Ksiądz Stanisław Kuć- boks na „Polonii”

Pięknie powspominać, że w „uciśnionym przez PRL” warszawskim Klubie prężnie działała sekcja boksu. Najlepiej o poziomie wychowania w sekcji boksu świadczy to, że zawodnik odnalazł swoje powołanie w stanie duchownym. Następnie jako wikary odmówił dalszej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Tego dokumentu nie prezentuję, technika późnego odmawiania nie znajduje mojego uznania.

W teczce (mikrofilmie) najlepiej zachowały się dokumenty z teczki personalnej. Natomiast z teczki pracy sfilmowano trzy dokumenty, z czego tylko trzeci jest w całości, ale nie publikuję go, bo tekst dot. wyłącznie treści kazania. Nieco ciekawsze są dwa dokumenty, których nie sfilmowano w całości.

Odnośnie roli granej przez „boksera w sztuce SB”, to wyjaśniam, że w SB zorganizowano rozbudowaną sieć agentury świeckiej, która informowała o frekwencji wiernych, treści kazań i wystroju wnętrza kościoła- czy nie polityczne. Rekordzista ps. „Bohdan” „zaliczał” cztery msze w każdą niedzielę.

Zobowiązanie

Zobowiązuję się do współpracy w Służbie Bezpieczeństwa i wszelkie informacje podpisywał będę pseudonimem „Stanisław”.

W-wa 1.IX.62 r.                                                         Kuć Stanisław

Zobowiązanie

Zobowiązuję się do zachowania ścisłej tajemnicy faktu oraz treści przeprowadzonych rozmów ze Służbą Bezpieczeństwa.

W-wa 21.V.62 r.                                                        Kuć Stanisław

– Notatka, Warszawa 12.03.1963 r., Tajne

W dniu 12 marca br. nabyłem oraz doręczyłem tw ps. „Stanisław” bilety na występy Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” na dzień 24 marca wartości 124 zł (sto dwadzieścia cztery). W ten sposób „Stanisław został wyróżniony za współpracę- pieniędzy bowiem nie bierze. Z biletów był bardzo zadowolony. Powiedział, iż chętnie będzie korzystał z tej formy rekompensaty.

1 egz.                                                                         St. of. operac. Wydz. IV

                                                                                   Borowski- por.

– Notatka, Warszawa 8.05.1964 r., Tajne

W dniu 8.V.1964 r. doręczyłem tw ps. „Stanisław” Nr rej. 535 prezent imieninowy wartości 460 zł (czterysta sześćdziesiąt) w postaci skórzanej aktówki.

                                                                                  St. of. oper. Wydz. IV

                                                                                       K. Borowski- por.

– Notatka służbowa dot. tajnego współpracownika ps. „Stanisław” nr rej. 535 pozostającego na kontakcie kpt. Kazimierza Borowskiego st. oficera oper. Wydz. IV SB KMO m.st. Warszawy, Warszawa 19.05.1965 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

dekretacja Zgadzam się z wnioskiem 11/VI 65 r.

                                       K Stanisław

                               /…/ pow. Siedlce, pochodzenie- chłopskie,

                          wykształcenie- Szkoła Podstawowa i Technikum Księgarskie

            W/wym. jako syn gospodarza wiejskiego po ukończeniu Szkoły Podstawowej przybył do Warszawy, gdzie ukończył Technikum Księgarskie. Zamieszkując u swej ciotki na terenie Grochowa wstąpił jednocześnie do koła ministrantów przy parafii pw. „Boże Ciało”, gdzie poznał bliżej księży i najbliższe otoczenia. Stamtąd też skierowany został przez ks. proboszcza „D” do pracy w księgarni „św. Wojciecha”, gdzie pracuje do chwili obecnej.

            Poza pracą zawodową w/wym. jest czynnym zawodnikiem Klubu Sportowego „Polonia”, w barwach którego z powodzeniem uprawia bokserstwo.

            W miesiącu maju 1962 r. czynił właśnie starania o wyjazd na mecz bokserski za granicę. Fakt ten posłużył do przeprowadzenia z nim w dniu 21.05.1962 r. rozmowy, w czasie której ustalono, że jest on jednocześnie ministrantom w parafii pw. „Boże Ciało” i z tej racji styka się w szerszym zakresie z życiem kościelnym.

            Właściwa atmosfera w czasie pierwszej rozmowy i odpowiedni stosunek w/wym. do stykania się z przedstawicielem Służby Bezpieczeństwa uwarunkowanym pomyślnym załatwieniem mu pierwszego wyjazdu za granicę wpłynęły na to, że odbyto z nim kilka spotkań w czasie których naświetlał szczerze i obiektywnie interesujące nas zagadnienie.

            W dniu 1.09.1962 r. został pozyskany na podstawie lojalności przez oficera operacyjnego Wydziału IV tut. Komendy- ppor. Jóźwiaka Józefa.

            Podczas werbunku pobrano od niego zobowiązanie oraz listę krewnych i znajomych /życiorysu w aktach brak/.

            Przed przystąpieniem jednak do przeprowadzenia tej czynności kandydat na przyszłego tajnego współpracownika nie został zupełnie opracowany, nie sporządzono nawet raportów o wytypowaniu i zezwoleniu na werbunek.

            Od pierwszej przeprowadzonej z nim rozmowy do dnia 3.11.1962 r. przebywał na kontakcie ppor. Jóźwiaka Józefa, a następnie kontynuował z nim współpracę st. oficer operacyjny Wydz. IV- kpt. Borowski Kazimierz.

            W okresie od 12.03.1963 r. do 8.05.1964 r. otrzymał w formie prezentów /teczka, koszula itp./ i gotówki na sumę zł. 2163 gr. 40,-

            Biorąc pod uwagę jego aktualne możliwości nakreślono przed nim niezbyt szeroki zakres zadań, który dotyczył:

– rozpoznania działalności zespołów parafialnych w kościele pw. „Boże Ciało”- głównie ministrantów,

– kontroli kazań wygłaszanych przez księży tej parafii.

            Z postawionych przed nim zadań w początkowym okresie współpracy wywiązywał się zadawalająco, później jednak na skutek coraz szerszego zaangażowania w życiu sportowym /treningi, wyjazdy na mecze w kraju i za granicę/ pogłębiały się zaniedbania, wynikiem których były zrywane spotkania i niewykonywane zadania.

            Na skutek takiej sytuacji przeprowadzone zostało jedno kontrolne spotkanie przez Naczelnika Wydziału, na którym próbowano właściwie ustawić współpracę i jego wzrastającą zawodniczą karierę bokserską.

            Rezultaty jednak osiągane przez tajnego współpracownika na polu sportowym i jego zapał na tym odcinku przekreślały możliwości zerwania ze sportem i poświęcenia się wyłącznie współpracy z Organami Bezpieczeństwa.

            Spokojny charakter w/wym. oraz ocena dzisiejszej młodzieży, poza nawiasem której widział swą osobę, a także możliwości zapewnienia sobie znośnego bytu i związanie z kościołem katolickim /nie sfanatyzowana/ w pewnym okresie poważnie zastanawiał się nad wstąpieniem do Seminarium Duchownego. Decyzję tę jednak zmienił z uwagi na konieczność udzielania przynajmniej obecnie efektywnej pomocy młodszemu rodzeństwu.

Ocena tajnego współpracownika

            Tajny współpracownik ps. „Stanisław” ze Służbą Bezpieczeństwa związany był dość mocno i wykonywał prawidłowo w zakresie swych możliwości zadania. Zdawał sobie bowiem sprawę z roli i potrzeb kontrolowania przez tę służbę kościoła i dlatego chciał współpracować. Przekazywane przez niego materiały były prawdziwe, a jego osobiste zaangażowanie w uzyskanie potrzebnych nam informacji szczere.

O szczerości w/wym. wobec Org. Bezp. świadczyć może fakt zwierzenia się przed Wielkanocą w 1963 r. do pracownika z zamiarem pójścia do spowiedzi i zapytania, jak ma postąpić wobec faktu współpracy z nami, ujawnić czy też przemilczeć. Po wyjaśnieniu szkodliwości ujawnienia faktu współpracy postąpił zgodnie z zaleceniem.

            Spotkania z tajnym współpracownikiem odbywały się w kawiarni lub na wolnym powietrzu. Doniesienia przekazywał na piśmie. Nie stwierdzono dekonspiracji ani też dwulicowości. Informacje sprawdzane przez inne równolegle pracujące jednostki były prawdziwe.

            Z uwagi na to, że w ostatnim zwłaszcza okresie jego wartość operacyjna znacznie się obniżyła i nie był w stanie realizować właściwie zadań, postanowiono go wyeliminować.

            Eliminacja- zupełnie słuszna- dokonana została w dniu 3.05.65 r., natomiast luźny kontakt operacyjny utrzymany jest nadal.

                                                           INSPEKTOR KIEROWNICTWA SŁ. BEZP.

                                                                  KMO m.st. W A R S Z A W Y

                                                                         /-/ mjr J. WYSZYŃSKI

Odbito 1 egz.

Druk. KR

[dopisek- Zgadzam się [NACZELNIK WYDZIAŁU IV

                                               KMO m.st. Warszawy]

W dniu 25.4 w kościele na Kamionku o godz. 600 Mszę św. odprawiał ks. Milewski, zaś kazanie głosił ks. Waszczyk.

            Jesteśmy jeszcze pod wrażeniem wielkiego święta zmartwychwstania. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, nie ukazał się apostołom i gdyby św. Tomasz nie włożył ręki w bok jego, nauka Chrystusa przeminęłaby jak nauki innych ludzi i gdy dziś historycy ruchów socjologicznych odgrzebują w żółtych foliałach historie tworzenia nowych prądów religijnych odkrywają źródła w człowieku, ale nasza wiara oparta jest o silny fundament pochodzący od Boga. Cieszmy się, gdyż Pismo św. mówi: błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Mamy wielki dar, który ma być naszym przewodnikiem przez cały doczesny żywot, gdyż nagroda jest nam obiecana i od nas zależy, w jakiej formie przyjdzie ją nam odebrać. I dlatego nie lekceważmy sobie nakazów Chrystusa, nie pędźmy za głoszonymi prądami i ideałami, tak łatwo dziś dostępnymi, bo te pochodzą od człowieka i często są zwodne i przesłaniają prawdę. Patrzmy ufnie w prawdy głoszone przez słowa Chrystusa, bo te doprowadzą nas do celu.

Ogłoszenia dotyczyły

1 w dniu 27.IV o godz. 900 zostanie odprawione nabożeństwo do św. Marka z okolicznościowym kazaniem.

2 w sobotę 1 dzień maja, święto Józefa Robotnika i … święto ku czci MBoskiej … Nabożeństwo będzie odprawione o godz. 1830

Uwagi

Spotkanie niniejsze było pierwsze od lutego bież. Roku. Tw nie z braku dobrych chęci, ale wskutek częstych wyjazdów na mecze bokserskie jako zawodnik, nie mógł chodzić do przydzielonego mu kościoła. Jeśli chodzi o najbliższą przyszłość, to nie przewiduje by miał więcej czasu dla naszych spraw, choć jego stosunek do kwestii współpracy jest nadal pozytywny. Wobec takiej sytuacji na najbliższym spotkaniu uzgodnimy z nim, że intensywną współpracę przerwiemy, a ograniczymy się do utrzymania z nim kontaktu poufnego. Zobowiązania o zachowaniu w tajemnicy faktu współpracy nie będę pobierał, bo faktycznie kontakt z nim na zasadach poufnych będzie utrzymywany.

W sprawach osobistych „Stanisław” poprosił … o pomoc w uregulowaniu konfliktu między jego wujkiem Śmietanowskim a nowym lokatorem domu z Grochowa. Lokator ten założył hodowlę kur, które wyrządzają szkodę w ogrodzie uprawianym …

W tym roku byłem uczestnikiem nabożeństw odprawionych w Wielki Piątek, Sobotę, Wielkanoc oraz na Mszy św. w poniedziałek (19.IV), w kościele na Kamionku. W Wielki Piątek i Sobotę odbywały się nabożeństwa. Zgodnie z ustalonym programem w/g nowo wprowadzonej liturgii nie było żadnych kazań czy ogłoszeń. W Piątek nabożeństwo odprawiał ks. Waszczyk, a z ambony o czynnościach (kolejności odprawionej) czynionych przez ks. W. mówił ks. Królik. Kierował on także śpiewem wiernych. W Sobotę odprawiał ks. Milewski w asyście ks. Kwiatkowskiego i ks. Konarzewskiego. Śpiewem kierował ks. Królik. Ks. Dąbrowski był nadzorującym całość. Zwracał uwagę dość baczną na to, by wszystko było dobrze, efektownie odprawione. Na tych nabożeństwach było stosunkowo niewiele osób, około 600- 800. W W. Niedzielę tzw. rezurekcję o godz. 600 odprawiał ks. Dąbrowski w asyście ks. Kwiatkowskiego i Konarzewskiego. Po uroczystościach przy grobie i trzykrotnej procesji dookoła kościoła została odprawiona uroczysta Msza św. w obecności dużej ilości wiernych (pełny kościół). Kazanie na temat zmartwychwstania głosił ks. Dąbrowski. … Jesteśmy świadkami odwiecznej prawdy, bo nie święto umierania na krzyżu za nasze grzechy, nie święto odkupienia jest najważniejsze, ale święto zmartwychwstania. Jest ono świętem radości. Tak było za czasów Chrystusa, kiedy to poganie prześladowcy Chrystusa cieszyli się /…?/

 

Reklamy

Ksiądz Henryk Zielak- duszpasterstwo szpitalne

Ksiądz Zielak osiągnął już wiek emerytalny, jednak nadal udziela się na Cmentarzu Bródnowskim. Z racji obowiązków, jak sądzę, nie opowiedział mi o swojej poprzedniej „dodatkowej pracy”. Jego niepełno-etatowy pracodawca- Grzegorz Ekiert Wydz. IV KSMO- troskliwie opiekował się również bł. Popiełuszką. Zaznaczam, że emerytura z ZUS księdzu nie przysługuje, „Arkusz wypłat” świadczy o kilkunastu wypłatach z Funduszu operacyjnego, w przeważającej większości na butelkę koniaku. Według znanych mi słów ks. Małkowski nie chciał poznać, kto krył się pod ps. „Heniek”. Wobec ks. Zielaka przejściowo używano także ps. „Brat”. Jeśli chodzi o innych wymienionych w tekście księży, to zaznaczam, że część z nich nie była już figurantami, bo przeszła do „wyższego etapu rejestracji” jak ks. Zielak. Po numeracji kart mogą się Państwo zorientować, że wybrałem do publikacji mniejszą część z całości teczek.

Tom 1

–  k. 15 zatw. Raport do Naczelnika Wydziału IV KSMO, Warszawa 9.04.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. pojedynczy

            Proszę o wyrażenie zgody na zarejestrowanie w charakterze tajnego współpracownika:

                                                                       Ks. ZIELAK Henryk /…/ Kapelan

                                                                       Szpitala Przemienienia Pańskiego

            Pretekstem do nawiązania dialogu operacyjnego z w/w był fakt ubiegania się przez niego o uzyskanie paszportu na wyjazd do RFN. Dialog rozpoczęto w kwietniu 1978 roku. Po powrocie ks. Zielaka z RFN dialog kontynuowano. Dotychczas przeprowadzono z w/w 10 rozmów operacyjnych, w toku których uzyskano szereg informacji o wartości operacyjnej. Dotyczyły one głównie kolegów kand., parafii, na których dotychczas pracował, oraz problemów ogólnych o charakterze społ.-polit.

Rozmowy umawiane były zazwyczaj telefonicznie. Kand. na spotkania umawiał się chętnie, przychodził punktualnie, zawsze ubrany po cywilnemu.

Kand. jest bardzo uczulony na punkcie konspiracji prowadzonych z nim rozmów. Dotychczas nie ujawniono faktu dekonspiracji z jego strony. Rozmowy były prowadzone dotychczas w mieszkaniu kand. lub w kawiarniach.

Planuję wprowadzenie w/w w najbliższym czasie na LK.

Zna mnie tylko z imienia- „Grzegorz”. Kontakt telefoniczny jest utrzymywany dwustronnie. Kand. posiada numer mojego tel. służbowego- 457059. O fakcie pewnego związania kand. z SB może świadczyć fakt przyjęcia przez niego prezentu z okazji świąt oraz zwracanie się do mnie o udzielenie mu pomocy w załatwieniu jego spraw osobistych.

Nadmieniam, że kand. posiada dobrą opinię w kurii, a szczególnie doceniany jest przez ks. Piotrowskiego, co pozwala mu rokować szansę otrzymania samodzielnej placówki.

Będzie występował pod pseud. „Brat”.

Jako t.w. będzie wykorzystywany do zabezpieczenia operacyjnego parafii pod wezw. św. Floriana, do uzupełniania charakterystyk znanych mu księży, do rozpoznania działalności ks. ks. Małkowskiego i Engelbrechta w kaplicy MB Częstochowskiej należącej do parafii św. Floriana, do informowania o planowanych zamierzeniach kurii.

Odbito w 1 egz.                                                         Inspektor Wydziału IV KSMO

do t. per. „Brat”                                                           ppor. Grzegorz EKIERT

[dopisek- Zgadzam się na zarejestrowanie jako tw.

9 IV 79

Jóźwik]

k. 28 zatw. Charakterystyka dot. tajnego współpracownika ps. „Heniek” nr ewid. 24947, Warszawa 8.12.1986 r., Tajne spec. znacz., Egz. poj.

            W/w utrzymuje kontakt ze Służbą Bezpieczeństwa od 1978 r. Spotkania odbywają się w jego miejscu zamieszkania. Informacji udziela ustnie. Jest wynagradzany okazjonalnie z okazji świąt lub świąt osobistych.

Informacje przez niego przekazywane mają charakter ogólny i dotyczą znanych mu księży, sytuacji na poszczególnych parafiach itp.

Spotkania odbywają się przeciętnie raz w miesiącu.

T.w. ps. „Heniek”jest człowiekiem z natury bojaźliwym, spokojnym. Mimo już kilku lat znajomości z pracownikiem SB jest nieufny, ostrożny. Na spotkania umawia się dość niechętnie, choć nie odmawia spotkania z pracownikiem. Powyższe spostrzeżenia pokrywają się z oceną innych t.w. oceniających ps. „Heniek”. Szczególnie ocena t.w. ps. „Piotr” (jego blisko kolega), który ocenia go jako księdza cichego, spokojnego, mało zaradnego życiowo, jest zbliżona.

T.w. ps. „Heniek” przejawia zainteresowanie świeckim trybem życia. Pali papierosy, lubi z umiarem wypić alkohol, utrzymuje liczne kontakty z młodzieżą studencką, byłymi jego uczniami.

T.w. ps. „Heniek” przejawia krytyczny stosunek do hierarchii k-lnej, często krytykując ją w trakcie spotkań z pracownikiem SB.

Ze względu na charakter t.w. wymaga stałego kontaktu z pracownikiem, gdyż dłuższe przerwy w spotkaniach ujemnie wpływają na współpracę.

W 1982 r. t.w. ps. „Heniek” został przekazany na kontakt innego pracownika. Jednak z uwagi na fakt, że odszedł on z naszej jednostki, podjąłem z nim dalszą współpracę. Na przekazanie t.w. „Heniek” nie chciał się zgodzić i został praktycznie do niego przymuszony. W ub. roku odmówił spotkania kontrolnego.

t. pers. „Heniek”

                                                                                insp. Wydz. IV SUSW

nr ew. 24947

                                                                                  kpt. Grzegorz Ekiert

– k. 33

Źródło: TW ps. „Heniek”                               Warszawa, dnia 25 04 1983 roku

Przyjął: por. G. EKIERT

m. spot. mieszkanie tw.

                                                                                  Tajne spec. znaczenia

                                                                                  egz. poj.

Informacja Operacyjna

            W dniu 19.04 br. odbyłem spotkanie z t.w. ps. „Heniek”. W trakcie spotkania uzyskałem następujące informacje:

1 Ks. Stasiak, wikariusz parafii św. Floriana marzy w dalszym ciągu o otrzymaniu w/w parafii. W tym celu napisał list skierowany bezpośrednio do prymasa, w którym zwraca się on z prośbą [o] mianowanie go proboszczem parafii św. Floriana. Jako argument podaje on, że ks. Wierzejski zamierza w br. zrezygnować z prowadzenia tej parafii z uwagi na zły stan zdrowia i wiek. Jednocześnie przypomniał on prymasowi, jakie zasługi poniósł on dla tej parafii przez lata swojej pracy w niej. Ks. Stasiak już od wielu lat czynił starania, aby otrzymać tę placówkę i nie przyjmował innych propozycji, które stawiał mu poprzedni wikariusz generalny ks. prałat Piotrowski, czym zresztą bardzo mu się naraził.

List, który napisał Stasiak do prymasa, całkowicie mu zamknął drogę do probostwa parafii św. Floriana. Odpowiedź prymasa była jednoznaczna. Odpowiedział on, że znane mu są zasługi ks. Stasiaka dla tej parafii, ale nic nie jest mu wiadome, aby ks. Wierzejski zamierzał opuścić tę parafię. Dodał także, że probostwo zostanie ks. Stasiakowi przydzielone, ale na pewno nie w tej parafii. W zakończeniu przypomniał on ks. Stasiakowi, że w tego typu sprawach obowiązuje określona droga załatwiania sprawy, a tę, którą on wybrał oraz jej forma, są wysoce niewłaściwe.

O powyższej sprawie został także powiadomiony aktualny proboszcz parafii ks. Wierzejski, ale jaką drogą, tego t.w. nie wiedział. W każdym razie po tej sprawie stosunki między nimi uległy znacznemu pogorszeniu.

TW ps. „Heniek” przypuszcza, że ks. Stasiak mimo wszystko dostanie w najbliższym czasie jakąś dobrą parafię, ponieważ dość dobrze zna się z b-pem Romaniukiem z okresu, gdy ten był rektorem WSD. Ks. Stasiak po bardzo niskich cenach dostarczał jarzyny do WSD z gospodarstwa rolnego, które prowadzi jego rodzina. W związku z tym miał dość dużo kontaktów z obecnym wikariuszem generalnym b-pem Romaniukiem, co na pewno wykorzysta. [dopisek- nieczytelny]

2 W środowisku księży zwraca się uwagę, że w związku z rocznicą wybuchu powstania w Gettcie W-skim zorganizowano szereg uroczystości mających także wydźwięk polityczny. Jednocześnie środki masowego przekazu od dłuższego czasu rozpętały całą akcję propagandową, której ,co jest charakterystyczne dla naszej propagandy, było aż za dużo. Tak wielki ukłon w stronę narodu żydowskiego ocenia się w środowisku jako chwyt polityczny, który ma na celu załatwienie trudnych spraw finansowych naszego kraju na forum międzynarodowym, gdyż wiadomo powszechnie, że większość banków znajduje się w rękach żydów [sic].

3 W/g słów t.w. ps. „Heniek” zostało ustalone na komisji wspólnej, że Ojciec św. podczas wizyty w W-wie odprawi uroczyste nabożeństwo na Stadionie X-lecia. Księża oceniają, że wybór tego miejsca jest właściwe z uwagi na bardzo rozległe błonia otaczające stadion. Teren ten daje praktycznie nieograniczoną możliwość wprowadzenia wiernych, bez stosowania, jak poprzednio, zaproszeń.

Podobnie jak poprzednio za zorganizowanie służby porządkowej jest odpowiedzialny ks. Karolak z Ząbek.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Zadanie

Zbierać informacje dot. organizacji wizyty Ojca św. w Polsce. Kontrolować konflikt pomiędzy ks. ks. Stasiakiem a Wierzejskim.

Przedsięwzięć – nie planuję.

Rozdzielnik

Wyciąg dot. pkt. 1- tow. Włodarczyk

t. pracy „Heniek”                          Inspektor Wydziału IV KSMO

                                                                       por. Grzegorz EKIERT

– k. 34

Źródło: t.w. ps. „Heniek”                                         Warszawa, dnia 1988-02-22

Przyjął: kpt. G. Ekiert

m. spotk. mieszkanie t.w.

data spotk. 19.02.88                                                  Tajne spec. znaczenia

                                                                                                egz. poj.

Informacja operacyjna

W trakcie spotkania uzyskano następujące informacje:

1 Ks. Tomczak, wikariusz parafii św. Floriana, jest poważnie chory na cukrzycę. Mimo choroby ze swych obowiązków wywiązuje się bardzo dobrze i proboszcz jest z niego zadowolony. Jest bardzo związany ze swoją ze swoją matką, która bardzo dużo czasu spędza w jego mieszkaniu. Ks. Tomczak jest dobrze sytuowany finansowo, posiada japoński zestaw sprzętu video zakupiony w Pewexie.

2 Ks. Stasiak w rozmowie z tw. „Heniek” powiedział, ze nie chce odchodzić z parafii św. Floriana, chciałby tu zostać już do emerytury. Stara się ułożyć sobie jak najlepsze stosunki z proboszczem ks. Chudkiem, aby ten pogodził się z faktem, że zawsze będzie miał go na parafii. Układ taki jest możliwy, ponieważ Stasiak ma dość dobre oparcie w kurii, popiera go sam b-p Romaniuk. Znają się jeszcze z czasów, gdy obecny b-p budował nowe seminarium. Stasiak wiele pomógł w sprawach organizacyjnych, gdyż ma wiele możliwości. Zaopatrywał także WSD w jarzyny z gospodarstwa prowadzonego ze swoimi braćmi. Obecnie ks. Stasiak bardzo się postarzał, nie ma już takiego wigoru, jest znacznie spokojniejszy. Nadal posiada samochód BMW, ale, jak twierdzi, nie bardzo już nadaje się do prowadzenia pojazdu. Mówi, że jest to jego ostatni samochód.

Ks. Chudek w ocenie wikarych jest dobrym proboszczem, dbającym należycie o parafię i wikarych. Żyje jednak swoim życiem, nikt nie wie, jak spędza czas wolny, jest bardzo ostrożny w wypowiedziach. Na temat swój nigdy nie powie nic. Wikariusze nawet nie wiedzą, gdzie spędza np. urlop, choć wszyscy podejrzewają, że wyjeżdża za granicę. Tak było w lecie ub. roku. Chudek jest znany z tego, że lubi dużo podróżować i był już praktycznie wszędzie.

4 T.w. ps. „Heniek” przekazał, że środowisko służby zdrowia, mimo zmiany siatki płac i wprowadzenia podwyżek uposażeń, jest nadal bardzo niezadowolone ze swej sytuacji finansowej. W środowisku tym krążą opinie, że jedynie zdecydowana akcja całego środowiska może zmienić radykalnie tę sytuację, gdyż władze z grupami nieprodukcyjnymi wcale się nie liczą. Natomiast są wyczulone i zaniepokojone tym, co się mówi wśród robotników dużych zakładów pracy i w tych wypadkach reagują szybko chcąc uniknąć niepokojów. Chwilowo, jak uważa tw., po wprowadzeniu podwyżek, nastroje wyciszono, ale być może po otrzymaniu następnych poborów, w/g nowej siatki płac, niezadowolenie odżyje.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Zadanie: Z uwagi na to, że tw. „Heniek” pracuje wśród lekarzy poleciłem mu kontrolować to środowisko pod kątem zbierania informacji na temat sytuacji płacowej.

Przedsięwzięcia: Zadania dla t.w. ps. „Heniek” uzgodnić z tow. Włodarczykiem.

Rozdzielnik: sporządzić wyciągi

dot. ks. Stasiaka i Tomczaka – tow. R. Włodarczyk,

dot. ks. Chudka – tow. Adach.

t. p. „Heniek”                                         st. inspektor Wydz. IV SUSW

                                                                       kpt. Grzegorz EKIERT

Tom 2

– k. 4 Notatka służbowa, Warszawa 16.05.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

[dekretacja- Uwzględnić zadania omówione na odprawie 16.05.79]

            W dniu 12.05 br. odbyłem spotkanie z tajnym współpracownikiem ps. „Brat” HENIEK.

Spotkanie zostało umówione telefonicznie i odbyło się w moim samochodzie, którym udaliśmy [się] do lasów k/Miłosnej.

W trakcie spotkania t.w. przekazał mi następujące informacje:

1 Ks. Wierzejski utrzymuje bliskie kontakty z b-pami Modzelewskim, Miziołkiem, Kraszewskim.

Ostatnio w/w b-pi byli u ks. Wierzejskiego na imieninach. Później przy obiedzie ks. Wierzejski przekazywał księżą [sic] z parafii ciekawostki, które mówił b-p Dąbrowski podczas tej uroczystości.

B-p Dąbrowski powiedział między innymi, że władze dokładają wszelkich starań, aby wizyta Ojca św. przebiegła bez żadnych zakłóceń. Prezydent Majewski podczas spotkania z przedstawicielami kurii powiedział, że wszystko, co się nie uda podczas tej wizyty, będzie złożone na władze świeckie, a nie na kościół. Takie będzie odczucie wiernych.

2 B-p Kraszewski odkupił od b-pa Modzelewskiego samochód m-ki Fiat 132, który został poważnie rozbity podczas wypadku, który miał miejsce w zeszłym roku.

Fachowcy powiedzieli b-powi Modzelewskiemu, że auto nie nadaje się już do naprawy, a kierowca b-pa Kraszewskiego po zbadaniu pojazdu namówił go do odkupienia go od b-pa Modzelewskiego. Cenę samochodu ustalono na 60 tys. zł. Obecnie samochód został odremontowany, a b-p Modzelewski z zazdrością patrzy na swój samochód i jest zły na b-pa Kraszewskiego, że dał się wyprowadzić w pole.

3 T.w. przekazał mi informacje, że po diecezji krąży plotka /przepowiednia/ rozkolportowana przez jakiegoś zakonnika, która głosi, że papież pozostanie dłużej w kraju. Przepowiednia ta mówi o śmierci Wyszyńskiego, Breżniewa oraz o rozruchach, jakie będą miały miejsce w kraju, podczas wizyty Ojca św.

4 W związku z pożarem, który miał miejsce w kościele na ul. Piwnej t.w. ps. „Brat” przekazał, że wśród kleru pożar ten jest komentowany jako kolejny akt sabotażowy opozycji, która wyłamała się z Biura Politycznego KC PZPR i torpeduje politykę I sekretarza PZPR. Uważa się także, że opozycja ta składa się z osób pochodzenia żydowskiego.

T.w. posiadał informacje, że w Łodzi MO udaremniła próbę dwóch podpaleń kościołów.

5 Ks. Wierzejski oraz pozostali księża z parafii św. Floriana chcieliby usunąć z kaplicy parafialnej grupę mistyczną prowadzoną przez ks. Engelbrechta. Jednak sprawa jest bardzo trudna, ponieważ dziekan i prymas dali ks. Engelbrechtowi wcześniej zezwolenie na prowadzenie tam swej działalności i trudno byłoby teraz bez specjalnego uzasadnienia je cofnąć.

Tw ps. „Brat” nie zna osobiście ks. Engelbrechta, widział go tylko przelotnie. Nie stołuje się on przy parafii św. Floriana. [dopisek- nieczytelny]

6 Ks. Stasiak powrócił do parafii ze szpitala w Zakopanem pod koniec m-ca kwietnia. W dalszym ciągu ma nogę w gipsie, ale próbuje chodzić o lasce.

11.05 br. t.w. ps. „Brat” był z nim w łaźni miejskiej, chciał zobaczyć jak Stasiak zachowuje się w łaźni, gdyż kiedyś słyszał o jego skłonnościach homoseksualnych. W łaźni t.w. nie zaobserwował zachowania ks. Stasiaka wskazującego na zainteresowania tego typu.

7 Ks. Gniazdowski z parafii św. Katarzyny zakupił w PEWEX-ie samochód m-ki Fiat 125p.

Podczas wizyty papieża będzie się on udzielał w komisji porządkowej.

8 T.w. ps. „Brat” nie został przydzielony do żadnej pracy związanej z wizytą Ojca św.

Prawdopodobnie będzie oglądał transmisję telewizyjną z chorymi w szpitalu.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Przedsięwzięcia: Wyciąg dot. pkt. 1 i 3 dla tow. Kamińskiego

Wyciąg dot. pkt. 4 dla tow. Kamińskiego

Wyciąg dot. pkt. 2 dla tow. Kwiatkowskiego

Wyciąg dot. pkt. 6 dla tow. Majewskiego

Wyciąg dot. pkt. 7 do teopr. ks. Gniazdowskiego

Zadanie: Starać się rozpoznać, czy w związku ze zbliżającą się wizytą Ojca św. grupa mistyczna prowadzona przez ks. Engelbrechta nie zamierza podjąć jakiś szczególnych działań.

Uwagi: Następne spotkanie zostanie wywołane telefonicznie pod koniec m-ca maja.

Odbito w 1 egz.                                                         Inspektor Wydziału IV KSMO

do t. pracy t.w. ps. „Brat”                                         ppor. Grzegorz EKIERT

[16 V 79

            Jóźwik]

– k. 11 Notatka służbowa, Warszawa 9.10.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu 9.10 br. odbyłem spotkanie z t.w. ps. „Brat” HENIEK.

Spotkanie odbyło się w mieszkaniu tajnego współpracownika.

W trakcie spotkania uzyskałem następujące informacje:

1 Księża z parafii św. Floriana, gdy dowiedzieli się, że wśród głodujących w kościele św. Krzyża znajduje się ks. Małkowski, wyrazili dezaprobatę dla jego postawy.

W środowisku t.w. mało kto z księży zna go, mimo że pracował on dorywczo w kaplicy znajdującej się przy parafii, gdzie pomagał księdzu Engelbrechtowi.

T.w. rozmawiał na temat aktorki Mikołajskiej z jej koleżanką Szafrańską- także aktorką, przebywającą aktualnie na leczeniu w szpitalu Przemienienia Pańskiego. Powiedziała ona, że Mikołajska była świetną aktorką, jedną z lepszych w okresie powojennym, ale sama się zniszczyła, zajmując się sprawami polityki, do której została wciągnięta przez grono swych przyjaciół.

Obecnie nigdzie nie występuje publicznie, przynajmniej oficjalnie. Podobno prowadzi jakiś zakonspirowany teatr, który daje przedstawienia dla określonej grupy osób. Bliższych danych na ten temat t.w. od Szafrańskiej nie uzyskał.

Ogólnie t.w. powiedział, że głodówka nie wzbudza większego zainteresowania wśród społeczeństwa i mało kto o niej wie. Księża nie popierają ks. Małkowskiego, mimo że próbuje on zamanifestować solidarność kościoła z grupami antysocjalistycznymi.

2 Ks. Stolarek na razie narzeka na brak forsy, ponieważ jego brat po sprzedaniu samochodu, który był ich wspólną własnością, nie jeździ na taxi.

Bracia Stolarkowie zamierzają wspólnie kupić nowy samochód, który ma załatwić żona Stolarka, pracująca w FSO.

Ks. Stolarek ma wolny dzień w każdą środę. Jak ostatnio wykorzystuje wolny czas t.w. nie wiedział.

3 W dalszym ciągu księża zatrudnieni na parafii św. Floriana naciskają na ks. Wierzejskiego, aby usunął z kaplicy parafialnej ks. Engelbrechta i wykorzystał ją na potrzeby parafialne.

Ks. Engelbrecht utrzymuje się w tej kaplicy dzięki swej działalności filantropijnej, polegającej na tym, że za czynione posługi kapłańskie nie pobiera żadnych opłat. Tym samym przyciąga do siebie ludzi, co z kolei nie podoba się pozostałym księżom. Kilkakrotnie w tej kaplicy widywano ks. Małkowskiego, który podobno pomagał Engelbrechtowi w pracy.

4 Ks. Wierzejski nosił się z zamiarem usunięcia z funkcji organisty Krzyżewskiego. Jest to bardzo dziwny człowiek. Księża nazywają go „Laluś” lub „Mamisynek”. Jego matka zamieszkuje w pobliżu parafii i posiada garaż, który wynajmuje księżom. Obecnie wynajęła garaż jakiemuś księdzu z Saskiej Kępy, ale nie trzyma on tam samochodu, mimo że zapłacił za cały rok z góry.

Krzyżewski jest typem człowieka, na którym nie można polegać, często bez uprzedzenia nie zjawia się wtedy, gdy ma grać. Nie można nic mu zarzucić od strony muzycznej i to jest przyczyną, że Wierzejski jeszcze go trzyma. Ale gdy tylko trafi się jakiś organista, to na pewno natychmiast go zwolni.

5 T.w. twierdzi, że zbliżający się zjazd partii nie wywołuje zbytniego zainteresowania wśród kleru. Nie słyszał on żadnych głosów na ten temat.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Zadanie: Zbierać informacje na temat „głodówki” oraz odgłosy na temat zbliżającego się VIII Zjazdu PZPR.

Przedsięwzięcia: Wyciąg dot. pkt. 1 i 3 dla tow. Adacha

Wyciąg dot. pkt. 2 dla tow. Bączyńskiego

Wyciąg dot. pkt. 4 dla tow. Majewskiego

Odbito w 1 egz.                                                         Inspektor Wydziału IV KSMO

egz. nr 1 t. pracy t.w. „Brat”

Opr./wyk. GE/GE                                                      ppor. Grzegorz EKIERT

[13 X 79

            Jóźwik]

– k. 27 Notatka służbowa, Warszawa 16.02.1982 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu 15.02 br. odbyłem spotkanie z tajnym współpracownikiem ps. „Heniek”. Spotkanie zostało przeprowadzone w mieszkaniu t.w. Uzyskałem następujące informacje:

1 Ks. Płudowski pełniący funkcję rezydenta w parafii św. Floriana lubi często wspominać okres, gdy był żołnierzem AK.

Po wojnie dostał 10-letni wyrok, po odbyciu którego wstąpił do seminarium. Mówi, że do seminarium nigdy by nie poszedł, ale obawiał się, że będzie prześladowany przez UB i wolał się schronić do seminarium duchownego. Uważa, że gdyby nieco inaczej potoczyły się jego losy, to dziś pełniłby zawodową służbę wojskową, bo do wojska czuł zawsze powołanie. Stopień oficerski otrzymał przed wojną w podchorążówce. Do dziś żywo interesuje się sprawami wojska, jego historią. Jest bardzo oczytany w literaturze dotyczącej wojska.

Posiada liczne kontakty w środowisku wojskowym, często chodzi na spotkania ze swoimi kolegami z konspiracji.

Jeśli chodzi o jego postawę polityczną, to t.w. uważa, że ks. Płudowski nie jest przyjacielem ustroju, ale nie uzewnętrznia się ze swymi przekonaniami.

2 Ks. Stanisław Kościanek jest kolejnym rezydentem w tej parafii. Od wielu lat przebywa na emeryturze, na którą poszedł w 50-tym roku życia. Jego koledzy oceniają, że przejście jego na emeryturę wiązało się głównie z jego wrodzonym lenistwem. Mieszka przy parafii na plebanii znajdującej się przy ul. Sierakowskiego, gdzie ma bardzo ładne mieszkanie. Do pracy w parafii nie garnie się specjalnie. Proboszcz Wierzejski chciał mu przekazać prowadzenie kancelarii parafialnej, ale ks. Kościanek odmówił mu.

Kościanek odprawia na cmentarzu bródnowskim w kaplicy cmentarnej. W przeszłości na parafię przychodziły przekazy pocztowe z jego emeryturą caritasowską. W związku z tym stał się obiektem drwin księży na parafii.

Prowadzi on bardzo spokojny tryb życia. Licząc rentę caritasowską, ma spore pobory. Twierdzi, że obecnego stanu rzeczy dot. jego egzystencji jest bardzo zadowolony.

3 W tym roku do parafii św. Floriana przybył ks. Michalczyk na wolny vacat po ks. Stolarku. W kapłaństwie jest on 6 lat.

T.w. „Heniek” zauważył, że szuka on kontaktu na parafii, chciałby się z kimś zaprzyjaźnić, ale jak dotąd to mu się nie udaje. Dużo przebywa poza parafią, jest bardzo dbały o swój wygląd zewnętrzny.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Uzupełnienie

Większa część spotkania poświęcona była tematowi zapoznania t.w. „Heniek” z innym pracownikiem naszej służby. W uzasadnieniu tej propozycji powiedziałem t.w., że zostaję przeniesiony do pracy o innym charakterze w związku z tym na okres 1 roku będę zmuszony opuścić Warszawę, gdyż zostałem skierowany na szkolenie. T.w. początkowo zdecydowanie odrzucił tę propozycję. Dopiero gdy zacząłem mu wyjaśniać, że z racji naszego kontaktu uzyskuje dużą pomoc w zakresie uproszczenia w załatwieniu trudnych dla niego spraw urzędowych zaczął ustępować. Jednocześnie wyjaśniłem t.w., że pracownik, z którym chciałbym go zapoznać, jest człowiekiem na wysokim poziomie, dyskretnym i tak samo jak ja będzie mu gwarantował konspirację prowadzonych rozmów. T.w., jak zauważyłem, bardzo niechętnie, z dużym oporem i po dłuższej perswazji zaczął ustępować ze swego stanowiska.

Powiedziałem mu, że sprawa jest dość pilna, ponieważ ja od kwietnia będę oddelegowany już do innej pracy. Uzgodniliśmy, że zadzwonię do niego w najbliższym czasie i umówimy spotkanie, na które przyjdę z drugim pracownikiem.

Przedsięwzięcia: Wyciągi dot. pkt. 1,2, 3 tow. Majewski

Napisać raport dot. przekazania t.w. „Heniek” na kontakt tow. Hermańskiego, co wcześniej zostało uzgodnione z kier. sekcji.

Omówić sprawę przekazania t.w. z tow. Hermańskim po zatwierdzeniu raportu.

Napisać aktualną charakterystykę t.w. ps. „Heniek”.

t. pracy „Heniek”

                                                                       Inspektor Wydziału IV KSMO

                                                                       por. Grzegorz EKIERT

[18.II.82

            Jóźwik]

– k. 33 Notatka służbowa, Warszawa 20.12.1982 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu 18.12 br. odbyłem spotkanie z tajnym współpracownikiem ps. „Heniek”. Spotkanie odbyło się w miejscu zamieszkania t.w. Uzyskałem następujące informacje:

1 Ks. Frankowski, wykładowca z ATK, zamieszkujący na parafii św. Floriana, szczyci się tym, że na spotkaniu z prymasem jego wypowiedź spotkała się z uznaniem w oczach księży. Ks. Frankowski powiedział ponoć prymasowi, że mu nie przystoi jako władzy kościelnej wykazywać zdenerwowania na tego rodzaju spotkaniach pod wpływem trudnych pytań, a powinien udzielać odpowiedzi, które zadawalałyby zebranych.

T.w. uważa, że całość spotkania była niekorzystna dla prymasa, który zaprezentował się jako słaby dyplomata. Poza tym, co jest najważniejsze, spotkanie wykazało, że prymas nie ma autorytetu wśród księży, o czym się mówiło od dawna, a co na spotkaniu zostało potwierdzone. W stosunku to nieżyjącego kard. Wyszyńskiego żaden ksiądz nie odwarzyłby [sic] się tak wystąpić jak np. ks. Kantorski.

2 Ks. Piaścik odszedł z kaplicy prowadzonej przy k-le św. Floriana do parafii św. Józefata z zadaniem prowadzenia budowy. W kaplicy pozostał jedynie ks. Engelbrecht, który zamieszkuje poza parafią na ul. Kanonia 6.

Jeśli chodzi o ks. Piaścika, to t.w. uważa za jakiegoś hochsztaplera, bo praca w kaplicy nie przynosiła żadnych specjalnych dochodów, a ks. Piaścik żyje sobie bardzo wygodnie, jeździ zachodnim samochodem i widać, że ma dużo pieniędzy.

3 Jeśli chodzi o Engelbrechta, to t.w. ps. „Heniek” przypuszcza, że jest pochodzenia żydowskiego. Wnioski te wysnuł po jego zachowaniu, sposobie mowy, bycia.

4 Zawieszenie stanu wojennego przez sejm nie wzbudziło w środowisku księżowskim jakiś większych oddźwięków. Panuje przekonanie, że stan wojenny był bardzo łagodny, a tylko jego początkowa faza wyglądała … Po pewnym czasie, gdy zniesiono godzinę milicyjną, a następnie zniknęło wojsko z ulic miast, nie odczuwało się żadnych dolegliwości.

T.w. uważa, że mimo uspokojenia trochę nastrojów społecznych być może w niektórych miastach lub regionach lokalnie będą powstawały jeszcze jakieś konflikty i będzie musiał być wprowadzany stan wojenny.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Uwagi: Na spotkaniu wręczyłem t.w. w formie prezentu świątecznego koniak bułgarski za 900 zł oraz ½ kg kawy za 1900 zł. Łącznie koszt prezentu 2800 zł.

Przedsięwzięcia: Wyciąg dot. ks.ks. Piaścika i Engelbrechta- tow. tow. Włodarczyk, Adach

Zadanie: Sprawdzić w miarę możliwości aktualność podanego adresu ks. Engelbrechta. Pozostała część zadania stała.

t. pracy „Heniek”                            Inspektor Wydziału IV KSMO

                                                                       por. Grzegorz EKIERT

[20.XII.82

            Jóźwik]

– k. 37

Źródło: t.w. ps. „Heniek”                              Warszawa, dnia 14.12.1983 roku

m. spotk. mieszkanie tw.

przyjął: por. G. EKIERT

                                                                       Tajne spec. znaczenia

                                                                       egz. poj.

Informacja Operacyjna

            W dniu 8.12 br. odbyłem spotkanie z t.w. ps. „Heniek”, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje.

1 T.w. ps. „Heniek” w swoim miejscu pracy spotyka się często z niezadowoleniem osób z planowanych podwyżek cen artykułów żywnościowych. Szczególnie dużo obaw o swoją przyszłość wyrażają osoby starsze, przeważnie emeryci.

W środowisku t.w. ocenia, że kolejne podwyżki cen przyczynią się jeszcze bardziej do pogłębienia niezadowolenia w społeczeństwie i kolejna fala niezadowolenia zostanie skierowana w stronę władz. Przewiduje się, że m-c grudzień, podobnie jak i w ostatnich latach, może okazać się m-cem trudnym dla władz i społeczeństwa.

2 Ks. Wierzejski, mimo tego że nie jest dziekanem, jako proboszcz jest bardzo aktywny i widać, że nie zamierza w najbliższym czasie zrezygnować z tej funkcji.

Na jego miejsce czyha ks. Stasiak, który jest jednak bez szans, ponieważ odważył się w przeszłości napisać do prymasa list z prośbą o przydzielenie mu parafii św. Floriana z uwagi na wiek i liczne schorzenia ks. Wierzejskiego, czym argumentował nieudolność w spełnieniu obowiązków aktualnego proboszcza. Prymas w sposób bardzo jednoznaczny odpowiedział ks. Stasiakowi, dając mu do zrozumienia, że nigdy nie otrzyma tej parafii.

3 T.w. słyszał o działalności ks. Popiełuszki z parafii św. St. Kostki, ale go osobiście nie zna i nic bliższego o nim powiedzieć nie może. Wiadome mu było, że nie wpuścił on do siebie przedstawiciela prokuratury, który chciał mu wręczyć wezwanie na przesłuchanie.

W/g tw. „Heniek” ks. Popiełuszko nigdy nie był znany w środowisku księży i w działalności politycznej znalazł szansę dla siebie wybicia się na szersze wody.

Uważa, że dużą rolę w działalności ks. Popiełuszko odgrywa bez wątpienia ks. Bogucki, który popiera aktywność polityczną swojego podopiecznego.

4 T.w. ps. „Heniek” ocenia, że działalność kapelanów szpitalnych na terenie W-wy spotyka się z przychylnością władz państwowych w związku z tym nie odczuwa się żadnych trudności w spełnianiu duszpasterskich obowiązków przez księży kapelanów.

Kapelani zostali pouczeni przez dyrekcję poszczególnych placówek o swych prawach i obowiązkach i uważa, że obie strony wywiązują się należycie ze swych zadań.

Często jednak można się spotkać z niezadowoleniem chorych, którzy wyrażają swe ubolewanie, że kaplice przyszpitalne są zbyt mało aktywne pod względem politycznym, że księża nie modlą się w intencji Solidarności lub osób więzionych za przekonania polityczne.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Przedsięwzięć nie planuję.

Zadanie: Zbierać odgłosy w środowisku księży na temat wydarzeń związanych z ks. Popiełuszko.

Zorientować [się], czy w środowisku lekarzy ze szpitala praskiego są osoby związane z działalnością ks. Popiełuszko będącego duszpasterzem środowisk medycznych.

Uwagi: Na spotkaniu wręczyłem tw. ps. „Heniek” koniak zakupiony za kwotę 2500 zł.

t. pracy „Heniek”                           Inspektor Wydziału IV SUSW

                                                                       por. Grzegorz EKIERT

[15.XII.83

            Jóźwik]

– k. 41

Źródło: t.w. ps. „Heniek”                              Warszawa, dnia 16.07.1984 roku

Przyjął: por. G. EKIERT

m. spotk. Mieszk. t.w.

                                                                       Tajne spec. znaczenia

                                                                       egz. poj.

Informacja Operacyjna

            W dniu 3 lipca br. odbyłem spotkanie z t.w. ps. Heniek, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje operacyjne.

1 W/g t.w. w parafii św. Floriana nikt z księży nie brał udziału w wyborach, które odbyły się w dniu 17 czerwca br. Tw nie ma przekonania co do udziału w wyborach ks. Wierzejskiego, ale co do pozostałych to jest pewny, że nie głosowali.

2 T.w. ps. „Heniek” przekazał, że funkcję wikarego w nowo budowanej parafii na Chomiczówce objął ks. Piotr Staniak, dotychczasowy wikary parafii Sochaczew- Boryszew.

Ks. Staniak bardzo chciał się dostać do parafii św. Jakuba w Warszawie, gdzie proboszczem jest jego kolega kursowy ks. Żochowski, z którym rozmawiał już na te tematy i który obiecał mi pomóc w tej kwestii. Jednak z jego zamierzeń nic nie wyszło, głównie dlatego, że ks. Żochowski nie ma poparcia u b-pa Romaniuka i wiedząc o tym, na pewno nic w sprawie ks. Staniaka nie czynił.

Choć ks. Staniak jest częściowo zadowolony, że w końcu otrzymał placówkę warszawską po latach pracy w terenie.

3 T.w. ps. „Heniek” przekazał, że wśród księży krążą pogłoski mówiące o tym, że zostaną zmienieni ci proboszczowie, którzy przekroczyli wiek 75 lat. Wtedy zapewne zostałby ruszony z parafii św. St. Kostki ks. Bogucki. Mogłoby to bardzo wiele zmienić w sprawie ks. Popiełuszko, który mając poparcie ks. Boguckiego może prowadzić działalność polityczną. Zmiana proboszcza wiązałaby się przypuszczalnie z koniecznością odejścia także Popiełuszki, który, jak się przypuszcza, musiałby wyjechać za granicę. Raczej nie wchodzi w rachubę, aby został on skierowany do innej parafii, bo żaden z administratorów nie będzie chciał go przyjąć.

Są to jednak na razie tylko przypuszczenia, ponieważ, jak powszechnie wiadomo, o odejściu Boguckiego mówi się już dawno, a faktem jest, że nadal pozostaje w parafii św. St. Kostki.

4 T.w. ps. „Heniek” przekazał, że w środowiskach lekarzy, z którymi ma częsty kontakt, przeważa pogląd, że wybory, które się odbyły w m-cu czerwcu br., były pewną próbą sił, która wbrew oczekiwaniom zakończyła się dość pomyślnie dla władz. Wybory odbyły się w … bez widocznych ekscesów. Dla wielu osob jest jednak zastanawiające, że podano tak wysoką frekwencję, gdyż, jak się przypuszcza, miałaby być ona znacznie niższa.

Uważa się, że aktualnie nic w sytuacji wew. kraju nie zmieni się, a przygotowywanie procesu członków KOR-u świadczy nadal o … linii polit.

Ponownie przyjęto próby rozwiązania problemu więźniów politycznych z udziałem k-ła, lecz brak jest rzeczowych ocen z uwagi na to, że sprawa ta raptownie przycichła, a ogłoszono informację, że osoby te staną przed sądem.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Zadania stałe.

Uwagi: Uzgodniono, że następne spotkanie z t.w. odbędzie się pod koniec m-ca lipca. Termin zostanie uzgodniony telefonicznie. Poinformowano t.w., że w sprawie uzyskania zezwolenia na posiadanie wiatrówki musi się zgłosić do RUSW Praga-Południe.

Przedsięwzięcia: Z uwagi na objęcie funkcji wikarego przez ks. Staniaka w parafii na Chomiczówce, właściwe przedsięwzięcia operacyjne uzgodnić z kier. Jóźwikiem.

t. p. „Heniek”                                                Inspektor Wydziału IV SUSW

                                                                                   por. Grzegorz EKIERT

[19.07.84

            Jóźwik]

– k. 42

Źródło: t.w. ps. „Heniek”                                         Warszawa, dnia 17.05.1984 roku

m. spotk. mieszkanie t.w.

przyjął: por. G. EKIERT

                                                                       Tajne spec. znaczenia

                                                                       egz. poj.

Informacja Operacyjna

            W dniu 16.05 br. odbyłem spotkanie z t.w. ps. Heniek, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje.

1 Księża parafii św. Floriana jak też siostry zakonne nie wezmą prawdopodobnie udziału w wyborach.

Osobą, która prowadzi agitację na rzecz bojkotu wyborów jest ks. Adam Frankowski- profesor ATK. Jego poglądy popiera ks. Stasiak, wikary tej parafii. Ich presja jest tak silna, że pozostali bojąc się ich drwin, dla samego spokoju nie pójdą do urn wyborczych.

Ks. Frankowski wykorzystuje każdą chwilę /np. podczas wspólnych posiłków/ do rozmów i agitacji zmierzających do bojkotu wyborów. Swoje poglądy rozprzestrzenia i na osoby świeckie, zaprzyjaźnione z nim i zamieszkujące na terenie parafii.

Proboszcz ks. Wierzejski nie zabiera głosu w powyższej sprawie. Jedynym obrońcą wyborów jest ks. Stanisław Kościanek. Jednak z uwagi na to, że należy on do „Caritasu” jest bez szans w rozmowach na tematy polityczne, gdyż ks. Frankowski drwi z niego nazywając go „partyjniakiem”.

W trudnej sytuacji jest ks. Zielak, kapelan szpitalny, który w wyborach chciałby wziąć udział, choćby ze względów na swe powiązanie z państwową instytucją /praca na umowę w szpitalu/, jednak obawia się także reakcji ze strony ks. Frankowskiego.

Jeśli chodzi o siostry pracujące w parafii, to t.w. jest zdania, że żadna z nich nie stanie do urny wyborczej, gdyż są zdecydowanie pod wpływem ks. Frankowskiego.

2 Na temat rozmów pomiędzy państwem a k-łem odnośnie więźniów politycznych nie ma żadnych przecieków. Powszechnie uważa się, że w wyniku amnestii z okazji 40-lecia PRL ludzie ci zostaną zwolnieni.

T.w. przekazał, że członkowie KOR-u chcą za wszelką cenę doprowadzić do procesu, który jest nie na rękę władzom państwowym. Podobno odrzucili oni wszelkie możliwości wyjazdów za granicę kraju. Jest to zapewne podyktowane ich poczuciem pewności siebie tu w kraju, gdyż ich sponsorem są agendy zachodnie. Natomiast po wyjeździe staliby się dla swych pryncypałów mało interesujący, przynajmniej po pewnym czasie.

3 Zachodzi duże prawdopodobieństwo, że w br. z parafii św. Floriana odejdzie ks. Zielak, który, jak się mówi w środowisku, dojrzał do otrzymania parafii. Przypuszczalnie chodzi tu o placówkę w dekanacie krośniewickim.

Ks. Wierzejski, choć oficjalnie nic nie mówi na ten temat, ma też swoją placówkę i pozostać tu w charakterze rezydenta.

Ks. Stasiak na pewno już w tym roku doczeka się samodzielności, choć nie zostaną spełnione jego marzenia co do parafii św. Floriana.

4 Ks. Stasiak nadal czerpie duże dochody z gospodarstwa rolnego, które prowadzi ze swą rodziną w woj. radomskim. Jego największym problemem jest benzyna, która mu bardzo ogranicza kontakt z rodziną i interesem. Nie udaje mu się jej załatwić mi[mo] jego wielkiego cwaniactwa.

            Innych informacji nie uzyskano.

Wnioski: Informacja wiarygodna, pokrywająca się z danymi uzyskanymi z innych źródeł. Dane otrzymane od t.w., a dot. wyborów wymagają podjęcia działań w stosunku do ks. Frankowskiego w sposób niedekonspirujący źródła.

Zadanie: stałe.

Przedsięwzięcia:

– dane dot. sytuacji w parafii św. Floriana przekazać tow. Włodarczykowi,

– dane dot. ks. Frankowskiego przekazać tow. Kaftanowiczowi.

t. p. „Heniek”                                           Inspektor Wydziału IV SUSW

                                                                                   por. Grzegorz EKIERT

[17 V 84

            Jóźwik]

– k.74 dekretacja: … z pktów 2-3 sporządzić wyciągi dla tow. Włodarczyka 870219

Źródło: ps. „Heniek”                                                Warszawa, dnia 1987-02-16

Przyjął: kpt. G. Ekiert

m. spotk. mieszkanie t.w.

                                                                       Tajne spec. znaczenia

                                                                       egz. poj.

Informacja Operacyjna

            W trakcie spotkania z t.w. ps. „Heniek” uzyskałem następujące informacje:

1 Ks. Chudek jest osobą skrytą,, małomówny w rozmowach prowadzonych z wikariuszami. Zajął w parafii mieszkanie po ks. Kościanku, który odszedł do Domu Księży Emerytów. W jego mieszkaniu na terenie parafii jeszcze nikt nie był w środku z personelu parafialnego. Gości przyjmuje w drzwiach. T.w. „Heniek” nie zauważył, aby ks. Chudka odwiedzał ktoś obcy, jakaś osoba świecka.

Z prac remontowo-budowlanych, jakie ks. Chudek planuje w najbliższym czasie zrealizować na parafii, to przewiduje on wymienić posadzkę w k-le oraz zainstalować organy k-lne, które zakupił z archikatedry za kwotę 3 mln zł. Prace przy montażu organów już się rozpoczęły. Organy są przywożone w częściach i stopniowo montowane. W chwili obecnej wg t.w. ps. „Heniek” trudno jest, mimo już kilkumiesięcznego pobytu, powiedzieć coś bliższego o ks. Chudku. Daje się jedynie zauważyć, że chce on żyć własnym życiem i nie lubi się wtrącać w sprawy innych.

2 Ks. H. Stasiak bardzo się w ostatnim czasie postarzał, znacznie spuścił z tonu, nie jest już taki rzutki, dynamiczny w działaniu. Chce on za wszelką cenę pozostać w parafii św. Floriana i dlatego też bardzo podlizuje się proboszczowi, który jest zresztą jego kolegą kursowym. Przez to jest obiektem drwin pozostałych księży.

W/g t.w. ps. „Heniek” ks. Stasiak ma szanse na to, aby pozostać w parafii, ponieważ proboszczowi trochę zależy na nim, gdyż Stasiak potrafi przez swoje liczne znajomości załatwić wiele spraw.

3 Ks. Tomczak jest spokojnym, zrównoważonym księdzem. Jeśli nawet interesuje się zżyciem świeckim, to robi to sprytnie tak, że nie rzuca się to w oczy. Z powierzonych obowiązków wywiązuje się bardzo dobrze tak, że nic nie można mu zarzucić. Na parafii nikt go nie odwiedza.

4 W opinii księży ostatnio na linii państwo-kościół doszło do wyraźnego złagodzenia wszelkich napięć. Sprawiła to wizyta gen. Jaruzelskiego w Watykanie, jak też jego wcześniejsza rozmowa z kard. Glempem. Efektem powyższych rozmów jest oficjalne zaproszenie przysłane Ojcu św. do złożenia wizyty w Ojczyźnie.

Obecnie do środowiska księżowskiego dotarły już szczegóły dot. przebiegu wizyty papieża w Polsce. Księża warszawscy uważają, że wybór Pl. Defilad na centralne nabożeństwo z udziałem Ojca św. Jest zbyt szczęśliwy, gdyż może niekorzystnie wpłynąć na frekwencję. Ocenia się, że na tym placu nie pomieści się tyle ludzi, ile w trakcie poprzedniej pielgrzymki na stadionie X-lecia. [dopisek- do ew. meldunku]

Innych informacji nie uzyskano.

Zadanie: Zbierać informacje dot. szczegółów organizacyjnych pobytu Ojca św. w W-wie, szczególnie dot. nazwisk księży wchodzących w skład różnych komisji organizacyjnych.

Przedsięwzięcia:

Informacje dot. ks. Chudka przekazać tow. Adachowi, jak też uzgodnić z nim dalsze zadania dla t.w. ps. „Heniek”.

t. pracy „Heniek”

                                                                          insp. Wydziału IV SUSW

                                                                       kpt. Grzegorz EKIERT [bez podpisu]

– k.76

Źródło: t.w. ps. „Heniek”                                         Warszawa, dnia 1987-09-23

Przyjął: kpt. G. Ekiert

m. spotk. mieszk. t.w.

data spotk. 1987-09-22

                                                                       Tajne spec. znaczenia

                                                                       egz. poj.

Informacja operacyjna

            W trakcie spotkania z t.w. uzyskano następujące informacje:

– Tw. „Heniek” przekazał, że mianowanie kanc. Króla tymczasowo proboszczem parafii St. Kostki wynika stąd, że b-p Romaniuk był w tym czasie nieobecny w kraju. Decyzję taką podjął prymas, pozostawiając jej zatwierdzenie do czasu powrotu b-pa Romaniuka. Była to pewnego rodzaju grzeczność prymasa w stosunku do b-pa Romaniuka, na pewno więc b-p usankcjonuje prawnie propozycję prymasa. Ta nominacja jest na pewno na rękę władzom, gdyż kanc. będzie czynił starania, aby nadać tej placówce bardziej duszpasterski charakter, ograniczając jej wydźwięk polityczny.

– Z parafii św. Floriana odszedł w br. ks. Engelbrecht do Zaborowa. Na jego miejsce przyszedł ks. Kowalczuk z Kutna. Zajął on mieszkanie po Engelbrechcie. Kaplica, w której pracował Engelbrecht, straciła swą odrębność i przeszła pod parafię. W związku z tym siostry zakonne z ul. Sierakowskiego zwróciły się do ks. Chudka, aby wyznaczył on im kapelana w zastępstwie ks. Engelbrechta. Proboszcz powierzył tę funkcję ks. Zielakowi.

– Drugi rok w parafii św. Floriana przebywa ks. Skarpetowski. Pracował on kilka lat w RFN. Jest bardzo zamożny. Posiada samochód m-ki Fiat 126p. Interesuje się nowoczesną techniką telewizyjną. Przywiózł z zagranicy magnetowid i telewizor. Posiada bardzo dużo kaset z interesującymi filmami. Ks. Skarpetowski przejawia talent majsterkowicza, naprawia w parafii wszystkie zepsute urządzenia elektryczne i mechaniczne. Sam mówi, że w przyszłym roku będzie musiał dostać parafię, chce w tej sprawie interweniować u b-pa Romaniuka.

– Ks. Chudek zajął w parafii mieszkanie po ks. Wierzejskim, który z kolei przeszedł do mieszkania ks. Kościanka, który zamieszkał na Ratuszowej. Ks. Wierzejski bardzo sobie teraz narzeka, że mieszkanie jest zimne i małe. Odkąd zdał probostwo, ciągle źle się czuje, jest bardzo gderliwy, trudny we współżyciu z pozostałymi księżmi.

– Ks. H. Stasiak został w br. pozbawiony przez ks. Chudka możliwości prowadzenia katechizacji. Proboszcz stwierdził, że 62-letni ksiądz nie może uczyć młodzieży, gdyż nie ma z nią już właściwego kontaktu. Stasiak spełnia więc w parafii rolę w pewnym sensie ograniczoną, najczęściej przebywa w kancelarii.

Tw. zaobserwował, że ks. Stasiak faktycznie się zestarzał. Księża śmieją się z niego, że leży  na pieniądzach, które będzie chciał zabrać do grobu, gdyż w życiu codziennym nie umie z nich korzystać. W odpowiedzi na te kpiny Stasiak poszedł do Pewexu i zakupił karton piwa, którym przez kilka dni częstował kolegów na parafii.

Posiada nadal samochód BMW, ale, jak sam mówi, jest to już jego ostatni wóz, gdyż uważa, że coraz gorzej prowadzi. Przyznał, że miał kilka sytuacji na drodze, bardzo niebezpiecznych, które sam spowodował.

– Ks. Chudek ma taki zwyczaj, że gdy wyjeżdża na urlop, to nikomu nie mówi, gdzie jedzie. Tak było i obecnie, powiedział jedynie, że wyjeżdża zaszyć się głęboko w las, ale księża podejrzewają, że pojechał za granicę.

– TW. „Heniek” poinformował mnie, że środowisko lekarskie, w którym pracuje, jest bardzo niezadowolone z aktualnej sytuacji ekonomicznej w kraju. Odczucia te dotyczą zarówno średniego personelu medycznego, jak też lekarzy. Krytykowana jest reforma gospodarcza i całkowity brak jej efektów. Panuje przekonanie, że sytuacja ta musi wcześniej czy później doprowadzić do zaostrzenia stosunków wewnętrznych w kraju.

W szpitalu, w którym pracuje tw., często zdarza się, że brakuje wielu niezbędnych lekarstw, szczególnie tych pochodzących z drugiego obszaru płatniczego. Powstają też trudności z obsadą stanowisk średniego personelu medycznego, gdyż specjaliści w tej dziedzinie szukają lepszych zarobków.   

Innych informacji nie uzyskano.

Uwagi

Na spotkanie przybyłem do t.w. z koniakiem zakupionym za kwotę 4000 zł, który tw. otworzył i do kawy wypiliśmy po kieliszku. Koniak ten przyniosłem do tw. w formie rewanżu, ponieważ podczas spotkań tw. zawsze częstuje mnie alkoholem. Tw. przyjął prezent z zadowoleniem.

Zadanie: stałe.

Przedsięwzięcia:

Podjąć działania zmierzające do zarejestrowania wiatrówki posiadanej przez tw., na którą nie posiada on żadnych dokumentów. Broń tę zakupił on prywatnie nie otrzymując żadnych rachunków, bez zezwolenia.

Rozdzielnik

Wyciągi z pkt. dot. parafii św. Floriana i księży tam zatrudnionych dla tow. Włodarczyka.

t. pracy „Heniek”

                                                                 insp. Wydziału IV SUSW

                                                                       kpt. Grzegorz Ekiert

 

Paweł G., czyli Legia przytula

Na 100-lecie mojego Klubu ja również dołożę niejedną cegiełkę pamięci. Dzisiaj cegiełka pierwsza. Tekst zainspirowali cmokierzy z gazety „Nasza Legia”, na łamach której wylewnie żegnano odchodzącego z Klubu Pawła G. oraz autorzy decyzji o powstaniu Trybuny Weterana. Niech myślą przewodnią tekstu, będzie zagadka, a kogo do dzisiaj w Klubie się przytula.

– k. 234 Notatka służbowa dot. Pawła G/…/- pracownika cywilnego CWKS Legia, Tajne, Egz. poj.

            Informuję Obywatela Pułkownika, że w Dziale Reklamy i Propagandy CWKS „LEGIA” od 2 maja 1973 roku zatrudniony jest G/…/ Paweł s. /…/ r. w Poznaniu.

            Wymieniony posiada liczną rodzinę, która w okresie okupacji hitlerowskiej przyjęła listę V-D kategorii II i gorliwie służyła III Rzeszy. Ojciec Adolf i brat Ludwik wraz z wycofującymi się wojskami niemieckimi wyjechali w głąb Niemiec, gdzie pozostają na terenie RFN do dnia dzisiejszego.

Natomiast bracia JAN i LEON w 1942 roku wstąpili ochotniczo do Wehrmachtu i w składzie armii hitlerowskiej walczyli na froncie zachodnim.

Brat LUDWIK obecnie zamieszkuje w m. FLENSBURG na terenie RFN. W czasie okupacji wstąpił on do organizacji „HITLERJUGEND”, a później do Oficerskiej Szkoły SS pod nazwą „INFORMATION OFFIZIER SCHULE SS”. Po ukończeniu tej szkoły jako oficer informacyjny pełnił służbę w Dywizji Pancernej SS im. HERMANA GERINGA, z którą brał udział w walkach na froncie wschodnim, gdzie został ranny. Obecnie w/wym. jest przewodniczącym Związku Inwalidów Wojennych na okręg SZLESWIG-HOLSTEIN, jest instruktorem w oddziałach paramilitarnych oraz prowadzi wykłady z oficerami armii RFN na tematy doświadczeń II wojny światowej. Jest też aktywnym działaczem partii chadeckiej. Reprezentuje on wrogie i rewizjonistyczne stanowisko wobec Polski.

            W zachowanych dokumentach archiwalnych wszyscy bracia wstępując ochotniczo do Wehrmachtu deklarowali gotowość służenia III Rzeszy.

            Na podkreślenie zasługuje fakt, że Ob. Paweł G/…/ w dokumentach personalnych ukrywa fakty z przeszłości swojej rodziny oraz posiadania w RFN ojca i brata. Za powyższe w dniu 9 kwietnia 1973 roku został zwolniony z zawodowej służby wojskowej, którą pełnił w Wydziale Politycznym 3 Dywizji Artylerii OPK w stopniu sierżanta sztabowego.

W ankiecie personalnej złożonej przy przyjęciu do pracy w CWKS „LEGIA” ob. Paweł G/…/ nie podaje też swoich powiązań rodzinnych z zagranicą.

            Powyższe przedkładam Obywatelowi Pułkownikowi do wiadomości i służbowego wykorzystania.

                                                                                  Szef Oddziału I

                                                                       Zarządu I Szefostwa WSW

                                                                                  płk Wł. Gendera

Wydrukowano w 1 egz.

Wyk. i druk. KA-19

Dnia 19.02.1979 r.

Nr   0319 

 

Szczepan Żaryn i dziennikarstwo telewizyjne

Nie udało mi się poznać opinii Szczepana Żaryna na temat dokumentacji zgromadzonej w IPN. Wobec tego publikuję dokumentacji z jednej teczki- ujawnionej na tzw. liście Wildsteina. W pozostałych Żaryn tylko przechodzi.

- k. 27

Zobowiązuję się do zachowania w dyskrecji faktu i treści rozmowy odbytej w dniu 6.X.1972 r. z przedstawicielem służby bezpieczeństwa.

 

6.X.1972                                                        Szczepan Żaryn

– k. 28 Notatka dot. rozmowy operacyjnej z Szczepanem Żarynem przeprowadzonej w dniu 6 bm. w siedzibie KDMO Warszawa Ochota, Warszawa 6.10.1972 r., Tajne

dekretacja Tow. Stokowski Z Żarynem rozmowy prowadzić, a równocześnie opracowywać go nadal i uzyskane dane wykorzystać w rozmowie. W następnej rozmowie uwzględnić naniesione uwagi. 7.10.72

            W zasadzie rozmowa z Żarynem Szczepanem przebiegała zgodnie z planem i temat został wyczerpany. Żaryn na pytanie odpowiadał rzeczowo, w miarę wyczerpująco i nie zaprzeczał znanym nam faktom z jego przeszłości. Uściślając zagadnienie wypowiedzi Żaryna sprowadzić można do następujących ujęć tezowych:

– potwierdził swe kontakty w przeszłości z grupą tzw. „Komandosów”; [dopisek- personalnie z kim?]

– potwierdził i scharakteryzował swe poglądy z lat 60-tych- chodziło o poglądy polityczne zbliżone do narodowodemokratycznych, a jednocześnie omówił fakt swego aktywnego uczestnictwa w dyskusjach na tematy ideologii narodowej w środowisku studenckim;

– stwierdził, że nie spotkał się z próbami dotarcia do młodzieży akademickiej byłych działaczy narodowych;

– na pytanie, czy wśród studentów biorących udział w dyskusjach, a reprezentujących podobne poglądy polityczne co on znajdowali się tacy, których rodzice lub krewni w przeszłości działali w ruchu narodowym- nie potrafił udzielić odpowiedzi i udzieli jej w czasie następnych rozmów;

– poinformował mnie, że spotkania z wieloma osobami z tamtego okresu są obecnie nierealne, ponieważ wielu z kolegów po ukończeniu studiów wyjechało z W-wy na stałe. Natomiast osoby z grupy: Tomasz Dąbrowski, Elżbieta Oławska, Wojciech Majewski, Jerzy Gzula (Święcicki Marcin zginął w wypadku na terenie Francji) związały się dość silnie z „PAX-em” i nie ma z nimi żadnego kontaktu. Jest mu jednak wiadomo, że w łonie Stowarzyszenia „PAX” zawiązała się dość liczna grupa osób o poglądach wybitnie endeckich- szczegółów nie zna. [dopisek- Na podstawie czego to stwierdza?]

– przez szereg osób m.in. przez Dąbrowskiego został uznany za osobę nie zasługującą na zaufanie, ponieważ na przestrzeni ostatniego roku związał się z KC PZPR i na jego zlecenie publikował szereg artykułów na temat środków masowego przekazu; [dopisek- Czy faktycznie tak jest?]

– obecnie pracuje w redakcji tygodnika „Ekran” na etacie redaktora działu telewizyjnego z wynagrodzeniem miesięcznym  zł 2800; [dopisek- Przez W. III zebrać o nim dane z m. pracy]

– nadal jego zainteresowaniem są doktryny polityczne i ideologie, w związku z tym wiele czyta na ten temat.

            Po dokładnym przemyśleniu treści naszej rozmowy i przypomnieniu sobie szczegółów dot. zadanych mu przeze mnie pytań Żaryn zobowiązał się na dzień 11 bm. opracować pisemnie informację w przedmiotowej sprawie uwzględniając jednocześnie swe uwagi na temat środowiska, w którym obecnie się znajduje.

Na zakończenie pobrałem od Żaryna pisemne zobowiązanie o zachowaniu w tajemnicy faktu i treści naszej rozmowy, a następnie podałem swój służbowy telefon.

                                                                                  Insp. Wydz. II Dep. III

                                                                                  ppor. A. Stokowski

– k. 33 Notatka dot. spotkania z kandydatem na tw „Ż. Sz.”, Warszawa 17.11.1972 r., Tajne

            W czasie spotkania w dniu 17 bm. kandydat na tw Szczepan Żaryn zasygnalizował dwa zasadnicze problemy:

– w kręgu osób niegdyś mocno związanych i stojących blisko Kuronia i Modzelewskiego, a przebywających w kraju, modnym od pewnego czasu stało się słowo „endokomuna” [?]. Określa się tym mianem politykę antysemityzmu realizowaną przez część aparatu partyjnego oraz osoby hołdujące tej polityce. Zdaniem osób stosujących termin „endokomuna”- aparat partyjny realizując swój program nękania obywateli polskich pochodzenia żydowskiego usiłuje obarczyć odpowiedzialnością za tę działalność tzw. elementy o orientacji narodowo-demokratycznej, których nie brak w społeczeństwie polskim. Nazwiska osób- wyznawców w/wspomnianej teorii, a w tym być może autora określenia „endokomuna”, Żaryn poda w czasie jednego z najbliższych spotkań, po gruntownym sprawdzeniu drogą rozmów z osobami wywodzącymi się z szeregów tzw. „komandosów”.

– w kołach TV w Warszawie od pewnego czasu lansowany jest [dopisek- przez kogo personalnie?] jako nieprzeciętnie uzdolniony reżyser WALTER MARIUSZ (jego żoną jest spikerka TV w Warszawie- Bożena Bukraba-Walter). [dopisek- Po uzupełnieniu … wyciąg przekazać dla Wydz. III] m/innymi Mariusz Walter pisze na zamówienie TV scenariusz do programów pt. „Wszystko za wszystko” nadawanych raz w miesiącu. Scenariusz objętościowo nie przekracza z reguły półtora strony maszynopisu, ponieważ nie zawiera tekstu dla biorących udział w programie osób, a jedynie ogranicza się do wskazań sytuacyjnych. Program ma charakter improwizacji tak pod względem zadawanych pytań, jak i udzielania odpowiedzi. Pytania są opracowywane jedynie tematycznie i ramowo przez K.T. Toeplitza (nacz. red. „Szpilek”), za co pobiera on honorarium (w tym za występ) około zł 2000. Na uwagę jednak zasługuje honorarium Mariusza Waltera za opracowanie scenariusza. Mianowicie pobiera on stawkę zł 200 za każdą minutę trwania programu na antenie. Należy tu dodać, że są to programy trwające z reguły o wiele dłużej niż 1 godzinę. Niewspółmierność między układem rzeczywistej pracy i wynagrodzeniem wywołuje oburzenie wśród pozostałych pracowników TV.

Uzupełnienie: – opracowanie pisemne, o którym była mowa na poprzednim spotkaniu z braku czasu nie zostało przez Żaryna wykonane i zobowiązał się dostarczyć je za około 10 dni.

                                                                                  Insp. Wydz. II Dep. III MSW

                                                                                  ppor. A. Stokowski

– k. 48 Postanowienie o rozwiązaniu współpracy /…/ w trakcie opracowywania kandydata i w wyniku odbycia z nim kilku rozmów operacyjnych ustalono, że jakkolwiek ma on szereg ciekawych kontaktów, głównie w środowisku młodzieżowym wywodzącym się z Uniwersytetu Warszawskiego i to z osobami, które czynnie brały udział w wydarzeniach marcowych w roku 1968- to niechętnie rozmawia na ten temat, a wręcz negatywnie zapatruje się na ewentualne prowadzenie rozmów z tymi osobami. Tłumaczy to swymi planami osobistymi (m.in. ma zamiar kandydować na członka PZPR). Jeżeli chodzi o osoby ze środowiska narodowodemokratycznego, to kandydat wyraźnie próbował bagatelizować kwestię swych z nimi kontaktów, utrzymując przy tym, że jego poglądy absolutnie odbiegają od idei głoszonych w przeszłości czy obecnie przez działaczy SN. Poza tym oświadczył, że jego zdaniem ruch ten nie ma w Polsce swych zwolenników, a jego zainteresowania tym kierunkiem politycznym wypływają z czysto naukowych pobódek [sic] i chęci poznawczych. Reasumując, wpływ ojca i stryja (obaj w przeszłości działacze SN) był dostatecznie silny i wykształcił u kandydata pewne sympatie do ich przekonań politycznych, co powstrzymuje kandydata przed szczerym prowadzeniem rozmów na ten temat i budzi niechęć do współpracy z aparatem sł. bezpieczeństwa.

W związku z powyższym postanowiono: odstąpić od dalszego opracowywania kandydata na tw. i materiały złożyć w archiwum B-ra „C” MSW celem dalszego przechowywania.

 

                                                                          30.09.74 AStokowski

 

Maciej Wrzeszcz- droga na szczyt Paxu

Z „dokonań” Macieja Wrzeszcza na rzecz Służby Bezpieczeństwa zachowała się wyłącznie teczka pracy. Z jej pierwszych kilku dokumentów można wnioskować, jak dokonano werbunku. W trakcie współpracy Wrzeszcza z SB używano dwóch pseudonimów: „Kurialista”, a następnie „Grażyna”. Powód zmiany pseudonimu zginął z teczką personalną. Polecam uwadze Czytelników próbę frondy Szeremietiewa oraz jak SB-ecy postrzegali Stowarzyszenie „Pax”.

Tom 1

– k. 12 Notatka z przeprowadzonej rozmowy z ob. M.W. w dniu 17.10.1975 r., Warszawa 20.10.1975 r., Tajne, Egz. Nr 1

            Przedmiotem rozmowy były następujące tematy:

1 Omówienie przebiegu posiedzenia zarządu stowarzyszenia PAX z dnia 10.X.1975 r.

2 Wybrane zagadnienia pracy pionu wewnętrznokatolickiego /organizacja Katolickich dni Społecznych/

Ad 1

            Relację dotyczącą przebiegu posiedzenia zarządu ob. M.W. w głównej mierze oparł na wystąpieniu B. Piaseckiego- podkreślając w niej następujące momenty:

            a/ przyczyny wzrastającej spirali nerwowości społeczeństwa:

– rozbieżności między osiągnięciami w skali państwa a trudnościami zwykłego obywatela w sferze konsumpcji;

– zbyt wiele mówi się o sukcesach, mniej zaś o trudnościach;

– niedociągnięcia na odcinku dialogu władzy ze społeczeństwem;

– oczekiwania na realizację postulatu sprawiedliwości społecznej, nie tylko w sferze materialnej, lecz również społeczno-humanistycznej;

– problemy ideowe- ich rozwój- winien być wyeksponowany w aktualnej sytuacji, aby można było właściwie regulować nastroje konsumpcyjne społeczeństwa;

– stowarzyszenie PAX aktualnie realizowaną politykę społeczno-gospodarczą uważa za dobrą i słuszną. Można ją jedynie ulepszać, ale nie krytykować.

W aktualnej sytuacji stowarzyszenie wszelkimi siłami będzie zwalczać plotki i inne insynuacje, aby tym samym pomóc kierownictwu politycznemu kraju.

Rozmówca często powracał w swych rozważaniach do historii PAX, przypominając, że stowarzyszenie zawsze stało na gruncie popierania naszych zasad ustrojowych. Podkreślił równocześnie pryncypialność postawy przewodniczącego PAX- B. Piaseckiego, mimo jego autokratyzmu w problemach wewnętrznych stowarzyszenia.

Wyraził duże zadowolenie z decyzji politycznych, które w konsekwencji przyniosły rozwiązanie strukturalne PAX w nowym podziale administracyjnym kraju:

– 35 Oddziałów Wojewódzkich

– 25 Oddziałów Miejskich

Liczba ta /szczególnie Oddz. Woj. w siedzibach władz kurialnych/ zadowala stowarzyszenie.

U w a g a :

Relacja rozmówcy dotycząca posiedzenia zarządu pokrywa się z informacjami na ten temat z innych źródeł.

Ad 2

            Problem działalności pionu wewnątrzkatolickiego rozmówca potraktował b. szeroko, podając ogólną koncepcję oraz perspektywy pracy na tym odcinku.

            Wiele uwagi stowarzyszenie przywiązuje do udziału jego członków w pracach apostolstwa świeckich /szczebel parafialny i synody diecezjalne/. Problem ten ma kapitalne znaczenie i jego rozwiązanie przyniosłoby olbrzymie korzyści w sferze zmian postaw duchowieństwa. Jest to działalność długofalowa i b. cierpliwa. Potrzeba do niej odpowiednich ludzi i środków. Biskupi dostrzegają to i obawiają się, aby PAX nie umocnił się w parafiach /przykład diecezji katowickiej/. Członkowie PAX /przewodniczący Oddz. woj. i przedstawiciele Centrali/ docierają do biskupów, rozmawiają z nimi, ale dialog ten jest nieszczery ze strony biskupów.

            Rozmówca obawia się, że w aktualnej sytuacji stowarzyszenie PAX będzie przedmiotem ataków hierarchii kościelnej, zaś sprawa ta zostanie rozegrana na szczeblach kurii, a nie bezpośrednio przez kard. Wyszyńskiego.

            Omawiając organizację Katolickich Dni Społecznych rozmówca podkreślił, że ta forma jest jedną z wielu form szerokiego działania pionu wewnątrzkatolickiego. Są jeszcze pewne niedomagania organizacyjne oraz w doborze prelegentów i tematów. Prelegenci zapraszani z zewnątrz nie bardzo mogą się dostosować do audytorium, unikają odpowiedzi na stawiane im pytania, względnie zawężają temat. Pytania zebranych księży są niejednokrotnie b. rzeczowe i dotyczą aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej kraju. Władze stowarzyszenia zdają sobie sprawę z trudności w należytym organizowaniu KDS, czego dowodem są ostatnie posunięcia organizacyjne /zapraszanie młodych księży, rezygnacja ze starych bywalców, częsta organizacja regionalnych KDS itp./.

            Wiele się ostatnio zmieniło w samej Centrali. Uległy zmianie warunki lokalowe /więcej pomieszczeń, bardziej reprezentatywne/. Rozmówca jest pełen optymizmu w działaniu na duchowieństwo, dopracowuje koncepcje tak merytoryczną, jak i organizacyjną.

U w a g a :

            Rozmówca zaangażowany jest w swoją pracę b. uczuciowo, poświęca temu zagadnieniu wiele czasu i sił. Widzi on równocześnie, że jego praca jest doceniana przez władze stowarzyszenia /jego wysoka pozycja w kierownictwie PAX/. Potwierdziłem wyrażoną przez niego opinię, czym był mile usatysfakcjonowany.

            Kończąc rozmowę M.W. przekazał mi informację, że obchody XXX-lecia PAX, wybory do nowych władz oraz wręczenie nagród im. Wł. Pietrzaka zostało po konsultacji z władzami politycznymi przeniesione na styczeń 1976 r.

            Kontynuując swoje rozważania dodał: „a później będą wybory do Sejmu i do Rad Narodowych”. Zapytany, jak widzi przyszłe kandydatury do Sejmu ze strony stowarzyszenia, oświadczył: kandydatów z PAX typował będzie B. Piasecki /tylko on jest władny dla podjęcia tej decyzji/, władze polityczne będą je zatwierdzać. Trudno w tej chwili powiedzieć, kto będzie kandydował, ale jedno jest wiadome, że ludzie zainteresowani będą się „rozpychali”, aby zająć miejsce w Sejmie. On do takich się nie zalicza, nie potrafi dbać o swoje interesy. Uważa, że jedynie dobra praca świadczyć może o człowieku i jego możliwościach.

            Odniosłem wrażenie, że poruszony przez niego problem przyszłych wyborów do Sejmu był próbą sondażu, na ile jego osoba widziana jest w przyszłym składzie poselskim.

            Przyznając rację jego wywodom dodałem, że jeżeli jego ambicje sięgają tak wysoko, nie powinien być biernym, lecz wykorzystując swoje możliwości i pozycję w stowarzyszeniu robić wszystko, aby swój cel osiągnąć. Zgodził się z moimi uwagami, uzupełniając je stwierdzeniem, że „wszystko jest w rękach władzy”.

            Żegnając się obiecał na drugi dzień dostarczyć mi odpis komunikatu z V Sesji Plenarnej I Synodu Diecezji Katowickiej, w którym bp Bednorz atakuje stowarzyszenie PAX, odżegnując się od udziału jego przedstawicieli w apostolacie świeckim. Odpis dostarczył dnia 18.10 br. na krótkim spotkaniu.

                                                                          INSPEKTOR WYDZ. II DEP. IV MSW

                                                                                  PŁK JAN ZACHEROWSKI

Wyk. w 2 egz.

– k. 17 Notatka z rozmowy z kandydatem na tw ps. „Kurialista”, Warszawa 7.06.1976 r., Tajne, Egz. Nr 1

[dekretacja Tow. Płk Zacherowski

W następnych rozmowach charakter kontaktów jego pionu z biskupami. Wrócić do narady przewodniczących szczegóły o wystąpieniu młodego Przetakiewicza. Zobaczyć, czy powie [parafa] 10.06.76]

            W dniu 4 czerwca br. odbyłem kolejną rozmowę z kandydatem na tw. ps. „Kurialista”. Kandydat na spotkanie przyszedł punktualnie. W trakcie rozmowy poruszyłem w zasadzie tylko jeden problem: aktualna sytuacja na odcinku działalności pionu wewnętrzno-katolickiego- formy i metody pracy oraz nowe zadania na odcinku współpracy z duchowieństwem.

            Kandydat w sposób wyczerpujący omówił w/w problem, zastrzegając się, że wytyczną do działań na tym odcinku jest referat B. Piaseckiego z ostatniego posiedzenia Zarządu Stowarzyszenia /informacje zgodne z materiałami z innych źródeł oper./. Szczegółowo naświetlił stan pracy terenowych ogniw PAX odpowiedzialnych za współpracę z duchowieństwem. Narzekał na niewłaściwy poziom kadrowy, uniemożliwiający realizację stawianych terenowi zadań.

W najbliższej przyszłości będą organizowane szkolenia dla podwyższenia kwalifikacji osób odpowiedzialnych za współpracę z duchowieństwem.

Jednym z istotnych elementów kontaktu z księżami [sic] jest problem właściwego zaopatrzenia w dewocjonalia sklepów „Veritasu”. Odcinek ten dotychczas jest zaniedbywany /produkcja razi prymitywnością wykonania/. Również nie do pokonania jest sprawa produkcji przeźroczy pomyślanych jako pomoc w nauczaniu religii, gdyż do tej chwili katecheci posługują się przeźroczami produkowanymi w RFN, względnie we Włoszech. Stowarzyszenie opracowało projekt przeźroczy oraz komentarz, tow. min. Kąkol wyraził zgodę, natomiast Urząd Kontroli Prasy i Widowisk zajął negatywne stanowisko.

            Rozmówca charakteryzując aktualną sytuację na odcinku współpracy z duchowieństwem w poszczególnych Woj. Oddz. PAX specjalnie podkreślał zmianę stosunku kard. Wojtyły do Stowarzyszenia. Obecnie kardynał odmawia wszelkich kontaktów Z PAX i stosuje pewną politykę dyskryminacyjną wobec księży- sympatyków Stowarzyszenia.

Oceniając postawę kard. Wojtyły rozmówca podkreślił, że obecna działalność kardynała zmierza do usztywnienia w stosunkach Państwo- Kościół i w swej taktyce jest groźniejsza od postawy, jaką zajmuje kard. Wyszyński.

Wiele ciepłych słów wyraził pod adresem arcbpa Gulbinowicza, z którym od lat utrzymuje dobre stosunki. Oświadczył, że PAX na terenie diecezji wrocławskiej nie ma żadnych przeszkód w działaniu ze strony władz kurialnych.

O innych swoich kontaktach z biskupami wyrażał się dość sceptycznie. Uważa, że trudno mówić o kontaktach, jeżeli biskup przed rozmową zastrzega się, że przyjmuje go tylko z obowiązku duszpasterza i nie życzy sobie poruszania w rozmowie tematów politycznych. Rozmowy takie są zdawkową formalnością. Większość rozmów z biskupami spada na terenowych działaczy Stowarzyszenia. Statystycznie może to wyglądać okazale, ale merytorycznie wartości prawie żadne.

Rozmówca poruszył również problem wieloświatopoglądowości w aspekcie rozważań B. Piaseckiego na posiedzeniu Zarządu. Swoje wywody opierał na stanowisku komunistycznych partii Włoch i Francji do pluralizmu światopoglądowego dodając równocześnie, że tamte partia znajdują się w innych warunkach społeczno-politycznych i trudno „żywcem” ich koncepcje przenosić na grunt polski.

Omawiając zmiany statutowe w Stowarzyszeniu podkreślał, że zmiany te były konsultowane z władzami i chyba do nich należała ostateczna decyzja.

Przede wszystkim wyeksponował osobę J. Stefanowicza- jako wiceprzewodniczącego, który „jak fama niesie” został Stowarzyszeniu narzucony.

            W końcu rozmowy przekazał informacje z ostatniej narady /dwudniowej/ przewodniczących Woj. Oddz. PAX /referat J. Stefanowicza nt. zadań prasy paxowskiej na najbliższy okres oraz referat R. Reiffa dot. spraw organizacyjnych w terenie/.

            Sprawy te omówił b. ogólnie- podkreślając, że ostatnio zostały powołane w prezydium Stowarzyszenia dwie Komisje: jedna d/s tzw. ruchu umysłowego w Stowarzyszeniu- przew. J. Stefanowicz i druga d/s organizacyjnych- przew. R. Reiff. Skwitował tę informację słowami, że w ten sposób B. Piasecki dał zajęcie wiceprzewodniczącym, aby za dużo nie mogli przejmować się nową funkcją.

            Wszystko zostało po staremu, w dalszym ciągu B. Piasecki grupuje w nowych rękach pełnię władzy, zaś nominalnym zastępcą jest Z. Przetakiewicz z wszystkimi prerogatywami, jakie mu przysługują.

            Zrelacjonował również dwie imprezy, jakie miały miejsce w ostatnim okresie /zebranie w Halinie [Halinowie?] i w Dobrej k/Mszany D./ nt. roli rodziny w społeczności parafialnej. Przy tej okazji dodał, że ten temat aktualnie będzie eksponowany w działalności pionu wewnątrzkatolickiego wspólnie /w miarę posiadanych możliwości/ z duchowieństwem.

            Żegnając się zwrócił się o mój numer telefoniczny, gdyż zechce się ze mną porozumieć co do następnych spotkań jeszcze przed jego urlopem /urlop od 15.07- 15.08 w Juracie/.

U w a g i :

– Rozmowa trwała ponad 2 godziny. Rozmówca nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń tak co do treści, jak i formy. Wyraził zadowolenie z wybranego miejsca rozmowy.

– Kończąc rozmowę nie żądałem żadnych zapewnień co do utrzymania w tajemnicy jego kontaktu z MSW. Rozmówca natomiast nie stawiał warunków, iż o prowadzonych z nim rozmowach musi poinformować władze Stowarzyszenia.

            Nie ma całkowitej gwarancji, że rozmówca nie poinformuje o swych kontaktach z władzami B. Piaseckiego /tylko on wchodzi w rachubę, gdyż kandydat nie znosi osoby Z. Przetakiewicza/.

– Temat rozmowy zmuszał rozmówcę do wynurzeń, które w zderzeniu z posiadanymi już informacjami pozwalają wnioskować, że przekazał on wiadomości prawdziwe z równoczesnym własnym komentarzem względnie interpretacją.

– Kontynuując dialog należy zmierzać do konkretyzacji problemów i szczegółowego ich omawiania.

Wydr. w 2 egz.                                               ST. INSP. WYDZ. II DEP. IV MSW

                                                                                  płk J.  ZACHEROWSKI

– k. 33

Źródło: „KURIALISTA”                           Warszawa, dnia 28 września 1977 r.

Przyjął: J. ZACHEROWSKI 

Dnia 27.IX.1977 r.

                                                                                              TAJNE SPEC. ZNACZENIA

                                                                                              Egz. Nr 2

I N F O R M A C J A

I W dniu 24.IX br. kierownictwo pionu wewnątrzkatolickiego PAX zorganizowało w Kielcach odprawę terenowych pracowników Stowarzyszenia, odpowiedzialnych za współpracę z duchowieństwem w Wojew. Oddz. PAX.

            Zasadniczy referat oceniający dotychczasową pracę w/w ogniw terenowych oraz zadania na najbliższy okres wygłosił M. Wrzeszcz- członek prezydium, kierownik pionu wewnątrzkatolickiego PAX.

            W dyskusji zebrani pracownicy pionu mieli ustosunkować się co do realnej możliwości wykonania postawionych zadań oraz podzielić się swymi doświadczeniami w pracy z duchowieństwem.

            Jednym z pierwszych dyskutantów był R. Szeremietiew, który w swej wypowiedzi zawarł następujące momenty:

– jedynie głupcy mogą angażować się w sprawę działań Stowarzyszenia PAX wśród duchowieństwa. Praca z klerem jest niepopularna i zbyt nisko płatna. Sam problem jest tak drażliwy, że raczej przynosi szkody Kościołowi niż zyski Stowarzyszeniu. On osobiście w swym Oddziale Woj. /Leszno/ nie posiada referenta d/s współpracy z duchowieństwem i wcale nie myśli takiego angażować. Sam jako przewodniczący Woj. Oddz. w Lesznie nie będzie się angażował w kontakty z klerem i nikt go do tego nie zmusi. Stowarzyszenie PAX winno zrezygnować z działań na odcinku współpracy z duchowieństwem i raczej przejść na aktywną działalność polityczną, gdyż aktualna sytuacja w kraju tego wymaga;

– nie ma aktualnie dwóch przeciwstawnych linii w Episkopacie polskim /nawiązał do referatu M. Wrzeszcza, który ten problem w swym wystąpieniu omawiał/. Jest jedna linia i tę PAX winien jedynie dostrzegać.

Dwie linie są wymysłem głoszącego referat /M. Wrzeszcza/ i zostały stworzone na użytek PAX.

Jeżeli Stowarzyszenie głosi, że leży mu dobro Kościoła w Polsce, to najlepiej by zrobił, aby definitywnie wycofał się z odcinka kościelnego i zaprzestał penetracji wśród duchowieństwa. Takie posunięcie zapewniłoby Stowarzyszeniu PAX wdzięczność Episkopatu /to byłby „sukces” PAX/.

            Całość wystąpienia R. Szeremietiewa była obliczona na sprowokowanie obecnych do udzielenia mu poparcia odnośnie jego „rewolucyjnych” koncepcji. Wystąpienie cechowała nonszalancja i wprost bezczelność w zachowaniu. Przemawiając nie silił się nawet na zachowanie pozorów lojalności organizacyjnej wobec Stowarzyszenia.

            Zebrani na Sali byli zbulwersowani wypowiedzią Szeremietiewa i nie zajęli żadnego stanowiska.

            Jedynie M. Wrzeszcz /prowadzący zebranie/ dał odpór demagogicznym wywodom R.Sz. Również A. Polkowski /z-ca red. nacz. „Życia i Myśli”/ w sposób ostry i zdecydowany rozprawił się z koncepcjami R.Sz., na co R.Sz. zareplikował, że jeżeli A. Polkowski tak widzi problem, to on gotów jest go zatrudnić w siedzibie w Lesznie jako referenta d/s współpracy z duchowieństwem /ton repliki ośmieszający przedmówcę/.

            T.w. „Kurialista” omawiając wystąpienie R. Szeremietiewa dodał, że obliczone ono było na rozbicie organizowanej narady /odprawy/. Treść wystąpienia bezsprzecznie prowokacyjna. Jest ona jedną z wielu, na jakie sobie R.Sz. na przestrzeni ostatnich miesięcy pozwala. /Wystąpienia wręcz wrogie na Zarządach, względnie odprawach przewodniczących Oddz. Woj./.

            T.w. „Kurialista” jest przekonany, iż kierownictwo PAX jest zorientowane w politycznych przekonaniach Szeremietiewa i jego związkach z L. Moczulskim, jak również o tym, że R.Sz. skupia wokół siebie w PAX grupę „młodych” członków, których zechce użyć do realizacji swych opozjonistycznych [sic] wobec Stowarzyszenia zamiarów.

            Prowadzący naradę M. Wrzeszcz złożył w kierownictwie PAX notatkę dotyczącą R. Szeremietiewa z wnioskiem o odwołanie go w trybie natychmiastowym z przewodniczącego Woj. Oddz. w Lesznie. Pragnie on również bezpośrednio w rozmowie poinformować B. Piaseckiego, aby ten w trosce o dobre imię PAX zawiesił w/w w czynnościach przewodniczącego.

II W czasie spotkania przekazano t.w. oraz omówiono zadania na czas jego pobytu w Rzymie /okres jednego miesiąca- obsługuje z ramienia Stowarzyszenia Synod Watykański/.

T.w. przyjął zadania bez zastrzeżeń, gdyż, jak oświadczył, pokrywają się z jego oceną aktualnej sytuacji w Kościele w Polsce

                                                                                     INSP. WYDZ. II DEP. IV MSW

Wyk. w 2 egz.                                                             płk JAN  ZACHEROWSKI

– k. 51 Notatka z odbytego spotkania z tw. „Kurialista” 16.02.1979 r., Warszawa 19.02.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

            W czasie spotkania, w którym wziął udział z-ca dyrektora Dep. IV MSW płk R. Wójcicki, omówiony został problem objęcia przez tw. stanowiska wiceprzewodniczącego zarządu stowarzyszenia PAX. T.w. „Kurialista” przedstawił dotychczasowe uzgodnienia odn. ewentualnego objęcia w/w funkcji, jakie przekazał mu w rozmowach Reiff- przew. stow. Na przedstawione mu propozycje dot. stanowiska wiceprzewodniczącego wyraził zgodę, chociaż ostatnio sprawa ta została przez Reiffa wyciszona.

            T.w. „Kurialista” na spotkaniu oświadczył, iż zdaje sobie sprawę, że kandydat winien uzyskać akceptację czynników politycznych. Swoich szans w tym arbitrażu nie przecenia, ale gdyby taką akceptację uzyskał, to jego działalność w stowarzyszeniu nabrałaby innych wymiarów i pełniejszego angażu.

W odpowiedzi na takie oświadczenie przekazano t.w. „Kurialista” zapewnienie, ze uzyska od naszych organów pozytywną rekomendację, która w konsekwencji winna ułatwić mu objęcie funkcji wiceprzewodniczącego. T.w. „Kurialista” przyjął z zadowoleniem naszą propozycję, dziękując równocześnie za zaufanie, jakim darzą go organa MSW. Zdając sobie sprawę z wagi funkcji wiceprzewodniczącego, poszerzenie „frontu działania” oraz perspektyw, zapewnił, że jego działalność na nowym stanowisku będzie ściśle podlegała konsultacji z naszymi organami, przy równocześnie pełnej dyspozycyjności w wykonywaniu zleconych mu zadań.

Kończąc rozmowę przekazano t.w. „Kurialista” postulował uaktywnienie działania pionu wewnątrzkatolickiego na odcinku współpracy z duchowieństwem. Postulat został przyjęty do realizacji z zapewnieniem pełnego zaangażowania w tę działalność środków i sił Centrali, jak i terenowych ogniw stowarzyszenia.

Wyk. w 2 egz.                                                                        Płk J.  ZACHEROWSKI

– k. 56 Aktualizacja 3 punktu kierunkowego planu wykorzystania t.w. ps. „Kurialista”, Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

W wyniku realizacji zaplanowanych przedsięwzięć operacyjnych i aktywnego wykonywania naszych zadań t.w. „Kurialista” zajął stanowisko wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia PAX. Fakt ten w sposób zdecydowany poszerzył możliwości operacyjne tajnego współpracownika i tym samym pozwolił naszej Służbie na właściwe pojętą stymulację działalności PAX w dogodnym dla Partii kierunku.

            W związku z powyższym w toku dalszej współpracy z t.w. „Kurialista” należy:

– wykorzystać t.w. do uzyskiwania wyprzedzającej informacji o zamierzeniach przewodniczącego Stowarzyszenia PAX R. Reiffa w sferze programowo-koncepcyjnej oraz kadrowej;

– uzyskane informacje przekonsultować z t.w., który w miarę swoich możliwości będzie przeciwstawiał się niepożądanym w Stowarzyszeniu tendencjom politycznym. Posłużą one również do ewentualnych działań czynników zewnętrznych;

– zajmowane obecnie w PAX-ie stanowisko pozwoli t.w. na pełniejszą realizację naszych zadań na odcinku kontaktów PAX-u z hierarchią kościelną.

T.w. „Kurialista” będzie w sposób hamujący wpływał na działania rysującego się w Stowarzyszeniu nurtu pełnego zbliżenia PAX do Kościoła katolickiego w Polsce, za cenę utracenia własnej tożsamości Stowarzyszenia;

– pełna realizacja zaplanowanych kierunków działania musi być utrzymana w całkowitej konspiracji naszego źródła, gdyż tylko to gwarantuje osiągnięcie postawionych przy pozyskaniu celów.

Wyk. w 2 egz.                                                                        Płk J.  ZACHEROWSKI

– k. 74

Źródło: „KURIALISTA”                               Warszawa, dnia 20 grudnia 1979 r.

Przyjął: J. ZACHEROWSKI 

MK „KOMAR”                                                              TAJNE SPEC. ZNACZENIA

                                                                                              Egz. Nr 1

I N F O R M A C J A

I R. Reiff aktualnie cały swój czas poświęca na realizację koncepcji mającej powstać nowej „spółki mieszanej” /polsko-amerykańskiej/ pn. „Incopol”. Działalność nowej placówki handlowej PAX przede wszystkim na terenie USA objęłaby kręgi polonijne i sprowadzałoby się do sprzedaży na tamtym terenie dewocjonalii. Kontrahent Stowarzyszenia zapewnia również otwarcie w Rzymie salonu sprzedaży wyrobów „Veritasu”. W Polsce natomiast budowano by w miejscach pątniczych hotele itp. zajazdy. Wg Reiffa posiada on już zgodę na realizację swego pomysłu, wyrażoną przez czynniki polityczne.

Komentarz t.w.: R. Reiff w tego typu sprawach jest szybki w działaniu, albowiem widzi wiele osobistych korzyści materialnych, przy równoczesnym „urządzeniu” swego syna Roberta na terenie USA.

2 M. Rostworowski od stycznia 1980 r. obejmuje stanowisko korespondenta PAX w Rzymie. Ostatnio w prasie włoskiej wspomniano o tej nominacji uważając, że Rostworowski jest jednym z dziennikarzy przysłanych przez „reżim” dla obniżenia autorytetu Jana Pawła II.

Ostatnio daje się zauważyć pewne ochłodzenie stosunków polskich kurialistów w Watykanie z dziennikarzami z Polski. Sygnalizuje o tym dotychczasowy korespondent PAX- Z. Tyszka, iż od pewnego czasu kurialiści wynajdują szereg przyczyn, aby uniknąć spotkań i rozmów. Tak postępuje np. kard. Rubin, prałat Paetz i inni. Wszyscy zaś są przeciwnikami zamiany korespondenta Z. Tyszki na M. Rostworowskiego.

Komentarz t.w.: w rozmowie z R. Reiffem przekazał w/w opinie i oceny dot. M. Rostworowskiego, ale jedyną reakcją była wypowiedź R.R., iż już nic nie można zrobić i M. Rostworowski musi jechać do Rzymu.

Zadania na najbliższy okres dla t.w.

– Opracować relacje z rozmowy z bpem Majdańskim, która będzie miała miejsce 23.12.1979 r.

– przygotować analizy /oceny/ nowej aktualnej sytuacji w Kościele i Episkopacie oraz ewentualnych prognoz na najbliższą przyszłość w tym przedmiocie.

Wyk. w 2 egz.                                                             Płk J. ZACHEROWSKI

– k. 104

                                                           Warszawa, dnia 30.12.81 r.

Źródło: „Kurialista”

Przyjął: J. Zacherowski         

30.12.81 r.                                                                 TAJNE SPEC. ZNACZENIA

                                                                                              Egz. Nr   

I N F O R M A C J A

1 W dniu 30.12 br. t.w. „Kurialista” został wezwany na rozmowę do R. Reiffa. Przedmiotem rozmowy była aktualna sytuacja w kraju oraz perspektywy działalności Stowarzyszenia PAX po jej „odwieszeniu”. R. Reiff w dalszym ciągu uważa, że tylko on będzie mężem opatrznościowym w Stowarzyszeniu, nie dopuszczając myśli o ustąpieniu z funkcji przewodniczącego PAX. Oświadczył, że Zarząd Stowarzyszenia nie podejmie decyzji o pozbawieniu go tej funkcji. Nadmienił jednak, że zdaje sobie sprawę, iż działają w PAX siły, które nie przebierając w środkach zechcą wyeliminować go ze wszystkich pełnionych funkcji. Najbardziej obawia się J. Stefanowicza oraz tego, co on ostatnio przeprowadza /ostatnie zebranie określonego zespołu oraz zaplanowane następne na 5.01.82 r./. Uważa jednak, że dokooptowanie do grupy J. Stefanowicza takich osób jak: Z. Przetakiewicz i J. Hagmajer skompromituje wszystkie poczynania tej grupy.

            T.w. „Kurialista” w czasie rozmowy w sposób zdecydowany przekazał R. Reiffowi wszystkie zarzuty pod jego adresem, które w efekcie spowodowały, że R. Reiff zapytał, czy to równa się jego odejściu z funkcji przewodniczącego. Otrzymał wówczas odpowiedź, że tak to należy rozumieć. Na tym rozmowa została zakończona.

2 W dniu 30.12 br. /po rozmowie z R. Reiffem/ t.w. „Kurialista” został przyjęty na rozmowę z Prymasem ks. Glempem. Rozmowa w zasadniczej części dot. Stowarzyszenia PAX, perspektyw działania w przyszłości /cele, kierunki oraz ewentualnego lidera Stowarzyszenia/. Prymas ustawił się w roli słuchającego nie wyrażając żadnych ocen ani wniosków. Co do ewentualnego przewodniczącego Stowarzyszenia w nowej sytuacji polityczno-społecznej kraju, t.w. „Kurialista” oświadczył, że Reiff w żadnym przypadku nie może przewodzić działalności Stowarzyszenia, gdyż taka jest wola realnie myślących członków PAX. Prymas tę odpowiedź skwitował jednym słowem: „a to ciekawe”. Z bardzo lakonicznych wynurzeń Prymasa można wnioskować, że gotów jest akceptować działalność Stowarzyszenia, chociaż nieobojętna mu będzie osoba przewodniczącego. Następna rozmowa /na zaproszenie Prymasa/ ma odbyć się 4.1.82 r.

3 T.w. „Kurialista” bierze udział w działalności grupy, której przewodzi J. Stefanowicz, chociaż do końca nie jest przekonany, o co właściwie w tej grze chodzi. Jeżeli na spotkaniu 5.01.82 r. będzie obecny Z. Przetakiewicz i J. Hagmajer, to t.w. „Kurialista” zrezygnuje z udziału w tej imprezie.

U w a g  a:

– przekazałem t.w. zadanie, aby w następnej rozmowie z Prymasem w dalszym ciągu „obrzydzał” osobę R. Reiffa.

– t.w. „Kurialista” uważa, że odpowiednie czynniki winny zmusić R. Reiffa do zgłoszenia dymisji z zajmowanego stanowiska. W przeciwnym wypadku należy tak pokierować  przedsięwzięciami wewnątrz Stowarzyszenia, aby pozyskać taką większość członków Zarządu Walnego Zebrania, która umożliwiłaby wyeliminowanie R. Reiffa z pełnionych funkcji.

– następne spotkanie z t.w. 6.01.82 r. o godz. 11,00 na MK „Komar” lub w dniu 04.01.82 o godz. 9,00 /przed jego rozmową z Prymasem/.

                                                                       płk J. Zacherowski

Tom 2

– k. 52

Źródło: „GRAŻYNA”                                                            Warszawa, dnia 12.01.1984 r.

Przyjął: JAGODZIŃSKI       

MK „RUBIN” dn. 11.01.84 r.

                                                                                              TAJNE SPEC. ZNACZENIA

                                                                                              Egz. Nr 1

I N F O R M A C J A

W dniu 11 stycznia br. „Grażyna” poinformowała, iż w poufnej rozmowie dowiedziała się od M. Wrzeszcza, iż w dniu 10 bm. został on na własną prośbę przyjęty przez kard. J. Glempa. Jak podkreślił, kardynała zastał w świetnej formie, dobrym zdrowiu i wyjątkowo korzystnym do rozmów humorze. To nie był ten sam Prymas, jakim go widział około 1 rok temu, ani pod względem samopoczucia, ani pod względem pewności siebie na zajmowanym stanowisku. Obecny J. Glemp, już dziś wie, że on jest Prymasem /bardzo wyrobił się/ i ta świadomość „emanuje z niego”.

Podczas rozmowy był bardzo życzliwy dla swego rozmówcy i w przeciwieństwie do ubiegłego roku, stosunkowo dobrze wyrażał się o PAX-ie. Dla M.W. było też dużym zaskoczeniem, że Glemp przestał ukazywać swoje uprzedzenia w odniesieniu do Stowarzyszenia jako skupiska katolików świeckich. Podkreślił, że do przeszłości związanej z PAX-em nie chce wracać, a od strony politycznej czy ideologicznej PAX go nie interesuje.

Wiele pochlebnych słów wyraził pod adresem działalności wydawniczej Stowarzyszenia. Wysoko ocenił jego wydawniczy przekrój. Wyraził nadzieję, iż poziom wydawniczy instytucji paxowskich będzie nadal wzrastał.

Wrzeszcz poinformował kard. Glempa o czynnym zaangażowaniu się w pracy w tzw. Radzie ds. Rodziny, nakreślając kierunki do dalszej działalności na tym odcinku. J. Glemp miał ocenić pozytywnie tę działalność, zachęcając swojego rozmówcę do realizacji nakreślonych planów.

W dalszej części rozmowy M. Wrzeszcz poinformował swojego rozmówcę o pracach nad książką poświęconą ostatniemu Synodowi biskupów, charakteryzując swoją dotychczasową pracę i ukazując projekt dalszego ciągu. Kard. Glemp wyraził duże zainteresowanie książką podkreślając, iż będzie ona wartościową pozycją na katolickim rynku księgarskim. Jest nią zainteresowany. Pochwalił swojego rozmówcę za dobrze dobrany temat, zapewniając o swojej przychylności dla niego i udzielaniu ewentualnej pomocy, gdyby taka była konieczna podczas pisania dalszego ciągu.

Charakteryzując całokształt rozmowy z kard. Glempem, M.W. uważa, iż przewijała się w niej nuta zdecydowanego przeciwstawienia się Prymasa tej części duchownych, którzy chcą z ambon uprawiać politykę. Można było wywnioskować, iż Glemp ma w tej mierze poparcie Jana Pawła II.

Oceniając przebieg swojej rozmowy z kard. Glempem, M.W. ocenia, iż była ona dla niego bardzo dobra, wiele mu dała, jeśli chodzi o książkę oraz zapewniła możliwość dalszych spotkań z Prymasem, chociażby dla dalszych konsultacji w sprawie książki nt. Synodu biskupów czy Rady ds. Rodziny. Jeśli chodzi o Radę ds. Rodziny w tej sprawie Z. Komender nie ograniczał żadnych jego kontaktów.

                                                                                  „ G R A Ż Y N A „

Z a d a n i e :

Nadal prowadzić rozmowy z centralnym, kierowniczym aktywem Stowarzyszenia, zmierzając do analizowania bieżącej sytuacji politycznej w PAX-ie.

Odnośnie przedsięwzięcia „Zagranica” postępować zgodnie i ściśle z omówieniami w dniu 11 bm.

O m ów i e n i e :

W dniu dzisiejszym szczegółowo omówiono z „Grażyną” sprawę dot. najogólniej rzecz biorąc- korespondenta pracy PAX za granicą. Działania te podjęto zgodnie z zaleceniem Kierownictwa Służbowego.

Przedsięwzięcie:

Zapoznać Kierownictwo Służbowe z treścią niniejszej informacji, przekazując kserokopię do Wydz. I Dep. IV MSW.

Jeden z punktów dotyczących dalszego wykorzystania informacji do ustnego omówienia w Kierownictwie.

Odnotować w ESEZO.

                                                                                   Płk R.  JAGODZIŃSKI

Wyk. w 2-ch egz.

Egz. Nr 1 – teczka pracy

Egz. Nr 2 – spr. „Alfa”

+ 2 kserokopie /W. I D. IV MSW

– k. 58

Źródło: „GRAŻYNA”                                            Warszawa, dnia 27.04.1984 r.

Przyjął: JAGODZIŃSKI       

MK „RUBIN” dn. 26.04.84 r.

                                                                                              TAJNE SPEC. ZNACZENIA

                                                                                              Egz. Nr 1

I N F O R M A C J A

I Zgodnie z decyzją przewodniczącego Zarządu PAX, Z. Komendera, wznawia swoją działalność Centralny Ośrodek Szkolenia Kadr /COSK/. Nie będzie to jednak COSK z czasów B. Piaseckiego, kiedy to podstawowym jego zadaniem było szkolenie młodych i ich ideologiczne pozyskiwanie i wiązanie z PAX-em. Obecny COSK będzie miał za zadanie szkolenie przede wszystkim aktywu kierowniczego, bez względu na wiek. Przewiduje się, że kurs w COSK będzie trwał dwa lata. Nie przewiduje się uruchomienia tzw. WOSK /wojewódzkich/, ale nie jest wykluczone, że powstanie jakaś forma szkolenia w ramach tzw. regionów.

Z uwagi na powyższe w dniu 3 maja br. w Krakowie Z. Komender zainauguruje dużym odczytem nt. polskiej szkoły patriotycznego myślenia, pierwszy wykład w ramach COSK. W szkoleniu weźmie udział aktyw regionów: krakowskiego, rzeszowskiego, katowickiego i wrocławskiego. Z ramienia Centrali w otwarciu COSK dla południowej części kraju weźmie również udział wiceprzewodniczący zarządu PAX M. Wrzeszcz.

Komender zapowiedział, iż nad działalnością COSK będzie czuwał osobiście.

Ocenia się, iż pomysł z reaktywowaniem szkolenia ideologicznego jest bardzo rozsądny, ponieważ odczuwa się wyraźnie jego niedostatek.

– J. Stefanowicz uważa, że tym razem na pewno na placówkę wyjedzie. W kraju już w zasadzie wszystko ma załatwione. Jedyną przeszkodą może być tylko nieudzielenie mu akredytacji przez rząd francuski. To jednak jest mało prawdopodobne. Słyszał, że „na” Instytut Wydawniczy ma być skierowany Zb. Czajkowski. Uważa, że jest to kandydatura bardzo zła. Jego zdaniem Zb. Czajkowski rozłoży Instytut. Z. Komender powinien dokładnie przemyśleć kandydaturę na stanowisko szefa Instytutu.

Po zakończeniu swej misji w Paryżu jest przekonany, iż wróci z powrotem do pracy na stanowisko dotychczas zajmowane. Jest to- wydaje się- raczej pobożna nadzieja J. Stefanowicza, ponieważ przewodniczący zarządu dąży za wszelką cenę do przeniesienia pewnych osób poza PAX;

– organizowane coraz śmielej tzw. kluby dyskusyjne przy niektórych oddziałach wojewódzkich PAX dowodzą, że tego rodzaju działalność staje się potrzebna i znajduje zwolenników. W spotkaniach w ramach tych klubów bierze zawsze udział ktoś z centralnego aktywu stowarzyszenia oraz zaproszony przedstawiciel marksistów-naukowców. Najbliższe spotkanie klubowe odbędzie się w dn. 26 bm. w OW PAX w Łodzi, weźmie w nim udział z zaproszonych gości prof. Krajewski /PZPR/. Z ramienia centrali- wiceprzewodniczący zarządu PAX M. Wrzeszcz. Temat spotkania: „Współistnienie” /marksiści-katolicy/;

– znaczny niepokój wywołuje w środowisku paxowskim coraz ostrzej rysujący się konflikt pomiędzy państwem a reakcyjną częścią kleru. Ostatnio utarło się już nawet powiedzenie: „… w Polsce istnieją dwa Kościoły, jeden kard. Glempa i drugi Popiełuszków, wspierających podziemie i wszelkiego rodzaju opozycję oraz znajdujących również w tych elementach wzajemne wsparcie”. Sytuacja ta jest niebezpieczna, ponieważ może doprowadzić do rozbicia jedności Kościoła. Elementy klerykalne, występujące coraz wyraźniej przeciwko polityce kard. Glempa, zachowują się bardzo hałaśliwie, niekiedy histerycznie, zmierzają także do prowokowania władz państwowych oraz ujawnienia nieposłuszeństwa Prymasowi. Jakiemu celowi ma służyć ta działalność, widać aż nazbyt wyraźnie. Wszystko to niepokoi katolików świeckich, przeciwnych rozbijackim działaniom niektórych księży.

                                                                                  „ G R A Ż Y N A „

Z a d a n i e :

W związku z „… dwoma Kościołami w Polsce”, w miarę posiadanych możliwości zorientować się jak hierarchia kościelna widzi ten problem i czy w ogóle uważa to za zjawisko niebezpieczne dla Kościoła.

Zebrać dane, jak kierowniczy aktyw Stowarzyszenia ocenia sytuację przedwyborczą oraz jak daleko sprawy wyborów są posunięte w Stowarzyszeniu. Ocena tej sytuacji.

Bieżąca sytuacja społeczno-polityczna w PAX-ie i plany na przyszłość.

U w a g a :

Informacja wiarygodna. Część danych potwierdziły inne źródła.

Przedsięwzięcia:

Z treścią informacji zapoznać Kierownictwo Służbowe oraz zainteresowanych towarzyszy. Wyciąg dotyczący „dwóch Kościołów w Polsce” przesłać do Wydz. I Dep. IV MSW.

Odnotować w ESEZO.

                                                                                  Płk R.  JAGODZIŃSKI

Wyk. w 2-ch egz.

Egz. Nr 1 – teczka pr.

Egz. Nr 2 – spr. „Alfa”

 + wyciąg W. I D. IV MSW

BO ks. masz. 247/84

– k. 85

Źródło: „GRAŻYNA”                                    Warszawa, dnia 7 września 1984 r.

Przyjął: JAGODZIŃSKI       

MK „RUBIN” dn. 6.09.84 r.                                       TAJNE SPEC. ZNACZENIA

                                                                                                          Egz. Nr 1

I N F O R M A C J A

W dniu 6 bm. tajny współpracownik doręczył mi opracowany przez siebie, na moją prośbę, dokument dotyczący: „… Kilku uwag na temat aktualnej dynamiki procesów ideowo-politycznych w łonie Kościoła katolickiego w Polsce i metod oddziaływania na ich przebieg”. Dokument jest wynikiem wielomiesięcznych przemyśleń i analiz narastającego zjawiska na przestrzeni 1980- 1984 r., oceną tego problemu oraz próbą sformułowania ewent. wniosków.

Autor należy do bardzo wąskiego grona osób znających wspomniany temat, zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej, z uwagi na co, sprecyzowane w dokumencie oceny są ciekawe i wymagają przestudiowania.

Z uwagi na stanowisko autora, charakter dokumentu i poruszane w nim tematy, tajny współpracownik prosił o możliwie jak najwęższe grono osób czytających.

Zał. 1 na 4 str.

                                                           Płk R.  JAGODZIŃSKI

Wyk. w 2-ch egz.

Egz. Nr 1 – teczka pr.

Egz. Nr 2 – spr. „Alfa”

BO/701/84

– k. 115

Źródło: „GRAŻYNA”                                             Warszawa, dnia 20.12.1984 r.

Przyjął: JAGODZIŃSKI       

MK „RUBIN” dn. 20.12.84 r.                                  TAJNE SPEC. ZNACZENIA

                                                                                              Egz. Nr 1

I N F O R M A C J A

W związku z głośną sprawą okupacji szkoły we Włoszczowej, w dniu 17 bm. wśród aktywu Stowarzyszenia PAX pracującego w swoim czasie w tzw. pionie współpracy z duchowieństwem /zlikwidowany na polecenie Z. Komendera w 1983 r./ prowadzona była dyskusja na temat samej sprawy i ewentualnych implikacji mogących zaistnieć w związku z tą sprawą.

Generalnie rzecz biorąc samą sprawę uczestnictwa księży i młodzieży w strajku potępiono jednoznacznie. Z uznaniem natomiast wyrażono się o reportażu, jaki ukazano w piątek 14 bm. w TV, uważając, iż był to najbardziej udany reportaż, jaki ostatnio pojawił się na ekranach telewizorów. Bez większych komentarzy trafiał do przekonania.

Na bazie tego wydarzenia rozwinęła się dalsza dyskusja, w której zasadniczy głos zabrał M. Wrzeszcz- kierujący w swoim czasie pionem współpracy z duchowieństwem.

Jego zdaniem problem krzyży w szkołach nie został rozwiązany. Biskup Jaworski, który wyprowadził młodzież ze szkoły po zakończeniu strajku, księża uczestniczący w strajku i sama młodzież, wychodzili jako triumfatorzy. Szkli jak zwycięzcy w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. A przecież wiadomo, że właśnie bp Jaworski był m.in. jednym z inspiratorów akcji zawieszania krzyży. Powstaje zasadnicze pytanie: co dalej? Katolicy świeccy zorganizowani w PAX-ie są przeciwni istnieniu krzyży w szkołach i urzędach. Dochodzą do PAX-u sygnały, że już w innych miejscowościach zaczynają czynić podobne próby, jak we Włoszczowej. Nie jest dobrze, że w niektórych szkołach pozostawiono krzyże, że władza ustąpiła. To jest bardzo negatywnym przykładem dla innych. „Jak to” Innym szkołom wolno, a nam nie?…” Dochodzą sygnały, że tu i ówdzie niektórzy księża i niektórzy biskupi nawołują do walki o krzyże. Są sygnały, że młodzi księża wikariusze podatni na wpływy opozycji politycznej odmawiają posłuszeństwa proboszczom odnośnie zakazu wykorzystywania ambony do celów politycznych. Fala wykorzystywania księży i kościołów do walki z ustrojem narasta. Zadziwiające jest milczenie Episkopatu w tych sprawach. Dziwne zachowanie Prymasa Glempa, który mimo wszystko powinien kierować się realiami i konstytucją. Glemp doskonale wie jak na Zachodzie rozwiązano sprawę religii w szkołach i sprawę wieszania różnych emblematów religijnych, w tym krzyży, jednak w tych sprawach głosu nie zabiera.

            Dziwna jest również postawa państwa. Sprawę krzyży powinno się postawić na posiedzeniu komisji wspólnej, ale wysokiego szczebla. Powinno być wypracowane wspólne uzgodnienie pomiędzy rządem a Kościołem na temat praw Kościoła i stosunku państwa do Kościoła. Taki dokument powinien określić raz na zawsze te prawa, a wykroczenie przeciwko niemu powodować określone sankcje lub dolegliwości.

            To, co się dziś dzieje w wielu kościołach w Polsce, nie jest spotykane w żadnym kraju na Zachodzie. Wiadomo, kto tym kieruje, ale przecież powinien być ktoś, kto nad tym czuwa i powinien zdecydowanie wkraczać, gdy odstępuje się od norm.

            Sytuacja, jaka istnieje na tym odcinku jest zła i będzie się nadal w tym kierunku rozwijała, powodując pogłębianie się regresu w całej gospodarce narodowej.

            Ogromnym, wprost nie do wybaczenia błędem, było zerwanie przez PAX współpracy z duchowieństwem, zwłaszcza w terenie. Gdyby te kontakty istniały do dziś, łatwiej byłoby rozwiązywać wiele skomplikowanych problemów. Ponadto około 5 tysięcy księży współpracujących aktywnie lub mnie aktywnie, mogłoby być mocnym elementem oddziaływania.

            Przewodniczący oddziałów wojewódzkich PAX, zwłaszcza ci starsi, mówią wprost, że szkody, które przyniosło zerwanie z duchowieństwem, są prawie nie do odrobienia. Podkreślają również, że wielu solidnych księży współpracujących z PAX-em w przeszłości, ma żal do PAX-u za zerwanie łączności. Dość charakterystyczna była wypowiedź jednego z księży- dziekanów /nazwiska nie ujawniono/ „… no cóż, zostawiliście nas samych sobie?”.

                                                                                  „ GRAŻYNA „

O m ów i e n i e :

T.w. „Grażyna” referując wypowiedzi niektórych działaczy PAX z dawnego pionu współpracy z duchowieństwem nt. sytuacji w Kościele, zwłaszcza fragment dotyczący nacisku wrogiej opozycji na Kościół, przypomniała o dokumencie, jaki złożyła mi kilka miesięcy temu /6.09.84 r./, gdzie dość szczegółowo problem ten został ukazany. Podkreśliła, że autor tego dokumentu przewidział groźbę, jaka powstaje dla władz w związku z eskalacją działań opozycji na Kościół i poprzez niego na społeczeństwo. Autor wskazywał również propozycje, jakie mogłyby jeszcze, chociaż częściowo, te działania paraliżować. 

Z a d a n i e :

Nadal prowadzić rozmowy z kierowniczym aktywem Stowarzyszenia, zmierzając do ustalenia bieżącej sytuacji w Stowarzyszeniu PAX oraz planów i zamierzeń na najbliższy okres. Ustalać te fakty, które powodują zanik działalności PAX.

Przedsięwzięcia:

Z treścią informacji zapoznać kierownictwo służbowe i zainteresowanych towarzyszy. Wykorzystać w sprawie o krypt. „Wódz”.

Odnotować w ESEZO. Zapoznać Wydz. IV Dep. IV MSW.

U w a g a :

Dane uzyskane ze źródła „Grażyna” znajdują potwierdzenie w informacjach innych tajnych współpracowników.

                                                                                  Płk R.  JAGODZIŃSKI

Wyk. w 3-ch egz.

Egz. Nr 1 – teczka pracy

Egz. Nr 2 – spr. „Wódz”

Egz. Nr 3 – spr. „Alfa”

BO/1216/84

– k. 134

Źródło: „GRAŻYNA”                                                         Warszawa, 1985.05.2

Przyjął: JAGODZIŃSKI       

MK „RUBIN” dn. 24.05.85 r.                                  TAJNE SPEC. ZNACZENIA

                                                                                              Egz. Nr 1

I N F O R M A C J A

Antoni Kapliński został do PAX-u „przygarnięty” przez B. Piaseckiego w latach sześćdziesiątych, kiedy to przeżywał materialnie trudny okres po wystąpieniu ze stanu duchownego. Był księdzem jezuitą i poznał w tym czasie kobietę, dla której porzucił stan duchownych [sic]. W PAX-ie zajmował różne stanowiska, łącznie ze stanowiskiem naczelnego redaktora Instytutu Wydawniczego PAX. Na żadnym ze stanowisk nie potrafił wykazać się odpowiednią pracą.

Jako polityk „absolutne zero” lub wiecznie „zielony”. Nie potrafi myśleć w tym zakresie samodzielnie. Jest przy tym naiwny i nie potrafi prowadzić żadnych konstruktywnych rozmów na ten temat. Pozbawiony umiejętności analizy i wnioskowania.

Również jako dziennikarz nie sprawdził się. Był w swoim czasie delegowany przez stowarzyszenie do prasowego obsłużenia Synody w Rzymie. Mimo wielotygodniowej obecności w tzw. obsłudze prasowej nie nadesłał do redakcji w Warszawie ani jednej korespondencji.

Te w miarę poważne stanowiska pełnił w okresie, kiedy przewodniczącym był B. Piasecki, pod którego szczególną opieką się znajdował.

Po objęciu funkcji przewodniczącego Zarządu PAX przez Reiffa został odsunięty od pełnienia poważniejszych funkcji.

W stosunkach z kierownictwem lub osobami, które mają wpływ na jego losy zawodowe, zachowuje się jak typowy jezuita. Potrafi każdemu „przypodobać się” i prowadzić umizgi, ale tylko tak długo dopóki się na nim nie poznają. Wynika to z jego jezuickiej mentalności.

Większą część swojego życia poświęca sprawom teologii. Te sprawy pasjonują go i może na te tematy rozmawiać, zwłaszcza pochłania go tzw. tomizm. Jest głęboko wierzącym i praktykującym katolikiem, czasami na tym tle „błądzącym w obłokach”.

W 1982 r. wyjechał na przeciąg ok. 1 roku do Instytutu Katolickiego w Paryżu na ufundowane mu przez tamtejszy ośrodek stypendium. Studiował tomizm. Przed wyjazdem otrzymał w PAX-ie szereg zadań do zrealizowania na odcinku nawiązania kontaktów z tamtejszymi kołami katolików świeckich. Nie zrealizował ani jednego polecenia i wcale się tym nie zmartwił. Nieodpowiedzialny jako działacz otrzymujący do wykonania określone zadania.

W związku z jego ewentualnym wyjazdem na korespondenta prasy paxowskiej w Rzymie, wśród osób znających bliżej wymienionego panuje jednolity pogląd, iż A. Kapliński nie nadaje się w żadnym przypadku na to stanowisko. Nie spełni zadań, które zostaną mu zlecone, a jego działanie może przynieść wręcz odwrotny skutek.

W ostatnich miesiącach w polityce Watykanu, zwłaszcza po tzw. teologii wyzwolenia, ruchach wśród księży katolickich Ameryki Południowej, przyciśnięciu „do piersi” przez Jana Pawła II przywódców emigracyjnej „Solidarności” w Belgii, widać bardzo wyraźnie rysujące się tendencje antykomunistyczne i usztywnienie się i tak już twardego kursu przeciwko państwom socjalistycznym. Wszelkie działania papieża wskazują, iż następuje systematyczna eskalacja całego wachlarza dokładnie przemyślanych posunięć mających na celu przeciwstawianie się ideologii marksistowskiej. Wiadomo np. że polscy księża zatrudnieni w różnych służbach watykańskich mają m.in. za zadanie stałe opiekowanie się wycieczkami polskich pielgrzymów i turystów przyjeżdżających do Rzymu i prowadzenie wśród tych polskich grup swoistej indoktrynacji /na rzecz antykomunizmu/. Czy w takiej sytuacji korespondent prasy PAX A. Kapliński spełniłby zadanie?

                                                                                  „ GRAŻYNA „

Z a d a n i e :

Pogłębić i uzasadnić elementy wskazujące na potrzebę wysłania do Rzymu korespondenta prasy PAX, który by potrafił w narastających w Watykanie nastrojach antysocjalistycznych ułożyć poprawne stosunki z osobami pracującymi w Watykanie lub posiadającymi dotarcie do takich osób. Chodzi przede wszystkim o to, jakie problemy wynikające z tej istniejącej w Watykanie- Rzymie sytuacji, powinny być przedmiotem zainteresowania korespondenta prasy PAX.

Przedsięwzięcia:

Materiał, po pogłębieniu przez „Grażynę”, zostanie wykorzystany do opracowania informacji dotyczącej ściśle problemu korespondenta prasy paxowskiej przy Watykanie tzn. jakim kryteriom, również politycznym, powinien odpowiadać taki korespondent i co przede wszystkim powinno być przedmiotem jego pracy czy oddziaływania.

                                                                                  Płk R.  JAGODZIŃSKI

Wyk. w 2-ch egz.

Egz. Nr 1 – teczka pr. TW

Egz. Nr 2 – spr. „Alfa”

BO/484/85

– k. 172 Notatka służbowa, Warszawa 12.02.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

            W związku z pismem Departamentu III MSW w sprawie Romualda Szeremietiewa przedstawiam opinię dotyczącą wyżej wymienionego. Opinię zaprezentowała t.w. „GRAŻYNA”, podkreślając, iż jest to również opinia kierownictwa Stowarzyszenia PAX.

– „… R. Szeremietiew należy do grona osób najbardziej skompromitowanych w PAX-ie jeszcze w latach siedemdziesiątych. W tym okresie został usunięty ze Stowarzyszenia. Jego przynależność do KPN i działalność na rzecz tej organizacji przeciwko PRL pogłębiły i tak już negatywny stosunek PAX-u do R. Szeremietiewa.

Wyżej wymieniony jest zdecydowanym przeciwnikiem PAX-u i nie jest prawdopodobnym, aby kiedykolwiek ubiegał się on o przywrócenie mu członkostwa w PAX-ie”.

                                                                                  /płk R.  JAGODZIŃSKI/

Wyk. w 2-ch egz.

Egz. Nr 1 – Dep. III MSW

Egz. Nr 2 – teczka pracy

BO/107/86

[dopisek- Agentura dostała zadanie obserwowania, czy sprawa R. Szeremietiewa będzie przedmiotem „rozważań” w PAX-ie. Uzgodniłem z Naczelnikiem Wydziału. [parafa] 14.02.86]

– k. 185

Źródło: „GRAŻYNA”                                                         Warszawa, 1986.06.09

Przyjął: JAGODZIŃSKI       

MK „RUBIN” dn. 5.06.86 r.                                     TAJNE SPEC. ZNACZENIA

                                                                                              Egz. Nr 1

I N F O R M A C J A

Coraz poważniej narastają wśród centralnego aktywu niepokoje wywołane stosunkiem Z. Komendera do działalności PAX oraz jego polityka w odniesieniu do współpracy z członkami prezydium i kierownikami poszczególnych pionów organizacyjnych Stowarzyszenia. Nie liczenie się z opiniami i uwagami kierowniczego aktywu PAX, nie uznawanie statutowych ciał powołanych do kierowania Stowarzyszeniem jest, zwłaszcza w ostatnich miesiącach, stałą praktyką. Np. od walnego zgromadzenia /grudzień 1985 r./ odbyło się tylko jedno posiedzenie prezydium. W dniu 6 bm. ma się odbyć posiedzenie Zarządu Głównego PAX, a do dnia 5 bm. członkowie ZG PAX nie znali tematów, jakie staną na porządku dziennym. Nie liczenie się przez Z. Komendera z aktywem powoduje, iż znów narasta liczba osób przeciwnych niemu.

Równocześnie istniejąca stagnacja organizacyjna, brak programu politycznego działania i niemrawość kół powoduje zniechęcenie i brak aktywnego angażowania się na rzecz organizacji. Coraz powszechniejsze są opinie, iż PAX-owi grozi coraz wyraźniej zagłada organizacyjna. Opinia ta staje się również bardzo powszechna w terenie.

Poważna liczba osób spośród aktywu liczyła, że po walnym zgromadzeniu, które- ich zdaniem- powinno być dla Komendera pewnego rodzaju ostrzeżeniem, sytuacja ulegnie zmianie. To, co się jednak dzieje, rozczarowało wszystkich i udowodniło, że ZK z niczym i z nikim nie liczy się.

Zaniepokojenie wywołuje również fakt zupełnego braku zainteresowania się Z. Komendera bieżącą pracą poszczególnych pionów PAX i jego działalnością. Nawet te sprawy, które przed laty będąc kierownikiem wydziału inicjatyw społecznych, osobiście zainicjował i które nadal są rozwijane przez innych, nie interesują go i odmawia rozmów na te tematy.

Niemal zupełnie została przerwana polityczna działalność Stowarzyszenia. W związku z tym utarło się już powiedzenie, iż dewizą ZK jest chęć nie narażania się ani Kościołowi, Glempowi, ani Partii i władzy, ani lewicy, ani prawicy. Uważa się, że to postawa polityczna PAX-u spowodowała to, iż w ostatnim roku Stowarzyszenie przestało być przedmiotem ataków ze strony prawicy, w tym również prasy zachodniej i RWE. Złośliwi uważają, iż wynika to z tego, że o umarłych nie mówi się źle lub wcale, a PAX to już prawie „trup polityczny”.

                                                                                  „ G R A Ż Y N A „

Z a d a n i e :

Nadal utrzymywać bliskie związki z czołowym aktywem PAX w celu ustalania bieżącej sytuacji i nastrojów politycznych w stowarzyszeniu. Zwracać uwagę na przebieg realizacji politycznych planów organizacji.

Przedsięwzięcie:

Wykorzystać w sprawach „Alfa” i „Wódz”. Potwierdzić scharakteryzowana sytuację przez inne źródła.

                                                                                  Płk R.  JAGODZIŃSKI

Wyk. w 3-ch egz.

Egz. Nr 1 – teczka pracy TW

Egz. Nr 2 – spr. „Alfa”

Egz. Nr 3 – spr. „Wódz”

BO/466/86

 

Teresa Bochwic cz. 2

Z przykrością odnotowałem, że nie tylko lustratorpolski publikuje o Teresie Bochwic po jej wyborze na członka KRRiT. Ja nie podaję tak sensacyjnych wiadomości, jak Kataryna, ale uzupełniam poprzedni materiał- Teresa Bochwic posiadała własny nr rejestracyjny w ewidencji SB. Natomiast nie jestem w stanie odgadnąć, jaki był jej stosunek do mundurowych służb PRL.

– k. 71 Notatka służbowa, Warszawa 15.06.1983 r., Tajne, Egz. poj.

W dniu dzisiejszym przeprowadziłem rozmowę profilaktyczno-ostrzegawczą z

                                                  Bochwic Teresą Marią z d. Rudzińską /…/ zatr.

                                               Wyd. „Pax”, tygodnik „Zorza” jako dziennikarz /…/

Celem rozmowy było ostrzeżenie w/w przed konsekwencjami podejmowania w czasie wizyty papieża działań, które mogłyby zakłócić spokojny przebieg i charakter wizyty.

Teresa Bochwic oświadczyła, iż obecnie nie bierze żadnego udziału w działalności o jakimkolwiek politycznym charakterze i nie zamierza w przyszłości angażować się w taką działalność. W trakcie wizyty nie nosi się z zamiarem podejmowania jakichkolwiek działań mogących zakłócić przebieg wizyty, ani nic nie wie na temat osób, które planowałyby tego typu działania. Najprawdopodobniej czas nie pozwoli jej nawet na wzięcie udziału w uroczystościach z udziałem papieża.

Próbę nawiązania dialogu nt. jej kontaktów ze Starczewskimi i innymi osobami zaangażowanymi w przeszłości w wydawanie nielegalnego pisma „Krytyka” nie podjęła oświadczając, iż były to kontakty towarzyskie, obecnie są one sporadyczne i bliżej jej nic na ten temat nie wiadomo.

Na tym rozmowę zakończono.

                                                                                       insp. Wydz. III-2

                                                                                   Grzegorz Bolesta

– k. 80 Notatka służbowa, Warszawa 7.11.1986 r., Tajne, Egz. poj.

            W dniu 06.07 br. skontaktowałem się z kpt. Furstem, kierownikiem sekcji w Wydz. Dochodzeniowo-Śledczym SUSW, w sprawie dochodzenia prowadzonego przez w/w jednostkę przeciwko Teresie Bochwic. W/w przedstawiono zarzut z art. 252 kk w zw. z art. 250 kk- podejrzana była o utrudnianie prowadzenia postępowania karnego oraz ukrywanie przedmiotów podlegających zabezpieczeniu majątkowemu, należących do jej byłego męża- Janusza B/…/, zamieszanego w „aferę przemytniczą”. Zgodnie z oświadczeniem kpt. Fursta udział T. Bochwic w powyższej sprawie był „marginalny”, co wykazało prowadzone dochodzenie /akt sprawy D-VI-01596/83/ od lutego 1984 r. do maja 1985 r. W związku z powyższym na mocy art. 27 § 1 kk- stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu nie jest znaczny- prokurator umorzył w stosunku do T. Bochwic postępowanie procesowe.

            Prowadzący postępowanie stwierdził, że podczas wykonywania czynności procesowych figurantka sprawy zachowywała się w sposób arogancki i prowokacyjny.

            Uzgodniłem z kpt. Furstem, że uzyskane zapiski z notesu Teresy Bochwic zostaną przekazane do Wydz. III-2.

Wyk. 1 egz.

do sprawy „Rozwiedzeni”                                         Insp. Wydz. III-2 SUSW

                                                                                             ppor. Jerzy Mazurek

 

Tadeusz Ruzikowski- zwyczajny historyk

Teksty o nieżyjących księżach- Kantorskim i Stelmachu- publikowałem z jednego powodu. Księża ci wystąpili w publikacji IPN „Stan wojenny w Warszawie i województwie stołecznym 1981- 1983” w charakterze bohaterów. Ponadto ich czyny zostały omówione z razem z czynami bohaterów (rzeczywistych) lub bohaterów zamordowanych. Według mojej orientacji „Stan wojenny…” to doktorat pracownika IPN- Tadeusza Ruzikowskiego, który nie mógł się nie obronić: pracę recenzowali Dudek, Friszke i Paczkowski. „Stan wojenny…” doczekał się już drugiego wydania.

W imieniu Czytelników poprosiłem dra Ruzikowskiego o wyjaśnienie, z jakiego to powodu nie mogłem w „Stanie wojennym…” odnaleźć wzmianek o innej stronie życiorysu księży Kantorskiego i Stelmacha, skoro zachowały się ich teczki (agenturalne), oraz czy za właściwe uważa wymienianie ich razem z Popiełuszką i Małkowskim czy Zychem. W odpowiedzi dowiedziałem się, że Dr przyjmuje moje uwagi do wiadomości. Po prostu w IPN nadeszła „dobra zmiana”- byłem świadkiem jak Dr potrafi w Czytelni nakrzyczeć, a tu proszę:  otrzymałem popis szkolenia z obsługi „trudnego klienta”.

Wyjaśniając sprawę podawania półprawdy, muszę sobie poradzić bez współpracy historyka z IPN. Moim zdaniem publikacja wydawana w IPN nie musi zawierać wszystkich informacji o osobie, której przypadek opisuje. Nie mają one na celu opisywania prawdy historycznej, ale udowodnienie przydatności w tworzeniu mitów o współpracy Kościoła katolickiego opozycją solidarnościową. I tak możemy uważać się za szczęśliwych, skoro dr Ruzikowski nie wydaje co 1-2 lata kolejnej książki, jak jego kolega z Biura.