Kazimierz Ujazdowski cz. 2

Skoro pracownicy IPN, ani zakamuflowani autorzy biogramu Kazimierza Ujazdowskiego na Wikipedii nie pokusili się o opisanie działalności pionu III SB w Kielcach (przynajmniej w kontekście tw „Roman” i „Wron”), postarałem się zrobić to własną rękę w miarę moich skromnych możliwości.

Zwracam uwagę, że tytułowy bohater był członkiem SD; został odznaczony przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

– k. 114 Ocena sytuacji polityczno-operacyjnej środowiska adwokackiego w województwie kieleckim, Kielce 20.02.1970 r., Tajne, Egz. Nr 2

/…/ Reasumując stwierdzić należy, że adwokaci województwa kieleckiego nie stanowią środowiska jednolitego w swej masie tak pod względem ideowym, jak i moralno-politycznym. Mimo że wśród adwokatów Kielecczyzny są osoby, które w swych poglądach i dyskusjach, jak i wypowiedziach publicznych zajmują negatywne stanowisko wobec polityki PRL- to poważna większość ludzi z tego środowiska zajmuje zdecydowanie stanowisko pozytywne wobec PRL, ostro napiętnując negatywne wypowiedzi i postawy niektórych osób, o których mowa wyżej /np. rozprawienie się przez adwokatów-członków PZPR z negatywnym stanowiskiem, jakie na zebraniu partyjnym przy Radzie Adwokackiej zajął b. adwokat Kot Władysław i Rak Jerzy w sprawie wypadków w Czechosłowacji itp./. Napiętnowanie i demaskowanie przez większość adwokatów tego rodzaju negatywnych postaw niektórych ludzi z tego środowiska jest zjawiskiem pozytywnym i świadczy o tym, że elementy wrogie tkwiące w tym środowisku, przy odpowiedniej inspiracji z naszej strony /poprzez t.w. i k.o./ mogą być w porę nie tylko neutralizowane, ale spotykają się z właściwą odprawą. Niemniej jednak środowisko to wymaga nadal od nas właściwego zabezpieczenia operacyjnego poprzez dalszą rozbudowę sieci tajnych współpracowników, wyeliminowanie z sieci czynnej tajnych współpracowników mało przydatnych lub nieprzydatnych w ogóle do dalszej współpracy z naszą Służbą w tym środowisku, pozyskanie nowych k.o. itp.

            Aktualnie stan zabezpieczenia operacyjnego środowiska adwokackiego w województwie kieleckim przedstawia się jak niżej:

– w zespołach adwokackich Kielecczyzny współpracuje z naszą Służbą 10 tajnych współpracowników, z których 9-ka to adwokaci zatrudnieni bezpośrednio w zespołach, a jeden jest radcą prawnym.

Rozmieszczenie … tajnych współpracowników przedstawia się następująco:

– w Kielcach wśród zatrudnionych 53 adwokatów posiadamy czterech tajnych współpracowników o ps. „ Manecki”, „Roman”, „Andrzej” i „Rot”;

– w Radomiu na zatrudnionych 40 adwokatów Służba Bezpieczeństwa posiada dwóch tajnych współpracowników o ps. „Karol” i „X”;

– w Jędrzejowie w tamtejszym środowisku adwokackim liczącym 7 adwokatów tkwi dwóch tajnych współpracowników „Korporant” i „Klucz”, ten ostatni jest radcą prawnym;

– po jednym t.w. posiadamy w Ostrowcu Świętokrzyskim- ps. „Edwin” i w Opocznie ps. „Jan”.

            Poza tym do operacyjnego zabezpieczenia poszczególnych osób z tego środowiska, które negatywnie są ustosunkowane lub znane ze swych negatywnych wystąpień- wykorzystuje się jednostki tajnych współpracowników z innych środowisk, które mają bezpośrednie naturalne dotarcie do tych adwokatów np. jak to mam miejsce w Skarżysku, gdzie do operacyjnego zabezpieczenia adw. G/…/ wykorzystywany jest t.w. ps. „Rak”.

            Oprócz wspomnianej sieci tajnych współpracowników dla zapewnienia dodatkowych źródeł informacji o działalności poszczególnych osób z tego środowiska wykorzystuje się liczne kontakty operacyjne. /…/

            Reasumując stwierdzić należy, że stan operacyjnego zabezpieczenia środowiska adwokackiego w województwie kieleckim nie jest wystarczający.

Dlatego planuje się wykonać w roku 1970 następujące czynności w celu lepszego zapewnienia dopływu informacji operacyjnej z tego środowiska:

– … się pozyskać 6 nowych tajnych współpracowników /w Kielcach i w Radomiu po 2-ch, w Ostrowcu i w Starachowicach po jednym/ oraz szereg nowych kontaktów operacyjnych ze środowiska adwokackiego;

– dążyć do pozyskania nowych jednostek tajnych współpracowników, należy mieć na uwadze pozyskiwanie ludzi mających właściwe dotarcie do interesujących nas osób i figurantów spraw;

– szkolić systematycznie tajnych współpracowników na spotkaniach;

– posiadaną sieć tajnych współpracowników bardziej niż dotychczas wykorzystywać wszechstronnie, przydzielając im konkretne zadania dot. zagadnień i innych środowisk, a nie tylko środowiska adwokackiego.

/…/

Odbito: w 3 egz.                                                        Inspektor Wydziału III

Egz. Nr 1 Wydz. II Dep. III MSW

Egz. Nr 2 i 3 a/a                                                        Kpt. Jan Sygocki

Opr. JS druk. IR

– k. 131 Informacja dot. sytuacji panującej wśród adwokatów województwa kieleckiego przed Zgromadzeniem wyborczym do Izby Adwokackiej w Kielcach, Kielce 16.04.1970 r., Tajne, Egz. Nr 1

            Z posiadanych materiałów operacyjnych wynika, że wśród niektórych adwokatów województwa kieleckiego panuje niezadowolenie z listy kandydatów do Izby Adwokackiej w Kielcach.

            Lista kandydatów została opracowana przez Komitet Wyborczy i akceptowana przez Wydział Administracyjny KW PZPR w Kielcach.

            Niezadowolenie z niektórych proponowanych kandydatów występuje wśród tych adwokatów, bezpartyjnych i członków SD, którzy niechętnie widzieliby w przyszłej Radzie adwokatów członków PZPR- Ryszarda Podlipniaka i Jerzego Raka, obecnego dziekana Rady.

            Obecnie w środowisku tym panuje pogląd, że nadarza się okazja, aby w przyszłych wyborach wyeliminować kandydujących do Rady Adwokackiej członków PZPR /Podlipniaka i Raka/ w ten sposób, że podczas obrad adw. Ustymczuk Stefan z Kielc /czł. SD/ zgłosi dodatkowych kandydatów z Sali /adw. adw. Mazura Tomasza, Chojnickiego Kazimierza, Gąsiora Jana i Badowskiego Tadeusza/. Adwokaci w/w są znani nam ze swej negatywnej postawy w przeszłości.

            Panuje przekonanie- szczególnie wśród zwolenników adw. Pierzaka Antoniego członka SD- chętnie widzianego przez nich na stanowisku dziekana w przyszłej Radzie- że w ten sposób zgłoszeni kandydaci z sali otrzymają większą ilość głosów niż członkowie PZPR.

            Wśród niektórych adwokatów- szczególnie bezpartyjnych- panuje zadowolenie z faktu, że na liście kandydatów do Rady nie ma nazwiska adw. Józefa Strzykały- dotychczasowego sekretarza Rady Adwokackiej i sekretarza POP przy tej Radzie. Natomiast wśród adwokatów aktywistów PZPR panuje niepokój, że nieumieszczenie sekretarza POP na liście kandydatów do Rady, co prawdopodobnie nastąpiło na wskutek nacisku na Komitet Wyborczy- członka Naczelnej Rady adw. Rudolfa Szury- może obniżyć prestiż PZPR tak podczas wyborów, jak i przyszłej Radzie Adwokackiej.

            Z posiadanych materiałów operacyjnych również wynika, że podczas Zgromadzenia, które odbędzie się w dniu 20.04.1970 r. w Sali NOT w Kielcach, dyskusja będzie prawdopodobnie bardzo burzliwa.

Przygotowane są również dwa projekty rezolucji politycznych, które mają być podjęte i uchwalone przez wspomniane Zgromadzenie /dot. potępienia eskalacji wojny w Indochinach i agresji izraelskiej na Bliskim Wschodzie/.

O powyższej sytuacji w środowisku adwokackim powiadomiono Wydział Administracyjny KW PZPR w Kielcach.

O przebiegu i wynikach Zgromadzenia Wyborczego do Izby Adwokackiej w Kielcach powiadomimy oddzielnie, po uzyskaniu materiałów operacyjnych od t.w. t.w. ps. „Andrzej”, „Rot”, „Jan” i „Roman”, którzy jako wybrani delegaci otrzymali odpowiednie zadania.

Odbito: w 2 egz.                                                        NACZELNIK WYDZIAŁU III

Egz. Nr 1 adresat

Egz. Nr 2 a/a                                                              PPŁK R. STRZELCZYŃSKI

Opr. SJ druk. IP

Nr ks. masz. 109.

 

Reklamy

Kazimierz Ujazdowski- poseł kontraktowy

Głośno jest ostatnio o spodziewanej wolcie politycznej Kazimierza M. Ujazdowskiego. Czy zastanawiali się Państwo kiedykolwiek nad M.? Wg Wikipedii CEP (Czcigodny Europoseł) jest już trzecim Kazimierzem prawnikiem w polityce, więc M. nieco go odróżnia od antenatów.

Jego ojciec był adwokatem i posłem na Sejm kontraktowy. Myślę, że to właśnie z jego powodu europoseł „mentalnie znajduje się poza PiS”. W przypadku Kazimierza Ujazdowskiego ojca szczególnie zwracam uwagę na „seryjnego biografa”. Strona, na której oparto jego biogram, już dawno nie istnieje. Nie przeszkadza to „nadzorcom” cioci Wiki, biogram żyje własnym życiem. Takich przypadków jest w Wikipedii dużo więcej. CEP Ujazdowski- wg wypowiedzi pracownika Biura- nie brał udziału w sporządzeniu biogramu ojca na Wikipedii. Podkreślił także, że CEP Ujazdowski bronił przecież ustawy lustracyjnej przed Trybunałem Konstytucyjnym. Od siebie dodam, że obronił obowiązek składania Oświadczeń przez kandydatów na radnych, co skutecznie blokuje pion lustracyjny IPN.

Wg znanych mi zapisów ewidencyjnych CEP Ujazdowski w pełni zasługuje na wymienienie w „Resortowych dzieciach” cz. 3 „Politycy”. Przyczyn pominięcia tylko się domyślam.

Według udostępnionych w IPN kart osobowych i dzienników rejestracyjnych Kazimierz Ujazdowski- adwokat w Kielcach- był zarejestrowany w charakterze tajnego współpracownika trzykrotnie:

– nr 6671, 30.06.1969, Wydz. III, ps. „Roman”, 27.09.1973 30933/I;

– nr 15381, 13.06.1977, Wydz. IIIA, ps. „Wron”, 31.07.1978, I-30933;

– nr 25406, 8.07.1985, Wydz. III, ps. „Wron”, 17.07.1989 zdjęty z ewidencji.

Materiały powstałe w wyniku powyższych rejestracji skomasowano i zniszczono za protokołem brakowania nr 324/89.

Weryfikacja podanych informacji w tej chwili nie istnieje, nikt, nawet dyr. Poczwara, nie zmierzył się z tematem działalności Wydz. III KWMO w Kielcach.

Cdn

 

Włodzimierz Borodziej spod choinki

O ile wiem, Włodzimierz Borodziej Świąt nie obchodzi, więc nie będzie mu przykro, że występuje w charakterze prezentu, a nie obdarowanego. Natomiast prezent darowuję przede wszystkim prof. Musiałowi i wielu, wielu innym osobom, które miały wątpliwą przyjemność zapoznać się z tupetem Borodzieja juniora. Z tego powodu teczka paszportowa mało znanego naukowca cieszyła się wielkim powodzeniem, w g wpisów w karcie kontrolnej czytali ją przede mną Bagieński, Gontarczyk, Sulorz, Musiał, Wyszkowski. Warto wziąć te akta m.in. można przeczytać, że Borodziej senior pracował w Metalexporcie :). Natomiast warto wspomnieć, że matka Borodzieja pracowała w Polskiej Akademii Nauk, jak matka serdecznego przyjaciela Borodzieja juniora- prof. Borawska. W teczce są również inne dowody przyjaźni z Borawskim. Z kilku zapisów można także odtworzyć dzieje małżeństwa Borodzieja. Mniemam jednak, że historyków najbardziej interesuje, czy Borodziej junior miał szanse na karierę w resorcie ojca.

Przez lata badań mimochodem udało mi się ustalić, że Borodziej junior został zarejestrowany przez nn funkcjonariusza Wydz. XV Dep. II MSW pod nr. 69108 w dniu 22.01.1982 r. w kategorii zabezpieczenie. Po 7 (słownie: siedmiu) latach, w dniu 18.09.1989 r. z zainteresowania Borodziejem juniorem Służba Bezpieczeństwa zrezygnowała. W międzyczasie zmieniła się jednostka rejestrująca na Wydz. III Dep. II MSW (niemiecki).

Jeśli uważnie czytają Państwo mój blog od tygodnia, to wiedzą, że 7 lat nie jest najdłuższym okresem rejestracji naukowca przez kontrwywiad w kategorii zab.

Nadchodzą Święta i nie przewidywałem jako prezent ogólnie dostępnych zapisów ewidencyjnych. Udało mi się ustalić, jak wyglądał pierwszy rok rejestracji Borodzieja przez SB:

– k. 307 Notatka służbowa dot. Włodzimierza Borodzieja, Warszawa 3.12.1982 r., Tajne, Egz. nr 2

            W/wymieniony utrzymuje bliskie przyjacielskie kontakty z C/…/- stałym korespondentem WDR/ARD w Warszawie. W październiku br. R/…/ zamierzał wystąpić do MSZ o zgodę na zatrudnienie Wł. BORODZIEJA z dniem 1.01.1983 r. w charakterze dokumentalisty- tłumacza. Z niewyjaśnionych przyczyn odstąpił od tego zamiaru. W praktyce BORODZIEJ pracuje u R/…/ jako tłumacz i konsultant od początku br. Zna bardzo dobrze historię Polski, zwłaszcza najnowszą oraz biegle włada językiem niemieckim. We wrześniu br. BORODZIEJ napisał komentarz do 45-minutowego filmu o Polsce, zrealizowanego przez R/…/. Za powyższy film R/…/ otrzymał pochwałę w centrali ARD, a ostrzeżenie w polskim MSZ. Korespondent ceni BORODZIEJA za jego wiedzę polityczną oraz negatywny stosunek do władz, co daje – jego zdaniem- gwarancję obiektywności komentarzy opracowywanych przez BORODZIEJA. W latach 1980- 1981 BORODZIEJ był członkiem SOLIDARNOŚCI na UW. Żona BORODZIEJA- Monika uczy języka polskiego konkubinę R/…/- I/…/. Obie rodziny utrzymują również ścisłe kontakty na płaszczyźnie towarzyskiej.

            M/…/ pracowała w Biurze Współpracy z Zagranicą Komitetu d/s Radia i Telewizji na stanowisku redaktora. Na początku br. została zwolniona z pracy w wyniku weryfikacji politycznej pracowników Komitetu.

                                                                       Insp. Wydz. XV Dep. II MSW

                                                                       por. Jerzy M/…/

Opr. JM/MS

Oficer, którego nazwisko wykreśliłem, figuruje w Katalogu IPN (wyjątek) i w okresie transformacji piastował bardzo eksponowane stanowisko na etacie niejawnym. Zaliczył Szkołę KGB, a w okresie Kieresa i Kurtyki jego teczka była w zbiorze zastrzeżonym, więc warto jej się przyjrzeć.

 

Krzysztof Komornicki strzyże owce i nutrie

Bez trudu odnajdą Państwo postać Krzysztofa Komornickiego w internecie. Ta publikacja uzupełnia jego wizerunek. Zwracam uwagę na dwa wątki: nawet rolnik władzy ludowej się przyda; a Jaaskeleinen wcale nie ukrywał związków z SB. Po trzecie o Tadeuszu Myśliku już kiedyś pisałem, myślę, że ciekawe rzeczy.

Teczka personalna

– k. 14 Część IV Kwestionariusz, Postanowienie o rozwiązaniu współpracy

T.w. ALET Nr ewidencji 45779

1 Powód rozwiązania współpracy

            Do 2.09.1976 roku TW „ALET” pozostawał na kontakcie DEPARTAMENTU I MSW, gdzie znajduje się jego teczka personalna i teczka pracy z tego okresu. Od w/wym. daty TW „ALET” wykorzystywany był operacyjnie przez DEPARTAMENT II MSW do dnia 24.03.1983 roku. W tym dniu został przejęty na kontakt DEPARTAMENTU IV, a następnie DEPARTAMENTU VI MSW, jako że był on wtedy członkiem Prezydium Rady Głównej Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych. W okresie tym prowadzono z omawianym TW pracę operacyjną. Na VIII Krajowym Zjeździe KZRKiOR w czerwcu 1984 r. TW nie został wybrany do władz KZRKiOR. Nie piastuje żadnej funkcji społecznej. Zamieszkuje w Wójtowicach k/Bystrzycy Kłodzkiej w woj. wałbrzyskim.

W związku z powyższym wnoszę o rozwiązanie współpracy z wymienionym TW.

            Materiały z teczki pracy włączono do teczki personalnej.

2 W związku z powyższym postanowiono: rozwiązać współpracę z TW ps. ALET z dniem 85.02.12

                                                                       Kpt. Stanisław PYKA

Zgadzam się na rozwiązanie współpracy

z uwagi na brak możliwości operac. TW

                                                                       [NACZELNIK WYDZIAŁU V

                                                                       DEPARTAMENTU VI MSW]

                                                                       [parafa] 15/02.85

– k. 23 Notatka służbowa dot. Krzysztofa Komornickiego, Warszawa 30.05.1977 r., Tajne

/…/ Dane operacyjne

  1. Komornicki w 1962 r. wyjeżdżał do Wielkiej Brytanii na zaproszenie swojego kuzyna Stanisława Komornickiego /obecne nazwisko Key/. W związku z powyższym w 1964 r. Wydział II KSMO przeprowadził z w/w rozmowę profilaktyczną. Następnie figurant wyjechał do Szwecji, gdzie otrzymał znaczną pomoc pieniężną od Juliana Godlewskiego, członka rady nadzorczej koncernu „Thyssen”, b. sekretarza osobistego, znanego amerykańskiego polityka A. Harrimana. J.G. był znajomym rodziców figuranta. Po przyjeździe do Francji figurant rozpoczął studia w Instytut d’Etudes Politiques pracując równocześnie jako sekretarz korespondenta The Guardian w Paryżu. Figurant miał w tym czasie szereg ciekawych kontaktów i znajomości. Do najważniejszych z nich należą:

– Bór-Komorowski- kuzyn figuranta, przez Bora zapoznał Andersa i Raczkiewicza;

– Andrzej Stypułkowski;

– St. Gebhard, działacz endecki;

– Jerzy Mond- uciekinier z kraju;

– Maciej Morawski- syn Kajetana, b. ambasadora Polski we Francji;

– Giedrojć- dyrektor paryskiej „Kultury”;

– Andrzej Kreczmonin- pracownik RWE;

– Bolesław Rajski- dziennikarz „France Soir”, syn b. dyrektora RSW „Prasa”;

– Jean Filiel- b. minister de Gaulle’a;

– prof. Zbigniew Brzeziński- znany amerykański politolog;

– Zygmunt Nagórski junior- ówcześnie pracownik ambasady USA w Paryżu.

            Nasza służba nawiązała kontakt z figurantem w 1965 r. doprowadzając do pozyskania go do współpracy. Początkowo pracownik odbierał ustne informacje przechodząc następnie do odbierania pisemnych raportów. Obowiązywała zasada dobrowolności współpracy.

            Informacje dostarczane przez figuranta były prawdziwe, nowe lub potwierdzające otrzymane z innych źródeł. Raporty pisze w stylu dziennikarskim. Posiada łatwość pisania i ustnego referowania. Łatwo nawiązuje kontakty, jest przystępny, komunikatywny, inteligentny, dobrze znający zagadnienia polityki międzynarodowej. Zna dobrze języki- francuski i angielski. W trakcie współpracy był kilkakrotnie wynagradzany premiami za przekazane materiały.

            Figurant był werbowany przez służby specjalne Francji i Wielkiej Brytanii.

            W 1972 r. będąc na 3-miesięcznym stażu dziennikarskim w Londynie Komornicki był werbowany do współpracy z wywiadem angielskim przez niejakiego Omarę. Z wypowiedzi werbownika wynikało, że służby angielskie korzystały z informacji o figurancie udzielonych przez DST. W 1973 r. podczas pobytu w Paryżu Komornicki był zabrany sprzed hotelu przez funkcjonariuszy DST. Po wstępnej rozmowie w bistro i odmowie Komornickiego prowadzenia dalszej rozmowy figurant został przewieziony do siedziby DST. Przesłuchanie prowadził ówczesny szef sekcji polskiej DST Max Peyre. Przesłuchanie trwające łącznie 36 godzin prowadziło w kierunku udowodnienia figurantowi faktu współpracy z naszą służbą.

            Następnie zaproponowano figurantowi współpracę o kierunku antyradzieckim. Współpraca ta miałaby mieć formę wymiany poglądów na tematy radzieckie podczas spotkań odbywanych z okazji wyjazdów figuranta do Europy Zachodniej. Równocześnie Komornicki zobowiązał się nie informować władz polskich o fakcie prowadzenia przesłuchań. Po uzgodnieniu „legendy” przed znajomymi, że rzekomo figurant miał ostry atak nerek i był przez dwa dni odcięty od świata oraz uzgodnieniu elementów łączności /punkt korespondencyjny/ figurant został zwolniony.

            Powyższe fakty ograniczały możliwości wysyłania figuranta do Francji i Anglii ze względu na ew. aresztowanie lub innego typu prowokację polityczną. Ponadto nie należy wykluczać odmów wiz dla figuranta ze strony władz policyjnych w/w państw lub innych państwa NATO-wskich.

            Aktualnie Komornicki pracując w Redakcji Współpracy z Zagranicą PA „Interpress” dostarczał informacje o dziennikarzach akredytowanych w Polsce bądź przyjeżdżających do naszego kraju w krótkich misjach dziennikarskich.

                                                                                              kpt. R. Oziemski

– k. 31 Raport z przejęcia na kontakt tw ps. Alet, Warszawa 24.03.1983 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu dzisiejszym na spotkaniu w kawiarni hotelu WARSZAWA przejęłem [sic] na kontakt TW ps. ALET od N-ka Wydz. XIV Dep. II MSW tow. Wilka. Na spotkaniu uzyskałem następujące informacje:

            Wczoraj odbyło się posiedzenie Komisji Samorządowej Rady Głównej. TW otrzymał od członków Komisji mnóstwo przykrych pytań i usłyszał wiele przykrych słów. Chodzi o to, że Prezydium Rady Głównej działa w białych rękawiczkach, że jest b. delikatne, że nie potrafią uderzyć pięścią w stół władzy, zwłaszcza, jeśli chodzi o ostatnie podwyżki cen paliwa. Bo może być podniesione paliwo, które służy do wyjazdu na zieloną trawkę, ale podniesienie cen paliwa dla rolników jest karygodne, przecież to podraża koszty produkcji. Dziś, gdyby było posiedzenie Rady Głównej, a nie tylko Prezydium, to na pewno proklamowana byłaby akcja protestacyjna. Podobnie zresztą jest w terenie. Na ostatnich dwóch zebraniach kółek, na których był TW, wylano na niego „kubły pomyj”. O ile przedtem tzn. przed podwyżką paliwa zebrania były spokojne, o tyle teraz rolnicy się burzą. Na dzisiejszym posiedzeniu Prezydium będą omawiane sprawy woj. radomskiego, gdzie około 600 kółek nie przyjęło nowego statutu.

            Wśród członków KZR, KiOR jest b. ciekawa sytuacja, która odbija się na atmosferze wśród pracowników tego Krajowego Związku. Każdy z v-ce prezesów należy do PZPR i każdy ma ambicje i każdy przeciąga na swoją stronę pracowników. Jest to wg TW bardzo nieprzyjemne.

            Dziś TW po naradzie ma spotkanie z jakimś posłem katolickim /nie wymienił go z nazwiska/, chodzi mu tylko o to, co też będzie ów poseł miał mu do zakomunikowania.

            Ostatnio TW jest w bardzo napiętych stosunkach z egzekutywą KW PZPR w Wałbrzychu. Obawia się, że oni robią wszystko, aby nie był on delegatem na krajowy kongres na wiosnę przyszłego roku. Obecnie TW jest delegatem na zjazd gminy, czeka go jeszcze wybór na delegata na zjazd wojewódzki.

Egzekutywa KW nie może darować TW, że został on szefem biura informacyjnego PRON na szczeblu krajowym. Odnośnie PRON TW uważa, że musi się włączyć w jego działalność, bowiem wszystko wskazuje na to, że jednak PRON będzie decydował o kandydatach do Rad Narodowych; na posłów. Do tej pory w PRONIE usiedli ludzie jak np. w Wałbrzychu szef byłego PUBP, który do chwili obecnej nie rozliczył się ze swojej działalności w tym okresie. Jeśli tacy ludzie mają decydować o kandydaturach, to będzie znów to, co było. Dlatego on musi tam działać, aby nie dopuszczać do głosu ludzi nieodpowiedzialnych.

            Ostatni wyjazd do Francji, gdzie wyjeżdżał Aleksiewicz był źle zorganizowany. Pojechali tam, aby napić się wina i zarobić trochę franków. TW tam nie pojechał, bo nie mógł. Zresztą Aleksiewicz w zaufaniu powiedział mu, że kandydaturę na wyjazd uzgadniał z kimś z MSW i ten miał mu powiedzieć, aby nie brać TW, bo on zostanie za granicą.

            TW obawia się kolejnych wyborów do Prezydium Rady Głównej. O ile poprzednio była jedność co do Aleksiewicza, to obecnie już tej jedności nie będzie, bo obecnie wszyscy mają ambicję i każdy ma swój pogląd co do przyszłości Krajowego Związku i jego roli. TW też nie jest pozbawiony ambicji, ale obawia się, że nie wyjdzie z województwa.

            Odnośnie braku rozporządzenia Rady Ministrów wypełniającego delegację Ustawy o SZOR TW stwierdził, że władza robi słusznie, że jeszcze takiego nie wydała, bo on też tak by robił. Na razie trzeba popatrzeć, co teren zrobi z tą Ustawą i wtedy wydać rozporządzenie minimalizujące działanie ustawy.

            Odnośnie nowego ministra rolnictwa to wczoraj rozmawiał TW w cztery oczy z Wojteckim, gdzie wzajemnie podziękowali sobie za pracę w ostatnich trudnych latach. Wojtecki był lojalny wobec Zięby. Stwierdził tylko, żeby on był tylko odważniejszy. TW nie widział zięby jako ministra rolnictwa. Zna go jeszcze, gdy był jeszcze v-ce wojewodą piotrkowskim i że był tam bardzo słaby.

Uwagi ze spotkania

TW jest bratankiem prof. T. Komornickiego z AR w Krakowie. Lubi spożywać alkohol. Jest inteligentny. Bardzo lubi „duże” nazwiska i powoływać się na nie. Należy do ludzi, którzy najlepiej wiedzą, co należy robić. Przy tym jest ugrzeczniony i nie krytykuje nikogo wprost. Bardzo jest zadowolony, że na Zjazd gminy przy jego wyborze jako delegata otrzymał 100% głosów.

Jego ojciec mieszka w Warszawie. On sam natomiast nocuje w hotelu „Dom Chłopa”. Napisał artykuł do „Polityki” na temat działalności związkowej.

Na spotkaniu wydatkowałem 463 zł na poczęstunek.

                                                                                 insp. Wydz. VII Dep. IV MSW

                                                                                              por. St. PYKA

– k. 69 Notatka służbowa, Warszawa 7.09.1976 r., Tajne

            W dniu 2.IX br. przejąłem na kontakt od pracownika Dep. I MSW tow. W. Dubiela kp ps. „Alet”.

K.p. „Alet” był dotychczas dwukrotnie wykorzystywany przez Wydz. VII Dep. II. Po raz pierwszy przy zabezpieczeniu wizyty Prezydenta Francji w czerwcu 1975 r. i następnie przy zabezpieczaniu dziennikarzy z kk obsługujących VII Zjazd PZPR. W obu przypadkach osobiście utrzymywałem z nim kontakt.

Jego obecnie wykonywana praca i kontakty z dziennikarzami, które z niej wynikają, leżą w sferze operacyjnych zainteresowań Wydz. VII Dep. II.

W czasie spotkania pokrótce przedstawiłem problemy, które będą mnie interesowały. W rozmowie wyczułem, iż „Alet” obawia się, że w pierwszych miesiącach jego pracy na nowym stanowisku może nie podołać naszym zapotrzebowaniom. Starałem się rozwiać jego obawy mówiąc, że na razie oprócz posiadanych już przez niego informacji na temat poszczególnych korespondentów, jak i dat, tematów realizowanych reportaży i kierunków ich wyjazdów, nic więcej nie będziemy wymagać. W czasie dalszej współpracy wszystko kolejno będziemy sobie wyjaśniać.

            Podałem „Aletowi” wewnętrzny numer telefonu 53-75 i imię Roman, którego będzie używał przy telefonicznym kontaktowaniu się ze mną / „Alet” zna również moje prawdziwe nazwisko Oziemski/.

[dopisek- Posługuję się wobec „Aleta” i jego otoczenia również nazwiskiem Siwicki.]

                                                                                  Inspektor Wydz. VII Dep. II MSW

                                                                                              / kpt. R. Oziemski /

– k. 80 pismo do Naczelnika Wydz. VII Dep. II MSW płka S. Jedynaka, Warszawa 4.04.1977 r., Tajne, Egz. Nr 1

            W nawiązaniu do Waszego pisma l.dz. ODZ-IV/01271/RO/77 z dnia 23.03.1977 r., dotyczącego informacji t.w. ps. „Alet” potwierdzamy wiarygodność przekazanych danych na temat kontaktów z dyplomatami ambasady USA w Warszawie.

            Należy jednak podkreślić, że według uzyskanych przez nas danych od wiarygodnego i sprawdzonego źródła, t.w. ps. „Alet” udziela Amerykanom niepożądanych informacji odnośnie sytuacji społeczno-politycznej w PRL.

            W zaistniałej sytuacji Wydział nasz uważa za niezbędne przerwanie przez t.w. wszelkich kontaktów z dyplomatami USA.

                                               Z-CA NACZELNIKA WYDZIAŁU I DEP. II MSW

                                                                   / PPŁK – Z.  TWERD /

Wykonano w 2 egz. EL

Egz. Nr 1 – adresat

Egz. Nr 2 – a/a

Opracował: R.S.

– k. 118 pismo do Naczelnika Wydz. II KWMO w Wałbrzychu, Warszawa 26.01.1978 r., nr ODZ-IV/00305/RO/78, Tajne spec. znacz., Egz. nr 2

            W połowie ub. roku w Wójtowicach gm. Bystrzyca Kłodzka osiedlił się pozostający w naszym aktywnym zainteresowaniu operacyjnym Komornicki Krzysztof s. /…/, ur. /…/ r. w Krakowie, poprzednio zamieszkały w Warszawie ul. /…/, figurant sprawy operacyjnego sprawdzenia krypt. „ALET” nr 45779.

            Wymieniony zrezygnował z dobrze zapowiadającej się kariery dziennikarskiej na rzecz hodowli owiec. W tym celu ukończył odpowiednie kursy dla hodowców owiec i nabył gospodarstwo hodowlane we wspomnianej miejscowości.

            Komornicki z tytułu poprzednio zajmowanego stanowiska w PA „Interpress”, wykonywanego zawodu dziennikarza oraz licznych podróży do państw kapitalistycznych, poznał i zaprzyjaźnił się z wieloma obywatelami kk, pozostającymi na styku z zachodnimi służbami specjalnymi.

            Podczas dotychczas stosowanej kontroli operacyjnej wobec wymienionego stwierdzono, iż szczególnie aktywne są jego kontakty z korespondentami i dziennikarzami z kk oraz pracownikami ambasady USA, wśród których są kadrowi pracownicy amerykańskich służb specjalnych.

            Radykalna zmiana w sytuacji zawodowej i materialnej spowodowała, iż figurant winien być poddany wnikliwej, ale gwarantującej konspirację, kontroli operacyjnej.

Ze względu na prawdopodobne orientowanie się figuranta w podstawowych formach pracy kontrwywiadu i przejawianą podejrzliwość, uprzejmie proszę o zorganizowanie wobec K. Komornickiego dyskretnej, a w miarę posiadanych możliwości wszechstronnej kontroli operacyjnej.

Interesuje nas, czy przejawia zainteresowania ewentualnymi obiektami czy osobami interesującymi z wywiadowczego punktu widzenia, kto z obywateli krajów kapitalistycznych, a szczególnie Amerykanów odwiedza go i jak często. Interesuje nas także, czy gospodarstwo, które nabył, posiada realne szanse przynoszenia znacznych zysków.

            Informacje zasługujące na uwagę proszę przekazywać okresowo do Wydziału VII Dep. II MSW. Sprawą bezpośrednio zainteresowany jest kpt. R. Oziemski, tel. 5375.

                                                                       NACZELNIK WYDZ. VII DEP. II MSW

                                                                                  PŁK MGR – S. JEDYNAK

Wyk. 2 egz.

Egz. nr 1 – adresat

Egz. nr 2 – a/a

– k. 142

Źródło: TW ps. „ALET”                                         Warszawa, dnia 27.04 1983 r.

Przyjął: por. St. Pyka

data: 27.04.83 r.

miejsce: teren W-wy                                                                        T A J N E

[restauracja AMBASADOR                                                            Egz. poj.

pokój hotel. Dom Chłopa]

I N F O R M A C J A

            29-go kwietnia rozpoczynają się rozmowy pomiędzy Krajowym Związkiem Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych a Państwową Komisja Cen odnośnie sposobu ustalania cen na artykuły rolników. Przygotowaliśmy stosowne wyliczenia na temat kosztów produkcji rolniczej /w załączeniu/. Na ten temat rozmawiałem z v-ce ministrem rolnictwa Koziołem. Upoważnił mnie, abym mógł się posłużyć w rozmowach tym, co powiedział Krasiński Koziołowi. Chcę w ten sposób wytrącić ewentualne argumenty Krasińskiemu. Zresztą te rozmowy będą miały na celu zorientowanie KZR,KiOR, co Państwowa Komisja zamierza i jak sobie podwyżkę na artykuły rolników wyobraża. Później odbędą się obrady już wewnątrz Rady Głównej KZR,KiOR, dalej uzgodnienia ze związkami branżowymi, ministerstwem rolnictwa i ogłoszony zostanie wspólny komunikat, czy przedstawione będzie wspólne stanowisko. Ostateczne rozmowy na temat cen chcemy zorganizować w oparciu o trójstronne stanowisko tj. producentów żywności, producentów środków dla rolnictwa i konsumentów. To trójstronne porozumienie powinno wypracować takie ceny na płody rolne, które zadawalałoby konsumentów.

            Ponieważ Państwowa Komisja Cen rozpoczyna rozmowy, nie jest aktualna zapowiadana akcja protestacyjna, którą należy traktować z przymrużeniem oka, zwłaszcza jej ogłoszenie.

            Jestem wybrany na Zjazd Krajowy tzn. Kongres PRON. Dobrze by było, gdybyście mi mogli pomóc w wejściu do władz krajowych. Na ten temat rozmawiałem z prof. Manteufflem i Lewandowskim z PAX-u. Muszę przyznać, że mamy we władzach różnych instytucji wspaniałych ludzi, mamy wspaniały naród i skąd się i nas wzięło, ten cały kryzys.

            Rozmawiałem z J. Drozdowicz- sekretarzem Rady Głównej KZR,KiOR. Powiedziała mi, że ją interesuje tylko to, aby zostać posłanką. Dlatego działa w PRONIE. Reszta ją nie interesuje i jest podporządkowana temu celowi.

            Rozmawiałem także ze Świerczyńskim ze słupskiego, członkiem komisji rewizyjnej Rady Głównej KZR,KiOR, który oznajmił mi również, że nienawidzi pracy na roli /uprzednio pracował jako gł. księgowy w PGR woj. koszalińskie/. Z takimi mamy do czynienia działaczami w kółkach rolniczych.

Świerczyński powiedział mi, że komisja rewizyjna „dobiera się” do Rady Głównej za to, że jeszcze nie zatwierdziła Surmy na v-ce prezesa Zarządu KZR,KiOR. Surma do tej pory jest nieformalnie.

Podobnie było zresztą z wyborem Zambrzyckiego, ponieważ wg statutu Rady Głównej Prezesem KZR,KiOR winien być obecny wojewoda ostrołęcki, który w głosowaniu uzyskał 32 głosy, a Zambrzycki 30. W tym momencie Rada Główna popełniła błąd, ponieważ uważała, że kandydat winien otrzymać 50% + 1 głos. Natomiast statut mówi, że głosować musi 50% Rady + 1 członek. Ale tej poprawki Rada nie chce prostować, bo byłyby to dla niej kompromitacją.

Moim zdaniem z obecnego Zarządu tylko Nowicka jest nie do wyjęcia. Ona jest najbardziej zaangażowana i ma takie „wejścia”, że ona najwięcej potrafi załatwić dla kółek. Rada Główna do momentu zjazdu krajowego na pewno nie podejmie żadnych decyzji personalnych. Zresztą w tym względzie sam nie popieram Zambrzyckiego, ale skoro został wybrany przez tę Radę Główną i to w tajnych wyborach, to teraz nie można się wygłupiać ze względów ambicjonalnych. Zresztą pokłóciłem się na ten temat z Aleksiewiczem- przewodniczącym Rady Głównej. Na początku stanu wojennego rozmawiali z Janiszewskim /szef URM-u/ Kozioł, Aleksiewicz, Zięba. Zięba wtedy zrobił z Zambrzyckiego ostatnią szmatę, a Aleksiewicz w jego obronie nie powiedział ani słowa. Jak można być przewodniczącym Rady, która wybrała prezesa Zarządu i nie bronić człowieka, którego się samemu wybrało.

            Na miejscu Goryckiego też nie chciałbym być, ponieważ on ma chyba 10 kg podań od rolników na różnego rodzaju reglamentowane towary. Dlatego też wcale mu się nie dziwię, że traci czasem nerwy. Kiedyś ostatnio widziałem, jak wyrzucał rolników z gabinetu, trzaskał drzwiami i krzyczał „od… się ode mnie”. Zresztą Gorycki idzie w ślady Zambrzyckiego i chce zawrzeć bliższe kontakty z radcą ambasady ZSRR d/s rolnych. Musi to być jakaś ważna figura, bo jak był z nim Zambrzycki u mnie, to tak koło niego skakał, że było to żenujące.

                                                                                              „ALET”

Uwagi ze spotkania:

            TW „ALET” nie chce i nawet sobie zastrzegł, że to, co dla nas robi, to robi z przekonania, a nie za pieniądze. Dlatego też jedynym wynagrodzeniem dla niego mogą być „jakieś obiady”. Ten obiad jednak drogo kosztuje, ponieważ TW lubi dość dużo wypić alkoholu, a zwłaszcza whisky i to koniecznie z lodem. TW jest to typowy karierowicz, który pracę w Radzie Głównej traktuje wyłącznie jako „odskocznię” do W-wy. Stąd też jego umizgi do różnych osób, aby wybrały go do władz krajowych PRON. TW jest nadal I sekretarzem POP we własnej gminie. Nigdy nie składał legitymacji partyjnej, a tylko zrezygnował z pracy w instancji wojewódzkiej. Zresztą po jego wyborze na Kongres PRON I sekretarz KW i inni działacze gratulowali mu, nie ukrywając konsternacji.

TW miał propozycję od N-ka Wydziału XIV Dep. II Wilka, aby był w obsłudze prasowej papieża. Odmówił jednak i powiedział, że „do papieża” nie przyjedzie i nie będzie chłopcem, który będzie biegał z jakimiś notatkami. TW skarżył się również na redakcję „Polityki”, która „skopała” mu artykuł /w załączeniu/. TW prosił, aby załatwić paszport dla jego matki, która nadal wykłada na Uniwersytecie Łódzkim. Uważam, że tę sprawę TW traktuje jako próbę moich możliwości, ponieważ dodał, że mógłby zadzwonić do Fabiana /chodzi o Dmowskiego/, ale nie chce, aby w takiej prostej sprawie dzwonić do niego.

TW za każdym pobytem w Warszawie odwiedza bazar na Polnej, gdzie- jak mówi- czuje się jak na zachodzie. Zresztą zapoznał mnie z przekupką, u której jest do kupna codziennie świeży wędzony łosoś za 3500 zł za 1 kg. TW twierdzi, że o niej wie cała Ameryka, a takiego łososia się nie zje w całej Europie. Jest to megalomania i pozorowanie na człowieka, który lubi tylko dobre rzeczy. Zresztą bez przerwy TW podkreśla, że jada kolację z jakimś Szwedem /znanym Wilkowi/, który częstuje go, jak twierdzi, kawiorami w różnych kolorach.

Wnioski:

Objąć kontrolą operacyjną TW w miejscu jego zamieszkania.

Zadanie:

Sporządzić charakterystyki osób z KZRK,iOR /TW twierdzi, że jego można tylko prosić, ale nie wolno od niego żądać/.

Uwaga:

Na poczęstunek wydatkowałem 2500 zł. Ze względu na to, że było to pierwsze samodzielne moje spotkanie z TW i służyło nawiązaniu wspólnego dialogu.

                                                                                  insp. Wydz. VII Dep. IV MSW

                                                                                              por. St. PYKA

Teczka pracy

– k. 49 Notatka służbowa, Warszawa 28.12.1976 r., Tajne, Egz. nr 2

            Zgodnie z zatwierdzonym planem kombinacji operacyjnej w sprawie operacyjnego sprawdzenia krypt. „INFAS” nr 45528 w dn. 22 bm. o godz. 14.00 figurant sprawy został zaproszony na obiad przez t.w. ps. „Alet”. W czasie obiadu spożyto większą ilość alkoholu w postaci wina i koniaków. O godzinie 16.45 figurant razem z uczestnikami obiadu t.w. „Alet” i kp. „Czesław” wsiadł do własnego samochodu i ulicą Polną pojechał w kierunku Pl. Unii Lubelskiej. Wcześniej powiadomiona i poinstruowana załoga radiowozu /na cywilnych numerach/ wyposażonego w trafipax wylegitymowała na wysokości Straży Pożarnej przy ul. Polnej figuranta, który prowadził własny samochód marki „Mercedes” nr rej. 0007 WZ.

            W czasie sprawdzania dokumentów stwierdzono, że prowadzący samochód jest w stanie nietrzeźwym. Zastosowany probierz trzeźwości zmienił kolor na całej długości. W tej sytuacji wezwano samochód Pomocy Drogowej, który odstawił samochód figuranta na parking ZUS przy ul. Sokołowskiej. Figuranta zawieziono na ul. Hożą, gdzie w Pogotowiu pobrano mu krew. Następnie odebrano mu paszport, dokumenty wozu i prawo jazdy.

Sam figurant udał się do własnego miejsca zamieszkania.

Uwaga:

            W czasie konsultacji z Z-cą Naczelnika Wydz. Kontroli Ruchu Drogowego KSMO- mjr. T. Urawskim- dowiedziałem się, że figurant po wpłaceniu 20 tys. zł na budowę Pomnika Centrum Zdrowia Dziecka i napisaniu własnoręcznie zobowiązania, że nie będzie prowadził samochodu po spożyciu alkoholu, może otrzymać z powrotem dokumenty upoważniające go do prowadzenia samochodu.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. VII DEP. II MSW

                                                                                  KPT. – R. OZIEMSKI

– k. 58

Źródło – „Alet”                                                    Warszawa, dn. 14 marca 1977 r.

Przyjął – kpt. R. Oziemski

                                                                                                          T A J N E

                                                                                                          Egz. Nr 1

INFORMACJA T. W.

            Dell PENDERGROST- attaché prasowy Ambasady USA w Warszawie. Poprzednia placówka- Belgrad. Kolejna placówka po Warszawie- nie wiadomo. Zwierzył mi się ostatnio, że odmówił stanowiska attaché prasowego w Tel-Awiwie ze względu na całkowitą nieznajomość hebrajskiego. O ile sobie przypominam, poznałem go przy okazji którejś z amerykańskich wielkich wizyt w Polsce. Chyba za pośrednictwem L. Bałdygi.

Dotychczasowe kontakty:

a/ ok. 10 wizyt /w tym chyba z 5 z żoną/ w domu u Pendergrostów w Aninie. Są to pokazy filmów /„Szczęki”, „Wielki Gatsby” itp./ organizowane zazwyczaj dla tych samych gości /Górniccy, Stefanowicze, Zanussi, Kozera/ lub coctaile dla 30-40 osób;

b/ ok. 3-4 wizyt moich w jego biurze w sprawie książki „Biały dom”, którą przygotowuję dla KAW. Dotychczas otrzymałem 4 książki i liczne wycinki prasowe.

c/ 3 spotkania na przeglądach programów TV USA poświęconych problematyce politycznej, organizowanych w Ośrodku Handlowym USA. Zazwyczaj bywają tam: Górnicki, Berezowski, K. Wojna i K. Szyndzielorz.

d/ 1 obiad w „Bristolu” z konkretnej okazji: wyprawa 5 dziennikarzy do Paryża i Genewy w dniach 17-22 kwietnia br.

         GALBROITH Jr.- pracownik sekcji politycznej ambasady USA w Warszawie. Spotkałem go raz w domu u radcy politycznego BRAINARDA przy ul. Zawrat. Siedzieliśmy w składzie: J. Barecki, W. Górnicki i ja. Po odejściu J. Bareckiego Galbroith wykonał „szarżę” gwałtownie rozpytując o: KOR, znaczenie zmian personalnych /szczególnie przejście do rządu tow. tow. J. Kępy i J. Szydlaka/.

Był na „gazie”, co pewnie ułatwiło mu wyznanie, że Departament Stanu niemal codziennie naciska go o szybką informację w tej sprawie. Poprosił o wizytówkę. Dzwonił ok. 1,5 miesiąca później do Redakcji i nie zastał mnie. Kontaktu nie podjąłem.

            Jim BREADSHAW- radca prasowy i kulturalny ambasady USA. Miałem z nim przypadkowe, krótkie rozmowy, najczęściej u Pendergrastów o M. Wojciechowskim i nowe możliwości PA „Interpress”. Drugim tematem rozmowy była moja opinia nt. tzw. „gafy Forda” dotyczącej niezależności krajów Europy Wschodniej od ZSRR. Temat ten został podjęty przez radcę politycznego Brainarda wobec M. Wojciechowskiego już 3 dni później.

Uwaga

            Powyższą informację poleciłem sporządzić „Aletowi” z uwagi na jego częste kontakty z pracownikami ambasady USA. W ostatnim okresie „Alet” otrzymał osobistą propozycję- od Pendergrasta- wzięcia udziału w podróży do Paryża i Genewy organizowanej przez ambasadę USA dla grupy 4-5 dziennikarzy polskich.

[dopisek – … Jeden egzemplarz informacji należy przekazać do Wydz. I Dep. II MSW]

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. VII DEP. II MSW

                                                                                  KPT. – R. OZIEMSKI

– k. 93

Źródło – „Alet”                                                      Warszawa, dn. 27 maja 1977 r.

Przyjął – Oziemski

[dekretacja- Tow. ppłk Dzienio

Proszę o wnioski do

            Omówienia [parafa] 30/V.77]                                              T A J N E

                                                                                                                      Egz. Nr 1

INFORMACJA T. W.

            Jak już ustnie informowałem- red. Jaarmo JAASKALEINEN przy okazji jakiejś dyskusji z alkoholem w „tete a tecie” opowiedział mi historię, której główne punkty prezentują się następująco:

1 Gdy przedłużał wizę w Pałacu Mostowskich poproszony został o rozmowę z panem w okularach, który okazał się być inteligentny i sympatyczny. Rozmowa dotyczyła planu zrealizowania filmu „Polska 76”, którego scenariusz miał obejmować m.in. kilka rozmów z robotnikami Ursusa, wypowiedź przewodniczącego RZ Zakładów „Ursus”, wywiad z dysydentem. „Skorzystałem z okazji- powiedział J. Jaaskalainen- i poprosiłem o pomoc”.

2 Druga rozmowa odbyła się w „ustronnym miejscu”. Otrzymał do wglądu ok. 20 zdjęć z rozkręcania torów. Wybrał dwa, które- jak wiadomo- wykorzystał w filmie. Nawet nazwał je „zdjęcia z wypadków w Ursusie- anonim”, „ po raz drugi skorzystałem z okazji- powiedział Jaaskalainen- i poprosiłem o opinię w sprawie projektu „Erich Koch”.

3 W czasie trzeciej rozmowy otrzymałem odpowiedź „nie będziemy przeszkadzać”.

            Z tego co wiem, G. Schubert i K. Bednarz pytali o pochodzenie zdjęć. Jaaskalainen miał odpowiedzieć, że otrzymał je prywatnie. Tow. Wojciechowskiemu całej powyższej historyjki nie opowiedziałem.

Omówienie:

            Rozmowa, o której jest w informacji, miała miejsce w styczniu lub lutym br. W odczuciu „Aleta” Jaaskaleinen nikomu więcej o fakcie prowadzonej z nim rozmowy nie mówił.

            Jeden egzemplarz informacji wykorzystać w sprawie krypt. „JAR”.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. VII DEP. II MSW

                                                                                    KPT. – R. OZIEMSKI

–  k. 102 Notatka, Warszawa 27.06.1977 r., Tajne, Egz. Nr 1

            W czasie spotkania w dniu dzisiejszym t.w. „Alet” poinformował mnie o fakcie docierania przedstawicieli KOR /nazwiska nieznane/ do korespondentów prasy RFN, a przede wszystkim do G. Baumgartena reprezentującego między innymi SPD-owski tygodnik „Vorwerts”.

            Celem KOR-owców jest doprowadzenie do spotkania W. Brandta z prof. E. Lipińskim.

            W kontekście nieprzyjęcia w RFN St. STOMMY przez jednego z przywódców SPD- Whennera, fakt ten może nabrać szczególnego znaczenia.

            O usiłowaniach doprowadzenia do spotkania Lipińskiego z Brandtem powiedział Baumgarten, który być może został do tego upoważniony przez władze SPD.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. VII DEP. II MSW

                                                                                  KPT. – R. OZIEMSKI

– k. 120 Notatka służbowa, Warszawa 22.09.1978 r., Tajne, Egz. Nr 2

            W dniu 20 bm. odwiedziłem w jego miejscu zamieszkania tw. ps. „Alet”. Odwiedzając go powiedziałem, że w okolicy Kłodzka spędzam część urlopu i skorzystałem z okazji, żeby zobaczyć, jak się urządził i jak prosperuje gospodarstwo. Wydaje mi się, że „Alet” autentycznie ucieszył się z mojego przyjazdu. Pokazał mi mieszkanie, zabudowania gospodarcze oraz łąki, na których pasło się 40 owiec. Owce, po dużych trudnościach, kupił 3 tygodnie temu po 3200 zł sztuka. Jak twierdzi „Alet”, pomógł mu w tym znacznie red. Bijak z „Polityki”. Od roku tylko inwestuje w gospodarstwo. Jak twierdzi, w Banku Rolnym ma zadłużenie na ponad 0,5 mln złotych. We wrześniu miał pierwszy dochód z owiec. Za sprzedaną po strzyżeniu wełnę otrzymał 18 tys. zł.

            Wspólnie ze swoim sąsiadem dyr. Fabryki Zapałek w Bystrzycy Kłodzkiej planuje założyć hodowlę nutrii. Ze względu na aktualny brak gotówki plany te muszą być odłożone przynajmniej do przyszłego roku.

Jak twierdzi, pomimo wielu codziennych kłopotów, braku pieniędzy na potrzebne inwestycje, jest zadowolony z powziętej decyzji. Martwi się jedynie atmosferą domową, która jest trudna do wytrzymania. Żona i teściowa na co dzień obrzydzają mu życie, pomimo że pracuje kilkanaście godzin dziennie. Jednym słowem nie próbują wykazać najmniejszego zrozumienia dla jego planów i pracy.

            Tw. „Alet” podczas drugiego spotkania tego samego dnia wieczorem w Kłodzku powiedział mi, iż uprzedził żonę i teściową, że jeśli jego goście zauważą napiętą atmosferę panującą w ich domu, wówczas i on będzie musiał wobec nich zmienić postępowanie.

Aktualnie liczy na znaczną pożyczkę pieniężną od swojej matki.

            W czerwcu br. odwiedził go sekretarz polityczny ambasady USA- BREDSHOW. Zabawił około godziny, gdyż jak podobno mówił był przejazdem w Opolu i we Wrocławiu. Mniej więcej miesiąc po tej wizycie otrzymał od Bredshowa przesyłkę z książkami wraz z listem, w którym wyraził uznanie dla jego decyzji nabycia i prowadzenia gospodarstwa. Jednocześnie zapowiedział odwiedziny attaché prasowego Ambasady USA- R. VIRDENA wraz z Jeremim, którego „Alet” z nikim nie może skojarzyć.

            Tw. „Alet” napisał książkę pt. „Biały Dom”, a obecnie zbiera materiały do następnej- o kolejnych prezydentach Stanów Zjednoczonych. Część materiałów ma obiecanych w ambasadzie amerykańskiej.

            W pierwszych dniach października spodziewa się przyjazdu grupy akredytowanych w PRL korespondentów, którzy pod patronatem PAI chcą przeprowadzić wywiad z indywidualnym rolnikiem wywodzącym się z inteligencji. Zapowiedział swój przyjazd do niego- być może jeszcze br.- H. PIPER, korespondent „Baltimor Sun” w Moskwie.

            Na zakończenie rozmowy powiedziałem „Aletowi”, że jeśliby chciał się ze mną skontaktować, a mnie nie było pod tel. 487482, wówczas ma prosić p. GRABOWSKIEGO /Galus/, który jest dobrze zorientowany w temacie dziennikarskim. Powiedziałem mu, że ja być może będę musiał na jakiś czas wyjechać z Warszawy.

            Tow. Strzelcowi i tow. Baranowskiemu powiedziałem o „przygodach” „Aleta” z Anglikami i Francuzami. Powiedziałem również, że Kierownictwo Wydziału wykorzystało moją prywatną znajomość z „Aletem” do stopniowego rozliczania go z tego.

Zaleciłem realizowanie tej formy kontroli „Aleta”, jaką stosują dotychczas. O uzyskiwanych rezultatach zabezpieczenia będą nas informowali meldunkami.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. VII DEP. II MSW

                                                                                      KPT. – R. OZIEMSKI

– k. 124 Notatka służbowa, Warszawa 25.07.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

[dekretacja- Tow. mjr Galus

Uwagi przy tekście. [parafa] 27/VII 79]

W dniu 18 i 19.07 br. odbyłem spotkania z tajnym współpracownikiem ps. „Alet” w Wójtowicach, gm. Bystrzyca Kłodzka. Celem spotkania było uzyskanie informacji rozszerzających i pogłębiających posiadaną przez nas wiedzę na temat przedstawiciela szwedzkich środków masowego przekazu- Per’a Benghta’a GORANSSON’A, znanego naszemu źródłu od wielu lat z pobytów figuranta w Polsce, jak również z terenu Szwecji, gdzie przebywał na jego zaproszenie oraz ukierunkowanie zakresu kontroli GORANSSON’A w ramach przedsięwzięć rozpoznawczych prowadzonych za jego pośrednictwem, w przypadku jeżeli figurant odwiedzi tw. /według posiadanych przez nas informacji źródłowych- ko. „Zenon”- GORANSSON zamierza w sierpniu br. spędzić tygodniowy urlop u naszego źródła razem z M.W/…/. Ponadto dążenie do wyjaśnienia pobytu u tw. „Aleta” konsula USA z Poznania w towarzystwie VIRDENA- attache prasowego ambasady amerykańskiej w miesiącu maju br.

Tajny współpracownik na temat B. GORANSSON’A przekazał następujące informacje:

            Od pół roku trwa namiętność figuranta skierowana ku dziennikarce „Polityki”- M. W/…/, która wydawał się być wzajemnie zaangażowana w tym flircie. GORANSSON starał się skrupulatnie ukrywać swoje miłosne przeżycia wobec otoczenia Polaków i cudzoziemców, zwłaszcza dziennikarzy państw skandynawskich.

Analizując tę sytuację- na moją prośbę- sięgnął do swoich ostatnich pobytów w Malmo /rok 1977 i 1978/, kiedy to odwiedził w obu wypadkach interesującego nas dziennikarza w ośrodku telewizyjnym oraz w jego prywatnej rezydencji.

Tw. „Alet” odniósł wrażenie, że pozycja zawodowa i finansowa figuranta jest mocno ustabilizowana. Majątek współmałżonków wydaje się być pokaźny jak na warunki szwedzkie /własny dom, urządzenie, ogród itp./. Stosunki między współmałżonkami są poprawne, chociaż jego żona B/…/ jest młodsza nieco od swego męża, a jej wymagania seksualne przerastają możliwości fizyczne figuranta. Na tym właśnie tle objawiły się u niego stany niepewności i zdenerwowanie odnośnie wpływu jego ograniczonej wydolności seksualnej na jego dalsze niezakłócone pożycie z żoną. Te kompleksy urastały do rangi problemu /o tym zwierzył się po wprowadzeniu się w stan nietrzeźwości naszemu źródłu/.

Ponadto w stanie upojenia alkoholowego mówił też o tym, że gdyby jego żona dowiedziała się o jakimkolwiek flircie z inną kobietą, to doprowadziłaby do rozwodu, a co za tym idzie do jego zrujnowania finansowego, jak również znacznego ograniczenia jego prestiżu zawodowego. Obawa tych konsekwencji po prostu skłania go do skrupulatnego ukrywania jakichkolwiek kontaktów z kobietami wobec otoczenia. Ujawnił tę obawę też w czasie swego ostatniego pobytu w Polsce, w okresie wizyty papieża, kiedy to ponownie mówił o tym „Aletowi”. Należy z tego wysunąć przypuszczenie, że GORANSSON- jak twierdzi źródło- posiadający kompleksy na wymienionym wyżej tle natknął się na kobietę, która potrafiła przełamać jego psychologiczne zahamowania i doprowadzić do związania go ze sobą.

            P.B. GORANSSON razem z M.W. snuli plany pobytu w Szwecji, gdzie zamierzają wspólnie wydać książkę. Nie precyzowali, kiedy to nastąpi i jaką treść będzie zawierała ich publikacja. W związku z tym, że sprawę wyjazdu traktowali poważnie, M.W. zgłosiła swoim przełożonym o zawartej znajomości ze Szwedem oraz o zamiarze wyjazdu na stypendium zagraniczne, które miał jej załatwić GORANSSON. Rozważał on również kwestię paszportową M.W. sugerując, że może to być utajone narzędzie skierowane przeciwko niemu. Zakładał więc- twierdzi tw.- że polskie służby specjalne wykorzystają tę sytuację do postawienia jej alternatywy- wyjazd za współpracę albo jeżeli nie zgodzi się na współdziałanie z SB odmowa wydania dokumentu podróży.

GORANSSON obiecał M.W., że wniesie do sądu sprawę o rozwód z żoną B/…/, a następnie połączą się więzami małżeńskimi. Ta sfera planów zdają sobie sprawę obie strony, chociaż głośno o tym nie mówią, ale należy przypuszczać, że jest im wzajemnie dobrze w obecnie trwającym stanie i to ich w zupełności zadawala.

            W sprawie B. GORANSSONA tajny współpracownik uzupełniając swoje informacje wyjaśnił, że w roku 1977 w czasie swego przedostatniego pobytu w Malmo dowiedział się od figuranta, że posiada na terenie Czechosłowacji dwie utajone ekipy telewizyjne, zbierające informacje filmowe i wywiady o charakterze politycznym. Na dowód tych zwierzeń pokazał „Aletowi” film i taśmy magnetofonowe nt. „Karty 77”, które znajdowały się w jego biurze. Tajny współpracownik przypuszcza, że przywóz do Polski w roku ubiegłym 3 kamer filmowych, które nie zostały ponownie przez GORANSSONA wywiezione z naszego kraju, mogły być przemycone na teren CSRS celem wyposażenia w ten sprzęt członków nieformalnej ekipy szwedzkiej działającej na terenie Czechosłowacji. [dopisek- …]

            W czasie spotkania z tw. wyjaśniono i potwierdzono fakt pobytu w miesiącu maju br. dwóch pracowników dyplomatycznych USA- R. VIRDENA, attaché prasowego oraz Patricka T. HODAI, konsula d/s kulturalnych Konsulatu Stanów Zjednoczonych Ameryki w Poznaniu u naszego źródła w Wójtowicach k/Bystrzycy Kłodzkiej. Przyjazd dyplomatów miał na celu zainteresowanie „Aleta” wystawą książki amerykańskiej, którą zorganizował konsulat USA w Poznaniu. Ponadto obaj pracownicy dyplomatyczni przywieźli materiał zdjęciowy do kolejnej książki tw., którą aktualnie opracowuje nt. życia i pracy prezydentów Stanów Zjednoczonych. Przy tej okazji R. VIRDEN w rozmowie podał swoje krytyczne uwagi pod adresem organizowanych w terenie placówek centrum prasowego PA „Interpress”, wskazując na szczupłość bazy lokalowej przeznaczonej dla regionalnych ośrodków PAI w okresie wizyty czerwcowej Jana Pawła II. Informacje te tw. przekazał red. M. Wojciechowskiemu, który wykorzystał je do wprowadzenia zmian w systemie wojewódzkich dyspozytur centrum prasowego PAI.

Wizyta obu dyplomatów trwała krótko i nie była przez nich wykorzystywana do innych celów niż podane wyżej powody ich pobytu u naszego tajnego współpracownika.

            Na uwagę zasługuje również fakt, że red. M. WOJCIECHOWSKI korzysta z posiadłości naszego źródła do prowadzenia działalności inspiracyjno-neutralizującej w odniesieniu do dziennikarzy szwedzkich, którzy dość często odwiedzają „Aleta” w Wójtowicach. Mechanizm prowadzenia tej działalności polega na zachęcaniu dziennikarzy do składania wizyt naszemu źródłu w Sudetach i organizowaniu atrakcyjnego programu /ognisko, alkohol, przyrządzanie różnych potraw, sauna itp./, w czasie którego prowadzone są rozmowy ukierunkowane są na transmisję naszej wykładni na temat różnych zjawisk i wydarzeń politycznych i ekonomicznych PRL. [dopisek- Takie sygnały mieliśmy] Do prowadzenia tej formy oddziaływania na przedstawicieli środków masowego przekazu włączeni są: red. M. Wojciechowski, jego córka, ko. „Zenon” oraz tw. ps. „Alet”. W wyniku odbytych tam kilku rozmów ze Szwedami, zanotowano pozytywne publikacje w tamtejszych środkach przekazu masowego na temat Polski.

W miesiącu sierpniu br. będzie w Wójtowicach SWARTZ Richard, reprezentujący „Svenska Dagbladet”. Należy przypuszczać, że razem z nim przyjedzie P. Benght GORANSSON z W/…/. W tym przedmiocie tw. ps. „Alet” przyjął zadania do realizacji:

– prowadzenia systematycznej obserwacji zachowania się GORANSSONA oraz M. W/…/, ze szczególnym uwzględnieniem zainteresowań figuranta rejonem Świdnicy i skał „Błędnych”, miejsc, które objęte są ochroną kontrwywiadowczą WSW z uwagi na dyslokację obiektów specjalnych; ich najbliższych planów osobistych, wzajemnie układających się stosunków, aktualnej sytuacji rodzinnej figuranta i jego zamierzeń dziennikarskich w stosunku do naszego kraju; rola M. W/…/ w tej działalności;

– uzgodnienia w sprzyjających warunkach możliwości odwiedzenia B. GORANSSONA w Malmo jesienią b. roku, gdzie zamierza wyjechać na zaproszenie redakcji „Expressen”.

            Ponadto tajny współpracownik ujawnił, że od połowy czerwca br. utrzymuje kontakty intymne z pracownicą ambasady francuskiej w Warszawie- Karin O/…/, która jest mężatką i pozostaje w zainteresowaniu Wydziału IV naszego Departamentu. /Wyciąg doniesienia tw. ps. „Jan” na powyższy temat przekazałem zainteresowanemu pracownikowi/. Po wizycie papieża Karin O/…/ odwiedziła tw. w Wójtowicach i sugerowała jego powrót do Warszawy- i połączenia więzami małżeńskimi ich wspólnych losów. Karin zapowiedziała swój przyjazd do Wójtowic w dniu 21.07 br. na okres kilku dni, legendując ten fakt wobec męża wyjazdem w teren z pracownikami ambasady. Wymieniona jest osobą o słabej konstrukcji psychicznej. [dopisek- Proszę o rozmowę] jest typem człowieka starającego się demonstrować na zewnątrz swoje wartości intelektualne i fizyczne. Tworzy wokół siebie atmosferę kobiety trudnej do nawiązywania kontaktów partnerskich, uchodzi za osobę, która sama dobiera sobie odpowiednich przyjaciół i znajomych.

            Corocznie odwiedza we Francji rodzinę. Posiada poglądy typowe dla frankofilów, chociaż nie cierpi zatrudnionych w ambasadzie Francuzów oraz krytycznie ocenia władze francuskie i ich działalność. Jest natomiast życzliwie ustosunkowana do społeczeństwa francuskiego, zwłaszcza do ludzi prostych, żyjących z ciężkiej pracy.

            Na zakończenie spotkania uzgodniono z tw., że wszystkie przypadki odwiedzin cudzoziemców kk powinny być przez niego dokumentowane w formie informacji pisemnych, które będą wpływały do mnie na adres poste-restante Warszawa 17, w listach nadawanych na poczcie jako polecone o treści odpowiednio kamuflującej zawarte zasadnicze informacje. Również ustalono system łączności telefonicznej na nr 497254, podkreślając, że od chwili obecnej musi zacieśnić się nasze współdziałanie, które w kontekście rangi jego znaczenia w stosunku do luźnej współpracy z PAI jest priorytetowe. Uwagi moje zostały przez tw. przyjęte do ścisłego wykonania. 

                                                             St. INSPEKTOR WYDZ. VII DEP. II MSW

                                                                                 MJR – E. GALUS

– k. 130 Raport do Zastępcy Dyrektora Departamentu II MSW płka mgr Z. Sarewicza, Warszawa 14.12.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

[dekretacja- Zgadzam się. Proszę poinformować płk. Jędrzejczyka [parafa] 15 XII 79]

Uprzejmie proszę o wyrażenie zgody na skierowanie do ambasady USA z zadaniami ofensywnymi tajnego współpracownika ps. „ALET” Nr ewidenc. 45 779.

            Tajny współpracownik wykonał dotychczas szereg działań ofensywnych w stosunku do attaché prasowego wymienionej placówki- R. VIRDEN’a, podejrzanego o powiązania ze służbami specjalnymi głównego przeciwnika.

W miesiącu maju br. uzyskaliśmy- dzięki inicjatywie „ALETA”- naprowadzenie na związki VIRDENA z rezydenturą placówkową /meldunek operacyjny z maja 1979 r./, a ostatnio w połowie września uzyskał od tego dyplomaty ocenę sytuacji przedwyjazdowej w Polsce oraz informacje prognostyczne dot. ewentualnych zmian personalnych w naszej administracji państwowej i we władzach partyjnych.

            W związku z tym, że podczas ostatniego spotkania obaj partnerzy ustalili, że zobaczą się w połowie grudnia br., t.w. „ALET” dysponuje naturalnym pretekstem do odbycia kolejnej rozmowy z dyplomatą amerykańskim, motywując swój przyjazd do Warszawy sytuacją rodzinną.

            Celem naszych zamierzeń jest rozpoznanie:

– oceny tej placówki – w oparciu o rozeznanie tej sytuacji wśród poszczególnych grup opozycji politycznej- przeciwdziałania zastosowanego przez nasze władze przeciwko tym środowiskom;

– stopnia zainteresowania dyplomatów USA różnymi uroczystościami organizowanymi przez elementy dysydenckie /11 listopada, 17 grudnia itp./;

– innych danych dotyczących stosunków Polska-Stany Zjednoczone, naszej sytuacji ekonomicznej itd.

            Z uwagi na fakt, że nasze osobowe źródło informacji ze względu na stały pobyt w odległym od naszej stolicy regionie, naturalnym będzie dążenie źródła do uzyskania wymienionych informacji w rozmowie z R. VIRDENem. Z tym dyplomatą USA łączą „ALETA” zażyłe stosunki.

            Przed spotkaniem z pracownikiem ambasady z t.w. zostanie szczegółowo omówiony cel i zakres naszych przedsięwzięć.

                                                                       NACZELNIK WYDZ. VII DEP. II MSW

                                                                                  Płk mgr S.  J E D Y N A K

[dopisek- Uwaga: Z Wydziałem I sprawę skonsultowano. 16/XII 79]

Opr. EG

– k. 158

                                                                       Warszawa, dnia 31 marca 1980 r.

Źródło: tw. „ALET”

Przyjął: mjr E. Galus

Hotel: „Europejski”                                                  T A J N E  SPEC. ZNACZENIA

                                                                                            Egz. Nr 2

DONIESIENIE

            Oto niektóre uwagi ze spotkania z Tadeuszem Myślikiem, byłym posłem na Sejm z ramienia „Znaku”, obecnym radnym Stołecznej Rady Narodowej:

1 Fakt niezwiększenia proporcjonalnego ilości mandatów poselskich dla „Znaku” wywołał w tym środowisku gwałtowne poruszenie. Poseł Zabłocki przygotował oświadczenie w tym duchu dla prasy zachodniej. Wg Myślika jednak nie będą tego dłużej rozgrywać w ten sposób, gdyż- jak stwierdzić miał Zabłocki- „Partia zrozumie chyba, że potrzebny jest jej bardziej lojalny „Znak”, a nie kopana i w związku z tym buntująca się organizacja”.

2 Tzw. „prawica” Znaku, a więc Stomma, Turowicz et consortes zażądała od Zabłockiego zrezygnowania z nazwy „Znak” Zabłocki był w tej sprawie u Prymasa, który oświadczył, że nazwę tę nie tylko mogą, ale powinni zachować. Turowicz jakoby próbował uruchomić w tym podtekście Papieża, ale jego zabiegi nie przyniosły rezultatu. Stomma miał jakoby skomentować: „nasz Karolek jest od nas /Polski/ coraz dalej”.

3 Zdaniem Myślika „Znak” jest skazany na odgrywanie drugorzędnej roli, nie ma szans na odzyskanie dawnej pozycji zwłaszcza w swym obecnym kształcie, a także pojawiają się w tym środowisku coraz częściej opinie, że Znak źle rozegrał ostatnią batalię i „być może PAX na przestrzeni historii PRL okazał się nadzwyczajny”.

Warszawa, 28 marca 1980 r.                                    „ALET”

Informacja:

            Korzystając z kontaktów osobistych w środowisku inteligencji katolickiej, tajny współpracownik ps. „ALET” realizując nasze zlecenie nawiązania w dniu 27 bm. kontaktu z byłym posłem na Sejm PRL- T. Myślikiem, który w godzinach wieczornych podejmował nasze źródło kolacją w swoim mieszkaniu. Działania wymienionego osobowego źródła informacji są zgodne z zatwierdzonym przez Kierownictwo Departamentu planem przedsięwzięć, uwzględniającym między innymi ofensywne penetrowanie w okresie marcowych wyborów środowisk katolickich i dysydenckich. Kierunek tych działań konsultowano z Naczelnikiem Wydziału tow. płk. S. Jedynakiem.

W stosunku do „Znaku” będą kontynuowane dalsze przedsięwzięcia pod kątem prowadzenia w tym środowisku rozpoznania za pośrednictwem naszego źródła, a w przypadku uznania za słuszne – wykorzystanie uzyskanych przez niego informacji od tego kręgu osób do partnerskich rozmów z Amerykanami. Dalsze zamierzenia planuje się realizować w czasie kolejnego pobytu tw. w Warszawie w miesiącu maju br.

                                                                                  MJR  E. GALUS

 

Bolesław Szenicer- przyjaciel Bubla

Będzie dla Państwa pewna niespodzianką, że Bolesław Szenicer używał także imienia „Lutek”, wiadomość tę dedykuję szczególnie panu Bublowi. Sam zainteresowny nie pamięta już tych czasów- w 2009 r. jako kandydat na posła RP wypełnił negatywne Oświadczenie lustracyjne. Nie musi się tym martwić, takich Oświadczeń Biuro Lustracyjne IPN ma na pęczki (setki tysięcy Oświadczeń). Ponieważ Ww. podpisał akces do listy Remuszki, myślę, że „Warto rozmawiać”.

Według zapisów ewidencyjnych centrali SB Bolesława Szenicera zarejestrowano w 1981 r. jako tajnego współpracownika ps. „Lutek” Wydz. II Dep. III MSW pod nr. 66903. W 1983 r. komórkę zmieniono na Wydz. V Dep. III MSW. Pod koniec pamiętnego 1989 r. materiały „Lutka” trafiły do Wydz. VI DOKPP, a w styczniu 1990 r. zniszczono je.

Rejestracja przydała się Szenicerowi- w 1986 r. anulowano mu zastrzeżenie wyjazdów. O powody zastrzeżenia proszę pytać Ww.

Chciałbym odtworzyć teczkę pracy „Lutka”, ale na razie osiągnąłem bardzo nikłe efekty.

– k. 244 Notatka, Warszawa 14.04.1988 r., Tajne spec. znaczenia, egz. nr 2

            W celu zapewnienia dopływu informacji w sprawie planowanej uroczystości przez opozycję na cmentarzu żydowskim w Warszawie, za zgodą st. insp. Kpt. W. Zagórskiego, wywołałem spotkanie w dniu 13.04 z t.w. ps. „Lutek”, którego znam ze spotkań kontrolnych.

            Z relacji „Lutka” wynika, że Marek Edelman w dniu 29 marca br. był w Warszawie i rozmawiał z kierownikiem cmentarza żydowskiego Bolesławem Szenicer. Potwierdził datę 17.04 godz. 1200 odsłonięcia pomnika H. Erlicha i W. Altera. Mówił, że na uroczystość zaprosił gości z kraju i z zagranicy. Na pytanie, czy posiada zezwolenie, odpowiedział, że otrzymał zezwolenie na postawienie pomnika i jednocześnie jego odsłonięcie. Podkreślił: „niech się pan nie boi, wszystko będzie w porządku”. Powiadomi pismem ZRWM o dacie i godzinie odsłonięcia pomnika.

Z Edelmanem był mężczyzna w wieku 40-45 lat.

            W dalszej rozmowie „Lutek” twierdził, że dość często przychodzą młodzi ludzie Polacy, oglądają pomnik Erlicha i Altera oraz pytają o datę i godzinę odsłonięcia pomnika.

Na cmentarzu w tych dniach było kilka większych grup turystycznych młodzieży z Izraela. Interesowali się przede wszystkim pomnikami naukowców. Przy pomniku „bundowców” nie byli.

            W dniu 13.04 pomiędzy godziną 10-11 cmentarz odwiedził I. Navon z grupą posłów Knesetu. Odwiedzili pomniki Zamenhoffa, Korczaka i innych naukowców. Przy pomniku Erlicha i Altera nie byli.

            Na spotkaniu omówiono następujące zadania:

1 Codziennie dokona sprawdzenia, czy tablice z napisami nie zostały zmienione

2 W dniu 17.04 o godz. 11,30 przekaże informację telefonicznie o sytuacji na cmentarzu, ile jest osób, transparenty i napisy

3 Zwróci uwagę kolportarz [sic] wrogich ulotek, broszur oraz innych dokumentów

4 Po zakończeniu uroczystości przekaże następną informację, ile osób brało udział, treść przemówień oraz jego zdaniem- najważniejsze wydarzenia.

Ponadto uzgodniono, że „Lutek” będzie nas informował o ew. zmianach terminu odsłonięcia pomnika oraz o ważniejszych delegacjach krajowych i zagranicznych odwiedzających cmentarz.

            Ustalono, że „Lutek” informacje przekaże na tel. nr 29-59-24 i będzie prosił Wiesława lub Władysława.

Przedsięwzięcia

– z informacją zapoznać Kpt. W. Zagórskiego

– odpis załączyć do sprawy Obiektowej krypt. „Wiosna-88”

                                                           St. insp. Wydz. V Dep. III

Wykonano w 2 egz.                            ppłk Wł. Kucypera

Egz. nr 1 T. Rob.

Egz. nr 2 spr. „Wiosna-88”

Oprac. i Wyk. Wł. K.

14.04.88

Ldz. masz. 00158/Ż/88

 

Zbigniew Hartwig- Konspiracyjne Wojsko Polskie

Na fali zainteresowania Żołnierzami Wyklętymi proponuję dzisiaj spojrzenie na sylwetkę znanego operatora filmowego, z jego własnej teczki.

– k. 7

Woj. Urząd Bezp. Publ.                                 Katowice, dnia 27 listopada 46 r.

            w Katowicach

            Wydział III     

     S e k c j a III-cia   

 

 

R A P O R T

o dokonanym werbunku

 

            Dnia 27.XI.46 r. dokonałem werbunku w charakterze agenta na osobie H a r t w i g u Zbigniewie, który był członkiem organizacji SGKWP „Bory”, uciekł do Czechosłowacji, tam został aresztowany i z powrotem przekazany do Polski. Po przeprowadzeniu z nim 3-ch [sic] godzinnej rozmowie na tematy polityczne oraz obecnych stosunkach w kraju i za granicą zauważyłem, że po ostatnich przejściach jest duchowo załamany i sam potępia swą dotychczasową pracę konspiracyjną, w którą został wprowadzony przez swoją nieświadomość. Po tej rozmowie zaproponowałem mu współpracę, na co zgodził się dobrowolnie i bez żadnych zastrzeżeń. Na podstawie posiadanych kontaktów sam wciągnie się w dalszą pracę konspiracyjną i rozpracuje w/w organizację.

                                                           Kier. Sek. III-ciej Wydz. III-go

                                                                       w Katowicach

                                                                       /-/ D y s z y  Wacław

– k. 10

Katowice dnia 21 listopada 1946

Zobowiązanie

            Ja, Hartwig Zbigniew, syn Stanisława i Eugenii urodzony dnia 15 czerwca 1923 r. w Gomunicach, zobowiązuję się współpracować z Woj. Urz. Bezp. Publ. w Katowicach, wiernie służyć odbudowie silnej Demokratycznej Polski, aby zmazać swoja winę za przynależność do antyrządowej organizacji SGKWP „Bory”.

            Zobowiązanie to podpisuję bez jakiegokolwiek przymusu i dołożę wszelkich starań, aby przeniknąć do środowisk zbrodni narodowej i pomóc organom WUBP do zlikwidowania ich.

            Wypełnię wszystkie zadania i rozporządzenia stawiane mi przez WUBP i informacje swoje będę udzielał pod pseudonimem „Marian”, a za prawdziwość będę odpowiadał własnym nazwiskiem.

            Jestem uprzedzony, że w razie rozgłoszenia tajemnic związanych z moją pracą albo też udzielania informacji komukolwiek innemu poza WUBP lub ukrywanie wroga Demokratycznej Polski zostanę pociągnięty do odpowiedzialności sądowej.

            Zobowiązanie to podpisuję własnoręcznie

                                                                       Zbigniew Hartwig

                                                                       „Marian”

– k. 16 Charakterystyka tajnego współpracownika ps. „Marian”, Łódź 21.12.1962 r., Tajne spec. znaczenia

dekretacja Trzeba przemyśleć dla „Mariana” jakiś bardziej skonkretyzowany perspektywiczny plan wykorzystania i przeszkolić odpowiednio w zakresie jego realizacji „na wyjeździe”.

                                                                                  [parafa] 9 I 63

            T.w. ps. „Marian” do współpracy pozyskany został w dniu 27-XI-1946 r. na materiałach kompromitujących. Do roku 1958 na podstawie uzyskanych od w/w-go materiałów zrealizowano kilka spraw. Materiały przekazywał po zagadnieniu AK-WiN. W 1958 r. na skutek pewnych symptomów świadczących o dekonspiracji został wyeliminowany z czynnej sieci t.w.

            W dniu 11-IX-1961 r. został powtórnie podjęty na kontakt i wykorzystany do rozeznania środowiska w Wytwórni Filmów Fabularnych. T.w. obecnie zatrudniony jest jako operator w Zespole Realizatorów Filmowych „Iluzjon”. Gro [sic] czasu spędza w terenie. Z Łodzi wyjeżdża na 2 lub 3 miesiące do miejsca, gdzie jest nakręcany film. Wypadków takich zdarza się 3 do 4-rech rocznie. Słowem t.w. w Łodzi jest tylko gościem. W związku z tym jest bardzo trudno odbywać z nim spotkania, a o planowanym i systematycznym kontakcie w ogóle nie można mówić.

            W roku 1962 t.w. ps. „Marian” pozostawał na kontakcie kpt. Ledzińskiego Wojciecha. W tym czasie odbyto 3 spotkania. Otrzymano informacje natury informacyjnej.

            Pomimo iż są obiektywne trudności w odbywaniu spotkań z t.w., to do samej współpracy wymieniony odnosi się chętnie. Na spotkania przychodzi punktualnie i od powierzanych zadań nie uchyla się. W roku 1963 w/w zostanie wykorzystany do rozeznania środowiska w zespole „Iluzjon” oraz innych ludzi zatrudnionych w Wytwórni Filmów Fabularnych. Ponadto zostanie zobowiązany, aby przy każdej bytności w Łodzi, nawiązał kontakt z nami i wtedy odbywane będą spotkania.

                                                                       St. of. operac. Wydz. III-go

                                                                       kpt. Waldemar Pietrasik

– k. 19 Wniosek o zaniechanie współpracy z tw ps. „Marian” nr rej. 484, Łódź 19.11.1965 r., Tajne spec. znaczenia, por. Zdzisław Różański

T.w. ps. „Marian” zatrudniony w Zjedn. Zesp. Realizatorów Filmowych w charakterze operatora, wykorzystywany jest przez różne instytucje filmowe jak np. WFF w Łodzi i Wrocławiu oraz WFD w Warszawie. W związku z tym większość czasu w ciągu roku przebywa poza Łodzią i tak np. w ostatnim okresie przez ½ roku przebywał we Wrocławiu, a następnie po dwudniowym pobycie wyjechał do Warszawy, a obecnie znów kręci film w okolicach Wrocławia. Sytuacja taka powtarza się od około 2 lat, tym bardziej, że nie łączy go nic z domem, ponieważ rozszedł się z żoną. W związku z powyższym nie ma możliwości odbywania systematycznych spotkań, jak również nie spełniają roli zadania długofalowe, ponieważ „Marian” będąc krótko w Łodzi nie próbuje nawiązać kontaktu z pracownikiem (posiada nr tel.), a tym samym istnieją poważne trudności umówienia spotkania. Z uwagi na taką sytuację uważam, że współpracę z tw. ps. „Marian” należy zaniechać [sic].

– k. 23 Charakterystyka tw ps. „Marian”, Łódź 30.10.1961 r., Tajne spec. znaczenia

Ob. Zbigniew Hartwig /…/

T.w. “Marian” został pozyskany w dniu 27.11.1946 r. przez Wydział III b. WUBP w Katowicach na materiałach kompromitujących.

W czasie okupacji na terenie pow. Radomsko był czynnym członkiem ZWZ, a następnie AK pełniąc początkowo funkcje kolportera literatury podziemnej. Następnie kończy kurs podchorążych AK. W sierpniu 1944 r. wstąpił do grupy ps. „Kruka” wchodzącej w skład batalionu „Warszyca”. W grupie tej działał do wkroczenia Armii Czerwonej.

Po wyzwoleniu w miesiącu lipcu 1945 r. wyjeżdża do Gliwic, gdzie uczęszcza na Politechnikę. W lutym 1946 r. za namową kolegów wstąpił do nielegalnej organizacji SG KWP pełniąc funkcję d-cy drużyny, a następnie z-cy dowódcy kompanii.

W czasie działania w tej organizacji zawerbował kilku ludzi i brał udział w napadach.

            W wyniku aresztowań członków ww. grupy musiał opuścić Gliwice. Wyjeżdża do Gdańska, gdzie otrzymuje fałszywe dokumenty od Ob. Szulca Aleksandra. Posługując się tymi dokumentami wyjeżdża do Czechosłowacji z zamiarem przekroczenia granicy i udania się do amerykańskiej strefy w Niemczech.

W Czechosłowacji zostaje aresztowany i przekazany do PUBP w Cieszynie, a następnie WUBP w Katowicach, gdzie został przesłuchany i pozyskany do współpracy.

            Współpracę traktował solidnie. Będąc na kontakcie b. WUBP w Katowicach przekazał wiele cennych informacji.

Przy jego pomocy rozpracowano sprawę grupową krypt. „Zbłądzeni”, dostarczył wiele informacji dot. „Radosława”, „Waltera”, Korniaka Mateusza ps. „Baca” i wielu innych ze środowiska AK. Informacje polegały na prawdzie i potwierdzane były przez równorzędną sieć, jak i przez przesłuchania. Od października 1947 r. rozpoczyna studia w Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi. Obsługiwany był przez pracownika z b. WUBP w Katowicach. Odpisy doniesień przekazywano do Łodzi.

Na podstawie jego doniesienia z dn. 11.12.1948 r. zapoczątkowano rozpracowanie nielegalnej grupy WiN-owskiej działającej na terenie Łodzi, Skierniewic i pow. Łask.

W wyniku rozpracowania zlikwidowano dwie nielegalne grupy oraz odebrano większe ilości broni z terenu Skierniewic i pow. Łask.

Na kontakt do Łodzi został przekazany w listopadzie 1949 r.

            W dalszym ciągu t.w. był wykorzystywany po zagadnieniu b. czł. AK. Z powierzonych zadań wywiązywał się dobrze. Zasadniczą cechą jest pełna chęć dalszej współpracy. Od ok. 1955 r. pracował po zagadnieniu inteligencji z racji swej pracy w Szkole Filmowej.

            Wobec pewnych symptomów dekonspiracji przerwano dalszą współpracę w roku 1958 r.

Ponownie nawiązano współpracę 11.09.1961 r. ze względu na możliwości informowania o fig. sprawy oper. sprawdzenia krypt. „Reżyser” pracującym razem z t.w. w tym samym zespole realizatorów filmowych.

                                                                                  St. Of. Oper. Wydz. III

Odb. 2 egz.                                                                por. W. Ledziński

WL/WL

– k. 25 Notatka służbowa dot. tw ps. „Marian”, Łódź 24.11.1965 r., Tajne

Analizując teczkę personalną tw „Marian” nie stwierdziłem, by zawierała ona materiały potwierdzające, jakoby brał on udział w napadach z bronią w ręku. Stwierdzenia takie znajdujące się w teczce, nie mają oficjalnego potwierdzenia.

                                                                                  Ofic. oper. Wydz. III

                                                                                  por. Z. Różański

 

Ojciec Szymon Skawiński- z katowickiej teczki

Ojciec Skawiński najgorsze ma już za sobą. Sąd Okręgowy potwierdził, że złożył prawdziwe Oświadczenie lustracyjne. Nawet prokurator IPN za tym występował. Stosowny komunikat na stronie IPN przyciągnął moją uwagę. Przed publikacją nie udało mi się wyjaśnić wszystkich wątpliwości, a mianowicie, kto pomówił ojca Skawińskiego, co jest warunkiem koniecznym, aby wszcząć procedurę autolustracyjną. Na pociechę ustaliłem, że pion śledczy IPN nie prowadził postępowania w sprawie sfałszowania teczki. Tej teczki:

[Teczka personalna]

– k. 21 Notatka służbowa, Zabrze 16.12.1974 r., Tajne

W dniu dzisiejszym przeprowadziłem rozmowę z O. Skawińskim Szymonem z zakonu OO Kamilianów w Zabrzu. Rozmowa została przeprowadzona w punkcie paszportowym, gdzie O. Skawiński złożył kwestionariusz na czasowy wyjazd do Rzymu. Zaproszenie otrzymał od pracownika zakonu OO Kamilianów w Rzymie, którego nie zna. Zaproszenie opiewa na 1-2 miesiące, ale O. Skawiński oświadczył, że istnieją możliwości załatwienia tam studiów. Wówczas przedłużyłby swój pobyt do około dwóch lat.

Przedstawiłem się jako pracownik Sł. Bezp. w Zabrzu oświadczając, że chciałem wykorzystać okazję i porozmawiać z nim. O. Skawiński odpowiedział, że rozumie, o co chodzi, i zapytał, jaki to ma związek z jego wyjazdem. Oświadczyłem, że może mieć związek, gdyż kwestionariusz na wyjazd jest składany w naszej jednostce i wyjazd może zależeć od nas. O. Skawiński wyjaśnił, że nie ubiega się o wyjazd prywatny, lecz został nań wytypowany przez zakon, ale rozumie, o co mi chodzi. Wyraził się przy tym „proszę pytać, co pana interesuje, to jeżeli będę wiedział, panu powiem”. Zaznaczył na wstępie, że to, co on robi, nie jest niezgodne z linią Państwa. Jest Polakiem i też poczuwa się do obowiązku wychowywania ludzi, a szczególnie młodzieży w duchu patriotycznym.

Na moją uwagę, że nie wszyscy księża są tego samego zdania odpowiedział, że dziś raczej nikt z księży nie prowadzi swej działalności niezgodnie z przepisami państwowymi, choć wiadomo mu, że tu na Śląsku mogą być pojedyncze osoby innych przekonań. Osobiście jednak księży takich nie zna. Wyjaśnił, że jest księdzem zakonnym i nie utrzymuje przyjacielskich stosunków nawet z księżmi świeckimi. Dlatego trudno mu coś bliższego na ten temat powiedzieć. Mówił ogólnikowo nie chcąc poruszać konkretnych spraw i osób.

            W toku dalszej rozmowy wyjaśnił, że:

1 Opiekunem chóru w parafii św. Kamila jest organista Pieszkala. Według niego Pieszkala ma wykształcenie muzyczne i dobrze prowadzi chór. Z pracy tej rozlicza go bezpośrednio proboszcz O. Tarnowski.

2 Religii uczą księża. Jest również, już od dawna, jedna katechetka, która uczy dzieci klas młodszych. Nie chciał ujawnić jej nazwiska, ani imienia, twierdząc, że zapomniał.

3 Nauki dla studentów prowadzi osobiście, w każdy piątek o godz. 19,30. Uczęszcza na nie około 30 studentów, w większości dziewczęta. O. Skawiński oświadczył przy tym: „Niech się pan nie obawia, nie poruszam ze studentami żadnych spraw, które godziłyby w Państwo. Przeciwnie, zależy mi na tym, aby z ludzi tych wyrośli dobrzy obywatele, kochający swój kraj”. Poruszane tematy dotyczą życia religijnego. Na moje pytanie, jak postępuje wówczas, gdy trzeba poruszyć inny temat życiowy np. życie seksualne, małżeństwo itp. O. Skawiński odpowiedział, że sprawy te naświetla od strony religijnej, a szczegółowe nauki na ten temat są prowadzone dla nowożeńców na szczeblu dekanalnym. Wówczas na wykład taki jest proszony lekarz. Osobiście nie zajmuje się tymi sprawami i nie może powiedzieć nic bliższego.

4 Na moje pytanie, jak mógłby określić bliżej osobowość ks. Pyrchały, O. Skawiński uśmiechnął się i oświadczył: „Jest to człowiek całkowicie oddany Kościołowi i kurii i jest bezkompromisowy. Uznaje nad sobą jedynie władzę kościelną. Niech pan nie próbuje z nim rozmawiać, gdyż to panu nic nie da.” W toku dalszej rozmowy oświadczył, że nie uważa, aby ks. Pyrchała występował przeciwko Państwu. Jest on jedynie bezkrytyczny w sprawach kościelnych.

5 Zapytany o ks. Kusche odpowiedział, że bliżej go nie zna, gdyż jako ksiądz zakonny nie utrzymuje bliższych stosunków przyjacielskich nawet z księżmi świeckimi. Wie jedynie, że ks. Kusche również prowadzi zajęcia ze studentami. Nad całością czuwa i ogólne wytyczne określa ks. Hlubek, mieszkający obecnie w Gliwicach. Na pytanie, co było powodem, że dziekan Pietruszka pozbył się ks. Hlubka, O. Skawiński odpowiedział, że przecież został on mianowany proboszczem. Na moją uwagę, że był to tylko pretekst, gdyż Hlubek proboszczem już nie jest, O. Skawiński oświadczył: wy wszystko wiecie i dodał, że uważa ks. Hlubka za bardzo mądrego człowieka, który nie lubi fałszerstwa i niesprawiedliwości. Nic więcej nie chciał powiedzieć na ten temat.

    Skawiński zachował się swobodnie. Jest inteligentny. Wyczułem, że zależy mu na wyjeździe i dlatego udzielił mi ogólnych danych. Starał się jednak mówić ogólnikowo i zasłaniał się brakiem pamięci. Zgodził się na następną rozmowę, przed pobraniem paszportu, gdyby go otrzymał.

                                                                       insp. Sł. Bezp. w Zabrzu

                                                                       por. St. Rutkowski

– k. 70 Plan przeprowadzenia rozmowy pozyskaniowej z kandydatem na tw ks. Szymonem Skawińskim, Katowice 12.07.1982 r., Tajne, Egz. poj.

1 Charakterystyka kandydata na t.w.

Kandydat na t.w. ks. S. SKAWIŃSKI jest członkiem Zgromadzenia Kamilianów. Do Zgromadzenia wstąpił w roku 1965. Po uzyskaniu święceń kapłańskich w roku 1973 skierowany został do parafii św. Kamila w Zabrzu w charakterze wikarego. W latach 1975- 77 przebywał na studiach teologicznych w Rzymie. Po powrocie do kraju mianowany został przez generała Zgromadzenia prowincjałem polskiej prowincji. Funkcję tę pełni do chwili obecnej.

Jest człowiekiem ambitnym, nie pozwala na podrywanie swego autorytetu. Lubi dyscyplinę- sam jej przestrzega i wymaga od podwładnych. Jest wymagający. Wróg nadużywania alkoholu przez zakonników. Dąży do tego, ażeby żaden z podległych mu zakonników nie wpływał ujemnie na dobre imię Zgromadzenia wśród wiernych. Na zewnątrz Zgromadzenia poza kontaktami o charakterze służbowym nie utrzymuje żadnych kontaktów prywatnych, ani towarzyskich. Stara się być w oczach wszystkich sprawiedliwy. Nikogo nie wyróżnia. Awansuje tych, którzy na to zasługują. Jest lubiany w zgromadzeniu.

2 Sposób przeprowadzenia rozmowy

Z kandydatem przeprowadziłem dotychczas dwie rozmowy, w trakcie których zachowywał się swobodnie, zachowując jednak do mnie pewien dystans. Na pytania udzielał wyczerpujących odpowiedzi. Nie zasłaniał się tajemnicą zakonną. Rozmowy przeprowadzane były w pomieszczeniach klasztornych w Tarnowskich Górach, gdyż kandydat nie wyrażał zgody na rozmowy poza klasztorem. Każdorazowo wyrażał zgodę na dalsze utrzymywanie kontaktu.

W trakcie rozmowy planuję poruszyć następujące problemy:

– sprawa ojców, którzy przed kilku laty wyjechali do RFN i dotychczas nie powrócili. Na jakich warunkach tam przebywają, utrzymywane kontakty z prowincją, ich aktualny status prawny;

– przeniesienia i nominacje personalne w prowincji;

– omówienie i ocena tez Prymasowskiej Rady Społecznej;

– ocena aktualnej sytuacji społeczno-politycznej panującej w kraju /wypowiedzi, komentarze, opinie, prognozy/.

W przypadku pozytywnego przebiegu rozmowy i zachowania się kandydata zaproponuję mu współpracę z naszym aparatem.

W przypadku negatywnego przebiegu rozmowy zaproponuję kandydatowi dalsze utrzymywanie kontaktu ze mną, w trakcie których dążyć będę do systematycznego wiązania go z naszą służbą.

3 Czas i miejsce przeprowadzenia rozmowy

Termin rozmowy uzgodniony został z kandydatem telefonicznie na dzień 13.07.1982 Kandydat na powyższą propozycję wyraził zgodę proponując jako miejsce spotkania pomieszczenie klasztorne. Wyraziłem na to zgodę. Pozyskania kandydata na t.w. będę się starał dokonać tylko w przypadku zachowania zasad konspiracji.

Wykonano w 1 egz.

Opr. PB/wyk. PB                                           por. P. BARTOSZ

L.dz. masz. 0845

– k. 88 Charakterystyka, Katowice 19.01.1985 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Tw. ps. „Kamil” – pozyskany do współpracy 18.08.1982 – nr rej. 36575 – członek Zgromadzenia OO Kamilianów.

Zasada pozyskania – dobrowolność

Ilość spotkań w 1984 r. – 5

Ilość uzyskanych informacji – 4

Ilość wykorzystywanych informacji – 4

Miejsce spotkań – parafia

Forma wynagrodzenia – dotychczas nie był

Ocena pracy tw

Tw. ps. „Kamil” pomimo że wyraził dobrowolnie chęć współpracy, nie wykazuje większego zaangażowania. Nie przejawia żadnej inicjatywy. Ogranicza się jedynie do ogólnego omawiania danego problemu. W dniu 31 października ub. r. jednostronnie zawiesił współpracę do czasu zakończenia procesu sprawców uprowadzenia i zabójstwa ks. Popiełuszki.

W trakcie kolejnych spotkań większą uwagę poświęcić należy szkoleniu tw i przywiązaniu go do naszej służby.

                                                                       kpt. P. Bartosz

– k. 89 Arkusz kontroli nr ewid. 56575, Tajne spec. znaczenia

W pracy z tw należy zauważyć:

– jej dalszą celowość, a jeżeli tak, to:

* sposoby mocniejszego związania agenta z SB;

* ewentualne zastosowanie kombinacji operacyjnej celem uzyskania materiałów obciążających tw, będących dla nas atutem w dialogu z w/w.

Charakterystyka tw sporządzona b. rzetelnie. Do dokumentacji nie mam uwag.

Insp. W II Dep. IV MSW por. R.

[Teczka pracy]

– k. 9 Notatka za przeprowadzonej rozmowy z kandydatem na tw ks. SS, Katowice 30.08.1982 r., Tajne, Egz. Nr 1

            W dniu 18.08 br. przeprowadziłem rozmowę z kandydatem na tw ks. SS- prowincjałem Zgromadzenia OO Kamilianów.

W trakcie rozmowy uzyskałem następujące informacje:

1 Proboszcz parafii św. Kamila w Zabrzu O. Józef Kordek wraz z grupą 20 studentów z ośrodka DA działającego przy parafii wziął udział w tradycyjnej pieszej pielgrzymce z Warszawy do Częstochowy. Dzieląc się swymi wrażeniami po powrocie stwierdził, że pielgrzymka, pomimo że jest bardzo wielkim wewnętrznym przeżyciem, posiada w sobie również sporo mankamentów. Głównym jej mankamentem to źle zorganizowana działalność pielgrzymkowej służby zdrowia. Pomimo że w każdej grupie pielgrzymkowej służba taka działała, to bardzo wielu ludzi musiało zrezygnować z dalszego marszu z uwagi na bardzo poważne odparzenia stóp. Środki, jakimi dysponowała  służba zdrowia, nie wystarczały na robienie opatrunków wszystkim potrzebującym. W trakcie przemarszów przez poszczególne etapy zauważało się w przeciwieństwie do lat ubiegłych znikome zainteresowanie pielgrzymowiczami ze strony ludności miejscowej. Ten stan rzeczy w pielgrzymce tłumaczono nawałem pracy w polu. Nie odnotowano żadnych trudności w zaopatrzeniu w żywność.

Mówiąc na temat wygłoszonego w trakcie uroczystości kazania przez Prymasa ks. abpa J. Glempa O. Kordek powiedział m.in. „całe wystąpienie prymasa w Częstochowie, pomimo że przyniesie mu wielu wrogów tak w kraju, jak i za granicą przesycone jest jedną wielką troską o przyszłość narodu polskiego, przyszłość, która budowana może być jedynie w warunkach spokoju, wytężonej pracy, a przede wszystkim ogólnej jedności społeczeństwa. Wiele w ostatnim okresie czasu mówiło się na temat konieczności narodowego porozumienia. Nie poszły za tym jednak żadne czyny. To Kościół słowami prymasa pierwszy wyciąga rękę do wszystkich Polaków pragnąc ich zjednoczyć”.

2 Oceniając aktualną sytuację społeczno-polityczną kandydat na tw stwierdził m.in.:

„najbliższe dni i tygodnie mogą mieć ogromne znaczenie dla przyszłości naszego kraju. Wynika to z nałożenia się kolejnych rocznic związanych z zakończeniem strajków i podpisaniem porozumień w Gdańsku, Jastrzębiu i Szczecinie. Rocznica ta z całą pewnością wykorzystane zostaną przez ukrywających się działaczy „Solidarności” i ośrodki dywersyjne za granicą do wywołania różnego rodzaju manifestacji. Wszelkie próby wywołania zakłócenia porządku publicznego z góry skazane są na niepowodzenie i z całą pewnością przyczynią się ponownie do wprowadzenia obostrzeń w istniejącym stanie wojennym. Z grożących z tego niebezpieczeństw doskonale zdaje sobie sprawę Kościół, który będzie czynił wszystko, ażeby żadna świątynia nie stała się zarzewiem przyszłych manifestacji. Stąd też taka, a nie inna treść kazania prymasa Polski. Każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że władze w obecnej sytuacji są na tyle silne, że bez większego wysiłku w stosunkowo szybkim czasie uporają się ze wszystkimi ewentualnymi manifestacjami. Tylko, na co i komu potrzebne są nowe tragedie rodzinne”.

Omawiając tę kwestię kandydat zapewnił mnie, że wyda swym podwładnym w parafiach prowincji odpowiednie wytyczne zakazujące poruszania wszelkich spraw, które mogłyby być podjęte przez wiernych w sposób niewłaściwy i które mogłyby przyczynić się do wywołania nikomu niepotrzebnych rozruchów.

3 Aktualnie prowincja Kamilianów posiada w Polsce 5 placówek oraz jedną misję na Madagaskarze. Obsada personalna poszczególnych placówek jest następująca:

Tarnowskie Góry- dom prowincjonalny

Mieczysław Tymkowski- proboszcz

Antoni Kormański- wikary i kapelan sióstr

Jan Piontek- wikary

Jan Frej- wikary

Zbigniew Bodecki- wikary

Bieniek Franciszek- wikary

Zabrze

Józef Kordek- proboszcz

Marian Świerczek- wikary

Paweł Bachowski- wiakry

Józef Boratyn- kapelan sióstr w Gliwicach

Bohdan Bokas- wikary

Taciszów

Alfred Karch- proboszcz

Krzysztof Respondek- wikary

Biała Rudnicka

Jan Tarnowski- proboszcz

Bednarczyk Antoni- wikary

Piastów k/Warszawy- dom dla kleryków

Władysław Tarsa- proboszcz, mgr kleryków

Franciszek Wieczorek- wicemgr kleryków

23 kleryków

Misja na Madagaskarze

Stefan Szymoniak

Zbigniew Musielak

Uwagi

Rozmowę z kandydatem na tw przeprowadziłem w pomieszczeniach klasztornych. W trakcie rozmowy zachowywał się bardzo spokojnie. Poczęstował mnie kawą. Na każde pytanie udzielał wyczerpujących odpowiedzi. Podczas rozmowy wytłumaczyłem kandydatowi zasadność i celowość naszych kontaktów. Odpowiedział, że w początkowym okresie był tymi rozmowami zszokowany, lecz po przemyśleniu również osobiście dostrzega ich celowość. Na propozycję następnej rozmowy bez chwili wahania wyraził zgodę.

W związku z takim stanowiskiem kandydata, jak również przekazywanie przez niego interesujących nas informacji bez zasłaniania się tajemnicą zakonną, proponuję zarejestrować wymienionego w charakterze tw pod ps. „Kamil”.

Następne spotkanie uzgodnione zostanie we wrześniu br. telefonicznie.

Wykonano w 2 egz.

Opr. PB/wyk. GB

L.dz. masz. 01149                                                      por. P. BARTOSZ

– k. 13

Źródło: tw. ps. „Kamil”                                Katowice, dnia 8.12. 1982 r.

Przyjął: kpt. P. Bartosz

Dnia: 29.11.1982 r.

Miejsce: parafia tw.

N O T A T K A

W dniu 29 listopada br. odbyłem spotkanie z tw. ps. „Kamil”, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje:

1 W pierwszej dekadzie listopada br. przez okres 7-miu dni przebywał w Polsce generał Zgromadzenia Kamilianów O. Calista Vendrame. Pobyt jego w głównej mierze sprowadzał się do przyszłorocznej Kapituły Prowincjonalnej, jak również Kapituły Generalnej. W trakcie krótkiego pobytu w Polsce O. Vendrame odwiedził wszystkie placówki Kamilianów i przeprowadził rozmowy ze wszystkimi członkami zgromadzenia. W rozmowach najwięcej miejsca poświęcał przyszłorocznym wyborom w prowincji. Zakonnicy dokładnie zostali poinstruowani o sposobie wyboru nowego prowincjała. Każdy z nich ma przesłać nazwisko swojego kandydata do Kurii Generalnej. Ten z kandydatów, który otrzyma największą liczbę głosów zostanie mianowany nowym prowincjałem. Może się jednak zdarzyć tak, że kandydat ten nie będzie odpowiadał generałowi, wtedy generał może mianować swojego kandydata. Obecny prowincjał O. Szymon skawiński w myśl konstytucji zakonnych w zasadzie nie może być wybrany na to stanowisko, gdyż piastuje je już drugą kadencję. Jednakże, gdyby członkowie zgromadzenia opowiadali się za nim w dalszym ciągu, wtedy generał zwróci się do papieża o zezwolenie piastowania tej funkcji w następnych kadencjach. Zezwolenie papieskie opiewa na sześć lat.

Z dotychczasowych prognoz wszystko wskazuje na to, że O. Szymon Skawiński pozostanie prowincjonałem w dalszym ciągu. Żaden z pozostałych zakonników nie posiada predyspozycji do objęcia tego stanowiska.

2 Proboszcz parafii w Piastowie O. Mieczysław Tymkowski z upoważnienia prowincjała czyni usilne starania w Warszawie o uzyskanie zgody na budowę kościoła i pomieszczeń parafialnych Kamilianów w Warszawie na J. Glempowi podczas jego obecności w Miedarach w maju br. z okazji 50-lecia przybycia Klaretynów na Śląsk Opolski. Do propozycji tej prymas ustosunkował się pozytywnie, oświadczając przy tym, że zakonnicy z czerwonym krzyżem na piersiach habitu dotychczas nie są znani wiernym w Warszawie, stąd też posiadanie własnej placówki w stolicy przybliżyłoby ich do nich. Z chwilą otrzymania zgody na budowę, budowniczym kościoła i towarzyszących pomieszczeń zostałby O. Władysław Taras- dotychczasowy wikary w Piastowie. Prowincja Kamilianów nie jest w stanie własnymi środkami wybudować okazałego kościoła, lecz liczy na dużą pomoc finansową z generalatu i prowincji zachodnich.

3 We wszystkich parafiach administrowanych przez Kamilianów z początkiem listopada rozpoczęta została tradycyjna kolęda. Prowadzona jest ona na razie tylko w niedzielę. W rozmowach z księżmi przyjmujący kolędę najczęściej interesują się aktualnymi stosunkami Państwo-Kościół oraz przyjazdem do Polski papieża Jana Pawła II. Na terenie Tarnowskich Gór wierni wprost wymuszają na księżach podjęcie wszelkich starań, ażeby podczas pobytu w Polsce papież przyjechał do Piekar Śl. Wiernych nie przekonuje tłumaczenie, że trasę przejazdu i miejscowości pobytu papieża ustala wspólna komisja Rządu i Episkopatu i wszelkie podpowiedzi, starania czy nawet naciski na nic się nie zdadzą. Ponadto w rozmowach wierni starają się wpłynąć na księży, ażeby podjęli starania czy też wystąpili do odpowiednich władz o ogłoszenie amnestii dla wszystkich skazanych w okresie stanu wojennego za działalność sprzeczną z dekretem, po jego odwołaniu.

Z A D A N I E

Zwracać uwagę na wypowiedzi osób świeckich i duchownych na temat aktualnej sytuacji społeczno-politycznej i gospodarczej panującej w kraju.

Zwracać uwagę na kształtowanie się sytuacji wewnętrznej w zgromadzeniu Kamilianów w związku z mającą się odbyć Kapitułą Prowincjonalną. Zgłaszać wszelkie kandydatury do objęcia funkcji prowincjała, rozgrywki między poszczególnymi zakonnikami, jak również wszelkie opinie na ten temat z Kurii Generalnej.

PRZEDSIĘWZIĘCIA

Na podstawie notatki opracować informację do Wydz. V Dep. MSW w Warszawie.

Informacje zawarte w pkcie 2 w formie wyciągu przesłać do Wydz. IV KSMO w Warszawie.

Informacje zawarte w niniejszej notatce wykorzystać w meldunku wydziałowym.

UWAGI

Spotkanie z tw ps. „Kamil” odbyłem w miejscu jego zamieszkania. Spotkanie zostało umówione telefonicznie. Jest jednostką nowo pozyskaną. Wyraża chęć na utrzymywanie dalszych kontaktów. Następne spotkanie uzgodnione zostanie telefonicznie w miesiącu styczniu 1983 roku.

Wyk. w 2 egz.                                                 KIEROWNIK SEKCJI V WYDZ. IV

Egz. Nr 1 – t. pracy

Egz. Nr 2 – Sekcja IV                                                KPT. P. BARTOSZ

– k. 16

Źródło: tw. ps. „Kamil”                                            Katowice, dnia 15.01.1983 r.

Przyjął: kpt. P. Bartosz

Dnia: 13.01.1983 r.                                                   T A J N E

Miejsce: parafia tw.                                                   Egz. 1

N O T A T K A

Dnia 13 stycznia br. odbyłem spotkanie z tw. ps. „Kamil”, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje:

1 Na wrześniowym spotkaniu europejskich prowincjałów Zgromadzenia Kamilianów w Holandii ustalono, że Kapituła Generalna Zgromadzenia odbędzie się w II-giej połowie br. w Rzymie. W trakcie Kapituły Generalnej generał zgromadzenia O. Calisto Vendramo dokona podsumowania swej działalności w kończącej się pierwszej kadencji kierowania zgromadzeniem. W okresie 6-cioletniej kadencji O. Calisto Vendramo odwiedził wszystkie prowincje Kamilianów, gdzie dokładnie zapoznał się ze wszystkimi sprawami dotyczącymi życia i działalności poszczególnych prowincji. W sprawozdaniu O. Vendramo z pewnością dużo miejsca poświęci prowincji polskiej, gdyż jak się wyraził podczas ubiegłorocznego pobytu w Polsce, prowincja polska jest jedną z nielicznych, której nie grozi upadek. Przeciwnie, prowincja polska może śmiało patrzeć w przyszłość, tym bardziej, że przy aktualnym stanie osobowym może pozwolić sobie na przejmowanie misji w Afryce od innych prowincji. W aktualnej sytuacji kadrowej i przy posiadaniu w kraju tylko pięciu placówek, kilku ojców jest po prostu niewykorzystywanych we właściwy sposób, z powodu braku dla nich pracy. W najbliższych latach sytuacja ta może ulec dalszemu pogorszeniu, stąd też usilne starania prowincjała O. Szymona Skawińskiego uzyskania zgody na budowę kościoła i pomieszczeń parafialnych w Warszawie- Bemowie, jak i chęć przejęcia dalszych misji w Afryce. Z chwilą wybudowania kościoła w Warszawie prowincjał ma zamiar przenieść siedzibę władz prowincjonalnych z Tarnowskich Gór właśnie do Warszawy. W ten sposób zgromadzenie na terenie Polski zyskałoby jeszcze bardziej na wartości. Jeżeli chodzi o Kapitułę Generalną, to jest mało prawdopodobne, ażeby obecny generał zgromadzenia O. Calisto Vendrome został zmieniony na tym stanowisku. Kończąca się pierwsza kadencja wykazała, że O. Vendrome dla zgromadzenia zrobił bardzo dużo i że zgromadzenie za jego kadencji wyszło na szersze wody. Zauważalny jest wzrost liczebny zgromadzenia, nie tylko w Polsce, lecz również w krajach Ameryki Południowej, szczególnie w Brazylii, skąd pochodzi generał. Za wyborem go na drugą kadencję przemawia również fakt, że O. Vendrome ma dopiero 57 lat, co przy pełnieniu tej funkcji ma bardzo duże znaczenie.

Z prowincji polskiej na Kapitułę Generalną do Rzymu wyjadą trzy osoby: prowincjał z urzędu oraz po jednym przedstawicielu ojców i braci zakonnych z wyboru. Wybór delegatów na Kapitułę Generalną nastąpi podczas Kapituły Prowincjonalnej. W dotychczasowych Kapitułach Generalnych delegatem braci był zawsze Franciszek Bryja, który, co jest bardzo prawdopodobne, może być wybrany ponownie. Cieszy się on w zgromadzeniu ogromnym szacunkiem za swą życzliwość, szczerość i pracowitość. Delegatem ojców może być wybrany jeden z młodszych zakonników. W rachubę wchodzą dwie kandydatury: O. Kordka- proboszcza z Zabrza i O. Bednarczyka- proboszcza z Białej Prudnickiej.

Pewne zmiany w Kurii Generalnej mogą nastąpić na stanowiskach wikariuszy generalnych. W tym przypadku nie bez szans na wybór jest prowincjał polski O. Szymon Skawiński, który w generalacie oceniany jest bardzo wysoko. Czy to jednak wystarczy do odniesienia zwycięstwa nad O. Neidlem z Austrii, który jest delegatem i wizytatorem generała na prowincję polską, trudno przewidzieć.

2 Wypowiedzi na temat aktualnej sytuacji społeczno-politycznej panującej w kraju:

– O. Jan Piontek- wikary parafii „Jana Chrzciciela” w Tarnowskich Górach:

„po zawieszeniu stanu wojennego społeczeństwo polskie jest zastraszone obietnicą władz o konieczności dokonania dodatkowej podwyżki cen na artykuły niezbędne do życia. Przy aktualnych i tak już bardzo wysokich cenach bardzo dużo rodzin żyje w skrajnej nędzy, nie mogąc sobie pozwolić nawet na wykup artykułów ma posiadane kartki żywnościowe. Co się będzie działo po przeprowadzeniu kolejnej podwyżki, trudno sobie wyobrazić. Po wojnie nie po to był budowany socjalizm, by obecnie społeczeństwo musiało przymierać z głodu”.

– O. Zbigniew Bodecki- wikary parafii „Jana Chrzciciela” w Tarnowskich Górach:

„społeczeństwo polskie z pewną dozą ufności patrzy na poczynania władz mające na celu zwolnienie i amnestionowanie wszystkich skazanych za działalność opozycyjną w okresie stanu wojennego. Jest to ze strony władz akt jak najbardziej humanitarny, mogący przynieść jej wielu zwolenników. Nieco kontrowersji i rozczarowania budzi jednak fakt, szczególnie u rodzin osób skazanych w okresie stanu wojennego, że główni organizatorzy różnych działań skierowanych przeciwko stanowi wojennemu, a którym udało się do chwili obecnej ukrywać, są bezkarnie zwalniani przez organa ścigania po złożeniu zeznań i powracają sobie spokojnie do swych domów. Całą karę za ich poczynania i działalność ponoszą osoby, które w sposób bierny przyłączały się do głównych organizatorów. Dlatego też sprawę zwalniania osób skazanych władze powinny jak najszybciej zrealizować. Byłby to naprawdę ogromny krok do osiągnięcia ogólnonarodowego porozumienia”.

Z A D A N I A

Zwracać uwagę na wypowiedzi osób świeckich i duchownych na temat aktualnej sytuacji społeczno-politycznej panującej w kraju.

Zwracać uwagę na kształtowanie się sytuacji w prowincji Kamilianów w związku ze zbliżającą się Kapitułą Prowincjonalną.

P R Z E D S I Ę W Z I Ę C I A

Opracować informację do Wydz. V Dep. IV MSW w Warszawie z pktu 1. Wykorzystać informacje zawarte w niniejszej notatce do meldunku wydziałowego.

U W A G I

Spotkanie z tw ps. „Kamil” uzgodnione zostało telefonicznie. Odbyło się w miejscu zamieszkania tw. Przekazane informacje podlegają sprawdzeniu z uwagi na to, że tw jest jednostką nowo pozyskaną. Następne spotkanie uzgodnione zostanie telefonicznie.

Wyk. w 2 egz.                                                 KIEROWNIK SEKCJI V WYDZ. IV

Egz. Nr 1 – t. pracy

Egz. Nr 2 – Sekcja IV

Opr/wyk. PB Nr masz. 042/83                                  KPT. P. BARTOSZ

– k. 24

Źródło: tw. ps. „Kamil”                                            Katowice, dnia 26.10.1983

Przyjął: kpt. P. Bartosz

dnia: 25.10.1983 r.                                                    Tajne

m. sp. parafia tw.                                                             Egz. 1

Notatka

W dniu 25 października odbyłem spotkanie z tw. ps. „Kamil”, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje:

1 W wyniku odbytej Kapituły Prowincjonalnej w zgromadzeniu OO Kamilianów na następne trzy lata przedłużono kadencję prowincjałowi O. Szymonowi Skawińskiemu. Przedłużenie to uzyskane zostało na wniosek generała zgromadzenia O. Calisto Vendrame. Kadencja ta jest ostatnią kadencją O. Skawińskiego. Na następne trzy lata musiałaby być wydana zgoda przez papieża Jana Pawła II.

Prowincjał O. Szymon Skawiński wbrew stosowanym dotychczas zasadom przeprowadził sam jeden zmiany personalne na wszystkich stanowiskach w prowincji i tak:

– na proboszczów nominacje otrzymali:

w Zabrzu O. Jan Frey- dotychczasowy wikary w Tarnowskich Górach

w Tarnowskich Górach O. Jan Tarnowski- dotychczasowy proboszcz w Białej

w Białej Prudnickiej O. Jan Piontek- dotychczasowy wikary w Tarnowskich Górach

w Warszawie O. Mieczysław Tymkowski- dotychczasowy proboszcz w Tarn. Górach

– ponadto przeniesienia otrzymali:

– do Warszawy O. Józef Kordek- dotychczasowy proboszcz w Zabrzu

– do Zabrza O. Adam Bednarczyk- dotychczasowy wikary w Białej

– do Zabrza O. Zbigniew Bodecki- dotychczasowy wikary w Tarn. Górach

– do Tarnowskich Gór O. Mróz- nowo wyświęcony

– do Austrii O. Krzysztof Respondek- z Taciszowa.

Zmiany te nie były z nikim konsultowane i wywołały w prowincji sporo rozdrażnienia. Szczególnie niezadowolony jest były proboszcz parafii św. Kamila w Zabrzu O. Józef Kordek, który funkcję proboszcza pełnił dopiero trzy lata. W okresie tym nie spotykał się z żadnymi negatywnymi uwagami pod swoim adresem ze strony prowincjała, kurii diecezjalnej, współbraci, a szczególnie wiernych, przez których był szanowany i poważany za swój bezpośredni stosunek do nich.

Oceniając dokonane zmiany nasuwa się wniosek, że w łaskach prowincjała znajdują się współbracia mu ulegli i posłuszni, tacy jak ojcowie Frey i Piontek.

Zadania

Scharakteryzować sytuację panującą w prowincji OO Kamilianów w związku z zaistniałą sytuacją po dokonaniu zmian personalnych.

Zwracać uwagę na wypowiedzi osób świeckich i duchownych na temat aktualnej sytuacji społeczno-politycznej panującej w kraju.

Przedsięwzięcia

Informację wykorzystać w meldunku wydziałowym.

Uwagi

Spotkanie z tw ps. „Kamil” odbyłem w miejscu jego zamieszkania. W trakcie spotkania nie przejawia własnej inicjatywy. Ogranicza się do udzielania odpowiedzi na stawiane pytania i wyjaśnianie poruszonych problemów. Następne spotkanie uzgodnione zostanie telefonicznie w miesiącu grudniu.

                                                                                  Kier. Sekcji V Wydz. IV

                                                                                  kpt. P. Bartosz

– k. 26

Źródło: tw. ps. „Kamil”                                            Katowice, dnia 11.01.1984

Przyjął: kpt. P. Bartosz

dnia: 10.01.1984                                                                   Tajne

m. sp. parafia tw.

Notatka

W dniu 10 stycznia br. odbyłem spotkanie z tw. ps. „Kamil”, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje:

1 Prowincjał O. Szymon Skawiński w coraz większym zakresie zaczyna odczuwać skutki swego dotychczasowego jednoosobowego kierowania prowincją. Najwięcej problemów wynika i łączy się z osobą proboszcza parafii św. Kamila w Zabrzu- O. Janem Freyem. Jako bliski przyjaciel prowincjała i jego rodziny może liczyć na jego przychylność, jednakże z drugiej strony prowincjał musi liczyć się ze zdaniem wiernych, dbać o dobro parafii. Wierni parafii św. Kamila z chwilą przeniesienia O. Józefa Kordka do Warszawy na każdym kroku spotykają się z wręcz wrogim stosunkiem ze strony O. Freya. Szczególnie daje się to zauważyć do ludności napływowej. O. Frey jako rodowity Ślązak czuje olbrzymie przywiązanie do tej ziemi. Miejscowej ludności idzie na rękę, pomaga jej materialnie w postaci darów z pomocy charytatywnej, a nawet na życzenie danej osoby spowiada ją w języku niemieckim. Jako kapłan jest bardzo wymagający. Niejednokrotnie w rozmowie, może nawet wbrew własnej woli, potrafi w sposób ostry zwrócić się do swego rozmówcy niejednokrotnie obrażając go. To wszystko spowodowało, że część wiernych parafii św. Kamila w Zabrzu zwraca się do prowincjała z żądaniem podjęcia konkretnych kroków zmierzających do spowodowania ukrócenia samowoli O. Freya.

Skargi, jakie napływają na O. Freya do prowincjała, dotyczą:

– niesprawiedliwego podziału wśród parafian darów pochodzących z pomocy charytatywnej, jak również zaopatrywanie w nie członków własnej rodziny, nie będących parafianami;

– używania ambony do poruszania spraw społeczno-politycznych w trakcie nabożeństw i utrzymywania kontaktów z opozycją polityczną;

– prowadzenie spowiedzi w języku niemieckim;

– lekceważącego i obraźliwego stosunku do parafian;

– przywłaszczenie na potrzeby prywatne pieniędzy parafialnych.

Parafianie zwracają się ponadto do prowincjała o ponowne ustanowienie w parafii proboszczem O. Józefa Kordka, który był bardzo lubiany przez nich za ojcowskie podejście do wszystkich i wszystkich spraw. O. Józef Kordek nikogo z parafian nie wyróżniał w żaden sposób. Był dla wszystkich sprawiedliwym. To, co zrobił dla parafii dobrego, jest w tej chwili niszczone przez O. Jana Freya.

Sprawa O. Freya jest w zasadzie w prowincji pierwszą sprawą tego typu, ażeby wierni mieli uwagi pod adresem proboszcza. Postawiła ona prowincjała w bardzo trudnej sytuacji, lecz przedłużanie tego i nie zajmowanie żadnego stanowiska może przynieść tylko szkody prowincji o zgromadzeniu. Prowincjał w tej sprawie musi zająć konkretne stanowisko, tym bardziej, że wiadomym jest, iż wierni podobne skargi przekazali do Kurii Diecezjalnej w Bytomiu.

Zadania:

Zwracać uwagę na kształtowanie się sytuacji w parafii św. Kamila w Zabrzu i jakie w powyższej sprawie podejmie prowincjał O. Szymon Skawiński.

Zwracać uwagę na wypowiedzi osób świeckich i duchownych na temat inicjatyw i zamierzeń opozycji politycznej podejmowanych w związku z mającymi się odbyć w czerwcu wyborami do rad narodowych.

Przedsięwzięcia:

Informację przekazać do Sekcji VI w celu podjęcia działań specjalnych.

Uwagi

Spotkanie z tw ps. „Kamil” odbyłem w miejscu jego zamieszkania. Pomimo kilkakrotnych prób odbycia spotkania poza terenem parafii tw kategorycznie się temu przeciwstawia.

Następne spotkanie uzgodniono na dzień 7 marca br.

                                                                       Kier. Sekcji V Wydz. IV

                                                                       kpt. P. Bartosz

– k. 31

Źródło: tw. ps. „Kamil”                                            Katowice, dnia 23.05.84

Przyjął: kpt. P. Bartosz

dnia: 22.05.1984 r.                                                               Tajne

m. sp. parafia tw.

Notatka

W dniu 22 maja br. odbyłem spotkanie z tw. ps. „Kamil”, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje:

1 W dniach 15 i 16 maja br. w Warszawie odbyła się Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich. Konferencji przewodniczył ks. bp Jerzy Dąbrowski.

W czasie trwania konferencji dokonany został wybór nowego zarządu Konferencji. W skład zarządu weszli:

– O. Paczóski – przewodniczący – franciszkanin

– O. Płatek – konsultor – paulin

– O. Bomba – konsultor – misjonarz

– ks. Szymański – konsultor – chrystusowiec

– O. Piotrowski – konsultor – dominikanin

Podczas wyborów nowego zarządu Konferencji wywiązała się dyskusja, w trakcie której postanowiono dokonać poprawki do statutu Konferencji. Sprowadza się ona do tego, że przewodniczący funkcję tę pełni przez trzy lata, niezależnie od tego, czy jest jeszcze prowincjałem w swym zakonie czy też nie. Częste zmiany dokonywane na tym stanowisku spowodowały to, że wiele podjętych decyzji przez Konferencję nie było wcale realizowane i wprowadzane w życie.

W trakcie Konferencji prowincjał Kapucynów warszawskich O. Batoszewski wygłosił referat na temat zmian w prawie kanonicznym obowiązujących przełożonych w stosunku do zakonników opuszczających zakon. W myśl tych przepisów decyzję o wydaleniu z zakonu podejmuje prowincjał i nie wymaga ona zatwierdzenia przez generała zakonu. Decyzja ta nie musi być poprzedzona wcześniejszymi upomnieniami.

W dalszej części konferencji przedstawiony został raport o narkomanii wśród młodzieży. Problem ten spotkał się z dużym zainteresowaniem ze strony prowincjałów. Wyrażono wielką troskę o młodzież nadużywającą narkotyków. W dyskusji postulowano wyznaczyć jeden lub kilka większych domów zakonnych i przeznaczyć je na Domy Opieki dla narkomanów. Pomimo wielkiego zrozumienia tej sprawy żaden z prowincjałów nie odważył się oddać na ten cel swego domu. Postanowiono w każdej prowincji ustanowić specjalnego duszpasterza d/s narkomanii i jej zwalczania. Przedstawiono również sprawozdanie z posiedzenia Europejskiej Unii Przełożonych. Przełożeni zakonni na Zachodzie Europy uważają, że Kościół w Polsce jest w dalszym ciągu prześladowany przez władze. Ażeby ulżyć Kościołowi w Polsce przełożeni zachodni postanowili udzielać niezbędnej pomocy w zakresie przekazywania funduszy na budowę nowych obiektów sakralnych, ich wyposażenia i kształcenia kleryków. Do minimum ma zostać ograniczona pomoc charytatywna w postaci żywności. Na zakończenie konferencji głos zabrał bp Jerzy Dąbrowski, który zwrócił się do zebranych z apelem o wykazanie większej inicjatywy w przekonywaniu zakonników do pracy w różnych komisjach działających przy Episkopacie, tym bardziej, że aktualnie trwa proces wybierania do nich nowych członków. W wielu komisjach nie ma żadnego zakonnika. Szczególny nacisk bp Dąbrowski postawił na Komisję d/s duszpasterstwa robotników i rolników, w której to poszczególne zakony miałyby dużo do powiedzenia.

Bp Dąbrowski ustosunkował się również do zbliżających się wyborów do rad narodowych, stwierdzając, że każdy z księży w tej kwestii powinien kierować się własnym sumieniem. Episkopat w tej sprawie nie będzie wydawał żadnej wykładni.

Zadania

Scharakteryzować aktualna sytuację panującą w prowincji OO Kamilianów.

Zwracać uwagę na wypowiedzi osób świeckich i duchownych na temat aktualnej sytuacji społeczno-politycznej związanej ze zbliżającymi się wyborami.

Przedsięwzięcia:

Opracować informację do Wydz. V Dep. IV MSW w Warszawie.

Uwagi:

W trakcie spotkania tw ps. „Kamil” był usztywniony. Poruszony temat stawał się zbyć jednym zdaniem. Widząc, że jestem zorientowany w temacie swe wypowiedzi nieznacznie rozszerzał. Na następne spotkanie nie chciał ustalić konkretnego terminu.

                                                                       kpt. P. Bartosz

– k. 34

Źródło: tw. ps. „Kamil”                                            Katowice, dnia 10.08.1984

Przyjął: kpt. P. Bartosz

dnia: 9.08.1984                                                                     Tajne

m. sp. parafia

Notatka

W dniu 9 sierpnia br. odbyłem spotkanie z tw. ps. „Kamil”, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje:

1 W br. prowincjał O. Szymon Skawiński nie przewiduje przeprowadzenia żadnych zmian personalnych w prowincji.

Podjęta jednak została decyzja o odwołaniu ze stanowiska proboszcza w parafii św. Kamila w Zabrzu O. Jana Freya. Prowincjał podjął tę decyzję na skutek cofnięcia nominacji przez Wydział Wyznań w Katowicach. Odwołanie O. Freya ze stanowiska proboszcza parafii nie pociągnęło za sobą nowej nominacji. O. Frey, pomimo że został odwołany, oficjalnie pełni tę funkcję nadal.

Z Tarnowskich Gór na misję do Madagaskaru skierowani zostali O. Pilarski i O. Mróz.

Innych zmian w prowincji nie będzie.

Jeżeli chodzi o O. Freya, to nastąpiła w jego osobowości jedna zasadnicza zmiana, która jest wynikiem kilkakrotnych rozmów z prezydentem Zabrza i prowincjałem. Zaniechał on przede wszystkim wygłaszania kazań zawierających treści wrogie. Od tej chwili do prowincji nie nadchodzą już na niego skargi.

Zadania

Scharakteryzować przebieg konferencji wyższych przełożonych zakonnych, jaka ma się odbyć we wrześniu w Warszawie.

Zwracać uwagę na wypowiedzi osób świeckich i duchownych na temat aktualnej sytuacji społeczno-politycznej panującej w kraju.

Uwagi

W trakcie spotkania tw ps. „Kamil” nie wykazywał żadnej inicjatywy ze swej strony w przekazywaniu informacji. Przekazane informacje nie posiadają żadnej wartości operacyjnej.

                                                                       kpt. P. Bartosz

– k. 36 Notatka, Katowice 31.10.1984 r., Tajne

dekretacja [t. Bartosz pr. o rozmowę 2 11 84]

W dniu 31 października br. udałem się na spotkanie z tw. ps. „Kamil” do jego miejsca zamieszkania.

W trakcie kilkuminutowej rozmowy tw. stwierdził, że [do] czasu wyjaśnienia do końca sprawy zabójstwa ks. J. Popiełuszki i ukarania sprawców nie widzi możliwości spotykania się ze mną. Wszystkiego mógł się spodziewać, ale nie tego, by funkcjonariusze resortu spraw wewnętrznych dokonali uprowadzenia i zabójstwa księdza. Widząc taką postawę tw. powiedziałem mu, że do czasu wyjaśnienia sprawy spotkania nasze mogą być zawieszone. O wyjaśnieniu jej zgłoszę się do niego, na co wyraził zgodę.

                                                                                  kpt. P. Bartosz

– k. 40

tw. ps. „Kamil” Katowice, dnia 1986-03-14

Przyjął: kpt. P. Bartosz

dnia: 1986-03-18                                                                  Tajne spec. znaczenia

m. sp. parafia tw.

Notatka

W dniu 18-go marca br. odbyłem spotkanie z tw. ps. „Kamil”, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje:

1 Duszpasterze Krajowi Różnych Środowisk

– duszpasterz prawników- ks. prałat prof. dr hab. Tadeusz Pieronek z Krakowa,

– duszpasterz środowisk twórczych- ks. mgr Wiesław Niewęgłowski z Warszawy,

– duszpasterz abstynencji i trzeźwości – ks. prałat Henryk Korża z Łomży,

– duszpasterz ruchu „Światło-Życie” – ks. prałat Henryk Bolczyk z Katowic,

– duszpasterz młodzieży męskiej i żeńskiej – ks. mgr Zygmunt Bochenek z Tarnowa,

– duszpasterz emigracji zarobkowej w KDL – ks. dr Jerzy Pawlik z Katowic,

– duszpasterz lekarzy – ks. kanonik dr Zdzisław Król, kanclerz kurii w Warszawie,

– duszpasterz nauczycieli – ks. kanonik mgr Ludwik Warzybok z Częstochowy,

– duszpasterz głuchoniemych – ks. prałat Konrad Lubos z Katowic,

– duszpasterz ociemniałych – O. mgr Bruno Pawłowicz – OFM Conv. z Gdyni,

– duszpasterz apostolstwa chorych – ks. dr Henryk Sobczyk z Katowic,

– duszpasterz Cyganów – ks. Edward Wesołek TJ z Piotrkowa Trybunalskiego,

– duszpasterz pomocników Maryi – ks. mgr Józef Buchajewicz z Warszawy,

– duszpasterz ruchu Odnowy w Duchu Św. – ks. prof. dr hab. Bronisław Demboski z Warszawy,

– duszpasterz młodzieży nie przystosowanej społecznie – ks. kanonik mgr Bronisław Bijak z Warszawy,

– duszpasterz esperantystów katolickich – ks. mgr Józef Zielonka z Tarnowa,

– duszpasterz ludzi morza – bp Tadeusz Gocłowski z Gdańska,

– duszpasterz kolejowy – ks. mgr Eugeniusz Zarębiński z Lublina,

– duszpasterz harcerzy – bp Kazimierz Górny z Krakowa,

– duszpasterz rodzin – ks. Kazimierz Kurek SDB z Warszawy

2 Członkowie Rady Głównej Konferencji Episkopatu Polski:

– kardynał Józef Glemp Prymas Polski, przewodniczący Rady Głównej EP, metropolita gnieźnieński i warszawski,

– kardynał Franciszek Macharski – metropolita krakowski, zastępca przewodniczącego Rady Głównej EP,

– kardynał Henryk Gulbinowicz – metropolita wrocławski,

– arcybiskup Jerzy Stroba – metropolita poznański,

– arcybiskup Bronisław Dąbrowski – sekretarz Episkopatu Polski,

– biskup Edward Materski – ordynariusz sandomiersko-radomski,

– biskup Alfons Nossol – ordynariusz przemyski,

– biskup Stanisław Szymecki – ordynariusz kielecki

3 Konferencja Episkopatu Polski liczy 93 członków, w tym:

– kardynałów – 3

– biskupów ordynariuszy diecezji – 23

– biskupów pomocniczych (sufraganów) – 67

Zadania:

Przedstawić kalendarz uroczystości i pielgrzymek na Jasną Górę w Częstochowie w 1986 roku.

Zwracać uwagę na wypowiedzi osób świeckich i duchownych na temat aktualnej sytuacji społeczno-politycznej panującej w kraju.

Scharakteryzować sytuację panującą w prowincji OO Kamilianów w związku ze zbliżającą się Kapitułą prowincjonalną.

Przedsięwzięcia:

Informację wykorzystać w bieżącej pracy operacyjnej.

Uwagi:

Spotkanie z tw ps. „Kamil” odbyłem w miejscu jego zamieszkania. Następne spotkanie w dniu 23 maja br.

                                                                       kpt. P. Bartosz