Walentyna Hoffman- na manifę

W ramach odzysku Zbioru zastrzeżonego wolałbym zapoznać się z teczką Jerzego Hoffmana, ale skoro wyjęto teczkę jego żony, to czemu nie opublikować. Przypomnę Państwu, że ja już pisałem o obojgu małżonkach Hoffman. Dzisiaj nie ma żadnej niespodzianki, tylko upewnienie się, czy bez teczki można wskazać kogoś ze Zbioru zastrzeżonego.

Najbardziej interesujące w całej historii są powody umieszczenia tej teczki w „zetce”. Ja nie znajduję innego niż chęć przypodobania się Leona Kieresa pseudoelitom PRL, co zostało mu po stokroć wynagrodzone posadą sędziego. Nie widzę powodu, aby jakiś współczesny funkcjonariusz chronił sposoby podrywania dyplomatów we wczesnych latach 60-tych.

Temat dzisiejszego tekstu koresponduje nie tylko z Dniem Kobiet, ale z wypocinami, jakie ukazały się na łamach miesięcznika „OdRzeczy” autorstwa byłego źródła. W rzekomo sensacyjnym tekście pada jedno nazwisko- Goleniewskiego, a wystarczyło wziąć teczkę pierwszą z brzegu.

O samej teczce mogę podać tyle, że jest to mikrofilm, więc z samej teczki pracy zachowało mało. Natomiast w części personalnej przeważają liczebnie pokwitowania i pisma z poparciem wyjazdu na Zachód. Mimo to wybrane dokumenty w zarysie oddają przebieg współpracy Hoffman z SB.

– Plan kombinacji operacyjnej dot. zapoznania t.w. ps. „Franek” /pozostaje na kontakcie Wydz. II w Lublinie z k.s. „Basia”, Warszawa 23.10.1964 r.

            W związku z posiadaniem przez ps. „Franek” dotarcia do figuranta krypt. „Lin” pracownika Ambasady Izraela w Warszawie zachodzi konieczność, aby posiadał on w Warszawie znajomą kobietę, którą w odpowiednim czasie mógłby podstawić naszemu figurantowi dla przeprowadzenia zasadniczej kombinacji w tej sprawie.

            Kombinacja poznania się tych dwóch jednostek- warunkującą ko… – planuje się dokonać w sposób następujący.

I Legenda dla ps. „Franek”

            a/ na spotkaniu ps. „Franek” zostanie poinformowany, że w naszym zainteresowaniu pozostaje Walentyna MALEJONEK-H. /k.s. „Basia”/ mieszkanka Warszawy narodowości żydowskiej, która ma liczne znajomości wśród dyplomatów i cudzoziemców. Ponieważ mamy pewne trudności w ustaleniu, czym ona się zajmuje i co ją łączy z tymi cudzoziemcami, jego pomoc w tym względzie byłaby dla nas bardzo korzystna. W związku z tym mamy dla niego zadanie, aby koniecznie ją poznał i zbliżył się do tego stopnia, aby zdobyć jej zaufanie.

            b/ Dla stworzenia warunków poznania jej /oprócz okazania mu zdjęcia/ stworzymy następujące okoliczności. Przy pomocy jej koleżanki /nazwiska nie podajemy ze zrozumiałych względów/, która nam pomaga, zorganizujemy, że W.M. zostanie przez nią wprowadzona do lokalu rozrywkowego dnia 7.XI.64 godz. 1900-2100 i razem usiądą przy stole dla skonsumowania kolacji.

            On zaś w towarzystwie podstawionego mu pracownika /który będzie znany tylko jemu/ uda się do tego samego lokalu nieco wcześniej pozorując, że również przyszedł na kolację ze znajomym prawnikiem z Warszawy /będzie mu towarzyszył t. Gocyła/.

            Zadaniem jego będzie np. poprosić W.M. do tańca, a następnie do stolika, a towarzyszący mu pracownik zajmie się poznaniem jej koleżanki. Nasz pracownik, jak i jej koleżanka będą miały zadanie umożliwiać mu nawiązanie z nią bliskiego kontaktu na Sali /chociaż nie jest wykluczone, że W.M. może wobec niego być sama bardzo aktywna i śmiała, ponieważ prawdopodobnie jest to kobieta b. romantyczna i lubi się bawić w towarzystwie męskim/. Dalsze postępowanie w celu zbliżenia się do niej będzie wyłącznie zależne od niego, które powinien w pełni wykorzystać, aby zapewnić sobie nawiązanie z nią kontaktu w możliwie każdej chwili po przyjeździe do Warszawy.

II Legenda dla „Basi”

            a/ Natomiast k.s. „Basia” zostanie poinformowana, że nasze organa interesują się obywatelem polskim, narodowości żydowskiej, zamieszkałym w Lublinie, który jest podejrzany o prowadzenie przestępczej działalności. Osobnik ten bardzo często przyjeżdża własnym samochodem do Warszawy, gdzie załatwia podejrzane interesy. Wiadomo nam, że zna się on z prawnikiem Poznańskim z Warszawy, z którym w dniu 7.XI.64 przypuszczalnie o godz. 2000-2100 uda się na spotkanie i kolację w lokalu rozrywkowym Pod Arkadami. Ponieważ są to osoby- jak nam wiadomo- lubiące towarzystwo damskie istnieją dobre możliwości poznania tego osobnika i nawiązania z nim bliskiej znajomości. W tym celu winna udać się ona w oznaczonym czasie dla wykonania zadania.

            b/ Jej głównym zadaniem będzie poznać tego osobnika z Lublina i nawiązać z nim bliski kontakt towarzyski, aby w wypadku jego przyjazdu do Warszawy mogła w naszym interesie spotykać się z nim dla ustalenia jego działalności i celów przyjazdu do Warszawy.

            c/ Dla stworzenia pozorów pobytu w tym lokalu na kolacji winna udać się razem z koleżanką, która absolutnie nie może w niczym się orientować, a tylko jej towarzyszyć, aby wykonać nasze zadanie.

            d/ K.s. „Basia” jako swoją koleżankę zaangażuje k.s. „Teresę” względnie inną przyjaciółkę, która bez oporu pójdzie z nią do lokalu dla zakamuflowania naszej legendy przed ps. „Frankiem”. Natomiast zadaniem t. Gocyły będzie zakamuflowanie legendy przed „Basią” oraz umiejętne- w odpowiednim czasie- doprowadzenia do połączenia się wymienionych na Sali w jedno towarzystwo.

            Po wykonaniu tej kombinacji t.w. „Franek” otrzyma zadanie nawiązania kontaktu osobistego z „Linem”, a następnie wprowadzenie pod figuranta k.s. „Basia”.

                                                                                  / A. Garbaczewski – mjr /

[dopisek- Tow. Garbaczewski

Raczej podebrać inną agentkę /W II W-wa ew. Wydz. VIII/,

która Was nie zna i jej dać nastawienie na „Franka”

Wy pójdziecie na kolację z Frankiem i pokierujecie … tak,

aby doprowadzić do zapoznania się jego z nią.]

– Notatka, Warszawa 20.03.1968 r.

Zgodnie z otrzymanym zadaniem tw. „Basia” w dniu 28.II br. nawiązała kontakt osobisty z pracownikiem ambasady Turcji w Warszawie Tüz Cezmi, z którym udała się do mieszkania zabezpieczonego w PDF, doprowadzając do udokumentowania materiałów o charakterze moralnym. Na ponowne nasze polecenie wymieniona w dniu 8.III br. powtórzyła całą akcję z wymienionym zapewniając wykonanie zadania. Po wykonaniu kombinacji „Basia” czasowo została wycofana od wymienionego pod legendą, że wyjeżdża z Warszawy na 3-4 tygodnie, poczem [sic] ponownie wznowi z nim stosunki dla przeprowadzenia zasadniczej kombinacji.

W lutym 1964 r. „Basia” po raz pierwszy wyraziła propozycje wzięcia udziału jako kobieta w skompromitowaniu przyjezdnego do Polski obywatela francuskiego. Została wówczas podprowadzona pod niego przez naszego agenta i na terenie hotelu „Europejskiego” doprowadziła do całkowitego wykonania zadania w tej sprawie. W obu tych kombinacjach wymieniona wystąpiła anonimowo, była dobrze podprowadzona i każdorazowo była chętna na powtórzenie tych sytuacji.

Oceniając przebieg kombinacji i jej pozytywne wyniki, należy stwierdzić, że „Basia” dała dalsze dowody, że jest z nami mocno związana, zdyscyplinowana i bez przeszkód może być wykorzystywana do tego typu kombinacji bez obawy na ewentualne następstwa i reperkusje. Za wykonanie tych zadań była wynagradzana i czerpała pewne korzyści od figurantów biorących w tym udział- po uzgodnieniu z nami.

                                                                       / ppłk Garbaczewski A. /

– Notatka, Warszawa 8.04.1968 r., Tajne, Egz. Nr 1

            W dniu 8.IV.68 r. t.w. „Basia” na spotkaniu poinformowała, że w dniu 2.IV.68 r. w jej mieszkaniu została przeprowadzona rewizja przez pracowników MO, którzy poszukiwali ulotek antypaństwowych. W czasie rewizji została jedynie zakwestionowana książka napisana na maszynie przez jakiegoś Rogowskiego zamieszkałego w NRF.

Jednocześnie, tego samego dnia podobna rewizja została przeprowadzona u jej męża w „Grand Hotelu” w Łodzi, gdzie niczego nie zakwestionowano. „Basia” była tym podejrzeniem bardzo zaskoczona i początkowo szukanie ulotek w jej mieszkaniu nie było dla niej bardzo przekonywujące.

Po rozmowie z mężem, u którego była w Łodzi w dniach 3-6 kwietnia oraz rozmów jej męża ze znajomymi członkami ekipy biorących udział w robieniu zdjęć do filmu „Pan Wołodyjowski”, którzy wiedzieli o fakcie przeprowadzenia rewizji u Hoffmana- doszli do wniosku, że istotnie poszukiwano ulotek, zaś książkę znaleziono przypadkowo. Przekonanie to opierają na następującym wydarzeniu. W dniu 15.III.68 r. jej mąż w pokoju hotelowym zorganizował wieczorem przyjęcie z okazji urodzin. Jeden z gości Czekalski Andrzej II reżyser powracając do pokoju, na wewnętrznych drzwiach zobaczył jakąś ulotkę przypiętą pinezką i po wejściu do pokoju miał ją pokazać obecnym gościom oraz przeczytał, ale nikt nie zwracał na to specjalnej uwagi, gdyż towarzystwo było dobrze podpite. Ulotkę tę prawdopodobnie rzucił gdzieś w pokoju u Hoffmana, która mogła być znaleziona przez sprzątaczkę i przekazana do MO. Obecnie Czekalski bardzo ubolewa, że tej ulotki nie zniszczył i czuje się winnym wytworzenia podejrzeń w stosunku do Hoffmana. O znalezieniu tej ulotki wiedzą inni członkowie ekipy filmowej jak Dąbrowski Karol, Zieliński Bogdan itp.

            Obecnie fakt przeprowadzenia rewizji u Hoffmana w środowisku filmowym nie jest żadną tajemnicą, co ujemnie odbija się na jego otoczeniu. Hoffman podejrzewa, że obecnie Bossak i Kawalerowicz, którzy utrudniali mu pracę reżyserską przez kilka ostatnich lat, będą nadal wytwarzać wokół niego nieprzychylną atmosferę. „Basia” stwierdziła, że jej mąż od kilku lat jako członek egzekutywy w Polskim Filmie, zarówno w POP i KC PZPR podnosił zarzuty o niezdrowej sytuacji w Polskim Filmie, domagał się zmian, pisał nawet listy do KC, o czym są zorientowani główni „potentaci” Filmu Polskiego  i dlatego wśród niektórych osób obecnie opisanych w „Prawie i Życiu” o aferze filmowej nie był lubiany i pomijany w planach reżyserskich. Stwierdziła, że jej mąż po przeprowadzeniu rewizji i wspomnianej ulotce poinformuje egzekutywę POP, zwłaszcza, że mogła to być prowokacja wobec jego osoby ze strony jakiegoś syjonisty.

            Odnośnie znalezionej w jej mieszkaniu książki Rogowskiego „Basia” po przeprowadzeniu rozmowy na ten temat z mężem stwierdziła, że otrzymał on ją trzy lata temu od Martuly dziennikarza z „Ekspressu Wieczornego” w celu opracowania scenariusza filmowego. Ponieważ jej mąż był bardzo zajęty pisaniem scenariusza do filmu „Pan Wołodyjowski” książki tej nawet całej nie czytał, a ona sama nie wiedziała, że jest ona w ich mieszkaniu. Hoffmann miał jej nawet powiedzieć, że dobrze zrobił, iż odręcznie napisał nazwisko Martuly i jego telefon, bo obecnie w przesłuchaniu nie pamiętałby, od kogo książkę dostał.

            W toku dalszej rozmowy „Basia” podzieliła intencje i celowość przeprowadzonej rewizji, była zadowolona z postawy pracowników MO i z tego tytułu nie miała żadnej pretensji.

            Następnie przeszedłem do omówienia wzięcia przez nią udziału w nawiązaniu ponownego kontaktu z pracownikiem ambasady tureckiej Tüz. „Basia”- po omówieniu szczegółów i zakresu jej zadań w tym względzie- wyraziła zgodę na wykonanie planowych zadań w dniu 11 lub 12.IV br.

                                                                                  / ppłk A. Garbaczewski /

– Charakterystyka tw ps. „Basia” nr rej. 6290, Warszawa 20.11.1968 r., Tajne spec. zniszczenia Walentyna Malejonek-Hoffman /…/

            Wymieniona w 1958 r. na terenie Kijowa wyszła za mąż za studenta polskiego Malejonek, który tam studiował na politechnice. Jako mężatka otrzymała zezwolenie na osiedlenie się w Polsce, zachowując jednakże obywatelstwo radzieckie. Po krótkim współżyciu w Polsce doszło m.innymi do rozwodu z powodu niedotrzymania wierności małżeńskiej z jej strony. W międzyczasie poznała znanego reżysera filmowego Jerzego Hoffman i wyszła za niego za mąż.

            W dniu 2.VIII 1960 r. została pozyskana do współpracy na materiałach kompromitujących charakteru moralnego i przemytniczego, a ponieważ za pośrednictwem męża Hoffmana nawiązała stosunki ze środowiskiem inteligencji żydowskiej- została nastawiona operacyjnie po tym zagadnieniu. Była wprowadzona w latach 1961 i 1963 do rozpracowania krypt. „Bronek”, pracownika ambasady Izraela, w wyniku czego nawiązała kontakt z innymi dyplomatami izraelskimi, przekazując materiały o ich stosunkach towarzyskich, osobowości oraz była ogniwem dla planowanej kombinacji w celu uzyskania materiałów o charakterze moralnym w sprawie „Bronek” i „Bawoł”.

            Jak stwierdzono po zawerbowaniu wymieniona zdekonspirowała się przed agentem organów bezpieczeństwa ZSRR w Kijowie oraz przed ps. „Teresa” /wzajemnie/, jednak nie były to dekonspiracje groźne w następstwach, a poza tym zostały wykorzystane dla jej dowerbowania. W rezultacie stała się jednostką przestrzegającą zasad konspiracji i z nami stosunkowo mocno została związana. Zadania wykonuje chętnie, brała np. udział w uzyskaniu kompromitujących materiałów o charakterze moralnym odnośnie naszego figuranta- cudzoziemca i jako kobieta z zadania tego wywiązała się zadowalająco. Może być w przyszłości użyta ponownie do tego typu zadań.

            Jest stosunkowo ciekawej i ładnej prezencji, co umożliwia jej nawiązywanie kontaktów przeważnie z cudzoziemcami i dyplomatami, ale jako kobieta mężatka skłonna jest po kryjomu przed mężem do intymnych przygód, co przejawia się głównie podczas pobytu za granicą, dokąd corocznie wyjeżdża.

            Natomiast poziom polityczny i wyczucie intelektualne posiada słabe, w rezultacie czego jej wartość operacyjna głównie sprowadza się do ewentualnych kombinacji w celu uzyskania przy jej udziale materiałów o charakterze moralnym.

            Materiały zaś, jakie przekazuje o zagadnieniu ambasady Izraela lub określonych osób mają charakter ogólno-informacyjny lub sygnalizacyjny, a ona sama nie nadaje się do brania udziału w głębszym rozpracowaniu.

            Jako jednostka operacyjna jest sprawdzona, zdyscyplinowana, sama pisze doniesienia, spotkania odbywają się z nią w MK „Staś” z zależności od sytuacji i potrzeb operacyjnych. Obecnie jest wykorzystywana do kombinacji w celu zdobycia materiałów o charakterze moralnym.

                                                                       Inspektor Wydziału V Dep. II

                                                                       / ppłk Adam Garbaczewski /

Druk. JW

– Raport Jerzego Lubasińskiego Inżyniera Sekcji IV Wydz. IV Dep. Techniki MSW do Dyrektora Dep. Techniki MSW płk. St. Łyszkowskiego, Warszawa 1.06.1973 r., Tajne

            Niniejszym donoszę, że w czasie towarzyskiego spotkania z moją znajomą Barbarą Rawą córką Olgierda z domu Straszyńską, pracownicą Ministerstwa Kultury i Sztuki, dowiedziałem się rzeczy, które mają poważne znaczenie dla MSW.

            Rozmowa dotyczyła pani Wali Hoffman /żona znanego reżysera filmowego Jerzego Hoffmana/, która sugerowała Barbarze Rawie, że jest pracownikiem wywiadu ZSRR i próbowała ją nakłonić do współpracy w okresie, gdy prowadziła lekcje rytmiki dla dzieci pracowników ambasady USA. Jako dowód, że ma powiązania z wywiadem, wskazała jej miejsce zainstalowania naszego punktu obserwacyjnego /chodziło o stary punkt w szkole muzycznej/ i wspomniała, że dysponuje jej zdjęciami, jak chodzi do ambasady. Całą opowieść można potraktować jako fantazję, ale fakt metod pracy naszej służby i precyzyjne zlokalizowanie punktu obserwacji nasuwa przypuszczenie, że pani Wala Hoffman ma dziwne zainteresowania. Ja osobiście nie dałem p osobie poznać, że historia ta zainteresowała mnie i zbagatelizowałem całą opowieść. Bliższe szczegóły rozmowy jestem gotów w każdej chwili przekazać upoważnionej osobie.

Uważam za swój obowiązek poinformowanie przełożonych o tej sprawie i jeśli pani Wala Hoffman rzeczywiście pracuje dla wywiadu ZSRR, to chyba należy ją ostrzec, że takie metody dekonspirują ją i naszą pracę lub wyjaśnić pobudki jej dziwnych zainteresowań.

                                                                                  Jerzy Lubasiński

[dekretacja- Towarzysz Minister Piętek

Zgodnie z rozmową

przedstawiam raport

            7 VI 1973 Łyszk…

[974] Notatka służbowa dot. nawiązania kontaktu z tw ps. „Basia”, Warszawa 11.11.1982 r., Tajne, egz. poj.

            Ostatnie spotkanie z tw ps. „Basia” miało miejsce 7.05.1981 r., które odbył utrzymujący z nią łączność por. W. Burda. Od tego okresu, jak wyjaśnił mi por. Burda usiłował on kilkakrotnie umówić się z nią na spotkanie, ale za każdym razem spotkania nie dochodziły do skutku, ponieważ t.w. odmawiała spotkania się z nim z braku czasu.

            W tej sytuacji postanowiłem samodzielnie, bez udziału tow. Burdy nawiązać kontakt z tw. ps. „Basia”. W tym celu porozumiałem się z tow. Pilarską z Wydziału Paszportów KSMO (Sekcja Wizowa) , aby w przypadku starania się jej o wizę (tw posiada obywatelstwo ZSRR) poinformowała mnie o tym.

            W dniu 10.11.82 r. tow. Pilarska poinformowała mnie, że tw „Basia” będzie przed godz. 1500 w dziale wizowym. Udałem się tam i w pomieszczeniu służbowym spotkałem się z nią i odbyłem rozmowę na interesujące mnie tematy:

1 utrzymywanie przez nią kontaktów z dyplomatami kk (poprzednio utrzymywała dość bliski kontakt z ambasadorem Włoch: Marko FAVALE).

W tej materii tw ps. „Basia” wyjaśniła, że obecnie nie utrzymuje żadnych kontaktów z tą kategorią osób.

2 pobytu w br. we Francji

Na ten temat stwierdziła, że obracała się tylko wśród świata artystycznego m.in. była na festiwalu filmowym w Cannes.

3 odnośnie Augustyna DYKIEL obywatela Francji, o którym poprzednio przekazała m.in. ciekawą operacyjnie informację (pozostaje w zainteresowaniu tow. Serafińczyka) podała, że nie utrzymuje z nim żadnego kontaktu i nie zna jego miejsca pobytu. Stwierdziła również, że żona Augustyna DYKIEL też go poszukuje w sprawie o alimenty.

4 uzyskanie informacji dotyczącej zagadnienia izraelskiego m.in. na temat III Brukselskiej Konferencji w Obronie Żydów w ZSRR, która miała mieć miejsce w Paryżu w październiku bieżącego roku. W tej kwestii również nie przekazała mi żadnej informacji.

5 zorientowanie się w perspektywach wykorzystania dla nas zadań operacyjnych i jej stosunku do współpracy z nami.

Wyjaśniła, że jest już za stara na współpracę (47 lat, ok. 20 lat współpracy) oraz osoby, z którymi się spotyka, nie leżą w naszym operacyjnym zainteresowaniu. Stwierdziła dosłownie: „bierzcie sobie młodsze dziewczyny, bo ja czuję się już emerytką”.

Z jej wypowiedzi nie wynikało, że zrywa z nami kontakty, a jedynie sugeruje, że nie może wykonywać naszych zadań, gdyż nie posiada takich możliwości.

            Mimo postawy tw. ps. „Basia” odnośnie dalszych spotkań ze mną uzgodniłem z nią, że spotkamy się po jej powrocie z Berlina (ok. 2 tygodnie), tym razem już w poprzednim miejscu spotkań tj. MK krypt. „Zorza”.

             OMÓWIENIE

            Moim zdaniem tw. ps. „Basia” z tytułu środowiska, w jakim przebywa (środowisko filmowców i świat artystyczny) posiada możliwości uzyskiwania interesujących informacji dla MSW w mniejszym stopniu interesujące Dep. II. Usiłuje ona zerwać kontakty z nami argumentując to swoim wiekiem i brakiem możliwości realizowania zadań naszego Departamentu (zakres tych zadań jest jej znany z tytułu ponad 20-to letniej współpracy), również pewien wpływ na jej postawę miał fakt ok. 1,5-rocznego okresu, w którym nie było z nią spotkań.

            WNIOSKI

            W świetle całokształtu spraw związanych z łącznikowaniem tw i jej usytuowaniem w środowiskach nas interesujących proponuję:

1 odbycie kolejnego spotkania z tw ps. „Basia” w MK krypt. „Zorza” i przeprowadzenie z nią zasadniczej rozmowy wdrażającej ją w tok współpracy i od tej rozmowy uzależnię nasze łącznikowanie.

                                                                        MŁ. INSP. WYDZ. IV DEP. II MSW

                                                                                   PPOR. W. BARANOWSKI

 [dopisek- Wyjaśniam, że w okresie 1979- 1981 r. tw. „Basia” łącznikował por. Wł. Burda, miał z nią kłopoty zrywała spotkania i nie realizowała zadań.

            Do czasu przejęcia jej na kontakt przez Wydział IV (1979 r.) przez okres 7 lat nie była kontaktowana.

            Z oceną przedstawiona przez tow. Baranowskiego zgadzam się i proponuję odbycie spotkania kontrolnego celem udzielenia pomocy tow. Baranowskiemu we wdrożeniu tw „Basia” do współpracy.

                                                                            St. Inspektor Wydziału IV D II MSW

 

dnia 11.11.1982                                                     Ppłk Tadeusz Górczany

[dopisek- Zachodzi podejrzenie, że jest agentem KBP (ZSRR), dane z 1973 r., które w tym czasie nie zostały wyjaśnione.

            W 1975 r. miała kontakt z Bałdyga, w tym czasie attaché kulturalno-prasowym ambasady USA w Warszawie.

                                                                                  [parafa]

– Charakterystyka tajnego współpracownika ps. „Basia” nr rej. 6290, Warszawa 3.01.1985 r., Tajne, Egz. nr 1

            Obywatel ZSRR, kobieta, lat 49, zamężna, bezpartyjna, nie pracuje zawodowo

            Wymieniona w dniu 2.08.1960 r. została pozyskana do współpracy z SB na materiałach kompromitujących. Utrzymywała wtedy szerokie kontakty w środowisku inteligencji żydowskiej, więc została ukierunkowana operacyjnie na to zagadnienie. Była wprowadzona w latach 1961 i 1963 do rozpracowania pracowników ambasady Izraela w Warszawie w charakterze źródła manewrowego. Przekazywała informacje ogólnorozpoznawcze oraz była ogniwem do planowanej kombinacji celem uzyskania materiałów kompromitujących na w/w figurantów.

            Jak stwierdzono po zawerbowaniu tw. ps. „BASIA” zdekonspirowała się przed agentem organów bezpieczeństwa ZSRR w Kijowie oraz przed tw. ps. „TERESA” /wzajemnie/, jednak nie były to dekonspiracje groźne w następstwach, a poza tym zostały wykorzystane dla jej dowerbowania. W rezultacie stała się jednostką przestrzegającą zasad konspiracji. Przebywała wtedy na kontakcie tow. Garbaczewskiego oraz tow. Banasia. Za wykonywane zadania była wynagradzana okresowo i doraźnie. W latach 1972-1979 nie była łącznikowana. Od października 1979 r. do maja 1981 r. tw. ps. „BASIA” pozostawała na kontakcie tow. Burdy. W tym czasie możliwości operacyjne tw. były znacznie mniejsze niż w poprzednim okresie współpracy. Jednak utrzymywała dosyć dużo kontaktów z dyplomatami, którzy zapraszali ją z mężem na przyjęcia, na które jednak chodziła bardzo rzadko ze względu na stan zdrowia. Przekazywała informacje m.in. na temat ambasadora Włoch w Polsce M. Favalle lub innych figurantów będących w zainteresowaniu Dep. II MSW. Spotkania z tw. ps. „BASIA” odbywały się na MK „ZORZA”, gdzie została wprowadzona 14.04.1980 r. Ostatnie spotkanie tow. Burda odbył z w/w 7.05.1981 r. W tym czasie współpraca z nią napotykała na duże kłopoty: zrywała spotkania i nie realizowała zadań. Wynagradzana nie była ze względu na stosunek do współpracy oraz na jej bardzo wysoką stopę życiową.

            Dnia 11.11.1982 r. kontakt z tw. ps. „BASIA” nawiązał ppor. W. Baranowski. Stwierdziła ona wówczas, że czuje się już emerytką i do współpracy z nami bardziej nadawałyby się kobiety młodsze. Ponadto jej możliwości realizacji zadań dla Dep. II MSW są minimalne. Wynika to z zaprzestania przez nią udzielania się towarzyskiego w kręgach dyplomatów lub innych cudzoziemców mogących nas interesować. Ze środowiskiem żydowskim, do którego to zagadnienia była werbowana też nie utrzymuje żadnych kontaktów. Tłumaczy to złym stanem zdrowia, które w ostatnim czasie uległo znacznemu pogorszeniu. Tw. ps. „BASIA” często wyjeżdża za granicę do kk, jednak, jak twierdzi, kontakty, które tam utrzymuje dotyczą jedynie świata artystycznego, filmowego. Relacje z tych wyjazdów są również mało przydatne operacyjnie.

Współpraca napotyka na pewne kłopoty związane z tym, że chociaż tw. wyraźnie nie odmówiła współpracy, to jednak stara się przedstawić swoje możliwości w takim świetle, abyśmy sami z niej zrezygnowali. Spotkania odbywają się nieregularnie ze względu na częste pobyty tw. za granicą bądź zły stan zdrowia. Obecnie nie jest wynagradzana.

            W związku z przedstawioną wyżej sytuacją należy rozpatrzyć możliwość wyeliminowania tw. ps. „BASIA” z sieci czynnych współpracowników Dep. II MSW.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. IV DEP. II MSW

                                                                       PPOR. W. B A R A N O W S K I

Wyk. w 2-ch egz. /IB/

Nr dz.masz. 16/85

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s