Gmyz, Marosz- kto jeszcze zna się na wszystkim i popłacze nad IPN

Wartość publikacji Cezarego Gmyza opisywałem kilkakrotnie. Mogę je podsumować tak, że dziennikarz nie potrafił niczego się nauczyć od ipeeniarzy. Dlatego we wszystkich publikacjach trzymał ich stronę. Okazuje się dzisiaj, że znalazł naśladowców, tą samą drogą podąża p. Marosz z „GP”. Dzisiaj oburzył się na uniewinnienie „trucicieli” Anny Walentynowicz; cytuje zapowiedzi apelacji Naczelnika z Oddziału. Nic z tego nie wyniknie, wiedza dziennikarza o problemach polskiego prawa i polskich sądów budzi politowanie.

Problem trucicieli z SB znany jest w pionie prokuratorskim IPN co najmniej od 2006 r., kiedy przesłuchano Naczelnika Wydziału „trucizn”. W jego teczce osobowej bez żenady opisywano przygotowanie wielu substancji do wykorzystania w kombinacjach operacyjnych SB. Chodziło o podawanie psychotropów, aby zmusić figuranta do konkretnych działań, uśpić i przeszukać mieszkanie, nadwyrężyć zdrowie.

Naczelnik G. został przesłuchany tylko jako świadek! Ze sprawą zapoznałem się w 2012 r. i dowiedziałem się, że nikomu w tych sprawach nie postawiono zarzutów. Dowodzi to tego, że prawdziwi truciciele nie są i nie będą ścigani przez pion śledczy IPN.

Polecam publikację sprzed wielu lat pt. „Mengele z Rakowieckiej”.

 

Reklamy

Bogdan Kałężny, czyli wyślij kartkę rewolucjoniście

Drodzy Czytelnicy i Czytelniczki,

Przypuszczam, że Państwa dzieci w wieku szkolnym również są gwałcone w szkole akcją BohaterOn. Dla niekorzystających z Programu 500+ w skrócie podam, że przychodzi dziecko do szkoły po wakacjach, a na niego czeka aktywistka polityki historycznej i nakazuje wybrać sobie adresata darmowej laurki. Wyboru należy dokonać z biogramów zamieszczonych na stronie 1944.pl

Ja dokonałem wyboru postaci spośród szlachetnych Powstańców i jest nim Bogdan Kałężny. Jeśli Państwa dzieci nie mogły wybrać nikogo (nadmiar urodzaju), gorąco polecam tę kandydaturę. Prawdą jednak jest, że wyboru tego dokonałem z przesłanek innych niż wspomniana aktywistka, bowiem w laurce należy wspomnieć o wsparciu przez por. Kałężnego rewolucji komunistycznej w Austrii.

Jak wynika z zapisów ewidencyjnych Służby Bezpieczeństwa Bogdan Kałężny poświęcił służbom specjalnym PRL kilkanaście lat swojego życia (a Armii Krajowej 2 lata). Wszystkie teczki archiwalne por. Kałężnego zniszczono w 1980 r. Zachowały się zapisy w inwentarzu MSW o nadanych pseudonimach „Jerzy” i „Kowal II”. O ewentualnej współpracy może świadczyć jedyna zachowana karta osobowa:

– data urodzenia zgodna ze stroną 1944.pl,

– zawód elektrotechnik,

– zatrudnienie referent w CRZZ,

– data rejestracji 23.04.1948 r.,

– jednostka Sekcja I Wydziału III Departamentu II,

– nr rej. 2249,

– kategoria informator

– pseudonim „Jerzy”

– werbunek na zasadach lojalności przez Kierownika Sekcji kpt. Jana Hajdukiewicza

– do sprawy „kadrowa agentura niemiecka”.

Tyle jeśli chodzi o kwerendę IPN, ze swojej strony mogę dodać fragment sprawozdania o pracy rezydentury dot. Ww.:

  K O W A L  II  

ad 1 Werbowany przez Dep. I MBP /ppłk Konar/. W początku 1949 roku decyzją gen. Romkowskiego przekazany do Dep. VII

ad 2 Dawał następujące materiały:

raporty dotyczące wywiadu francuskiego w Innsbrucku,

o agencie wyw. amer. Ryżewskim,

o swoich kontaktach na terenie Austrii,

informacja o f-mie „Schicht” w Wiedniu,

informacja o Polskiej Delegaturze Węglowej w Wiedniu /inż. Klimek/

oraz o swoich prywatnych znajomych na terenie Austrii.

Pomimo pozornej aktywności agenta rezultaty jego pracy są zerowe. Nie dokonał nic po linii postawionych mu zadań. Pisał nam o różnych swoich znajomych, bez naszego w tym kierunku polecenia. Wiarygodność jego informacji stoi pod znakiem zapytania.

ad 3 Kosztował nas 100 dolarów plus 25.000 zł

ad 4 Zadanie: emigracja polska w Austrii

ad 5 Osobnik zupełnie niepewny. Spekulant. Współpracował kiedyś rzekomo za zgodą swoich uprzednich zwierzchników z Amerykanami. Prawdopodobnie udzielał lub jeszcze udziela informacji Francuzom. Sam fakt, że przez niecałe dwa lata był 14 razy w Polsce, świadczy o tym, że prawdopodobnie kursuje on jak regularny kurier.

ad 6 Prawdopodobnie dwójniak. Niedający nam nic konkretnego. Element dla nas niepożądany.

ad 7 Z uwagi na nieprzydatność należy raczej ściągnąć do kraju.

Rafał Krawczyk- do odznaczenia wystąp

Uczelnia Łazarskiego uruchomiła Wydział Lekarski, co cieszy. Jednak kontakty z mediami niszowymi pozostawiają wiele do życzenia. Za sprawstwem pracownicy tej Uczelni poniższy tekst będzie dla jego bohatera zaskoczeniem. Obiecałem tej Pani, że wymienię ją z imienia i nazwiska- chodzi o Annę Drzewiecką, która odmówiła skontaktowania mnie z prof. Krawczykiem, jeśli nie podam dokładnego tematu i miejsca publikacji. Innymi słowy „Halinka z dziekanatu” zażyczyła sobie wiedzieć jako pierwsza o domniemanej agenturalnej przeszłości Ww.

– k. 8

Źródło: „Piotr”                                                    Warszawa, dnia 17.IV.1969 r.

Przyjął: Stefanek

                                                                                                     T a j n e

D O N I E S I E N I E

Z osobą Rafała Krawczyka spotkałem się w roku 1967. Prowadził wtedy na terenie Paxu działalność wśród młodzieży paxowskiej. Zajmował się m.in. prowadzeniem „Koła Forum”, jest to otwarty klub dyskusyjny dla wszystkich chętnych zainteresowanych działalnością polityczną.

Dla PAX-u instytucja ta jest bardzo korzystna, a to z następujących względów- po pierwsze, jest ona szkołą politycznej dyskusji dla paxowskiego narybku młodzieżowego, po drugie służy orientacji działaczy paxowskich w aktualnych poglądach środowisk młodzieżowych w Warszawie, a zwłaszcza środowiska studenckiego.

Wtedy, to jest w 1967 r., a i później w 1968 roku do marca, Koło „Forum” było ożywionym polem walki ideologicznej toczonej z jednej strony przez Michnika, Szlajfera i spółkę, a młodzieżowymi działaczami PAX-u. Rafał Krawczyk usiłował lawirować /zresztą chyba z powodzeniem/ między tymi nurtami. Natomiast w okresie wydarzeń marcowych Rafał Krawczyk i jego grupa przeszli otwarcie na pozycje komandosów.

Od znajomych kolegów pochodzenia żydowskiego słyszałem, że Rafał Krawczyk i kilku jego kolegów są Żydami. Reakcją PAX-u na takie stanowisko Rafała and company było wykluczenie ich z Pax-u i reorganizacja środowiska młodzieżowego. Rafał Krawczyk znalazł się wtedy w pewnej próżni.

Na początku roku akademickiego 1968/69 w październiku 1968 r. podjął próbę nawiązania kontaktów z ambasadą czechosłowacką. Rezultatem jego starań było stworzenie przy Ośrodku Kultury Czechosłowackiej klubu dyskusyjnego.

Działalność tego klubu to spotkania z działaczami czechosłowackimi, dyskusje itp. Oczywiście jest to moim zdaniem pewnego rodzaju kamufla. W tymże klubie grupują się niedobitki komandosów ostatnich rzutów.

Rafał Krawczyk usiłuje skupić wokół siebie grupę nowych ludzi, którzy w marcu działali zza kulis /oczywiście po stronie komandosów/ lub których nie zdemaskowano jeszcze jako jawnych komandosów.

Między innymi i mnie zaproponował współpracę. Jego propozycja dotyczyła zajęcia działalnością organizatorską w klubie. Zrekonstruowaniem list adresów, które posiadał w „Kole Forum”, wysyłając zaproszenia na kolejne dyskusje.

W trakcie rozmowy z Rafałem otrzymałem telefon domowy, rozmowa zakończyła się zawarciem porozumienia co do mojej wspólnej działalności z Rafałem.

Rafał Krawczyk, tel. 1/…/.

                                                                                       „Piotr”

Uwagi:

Doniesienie dotyczy studenta Wydziału Prawa Rafała Krawczyka. Krawczyk działał aktywnie w Paxie, gdzie prowadził klub dyskusyjny. Obecnie zajmuje się działalnością organizacyjną w Czechosłowackim Ośrodku Kultury. Zdaniem „Piotra” jest sympatykiem „komandosów”, pragnie skupić wokół siebie ludzi z ich kręgu.

Zadania:

Nadal utrzymywać kontakt z Krawczykiem, wyrazić zgodę na swoja pomoc w O.K.Cz., ustalić, jaka aktualna działalność prowadzona jest w Klubie, jego skład osobowy.

Przedsięwzięcia:

Osobą Krawczyka zainteresować się operacyjnie, dokonać wstępnych opracowań i ustaleń.

Termin następnego spotkania w dniu 23.IV.1969 r.

Odb. w 3 egz.                                                             Inspektor Wydziału III

Druk. SB/Opr.ZS/IVa

Nr masz. 755/69                                                          /-/ Zb. STEFANEK

– k. 31 Notatka służbowa, Warszawa 9.05.1973 r., Tajne

[dekretacja- Proszę sprawdzić tę informację (ogłoszenie). Ustalić nazwiska Starostów i przystąpić do opracowania kandydata. 10.V.73 KBorowski]

Sekretarz KU PZPR UW tow. Kruszewski poinformował, że na IV roku Instytutu nauk Ekonomicznych UW po wykładzie zostały przeprowadzone wybory starosty roku, który miał zostać delegatem IV roku do samorządu. Został nim Jacek Strzemieczny. Pod koniec miesiąca kwietnia br. odbyło się zebranie otwarte RW SZSP w w/w Instytucie, na zebraniu obecni byli z ramienia RU SZSP Widera i Piątek, po formalnym zakończeniu zebrania, kiedy przedstawiciele RU SZSP wyszli, a ze studentami został I Sekretarz COP INE Rafał Krawczyk, zebrani studenci zaczęli rozmawiać z nim na temat samorządu. R. Krawczyk wyraził zgodę na powołanie samorządu. W związku z powyższym KU PZPR postanowił, że należy przeprowadzić wybory starostów poszczególnych lat, uczynić z nich grupę 10 osób (po dwie osoby z każdego roku, po jednej osobie z sekcji), czyni starania, aby starostowie byli członkami SZSP. Podporządkować ich SZSP. Ponadto uzyskałem dane, że w INE ma wisieć kartka papieru wskazująca na potrzebę istnienia samorządu grupującego starostów, nadrzędnego nad SZSP.

                                                                               Inspektor Wydziału III

                                                                             ppor. Stefanek Zbigniew

– k. 34 Notatka służbowa, Warszawa 12.11.1973 r., Tajne

W dniu dzisiejszym otrzymałem telefon z Wydziału V Dep. I MSW od tow. Guzika, który prosił o niestawianie sprzeciwu w przedmiocie wydania paszportu wielokrotnego Rafałowi Krawczykowi. Nie potrafił uzasadnić, dlaczego jest w tym [sic] zainteresowany. W związku z powyższym zapytałem, czy w takim razie nie są zainteresowani przesłaniem im materiałów do dalszego prowadzenia, na co nie otrzymałem twierdzącej odpowiedzi.

                                                                                Inspektor Wydziału III

                                                                             ppor. Stefanek Zbigniew

– k. 37 Szyfrogram

Tajne

nr 182

14.01.74 r godz. 14.40

l dz nda 0167/6363/74

naczelnik wydziału 5-go departamentu 1-go msw

w odpowiedzi na pismo l dz – ocn 03220/73 z dn 28.12.73 r dotycz. rafała krawczyka (rafała krawczyka) informuję, wymieniony przed swoim ostatnim wyjazdem do szwecji pełnił funkcję 1-go sekretarza oop w instytucie nauk ekonomicznych uniwersytetu warszawskiego. Z funkcji tej wywiązał się dobrze, był operatywny i pełen zaangażowania. w niektórych kręgach naukowych instytutu nauk ekonomicznych uważano, ze aktualne zachowanie krawczyka wynikało z przyczyn czysto koniunkturalnych. przed wyjazdem do szwecji utrzymywał kontakt korespondencyjny z natanem tenenbaumem (natanem tenenbaumem) członkiem tzw. grupy komandosów, który wyemigrował do izraela po wydarzeniach marcowych w 1968 roku. aktualnie nie posiadamy danych świadczących o prowadzeniu przez w/w szkodliwej działalności politycznej i utrzymywania kontaktow z osobami przebywającymi za granicą. zarzuty zawarte w materiałach sprawy krypt. „pax” nie znajdują odbicia w jego bieżącej działalności.

z-ca n-ka wydz. 3-go komendy stołecznej mo

w warszawie mjr k. borowski

zaszyfrował kurman 14.01.74 r godz. 15.50

rozszyfrował ++ryza++

– k. 38 Notatka służbowa, Warszawa 10…1974 r., Tajne

W dniu dzisiejszym rozmawiałem telefonicznie z Inspektorem Dep. I MSW, który zainteresowany jest sprawą Rafała Krawczyka. W/w Inspektor sugerował niestawianie przez nas przeszkód odnośnie podróży zagranicznych naszego figuranta. W związku z powyższym zasugerowałem przesłanie Dep. I materiałów do. R. K. W odpowiedzi wynikało [sic], że Dep. I wykorzystuje operacyjnie naszego figuranta, z naszych materiałów sporządzono fotokopie. Mnie natomiast oświadczono, że materiały należy złożyć w naszym archiwum.

                                                                                   Inspektor Wydziału III

                                                                                  ppor. Stefanek Zbigniew

– Postanowienie o zniszczeniu akt sprawy czynnej Dep. I MSW, Warszawa 11.12.1989 r.

Ja, kpt. Tomasz MYKOWSKI, st. insp. Wydziału II Dep. I rozpatrzywszy materiały rozpracowania operacyjnego „MALIK” nr 17140 dot. KRAWCZYK Rafał, s. Edwarda, ur. 28 stycznia 1943 r. w Warszawie

stwierdziłem, że ”MALIK” pozostawał w operacyjnym kontakcie z naszą służbą od 1974 roku /z przerwą w latach 1981- 1984/.

Wykorzystywany był w zakresie rozpracowania obiektów naszego zainteresowania.

Kontakt z „M” przerwano z uwagi na znaczne ograniczenie możliwości wywiadowczych źródła.

Posiadane materiały nie przedstawiają wartości operacyjnej.

Wnoszę o zniszczenie w całości akt sprawy czynnej Nr 17140

kryptonim „MALIK”

Zgadzam się z wnioskiem

NACZELNIK WYDZIAŁU II kpt. T. MYKOWSKI [parafa]

[parafa]

1 tom

Za kadencji Lecha Kaczyńskiego prof. Krawczyk zostałby nawet odznaczony. Dlaczego do tego nie doszło, doprawdy nie wiem.

Cdn