tych ostatnich wiele cieszących się autorytetem, uczciwych i pryncypialnych i występowanie przeciwko nim nie przynosi nikomu zysków.

            Ze spraw, które mi się wydają ważne, zwracam jeszcze uwagę na niezwykle dużą aktywność w Uczelni osób pochodzenia żydowskiego. Są obecni w kolegium rektorskim, kolegiach dziekańskich i sekretariacie KU PZPR; z drugiej strony było ich dużo wśród działaczy „Solidarności” i NZS. Odnoszę wrażenie, że podziemne struktury opozycyjne są doskonale poinformowane o wszystkim, co się dzieje w ośrodkach dyspozycyjnych Uczelni.

            14 MAJA 1983                                                                      Ch.

– k. 72 Notatka z przeprowadzonego spotkania ze współpracownikiem „Christophere”, Tajne, Egz. poj.

1 Cel spotkania

1 Omówienie aktualnej sytuacji współpracownika i perspektyw pozostania na kolejny rok w RFN.

2 Postawienie zadań

2 Miejsce i czas spotkania

Spotkanie odbyło się 27.07.1990 r. w kawiarni „HORTEX” przy Pl. Konstytucji w Warszawie. /W dniu 28.09.1990 r. rozmawiałem z „CHRISTOPHEREM” telefonicznie podczas jego pobytu w Warszawie z okazji zorganizowanego na SGPiS seminarium polsko-niemieckiego/.

3 Przebieg spotkania

Współpracownik poinformował, że:

– w jego sytuacji zawodowej i rodzinnej nie zaszły zmiany;

– kończy intensywnie swoją pracę habilitacyjną, co będzie stanowić zasadniczy argument do przedłużenia na następny rok stypendium na Uniwersytecie w Münster. /28.09.1990 r. powiadomił, że sprawa ta jest na dobrej drodze/.

– prowadzenie pracy typowniczej w środowiskach akademickich, w których przebywa, jest w coraz większym stopniu utrudnione z uwagi na wzrost szowinistycznych nastrojów wielkoniemieckich i niechętnych Polsce- kreowany jest tam obraz Polski jako kraju zacofanego i nieodpowiedzialnego.

Realizując wcześniej otrzymane zadania „CHRISTOPHERE” zdobył i przekazał:

– 5 kompletnych materiałów nt. integracji w różnych działach transportu obu części Niemiec i dalszych planów w tym zakresie /W PI materiały zostały ocenione jako cenne i wartościowe/.

– 3 szczegółowe mapy Münster i okolic /W PI zostały ocenione jako cenne/.

Przypomniałem współpracownikowi zadania uzyskiwania materiałów informacyjnych nt. integracji komunikacyjnej Niemiec i planów w tym zakresie, a szczególnie tworzenia nowych rozwiązań komunikacyjnych ukierunkowanych na Wschód.

Zabroniłem wykonywania jakichkolwiek notatek i zapisków o charakterze kompromitującym.

Współpracownik nie stwierdził symptomów mogących świadczyć o jego dekonspiracji lub zagrożenia bezpieczeństwa.

4 Wnioski i propozycje

1 Współpracownik tkwi w czysto niemieckim środowisku specjalistów od spraw komunikacyjnych i ma co najmniej jeszcze przez najbliższy rok możliwość uzyskiwania informacji w interesującym nas zakresie.

2 „CHRISTOPHERE” zajmuje aktywną, zaangażowaną postawę przy realizacji naszych zadań.

3 Przy realizacji zadań współpracownik poniósł realne koszty przekraczające 50 DM. Biorąc pod uwagę jego aktywność należy sądzić, iż przywiezie na następne spotkanie materiały, które zakupi, skopiuje itp. Proponuję w związku z tym refundację w/wymienionemu kosztów realizacji zadań w wysokości 200 DM.

4 Na kolejne spotkanie umówiłem się ze współpracownikiem w kraju w styczniu 1991 r.

[mjr dr Jerzy GRYZ] 90.10.20

                                               [płk dypl. Zdzisław ŻYŁOWSKI]

                                                           90/12/12

                                                                                   [płk mgr Konstanty MALEJCZYK]

Reklamy

Zbigniew Kostecki- kariera wieloaspektowa

Nie słyszałem, aby do dzisiaj uporano się z problemami w MSZ, mam poważne wątpliwości, czy nastąpiła tam jakakolwiek zmiana. Kostecki ma już grubo ponad 60 lat, czy stanowisko kierownika wydziału w Szwajcarii jest dla niego odpowiednie? W teczce Kosteckiego splata się mnóstwo wątków. Jeśli chodzi o lustrację, Kostecki złożył Oświadczenie w 2008 r. jako członek służby zagranicznej. Dopiero po 2,5 roku wydano Postanowienie o pozostawieniu sprawy bez dalszego biegu. Kierownictwo IPN zasłania się kruczkiem prawnym i odmawia podania, jakie Oświadczenie złożył Kostecki. Sam Kostecki w ogóle nie podjął tematu, mimo że pisałem na mail służbowy. Można przypuszczać, że Kostecki przyznał się do współpracy. Jednak udostępniona spreparowana teczka nie nosi śladów czytania przez pracowników pionu lustracyjnego. Po drugie w teczce osobnym wątkiem jest kariera partyjna Kosteckiego, w zasadzie nie zazębia się ona z karierą współpracownika. Po trzecie Kostecki zrobił doktorat, co świadczy o dużo wyższych ambicjach niż kierownik wydziału w Bernie. Po czwarte jego losy są ciekawym przyczynkiem do dziejów Mokotowa. Przyjęło się uważać, że wszystkie tamtejsze wille rozdzielili sobie członkowie nomenklatury KC. W teczce Kosteckiego spotkała mnie niespodzianka- on się w taką willę wżenił! Sieroty po Radzie IPN w pionie naukowym, mogłyby zamiast studiów gender pouprawiać badania lokalne dot. resortowych wnuków.

Na koniec informuję Państwa, że teczka, z której pochodzą poniższe dokumenty, do końca leżała w Zbiorze zastrzeżonym IPN.

– k. 54 Meldunek z przeprowadzonego werbunku kandydata na współpracownika ps. Br-3

            W dniu 22 bm. zgodnie z poleceniem Centrali przeprowadziłem spotkanie z Br-3 [dopisek- Kosteckim], w czasie którego przeprowadziłem z w/w rozmowę werbunkową.

Rozmowa werbunkowa odbyła się w parku, a dalsza część spotkania w restauracji i podczas spaceru.

            Propozycję współpracy kandydat przyjął ze spokojem i po wysłuchaniu, czego się od niego oczekuje, wyraził zgodę. Stwierdził, że już wcześniej myślał o takiej pracy i obecnie przedstawioną propozycję uważa za wyróżnienie.

Podczas rozmowy powiedziałem mu, że zadania, jakie go oczekuję, są zgodne z jego możliwościami i zakresem pracy zawodowej, wiedzy oraz zainteresowań /sprawy rejonu działania/. Podkreśliłem, że jego wiedza i zebrane dotąd materiały o rejonie działania będą bardzo przydatne- m.in. dyslokacja magazynów na wypadek zagrożenia, system zaopatrzenia w wodę oraz sprawy polityczne i gospodarcze RFN i w tym kontekście kraju urzędowania.

            W/w wyraził tylko wątpliwość, czy współpraca nie będzie kolidowała z jego marzeniami o pracy w MSZ i poświęceniu się zagadnieniom rejonu działania i RFN oraz czy nie będzie przez to zajęty całymi dniami poza domem. Wyjaśniłem mu, że instytucja, którą reprezentuję, nie będzie przeszkadzała w jego planach, a są one nawet korzystne z punktu widzenia Centrali. Powiedziałem mu również, że obciążenie wynikające z realizacji zadań dla Centrali nie odbije się na jego życiu rodzinnym i zawodowym.

            Podczas rozmowy zapoznałem w/w z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa i konspiracji oraz ustaliłem, że po jego urlopie w kraju urzędowania /01-10.08/ spotkamy się ponownie w celu przekazania mu dalszych informacji w tym zakresie.

            W dniu 23 bm. w/w podpisał w mojej obecności deklarację o współpracy u siebie w pokoju, w pracy oraz wypełnił ankietę personalną.

Zaproponował dla siebie ps. „ROBERT”.

W załączeniu: ankieta personalna na 8 ark.

                                                                                              GRZEGORZ

1 GRZEGORZ [dopisek- por. Brodniewicz] przeprowadził werbunek właściwie. Dał on Br-3 [dopisek- Kosteckiemu] do podpisania prowizoryczną deklarację, ażeby formalnie i jednoznacznie sprawę załatwić, gdyż Br-3 [dopisek- Kostecki] nie planuje w najbliższym czasie przyjazdu do kraju. Proponuję jednak, aby przy jego najbliższym pobycie w kraju dać mu do podpisu właściwą deklarację.

Deklarację podpisaną przez Br-3 prześlę następną pocztą.

2 W najbliższym czasie zostanie opracowany i przedstawiony do akceptacji Centrali plan przeszkolenia współpracownika.

                                                                                                           B A R C Z /…/

– k. 75 Deklaracja o współpracy

            Ja, niżej podpisany Zbigniew Kostecki oświadczam niniejszym, że zobowiązuję się dobrowolnie do współpracy z polskim wywiadem wojskowym.

            Jednocześnie oświadczam, że wszelkie osoby, sprawy i zdarzenia związane z moją współpracą z wywiadem wojskowym zachowam w najgłębszej tajemnicy i nie wyjawię ich nikomu, nawet w przypadku stosowania wobec mnie przemocy i siły fizycznej.

                                                                                  [parafa]

                                                                                  1987.07.23

– k. 79 Załącznik dot. szkolenia współpracownika ps. Robert, 24.09.1987

            Informujemy, że podczas ostatniego pobytu „Roberta” w kraju przeprowadzono z nim szkolenie w zakresie:

– typowania i rozpracowania kandydatów,

– zasad wyszukiwania źródeł informacji, ich organizowania oraz sposobów wykorzystania,

– problematyki dotyczącej OPT,

– informowania o sytuacji wewnątrzniemieckiej, współpracy RFN w ramach NATO, polityki społecznej, gospodarczej i militarnej RFN i Berlina Zachodniego.

            Tym samym zakończono realizację planu szkolenia „Roberta” [dopisek- Kostecki] opracowanego przez „Grzegorza” [dopisek- por. Brodniewicz].

            W następnej poczcie prosimy o przekazanie propozycji wykorzystania najbliższego pobytu „Roberta” [dopisek- Kostecki] w kraju tj. w połowie października br.

/…/

– k. 99 pismo do Kmdra mgra Stanisława Terleckiego, Tajne, Egz. nr 2

            Uprzejmie proszę Obywatela Komandora o spowodowanie wydania pozytywnej decyzji dot. mianowania naszego współpracownika ob. Zbigniewa KOSTECKIEGO na stanowisko attaché handlowego ds. ekonomicznych z chwilą wpłynięcia takiego wniosku do Ministerstwa Handlu Zagranicznego.

Ww. zajmuje obecnie stanowisko Kierownika Zespołu Usług Budowlano-Montażowych w BRH Ambasady PRL w NRD.

            Jednocześnie informuję, iż ww. należy do wyróżniających się współpracowników Zarządu II, a objęcie nowego stanowiska w sposób zasadniczy zwiększy jego możliwości realizacji zadań na rzecz Centrali.

                                                                       Płk mgr Zbigniew WOROŻBIT

                                                                       Dnia 1988 03.28

– k. 103 Załącznik dot. współpracownika ps. Robert z 30.08.1988 r., Tajne

            Informujemy, iż do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy sprawozdania Roberta [dopisek- Kostecki] z podróży do Paryża, dotyczącego rozpoznania sytuacji na przejściach granicznych w zakresie odprawy celno-paszportowej, kontroli pasażerów i pojazdów, mimo postawienia takiego zadania. Świadczy to dobitnie o niefrasobliwym stosunku współpracownika do stawianych mu zadań.

W związku z powyższym zwróćcie mu ostrą uwagę na niewłaściwość takiego postępowania oraz przypomnijcie, iż to dzięki staraniom Centrali otrzymał nominację na stanowisko attaché handlowego.

            Oczekujemy, iż w zwrotnej poczcie otrzymamy stosowną notatkę w ww. sprawie. /…/

– k. 130 Załącznik dot. współpracownika ps. Robert, 02.1990 r., Tajne

            Zgodnie z przyjętą praktyką w macierzystej instytucji ROBERTA winien on na ok. 3 miesiące przed zakończeniem rotacji otrzymać propozycję stanowiska i wykorzystania go po powrocie do kraju.

Centrala może ewentualnie zaangażować się w uplasowanie współpracownika dopiero wtedy, gdy nie otrzyma on takiej propozycji lub będzie ona niezgodna z potrzebami Centrali i przygotowaniem merytorycznym w/w. Pomoc w powyższej sprawie uzależniona będzie od wyników pracy ROBERTA i możliwości Centrali wobec zmian zachodzących w systemie gospodarczym i politycznym kraju. /…/

– k. 131 Zadania na rok 1990 dla Roberta

1 W obserwacji przemian społeczno-politycznych w NRD proszę szczególną uwagę zwrócić na: programy partii koalicji rządzącej, a w szczególności stanowiska w sprawie wojskowo-politycznych aspektów zjednoczenia; stosunków z RP; granicy na Odrze i Nysie; stosunków UW-NATO; kwestii bezpieczeństwa ogólnoeuropejskiego; różnice stanowisk oraz sprzeczności pomiędzy poszczególnymi ugrupowaniami.

2 Wykorzystując służbowe i osobiste kontakty w środowiskach partyjnych, rządowych i CD uzyskiwać:

– oceny wydarzeń w Polsce oraz oceny i komentarze polskich inicjatyw i przedsięwzięć w polityce zagranicznej i wewnętrznej;

– informacje wyprzedzające o zamierzeniach władz w kwestiach politycznych i wojskowo-politycznych, polityki kadrowej, stosunków z Polską, przedsięwzięć zjednoczeniowych;

– oceny i komentarze dot. przebiegu wizyt przedstawicieli władz RP ze szczególnym uwzględnieniem aspektów politycznych, gospodarczych i wojskowych oraz ich wpływu na stan stosunków dwustronnych;

– informacje o zamierzeniach i podejmowanych przedsięwzięciach czynników politycznych i rządowych RFN w sprawie zjednoczenia.

3 Poszerzać i rozwijać kontakty osobiste w kręgach politycznych, zwracając szczególną uwagę na te osoby, które mają lub mogą mieć dostęp do informacji poufnych.

4 Typować spośród tego grona interesujące osoby, których pozycja może zapewnić im miejsce w życiu politycznym kraju, również po zjednoczeniu Niemiec.

5 Wybrać i opisać elementy systemu łączności.

Zadania przyjąłem do realizacji [parafa] /…/

– k. 159 Ocena pracy wsp. Roberta w rezydenturze OST

            W okresie swojej działalności w składzie rezydentury Ost Robert był współpracownikiem zdyscyplinowanym i dość aktywnym w pracy informacyjnej. Zlecane mu zadania starał się wykonywać sumiennie i terminowo. Dostarczał materiały i informacje, do których miał dostęp z racji zajmowanego stanowiska. Wykonywał także- na polecenie- notatki i analityczne opracowania z zakresu swojej pracy zawodowej. Chętnie wykonywał zlecone mu tłumaczenia różnych materiałów informacyjnych.

            Miał natomiast trudności w realizacji zadań operacyjnych, w szczególności w wyszukiwaniu i organizowaniu nowych źródeł zdobywania informacji oraz nawiązywaniu interesujących kontaktów osobowych. Podkreślić jednak należy, że jego możliwości w tej dziedzinie były dość ograniczone. Zajmowane przez niego stanowisko nie stwarzało bowiem korzystnych warunków do nawiązywania i utrzymywania zbyt licznych kontaktów osobowych poza miejscem zatrudnienia.

            Robert jest dobrym fachowcem w swoim zawodzie. Bardzo dobrze przygotowany pod względem merytorycznym. Jest pozytywnie oceniany przez przełożonych po linii oficjalnej.

            Jego zdyscyplinowanie i wykazywana chęć do współpracy pozwalają na wniosek, iż może on być nadal wykorzystywany jako współpracownik.

            Robert zasługuje również na pomoc z naszej strony przy wyszukaniu właściwego zatrudnienia, odpowiadającego jego kwalifikacjom zawodowym.

                                                                                              Barcz /…/

Wiesław Wellman, czyli VIII Edycja Nagrody im. „Anody”

Kilka dni temu szeroko informowano o przyznaniu nagród w VII edycji Nagrody im. Jana Rodowicza. Konkurs jest wspierany (organizacyjnie?) przez Muzeum Powstania Warszawskiego. Sądzę, że również pracownicy MPW powinni także wskazywać nominatów Kapitule Nagrody, ponieważ pominięto zupełnie osobę Wiesława Wellmana, który przez 28 lat bezinteresownie opowiadał o „technice audiowizualnej w kraju i na świecie, szczególnie jej nowości i tendencje”.

Wiesław Wellman ma swój biogram na stronie 1944.pl jako „Sten”. Mam spore zastrzeżenia do pracy wolontariuszy MPW, w tym przypadku o zbyt wczesne zakończenie wywiadu. Wellman pracował wiele lat w kinematografii, aż do 1990 r.

Według udostępnionych zapisów ewidencyjnych Wiesław Wellman w 1971 r. został zarejestrowany przez Chraniuka- funkcjonariusza Dep. I MSW- jako kontakt operacyjny ps. „Jurym”. W Postanowieniu o zniszczeniu akt sprawy czynnej z 14.12.1989 r. podano: „osoba, na którą jest prowadzona sprawa operacyjna, straciła możliwości udzielania pomocy naszej Służbie ze względu na zaawansowany wiek i przewidywane odejście na emeryturę. Zebrane materiały nie przedstawiają wartości operacyjnej, ani szkoleniowej oraz nie kwalifikują się do mikrofilmowania”.

Wiesław Wellman w korespondencji stanowczo stwierdził, że nie był współpracownikiem MSW, tylko opowiadał o osiągnięciach techniki filmowej przychodzącym do biura nieznajomym CTH Foto-Kino-Film.

Sprawa pozornie wygląda na nie dającą się wyjaśnić, jednak w ramach likwidacji Zbioru zastrzeżonego pojawiły się w bazie teczki obiektowe Wydz. XV Dep. I MSW. Po ich udostępnieniu powiadomię Państwa o obecności ozi „Jurym”. Wg obecnego tempa realizacji wniosków nastąpi to za 2 lata.

Wyjaśnienia także wymaga obecność Wiesława Wellmana na tzw. liście Wildsteina. Teczka z sygnaturą z listy zawiera donosy informatora „Jerzy” z końca lat 40-tych, ze środowiska szkoły przyzakładowej PaFaWaG, nt. Stefana Łosia. Wiesław Wellman przyznaje się do nauczania w tej szkole i do sąsiedztwa z hrabią Łosiem, ale nie Stefanem.

Dotychczas (wniosek z 10.03.2016 r.) nie udostępniono mi zapisów ewidencyjnych udowadniających związek Wiesława Wellmana z ww. wrocławskim „Jerzym”.

Cdn

Władysław Findeisen- Wielki Automatyk w Senacie

Kontynuując problematykę, jak głosować na kandydata na urząd prezydencki- Jaruzelskiego, dzisiaj publikuję dokumenty z teczki senatora Findeisena. Mimo że w latach 80-tych był on jednym z najbardziej znienawidzonych przez SB-ecję pracowników naukowych PRL, nie założono mu drugiej teczki, a publikowane dokumenty pochodzą z lat 60-tych.

– k. 25 Raport o wyniku rozmowy z Władysławem Findeisenem do naczelnika Wydz. VII Dep. II MSW ppłka Grubera, Warszawa 2.06.1960 r.

Po uprzednim telefonicznym uzgodnieniu czasu i miejsca spotkania (tel. 21-12-21 wew. 397) o godz. 1430 dn. 31/V rozpocząłem rozmowę z w/w w kawiarni „Stylowa”, której przebieg był następujący.

Zaraz na wstępie „F” zapytał, czego sobie życzę, na co odrzekłem- pomocy. Na to odpowiedział on, że w związku z takim postawieniem sprawy znalazł się w sytuacji, iż chcąc nie chcąc nie może odmówić, ponieważ tego rodzaju pomoc jest konieczna, chociaż z racji poczucia obowiązku obywatelskiego, ale wszystko zależy od tego, czy będzie miał możliwość udzielenia tej pomocy. Wówczas przedstawiłem mu, iż mógłby udzielić tej pomocy poprzez informowanie o naukowcach i specjalistach z państw kapitalistycznych, a wiadomości o nich uzyskuje przecież przez sam fakt obcowania z nimi i nie powinno to sprawiać mu trudności. Z moją opinią na ten temat zgodził się i stwierdził, ze tego rodzaju pomoc chętnie udzieli, ale ma jedno zastrzeżenie. Gdy zapytałem, czy wynika z obawy, aby nasza znajomość nie przekształciła się w nazbyt systematyczną i nie utrudniło mu jego pracy, bo, jak wiem, i bez tego ma dużo pracy, odrzekł, że tego się nie obawia, ponieważ jego kontakty z interesującymi nas osobami są sporadyczne i okresowe, lecz życzy sobie, by nie czyniono żadnych prób wynagrodzenia go za udzieloną nam pomoc, gdyż on dostatecznie dużo zarabia, co wystarcza mu na potrzeby rodziny w zupełności.

W dalszej rozmowie powiedział, że w zasadzie u nas bardzo mało mogą skorzystać wywiady państw kapitalistycznych w dziedzinie nauki, ale niewątpliwie mogą dążyć do uzyskiwania od naszych naukowców jakichś fragmentarycznych informacji o osiągnięciach ZSRR, co w jakimś stopniu może być pomocne w określeniu osiągnięć i kierunków rozwojowych nauki tego kraju.

Gdy zapytałem go, na ile jest związany z Międzynarodową Federacją Automatyki i Kontroli odrzekł, że jest delegatem (członkiem) Komitetu Doradczego tej organizacji, który zajmuje się rozpatrywaniem spraw technicznych. Sama organizacja jako taka jest apolityczna, ale przy obecnym podziale świata na dwa obozy nie jest w stanie odizolować się od polityki. Przy tym jest ona jednak bardziej postępowa niż tego typu inne organizacje Międzynarodowe, ponieważ w skład jej władz wchodzi również przedstawiciel Chin Ludowych, który swego czasu nie otrzymał wizy do USA, gdzie odbyło się posiedzenie Komitetu Wykonawczego.

Z ramienia Polski delegatem (członkiem) Komitetu Wykonawczego IFAG jest prof. Nowacki z Instytutu Badań Energii Jądrowej cieszący się dużym autorytetem naukowym i osobistym na terenie tej organizacji, czego przykładem był chociażby fakt, iż był on mediatorem w sprawie przyjęcia NRD do tej organizacji i uwzględniono wówczas jego postulaty. [dopisek na marginesie- przekazać wyciąg do W. VI-go]

Praca Komitetów Wykonawczego i Doradczego rozpocznie się już w dniu 24/VI br., a Kongres w dniu 27/VI i będzie trwał do 7/VII br. włącznie. Organizacja ta zrzesza przedstawicieli 22 państw.

Na propozycję udzielenia pomocy podczas trwania Kongresu w Moskwie również chętnie się zgodził.

Zapytany o b. prof. Politechniki Warszawskiej – Brynka powiedział, że bliżej go nie znał, ale na podstawie wiadomości, jakie do niego dotarły wie, iż przed kilkoma laty odmówił powrotu do kraju raczej z pobudek natury osobistej i obecnie rzekomo przebywa w Kanadzie. [dopisek na marginesie- W. VI-ty]

W czasie rozmowy powiedział, że nie lubi atmosfery panującej w kawiarniach i mało kiedy w nich przebywa, wobec czego oświadczyłem, że w przyszłości będziemy spotykać się w mieszkaniu prywatnym mając na uwadze LK.

Myśli on kategoriami wybitnie racjonalnymi, a podczas rozmowy jest bardzo powściągliwy, opanowany i małomówny. Nie używa alkoholu i nie pali.

Jest jednostką wybitnie inteligentną.

W związku z przedstawioną sytuacją i z uwagi na to, iż „F” jest młodym, rokującym dużą nadzieję [sic] naukowcem-teoretykiem uważam za celowe utrzymywanie z nim kontaktu niezależnie od wyników … bliższym okresie i proszę o wyrażenie zgody na zarejestrowanie go w bazie kontaktów służbowych.

                                                               of. op. B. Serafin – kpt.

– k. 30 Charakterystyka kontaktu obywatelskiego ps. „Wiktor”, Warszawa 14.10.1961 r., Tajne szczególnego znaczenia

            Został pozyskany do współpracy 4.06.1960 r., a wyrażając zgodę na udzielanie pomocy stwierdził: w związku z postawioną mu propozycją znalazł się w sytuacji, że chcąc nie chcąc nie może odmówić, ponieważ tego rodzaju pomoc jest konieczna, chociaż tylko z jakiegoś poczucia obowiązku obywatelskiego i wobec tego zgadza się pomóc w miarę swoich możliwości.

            Jednak przy tym postawił dwa warunki:

            1 Będzie udzielał pomocy bezinteresownie i z tego tytułu nie chce mieć żadnych korzyści, a gdyby czyniono próby w tym kierunku odmówi pomocy

            2 Chce by spotkania odbywano w prywatnym mieszkaniu, ponieważ nie cierpi atmosfery lokali /kawiarnia/, nigdy w nich nie przebywa i nie chce zmienić dotychczasowego postępowania.

            Dotychczas udzielał ustnych informacji o naukowcach- cudzoziemcach znanych mu jako uczestników Konferencji organizowanych przez Międzynarodową Federację Automatyki /IFAC/ oraz na zapytanie udzielił bardzo wyczerpujących informacji o swoim zastępcy Gosiewskim, który był podejrzany o chęć pozostania za granicą, dokąd miał wyjechać na stypendium. Przy tym należy stwierdzić, że naprawdę wnikliwie i obiektywnie naświetlił sylwetkę i osobowość „G”, a z tego wynika, że jest spostrzegawczy i należycie ocenia ludzi, z jakimi ma styczność. Udzielając informacji czyni to z dużą odpowiedzialnością i z całkowitą szczerością.

            Jest wybitnie racjonalny, powściągliwy, opanowany i małomówny. Nie spożywa alkoholu i nie pali papierosów.

            Mimo młodego wieku cieszy się dużym uznaniem na terenie IFAC-u jako mający przed sobą duże perspektywy naukowe.

Z tej też przyczyny w przyszłości może stać się bardzo cenną jednostką dla naszego aparatu.

                                                                       of. op. B. Serafin – kpt.

[dopisek- Spotkania z „Wiktorem” odbywałem w LK krypt. „Magazyn” [parafa]

– Raport dot. nawiązania kontaktu z „Wiktorem”, Warszawa 18.08.1965 r., Tajne spec. Znaczenia, Egz. poj.

            Komunikuję, że w dniu 10 bm. Nawiązałem kontakt z „Wiktorem”, którym jest FINDEISEN Władysław /…/

2 Cel nawiązania kontaktu

            Kontakt z „Wiktorem” nawiązał w 1960 r. pracownik Dep. II MSW tow. Serafin w okresie Kongresu IFAC-u w Moskwie. Jednostka ta otrzymała od niego szereg informacji ogólnych odnośnie specjalistów zachodnich tj. prof. Olderbugera i dr. H. Chestnut’a z USA, prof. Oppelta i Ruppla z NRF, prof. Eckamana i Cuenod oraz innych. „Wiktor” podał także kilka charakterystyk młodych naukowców polskich, które wyrażały się dużą znajomością psychiki ludzkiej, trafnym określeniem i obiektywnością.

            Na tej podstawie w końcu ub. roku jednostka nasza przejęła materiały z KW. Podstawą do utrzymywania dalszych kontaktów z „Wiktorem” było to, że jest on jak gdyby centralną osobą, wokół której koncentrują się wszystkie problemy związane z rozwojem automatyzacji w kraju. Bierze udział w opiniowaniu planów rozwojowych tej gałęzi przemysłu i nauki. Ostatnio dość często uczestniczy jako ekspert w delegacjach zagranicznych, które omawiają zakupy licencji na środki automatyzacji w krajach zachodnich.

            Po drugie posiada dość szerokie kontakty wśród specjalistów automatyków na zachodzie tak z racji działalności w IFAC-u, jak i innych znajomości.

            Ostatnio czyni starania na wyjazd do USA na roczny staż naukowy w zakresie swojej specjalności.

            Na początku września br. „W” będzie gościł u siebie kilkunastu specjalistów automatyków, którzy przyjadą do Polski na posiedzenie Komisji Edukacyjnej IFAC-u.

            Wszystko to zadecydowało o potrzebie nawiązania kontaktów operacyjnych z „Wiktorem”.

3 Przebieg rozmowy

            Z „Wiktorem” umówiłem się telefonicznie. Przyjął mnie jednak jak gdyby z pewną rezerwą i dość służbowo. Po wysłuchaniu moich dezyderatów oświadczył: „Rozumiem panów wysiłek i w miarę moich możliwości służę pomocą, ale nie potrafię prowadzić wywiadu w pojęciu klasycznym”.

Krótko mówiąc swoją rolę ogranicza do udzielania informacji ogólnych z dziedziny automatyki tj.:

– wstępna ocena uzyskiwanych przez nas materiałów,

– dane o kierunkach rozwojowych tej gałęzi wiedzy,

– dane o firmach.

            Po moim wyjaśnieniu zgodził się także na przekazywanie charakterystyk specjalistów zachodnich, z którymi będzie miał możliwość zapoznawania się.

            Po takim postawieniu sprawy przez „Wiktora” uważałem za niecelowe jego dalsze przekonywanie. Przy tym brałem pod uwagę pozycję „Wiktora” w kraju, która raczej nie pozwala na jego głębsze wykorzystywanie operacyjne.

Nie wykluczonym jest, że po dłuższym okresie czasu „Wiktor” może zmienić swoje stanowisko, gdy bliżej zapozna się z naszą pracą.

            Podane w dokumentach cechy osobiste „W” w pełni potwierdza je moja obserwacja z rozmowy. „W” jest osobnikiem małomównym. Każde wypowiedziane słowo jest dość uważnie analizowane. Wypowiada się zwięźle i treściwie. Posiada maniery wytrawnego dyplomaty z dozą zarozumiałości. Sylwetka przeciętna, młodzieńcza i niczym nie wyróżniająca się. Nosi okulary. Nie pali. Bardzo starannie ubrany.

            Dla utrzymywania kontaktów uzgodniliśmy łączność telefoniczną. Nie protestował, aby spotkania odbywały się w LK. Nie lubi kawiarni.

            Innych spostrzeżeń chwilowo nie zauważyłem.

4 Kierunek wykorzystania „Wiktora”

            Biorąc pod uwagę przebieg rozmowy z kandydatem proponuję następujący kierunek jego wykorzystania:

– Otrzymywanie naprowadzeni na osoby nas i KW interesujące

– Uzyskiwanie informacji produkcyjno-personalnych z obiektów naszego zainteresowania

– Zaciąganie opinii fachowych z dziedziny automatyki

– Organizowanie przykrycia dla celów operacyjnych

– Typowanie osób dla ewent. przerzutu na rozpracowywane obiekty

– Obsługa kongresów i konferencji naukowych, którymi będziemy zainteresowani.

Spotkania odbywać w zależności od potrzeb.

5 Wnioski

Kontakt z „Wiktorem” można by utrzymywać bez konieczności rejestracji sprawy, jednak biorąc pod uwagę jego dość systematyczną styczność z obcokrajowcami- należy zabezpieczyć się przed rejestracją ze strony innej jednostki naszej służby.

Łączność jednoosobowa może także przyczynić się do jego bliższego związania z nami.

            W związku z tym proponuję sprawę „Wiktora” zarejestrować w kategorii Kontaktów Informacyjnych.

            Proszę o decyzję w tej sprawie.

                                                                       Inspektor Wydziału VII Dep. I MSW

                                                                               Gromotowicz – mjr

1 egz. AK/1228

[dopisek nieczytelny]

– k. 41 Raport dot. spotkania z kontaktem informacyjnym ps. „Vikers”, Warszawa 27.11.1965 r., Tajne, Egz. poj.

            Komunikuję, że w dniu 23 bm. odbyłem spotkanie z „Vikersem”, który przekazał następujące informacje:

1 W miesiącu wrześniu br. przebywał w Polsce prof. Oppelt z Politechniki w Darmstad, który jest kierownikiem Katedry Automatyki. Jego wizyta w naszym kraju była związana z uczestnictwem w posiedzeniu Komitetu Edukacyjnego IFAC, któremu przewodniczył inf. „Vikers” charakteryzuje prof. „O” dość pozytywnie. Chętnie przyjmie na staż naukowy naszych specjalistów. Jednak zdaniem inf. w/w nie ma powiązania z przemysłem NRF.

            Ze względu na podeszły wiek prof. „O” nie widzę celowości jego rozpracowywania.

2 W tymże okresie był w Polsce /w tym samym celu/ prof. Lagass z Francji, o którym pisał „Biernacki”. Zdaniem „Vikersa”- prof. „L” reprezentuje sobą naukowca o dużych perspektywach. Utrzymuje on bliskie kontakty z „Dalmerem”. „L” jest kierownikiem laboratorium elektrotechnicznego na Uniwersytecie w Tuluzie.

Inf. twierdzi, że ośrodek ten aktualnie jest ściśle związany z francuską techniką rakietową.

„L” współpracuje z „Dalmerem” w zakresie stabilności układów nieliniowych. Charakterystycznym jest to, że „Dalmer” jest raczej teoretykiem, natomiast prof. „L” bardziej specjalizuje się w zastosowaniach.

3 Inż. S. Carlisle lat ok. 60 z Anglii, także uczestniczył w w/w posiedzeniu Komitetu. Ma mieć rzekomo dużą pozycję w przemyśle stalowym na terenie Anglii. Jest on członkiem Narodowego Komitetu Automatyzacji w Sekcji Szkoleniowej. Stąd jego zainteresowania IFAC-iem. Poza tym pracuje w jakiejś firmie stalowniczej. Informator ocenia go jako nadzwyczaj rozsądnego i b. życzliwego w stosunku do Polski. Posiada bogate doświadczenie w organizacji przemysłu i szkolenia zawodowego. Pochodzi z wysokich sfer burżuazji angielskiej. Jest członkiem klubu ekskluzywnego oraz posiada wysokie odznaczenia państwowe.

            Z Polski wyjechał do Genewy na posiedzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, gdzie musiał wygłosić referat na temat kształcenia kadr w przemyśle stalowym.

            Ma reprezentować pogląd, że „Interes jest interes, a nie ambicje narodowe”.

4 W połowie bm. „Vikers” wyjeżdżał do Anglii na posiedzenie Prezydium IFAC-u, które omawiało przygotowanie Kongresu IFAC-u /Londyn, czerwiec 1966/. Przy tej okazji informator odwiedził firmę „Cyklon”, gdzie zapoznał się z doświadczeniami prowadzonymi przez firmę w zakresie wykorzystania oferowanej Polsce m.c.- do sterowania procesami przemysłowymi.

Eksperymenty te firma prowadzi w ośrodku rządowym, położonym w pobliżu Londynu. Oprowadzający „Vikersa” inż. /nazwiska nie pamięta/ z firmy „Cyklon” miał powiedzieć informatorowi, że tylko ta firma faworyzuje handel z krajami socjalistycznymi, a którego jednak nie ma większych korzyści.

Wg jego słów- dzieje się to dlatego, że „dwaj wysoko postawieni przedstawiciele firmy pochodzą ze Wschodu”. Wymienił tu nazwisko „Ramzesa” i dyr. Rossa /do ostatniego nie jest pewny/. „Vikers” spotkał tam także „Ramzesa”, od którego dowiedział się, że firma „Cyklon” zakupiła ostatnio w USA licencję na technologię i urządzenia do produkcji obwodów scalonych. Koszt tej licencji ma wynosić ok. 1 mln £.

Rozpoczęto już także budowę fabryki na te elementy /lokalizacja chwilowo nieznana/.

O „Ramzesie” informator powiedział: jest to Polak z pochodzenia, który znalazł się w Anglii po wojnie, gdzie także ukończył studia wyższe. Posiada b. dobrą znajomość techniki cyfrowej. Często bywa na różnych konferencjach międzynarodowych. Sądzi, że karierę /bliżej nieznaną informatorowi/ w firmie zrobił dzięki sukcesom handlowym na naszych rynkach. Jest b. życzliwy dla Polski, ale nie ma wpływu na wysokość cen oferowanych urządzeń.

5 Z danych literatury wynika, że firma IBM poważnie zaangażowała się w problemy m. c. do sterowania procesami produkcyjnymi. W tym celu zorganizowała ośrodek doświadczalny mieszczący się w Kalifornii. Na ten cel przeznaczyła rzekomo kwotę wynoszącą ok. 50 mil. $ /wydaje mi się, że suma ta jest zbyt przesadzona/.

            Natomiast firma ICI zakupiła 6 m. c. produkcji firmy Ferrantiego, które zainstalowała do procesów chemicznych. Jak dotychczas nic nie podaje o wynikach pracy tych instalacji.

6 Na zakończenie spotkania „Vikers” poruszył sprawę wyjazdów służbowych za granicę, stwierdzając, że nasze delegacje są zbyt ograniczone i w wielu wypadkach nie pozwalają na bliższe zapoznawanie się z technicznymi osiągnięciami Zachodu. Zdaniem informatora każdy taki wyjazd winien być przygotowywany z punktu widzenia nie tylko jednego resortu, ale kilku. To może dać znaczne korzyści przy niezbyt dużym dofinansowywaniu.

7 Uwagi ogólne

– Informator b. chętnie dzielił się uwagami i informacjami, które są mu dostępne.

– Zbyt krótki okres współpracy nie pozwala na szerszą charakterystykę „Vikersa”, ale wydaje się, że będzie to dość wartościowe źródło.

– Chwilowo odczuwa się pewną wstrzemięźliwość w ujawnianiu swoich kontaktów, ale tych, co podaje, charakteryzuje wnikliwie.

– Następne spotkanie uzgodniono na LK – propozycję tę informator przyjął chętnie.

8 W n i o s k i

– Informację odnośnie prof. „L” wykorzystać do sprawy „Dalmera”.

– Zastanowić się nad możliwością uzyskania przez „Ramzesa” materiałów na temat technologii obwodów scalonych. Sprawę tę omówić z Kierownictwem Wydziału.

– Zasygnalizować Kierownictwu ewent. wykorzystanie sugestii „Vikersa” w sprawie wyjazdów zagranicznych.

                                                           Inspektor Wydziału VII Dep. I MSW

                                                                        Gromotowicz – mjr

1 egz. AK/2042

– k. 45 Raport dot. rozmowy z kontaktem informacyjnym ps. Vikers, Warszawa 16.09.1966 r., Tajne, Egz. poj.

            Komunikuję, że w dniu 12 bm. odbyłem spotkanie z „Vikersem” dla omówienia sprawy jego wyjazdu do USA na staż naukowy.

Informator wyjeżdża w końcu m-ca października br. na okres 9-ciu miesięcy i będzie przebywał w Case Institut of Technologie, który znajduje się w Cleveland.

„V” będzie współpracował z prof. Lefkowitzem nad zagadnieniami sterowania złożonymi systemami.

            Osobiście wydaje mi się, że wyjazd ten związany jest z celem zarobkowym /1000$ miesięcznie/. Przyznał się do tego sam informator.

            Realizację spraw o charakterze wywiadowczym „V” przyjął bez entuzjazmu motywując, że nie będzie miał dostępu do problemów produkcyjnych a czysto teoretycznych, które są jawne i będzie mógł je przesyłać drogą oficjalną.

            Na ewent. kontakt w Nowym Jorku nie wyraził zgody, twierdząc, że jest to daleko i nie ma zamiaru być w tym mieście /ok. 400 mil/.

            W tej sytuacji nie widziałem celowości ujawniać przed „V” innych zagadnień interesujących nas na tym terenie. Ogólnie „V” oświadczył, że ciekawsze rzeczy będzie przesyłał nam na adres Politechniki Warszawskiej, a resztę będzie zbierał i zabierze ze sobą wracając do kraju.

            Obiecał zebrać możliwie wyczerpujące informacje na temat zakresu badań naukowych prowadzonych przez w/w Instytut.

            Odniosłem wrażenie, że po tym wyjeździe nie należy spodziewać się istotnych efektów wywiadowczych. Przy okazji tego spotkania „V” podał krótką charakterystykę dr. „Ch” z GE, którym interesował się tow. Lecyk.

Między innymi stwierdził, że:

– fig. ma ok. 40 lat, z zawodu inż. elektryk, specjalność automatyka.

Posiada w tej dziedzinie duże doświadczenie. Inteligentny i przystępny w rozmowie. Lubi wypić. W kwietniu br. otrzymał tytuł honoris causa. Od początku związany jest z organizacją IFAC. Był przewodniczącym Krajowego Komitetu Automatyki w USA. Często uczestniczy w różnych konferencjach naukowych w kraju i za granicą. Ocenia się go jako pioniera w zastosowaniu nowych teorii do praktyki /szczególnie automatyzacja/. W firmie pracuje w dziale postępu technicznego. Człowiek prostolinijny, umiejący współżyć z ludźmi. Trzeźwo patrzy na współczesny świat, żadnej filozofii nie neguje. Uważa, że są to sprawy osobiste – „każdy ma prawo żyć na swój sposób”.

            Na zakończenie spotkania „V” przekazał sprawozdanie z pobytu w firmie Elliott /w załączeniu/.

W n i o s k i:

– Założyć inwigilację korespondencji na „Vikersa” z USA.

– Informację w sprawie „Ch” przekazać tow. Przychodniowi.

– Sprawozdanie z Elliotta wykorzystać we własnym zakresie.

                                                                       Inspektor Wydziału VII Dep. I MSW

                                                                                         Gromotowicz – mjr

1 egz. AK/1691

– k. 49 Postanowienie o zakończeniu i przekazaniu sprawy do Biura „C”, Warszawa 5.07.1968 r., Tajne spec. znaczenia

/…/ „Vikers” niechętnie ustosunkowywał się do współpracy z nami i przekazywane przez niego informacje nie miały istotnego znaczenia /…/