Ksiądz Witalis Łapiński cz. 2

Wybór dokumentów z teczki pracy (vulgo donosów):

– k. 54

Źródło: tw ps. „Aleksander”

Przyjął: ppor. Z. Górny                                                                     Tajne spec. znaczenia

Dnia: 7.02.1980 r. Godz. 15- 17

W miejscu zamieszkania tw                                                               Egz. pojedynczy

Informacja Nr 1/2056/80

spisana na podstawie ustnej relacji tw ps. „Aleksander”

            1 Suspendowany przez bpa M. Sasinowskiego ks. Lech Idźkowski już od kilku tygodni przebywa w parafii Wnory Stare i zamieszkuje u proboszcza- ks. W. Łapińskiego. Ks. Idźkowski zamieszkał we Wnorach St. w obawie przed wymówkami ze strony rodziny i kompromitacją w środowisku rodzinnym związaną z suspensą. Rodzina ks. Idźkowskiego nie jest zorientowana o nałożonej na niego karze. Zgodnie z zaleceniami bpa ordynariusza ks. Idźkowski miał odprawić rekolekcje karne w wybranym przez siebie klasztorze i następnie szukać dla siebie pracy w obcej diecezji, do której przeniósłby się po przeprowadzeniu kościelnych formalności prawnych.

            Bp M. Sasinowski ma pretensje w stosunku do proboszcza ks. W. Łapińskiego o to, że bez jego zgody udzielił koleżeńskiej, a nie kontrolowanej gościny księdzu Idźkowskiemu.

            Ks. Idźkowski dotychczas nie zastosował się do zaleceń biskupa ordynariusza i w najbliższym okresie nie zamierza tego uczynić. Zamierza natomiast wyjechać bez zgody bpa M. Sasinowskiego na pobyt czasowy do USA.

            2 Kler parafialny i wierni dekanatu Sokoły nie są zainteresowani zbliżającym się VIII Zjazdem PZPR. Tw na podstawie rozmów z księżmi i wiernymi twierdzi, że problematyka VIII Zjazdu PZPR mało interesuje tego typu środowisko. Zdaniem tw obrady Zjazdu i tak nie wprowadzą żadnych większych zmian. Środowisko wiejskie interesują głównie problemy bezpośrednio ich interesujące, a więc przede wszystkim zaopatrzenie w węgiel, nawozy sztuczne, pasze itp.

            3 Księża dekanatu Sokoły zakończyli już kolędy i aktualnie przygotowują się do rozpoczęcia rekolekcji wielkopostnych. W okresie tym często składają sobie wzajemne wizyty i dzielą się wrażeniami ze spotkań z wiernymi podczas kolędowania. W prowadzonych dyskusjach na ten temat księża zgodnie twierdzą, że bieżąca kolęda była wyjątkowo korzystna i dochodowa. Ich zdaniem wpływ na taką sytuację miała wizyta papieża Jana Pawła II w Polsce.

Zadania przekazałem tw w formie ustnej wyjaśniając sposób ich realizacji.

* W rozmowie z ks. Lechem Idźkowskim ustalić jego plany i zamierzenia na przyszłość dotyczące głównie jego pozostania w stanie duchownym.

* W dyskusjach z księżmi i wiernymi ustalać dyskusje i komentarze związane z VIII Zjazdem PZPR.

Uwagi:

* Spotkanie odbyłem zgodnie z planowanym terminem z zachowaniem zasad konspiracji.

* W trakcie spotkania tw zorganizował poczęstunek w postaci kawy i lampki koniaku.

* Tw ps. „Aleksander” przyjmuje mnie zawsze w swoim prywatnym mieszkaniu w godzinach popołudniowych, kiedy nie przyjmuje już interesantów. Wpuszczając mnie do mieszkania zawsze zamyka drzwi wejściowe na klucz.

* Następne spotkanie uzgodniłem z tw na dzień 28.03.80 r. o godz. 1300 w miejscu jego zamieszkania.

* Z racji zbliżających się imienin tw w dniu 4.04 proponuję wręczyć mu na następnym spotkaniu prezent jako jednocześnie formę wynagrodzenia za przekazywane informacje.

Wyk. 1 egz.

Wyciągi                                                                                 St. insp. Wydz. IV KWMO

Nr 1- ppor. W. Królak                                                                       w Łomży

Nr 2- Wydz. III                                                                                  ppor. Z. Górny

Nr 3- spr. „Akropol”

[dopiski- ppor. Z. Górny

– proszę zlecić tw ps. „Aleksander” zadanie odnośnie ustalenia cech osobopoznawczych ks. Wł. Podeszwika oraz ks. J. Rogowskiego, ponieważ są dość częstymi gośćmi.

                                                           14.02.80 r. [parafa]

15.02.80 r. [parafa]

            Meldunek operacyjny sporządzono i wysłano.

                                                                                  [parafa]         

– k. 86

Źródło: tw ps. „Oswald”                                                                  Łomża, 18.04.83

Przyjął ppor.                                                                                     Tajne spec. znaczenia

Dn. 15.04.83 godz. 1145– 1200                                                           Egz. pojedynczy

W m. zamieszkania tw                                                Zamiast zmniejszać częstotliwość spotkań

                                                                                   Należy przemyśleć, jak skłonić tw do takiego zachowania, które … jego możliwości operacyjne

Informacja Nr 2/83/LO

spisana ze słów tw ps. „Oswald”

            1 W par. Wnory rekolekcje wielkopostne odbyły się w ostatnim tygodniu przed Wielkanocą. Nauki prowadził wikariusz z Kulesz Kościelnych ks. Majruk (?).

W drugi dzień Świąt wielkanocnych ks. W. Łapiński zachorował na anginę i w okresie tym w posługach duszpasterskich nikt go nie zastępował.

            2 W rozmowie z tw ks. Łapiński stwierdzał, że był w odwiedzinach u swojego kolegi w Łomży ks. Brzostowskiego, który zapoznał go pobieżnie z sytuacją w diecezji po objęciu władzy przez bpa Paetza. Między innymi, że wśród księży diecezji zapanował niepokój i nerwowa atmosfera w związku z niespodziewanymi wizytami, jakie składa bp Paetz w parafiach. Tego typu praktyk żaden bp do tej pory nie stosował, wizyty te zmuszają księży do poważnego traktowania swoich obowiązków. Innowacje wprowadzane przez bpa Paetza wzbudzają niepewność wśród najbliższych jego współpracowników.

Oddzielenie swojej części mieszkalnej poczytywane jest przez wielu księży jako brak zaufania do osób otaczających go. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że jest on bardzo ostrożny w podejmowaniu decyzji, chce kierować się własnymi obserwacjami i wiadomościami.

            3 W dn. 16.04.83 w Tykocinie ma odbyć się konferencja dekanalna dek. Sokoły, na którą zobligowani zostali przybyć wszyscy księża z dekanatu.

            4 Księża dekanalni nie otrzymali jeszcze żadnych wytycznych odnośnie wizyty papieża w Polsce.

Spodziewają [się], że w tej sprawie organizowane będą najbliższe konferencje dekanalne.

Zadania – omówiłem i przekazałem ustnie

1 Zabezpieczyć konferencję dekanalną

2 Przygotowania do wizyty papieża w Polsce

Uwagi

Ze względu na prowadzone zajęcia z religii przez tw spotkanie trwało około 15 min., odbyłem je w prywatnym jego mieszkaniu z zachowaniem zasad konspiracji pracy operacyjnej. Ograniczyłem je do omówienia najważniejszych spraw.

Spotkania z tw będę odbywał w piątki po godz. 1500, ponieważ w te dni jest na miejscu.

Podczas spotkania tw zachowywał się swobodnie, nie wykazywał zdenerwowania, informacje przekazywał bez oporów psychicznych.

Ze względu na prowadzony nietowarzyski tryb życia nie dysponuje on dużą ilością informacji wchodzących w zakres naszych zainteresowań. W związku z powyższym proponuję zmniejszyć częstotliwość odbywania z nim spotkań.

Wyk. 1 egz.                                                                            Insp. Wydz. IV KWMO

teczka pr. tw ps. „Oswald”                                                               w Łomży

Wyc. Nr 1- EOP- Wnory                                                       ppor. P. Klima

Wyc. Nr 1, 2- EOK- W. Łapiński

Wyc. Nr 2- EOK- Brzostowski

Wyc. Nr 2, 3- Spr. „Akropol”

[dopisek- ppor. Klima

* zadania przekazywane do realizacji należy przedstawiać do akceptacji

* do omówienia

                                                           18.04.83 [parafa]

– k. 89

Źródło: tw ps. „Oswald”                                                                  Łomża, 1.09.83

Przyjął ppor. P. Klima                                                                      Tajne spec. znaczenia

Dn. 29.08.83 godz. 1400– 1430                                                           Egz. pojedynczy

W m. zamieszkania tw           

Informacja Nr 3/83/LO-2056

spisana ze słów tw ps. „Oswald”

            1 Ks. W. Łapiński z par. Wnory od 17.07- 20.08.83 przebywał na urlopie wypoczynkowym, między innymi był przez kilkanaście dni u rodziny nad morzem. Obecnie przebywa u niego siostra z dziećmi.

W okresie jego nieobecności posługę duszpasterską sprawował ks. Kwaterski z Tykocina. Tw stwierdził, ze ks. Łapiński jeszcze po urlopie nie zabrał się do pracy. Nie jest zorientowany, co się w parafii aktualnie dzieje. Mimo że ks. Kwaterski ogłosił o pielgrzymce na J. Górę rolników, ks. Łapiński nie chce żadnych wyjazdów organizować. Wychodzi z założenia, że udział w tej uroczystości byłby możliwy pod warunkiem, że miałoby to formę wycieczki kilkudniowej, w programie której byłoby zwiedzanie jeszcze np. Warszawy, Krakowa.

2 Tw poinformował, że wśród księży krążą plotki jakoby bp Samsel miał mieszkać w Zambrowie, a bp Zawistowski w Ostrołęce. Wielu księży w to nie chce wierzyć. Uważają, ze wówczas nie ma racji bytu aż trzech biskupów, a przecież podziału diecezji nikt nie zrobi. Mimo że bp Paetz wprowadza wiele innowacji zaskakujących, to tego na pewno nie zrobi.

Wśród księży mówi się również na temat zmian personalnych, jakich dokonał ordynariusz, jednego swojego człowieka już postawił na świeczniku tzn. ks. Baszkę (?).

3 W związku ze zmianami warunków skupu mleka wśród rolników panuje z tego powodu wielkie niezadowolenie. Jest to być może skutkiem braku informacji o nowych przepisach skupu. Rolnicy przeświadczeni są, że jest to kolejny chwyt władz na obniżkę ceny skupu mleka, ponieważ jak wielu twierdzi, że otrzymało po 12 zł za litr. Rolnicy zastanawiają się nad opłacalnością hodowli bydła mlecznego.

4 Spotkanie Premiera Rakowskiego ze stoczniowcami wzbudziło wielkie zainteresowanie wśród społeczeństwa, w pewnym sensie zaćmiło ono trzecią rocznicę podpisania porozumienia gdańskiego. Tw podziwia odwagę i wielkie wyrobienie polityczne Rakowskiego. Nie pozostawił on żadnego pytania bez odpowiedzi, nawet najbardziej drażliwego. Oceniony został jako prawdziwy przedstawiciel władzy umiejący bronić słuszności polityki władz.

Wystąpienie Wałęsy ocenione zostało natomiast jako próba nawiązania dialogu z władzą, która stanowczo odrzuca zasiadanie z nim do wspólnych rozmów. Wałęsa, jeśli nadal się nie opamięta, w przyszłości zostanie sam, gdyż z czasem i Zachód przestanie o nim mówić, a historia oceni go jako zdrajcę.

Zadania – przekazałem i omówiłem ustnie

1 Zabezpieczyć spotkanie uczących religii z bpem Paetza w dn. 9.09.83 o godz. 1000 w Łomży

2 Śledzić aktualną sytuację społeczno-polityczną i zbierać komentarze na ten temat wśród duchowieństwa i wiernych.

Uwagi

Spotkanie z tw odbyłem w nieplanowanym terminie w jego miejscu zamieszkania. Ze względu na nieodpowiednie warunki konspiracyjne ograniczyłem je w czasie, jednakże dekonspiracji spotkania nie stwierdziłem. Prośbę o wytonowanie trzeciego punktu Komunikatu Episkopatu Polski tw przyjął.

Informacje tw przekazywał chętnie bez większych oporów psychicznych. Podczas spotkania zachowywał się spokojnie, nie wykazywał zdenerwowania, chętnie przyjął prezent w postaci winiaku.

Informacje od tw są wiarygodne.

Spotkania następnego nie domawiałem na konkretny termin, ponieważ tw nie ma jeszcze planu pracy na najbliższe miesiące.

Wyk. 1 egz.

teczka pr. tw ps. „Oswald”                                                   Insp. Wydz. IV KWMO                                                                                                                     w Łomży

Wyc. Nr 1- EOP- Wnory                                                       ppor. P. Klima

Wyc. Nr 2, 3- spr. Akropol

Wyc. Nr 3- Sekcja VII

[dopisek- ppor. Klima

* należało zapewnić dopływ informacji z realizacji prośby dot. komunikatu

                                               5.09.83 [parafa]

– k. 123

Źródło: „OSWALD”

Przyjął: por. Wiesław Liszczyna                                                       Tajne spec. znacz.

Dnia: 15.11.1984 godz.1330/1500

Miejsce: mieszkanie tw          

INFORMACJA NR 9/4419/84

spisana ze słów tw

            W dniu 14.11.84 w godz. 900– 1400 w domu parafialnym parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Krasnopolu odbyła się konferencja dekanalna dekanatu sejneńskiego. W konferencji oprócz dziekana dekanatu sejneńskiego ks. St. Rogowskiego oraz wszystkich proboszczy z tego dekanatu udział wziął wikariusz biskupi ks. dr Oleksy. Ponadto w konferencji brał czynny udział ksiądz zakonny- jezuita, który jest jednocześnie przedstawicielem Episkopatu. Bbd o w/w jezuicie. Konferencję prowadził ks. dziekan St. Rogowski. Głównym tematem konferencji było właściwe przygotowanie się do misji serca jezusowego oraz ich właściwe przeprowadzenie. Temu tematowi poświęcone były wszystkie wystąpienia tzn. ks. dziekana, wikariusza biskupiego z Łomży oraz ks. jezuity. Z przedstawionych spraw przez mówców wynikało, że tegoroczne misje są bardzo dokładnie przygotowywane. Opracowano nawet najdrobniejsze szczegóły. Przekazano kilka dokumentów do tzw. służbowego wykorzystania przez księży proboszczy.

            Ks. St. Rogowski przekazał też obszerną informację dot. spalenia się budynku drewnianego kościoła w miejscowości Żegary. Jego zdaniem przyczyną pożaru było pozostawienie przez dzieci włączonego pieca akumulacyjnego w niedzielę tj. 11.11.84 roku, po mszy odprawionej w języku litewskim, a którą prowadził ks. Podbielski. Ksiądz Podbielski po mszy opuścił budynek udając się do Sejn nie zwracając uwagi na pozostawionych ministrantów. Ks. dziekan z faktu spalenia się budynku kościoła nie jest zadowolony. Ma jednocześnie za złe tym, którzy widzieli, że się pali, a nie potrafili ugasić pożaru w porę. Oficjalnie czeka na ekspertyzę ze straży pożarnej. Jak będzie wyglądała sprawa odbudowy i czy w ogóle będzie odbudowany ten budynek- nie wiadomo.

            W trakcie konferencji wystąpienia osób uczestniczących nie zawierały akcentów wrogich bądź szkodliwych politycznie. Na uwagę zasługuje fakt, że w ogóle nie poruszano tematu śmierci ks. J. Popiełuszki. Temat ten może i był poruszany, ale w tzw. części nieoficjalnej tzn. na imieninach proboszcza parafii, w której odbyła się konferencja tj. ks. Witalisa Łapińskiego. Przyjęcie zorganizowane przez w/w było bardzo huczne. Wszyscy bardzo byli z tego zadowoleni. Nie wszyscy jednak brali w nim czynny udział. Nie byli do końca i dziekan St. Rogowski, ks. Dedura, ks. Dmoch z Berżnik.

            Uroczystości święta zmarłych w dniu 1.11.84 roku oraz okres przygotowań do pogrzebu ks. Popiełuszki w parafii Krasnopol minął spokojnie. Nie miały miejsca wrogie wystąpienia, ani wypowiedzi ze strony ks. Łapińskiego oraz osób cywilnych biorących udział w tym okresie w nabożeństwach. W dniu 1.11.84 r. wszyscy ci, którzy brali udział w procesji z kościoła na cmentarzu byli zadowoleni, że ks. Łapiński dotrzymał słowa i dopilnował, aby prace przy porządkowaniu cmentarza tj. wykonaniu ogrodzenia i aleja były wykonane w terminie.

            W środowisku parafian tej parafii krążą pogłoski, że ks. Popiełuszko miał po znalezieniu zwłok usunięty język i był bardzo zmasakrowany. Na ten temat szczególnie „dużo” nowych informacji przywożą osoby zatrudnione bądź uczące się w S-kach lub Sejnach. Aktualnie dyskusje na ten temat powoli ucichają.

            Część ludności narodowości litewskiej (kilka rodzin) z parafii Krasnopol jest zdania, że kościół w Żegarach spalili Polacy, ponieważ nie chcieli, aby Litwini mogli sobie spokojnie prowadzić praktyki religijne w swoim języku. Inni natomiast twierdzą, że to podpalili milicjanci- tajniacy.

Zadania:

 – Ustalić jak konkretnie będą przebiegały misje serca jezusowego w parafii Krasnopol i kto weźmie w nich udział.

– Nadal sondażować [sic] opinie i komentarze dot. śmierci ks. Popiełuszki, które panują w środowisku parafian i księży.

Uwagi:

Spotkanie z tw odbyłem w terminie uprzednio uzgodnionym telefonicznie. Tw przyjął mnie z pewną rezerwą. Na wstępie wręczyłem w/w w postaci prezentu z okazji minionych imienin butelkę koniaku m-ki „Matra” za sumę 900 zł (dziewięćset zł). Tw przyjął prezent z pewnym zażenowaniem, ale po krótkiej dyskusji ożywił się. W trakcie spotkania przekazał informacje dot. konferencji dekanalnej z dnia 12.11.84 r., które potwierdzają się z informacjami uzyskanymi z innych źródeł. Podobnie potwierdzają się informacje dot. pożaru w Żegarach.

Tw w trakcie spotkania poczęstował mnie kawą oraz nalewką. W drugiej fazie zachowywał się swobodnie, ale zastrzegł, że nie będzie dyskutować o ks. Popiełuszce. Uzgodniono, że kolejne spotkanie nastąpi w dniach 10- 14.12.84 r. w godzinach popołudniowych. Nie stwierdziłem, aby w trakcie spotkania doszło do dekonspiracji tw.

Wyk. egz. poj.

– t. pracy. tw                                                                         ST. INSP. WYDZ. IV WUSW S-KI

– TEOP- Krasnopol                                                                          por. Wiesław Liszczyna

– k. 141

Źródło: „Oswald”                                                                                        Tajne spec. znacz.

Przyjął: por. W. Liszczyna

Dnia: 85.05.15 godz. 16.00/16.20

Mieszkanie tw

INFORMACJA NR 5/4419/85

spisana ze słów tw

            Obecnie ks. Łapiński proboszcz parafii w Krasnopolu zajmuje się sprawami pomocy charytatywnej. Z racji tego, że jest referentem dekanalnym di. komisji charytatywnej zobligował wszystkich proboszczy z parafii w dekanacie sejneńskim do dokonania rozpoznania w swoich parafiach sytuacji rodzin najbardziej potrzebujących pomocy charytatywnej. Proboszczowie mieli dostarczyć ks. Łapińskiemu wykazy rodzin zaniedbanych, którym pomoc ta jest niezbędna. Jednak do chwili obecnej wykazów takich nie otrzymał. W związku z tym wyznaczył ostateczny termin do dnia 20.05.85 roku.

            Proboszcz ks. Łapiński żyje nadal samotnie w swojej plebanii. Jak do tej pory, a mija już ponad rok, nie może znaleźć gosposi. Księdzem opiekują się miejscowe gospodynie, które gotują mu obiady i przygotowują posiłki na różne uroczystości.

            Ks. Łapiński zebrał dość znaczna ilość tarcicy i rozpoczął remont budynków gospodarczych. Wszystkie prace wykonują mężczyźni z jego parafii. Ksiądz proboszcz z faktu konieczności przeprowadzenia remontu jest bardzo niezadowolony i ma dużo pretensji do swojego poprzednika za to, że pozostawił mu w spadku taką minę. Ogółem koszt remontu wyniesie około300 tys. złotych. Proboszcz jest wdzięczny parafianom, że chcieli jemu pomóc. Gdyby musiał nająć robotników do wykonania tej pracy, koszt zwiększyłby się o około 100 tys. złotych.

            Proboszcz ks. Łapiński otrzymał od ks. Dedury z Karolina, a właściwie od diakona K. Dylnickiego zaproszenie na gościnę związaną z otrzymaniem przez tego ostatniego święceń kapłańskich. Zaproszenie to otrzymał ze względu na to, że jest bliskim kolegą i przyjacielem ks. Dedury.

            Z miejscowości Krasne k. Krasnopola jedna z mieszkanek tej wsi Jadwiga R/…/ zamierza wstąpić do zakonu. Około miesiąc temu odwiedziła ona ks. Łapińskiego i prosiła o kontakt z zakonnicami w Sejnach oraz o krótką charakterystykę zakonu Karmelitanek. R/…/ jest absolwentką LO w Sejnach z 1984. Jej rodzina jest bardzo religijna. Posiadają gospodarstwo rolne o powierzchni około 20 ha. Proboszcz pomógł w/w w nawiązaniu kontaktu z siostrami w Sejnach.

            Na terenie dekanatu sejneńskiego rozpoczął się okres misyjny. Nauki mają prowadzić misjonarze z zakonu Jezuitów i dotyczyć mają większemu związaniu rodziny poprzez serce jezusowe. Proboszczowie poszczególnych parafii są już powiadomieni o dokładnych terminach i imiennych wykazach misjonarzy.

            Ks. Łapiński w swojej parafii  misje zorganizował w okresie 14- 21.04.85 r. Obsługiwali je misjonarze Wilmowski Jakub z Bydgoszczy- kierownik misji oraz Józef Figiel z Kalisza.

Zadania:

 – Na bieżąco interesować się komentarzami dot. prowadzonych misji przez Jezuitów na terenie dekanatu sejneńskiego, ze szczególnym uwzględnieniem postawy i wypowiedzi misjonarzy.

– Zorientować się odnośnie planowanych ewentualnie zmian personalnych w dekanacie.

Uwagi:

Spotkanie z tw odbyłem zgodnie z terminem uprzednio z tw przedyskutowanym. Tw przyjął mnie bardzo chętnie, lecz w rozmowie wykazywał pewną rezerwę. Na stawiane pytania odpowiadał dwoma- trzema zdaniami. Mówił chętnie, ale tylko o swoich kłopotach. W związku z tym zmuszony byłem do zadawania szeregu pytań tzw. kierujących lub naprowadzających. W trakcie rozmowy można było odczuć, że tw rozmawiał i zachowywał się tak, jakby się czegoś bał.

Uzgodniono, że kolejne spotkanie z w/w nastąpi w dniu 12.06.85 lub 12.06.85 r.

Dekonspiracji tw nie stwierdzono.

Wyk. egz. poj.

  1. pracy. tw ST. INSP. SAM. SEKCJI IV WUSW S-KI

                                                                                              por. W. Liszczyna

– k. 205

Źródło: „Oswald”                                                                                        Tajne spec. znacz.

Przyjął: por. W. Liszczyna

Dnia: 28.08.87 godz. 1210/1230

Mieszkanie tw

INFORMACJA NR 5/4419/87

Sporządzona na podstawie ustnej relacji tw

            W dniach 15, 16 i 17.08.87 roku proboszcz parafii Krasnopol ks. W. Łapiński uczestniczył w uroczystościach związanych z 600-leciem chrztu Litwy i pobytem w dekanacie Sejny ks. bpa A. Baltalisa z USA. Proboszcz przebywał zatem w Puńsku, Sejnach i Smolanach. W dniu 23.08.87 roku brał udział w konsekracji kościoła w Żegarach. Wszystkie te uroczystości ocenia bardzo pozytywnie. Jego ocena jest taka, a nie inna z racji tego, iż mógł się w tym czasie spotkać ze swoim przyjacielem ks. Oleksym wikariuszem biskupim z Łomży. Za każdym razem po zakończeniu uroczystości oraz po podanych posiłkach obaj wracali do Krasnopola na nocleg. Następnego dnia ponownie jechali na kolejne uroczystości.

Podczas jednej z rozmów ks. Łapiński powiedział, że skoro „oni” mogą święcić wizyty swoich gości, to my możemy i powinniśmy godnie przyjmować swoich. Dotyczyło to wizyt urzędowych, państwowych, czy też zagranicznych. Mimo to, iż wypowiedź ta była wypowiedziana w tonie spokojnym, zebrani byli trochę zaskoczeni i natychmiast zmieniono temat.

            W związku z tym, że w Krasnopolu w roku bieżącym odbyło się kilka turnusów obozu oazowego i przychodzili na msze do kościoła, nie tylko 0azowicze, ale i uczestnicy obozów wędrownych, koloniści itp., to ksiądz proboszcz Łapiński kilkakrotnie w czasie tych nabożeństw (i nie tylko tych) stwierdził, iż chociaż państwo „siłą” odciąga młodzież od Kościoła i wiary, to jednak są porządni katolicy, którzy nie obawiają się kary i prześladowań [i] celowo przysyłają młodzież do kościoła, na religię itp. Jako przykład podał kilka drużyn harcerskich, które w pełnej gali (tzn. w mundurach i z proporcami) uczestniczyli w nabożeństwach w czasie tegorocznych wakacji.

Wypowiedzi te spowodowały oddźwięk wśród wiernych z parafii Krasnopol. Już po kilku takich wystąpieniach jeden z przedstawicieli U. Gm. czy też GK PZPR zwrócił (bbd) uwagę proboszczowi, iż nie powinien tak występować. Uwaga ta spowodowała to, że ks. Łapiński skupił się w następnych kazaniach bądź wypowiedziach na I sekr. KG PZPR Baganie. Nawet teraz nie kryje się on ze swoimi pretensjami i akcjami pod jego adresem. Natomiast bardzo chwali miejscowego N-ka U. Gm. twierdząc, że z tym człowiekiem można wiele dokonać. Na poparcie swoich słów w/w podaje zawsze szereg przykładów, kiedy otrzymał pomoc od N-ka.

Zadania:

1/ Rozpoznać bliżej konflikt między proboszczem a I sekr. KG PZPR w Krasnopolu

2/ Kolejne spotkanie 9.09.87 r. lub 29.09.87

Uwagi:

Spotkanie z tw odbyto po miesięcznej przerwie. Zaprosił mnie do mieszkania i od samego początku zaczął przedstawiać zawarte w/n dokumencie informacje. W czasie rozmowy był bardzo zdenerwowany i gestykulował. W połowie spotkania zorientowałem się, że jest on pod wpływem alkoholu. Tw stwierdził, że nie robi mu różnicy, kto do niego przychodzi tzn. członek PZPR czy też SB, ale nie powinny one interesować się sprawami Kościoła. Mają swoje sprawy.

W związku z powyższym, że rozmowa stawała się bezprzedmiotowa, pożegnałem tw. Na pytanie, czy mogę przyjechać następnym razem, tw oświadczył, że jego zdaniem chyba nie ma po co.

Przedsięwzięcia:

Poprzez tw ps. „Józef II” bliżej rozpoznać konflikt zaistniały w Krasnopolu.

Wyk. egz. poj.

  1. pracy. tw ST. INSP. WYDZ. IV WUSW S-KI

                                                                                              por. W. Liszczyna

dekretacja Tow. Liszczyna

Charakter konfliktu między

I sekr. „B” a ks. „Ł” rozpoznać również

poprzez oficjalną rozmowę z sekr. „B” pilnie.

                                               1987 IX 7

– k. 249

Źródło – tw ps. „Oswald”                                                                Tajne spec. znaczenia

Przyjął – por. J. Jaroszewski

Dnia – 1989 07 12 g. 1000-1100

Miejsce zamieszkania tw       

Informacja nr 4/4419/89

sporządzona na podstawie ustnej relacji tw

            W okresie wakacji w budynku parafialnym w Krasnopolu organizowane będą obozy oazowe. Będą 4 turnusy po dwa tygodnie każdy. Pierwsze trzy turnusy będą grupowały młodzież z diecezji łomżyńskiej, a ostatni, czwarty będzie z młodzieżą ze Śląska. Obecnie w Krasnopolu trwa pierwszy turnus składający się z dzieci klas trzecich i siódmych w sumie 70 osób. Jest również kilka osób młodzieży starszej, w wieku od 18 lat. Młodzieżą opiekuje się trzech księży. Posiłki robione są przez trzy kucharki, które przyjechały razem z młodzieżą. Odpłatność od uczestnika obozu wynosi 10 tys. zł. Oaza korzysta z produktów żywnościowych pochodzących z darów.

            W dniach 1- 3 lipca br. ks. proboszcz Łapiński z Krasnopola uczestniczył w pielgrzymce autokarowej do Wilna organizowanej przez Stowarzyszenie „Gaudium et spes” w Suwałkach. Pielgrzymi zwiedzili poza Wilnem i „Ostrą Bramą”, Grodno i okolice. Obecnie w Ostrej Bramie każdej niedzieli o godz. 800 odbywają się msze w jęz. polskim. Wśród pielgrzymów było wiele osób, które wyjechały tylko w celach handlowych.

            W dniu 6.08 br. w parafii Krasnopol odbędzie się coroczny odpust. Po odpuście proboszcz ma zamiar wyjechać do brata do Kołobrzegu na wakacje.

            Jesienią ks. Łapiński ma zamiar wyjechać z pielgrzymką do Fatimy (Portugalia). Koszt pielgrzymki na jedna osobę wynosi 500$ i 200 tys. zł.

            W najbliższym czasie z parafii Puńsk ma odejść wikariusz ks. Marian Olszewski. Na jego miejsce ma przyjść ksiądz z częściowym pochodzeniem litewskim.

            Księża z dekanatu sejneńskiego stwierdzają, że „Solidarność” żąda, aby wybór na prezydenta opierał się na co najmniej czterech kandydatach. Wielu księży jest też zdania, że przyszły rząd powinien się składać w większości z ludzi wywodzących się z „Solidarności”.

Zadania:

1 Odnotowywać działalność i funkcjonowanie prowadzonych grup oazowych w okresie wakacyjnym w Krasnopolu.

2 Rozpoznawać komentarze księży dekanatu sejneńskiego dotyczące aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej w Polsce.

3 Następny termin spotkania- początek września br.

Uwagi:

Spotkanie odbyto zgodnie z ustalonym wcześniej terminem. Zasad konspiracji podczas spotkania nie naruszono. Zachowanie tw podczas spotkania było dość swobodne. Informacja tw jest wiarygodna, uzyskana drogą bezpośrednią. Dotyczy ona:

– grup oazowych w Krasnopolu;

– pielgrzymki do Wilna i ks. Łapińskiego;

– ks. Olszewskiego z Puńska;

– komentarzy księży.

Przedsięwzięcia:

1 Informację wykorzystać do opracowania meldunki operacyjnego i do prowadzonych spraw operacyjnych.

Wyk. egz. poj.

  1. pracy. tw

Wyciągi

– „Animator”

– TEOK

– t. pers. tw

                                                                                               St. insp. Wydz. IV WUSW

w Suwałkach

                                                                                              por. Jerzy Jaroszewski

Reklamy

Ksiądz Witalis Łapiński- najlepszy proboszcz

Gdy „Superak” ujawnił konflikt w jednej z podlaskich parafii na tle nadużyć proboszcza, w sieci znalazłem pochwałę „starego” proboszcza. Teczkę „starego” proboszcza znalazłem po krótkim klikaniu w bazie Archiwum Cyfrowe i nie będę Państwa nabierał na jej „cudowne odnalezienie”.

Rozmawiałem telefonicznie z „właścicielem” teczki, ks. Łapiński wykpiwa zajmowanie się księżmi „zabrakło wam teczek cywilnych”, życzył sobie pozostawienia w spokoju z powodu wieku; nikt z kurii, ani z żadnej komisji z nim o teczce i przeszłości nie rozmawiał.

Dzisiaj publikuję dokumenty subiektywnie dobrane tylko z teczki personalnej. Księdzu proponuję kontakt z braćmi Karnowskimi, oni Księdza umówią na wywiad z Żarynem (wszystko jedno czy z młodym, czy ze starym).

– k. 24 Streszczenie materiałów sprawy operacyjnej obserwacji na księdza, dane osobowe

            W dniu 15.V.1961 r. Ref. d/s Bezp. w Łomży wniósł wniosek o założenie sprawy obserwacji operacyjnej na ks. Łapińskiego Witalisa. Uzasadnieniem wniosku były następujące dane świadczące o postawie w/wymienionego wobec stosunków polit., panujących w kraju.

            W 1959 r. ks. Łapiński został przeniesiony do pracy w parafii Romany. W okresie pobytu w Romanach rozwinął ożywioną działalność na odcinku głoszenia kazań, w których daje wyraz swej wrogiej postawy wobec działalności partii na wsi. W dniu 12.XI.1960 r. podczas głoszonych przez siebie kazań wypowiedział się „jak do kościoła, to trzeba naganiać, a jak po książeczkę, to jedzie szybko” i dalej „W naszej Polsce to trudno się poruszać na ten paszport, który się posiada, to trzeba prosić o zezwolenie, a nawet żeby iść na cmentarz, to również trzeba prosić o zezwolenie naszych dygnitarzy”. W dalszym ciągu swoich wywodów ks. Łapiński stwierdził, że „Nie ma komu nieść chorągwi na cmentarz, a jak do czerwonej szmaty, to się garną” /wyciąg z notatki infor. KP PZPR w Łomży z dnia 10.XI.60 r./ W innym kazaniu ks. Łapiński wypowiedział się, że „za kawałek ziemi duszę swoją sprzedają”. Wypowiedź ta również, jak stwierdzono, dotyczyła jednego z czł. Partii, który bezpośrednio przed tym faktem wstąpił do partii /przy czym w ramach dokonanych w tej miejscowości zmian ziemskich otrzymał kawałek pola, o które się ubiegał. /wyciąg z doniesienia tw. „Żukowski” z dnia 31.III.60 r. str. 10 teczki podr./

            W dniu 20.I.60 r. przewodniczący PPRN w Łomży tow. Chudzyński przeprowadził rozmowę z ks. Łapińskim. Była to rozmowa ostrzegawcza, związana z działalnością antypaństwową. Przewod. PPRN zaznaczył w czasie tej rozmowy, że w wypadku powtórzenia się podobnych incydentów może być pozbawiony prawa nauczania religii, a ponadto mogą być przeciwko niemu wyciągnięte konsekwencje /not. infor. str. 12- 13 teczki podr./

            W okresie kampanii wyborczej do Sejmu i Rad Narodowych nie spełnił obywatelskiego obowiązku i nie sprawdził swego nazwiska na liście wyborców, a w dniu wyborów nie głosował /wyciąg z not. z dn. 22.IV.61 r. tw. „Izydor” str. 17 teczki podr./

            W lipcu 1961 r. ks. Łapiński został przeniesiony do parafii Dąbrowa Wielka pow. Wysokie Maz. Po pewnym czasie na terenie tym ponownie rozwinął działalność wykorzystując ambonę kościelną i rozmowy indywidualne do celów politycznych.

Odnośnie zawierania umów i rejestracji punktów katechetycznych wypowiadał się, że nie ma zamiaru iść na żadne ustępstwa wobec władz świeckich /wyciąg z don. 10.X.61 r./

            W okresie pasterki składając życzenia parafianom i dziękując za wierność Kościołowi wyraził się „módlmy się do M. Boskiej, to może nam pozwoli doczekać lepszych czasów” /wyciąg z doniesienia z dn. 27.XII.61 r./

             W dniu 21.I.62 r. głosząc kazanie ks. Łapiński cytując słowa prymasa powiedział … wyrzucono na ze szkół, więc niech każdy kupi sobie ewangelię i czyta ją zamiast gazet przepojonych fałszem i obłudą, które namawiają nas do odstępstwa /wyciąg z doniesienia z dn. 5.II.62 r./

            24 lutego 1962 r. ks. „Ł” został wezwany na rozmowę ostrzegawczą do PPRN w Wysokie Maz. w związku z głoszeniem kazań o treści wrogiej dla naszego ustroju /not. służb. z dn. 24.II.62 r./

Po rozmowie ostrzegawczej ks. „Ł” na kazaniu w dniu 4.II zapoznał wiernych z jego wezwaniem do PPRN. Potępił w tym kazaniu tych, którzy donieśli władzom o jego wystąpieniach. Podkreślił jednocześnie, że trzeba od tych ludzi „odsunąć się”. W czasie tego kazania odczytywał urywki z ewangelii o treści nie związanej z tematem przypadającym na tę niedzielę, gdyż urywki te dotyczyły innych okresów, przykład „pocałunek Judasza, sprzedających i kupujących w świątyni”. /doniesienie z dnia 2.III.62 r./

            Należy zaznaczyć, że rozmowa ostrzegawcza nie wpłynęła zbytnio na zmianę postawy ks. „Ł” wobec władz państwowych. W dniu 11.III.62 r. ponownie poruszył sprawy walki ideologicznej i moralności komunistycznej. Podkreślił, że dla katolików jest tylko moralność katolicka.

            17.III.1962 r. Ref. d/s Bezp. w Wysokim Maz. złożył wniosek do Nacz. Wydz. III KWMO w Białymstoku o spowodowanie przeprowadzenia rozmowy ostrzegawczej z fig. ks. „Ł” przez Wydział do Spraw Wyznań Woj. Rady Narodowej w Białymstoku. /pismo z dn. 17.III.61 r. k. 50/ Podczas przeprowadzanej rozmowy w Wydz. Wyznań ks. „Ł” zachowywał się wyzywająco i usiłował przedstawić siebie jako „bohatera”. Gdy wskazano, że jego działalność może doprowadzić do zakazania mu głoszenia kazań uspokoił się i podjął obronę zarzutów stawianych mu, wyszedł z rozmowy, jednak uważając, że postępuje zgodnie z nakazami kościoła i Wydz. d/s Wyznań w dn. … wszczął przeciwko niemu postępowanie. /pisma z dn. 8 maja k. 66, 67/

            Ks. „Ł” utrzymywał bliższe stosunki z kobietami /Majchrzak Alicja, Pieńkowska Zofia, Krasowska Janina, Falkowska Alina/. Dokładniejszy charakter tych znajomości nieznany. /wyc. z doniesienia z dn. 15.V.62 r./

            Kontakty ks. „Ł” z kobietami związane są z jego działalnością wywiadowczą na temat stosunku społeczeństwa parafii do jego osoby i proboszcza. /doniesienie z dn. 6.6.62 r. i 26.6.62 r. k. 69- 73/

            Ks. „Ł” wykazuje wzmożoną działalność na odcinku duszpasterstwa. Jest posłuszny proboszczowi, żyje z nim w przyjemnych, koleżeńskich stosunkach, wykazuje jednocześnie nadal ironiczną postawę wobec władz świeckich /not. służb. z dn. 17.09.62 r./

            Ks. Łapiński lubi zabawić się, wypić oraz opowiada polityczne kawały. W dniu 6/7 X. 62 r. brał udział w libacji w Dąbrowie Wielkiej, w czasie której był bardzo aktywny, rozmowny i zabawny. /not. służb. z dn. 16.X.62 r. k. 86/ Jednocześnie ks. „Ł” organizuje wieczorki, libacje w swoim mieszkaniu, na które zaprasza proboszcza, osoby cywilne i księży z sąsiednich parafii. / doniesienie z dn. 13.XI/

            W czasie głoszonych kazań ks. „Ł” stara się zbytnio nie poruszać spraw politycznych. Wykazuje w chwili obecnej chciwość na pieniądze. W czasie kolędy, gdy ktoś dawał tylko 20 zł, ks. „Ł” wcale nie brał. Brał tylko większe datki. /doniesienie z dn. 8.I.63 r./

            Ks. „Ł” jeździł do Warszawy i Lublina na kurs specjalny. Jest on odpowiedzialnym za działalność duszpasterską w dekanacie Wysokie Maz. /wyciąg z doniesienia z dn. 11.III.63 r./

            W marcu 63 r. ksiądz „Ł” wzywany był do Wydziału Finansowego w Wysokim Maz. W sprawie pobierania opłat za naukę religii w punktach katechetycznych. W kwietniu ks. „Ł” kupił sobie motor, którym wyjeżdża w teren.

            Stosunki ks. „Ł” z kobietami przybrały /…/. Ob. K/…/ została poturbowana przez męża za to, że często chodzi do ks. „Ł” i utrzymuje z nim /…/. /Not. sł. z dn. 3.06.63 r./

            W dniu 27 czerwca 63 r. ks. „Ł” przyjechał z parafii Dąbrowa do miejscowości Puchały pow. Zambrów. Z pobytu w nowej parafii ks. ten nie jest zadowolony, ponieważ proboszcz ogranicza jego tryb życia, on zaś lubi być towarzyski, utrzymywać kontakty z kobietami itp. Bez zatwierdzenia władz szkolnych rozpoczął naukę w punktach katechetycznych. W czasie rozmowy z Kier. Wydz. d/s Wewnętrznych w Zambrowie, który go odwiedził, wyraził chęć wybrania się do teatru i kina w ubraniu cywilnym. /not. infor. z dn. 21.X.63 r./

            Za naukę w p.k. bez zezwolenia władz ks. „Ł” został ukarany grzywną 1000 zł /doniesienie z dn. 21.09.63 r./ W związku z ukaraniem go w dniu 29.XII.63 r. ks. „Ł” w kazaniu powiedział między innymi, że wobec niego są stosowane represje, jednak nie obawia się tych represji, gdyż głosi prawdę bożą i jeśli trzeba, to odda ostatnią koszulę, a prawdę będzie głosił. Za prawdę gotów jest iść do więzienia /not. z dn. 30.XII.63 r./

            Dnia 31.XII.63 r. ks. „Ł” przybył na rozmowę do przewodniczącego PPRN w Zambrowie. W rozmowie tej skarżył się na Wydział Oświaty, na to, że jest prześladowany, że nie pozwala mu się nauczać religii itd. W rozmowie tej uwidoczniły się jego cechy: upór, butność, sztywność w zajmowaniu stanowiska. /not. infor. z dn. 3.I.64 r./

            W dniu 5.I.64 r. ks. Łapiński w kazaniu z ambony powiedział, że został oskarżony przez kogoś z Wygody za kazanie głoszone przez niego w dn. 20.XII. Powiedział między innymi „zostałem oskarżony przez podłego tchórza do Prezydium, któremu bym 3 razy splunął w twarz, tchórzowi podłemu. Jeżeli mówił, że źle mówiłem, czemu nie miał odwagi przyjść do mnie i mnie skarcić, tylko napisał oświadczenie do Prezydium. Do władz nie mam nic, bo to ich praca, ale człowiek ów wygląda gorzej od podłego tchórza”. /doniesienie z dnia 13.I.64 r./

            W dniu 15.I.64 r. Ref. d/s w Zambrowie wystosował wniosek do Naczelnika Wydziału w Białymstoku o spowodowanie zdjęcia ze stanowiska wikarego i przeniesienia z parafii w/wymienionego ks. /pismo z dn. 15.I.64 r./

            W dniu 6.II Ref. d/s w Zambrowie wystosował wniosek do KWMO o przeprowadzenie rozmowy ostrzegawczej z ks. Łapińskim. Z rozmowy zrezygnowano ze względu na nagminność tego rodzaju źródła stosowanego wobec niego. /pisma z dn. 6.II i 12.II.64 r./

            Ks. „Ł” nawiązał również i w Puchałach kontakty z niewiastami, a mianowicie z b /…/. Często przebywa w jej domu. /not. sł. z dn. 21.II i z dn. 6.III.64 r./

            Opracowano plan specyfiki przedsięwzięć na ks. „Ł” cele: 1/ poderwanie autorytetu figuranta itp. /pismo z dnia 20.III.64 r./

            W dniu 18.IV ks. Łapiński zorganizował przyjęcie w domu, na którym byli tylko lekarz z żoną z miejscowości Rutki  i jego brat oraz ks. Mierzejewski Józef. Tematów politycznych na tym przyjęciu nie poruszano. /not. z 29.IV. 64 r./

            W dniu 26.IV ks. Łapiński w głoszonym kazaniu podkreślił, że w dniu 1 maja nie należy bawić się, ponieważ jest to piątek i post. Kazanie to, okazało się skuteczne. /not. z dn. 15.V.64 r. i 4.V. 64 r. oraz 11.V/

            W lipcu 1964 r. ks. Łapiński przebywał na urlopie w okolicach Augustowa /donies. z dn. 10.VIII.64 r./ W czasie jednej z rozmów ks. „Ł” wyrażał się pochlebnie o działalności bandy, uważając, że robili wszystko w obronie Boga. Nadal nauczał nielegalnie religii w p.k. /not. 15.X.64 r./

            Ks. „Ł” odwiedził w dniu 24.VI.64 r. Dąbrowę Wielką i kontaktował się z niewiastami /…/ i /…/. /…/ w dniu tym została pobita przez męża, który podejrzewał ją o stosunki. Po powrocie /…/ z sanatorium ks. „Ł” na nowo nawiązał z nią kontakty i odwiedzał ją w domu. /not. z dnia 12.III i 3.IV.65 r./

            Ks. „Ł” nie brał udział w głosowaniu do Sejmu i Rad Narodowych. Podobno głównym motywem zajęcia takiej postawy w wyborach w/w księdza miała być wymierzona kilka dni wcześniej kara administracyjna Wydz. Oświaty w wysokości 1000 zł za nauczanie religii bez zezwolenia. /not. 31.7.65 r./

            W dniu 25.VI ks. „Ł” wybył z parafii Puchały i przybył do parafii Jasienica pow. Ostrów Maz.

                                                                                  Ofic. Operac. Sł. Bezp.

                                                                                  Ref. d/s Bezp. w Ostrowi Maz.

                                                                                              /-/ J. Pieńkos

– k. 42 Analiza materiałów archiwalnych nr 62/II i teczki EOK dot. ks. Witalisa Łapińskiego, Łomża 15.08.1977 r., Tajne spec. znaczenia

            Wymieniony po ukończeniu WSD w Łomży w 1959 r. zostaje mianowany wikariuszem w parafii Romany. W tym czasie w publicznych wystąpieniach z ambony atakuje obecną rzeczywistość. Za to przemówienie w dniu 20 stycznia 1960 r. Przewodniczący Prezydium PRN w Łomż przeprowadził z nim rozmowę ostrzegawczą. Reprezentując w dalszym ciągu wrogi stosunek  wobec PRL nie wziął udziału w wyborach do Sejmu i rad narodowych w dniu 17.04.1961 r. Powyższe posunięcie ks. Łapińskiego wywołało negatywne komentarze pod jego adresem ze strony innych księży. Nieprzychylna w związku z tym atmosfera, jaka wytworzyła się wokół jego osoby, spowodowała, że wszczął on w kurii starania o przeniesienie na inną parafię. Z dniem 1.07.1961 r. zostaje przeniesiony na stanowisko wikariusza w parafii Dąbrowa Wielka dek. Wys. Maz. Początkowo nie angażuje się do spraw politycznych, jednakże w okresie późniejszym w jego wystąpieniach zawarte są akcenty o negatywnej treści politycznej.

            Dnia 27.06.1963 r. decyzją ordynariusza wspomniany kapłan przeniesiony zostaje na stanowisko wikariusza w parafii Puchały. Z pobytu w nowej parafii ksiądz ten nie jest zadowolony, ponieważ proboszcz ingeruje w jego prywatne sprawy. W okresie tym nawiązuje on szerokie kontakty towarzyskie z osobami świeckimi, interesuje się kobietami, wydaje przyjęcia suto zakrapiane alkoholem. Zaprzestaje wykorzystywać ambonę do głoszenia wrogich treści. Dnia 25.06.1965 r. ks. Ł opuszcza w/w parafię i przybywa do parafii Jasienice dek. Ostrów Maz. W okresie tym nawiązuje przyjacielskie kontakty z ks. Fr. Sadowskim będącym w tym czasie na zastępstwie w parafii Grajewo. Obaj wspólnie wyjeżdżają oraz organizują przyjęcia, na które zapraszają kobiety lekkich obyczajów. Ks. Łapiński podczas prowadzonej rozmowy operacyjno-sondażowej wyznaje pracownikowi SB, iż niechętnie wraca do lat ubiegłych, ponieważ doszedł do wniosku, że popełnił wiele błędów. W poprzednim okresie pewne sprawy rozumiał inaczej, zadawało mu się, że zdolny będzie zrobić wiele, a w życiu okazało się co innego. Stwierdził, że aktualnie na życie patrzy się o wiele praktyczniej. Uważa, iż idąc na pewne kompromisy można dojść do porozumienia i osiągać pozytywne rezultaty w pracy i układać poprawne stosunki z władzami świeckimi. Ponadto uważa, że układanie poprawnych stosunków z władzami świeckimi leży w jego interesie. Nie ma on zamiaru wojować z władzami i ustrojem, ponieważ odczuł to na własnej skórze, że jest to nieopłacalne. W 1967 r. w/w ponownie zostaje przeniesiony na stanowisko wikariusza w parafii Nur. Na placówce tej wyraźnie unika wszelkich zadrażnień z władzami świeckimi. Wobec kurii stara się również być w porządku, wykonując powierzone mu obowiązki duszpasterskie w sposób prawidłowy. Jednak specjalnego zaangażowania i własnej inicjatywy w tym względzie nie przejawia. Interesuje się muzyką poważną. Kupuje magnetofon, przy pomocy którego nagrywa utwory muzyczne. Cieszy się w tym czasie uznaniem u proboszcza. W dalszym ciągu przejawia tendencje do świeckiego trybu życia, pali papierosy, posiada skłonności do alkoholu, lubi towarzystwo kobiet.

            Dnia 31.12.1970 r. przeniesiony zostaje do parafii Grajewo na stanowisko wikariusza. Z powyższego jest bardzo zadowolony, ponieważ, jak stwierdził, od dłuższego czasu marzył o placówce miejskiej. W tym czasie kupuje samochód osobowy marki „Syrena”, którym często wyjeżdża w nieznanym kierunku. W rozmowie z ks. Podeszwikiem powiedział, aby pozbył się on staroświeckich poglądów i zaczął trzeźwo patrzeć na dzisiejszy świat. Uprzedził go też, aby nie uzewnętrzniał swoich poglądów w czasie głoszonych kazań, bo wyrobi sobie zła opinię nie tylko u władz świeckich, ale i kościelnych, i niczego w życiu nie osiągnie.

            W sierpniu 1975 r. przeniesiony zostaje na stanowisko wikariusza w parafii Suwałki. W tym czasie poważnie myśli o samodzielnej placówce duszpasterskiej. W swoich wypowiedziach stwierdza kategorycznie, iż w chwili obecnej stara się być daleko od polityki z uwagi na to, że w przeszłości niepotrzebnie naraził się władzom świeckim. Sceptycznie również wyraża się o rządach bpa M. Sasinowskiego oraz aktualnej sytuacji w diecezji. Pod koniec 1976 r. kończy naukę na DIP-ie. Pracę dyplomową pisze na temat czynników warunkujących religijność wiernych. Pytanie ankietowe opracowuje pod kierunkiem profesorów lubelskiego KUL-u. Wspomnianą pracę dyplomową ks. ŁW uważa za interesującą, ponieważ temat jest dość obszerny i daje duże możliwości wyżycia się.

            Dnia 1.08.1976 r. decyzją ordynariusza przeniesiony zostaje do parafii Wnory Stare dek. Sokoły na stanowisko proboszcza. Z diecezji tej jest bardzo zadowolony. Księża z dekanatu Sokoły zaliczają ks. ŁW do grona duchownych postępowych. Ma on dość znaczne doświadczenie duszpasterskie. Na temat polityki władz kościelnych wyraża się w dalszym ciągu sceptycznie. W kazaniach porusza tylko sprawy religijne. Przy wszelkiego rodzaju uroczystościach od alkoholu nie stroni. Nie utrzymuje ściślejszych kontaktów z wiernymi. Z kolegami i przełożonymi stosunki układa poprawnie.

Wykonano w 2-ch egz.

Egz. nr 1 ……                                                            Inspektor Oper. Wydziału IV KWMO

Egz. nr 2 ……                                                                                   w Łomży

Opr. KD druk. MN                                                                /Kpr. W. Danilczuk/

– k. 63 Notatka służbowa z rozmowy pozyskaniowej z kandydatem na tw nr rej. LO-2056 ks. Witalisem Łapińskim, Łomża 11.03.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Dnia 10.03.1978 r. wspólnie z Z-cą Naczelnikiem Wydz. IV kpt. J. Babińskim przeprowadziliśmy rozmowę operacyjną z ks. Witalisem Łapińskim proboszczem parafii Wnory Stare, której celem było pozyskanie go do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa.

            W czasie rozmowy uzyskaliśmy następujące informacje:

1 Ks. WŁ zamierza po uprzednim uzyskaniu zezwolenia wybudować budynek gospodarczy. W tym też celu zakupił już część potrzebnych materiałów budowlanych tj. cegłę, pustaki. Z uwagi na brak funduszy do realizacji powyższego przedsięwzięcia o pozostałe potrzebne materiały będzie się starał w okresie późniejszym. Natomiast starania zmierzające do uzyskania zezwolenia podejmie jeszcze w bieżącym roku.

W dniach 14- 15.03 br. w parafii Wnory Stare odbędą się rekolekcje wielkopostne, które poprowadzi ks. Żelaźnicki- wikariusz parafii Sokoły. Pomocy w sprawnym przeprowadzeniu rekolekcji udzielą ks. WŁ kapłani z sąsiednich parafii. Stosunki z dziekanem sokolskim ks. E. Chylińskim wymieniony układa poprawnie. W obecnym okresie pracy ks. WŁ kilkakrotnie odwiedzał dziekana. Wizyty te maja charakter służbowy.

2 Ks. J. Draźba- proboszcz parafii Chlebiotki otrzymał zezwolenie od bpa M. Sasinowskiego na wyjazd do Stanów Zjednoczonych celem odwiedzenia swoich krewnych. Wymieniony zamierza wyjechać w miesiącu maju br. i przebywa za granicą około 2 miesięcy. Wspólnie z ks. J. Draźbą wyjechać ma do USA jego brat, zam. na terenie woj. suwalskiego. Wyjazd kilkakrotnie ks. Draźba przekładał, ponieważ brat miał kłopoty w uzyskaniu paszportu. W okresie nieobecności ks. Draźby zastąpić go ma emeryt parafii Sokoły ks. Przekop, który bardzo często przebywa w Chlebiotkach.

3 Ks. Wł. Podeszwik- adiutor parafii Kobylin Borzymy chwali sobie współpracę ze swoim wikariuszem ks. Janem Rogowskim, którego określa jako młodego, dobrze wychowanego człowieka. Jest to kapłan zdyscyplinowany, wykonujący powierzone mu obowiązki duszpasterskie, bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Rozmówca nadmienił, że warunki mieszkaniowe wikariusza są dość dobre. Mieszka on w oddzielnym budynku tzw. „wikariacie”, w którym zainstalowane są urządzenia sanitarne.

            W toku dalszej rozmowy kandydat pozytywnie ocenił rozmowy Prymasa Wyszyńskiego z I Sekretarzem KC PZPR tow. E. Gierkiem oraz wizytę E. Gierka w Watykanie. Stwierdził, iż przyczyni się ona na pewno do normalizacji stosunków Państwo-Kościół. Kandydat wyraził opinię, że księża winni prowadzić rozmowy z władzami administracyjno-politycznymi, gdyż wtedy mogą wymienić nie tylko poglądy na określone problemy, ale uzgodnić i załatwić sprawy ich interesujące. Negatywnie ocenił fakty budownictwa sakralnego bez zezwolenia oraz dążenie bpa M. Sasinowskiego do rozdrabniania parafii. Kandydat pozytywnie ocenił aktualne stosunki układające się między Wojewodą Łomżyńskim a ordynariuszem diecezji. Stwierdził, że wzajemny dialog pozytywnie wpływa na rozwiązywanie nurtujących problemów, zwłaszcza w dziedzinie budownictwa sakralnego.

Podczas dalszej rozmowy zaproponowaliśmy ks. ŁW utrzymywanie systematycznych kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa i w charakterze opiniodawczym wyjaśnianie problemów nas interesujących, które przyczynią się do dalszej normalizacji stosunków Państwo-Kościół oraz podnoszenia bezpieczeństwa i porządku publicznego w kraju. Kandydat wyraził wątpliwości, czy on będzie w stanie coś na tym odcinku zrobić. Po dodatkowych wyjaśnieniach zgodził się na współpracę z zaznaczeniem, że jako kapłan jest zobowiązany w niektórych sytuacjach do zachowania w tajemnicy niektórych faktów, wymienił przykładowo obowiązek dochowania tajemnicy spowiedzi. Prowadząc rozmowę oceniliśmy, iż żądanie podpisania zobowiązania o współpracy może zrazić kandydata. Odłożyliśmy tę sprawę do korzystniejszej sytuacji operacyjnej. Uzgodniliśmy, że spotkania będą odbywane w miejscu zamieszkania kandydata, przeciętnie raz w miesiącu. Terminy spotkań będą domawiane podczas kolejnych rozmów. W nagłych przypadkach spotkanie wywołam drogą korespondencyjną- pisząc, aby tajny współpracownik przyjechał po odbiór zamówionych części do samochodu w określonym dniu „Przyjedź dnia … po zamówione części do samochodu”. W przypadku spotkań wywołanych tą drogą miejsce spotkania pozostaje bez zmiany, jak podano wyżej.

Omówiłem z kolei problem zachowania w tajemnicy treści prowadzonych rozmów i faktu udzielania pomocy Służbie Bezpieczeństwa. Podkreśliliśmy negatywne skutki ujawnienia powyższego i reperkusje, jakie mogą spotkać kandydata. Ks. WŁ stwierdził, że zdaje sobie z tego sprawę i prosił o zapewnienie pełnej tajemnicy z mojej strony. Dodał, że może on udzielać pomocy naszej służbie, ale tylko w formie ustnej. Uzgodniliśmy, że o ile spotkałby mnie u niego któryś z jego kolegów, przedstawi mnie jako znajomego z okresu pobytu w parafii Suwałki.

Uwagi:

            Spotkanie z kandydatem odbyliśmy po uprzednim uzgodnieniu listownym. Kandydat rzeczowo i swobodnie dyskutował na tematy poruszane w informacji. Poruszał również problematykę z dziedziny motoryzacji i numizmatyki. W czasie spotkania zorganizował poczęstunek: kawa, koniak, ciastka. Termin następnego spotkania ustalono na dzień 1.04.1978 r. godz. 900.

Wnioski:

            Biorąc pod uwagę dotychczasowe rozmowy operacyjne, przekazane przez kandydata informacje oraz zgodę na utrzymywanie systematycznych kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa wnoszę o zarejestrowanie wym. kandydata w charakterze tajnego współpracownika.

            Do dnia 15.04.1978 r. uzupełnić rozpoznanie kandydata, ze szczególnym uwzględnieniem jego możliwości operacyjnych oraz opracować plan kierunkowego wykorzystania.

Wykonano w 1 egz.

teczka LO-2056                                                         Inspektor Oper. Wydziału IV KWMO

Opr. WD druk. MN                                                                           w Łomży

nr dz. masz. 88                                                                      /sierż. W. Danilczuk/

– k. 86 Notatka służbowa ze spotkania kontrolnego z tw ps. „Aleksander” nr ewid. LO-2059, Łomża 30.03.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj., nieczytelna dekretacja

            Dnia 29.03.1979 r. na polecenie Komendanta Wojewódzkiego MO płka mgra Stefana Sokołowskiego, wspólnie z ppłk. S. Zielenkiewiczem- Naczelnikiem Wydziału Inspekcji tut. KWMO, odbyłem spotkanie kontrolne z tw. ps. „Aleksander”. Spotkanie odbyto o godz. 1600 w miejscu zamieszkania tajnego współpracownika. Tw. ps. „Aleksander” od m-ca września 1978 r. pozostaje na łączności st. inspektora Wydz. IV ppor. Zdzisława Górnego.

            Celem spotkania kontrolnego było ustalenie, czy ppor. Z. Górny był u tw. dnia 16.03.1979 r. i ile wypił alkoholu podczas tej wizyty.

            Po wyjaśnieniu przez ppłka S. Zielenkiewicza celu naszej wizyty tw. ps. „Aleksander” nie wspominając treści rozmowy z ppor. Z. Górnym w dn. 16.03.1979 r., opowiedział, czym poczęstował w/wymienionego w czasie pobytu w swoim mieszkaniu. Następnie zaproponował i złożył na ten temat pisemne oświadczenie. Tekst oświadczenia w załączeniu. Oryginał został załączony do materiałów postępowania dyscyplinarnego prowadzonego na ppor. Z. Górnego.

Uwagi

W czasie spotkania kontrolnego poza wyjaśnieniem sprawy dot. ustalenia ilości wypicia alkoholu przez ppor. Z. Górnego nie omawiano istotnych problemów. Nie dyskutowano, w jakim celu i jak często ppor. Z. Górny odwiedza ks. W. Łapińskiego. Ks. W. Łapiński był zaskoczony przedmiotem naszych zainteresowań i wyraźnie powstrzymywał się od komentarza na ten temat. Zaproponował napisanie oświadczenia.

Tw. ps. „Aleksander” jest źródłem nowo pozyskanym i mało związanym z naszym aparatem. Z jego zachowania i postawy wynika, że darzy zaufaniem Służbę Bezpieczeństwa.

Ppor. Z. Górny prawidłowo ukierunkowuje współpracę. Świadczą o tym chociażby takie fakty, jak to, że: tw. umawia się konkretnie na spotkania, udostępnia posiadane dokumenty.

Przechowywane informacje od tw. są prawdziwe. Potwierdzają je inne osobowe źródła informacji m.in. tw. ps. „Parys” i tw. ps. „Stach”.

            Tw. ps. „Aleksander” w czasie spotkania kontrolnego sporządził poczęstunek- kawa, koniak i cukierki.

            W czasie rozmowy tw. stwierdził, że zna płka S. Zielenkiewicza z czasu pobytu swego w parafii Puchały (około 15 lat temu), kiedy to miał kłopoty z władzami administracyjnymi pow. Zambrów w sprawach nauczania religii w punktach katechetycznych. Tw. nadmienił, że był w owym okresie … karany administracyjnie.

Tw. ps. „Aleksander” znany mi był osobiście. Byłem z kpr. W. Danilczukiem na spotkaniu pozyskaniowym.

Na zakończenie rozmowy tw. ps. „Aleksander” przypomniał mi w takich okolicznościach, że nie słyszał płk S. Zielenkiewicz, iż z ppor. Z. Górnym jest umówiony na dzień 23.04.1979 r.

ppor. Górny

W czasie spotkania w dn. 23.04.1979 r. uzasadnić tw. potrzebę naszej wizyty- uzasadnienie do omówienia. Proszę również kontynuować szkolenie i wiązanie tw. ze Służbą Bezpieczeństwa, których efektem winno być ustalenie przez tw. pseudonimu (pseudonim został nadany przez pracownika operacyjnego) oraz kwitowanie wynagrodzenia za przekazane informacje.

W m-cu maju br. wezmę udział w spotkaniu.

Wyk. 1 egz.

Egz. nr 1 – teczka personalna                                               [Zastępca

                        LO-2059                                            Naczelnika Wydziału IV

                                                                                               KWMO w Łomży

                                                                                              kpt. mgr …]

– k. 96 zatwierdzony Raport do Naczelnika Wydziału IV KWMO Łomży, Łomża 29.07.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Melduję, że dn. 29.07.1979 r. wręczyłem tajnemu współpracownikowi występującemu pod pseudonimem „Aleksander” nr ewid. LO-2056 kwotę zł 300 (trzysta) tytułem zwrotu kosztów za mandat karny nr 351382 na sumę 300 zł z dnia 29.07.79 r.

Powyższe zostanie wykorzystane do poprawy jakości współpracy z tw. ps. „Aleksander” oraz do wiązania go ze Służbą Bezpieczeństwa.

Wyk. 1 egz.

Teczka pers. tw.                                                                     St. insp. Wydz. IV KWMO

                                                                                                          w Łomży

                                                                                                          ppor. Z. Górny

– k. 117 zatwierdzony Raport do Naczelnika Wydziału IV KWMO Łomży, Łomża 26.07.1983 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Uprzejmie proszę o wyrażenie zgody na odbywanie spotkań z tw. ps. „Oswald” nr rej. LO-2056 w jego miejscu zamieszkania.

Tw spotkania traktuje jako okazję do wypicia alkoholu w poufnym towarzystwie, w takiej atmosferze udziela on dopiero informacji wchodzących w zakres naszych zainteresowań, mieszka w odległości około 70 km od Łomży, nie dysponuje wartościowymi informacjami. Jest bardzo niesłowny, bardzo często przebywa u swojej rodziny mieszkającej w pobliżu jego miejsca pracy.

W związku z powyższym proponuję przekazać go na kontakt pracowników SB KMO Wys. Maz. i odbywanie z nim spotkań w miejscu jego zamieszkania, gdzie zagwarantowana jest pełna konspiracja.

Wyk. 1 egz.                                                                Insp. Wydz. IV KWMO

  1. pers. tw. ps. „Oswald” w Łomży

                                                                                              ppor. P. Klima

– k. 121 Notatka służbowa ze spotkania odbytego w dn. 17.03.1984 r., z tw ps. „Oswald” w jego miejscu zamieszkania, Łomża 1803.1984 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

W związku z przeniesieniem tw ps. „Oswald” do Krasnopola na teren woj. suwalskiego odbyłem z nim ostatnie spotkanie, podczas którego poinformowałem go, że pracownik Służby Bezpieczeństwa z Suwałk, podobnie jak ja będzie chciał z nim w dalszym ciągu utrzymywać kontakt służbowy. Jednocześnie poprosiłem, aby go przyjął bez mojego udziału. Podziękowałem w swoim imieniu i Służby Bezpieczeństwa za współpracę i przekazywane informacje oraz życzyłem pomyślności w pracy wśród nowych ludzi. Tw z uśmiechem stwierdził, że o ile przyjedzie do niego kulturalny pracownik SB zawsze chętnie go przyjmie. Wyraził chęć utrzymania kontaktów na podobnych zasadach.

Wyk. 1 egz.                                                                St. insp. Wydz. IV KWMO

  1. personalna w Łomży

                                                                                              ppor. P. Klima

– k. 146 zatwierdzona Charakterystyka i kierunkowy plan wykorzystania tw ps. „Oswald” nr 4419, Suwałki 4.09.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

I Charakterystyka tajnego współpracownika

            T.w. ps. „Oswald” do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa pozyskany został dnia 11 marca 1978 roku przez sierż. Danilczuka na podstawie współodpowiedzialności obywatelskiej. Z przyczyn operacyjnych zobowiązania nie pobierano. W/w aktualnie jest proboszczem parafii w Krasnopolu. Poprzednio pracował w parafii Wnory Stare. Celem pozyskania było rozpoznanie negatywnej postawy kleru rzymsko-katolickiego w diecezji łomżyńskiej poprzez rozpoznawanie form i metod stosowanych w jej działalności. W obecnym miejscu zamieszkania przebywa od 1984 roku. Dał się poznać jako dobry organizator pracy w swojej parafii. Jest mocno związany więzami przyjaźni z wikariuszem biskupim ks. Oleksym z Łomży.

W pracy duszpasterskiej nie jest nadgorliwy. Lubi spożywać w znacznych ilościach alkohol. Do dziekana dekanatu Sejny ustosunkowany jest obojętne. Pod namową ks. Oleksego zorganizował bazę oazową w swojej parafii, lecz czynnie w działalność tego ruchu nie angażuje się.

W kontaktach z pracownikiem SB prowadzi rozmowę na różne tematy unikając tylko problematyki politycznej oraz dot. ks. Oleksego. Często w trakcie spotkań jest zdenerwowany, co uwidacznia się w jego zachowaniu. Jest złośliwy i arogancki.

Materiałów kompromitujących lub obciążających tw w trakcie współpracy z nim nie uzyskano.

W okresie współpracy wynagradzany był upominkami na łączną sumę 26064 zł. Dotychczas przekazał 48 informacji, które w części wykorzystane zostały do sprawy obiektowej krypt. „Akropol” nr ewid. 1015.

Z dotychczasowej współpracy z w/w wynika, że jest on słabo związany z naszą Służbą. Świadczy o tym fakt, że nie jest szczery w informowaniu, unika kontaktów z obsługującym go pracownikiem operacyjnym. Nie przystaje na konkretne terminy kolejnych spotkań.

            Reasumując dotychczasowe wyniki współpracy z tw oceniam, że:

– jest on słabo związany  z naszą Służbą,

– aktualnie jest pod dużym wpływem kurialistów łomżyńskich, a przede wszystkim ks. Oleksego,

– jest nielojalny wobec władz administracyjno-politycznych,

– swoją postawą i działalnością powoduje konflikty z mieszkańcami w obsługiwanej przez siebie parafii.

II Kierunki wykorzystania tajnego współpracownika

Mając na uwadze powyższe możliwości tajnego współpracownika w zakresie zdobywania informacji planuje się wykorzystać go w następujących kierunkach:

1 Po problematyce Wydziału IV:

– rozpoznawanie osobowości księży dekanatu …, ich działalności, kontaktów, stosunku do hierarchii kościelnej,

– rozpoznawanie wytycznych i zaleceń kurii, ustalanie terminów, tematyki i przebiegu konferencji dekanalnych,

– rozpoznawanie form i metod pracy z młodzieżą, a szczególnie w ramach „oaz” w dekanacie Sejny,

– rozpoznawanie postawy i działalności księży zakonnych w parafii S….

2 Po problematyce Wydziału III i V:

– oddziaływanie kleru na środowisko nauczycielskie,

– ujawnienia wrogich komentarzy wypowiadanych przez przedstawicieli kleru i parafian dot. sytuacji społeczno-politycznej w kraju,

– ujawnianie i rozpoznawanie faktów marnotrawstwa oraz niegospodarności w jednostkach gospodarki uspołecznionej na terenie dek.

4 Po problematyce Wydziału VI:

– rozpoznawanie działalności duszpasterstwa rolników, a przede wszystkim postawy aktywistów byłego NSZZ „S” RI,

– ujawnianie nieprawidłowości w funkcjonowaniu instytucji obsługujących rolnictwo.

5 Po problematyce MO:

– ujawnianie pracownikowi SB znanych tw faktów przestępczej działalności,

– profilaktyczne oddziaływanie na wiernych w przypadkach występowania zjawisk patologii społecznej.

III Szkolenie i wiązanie tajnego współpracownika

            W trakcie spotkań tw będzie systematycznie szkolony. W tym celu uwzględnia się następującą tematykę:

– przestrzeganie zasad konspiracji współpracy,

– prezentowanie właściwej postawy obywatelskiej w określonych sytuacjach społeczno-politycznych,

– wyrabianie nawyku systematycznych kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa,

– ugruntowywanie potrzeby celowości współpracy tw z SB.

            Wiązanie tw z naszą Służbą realizowane będzie m.in. poprzez:

– systematyczne odbywanie spotkań,

– w sytuacjach operacyjnie uzasadnionych wykazywać skutki wykorzystania informacji przekazanych przez tw,

– udzielanie pomocy tw w sytuacjach, których rozwiązanie korzystnie wpłynęłoby na dalszy przebieg współpracy.

Wyk. 1 egz. LW/WM                                                              St. inspektor Wydziału IV

– t. personalna tw                                                                  WUSW w Suwałkach

Ldz. masz. 324/86                                                                 por. Wiesław Liszczyna

– k. 163 Kwituję odbiór dowodu rejestracyjnego dotyczącego pojazdu Fiat 126p SUX 0150 będącego moją własnością.

Krasnopol

18.IX.1986 r.                                                                         Ks. W. Łapiński

 

– k. 191 zatwierdzona Charakterystyka tw ps. „Oswald” nr 4419, Suwałki 12.12.1989 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Tajny współpracownik ps. „Oswald” został pozyskany do współpracy w dniu 11.03.1978 r. na zasadzie współodpowiedzialności obywatelskiej. Zobowiązania pisemnego z przyczyn obiektywnych nie pobierano.

Celem pozyskania do współpracy było zapewnienie dopływu informacji dotyczących ewentualnych negatywnych postaw przejawianych przez kler rzymskokatolicki w diecezji łomżyńskiej oraz rozpoznawania form i metod stosowanych w jego działalności.

W okresie współpracy odbyto z tw 82 spotkania. Wszystkie odbyły się w miejscu jego zamieszkania. W wyniku spotkań pobrano od tw 73 informacje o charakterze ustnej relacji, które wykorzystano m.in. do prowadzonej sprawy obiektowej krypt. „AKROPOL” oraz bieżącej pracy operacyjnej. Przekazywane przez tw informacje były wiarygodne i potwierdzone przez inne osobowe źródła informacji. Za przekazywane informacje był 20-krotnie wynagradzany na sumę ok. 37000 zł.

Tw jest człowiekiem o skłonnościach do prowadzenia świeckiego trybu życia. Jego współpraca z SB nie była systematyczna, tw często unikał spotkań z pracownikiem, wymawiając się brakiem czasu. Twierdził również, że dalsze kontakty w obliczu zmian społeczno-politycznych zachodzących w kraju nie akceptują istnienia SB w takim zakresie zainteresowań jak dotychczas. Wobec powyższego postanowiono współpracę z tw „Oswald” rozwiązać, a posiadane materiały operacyjne złożyć w archiwum Sekcji „C” WZO WUSW w Suwałkach. Nie wnosi się zastrzeżeń, co do udostępniania materiałów innym jednostkom operacyjnym.

Wyk. 1 egz. DW/Sz.P.                                                            Inspektor Wydziału

– t. pers. tw nr 4419                                                               Studiów i Analiz WUSW

Ldz. masz. 00359/89                                                             w Suwałkach

                                                                                              St. kpr. St. Poznański

Cdn

Wilczym Tropem, czyli brednie cz. 4

Jeśli po wczorajszej lekturze również doszli Państwo do wniosku, że sprofanowano pamięć Żołnierzy Wyklętych za państwowe pieniądze (IPN, czyli Państwa i moje), to podpowiadam, że można to robić w IPN również na wiele innych sposobów. Gdy zobaczyłem na biegu Wilczym Tropem (5 km) Pana J.- pracownika IPN, wiedziałem od razu, że szykuje się dla Państwa nowa notka, a dla mnie nowe kłopoty z tą instytucją. Intuicja pisarska mnie nie zawiodła, sprawa dopełniła się wczoraj.

Pana J. wyznaczono do referowania moich dwóch wniosków, w zasadzie nie mam żadnych pretensji, że pierwszy z nich nosi datę 27.07.2015 r., a drugi 23.10.2015 r., natomiast obie odpowiedzi wystosowano dopiero 15.02.2016 r. Wiadomo przecież, że priorytetem dla pracowników IPN jest obsługa dziennikarzy mediów „poważnych” i (!) chwalących pod Niebiosa tamtejszych urzędasów. W sprawie najbardziej pocieszające jest to, że pan J. w toku przygotowań do biegu (morderczy trening?) wysłał do mnie odpowiedzi na oba wnioski, ale tych samych pism i załączników już do Czytelni już nie wysłał (dla zainteresowanych podaję nry spraw: BUWa III-55304-38(17)/15 oraz BUWa III-55304-59(6)/15).  Pan J. potwierdza w ten sposób etos „zawodowych wspominaczy” Żołnierzy Wyklętych, że skoro podjęli się niewdzięcznego (?) tematu, to nikt ich nie będzie rozliczał z obowiązków służbowych, rzetelności, ani z ich teczek. Panom J., Z. i Ż. należą się przecież medale od Ministra Macierewicza.

Przechodząc do zasadniczego wątku dzisiejszej publikacji, przypominam, że IPN zawalony jest tonami zaniechań i promowanej nieodpowiedzialności:

Warszawa, dnia 5 marca 2016 r.

Marek Mądrzak

/…/

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie

Stosownie do pouczenia udzielonego przez Prokuratora Komisji Pana Marka Klimczaka o treści ustawy o IPN zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Na podstawie złożonego Wniosku dziennikarskiego w dniu 4.12.2015 r. wystąpiłem o udostępnienie teczki ks. Stanisława Mędali sygn. IPN BU 00200/1322. Po terminie ustawowym zapoznałem się z teczką i doszedłem do wniosku, że jeden z poprzednich użytkowników próbował ją zniszczyć.

O sprawie zawiadomiłem Dyrektora Generalnego IPN w trybie art. 227 Kodeksu postępowania administracyjnego skargą z 9.01.2016 r. W odpowiedzi BDGII-053-4(4)/16 z 26.01.2016 r. Dyrektor Generalny IPN uznał skargę za zasadną, ale ustalenie tożsamości sprawcy uznał za niemożliwe, ponieważ udostępniono je kilkunastu osobom. Uważam, że Dyrektor Generalny nie wykazał choćby minimum dobrej woli, aby ustalić osobę odpowiedzialną, skoro w pierwszej kolejności nakazał usunięcie dowodów rzeczowych.

Natomiast stosownie do postanowień ustawy o IPN proszę o rozważenie, czy Dyrektor Generalny IPN powinien zawiadomić pion śledczy IPN o naruszeniu ustawy.

 

Jerzy Zelnik i GW rżną głupa

Nie angażowałem się w sprawę „Bolka”, ale dzisiaj mam więcej powodów zanurkować w nieznośną bieżączkę. Z samego rana zadzwoniła do mnie dzisiaj wiewiórka z wiadomością o drobnym kłopocie Jerzego Zelnika. Wobec powyższej informacji sięgnąłem do Archiwum Cyfrowego IPN i okazało się, że IPN przechowuje teczkę Zelnika w postaci mikrofilmu. W opisie jednostki podano: Teczka tajnego współpracownika pseudonim „Jaracz” dot. Jerzy Zelnik, imię ojca: Jan, ur. 14-09-1945 r. w Krakowie. Teczka zawiera m.in.: raport o zezwolenie na doraźne pozyskanie w charakterze tw, raport z pozyskania tw, zobowiązanie, notatki służbowe oficera prowadzącego J. Wielgo, doniesienie tw ps. Ewa i ko „Janowicz” na temat J. Zelnika, wniosek o zaniechanie współpracy z dn. 05-08-1966 r.

Dziennikarze za GW podają w sieci, że teczka się odnalazła. Oświadczam, że to stwierdzenie jest gw… warte. W bazie Archiwum Cyfrowe podano także starą sygnaturę teczki: IPN BU Z/002461/1. Ponieważ trafiło na mnie, który nie ma reasercherów, osobiście z bazy dowiedziałem się, że teczkę Zelnika ujawnił Prezes IPN decyzją z 23.02.2016 r.

Kto na tym zamieszaniu straci najwięcej? Najwięcej włosów i nerwów straci na tym na tym evencie bard Leszek Czajkowski. Jeszcze w ostatnią sobotę w parafii św. JPII śpiewali razem z Zelnikiem i deklamowali, a teraz ta wiadomość przyprawiająca o zgagę. Zelnik nie powinien tak nadwyrężać zdrowia psychicznego Czajkowskiego, który już się naprzeżywał wobec teczki niejakiego tw „Leszka” i ewidencji Józefa Maja. Można już wykreślać „cykl Czajkowskiego”: spośród przyjaciół co 2 lata jednemu trzeba dać większy kredyt zaufania. Który następny?

Drugim poszkodowanym jest redaktor Sakiewicz. Jak tak dalej pójdzie, to nie wiadomo, kto będzie jeździł po Klubach podtrzymywać wysoki poziom mobilizacji i kogo spoza redakcji będzie można powołać na autorytet.

Teczkę Zelnika odtajnił Prezes IPN- kunktator Kamiński. Czas i miejsce akcji wybrano znakomicie, IPN oskarża się (niesłusznie) o prowadzenie „polityki teczkami”, gdy ujawniano szafę Kiszczaka. Teraz Zelnikiem nieco szum medialny zrównoważył. Mam nadzieję, że moi Czytelnicy nie dadzą się nabrać na szum lewicy i pseudoprawicy: największą szafiarką teczek był i jest każdy Prezes IPN. Żeby wyświetlić sprawę Zelnika należy zadać kilka pytań już nie Zelnikowi, ale żyjącym Prezesom IPN: dlaczego teczkę Zelnika sprzed 40 lat trzymali w zbiorze zastrzeżonym? Ze wględów operacyjnych czy ze względów na wspólnotę właścicieli III RP? To pytanie dotyczyło także Janusza Kurtyki.

Od jesieni 2015 r. oficjele IPN obniżają rangę zbioru zastrzeżonego, podając, iż mierzy tylko 400 metrów bieżących wobec kilkudziesięciu kilometrów zbiorów innych. Jak wspomniałem, teczka Zelnika zachowała się w mikrofilmie. Jest on gruby na ok. 2 mm z kopertą. Z prostego przeliczenia wynika, że takich zelników może być jeszcze w zbiorze zastrzeżonym 200 tys. (słownie: dwieście tysięcy) osób.

Zelnik oświadcza, że mniej więcej wie, co ma w teczce. A w jakim trybie się z nią zapoznał, skoro była ona w zbiorze zastrzeżonym? Widzę możliwość skorzystania z protekcji albo u Prezesa IPN, albo u funkcjonariuszy UOP. Zelnik oświadcza także, że nie pamięta, jak wyglądały kontakty z SB-ecją. Szybko się uczy od Wałęsy, nie chce czegoś chlapnąć zanim usłużny dziennikarz (wicefriszke pseudoprawicy?) nie skopiuje dokumentów z teczki i ustalą linię obrony. Gdyby Zelnik nie miał nic sobie do zarzucenia, złożyłby wniosek o autolustrację natychmiast. Ktoś kuty na cztery nogi poradził mu, aby się wstrzymał z autolustracją, bo gdy teczka będzie zawierała dowody współpracy narazi się na odpowiedzialność za składanie fałszywego oświadczenia. W tygodnikach pseudoprawicowych mają to już przećwiczone z tw „Leszkiem”, który z miejsca zapowiedział wniosek o oczyszczenie z pomówienia w sądzie, ale do sądu i IPN nie doszedł.

Podziwiam Jerzego Zelnika jako aktora. Przez lata wyśpiewywać o Żołnierzach Wyklętych, biciu bolszewika, straconej na Kamczatce młodości i nie wziąć sobie żadnej z tych prawd do serca, to trzeba mieć skórę jak 3 nosorożce, taki zawód. Ja tego koncertu wysłuchałem w sobotę, to ja wysłałem Zelnika dookoła kościoła, bo nie wiedział, gdzie szukać zakrystii, a teraz proszę o „zwrot za bilety” i straty moralne, bo na film kostiumowy się nie pisałem.

A co mi zwróci Prezes IPN? Ponieważ Jerzy Zelnik obracał się w złym towarzystwie na początku lat 70-tych, nabrałem podejrzeń, że co do jego powiązań z SB. Sprawę chciałem potraktować rzetelnie, więc złożyłem wniosek o kwerendę na Zelnika w dniu… uwaga! 11.01.2012 r. Po wielomiesięcznym oczekiwaniu otrzymałem… 2 teczki akt paszportowych Zelnika. Tak więc, Prezesi IPN mnie i wielu Polaków oszukiwali co do zachowanej dokumentacji SB na temat Jerzego Zelnika. Jaką mamy gwarancję, że nie jest tak w tysiącach innych przypadków? Jaki sens ma utrzymywanie pionu edukacji publicznej, jeśli na każdego może się coś znaleźć w zbiorze zastrzeżonym i „się wyciągnie”? W tej sytuacji, jaki w ogóle ma sens uprawianie historii XX w.?

 

Brednie cz. 3

Warszawa, dnia 3 marca 2016 r.

Marek Mądrzak

/…/

 

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie

 

 

Stosownie do pouczenia udzielonego przez Prokuratora Komisji Pana Marka Klimczaka o treści ustawy o IPN zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Na podstawie złożonego Wniosku dziennikarskiego w dniu 15.01.2016 r. wystąpiłem o udostępnienie teczki ks. W/…/ sygn. IPN BU 00/…/. Po terminie ustawowym zapoznałem się z teczką i doszedłem do wniosku, że ks. J/…/ był szantażowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa E. Worcha i A. Cacko, inspirowanych przez zwierzchników. Pełnych danych funkcjonariuszy nie ma w Katalogu IPN.

Ks. J/…/ złamał celibat i utrzymywał stały związek z S/…/. Razem mieli syna. Sprawa jest opisana szczegółowo w teczce personalnej tw „P/…/” k. 50. O romansie SB-ecy dowiedzieli się z podsłuchu telefonicznego. Wiadomość ta została przez nich wielokrotnie wykorzystana. Najpierw przed werbunkiem k. 62 zaprezentowano znajomość „haka”: Kand. zgodził się z moją propozycją, oświadczył, że zdaje sobie sprawę, że nasze dotychczasowe rozmowy były wzajemną grą „w kotka i myszkę”. Spytałem kand., czy nie dopatruje się w tym winy ze swojej strony- na co mi nie odpowiedział. Następnie oznajmiłem kand., że jestem dokładnie, w pełnym tego słowa znaczeniu, zorientowany o jego sprawach- sytuacji osobistej. Na pytanie ze strony kand., o jakie sprawy chodzi (odniosłem wrażenie, że było to pyt. Upewniające się ze strony kand.), odpowiedziałem, ze mówiąc o tym, mam przede wszystkim na myśli W-wę ul. Podleśną. Kand. moje oświadczenie przyjął spokojnie i z powagą, dało się jednak zauważyć w jego postawie widoczne skupienie i oczekiwanie „co dalej z mojej strony”. /…/ Pod relacją oficera prowadzącego dopisał się jego przełożony k. 63v, również w tonie szantażu: Tow. Worch

Widać, że Kand. wreszcie zrozumiał, że mamy na niego materiały i w jakim celu jest odwiedzany przez Was. Podczas następnej rozmowy należy rozpytać go na tematy nas interesujące, jeżeli będzie przekazywał informacje operacyjne, należy rokować pozyskanie rejestrując go jako Tw. i nie wracać już do spraw poruszonych w dzisiejszej rozmowie.

                                                                                  26.02.1983 r. [parafa]

Notatka ze spotkania kontrolnego k. 69 nie pozostawia wątpliwości, że ks. J/…/ czuł się szantażowany przez SB: /…/ W.J. stwierdził, że istotnie odwiedzili go pan Kaniewski i Worch, przy czym pan Kaniewski był bardzo wyrozumiały, nie nękał go częstymi odwiedzinami, natomiast pan Worch był człowiekiem na siłę wymuszającym częste i nie zawsze potrzebne wizyty. Co się tyczy kontaktów na przyszłość, to pan Worch dał mu do zrozumienia, o co mu chodzi, poinformował go także o tym, że znane nam są pewne fakty dotyczące jego osoby. W tej konkretnej sytuacji stanowisko jego jest następujące: nie zamierza uchylać się od dalszych rozmów, ale mogą one dotyczyć wyłącznie jego osoby i pracy. /…/

Płk M. Gałązka

Ks. J/…/ podjął współpracę, a w każdym razie spotykał się z funkcjonariuszem. Jednak współpracę oceniono źle i wymagano od niego większego zaangażowania. Przygotowywano się także do wykorzystania informacji o trwającym konkubinacie, na bieżąco kontrolując sytuację przez inną jednostkę SB k. 72: pismo do Zastępcy Szefa Dzielnicowego Urzędu Spraw Wewnętrznych d/s Służby Bezpieczeństwa Warszawa- Żoliborz, Otwock 20.03.1984 r., Tajne, Egz. nr 2

Uprzejmie proszę o dokonanie ustaleń o Ob. B/…/ ur. /…/ r. zamieszkałej w Warszawie przy ul. P/…/ m. /…/.

            Interesują nas, kiedy i na jakiej zasadzie otrzymała mieszkanie pod w/w adresem, jak jest ono wyposażone /pod uzasadnionym pretekstem można złożyć jej wizytę/, jej miejsce pracy, stanowisko, kontakty oraz w jakie dni odwiedza ją mężczyzna w wieku lat 40 i za kogo uchodzi wobec otoczenia.

            Istotne znaczenie mieć będą inne szczegóły możliwe do ustalenia.

Płk M. Gałązka

Zachował się także dokument, który oceniam jako zrealizowanie gróźb wobec ks. J/…/ tj. naprowadzenie agentury na wątek jego związku z kobietami i częstych wyjazdów:  k. 75 Wyciąg z informacji operacyjnej z 1.02.1985 r. tw ps. „Maciek”, Otwock 1.02.1985 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

/…/ Odnośnie krążących o J/…/ „sensacyjnych wiadomościach” nie mogę się do nich konkretnie ustosunkować. Faktem jest, iż często wyjeżdża on poza parafię, ale wyjazdy te nie mogą być dowodem, iż łączy je z kontaktami z kobietami. Poza parafię wyjeżdża także szereg innych księży. Jestem skłonny sądzić, iż wiadomości te są zwykłymi pomówieniami osób mu nieprzychylnych, chociaż nie można wykluczyć ich prawdziwości. Sądzę jednak, że nawet gdyby utrzymywał jakieś kontakty z kobietami, to i tak Kuria przymknęłaby na to oczy…

                                                                                  za zgodność: por. A. Cacko

Do szantażu powrócono latem 1986 r. k. 76 Wyciąg z informacji operacyjnej z 16.07.1986 r. tw ps. „P/…/”, Otwock 23.07.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

/…/ Omówienie:

Z tw. „P/…/” omówiłem perspektywy naszej dalszej współpracy zwracając uwagę, iż jego aktualne zaangażowanie nie w pełni nas satysfakcjonuje. Przedstawiłem mu, iż jego dalsza bierna postawa we współpracy może spowodować konieczność wykorzystania posiadanych przez nas o nim informacji, które w znaczny sposób skomplikują jego sytuację. Tw. „P/…/” wywody moje przyjął ze spokojem oświadczając, iż zdaje sobie sprawę z naszych możliwości. Biorąc to wszystko pod uwagę jest zdania, iż kontakty nasze mogą być w dalszym ciągu utrzymywane, jednak przekazywane przez niego informacje dotyczyć będą tylko jego miejsca pracy, a pozostałe tylko w ogólnej formie.

Jeżeli stan taki nie satysfakcjonuje mnie, mogę wykorzystać przeciwko niemu posiadane o nim informacje z pełnymi dla niego konsekwencjami, chociaż nie widzi w takim działaniu korzyści dla naszej służby. Zrealizowanie przedstawionego mu zamiaru uważałby za oczywistą złośliwość z mojej strony.

                                                                                  za zgodność: st. kapr. Wądołkowska

Oceniam, że problemy ks. J/…/ z SB znalazły swoje odbicie w kolejnym dokumencie: k. 77 Wyciąg z informacji operacyjnej z 18.12.1986 r. tw ps. „Maciek”, Otwock 22.12.1986 r., Tajne, Egz. poj.

W rozmowie z J/…/ odniosłem wrażenie, że jest on czymś załamany. Chciałem coś wyciągnąć bliższego na ten temat, lecz skwitował, że przy takiej inwestycji każdy ksiądz czułby się załamany. Wywnioskowałem, że cierpi na brak pieniędzy. Zapewne wiąże to się także z odcięciem dochodów, jakie wpływały do niego od uzdrowiciela, który swego czasu przyjmował w parafii. W tamtym czasie tłumaczył to, że są to sprawy marginalne, jednak teraz widać to wyraźnie, że tak nie było. Nie wiem, czy jest to główny powód jego zniechęcenia, ale wydaje mi się, że musi on mieć jakiegoś większego mola na głowie.

                                                                                  za zgodność: st. kpr. Wądołkowska

Wobec tego, że ks. J/…/ nie dawał właściwych informacji polecano wykorzystać informacje o jego konkubinacie: k. 83 Informacja operacyjna tw „P/…/” przyjął A. Cacko, Otwock 5.06.1987 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1 /…/ dopisek przełożonego Kontrolowano 03.08.87. Zrealizować przedsięwzięcie w stosunku do osób, z którymi jest związany „P/…/” [parafa]

Niemal te same informacje znajdują się w Teczka pracy tw ps. „P/…/”. I tak w dokumencie z k. 10 Informacja operacyjna źródła „P/…/” przyjął A. Cacko, Otwock 23.11.1985 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1 /…/ k. 11 dopisek przełożonego t. Cacko

Jednym z pierwszych kroków na drodze przełamania jego oporów powinno być zrealizowanie wskazanych przeze mnie przedsięwzięć na terenie W-wy.

                                   85.11.25          [parafa]

oraz w dokumencie następnym: k. 12 Informacja operacyjna tw „P/…/” przyjął A. Cacko, Otwock 16.07.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1 k. 13 /…/ Przedsięwzięcia: Poprzez osobowe źródła informacji pionu IV ustalić miejsce i okres wykorzystania przez tw. „P/…/” urlopu wypoczynkowego. Dane te wykorzystać do opracowania planu kombinacji operacyjnej zmierzającej do opracowania planu kombinacji operacyjnej zmierzającej do zapoznania jego rodziny.

por. A. Cacko

k. 13v dopisek przełożonego Opracować plan przedsięwzięć mających na celu pełniejsze zaangażowanie „P/…/” na rzecz współpracy z nami.

86.09.01         [parafa]

W kolejnym dokumencie przypuszczalnie odnotowano skutki zastosowania szantażu: k. 14 Informacja operacyjna tw „P/…/” przyjął A. Cacko, Otwock 12.09.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj. + wyciąg k. 15 /…/ Omówienie: Postawa tw „P/…/” w zasadzie nie ulega zmianie. W dalszym ciągu ma opory w przekazywaniu informacji o księżach tut. dekanatu, chociaż widać pewne objawy przełamywania tej bariery. Nie ma żadnych zastrzeżeń odnośnie składania mu wizyt i fakt ten stara się ukryć przed pozostałymi księżmi. /…/

Według pisma BDGII-053-16(4)/16 z 18.02.2016 r. Komisja nie prowadziła śledztwa w tej sprawie.

 

 

Brednie cz. 2

Warszawa, dnia 2 marca 2016 r.

Marek Mądrzak

/…/

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi     Polskiemu w Warszawie

 

Stosownie do pouczenia udzielonego przez Prokuratora Komisji Pana Marka Klimczaka o treści ustawy o IPN zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Na podstawie złożonego Wniosku dziennikarskiego w dniu 5.05.2014 r. wystąpiłem o przeprowadzenie kwerendy archiwalnej dotyczącej Ireny P. ur. /…/ r. Po wielomiesięcznym oczekiwaniu otrzymałem dokumentację, z której m.in. wynikało, że jedna z teczek Ireny P. w 1984 r. została przekazana do Wydz. do walki z Przestępstwami Gospodarczymi Milicji Obywatelskiej. Pismem z 10.05.2015 r. wniosłem do Archiwum Komendy Stołecznej Policji o udostępnienie ww. teczki. W odpowiedzi poinformowano mnie, że akta są ściśle tajne i nie zostaną mi udostępnione. Wykorzystałem drogę prawa administracyjnego do doprowadzenia sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Z przeglądu akt w styczniu 2016 r. dowiedziałem się, że od czerwca teczka jest już w Archiwum IPN przekazana za spisem IPN BU /…/.

Według pisma Ministra Spraw Wewnętrznych nr DGK/Ar-0167-2-567/05 z 11.07.2005 r. proces przekazywania archiwaliów z Policji został zakończony w 2004 r. Doszło zatem do dziesięcioletniego ukrywania teczki P. (podlegającej przekazaniu do IPN) w archiwum Komendy Stołecznej Policji.

Według pisma BDGII-053-17(4)/16 z 16.02.2016 r. Komisja nie prowadziła śledztwa w tej sprawie. Proszę więc o rozważenie, czy pracownicy IPN w 2015 r. powinni zawiadomić o naruszeniu ustawy.

Zwykłe procedury, czyli brednie Prezesa IPN

W ostatnim czasie absorbuje Państwa sprawa teczki z prywatnego zbioru Kiszczaka. W me(r)diach odbywa się zmasowana krytyka śledczych i archiwistów IPN. Prezes IPN tłumaczy w pseudoprawicowych mediach, że prowadzone są zgodne z prawem czynności. Ja również uważam, że krytyka IPN jest całkowicie niezasłużona. Przez długie lata od śmierci Kurtyki pracownicy IPN byli ćwiczeni w „niekontrowersyjnym” sprawowaniu obowiązków, czyli niedrażnieniu nikogo. Dopiero z nastąpieniem „dobrej zmiany” okazało się, jaki potencjał drzmie w tej instytucji i w jej Prezesie. Napiszę wprost: rzekomo odważne działania pracowników IPN z 2016 r. powinny nastąpić wiele lat temu, a podjęcie ich teraz podyktowane jest wyłącznie chęcią przypodobania się większości sejmowej, która niedługo wybierze nowych członków Rady i nowego Prezesa.

Prezes Kamiński miał swoje 5 minut (lat), ale wykorzystał je m.in. do zachowania pionu śledczego w strukturze IPN, mimo oskarżeń pracowników pionu o nieróbstwo. Jak sądzę, pracownicy pionu odwdzięczali mu się w ten sposób, że nie wszczynali śledztw w sprawie ukrywania akt, gdy żyli Jaruzelski i Kiszczak. Natomiast po zmianie większości sejmowej na zainteresowaną poważnym podejściem do przepisów ustawy o IPN, odwdzięczają się energicznym prowadzeniem postępowań. Przykładów zaniechania wykonywania obowiązków przez pracowników IPN są kilotony.

Warszawa, dnia 1 marca 2016 r.

Marek Mądrzak

/…/

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie

Stosownie do pouczenia udzielonego przez Prokuratora Komisji Pana Marka Klimczaka o treści ustawy o IPN zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Po złożeniu Wniosku dziennikarskiego w dniu 13.01.2010 r. wystąpiłem o przeprowadzenie kwerendy archiwalnej dotyczącej Marka Hłaski. Po wielomiesięcznym oczekiwaniu otrzymałem dokumentację, z której m.in. wynikało, że jedna z teczek Hłaski (sygn. MSW 8102/I) w 1992 r. została przekazana z UOP do Komendy Głównej Policji. Pismem z 28.12.2011 r. wniosłem do OBUiAD IPN w Warszawie o uzupełnienie kwerendy poprzez udostępnienie ww. teczki sygn. MSW 8102/I. Wobec bezczynności pracowników Oddziału zwróciłem się z tą samą sprawą bezpośrednio do jednego z dyrektorów Archiwum Centrali IPN- pismem z 5.02.2012 r. Wobec dalszego braku zainteresowania sprawą ze strony IPN po raz trzeci zwróciłem się z tym wnioskiem do Komendy Głównej Policji- pismo z 5.03.2012 r. W odpowiedzi poinformowano mnie, że akta są ściśle tajne i nie zostaną mi udostępnione. Ponowiłem korespondencję z KGP wykazując, że akta tworzyły część zasobu archiwalnego Służby Bezpieczeństwa i jako takie powinny być udostępniane na podstawie ustawy o IPN. Dopiero wtedy zostałem poinformowany, że teczka zostanie przekazana z KGP do IPN, więc moje kolejne wnioski powinny trafiać właśnie tam.

Według pisma Ministra Spraw Wewnętrznych nr DGK/Ar-0167-2-567/05 z 11.07.2005 r. proces przekazywania archiwaliów z Policji został zakończony w 2004 r. Doszło zatem do wieloletniego ukrywania teczki Hłaski (podlegającej przekazaniu do IPN) w archiwum Komendy Głównej Policji.

Według pisma BDGII-053-18(4)/16 z 15.02.2016 r. Komisja nie prowadziła śledztwa w tej sprawie. Proszę więc o rozważenie, czy pracownicy IPN w latach 2011-2012 powinni zawiadomić o naruszeniu ustawy.

Cdn