Ireneusz Mintus, czyli kadry ŁKS-u

Ochłodzony lodami mogę przysiąść do klawiatury. Gdyby Państwo sądzili, że pastwię się tylko nad pracownikami CWKS, to są w błędzie. Innym klubom sportowym w PRL również poświęcam nieco czasu. Dzisiaj polecam epizod z dziejów Prezesa Łódzkiego Klubu Sportowego.

Teczka personalna tw „Jur”:

– k. 22 Notatka służbowa dot. Ireneusza Mintusa, Warszawa 28.01.1964 r., Tajne spec. znaczenia. Egz. poj.

W dniu 28 stycznia zostałem wywołany przez w/w na spotkanie, które poświęciłem zapoznaniu się z „Jurem”.

Poinformowany zostałem, że odbywa on praktykę w MHZ. Przyjeżdża do Warszawy na krótkotrwałą delegację, by zapoznać się z niektórymi problemami w MHZ, z którymi może spotkać się na placówce.

Ponieważ od pierwszych chwil spotkania zauważyłem u „Jura” jakieś przygnębienie i rezerwę, postawiłem mu wprost pytanie, czy wyraża zgodę na podtrzymanie z naszą służbą kontaktu w czasie pobytu na placówce.

„Jur” oświadczył, że zależeć to będzie od tego, co będziemy od niego żądali. Widziałem jednak, iż nie jest nastawiony zbyt chętnie do współpracy z nami. Postanowiłem jednak ogólnie zorientować go w kierunkach naszej pracy.

Na przykładach zorientowałem go, co interesuje naszą służbę. Postawiłem przed nim głównie sprawę ochrony obywateli PRL w Londynie przed wszelką działalnością wywiadu i kontrwywiadu brytyjskiego i innych państw wrogich naszemu ustrojowi.

„Jur” nie wypowiedział wprost swojej zgody na kontakt z nami, lecz oświadczył, iż nie posiadając doświadczenia w naszej pracy boi się odpowiedzialności, którą musi ponosić wykonując nasze zadania.

Zrozumiałem jednak, iż „Jur” po prostu przestraszony jest perspektywą współpracy z nami na terenie zagranicznym.

Spróbuję zniwelować jego strach i dlatego umówiłem się z nim na dalsze spotkania. „Jur” będzie w Warszawie w niedługim czasie. Zadzwoni do mnie. Posiada mój telefon i moje nazwisko. W dniu dzisiejszym nie posiadał więcej czasu na dłuższą rozmowę. Spieszył się do MHZ, gdzie był umówiony.

W/w jest młodym człowiekiem. Jest zainteresowany w wyjeździe na placówkę. Moim zdaniem ocena otrzymana z Wydz. II KMMO w Łodzi mówiąca, że „Jur” jest chętnym współpracownikiem, jest trochę przesadzona. Wydaje mi się, że nie powinniśmy oczekiwać od niego bardziej aktywnej współpracy. Natomiast warto umówić z nim kontakt służbowy, który rezydentura będzie wykorzystywać w miarę potrzeb i posiadanych możliwości.

                                                                Oficer operacyjny Wydziału III

                                                                       Sylwester Flak, kpt.

– k. 24

5 Ireneusz Mintus ur. 22.V.1937 r. ps. “Jur” 7/J z dn. 3.IV.66 r.

Pracownik BRH. Do współpracy pozyskany w 1962 r. w Łodzi. Pracował wówczas w „Skórimpexie”. KM MO w Łodzi opiniowało go pozytywnie jako dobrze zapowiadającego się współpracownika. Przed wyjazdem rozmawiał z nim tow. Flak w Warszawie. Ocenił, ze „Jur” przestraszony jest perspektywą współpracy za granicą i nie sfinalizowano sprawy do końca. Hasła nie umówiono. Sądzimy, że rozmowa przedwyjazdowa przeprowadzona była za miękko.

Rozpatrzcie sprawę na miejscu i podejmijcie ostateczną decyzję.

Przy nawiązaniu kontaktu możecie posłużyć się następującymi elementami:

– pracownik w Łodzi uzgodnił z „Jurem” hasło na wypadek konieczności nawiązania z nim kiedykolwiek kontaktu przez pracownika służby BP.

Hasło: „Przynoszę pozdrowienia od kolegi Heńka”.

Odzew: „Dziękuję, co Heniek porabia, jak się czuje”.

– używał już ps. „Jur”.

– rysopisem tow. Flaka: „Jur”, kiedy przyjechał do W-wy, wywołał F. na spotkanie, prosząc „Korneckiego”. Nazwisko to przekazał „Jurowi” pracownik z Łodzi, który go werbował. „Jur” najprawdopodobniej zna też nazwisko Flak.

                                                                                J. R a d e c k i

– k. 26 Postanowienie o zakończeniu i przekazaniu sprawy do archiwum Biura „C”, Warszawa 28.02.1970 r., Tajne spec. znaczenia

Ja mjr Marek Strzemień- inspektor Wydz. III Dep. I rozpatrzywszy materiały teczki wyjazdowej Nr 5115 założonej na prac. MHZ delegowanego do pracy w BRH w Londynie w 1963 r. ob. MINTUS Ireneusza

stwierdziłem, że Mintus I. był wykorzystywany operacyjnie podczas pracy w BRH w Londynie. Obecnie został oddany do kraju na stały pobyt, w związku z czym nie jest w zainteresowaniu operacyjnym Dep. I MSW /…/

– k. 33 Postanowienie o zakończeniu i przekazaniu sprawy do archiwum Biura „C”, zatwierdzone 25.06.1980 r., Tajne spec. znaczenia

Ja ppor. Zbigniew Rembowski Mł. Insp. Wydz. X Dep. I MSW rozpatrzywszy materiały kontaktu operacyjnego krypt. „JURST” Nr ew. 11583 /w Biurze „C” 47387/ dot. Ireneusza MINTUS s. Antoniego i Władysławy ur. 22.05.1937 r. w Łodzi

stwierdziłem, że sprawa kontaktu operacyjnego krypt. „JURST” prowadzona była na wniosek oficera Wydz. X Dep. I MSW w okresie: grudzień 1976 r.- grudzień 1979 r. Po powrocie figuranta do kraju z dalszej współpracy zrezygnowano. Przekazane przez „Jursta” materiały nie przedstawiały dla nas wartości operacyjnej. /…/

– k. 46

26.9.62

Oświadczenie

Niniejszym oświadczam, że zachowam w tajemnicy fakt przeprowadzonej rozmowy w dn. 26.9.62 z pracownikiem Kontrwywiadu PRL. Jednocześnie komunikuję, iż wspomnianą instytucję będę informował o poczynionych spostrzeżeniach w kwestii ewentualnej wrogiej działalności na odcinku handlu zagranicznego.

                                                                                          IM…

– k. 47 Kierunkowy plan wykorzystania tw ps. „Jur”, Łódź 28.05.1963 r., Tajne, Egz. Nr 1

T.w. ps. „Jur” do współpracy pozyskany został na zasadach dobrowolności w miesiącu wrześniu 1961 r. celem zabezpieczenia CHZ „Skórimpex”, a w szczególności przedmiotu jej działalności handlu zagranicznego przed wrogą działalnością ze strony kupców zagranicznych.

Jur” mimo stosunkowo krótkiego okresu współpracy ze Służbą Bezp. jest chętnym i zdyscyplinowanym tajnym współpracownikiem, praca z nim układa się prawidłowo. Niemniej wymaga on jeszcze szkolenia i systematycznego wdrażania do współpracy, by stać się pełnowartościowym tajnym współpr. [dopisek- Zbyt długo trwa wdrażanie „Jura” do współpracy. Kiedy zacznie się praca?]

Zainteresowania zawodowe „Jura” skupiają się na rynkach zamorskich. Handluje z Indią [sic], Syjamem, Pakistanem, Sudanem, Ghaną i Nigerią. Przedmiot działalności handlowej to ogumienie ciężkie, osobowe i rowerowe, którym zainteresowani są kupcy zagraniczni przyjeżdżający do Działu Ogumienia „Skórimpexu”. [dopisek- Wyjaśnienie, że tw „Jur” został pozyskany w 1962 r. Popełniono błąd maszynowy. Wymaga jeszcze szkolenia.]

Aktualnie t.w. „Jur” pracuje w sprawie operacyjnego sprawdzenia krypt. „Hermes”, w ramach której informuje o poczynaniach fig. sprawy ob. Olszewskiego pracownika Centrali. Poza tym w ramach zagadnienia tj. handlu zagranicznego „Jur” wykorzystywany jest do rozpoznawania poczynań interesujących nas kupców kapitalistycznych, ich firm i innej wrogiej działalności mogącej mieć miejsce na zabezpieczonym przez nas odcinku.

W świetle powyższego dalsze wykorzystanie możliwości t.w. ps. „Jur” będzie przebiegać w dwóch zasadniczych kierunkach:

– po pierwsze dalsze rozpracowanie w ramach prowadzonej sprawy krypt. „Hermes” ob. „O”.

– po wtóre rozeznanie firm i interesujących nas kupców utrzymujących stosunku handlowe z Sekcją Eksportu Ogumienia.

1 Kupiec irański Habibolah Djavidnia zainteresowany jest w zakupach naszego ogumienia. Posiadamy informacje, że wym. robi nadzieje na transakcje, a w istocie pragnie uzyskać wyłączność na ten artykuł.

Z uwagi na to, że Djavidnia nie cieszy się dobrą renomą jako kupiec należy:

– systematycznie interesować się osobą wym. jako kontrahenta Centrali pod kątem solidności kupieckiej,

– ustalić, jak zrealizował próbne zamówienie i skąd dalsze widoki na handel z nim,

– zwracać uwagę na pertraktacje dot. otrzymania wyłączności przez wym., który później może blokować możliwości handlowe Centrali na gruncie irańskim.

2 Kupiec z NRF Johl Fred- przedstawiciel Centrali w zakresie galanterii skórzanej- interesuje się również zakupami ogumienia, na które pragnie uzyskać licencję. Wym. jesteśmy zainteresowani z racji zajmowania się przemytem i kontaktami z obyw. polskimi. W odniesieniu do powyższego przez „Jura” będziemy zmierzać do uzyskiwania aktualnych informacji z przebiegu jego działalności handlowej z Sekcją Eksportu Ogumienia.

– interesowania się w czasie pobytu Johla w Centrali jego zachowaniem się, zainteresowaniami, kontaktami z obyw. polskimi i innymi sprawami wykraczającymi poza ramy działalności handlowej.

3 CHZ „Skórimpex” posiada agenta handlowego K. Jinnech z Pakistanu, który złożył reklamacje na 200 kompletów ogumienia.

Z racji tej będę dążył do wyjaśnienia, jakie przyczyny spowodowały konieczność złożenia reklamacji, stopnia odpowiedzialności Centrali lub przemysłu sposobu jej załatwienia.

4 W KANO- Nigeria- urzęduje nj. Sobecki, Polak z pochodzenia, który pragnie za wszelką cenę handlować z Centralą. Firma niepewna z braku funduszy i odpowiedniego biura.

W tym stanie rzeczy należy uzyskiwać informacje na temat:

– kształtowania się interesów handlowych Sobeckiego ze „Skórimpexem” pod względem jego solidności.

– wykrywać mankamenty wynikłe na handlu z Sobeckim i grożące stratami dla Centrali celem eliminacji w/w z handlu jako nieuczciwego kupca.

5 T.w. „Jur” będzie również wykorzystywany do pracowników Centrali, do których ma możliwość dotarcia operacyjnego- wyjeżdżających w sprawach handlowych za granicę. Np. Janiak, Chowałkiewicz, J i innych pod kątem rozpoznawania:

– ich zainteresowań w Centrali nie będących przedmiotem codziennej działalności zawodowej,

– styku z kupcami i firmami kapitalistycznymi pod kątem powiązań korupcyjnych.

6 T.w. „Jur” jak dotychczas był w delegacji służbowej w Afryce. Ponieważ wym. będzie nadal wyjeżdżał, należy każdorazowo opracować dla niego zadania operacyjne polegające na docieraniu do interesujących nas osób i firm. W sprawach zadań dla t.w. przy wyjazdach za granicę, konsultować się z pozostałymi grupami.

7 Z zadań ogólnych będziemy zmierzać w kierunku:

– ujawnienia przestępczej działalności cudzoziemców polegającej m.in. na zbieraniu wiadomości z dziedziny stanowiących tajemnicę państwową.

– ujawniania i eliminowania z handlu zagranicznego nieuczciwych przedstawicieli firm kapitalistycznych.

– rozpracowanie nowych firm, zachowania, zainteresowania i kontakty przedstawicieli państw kapitalistycznych z C-lą.

8 W ramach prowadzonej sprawy krypt. „Hermes” prowadzonej p-ko fig. Olszewskiemu będę zmierzał /w myśl planu przedsięwzięć w sprawie/ do wyjaśnienia następujących spraw:

– do ustalenia, czy nie dostrzega się tendencyjności i faworyzowania określonych firm przez O.

– interesować się poczynaniami O., szczególnie po jego powrotach z zagranicy dla ustalenia kierunku jego aktualnych zainteresowań niezawodowych.

– wyjaśnić sprawę transakcji zawartych przez O.- w czasie jego pobytu służbowego za granicą- w kwestii importu ogumienia używanego pod kątem jej prawidłowości.

– zwracać szczególną uwagę na to, czy O. zawiera transakcje handlowe w sposób prawidłowy i nie wiąże się z kupcami dla osiągnięcia korzyści materialnych.

Powyższe zadania kierunkowe będą systematycznie omawiane i w następstwie realizowane na kolejnych spotkaniach odbywanych z t.w. „Jur” w ciągu roku 1963-64 (Plan realizować do 31.V.64 r.)

                                                                       St. Ofic. Operac. Wydziału II-go

                                                                                  / por. H. Więcławski /

Sporz. 1 egz.

1 egz. teczka pracy

1 „ „ pers.

– Postanowienie o zniszczeniu akt sprawy czynnej Dep. I MSW, Warszawa 29.01.1990 r., Tajne, Egz. poj.

Ja, por. Janusz Frączek, inspektor Wydz. X Dep. I MSW rozpatrzywszy materiały kontaktu operacyjnego „RALTON” 16207 dot. MINTUS Ireneusz s. /…/, zatr. CHZ SKÓRIMPEX

stwierdziłem, że W/wym. wrócił w 1989 r. z placówki w Helsinkach. Uzyskane w okresie współpracy materiały nie stanowią obecnie żadnej wartości operacyjnej. Jednocześnie możliwości wywiadowcze „R” całkowicie wygasły. Dalsze prowadzenie sprawy jest bezcelowe. /…/

Bogdan ubezpiecza po niemiecku

Piątkowy wieczór przy grillu nie sprzyja refleksjom na temat przemijania. Kilkukrotnie słyszałem od przyjaciół o natrętnych agentach ubezpieczeniowych, którzy psuli innym wspólny urlop. Niestety, Bogdan ma za zadanie zebrać jak najwięcej składki dla niemieckiego ubezpieczyciela i pewnie nie raz tak zrobił, że straszył na urlopie bezradnością wdów czy sierot; to jednak sztuka wrócić z urlopu bogatszym niż przed wyjazdem. Bogdanowi ta praca się spodobała, w ciągu lat III RP z pracownika niemieckiego ubezpieczyciela awansował na ich biznesowego partnera.

Zaciekawienie budzi, skąd Bogdan ma tak doskonałe kwalifikacje. Stwierdziłem, że nie wszystko zawdzięcza niemieckim szkoleniom korporacyjnym. Bogdan żyłkę handlową odkrył w sobie już w PRL, chociaż sprzedawał wtedy bilety na LOT. Wbrew powieściom Zacharskiego Lotem zajmował się przede wszystkim Dep. II MSW i jego funkcjonariusz „uderzył” do Bogdana- J. Malinowski Wydz. XI Dep. II MSW- w sprawie współpracy, a nie „zielony”. Formalności dokonano w 1982 r. rejestrując „Bogdana” w kategorii tajnego współpracownika. Zasługi Malinowskiego dla III RP są tak wielkie, że nie odnalazłem go w Katalogu IPN. Wg strony IPN komórka ta zajmowała się „transportem”. Natomiast użyteczność „Bogdana” określono na karcie „operacyjne zabezpieczenie komunikacji lotniczej”. Większość znanych mi teczek „lotniczych” sprowadza się do relacji o imporcie z Tajlandii komputerów lub ciuchów. Jednak SB-ecy nie lekceważyli tematu- kilka razy dochodziło do regularnego sabotażu np. do wrzucenia mutr w silnik odrzutowy. Z powodu zniszczenia teczek w 1990 r. dokonań „Bogdana” na tym polu już nie poznamy. Jego akta wyczyszczono tak dokumentnie, że nie zostawiono mu nawet do wspomnień akt paszportowych, mimo że Bogdan podróżował od 1965 r.: 2 x NRD, 2 x Portugalia, Austria, RFN, Jugosławia, USA, GB, 2 x Tajlandia. Oprócz tego kilka razy otrzymywał paszporty służbowe na WKŚ (wszystkie kraje świata).

W 1984 r. Bogdan wyjechał na placówkę w Bagdadzie. Takiej gratki nie zlekceważył wywiad SB i przejął Bogdana jako kontakt operacyjny „Antonow”, ale bez wymiernych efektów. Podkreślam, że w latach 1984- 1990 Bogdan był zarejestrowany przez dwie jednostki MSW jednocześnie. W dzienniku MSW przez Dep. II i w dzienniku Dep. I. Dla porządku podaję takżenależał do PZPR, ale po NRD w latach 60-tych innych bratnich krajów nie odwiedzał.

Obrotność Bogdana rodzi moje pytanie o karierę ojca- Antoniego, skoro ród swój wywodzi z Mokotowa.

Wracając do zasadniczej sprawy tekstu, poprosiłem rzeczniczki prasowe wielkiego niemieckiego ubezpieczyciela o Kodeks obowiązujący pracowników lub współpracowników firmy. Po podaniu wiadomości, że chodzi o długoletnią współpracę Bogdana ze Służbą Bezpieczeństwa, okazało się, że Kodeks jest tajny. Nie wydziwiajmy na korporacyjne suki, w tym samym czasie zapytałem o etykę sprzedaży ubezpieczeń Komisję Nadzoru Finansowego. Minęło kilka miesięcy i nie otrzymałem nawet potwierdzenia odbioru maila.

Zwykle wylewny Bogdan nabrał wody w usta. Ciekaw jestem m.in., czy Malinowski wylądował u niego w firmie, a Bogdan na niego tyra, jak w znakomitym „dreszczowcu” pt. „Kret”?

Edward Nowak i promocje na Politechnice

Na stronie internetowej Politechniki Warszawskiej szczegółowo opisano dokonania prof. Nowaka. Na końcu znajdą Państwo listę wypromowanych naukowców. Do tej listy trzeba dopisać nazwiska osób promowanych przez Nowaka, gdy nie był jeszcze profesorem- po Marcu ’68.

Nie znajdą Państwo prof. Nowaka na tzw. liście Wildsteina, bo do niedawna jego teczkę chowano w Zbiorze zastrzeżonym. Pretekstem, w który uwierzył Leon Kieres, był plan kombinacji operacyjnej podstawienia Nowaka MI-6. Jednak teczka poświęcona jest również sprawom krajowym.

– k. 5 Notatka służbowa z przeprowadzonej rozmowy z ob. EN, Warszawa 2.04.1968 r. Tajne, egz. nr 1

Dość ciekawą rolę, jeśli chodzi o ostatnie wydarzenia na PW, odegrał p. KOWALEWSKI- prawdopodobnie absolwent Wydz. Elektroniki. Był on duszą wszystkich wieców, a także członkiem komitetu strajkowego. Potrafił w sposób dość ciekawy niektóre problemy poddać pod głosowanie, co z kolei stwarzało dla wiecu pewne cechy operatywności. Formułując pewne zagadnienia robił to bardzo mądrze, w sposób trudny do zrozumienia, nie można było tego podważać, a tylko różnie interpretować. Ciekawe także było jego zachowanie przed zakończeniem strajku. Kiedy w samym komitecie nastąpiły pewne rozbieżności, jeśli chodzi o sposób zakończenia strajku, będąc przy głosie stwierdził, ze właściwie należałoby się przychylić do żądań rektora, ale jeżeli większość uchwali dalszy strajk, to on pozostanie także m. innymi, że raz go widziano, jak podjechał pod gmach samochodem rektora, podobno widziano go również, jak podjeżdżał kilkakrotnie samochodami z literami CD.

Jest on osobą bardzo tajemniczą. Kilku studentów chciało z nim porozmawiać na różne tematy, on jednak stale odmawiał tłumacząc się brakiem czasu.

Wygląd zewnętrzny: wzrost średni, twarz owalna i charakterystyczna czarna broda typu Fidel Castro.

Wydz. Elektroniki na PW jest najbardziej uprzywilejowanym. Większość funduszów na prace naukowe przypada na ten właśnie Wydział. Ma on najlepsze warunki lokalowe.

Ta oddzielność gmachów powoduje, ze dziekan na tym Wydz. w pewnym sensie zastępuje rektora. Jest powszechną tajemnicą, ze dziekan tego Wydziału poprzez niezupełnie wierne wykonywanie poleceń i zaleceń rektora dąży do jakiejś autonomii tego Wydziału.

Ta pewna odrębność odczuwalna jest także w innych pionach, to znaczy organizacji partyjnej i ZMS-owskiej. Nie wszystkie uchwały Komitetu Uczelnianego czy Zarządu ZMS są dokładnie wykonywane przez instancje tego Wydziału. Przytoczyć można kilka historii z Zarządem Wydz. ZMS.

Ich praca organizacyjna, a szczególnie polityczna oceniana była pozytywnie. Jednak ta praca była, jak się później okazało jedynie przykrywką do innej działalności. Głównym ich celem było organizowanie wycieczek do krajów kapitalistycznych. Nawiązali oni cały szereg prywatnych kontaktów w krajach zachodnich. Ich roczny budżet kilkakrotnie przekraczał budżet całej organ. ZMS na PW /podobno składał się on z własnych składek/. Bez zgody nadrzędnych władz organ. zamówili sobie firmowe blankiety w celu prowadzenia korespondencji z nawiązanymi kontaktami na zachodzie. Usiłowali także zakupić powielacz, rzekomo w celu prowadzenia kontrpropagandy rozgłośni „Wolna Europa”. W dwóch tych wypadkach w porę zareagował Zarząd Uczelniany ZMS.

Wśród działaczy organ. ZMS na tym Wydziale znam SIEKIERSKIEGO, LITWINA, BOGDAŃSKIEGO i RUBINSTEINA. LITWIN i RUBINSTEIN są prawdopodobnie członkami klubu „Babel”. Na dzień 7 marca RUBINSTEIN miał już opracowywanych kilka punktów w rezolucji, które prawie bez poprawek przeszły na wiecu w tym Wydziale. Ten zresztą Wydział pierwszy z terenu PW uchwalił rezolucję. W lutym br. ZMS-owcy- działacze byli z wizytą w amb. kubańskiej w Warszawie. Mieli tam rzekomo omawiać różne problemy polityczne.

Swój udział we wszystkich wiecach i rozróbach motywowali w sposób następujący. Jeżeli jako organizacja mamy walczyć z pewnymi złymi rzeczami, to musimy przede wszystkim to zło poznać.

W/g moich obserwacji ich udział w tych historiach nie był bierny- na jednym z wieców wchodzący na salę SIEKIERSKI otrzymał gromkie brawa, zaś BOGDAŃSKI w starciach z MO przed Riwierą otrzymał kilka pałek. Należy zaznaczyć, że wszelkie poczynania odnośnie organizowanych przez ten Wydział wycieczek zagranicznych i podobnych imprez akceptował członek Zarządu Uczelnianego ZMS do spraw turystyki BRODZKI- syn znanego redaktora.

                                                               INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                     /POR. M. TYLMAN/

U W A G I

Z ob. Edwardem Nowakiem– studentem II roku Geodezji i Kartografii zetknąłem się na stopie prywatnej. Udzielał on lekcji matematyki mojej kuzynce. Wstępną rozmowę z nim przeprowadziłem w dniu 29.03 br. w kawiarni „Mozaika”. Na moją propozycję informowania nas o pewnych stosunkach, nastrojach i ludziach z terenu PW i „Riwiery” wyraził zgodę. Jest on człowiekiem bardzo inteligentnym- znane mu fakty podaje ściśle i rzeczowo. Podane w notatce szczegóły zdobył już po rozmowie ze mną w luźnych dyskusjach z kolegami z Wydz. Elektroniki. Wprawdzie jako działacz ZMS i kandydat PZPR ma ograniczone możliwości w zdobywaniu informacji dot. wrogich postaw niektórych studentów i ich prowodyrów, jednak przy jego pomocy możemy m. innymi typować odpowiednie kandydatury do pozyskania.

Dalsze podtrzymywanie kontaktu z E.N. uważam za celowe.

– k. 10

ŹRÓDŁO: EN                                                 Warszawa, dnia 18 IV.1968 r.

PRZYJĄŁ: M. TYLMAN

                                                                                T A J N E

                                                                                Egz. nr 2

I N F O R M A C J A

Na Wydziale Geodezji i Kartografii PW dość ciekawą rolę spełniali działacze Rady Wydziałowej ZSP. Chcieli oni zmobilizować cały Wydział do wzięcia udziału w wiecach i strajku. Ich mężem opatrznościowym jest absolwent Wydz. Geodezji Szymański Szczepański pracownik Katedry Historii Techniki- działacz Stołecznego Zarządu SD. W rozmowach ze studentami tego Wydziału wręcz negował politykę partii [i] twierdził, że realną opozycją może być jedynie SD.

Rozsiewał także plotkę, że I Sekretarz POP na Wydziale wydaje studentów w ręce tajniaków. Z działaczy ZSP jako najbardziej czynnych w agitacji za wiecami i strajkiem należy wymienić nast. studentów:

Henryk Dąbrowski, Julian Hoffer, Ewa Heine, Bronisława Dorożeła, Zofia Banaś, Jerzy Orszulek- znany z warcholstwa, wydalony z partii przed rokiem.

Dość ciekawą postacią na Wydziale jest student IV roku Lech Bosek działacz ZMS i PZPR. Znany jest z tego, że dysponuje bardzo ciekawymi informacjami. W czasie strajku mówił, że z pewnego źródła ma informacje o tym, że dla uczestników strajku są już przygotowane specjalne jednostki wojskowe, w których oni się znajdą.

W czasie jednego z zebrań ZMS już podczas marcowych wydarzeń nie chciał dopuścić do dyskusji twierdząc, „demokracja polega na tym, że on mówi, a inni powinni tylko słuchać”. Po tym zdarzeniu krążył po Wydziale dowcip o „Boskiej Demokracji”. Wśród studentów. Wydziału G. i K. krąży pogłoska, że Bosek jest agentem milicji. Mieszka on w „Riwierze” p. 805.

Asystentem Katedry Kartografii jest mgr Kotarbiński. Pół roku temu studenci zwrócili się do dziekana Kameli z prośbą o usunięcie go z asystentury, ponieważ do zajęć przystępował zupełnie nieprzygotowany, słabo orientował się w wykładanych zagadnieniach. Sprawa ta dotarła do Rektora, który zdecydowanie stanął w jego obronie. Obecnie mgr Kotarbiński jawnie występuje w obronie studentów uczestników zajść, krytykując Rektora za zajęte przez niego stanowisko w czasie zajść i strajku.

Jak już poprzednio wspomniałem, dość ciekawą osobą jest Stefan Wielhorski. Przed rozpoczęciem studiów był on działaczem ZMS na Ochocie. Na uczelni nie weryfikował się i zupełnie nie udziela się społecznie. W czasie dyskusji ze mną w sposób dość obiektywny oceniał ostatnie zajścia, krytykował studentów, ale jednocześnie miał wiele wątpliwości w stosunku do MO. Zdecydowanie natomiast potępił kadrę naukową UW nazywając ją „kompletnym dnem”. Brał udział w strajku, miał jednak poważne zastrzeżenia co do jego słuszności i haseł. Pochodzi z rodziny inteligenckiej. Ojciec jego podobno ma styczność na co dzień z Radą Państwa. Jest żonaty, posiada jedno dziecko. Mieszka w willi na ul. Krzywickiego.

                                                                            INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                                  / por. M. TYLMAN /

– k. 24

Źródło: „Edward”                                        Warszawa, dnia 9 września 1968 r.

Przyjął: TYLMAN

M.K. „Szkoła”                                                      T a j n e

                                                                                      Egz. nr 1

I N F O R M A C J A

W dniu 7 bm. spotkałem się przy piwie z Włodzimierzem KRYGIEREM. KRYGIER studiował kiedyś ze mną, obecnie ma zamiar kontynuować studia i dlatego całe wakacje spędził w Warszawie. Jest on działaczem Dyskusyjnego Klubu Filmowego, który działa od roku przy Ośrodku Kultury Czechosłowackiej. Kierownikiem tego klubu ma być FRELEK- student V roku Wydziału Geodezji i Kartografii PW- członek partii o dość demagogicznych poglądach. W dalszej rozmowie KRYGIER stwierdził, że pracownicy wspomnianego Ośrodka nie kryją się zbytnio ze swoimi poglądami. Twierdzą, że to wszystko, co pisze nasza prasa, to jest absolutna bzdura, ponieważ mają aktualne wiadomości ze swego kraju, że ta agresja nie miała żadnego sensu, bo przecież nie było żadnego zagrożenia ze strony NRF- argument Polska posiada 6-krotnie większą wymianę handlową z NRF i z CSRS. Stwierdził również, że pracownicy Ośrodka są oburzeni faktami legitymowania przez tajną milicję osób składających kwiaty w siedzibie ośrodka oraz obserwacją tegoż ośrodka. Podobno zamknięto nawet kiosk z kwiatami przed siedzibą ośrodka w pierwszych dniach po wkroczeniu wojsk do CSRS. KRYGIEROWI opowiadano o legitymowaniu 12-letniej dziewczynki i skandalu, jaki ten fakt wywołał. Ponieważ z KRYGIEREM nie byłem dotychczas w bliskiej przyjaźni, nie mogłem pytać o szczegóły i nazwiska, sam zaś nazwisk żadnych nie ujawnił. Z KRYGIEREM spotkam się ponownie w dniu 10 bm. Będę się starał uzyskać bliższe dane o pracownikach Ośrodka, z którymi on utrzymuje kontakty. KRYGIERA interesuje jedynie wódka i dziewczynki, był uczestnikiem strajku okupacyjnego na PW.

                                                                                             /-/ „Edward”

Z a d a n i e:

„Edward” poprzez swoje kontakty będzie się starał rozpoznać bliżej działalność Ośrodka Kultury Czechosłowackiej w Warszawie w ciągu ostatnich dni oraz ustalić bliżej poglądy osób tam pracujących.

                                                                     INSPEKTOR WYDZIAŁU II DEP. II

                                                                              / por. Mikołaj TYLMAN /

Wyk. w 2 egz. SD

Nr ks. masz. 1459

– k. 26

                                                                     Warszawa, dnia 23 września 1968 r.

                                                                                  T a j n e

N O T A T K A S Ł U Ż B O W A

W dniu 23 bm. odbyłem spotkanie z k.p. „Edward”, którego tematem było ustalenie jego znajomych z uczelni warszawskich. „Edward” podał następujące osoby:

– Marian NALBERCZYŃSKI z II lub III roku Wydziału Melioracji SGGW, członek ZMS, pochodzi z rodziny robotniczej. W/g „Edwarda” jest postacią dość pozytywną.

– Grzegorz LUPA z II roku Geodezji i Kartografii PW. Jest jego kolegą z technikum. Pochodzi z m. Swieś. W Warszawie jest także jego siostra Irka, która jest studentką V roku filologii polskiej UW. Narzeczona jego imieniem Maria jest studentką IV roku matematyki UW. LUPA jest członkiem ZMS, pozytywnie ustosunkowany do obecnej rzeczywistości. W bieżącym roku akademickim będzie mieszkał w „Riwierze”.

– Andrzej PINKWORT student IV roku filozofii UW, V-ce przewodniczący Zarządu Uczelnianego ZMS. Postać bardzo pozytywna. Jest również współtwórcą teatrzyku studenckiego „Wagant”. Osoby te zostaną opracowane pod kątem ewentualnego pozyskania do współpracy.

INSPEKTOR WYDZIAŁU II DEP. II

/ por. Mikołaj TYLMAN /

Wykonano w 2 egz. SD

Nr ks. masz. 1531

– k. 28

ŹRÓDŁO: „EDWARD”                                         Warszawa, dnia 11.X.68 r.

PRZYJĄŁ: TYLMAN

                                                                                           T A J N E

                                                                                             egz. nr 1

I N F O R M A C J A

We wtorek tj. dn. 8 bm. o godz. 19,00 zebraliśmy się na pogawędkę w pokoju u Czesława GAŁKI. Był tam m. innymi NOWAK i MARGAŃSKI. W pewnym momencie MARGAŃSKI powiedział, że w kilku punktach na PW rozwieszono ulotki nawołujące do wzięcia udziału w mszy św., która ma być odprawiona w kościele na Krak. Przedmieściu /prawd. św. Krzyża/ za studentów i pracowników naukowych. W ulotkach tych miano dawać do zrozumienia, że dot. to ma studentów poszkodowanych w wypadkach marcowych. MARGAŃSKI twierdził, że ma taką ulotkę przy sobie, ale nie chciał nam jej pokazać. Ponieważ tego dnia Politechnika była już zamknięta, następnego dnia, zaraz rano, poleciałem na uczelnię, ale żadnych ulotek nie znalazłem.

                                                                                 „EDWARD”

UWAGA: MARGAŃSKI Stanisław, student IV roku Geodezji i Kartografii jest członkiem Prezydium Zarz. Uczelnianego ZMS. W/g słów kp. jest osobą dość poważną i dziwnym wydaje się fakt, że odmówił pokazania ulotki. Od innych osób o ulotkach takich kp. nie słyszał.

                                                                                INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                                      / Por. M. TYLMAN /

[842] k. 34 Raport do Naczelnika Wydz. II Dep. II MSW ppłka G. Witkowskiego, Warszawa 12.02.1969 r., Tajne

W wyniku przeprowadzonej kombinacji operacyjnej zaistniała możliwość wprowadzenia do mieszkania figuranta sprawy „Agawa” kp. ps. „Edward” pod pretekstem pobierania u jego córki korepetycji z jęz. angielskiego. Koszt tego przedsięwzięcia w m-cu lutym wyniesie 600 zł /500 zł korepetycje, 100 zł podręczniki/.

W związku z powyższym proszę o wyrażenie zgody na wypłacenie kp „Edward” powyższej sumy.

                                                                                   Insp. Wydz. II Dep. II

                                                                                       por. M. Tylman

– k. 39

ŹRÓDŁO: „EDWARD”                                       Warszawa, dnia 28.02.69 r.

PRZYJĄŁ: TYLMAN

                                                                                              T A J N E

                                                                                                egz. nr 2

I N F O R M A C J A

Drzwi do mieszkania są zaopatrzone w zamek Veti, zasuwa płaska i zamek podklamkowy /nieużywany/. Drzwi wejściowe są wspólne dla sutereny, parteru i piętra. Zamykane prawdopodobnie na noc na łańcuch, ponieważ zamontowany tam zamek podklamkowy jest nieużywany /zamalowany/.

Gdzie są przechowywane klucze nie zauważyłem. Zdołałem jedynie zaobserwować kilka szczegółów umeblowania /plan w załączeniu/.

Następną lekcję będę miał w środę 5 bm.

                                                                                                „EDWARD”

UWAGA: Pozostają nadal aktualne zadania z 14.02.69 r.

                                                                      INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                                / M. TYLMAN /

– k. 42 Charakterystyka, Warszawa 1.10.1969 r., Tajne spec. znaczenia, egz. nr 1

                                              Kp. ps. „Edward”- mężczyzna lat 32

                                            student IV roku Wydziału Geodezji i

                                            Kartografii Politechniki Warszawskiej,

                                            Kawaler, członek ZMS i PZPR. Zamieszkały

                                             Warszawa, Dom Studencki „Riviera”

Wym. pochodzi z rodziny rzemieślniczej. Ojciec jego jest krawcem, chałupnikiem „Społem”, natomiast matka po przepracowaniu kilkunastu lat w różnych instytucjach państwowych w charakterze robotnicy, otrzymuje obecnie rentę inwalidzką. Zamieszkują we własnym małym domku w Kobyłce przy ul. Zagańczyka 4 a. „Edward” posiada młodszego brata absolwenta technikum mechanicznego zatr. w Przemysłowym Instytucie Telekomunikacji. Kp. po ukończeniu Technikum Geodezyjnego w Warszawie w roku 1964 rozpoczął studia na PW. W czasie studiów wstąpił do ZMS, pełniąc różne funkcje organizacyjne m. innymi członek Zarządu Uczelnianego. Wymieniony do współpracy został pozyskany na zasadzie dobrowolności w początku kwietnia 1968 r. W tym czasie przekazał szereg informacji o studentach PW, którzy zajęli wrogie stanowiska w czasie zajść marcowych. W okresie maj- wrzesień 68 r. był wykorzystywany do rozpoznania działalności Towarzystwa Przyjaciół Ośrodka Kultury Czechosłowackiej w Warszawie. Informacje te były przekazane do Dep. III MSW. W styczniu 1969 r. w wyniku kombinacji operacyjnej został wprowadzony do mieszkania figuranta naszej sprawy krypt. „Agawa” /pobierał lekcje angielskiego u córki figuranta/. W czasie tych lekcji rozeznał mieszkanie oraz przekazał drobne informacje o rodzinie figuranta.

Przekazywane przez kp. „Edward” dane są obiektywne i dzięki jego spostrzegawczości wnikliwe. Dotychczas nie było sygnałów o jego dekonspiracji.

W toku współpracy był kilkakrotnie wynagradzany.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                               / POR. M. TYLMAN /

UZUPEŁNIENIE

Kp. ps. „Edward” posiada naturalną legendę do dysponowania informacjami charakteru wojskowego dotyczącymi następujących obiektów.

1 Poligon Czerwony Bór

1 Wzdłuż szosy z Ostrowi Mazowieckiej do Zambrowa zamieszkuje jego najbliższa rodzina w miejscowościach: Pęchratka, Paprocie, Ostróżna. W okolicach tych kp. może przebywać tak często, jak to będzie konieczne.

2 Komorów k. Ostrowi Mazowieckiej

W 1968 r. przebywał tam /garnizon/ na studenckim obozie wojskowym przez okres 6-ciu tygodni.

3 Olsztyn Kortowo /jednostka wojskowa/

W lipcu i sierpniu br. odbywał studencką praktykę w dziedzinie geodezji i kartografii. Na zachód od Kortowa wykonywał pomiary kartograficzne w terenie.

WNIOSKI

Zwrócić się do Wydz. IX Dep. II o dostarczenie informacji z dziedziny wojskowej dot. poligonu w Czerwonym Borze. Jeśli takowe otrzymamy, opracować projekt kombinacji podstawienia kp. pod ambasadę angielską w W-wie.

                                                                 ST. INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                      / KPT. CZ. BŁAŻEJEWSKI /

– k. 47

ŹRÓDŁO: „EDWARD”                                           Warszawa, dnia 22 10.69 r.

PRZYJĄŁ: M. TYLMAN

                                                                                                 T A J N E

                                                                                                    egz. nr 1

I N F O R M A C J A kp.

W dniu 26 bm. ma wyjechać do Szwecji b. student Wydziału Geodezji i Kartografii Stocki Bogdan. Udaje się on wraz z rodziną promem ze Świnoujścia do Ystad. Ojciec Bogdana w latach pięćdziesiątych był oficerem zawodowym, pracował m. innymi w JW. w Komorowie i Rembertowie. Po zwolnieniu w wojska pracował w Instytucie Geodezji i Kartografii. Bogdan w ostatnim czasie narzekał na złe warunki materialne jego rodziców. Przed kilkoma dniami zjawił się on w Wydziale i dopytywał się kolegów o adres Lutkiewicza Władysława, który z rodziną w roku 1968 miał wyjechać na pobyt stały do Izraela, a ostatecznie wg. słów moich kolegów przebywa w Szwecji.

Stocki zna Lutkiewicza z okresu wspólnych studiów i nie darzył go nigdy zbytnią sympatią. Wg mnie Stocki jest narodowości żydowskiej.

                                                                                        „EDWARD”

Uwaga: Informację przekazać do Dep. III MSW celem ewentualnego wykorzystania.

                                                                        INSPEKTOR WYDZ. II DEP. II

                                                                             / POR. M. TYLMAN /

– k. 90 Notatka służbowa, Warszawa 10.11.1972 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

dekretacja Tow. Kozieł

Jak w przypadku „Tadeusza” także … legendę … z ag. tow. z Bułgarii oraz … przez niego … jak punktu kontaktowego dla odbioru materiałów propagandowych.

W dniu 6.XI br. w kawiarni „Mozaika” przeprowadziłem rozmowę z b. ko „Edward”.

Celem rozmowy było ustalenie jego możliwości w ewentualnym wykorzystaniu go do kombinacji, którą w perspektywie zamierzamy realizować wspólnie z towarzyszami bułgarskimi pod Rizo i Zheku.

K.o. „Edward” od roku czasu jest doktorantem Politechniki Warszawskiej- kierunek kartografia. Jest żonaty, posiada dziecko, żona absolwentka WSGW pracuje w Zakładach mleczarskich. Zamieszkuje razem w domu akademickim.

Podczas studiów w PW był działaczem ZMS i ZSP. Obecnie jest członkiem PZPR i czł. Egzekutywy POP przy PW. Z uwagi na obciążenie pracą związaną ze studium doktoranckim w najbliższym czasie zamierza wycofać się z władz partyjnych. W przeszłości przekazał szereg informacji dot. studentów i pracowników naukowych przejawiających działalność rewizjonistyczną. Znał też szereg studentów uczęszczających do ambasady chińskiej. Inteligentny, spostrzegawczy, chętny w udzielaniu nam pomocy.

W trakcie rozmowy nie był w stanie przekazać coś bliższego o aktualnej działalności znanych mu w przeszłości osób odwiedzających ambasadę ChRL.

Ustaliłem, że odnowi dawne kontakty i przeprowadzi ustalenia, kto aktualnie pracuje i czy nadal osoby te utrzymują kontakty z placówką chińską względnie innymi placówkami pozostającymi w naszej operacyjnej ochronie.

Dane te zobowiązał się przekazać do 15.XI br.

W przypadku pozytywnym z k.o. podtrzymany zostanie kontakt i zabezpieczony w Wydz. I Biura „C”.

W nawiązaniu kontaktu z ko. „Edward” brał udział tow. M. Tylman oficer WOP, który w przeszłości utrzymywał z nim kontakt.

                                                             St. Inspektor Wydziału V Dep. II

                                                                       /ppłk – K. Kozieł/

[dopisek- z uwagi, iż ko „Edward” nie utrzymuje kontaktów z osobami mogącymi być w naszym operacyjnym zainteresowaniu, współpraca z nim zostanie zaniechana, a materiały dot. w/w zostaną przekazane do archiwum.]

W-wa, dnia 30.V.75 Insp. W. V Dep. II

por. A. Rutkowski]

Michał S.- duma pomorskiej Ginekologii

Bohater tekstu jest wziętym szczecińskim lekarzem, więc nie znalazł czasu na skomentowanie swojej wieloletniej współpracy z SB. Nie podaję jego danych osobowych, ponieważ nijak nie da się podciągnąć S. pod kategorię osoby publicznej.

Nie odmówię sobie także wskazania, iż w Katalogu represjonowanych pod „Franciszek Łuczko” nie wymieniono teczki Michała S.

Na podstawie zapisów ewidencyjnych mogę także stwierdzić, że Michał S. w 1983 r.- w związku z wyjazdem na Zachód- awansował tzn. został przejęty przez Dep.  I MSW. Jednak „nie urządził się” i „nie przekazał żadnych wartościowych informacji”, jak stwierdzono w Protokole zniszczenia akt sprawy czynnej RO „Mozer”.

Publikuję tu znikomą część „dokonań” ww. lekarza, ponieważ jego teczki liczą łącznie 452 karty.

– k. 21

Dnia 15.II.74 r.

Zobowiązanie

Ja, Michał S., zobowiązuję się w zamian za odstąpienie od ścigania za występek z art. 1i 3 w związku z art. 199 § 1 K.K. oraz postępowania dyscyplinarnego do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL w ujawnianiu przestępstw i ludzi godzących w podstawowe interesy państwa polskiego.

Informacje swoje będę przekazywał w formie pisemnej i podpisywał pseudonimem „Hipokrates”, zaznaczam, że będą prawdziwe i obiektywne.

Jednocześnie zobowiązuję się do:

– zachowania ścisłej tajemnicy faktu współpracy i treści przekazywanych informacji,

– przestrzegania dyscypliny współpracy.

Nadmieniam, że nigdy świadomie nie dopuszczę się do ujawnienia faktu współpracy.

                                                                                S….

– k. 36 Notatka służbowa, Szczecin 14.02.1974 r., Tajne

W dniu dzisiejszym przeprowadziłem rozmowę operacyjną dot. kontaktu z policją w Londynie z:

                                                                       Michałem S. /…/,

który w dniu 14.08.1973 r. został zatrzymany przez policję w domu towarowym „Selfridge” w Londynie za kradzież spodni. Na rozprawie zeznał, iż do kradzieży namówili go Włosi, lecz tego żałuje, ponieważ rodzina dawała mu tyle pieniędzy, że mógłby te spodnie z powodzeniem sobie kupić. Ze względu na małą wartość spodni i skruchę oskarżonego sąd zaniechał karania go.

            Podczas rozmowy, niezależnie od złożonego osobistego oświadczenia na temat powyższej sprawy S. wyjaśnił, że jego ojciec Mieczysław S. ur. 2.10.1921 r. we Lwowie przed 1939 rokiem skończył średnią szkołę techniczną i pracował jako mechanik w fabryce czekolady. Jego dziadek w tym czasie pracował jako urzędnik i zginął w czasie wojny we Lwowie. W okresie wojny ojciec jego został wywieziony w okolice Dniepropietrowska, gdzie pracował jako tokarz. W tym czasie poznał Marka Wireckiego, któremu uratował życie przez ułatwienie ucieczki z obozu na podstawie dostarczonych dokumentów. W latach późniejszych ojciec S. wstąpił do Wojska Polskiego w ZSRR i z wojskiem tym dotarł aż do Chełma Lubelskiego.

            W Chełmie Lubelskim ukończył szkołę oficerską i jako oficer został w niej wykładowcą. Następnie do 1955 roku już jako mjr był wykładowcą w OSA w Toruniu. Tutaj ojciec poznał matkę Barbarę ur. 4.10.1930 r. w Grudziądzu, która w tym czasie po skończeniu Liceum Ogólnokształcącego pracowała jako maszynistka w Zakładach Chemicznych w Toruniu. Rodzice matki byli rzeźnikami i przed wojną prowadzili w Grudziądzu masarnię. W okresie okupacji przebywali w Żyrardowie, gdzie prowadzili herbaciarnię lub coś w tym rodzaju. Zaś po wojnie przenieśli się do Torunia i prowadzili sklep rzeźnicki.

            Następnie jego ojciec pracował jako wykładowca w szkołach wojskowych w latach 1955-1957 lub 1958 w Brodnicy, w 1957-1958-1961 w Olsztynie, skąd został skierowany na Akademię wojskową do Moskwy, po której powrócił w stopniu ppłk. W latach 1961-1966 ojciec pracował w WOSW w Koszalinie, a następnie w latach 1966-1967 w Studium Wojskowym Politechniki Szczecińskiej. Został przeniesiony do rezerwy na skutek ciężkiej choroby, przy której nastąpiła śmierć kliniczna i tylko dzięki pomocy lekarskiej do dziś żyje. Ostatnio ojciec jego pracuje w RWS „Prasa” jako kierownik ds. transportu. S. stwierdził, iż jego ojciec jest Polakiem i nic nie jest mu wiadomo, by w 1967 roku hołdował tendencjom proizraelskim.

            Na pytanie dotyczące Marka Wireckiego S. wyjaśnił, iż wymieniony po wojnie przebywał w Polsce i prawdopodobnie z Warszawy wyemigrował do USA razem z żoną Janiną i synem Teodorem liczącym obecnie około 25 lat. Wirecki jest dr kardiologiem, pracującym w ubezpieczalni w USA, a jego syn kończy studia medyczne w Nowym Jorku. W domu Wireckich mówi się tylko po polsku i utrzymują kontakty z Polakami. Posiadają mieszkanie, ale w budynku i samochód. S. nie był w stanie wyjaśnić, czy posiadają oni jakąś rodzinę w Polsce, jakiej są narodowości oraz czy mają zamiar odwiedzić Polskę. Wie jednak, że jego ojciec utrzymywał z Wireckim korespondencję i ten w zamian za uratowanie mu życia przysłał ojcu zaproszenie do USA. Sprawy te uzgodnili w drodze wymiany korespondencji.

            Odnośnie rodziny w Anglii wg relacji ojca S. przedstawił, co następuje: Przed I wojną światową do Anglii wyjechała ojca matki kuzynka razem z narzeczonym i tam się osiedlili. Jej mąż był robotnikiem i obecnie nie żyje. Kuzynka liczy ponad 80 lat i utrzymuje się z renty, jaką otrzymuje po mężu. Posiada ona zamężną córkę Fredy Sarah PATTON ur. /…/, zam. /…/ Londyn N2. Wymieniona ukończyła studia żywienia i udziela w domu porad dietetycznych za wynagrodzeniem. Jej mąż John jest lekarzem zatrudnionym na stanowisku Kierownika Wydziału Zdrowia, Higieny i Epidemii jakiejś dzielnicy Londynu. Jest on z pochodzenia Irlandczykiem, lecz o jego rodzinie nic bliżej nie wie. W drodze wymiany korespondencji rodzina ta zaprosiła do Anglii jego ojca. Ojciec podczas pobytu w Londynie załatwił, że PATTON zaproszą jego syna i zorganizują mu opłaty za kurs języka angielskiego. PATTONOWIE posiadają syna NIKOLAUSA w jego wieku, który jest studentem medycyny. JOHNA PATTONA S. widział bardzo krótko, ponieważ przebywał on na wakacjach w Grecji, dokąd wyjechał pociągiem młodzieżowym przez kraje Europy Zachodniej za zniżkowe opłaty.

       S. przebywał w Anglii w okresie od 7 lipca do 30 sierpnia 1973 r. Po przyjeździe do Londynu udał się do British Council- organizacji zrzeszającej osoby poszczególnych zainteresowań i zapisał się do kółka filmowców. Złożył tam ankietę zawierającą imię i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, miejsce zamieszkania i nazwę uczelni. Za opłatą jednego funta otrzymał legitymację uprawniającą do bezpłatnego wejścia do gmachu tej organizacji na filmy, wystawy i prelekcje. Ponadto w Biurze Podróży za okazaniem legitymacji studenckiej z Polski i opłaty 45 pensów otrzymał legitymację uprawniającą do ulg w komunikacji.

            Niezależnie od tego w okresie od 17 lipca do 17 sierpnia 1973 r. w godzinach od 9.00 do 12.00 i od 13.00 do 14.00 S. uczęszczał na kurs języka angielskiego. Kurs składał się z grupy studentów, wśród których znajdowali się dwaj Japończycy, student z Wenezueli, studentka z Francji oraz Sławomir Michałowski student 5 roku Politechniki w Poznaniu, Teresa Gwizda kończąca studia anglistyki na Uniwersytecie w Poznaniu, Barbara nazwiska nie pamiętam uczennica II lub III klasy liceum ogólnokształcącego we Wrocławiu, Richard Beck ze Szwajcarii, Franz Schneider i Anette Jensen z NRF, Roberto Milone, Tino Vittario, Dario Russo, Quida Latsoli, Franco Pageroli, Sara Gentile i inni z Włoch. Wykładowcą na kursie był był Anglik Typping o poglądach konserwatywnych uważający, że w krajach socjalistycznych życie jest złe, są grube kobiety i brak jest swobody w wyjazdach za granicę.

            Opierał to na tym, że przejeżdżając pociągiem przez Bułgarię był źle obsłużony- nie miał co jeść i pić. Włosi pochodzący z Sycylii byli przekonań socjalistycznych i te problemy podnosili w częstych dyskusjach na lekcjach. Mieszkali w bursie razem z Hiszpanami o poglądach faszystowskich. Na tym tle dochodziło miedzy nimi do scysji, a w jednym wypadku do bicia. W soboty i niedziele Politechnika, która organizowała kurs języka, załatwiała kursantom wyjazdy do bardziej atrakcyjnych miejscowości, muzeów, na wystawy, do zamków za opłatą jednego funta. Na wszystkie te wycieczki S. otrzymywał od kuzynki PATTON raz na dwa tygodnie po 16 funtów, co mu, jak oświadczył, wystarczało na przejazdy oraz drugie śniadania.

            Na okoliczność dokonanej kradzieży spodni poza oświadczeniem S. wyjaśnił, iż z policjantami angielskimi rozmawiał bez tłumacza do chwili podpisania protokołów. Na posterunku policji przebywał około dwóch godzin. Było to blisko domu towarowego, ponieważ szli pieszo około 3-4 minut. Podczas pobytu na posterunku żądano od niego danych jak: imię i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, miejsce zamieszkania i miejsce pracy w Polsce oraz co robi w Anglii i u kogo się zatrzymał. Niezależnie od tego pobrali od niego odciski palców, opisali wzrost, kolor oczu i znaki szczególne, a nadto pytali go, czy obgryza paznokcie. Na temat życia, sytuacji politycznej i innych spraw dotyczących Polski nie pytali.

            Tłumaczka wezwana przez policję rozmawiała z nim po polsku. W trakcie rozmowy powiedziała mu, że urodziła się w Galicji i z ojcem wyjechała do Wiednia. Ojciec jej miał w Wiedniu drugą żonę, która prowadziła szkołę baletową. Porzucił ją i wyjechał do Włoch, a ta druga matka przyjechała do Anglii. Bywała u ojca we Włoszech i tam nauczyła się języka włoskiego. Obecnie w Anglii uczy języka włoskiego i często z kursantami wyjeżdża do Włoch. W toku całej rozmowy nie wspomniała o takim zamiarze. Przy tym, jak oświadczył S., wymieniła swoje nazwisko, ale tego nazwiska nie zapamiętał. Niezależnie od tego wyjaśniła S., że jego sprawa nie jest poważna i może z niej wyjść na cało, o czym w Polsce nikt się nie dowie. Zaznaczyła, że była tłumaczem w sprawach wielu Polaków, a nawet miała takich, którzy stawali przed sadami angielskimi trzykrotnie za kradzieże i wtedy karano ich kwotą 100 funtów. Stwierdził jednak stanowczo, że tłumacz nie pytała go o sytuację w Polsce i on na ten temat nic jej nie mówił.

            Bliżej okoliczności kradzieży spodni nie wyjaśniałem, ponieważ na ten temat złożył on wyczerpujące oświadczenie. W toku rozmowy dało się zauważyć, że S. ma doskonała pamięć. Po miesiącu pobytu na kursie zapamiętał niemal wszystkie nazwiska kursantów oraz wyrobił sobie o nich odpowiedni sąd. Jest człowiekiem bystrym i spostrzegawczym, umiejącym analizować sytuację i wyciągać prawidłowo wnioski. Ze względu na te cechy może być wykorzystany w pracy operacyjnej.

                                                                                  kpt. W. Michałuszko

– k. 51 pismo do Naczelnika Wydziału Paszportów i DO, Szczecin 7.03.1974 r., Tajne spec. znaczenia

            Ze względów operacyjnych proszę o dokonanie wpisu upoważniającego do przekraczania granicy PRL w nowo wydawanym dowodzie osobistym na nazwisko:

   Michał S. Mieczysława ur. /…/.

Wyk. 2 egz.                                                                mjr Aleksander Maj

Egz. 1 adresat

Egz. 2 a/a

MK/MK

– k. 75 pismo do Kierownika Inspektoratu I WUSW w Szczecinie tow. ppłk R. Krych, Warszawa 27.06.1984 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

            W odpowiedzi na Wasze pismo nr Bw-00112/84 dot. tw. ps. „HIPOKRATES” informujemy, że nadal zainteresowani jesteśmy sprawą. Zależy nam szczególnie na tym, żeby „H” wypracował sobie, dotarcie do środowisk żydowskich i „Solidarności” w kraju przyszłego osiedlenia się.

            Prosimy, aby na obecnym etapie sprawę w dalszym ciągu prowadził tow. mjr Antoni Rojek, który zna figuranta i jego osobowość.

            Prosimy, by w trakcie spotkań z „H” prowadzić ogólne szkolenie w aspekcie realizacji przez niego zadań za granicą i zasad ich legendowania. Zależy nam również na wypracowaniu systemu łączności, umożliwiającego ewentualny kontakt w terenie /hasło, odzew, znak rozpoznawczy i stały czas spotkania/ oraz informowania na PK w kraju o przebiegu aklimatyzacji i realizacji zadań.

            Do sprawy włączymy się w ostatnim etapie przygotowania „H” do wyjazdu.

            Dziękujemy za współpracę w realizacji tej sprawy.

Opr. i druk: K.C.

Odb. w 2 egz.                 NACZELNIK WYDZIAŁU DEPARTAMENTU I MSW

Egz. nr 1 – adresat

Egz. nr 2 – a/a                                               płk Henryk  B O S A K

Nr ks. 2254/84

[dopisek- t. Rojek- 4.7.84 r.]

– k. 79

                                                                                                 Szczecin 1.IV.76

Pokwitowanie

            Kwituję odbiór kwoty 800 zł (osiemset zł) jako pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem zadań.

                                                                                  Hipokrates

Rozlicz. z poz. 1 fund. o

            zaks. 206/10/76

W dniu dzisiejszym tj. 1.04.1976 r. wręczyłem osobiście tw. ps. „Hipokrates” kwotę (osiemset zł);

                                                                                  insp. Wydz. III S II

                                                                                   sierż. E. Dziarmaga

[parafa]

5.04.76 r.

mjr A. Maj

– k. 80

                                                                                                      Szczecin 27.IV.1977

            Kwituję odbiór kwoty 1000 zł od pracownika Służby Bezpieczeństwa w związku z pokryciem kosztów związanych z wykonywaniem zadań.

                                                                       Hipokrates

Kwotę zł 1000 (jeden tysiąc) wręczyłem osobiście na spotkaniu w dniu 27.04.77 r.

                                                                                  insp. Wydz. III S II

                                                                                  sierż. E. Dziarmaga

Rozlicz. z poz. fund. O

            zaks. 255/13/77

A.Maj

28 V 77

– k. 81

                                                                                    Szczecin 10.III 1979

            Kwituję odbiór kwoty 1000 zł (słownie tysiąc złotych) od pracownika Służby Bezpieczeństwa.

                                                                                  Hipokrates

Rozlicz. z poz. 1 fund.

zaks.    173/8/79

Kwotę zł 1000 (jeden tysiąc) wręczyłem osobiście t.w. ps. „Hipokrates” nr rej. 12778 w dn. 10.03.1979 r.

                                                                                  insp. S II Wydz. III

                                                                              sierż. E. Dziarmaga

[Z-ca Naczelnika Wydziału III

KWMO w Szczecinie]

12 III 79 r.

A.Maj

– k. 83 Charakterystyka, Szczecin 16.01.1979 r., Tajne

                        t.w. „Hipokrates”, lat /…/, kawaler, narodowość żydowska, obyw. polskie, wykszt. wyższe- lek. med., bezpartyjny, zatr. PAM, zam. Szczecin

             Pozyskany do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa w dniu 15.02.1974 r. na podstawie materiałów kompromitujących, dotyczących dokonanej przez niego kradzieży spodni w sklepie w czasie pobytu w Anglii.

            W początkowym okresie współpracy tj. w czasie, gdy t.w. studiował na Wydziale Lekarskim PAM udzielał informacji głównie na temat środowiska studenckiego. Po związaniu go z naszą służbą i wstępnym sprawdzeniu zaczęto wykorzystywać go po zagadnieniu mniejszości narodowej żydowskiej. Udzielił on szereg interesujących informacji na temat osób narodowości żydowskiej zam. w kraju i za granicą. Był m. innymi wprowadzony do spraw krypt. „Kurier” i „Szymon”, a uzyskane od niego informacje przyczyniły się miedzy innymi do wyjaśnienia tych spraw.

            W okresie współpracy t.w. dwukrotnie wyjeżdżał na pobyt czasowy za granicę (do Szwecji i USA) otrzymując zadania dot. rozpoznania tamtejszego środowiska emigracyjnego- głównie żydowskiego. Zadania te wykonał należycie, a poprzez poznane tam osoby rozszerzył swe kontakty z osobami narodowości żydowskiej zam. w kraju.

            Tw. ps. „Hipokrates” jest osobą b. inteligentną, posiadającą duży zasób wiedzy ogólnej i tzw. „spryt życiowy”. Posiada łatwość nawiązywania kontaktów i jest lubiany w towarzystwie. Stwarza to przed nim duże możliwości operacyjne.

            T.w. jest jednostką prawdomówną i sprawdzoną. Nie stwierdzono faktu dezinformacji. Jego wypowiedzi i przekazywane na piśmie informacje są wyważone, nie stara się „naciągać” pewnych spraw lub koloryzować. W stosunku do pracownika obsługującego jest całkowicie szczery, o czym świadczyć może fakt, iż ujawnia nawet najbardziej intymne sprawy z życia prywatnego. Na spotkania stawia się punktualnie, a w przypadkach niemożności spotkania w danym dniu informuje telefoniczne podając najbliższy możliwy termin.

            Oceniając t.w. ps. „Hipokrates” należy stwierdzić, iż jest on jednostką cenną i przy odpowiednim prowadzeniu go może stać się bardzo dobrym źródłem informacji i wykonywać konkretne zadania, zarówno w kraju, jak i za granicą.

                                                                                  insp. S II Wydz. III

                                                                               sierż. E. Dziarmaga

– k. 86

                                                                                                      Szczecin 9 II 79

POKWITOWANIE

            Kwituję odbiór 1000 zł (słownie tysiąc złotych) od pracownika Służby Bezpieczeństwa.

                                                                                  Hipokrates

Rozlicz. z poz. 1 fund. O

zaks.    85/4/79

Kwotę zł 1000 (jeden tysiąc) wręczyłem osobiście t.w. ps. „Hipokrates” nr rej. 12778 w dniu 9.02.1979 r.

                                                                                  insp. S II Wydz. III

                                                                                 sierż. E. Dziarmaga

[Z-ca Naczelnika Wydziału III

KWMO w Szczecinie]

14 II 79 r.

A.Maj

– k. 26

                                                                                    Szczecin dnia 17.04.1975 r.

Źródło: t.w. „Hipokrates”

Przyjął: Dziarmaga                                                   T a j n e

D O N I E S I E N I E

            Będąc na spotkaniu grupy „Tu i Teraz” w klubie „Pod Wieżą” z poetą wrocławskim Ryszardem Wróblewskim stwierdziłem, że jest to grupa młodych poetów zafascynowanych współczesną poezją. Rekrutują się oni z PAM-u /Zajączek, Wlaźlińska, Krajewski/ oraz innych środowisk studenckich i nie tylko studenckich Szczecina. Ich wiersze w ocenie laika są wolnym konglomeratem słów o bardzo szerokiej treści, które można interpretować w wielu płaszczyznach. Niejako ich szefową jest poetka Helena Raszka.

                                                                                  Hipokrates

Informacja

Powyższe doniesienie pobrałem dla tow. Kamińskiego, który jest zainteresowany działalnością klubu „Pod Wieżą”.

Odpis doniesienia przekażę do Gr. IV tut. Wydziału.

                                                                       insp. Wydz. III Gr. II

                                                                       plut. E. Dziarmaga

[dopisek- Kwituję odbiór 1 egz.

            6.V.75 K…]

– k. 36

Źródło: t.w. „Hipokrates”                                                    Szczecin 5.11.1975 r.

Przyjął: Dziarmaga

LK „Delta”                                                                                  T a j n e

D O N I E S I E N I E

            Tadeusza Unolta znam od 1-go lipca 75 r., kiedy to razem z Remigolskim przebywali w Międzywodziu. Jest on niskim i szczupłym mężczyzną o ciemnych włosach, brodzie i wąsach. Jest studentem V-go roku Politechniki Szczecińskiej Wydz. Elektrycznego. Jest człowiekiem inteligentnym, błyskotliwym, bardzo towarzyskim, umiącym [sic] się znaleźć w każdej sytuacji. Jest wielkim znawcą spraw technicznych i samochodziarzem amatorem, o czym najlepiej świadczy fakt, że sam odremontował całkowicie samochód „Mercedes” typ przedwojenny, którego kupił za 5 tys. zł. Jest mi wiadomo, że znają się oni z Tapsem z czasów dzieciństwa /mieszkają w pobliżu/. W tej chwili pozostają w zażyłych przyjacielskich stosunkach. W połowie października odwiedziłem Remigolskiego i zastałem tam Unolta. Z tego co wiem, Unolt poprzednio studiował w Krakowie. W chwili obecnej pozostaję z Unoltem na stopie koleżeńskiej.

                                                                       Hipokrates

Zadanie:

            W rozmowie z Unoltem proszę uzyskać bliższe dane na temat jego wyjazdu do Holandii tzn. od kogo i w jaki sposób uzyskał zaproszenie, co robił w Holandii i kogo odwiedzał, czy odwiedzał kogoś w krajach tranzytowych.

Informacja:

Powyższe doniesienie pobrałem w związku z opracowywaniem Unolda jako kandydata na t.w. do sprawy „Kurier”. Istnieje możliwość uzyskiwania dalszych informacji na temat TU oraz jego powiązań z figurantem sprawy „Kurier”, ponieważ t.w. nawiązał z Unoldem koleżeński kontakt /są na „ty”/.

„Taps”- jest to pseudonim L. Remigolskiego używany przez bliskich i znajomych.

Przedsięwzięcia:

            W porozumieniu z Sekcją III tut. Wydziału uzyskać dodatkową charakterystykę Unolda jako studenta Politechniki Szczecińskiej.

Rozdzielnik

1 Oryginał doniesienia- teczka pracy t.w.

2 Egz. nr 1 zeszyt kandydata TU

3 Egz. nr 2 – sprawa „Kurier”

                                                                       insp. Wydz. III Gr. II

                                                                       sierż. E. Dziarmaga

– k. 58

Źródło: t.w. „Hipokrates”                                                    Szczecin 1.04.1976 r.

Przyjął: sierż. Dziarmaga

LK „Delta”

                                                                                                          T A J N E

D O N I E S I E N I E

            Grażyna Pachecka jest studentką V-go roku PAM w Szczecinie. Na stałe mieszka w Tarnowie, a jej ojciec jest prawdopodobnie lekarzem wojskowym. Jest osobą o bardzo ujmującej powierzchowności, mimo iż jest tęga.

Od I-IV-go roku przyjaźniła się z koleżanką z jej miasta też studentką V-go roku PAM Grażyną Sobolewską.

Pachecka jest osobą bardzo inteligentną, dużo czyta, chodzi do kina, lecz jednocześnie jest raczej skryta. Lubi raczej przebywać w samotności, nie widuje jej się w klubach czy na zabawach, lecz gdy już jest w towarzystwie, to zawsze jest miłą i uśmiechniętą i lubi dyskutować na różne tematy. Jest studentką dobrą, lecz nie wybijającą się. Lubi filozofować. Można zaryzykować stwierdzenie, że żyje w swoim własnym wewnętrznym świecie, do którego nikogo nie chce dopuścić. Zna dobrze język angielski. Jest zapaloną turystką. Mieszka w akademiku na Dunikowskiego.

                                                                                   „Hipokrates”

Informacja:

Powyższe doniesienie pobrałem na prośbę tow. Natkańca, w którego zainteresowaniu pozostaje G. Pachecka.

Rozdzielnik:

oryginał – teczka pracy t.w.

odpis – Sekcja III tut. Wydziału

                                                                                  Insp. Sek. II Wydz. III

                                                                                   sierż. E. Dziarmaga

– k. 64

                                                                                              Szczecin, dnia 6.05.1976 r.

Źródło: t.w. „HIPOKRATES”

Przyjął: E. Dziarmaga

L.K. „Delta”

                                                                                                          T A J N E

I N F O R M A C J A

            Na początku kwietnia br. spotkałem na przystanku tramwajowym mojego byłego nauczyciela historii z LO nr 1 Franciszka Łuczka, który zawołał mnie i zaczął opowiadać o swoim pobycie w Danii /wakacje ubiegłego lata/. Mówił między [innymi], że odwiedzał tam Destego Michała i innych przez cały czas zachwalając poziom ich życia i pracy. Przypuszczam, że jego znajomość z Destem datuje się od czasu, kiedy uczył go w szkole. Wymienił jeszcze jedno nazwisko /którego nie pamiętam/ pytając mnie, czy znam takiego.

                                                                                  „Hipokrates”

Informacja:

Powyższe doniesienie dotyczy nauczyciela historii z LO nr 1 w Szczecinie, który w ubr. przebywał w Danii i odwiedzał emigrantów narodowości żydowskiej. Ze względu na charakter pracy w/w fakt wychwalania życia i stosunków panujących na Zachodzie godny jest naszego zainteresowania. Tw. nie ma możliwości pogłębienia tej informacji, w związku z czym nie zlecałem mu zadań na ten temat.

Przedsięwzięcia

1/ Ustalić bliższe dane personalne F. Łuczko

2/ Sprawdzić w Wydz. Paszp., czy w ubr. wyjeżdżał do Danii

3/ Rozważyć możliwość przeprowadzenia rozmowy operacyjnej

                                                                       Inspektor Sekcji II Wydziału III

                                                                                  sierż. E. Dziarmaga

– k. 136

                                                                                          Szczecin, dnia 24.06.1977 r.

Źródło: t.w. ps. „Hipokrates”

Przyjął: E. Dziarmaga

L.K. „Delta”

                                                                                                          T A J N E

D O N I E S I E N I E

            W ostatnim okresie dosyć często rozmawiałem z kolegami ze studiów na tematy związane z wyjazdami za granicę i możliwościami podjęcia tam pracy zarobkowej.

W przyszłym tygodniu wyjeżdżają do Szwecji studenci V roku PAM Janusz Malecha, Konrad Kowalski i Andrzej Borowiecki. Malecha i Kowalski w ubiegłym roku byli w Szwecji, gdzie pracowali w jakiejś wytwórni serów i prawdopodobnie mają tam załatwioną pracę na ten rok. Borowiecki natomiast jedzie z nimi na własne ryzyko zakładając, że i on podejmie tam pracę. W rozmowie z nim uzgodniłem, że wyżej wymienieni po przyjeździe do Szwecji i załatwieniu pracy zadzwonią do Waldemara Czosnowskiego również studenta V roku PAM i poinformują nas o możliwościach podjęcia tam pracy.

Na temat możliwości podjęcia pracy w Szwecji rozmawiałem również z Witoldem Masłowskim st. III roku PAM. Powiedział mi on, że jedzie do Szwecji na zaproszenie swego znajomego /nazwiska mi nie podał/, który ma mi załatwić tam pracę. Zadeklarował się, że mógłbym jechać razem z nim i prawdopodobnie pracę bym tam sobie załatwił. Na temat będę jeszcze rozmawiał z Masłowskim.

Do Szwecji wybiera się również w tym roku st. VI roku PAM Andrzej Jakubaszek, który ma tam załatwioną pracę w szpitalu w Sztokholmie. W jaki sposób to sobie załatwił, nie wiem.

                                                                                  „Hipokrates”

Informacja:

Powyższe doniesienie dotyczy planowanych przez studentów PAM wyjazdów za granicę w celu podjęcia tam pracy zarobkowej. T.w. stwierdził, że duża ilość studentów czyni starania o wyjazd w celach zarobkowych za granicę, w związku z czym poleciłem mu, aby się starał się ustalić, w jaki sposób i przez kogo załatwiają sobie takie wyjazdy.

                                                                       Inspektor Sekcji II Wydziału III

                                                                       sierż. E. Dziarmaga [brak podpisu]

Wykonano w 2 egz.

Egz. Nr 1 teczka pracy t.w.

Egz. Nr 2 Sek. III tut. Wydz.

Opr. ED/IP

Dz. masz. 0141/77

– k. 242 Notatka służbowa, Szczecin 10.11.1978 r., Tajne

            W dniu dzisiejszym odbyłem spotkanie z t.w. ps. „Hipokrates”. W trakcie spotkania zwróciłem t.w. listy i taśmę magnetofonową, które otrzymał w czasie pobytu w USA /taśmę magnetofonową przesłuchano, a z listów sporządzono fotokopie/. Poleciłem, aby listy przeznaczone dla osób zam. w Gdańsku przesłał poczta, a z trzecim listem i taśmą magnetofonową udał się osobiście do Hamburgera i Puszkarczyków. Odnośnie Hamburgera poleciłem mu, aby wykorzystując fakt, iż jego dzieci bardzo pozytywnie przedstawili osobę t.w., starał się nawiązać z nim stały kontakt. Natomiast w rozmowie z Puszkarczykami t.w. ma rozpoznać charakter ich kontaktów z Klajmanami.

            Rozpytałem również t.w., czy w jego miejscu pracy tzn. na Oddziale Ginekologicznym Szpitala przy ul. Piotra Skargi prowadzone są jakiekolwiek dyskusje na temat 60-tej rocznicy uzyskania przez Polskę niepodległości.

T.w. stwierdził, że z dyskusjami na ten temat nie spotkał się jednak ze względu na fakt, iż niedawno wrócił z USA współpracownicy rozmawiają z nim głównie na temat jego pobytu.

            Kolejne spotkanie w dn. 13.11 br.

                                                                       Insp. S II Wydz. III

                                                                   sierż. E. Dziarmaga

[dopisek- Tow. Dziarmaga

Proszę od tw przyjąć szczegółową informację o jego pobycie w USA

                                   13-XI 78]

– k. 268 pismo do Naczelnika Wydz. Paszportów, Szczecin 29.01.1979 r., Tajne, Egz. Nr 2

            Jesteśmy w posiadaniu informacji, z której wynika, że mieszkanka Szczecina Krystyna PROCHACKA z zawodu lekarz-anestezjolog- była asystentka Pomorskiej Akademii Medycznej, od maja 1978 r. przebywa w Szwajcarii, gdzie podjęła pracę w szpitalu w Winterthur i zarabia około 3000 franków miesięcznie. Mieszka ona u swej siostry Ewy KOSTKIEWICZ, która wraz z mężem Ryszardem KOSTKIEWICZEM wyemigrowała z Polski. Obecnie posiadają oni obywatelstwo szwajcarskie i zamieszkują w Schaffhausen /…/

Aktualnie Krystyna PROCHACKA zamierza złożyć w Ambasadzie PRL  w Szwajcarii prośbę o przedłużenie ważności paszportu o 1 rok. Nadmieniam, że z wypowiedzi K. PROCHACKIEJ przed wyjazdem do Szwajcarii wynikało, że zamierza ona pozostać tam na stałe.

Ponadto informuję, że K. PROCHACKA  będąc w Szwajcarii wyjeżdżała na okres jednego tygodnia do Londynu.

Powyższe podaję do wiadomości i ew. służbowego wykorzystania.

Wykonano w 2 egz.

Egz. nr 1 – adresat

Egz. nr 2 – a/a

Oprac. ED

                                                                                  [mjr A. Maj]

– k. 334 Notatka służbowa, Szczecin 3.01.1983 r., Tajne

            W dniu dzisiejszym odbyłem kolejne planowe spotkanie z t.w. ps. „HIPOKRATES” ze środowiska żydowskiego. W trakcie spotkania odbytego w warunkach konspiracji t.w. poinformował, że w jego środowisku dość szeroko komentowany jest fakt nadania przez Polskie Radio tzw. „transmisji radiowej z podziemia „Solidarności”. Mówi się, że „coś tu jest niejasnego”. Ponieważ skoro materiały te pochodzą z podsłuchu, to Służba Bezpieczeństwa wie o różnych poczynaniach przywódców „konspiratorów”. Zna miejsca ich pobytu, a mimo to nie zatrzymuje się tych ludzi. Powszechnie wiadomym jest, że to Bujak, Lis i paru innych uważanych jest za „mózgi” podziemnej opozycji, a mimo to nie zatrzymuje się ich.

Ponadto t.w. poinformował mnie, że rozważa możliwość wyjazdu za granicę. W celu poinformowania się o możliwościach tego wyjazdu zamierza w przyszłym tygodniu udać się do Ambasady Holandii. T.w. nadmienił, że decyzji ostatecznej jeszcze nie podjął i na razie wyjazd ten traktuje jako rekonesansowy. Zapytał mnie, czy my mielibyśmy w stosunku do niego jakieś pretensje z tego powodu oraz czy nie stawialibyśmy mu przeszkód w jego ewentualnym wyjeździe. Odpowiedziałem mu, że nie znam dobrze obowiązujących przepisów dot. wyjazdów i nie jestem w stanie udzielić mu prawidłowej odpowiedzi. Wyraziłem pogląd, że jest on takim samym obywatelem jak każdy inny i ma prawo sam decydować o swym losie. Ie widzę więc powodów, aby nie szedł do ambasady holenderskiej. A co do możliwości wyjazdu to zorientuję się, jakie są aktualne przepisy w tej mierze i wówczas udzielę mu odpowiedzi, chociaż z drugiej strony on sam może pełne informacje uzyskać w Wydziale Paszportów tut. Komendy.

Uzgodniłem z t.w., że po powrocie z Warszawy skontaktuje się on ze mną, by złożyć mi relację z pobytu w Ambasadzie Królestwa Holandii.

                                                                     insp. Sekcji V Wydz. V

                                                                       /ppor. R. Kluczek/

– k. 348 pismo do Naczelnika Wydz. Dep. I MSW, płk T. Dyrcz (dla płka Wł. Trudnosa), Szczecin 2.10.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 2

            W załączeniu przesyłam informację tw. „DAWID” (poprzednio „HIPOKRATES”) dot. jego pobytu w Rzymie.

            W czasie tego pobytu, zgodnie z zadaniem odwiedził placówki izraelskie w celu uzyskania informacji odnośnie ewentualnej ich pomocy w osiedleniu się na Zachodzie. Z uzyskanych informacji wynika, że mimo określonych trudności może liczyć na pomoc organizacji żydowskich w pozytywnym załatwieniu emigracji do KK.

            Nadmieniam, że żona „DAWIDA” na przełomie sierpnia i września przebywała w RFN, gdzie była zdecydowana pozostać, nie uznano jednaj jej dokumentów za wystarczające do przyznania obywatelstwa RFN, wobec czego powróciła do Polski i w tej sytuacji całość spraw związanych z emigracją przejął na siebie „DAWID” wykorzystując do tego swoje żydowskie pochodzenie.

Zał. 1/5

Wykonano w 2 egz.

Egz. Nr 1 – adresat                                                   mjr A. ROJEK

Egz. Nr 2 – a/a

Opr. AR/AK