Bolesław Bogdan- pięciobój i ogłoszenia drobne

Przypuszczam, że nie zwrócili Państwo uwagi na renesans ogłoszeń drobnych w gazetach. Komunikacja ta przynosi błyskawiczne efekty. Jak tylko tygodnik rycerzy prawdy zamieścił ogłoszenie o miejscach pracy dla dziennikarzy, w następnym numerze miesięcznika „Historia” do rycerzy prawdy dołączył Wiktor Bołba. Zapewne obie strony są zadowolone ze współpracy, wróżę, że będzie ona trwała co najmniej 30 lat. Niestety, my, zwykli zjadacze chleba nie mamy tyle czasu i nie będziemy aż tyle czekali na wyłomu w (anty)legijnej propagandzie. Opłakane skutki braku lustracji w CWKS ponieśliśmy w 2015 r. i chyba nikt z nas nie życzy sobie, aby korolce pracowały i (nie)odpowiadały za przygotowania Klubu do rozgrywek.

Odnośnie bohatera tekstu (teczki), to informuję, że nie miał Państwu niczego do przekazania. Zwracam uwagę, że młodzież za Bieruta była pięć razy zdolniejsza, skoro Bogdan zaliczył studia na AWF w rok.

Tekst poświęcam 101-szej rocznicy powstania CWKS Legia Warszawa.

–  k. 10 Raport o dokonanym werbunku chor. Bolesława Bogdan, Ściśle tajne

Zgodnie z otrzymanym zezwoleniem w dniu 23.05.1952 r. w obecności starszego oficera informacji z III wydz. OZI Nr 9 kpt. Grabat przeprowadziłem werbunek w/w w charakterze rezydenta.

Rozmowę z wyżej wymienionym zacząłem na tematy ogólne dotyczące jego przeszłości oraz rodziny. Z kolei rozmowa skierowałem na tematy polityczne i zagadnienia międzynarodowe przytaczając fakty agresywnej działalności państw imperialistycznych na państwa demokracji ludowej. Z kolei przeszedłem na temat toczącej się walki klasowej w Polsce i jakie jest jej odbicie w Wojsku Polskim zadawając mu pytanie, jaki jest jego udział w demaskowaniu wroga klasowego, na które odpowiedział, że udziału nie brał, ponieważ nie widział w taki sposób, nadmienił również, że gdyby miał odpowiednie wskazówki, to nie wontpliwie [sic] przyczyniłby się do wykrywania wrogiego elementu. Po jego wypowiedzi wytłumaczyłem mu, że jest już w Wojsku upoważniony do bezpośredniego zwalczania wrogów klasowych i zaproponowałem mu współpracę z organami informacji MON, na co się zgodził podpisując Zobowiązanie, obrał sobie pseudonim Henia. Potem udzieliłem mu szczegółowego instruktażu odnośnie pracy z ludźmi, którzy zostaną mu przekazani na łączność po odbyciu z nim kilku spotkań, na których będę go systematycznie pouczał o pracy i zasadach utrzymywania jak najgłębszej konspiracji.

                                                                                              Ofic. Inf. Wydz.

Dnia 23.05.1952 r.                                                              TSW L

                                                                                              /-/ M e n t e l  ppor.

– k. 17 Raport o wykluczeniu z sieci agenturalnej, Ściśle tajne

            Proszę o wyrażenie zgody na wykluczenie z sieci agenturalnej rez. „Henia” Nr teczki personalnej 48223

                                                                                  por. Bogdan Bolesław /…/

            W/w został zawerbowany do współpracy z Organami Informacji MON w dniu 23.05.1952 r. przez Ofic. Inf. wydz. TSWL ppor. Mendel.

            Za okres współpracy charakteryzowany był jako dobry Tajny współpracownik, przywiązujący dużą wagę do współpracy z Organami Informacji. Na spotkania przychodził systematycznie i punktualnie. Za okres współpracy z Org. Inf. w TSWL dał kilka materiałów pierwiastkowych, na podstawie których zaprowadzono ARP. Dostarczone materiały przez w/w były zawsze prawdziwe.

            Rez. „Henia” za okres współpracy z Org. Inf. nie pracował w kategorii rezydenta, a jako T/inf., gdyż nie miał na łączności ani jednego T/informatora.

            Po przybyciu z TSWL do WKS „Lotnik” na stanowisko instruktor boksu nie była z w/w nawiązana łączność od 17.08.1953 r. do dnia 24.03.1955 r., gdyż przebywał 1 rok na Akademii Wychowania Fizycznego, a następnie po przybyciu z AWF do WKS „Lotnik” cały czas prowadzi obozy treningowe dla sportowców Wojsk Lotniczych w różnych miejscach Polski, bardzo mało przebywając w Warszawie.

            Obecnie rez. „Henia” nie ma perspektyw dalszego wykorzystania w kategorii „Rezydent”, gdyż na obiekcie nie mam agentury szeregowej, a tylko oficerską i pracowników kontraktów.

            Przekwalifikowanie w/w do kategorii tajne informatora nie jest celowe ze względu za to, że rez. „Henia” więcej przebywa na obozach kondycyjnych jak w Warszawie w WKS „Lotnik”, gdzie w chwili obecnej nie ma sygnałów o prowadzeniu przez skład osobowy WKS „Lotnik” jakiejkolwiek wrogiej działalności, ani też nie ma bazy ewidencyjnej.

            Biorąc pod uwagę powyższe dane wskazanym jest wykluczyć rez. „Henia” z sieci agenturalnej, gdyż dalsze wykorzystywanie w/w jest niecelowe.

                                                                                              Ofic. inf. wydz. I ZIWL

Zgadzam się                                                                          /Kiliś por./

Szef Wydz. I ZIWL

/Żytomierski ppłk/

Dnia 15.04.1955 r.

– k. 19 Raport do Szefa Oddziału WSW Warszawa o wznowienie współpracy z b. rez. „Henia”, Ściśle tajne

dekretacja Mjr Szyfler

Jeżeli wyrazi zgodę na współpracę i będą możliwości wykorzystania go do pracy ofensywnej- należy skontaktować się z Oddz. II i omówić sposób wykorzystania w czasie najbliższego pobytu w Szwecji [parafa] 30 09 57

            Proszę o zezwolenie na wznowienie współpracy z byłym rezydentem „Henia” w kategorii agentury sygnalizacyjnej z perspektywy wykorzystania w charakterze agenta:

                                                                       Por. Bogdan Bolesław /…/

            Por. Bogdan Bolesław pochodzi z rodziny robotniczej. Do 1947 r. był na utrzymaniu rodziny, uczęszczając do szkoły. W listopadzie 1947 r. wstępuje ochotniczo do WP i zostaje skierowany do TSWL w m. Zamość. W czasie pobytu w TSWL bierze aktywny udział w życiu sportowym szkoły. Po uzyskaniu stopnia oficerskiego pracuje na stanowisku Ofic. Wychowania Fizycznego. Po skończeniu AWF zostaje przydzielony do WKS „Lotnik”, gdzie pełni służbę do chwili obecnej. Na podstawie przeanalizowanej dokumentacji operacyjnej na w/w stwierdzam, że posiadał dobrą opinię. Do współpracy podchodził poważnie. Powierzone zadania wykonywał.

            W związku z tym, że Por. Bogdan jako dobry sportowiec bardzo często przebywał na różnych obozach kondycyjnych, brał udział w zawodach, nie miał możliwości należytej pracy z agenturą. WKS „Lotnik” w tym czasie był ogniwem nierozbudowanym i liczył kilku oficerów. W związku z tym podjęto decyzję eliminacji rez. „Henia” z czynnej sieci agenturalnej.

            Na obecnym etapie ustawienia organizacyjnego WKS „Lotnik” jest samodzielną jednostką sportową o dość dobrze rozbudowanych komórkach sportowych różnych dyscyplin. W perspektywie czasu … WKS „Lotnik” przy współudziale GKF i GZC planuje na szerszą skalę rozwinąć ich kontakty z drużynami zagranicznymi. Obecnie poszczególni zawodnicy WKS „Lotnik” zostają podporządkowani innym drużynom, w barwach których występują. Np. Por. Bogdan w najbliższym okresie czasu w ramach GKKF będzie wyjeżdżał do Szwecji na zawody.

            Biorąc pod uwagę doświadczenia, jakie zdobył por. Bogdan w okresie współpracy z Org. KW /23.05.1952- 30.04.1955/ … posiadaniu pozytywnych charakterystyk, planuję z w/w ponowić współpracę mając przede wszystkim na uwadze fakt wykorzystania Por. Bogdan do pracy ofensywnej. W toku współpracy z w/w w zależności od charakteru wyjazdu w/w będzie otrzymywał kolejne zadania,  które będę każdorazowo uzgadniać z Szefostwem WSW.

            Proszę o zatwierdzenie mego raportu.

Zgadzam się                                                              St. Pom. Szefa Wydz. II Oddz. WSW

Szef Wydz. II Oddz. WSW W-wa                                Warszawa

/Szyfler Mjr/                                                                                       Stępień St. Kpt.

                                                                       Warszawa dn. 24.09.1957 r.

[dopisek- nieczytelny]

– k. 21 Raport o zezwolenie na zawieszenie współpracy, Tajne spec. znaczenia

Pozostający na mojej łączności TW „HENIA” Nr ewidencyjny 613 na początku kwietnia 1983 r. na kontrakt sportowy do Egiptu.

Pobyt TW „HENIA” w Egipcie miał trwać 3 miesiące, jednak po upływie tego okresu kontrakt został przedłużony do Olimpiady w 1984 r.

W związku z powyższym proszę o wyrażenie zgody na zawieszenie współpracy z wyżej wymienionym od 22.12.1983 r. do powrotu z Egiptu.

                                                                                              Of. Oddz. I Zarz. SWSW

                                                                                              kpt. Lech Hrycykiewicz

Warszawa dnia 22.12.1983 r.

Po zbadaniu zasadności przedstawionych w raporcie przyczyn zgadzam się na zawieszenie współpracy z wymienionym współpracownikiem w okresie od 22.12.83 r. do 30.09.1984 r.

                                                                                                          [Z-ca Szefa

                                                                                              Oddziału I Zarządu I

Warszawa dnia 22.12.83 r.                           mjr mgr Wiesław Kaczmarczyk]

[dopisek- Przedłużam okres zawieszenia do 30.09.85 r.]

– k. 27 Wykaz nagród, Kategoria informator, Teczka personalna nr 613 ps. „Henia”, Ściśle tajne 001473

L.p. Data                    Podstawa wynagrodzenia                  Rodzaj nagrody          Uwagi

1 14.08.61       za dobrą współpracę                                     400 zł

 

2 23.07.65                  –           „          –                      Nagroda rzeczowa

                                                                                              wartości 500 zł (aktówka)

 

3 31.06. 69      za wykonanie zad.                              600 zł                         

 

4 19.09.73       za d. współpracę                                537 (prezent)              /8.0972 (3)

                                                                                                                                 12.09.73

 

5 26.01.1979 r.           Za dobrą współpracę                         1000    ST. OFICER ODDZ. I ZARZ. I SZEFOSTWA WSW KPT. M. CHWASTEK

 

6 14.03.1980   Z okazji ukończenia                            750 (prezent)                                                             50-roku życia                                                                       Zca Szefa Oddz. I ppłk Andrzej J…   

Zakończono na poz. 6

                                                                       Oficer Oddz. II Zarz. I SWSW

                                                                       ppor. Tomasz Andrasik

                                                                                              [Zastępca Szefa

                                                                                  Oddziału II Zarządu I

                                                                                  mjr mgr Jan Skublon]

– k. 29 Charakterystyka tajnego współpracownika, Tajne spec. znaczenia

Kategoria        TW      pseudonim      „HENIA”

1 W jakiego charakteru sprawach operacyjnych /zagadnieniowych/  TW brał udział: Od wznowienia współpracy w dniu 30.09.1976 roku do chwili obecnej TW ps. „HENIA” wykonywał zadania w SOO krypt. „KONAR” oraz wykorzystywany był w profilaktyce kontrwywiadowczej.

2 Wiarygodność i obiektywność dostarczanych informacji:

            W czasie współpracy przekazywał informacje wiarygodne i obiektywne, potwierdzone również przez inne osobowe źródła informacji.

3 Stosunek do współpracy z organami kontrwywiadu wojskowego:

Współpracę z organami kontrwywiadu wojskowego traktuje poważnie- jako obywatelski obowiązek.

4 Umiejętność orientowania się w sytuacji, inicjatywa, pomysłowość, zdyscyplinowanie, przestrzeganie zasad tajności współpracy:

Współpracując z organami kontrwywiadu wojskowego wykazywał dużo własnej inicjatywy i pomysłowości. Jest współpracownikiem zdyscyplinowanym, punktualnym. W trakcie wykonywania zadań opanowany, naturalny. Przestrzega zasad tajności współpracy.

5 Dodatnie i ujemne cechy /skłonności/ TW:

            Wymagający w stosunku do siebie, jak i podwładnych. Dobry fachowiec, szanowany w środowisku zawodowym. Łatwo nawiązuje kontakty, szybko zjednuje sobie otoczenie. Posiada ujmujący sposób bycia. Oddany sportowi, a szczególnie dyscyplinie pięcioboju nowoczesnego. Bez potrzeby nowych kontaktów nie nawiązuje.

6 Wnioski oficera KW co do dalszej współpracy TW z organami WSW lub innymi:

            Jest bardzo dobrym współpracownikiem, wielokrotnie wyróżnianym za współpracę z organami KW nagrodami pieniężnymi i prezentami. Z uwagi na kilkuletni wyjazd na kontrakt sportowy do Egiptu- w charakterze trenera reprezentacji tego kraju- możliwości jego operacyjnego wykorzystania stają się ograniczone. Proponuję rozwiązanie … współpracy bez odbierania deklaracji-zobowiązania o zachowaniu w tajemnicy faktu współpracy z organami KW, kontakt z wymienionym utrzymać doraźnie (w przypadku przyjazdu do kraju) wykorzystując go w charakterze osoby zaufanej.

Warszawa, 20.09.1985                                                          Of. Oddz. I Zarz. I SWSW

                                                                                              kpt. L. S…

 

Reklamy

Jacek Rońda- czy zgodnie z instrukcjami Dekana i Priora?

Po artykule Anny Szulc w „Newsweeku” zdawało się, że o prof. Jacku Rońdzie nie można już niczego nowego napisać. Autorka szukała głęboko, na dwóch uczelniach, poruszyła wątek rodzinny. Wreszcie ktoś dał świadectwo, że przynależność do PZPR jest rzeczą kompromitującą i takie osoby nie mają racji bytu w życiu publicznym. Oczywiście pogląd autorki i mój jest odosobniony, dość wspomnieć, że karierowicz z PZPR pełni w IPN bardzo odpowiedzialną funkcję. Jednak szczegółowa kwerenda osobowa w zachowanych archiwach Służby Bezpieczeństwa ukazuje przeszłość prof. Rońdy w jeszcze innym świetle.

Wg udostępnionej mi ewidencji SB Jacek Rońda został zarejestrowany w 1982 r. jako kontakt operacyjny ps. „Morak” przez funkcjonariusza Wydz. II Dep. I MSW. Przypomnę, że kontakt operacyjny wywiadu SB jest odpowiednikiem tajnego współpracownika w pozostałych Departamentach MSW. W chwili obecnej jedyne źródło o „przebiegu rejestracji” stanowi Postanowienie o zniszczeniu akt sprawy czynnej „Moraka” z 23.01.1990 r., w którym stwierdzono, że: „sprawa nie posiada perspektyw rozwoju operacyjnego. Założona w 1982 roku z uwagi na planowany wyjazd figuranta do USA (wyjazd nie doszedł do skutku). Aktualnie brak możliwości wywiadowczych.” Niewiele to wniosło do sprawy, trzeba teraz pytać wyspecjalizowanych w dziejach wywiadu MSW pracowników IPN, czy spotkali się z inną niż ewidencja dokumentacją dot. „Moraka” czy po prostu akta wywiadu czytają dla przyjemności?

Odnośnie samego prof. Rońdy mogę napisać, że w pokrętny sposób wypiera się współpracy z MSW, pisząc, żebym się do niego zgłosił, gdy odnajdę jego zobowiązanie do współpracy. Ponieważ Ww. wypiera się także przynależności do PZPR, dyskusja z Prof. jest bezprzedmiotowa. Ww. zapowiedział także obronę przez Kancelarię Małgorzaty Wassermann.

W tym wszystkim najbardziej zagadkowe jest dla mnie, dlaczego dziennikarka z takim dorobkiem jak Anna Szulc nie skorzystała z ogólnodostępnych źródeł Służby Bezpieczeństwa. Wydarzenia ostatnich tygodni pozwalają zadać pytanie o wcześniejsze instrukcje Dekana i Priora np. czy zabraniali oni pisać o tajnych współpracownikach lub w ogóle o służbach specjalnych.

 

Przemysław Osuchowski- zweryfikowany przez BRIP

Do niedawna teczka radcy Osuchowskiego kurzyła się w Zbiorze zastrzeżonym. Formalne podstawy zaliczenia jej tam istniały- Osuchowskiemu zagrażała zemsta BND za udział w ich rozpracowaniu i wsypaniu kuriera. Jednak radca skorzystał „z zastrzeżenia” również w sposób zawodowy, współpracy wcale nie zakończył po przekroczeniu Odry i Nysy Łużyckiej, kilku łodzian może go zacząć ciepło wspominać.

Korzystając z miejsca chciałbym pogratulować pracownikom BRIP, którzy zdążyli zweryfikować Oświadczenie lustracyjne Osuchowskiego jeszcze w 2005 r., choć tajemnicą dla mnie jest jak brzmiał werdykt, a nawet jak brzmiało Oświadczenie.

Zwracam uwagę na ciekawy wątek, do czego służył w PRL PTTK, w Wikipedii próżno szukać takich szczególików.

Teczka personalna

– k. 19

Łódź dn. 16.VIII 59 r.

Zobowiązanie

            Zobowiązuję się do udzielania dobrowolnej pomocy organom kontrwywiadu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w zakresie zwalczania wrogów ustroju PRL. Jednocześnie zobowiązuję się do zachowania w ścisłej tajemnicy nawet przed najbliższą rodziną powyższego. Dla głębszej konspiracji pracy składane przeze mnie meldunki podpisywać będę pseudonimem Jan Nowak

                                                                       POsuch…

– k. 33 Raport o zezwolenie przekwalifikowania na tajnego współpracownika informatora ps. „Nowak Jan”, Łódź 12.08.1959 r., Ściśle tajne

            Inf. ps. „Nowak Jan” do współpracy został zawerbowany w m-cu sierpniu 1958 r. Werbunku dokonano na zasadach lojalności. Od samego początku współpracy wymieniony wykazuje się jako chętny i zdyscyplinowany. Wszelkie otrzymywane zadania stara się wykonać w miarę swych możliwości, w jak najlepszy sposób. Przy tym nie liczy się z czasem, ani też z trudnościami, na jakie napotyka przy wykonywaniu otrzymywanych zadań. Pomimo młodego wieku (lat 21) jest człowiekiem zrównoważonym, statecznym, opanowanym, pracującym z nami z pobudek ideowych, wysoko ceniącym współpracę z nami. Inf. ps. „Nowak Jan” mimo krótkiego okresu współpracy tkwił w kilku sprawach.

Informacje przekazywane przez wymienionego dotyczą nie tylko spraw, w których otrzymywał zadania, ale również wszelkich zagadnień, z którymi spotyka się na co dzień, a uważa, ze mogą nas interesować.

Wymieniony jest w pełni poinstruowany o zakresie naszych zainteresowań, co pomaga mu [w] wychwytywaniu godnych uwagi informacji.

Jest w pełni szczery i prawdomówny, co stwierdzono przez agenturę równoległą.

Przy wykonywaniu zadań wykazuje dużo własnej inicjatywy. Potrafi szybko zdobyć sobie zaufanie wśród nowo poznanych osób.

            Oceniając ogólnie sylwetkę inf. ps. „Nowak Jan” należy stwierdzić, iż w pełni odpowiada on wymogą [sic] tajnego współpracownika, gdyż zdolny jest wykonać szeroki zakres różnych zadań operacyjnych. Wobec powyższego wnoszę o przekwalifikowanie informatora ps. „Nowak Jan” na tajnego współpracownika.

                                                                                  Kier. Grupy VI Wydz. II

raport popieram

            Jandys                                                                       /Adach P. por./

                        13.08.59 r.

– k. 75 Notatka służbowa, Łódź 25.08.1960 r., Tajne

            W dniu 25 bm. obyło się spotkanie z tw. ps. „NOWAK”, w którym brał udział st. ofic. oper. Wydz. I Dep. IIgo kpt. Skupiński. Tow. Skupiński na wstępie rozmowy z „NOWAK JANEM” poruszył zagadnienie związane z wyjazdem tw. w przyszłym roku do NRF. „NOWAK” w odpowiedzi w sposób zdecydowany potwierdził chęć i gotowość wyjazdu przypuszczalnie na rok czasu. Jeśli chodzi o rodziców- „NOWAK” stwierdził, iż rodzice jego podobnie, jak i on sam pragną, żeby po zakończonych studiach wyjechał za granicę. W tym celu noszą się oni z zamiarem kupna samochodu lub motocykla dla ułatwienia poruszania się po NRF w celu lepszego zwiedzenia.

            Tow. Skupiński po otrzymaniu od „NOWAK JANA” pozytywnej odpowiedzi odnośnie wyjazdu wyjaśnił mu, iż począwszy od dnia wczorajszego będzie odbywał on systematyczne szkolenie go w sporządzaniu meldunków przy pomocy tajnopisów. Jako pierwszy najbardziej prosty sposób sporządzania tajnopisu praktycznie przerobił z tw. przy pomocy roztworu soli kuchennej.

            Obserwując praktyczne wykonywanie tajnopisu przez „NOWAK JANA” dało się zauważyć duże zainteresowanie oraz chęć poznania tajników w sporządzaniu tego rodzaju dokumentów. Należy nadmienić, że „NOWAK” pierwszy tajnopis wykonał bardzo dobrze. Po sporządzeniu tajnopisu tow. Skupiński znów praktycznie poinstruował go o sposobie wywoływania treści utajonej przy pomocy żelazka do prasowania. Z całości szkolenia trwającego od godz. 1100 do 1400 „NOWAK” był niezmiernie zadowolony.

            Po praktycznym przeszkoleniu tow. Skupiński przekazał tw. skrzynkę, na którą będzie on 1-2 razy na miesiąc sporządzał meldunki tą metodą i wysyłał je do sprawdzenia. Po sprawdzeniu przez tow. Skupińskiego tak samo i tą samą metodą „NOWAK JAN” będzie otrzymywał na skrytkę pocztową Nr 356 (poczta główna w Łodzi) przy pomocy tajnopisu uwagi o sporządzonych przez niego meldunkach. Meldunki sporządzane będą na podstawie treści „Dziennika Łódzkiego” z dowolnego działu.

            „NOWAK” wysyłając tajnopisy do Warszawy będzie występował w charakterze kobiety. Listy z adresem zwrotnym będą opiewały na kobietę z książki telefonicznej.

            Praktyczne zapoznanie się z kolejnymi sposobami sporządzania meldunków przy pomocy tajnopisów będzie odbywało się w Łodzi lub na terenie Warszawy pod bezpośrednim kierownictwem tow. Skupińskiego.

                                                                       Opracował

                                                                       J…

/…/

– k. 145 Meldunek specjalny, Łódź 5.12.1961 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 3

            W dniu 3 bm. powrócił z NRF t.w. ps. „Jan Nowak”, który przebywał tam od 1.07.1961 r. i podał nam, że został zawerbowany przez wywiad NATO do współpracy szpiegowskiej.

            Na skutek zawiadomienia przez pracownika SPZ, że zgłosił się po przyjeździe z NRF obywatel i prosi o rozmowę z naszym pracownikiem, ponieważ ma mu do przekazania pewne informacje oraz z uwagi na to, że obywatelem tym był t.w. ps. „Jan Nowak”, pojechał do SPZ kpt. Mańko obsługujący wymienionego. Przy spotkaniu się z kpt. Manko t.w. ps. „Jan Nowak” oświadczył, że został zawerbowany i kazano mu przy zdawaniu paszportu zarządać [sic] widzenia się z pracownikiem przeprowadzającym rozmowy po powrocie z zagranicy i podac, iż na terenie NRF okazywał nim zainteresowanie jakiś osobnik, który zadawał mu różnego rodzaju prowokacyjne i podejrzane pytania. Miała to być „ciekawostka” dla naszych organów kontrwywiadu.

            Po zabraniu t.w. ps. „Jan Nowak” na LK wymieniony przekazał szczegóły dot. werbunku, przeszkolenia, wyposażenia i zadań, jakie mu zlecono.

            Pracownicy wywiadu NATO- JACKOWSKI i WIZNER dotarli do t.w. ps. „Nowak Jan” na terenie Bültumüber Beneburg k/Hanoweru, gdzie był u swej ciotki Heleny RAABE. Należy zaznaczyć, że JACKOWSKI występuje również jako profesor THOMAS lektor obcych języków.

            Po wyrażeniu zgody przez t.w. ps. „Nowak Jan” na współpracę szpiegowską /postępował w myśl zadań/, przeszedł on sześciotygodniowe przeszkolenie wywiadowcze, które odbywało się w hotelach na terenie różnych miejscowości. Celem zakamuflowania nieobecności t.w. w domu ciotki- JACKOWSKI występował jako profesor THOMAS nauczyciel języka niemieckiego. Faktycznie t.w. udzielał tychże lekcji zupełnie ktoś inny.

            W toku szkolenia t.w. ps. „Nowak Jan” uzyskał następujące dane:

1 Rękopis z odciskami linii papilarnych JACKOWSKIEGO oraz rękopis WIZNERA. Uzyskał je w ten sposób, że przed lekcją języka niemieckiego zwrócił się do JACKOWSKIEGO o zrobienie mu tłumaczenia, którego nie miał czasu przygotować.

2 Film ze zdjęciem WIZNERA zrobionym w lustrze podczas szkolenia fotograficznego.

3 Bliższe dane o JACKOWSKIM jak numer samochodu, przypuszczalnie miejsce zamieszkania- Hans THOMAS, Hanower Herrenhausen, Postfach 64 oraz rysopisy wymienionych.

4 Informacje typu wywiadowczego jak: numery samochodów wojskowych, film ze zdjęciami stacji radarowej, film ze zdjęciami koszar, gdzie m.in. przechodził szkolenie.

5 Z rozmów, jakie WIZNER i JACKOWSKI prowadzili ze sobą, zorientował się, że:

a W 1960 r. zawerbowali oni młodego mężczyznę z Polski, który otrzymał od nich jako wynagrodzenie motocykl i aktualnie bardzo dobrze pracuje, gdyż żałują, że nie dali mu samochodu.

b Zawerbowali kobietę z bardzo wysokiego stanowiska, która otrzymała polecenie zgłoszenia się do „Szefa UB” i oświadczenia, że u jej matki w NRF byli jacyś dwaj panowie z Frankfurtu n/Menem i robili pod jej adresem różnego rodzaju propozycje. Pracownicy wywiadu otrzymali już od tejże kobiety wiadomość, że podziękowano jej za informacje, których udzieliła naszym władzom i obywatelskie podejście do sprawy.

c Latem br. był na praktyce u swego brata w NRF student z Politechniki Gdańskiej, z którym również pracownicy wywiadu rozmawiali.

d Na terenie Polski w ostatnim okresie czasu był kurier wywiadu NATO, który chwalił się, że nie dał swego zdjęcia przy rejestracji w SRC na terenie Polski.

6 Na temat naszego kontrwywiadu powiedziano t.w. ps. „Jan Nowak”, że przez trzy miesiące będzie pozostawał w naszym aktywnym zainteresowaniu, a potem dadzą mu spokój, gdyż u nas są tego rodzaju przepisy.

7 Do dnia 1.04.1962 r. polecono t.w. ps. „Jan Nowak” nic nie robić. Jest to tzw. okres wyczekiwania, za który płacą mu po 200 DM miesięcznie, następnie wynagrodzenie będzie otrzymywał w zależności od przekazanych informacji w sumie od 50 DM do 1000 DM/ Instrukcje co do dalszego postępowania otrzyma drogą radiową dnia 1.04.1962 r. Możliwym jest przyjazd kuriera, o czym również będzie tą drogą powiadomiony.

8 T.w. ps. „Jan Nowak” na terenie NRF miał zdarzenie, iż zaczął koło niego kręcić się jakiś osobnik, który w czasie rozmów zadawał różnego rodzaju prowokacyjne pytania. Wymieniony powiedział o tym JACKOWSKIEMU i WIZNEROWI, że kręci się koło niego prawdopodobnie jakiś „agent UB”. Podał im jego nazwisko znane mu z uprzedniego pobytu w NRF, co zostało przez pracowników wywiadu zapisane. Na następnym spotkaniu oświadczono mu, że to nie jest nic ważnego i ma z tym człowiekiem nie rozmawiać. WIZNER powiedział mu, iż jest to pracownik zachodnioniemieckiego kontrwywiadu, który robi im konkurencję. Powyższe miał podać władzom polskim jako „ciekawostkę”.

            Ponadto wyposażono t.w. ps. „Nowak Jan” w następujące akcesoria:

A Dano mu pięć skrzynek adresowych, a to:

1 Stanisława WISZNICKA, Duisburg Meiderich Obermajerdericherstr. 24

Nadawca- kuzynka Zofia ROSZKIEWICZ Warszawa ul. Krasińskiego Nr 10/71 /lat 50/.

2 Kazimierz BUDA, Hagen/West Kölnerstr. Nr 6

Nadawca- zięć Rysiek KONOPCZYŃSKI Warszawa ul. Nowolipki 48 lat 27.

3 Rose-Marie DRIESSEN, Düsseldorf Rolandstr. 18

Nadawca- siostra Stanisława STACHURA, Warszawa 12 DOM AKADEMICKI /lat 20/

4 Waldemar ZIEGELMANN Bielefeld Detmolderstr. 228

Nadawca- szwagier Waldemar SZULA Warszawa- Włochy ul. Wilczycka Nr 8 /lat 50/

5 Adres alarmowy:

Fritz MEYER Braunschweig Gifhrnerstr. 123

B Radio tranzystorowe produkcji japońskiej do odbierania audycji wywiadowczych.

C Ołówek wieczny ze srebrnym grafionem do sporządzania meldunków wywiadowczych.

D Samochód osobowy marki „Opel Record” typ 1957 r. po 60 tys. km przebiegu kupiony za 2850 DM pod legendą sprzedaży przez t.w. ps. „Jan Nowak” bardzo drogiego znaczka pocztowego. Wymieniony wóz zostanie wysłany przez wujka t.w. z NRF do Polski w dniu 16.XII.1961 r.

E Tablica odbiorcy Nr 287

                        Czas nadawania /CSE/                      KHz                metry

Poniedziałek               21,00-22,00                            3370                89

                                   23,00-24,00                            4010                75

Czwartek                    20,00-21,00                            4010                75

                                   22,00-23,00                            3370                89

Niedziela                     20,00-21,00                            3370                89

F Instrukcje, blindy, szyfry i tablica odbiorcza sztuk 38

G Powyższe instrukcje zostały t.w. ps. „Jan Nowak” wręczone w termosie fabrycznie zrobionym i napełnionym kawą. Celem wyjęcia ich należało termos od wewnątrz rozbić i wysypać całą zawartość.

H Jak oświadczono t.w., zadaniem jego będzie rozpracowywanie jednostek wojskowych i instytucji wojskowych na terenie Łodzi oraz lotniska w Lublinku k/Łodzi oraz lotniska wojskowego k/Łasku.

            Po odebraniu doniesienia od t.w. ps. „Jan Nowak” dotyczącego całości sprawy zostanie ono natychmiast Wam przesłane.

                                                                       NACZELNIK WYDZIAŁU II-GO

                                                                       / mjr  T. P R A Ż U C H /

Sporz. 3 egz.

1 egz. Wydział I Dep. II-gi

2   „   Wydz. X Dep. II-gi

3   „   a/a

Opr. CB/Wyk. ZA

– k. 174 Notatka służbowa, Łódź 16.09.1967 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 3

W czasie rozmów z t.w. ps. „NEPTUN” po powrocie z Belgii i NRF na temat otrzymanego od pracownika wywiadu wynagrodzenia wyjaśnił, co następuje:

            W dniu 29.08.1967 r. na adres jego koleżanki Danuty MARKOWSKIEJ w Belgii wpłynęła kwota 1000 DM jako wynagrodzenie za przesyłane przez niego meldunki od 1955 roku do czasu wyjazdu do Belgii.

            W dniu 5.09.1967 r. w Holandii w m. MASTRICHT „NEPTUN” otrzymał jako premię nadzwyczajną w związku z zakończeniem współpracy 300 DM. Pieniądze te wręczył mu pracownik wywiadu NRF- „FIGARO”- oraz w dniu 13.09.1967 r. tytułem zwrotu kosztów podróży otrzymał od pracownika BND- „FIGARO”- sumę 200 DM.

Razem, jak wynika z powyższego, „NEPTUN” otrzymał 1500 DM. Z sumy tej wym., jak wyjaśniał, zwrócił koleżance Danucie MARKOWSKIEJ przysłane przez nią 67 dolarów USA jako pożyczkę na koszty podróży do Belgii i ubezpieczenie wozu, co stanowi w przybliżeniu 268 DM. Utrzymanie i mieszkanie /„NEPTUN” nie mieszkał u Danuty MARKOWSKIEJ, lecz u jej znajomych/ przez okres jednego miesiąca zapłacił przeszło 450 DM. Naprawa samochodu jak: wymiana zużytych szczęk hamulcowych, aparatu do ładowania akumulatora, generalny przegląd całego wozu oraz kupno dwóch używanych opon zimowych do wozu zapłacił 200 DM. Pozostałe marki po wymianie na dolary USA w sumie 130 dolarów przekazał nam do depozytu.

Przewożąc przez granicę banknoty dolarowe wpisał je do deklaracji celno-dewizowej, na co otrzymał zaświadczenie. W czasie kontroli celnej na GPK w ogóle nie pytano go, skąd wziął dolary.

A oto wykaz numeracji przekazanych przez t.w. „NEPTUN” banknotów dolarowych USA do depozytu:

1 20 $  Nr L 22633073           D

2 20 $  Nr G 25176550          D

3 20 $  Nr J 737705649         A

4 20 $  Nr F 46895926           B

5 20 $  Nr G 12246244          A

6 20 $  Nr g 15154314           A

7 10 $  Nr B 61542507           H

                                               Opracował:

                                               Inspektor Grupy III Wydz. II-go

                                                           kpt.  T. M a ń k o

Sporz. 3 egz.

1 egz. Wydz. III Dep. II MSW

2   „     Sprawa t.w. „NEPTUN”

3   „     teczka pers. „NEPTUN”

– k. 310 Notatka służbowa, Warszawa 24.04.1972 r., Tajne, Egz. nr 2

            W dniach 21 i 22 bm. przebywałem służbowo w Wydziale II Sł. Bezp. KMMO w Łodzi.

Celem mego pobytu było zbadanie możliwości wprowadzenia do sprawy prowadzonej przez Grupę III Wydziału II pod krypt. „Elbe”, a pozostającej na kontroli tow. Brzeskiego- tajnego współpracownika ps. „Neptun”.

            Na spotkaniu w dniu 21 bm. ogólnie zorientowałem „Neptuna” co do jego ewentualnej roli w sprawie, w której kontaktem figuranta jest ksiądz proboszcz zamieszkały w powiecie brzezińskim wojew. Łódzkiego. Tw. po przedyskutowaniu zadań, jakie zamierzaliśmy mu powierzyć- wyrazić zgodę. Jednocześnie w celu wykonania zleconych mu zadań przedstawił swoje koncepcje, którymi posłuży się do nawiązania i podtrzymania z figurantem kontaktu, a mianowicie:

a/ „Neptun” wystąpi w roli prowadzącego sprawę spadkową, w której będzie odtwarzał stan rodziny spadkodawcy. Ze względu na „brak danych w USC- uda się w poszukiwaniu ich do plebanii, gdzie znajdują się księgi chrztów, ślubów i miejsc grzebalnych. „Neptun” w tym celu jako mecenas założy sobie fikcyjne akta adwokackie sprawy spadkowej z pełnomocnictwem i innymi dokumentami niezbędnymi do prowadzenia takiej sprawy co w konsekwencji winno mu pomóc w nawiązaniu i kontynuowaniu kontaktu z figurantem. Tw. został zapoznany ze zdjęciami obydwu księży tj. proboszczem-figurantem i wikariuszem.

b/ Niezależnie od pierwszego wariantu tw. zabierze ze sobą katalogi filatelistyczne i mały zbiorek znaczków pocztowych, które wyjmie z teczki i położy obok akt sądowych. Być może, że to zainteresuje figuranta. „Neptun” z amatorstwa zajmuje się również filatelistyką i gdyby tym zainteresował się figurant, można będzie kontynuować i na tej płaszczyźnie.

c/ Tw. „Neptun” do miejsca zamieszkania figuranta uda się swoim samochodem „Ford Taunus 17”. Z danych operacyjnych wiadomo nam, że figurant szuka kogoś, kto pomógłby mu w nabyciu samochodu. Nie wyklucza się, że koncepcja ta może w nie mniejszym stopniu, jak w.wymienione, udać się z powodzeniem.

d/ Z dokumentu „W”, którego autorem jest figurant, wiadomo, że szuka on leku o nazwie „Robuden”, który niezbędny jest do leczenia wrzodu żołądka. Gdyby w trakcie rozmowy doszło, że figurant będzie skarżył się na schorzenia żołądkowe, tw. doradzi mu ten lek i poczyni obietnice, iż będzie mógł mu pomóc w jego szybkim nabyciu i dostarczeniu jako rewanż za okazaną pomoc w jego sprawie spadkowej.

            Każda z wymienionych wyżej koncepcji tw. jest do przyjęcia, bowiem każda z nich przy dobrym rozegraniu przez „Neptuna” rokuje powodzenie we wprowadzeniu go do sprawy.

Po spotkaniu z tw. udałem się osobiście do miejscowości Świny pow. Brzeziny, w której mieszka figurant. Miejscowość Świny położona jest około 25 km na wschód od Koluszek. Cała trasa z Łodzi do m. zamieszkania figuranta wynosi około 75 km, w tym około 10 km drogi polnej z głębokimi wybojami. Kościół, plebania i gospodarstwo rolne prowadzone przez figuranta położone jest około 150 m od drogi polnej.

            Dnia 22.4.1972 r. tą samą trasę, lecz nie dojeżdżając do końca przejechałem razem z tw. „Neptun” oraz przekazałem mu zadanie nawiązania kontaktu z figurantem, które przekazałem mu zadanie nawiązania kontaktu z figurantem, które uprzednio przekonsultowałem z Naczelnikiem Wydz. II tow. ppłk. S. Grandysem.

            Tw. „Neptun” po pierwszej wizycie u figuranta, którą planuje na 25-27 bm. poinformuje mnie telefonicznie w celu odbycia spotkania i uzgodnienia dalszej linii postępowania oraz zadań.

                                                                       INSPEKTOR WYDZIAŁU III DEP. II

                                                                                  / MJR  T. M A Ń K O /

Odb. w 2 egz.

Egz. nr 1 – „Elbe”

Egz. nr 2 – t. pracy

– „Neptun”

Oprac. TM- druk. EB

– k. 331 Raport o zezwolenie złożenia w Archiwum Biura „C” materiałów sprawy kryptonim „Neptun”, Warszawa 29.08.1973 r., Tajne spec. znaczenia

            Sprawę krypt. „Neptun” założono w 1959 roku. W 1961 roku tw. „Neptun” /poprzednio Jan Nowak/ wszedł w kontakt za naszą zgodą z wywiadem BND. Grę kontrwywiadowczą z BND prowadzono do 1967 roku.

W wyniku prowadzonej gry kontrwywiadowczej z wywiadem kontrolowano zainteresowania tegoż wywiadu, poznano środki łączności oraz w lipcu 1969 r. aresztowano łącznika wywiadu zachodnioniemieckiego R. Stoklossę, ob. NRF, który został skazany za działalność wywiadowczą p-ko PRL na 7 lat pozbawienia wolności.

Zakończenie gry kw nastąpiło ze strony wywiadu, bez podania przyczyn.

            W związku z powyższym wnoszę o złożenie materiałów sprawy krypt. „Neptun” do Archiwum Biura „C” MSW z zastrzeżeniem wydawania ich do wglądu innym jednostkom bez zgody Kierownictwa tut. Wydziału.

                                                                       Inspektor Wydziału III Dep. II

Odb. 2 egz.                                                                /mjr Tadeusz  M a ń k o/

– k. 370 Zadania dla tw ps. „Neptun” w stosunku do figurantki Sos krypt. „Mirabella”, Łódź 26.09.1977 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

I SYTUACJA OPERACYJNA

Figurantka sprawy „Mirabella” mecenas Donata MAJEWSKA zatrudniona w Zespole Adwokackim Nr 5 pozostaje w naszym operacyjnym zainteresowaniu ze względu na bliżej niewyjaśniony kontakt z prac. amb. RFN w Warszawie Karlem Bigingiem, w związku z czym zachodzi przypuszczenie, że pozostaje w zainteresowaniu zachodnioniemieckich służb specjalnych lub już została wciągnięta do działalności wrogiej przeciwko PRL.

T.w. ps. „Neptun” jest jednostką sprawdzoną, wywodzi się z łódzkiej palestry i z tego względu może być wykorzystany do rozpoznania operacyjnego figurantki.

Według jego danych figurantkę zna ze słyszenia, ale biorąc pod uwagę specyfikę środowiska może uzyskiwać informacje na jej temat i w perspektywie nawiązać z nią bezpośrednią znajomość. W związku z tym proponuję następujące zadania wprowadzające:

II ZADANIA

1 T.w. ps. „Neptun” wykorzystując swoje znajomości i kontakty w środowisku adwokackim będzie dążył do uzyskiwania danych na temat:

– opinii figurantki w środowisku zawodowym,

– postawy życiowej, poglądów i ustalania kręgu jej bliskich kolegów w tym środowisku,

– jak układa się pożycie małżeńskie, jaki jest stosunek do innych mężczyzn,

– w miarę możliwości, czy prowadzi jakieś sprawy cywilne dot. osób związanych z RFN /renty, sprawy spadkowe itp./

2 W zależności od sytuacji, wykorzystując różne sprzyjające okoliczności /wspólni znajomi itp./ t.w. ps. „Neptun” będzie dążył do nawiązania z figurantką bezpośredniej znajomości na płaszczyźnie towarzyskiej.

            Z chwilą pozytywnej realizacji tego przedsięwzięcia opracowane zostaną dalsze zadania zmierzające do konkretnego rozpoznania działalności figurantki.

                                                                       St. insp. Wydz. II Sekcji III

                                                                                  ppor. Jan Górski

Wyk. 2 egz.

JG/HW

– k. 372 pismo do Naczelnika Wydz. III Dep. II MSW, Łódź 1.10.1977 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

            W nawiązaniu do przesłanej nam informacji t.w. ps. „NEPTUN” dot. pozostającego w naszym operacyjnym zainteresowaniu Jerzego WALKIEWICZA uprzejmie proszę o rozszerzenie jej w zakresie:

– oceny charakterologicznej ze szczególnym uwzględnieniem typowych skłonności, utrwalonych nawyków i ukształtowanych zainteresowań osobistych oraz umiejętności nawiązywania i podtrzymywania kontaktów towarzyskich,

– ewentualnego zaangażowania czynnego lub uczuciowego wobec aktualnych problemów społeczno-politycznych i gospodarczych kraju,

– obecnych przyjaciół i znajomych,

– danych dot. kolejnych- od 1967 r.- pobytów za granicą z podaniem utrwalonych kontaktów /korespondencja, wzajemne odwiedziny/.

            Powyższy zbiór danych będzie przydatny dla właściwej oceny J.W. w planowanych przedsięwzięciach operacyjnych.

                                                                                  [ZASTĘPCA

                                                                       Naczelnika Wydziału II

Wyk. 2 egz.                                                                KWMO w Łodzi]

Egz. nr 1- adresat                                                      kpt. mgr  J. D U D A  R

Egz. nr 2- a/a

Opr. KR/BSz

– k. 419 Wniosek o zaniechanie współpracy z tw ps. „Neptun” nr rej. 29858, Warszawa 3.03.1981 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

St. inspektor wydz. III Dep. II MSW ppłk Tadeusz Mańko

Analizując przebieg współpracy z w/wym. tw. stwierdzam, co następuje:

            Tw. ps. „NEPTUN” do współpracy pozyskany był w 1958 r. W 1961 r. za naszą zgodą wszedł w kontakt z wywiadem zachodnioniemieckim, w wyniku czego prowadzona była gra kontrwywiadowcza do 1967 r.

            W wyniku prowadzenia gry kw uzyskano dane dotyczące zainteresowań BND, dane dot. środków łączności oraz w 1969 roku aresztowano łącznika tegoż wywiadu: Ryszarda STOKLOSSĘ.

            W czasie procesu R. STOKLOSSY tw. „NEPTUN” został częściowo zdekonspirowany.

            W 1967 r. BND zakończyła współpracę z „NEPTUNEM” bez określenia przyczyn.

            W latach 1974/75 czyniono próby wykorzystania „NEPTUNA” pod Ambasadę RFN w Warszawie, wynik negatywny.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po procesie R. STOKLOSSY, a następnie po jego wyjeździe do RFN (zwolniony po odbyciu 2/3 kary- 5 lat), [że] mógł podać dane, które wskazywały na „NEPTUNA” jako naszego agenta.

            W związku z powyższym proponuję materiały dot. w/wym. złożyć do Archiwum Biura „C” MSW.

            Uwaga! Prosimy nie wydawać w/wym. materiałów bez zgody Wydz. III Dep. II MSW

                                                                       St. insp. Wydz. III Dep. II

                                                                                  ppłk T. Mańko

Teczka pracy od 1970 r.

– k. 13 Notatka służbowa, Warszawa 16.04.1970 r., Tajne, Egz. nr 2, dekretacja /…/

            Dnia 9.4.1970 r. będąc w Łodzi odbyłem spotkanie z tw. „Neptun”.

            Wymieniony poinformował mnie, że po 20 kwietnia będzie w Warszawie i chciałby spotkać się z moimi przełożonymi- tymi, którzy prowadzili z nim rozmowy w m-cu czerwcu ubiegłego roku.

            Będzie chciał natomiast zorientować się w kwestii ewentualnych swoich wyjazdów zagranicznych do takich państw jak Jugosławia i Włochy oraz Francji. Wyjaśniam, że żona „Neptuna” posiada we Francji rodzinę, która zapraszała ich już do złożenia wizyty w ubiegłym roku. Tak samo we Włoszech żona posiada dość liczną rodzinę. Jeśli chodzi o Jugosławię ani „Neptun”, ani jego żona nie posiadają rodzin w tym państwie, lecz wyjeżdżali na okres urlopu.

            Wyjaśniłem „Neptunowi”, że jeśli chodzi o Francję i Włochy, tylko ze względu na jego osobiste bezpieczeństwo, nie mówiąc już o NRF-ie, wyjazdy te winien wykreślić sobie ze swoich planów życiowych w ogóle. Odnośnie Jugosławii nie dałem mu wiążącej odpowiedzi, chociaż w dyskusji wykazywałem, że tam też nie jest za bardzo bezpiecznie.

            „Neptun” zgodził się ze mną, lecz postawił mnie wobec takiego faktu, że tak rodzice jego, jak i teściowie, a i on z żoną złożyli dokumenty o wyjazd, teściowie do Włoch i już otrzymali paszporty, rodzice i on z żoną do Jugosławii. Nie mają jeszcze decyzji, gdyż decyzja uzależniona jest od przydziału przez komisję Zw. Zaw.- dinarów.

Tak ojciec, matka, jak i żona więcej jak pewne dinary otrzymają. Dla niego jako dla pracownika w przydziale dinarów ma pomóc ojciec, który jest przewodniczącym PTTK w Łodzi.

            Otrzymanie przydziału dinarów, a jednocześnie odmowa wydania składki paszportowej, jak twierdzi wymieniony, będzie mu komplikowało życie, gdyż jak do tej pory nigdy i nikt nie otrzymał odmów w wyjazdach zagranicznych.

            Dlatego też, te sprawy i inne chciałby omówić bezpośrednio na spotkaniu w Warszawie.

            Powyższą notatkę przedstawiam do dyspozycji zgodnie z prośbą „Neptuna” oraz proszę o decyzję w sprawie obsługi wymienionego w związku z pracą w tut. Wydziale.

                                                                       Inspektor Wydziału III Dep. II

                                                                                  / T.  M a ń k o /

– k. 17 Notatka służbowa, Warszawa 11.08.1970 r., Tajne, Egz. nr 1

            Podczas spotkania z tw. ps. „Neptun” uzyskałem następującą informację dot. zrealizowanej sprawy przez Dep. III i IV MSW.

            Przed kilku dniami do adwokata ZIELIŃSKIEGO- członka zespołu adwokackiego nr 3 w Łodzi zgłosiła się żona jednego z aresztowanych w m-cu czerwcu lub lipcu br. z prośbą o podjęcie obrony w ewentualnym procesie. Kobieta ta oświadczyła adwokatowi Zielińskiemu, że mąż jej był mgr. Biologii i że aresztowano go za działalność polityczną. Adwokat Zieliński po zorientowaniu się, że chodzi o sprawy polityczne przyszłego klienta oświadczył kobiecie, że on jest cywilistą a nie politykiem, a w ogóle to na polityce nie zna się, nie chce mieć z nią nic wspólnego.

            Kobieta po takim wyjaśnieniu wyszła z zespołu nie zwracając się o pomoc w sprawie męża do innych adwokatów, mimo iż byli w tym czasie wolni.

            Ponieważ Zieliński był w sąsiednim boksie „Neptuna”, ten słyszał całą rozmowę, podszedł do niego i zapytał, o co chodziło, że jest tak poddenerwowany.

Adw. Zieliński opowiedział mu jak wyżej dodając do tego, że słyszał o jakiejś aferze politycznej w Warszawie i innych ośrodkach wojewódzkich, nie podjął się obrony tego rodzaju sprawy tłumacząc tym, że nic na ten temat prasa nie podała, ani żadne czynniki oficjalne, a więc i on nie chce mieć nic z tym wspólnego. Dalej podał, że obawiał się również i tego, aby „Wolna Europa” lub inna rozgłośnia /„szczekaczka”/ nie używała sobie na nim. Od dalszej dyskusji całkowicie odżegnał się wychodząc z zespołu.

            „Neptun” dodał od siebie, że poza opisanym wyżej przypadkiem nic na temat sprawy, która pozostaje w gestii Dep. III i IV nie wie, mimo że środowisko jego zawsze dobrze o takich sprawach z racji zawodu jest poinformowane- to tym razem, jak się okazuje, nic nie wiedzą.

Powyższą informację przedkładam do dyspozycji.

                                                                       Inspektor Wydziału III Dep. II

                                                                                  / mjr T. Mańko /

odb. 2 egz.

– k. 24 Notatka służbowa, Warszawa 16.04.1971 r., Tajne, egz. nr 1

dekretacja Tow. Mańko

Poinformować tylko pismem w sposób nie dekonspirujący „Neptuna”, o co on na spotkaniu prosił 16 IV  71

            Tw. „Neptun” przekazał następującą informację. Około dwóch tygodni temu do m. zamieszkania zgłosiła się znajoma jego matki, która mieszka w Warszawie. Celem jej wizyty było uzyskanie porady prawnej u „Neptuna”.

Chodziło mianowicie o rzecz następującą:

Owa znajoma nie przyszła w swojej sprawie, lecz w sprawie swojej przyjaciółki również zam. w Warszawie, której córka w dniu 3.04.1971 r. miała mieć ślub z cudzoziemcem, z pochodzenia wiedeńczykiem, dr. Wolfgangiem Strasserem, zatrudnionym w bliżej nieokreślonym instytucie międzynarodowym z siedzibą w Wiedniu.

            K/…/ o podobnym brzmieniu- kandydatka do zawarcia związku małżeńskiego ze Strasserem miała być kilkakrotnie wzywana do Komendy MO w Warszawie, gdzie proponowano jej współpracę. Pracownikom bądź pracownikowi Sł. Bezp. nie chodziło o nią, lecz o jej przyszłego męża, a co więcej o instytut, w którym ma pracować.

            Rozmowy i propozycje stawiane przez pracowników Sł. Bezp. MSW wprawiły K/…/ w duże zakłopotanie. Wymieniona ma być w wieku około 24-26 lat, ukończyła prawdopodobnie studia wyższe w zakresie nauk humanistycznych i zdaje sobie sprawę z postawionych jej propozycji odnośnie współpracy, a więc kwestia wyrażenia zgody na i praca pod przyszłego męża bądź odmowa i w perspektywie nieotrzymanie zezwolenia na wyjazd z mężem do Wiednia. O powyższym zwierzyła się najpierw matce, a ta swojej znajomej, a znajoma znając ojca „Neptuna” jako prawnika ze specjalną misją przyjechała z Warszawy do Łodzi po poradę prawną.

Między innymi petentka nadmieniła, że „K/…/” w swojej rozterce rzekomo próbowała targnąć się na swoje życie. Ktoś ze znajomych miał jej doradzić, aby ze swoimi kłopotami poszła do Ambasady Austrii w Warszawie. Ostateczni rodzina i znajomi wspólnie zadecydowali, aby zasięgnąć rady u zaufanego prawnika. Stąd też wizyta u „Neptuna”. Tw. po wysłuchaniu petentki kategorycznie zabronił wychodzenia z tymi sprawami do ambasady austriackiej. Widząc, że sprawa rozmów z „K/…” nie jest jej wyłączną tajemnicą, bowiem zostali zaangażowani członkowie rodziny, znajomi, przyjaciele i korzyści z tego żadnych nie będzie mieć Sł. Bezp. MSW- doradził jedynie, aby „K/…/” jako najbardziej odpowiedni do przecięcia coraz to większej liczby angażowanych przez w.wymienioną  i jej rodzinę, znajomych itp. doradców w sprawę, o której nie powinni byli wiedzieć w ogóle. Z drugiej strony tw. kierował się dobrem Sł. Bezp. MSW, aby nie pozwolić na dalsze jej kompromitowanie, dlatego jak najszybciej postanowił nas o tym poinformować.

            Na spotkaniu obecny był z-ca naczelnika Wydz. III Dep. II tow. płk L. Skupiński.

            Sprawdzenia z ZKRG MSW dały wynik następujący:

– od 1967 roku systematycznie przyjeżdża do Polski w sprawach służbowych obywatel Austrii

STRASSER Wolfgang /…/

– ostatni pobyt wym. w Polsce odnotowano od 1 do 14.04.1971 r. Strasser zamierza przebywać u Anny K/…/ zam. Warszawa ul. Mickiewicza 27 m. /…/

– sprawdzany w dniu 24.04.1970 r. przez Wydz. V Dep. I MSW kartą E-15 nr OCN-05/3/70.

            W związku z powyższym proponuję powyższą informację przekazać celem wykorzystania służbowego jednostce zainteresowanej- Wydz. V Dep. I MSW.

                                                           Inspektor Wydziału III Dep. II

                                                                       / mjr T.  Mańko /

odb. 2 egz.

egz. nr 1 W. V Dep. I

egz. nr 2 teczka pracy tw. „Neptun”

– k. 67 Notatka służbowa, Warszawa 12.05.1972 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

            W kwietniu br. zaplanowano i przystąpiono do zrealizowania kombinacji operacyjnej- wprowadzenia do sprawy prowadzonej przez Wydz. II KMMO w Łodzi krypt. „Elbe”, a pozostającej na kontroli Zespołu I- ppłka T. Brzeskiego- tw. ps. „Neptun”.

            W dniu 6.5.1972 r. wpłynęło do Wydziału pismo Naczelnika Wydziału II w Łodzi ppłka S. Grandysa wraz z notatką służbową sporządzoną po spotkaniu z ks. Kazimierzem Cioskiem przez obsługującego go pracownika- por. W. Lewandowskiego inspektora Sł. Bezp. KP MO w Brzezinach wojew. Łódzkie.

            Z notatki tej wynika, że ks. Ciosek przyznał się do wym. pracownika, że w lutym br. po rozmowie z pracownikami Wydz. II KMMO w Łodzi napisał list do figuranta sprawy M. Raka zam. w Hamburgu o tym, iż na jego temat rozmawiano. Porównując treść notatki z treścią listu pisanego do M. raka wynika jasno, że ks. Ciosek tym razem powiedział dużo prawdy. Domyśla się także, że list ten nie doszedł do adresata, bowiem do tej pory nie ma na niego odpowiedzi. Obawia się również konsekwencji ze strony Służby Bezp., iż nie będzie mógł już wyjeżdżać poza granice PRL- w tym, przede wszystkim do Raków itp. Zastrzegł się ponadto, ze gdyby do tego doszło, to odmówi współpracy i nie będzie udzielał informacji na interesujące Wydz. IV KWMO tematy.

            W związku z powyższym po przeanalizowaniu całości sprawy, biorąc pod uwagę przede wszystkim fakt przyznania się ks. Cioska o wysłanym liście do fig. sprawy, a także fakt, iż dotychczas był cenną jednostką po zagadnieniu kleru- decyzją z-cy naczel. Wydz. III Dep. II płka Szczepaniaka postanowiliśmy zrezygnować z wprowadzania do sprawy tw. ps. „Neptun”.

            W dniu 8.5.1972 r. połączyłem się telefonicznie z tw. „Neptun”, któremu poleciłem, jeśli jeszcze nie był pod wskazanym adresem, aby tam nie udawał się.

            Tw. „Neptun”, jak mi oświadczył, akurat wybierał się w podróż w celu realizacji postawionych mu zadań.

Wcześniej nie mógł być, bowiem stanęła mu na przeszkodzie śmierć jego dziadka, który uległ wypadkowi- potrącony przez tramwaj. Fakt ten właśnie spowodował, iż o cały tydzień spóźnił się z wykonaniem naszych zadań w stosunku do ks. K. Cioska.

                                               INSPEKTOR WYDZIAŁU III DEP. II

                                                           / MJR T.  M A Ń K O /

Odb. w 2 egz.

Egz. nr 1- sprawa „Elbe”

Egz. nr 2- t. pr. „Neptun”

Oprac. TM- druk. EB

– k. 74

źródło: „NEPTUN”

przyjął: Mańko                                   Warszawa, dnia 13 października 1973 r.

Dnia 13.10.1973 r.

w Łodzi

MK: „KENTIA”                                                        T a j n e

                                                                                  egz. nr 1

I N F O R M A C J A

            Ob. Dariusza SZABŁOWSKIEGO poznałem w 1970 roku w związku z prowadzeniem mu spraw przed organami Wydziału Finansowego w Piotrkowie Trybunalskim i Łodzi. Ob. SZ. posiada na terenie Piotrkowa Tryb. Zakład krawiecki, mieszka natomiast w Łodzi przy ul. Czeremchy Nr /…/. Jest on narodowości żydowskiej, wiek około 65-67 lat.

            Wymieniony posiada na terenie Szwecji syna Andrzeja SZABŁOWSKIEGO zam. w m. Perstrop, który ma pracować jako chemik. Ob. SZABŁOWSKI w luźnych rozmowach w związku z prowadzonymi mu sprawami niejednokrotnie sugerował mi wyjazd do Szwecji niby w celach turystycznych, niby w celu odwiedzenia jego syna Andrzeja, ponieważ sam nie mógł otrzymać zezwolenia na wyjazd gdziekolwiek za granicę w związku z prowadzonym mu w tym czasie dochodzeniem karno-skarbowym.

            Dla informacji podaję, że ob. SZ. kupował z Hurtowni Tekstylnej w Łodzi w sposób jak najbardziej legalny tzw. resztki materiałów ubraniowych na kilogramy, z których szył przy pomocy rodziny i znajomych krawców garnitury, które sprzedawał z kolei jako pełnowartościowe. Organa finansowe w Łodzi wspólnie z IKR obliczyły mu, że w ciągu tylko 1970 roku ob. SZ. sprzedał na około 3 miliony złotych garniturów, w tym większość do instytucji spółdzielczych i prywatnych, nie licząc tego, co sam sprzedał na miejscu. Obrót taki, jak sam przyznał się, był zbliżony do tego, co mu obliczyły organa kontrolno-rewizyjne, ponieważ kupowane kilogramówki pochodziły jako końcówki z atrakcyjnych materiałów eksportowych, stąd garnitury szyte przez niego cieszyły się dużym powodzeniem.

            W 1973 roku wiosną zarysowała mi się możliwość wyjazdu do Szwecji w związku z otrzymanym przeze mnie przydziałem dewiz /110 dolarów USA/. O powyższym powiedziałem SZABŁOWSKIEMU, który zaproponował mi wówczas zrobienie „dobrego interesu”, lecz nie sprecyzował mi nic bliżej, na czym to miało polegać, a ja nie nalegałem, aby nie dać mu do zrozumienia, że mi bardzo na tym zależy. Mimo iż znaliśmy się już prawie trzy lata, zwierzał mi się niejednokrotnie co do wysokości obrotu za sprzedane garnitury itp., to jednak zawsze jak gdyby nie dowierzał mi. Przy rozmowie, w której mówił o zrobieniu „dobrego interesu”, obecna była również jego żona.

            Z całokształtu okoliczności odniosłem wrażenie, że miało to dotyczyć przewiezienia przeze mnie do Szwecji jakichś przedmiotów bądź dokumentów. Wydaje mi się, że mogło to raczej dotyczyć wspomnianych wyżej dokumentów niż innych rzeczy lub walorów, które mogłyby być przewiezione z kraju lub z zagranicy do kraju przez inne osoby, w tym również przez rodzinę jego i bez większego ryzyka.

            Jak podałem wyżej ob. SZ. ma w Szwecji syna Andrzeja żonatego z Łodzianką- Polką i drugiego syna w Belgii, również żonatego. Synowie do kraju nie przyjeżdżają od czasu ich wyjazdu.

Synowe natomiast przyjeżdżają 2-3 razy w roku.

            W połowie września br. była w Łodzi żona Andrzeja zam. w Perstrop. Po jej wizycie ob. SZ. jak gdyby częściowo wycofał się z czynionych mi uprzednio sugestii.

Odnoszę wrażenie, że albo całkowicie zrezygnował ze swoich projektów bądź doszedł do wniosku, że lepiej wykorzystać moją osobę kapturowo nie wprowadzając mnie w swoje projekty.

            Ostatnio tj. około 2 tygodni temu, a potwierdził to także w ubiegły czwartek, że w związku z moim wyjazdem do Szwecji będzie prosił mnie o zabranie szeregu rzeczy prawdopodobnie między innymi dla syna Andrzeja. Wspominał mi także, że przesyłki te wręczy mi bezpośrednio w przeddzień mego wyjazdu z Łodzi bądź sam ze mną pojechałby do samego Świnoujścia i tam wręczyłby mi to, co miałbym przewieźć do Szwecji. Jednak po długiej rozmowie doszedł do wniosku, że chyba nie pojedzie ze mną do Świnoujścia.

            O jakim charakterze będą te przesyłki /co będą zawierać/, nie wspominał, oświadczył tylko, że skoro jadę samochodem, to będę mógł wziąć także kilka bochenków chleba polskiego dla jego syna.

            Wyjazd do Szwecji realizuję dnia 19.10 br. samochodem, a następnie promem ze Świnoujścia do m. Ystad. Odjazd promu ze Świnoujścia godz. 24.00. Planowany wyjazd z Łodzi w dniu 19.10.1973 r. rano około godz. 9.00.

            Otrzymane od SZABŁOWSKIEGO przesyłki w dniu 18 bm. proponuję poddać kontroli w celu sprawdzenia ich zawartości i uniknięcia ewentualnych konsekwencji ze strony władz celnych, szczególnie dlatego, że propozycje i zachowanie się jego były co najmniej dziwne i w wielu wypadkach niezrozumiałe.

                                                                                  „NEPTUN”

Z a d a n i a :

            Po otrzymaniu paczek od ob. SZABŁOWSKIEGO proszę natychmiast poinformować w celu przejęcia ich do kontroli.

                                                                                  „NEPTUN”

U w a g i :

            Przechodzący w informacji ob. SZABŁOWSKI Dariusz, jak podaje tw. „NEPTUN”, jest narodowości żydowskiej i mieszka na terenie Łodzi.

W Biurze „C” MSW nie figuruje. Tw. „NEPTUN” jest jego obrońcą /adwokatem/ w prowadzonych sprawach przeciwko niemu przez organa kontrolno-rewizyjne, jak IKR i Wydział Finansowy PMRN w Łodzi w związku z ujawnieniem przez te organa wysokich obrotów w związku z prowadzonym przez niego zakładem krawieckim na terenie Piotrkowa Trybunalskiego. SZABŁOWSKI, jak wynika z ustnych informacji tw., był inicjatorem wyjazdu do Szwecji „NEPTUNA”.

            Kiedy tw. rzeczywiście podjął taką decyzję, SZABŁOWSKI kontrolował jak gdyby jego przygotowania do tego wyjazdu. Kontrola polegała na tym, że skoro to pokazał SZABŁOWSKIEMU przydział dewiz, to SZABŁOWSKI mówił: „to jeszcze nie wiadomo, czy pan otrzyma zezwolenie na wyjazd”, po otrzymaniu zezwolenia- „nie wiadomo, czy otrzyma pan wizę do Szwecji” itp.

            Kiedy tw. okazał mu już wszystko łącznie z wykupionym na samochód miejscem na promie- SZABŁOWSKI jak gdyby odstąpił od pierwotnych swych planów.

Obecnie mówi tylko o przekazaniu jakiejś paczki i chleba dla syna. Być może, że zmiana decyzji nastąpiła po przyjeździe ze Szwecji jego synowej.

            W każdym bądź razie inspiracja „NEPTUNA” do wyjazdu wyszła bezpośrednio od SZABŁOWSKIEGO i moim zdaniem należy doprowadzić ją do końca.

Przedsięwzięcia:

1 Po przekazaniu przesyłki przez SZABŁOWSKIEGO „NEPTUNOWI”- przejąć ją na terenie Łodzi i poddać ścisłej kontroli. W wypadku stwierdzenia, że zawiera ona jakieś przedmioty zasługujące na naszą uwagę, oddać „NEPTUNOWI” i oficjalnie przejąć je ponownie w czasie kontroli celnej w Świnoujściu. Pozwoli nam to na uniknięcie dekonspiracji tw.

2 W wypadku jeśli przekazana przesyłka nie będzie zawierać przedmiotów kompromitujących SZABŁOWSKIEGO, należy przyjąć, że mogła to załatwić jemu wcześniej synowa wymienionego, a zatem informację powyższą proponuję przekazać Wydz. II SB KMMO w Łodzi w celu poddania kontroli operacyjnej.

                                                                                  OPRACOWAŁ:

                                                                       INSPEKTOR WYDZIAŁU III DEP. II

                                                                                  /mjr T.  M A Ń K O/

Wyk. 2 egz.

Druk. HR

– k. 106 Notatka służbowa, Warszawa 3.05.1977 r., Tajne, egz. nr 1

dekretacja Przekazać do Wydz. VII [Z-ca Naczelnika III Departamentu II MSW]

            Dnia 3.05.1977 r. w Łodzi odbyłem spotkanie z tw. ps. „NEPTUN”, który przekazał mi następującą informację:

            Około 2 tygodni temu odbyło się w Łodzi zebranie sprawozdawcze Łódzkiej Izby Adwokackiej. Uczestniczył w nim tw. jako delegat.

            Adwokat M. KORCZAK zabierając głos między innymi oświadczył zebranym, że były adwokat Karol GŁOGOWSKI /w latach siedemdziesiątych w trybie administracyjnym skreślony został z listy adwokatów w PRL za działalność polityczną/, prześladowany przez władze polityczne w Łodzi i cały aparat ścigania, aktualnie po dwóch rozmowach w MSW w Warszawie został mianowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Warszawie- doradcą Ministra SW do spraw badania opinii publicznej. Oświadczenie to wywołało olbrzymią konsternację. Adwokaci, którzy byli przeciwnikami K. GŁOGOWSKIEGO, później już w rozmowach kulisowych stwierdzili, że K. GŁOGOWSKI został „kupiony” przez MSW, ponieważ nie mogli sobie z nim dać rady, a więc awansowano go i lepiej mieć go na oku i lepiej nim będzie teraz sterować.

            Natomiast zwolennicy, a do takich należy również wspomniany KORCZAK- twierdzą, że K. GŁOGOWSKI jako działacz rewolucjonista „utopijny”- nigdy nie wyprze się za żadną cenę swoich przekonań, a więc będzie mógł lepiej informować dawny KOR lub obecny ROPCIO o zamierzeniach władz partyjnych, a w tym przede wszystkim MSW, w stosunku do tych organizacji zwanych przez palestrę opozycją.

Informację tę w przelocie potwierdził mi Z-ca Naczelnika Wydziału III KWMO w Łodzi tow. Bombiński.

                                                                       INSPEKTOR WYDZIAŁU III DEP. II

                                                                                  PPŁK T.  MAŃKO

Wyk. 2 egz.

Druk. HR

– k. 180

źródło: tw. ps. „NEPTUN”                         Warszawa, dnia 24 sierpnia 1977 r.

przyjął: ppłk T. MAŃKO

dnia: 24.08.1977 r.                                                    T a j n e  spec. znaczenia

                                                                                             egz. nr 2

I N F O R M A C J A

dot.: Jerzego WALKIEWICZA zam. Łódź ul. Limanowskiego /…/

            Jerzy WALKIEWICZ obecnie zatrudniony jest w Zespole Adwokackim Nr 13 w Łodzi, Al. Kościuszki Nr 29 w charakterze aplikanta adwokackiego od dnia 1 sierpnia 1977 r. Patronem Jerzego WALKIEWICZA jest adwokat Andrzej JAKLICZ członek Zespołu Adwokackiego Nr 13, zamieszkały w Łodzi. ul. PKWN Nr /…/. Do czasu rozpoczęcia aplikacji adwokackiej Jerzy WALKIEWICZ wykonywał zawód radcy prawnego po uprzednim odbyciu zaocznej aplikacji sądowej w Sądzie Wojewódzkim w Łodzi i złożeniu egzaminu sędziowskiego.

            W roku 1967 Jerzy WALKIEWICZ wraz ze swoimi rodzicami: Ireną i Wacławem małż. WALKIEWICZAMI, zam. w Łodzi przy ul. Narutowicza Nr /…/ wyjechał do Belgii, do siostry Danuty WALKIEWICZ zam. w Belgii Liege, Etienne Soubre /…/. Danuta WALKIEWICZ w roku 1964 zawarła związek małżeński z Walterem MARKOWSKIM- obywatelem belgijskim. Walter MARKOWSKI pochodzi z polskiej rodziny emigrantów zarobkowych. Rodzice MARKOWSKIEGO wyjechali do Belgii w okresie przedwojennym, a ojciec wspomnianego był górnikiem i pracowali w różnych kopalniach na terenie Belgii i Francji. Walter MARKOWSKI urodził się już w Belgii. Jest on z zawodu zegarmistrzem-jubilerem i zatrudniony jest w Liege w sklepie firmy „Omega”.

Na zaproszenie Danuty WALKIEWICZ-MARKOWSKIEJ w 1965 r. wyjechała po raz pierwszy matka jej- Irena WALKIEWICZ, a po niej Wacław WALKIEWICZ.

Natomiast Jerzy WALKIEWICZ po raz pierwszy odwiedził Danutę MARKOWSKĄ w 1967 r. uzyskując zezwolenie na wyjazd do Belgii. Z uzyskanych informacji wiadomo, że poza małż. WALKIEWICZAMI i Jerzy WALKIEWICZEM pojechał także z nimi ob. N.x/ zabierając ich własnym samochodem. Po przekroczeniu granicy NRD i RFN wspomniane osoby zatrzymały się /jadąc tranzytem przez RFN/ u rodziny N.- Georga i Heleny RAABE zam. w Biiltum Krs. Hildesheim, osób obecnie nieżyjących. Na terenie RFN zarówno Jerzy WALKIEWICZ, jak i jego rodzice absolutnie z nikim się nie kontaktowali z wyjątkiem małż. RAABE, u których nocowali. Po opuszczeniu RFN i dojechaniu do Liege wszystkie osoby zatrzymały się u Danuty MARKOWSKIEJ, z tym, że Jerzy WALKIEWICZ i N. nocowali u znajomej pani GINZ, osoby kilkudziesięcioletniej. Jerzy W. żadnego kontaktu nie nawiązywał z GINZ ze względu na nieznajomość języka francuskiego. Natomiast GINZ, rodowita Belgijka żadnego innego języka poza francuskim nie znała. GINZ pozostawała w konkubinacie z niejakim Piotrem, mężczyzną znacznie młodszym od siebie, obywatelem belgijskim pochodzenia polskiego /z emigracji przedwojennej- znajomym Waltera MARKOWSKIEGO/. Z uzyskanych wiadomości, graniczących z pewnością przez okres swojego pobytu Jerzy WALKIEWICZ nie nawiązywał żadnego kontaktu z osobami obcymi. Przez cały czas przebywał w obecności N. z wyjątkiem krótkich okresów /2-krotnie/, kiedy N. wyjeżdżał na przeciąg kilku godzin w znanych sprawach. W okresie pobytu na terenie Belgii Jerzy WALKIEWICZ wraz z rodzicami i z N. wyjeżdżali na szereg wycieczek: w Ardeny, do Brukseli, Antwerpii, Maastricht /Holandia/, do Luksemburga, lecz wówczas był razem ze wszystkimi i żadnego kontaktu z nikim nie nawiązywał. W okresie pobytu w Belgii parokrotnie wszyscy kontaktowali się z rodziną obywatela BARANOWSKIEGO zam. w Liege. BARANOWSKI  pochodzi także z polskiej rodziny emigrantów z okresu przedwojennego. Wiadomo, że BARANOWSKI posiada rodzinę w Polsce i parokrotnie ich odwiedzał. Z zawodu jest on zdaje się murarzem. Poza BARANOWSKIM /spotkania o charakterze towarzyskim/ z innymi osobami Jerzy WALKIEWICZ się nie spotykał. W drodze powrotnej do Polski J. WALKIEWICZ poza wspomnianym małż. RAABE na terenie RFN /u których wszyscy nocowali 2 noce/ z nikim się nie kontaktował.

x/ „NEPTUN”

Istnieje możliwość rozszerzenia i pogłębienia informacji o J.W.

                                                                                              „NEPTUN”

U w a g a :

– Informację dot. J.W. odebrałem od tw. ps. „NEPTUN” na prośbę tow. Dudara- Z-cy Naczelnika Wydziału II Służby Bezp. KWMO w Łodzi.

– Tak jak sam podaje tw., istnieje duża możliwość uzyskiwania danych na temat jego osoby.

– Nie znając bliżej zapotrzebowania co do rodzaju informacji w sprawie J.W.- nie dawałem żadnego zadania tajnemu współpracownikowi.

Przedsięwzięcia:

1 Informację przekazać do Wydziału II Służby Bezp. KWMO w Łodzi.

2 Ze względu na możliwości „NEPTUNA” prawie nieograniczone w stosunku do tej osoby- wskazanym jest, aby Wydział II opracował i przesłał pytajnik dot. J.W. bądź wykaz zagadnień, na które „NEPTUN” odpowiedziałby, względnie jakiś plan przedsięwzięć bądź kombinacji do zrealizowania przez niego.

                                                                       INSPEKTOR WYDZIAŁU III DEP. II

                                                                                  PPŁK  T.  MAŃKO

Wyk. 2 egz.

Druk. HR

– k. 116

źródło: tw. ps. „NEPTUN”                       Warszawa, dnia 24 sierpnia 1977 r.

przyjął: ppłk T. MAŃKO

dnia: 24.08.1977 r.                                                    T a j n e  spec. znaczenia

                                                                                              egz. nr 2

I N F O R M A C J A

dot.: adw. Donaty MAJEWSKIEJ zam. Łodzi przy ul. Chryzantem 1

            Adwokatka Donata MAJEWSKA jest od niedawna członkiem Zespołu Adwokackiego Nr 5 w Łodzi, mającego obecnie siedzibę w Łodzi przy ul. Narutowicza Nr 6. Wspomniany Zespół Adwokacki Nr 5 w tym roku zmieniał swoją siedzibę z ul. 22 Lipca Nr 1 i został przeniesiony na ul. Narutowicza Nr 6. Poza adw. Donatą MAJEWSKĄ członkami wspomnianego Zespołu Nr 5 są następujący adwokaci: Andrzej NIEWIAROWSKI, Ireneusz CHOJNACKI, Jan DOMINIAK, Regina DZIĘGIELEWSKA-DECZYŃSKA, Ludwik GORZECHOWSKI, Kazimierz GRUSZCZYŃSKI, Marian KACZMAREK, Józef KOTKOWSKI, Franciszek LACH, Jadwiga MIKINA-PASZKIEWICZ, Bożena NIECIECKA-OSTOJSKA, Henryk NOWAK, Mirosław OLCZYK, Wanda PAJOR, Tadeusz RACIBORSKI, Bogdan SCHMIDT oraz adwokaci emeryci zatrudnieni na pół etatu: Józef RODZIEWICZ i Ksawery GORZECHOWSKI.

            Adwokat Donata MAJEWSKA według uzyskanych informacji początkowo pełniła funkcję sędziego w b. Sądach Powiatowych w Pabianicach, Tomaszowie Maz., Łasku. W okresie 12 ostatnich lat wykonywała zawód adwokata w Zespole Adwokackim w Kaliszu. Na początku 1977 r. uzyskała zezwolenie na przeniesienie swojej kancelarii do Łodzi. Rodzony brat Donaty MAJEWSKIEJ- Karol KOPERKIEWICZ zam. w Łodzi przy ul. Łanowej /…/ bl. 30 jest adwokatem- członkiem Zespołu Adwokackiego w Zgierzu. Donata MAJEWSKA przyjmuje w Zespole adwokackim w godz. 16.00-18.00 codziennie. Prowadzi z zasady sprawy cywilne, dość rzadko występuje jako obrońca w sprawach karnych.

Moim zdaniem nawiązanie osobistego, bezpośredniego kontaktu przez pracownika jest stosunkowo łatwe, bez wzbudzania jakichkolwiek podejrzeń. Po ustaleniu jakiejkolwiek legendy /sprawa cywilna: nieporozumienia rodzinne, sprawa eksmisji, rozwód, alimenty, dziedziczenie/ można udać się do wspomnianej adwokatki w charakterze klienta chcącego zasięgnąć porady prawnej bez powierzania oczywiście sprawy do prowadzenia ew. z zapewnieniem, że sprawę taką siew przyszłości powierzy.

Istnieje także możliwość pogłębienia informacji o Donacie MAJEWSKIEJ, lecz wymaga to pewnego okresu czasu.

                                                                                              „NEPTUN”

U w a g i :

– Informacja dot. figurantki sprawy prowadzonej przez Wydz. II Służby Bezp. KWMO w Łodzi.

– „NEPTUN” nie zna osobiście adw. MAJEWSKIEJ, stąd i informacja dot. jej osoby nie jest szczegółowa.

– Istnieje możliwość uzyskania dalszych informacji przez „NEPTUNA” dot. figurantki, lecz musi on mieć jasno sprecyzowane zadania w tej sprawie.

Przedsięwzięcia:

Informację przekazać do Wydziału II KWMO w Łodzi z propozycją sprecyzowania zadań dla „NEPTUNA”.

                                                                       INSPEKTOR WYDZIAŁU III DEP. II

                                                                                  PPŁK  T.  MAŃKO

Wyk. 2 egz.

egz. nr 1- W. II Łódź

egz. nr 2- t. pr. „NEPTUNA”

Druk. HR

 

Ryszard Wojna a dezinformacja Biblioteki Sejmowej

Ostatnimi czasy zderzyłem się z nierzetelnymi biogramami fabrycznie wypuszczanymi przez pracowników Biblioteki Sejmowej. Na ich stronę nikt nie zagląda, ale stanowią one fundament dla wciskania ciemnoty lemingom na Wikipedii. Rozpocznę od teczki Ryszarda Wojny.

– Kwestionariusz agenta informatora nr 57516/I /…/

Zobowiązanie zostało mu zwrócone. Obecnie jest czł. PZPR-u, na dalszą współpracę z t/w Kier. partyjne wyraziło zgodę. Doniesienia opracowuje na maszynie. [podpis] 31/I.62

– k. 74

                                                                                  Warszawa dnia 3.VI-54 r.

Notatka

dot. dotychczasowej współpracy z ag. „125” i perspektywy dalszej współpracy.

            „125” współpracuje z org. od listopada 1951 r. Do połowy 1953 r. był wykorzystywany jako źródło informacji odnośnie działaczy prawicowych b. OMTUR, ZNMS i b. PPS jak: OBRĄCZKA Ryszard, STRZELECKI Jan, HOCHFELD Julian, WEBER, SALONI i inni. Ponadto udzielał informacje o interesujących nas osobach przebywających za granicą, z którymi był powiązany w okresie pobytu we Francji /40-47 r./.

            W środowisku PPS „125” uchodził za człowieka Zaremby i Ciołkosza, z którymi był powiązany za okres pobytu za granicą. Fakt, że Zaremba i Ciołkosz w czasie powrotu do kraju dali mu polecenie uaktywnienia się w WRN-ie i kontakt na Szturm de Sztrema oraz bliskie współżycie z Hochfeldem i Obrączką wytworzyło mu atmosferę zaufania w środowisku prawicy. Materiały uzyskane od „125” potwierdzały się przez równoległą sieć.

            W połowie 1953 r. w związku z planami ożywienia ag. rozpr. „Urszula” „125” został wprowadzony do sprawy.

            Przy pomocy opr. legendy /patrz plan wyjazdu zagr. z 10.II.53 r./ „125” został wysłany 2-krotnie za granicę – Paryż- Wiedeń, podczas którego nawiązał kontakty z Białasem. Nawiązanie kontaktu nie rozszyfrowało dotychczas przed ag. „O-2” jego osoby, w imieniu którego „125” występuje, gdyż we wszystkich tych operacjach osobą łączącą jest Naczelnik Wydz. I Dep. V. Podobnie nie został dotychczas rozszyfrowany przed „125” ag. „O-2”. Nie wyklucza to konieczności wzajemnego rozszyfrowania w przyszłości, o ile zajdzie ku temu rzeczywista potrzeba. Należy dotychczasową pracę „125” w tej sprawie ocenić jako zadowalającą. Rozpracowanie na dzień dzisiejszy – a mianowicie opinia Białasa w listach skierowanych do ag. „O-2”potwierdza fakt przestrzegania przez „125” wytycznych otrzymanych każdorazowo od nas. W związku z obecnymi zadaniami „125” w sprawie „Urszula” i perspektywy w rozpracowaniu, wycofałem go z szeregu zadań, jakie wykonywał poprzednio. Wycofanie go było tym bardziej konieczne, gdyż środowisko, w którym działał „125” jak: Obrączka i inni z reguły tracą zaufanie do osób, którym zezwala się na wyjazdy zagranicę. Obrączka jest zdania, że władze Ludowe nie wypuszczają ludzi poprzednio związanych z opozycją, o ile nie mają gwarancji lojalności ich lub też człowiek, który wyjeżdża za granicę – a nie pozostaje tam – nie może być godnym zaufania. W tej sytuacji próby trzymania się „125” blisko tego środowiska mogło być przez nich ujemnie oceniane.

            Opinia Obrączki, gdyby nawet w tej wersji doszła do Białasa, nie mogłaby mu zaszkodzić ze względu na to, że radził mu w kraju być najbardziej gorliwym „komunistą”, by tym sposobem nie zamknąć sobie drogi dla wyjazdów za granicę.

            „125” w ostatnim latach przeszedł dużą pozytywną ewolucję ideologiczną. O ile w pierwszym okresie po przyjeździe do kraju /46-48/ był ściśle związany z prawicą PPS, o tyle w późniejszych latach – głównie dzięki pracy w partyjnym organie Wojew. Kom. w Kielcach, gdzie wpływy tow. z PZPR były na niego duże – dojrzał politycznie i ideologicznie. Intensywna praca nad sobą oraz zmiana trybu życia osobistego wiązała go z Partią.

            Współpraca „125” jest obecnie oparta na przesłankach ideologicznych, co bardziej jeszcze upewnia nas w jego uczciwości i solidnego wykonywania zadań. Powierzone zadanie w sprawie „Urszula” traktuje nader poważnie, co mogłem osobiście stwierdzić /Wiedeń/.

            Zajmowana pozycja zawodowa w pełni umożliwia jego maksymalne wykorzystanie.

            W przyszłości, ze względu na specyfikę sprawy i zadań, uważam za słjuszne koncentrować „125” na sprawie „Urszula”.

                                                                                        Naczelnik Wydziału I Dep. V

Odb. 2 egz. MW                                                              – JACHIMOWICZ mjr –

k. 109

                                                                          Warszawa, dnia 30 stycznia 1962 r.

                                                                                                          T A J N E

 

CHARAKTERYSTYKA

tajnego współpracownika ps. „125”

Nr rejestracyjny 857

Ryszard WOJNA s. /…/

            Przed wojną studiował prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Utrzymywał kontakty z młodzieżą ZPMD.

            W okresie okupacji przebywał na Zachodzie w wielu krajach Europy m.in. służył w brygadzie gen. Maczka w łączności i działał zarazem w różnych organizacjach emigracyjnych działaczy politycznych różnych odcieni. Do kraju przybył w 1946 r. i był członkiem władz naczelnych PPS i redaktorem pism.

            Do współpracy przystąpił w 1952 r. dobrowolnie, w toku której przejawiał wiele cennej inicjatywy i lojalnie ustosunkowywał się do zadań zlecanych mu przez Służbę Bezpieczeństwa.

            W toku współpracy „125” w głównej mierze był wykorzystywany do rozpracowywania ośrodków dywersji reakcyjnej emigracji polskiej, ze szczególnym uwzględnieniem zamierzeń na kraj ośrodków WRN-owskich.

            W 1953 r. t.w. „125” został wprowadzony do sprawy krypt. „Urszula”, gdzie spełniał funkcje łącznika między t.w. „O-2” a Białasem Franciszkiem, przy czym Białas zapoznał „125” z przedstawicielami wywiadu USA – Irvingiem Brownem i Oldenbrookiem oraz Francuzem Beaufrere. Wywiadowcy ci oficjalnie działają pod szyldem „Wolnych Związków Zawodowych”, którzy na skutek częstych wyjazdów „125” za granicę zainteresowani byli w uzyskiwaniu interesujących informacji.

            Posiada on rozległe znajomości w kręgach socjaldemokratów w kraju i zagranicą. Cechuje go duża inteligencja i łatwość w zawieraniu i podtrzymywaniu znajomości. Poziom wyrobienia politycznego wysoki. Dostarczane przez niego materiały operacyjne były zawsze zgodne z prawdą, obiektywne i przedstawiały wartość operacyjną.

            Jesteśmy w posiadaniu szeregu sygnałów, które przemawiają za tym, że „125” jest zdekonspirowany za granicą i prawdopodobnie w kraju. Na obecnym etapie nie może być wykorzystywany do żadnych kombinacji z ośrodkami reakcyjnej emigracji polskiej.

            Tak Franciszek Białas jak i Irving Brown zerwali z „125” wszelkie więzy. W wypadku jakichś kontaktów „125” z osobami, które poznał za ich pośrednictwem, ostrzegają je, a z kolei zrywają wszelkie więzy.

            „125” posiada brata Adam, który jest pracownikiem Wydziału d/s Europy Wschodniej Departamentu Stanu USA, zam. 305 Piue Spring Road Falls Church Va, USA.

            Zasadniczym zastrzeżeniem b. członków WRN i PPS-prawicy w kraju w stosunku do „125” jest to, że aż nadto nienaturalnym są zbyt częste wyjazdy zagraniczne człowieka, który ma niechlubną przeszłość z okresu wojny oraz mnóstwo powiązań z reakcyjną emigracją, a mimo to korzysta z przywilejów.

Elementy łączności z „125”

Spotkania dalsze „125” odbywa płk Paszkowski.

do „125” jest telefon.

                                                                                   St. oficer oper. Wydz. I Dep. III

                                                                                               Wojtasik mjr

 

Józef Zaprzałkowski- Zatańcz ze mną

Kilka miesięcy temu poddałem pod rozwagę, czy Waldemar Dąbrowski funkcjonował jako kp „Waldek”. Sprawa wyjaśniła się w ramach dalszych badań działalności Służby Bezpieczeństwa na Politechnice Warszawskiej. Jak wynika z teczki Józefa Zaprzałkowskiego, to właśnie choreograf był kp „Waldkiem”.

– k. 4 Kwestionariusz tw /…/

1 Cel pozyskania Kandydat jest osobą cieszącą się dużym zaufaniem w szerokim gronie studentów PW, łatwo nawiązuje z nimi kontakty towarzyskie i przyjacielskie. Pełniona funkcja kierownika Zespołu Pieśni i Tańca PW pozwala mu na utrzymywanie kontaktów ze studentami wszystkich Wydz. PW oraz na bieżąco kontrolowanie wszelkich wypowiedzi oraz odgłosów w środowisku studenckim, a mogących mieć duże znaczenie oper. dla naszych organów.

2 Operacyjne możliwości kandydata a/ Wymieniony jest studentem III-go roku Inżynierii Sanitarnej i Wodnej, zna wielu studentów ze swojego roku, jak również z lat wyższych;

b/ Jest kierownikiem Zespołu Pieśni i Tańca przy Politechnice Warszawskiej, styka się tam z wieloma studentami PW ze wszystkich Wydziałów uczelni;

c/ Zna studentów z Uniwersytetu W-wskiego.

3 Motywy pozyskania Kandydat jest członkiem ZMS-u i ZSP. Bardzo aktywnie udziela się w pracy społecznej. Podczas prywatnych rozmów pozytywnie wypowiada się o obecnej rzeczywistości. Krytycznie ustosunkowany do wystąpień studentów na uczelniach warszawskich.

4 Sposób realizacji pozyskania Rozmowę z kandydatem przeprowadzę w lokalu Komendy Stołecznej MO. Podczas rozmowy nawiążę do tematu o zajściach, jakie miały miejsce na UW i PW. Po wysondowaniu jego stanowiska, zaproponuję mu współpracę z SB. Będę starał się pobrać zobowiązanie o współpracy z nami.

                                                                                  Kawecki Witold

/…/ 1 Potwierdziłem cel pozyskania do współpracy (podać krótko rezultat) Kandydat w czasie prowadzonej rozmowy na postawioną propozycję współpracy z naszymi organami wyraził zgodę. Podpisał następnie oświadczenie mówiące o zachowaniu w tajemnicy prowadzonej rozmowy oraz o udzielaniu pomocy naszym organom. W dalszej rozmowie prosił o zachowanie w tajemnicy faktu współpracy z nami, gdyż, jak stwierdził, bardzo zależy mu na utrzymaniu swej pozycji wśród studentów.

2 Uzyskałem w czasie rozmowy następujące informacje Kandydat jest kierownikiem Zesp. Pieśni i Tańca PW. Nie interesował się w związku z tym manifestacjami studenckimi, ma ograniczoną ilość czasu. Osobiście udziału nie brał w „strajku”, słyszał tylko o jego zorganizowaniu oraz o stworzeniu „bojówek” studenckich do „tępienia łamistrajków” na terenie uczelni. Widział również zgromadzonych studentów siedzących w poszczególnych salach Politechniki. Z osób znajomych nie przypomina sobie, ażeby ktoś był na „strajku okupacyjnym”.

3 Forma zaangażowania do współpracy (zobowiązanie, pseudonim) Kandydat napisał zobowiązanie o współpracy z naszymi organami i udzielaniu interesujących nas informacji. Obrał pseudonim „Waldek”.

4 Omówiono z tajnym współpracownikiem sposób nagłego nawiązania kontaktu /…/

5 Krótko opisać omówione z tajnym współpracownikiem warunki współpracy Wymieniony przekazywać będzie informacje w sposób całkowicie bezinteresowny. /…/

                                                                                  Kawecki Witold

/…/ 1 Powód rozwiązania współpracy /…/ 20 listopada 1969 r. tw ps. „Waldek” wstąpił w szeregi kandydatów PZPR. Należy on do studenckiej grupy partyjnej na Wydz. ISiW Politechniki Warszawskiej.

Akta podlegają przechowaniu w/g kategorii B-50

2 W związku z powyższym postanowiono podtrzymać znajomość na płaszczyźnie rozmów z tow. partyjnym, zaś materiały dot. tw ps. „Waldek” złożyć do archiwum Wydz. „C” KSMO z zastrzeżeniem nie wydawania ich bez zgody Wydz. III

                                                                       RR…

Zgadzam się na rozwiązanie współpracy w charakterze tw. Z w/w podtrzymany zostanie kontakt na zasadzie ko.

                                                           [Z-ca NACZELNIKA WYDZIAŁU III

                                                                       KMO m.st. Warszawy]

                                                                                  Gurtat

– k. 10 Oświadczenie, Warszawa 27.05.1968 r.

Ja, Józef Zaprzałkowski oświadczam, że treść rozmowy prowadzonej między mną a oficerem Służby Bezpieczeństwa KSMO Witoldem Kaweckim zostanie zatrzymana tylko do mojej wiadomości. Jednocześnie zapewniam, że informacje posiadane przeze mnie odnośnie wszelkich przejawów wrogiej działalności dla Polski Ludowej przekażę w/w pracownikowi SB i MO. Otrzymałem z ust w/w pracownika SB zapewnienie, że powyższe Oświadczenie zostanie mi zwrócone z chwilą, gdy tego zażądam.

                                                                       [parafa]

                                                           JÓZEF ZAPRZAŁKOWSKI

[dopisek- Zobowiązanie przyjąłem w dniu 27.05.1968 r.

Kandydat przyjął pseudonim „Waldek”.

                                                                       Inspektor Wydz. III-go

                                                                       Kawecki Witold

– k. 11 Charakterystyka tw ps. „Waldek” nr rej. 4176, Warszawa 15.02.1969 r., Tajne spec. znaczenia

            T.w. „Waldek” został pozyskany do współpracy przez tow. Kaweckiego na zasadzie dobrowolności. Motywem wyrażenia zgody tw były uczucia patriotyczne. W pierwszym okresie współpracy tw przede wszystkim udzielał informacji o osobach zgrupowanych w Zespole Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej. Jako Kierownik tego Zespołu wyjeżdżał na festiwal do Dijon (Francja). Współpraca z tw była nierytmiczna, na co wpływ miały zarówno kłopoty tw związane z egzaminami, jak i fakt uczestnictwa w pracach Zespołu żony tw. oraz brak ogólnych warunków wykorzystania tw. Na spotkaniu w dniu 14.2.1969 r. usunięto wszelkie niejasności dot. współpracy i zakreślono plan kierunkowego wykorzystania tw biorąc pod uwagę jego możliwości.

            T.w. jest człowiekiem sprytnym, spostrzegawczym i inteligentnym. Pewną przeszkodą w intensywnym wykorzystaniu tw. stanowią jego warunki materialne. Jednakże w chwili obecnej nie ma szans na udzielanie tw pomocy finansowej, ponieważ czułby się tym dotknięty. Otrzymane polecenia wykonuje chętnie i nie stwierdzono jakiejkolwiek nieszczerości z jego strony. Biorąc pod uwagę fakt, że tw. stosunkowo niedawno współpracuje z org. bezp. należy podczas spotkań systematycznie szkolić tw. odnośnie sposobów realizacji otrzymanych zadań. T.w. jest uczulony na punkcie zachowania w konspiracji faktu współpracy, w związku z czym otrzymane zadania realizuje b. ostrożnie, by nie spowodować podejrzeń otoczenia lub jego najbliższej rodziny.

T.w. rokuje nadzieje, że po ściślejszym związaniu się ze Służbą Bezpieczeństwa będzie w przyszłości cenną jednostką sieci.

                                                                                  Insp. Wydz. III

                                                                                  (T. Urawski)

 [dopisek- Załączyć plan kierunkowego wykorzystania tw.

                        22.02.69                                 Gurtat]

 

Andrzej Malina cz. 3

Pewnie tęsknią Państwo za wątkiem Andrzeja Maliny, niedoszłego radnego PO. Dzisiaj chciałbym ten wątek zakończyć.

W uzasadnieniu Postanowienia Ppl Wa 144/13 prokurator IPN podał, że Oświadczenie Maliny nie budzi wątpliwości. To niezupełnie prawda, a w zasadzie… Mogę napisać, że skoro nie było wątpliwości, to po co prokurator do tej sprawy przeglądał jeszcze dodatkowe 8 (słownie: osiem) teczek związanych z tematem oprócz tej przeze mnie cytowanej, czyli teczki personalnej tw ps. „Władysław”. Przypuszczam, że pewnie były wątpliwości, ale określono teczkę jako słabą od strony dowodowej („nikomu nie zaszkodził” itp.) i stąd poszukiwania. Osiem teczek po- szacunkowo 200 stron- daje do przejrzenia 1600 stron. Mnie te poszukiwania powiodły się trochę lepiej. To jaka jest teraz wersja IPN- dokument ten znamy i nic on nie wnosi; dokumentu nie znamy i nigdy nie widzieliśmy? Trzeba przeczytać go do końca lub od końca i dopiero wtedy „Władysław” wychodzi.

– Notatka służbowa ze spotkania odbytego 17.02.1983 r. z OZ ob. D, Tajne, Egz. Nr 2

            W dniach 26.01- 1.02.1983 roku na zawodach sportowych w szwedzkiej miejscowości Klippan /około 160 km na północ od Malmo/ przebywała 14-osobowa ekipa polskich zapaśników, wśród których znaleźli się również zawodnicy CWKS „LEGIA”.

            W rozmowie z OZ ob. „D”, przeprowadzonej po powrocie zawodników do kraju, uzyskano następujące informacje:

1 W okresie pobytu na terenie Szwecji OZ ob. „D” nie było żadnych incydentów godzących bezpośrednio lub pośrednio w ekipę polską czy poszczególnych zawodników. Wszystkie ekipy sportowe biorące udział w zawodach, traktowane były jednakowo, bez wyróżnień. Strona organizacyjna zawodów była bez zastrzeżeń. Nieliczna /kilkunastoosobowa/ grupa kibiców polskich zachowywała się poprawnie, gorąco dopingując naszych zawodników. Żadnych wrogich okrzyków nie wznoszono.

2 Kilkakrotnie, podczas zawodów oraz w hotelu, z ekipą polską kontaktowali się:

– ob. Kazimierz LIPIEŃ, były reprezentant Polski w zapasach, aktualnie trener w jednym z klubów szwedzkich /pobyt służbowy/;

– ob. Bernard KNITTER, były prezes sekcji zapasów GKS Zagłębie Wałbrzych, który w grudniu 1981 roku przebywając w Szwecji z kilkunastoosobową grupą zawodników swojego klubu odmówił powrotu po ogłoszeniu w Polsce stanu wojennego /Razem z nim pozostała większość zawodników/. W kraju pozostawił żonę i dziecko. W rozmowie z OZ ob. „D” podał, że motywem pozostania w Szwecji była obawa o poniesienie odpowiedzialności za swoją działalność w NSZZ „Solidarność”. Jako inżynier z wykształcenia nie miał trudności ze znalezieniem pracy i aktualnie pracuje w pobliskim tartaku. Zarabia dość dobrze, jak na miejscowe warunki /ok. 45 koron na godzinę/ i po zebraniu odpowiedniej kwoty pieniędzy zamierza wrócić do Polski. Nosi się z zamiarem utworzenia w kraju firmy polonijnej. Rzekomo podjął już wstępne działania.

– ob. SKARŻYŃSKI /imienia brak/, były zawodnik sekcji zapasów GKS Zagłębie Wałbrzych /pozostał w Szwecji w grudniu 1981 roku razem z prezesem KNITTEREM/. Rzekomo przed wyjazdem do Szwecji otrzymał kartę powołania do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Aktualnie /podobnie jak i reszta zawodników, którzy wówczas pozostali/ podjął pracę w przemyśle drzewnym i przechodzi intensywny kurs języka szwedzkiego. W rozmowach z naszymi zawodnikami twierdził, że żałuje swojego kroku, nie wiedzie mu się tutaj najlepiej i bardzo tęskni za krajem. Przy pożegnaniu z ekipą rozpłakał się.

            Bardziej znanym wśród zapaśników jest brat wymienionego plut. Marek SKARŻYŃSKI- zawodnik WKS „ŚLĄSK”. W rozmowach prowadzonych na temat obu braci /szczególnie przez zawodników klubów śląskich/ wiele mówiono o ich szerokich powiązaniach rodzinnych z RFN i wyrażano zdziwienie, że w takiej sytuacji powołano marka do zawodowej służby wojskowej.

            4 Wszystkie rozmowy z wyżej wymienionymi osobami dotyczyły sportu /głównie zapasów/ oraz spraw życia codziennego zarówno w Polsce, jak i w Szwecji. OZ nie zauważył, by którykolwiek z rozmówców wykazywał szczególne zainteresowanie naszymi sprawami politycznymi czy gospodarczymi bądź nakłaniał kogokolwiek z ekipy do pozostania w Szwecji.

            Informacje OZ ob. „D” potwierdził pozyskany ostatnio TW „WŁADYSŁAW”.

ZAMIERZENIA:

1 Sporządzić arkusz informacyjny i wraz z egzemplarzem nr 1 powyższej notatki przekazać do Zarządu III Szefostwa WSW

2 O fakcie pozostania w Szwecji i kontaktowania się brata plut. Marka SKARŻYŃSKIEGO z zawodnikami ekipy PZZ podczas zawodów w Klippan poinformować Zarząd WSW ŚOW.

                                                                       Oficer Oddz. I Zarz. I SWSW

                                                                       kpt. Lech HRYCYKIEWICZ

Wydruk w 2 egz.

Egz. nr 1 – Zarz. III SWSW

Egz. Nr 2 – a/a

Wyk. CA-14

Druk. BZ

Dnia 24.02.83 r.

Nr masz. 0452

Mogą Państwo także zapytać, a co za jeden ten „D”. Opowiadam, że to taka kreatura, po której zostało kilka donosów, memoriał i skwer w Warszawie.

 

Jan Błeszyński- komentarz na 30 stron

Współpraca z radcą Błeszyńskim przy powstaniu tego tekstu okazała się niemożliwa, mimo że najpierw wymieniliśmy maile. Radca ugrał tym ponad miesiąc zwłoki i wczoraj nadesłał „komentarz” na 30 (słownie: trzydziestu) stronach. Zawarł w nich wspomnienia m.in. znajomości z Kanclerzem Kurii Królem. Bardzo interesujące, ale dla wnuków. Tyle nawet teczka SB stron nie liczy. Ww. nie wyraził przy tym zgody na skracanie lub streszczanie wypowiedzi.

Wobec powyższego mogę tylko podać fakt, że Jan Błeszyński złożył Oświadczenie lustracyjne w IPN w trybie ustawy z 2006 r. i do dzisiaj czeka ono na weryfikację. Decydentom IPN gratuluję, najlepiej pracuje się Wam z martwymi, a żywych macie za nic. Po prostu czekacie aż autorzy Oświadczeń lustracyjnych zejdą i umożliwią umarzanie spraw.

– k. 9 Protokół zniszczenia, Warszawa 7.12.1980 r., Tajne

W dniu 7.12.1980 r. komisyjnie zniszczono następujące materiały w sprawie ADIUNKTOR Nr 9605 zniszczono w całej sprawie teczkę pracy k.o. oraz w teczce personalnej – rozdz. I str. 5-16, rozdz. II str. 4-7, rozdz. III – oświadczenia finansowe

Członkowie komisji:

[parafy]

– k. 10 Notatka końcowa, Warszawa 22.12.1981 r., Tajne, Egz. poj.

K.o. „Adiunktor” (prac. UW) został pozyskany do współpracy w grudniu 1972 r. na zasadzie dobrowolności.

W związku z wyjazdem na stypendium naukowe do Szwajcarii otrzymał do wykonania zadania ogólnoinformacyjne.

Zarówno w Szwajcarii, jak i po powrocie do kraju nie przekazał ciekawych informacji.

Innych zadań nie otrzymywał, choć dalej deklarował chęć współpracy z naszą służbą.

Z uwagi, że „A” aktualnie nie posiada możliwości dostarczania interesujących nas informacji, sprawę należy złożyć do archiwum z zastrzeżeniem, aby nie wydawać jej bez porozumienia z nami.

                                                                       Inspektor Wydz. I D. I MSW

                                                                       Kpt. T. Kaliński

[dopisek- Uważam, że można go

wykorzystać do … krajowych –

2.XII 81]

– k. 16

O Ś W I A D C Z E N I E

            Ja, niżej podpisany zobowiązuję się dobrowolnie do udzielania pomocy Wywiadowi PRL w realizacji za granicą zadań wymienionych w załączonej instrukcji ramowej.

Fakt współpracy z Wywiadem PRL zobowiązuję się zachować w ścisłej tajemnicy nawet przed najbliższą rodziną.

Wszystkie dokumenty i informacje przeznaczone dla Wywiadu PRL podpisywał będę pseudonimem „ Jadzia „

                                                                                              JB

Warszawa, dnia 2.XII 1972 r.

– k. 17 Notatka dot. spotkań odbytych z ko. „Adiunktor”, Warszawa 1.03.1976 r., Tajne, Egz. poj.

            W dniach 14 i 28 lutego 1976 r. w Warszawie odbyłem spotkania z ko. „Adiunktor”, których celem było zorientowanie się co do możliwości i celowości dalszego wykorzystania „Adiunktora” po linii interesujących nas zagadnień.

            Na wstępie spotkania „Adiunktor” usprawiedliwił się, dlaczego po powrocie do kraju nie wywołał spotkania, ani do mnie nie dzwonił, a mianowicie: w krótki czas po przyjeździe ze Szwajcarii widział się z „Tomem”, który go obsługiwał na tamt. terenie /i ponieważ „Tom” nie miał dla niego żadnych zadań, to on cierpliwie czekał na naszą inicjatywę/ nie chciał, jak twierdzi, narzucać się nam, tym bardziej, że nie dysponował żadnymi ciekawymi informacjami.

            Mając deklarację „Adiunktora”, że również na terenie kraju pomoże chętnie naszej Służbie, zacząłem sondować jego możliwości. Okazało się, że między innymi ma on naturalne możliwości docierania do tzw. środowiska twórczego NRF, a to pisarzy, tłumaczy, reżyserów i publicystów telewizyjnych zajmujących się w NRF problematyką polską. Możliwość ta bierze się stąd, że w 1975 r. w Hamburgu brał udział w Zjeździe Międzynarodowego Stowarzyszenia Stowarzyszeń Autorów i Kompozytorów /CISAO/, gdzie został wybrany na członka Komisji Prawnej CISAO. Z racji wyboru do w/w Komisji będzie ona brał udział /lub może brać/ w szeregu spotkań i posiedzeń. Tak np. na czerwiec br. zapowiedziane jest w Warszawie posiedzenie tzw. Rad Autorskich- literackiej, audiowizualnej i dramatycznej. Na posiedzenie to przyjadą na pewno obyw. NRF, ale konkretnie kto, będzie wiedział dopiero gdzieś w kwietniu lub w maju, gdy nadejdą już oficjalne zgłoszenia.

            Środowisko wchodzące w skład w/w Rad jest bardzo zróżnicowane i przykładowo poza pisarzami w całym tego słowa znaczeniu obejmuje również wielu tłumaczy, którzy współpracują z Polską Agencją Autorską.

            Ponieważ „Adiunktor” do 1971 r. był radcą prawnym „Agencji Autorskiej” i ma tam szereg znajomych, poprosiłem go o dostarczenie mi listy tłumaczy z NRF, którzy współpracują z tą Agencją. Dn. 28.2. br. „Adiunktor” dostarczył mi taką listę /w załączeniu/, przy czym osoby, z którymi osobiście się zetknął i poznał, popodkreślał.

            Moim zdaniem na uwagę na tej liście zasługuje m.in. Lipscher /prac. Ambasady NRF w Warszawie/ i Lachmann, który zajmuje się tłumaczeniami prac Kołakowskiego. Do osób tych „Adiunktor” nie ma bezpośredniego dotarcia, ale takowe ma szanse mieć podczas zapowiadanego na czerwiec posiedzenia Rad, gdzie będzie obecny.

            Poza tym „Adiunktor” jest zdecydowany, ażeby w 1977 r. wyjechać do NRF na stypendium i w tym celu jeszcze w tym roku rozpocznie starania o przyznanie mu stypendium „Humboldta”.

        Biorąc pod uwagę, że „Adiunktor” deklaruje gotowość kontynuowania z nami współpracy i że jego uczestnictwo w pracach „CISAO” oraz wyjazd na stypendium może mu dać styk z interesującymi nas obyw. NRF, proponuję podtrzymać z nim współpracę i wykorzystać go m.in. do interesujących nas opracowań i naprowadzeni.

opr. i wyk. ZS                                                 St. inspektor Wydz. V Dep. I MSW

                                                                                  płk Zbigniew Sobczak

Uwaga: Następne spotkanie wywołane zostanie telefonicznie, stosownie do potrzeb. Najwygodniej jest dzwonić do niego do domu /po godz. 2000/. On natomiast dzwoni do mnie na nr 287630. Zna mnie pod prawdziwym nazwiskiem.