Bogdan Kopański- nasz profesor w Malezji

W ramach cyklu poświęconego Sewerynowi Blumsztajnowi przytaczam dzisiaj korespondencję, jaką wysłałem do prof. Kopańskiego pod adres: <ataullah@iium.edu.my>

i Państwa również zachęcam do pisania pod ten adres, ponieważ Ww. jest „właścicielem” bardzo ciekawego biogramu na Wikipedii. W miarę swoich skromnych możliwości próbowałem biogram wzbogacić, jednak nie poszczęściło mi się i odpowiedzi od pracownika malezyjskiej nauki nie otrzymałem. Może Państwo się to uda.

Szanowny Panie Profesorze,

Jestem blogerem i publikuję dokumentację komunistycznych służb specjalnych. Adres bloga to lustratorpolski.wordpress.com

Ze zdumieniem przeczytałem Pański biogram na Wikipedii. Owszem, podano mnóstwo szczegółów z Pańskiego życia, jednak w konfrontacji z dokumentacją archiwalną okazuje się, że nie podano tam całej prawdy.

Wg dokumentacji Służby Bezpieczeństwa po okresie prowadzenia na Pana kwestionariusza ewidencyjnego krypt. „Słowianin” w latach 1969- 1972, zmieniono kategorię Pańskiej rejestracji na tajnego współpracownika ps. „Bagdad” i współpraca miałaby miejsce w latach 1972- 1979. Odnośnie Uniwersytetu Śląskiego- pracował Pan na Wydziale Nauk Społecznych i należał Pan do PZPR, co również ma swoją wymowę.

Według zapisu w inwentarzu archiwalnym „dorobił się” Pan aż dwóch teczek pracy, co moim zdaniem świadczy o intensywności współpracy. Niestety, Pańskie teczki zniszczono w 1988 r.

Można jednak ustalić zakres Pana „pracy” z zachowanych teczek osób represjonowanych. Wg publikacji Tomasza Szymborskiego o działaniach SB na Uniwersytecie Śląskim tajny współpracownik ps. „Bagdad” donosił na Antoniego Barciaka oraz do Sprawy Operacyjnego Rozpracowania krypt. „Kolportaż” z figurantem Leonardem Neugerem.

Ja sam odnalazłem dokument o Pańskich „występach gościnnych” w Warszawie. Przyjeżdżał Pan tu do Kloca podając się za opozycjonistę i konspiratora, a zdobyte informacje przekazywał mjr. B. Pogodzińskiemu i kpt. A. Chmielewskiemu. W tym drugim należy się domyślać Aleksandra Chmielewskiego kier. Sekcji IV Wydz. III w Katowicach, ale ten pierwszy w ogóle w Katalogu IPN nie figuruje.

O ewentualne stanowisko bądź swoją wersję wydarzeń np. że nie jest Pan wcale synem Brunona proszę do przesłanie pod niniejszy adres poczty elektronicznej do połowy lipca br., bo wtedy planuję publikację o Panu.

Marek Mądrzak

Reklamy

Jerzy Sarosiek- dobrze wiedzieć za co honorują w Białymstoku i w Sokółce

Zastanawiam się, czy władze gminy Sokółka wiedzą, komu i za co nadają honorowe obywatelstwo. W kolekcji mają już tw „Głodzia”, a w kwietniu zastanawiali się nad kandydaturą Jerzego Sarosieka. Konstatuję, że podstawą do procedowania honorowego obywatelstwa są materiały Służby Bezpieczeństwa. Podobnie wynika z faktu nadania Sarosiekowi doctoratu hc przez białostockich medyków.

Sarosiek od lat siedzi w USA, nadal jest bardzo zajęty działalnością zawodową. Przypuszczam, że dlatego nie odpowiedział na mój list, w którym przedstawiłem ustalenia dot. innej strony jego wieloletniej kariery:

Szanowny Panie Profesorze,

Jestem blogerem i publikuję dokumentację komunistycznych służb specjalnych. Adres bloga to lustratorpolski.wordpress.com

W Pana przypadku teczkę (teczki) zniszczono. Mimo to- na podstawie ewidencji- można ustalić, że w 1963 r. został Pan zarejestrowany przez białostocką (Sokółka) SB jako tajny współpracownik ps. „Grot”. Rok później został Pan przekazany do prowadzenia Wydz. III KWMO w Białymstoku, w którym prowadzono Sprawę obiektową krypt. „Pałac” na Akademię Medyczną w Białymstoku.

W 1986 r. został Pan przejęty przez Wydz. II Dep. I MSW- wywiad SB, w którym nadano Panu kategorię „kontaktu operacyjnego”, czyli odpowiednik tw w kraju. Sprawę Pańską prowadzono do początku 1990 r.

Czy zechciałby się Pan podzielić z moimi Czytelnikami na kogo Pan donosił w latach 1964- 1984?

Marek Mądrzak

Wyciąg z teczki ks. Głodzia

Wg oficjalnych wyników kwerendy osobowej bpa Głodzia dotyczyły dwie teczki, z których zachował się jeden dokument o szkolnej konspiracji. Pomijam tu problematykę, że teczek o Bpie było pięć, bo to wyniki mojej- nieoficjalnej kwerendy. Jednak dokument o początkach posługi kapłańskiej Głodzia jest jawny i ukrywany przez badaczami czy dziennikarzami. Pomagam zatem dotrzeć do prawdy o właściwej postawie politycznej Głodzia w LWP- tego od IPN Państwo nie dostaną!

– Notatka informacyjna dot. ks. Leszka Sławoja Głódzia, Białystok 23.10.1975 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

Dane dot. życiorysu:

     W/w wywodzi się z wielodzietnej rodziny chłopskiej. Po ukończeniu szkoły podstawowej w rodzinnej wsi kontynuował naukę w L.O. w Sokółce. Będąc w XI klasie został wydalony ze szkoły w związku z podjęciem przez niego wrogiej działalności. W r. 1963 wstąpił do WSD w Białymstoku, kontynuując jednocześnie naukę w L.O. dla Pracujących. Jako alumn w latach 1965- 67 odbywał zasadniczą służbę wojskową, a po jej ukończeniu kontynuował naukę w WSD. Po uzyskaniu święceń kapłańskich w 1970 r. został skierowany do pracy duszpasterskiej w parafii wiejskiej na stanowisko wikariusza. W roku 1972 przez kurię białostocką został skierowany do pracy duszpasterskiej wśród Polonii francuskiej. We Francji przebywał w okresie od 2.08.1972 r. do 2.09.1974 r., gdzie zaliczył jeden rok studiów w Instytucie Katolickim na Wydziale Prawa Kanonicznego w Paryżu. Podczas pobytu za granicą wyjeżdżał do Belgii, Izraela, Włoch, Grecji, RFN i USA. Po powrocie do kraju podjął studia na II roku KUL Wydz. Prawa Kanonicznego. Aktualnie jest na III roku studiów. W kraju zamieszkują: 2 siostry i 2 braci; za granicą /USA/: matka oraz 3 siostry.

Dane dot. osobowości:

     Typ umiarkowanego sangwinika. Bardzo zdolny, pracowity i ambitny. Reprezentuje wysoki poziom intelektualny. Potrafi w sposób prawidłowy formułować swoje myśli. Jest otwarty i bezpośredni w obcowaniu z innymi osobami, jednakże w stosunku do niektórych okazuje swoją wyższość i zarozumiałość. Świetny organizator, szczególnie na odcinku pracy z młodzieżą. Cechuje go dążność do przewodzenia. Posiada skłonności do prowadzenia świeckiego trybu życia /w przeszłości kontakty z kobietami, udział w zabawach, umiarkowane używanie alkoholu itp./. Fanatyzmu religijnego nie przejawia. Prezencja dobra. Interesuje się literaturą piękną i motoryzacją.

Postawa i działalność:

     Będąc uczniem XI kl. L.O. w Sokółce, pod wpływem niektórych kolegów, wziął udział we współorganizowaniu nielegalnej organizacji młodzieżowej /bez określonej nazwy/, której celem było przeciwstawienie się władzy ludowej. W jej ramach brał udział w sporządzaniu wrogiego plakatu oraz niszczeniu dekoracji 1-majowej /1963 r./. Za powyższą działalność wyrokiem Sądu Woj. w Białymstoku skazany na 1 rok więzienia z zawieszeniem na 5 lat /z art. 23 KK i art. 36 MKK/ oraz wydalony ze szkoły. W okresie późniejszym w postawie jego nastąpiła zasadnicza zmiana w kierunku pozytywnym, o czym świadczy opinia służbowa z wojska /popieranie wszystkich zobowiązań podejmowanych w kampanii, akceptowanie ustroju socjalistycznego, krytyczny stosunek do kard. Wyszyńskiego itp./ oraz zachowywana postawa jako kapłana i obywatela. Np. podczas pobytu za granicą krytykował stosunki panujące we Francji i USA oraz w sposób właściwy naświetlał stosunki między Państwem a Kościołem w Polsce. W tych sprawach reprezentuje stanowisko realistyczne. Wrogo z ambony nie występował. Aktywnie natomiast pracuje z młodzieżą, szczególnie pozaszkolną i studencką. Aktualnie pełni funkcję seniora konwiktu księży studentów KUL. Reprezentuje lojalny stosunek do PRL.

Kontakty:

     Przed wyjazdem za granicę utrzymywał dość ożywione kontakty, głównie z księżmi młodymi. Po powrocie do kraju, szczególnie mocno związał się z bpem H. Gulbinowiczem oraz ks. K. Wilczewskim. Każdą wolną chwilę spędza w ich towarzystwie, a przede wszystkim bpa H. Gulbinowicza. Jest też przez niego faworyzowany. Kontakty te przez księży określane są jednoznacznie. Na uwagę zasługuje fakt, że w/w zwierzają się wzajemnie nawet ze spraw, które winny stanowić tajemnicę.

Uwaga: W/w aktualnie pozostaje w opracowaniu Wydziału IV KWMO w Białymstoku w charakterze kandydata na t.w.

Wykonano w 2 egz.

Egz. Nr 1- W. I Dep. IV MSW                  [Z-ca NACZELNIKA WYDZIAŁU IV

Egz. Nr 2- a/a                                                            KWMO w Białymstoku

Opr. KK/ZN

Nr dz. masz. 690                                                     / kpt. mgr K. Kruszko /]

Tw „Leszek” promowany w IPN

Pozornie panuje w publicystyce sezon ogórkowy, lecz ofensywa „prawicowych” tajnych współpracowników trwa nawet teraz. Zwracam także uwagę na rzetelność polityki redakcyjnej tygodnika „wGłupocie”. W ostatnią sobotę podsumowano (pośrednio) pierwszy rok regencji Jarosława Szarka.

Na podsumowanie złożyły się dwa artykuły. Pierwszy „informował”, że tw „Leszek” (biskup) ujął się za kolegami generałami Jaruzelskim i Kiszczakiem. Autor „wGłupocie” nie zająknął się o tym, że tw „Leszek” (biskup) sprzedał Papieża za bilet lotniczy. Skoro autor płynie z prądem, to wie, że Szarek rozpoczął regencję od przyjęcia pierścionka od tw „Leszka”. Osoba duchowna rozdająca pierścionki- nie podlega dzikiej ani cywilizowanej lustracji.

Drugi artykuł tygodnika „wGłupocie” dotyczy sesji IPN poświęconej nazewnictwu warszawskich ulic. Wśród referentów- nie mylą się Państwo- tw „Leszek”, ale ten nie jest jeszcze biskupem. Dla równowagi z pierwszym- za drugim tw „Leszkiem” przemawia publicznie pracownik IPN, więc ten tw „Leszek” nie ma potrzeby występować z wnioskiem autolustracyjnym, aby oczyścić się z pomówienia o tajną i świadomą współpracę z SB. Ponadto zwykłemu obywatelowi nie mieści się w głowie, aby do występu na konferencji IPN zaproszono tajnego współpracownika. Po prostu nie znają działalności prof. Wątroby (zmarł) czy Wojewody Podkarpackiego za regencji Kurtyki.

Fenomeny obydwu tw „Leszków” tłumaczę sobie tak: pierwszy potrzebował jakiejkolwiek korporacji, aby popłynąć z prądem, czarni czy zieloni- w ogóle nie ma różnicy, dzisiaj łączy ideały służby Bogu, LWP i samemu sobie; przypadek drugiego „Leszka” jest bardziej skomplikowany- pracownik IPN, który go promował w latach 2007-2008 obecnie reprezentuje „nas” w Senacie, więc drugi pracownik IPN również musi mieć ambicje parlamentarne.

Jutro o innych dokonaniach IPN.

Sławomir Bołdok- wiele lat pracy w Desie

Niniejszą publikacją ropoczynam cykl poświęcony osobom, które „nie lubiły” Seweryna Blumsztajna. Mało kto wie, że Blumsztajn przez pewien czas pracował w „Desie”, a jeszcze mniej- w tym chyba sam zainteresowany, że na terenie „Desy”- w związku z jego zatrudnieniem podjęto rozległe działania operacyjne. Jednym ze sposobów osaczenia Blumsztajna był werbunek jego bezpośredniego przełożonego- bohatera tytułowego. Z jakim skutkiem, sami Państwo sprawdzą poniżej.

Podobno „Gazeta Wyborcza” zamierza ufundować pomoc psychologa dla SB-eków z obniżoną emeryturą. Jest to przykład dyskryminacji, uważam, że także osobowe źródła informacji powinny otrzymać taką pomoc na koszt „Wyborczej”, a sam Sławomir Bołdok bezpośrednio od Seweryna Blumsztajna. Jest (było?) czym się dzielić, bowiem córka jednego z dziennikarzy bogactwem tatusia popisywała się wśród harcerzy.

                                                                                                      Warszawa 5.III.76

Oświadczenie

Ja Sławomir Bołdok oświadczam, że o fakcie podjęcia współpracy z Organami Bezpieczeństwa nie będę informował osób trzecich i zachowam go w ścisłej tajemnicy. Przy przekazywaniu informacji będę używał pseudonimu „Adam Sikorski”.

                                                                                          SBołdok

– k. 18 Notatka służbowa, Warszawa 3.05.1976 r., Tajne, Egz. poj.

W dniu 26.04.76 r. t.w. „Adam Sikorski” zwrócił się do mnie z prośbą o udzielenie mu pomocy przy anulowaniu mandatu karnego, którym został ukarany. Mandat ten w wysokości 500 zł został mu wręczony 25.04.76 za jazdę samochodem z nadmierną prędkością.

T.W. prośbę motywował tym, że aktualnie jest poważnie obciążony wydatkami w związku z wyjazdem za granicę. Wobec powyższego odebrałem od „A.S.” mandat obiecując mu, że postaram się tę sprawę załatwić.

                                                                                    Insp. Wydz. III

W załączeniu: mandat karny

kredytowy 693700                                            KURIATA

[dopisek- Tow. Kuriata

Uważam za błędne, że obiecuje się t.w. załatwienie takich spraw /naruszył przepisy drogowe i powinien ponieść konsekwencje. A jeśli potrąci człowieka, czy też będzie liczył na naszą interwencję?/. T.w. powinien uiścić mandat, a jeśli jest w trudnych warunkach finansowych, to można mu pomóc, ale w innej formie /wynagrodzenia za współpracę/.

W toku współpracy z tw. należy być ostrożnym we wszelkiego rodzaju obietnicach.

Ponadto za błędne uważam … sprawy po upływie tygodnia czasu.

Kier. Sekcji mjr E. Kwiatkowski]

[dopisek- Zgadzam się z uwagami tow. Kierownika … Jedynie należy wręczyć mu 500 zł na …

4 V 76]

– k. 32 Arkusz wypłat i świadczeń na rzecz osobowego źródła informacji, Tajne spec. znaczenia

Wynagrodzenie Zwrot kosztów Kto i kiedy wypłacił

(związanych z wykonaniem polecenia)

1000 zł za przekazanie informacji 31.III 1976 r.

t. A. Kuriata

500 zł za przekazanie informacji 28.05. 1976 r.

t. A. Kuriata

1000 zł za przekazanie informacji 2.07.1976 r.

t. A. Kuriata

500 zł za przekazanie informacji 29.09.1976 r.

t. G. Jarmoc

500 zł za przekazanie informacji 21.XII 1976 r.

t. G.Jarmoc

upominek

wartości

430 zł za przekazanie informacji 9.04.1977 r.

w postaci koniaku t. G. Jarmoc

– k. 39 Notatka służbowa dot. ewentualnego wykorzystania tw A. Sikorskiego przez Wydz. d/w z Przest. Gosp. KSMO, Warszawa 2.02.1978 r., Tajne

Dnia 2 bm. porozumiałem się z tow. Szelestem z Wydziału d/w z Przest. Gosp. KSMO i przeprowadziłem rozmowę w sprawie ewentualnego dalszego wykorzystania operacyjnego przez niego osobowego źródła informacji w postaci t.w. pozostającego na moim kontakcie, zatrudnionego w biurze dyrekcji przedsiębiorstwa „DESA”, którą to operacyjnie kpt. Szelest zabezpiecza.

W rozmowie ogólnie zakomunikowałem, że wspomniane źródło osobowe pracuje w dyrekcji, jest sprawdzonym i dobrym źródłem.

W odpowiedzi tow. Szelest oświadczył, że jego osobiście i Wydział interesuje środowisko mające bezpośredni styk z wyceną obrazów i innych dzieł sztuki, czyli tzw. rzeczoznawcy oraz osoby zatrudnione w salonach, gdzie zdaniem ich są dokonywane różnego rodzaju kombinacje, fałszerstwa, czyli przestępstwa gospod.

Sama dyrekcja ich nie interesuje aż w takim stopniu, aby organizować osobowe źródła informacji w szerokim zakresie, bowiem dla swoich potrzeb w dyrekcji już mają.

W związku z powyższym oświadczył, iż nie skorzysta z naszego źródła i jest ono im nieprzydatne.

Wobec powyższego uważam za wskazane odbyć jeszcze jedno spotkanie z Sikorskim i zakończyć z nim oficjalnie z naszej strony współpracę składając teczkę w archiwum, ale nie brać oświadczenia o zakończeniu współpracy ze względów operacyjnych- ewentualnego w przyszłości wykorzystywania operacyjnego przez naszą służbę.

                                                                              St. Insp. Wydziału III

                                                                                  Por. G. Jarmoc

– k. 40 Charakterystyka tw ps. „Adam Sikorski” nr rej. 14463, Warszawa 10.03.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

                                                              BOŁDOK Sławomir /…/

Wymieniony pozyskany został do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa dnia 5.III.1976 r. przez t. A. Kuriatę z tut. Wydziału na zasadzie dobrowolności i współodpowiedzialności. W zobowiązaniu o współpracy przybrał sobie pseudonim „Adam Sikorski”.

Celem pozyskania była kontrola operacyjna w miejscu pracy figuranta Seweryna Blumsztajna, który w tym czasie pracował razem z A. Sikorskim w jednym pokoju.

W czasie współpracy A. Sikorski przekazywał ustnie obiektywne i prawdziwe informacje o zachowaniu się, wypowiedziach i kontaktach figuranta w czasie godzin pracy. Za przekazywane informacje A. Sikorski był kilkakrotnie wynagradzany pieniężnie na ogólną sumę 3500 zł oraz w jednym przypadku wręczono mu upominek wartości 430 zł.

Po zwolnieniu z dniem 31 XII 76 r. Seweryna Blumsztajna z PP „DESA” kontakt A. Sikorskiego urwał się z figurantem. Podejmowane próby w rozmowach z A. Sikorskim o nawiązanie i utrzymywanie kontaktu z Sewerynem Blumsztajnem nie dały rezultatu, ponieważ A. Sikorski przedtem nie znał S. Blumsztajna i nie był z nim tak zaprzyjaźniony w czasie pracy, aby mógł utrzymywać z nim kontakt towarzyski. Ponadto A. Sikorski wyraźnie w rozmowach na spotkaniach oświadczał, że nie interesuje go działalność prowadzona przez S. Blumsztajna i nie chce w nią się angażować. Natomiast innych możliwości nie ma wykorzystania A. Sikorskiego przez Służbę Bezpieczeństwa jak przez Wydz. d/w z Przest. Gosp. tut. Komendy MO, który operacyjnie zabezpiecza PP „DESĘ”, bowiem na temat ewentualnego wykorzystania A. Sikorskiego konsultowano z tow. kpt. Szelestem z Wydziału d/w z Przest. Gosp. KSMO. Seweryn Blumsztajn po zwolnieniu z PP „DESA” nie utrzymuje kontaktu z A. Sikorskim.

Wobec powyższego wnioskuję zakończyć współpracę z A. Sikorskim i teczki złożyć do archiwum Wydziału „C” KSMO. Zobowiązania i zakończeniu współpracy z A. Sikorskim nie pobrano ze względów operacyjnych- ewentualnego wznowienia w przyszłości współpracy.

                                                                      st. insp. Wydz. III

                                                                       por. G. Jamroc

[dopisek- Spotkania odbywały się w kawiarniach w godz. przedpołudniowych. Informacje przekazywał ustnie. Był kontrolowany poprzez technikę operacyjną.]