Jacek Fisiak, czyli kariera naukowa w PRL

Do publikacji z teczek Rektora Fisiaka zainspirowały mnie „wynurzenia” weteranów na https://lustronauki.wordpress.com/2008/10/20/jacek-fisiak-profesor-anglistyki-i-ciemnej-strony-mocy/

Prawda o tym, że Fisiak zrobił karierę naukową przy jednoczesnej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa nie przebiła się dotychczas do biogramów, więc na lustronauki mają Państwo do czynienia raczej z krzywym zwierciadłem. Wiadomości od weteranów o „czystkach” na UAM znajdują swoje potwierdzenie w jednej z teczek: Fisiak zabrał się do pacyfikacji UAM, ale w ścisłej współpracy z miejscowym SB-ekiem, a nie dlatego że miał zły charakter, jak można wywnioskować z tamtej publikacji.

Zasadnicza teczka Fisiaka- personalna tajnego współpracownika ps. „Homer” i „R-2”- nie trafiła do zasobu jawnego IPN. Przebieg współpracy należy odtworzyć z zachowanej w mikrofilmie dokumentacji współpracy z wywiadem SB- ko „Nova”- oraz z niektórych dokumentów z teczki pracy- 2 tomy, obejmujące lata 1957- 1969.

Sam Jacek Fisiak oszczędził sobie, mi i Państwu opowiadania bajek a la tw „Bolek”, bo uciekł w prywatność: „Jako osoba prywatna nie wyrażam zgody na upublicznianie materiałów archiwalnych”. Panie Profesorze, protestował Pan przeciwko biogramowi na Wikipedii? Panu się chyba coś pomyliło, 5 lat po śmierci to trzeba czekać z nazwaniem ulicy Pana imieniem.

Selekcjonując dokumenty pominąłem całkowicie te, które odnosiły się do cudzoziemców, a jest ich zdecydowana większość.

– k. 11 Analiza materiałów teczki personalnej tw ps. „R-2” nr arch. 29464, Warszawa 5.12.1975 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Rozmowę werbunkową przeprowadzono 8.4.1957 r. /kpt. Korepta z W. VII D. II MSW/.

            „R-2” dobrowolnie zobowiązał się udzielania pomocy Służbie Bezpieczeństwa podpisując stosowne zobowiązanie /fotokopie w załączeniu/.

            Podstawę do rozmowy stanowiły materiały operacyjne wskazujące na kontakty „R-2” z dziennikarzami zachodnimi w Polsce i przekazywanie im informacji o nastrojach w środowisku akademickim w czasie wydarzeń październikowych 1956 r.

            W okresie współpracy z Dep. II w latach 1957 do 1972 „R-2” wykorzystywany był do rozpracowywania środowisk akademickich w Łodzi i Poznaniu oraz przebywających w Polsce cudzoziemców, głównie naukowców. Wyniki współpracy oceniono pozytywnie.

            Formalne przekazanie „R-2” na kontakt Wydz. II KWMO w Poznaniu nastąpiło w sierpniu 1972 r. W listopadzie 1972 r. Wydział II KWMO zwrócił się do kierownictwa jednostki z wnioskiem o wykorzystanie „R-2” do rozpoznania Amerykanów w Poznaniu. Wniosek nie został zatwierdzony- motywacja odmowy zawierała uwagę, że władze partyjne uczelni „rozliczały „R-2” za kontakty z Konsulatem USA w Poznaniu”.

            Postanowienie o rozwiązaniu współpracy /dokument bez daty/ jako powód „rozwiązania współpracy” podaje: …”jest on aktywnym członkiem PZPR i pełni odpowiedzialne kierownicze stanowisko; kierownictwo służbowe nie wyraża zgody na wystąpienie o zgodę na wykorzystanie go jako TW, postanowiono wyeliminować go z czynnej sieci TW i utrzymać z nim łączność jako KO”.

            Postanowienie zatwierdził Z-ca Komendanta Woj. MO d/s SB ppłk E. Królikowski. W aktach brak danych o dalszych kontaktach.

            W załączeniu fotokopia notatki „R-2” odnośnie interwencji władz partyjnych uczelni w sprawie rzekomo niewłaściwego postępowania „R-2”.

            Ponadto akta zawierają notatkę k.o. z 16.10.68 r. z zarzutami wobec „R-2”, iż otoczył się on naukowcami żydowskiego pochodzenia, wykorzystuje swe stanowisko do pobierania pieniędzy za niewykonane prace zlecone, dopuszcza się „ekscesów seksualnych na studentkach”, umiejętnie zapewnia sobie równoczesne poparcie Partii i Konsulatu USA w Poznaniu. Zarzuty powyższe uznano za bezpodstawne.

            Materiały nie zawierają żadnych uwag o dekonspiracji lub niewłaściwej pracy TW.

            Jak wynika z akt teczki personalnej z „R-2” kontaktowali się lub znali materiały teczki pracownicy Wydz. II Dep. II: Korepta, Rychlewski, Witkowski, Bojenko, Tomczak, Pocheć, Sroka oraz Wachniak, Sady, Wikiel, Łowiecki, Strzelec z KWMO w Poznaniu.

            W okresie współpracy w latach 1957- 1969 r. wypłacono TW, głównie w formie wynagrodzenia kwotę 22900 zł. Pokwitowania wypisywał własnoręcznie podpisując je pseudonimami „Homer” i „R-2”.

            Udzielono mu również pomocy w załatwieniu w 1962 r. podwyżki pensji jego matce przed jej odejściem na emeryturę oraz w 1966 r. przyspieszono założenie telefonu domowego.

            Obecnie żoną „R-2” jest: N/…/, doktorantka IFM w Poznaniu. Poprzednio żonaty był z F/…/

 Telefon do pracy: 58820

            Do domu: 4/…/                                                          Insp. W. IV Dep. I

                                                                                              kpt. S. Krauze

– k. 23 Notatka służbowa dot. ko „Nowa”, Warszawa 10.04.1984 r., Tajne, Egz. poj.

KO „NOWA” prowadziłem od 1980 r. W okresie tym wyjeżdżał on wielokrotnie do KK na sympozja, kongresy i wykłady. Każdorazowo przed wyjazdem „NOWA” spotykał się ze mną, informował o charakterze wyjazdu i prosił o kontakt z naszymi ludźmi w terenie, którym mógłby ewentualnie przekazać uzyskane informacje. Pomimo demonstrowania chęci do pracy informacje przekazywane przez „NOWA” były fragmentaryczne, niepełne, nie odpowiadające naszym potrzebom informacyjnym i operacyjnym.

W kraju „NOWA” ograniczał swe informacje głównie do miejsca pracy tj. sytuacji w UAM i jego instytucie. Stosunkowo płytkie były jego informacje o osobach, które studiowały u niego, względnie składały wizyty kurtuazyjne. „NOWA” poznał kilkunastu naszych oficerów. W tej sytuacji kontynuowanie współpracy z „NOWA” jest niecelowe. Sprawę należy złożyć w archiwum.

                                                                       ppłk T. Osmulski

– k. 44 Raport ze spotkania z ko „Nowa” 3.02.1981 r., Warszawa 11.02.1981 r., Tajne

            Spotkanie wywołał „NOWA”. Był w Warszawie na posiedzeniu komisji kwalifikacyjnej MNSzWiT. Miejsce spotkania kawiarnia ELŻBIETKA.

Przebieg spotkania dot.:

1 Kontaktów „Nowa” z konsulem amerykańskim HARRYM JONESEM.

2 Planowanego obiadu wydawanego przez konsula z okazji pobytu żony amb. STOESSELA w Polsce.

3 Spotkania z pracownicą ambasady USA w Warszawie M. CRAVEN odpowiedzialną za stypendystów Fundacji Fulbrighta /w obie strony/.

4 Sytuacji na Uniwersytecie, a w szczególności działalności małżeństwa BIVANDÓW.

5 Cudzoziemców zatrudnionych bądź studiujących na UAM. „Nowa” dostarczy wykaz z krótkimi charakterystykami.

6 Charakterystyk niektórych słuchaczy Wydz. Filologii Angielskiej, których moglibyśmy pozyskać do współpracy lub typować na pracowników naszej jednostki.

7 Na moją prośbę podał nazwisko prof. dr. Czesława MOJSIEWICZA z-cy dyr. Instytutu Nauk Politycznych, charakteryzując go jako człowieka uczciwego, zaangażowanego.

8 Poinformował o najbliższych swoich wyjazdach zagranicznych do Skandynawii /Szwecja, Dania, Norwegia/.

Szwecja – 16.02 br. Sztokholm, w następnych dniach  Uppsala i Lund.

Dania – przylot do Kopenhagi 25 lub 26 bm. Wykład w Wyższej Szkole Handlowej 27 bm.

Norwegia OSLO – przylot 1.III br.

            „NOWA” prosił o zabezpieczenie dla niego w Sztokholmie i w Kopenhadze kilku butelek polskiej wódki. W Sztokholmie, gdyby ambasada był zainteresowana, mógłby złożyć wizytę w gronie kilku naukowców szwedzkich.

            Uprzedziłem „NOWA” o możliwości podchodzenia do niego przez przedstawicieli wrogich ośrodków emigracyjnych w Uppsali i Lundzie. Gdyby tak było przekaże informacje.

            Koszt spotkania złotych 580.

                                                                                  ppłk Tadeusz OSMULSKI

druk IW.

– k. 51 Raport operacyjny ze spotkania z ko „Nowa” /opracowany w oparciu o ustną relację płk. B. Zycha/, Warszawa 21.01.1982 r., Tajne, Egz. poj.

1 W dniu 20 bm. płk B. Zych odbył kolejne spotkanie z „NOWĄ” przy okazji jego pobytu w Warszawie. „N” uprzedził o swoim przyjeździe tow. Osmulskiego telefonicznie /rozmowa w dniu 18 bm./

2 Na spotkaniu „N” poinformował płka B. Zycha, że po ogłoszeniu stanu wojennego dwukrotnie próbował nawiązać z nim kontakt /wizyty domowe/ konsul USA w Poznaniu H. Jones. Czynił to pod pretekstem zorientowania się w sytuacji ob. USA na UAM. W związku z powyższą informacją „N” otrzymał polecenie nie podejmować kontaktu z Jonesem.

            Wśród innych spraw „N” poinformował, że współdziała aktualnie ze znanym nam pracownikiem KW MO w Poznaniu /chodzi prawdopodobnie o tow. Strzelca/. Decyzja dla „N” – w dalszym ciągu pomagać w ramach posiadanych możliwości.

            Dodatkowo „N” zapytał o nasze stanowisko w kwestii ew. objęcia przez niego stanowiska rektora UAM. Płk B. Zych wyraził pełne poparcie dla starań w tym kierunku. W ramach ogólniejszych wytycznych  przekazano „N” następujące dyspozycje: ograniczać lub uniemożliwiać działalność zdeklarowanym wrogom ustroju /nie utożsamiając tego jednak z osobistymi porachunkami/ oraz wciągać do współpracy osoby, którym na sercu leży dobro kraju.

3 „N” nie miał do przekazania innych informacji. Wydaje się, że jego celem było uzyskanie naszych ocen i zamierzeń w związku ze stanem wojennym. Biorąc powyższe pod uwagę skierowano pod adresem „N” jako reprezentanta środowiska naukowego szereg krytycznych uwag dot. obserwowanych w tych kręgach postaw.

Kolejny przyjazd do Warszawy „N” planuje w lutym br.

                                                                                  St. inspektor Wydz. II Dep. I MSW

  1. kpt. J.ZIELIŃSKI

[dopisek- Z rozpoznania Dep. II MSW wiadomo, że Ambasada USA usiłowała nawiązywać kontakty- po wprowadzeniu stanu wojennego- z wypróbowanymi kontaktami placówki poprzez składanie im wizyt w miejscu zamieszkania. Czyżby tak traktowano „Nova”? Konsul Jones usiłował nawiązać kontakt z „Nova” pod pretekstem ustalenia sytuacji ob. USA zatrudnionych na UAM.

                                                                       22.01.82 r. Zych]

– k. 55 Notatka dot. sytuacji osobistej „Nowa”, Warszawa 18.05.1982 r., Tajne, Egz. poj.

„NOWA” był brany pod uwagę jako kandydat na Rektora UAM. Kandydatura nie przeszła, a jak twierdzi, załatwiła go własna partia, a konkretnie I Sekretarz KU PZPR UAM – KOROŃSKI. Wydał on negatywną opinię o „NOWA” do Sekretarza KW PZPR w Poznaniu SKRZYPCZAKA, którą ten przekazał członkowi BP PZPR KUBIAKOWI.

            Zdaniem „NOWA” opinia ta miała sprowadzać się do stwierdzeń: „Żyd, nieodpowiedzialny, beton, nietolerancyjny”. Wystarczyło, aby nie został zatwierdzony. Informację tę przekazał „NOWA” jego przyjaciel b. rektor UAM, obecnie Minister MSzWiT Miśkiewicz.

Obsadzenie stanowiska rektora przez bezpartyjnego prof. Radwańskiego wywołało pewne rozbicie w samej organizacji partyjnej UAM.

            Sytuacja na uczelni jest trudna. Ustawa o szkołach wyższych niczego nie zmieni, jeśli pozostaną na stanowiskach ci sami ludzie, którzy kierowali „Solidarnością”. Np. na trzy osoby internowane z jego instytutu dwie zwolniono.

            27 bm. „NOWA” wyjeżdża na krótki okres do Finlandii.

– „NOWA” przypomniał, że w kwietniu minęło 25 lat od czasu nawiązania przez nas współpracy z nim. Uważa, że w kolekcji odznaczeń winno się znaleźć również nasze. [dopisek- Bez przesady.]

                                                                                  Ppłk Tadeusz Osmulski

– k. 56 Notatka z rozmowy z ko „Nova”, Wiedeń 28.03.1983 r., Tajne, Egz. poj.

            1 K.O. „NOVA” poznałem oficjalnie bezpośrednio po jego przyjeździe, kiedy zgłosił swój pobyt na kontrakcie tut. Instytutu Językoznawstwa. Utrzymujemy bliskie kontakty oficjalne, czemu sprzyja moja praca oficjalna i komplikacje z lektorami polskimi, które musimy wspólnie rozwiązać (wbrew umowie kulturalno-naukowej strona austriacka wręczyła do niej prac. naukowego z UAM, będącego na tut. Uniwersytecie tylko w ramach umowy międzyuniwersyteckiej). Podczas rozmów poruszona została kiedyś m.innymi sprawa dr. G. Dogile (znana w pionie „E” ze źródła „MIDRO”), który przed wyjazdem był prac. naukowym u K.O. „NOVA”.

            2 Ostatnią rozmowę z K.O. „Nova” odbyłem (na jego życzenie) w dn. 26.03 br. w „Garten Restaurant” w III Bezirku, w którym mieszka. Rozmowę prowadziłem z pozycji oficjalnej- chodziło o sprawę lektorów.

            3 Informacje:

            a W roku 1982 prowadzona była na Uniwersytetach w RFN akcja zbierania podpisów pod apelem żądającym zwolnienia internowanych w Polsce. Dzięki swym kontaktom K.O. „NOVA” „wyłączył” z tej akcji trzy Uniwersytety: Monachium, Regensburg i Freiburg.

            b dot. dr G. Dogile (proszę o przekazanie do pionu „E”). Dogil przebywa obecnie w Wiedniu i stara się o obywatelstwo austriackie. Wbrew stanowisku Uniwersytetu Poznańskiego i osobiście K.O. „NOVA” konsulat w RFN przedłużył Dogilowi ważność paszportu do końca czerwca br. Pracuje nadal w Bielefeld. W staraniu się o obywatelstwo austriackie pomaga Dogilowi prof. dr Dressler- dyrektor tut. Instytutu Językoznawstwa (znany w pionie „E”) w oparciu o tut. formułę prawną, że „przyznanie obywatelstwa lezy w interesie Austrii”. „NOVA” jest pewien, że obywatelstwo to otrzyma. Jednocześnie Dogil pragnie utrzymać ten fakt w tajemnicy i nadal starać się przedłużać paszport polski.

            Dogil został przez „Nova” zwolniony z pracy. Posiadał mieszkanie rotacyjne w Poznaniu, w którym w 1982 ukrywali się nielegalni działacze b. „Solidarności” i gdzie drukowano nielegalne ulotki i broszury. Mieszkaniem opiekowała się ciotka Dogila (sprawa znana w KWMO Poznań).

            Dogil jest współzałożycielem (wraz z Ziębą, Milewicz itd.) wiedeńskiego komitetu „Solidarität mit Solidarność” i był jego jednym z głównych, ale anonimowym działaczem. Dużą rolę w tym odgrywała również jego żona. „Nova” twierdzi, że w środowisku chodzą plotki, że Dogil może na placówkach PRL załatwić wszystko, gdyż wujek jego żony zajmuje wysokie stanowisko w MSZ (jest to prawda- krewnym jest Bolesław Kulski, były radca-min. pełnomocny Ambasady PRL w Wiedniu- informowałem o tym Centralę na pocz. 1982).

            Podczas pobytu w Wiedniu Dogil przy znacznym poparciu prof. Dresslera przeprowadzał na Uniwersytecie zbiórki pieniężne na pomoc dla internowanych w Polsce. Pieniądze te otrzymali pracownicy naukowi UAM: SIARKIEWICZ, NOWAKOWSKI i KRZYŻANOWSKI oraz z UW- BOGUSŁAWSKI.

            Dogil nadal włącza się, a nawet organizuje działalność antypolską w środowiskach naukowych RFN. O jego postawie świadczy, jak twierdzi „Nova”, fakt, że kiedyś na Kongresie Anglistycznym w Atenach w ub. roku był on (tj. „Nova”) jedynym kandydatem na stanowisko Prezesa tego Stowarzyszenia, Dogil powiedział mu, że nie przejdzie, gdyż (cytuję): „my będziemy walczyć przeciwko Polakom na kongresach naukowych” (nawiasem: wtedy na 281 uczestników „N” otrzymał 279 głosów, 1 przeciw, 1 wstrzymujący).

            4 Spraw oficjalnych związanych z lektorami polskimi nie ujmuję tutaj. Załatwiamy te sprawy oficjalnie, korzystając również z pomocy i rozeznania „Novy” na tut. Uniwersytecie. Jedno jest ważne: również jego zdaniem jednym z „motorów” działalności antysocjalistycznej na tut. Uniwersytecie jest prof. dr Dressler.

            5 3.04 br. „Nova” wyjeżdża do Anglii. Po powrocie skontaktuje się ze mną.

            6 Podczas rozmów nie wychodziłem poza ramy zainteresowań oficjalnych (sprawa Dogila, to lektor na tut. Uniwersytecie mieści się w tych ramach). Niemniej „Nova” prosił, aby w „odpowiednie ręce” przekazać informację nt. starania się przez Dogila o obywatelstwo austriackie przy jednoczesnym zachowaniu ob. polskiego.

            7 Na prośbę „Novy” przekazałem mu na prezenty dla jego kontaktów na Uniwersytecie: 2 but. whisky i 4 but. polskiej wódki zakupione w sklepiku, nie licząc za to pieniędzy.

            8 Moja ocena „Novy”, mimo że rozmawiam z nim oficjalnie – wysoka. Kontakty b. ciekawe, działa ostro nie bojąc się o popadnięcie w konflikty z tut. środowiskiem.

            9 „N” zaprasza do Wiednia żonę. Zaproszenie ma jej przekazać w Londynie, dokąd ona również przyjeżdża.

                                                                                              „Atex”

[parafa]

29.3.1983

[dopisek- x) To jest jego styl- taktyka (czynić odpowiednie wrażenie wokół swojej osoby). Korzyści dla nas- jak wykazuje praktyka- minimalne. Zobaczymy, co … po powrocie.

            Polecić ponownie rezydentowi utrzymanie kontaktu w granicach oficjalnych. Nie będziemy refundować kolejnych rachunków za prezenty dla „Nowa”. Ew. wydatki operacyjne (związane z realizację naszych zadań) zrefundujemy mu po powrocie, oczywiście, jeśli będą wyniki informacyjno-operacyjne.

                                                                       27.4.83 [parafa]

– k. 47

Źródło: „Homer”                                                                             W-wa, dnia 26.8.1957 r.

Przyjął: Korepta                                                                                           Śc. tajne

Doniesienie agenturalne

 

Jerzy Jastrzębowski – student III-go roku Anglistyki UW. Lat 19. Wzrost ok. 173 cm. Ciemny blondyn. Nosi okulary. Bardzo inteligentny i przedsiębiorczy. Czasem bezczelny i natrętny. Kocha pieniądze, dla których zdolny jest wszystko zrobić. Dotychczas pracował z Frostem (podczas swoich nieobecności), Hadley’em (BBC) podczas wyborów. Stara się o wyjazd do Anglii na winobranie wraz z grupą 20 studentów z Anglistyki. Posiada jedną poważną wadę – jest niesystematyczny w pracy i super zarozumiały.

Andrzej Kopcewicz – student III-go roku Anglistyki. Lat 23. Wzrost ok. 167. Szczupły. Ciemny blondyn. Bardzo nerwowy i bojaźliwy. Lubi wódkę. Bardzo dużo pali. Pracował z Wardem (BBC) w grudniu 3 dni w moim zastępstwie, Frostem (podczas wyborów), z Larsenową (3 dni), MacGurviem (?) (marzec). Spokojny. Niezbyt zdolny, ale nadzwyczaj pracowity. Stara się o wyjazd do Anglii na winobranie z grupą 20 studentów z Anglistyki.

Andrzej Kuczyński – student III roku Anglistyki. Lat 25. Wzrost 180 cm. Dobrze zbudowany. Sztuczny ząb w przodzie górnej szczęki. Wstydliwy i niezaradny. Był za granicą (od 1941– 1948- ZSRR- Syberia, Iran, Indie, Płn. Rodezja, gdzie mieszkał 5 lat). Lubi wódkę. Dużo pali. Pracował 14 dni z L. Larsen podczas jej drugiego pobytu w Polsce (zastępował mnie).

Alfred Politka – student IV roku Anglistyki. Lat 28. Wzrost 176 cm. Blondyn. Otyły. Nosi okulary. Typ przeciętny. Średnio energiczny. Bardzo pracowity i sumienny. Pracował z Freidinem (New York Post) w pocz. Maja.

W/w osoby zostały każdorazowo skierowane do pracy przeze mnie lub zastępowały mnie.

26.5.57

            Homer

Informacja

            W związku z zapotrzebowaniem dziennikarzy zagranicznych na tłumaczy podczas pobytu w Polsce (z taką prośbą cudzoziemcy zwracają się najczęściej do inf.) „Homer” wytypował i charakteryzował tych studentów UW, którzy już pełnili te obowiązki i którzy mogą być ew. wykorzystani w przyszłości (za jego pośrednictwem).

Wyk. w 1 egz.

Wyciąg – do sprawy Jastrzębowskiego

   „       –           „          Kopcewicza

   „       –           „          Kuczyńskiego

   „       –           „          Politki

– k. 129

Źródło: „Homer”                                                                 Warszawa, dnia 27.I.1961 r.

Przyjął: Korepta kpt.                                                                         Tajne

Doniesienie agenturalne

Wojciech Lipiński, mjr w stanie spoczynku. Przed wojną w stopniu kapitana, przez szereg lat pracował w Oddziale „2a” Sztabu Generalnego (wywiad na Niemcy). Często wyjeżdżał do Berlina celem organizowania Polonii niemieckiej na wypadek wojny (sabotaże, dywersja etc.). W r. 1938, kiedy zlecono przeprowadzono akcji Zaolzie, oddelegowany do kierowania komórką sabotaży i akcji terrorystycznych. Wyjeżdża jako pracownik Konsulatu RP do Ostrawy i stamtąd wykonuje powierzone mu zadanie.

W r. 1939 opuszcza Polskę. Jako wojskowy przez pewien czas przebywa w Kairze, a następnie wyjeżdża pod koniec wojny do Anglii (Szkocja, głównie Edynburg), gdzie uzyskuje awans do stopnia majora. Przez cały czas pracował w służbie wywiadowczej. Podczas pobytu w Egipcie używany był przez Anglików do przesłuchiwania i opiniowania wypadków dezercji żołnierzy niemieckich pochodzenia polskiego.

W r. 1947 lub 48 powrócił do Polski zatrzymał się w Łodzi rozpoczynając pracę jako lektor języka angielskiego początkowo na Politechnice, a następnie na Uniwersytecie, gdzie pracuje do dnia dzisiejszego. Ok. r. 1951 aresztowany i sądzony za udział w zorganizowaniu akcji „Zaolzie”. Wyszedł z więzienia ok. r. 1953/54. Po r. 1956 trzykrotnie starał się o wyjazd do Anglii, w każdym wypadku otrzymując odpowiedź odmowną. Do Anglii chciał wyjechać na kurs lektorów jęz. ang. (ostatni raz w r. 1960).

            Wiadomości te pochodzą w większości z bezpośrednich rozmów z Lipińskim lub z art. zamieszczonego w „Polityce” (jeden z numerów czerwcowych lub lipcowych 1960).

            O przeszłości tyczącej się pracy w wywiadzie nikogo nie informował, a dopiero po pokazaniu mu artykułu w „Polityce”, czasem wspomina, ale tylko mnie, o ile wiem, o pewnych ciekawostkach z pracy wywiadu.

            Liczy ok. 60 lat. Kawaler. Bliskiej rodziny nie ma. Schorowany, … człowiek. Cierpi na choroby przewodów pokarmowych [sic] i serca. Mieszka u swojego przyjaciela (nazwiska i adresu dokładnego nie znam) jako sublokator. Dba o swoje zdrowie. Pali, mało pije. Interesuje się sportem (z gazet), kinem (czasem chodzi do kina z Mayem). Przyjaźni się z doc. Ostrowskim i jego żoną, z którą pracuje jako lektor, oraz z mgr. Zielińskim, również z racji pracy.

Poza pracą na Uniwersytecie (20 g. tygodniowo), dorabia lekcjami prywatnymi, w rezultacie mając tylko 2 dni wolne w tygodniu (niedziela i środa). Jako lektor zarabia ok. 1800 zł netto.

Jest człowiekiem zamkniętym w sobie, lecz z natury łagodnym.

Poza powyższym gronem osób, o ile mi wiadomo, oraz ze studentami nie wchodzi w stosunki towarzyskie.

Wykształcenie: matura oraz szkoła oficerska.

Religijny- wierzący i praktykujący.

Jego działalności politycznej nie znam. Robi wrażenie człowieka przegranego pod względem poglądów politycznych, mało dyskutuje na te tematy.

Doc. dr Witold Ostrowski

Lat 47. Doc. literatury angielskiej przy Katedrze Anglistyki UŁ. Ur. w Warszawie, gdzie przebywał do r. 1944. Maturę zdał w Gimn. im. S. Batorego i następnie w r. 1934 wstąpił na Anglistykę UW, gdzie r. 1938 uzyskał stopień magistra. Jako przodujący student uzyskuje roczne stypendium British Council i przez rok przebywa w Anglii (Londyn, Oxford i Exeter). Wobec sytuacji politycznej w Europie wraca do Polski przed wpływem terminu stypendium tj. w lipcu/sierpniu 1939 r. do rodziców do W-wy. Rodzeństwa nie posiada. Podczas wojny przebywa do powstania w stolicy ucząc na tajnych kompletach. Po wysiedleniu z W-wy wyjeżdża z matką (ojciec w międzyczasie umiera) do Piotrkowa, gdzie przebywa do 1945 r. Po zorganizowaniu Uniwersytetu Łódzkiego zostaje asystentem, następnie starszym asystentem i po otrzymaniu doktoratu w r. 1951 zostaje adiunktem, na którym to stanowisku pracuje z przerwami do r. 1959.  We wrześniu 1959 r. otrzymuje stopień docenta za całokształt pracy naukowej. Publikuje dużo (m.in. 2 książki z lit. ang.) i jednocześnie wykłada literaturę angielską.

Jest to człowiek nadzwyczaj pracowity, wzór uczciwości. Niemal z nikim nie pokłócił się od chwili przyjazdu do Łodzi. Bardzo wymagający i dbający o poziom naukowy i wychowanie studentów (jest w tej chwili prodziekanem Wydziału Filologicznego i przew. Komisji zajmującej się wychowaniem studentów). Bardzo religijny, praktykujący, większość prac drukuje PAX oraz Tygodnik Katolicki. Jest w zasadzie apolityczny. Rozmów na tematy polityczne nie rozpoczyna i nie podtrzymuje.

Jest z usposobienia powolny i opanowany, jednak stanowczy. Typ naukowca. Jest bardzo lojalny w stosunku do władz. Szanuje wszystkie poglądy.

Kontakty jego ograniczają się do pracowników naukowych katedry (profesor Grzebieniowski, May, Makatrewicz, Zieliński, Płatak i Fisiak) oraz Wydziału. Ostatnio unika kontaktów towarzyskich, ponieważ pisze pracę habilitacyjną. Mieszka z żoną, która jest również lektorką jęz. angielskiego (lat 45) na Uniwersytecie oraz ze sparaliżowaną od kilkunastu lat matką. Dzieci nie posiada. Ożenił się w r. 1957.

Mgr Maksymilian Zieliński

Lat 45. Żonaty. 2 dzieci w wieku lat 9 i 6. Żona jest nauczycielką muzyki. Kolega szkolny Ostrowskiego z Gimnazjum Batorego, gdzie zdaje maturę i rok po Ostrowskim wstępuje na Anglistykę Uniw. Warszawskiego. Absolutorium uzyskał w r. 1939. Podczas wojny przebywa w W-wie. Po wojnie przenosi się do Łodzi, gdzie od pierwszej chwili pracuje jako nauczyciel angielskiego w I PGiL im. M. Kopernika do r. 1950. W międzyczasie uzyskuje magisterium na Uniwersytecie Łódzkim i zostaje asystentem. W roku szkolnym 1948/1949 jako wizytator kuratorium przebywa na stypendium British Council w Londynie. Po powrocie zostaje st. asystentem, a następnie lektorem. W r. 1958/59 wyjeżdża na stypendium Fundacji Forda do USA, a w tej chwili pracuje nadal jako lektor przy katedrze Anglistyki UŁ.

W 1960 Uniwersytet zaproponował mu ponownie stypendium w Anglii, które nie doszło do skutku.

W tej chwili poza pracą na Uniwersytecie i Wyższej Szkole Filmowej pisze pracę doktorską oraz udziela lekcji prywatnych. Kontaktów towarzyskich, o ile wiem, nie utrzymuje ze względu na brak czasu. Dysponuje jedynie połową niedzieli dla swojej rodziny, którą kiedykolwiek może wysyła do rodziny żony do Zakopanego. Z usposobienia jest bardzo wesoły. Lubi zabawić się, wypić. Nie pali. Bardzo inteligentny. Wierzy, ale nie do przesady. Jest zwolennikiem umiaru w życiu tj. w religii, polityce itd. Jest raczej obojętny wobec sytuacji obecnej- w życiu społeczno-politycznym udziału nie bierze.

Wyk. w 2 egz.

– k. 137

Źródło: „Homer”                                                                 Warszawa, dnia 1.II.1961 r.

Przyjął: Korepta kpt.                                                                         Tajne

Doniesienie agenturalne

Lawendowski Bogdan

Wiek ok. 23 lat. Wysoki. Włosy ciemne. Dobrze zbudowany. Twarz okrągła. Włosy przycięte na „głupiego Jasia”. Student II-go roku Filologii Angielskiej UW. Powtarzał II rok. Zna b. dobrze język angielski, nauczył się na uczelni. Był w Anglii w wakacje 1960 r.

Jego hobby jest studiowanie … amerykańskiej.

            W USA ma znajomych, którzy chcą opłacić jego podróż i pobyt roczny. Stara się o wyjazd.

Ma tylko matkę (ojciec nie żyje) zamieszkałą razem z nim w W-wie.

Trochę lekkomyślny, lubi jazz, zabawy, wino, dziewczynki.

Inteligentny. Polityką nie interesuje się raczej- nigdy na te tematy nie rozmawialiśmy.

W przeszłości (w ub. roku) był wykorzystywany przez ZSP jako tłumacz- pilot wycieczek zagranicznych.

Do Olsena trafił przez Jastrzębowskiego, który polecił go dyrektorowi, a ten z kolei Olsenowi.

Za pracę ma utrzymywać 1500 zł miesięcznie.

Pracę dla Olsena wykonuje przez południem.

Informacja

            Lawendowski Bogdan s. C/…/, student UW.    

Wyk. w 2 egz.

– k. 145

Źródło: „Homer”                                                                 Warszawa, dnia 12.VI.1961 r.

Przyjął: Korepta kpt.                                                                         Tajne

Doniesienie agenturalne

Dernent May w czasie ostatnich kilku tygodni poważnie chorował. Przebywał w szpitalu w związku z wrzodem w gardle. Odwiedzali go Ostrowscy, Lipiński i Sypniewska, która stale z nim przebywała po jego powrocie ze szpitala.

W Uniwersytecie krążą plotki o stosunkach S/…/ z Mayem, który zaprosił ją do Anglii na wakacje i wg słów p. Ostrowskiej ma ją przedstawić rodzinie jako oficjalną narzeczoną (fotografia S/…/ stoi na stole w mieszkaniu Maya).

Ostatnio Sypniewska nie zdała egzaminu z gramatyki historycznej jęz. angielskiego i z związku z tym May był niezadowolony z egzaminującego.

Jego plany na najbliższą przyszłość nie uległy zmianom.

Ma zamiar przyjechać do Polski jeszcze na przyszły rok (61/62) rok akademicki.

                                                                                                          Homer

                                                                                                                      12.6.1961

Wyk. w 2 egz.

– k. 163

                                                                                                          Tajne

Notatka

– T.w. „Homer” zwerbowany został do współpracy w dn. 8 kwietnia 1957 r.

– Rozpracowywał agencje Asocitet [sic] Press i United Press. Był między innymi tłumaczem Frosta, którego obecnie zamierza odwiedzić w Anglii.

– Że nadal cieszy się zaufaniem w tym środowisku, świadczy fakt, że obecny Szef AP usiłuje z nim nawiązać kontakt.

– W toku współpracy przekazał ponad 100 doniesień sprawdzonych i cennych świadczących o zainteresowaniach zagranicznych korespondentów i nawiązanych przez nich kontaktach wśród obywateli polskich na wysokich stanowiskach- przecieki informacji dot. pracy Partii i Rządu PRL.

– Był wynagradzany 8-krotnie na sumę łączną 6 tys. złotych.

– Wyjeżdżał prywatnie w 1957 r. do Anglii i 1958 na Międzynarodowy Obóz Pracy do Anglii.

– Tw. pracuje naukowo w Uniwersytecie Łódzkim. Ostatnio obronił pracę doktorską.

– Wyjeżdża jako stypendysta Fundacji Kościuszkowskiej do USA w sprawach naukowych.

– k. 173

Źródło: „R-2”                                                                                                          Łódź 17.X.1962 r.

Przyjął: Rychlewski                                                                                                   tajne

Doniesienie agenturalne

Studenci Anglistyki UŁ, którzy przebywali w Anglii w roku 1961/62.

1 Anna Szczerska- u rodziny angielskiej bawiła dzieci i chodziła do szkoły przez cały rok. Przebywała tylko na prowincji.

2 Wiesława Bukowska- przebywała w Londynie, gdzie pracowała w angielskim hotelu jako kelnerka i chodziła do szkoły. Miała chłopca Anglika.

3 Stanisław Zakrzewski- przebywał 2 miesiące w 1961 roku na prowincji u ciotki oraz 2 lub trzy tygodnie w Londynie.

            O ile wiem, nie mieli kontaktów z grupą Stypułkowski-Kulczycki i nie otrzymywali pomocy materialnej. Z wypowiedzi Stypułkowskiego i Kulczyckiego wiadomo mi, że takiej pomocy udzielali studentom z Polski m.in. z Wydz. Prawa z UW w r. 1961), których nazwisk nie wymieniał. Wspominał również, że jednego ze studentów, nazwiskiem Kulczycki, wysłali na dłuższe studia do Indii.

                                                                                              R 2

Uzupełnienie: W czasie rozmowy na spotkaniu tw „R-2” poinformował mnie, kto ze studiów odmówił powrotu.

1 PARNIEWSKI Jerzy. Został w NRF w 1958 r. … sądzili, że został siłą zmuszony do pozostania. W związku z tym interweniowali w MSZ, a MSZ u władz NRF. Pochodził z Radomia, gdzie miał pełnić funk. Sek. ZMP.

2 Katarzyna Wójcicka. Również pozostała w NRF i obecnie mieszka obok Hanoweru. Wyszła za mąż za uciekiniera czeskiego Vaclawika. Vaclawik miał rzekomo służyć w kadetach i przebywając nad granicą wykorzystał tę okoliczność do przejścia na stronę Austrii. Wójcicka-Vaclawik pochodzi z Grodziska, gdzie do tej chwili zamieszkuje jej matka.

3 SALWA Edmund. Przed wyjazdem i wstąpieniem na studia pracował w wojsku w służbie specjalnej. Pochodzi z Francji. Znał dokładnie angielski, francuski i niemiecki. Bardzo przystojny. W Polsce zostawił żonę. Urodził się w 1923 r. Obecnie ma przebywać w USA. Zaraz po odmówieniu powrotu zamieszkiwał w Belgii.

Informacja: Informacja powyższa dot. osób przechodzących w zainteresowaniu Wydz. II Dep. II.

Wyk. 2 egz.                                                                            Rychlewski

Egz. 1-szy Wydz. II D. II

   „  2-gi tecz. robocza

– k. 200 Notatka służbowa z odbytego spotkania z tw ps. „R-2”, Poznań 10.08.1963 r., Tajne spec. znaczenia

W dniu 9.8.65 r. nawiązałem kontakt i odbyłem spotkanie z tw ps. „R-2”. Kontakt nawiązałem w jego miejscu zamieszkania, a spotkanie odbyłem w kawiarni „Merkury”.

Na samym wstępie tw „R-2” stwierdził, że już dwukrotnie był w Warszawie i usiłował skontaktować się telefonicznie z tow. Tarnockim, lecz telefon nie odpowiadał. Wyraził zadowolenie, że nawiązałem z nim kontakt.

Następnie przeszedł do omówienia własnej sytuacji. Zadecydowano ostatecznie, że przy Uniwersytecie Poznańskim zostanie utworzona Katedra Anglistyki, której będzie kierownikiem.

Niezależnie od tego będzie dojeżdżał do Łodzi, gdzie przez 6 godz. tyg. będzie wykładał j. angielski. Zamierza na stałe w Poznaniu /ma dostać mieszkanie na osiedlu Grunwald/. W związku z tym chciałby mieć kontakt z kierownictwem naszej komórki w Poznaniu dla uzgodnienia swoich posunięć czy też nie chciałby tracić kontaktu z Centralą w Warszawie.

Odnośnie kursu j. angielskiego w Poznaniu zorganizowanego przez British Council podał, co następuje:

Na kursie znajduje się 16 wykładowców, w tym 10 Anglików i 6 Amerykanów. Ponadto jest 17 studentów i studentek tzw. „mentorów” /8 narodowości angielskiej i 9 amerykańskiej/, którzy mieszkają razem z kursantami polskimi. Kierownictwo polskie kursu składa się z 5 osób, i tak:

1 doc. dr Jacek FISIAK- UŁ /Łódź/

2 mgr Zofia …- UW /Warszawa/

3 mgr Tomasz KRZESZEWSKI- UŁ /Łódź/

4 mgr Aleksander SZWEDEK- UŁ /Łódź/

5 mgr Barbara LEWANDOWSKA- UŁ /Łódź/

Ogółem kurs liczy 287 słuchaczów [sic], w tym 91 lektorów i 196 studentek i studentów.

Kurs trwa od 1.8.65 i zakończy się 22.8.65 r.

Na terenie Poznania kursem opiekuje się Konsul USA. Między innymi zaproponował on wydanie przyjęcia dla wszystkich uczestników kursu w ogrodzie Konsulatu. Kierownictwo polskie kursu nie zgodziło się na to i przyjęcie odbędzie się w gmachu Domu Akademickiego.

Z ramienia Ambasady Amerykańskiej kurs odwiedził …., a z ramienia Ambasady Brytyjskiej … Z British Council przez okres 2 dni był na kursie PASSLOE. Przez cały czas pobytu pozostawał w kontakcie z D. Y. …, który jest pracownikiem Centrali BC w Londynie i przyjechał specjalnie na kurs j. angielskiego do Polski.

Według tw ps. „R-2” trudno w chwili obecnej wydać bliższe opinie o wykładowcach i uczestnikach kursu. Nie można było dotychczas zauważyć, kto z nim nawiązał kontakt. Na razie wykładowcy trzymają się oddzielnie, mentorzy oddzielnie i słuchacze oddzielnie. Bliższe przyjaźnie nawiązują się później i będzie mógł na ten temat powiedzieć dopiero pod koniec kursu.

Jeżeli chodzi o zainteresowania wykładowców i kursantów, „R-2” nie zauważył dotychczas nic podejrzanego. Samych wykładowców zna on z działalności naukowej i raczej wyklucza, aby wśród nich były osoby przysłane ze specjalnymi zadaniami. Według niego należy zwrócić raczej większą uwagę na mentorów.

Kierownictwo polskie kursu zorganizowało dotychczas kilka grupowych wycieczek /Kórnik, Biskupin, Poznań itp./ i nosi się z zamiarem zorganizowania wycieczek do Gniezna i innych ciekawych miejscowości w woj. poznańskim. Indywidualnych wyjazdów dotychczas nie było i kierownictwo polskie kursu nie chce dopuścić do takich wyjazdów. Po omówieniu powyższego uzgodniłem z „R-2”, że opracuje doniesienie na wyżej wspomniany temat i przekaże mi w dniu następnym.

Następne spotkanie odbędzie się przy udziale Z-cy Naczelnika Wydziału II w Poznaniu tow. Wachowiaka, któremu przekażę tw „R-2” na dalszy kontakt.

                                                                       St. Oficer Operac. Wydz. II Dep. II

                                                                                  /-/ mjr H. TOMCZAK

Wyk. 2 egz.:

Egz. nr 1 Z-ca Nacz. P-ń

Egz. nr 2 Wydz. II Dep. II

– k. 249

Źródło: tw ps. „R-2”                                                             Warszawa, dnia 14.03.1967 r.

                                                                                                          Tajne

Doniesienie agenturalne

Elżbieta Skweres- lektorka WSJO przy UW. Ma 4 lub 5 dzieci. Ma lat ok. 37. Kończyła studia anglistyczne w Uniwersytecie Poznańskim w 1950 roku. Od 1966 roku uczestniczy w seminarium doktoranckim w Katedrze Filologii Angielskiej UAM. Przewód doktorski otworzyła w UAM w czerwcu 1966 roku. Jest spokojna i bardzo pracowita. Mąż pracuje prawdopodobnie w Min. Finansów na stanowisku dyrektora departamentu. Była 6 tygodni w USA w roku 1966. Kontaktów z Brit. Council i Ambasada USA w zasadzie utrzymuje, z wyjątkiem sporadycznego wypożyczania książek. Stara się o roczny wyjazd do Anglii.

Piotr Kakietek– stażysta przy Katedrze Filologii Angielskiej UAM. Żonaty. Dziecko 7 miesięcy. Lat 26. Ukończył Uniwersytet Łódzki w roku 1966. Obecnie mieszka w Mosinie k. Poznania. Stara się o roczny wyjazd do Anglii. Wyraził chęć wstąpienia do PZPR, co prawdopodobnie nastąpi po jego powrocie ze stypendium.

Jest b. poważny. Ateista. Bardzo pracowity i doskonale zapowiadający się naukowiec. Za granicą nigdy nie był.

Od J. Richardsona dowiedziałem się, że we wrześniu br. opuścić mają Polskę:

Dr J. Villiers, R. Willis i D. Buchanan. R. Willis jest jedynie kontraktowym pracownikiem BC i po 2 latach kończy mu się kontrakt, który nie został odnowiony.

W końcu maja R. Willis przyjedzie do Poznania na ostatnią konferencję przygotowawczą w sprawie kursu wakacyjnego.

                                                                                  „R-2”

Informacja:

– Spotkanie odbyto poza planem (planowane odbędzie się w dniu 20.03.67 r.) tw ps. „R-2” przyjeżdżał służbowo do Warszawy i wywołał spotkanie.

– Informacje na temat Skweres i Kakietka, którzy w br. mają pojechać na stypendia do Anglii tw opracował na moją prośbę (z E. Skweres zamierzamy przeprowadzić rozmowę).

– Dane odn. wyjazdu z Polski Buchanana, Villiersa i Willisa tw ps. „R-2” uzyskał od lektora angielskiego w Poznaniu- Richardsona, który prosił, aby „R-2” nie mówił nic o tym. Na temat wyjazdu z Polski mówił mu Buchanan, natomiast Willis i Villiers nie wspominał o tym (Willis podczas ostatniego pobytu w Poznaniu powiedział mu jedynie, że oni z Villiersem nie mogą znaleźć wspólnego języka z nowym dyr. BC- Pagatem i chcą zwrócić się do Londynu z prośbą o przeniesienie).

– Podczas ostatniego  pobytu w BC tw ps. „R-2” omówił z Willisem jego ponowny przyjazd do Poznania przy końcu maja br.

Podał ponadto, że na kursie języka angielskiego w Poznaniu, który odbędzie się w sierpniu tw będzie obecna także studentka A/…/, z którą w ub. roku W/…/ utrzymywał kontakt intymny na kursie w Krakowie.

– W czasie spotkania tw ps. „R-2” zwróciłem się do mnie z prośbą o udzielenie mu pomocy w kłopotach finansowych.

                                                                                  W…

– k. 17 Notatka służbowa z odbytego w dniu 27.03.1968 r. spotkania z tw ps. „R-2”, Warszawa 27.03.1968 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

            Wymieniony w dniu dzisiejszym przyjechał w celach służbowych do Min. Szkolnictwa i Oświaty i przy okazji odbyto z nim spotkanie, na którym podał, co następuje:

– W rozmowie z prof. Grzegorzem SINKO dowiedział się, że jednym z aktywniejszych studentów Katedry Filologii Angielskiej UW w czasie demonstracji był- Michał PRZYBYŁO ur. 20.08.1945 r. we Lwowie, narodowość i obywatelstwo polskie, stan cywilny kawaler, pochodzenie społeczne robotnicze, student V roku filologii angielskiej, zam. Warszawa ul. Kickiego- Dom Akademicki pok. 312. Rodzice wymienionego zamieszkują we Wrocławiu. PRZYBYŁO w okresie wystąpień studenckich należał do grupy KURONIA i MODZELEWSKEIGO i ich ideologię przenosił na zebrania studentów Katedry Filologii Angielskiej. Znajomość jego z KURONIEM i MODZELEWSKIM wywodzi się stąd, że interesuje go filozofia i … czasu chodził na ich wykłady.

Ponadto jest on blisko związany /chodził na seminaria/ z prof. dr. Ireną BELIERT, poprzednie nazwisko FINDEISEN- wykładowca UW- językoznawstwo ogólne. Jest ona narodowości żydowskiej. Posiada 20-letnią córkę w USA, którą tam odwiedzała. Należy ona do grupy profesorów popierających wystąpienia studenckie. PRZYBYŁO został wytypowany przez Min. Szkolnictwa Wyższego i Oświaty na asystenta Katedry Filologii Angielskiej Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Kierownictwo tej Katedry nie zgodziło się na jego kandydaturę. Ostatnio otrzymał wezwanie na dwumiesięczne ćwiczenia wojskowe, o czym powiadomił studentów. [dopisek na marginesie- … Findeisen (student) syn w/w był zatrzymany za kontakty z koresp. Reutera. Zwolniony przez …]

– LEWICKI- bliższych danych brak- więcej może o nim powiedzieć prof. Grzegorz SINKO.

Wymieniony jest studentem V roku filologii angielskiej UW zam. w Warszawie.

LEWICKI od samego początku występował na zebraniach przeciwko wystąpieniom studentów, co spowodowało, że większość studentów wrogo jest do niego nastawiona. Warto z nim rozmawiać, gdyż dużo może powiedzieć o prowodyrach nawołujących studentów do wystąpień. Jest on człowiekiem inteligentnym, delikatnym i czułym na swoim honorze. Rozmowa musi być prowadzona w bardzo grzecznej formie.

– GUSMAN Edward ur. w 1945 r. Polak. Pochodzi z Tczewa, z rodziny robotniczej. Jest studentem V roku filologii angielskiej UW i zamieszkuje w jednym z Domów Akademickich w Warszawie.

W czasie demonstracji studenckich nie angażował się, a raczej był przeciwny wystąpieniom. Kandydat do ewentualnej rozmowy. Bliżej tw ps. „R-2” nie zna go- ma być asystentem Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu- Katedra Filologii Angielskiej.

– Wielu profesorów twierdzi, że napiętą sytuację na uczelniach rozładowałoby przyspieszenie ferii wiosennych z 12.04.68 r. na 8.04. 8.04.68 przypada w poniedziałek i studenci wyjechaliby już do domu w sobotę- 6.04.68 r. Przed feriami zarządzeniem Min. Szkol. Wyższego, studentów należałoby powiadomić, że po powrocie będą kolokwia i należy się do nich przygotowywać już w czasie ferii.

– Na uczelniach w Poznaniu panuje całkowity spokój- profesorowie pełnią stałe dyżury i czuwają nad studentami.

Ze zwolnienia profesorów Uniwersytetu Warszawskiego są zadowoleni. Uważają, że na innych katedrach powinno zrobić się to samo.

– W Min. Szkolnictwa Wyższego bardzo dużo ludzi pytało się o sytuację w UAM oraz o reakcję w związku ze zwolnieniem profesorów UW /były to pytania raczej w sensie pozytywnym/.

                                                                                  INSPEKTOR WYDZIAŁU II DEP. II

                                                                                              /mjr H.  T O M C Z A K/

– k. 46 Notatka służbowa, Warszawa 21.10.1968 r., Tajne

            Dnia 18 października br. spotkałem się z tw „R-2”.

Na spotkaniu obecny był tow. Bojenko z Dep. I /kontaktował się z „R-2” kilka lat temu/. Zainteresowania tow. Bojenko ograniczały się do uzyskania informacji o typowanych przez „R-2” kandydatach na stypendia do USA oraz przyjeżdżających do Polski obywatelach Stanów Zjednoczonych. Z interesujących mnie problemów „R-2” poinformował mnie, że:

– Dnia 24 października przybędzie na jego zaproszenie do Poznania Moore z wykładem o jednym z malarzy angielskich. Nocować będzie u Falavell’a.

– O Falavell’u nic ciekawego nie podał. Stwierdził, że rozpoczął już pracę. W ubiegłą niedzielę z żoną swoją i Falavell’em był na grzybobraniu. Kontakt z nim zacieśni.

– W sobotę dn. 26.X br. „R-2” urządza bal dla swoich studentów, na którym obecni będą również pracownicy katedry anglistyki oraz zamierza zaprosić vicekonsula USA Kristulę.

– Przed przyjazdem Falavell’a do Poznania zwrócił się do z-cy dyrektora administracyjnego UAM z prośbą o klucze do mieszkania, które przydzielono angielskiemu lektorowi. Ponieważ ów z-ca dyrektora oświadczył, że chwilowo kluczy nie ma, „R-2” zaczął indagować go, gdzie są klucze, gdyż chce to mieszkanie obejrzeć. W końcu „R-2” dowiedział się od niego w zaufaniu, że byli u niego panowie ze Służby Bezpieczeństwa, którym dał te klucze. Chcieli również obejrzeć to mieszkanie.

                                                                                  INSPEKTOR WYDZIAŁU II DEP. II

                                                                                              /KPT. A. SROKA/

– k. 135

Podczas pobytu w Londynie w dniach 20.III- 24.III mieszkałem u mojego kuzyna JANA PAŚNICKIEGO ur. 1919 r. W/w przebywa w Anglii od 1947 r. W czasie wojny był w WP w ZSRR, Iranie, walczył pod Monte Cassino jako oficer artylerii. Na emigracji nie udziela się politycznie. Człowiek b. uczciwy, uparty, skromny. Nienawidzi Anglików. Był w Polsce w 1965, 1967, 1969, 1971 r. na wakacjach. Ma rodzinę w Warszawie, Łaskarzewie, Konstantynowie Łódzkim i Poznaniu. Przez życie przechodził sam (sierota od wczesnego dzieciństwa). W Anglii pracując fizycznie ukończył trzy fakultety na Politechnice Londyńskiej (chemia, elektryczność, mechanika). Od kilkunastu lat pracuje w LUMUS Co. jako „vessel engineer” odpowiedzialny za obliczenia konstrukcji zbiorników rafineryjnych i kotłów wysokoprężnych. LUMUS ubiega się o kontrakt na budowę Rafinerii Północ w Gdańsku. Pierwszego dnia pobytu nawiązał do trudnej sytuacji i zwalniania pracowników wskazując, że jedynym ratunkiem jest w tej chwili Wschód i LUMUSA może uratować kontrakt w Polsce. Dodał potem, że jeśli Lumus wygra przetarg, to on może być przedstawicielem firmy w Gdańsku, a wtedy „nie tylko interesy firmy, ale i Polski byłyby zabezpieczone”. Zapytał mnie, czy mógłbym go skontaktować z kimś w Ambasadzie PRL, z kim można by rozmawiać na temat kontraktu, aby ew. uzyskać informacje, które firma mogłaby wykorzystać przy przetargu, bo akurat wtedy grupa ekspertów z bankierami włącznie udawała się do Krakowa.

            Skontaktowałem go z inż. POPŁAWSKIM z BRH w Londynie, który przyszedł na kolację do Paśnickiego. Inż. Popławski przyjął deklarację Paśnickiego zbyt jednoznacznie i zbyt szybko przystąpił do propozycji przekazania informacji dot. procesów technologicznych. Paśnicki odmówił, ale wydaje mi się, że można by wrócić jeszcze do tej sprawy, działając spokojnie.

Na następny dzień Paśnicki przedstawił sprawę rozmowy w firmie. Dyrekcja wykazała duże zainteresowanie i chce zaprosić Radcę BRH do siebie.

Wnioski Nie jestem ekspertem w zakresie petrochemii, ale wydaje mi się, że jeśli sprawa nie jest jeszcze zamknięta, można by coś ugrać poprzez:

  • Przekazanie informacji Lumusowi o odpowiednio zaniżonych cenach wywoławczych innych oferentów i uzyskać lepszy ekonomicznie kontrakt
  • Uzyskać ten kontrakt na „wiązaną” transakcję innych produktów firmy po odpowiednio niższych cenach

Firma LUMUS nie wymaga rekomendacji.

Adres Paśnickiego: 203, GUNNERSBURY, LAN

                                   LONDON W. 3

                                   tel. 992-29-31 (dom)

                                    i 233-84-44 wewn. 114 (biuro)

                                                           R-2

 

Reklamy

Ksiądz Jan Gryciuk- spotkanie ze świętym

Bynajmniej nie stałem się postulatorem procesu kanonizacyjnego bł. Jana Gryciuka. W tytule chodzi mi o bł. Jerzego Popiełuszkę, dokument z teczki może naprowadzić śledczych (mimo zamknięcia procedur) na nowy trop w sprawie jego śmierci. Oficer prowadzący ks. Gryciuka to ten sam, który prowadził rozpracowanie bł. Popiełuszki, a informacje „Janka” uznał za ważne na tyle, że wziął je do „swojej drugiej teczki” krypt. „Popiel”. Ubolewam, iż autorzy wiekopomnego dzieła „Aparat represji… „ nie wzięli pod uwagę teczki ks. Gryciuka. Na teczce poznano się dopiero w 2015 r., gdy udostępniono ją Prok. Barbarze Śledź.

Teczka ks. Gryciuka jest obszerna i zawiera tak wiele wątków, że nie jestem w stanie wszystkich zaprezentować. Za najmniej ważny uznaję wątek pobicia się dwóch tajnych współpracowników o parafię. Wyjaśniam, że ks. Rółkowski był zarejestrowany przez por. R. Dobrzyńskiego jako tw ps. „Młynarz”. Doprawdy, parafianie z Tłuszcza nie mają szczęścia, chociaż wydarzenia wokół krzyży w szkole świadczą o ich harcie ducha oraz że porządki religijne powinni zacząć od plebanii.

Mimo występów na YouToubie do chwili publikacji ks. Gryciuk nie zdołał skomentować swoich związków z SB.

– k. 12 zatwierdzony Raport do Naczelnika Wydziału IV KSMO, Warszawa 17.09.1980 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Wnoszę o zarejestrowanie w charakterze tajnego współpracownika:

 

                                                                                  Ks. GRYCIUK Jan /…/

 

            Do nawiązania kontaktu operacyjnego z w/w doszło w dniu 01.10.1979 r. na terenie Wydziału Paszportów KSMO, podczas odbioru przez niego dokumentów na wyjazd do RFN.

W trakcie pierwszej rozmowy ks. „JG” sam wystąpił do pracownika SB z propozycję spotkania się po jego powrocie z zagranicy. Od tego czasu odbyto z nim 12 rozmów operacyjnych, w trakcie których uzyskano od niego szereg istotnych informacji dot. uroczystości kościelnych, charakterystyk znanych mu księży, spraw związanych z jego parafią oraz innymi parafiami, które mu są znane.

„JG” ma dotarcie do figurantów ks. Adamusa /Wydz. IV KSMO/ oraz ks. Sadłowski /Wydz. IV KWMO Radom/ i w tym zakresie udzielał istotnych informacji dla prowadzonych spraw operacyjnego rozpracowania na w/w figurantów.

Pozyskanie ks. „JG” miał charakter długofalowy, stopniowy, na zasadzie dużej intensywności prowadzonych rozmów i wiązanie go z pracownikiem SB poprzez załatwianie jego spraw osobistych natury administracyjnej np. załatwienie mu paszportu. Ks. „JG” był wynagradzany prezentami, które otrzymywał z okazji imienin lub też świąt.

Kontrola operacyjna w/w nie wykazała faktu dekonspiracji kontaktu z pracownikiem SB z jego strony.

W hierarchii kościelnej ks. „JG” ma duże szanse awansu. Obecnie pracuje nad ukończeniem doktoratu z dziedziny socjologii religii. Jest bardzo ambitny i, jak sam podkreśla, zależy mu bardzo na ukończeniu doktoratu, aby uzyskać uznanie w kurii.

Spotkania z ks. „JG” odbywają się w jego mieszkaniu i taką formę chce on zachować, chociaż kilka spotkań odbyto poza parafią.

Zna mnie on pod prawdziwym nazwiskiem i imieniem, posiada numer telefonu do mnie 45-64-04. Telefonując do mnie przedstawia się swoim imieniem „Janek”.

Jako tajny współpracownik będzie wykorzystywany do operacyjnego zabezpieczenia parafii św. Franciszka z Asyżu, przekazywania informacji dot. ks. ks. Adamusa i Sadłowskiego- figurantów spraw operacyjnych, informowania o mających się odbyć uroczystościach kościelnych w parafii, w której przebywa oraz w innych parafiach, do uzupełnienia charakterystyk znanych mu księży, do operacyjnego zabezpieczenia konferencji dekanalnych.

                                                                       Inspektor Wydziału IV KSMO

                                                                       ppor. Grzegorz EKIERT

[Zgadzam się

z raportem.

19.IX.80

            Jóźwik]

– k. 25 Notatka służbowa, Warszawa 13.12.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu 10 grudnia br. odbyłem rozmowę z ks. Janem Gryciukiem, wikariuszem parafii Okęcie. [dopisek- O jaką tu chodzi parafię? Wyciąg dla Wyd. III-1 na temat Rayzachera podając nazwę oraz adres parafii i nazwisko proboszcza.]

Spotkanie zostało wywołane przeze mnie telefonicznie i odbyło się w mieszkaniu ks. „G” znajdującym [się] na plebanii.

W trakcie rozmowy uzyskałem następujące informacje:

1 W parafii Okęcie w dniu 10.11 br. odbywały się rekolekcje adwentowe, w których wziął udział aktor M. Rayzacher wraz z kobietą o imieniu Ewa. Po nabożeństwie czytali oni w kościele poezję religijną.

Ks. „G” podkreślił, że ich przybycie do parafii zorganizował ks. Adamus, który zapoznał ich z proboszczem już we wrześniu, kiedy to M. Rayzacher zbierał w parafii podpisy na rzecz udostępnienia środków masowego przekazu dla kościoła.

Po zakończonym nabożeństwie proboszcz zaprosił Rayzachera i tę kobietę do siebie na kolację.

2 Ks. Adamus uważa się za świetnego organizatora duszpasterstwa akademickiego. Wymyśla wciąż jakieś nowe formy pracy z młodzieżą, które próbuje wprowadzić w życie. Napotyka jednak sprzeciw ks. „G” także prowadzącego w parafii duszpasterstwo akademickie, który nie wyraża zgody na prowadzenie różnych imprez, które mają mały związek z religią lub go nie mają wcale. Tak np. zamierzał on zorganizować spotkanie młodzieży z działaczem KIK-u Kisielewskim, który miał wygłosić referat na temat „Polacy w Powstaniu listopadowym”. Jego propozycja spotkała się ze sprzeciwem ks. „G”, który mu powiedział, że nie widzi w tym temacie związków religijnych.

3 Proboszcz parafii jest człowiekiem o słabym charakterze, rzadko ma swoje zdanie. Stara się ze wszystkimi wikariuszami żyć jak najlepiej. Nie zajmuje też zdecydowanego stanowiska w konflikcie Adamus-Gryciuk stając to raz po stronie jednego z nich lub drugiego.

Jest on słabym organizatorem, większość spraw parafialnych tzn. rozkład zajęć dla poszczególnych grup katechetycznych, kto, kiedy odprawia, wyznacza ks. Gryciuk.

4 W parafii Okęcie obecny skład księżowski jest mało operatywny. Gro [sic] pracy spoczywa na ks. „G” i ks. Adamusie. Pozostali raczej nie przejawiają własnej inwencji. Ks. Sąpór jest niezrównoważony psychicznie, często miewa różne nastroje, w trakcie których trzeba szukać zastępstwa dla niego.

5 Ks. Gąsior były wikariusz parafii Okęcie pełni obecnie obowiązki proboszcza parafii Luszyn. Ks. „G” nie miał z nim kontaktu od dłuższego czasu.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Uwagi: Ks. „G” chętnie rozmawia, jest bardzo gościnny, zaprasza, aby go jeszcze odwiedzić, zaznacza, aby rzeczy i sprawy, o których mówimy, pozostały tylko pomiędzy nami.

Przekazał mi dokument otrzymany z kurii- „List Prymasa Polski do Kapłanów”, zaznaczając, że nie muszę go zwracać.

Informacje o pobycie M. Rayzachera w parafii Okęcie przekazałem telefonicznie dyżurnemu SB.

Przedsięwzięcia: Zarejestrować rozmówcę w charakterze kandydata na tajnego współpracownika.

            Z całością notatki zapoznać tow. Dobrzyńskiego.

Odbito w 1 egz.                                                         Inspektor Wydziału IV KSMO

t.e.o. na ks. „G”

                                                                                  ppor. Grzegorz EKIERT

[Sporządzić wyciągi

w/g zainteresowań.

14 XII 79

            Jóźwik]

– k. 37 pismo do Naczelnika Wydziału Paszportów, Warszawa 27.03.1980 r., Tajne, Egz. nr 2

Uprzejmie proszę o wystawienie paszportu na wyjazd do Włoch dla księdza GRYCIUKA Jana s. Piotra ur. 17.07.1940 r.

W powyższym jesteśmy zainteresowani operacyjnie.

[ZASTĘPCA NACZELNIKA WYDZIAŁU IV

KOMENDY STOŁECZNEJ w WARSZAWIE]

Wykonano w 2 egz.                                                    KPT. W. KWIATKOWSKI

Egz. nr 1 – adresat

Egz. nr 2 – a/a

Opr. i druk. MB/128

– k. 56 Notatka służbowa, Warszawa 23.06.1982 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Dekretacja Uwaga tow. Włodarczyk b. słusznie. Do t. pracy sporządzić oddzielną notatkę do omówienia. 29.06.82

            W dniu 22.06 br. odbyłem spotkanie z tajnym współpracownikiem ps. „Janek”. Spotkanie odbyło się w miejscu zamieszkania t.w.

Na wstępie z okazji imienin wręczyłem t.w. koniak „Napoleon” oraz złożyłem mu życzenia imieninowe. Prezent t.w. przyjął z zadowoleniem.

W trakcie spotkania uzyskałem następujące informacje.

1 W parafii św. Franciszka z Asyżu będą dwie zmiany personalne. Odchodzi ks. Adamus, który otrzymał nominację na wikarego parafii św. Wawrzyńca. Jest on z tej nominacji bardzo zadowolony, gdyż parafia ta posiada bardzo dobrą opinię.

W odmiennej sytuacji jest ks. Gryciuk. We wcześniejszych rozmowach z prałatem Piotrowskim przekazał on mu, że otrzyma on parafię Gołąbki, gdyż ks. Zawitkowski przejdzie do Łowicza. Ks. Gryciuk popakował się i zaczął czynić przygotowania do objęcia tej parafii. Jednak sprawę zablokował ks. Zawitkowski, który nie chce przyjąć Łowicza. Ks. Gryciuk znalazł się w trudnej sytuacji, gdyż na obecnej parafii nie może pozostać z uwagi na to, że jest skłócony z całym składem.

Proboszcz tej parafii ks. Bińkowski mając kłopoty głównie z Adamusem i Gryciukiem bardzo chętnie pozbędzie się ich. Jednak Gryciuk nie jest zainteresowany już wikariatem, gdyż uważa, że staż kapłański i wykształcenie predysponują go do otrzymania probostwa.

Parafia ta jest obsadzona przez trzech wikarych. Zanosi się na to, że na miejscu pozostanie tylko ks. Kiełbus ze starego składu. Należy przypuszczać, że Gryciuk jednak parafię w br. otrzyma, gdy sprawy translokat zostaną uregulowane przez kurię.

2 W dniu 12 czerwca br. do mieszkania ks. Gryciuka zostało dokonane włamanie. Straty ocenia poszkodowany na około 250 tys. zł. Skradzione zostały pieniądze, a także dolary i rzeczy drogocenne wykonane ze złota i srebra. O fakcie włamania została powiadomiona KDMO-Ochota, która przysłała na miejsce włamania ekipę doch.-śledczą. Ks. Gryciuk był w KDMO przesłuchiwany na protokół.

Włamania dokonano w czasie, gdy ks. Gryciuk odprawiał nabożeństwo. Sprawca wszedł do mieszkania oknem.

Ks. Gryciuk w kilka dni później część skradzionych przedmiotów odzyskał, ponieważ kilka osób widziało jednego z robotników kręcącego się przy jego mieszkaniu. Robotnik ten był zatrudniony przy budowie k-ła. Przyciśnięty przez księży przyznał się im do dokonania włamania, zwracając jednocześnie część pieniędzy i przedmiotów.

O fakcie odzyskania skradzionych przedmiotów ks. Gryciuk ma zamiar powiadomić KDMO nie podając jednak nazwiska sprawcy, gdyż nie chce mieć już więcej kłopotów.

3 Tw. „Janek” przekazał, że coraz więcej rozgłosu nabiera w środowisku sprawa przyjazdu Ojca św. do Polski z okazji 600-lecia M.B. Jasnogórskiej. Ocenia się, że zgoda władz jest już uzyskana, pozostaje jedynie dograć szczegóły tej wizyty. Jest pewnym zaskoczeniem, że w okresie stanu wojennego dopuszczają tę wizytę, ale świadczy to także o tym, że władze państwowe szukają w k-le sojusznika.

            Innych informacji nie uzyskałem.

Uwagi: T.w. „Janek” chciałby w lipcu wyjechać do Francji, na zaproszenie. Poleciłem mu, aby złożył podanie w kurii na uzyskanie zezwolenia na wyjazd. Dodałem, że mógłbym załatwić mu paszport i bez tego zezwolenia, ale gdyby sprawa się rozeszła w środowisku, to mógłby się w ten sposób zdekonspirować.

Tw. bardzo mnie prosił, abym w sprawie włamania, które miało miejsce, nie kontaktował się z MO, gdyż są to funkcjonariusze z Ochoty i jego parafianie i w ten sposób mógłby się zdekonspirować ze swych kontaktów z SB. Stwierdził, że w czasie przesłuchania dali mu do zrozumienia, że ktoś z SB kiedyś już interesował się tą parafią.

Na uwagę zasługuje fakt, że KDMO-Ochota nie powiadomiła Wydz. IV o mającym miejsce włamaniu do mieszkania księdza.

Zadanie

Zebrać informacje dot. planowanych zmian personalnych w dekanacie.

Sprawdzić, czy ks. Wołosiewicz z par. św. Jakuba pozostaje na placówce na następny rok.

Przedsięwzięcia

Wyciąg dot. sytuacji na parafii św. Franciszka dla tow. …

Wyciąg dot. ks. Adamusa dla tow. W. Kamińskiego.

Uważam, że należy wyjaśnić przyczyny nie zawiadomienia Wydz. IV KSMO przez KDMO-Ochota o dokonanym włamaniu u księdza.

  1. pers. tw. „Janek” – wyciąg z pkt. 1

                                                                                  Inspektor Wydziału IV KSMO

                                                                                  por. Grzegorz EKIERT

[Notatka do teczki personalnej tw, wynika z niej jasno, kto to jest tw „Janek”.

23.06.82

ppor. R. Włodarczyk]

– k. 64 Notatka służbowa dot. ks. Jana Gryciuka proboszcza parafii w Tłuszczu, Warszawa 26.03.1985 r., Tajne spec. znaczenia, egz. poj., w dekretacji o realizacji wniosków z tow. Adachem

W/w jest przeze mnie wykorzystywany w charakterze t.w. od 1980 r.

Od 1983 r. przebywa na parafii w Tłuszczu, gdzie pełni obowiązki proboszcza.

W/w placówkę objął po konflikcie, jaki miał miejsce między nim a jej byłym proboszczem ks. Rółkowskim (w zainteresowaniu Wydz. IV WUSW Ostrołęka). Doszło między nimi do rękoczynów.

            We wrześniu 1984 r. w Tłuszczu powstał konflikt. W miejscowej szkole dyrektor tej placówki, po jej remoncie usunął krzyże zawieszone procesjonalnie w 1980 r. przez ks. Zycha. Społeczność miejscowa zażądała od nowego proboszcza interwencji w tej sprawie. W związku z jego działalnością w powyższej kwestii Wydz. d/s Wyznań w Ostrołęce nie zatwierdził go na proboszcza tej placówki, mimo że po rozmowie, jaką z nim wówczas przeprowadziłem, udało się ten konflikt zażegnać /materiały w teczce personalnej/.

Rozmowę z ks. Gryciukiem w tej sprawie przeprowadził także dyr. Wydz. d/s Wyznań w Ostrołęce wspólnie z N-k. Wydz. IV WUSW – tow. Bukowskim. Rozmowa nie była uzgodniona z naszą jednostką, jedynie zostaliśmy powiadomieni o takim fakcie. Po tej sprawie ks. Gryciuk odczuł negatywny stosunek do swojej osoby ze strony miejscowych władz. Poza faktem nie mianowania go proboszczem parafii próbowano go ukarać administracyjnie za usunięcie drzew na terenie przykościelnym. Od miejscowych parafian dowiadywał się także, że władze miejskie zbierają na niego materiały w celu ukarania go po linii administracyjnej.

            W ostatnim okresie Wydz. IV WUSW w Ostrołęce skierował do naszej jednostki pismo informujące, że ks. Gryciuk w okresie „sprawy” ks. Popiełuszki zawiesił w gablocie na plebanii zdjęcia w/w i teksty głoszonych przez niego kazań. Natomiast w okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia skierował do zakładów pracy na terenie Tłuszcza życzenia świąteczne. Do ich rozprowadzenia wykorzystał młodzież. W/w fakty Wydz. IV WUSW w Ostrołęce ocenił jako negatywne i zwracał się do nas o podjęcie interwencji w tej sprawie.

W rozmowie z ks. Gryciukiem, jaką przeprowadziłem z nim po uzyskaniu powyższych informacji, stwierdziłem, że życzenia przez niego rozsyłane nie miały akcentów religijnych. T.w. wyjaśniał, że chodziło mu jedynie o zespolenie środowiska w okresie świątecznym. T.w. wiedział już od osób z nim zaprzyjaźnionych, że władze miejskie negatywnie oceniły wysłanie przez niego życzeń.

Co do sprawy związanej z ks. Popiełuszką, to był on oburzony, ponieważ, jak twierdził, jest to kolejny przykład szukania tzw. „dziury w całym”. Uważa, że w sprawie ks. Popiełuszki zrobił jedynie „minimum”, do jakiego był zmuszony powstałą sytuacją.

Obecnie istnieje pomiędzy nim a byłym proboszczem tej placówki konflikt na tle finansowym. Do ks. Gryciuka zgłosił się murarz żądając zapłaty 216 tys. zł za roboty wykonane na plebanii. Ponieważ ks. Gryciuk nie ma żadnych umów na ten temat i były proboszcz także ich nie ma, chociaż twierdzi, że faktycznie ma zapłacić temu pracownikowi, nie chce on wypłacić żądanej kwoty. Sprawa przypuszczalnie trafi do sądu. Ks. Gryciuk uważa, że nie mając odpowiednich dokumentów nie może wypłacić pieniędzy, tym bardziej, że podejrzewa, że jest to „zagranie” ks. Rółkowskiego.

W ostatnim czasie ks. Gryciuk wystąpił do miejscowych władz z podaniem o uzyskanie zezwolenia na budowę budynku gospodarczego na terenie przykościelnym.

Z uwagi na stosunek, jaki mają do niego miejscowe władze, podejrzewa, że zezwolenia nie otrzyma.

Na spotkaniu, jakie odbyłem z t.w. w dniu 21.03 br. powiedziałem mu, że spróbują mu w tym zakresie udzielić pomocy. Jednocześnie wskazałem mu na konieczność załagodzenia konfliktu z miejscowymi władzami. T.w. zaproponował, abym przyjechał do niego z dyr. Wydz. d/s Wyznań z Ostrołęki. Wyjaśniłem mu, że propozycja ta jest niedorzeczna. Zaproponowałem mu natomiast, aby po ewentualnym uzyskaniu zezwolenia udał się do Ostrołęki do dyr. Wydz. d/s Wyznań i złożył mu osobiście podziękowanie, co zapewne przyczyni się do nawiązania dobrych stosunków pomiędzy nimi.

Wnioski

Uważam, że powinniśmy wystąpić do Wydz. IV w Ostrołęce o poparcie dla ks. Gryciuka w sprawie budowlanej. Element ten może być punktem zwrotnym w naprawie stosunków pomiędzy nim a władzami. Ewentualna odmowa zaostrzy konflikt, gdyż ks. Gryciuk jest człowiekiem bardzo upartym, twardym i pogorszy stosunki, co w konsekwencji może doprowadzić do zerwania współpracy.

W powyższej sprawie należy się udać do Wydz. IV WUSW w Ostrołęce i przeprowadzić rozmowę z N-kiem Wydz. IV- tow. Bukowskim.  

teczka personalna                                                      st. insp. Wydz. IV SUSW

tw ps. „Jan”

nr ew. 30324                                                             por. Grzegorz Ekiert

– k. 83 zatwierdzona Charakterystyka tw. ps. „Janek” nr 30324, Warszawa 30.11.1989 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

TW „Janek” został pozyskany do współpracy z SB 23.09.1980 r. przez ppor. G. Ekierta na zasadzie lojalności wobec władz państwowych i dobrowolności. Celem pozyskania było uzyskiwanie informacji dot. działalności kleru warszawskiego- wykorzystywany był poza sprawami. Informacji udzielał wyłącznie ustnie podczas spotkań w swoim miejscu zamieszkania.

Wynagradzany był okazjonalnie drobnymi prezentami z okazji świąt kościelnych, imienin oraz rocznic święceń.

Ze względu na charakter tw nie odbywano spotkań kontrolnych, które mogłyby mieć negatywny wpływ na dalszą współpracę. Nie był kontrolowany poprzez inne osobowe źródła informacji, środków techniki operacyjnej nie stosowano.

Ponieważ uzyskiwane informacje były dosyć ogólnikowe nie doprowadziły one do wszczęcia spraw ewid. oper.

TW „Janek” nie wyrażał zgody na kontakty z innym pracownikiem SB. Podjęto jednak próbę przekazania do WUSW w Ostrołęce, która nie doszła do skutku.

Ponieważ odmowa współpracy jest decyzją ostateczną, jak sam stwierdził, nie rokuje to nadziei na dalszą jego chęć dialogu.

W związku z powyższym proszę o wyrażenie zgody na złożenie materiałów w Archiwum.

                                                                                              Sporządziła

                                                                                              ppor. B. Wicher

Wyk. w 1 egz.

– teczka personalna

– k. 84

Źródło: t.w. ps. „Janek”                                           Warszawa, dnia 29 września 1983 rok

Przyjął: por. G. EKIERT

… mieszkanie tw.

                                                                                  Tajne spec. znaczenia

                                                                                  egz. poj.

Informacja operacyjna

            W dniu 23.09 br. odbyłem spotkanie z tajnym współpracownikiem ps. „Janek”, w trakcie którego uzyskałem następujące informacje.

1 Ks. Jan Gryciuk proboszcz parafii w Tłuszczu w dniu 14 września br. odprawił nabożeństwo w intencji podwyższenia krzyża. Msza św. nie była koncelebrowana. Spowiadał ks. Piotrowski, ewangelię czytał kleryk zaprzyjaźniony z proboszczem.

W trakcie tej mszy proboszcz wygłosił kazanie, w trakcie którego kolejny raz ustosunkował się do sprawy zdjęcia krzyży w miejscowej szkole, mówiąc, że jego głos zabrzmiał w tej sprawie dość donośnie i obecnie pozostawia tę sprawę do rozstrzygnięcia dyrektorowi i rodzicom.

Przed nabożeństwem wierni, jak w każdą środę, składali na karteczkach do specjalnej skrzynki intencje, które następnie proboszcz odczytał. Wśród nich były i takie, jak: …”módlmy się, aby krzyże wróciły do zakładów pracy, fabryk i szkół”.

Tw. ps. „Janek” twierdzi, że ks. Gryciuk musiał te intencje odczytać z uwagi na to, że były one składane przez wiernych.

Tw. jest zdania, że proboszcz dał wyraźnie odczuć wiernym, że w sprawę krzyży nie będzie więcej ingerować i ten problem pozostawia do rozstrzygnięcia miejscowym władzom i zainteresowanym rodzicom. Tym bardziej, że bezpośrednie spotkanie ks. Gryciuka z kanclerzem kurii ks. Królem nie zainspirowało go do dalszej działalności w tym kierunku.

W kilka dni później w Tłuszczu pojawiły się afisze informujące o mającym się odbyć spotkaniu rodziców z władzami oświatowymi województwa. Tw. „Janek” nie wiedział, kto je przygotował i rozwiesił. Jeden z nich podobno został zawieszony na parkanie przykościelnym, ale gdy t.w. udał się tam, aby przeczytać, już został zdjęty. Spotkanie zdaniem tw. nie przyczyniło się do rozładowania konfliktu, głównie z powodu dyskusyjnej postawy kuratora. Przedstawiciel rodziców przekazał mu w trakcie tego spotkania zarządzenie MSW w sprawie krzyży zawieszanych w miejscach publicznych, w tym także w szkołach, które, jak wynika z tego zarządzenia, nie muszą być zdejmowane. Kurator nie umiał należycie ustosunkować się do tego dokumentu i nazwał go „anonimem”, co wywołało zdziwienie obecnych.

Spotkanie to nie zakończyło się żadnymi ustaleniami, poza tym, że władze podejmą w ciągu 1 m-ca decyzję co do prośby rodziców o zawieszenie ponowne krzyży w szkole w Tłuszczu.

Po zakończeniu zebrania do proboszcza przybyła liczna grupa rodziców próbując go nakłonić, aby siłą wtargnąć do szkoły i powiesić tam ponownie krzyże. Ks. Gryciuk w sposób zdecydowany odmówił i polecił przybyłym w spokoju rozejść się do domów.

2 Tw. ps. „Janek” podał, że były proboszcz parafii ks. Rółkowski nadal zamieszkuje na starej plebanii. Aktualnie nie posiada on telefonu, ponieważ ks. Gryciuk załatwił przeniesienie numeru na nową plebanię. Ostatnio ks. Rółkowski wszedł do mieszkania wikariusza ks. Andrzeja Piotrowskiego, do którego skarżył się na złe traktowanie przez proboszcza, który się o nim źle wyraża na ambonie. W dalszej rozmowie krytykował on ks. Gryciuka i przedsięwzięte przez niego działania mające na celu odrestaurowanie zniszczonego k-ła.

Tw. podał, że ks. Gryciuk musi wywiązać się z różnych długów odziedziczonych po ks. Rółkowskim, w tym także odprawić około 70 nabożeństw intencyjnych, za które Rółkowski już pobrał pieniądze.

Podobno ks. Rółkowski uczęszcza na intensywną naukę języka obcego i zamierza na stałe wyjechać na zachód.

W rozmowie z wikarym Rółkowski powiedział, że na decyzję prymasa złożył odwołanie do Kongregacji d/s wiary i kapłaństwa w kurii rzymskiej, licząc na pozytywne załatwienie jego sprawy i ewentualny powrót do kapłaństwa.

3 Wikary parafii w Tłuszczu ks. Andrzej Piotrowski jest księdzem bardzo posłusznym proboszczowi. Spełnia chętnie wszystkie polecenia, jest pracowity. Z jego charakteru wynika, że w działaniu jest powolny, ale w sumie trzeba go ocenić pozytywnie. Szuka kontaktów z młodymi osobami, aby móc gdzieś wyskoczyć i trochę się rozerwać. Zaprzyjaźnił się z młodym człowiekiem mieszkającym obok plebanii.

Posiada samochód m-ki Fiat 125p.

Jest trochę protegowanym bpa Romaniuka, który go zna z czasów WSD. Ojciec ks. Piotrowskiego jest leśnikiem i ułatwiał obecnemu bpowi zakup niezbędnego do budowy drzewa. W WSD też ks. Piotrowski spełniał rolę awaryjnego kierowcy.

4 Księża dekanatu jadowskiego negatywnie oceniają ks. Gryciuka, którego powszechnie uważa się tutaj za protegowanego bpa Romaniuka, głównie dlatego, że oba ich nazwiska kończą się literami „iuk”, co nasuwa przypuszczenia, że pochodzą z jednych stron.

Tw. podał, że ks. Gryciuk powiedział do tw., że nie zamierza wyprowadzać księży z błędu, gdyż uważa, że w związku z całą tą aferą przy objęciu parafii, nigdy nie uzyska ich poparcia, więc jeśli mają go nie lubić, to lepiej, żeby go się obawiali.

5 Tw. ps. „Janek” uczestniczył w wizytacji dokonanej przez ks. Romaniuka w parafii św. Franciszka z Asyżu, gdzie funkcję proboszcza pełni ks. Bińkowski.

Wizytacja wypadła bardzo okazale dla ks. Bińkowskiego, który zbierał liczne pochwały, głównie za bardzo dobre prowadzenie prac budowlanych przy wznoszeniu nowego kościoła. Bp dokonał poświęcenia nowego kościoła /części dolnej/, w którym pierwsza msza zostanie odprawiona z okazji paterki w br.

Tw. jest zdania, że na tym etapie prace budowlane zostaną zwolnione, ponieważ ks. Bińkowski bardzo się wyeksploatował finansowo chcąc jak najokazalej przygotować budowany obiekt na przyjazd bpa.

6 Pod koniec sierpnia br. do parafii w Tłuszczu przyjechał ks. Popiełuszko z ks. Liniewskim. Chcieli oni rozmawiać z ks. Gryciukiem na temat parafii na Okęciu, gdzie ks. Liniewski ma od 1 października pełnić funkcję wikarego. Ponieważ ks. Gryciuk [był] zajęty lekcjami, nie mógł ich przyjąć, szybko odjechali. Przed odjazdem ks. Popiełuszko powiedział, że cały dzień są śledzeni przez UB, ale robią im takie numery, że chyba już im dadzą spokój.

W/g tw. „Janek” obaj przybyli księża sprawiali wrażenie zadowolonych z zabawy w „kotka i myszkę” z obserwacją.

            Innych informacji nie uzyskano.

Zadanie

Swoją postawą wpływać na wiernych w celu niedopuszczenia do ponownego, bezprawnego zawieszenia krzyży w miejscowej szkole. Rozpoznać prowodyrów wśród rodziców, inspirujących do tego typu działań.

Przedsięwzięcia

Wykonać kserokopię informacji dot. parafii Tłuszcz.

Rozdzielnik

Kserokopia zawierająca pkt. 1, 2, 3, 4 – Wydz. IV WUSW Ostrołęka.

Wyciąg pkt 5 – tow. Jóźwik.

Wyciąg pkt 6 – sprawa oper. rozprac. „Popiel”

Uwagi

Tw. w trakcie spotkania pytał się mnie, czy tytułowany przez Wydziału d/s wyznań naczelnikiem pan, który go odwiedził w dniu 13.09 br. był przedstawicielem SB, czy też, jak rozumiał wówczas, naczelnikiem z Urzędu Woj. w Ostrołęce. Osoby, które widziały wówczas wchodzących do niego mężczyzn poinformowały go, że jeden z tych panów jest z całą pewnością z SB.

Powiedziałem, że nie wiem dokładnie, kto go odwiedził, ponieważ ja informacje o tym konflikcie otrzymałem od innych źródeł, ale może wyjaśnię tę sprawę.

  1. pracy „Janek” Inspektor Wydziału IV SUSW

                                                                                  por. Grzegorz EKIERT

                                               [4.X.83

                                                           Jóźwik]

– k. 88

Źródło: t.w. ps. „Janek”                                                                   W-wa, dnia 1988-06-27

Przyjął: kpt. G. Ekiert

… mieszk. tw.                                                                                    Tajne spec. znaczenia

Spotk. 24.06.88 r.                                                                              egz. poj.

Informacja operacyjna

            W trakcie spotkania uzyskano następujące infor. oper.

1 Proboszcz parafii w Tłuszczu- ks. Gryciuk około 2 m-cy temu złożył w m. urzędzie gminnym odpowiednie dokumenty dot. rozbudowy kościoła. W związku z długotrwałym brakiem odpowiedzi udał się on osobiście do nacz. gminy i okazało się, że naczelnik nic nie wie o tej sprawie, ponieważ urzędniczka nie nadała sprawie żadnego biegu. W wyniku tej interwencji jeszcze tego samego dnia ks. Gryciuk otrzymał pismo z w/w urzędu informujące, że sprawę skierowano do zatwierdzenia przez władze wojewódzkie.

Takie załatwianie sprawy spowodowało, że ks. Gryciuk umówił telefonicznie spotkanie z dyr. Majkowskim w Urzędzie d/s Wyznań w Ostrołęce, licząc, że uzyska jego poparcie i będzie mógł szybko przystąpić do prac budowlanych.

Spotkanie to ma się odbyć w dniu 28.06. br.

2 W dniu wyborów ks. Gryciuk telefonicznie sprawdził się na liście wyborców i dowiedziawszy się, że nie figuruje w Tłuszczu, nie mógł wziąść [sic] udziału w głosowaniu. Posiada on stały meldunek w W-wie przy ul. Hynka 4a.

Ks. Zbigniew Godlewski, który był wikariuszem w Tłuszczu, odszedł do Raszyna, a na jego miejsce przybył ks. Rutkowski. Ks. Godlewski był wychowankiem ks. Gryciuka. Wg tw. bp Romaniuk popełnił duży nietakt kierując go do pracy w Tłuszczu. Początkowo współpraca układała się dobrze. Lecz mniej więcej od połowy roku ks. Godlewski zaczął zaniedbywać swe obowiązki. Zbyt często zaglądał do kieliszka, interesował się życiem świeckim, a szczególnie kobietami. Doprowadziło to do konfliktu pomiędzy księżmi.

Ks. Godlewski posunął się do tego, że pojechał do kurii skarżyć się na swojego proboszcza. Ks. Gryciuka poinformował o tym ks. Hass.

Ks. Godlewski został przeniesiony do Raszyna w charakterze rezydenta w związku ze studiami podjętymi w ATK.

3 W/g t.w. ps. „Janek” społeczeństwo przyjmuje z dużym niepokojem wszystkie informacje dot. dalszych podwyżek cen. Nawet pozornie te artykuły, które nie dotyczą ludzi uboższych, jak np. samochody, są w sferze zainteresowań, ponieważ ludzie zdają sobie sprawę, że ich podwyżka rzutuje także na inne artykuły.

Środowisko księżowskie z niepokojem śledzi rozwój sytuacji społ.-ekonomicznej w kraju, przewidując, że napięcie z początku m-ca maja powróci tylko ze znacznie zwiększoną siłą.

Informacje  

Na spotkaniu wręczyłem t.w. „Janek” z okazji imienin butelkę koniaku zakupioną za kwotę 6000 (sześć tys.) oraz bukiet kwiatów za 1510 zł (tysiąc pięćset dziesięć).

Przedsięwzięcia

O sytuacji na par. Tłuszcz powiadomić Wydz. IV WUSW Ostrołęka.

Zadanie

Zapoznać bliżej osobę ks. Rutkowskiego, zainteresowania, charakter etc.

  1. pracy „Janek” st. insp. Wydz. IV SUSW

                                                                                  kpt. Grzegorz Ekiert

Uzupełnienie:

W dniu 27.06.88 r. zatelefonował do mnie t.w. ps. „Janek”, który zwrócił się z następującą sprawą.

Jego paszport znajduje się w Ambasadzie Portugalii, gdzie oczekuje na otrzymanie wizy. W dniu 20.07 br. wyjeżdża z pielgrzymką. Paszport z wizą otrzyma przed samym wyjazdem. Nie ma więc obecnie możliwości podjąć dewiz z banku. Prosi, aby wyciągnąć dowód osobisty z Wydz. Paszportów z DUSW-Ochota, co umożliwiłoby mu podjęcie dewiz z banku .

                                                                                              kpt. G. Ekiert

– k. 92 zatwierdzony Protokół zniszczenia teczki pracy tw. „Janek” nr 30324, Warszawa 30.11.1989 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

W dniu 30.11.1989 r. Komisja w składzie:

1 kpt. W. Kamiński

2 ppor. B. Wicher

3 st. sierż. M. Kołkowska

dokonała zniszczenia informacji operacyjnych w ilości 47 szt., które nie przedstawiały żadnej wartości.

            kpt. W. Kamiński

ppor. B. Wicher

  1. sierż. M. Kołkowska

                                                                                              Sporządziła

                                                                                              ppor. B. Wicher

Wyk. w 1 egz.

– teczka personalna

Ksiądz Edward Pacek- w dekanacie zakroczymskim

Nawet kierunkując swoje badania na diecezję warszawską (w starych granicach) nie omieszkałem wstąpić do pobliskiej diecezji płockiej i zdobyłem nieco wiadomości z Modlina. Moje zainteresowanie nie zostało odwzajemnione- honorowy obywatel Nowego Dworu Mazowieckiego z jakiegoś powodu nie zaszczycił mnie odpowiedzią w sprawie materiałów z teczki SB. Mimo że teczka zachowała się, funkcjonariusze SB poczynili spustoszenie w jej wnętrzu.

– k. 9 zatwierdzony Raport do Zastępcy Szefa RUSW d/s Służby Bezpieczeństwa w Nowym Dworze Mazowieckim, NDM 2.06.1984 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu 2 czerwca 1984 roku zgodnie z planem dokonałem pozyskania w charakterze tajnego współpracownika

  1. Edwarda PACKA, lat 42

                                                                                  proboszcza parafii w Modlinie.

            Pierwszą rozmowę operacyjną z wymienionym przeprowadziłem 26.08.1981 roku. Była to rozmowa zapoznawcza z początkującym proboszczem w nowo tworzącej się parafii w Modlinie.

W czasie rozmowy ks. Pacek poinformował mnie o swoich przyszłościowych planach rozwojowych parafii w zakresie budownictwa sakralnego i kościelnego. Umówiłem się wówczas z nim na kolejną rozmowę, na co sam Pacek wyraził zgodę.

            Podczas kolejnych rozmów i spotkań ks. P. udzielał informacji o sytuacji w niektórych parafiach oraz charakteryzował znanych mu księży. Przekazywał swoje poglądy i opinie o sprawach polityczno-ekonomicznych w naszym kraju. Z okazji imienin lub świąt był wynagradzany w postaci upominków, które przyjmował bez większych oporów.

            W czasie rozmowy pozyskaniowej ks. P. udzielił informacji na temat nowego bpa płockiego Kamińskiego oraz o sytuacji dot. wyborów.

Zobowiązania nie pobierałem, iż uznałem to za zbędne na tym etapie kontaktów z ks. P.

Następne spotkanie uzgodniliśmy za 4 tygodnie, na co kandydat wyraził zgodę. W razie potrzeby możemy kontaktować się wcześniej telefonicznie. Ja do niego telefonuję na nr 75 22 35, on zaś do mnie na nr 75 33 05 lub 75 36 74.

Telefonując do siebie nie przedstawiamy się /znamy się po głosie/. W razie potrzeby przedstawiamy się: „ja Czesław, on Stefan”.

            Omówiłem z tw. warunki współpracy

– spotkania odbywać będziemy przeciętnie 1 raz w miesiącu,

– w razie potrzeby ja lub on wywoła wcześniej spotkanie,

– ze swej strony będę pomagał mu w załatwianiu różnych spraw osobistych.

            Biorąc powyższe pod uwagę proszę o wyrażenie zgody na zarejestrowanie wymienionego w charakterze tajnego współpracownika.

Wykonano 1 egz.

do teczki per. TW.                                                                             st. insp. RUSW

                                                                                                          w Nowym Dworze Maz.

                                                                                                          Czesław Prus

– k. 10

                                                                                               Nowy Dwór dnia 18.IV.1988 r.

Źródło- „Stefan”                                                                   Tajne spec. znaczenia

Przyjął- Prus                                                                         Egz. pojedynczy

Miejsce- mieszk. tw.

Informacja operacyjna

z dnia 18.IV.88 r. (ze słów źródła)

1 W parafiach dekanatu zakroczymskiego zdaniem tw ostatnio nic ciekawego nie dzieje się. Zmian personalnych nigdzie nie było. Uroczystości z udziałem bpa w najbliższym czasie też się nigdzie nie przewiduje. Księża teraz zajęci przygotowaniem dzieci do I Komunii i zakończenia roku katechetycznego.

2 W minioną niedzielę w parafiach dekanatu zakroczymskiego odczytano List Episkopatu dot. św. Andrzeja Boboli. Tw. dodał, że nie trzeba było przygotowywać kazania.

3 Ze spraw natury społeczno-gospodarczych tw. powiedział, że wśród księży, jak i osób świeckich dość często podnoszony jest temat dot. sytuacji gospodarczej w naszym kraju. Wypowiedzi sprowadzają się do tego, ile zarabia przeciętnie człowiek zatrudniony na odpowiedniej posadzie i ile musi wydać na utrzymanie rodziny. Pada przy tym wiele krytycznych słów i wypowiedzi. Każdy dostrzega niepokojące zjawisko podnoszenia cen na wszystko, na wyroby przemysłowe i spożywcze. Oficjalnie nie mówi się, ale ceny z dnia na dzień stają się wyższe, a zarobki bez większych zmian na więcej. Ten stan rzeczy ludzi mocno denerwuje.

4 W związku z 1-szym majem tw. nadmienił, ze zainteresowanie ludzi jest jeszcze nikłe. Trochę jeszcze za wcześnie o tym mówić. Niewiele więcej mówi się i na temat wyborów.

5 Zapytałem tw. o sprawę napadu na bank w Otwocku, czy jest mu coś więcej o tym wiadomo. Odpowiedział, że sprawę zna z podawanych komunikatów, ale nie ma mi nic do powiedzenia, co mogłoby przyczynić się do ustalenia sprawców napadu lub bliższych okoliczności tego zdarzenia.

Na tym spotkanie zakończyliśmy.

Omówienie

Zgodnie z wcześniejszą obietnicą poinformowałem tw. o przebiegu podejmowanych przez władze Urzędu Miasta Nowy Dwór przygotowań do utworzenia cmentarza komunalnego w Modlinie (rejon Twierdzy). Przedstawione mu informacje nie zadowoliły go:

            Następne spotkanie uzgodniliśmy pod koniec maja uprzedzając go wcześniej telefonicznie.

Zadanie: Interesować się na bieżąco panującą atmosferą w kręgach duchownych, jak i osób świeckich na tle aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej – wybory.

Rozeznać, czy w dekanacie przewidywane są zmiany personalne wśród xx.

Przedsięwzięcia:

Treść informacji wykorzystać w meldunku zbiorczym do SUSW.

Wyk. w 1 egz.

do t. pracy tw.                                                                       ppor. Cz. Prus

– k. 12

                                                                                  Nowy Dwór dnia 15.10.1988 r.

Źródło- „Stefan”                                                                   Tajne spec. znaczenia

Przyjął- Prus                                                                         Egz. pojedynczy

Miejsce- mieszk. tw.

Informacja operacyjna

z dnia 15.10.88 r. (ze słów źródła)

– Jak wiadomo, jutro w Rzymie odbywają się uroczystości beatyfikacyjne m.in. polskiego zakonnika O. Honorata Koźmińskiego. W przeszłości zakonnik ten pracował i przebywał w klasztorze OO Kapucynów w Zakroczymiu. Jak wiadomo tw., jutro w Zakroczymiu nie są przewidziane większe uroczystości z tej okazji. Nie jest tam spodziewany żaden bp z Płocka.

Z parafii Zakroczym, a zatem i z klasztoru na uroczystości do Rzymu pojechała pielgrzymka. Kierownikiem tej wycieczki jest proboszcz z Zakroczymia x. Bronisław Sałkowski.

– W związku z powołaniem nowego premiera i nowego rządu tw. oznajmił, że to, co powiedział nowy premier, jest dosyć interesujące. Dobrze będzie, jeśli to, o czym mówił, zostanie wprowadzone w życie. Ludzie muszą przekonać się, że to, o czym się mówi, musi być realizowane w praktyce. Wtedy na pewno władza zyska zaufanie społeczne, zyska poparcie ludu. Dzisiaj o to poparcie jest trudno dla nowego rządu, bo jak do tej pory było naprawdę wiele ciekawych obietnic i programów, ale w praktyce niewiele z tego zostawało.

Jest prawdą też, że u nas w kraju wielu ludzi potrafi tylko drugiego krytykować i oskarżać, niewiele albo wcale dając z siebie.

– Poza tym oznajmił tw., w dekanacie zakroczymskim, jak na razie, nie ma wiele ciekawego do odnotowania. Każdy zajmuje się sprawami w swojej parafii, a obowiązków też nie brakuje. Na tym spotkanie zakończyliśmy.

            Omówienie

– Tw. „Stefan” podczas rozmowy daje do zrozumienia, że w każdej parafii i u niego także, nic takiego złego się nie dzieje, co by mnie jako pracownika resortu SW interesowało. Uważa on, że każdy ksiądz ma wiele obowiązków duszpasterskich i nie ma czasu i potrzeby zajmowania się polityką. Tym bardziej teraz, kiedy widzimy, że stosunki państwo-Kościół układają się na dobrym poziomie, to i na dole nie ma powodów i podstaw do wzajemnych podejrzeń.

– W sprawach natury ściśle kościelnej tw. jest dość wstrzemięźliwy, oszczędny w słowach i widzę, że jest mu często nie na rękę udzielać odpowiedzi na zadawane w tej kwestii pytania.

– Mimo jego delikatnej niechęci uzgodniłem, że odwiedzę go jeszcze w tym roku.

Przedsięwzięcia:

Treść doniesienia w pkt. 2 wykorzystać w meldunku zbiorczym do SUSW.

Wyk. w 1 egz.

do t. pracy tw.                                                                       ppor. Cz. Prus

– k. 14 Protokół zniszczenia materiałów znajdujących się w teczce pracy tw. ps. „Stefan” nr ew. 37363, NDM 22.09.1989 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu 22.09.1989 r. komisja w składzie

Przewodniczący:        1 ppor. Cz. Prus

Członkowie:                2 por. W. Kalinowski

                                   3 kpr. M. Kotlińska

dokonała zniszczenia w/w dokumentów:

1 Informacja oper. od tw. „Stefan” z dn.      2.VI.84

2 Notatka z rozmowy telefonicznej                 8.VI.84

3 Informacja operacyjna                               21.07.84

4 Notatka służbowa                                       30.08.84

5   „                „                                             15.10.84

6   „                „          z ks. JM                       4.12.84

7   „                „          z tw „Stefan”              29.01.85

8 Informacja operacyjna                               9.3.85

9   „                „                                             29.4.85

10   „              „                                             3.7.85

11   „              „                                             29.08.85

12   „              „                                             4.10.85

13   „              „                                             23.12.85

14   „              „                                             9.4.86

15   „              „                                             3.6.86

16 Notatka służbowa                                     11.6.86

17 Informacja operacyjna                  z dn.    3.8.86

18   „              „                                             22.10.86

19   „              „                                             4.02.87

20   „              „                                             10.08.87

21   „              „                                             27.10.87

22   „              „                                             16.02.88

23   „              „                                             11.06.88

24   „              „                                             27.08.88

25   „              „                                             7.01.89

            Podpisy członków komisji

Przewodniczący:        1 – [parafa]

Członkowie:                2 – [parafa]

                                   3 – [parafa]

Wyk. w 1 egz.

do t. personalnej

– k. 15 Protokół zniszczenia materiałów znajdujących się w teczce personalnej tw. ps. „Stefan” nr ew. 37363, NDM 22.09.1989 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu 22.09.1989 r. dokonano zniszczenia n/w dokumentów:

1 Not. służbowa z rozmowy               w dniu             26.08.81 r.

2          „                     „                                             5.11.81 r.

3          „                     „                                             20.01.82 r.

4          „                     „                                             4 V.82

5          „                     „                                             4.11.82

6          „                     „                                             14.01.83

7          „                     „                                             25.03.83

8          „                     „                                             8 VI.83

9          „                     „                                             12.10.83

10        „                     „                                             31.12.83

11        „                     „                                             12.01.84

12        „                     „                                             9.03.84

13        „                     „                                             2 VI.84

14 Kierunkowy plan wykorzystania tw.                     5.11.84

15 Rachunki dot. wynagrodzenia tw.

Dokumentów zniszczenia dokonała komisja w składzie:

            Podpisy członków komisji

Przewodniczący:        1 – [parafa] ppor. Prus Cz.

Członkowie:                2 – [parafa] por. Kalinowski W.

                                   3 – [parafa] kpr. M. Kotlińska

Wyk. w 1 egz.

do t. personalnej

– k. 16 Charakterystyka tw ps. „Stefan” nr ew. 37363, NDM 20.09.1989 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Tw. ps. „STEFAN”, lat 47, ksiądz świecki, wykształcenie WSD, proboszcz parafii w dekanacie zakroczymskim.

Wymieniony do współpracy z SB pozyskany na zasadzie dobrowolności w czerwcu 1984 r. Do czasu pozyskania przeprowadzono z nim kilka rozmów operacyjnych, które należało ocenić jako pozytywne.

W trakcie współpracy dało się zauważyć, że tw. staje się coraz bardziej powściągliwy w rozmowach i udzielaniu jakichkolwiek informacji o sprawach kościelnych i osobach z tego środowiska. Często zasłaniał się brakiem czasu na rozmowę i tym, że nie ma o czym rozmawiać. Widać było wyraźnie niechęć do dalszych rozmów i spotkań z jego strony. W tej sytuacji współpraca z nim stawała się coraz uciążliwsza, a tym samym mało przydatna.

Spotkania odbywano w jego miejscu zamieszkania. Był dwa razy wynagradzany prezentem z okazji imienin.

Biorąc pod uwagę nikłe możliwości operacyjne ze strony tw w udzielaniu nam istotnych informacji należy rozwiązać z nim współpracę i wyeliminować z sieci tajnych współpracowników. Materiały złożyć w archiwum Wydz. „C” SUSW.

            Uwaga: Teczkę pracy w całości zniszczono komisyjnie.

Wyk. w 1 egz.

do t. pers. tw.                                                 st. insp. ppor. [parafa]

 

Ksiądz Wojciech Stokłosa- nowe znaczenie słowa „niezłomny”

Przypominam, że cały czas trwa konkurs, kto opublikuje dokumenty z teczki jeszcze bardziej znanego mieszkańca Krakowa. Konkurs „został ogłoszony” przez urzędniczkę IPN Panią Koczwańska-Kalitę rok temu na łamach tygodnika „wDurnocie”. Jednak moja publikacja związana jest z badaniami nad zachowaniem księży diecezji (zwłaszcza warszawskiej, w jej starych granicach) wobec Służby Bezpieczeństwa.

Odnośnie treści teczki ks. Stokłosy zwracam uwagę na następujące wątki z dokumentów:

– relacje z kardynałem Macharskim,

– znaczenie i aspiracje ks. Tischnera w diecezji,

– ewolucja poglądów nt. „Solidarności” z wyraźną cezurą stanu wojennego,

– przyjaźń księdza i SB-eka,

– poświadczenie kultu bł. Popiełuszki,

– opinia o jezuitach.

Ks. Stokłosa nie zaszczycił mnie żadną odpowiedzią, w tym, czy nadal ma taką opinię o jezuitach.

– k. 87 Notatka dot. rozmowy z ks. Wojciechem Stokłosą, Kraków 29.04.1980 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu 23.04.1980 r. skontaktowałem się telefonicznie z ks. Stokłosą Wojciechem. W czasie rozmowy złożyłem mu życzenia imieninowe. Z tej też okazji zaprosił mnie do siebie na dzień 26.04.1980 r. godz. 16.00. W domu oprócz niego była matka wymienionego, która po podaniu kawy pozostawiła nas samych.

            Na początku rozmowy Stokłosa nawiązał do naszego ostatniego spotkania, podczas którego rozważaliśmy m.in. przyczyny pozostania w Anglii jego bliskiego kolegi Romanowskiego- pracownika telewizji krakowskiej. Otóż dwa tygodnie temu widział się z żoną Romanowskiego, która skarżyła się, że prof. z Instytutu Pedagogiki z WSP zabronił publikowania jej wszelkich artykułów. Przypuszcza, że powodem tej decyzji jest wyjazd męża. Odpowiedziałem, że wątpię, aby sprawa męża miała wpływ na obecną jej pracę, tym bardziej, że mąż ją, jak i córkę, zostawił w kraju. Przez sam fakt ten ma już chyba dużo kłopotów. Stokłosa zauważył, iż Romanowski poznał go z wieloma osobami z branży filmowej, dzięki którym może teraz realizować filmy. Obecnie ukończył drugi film pt. „Watykan po polsku”. Na razie nigdzie go nie wyświetla, ponieważ posiada jedną kopię. Jest to film 40-minutowy ukazujący początki pontyfikatu papieża Jana Pawła II oraz jego pielgrzymkę do Polski. Nawiązując do pielgrzymki Ojca św., stwierdził, że nigdy jeszcze w swoim życiu nie spotkał się z tak uprzejmą milicją. Uważa, że milicja jest przychylnie ustosunkowana do stanu kapłańskiego, ponieważ sam wiele razy był zatrzymywany przez patrole drogowe i nie raz były powody, aby zapłacić mandat, lecz, gdy tylko zauważono, że jest księdzem, to puszczano go.

            Wiadome mu jest, że papież pragnie przyjechać do Polski w 1982 r., lecz nie wie, czy będzie mógł, z uwagi na brak zaproszenia władz polskich.

            Spytałem, czemu nie został wybrany do Episkopatu w skład komisji do spraw środków masowego przekazu. Wyjaśnił, że był wcześniej wzywany do kardynała w tej sprawie. Prosił go, aby jego kandydatury nie podawać. Praca w Episkopacie zmuszałaby go do częstych wyjazdów i odczytów, na co w obecnej sytuacji nie może sobie pozwolić. Pracuje w kurii w Wydziale Duszpasterstwa, jest odpowiedzialny za środki masowego przekazu.

            Planuje realizację filmu o założycielce zakonu Urszulanek, na zamówienie tegoż zakonu. Liczy się z tym, że jego postawa wobec władz państwowych może mieć wpływ na dalszy przebieg jego pracy. Związane jest to z pewnymi układami i zależnościami, jakie występują pomiędzy nim a instytucjami państwowymi np. Poltelem.

            Zapytałem, jak układają się jego stosunki z obecnym metropolitą krakowskim. Uważa, że Macharski godnie zastępuje Karola Wojtyłę, choć na początku sądził, że w wielu sprawach nie ma racji np. Macharski nie pozwolił mu jeździć z filmem o św. Stanisławie po parafiach, uważając, że należy to do osób cywilnych. Później okazało się, że Macharski miała rację, bo obecnie nie wyobraża sobie, aby miał czas jeździć po parafiach. Wtrąciłem, że Macharski reprezentuje trochę inny stosunek do władz politycznych niż jego poprzednik. Stokłosa odpowiedział, że Wojtyła na początku również postępował w ten sposób. Dopiero później w miarę upływu czasu, jak zaczął widzieć, że polityka państwa wobec kościoła jest nieprzychylna, jego stanowisko zaczęło ulegać zmianie. Ostatnie wystąpienie jeszcze jako metropolity krakowskiego w Boże Ciało było pełne negatywów, dlatego, bo jedynie w ten sposób mógł wywalczyć coś dla kościoła. Chodziło tu m.in. o wstęp do Rynku Głównego, czy wydawanie zezwoleń na budowy kościołów. Tak samo może być z Macharskim. Na razie ustępuje, cofa się, ale jeśli dojdzie do wniosku, że ta droga prowadzi donikąd, na pewno wtedy zmieni swoje stanowisko.

            Stokłosa uważa, że księża są po to, aby zajmować się teologią, sprawami kościoła, przygotowaniem ludzi do życia wiecznego. Dlatego też nie powinni oni zajmować się polityką. W związku z tym przeciwny jest jakiemukolwiek inwigilowaniu księży. Przerwałem mu, mówiąc, że wszystko byłoby pięknie, gdyby w rzeczywistości księża tak idealnie postępowali. Wymieniłem ks. Tischnera, który oprócz pracy naukowej zajmuje się polityką sprzeczną z zasadami naszego ustroju. Taka postawa na pewno nie będzie aprobowana przez władze polityczne. Zapytałem, co taki Tischner może mieć za złe obecnemu ustrojowi. W pracy naukowej przeszkód mu się żadnych nie stawia, za granicę wyjeżdża, kiedy chce.

            Stokłosa sądzi, że chyba chodzi tu o cenzurę, jaka w Polsce występuje. Dałem mu wtedy za przykład wolność cenzury, jaka występuje na zachodzie, pytając, czy nie sądzi, że dzieje się krzywda całemu społeczeństwu, kiedy, kto chce, może na światło dzienne pokazywać intymne życie ludzi. Przeważnie informacje te są „spaczone”. Nawet papieżowi „wolność cenzury” nie wyszła na dobre, bo jak tylko został wybrany papieżem, to ukazują się artykuły, które często nie mają nic wspólnego z prawdą. W Polsce w każdym razie środki masowego przekazu nigdy jeszcze obecnego papieża w negatywnym świetle nie ukazały. Dlatego, że istnieje właśnie „ta cenzura”.

            Stokłosa w końcu potwierdził to, mówiąc, że pomimo dużej demokracji i swobody występującej np. w USA, to on woli ten „ucisk”, jaki panuje w Polsce. Przynajmniej nie boi się wyjść na ulicę. Również młodzież polska nie jest tak zepsuta, jak na zachodzie. Jest natomiast przeciwny biurokracji i nieudolności występującej w administracji państwowej. Zna wiele spraw, które poznał w konfesjonale, czy przy okazji różnych rozmów prywatnych, za które wiele osób by już w więzieniu siedziało, ale tajemnica spowiedzi nie pozwala mu, aby o tych sprawach mówić. Jest za dużym wymiarem kary za przestępstwa kryminalne czy gospodarcze nawet za karą śmierci.

            Nawiązując do jego wypowiedzi co do słuszności istnienia SB, stwierdziłem, iż od początku istnienia jakiejkolwiek formy państwa aparat taki funkcjonował. Bez niego w państwie panowałby „chaos”. Sam kościół wyspecjalizował się w tej dziedzinie i zakon jezuitów podobną rolę sprawował. Rozmówca mój na to odpowiedział, że co do jezuitów, to on wolałby o nich w ogóle nie rozmawiać, bo zakonu tego nie cierpi.

            Uważa, że władze państwowe dość często wydają pochopne decyzje, które są później dla nich niekorzystne. Za przykład dał nauczanie religii. Obecnie żaden ksiądz nie zgodziłby się prowadzić religii w szkole. Sam prymas Stefan Wyszyński na ostatniej Konferencji Episkopatu mówił, że gdyby nawet kazano księdzom [sic] uczyć w szkole, to kościół nigdy na to się nie zgodzi. Motywował to tym, że religia nie jest przedmiotem takim jak: fizyka czy matematyka, którego trzeba się nauczyć, ale jest wiarą, w którą trzeba wierzyć i wyznawać ją. Po drugie jest możliwość selekcji i nikt z musu nie musi przychodzić.

            W trakcie dalszej rozmowy poruszył szereg problemów, a m.in. problem, który nurtuje jego rodzinę. Dotyczy obecnego mieszkania przy ul. Sarego. Otóż od kilku pokoleń mieszkali przy ul. Siennej. Z uwagi na remont budynku dostali mieszkanie zastępcze przy ul. Sarego. Oprócz nich w mieszkaniu tym przebywa druga rodzina. Wszyscy korzystają ze wspólnej kuchni i łazienki. Mieli mieszkać w tym mieszkaniu do remontu budynku przy ul. Siennej. Okazało się, że ktoś inny dostał decyzję na ich mieszkanie.

            Zapytałem, czy on ze swoimi problemami zwierza się swoim kolegom czy przełożonym. Czy np. mówił komuś, że rozmawiał ze mną. Wyjaśnił, że są to jego osobiste sprawy, a z osobistych spraw kolegom czy kardynałowi się nie rozlicza. Chyba że działaby mu się jakaś „krzywda”, to wtedy musiałby się zwrócić o pomoc do kardynała. Jeśli chodzi o moją osobę, to mu nie przeszkadza, że w wielu sprawach nie zgadzamy się. Wynika to z odmiennych naszych poglądów. Zaznaczył, że to, iż jestem pracownikiem SB, nie stanowi przeszkody w dalszym kontaktowaniu się ze sobą. Ponadto wyjaśnił mi, że tylko w zakonie wszyscy muszą się przed swoim przełożonym rozliczać.

            Zaproponowałem, że w takim razie teraz ja zapraszam go na kawę. Zgodził się, ma zadzwonić do mnie po 4.05.80 r. na nr tel. 176-77.

Uwagi

Rozmowa trwała ok. 2,30 godziny. Na jej podstawie, jak i materiałów operacyjnych należy wnioskować, że jest on księdzem nowoczesnym, lubiącym życie świeckie, o przyjemnej powierzchowności. Należy przypuszczać, że jest oddany Kościołowi, lecz nie widać w nim fanatyzmu czy wrogiego nastawienia. Rozumie konieczność prowadzenia dialogu.

Uważam, że istnieje możliwość pozyskania w/w, jednakże musi ona przebiegać na zasadzie dialogu, który powoli wiązałby kandydata z SB. Następną rozmowę przeprowadzę w m-cu maju.

Wyk. w 1 egz.                                                                         Insp. Sekcji I Wydziału IV

Egz. t. pers. kand.                                                                     ppor. Marek Janusz

[dopiski- Do następnej rozmowy

należy przygotować:

  1. a) odpowiedni lokal
  2. b) scenariusz rozmowy

            w/g omówienia

            1 05. 80 [parafa]

            [Ppor. M. Janusz

                        W czasie następnej rozmowy z W.S.

            omówić sprawę fotografa Wydz. Duszp. Ob.

 Stolarczyka pod kątem ograniczenia jego udziału

w przygotowaniach mat. propagandy

wizualnej dla Kościoła. Temat ten umożliwi

stopniowe przechodzenie do problemów

konkretnych, interesujących SB. Proszę o omówienie.

[parafa] 5.V.80]

– k. 101 Notatka dot. rozmowy z kandydatem na tw. ps. „Jacek”, Kraków 8.06.1981 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu 8.06.1981 r. przeprowadziłem kolejną rozmowę z kandydatem na tw. ps. „Jacek”. Rozmowa odbyła się w jednej z krakowskich kawiarni, zainicjowana została przez kandydata, któremu zależy na terminowym otrzymaniu paszportu. W wyniku rozmowy uzyskałem następujące informacje:

            Uważa, że artykuł dziennikarza z redakcji „Nowosti” wydrukowany w „Dzienniku Polskim” dot. kulis zamachu na Jana Pawła II jest tendencyjny. Autor próbuje przekonać czytelników, iż na śmierci papieża zależało jedynie organizacjom neofaszystowskim, którym naraził się swoimi pokojowymi wystąpieniami. „Jacek” sądzi, że taki tok rozumowania nie jest  przekonywający, bo wybór Wojtyły na papieża wywołał również niepokoje w krajach socjalistycznych, głównie w ZSRR i w Polsce. Ludność zaczęła masowo powracać do obrządków religijnych. Fakt ten na pewno sprawił dużo niepokojów w ZSRR i z tej też przyczyny ZSRR również mógłby być zainteresowany w usunięciu papieża J.P. II.

            W chwili obecnej nie wiadomo, czy kard. Macharski przyjmie funkcję przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Już jego wybór na metropolitę krakowskiego spowodował duże rozdźwięki wśród biskupów. Są tacy, którzy sądzą, że awans ten nastąpił za szybko. Dlatego papież dla dobra kościoła wskaże kogoś nowego. Wymienia się tu bpa Glempa i bpa Majdańskiego. Za Glempem przemawia fakt, iż otrzymał sakrę biskupią w Gnieźnie. Wyszyński w ten sam sposób chciał wskazać swego następcę. Gdyby jednak Macharski został wybrany na przewodniczącego, to w Krakowie jego funkcję przejmie ks. J. Tischner. Oczywiście Macharski wyjedzie do Warszawy. Przewodniczenie Konferencji wiązałoby się oczywiście z otrzymaniem nominacji na Prymasa Polski.

            Sprawa PWT nie jest „Jackowi” dobrze znana. Orientuje się jedynie, że funkcjonuje Wydział Teologiczny oraz Instytut Filozoficzny. Niektórzy mówią na niego też Wydział.

            „Jacek” wysoko ocenia telewizję i prasę. Środki te stanęły w obecnej chwili na wysokości zadania. W samych superlatywach wyrażał się o programach telewizyjnych poświęconych papieżowi i kard. Wyszyńskiemu. Jest głęboko przekonany, iż jedynie IX Zjazd może mieć wpływ na jakieś radykalne zmiany w życiu społeczno-politycznym Polski. Obawia się, aby nie zostało to zniweczone przez jakąś prowokację.

Negatywnie ocenia Forum Katowickie. Sądzi, że popiera go grupa ludzi, którym nie zależy na socjalizmie, tylko na „kurczowym trzymaniu się stołków”. Żabińskiego ocenia jako człowieka skompromitowanego, który za wszelką cenę chce ponownie wejść w skład Biura Politycznego, a być może nawet przewodniczyć mu.

Słyszał, że w czasie Zjazdu na terenie Polski mają odbyć się manewry Układu Warszawskiego. Gdyby rzeczywiście sprawdziło się to, byłaby to wielka krzywda moralna dla Polski. Dlatego obawia się, aby Polska nie była drugą Czechosłowacją.

            Jeżeli chodzi o jego pracę, to jak do tej pory nie była właściwie oceniana przez kardynała. Ale powoli Macharski zaczyna zmieniać zdanie. Aktualnie kończy robić film o Urszulankach, następny dotyczył będzie pogrzebu Prymasa. W tym też celu był w Warszawie na pogrzebie. Ostatnie zezwolenia na budowy kościołów zaskoczyły Kurię, której kasa obecnie świeci pustkami. Dlatego gdyby kościół otrzymał wszystkie zezwolenia, to decyzja ta „położyłaby go na łopatki”.

Słyszał od znajomych, że Milicja chce odłączyć się od Służby Bezpieczeństwa. Pytał, czy to prawda. Wyjaśniłem, że chodzą różne plotki na ten temat, ale dużo w nich nieścisłości. Są jedynie postulaty, aby jednostka prowadząca czynności procesowe podpisywała się pod nim.

Uwagi: 

Była to 6 z kolei rozmowa na przestrzeni 1 roku. Przebiegała w miłej i swobodnej atmosferze. „Jacek” przybył na nią ubrany po cywilnemu. Sądzę, że tego typu spotkania przyzwyczaiły wymienionego do mojej osoby. Jednakże uważam, że rozmowy w dalszym ciągu powinny być prowadzone w formie dialogu tak, aby „Jacek” nie przypuszczał, że zależy mi jedynie na zdobywaniu od niego informacji. Dlatego w rozmowach poruszam problematykę natury społeczno-politycznej, a w przypadku gdy rozmówca sam wyjdzie z jakimś zagadnieniem dot. jego profesji, wtedy próbuję temat ten kontynuować. Jestem przekonany, że jedynie w długotrwałym dialogu operacyjnym są szanse na pozyskanie „Jacka” jako tw. Następną rozmowę przeprowadzę pod koniec czerwca br.

Odb. w 1 egz.                                                                        Insp. Sekcji I Wydziału IV

Druk. SW/925                                                                           ppor. Janusz Marek

– k. 107 Notatka dot. rozmowy z kandydatem na tw. ps. „Jacek”, Kraków 15.09.1981 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu dzisiejszym skontaktowałem się telefonicznie z kandydatem na tw. ps. „Jacek”. Umówiliśmy się na godzinę 13.00 w kawiarni przy ul. Mikołajskiej. „Jacek” na spotkanie przybył punktualnie.

            Na początku rozmowy przekazał mi swoje spostrzeżenia z pobytu z RFN i Włoch. Nie jest zdziwiony tym, że Polacy masowo zostają na Zachodzie. Po prostu standard życiowy tych państw przyciąga ludzi. Nie ma tu pustych półek czy kolejek. We Włoszech nawet jest kryzys, ale nadprodukcji. Ludzi widać tu uśmiechniętych, swobodnych, w przeciwieństwie do Polski, gdzie społeczeństwo jest już zmęczone całą tą sytuacją społ.-polit. i gospodarczą.

            W Castel Gandolfo był audiencji u Ojca Świętego. Widać na jego twarzy przebytą chorobę. Słychać opinie, że Papież jeszcze długo będzie miał kłopoty ze zdrowiem.

W dosyć trudnej sytuacji jest ks. Dziwisz Stanisław. Uważa się go za więźnia Watykanu. Podobno Papież obawia się, aby Dziwisza nie porwano żądając w zamian zwolnienia zamachowca. Były głosy, że za zamachowcem stoi Moskwa, ale nie dano temu wiary.

„Jacek” jest głęboko przekonany, iż częstsze programy w telewizji i w radio o „Solidarności” pozwoliłyby ludziom być bardziej obiektywnymi w ocenach do tego związku czy Rządu.

Za przykład dał Konferencję prasową z udziałem „Solidarności”, nadaną w całości przez telewizję. Społeczeństwo polskie po raz pierwszy mogło ocenić przywódców tego Związku.

„Jacek” uważa, iż to, że w „Solidarności” ścierają się różne poglądy, to jedynie wychodzi na dobre temu związkowi. Ruch ten jest ruchem nowym i dlatego musi się teraz „docierać”.

Z drugiej strony zastanawia go to, czy „Solidarność” nie dąży do „doskonałego socjalizmu”. Przecież współwłaścicielami przedsiębiorstw nie będzie kapitalista, tylko załoga.

            To, że Milicja nie jest akceptowana przez społeczeństwo, według „Jacka” wypływa z tego, iż organ ten w Polsce służy jedynie Partii. Wszystkie błędy i wypaczenia występujące w Partii, resort ten ma bronić.

W lepszej sytuacji są policje w krajach zachodnich, gdzie nie są związane z żadną partią polityczną. Głównym ich zadaniem jest „pilnować, czy społeczeństwo przestrzega Konstytucji”. I dlatego policja ta może służyć każdej partii, która jest u steru władzy.

            Nie aprobuje wysłania listu przez „Solidarność” do robotników Europy Wschodniej. Fakt ten uznaje za ingerencję w wewnętrzne sprawy danego kraju. Z drugiej strony to samo uczynił KC KPZR wysyłając list do PZPR. Posłanie „Solidarności” będzie namacalnym dowodem na to, że do Związku tego przeniknęły elementy antysocjalistyczne. Dlatego „Jacek” posłanie to uważa za duży błąd polityczny.

Błędem politycznym w innym już zakresie widzi autopoprawki do porozumień łódzkich. Spowoduje to sytuację konfliktową na uczelniach, która w rezultacie nie wiadomo, jak się zakończy. Jest pewne, że „Solidarność” również wmiesza się w tę sprawę.

            17 września br. w Lourdes we Francji odbędzie się spotkanie dziennikarzy katolickich Europy i innych zaproszonych z całego świata. Na spotkanie to miał jechać ksiądz Stokłosa Wojciech Jednak Macharski nie akceptował tego wyjazdu. W/wymieniony miał sfilmować ten zjazd.

Uwagi: 

Była to siódma z kolei rozmowa z „Jackiem”. Wymieniony powoli zaczyna akceptować nasze spotkania. Wszystkie były uzgodnione drogą telefoniczną. „Jacek” bez żadnych zastrzeżeń zgadza się na spotkania z nim w mieście. W rozmowie ze mną czuje się swobodnie, stara się już nie kontrolować.

Uważam, że dalsze opracowanie powinno przebiegać według ustalonego wcześniej planu. Jedynie systematyczne, ale na razie nie wiążące ze mną rozmowy mogą przyczynić się do pozyskania wym.

Wyk. w 1 egz.

1 x T. per. Kand.

Druk: JD.                                                                                 por. Marek Janusz

– k. 114 Notatka dot. kandydata na tw. ps. „Jacek”, Kraków 12.03.1982 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            W dniu dzisiejszym skontaktowałem się telefonicznie z kandydatem na tw. ps. „Jacek”.

Na propozycję spotkania „Jacek” odpowiedział, że bardzo chętnie zaprasza mnie na kawę, ale może to nastąpić tylko w momencie zakończenia stanu wojennego. Uważa, że obecna sytuacja nie nastraja go psychicznie do takich spotkań.

            Uzgodniliśmy, że oczywiście, jeżeli tak sądzi, to spotkamy się po odwołaniu stanu wojennego.

Wyk. w 1 egz.

1- t. personalna kand.

druk: JD.                                                                                  por. Marek Janusz

– k. 118 Notatka dot. rozmowy z ks. Wojciechem Stokłosą, Kraków 15.05.1982 r., Tajne, Egz. nr 2

            W dniu dzisiejszym w budynku KW MO w Krakowie przeprowadziłem rozmowę ostrzegawczą z ks. Stokłosą Wojciechem zatrzymanym w Urzędzie Dzielnicowym Kraków- Śródmieście. Wymieniony wręczał pieniądze osobom oczekującym na kolegium za udział w manifestacji w dniu 13 maja 1982 r.

Na wstępie zapytałem ks. Stokłosę, za jakie przewinienie został zatrzymany?

Wyjaśnił, że działa w Komitecie Pomocy osobom uwięzionym i internowanym. Ma z nimi kontakt i nie jest zdziwiony, że został zatrzymany. Stwierdził, że od początku nie jest życzliwie nastawiony do stanu wojennego, a po 13 maja 82 r. czuje się jak zaszczuty. Powiedział, jak wszystkich księży z parafii wzywano na milicję, mówiono im, że na nich leży cała odpowiedzialność, że jak cokolwiek któryś z księży w kazaniu ostrzej wypowie się, to może z jego winy lać się krew. Pouczono ich, aby nawoływali ludzi do rozejścia się po mszy św. I tak uczyniono. Msza św. nawoływała do spokoju, działała uspokajająco. Wierni nabrali do nich zaufania. Prowadzący nabożeństwo prosił wszystkich o spokojne rozejście się, a tu zanim wszyscy wyszli z kościoła przyjechała milicja i zaczęła rozpędzać tłum. W ten sposób księża wyszli na osoby nieodpowiedzialne. Jest przeciwny takiej interwencji milicji, gdzie niewinni zostają pobici lub zatrzymani. Ma pretensje, że nie poinformowano ich, aby przekazać ludziom, iż mają np. 15 minut na rozejście się, ponieważ po tym czasie użyte zostaną siły porządkowe. Zbyt szybka interwencja milicji spowodowała, iż ci, co chcieli się rozejść, nie zdążyli. Nie wiadomo, czy 13 czerwca br. ludzie nie przyjdą z jakimiś ostrymi narzędziami, kamieniami itd.

Kościołowi nie zależy na sianiu niepokoju. On np. często mówi o przebaczeniu, ale teraz po 13 maja jak może takie słowa używać. Pomaga studentom, ponieważ nie zgadza się z tym, aby z braku pieniędzy szli do aresztu. Dawniej mieli czas na pójście do domu i uregulowanie należności. Obecnie tę szansę zabrano im. Dla niego stan wyjątkowy jest bardzo kłopotliwy, nie może sobie znaleźć miejsca, filmy, które miał nakręcić, leżą nie ukończone. Wszystko to, co miało dla niego jakąś wartość przestało istnieć.

Również wszelkie kontakty ze mną są dla niego w obecnej sytuacji niezręczne. Ludzie do parafii zgłaszają wszelkie przypadki łamania prawa, mówią o „kotłach w mieszkaniach”, przeszukaniach, pobiciach. Wszystkie takie przypadki są udokumentowane.

Nie może się ze mną spotykać, ponieważ ktoś ze znajomych jego mógłby nas zobaczyć i wtedy znalazłby się w dość niejasnej sytuacji.

Ostrzegłem ks. Stokłosę, że jeśli nadal będzie reprezentował taką samą postawę jak obecnie, to może mieć kłopoty np. zakaz wyjazdu za granicę. W ostateczności istnieje możliwość internowania go. Wymieniony przyjął to ze spokojem. Odpowiedział, że zawsze pomagał ludziom potrzebującym pomocy.

Wyk. w 2 egz.                                                                           por. Marek Janusz

egz. nr 1 –

egz. nr 2-

druk: JD.

– k. 128 Notatka służbowa, Bielsko-Biała 9.10.1985 r., Tajne, Egz. poj.

W dniu 1985-10-09 przeprowadziłem rozmowę operacyjną z ks. W. STOKŁOSĄ, proboszczem parafii w Bystrej Krakowskiej, na temat planowanej przez niego pielgrzymki do grobu ks. J. Popiełuszki.

Inicjatorem i organizatorem pielgrzymki jest osobiście ks. Stokłosa. Wyjazd i powrót 80-osobowej grupy wiernych z parafii nastąpi w dniu 19-go października dwoma autokarami. Ks. Stokłosa ma już potwierdzenie zamówionych autobusów, jednakże nie chciał powiedzieć, skąd je otrzyma.

Wyjazd do grobu ks. Popiełuszki (gdzie był już wielokrotnie) traktuje jako swego rodzaju manifestację polityczną, opowiedzenie się po stronie pewnych idei.

Nie przewiduje on, żeby grupa wiernych, którą poprowadzi w jakikolwiek inny sposób „zakłóciła ład i porządek” poza swoją obecnością przy grobie ks. J.P.

Ks. Stokłosa odprawi tam zwyczajowo uroczyste nabożeństwo.

W tym samym dniu w drodze powrotnej wraz z grupą wiernych uda się do Częstochowy.

Uwaga

Praktycznie rozmowa polegała na tym, że ja zadawałem pytania, a ks. Stokłosa odpowiadał- tak lub nie. W czasie 25-minutowego spotkania zachowywał się uprzejmie, ale obojętnie, dając mi do zrozumienia, że tracę czas na rozmowę z nim.

                                                                                              por. A. Ko…

[dopisek- T. Kowalówka

proszę … w Wydz. „C” WUSW

                        [NACZELNIK WYDZIAŁU IV

                        WUSW w Bielsku-Białej]

                                   [parafa]

                                   1985.12.19]

– k. 135 Notatka służbowa dot. ks. W. Stokłosy, Bielsko-Biała 30.01.1986 r., Tajne, Egz. poj.

W dniu 1986-01-30 w godzinach przedpołudniowych udałem się na spotkanie z ks. W.S. spotkanie było wcześniej uzgodnione telefonicznie na dzień 30.01.

Po przybyciu na miejsce zastałem ks. Stokłosę, który poprosił mnie do kancelarii, prosząc, abym usiadł. On zajął miejsce za biurkiem oczekując na temat rozmowy. Zapytałem ks. Stokłosę, co było przyczyną, że nie zabrał się z pielgrzymką organizowaną z tej parafii do Rzymu, skoro paszport był przygotowany do odbioru już na dzień 27 listopada ubiegłego roku.

Odpowiedzi nie było żadnej.

Ponownie zapytałem, dlaczego w takim razie ks. wypowiadał się wśród parafian, że otrzymał odmowę, skoro takiej odmowy nie było. Ks. w dalszym ciągu milczał. Potwierdzeniem tego jest to, że paszport jest przygotowany i gdyby ks. zechciał się wybrać z inną pielgrzymką z innej parafii, to paszport czeka. Odpowiedzią księdza była „no, tak”. W końcu zapytałem ks. Stokłosę, czy się źle czuje, czy moja wizyta u niego sprawia mu przykrość lub uważa mnie za intruza.

W końcu te słowa zreflektowały księdza i zaczął kontynuować rozmowę.

W odpowiedzi na wcześniej zadane pytanie stwierdził, że w Krakowie też nie otrzymał odmowy, a mimo to nie zdążył wyjechać na planowaną wycieczkę.

Ponadto ksiądz powiedział, cytuję: „Wie Pan, jak się ma przykre wspomnienia z przeszłości, to się jest teraz ostrożnym”. Zapytałem, jakie to były przykre wspomnienia. Ks. Stokłosa wyjaśnił, że utrzymywał bardzo bliskie kontakty, wręcz przyjacielskie, z panem z tej samej branży co ja i bardzo się zawiódł, wręcz wszystko obróciło się przeciwko niemu (bliższych szczegółów nie chciał wyjaśniać), lecz pan ma na pewno wszystko udokumentowane i wie pan, o kim mówię. Ja na to odpowiedziałem, że nie wszyscy są jednakowi. Ja z kolei nie nalegam, aby ksiądz był moim przyjacielem i nie myślę księdzu w niczym przeszkadzać.

Następnie ks. Stokłosa stwierdził, że w chwili obecnej jest oderwany od środowiska krakowskiego i czuje się tu dobrze, miejscowość jest piękna, spokojna, a ludzie parafii są bardzo życzliwi i mocno związani z kościołem, co jest uwidocznione w pomocy przy budowie punktu katechetycznego, jak również wybudowanego kościoła.

Ale ks. ma całą rodzinę w Krakowie, którą od czasu do czasu na pewno ks. odwiedza?

– Tak, czasem wyjeżdżam, wyjazd stąd do Krakowa jest dosyć kłopotliwy, ponieważ trzeba się przesiadać na dwa autobusy.

A co, ksiądz nie posiada samochodu?

– Posiadam, ale w chwili obecnej jest w naprawie.

Ponownie wróciłem do tematu wyjazdu za granicę i zapytałem, to kiedy ksiądz zamierza wyjechać. Odpowiedź była jednoznaczna: w tym roku z pielgrzymką do Rzymu z tej parafii.

A kiedy ma to nastąpić?

– Ks. stwierdził, że będzie chciał zorganizować taką pielgrzymkę w drugiej połowie roku.

Na koniec rozmowy zapytałem, czy jeżeli będzie taka potrzeba, czy mogę wpaść do księdza.

Odpowiedź była twierdząca.

Uwaga – W początkowej fazie rozmowy rozmowa polegała na tym, że ja zadawałem pytania, a ks. Stokłosa odpowiadał tak lub nie. Dopiero po moich ostrzejszych słowach ks. Stokłosa rozpoczął rozmowę wyjaśniając na wcześniej zadawane pytania. W czasie około 40 minutowej rozmowy zachowywał się uprzejmie, ale obojętnie.

Przedsięwzięcia – Notatkę włączyć do teczki kandydata na „tw”.

Kontynuować dalsze czynności mające na celu dogłębniejsze opracowania kandydata.

Egz. poj.

teczka per.

                                                                                              Sporządził

insp. Wydz. IV WUSW

  1. kpr. J. Kowalówka

– k. 146 Raport o zezwolenie na przedłużenie opracowania kandydata na tw nr BB-11198 do Naczelnika Wydz. IV WUSW w Bielsku-Białej, Bielsko-Biała 13.06.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.; zgoda Naczelnika /… Z uwagi na pozycję w Kurii i osobowość …/

Materiały do Nr. BB-11198 zostały przekazane przez Wydz. IV WUSW Kraków w dniu 1985-08-01 do Wydz. IV WUSW w Bielsku-Białej.

Z analizy materiałów wynika, że z kandydatem był prowadzony dialog operacyjny od 1979 r. Do grudnia 1981 r. odbyto 9 rozmów operacyjnych. Kandydat na spotkania przychodził chętnie, w trakcie rozmów poruszał problemy sytuacji politycznej w Polsce oraz niektóre problemy dotyczące Kościoła.

Po 13 XII 1981 r. poglądy i postawa kandydata uległa zmianie, w związku z czym zaczął unikać spotkań z pracownikiem SB.

W roku 1985 kandydat został przeniesiony z terenu Krakowa na teren woj. Bielskiego i ponownie został podjęty z nim dialog operacyjny przez pracownika tut. Wydz.

Z uwagi na dogłębniejsze poznanie kandydata, jak również większe związanie go z pracownikiem SB, proszę o przedłużenie okresu opracowania.

Egz. poj.

insp. Wydz. IV

  1. Kowalówka

– k. 155 Raport o zezwolenie na pozyskanie kandydata w charakterze tajnego współpracownika do Naczelnika Wydz. IV WUSW w Bielsku-Białej, Bielsko-Biała 1.09.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.; zatwierdzenie Naczelnika Wydz. IV z 1.09.1986 r.

Personalia podane w raporcie o zezwolenie na oprac. kandydata.

I Streszczenie materiałów z dotychczasowego opracowania i cel pozyskania

Z ks. W. Stokłosą dialog operacyjny został podjęty przez ppor. Marka Janusza z WUSW w Krakowie w roku 1979. Do grudnia 1981 r. przeprowadził z w/w 9 rozmów operacyjnych. W wyniku wprowadzenia stanu wojennego w Polsce dialog operacyjny został przerwany z winy kandydata i w związku z tym zaniechano dalszego opracowania.

W roku 1985 kandydat został mianowany na proboszcza par. Bystra Krakowska, co było przyczyną ponownego zainteresowania operacyjnego przez naszą Służbę. Od chwili nominacji zostało z wymienionym przeprowadzonych 7 rozmów operacyjnych, w czasie których kandydat udzielił istotnych informacji.

W wyniku odbywania systematycznych spotkań z prac. SB kandydat dał się poznać jako ks. lojalny, o pozytywnym stosunku do obecnej rzeczywistości w kraju. Celem pozyskania kandydata będzie zapewnienie dopływu informacji ze środowiska kleru diecezjalnego.

II Motywy pozyskania i plan przeprowadzenia pozyskania

Kandydata do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa zamierzam pozyskać na zasadzie lojalności.

Rozmowę werbunkową zamierzam przeprowadzić w dniu 1986-09-02 w miejscu jego zamieszkania. W stosownej sytuacji przedstawię mu propozycję współpracy z SB. Bliżej określę mu warunki postawionej propoz.

III Kto przeprowadzi pozyskanie, przy czyim udziale

Pozyskania zamierzam dokonać osobiście w miejscu zamieszkania kandydata. O typowym zobowiązaniu, pseudonimie i wynagradzaniu nie będzie mowy w czasie pozyskania, ponieważ mając dotychczasowe rozpoznanie osobowości księdza sądzę, ze mogłoby to wpłynąć ujemnie na dalsze kontakty z nim. Ustnie poproszę księdza o zachowanie pełnej dyskrecji przed najbliższym otoczeniem i przełożonymi faktu kontaktowania się ze mną i treści prowadzonych rozmów.

Egz. poj. teczka per.                                                                          insp. Wydz. IV

  1. kpr. J. Kowalówka

– k. 158 Raport o zatwierdzenie dokonanego pozyskania tajnego współpracownika ps. „Wojtek” do Naczelnika Wydz. IV WUSW w Bielsku-Białej, Bielsko-Biała 3.09.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.; zatwierdzenie Naczelnika Wydz. IV bd

I Przebieg pozyskania

W dniu 1986-09-02 dokonałem pozyskania tw ps. „Wojtek” w miejscu jego zamieszkania. Ks. W. Stokłosa przyjął mnie punktualnie, zgodnie z umówionym wcześniej terminem spotkania. W trakcie prowadzonej rozmowy zaproponowałem kandydatowi stałe kontakty z pracownikiem SB tj. raz w miesiącu, na co wyraził zgodę.

„TW” ps. „Wojtek” informował o problemach związanych z budową punktu katechetycznego oraz organizowaniu pielgrzymki do Włoch. W czasie spotkania udostępnił listę uczestników ubiegających się o wyjazd. Zobowiązania pisemnego o współpracy z SB nie pobierałem, ponieważ na podstawie dokonanego rozpoznania wynikło, że nie wyraziłby on zgody na napisanie dokumentu zobowiązującego do współpracy, bowiem zakładam stopniowe pozyskanie i związanie go ze SB.

Z tw „Wojtek” uzgodniono sposób łączności tak, że pracownik przed spotkaniem dzień wcześniej telefonuje do „tw” uzgadniając termin spotkania.

Nowo pozyskanemu obrałem pseudonim „Wojtek”. Tw ps. „Wojtek” wynagradzać się będzie w pierwszej fazie współpracy wiązankami kwiatów z okazji … święceń.

II Ocena pozyskania

TW ps. „Wojtek”- pozyskanie jest trafne ze względu na pozytywny stosunek do pracownika SB. Można stwierdzić, że jest osobą lojalną wobec władz państwowych. Zakres dotychczasowych informacji będzie systematycznie poszerzany w okresie dalszej współpracy. Funkcjonariusz SB występuje pod własnym nazwiskiem.

Egz. poj.                                                                                            insp. Wydz. IV

  1. Kowalówka

– k. 173 Charakterystyka tw ps. „Wojtek”, Bielsko-Biała 13.03.1989 r., Tajne spec. znacz., Egz. poj.

Tajny współpracownik ps. „Wojtek” jest osobą duchowną. Pełni funkcję proboszcza par. Bystra Krakowska. Cieszy się dużym zaufaniem w Kurii. W okresie dotychczasowej współpracy dał się poznać jako osoba inteligentna i elokwentna. W czasie spotkań często porusza tematy związane z obecną sytuacją społeczno-polityczną w naszym kraju. Informuje również o sytuacji w swojej parafii.

Zarządzenia władz kościelnych wykonuje bez większej gorliwości. Posiada skłonności do świeckiego trybu życia. W dużej mierze zajmuje się fotografią. Posiada sprzęt wideo. W czasie pobytów JPII w Polsce nakręcił filmy z jego pobytu. Filmy wykonywał na zlecenie Kurii Krakowskiej. W chwili obecnej zwolennik Solidarności. W jego parafii działa Duszpasterstwo Ludzi Pracy.

Spotkania z „tw” ps. „Wojtek” odbywają się w miejscu zamieszkania „tw”.

                                                                                                          insp. Wydz. IV

  1. Kowalówka

– k. 18

Źródło: tw ps „Wojtek”                                                                    Bielsko-B. 1986-10-30

Przyjął- plut. J. Kowalówka

Dnia- 1986-10-30                                                                                         Tajne

Miejsce- w miejscu zam. tw                                                                          Egz. poj.

Informacja

spisana ze słów tw ps „Wojtek”

W dniu 1986-10-30 odbyłem spotkanie z tw ps „Wojtek”. W czasie spotkania tw przekazał następujące informacje. W dniu 27.X powróciła pielgrzymka z Rzymu organizowana przez par. Bystra Krakowska. W czasie pobytu pielgrzymów w Watykanie zostali przyjęci na audiencji u JPII. W tym samym dniu w godzinach popołudniowych, jak poinformował tw, zostali ponownie pielgrzymi z Bystrej Kr. Przyjęci na prywatnej audiencji u JPII, która odbyła się w jego prywatnej rezydencji. W czasie spotkania JPII poruszał temat pokoju i jak się wyraził, jest bardzo zaniepokojony rozwijającą się sytuacją międzynarodową. Jak określił tw, JPII w czasie spotkania był bardzo przygnębiony mówiąc o prowadzonej polityce międzynarodowej odnośnie ograniczenia zbrojeń. Gorąco zachęcał zebranych, aby modlili się gorąco o utrzymanie pokoju na świecie. W czasie spotkania pielgrzymi zapraszali JPII do Polski, co skwitował uśmiechem nie zabierając na ten temat głosu.

– W par. Bystra Krakowska działa Duszpasterstwo Ludzi Pracy, które skupia około 40 osób. Spotkania odbywają się w każdą pierwszą niedzielę miesiąca w godzinach popołudniowych. Odczyty, jak również prowadzone prelekcje przygotowywane są przez jego członków w obecności miejscowego proboszcza. Odczyty, jak również dyskusja oparta jest na materiałach kurialnych. Każde spotkanie jest zakończone mszą św. W czasie niektórych spotkań są wyświetlane filmy o tematyce religijnej. Członkowie Duszpasterstwa Ludzi Pracy z Bystrej Krakowskiej utrzymują bliskie kontakty z Duszpast. L. Pracy z par. św. Mikołaja w Bielsku-Białej, gdzie nawzajem biorą udział w swoich odczytach.

– Odnośnie filmu pt. „Brat Albert” tw poinformował, że autorem opracowania był ks. W. Stokłosa. Zamówienie na realizację filmu zostało złożone w przedsiębiorstwie rozpowszechniania filmów Poltel, a bezpośrednim wykonawcą była Telewizja Katowice. W filmie brali udział aktorzy scen krakowskich, którzy pracę wykonywali bezpłatnie. Koszt kręcenia filmu pokryło Zgromadzenie Sióstr Norbertanek.

Ocena informacji- przydatna oper.

Zadania– Informować o ważnych wydarzeniach w dekanacie.

            Informować o nowych inicjatywach Duszpasterstwa Ludzi Pracy.

Uwagi– Spotkanie zostało wywołane przez Tw. W czasie spotkania był bardzo grzeczny i rozmowny. Jednocześnie na spotkanie przywiozłem dla tw dowód tożsamości, a odebrałem paszport.

Termin następnego spotkania będzie ustalony telefonicznie.

Przedsięwzięcia– Informacje dot. pielgrzymki wpiąć do TEOP.

            Infor. dot. Duszp. L. Pracy przekazać do Sprawy obiektowej Aktyw.

Egz. poj.                                                                                            insp. Wydz. IV

  1. Kowalówka

– k. 26

Źródło: tw ps „Wojtek”                                                                    Bielsko-B. 1987-02-14

Przyjął- plut. J. Kowalówka

Dnia- 1987-02-14                                                                                         Tajne

Miejsce- w miejscu zam. tw                                                                          Egz. poj.

Informacja

spisana ze słów tw ps „Wojtek”

Tw w czasie spotkania przekazał następujące informacje:

– W dniu 13.II.87 w kościele pw. św. Mikołaja w Bielsku-Białej odbyło się spotkanie członków Duszpasterstwa Ludzi Pracy z mecenasem Ambrożewiczem.

– W dniu 19.II.1987 w kościele pw. św. Mikołaja w Bielsku-Białej o godz. 1915 odbędzie się spotkanie eucharystyczne dla członków KIK-u.

– W dalszej części rozmowy tw poruszył sprawę swojej siostry, która w dalszym ciągu przebywa w RFN na ważnym paszporcie służbowym delegowana przez Polservice- Warszawa. We wrześniu 86 roku urodziła dziecko w RFN. Przez okres 3 miesięcy po urodzeniu dziecka nie podejmowała pracy, płacąc jednak należność dla Polservice. Mąż również przebywa na paszporcie służbowym w RFN, będąc w Polsce pragnął dokonać formalności meldunkowych swej żony, starając się o mieszkanie w Warszawie. W związku z tym udał się do Wydziału Paszportów w Krakowie, aby wypożyczyć dowód osobisty żony. Na miejscu dowiedział się, że żona nieprawnie już przebywa w RFN, w związku z czym dowód osobisty został odesłany do Urzędu Miasta. W UM otrzymał odpowiedź, że żona jest wymeldowana i dowód osobisty został zniszczony. Z zaistniałą sytuacją żona musi wrócić do kraju, aby ponownie wyrobić dowód osobisty i ewentualnie dokonać spraw meldunkowych. Dla tw nasuwa się podejrzenie, czy dowód osobisty celowo nie został zniszczony z uwagi na staranie się rodziców o ponowne dysponowanie mieszkaniem przy ul. Siennej /../ i zameldowanie się wraz z córką. W ocenie tw władze administracyjne miasta wymanewrowały starego człowieka /ojca tw/, który nie może ponownie zająć należnego mu mieszkania i zamieszkuje w zasadzie na zasadzie współlokatorstwa w innym mieszkaniu przy ul. Sarego /…/. Zaistniała sytuacja powoduje obawy siostry tw przed przyjazdem do Polski w celu dokonania chrztu dziecka. Posiadając paszport służbowy do RFN obawia się, że ponowny powrót do RFN okaże się niemożliwy.

– W czasie spotkania zapytałem tw, co sądzi o wygłoszonym kazaniu przez proboszcza z par. Bystra Krakowska ks. Stokłosę w dniu 13.XII.86 r. w par. Wilkowice. Tw odparł, że ks. Stokłosa wypowiedział się w towarzystwie kilku księży, że nie spodziewa się represji ze strony władz, bo po pierwsze jest to już historia, a po za tym przedstawił to w delikatnej formie.

Zadania– Zadania aktualne z pop. spotkania.

Uwagi– Tw w czasie spotkania był grzeczny i rozmowny. Termin następnego spotkania będzie ustalony telefonicznie.

Przedsięwzięcia– Zwrócić się pismem do WUSW Kraków o rozpoznanie sprawy siostry tw i poinformowanie Wydz. IV B-B.

Egz. poj.                                                                                            insp. Wydz. IV

  1. Kowalówka

– k. 40

Źródło: tw ps „Wojtek”                                                                    Bielsko-B. 1987-10-29

Przyjął- sierż. J. Kowalówka

Dnia- 1987-10-29                                                                                         Tajne

Miejsce- w miejscu zam. tw                                                                          Egz. poj.

Informacja

spisana ze słów tw ps „Wojtek”

W dniu 29.10 odbyłem spotkanie z tw ps „Wojtek”, który w czasie spotkania przekazał następujące informacje:

– W par. Bystra Krakowska w dniu 11.10 odbyły się uroczystości odpustowe, w czasie których kazanie wygłosił ks. Umiński.

Ponadto w par. Bystra Krakowska mają się odbyć misje, termin nie jest jeszcze ustalony. W czasie misji kazania ma głosić również ks. Umiński.

Tw w czasie rozmowy poinformował, że ks. W. Stokłosa zmienił wystrój gabloty Duszpasterstwa Ludzi Pracy, w której widniały zdjęcia z ostatniej pielgrzymki JPII do Polski, które przedstawiały sympatyków byłej Solidarności oraz kordony funkcjonariuszy MO przywracających porządek publiczny.

– W bieżącym roku szkolnym w par. Bystra Krakowska przewidziane są uroczystości związane z bierzmowaniem młodzieży;

– W dalszej części rozmowy tw poinformował, że rozmawiając z ks. W. Stokłosą padło stwierdzenie: aby podnieść gospodarkę w naszym kraju nie pomogą żadne obietnice ani referendum, ale musi się zmienić od podstaw system organizacji pracy, jak również system płacowy, gdzie za dobrą pracę trzeba należycie wynagrodzić.

Zadania– Informować o ważnych wydarzeniach w dekanacie. Informować o komentarzach społeczeństwa na temat zbliżającego się referendum.

Uwagi– Spotkanie było planowane. Tw w czasie spotkania był grzeczny i rozmowny. Termin następnego spotkania będzie ustalony telefonicznie.

Przedsięwzięcia– Informację przekazać sek. Analit. Wydz. IV.

                                                                                                          insp. Wydz. IV

sierż. J. Kowalówka

– k. 48

Źródło- tw ps „Wojtek”                                                                    Bielsko-B. 1988-04-20

Przyjął- sierż. J. Kowalówka

Dnia- 1988-04-20                                                                                         Tajne

Miejsce- w miejscu zam. tw                                                                          Egz. poj.

Informacja

spisana ze słów tw ps „Wojtek”

W dniu 1988-04-20 odbyłem spotkanie z tw ps „Wojtek”, w czasie którego przekazał następujące informacje:

Z okazji przypadającego święta św. Jerzego Duszpasterstwo Ludzi Pracy z par. św. Mikołaja organizuje wyjazd na grób ks. Jerzego Popiełuszki. W pielgrzymce tej wezmą również udział członkowie Duszpasterstwa Ludzi Pracy z par. Bystra Krakowska.

W par. Leszczyny w dniu 22.04 o godz. 1700 odbędzie się wizytacja kanoniczna połączona z bierzmowaniem młodzieży. Wizytacji i bierzmowania ma dokonać bp Kazimierz Górny. Natomiast w par. Bystra Krakowska taka wizytacja ma się odbyć w dniu 5 maja. Wizytacji ma dokonać bp Matysiak.

Odnośnie nabożeństw w dniu 1 i 8 maja tw poinformował, że w dniu 1.05 nabożeństwa odbędą się jak w każdą niedzielę, natomiast w dniu 3.05 jak w dni powszednie.

– Jak poinformował tw, ks. W. Stokłosa podjął się kręcenia filmu na temat „Królowej Jadwigi”.

W dalszej części rozmowy poruszono sprawę ostatnich rekolekcji prowadzonych przez księdza Małkowskiego, który w swoich wystąpieniach eksponował tematy polityczne i co nie w pełni było pozytywnie przyjmowane przez osoby starsze, które oczekiwały na nauki religijne.

Jak przekazał tw, ks. Stokłosa odparł, że tego typu kazania są przypomnieniem pewnych zdarzeń, które miały miejsce, a i prasa, i telewizja niewiele o tym wspominają. Uważa jednak, że ks. Małkowski niewiele wtrącał polityki w swych kazaniach w porównaniu do ks. Umińskiego, który kazania opiera na swoich przeżyciach. Ks. Umiński będąc ostatnio w Międzybrodzie Bialskim wyraził się do tw, że w resorcie spraw wewnętrznych nastąpiła „pierestrojka”, gdyż w ostatnim czasie może poruszać się swobodnie, bez żadnych obstaw.

Zadania– Informować o ważnych wydarzeniach w dekanacie.

Infor. a temat wyj. Duszp. L.P. do Warszawy.

Uwagi– Termin następnego spotkania będzie ustalony telefonicznie.

Przedsięwzięcia– Infor. przekazać sek. analit. Wydz. IV.

  1. Kowalówka

– k. 71

Źródło- tw ps „Wojtek”                                                                    Bielsko-B. 1989-03-10

Przyjął- sierż. J. Kowalówka

Dnia- 1989-03-10                                                                                         Tajne

Miejsce- w miejscu zam. tw                                                                          Egz. poj.

Informacja

spisana ze słów tw ps „Wojtek”

W dniu 1989-03-10 odbyłem spotkanie z tw ps „Wojtek”, w czasie którego przekazał następujące informacje:

– Dziekan dek. Biała ks. Sieczka przebywa w szpitalu na oddziale neurologicznym w Bielsku-B. Obowiązki dziekana pod jego nieobecność sprawuje ks. Sopicki proboszcz par. Komorowice. Z rozpoznania tw wynika, że księdza Sieczkę w czasie pobytu w szpitalu odwiedził również kardynał Macharski, który przebywał przejazdem.

– Ks. Kuliga proboszcz par. Wilkowice czyni starania o wyjazd z wycieczką na Ukrainę.

– W dniu 11.03 w par. Meszna odbędzie się spotkanie imieninowe księży z dekanatu Biała w związku z imieninami proboszcza tej parafii.

– W dniu 18.03 w parafii Rybarzowice odbędą się w tym dniu uroczystości odpustowe. Na uroczystość tą są już zaproszeni księża z tego dekanatu.

– W parafii Meszna, Buczkowice w tym roku wizytacje będzie przeprowadzał bp Groblicki, natomiast parafie Rybarzowice i Leszczyny, Hałcnów będzie wizytował bp Górny. W Godziszce bp Szkodoń, Komorowice bp Matysiak, Szczyłk [sic] bp Nycz.

W tym roku również przypada wizytacja w par. Opatrzności Bożej w Bielsku-Białej w dniu 11 czerwca, którą będzie prowadził bp Matysiak.

– Jak poinformował tw, ks. W. Stokłosa proboszcz par. Bystra Krakowska zwierzył się do tw, że czyni starania u kardynała Macharskiego, aby od wakacji został przeniesiony do Krakowa.

Ocena informacji- przydatna oper.

Zadania- Informować o ważnych wydarzeniach w dekanacie.

Informować o nastrojach społecznych i księży w obecnej sytuacji społeczno-politycznej.

Uwagi- Spotkanie planowane. Termin następnego spotkania będzie ustalony telefonicznie około 15 kwietnia.

Przedsięwzięcia- Informacje przekazać Sekcji analitycznej Wydz. IV.

Wyciąg dot. ks. Sieczki przekazać tow. Jędryszczakowi.

insp. Wydz. IV

  1. Kowalówka

 

Ksiądz Piotr Taras, czyli dialog i mohery z Otwocka

Zwracam uwagę Czytelników na parafie i placówki zakonne, tam również można znaleźć „właścicieli” ciekawych teczek z zasobu IPN. Do przodujących pod względem ilościowym zakonów należą Pallotyni. Dzisiaj dokumentacja (subiektywny wybór źródeł) dot. ks. prof. Piotra Tarasa, najgoręcej polecam wypowiedzi ks. Tarasa o mieszkankach Otwocka.

– k. 61 Notatka służbowa, Warszawa 8.10.1963 r., Tajne, Egz. Nr 1

            W dniu 7.X.63 r. zgłosił się do mnie tow. W. TOMCZYK z Wydz. VI Dep. I MSW, który w rozmowie poinformował, że będący w naszym zainteresowaniu ks. „T.P.”, a przebywający od kwietnia br. we Francji w tamt. ośrodku XX Pallotynów w m-cu wrześniu br. zwrócił się do Konsula PRL w Paryżu z prośbą o wymianę paszportu zwykłego na konsularny. /Powyższe ks. „T.P.” wykonał zgodnie z naszym poleceniem./ W czasie rozmowy z Konsulem PRL ks. „T.P.” krytycznie ocenił działalność „regii narodowej” XX Pallotynów w Paryżu, a szczególnie rektora tej regii ks. MISIAKA. Ponadto charakteryzując poszczególnych księży z „regii narodowej” stwierdził, iż wszyscy księża pallotyni, którzy przebywają tam jeszcze z okresu przedwojennego bądź okupacji, są zdecydowanie wrogo ustosunkowani do PRL. Na tej podstawie ks. „T.P.” wysunął wniosek zastąpienia tych księży młodymi księżmi z kraju, którzy przyczynią się do zmiany sytuacji w tamt. regii na naszą korzyść.

            Ks. „T.P.” prosił również Konsula PRL o umożliwienie mu wymiany paszportu zwykłego na konsularny, gdyż chce jeszcze w tym roku przyjechać na kilka dni do kraju.

            W sprawie niniejszej uzgodniłem z tow. TOMCZYKIEM, że Wydz. VI Dep. I MSW prześle na moje ręce notatkę z rozmowy ks. „T.P.” z konsulem PRL oraz opracuje zadania po linii problematyki Dep. I, które zostaną wykorzystane do rozmowy z ks. „T.P.” w czasie jego pobytu w kraju.

            Ponadto uzgodniłem, że tow. TOMCZYK w dniu 8.X.1963 r. prześle depeszę do Wydz. Konsularnego Ambasady PRL w Paryżu, w której zaleci wydanie ks. „T.P.” paszportu konsularnego. Niemniej jednak prosił, ażeby tut. Wydz. przesłał do nich pismo, w którym zgodzą się na wydanie paszportu konsularnego ks. „T.P.”. Pismo to potrzebne jest dlatego, że ks. „T.P.” jest w naszym, a nie ich zainteresowaniu.

Sporządzono w 1 egz.                                                            [NACZELNIK WYDZIAŁU IV

                                                                                                          KWMO w Warszawie]

                                                                                                          /mjr R. KOBRZYŃSKI/

– k. 73 Notatka służbowa, Warszawa 2.11.1963 r., Tajne Egz. Nr 1

            W dniu 24.X.1963 r. wspólnie z mjr. K. BANASIEM- Z-cą Naczelnika Wydziału I Dep. IV MSW przeprowadziłem kolejną rozmowę z kand. na tw. ks. „T.P.”, który w zasadzie podał informacje opisane już w notatce służbowej z dnia 22.X br.

W sprawie ks. KRZYSZCZUKA wym. dodatkowo poinformował, że jego pobyt we Francji od stycznia br. jest nielegalny. Ks. KRZYSZCZUK w 1957 r. wyjechał na studia do Rzymu, paszport miał ważny na okres 4 lat, po upływie tego terminu wym. przed ukończeniem studiów w Rzymie został skierowany do pracy u XX Pallotynów w Paryżu. Po przybyciu do Francji zgłosił się do konsulatu PRL, gdzie przedłużono mu pobyt we Francji do stycznia 1963 r. Po upływie tego terminu wym. ponownie zgłosił się do konsulatu, gdzie pracownik załatwiający sprawy paszportowe wysunął pod adresem w/w szereg zarzutów i pretensji, stwierdzając, że paszportu mu nie przedłuży i konsularnego mu nie wyda. Na złożone wyjaśnienia w tej sprawie nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Z tych też względów władze francuskie nie wyrażały zgody na zameldowanie wym. w Paryżu i dlatego ks. KRZYSZCZUK przebywa tam nielegalnie.

Ks. KRZYSZCZUK na postępowanie polskich władz konsularnych w Paryżu jest rozgoryczony- wybiera się w tej sprawie osobiście do ambasadora PRL w Paryżu ze skargą.

            W dalszej rozmowie ks. „T.P.” nawiązał do prośby, którą przedstawił na poprzednim spotkaniu odnośnie udzielenia zezwolenia na wyjazd do Francji niektórym księżom pallotynom. Powyższe uzasadnił tym, iż w niedługim okresie czasu uda mu się osobiście objąć wszystkie funkcje, jakie dotychczas zajmuje ks. TOMASIŃSKI. Takie zapewnienie otrzymał od ks. MISIAKA. Zgoda władz państwowych na wyjazd księży: GROMADZKIEGO Stanisława i RUSINA Klemensa umożliwi usunięcie nacz. red. „Naszej Rodziny” ks. TREŁCHA, a tym samym ośrodek XX Pallotynów we Francji przestanie zajmować się działalnością polityczną niejednokrotnie skierowaną p-ko PRL i zajmie się wyłącznie działalnością religijną. W celu przyspieszenia planu wysuniętego przez kandydata potrzebni są dalsi księża /dwóch- trzech/, którzy mogliby popierać w dyskusjach, a nawet w głosowaniu tezy wysuwanej przez ks. „T.P.”.

            W powyższej sprawie mjr K. BANAŚ oświadczył, że jest szereg trudności uniemożliwiających wydanie zgody na wyjazd tych księży do Francji. Ponadto stwierdził, iż w perspektywie czasu możemy wysłać jednego lub dwóch księży do Francji pod warunkiem, że będą oni lojalni wobec władz PRL z jednej strony, z drugiej zaś będą zdecydowanie przeciwstawiać się reakcyjnemu kierownictwu XX Pallotynów w Paryżu /ks. TREŁCHEL, ks. TOMASIŃSKI, ks. KWAŚNIAK/. Z uwagi na to, że ks. „T.P.” przywiózł osobiście zaproszenie na stały wyjazd do Francji księżom GROMADZKIEMU i RUSINOWI poleciliśmy kandydatowi, aby przekazał im te zaproszenia celem wszczęcia przez nich starań o uzyskanie zezwolenia na wyjazd.

            Na zakończenie rozmowy kandydat zwrócił się z prośbą, aby władze administracyjne w Ząbkowicach Śląskich zwróciły jego bratu motocykl, który w latach ub. został zabrany za zaległe podatki tamt. placówki XX Pallotynów. W sprawie powyższej uzgodniliśmy, ze jej wyjaśnieniem zajmie się bezpośrednio mjr BANAŚ, który o szczegółach poinformuje mnie.

Uwaga: Na pytanie mjra BANASIA, czy zna ks. ZAJĄCA- przebywającego w Paryżu ks. „T.P.” odpowiedział, ze o takim nazwisku żadnego księdza nie zna.

Na spotkaniu kandydat wręczył mi osobiście napisaną prośbę w sprawie wyjazdu XX Pallotynów do Francji.

Na spotkaniu wydatkowałem 190 zł /sto dziewięćdziesiąt złotych/.

                                                                                  /mjr R. Kobrzyński/

Odb. 1 egz.

Wyk. JD.

– k. 81 Notatka służbowa, Warszawa 9.11.1963 r., Tajne, Egz. Nr 1

            W dniu 8.XI.1963 r. w godz. 14.00- 16.00 na L.K. krypt. „Zgoda” odbyłem spotkanie z kandydatem na t.w. krypt. „Piotr”.

Na wstępie kandydat powiadomił mnie, że do Francji zamierza wyjechać w dniu 14.XI br. bądź 16.XI br., zależy to do uzyskania biletu /wyjeżdża samolotem/.

W czasie rozmowy ks. „T.P.” podał, że:

– w skład rady prowincjonalnej polskiej prowincji XX „Pallotynów” wchodzą 4 osoby, a to: ks. WERON- prowincjał, ks. DĄBROWSKI Józef- starszy wiekiem, aktualnie pełni funkcję rektora domu XX „Pallotynów” w Warszawie przy ul. Skaryszewskiej, ks. ZDANIEWICZ- rektor Studium Pastoralnego w Ołtarzewie oraz ks. Wróbel. W/w jako członkowie rady prowincjonalnej spełniają rolę doradców prowincjała- ich rady i wnioski zgodnie z przepisami prawa kanonicznego nie są wiążące dla prowincjała.

Uwaga: Zdaniem kandydata ks. WERON jako prowincjał nie cieszy się dużym szacunkiem wśród funkcyjnych członków stowarzyszenia z uwagi na to, iż nie potrafi właściwie współpracować z władzami państwowymi. Wina za ten stan rzeczy zdaniem wielu księży leży po obu stronach. Kandydat uważa, że wybór nowego prowincjała niewątpliwie zmieni ten stan rzeczy.

– W sprawie zlikwidowanego nowicjatu w Wadowicach, jak również w sprawie zamierzeń kierownictwa prowincji w tym zakresie kandydat oświadczył, że spraw tych w ogóle nie zna i nie może udzielić bliższych wyjaśnień.

– Ks. FABER- od dłuższego już czasu pracuje jako felczer- dentysta w WSD w Ołtarzewie. Z racji zajmowanego stanowiska dba o czystość i higienę na terenie zakładu oraz skrupulatnie przestrzega w trakcie leczenia chorych zaleceń lekarzy zamieszkałych najczęściej w Warszawie. Jest to ksiądz określany przez księży, jak również alumnów mianem dziwaka, ma swoje własne drogi. Towarzyskich kontaktów w zasadzie z księżmi nie utrzymuje, czynione próby nawiązania kontaktu przez kandydata nie dały rezultatu.

– W związku z beatyfikacją założyciela stowarzyszenia w ub. r. na jesieni w katedrze w Warszawie została odprawiona uroczysta msza w obecności kierownictwa prowincji, kapituły archidiecezji warszawskiej z udziałem licznych księży świeckich i zakonnych, jak też wiernych. Mszę celebrował bp MODZELEWSKI, kazanie wygłosił ks. WERON- dokładnie nie wie kandydat. W myśl zaleceń kierownictwa prowincji podobne uroczystości zostały przeprowadzone we wszystkich domach zakonnych na terenie kraju. O samej działalności związanej z niniejszą sprawą stowarzyszenie nie prowadzi. [?]

– Na spotkaniu kandydat wręczył mi własnoręcznie napisane krótkie charakterystyki proponowanych przez niego księży na wyjazd do Francji wraz z uzasadnieniem.

            Na spotkaniu uzgodniłem, że o dacie wyjazdu kandydat powiadomi mnie 13 bądź 15.XI br. w godzinach rannych.

            Ponadto pouczyłem kandydata, ażeby nie utrzymywał oficjalnych kontaktów z naszymi placówkami dyplomatyczno-konsularnymi we Francji i że powinien dążyć do zdobycia pełnego zaufania w kierownictwie „regii narodowej” i Polskiej Misji Katolickiej. Uzgodniłem również, że kandydat po przyjeździe do Francji powiadomi ks. MISIAKA, że sprawy związane z wyjazdem księży do Francji załatwia ks. dr KULAWIK. W przyszłym roku kandydat w m-cu lipcu lub sierpniu przyjedzie na m-c do Polski na urlop. W tym też okresie zostanie dokonane pozyskanie kandydata do współpracy.

                                                                                                          /mjr R. KOBRZYŃSKI/

Odb. 1 egz.

Wyk. JD.

– k. 99 Informacja dot. pallotyna Piotra Tarasa, Warszawa 21.01.1964 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

            Ks. Taras Piotr do chwili wyjazdu do Francji przebywał w Lublinie. Posiadane przez nas materiały charakteryzują go jako człowieka o szerokich horyzontach myślowych, nie zawsze chcącego bezkrytycznie przyjmować wszystkich dogmatów i wymogów kościoła. Nie odpowiadała mu również całkowicie polityka jego bezpośrednich przełożonych, jednakże w zasadniczej swej postawie jest całkowicie oddany idei kościoła i zakonu.

            W trakcie czynionych przez niego starań o uzyskanie zezwolenia na wyjazd do Francji nawiązał z nim kontakt Wydział IV KW MO Warszawa. Do rozmów z naszą Służbą ustosunkował się pozytywnie, udzielając szeregu informacji, które uznane zostały za cenne dla naszych potrzeb.

            Między innymi scharakteryzował kilku pallotynów, twierdząc, że są to ludzie , z którymi można porozmawiać. Na podstawie tej informacji przeprowadzono dwie rozmowy z księdzem Kietlińskim Henrykiem, które wykazały, że ocena T.P. była kompletnie błędna, K.H. był zdecydowanie przeciwny jakimkolwiek bliższym kontaktom z nami.

            Nawiązując do sprawy ks. M.Z. [dopisek- Modzelewski Zenon] wyjaśnionej częściowo w notatce dot. ks. K.J. dodać należy, że ks. M.Z. poinformował ks. T.P. o pomocy, jaką uzyskał od pracownika MSW przy wyjeździe do Francji. W czasie pobytu ks. T.P. w listopadzie br. w Polsce zadzwonił on do pracownika Dep. IV na telefon, numer którego otrzymał od ks. M.Z. i umówił spotkanie z w/w pracownikiem.

            W czasie spotkania przekazał pozdrowienia od ks. M.Z. i powołując się na otrzymane od niego wiadomości, prosił o pomoc przy wyjeździe dwóch pallotynów.

            O powyższej rozmowie nie poinformował pracownika Wydz. IV, z którym utrzymuje kontakt.

            Analizując powyższe fakty przypuszczać należy, że ks. T.P. poinformował również M.Z. i K.J., a być może i innych księży o swoim kontakcie z pracownikiem Służby Bezpieczeństwa.

            Wydaje się, że głównym celem tych księży jest sprowadzenie do Francji jak największej ilości młodych pallotynów. Pretekstem do tego są ich rzekome próby zmiany oblicza politycznego Regii i jej wydawnictw we Francji. Biorąc pod uwagę obecną działalność Regii i sytuacji, w jakiej istnieje, oraz osobowość kandydatów z Polski, nie wydaje się, aby taka zmiana mogła mieć miejsce.

Wyk. w 2 egz.

Oprac. ZK

Druk. HK

– k. 130 Wniosek do Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego MO ds. SB, Warszawa 30.05.1966 r., Tajne, Egz. poj., w dekretacji zgoda z 31.05.1966 r.

            Proszę o wyrażenie zgody na spowodowanie zameldowania na pobyt stały w Warszawie ob. B/…/ Eleonory c. /…/ w Wilnie.

Uzasadnienie

            Pozostający w moim opracowaniu kandydat na t.w. ps. „Piotr” na spotkaniu w dniu 26 maja br. zwrócił się do mnie z prośbą o udzielenie mu pomocy w zameldowaniu na pobyt stały w Warszawie ob. B/…/ Eleonory, przy czym wyjaśnił, że wymieniona jest przyjaciółką jego serdecznego kolegi- Pallotyna- ks. dra Witolda Z/…/ z Ołtarzewa. Wymieniona dotychczas zamieszkiwała w Gdańsku przy ul. /…/ i w ostatnim okresie na życzenie Z/…/ przeniosła się do Warszawy, zamieniając się za zgodą Biura Zamiany Mieszkań St. RN na mieszkanie z ob. R/…/ zam. Warszawa ul. /…/, lecz PDRN Warszawa-Śródmieście odmówiło zgody na jej zameldowanie. W tej sytuacji ob. B/…/ złożyła odwołanie do Prez. St. RN. Kandydat na t.w. ps. „Piotr” zainteresowany jest w pozytywnym załatwieniu tej sprawy, gdyż sądzi, że gdy ks. Z/…/ zostanie rektorem WSD XX Pallotynów, to on zostanie jego zastępcą.

            W związku z tym, iż „Piotr” jest  pozytywnie ustosunkowany do naszej służby i przekazuje nam dość istotne informacje o działalności i sytuacji XX Pallotynów, wnoszę o akceptację niniejszego wniosku.

Wykonano 1 egz.                                                       [NACZELNIK WYDZIAŁU IV

                                                                                              KWMO w Warszawie

wyk. JS                                                                      /ppłk R. KOBRZYŃSKI/

– k. 137 Notatka służbowa ze spotkania z kandydatem na tw ps. „Piotr”, Warszawa 22.11.1966 r., Tajne

            Zgodnie z uprzednią rozmową kandydat na tw ps. „Piotr” podczas spotkania w dniu 11.XI br. wręczył mi na piśmie opracowany projekt pisma- miesięcznika pt. „Boży Dialog” lub „Spotkanie” /projekt w załączeniu/. W uzupełnieniu do projektu przedstawił mi ustnie skład osobowy przyszłej redakcji pisma, który według jego wersji przedstawiałby się następująco:

– ks. Jan PAŁYGA- naczelny redaktor. Aktualnie przebywa w Gdańsku, posiada wykształcenie z zakresu historii powszechnej, lojalnie ustosunkowany do PRL;

– ks. Piotr TARAS- z-ca naczelnego redaktora, odpowiedzialny za merytoryczną stronę pisma. Aktualnie robi doktorat na KUL-u z zakresu socjologii;

– ks. Witold ZDANIEWICZ- członek kolegium redakcyjnego. Aktualnie przebywa w Ołtarzewie- radca prowincji XX Pallotynów;

– ks. WRÓBEL- rektor WSD w Ołtarzewie, członek kolegium redakcyjnego;

– ob. STANOWSKI- asystent katedry socjologii KUL-u.

            W rozmowie „Piotr” podał, że głównym założeniem miesięcznika /nazwa do uzgodnienia/ byłoby szerzenie tolerancji religijnej, przenoszenie na grunt Polski postępowych myśli soborowych. Przez dialog należy- zdaniem „Piotra”- rozumieć dobroć, miłość i konstruktywne podejście do życia społecznego. Główna myśl wystąpienia do władz z propozycją wydawania miesięcznika zrodziła się u „Piotra” w m-cu marcu br. pod wpływem oceny wydawanego w Poznaniu przez Chrystusowców czasopisma pt. „Msza święta”, które jego zdaniem jest pismem typu dewocyjnego, wybitnie nieciekawym, a co najważniejsze nie uwzględniającym zmian, jakie zaszły w Polsce i świecie współczesnym, zwłaszcza po II Soborze Watykańskim. Pallotyni do 1950 r. wydawali również w Poznaniu czasopismo pt. „Królowa Apostołów”, które zostało przez władze zawieszone i pomimo kilkakrotnego zwracania się do władz o jego wznowienie, Pallotyni, jak dotychczas, nie otrzymali żadnej odpowiedzi. „Piotr” swoje propozycje przedstawił prowincjałowi ks. MARTUSZEWSKIEMU, który zaakceptował jego projekt, twierdząc jednocześnie, że sprawę tę należy dokładnie przemyśleć, gdyż realizacja tego projektu będzie napotykać na trudności zarówno ze strony władz, jak również kardynała WYSZYŃSKIEGO, który negatywnie jest ustosunkowany do uchwał II Soboru Watykańskiego, szczególnie w zakresie dialogu z komunistami. W m-cu wrześniu br. „Piotr” szukając poparcia dla realizacji omawianego projektu, przeprowadził rozmowę z ks. ŻUCHOWSKIM- Pallotyn, zatrudniony w sekretariacie prymasa, który poparł propozycję, twierdząc, że bp DĄBROWSKI, jak również inni wpływowi księża Warszawskiej Kurii Metropolitalnej spowodują, że i WYSZYŃSKI w ostateczności projekt ten będzie zmuszony zaakceptować. Ks. ŻUCHOWSKI wspólnie z „Piotrem” uważa, że redakcję XX Pallotynów z Poznania należy przenieść do Warszawy, gdyż arcybiskup BARANIAK od dłuższego czasu usilnie zabiega o podporządkowanie tegoż wydawnictwa tamtejszej kurii, na co Pallotyni nie chcą się zgodzić. „Piotr” poza rozmową z ks. ŻUCHOWSKIM z nikim innym z sekretariatu prymasa na ten temat nie rozmawiał.

            „Piotr” ponadto wręczył mi na spotkaniu kopię projektu pisma XX Pallotynów, które zamierzają wysłać do MSW /odpis w załączeniu/ z prośbą o ocenę, czy w takiej redakcji mogą je wysłać.

            Kolejne spotkanie zostanie wywołane telefonicznie po zaopiniowaniu powyższego projektu przez Wydz. I Dep. IV MSW.

            Na spotkaniu wydatkowałem kwotę zł 18 /słownie osiemnaście/.

                                                                                  [NACZELNIK WYDZIAŁU IV

                                                                                       KWMO w Warszawie

                                                                                   /ppłk R. KOBRZYŃSKI/

Odbito 3 egz.

egz. nr 1- teczka opr. kand.

   „  „  2- W. I Dep. IV MSW

   „  „  3- spr. kr. „Tonsurzyści”

– k. 145 Notatka służbowa ze spotkania z kandydatem na tw ps. „Piotr”, Warszawa 21.02.1967 r., Tajne, Egz. nr 1

            W dniu 21 lutego 1967 r. odbyłem spotkanie z kandydatem na tw ps. „Piotr”, w czasie którego uzyskałem następujące dane:

Przyjazd do Polski przedstawiciela Watykanu- Casaroli wywołał wśród całego duchowieństwa bardzo duże zainteresowanie i szerokie komentarze. Z wypowiedzi kard. Wyszyńskiego i biskupów lubelskich wynika, że Casaroli ma zapoznać się z całokształtem działalności kościoła w Polsce, szczególnie w zakresie stosunków z władzami państwowymi. W tym celu ma on przeprowadzić szereg rozmów z osobami wskazanymi przez czynniki watykańskie, a następnie indywidualnie ze wszystkimi ordynariuszami, w związku z czym odwiedzał będzie kolejno poszczególne diecezje. Jego pobyt w Polsce będzie trwał około 3 miesięcy, z krótkimi przerwami spowodowanymi wyjazdami do Rzymu na konsultacje.

            Księża KUL-owcy są zdania, że Casaroli jako polityk i dyplomata watykański wbrew niektórym przedstawicielom polskiej hierarchii kościelnej doprowadzi do uregulowania stosunków państwo-kościół podobnie, jak to uczynił w innych krajach, w tym także w Jugosławii.

            Chcąc się przyczynić do jak najszybszego osiągnięcia porozumienia kilku z tych księży nosi się z zamiarem spotkania z Casarolim w czasie jego pobytu w Lublinie w celu przedstawienia mu swoich propozycji zakładających:

– odbudowę autorytetu d/s Wyznań i jego odpowiednikami w terenie poprzez mianowanie vicedyrektorem tegoż urzędu przedstawiciela, w osobie jednego z biskupów. Ich zdaniem przedstawicieli w urzędzie d/s Wyznań winny mieć wszystkie wyznania legalnie działające w Polsce. Przedstawiciele Ci wspólnie z czynnikami państwowymi rozstrzygaliby wszelkie sporne problemy dotyczące osób duchownych i świeckich, naruszających obowiązujące przepisy prawa wyznaniowego.

– utworzenia w Warszawie stałego przedstawicielstwa Watykanu, które na bieżąco załatwiałoby konfliktowe sprawy między władzami państwowymi a wyższą hierarchią kościelną świecką i zakonną.

            Casarolemu towarzyszy ks. Deskur, z pochodzenia Polak, wyświęcony w okresie II wojny światowej, władający biegle 5-cioma językami- włoskim, francuskim, niemieckim, angielskim i polskim, obecnie pracujący w sekretariacie w charakterze przysięgłego tłumacza.

            Do pobytu Casaroli w Polsce najbardziej krytycznie ustosunkowany jest Sekretarz Episkopatu bp Choromański, który w gronie osób zaufanych wyraził opinię, iż nie wróży pozytywnych rezultatów przedstawicielom Watykanu w rozmowach z władzami państwowymi, gdyż on „przez 20 lat prowadził takie rozmowy z komunistami i jest przekonany, że są one bezowocne”.

            Kard. Wyszyński w sprawach tych nie wypowiada się publicznie. Reprezentuje on pozycję wyczekującą.

Informacja

            Kandydat na tw ps. „Piotr” na spotkanie przybył punktualnie. Odbyło się ono w LK krypt. „Zgoda”.

Kolejne spotkanie odbędzie się w końcu marca br.- wywołane zostanie telefonicznie.

Na spotkaniu ogółem wydatkowałem kwotę zł 181 /słownie sto osiemdziesiąt jeden złotych/.

Uwaga!

            Treść niniejszej notatki zostanie wykorzystana do zbiorczej informacji dot. pobytu przedstawiciela Watykanu w Polsce.

                                                                                  [NACZELNIK WYDZIAŁU IV

                                                                                              KWMO w Warszawie

                                                                                   /ppłk R. KOBRZYŃSKI/

Odbito 1 egz.:

  1. oprac.

Wyk. SM.                                [dopisek- Jednocześnie nadmieniam, że w dniu 10.01.67

                                               Odbyłem wspólnie z Z-cą Nacz. Wydz. I Dep. IV

                                               ppłk Mozalem Stanisławem spotkanie

                                               z „Piotrem” w LK krypt. „Zgoda”, na którym

                                               powiadomiliśmy w/w,  że projekt

                                               pisma pt. „Dialog” lub „Spotkanie” nie

                                               może uzyskać akceptacji władz

                                               państwowych. Z naszym uzasadnieniem

                                               wymieniony zgodził się.]

– k. 156 pismo do Naczelnika Wydziału II Biura Paszportów MSW, Warszawa 18.04.1967 r., Tajne, Egz. Nr 2

            W czerwcu br. planuje wyjechać w celach prywatnych do Szwajcarii ks. Piotr  TARAS s. Franciszka, ur. 24.VI.1929 r. zamieszkały na stałe w Lublinie. Nie chcąc ujawniać faktu wyjazdu przed przełożonymi, jak również ominąć potrzebne w tym wypadku zezwolenie prymasa, pragnie on rozpocząć starania o paszport bezpośrednio w Biurze Paszportów. O poparcie w tej sprawie zwrócił się do naszej służby.

            Biorąc pod uwagę względy operacyjne tut. Wydział IV, w porozumieniu z Wydziałem I Departamentu IV MSW /ppłk MOZGAL/, jest skłonny poprzeć starania ks. TARASA, dlatego zwracam się z prośbą o poinformowanie, czy istnieje możliwość uzyskania paszportu w podany wyżej sposób.

            Ze względu na pilność sprawy proszę o jak najszybszą odpowiedź oraz podanie, do kogo zainteresowany ewentualnie ma się zwrócić z dokumentacją paszportową.

                                                                       /kpt. mgr S. ROGALEWSKI/

Odbito 2 egz.

egz. nr 1 – adresat

   „  „ 2 – a/a

opr. RS wyk. JS

[dopisek- Mjr Molęda z Biura Paszportów Nr tel. 4922 poinformował mnie w dniu 20.IV.67r. telefonicznie, że istnieje możliwość bezpośredniego załatwienia spraw paszportowych przez ks. Tarasa w Biurze Paszportów.

                                                                                  21.04.67 r. SRogal…]

– k. 182 Notatka służbowa, Warszawa 28.03.1968 r., Tajne, Egz. nr 3

            W dniu 27.III.1968 r. odbyłem spotkanie z byłym kandydatem na tw ps. „PIOTR” ks. zakonny- wywołał je telefonicznie- w czasie którego uzyskałem następujące informacje:

– ks. GRANAT- rektor KUL-u oceniając aktualną sytuację polityczną w kraju twierdzi, że dla tow. GOMUŁKI należą się duże gratulacje za sprawiedliwą ocenę polskich syjonistów, którzy zajmując wysokie stanowiska w Partii i Rządzie widzieli tylko własne interesy, a wobec PRL zachowali się nieuczciwie. Wyraża on również pogląd, że wszystkich syjonistów władze PRL powinny załadować na okręty, a następnie przekazać ich Zjednoczonej Republice Arabskiej, która wymieniłaby ich z Izraelem za jeńców wojennych. Wówczas w Polsce zapanowałby spokój i porządek. Identyczne stanowisko zajmują również tacy księża jak: ks. MARTUSZEWSKI- prowincjał zakonny Pallotynów, ks. DĄBROWSKI- vice-prowincjał, ks. Witold ZDANIEWICZ z Ołtarzewa, ks. Piotr TARAS i wielu innych.

– Wymienieni księża ostro krytykują kardynała WYSZYŃSKIEGO za wydanie listu przez Episkopat w sprawie ekscesów warszawskich. Zdaniem tych księży WYSZYŃSKI nie powinien w tej sprawie zabierać głosu, a o ile już zabrał, powinien również ustosunkować się do elementów syjonistycznych, które wyrządziły wiele krzywd zarówno państwu, jak i kościołowi, tym bardziej, że studenci nie znali zakulisowych planów syjonistycznych. Obie strony powinny działać w kierunku konsolidacji studentów i młodzieży, a nie jej rozbijania. W prowadzonych dyskusjach notuje się różne głosy, że interpretacja tow. GOMUŁKI jakoby w Polsce odżyły nastroje antyradzieckie jest niesłuszna. Nikt w Polsce obecnie poza elementami syjonistycznymi nie atakuje Związku Radzieckiego. Wszyscy rozumieją korzyści, jakie Polsce przynosi sojusz ze Związkiem Radzieckim. Wielu księży politykę Związku Radzieckiego tak wewnętrzną, jak i zagraniczną ocenia bardzo pozytywnie.

– W czasie ekscesów, jakie miały miejsce w Lublinie na wyższych uczelniach spośród KUL-ców zatrzymanych zostało 15 studentów, których ukarano w trybie administracyjnym grzywną w kwocie od 2- 3 tys. zł każdy. Studenci samorzutnie zorganizowali zbiórkę pieniężną i po wpłaceniu zebranej sumy do KKO wszyscy zostali zwolnieni, za wyjątkiem jednego lub dwóch studentów.

            U w a g a: „PIOTR” tej sprawy dokładnie nie zna. Wiadomo mu jest jedynie, że duży procent studentów w miejscach ekscesów znalazła się przypadkowo.

– Wśród kleru świeckiego i zakonnego notuje się duże zainteresowanie aktualną sytuacją polityczną i ekonomiczną w Czechosłowacji. Wielu dyskutantów wyraża pogląd, że w naszej prasie brak jest na ten temat wyczerpujących informacji. Są również głosy, ze nowe kierownictwo partyjne KPCz prowadzi politykę słuszną i rozsądną.

– W celu dalszego rozwijania i popularyzowania myśli uchwał II Soboru Watykańskiego w Holandii powstało w ubiegłym roku „Consyljum” /redakcja/, w skład którego weszło 40 doświadczonych teologów świeckich i zakonnych. Generalnym sekretarzem „Consyljum” został O. Marcel VAN HENGEL- dominikanin, który w grudniu ub. r. przebywał w Polsce. Przeprowadził on wiele rozmów z biskupami i przedstawicielami zakonów. Złożył również wizytę dyrektorowi do spraw wyznań. Z pobytu w Polsce był on bardzo zadowolony. Pozytywnie ocenił działalność kleru w zakresie przekazywania wiernym uchwał II Soboru Watykańskiego.

            „Consyljum” wydaje miesięcznik, w którym są zamieszczane artykuły wybitnych teologów z poszczególnych episkopatów. W artykułach tych omawia się aktualną sytuację w kościele rzymsko-katolickim, jak również informuje się społeczeństwo o przeprowadzanych reformach.

Z ramienia Polski w „Consyljum” pracuje ks. MAJKA- odpowiedzialny za sekcję pastoralną.

            Kierownictwo prowincji Stowarzyszenia Księży Pallotynów wspólnie z kierownictwem KUL-u planuje zorganizować odpowiedni zespół- redakcję, który zająłby się tłumaczeniem na język polski artykułów drukowanych w miesięczniku wydawanym przez „Consyljum”. W skład zespołu weszli następujący księża: ks. Piotr TARAS- przewodniczący, członkowie: ks. ks. ZDANIEWICZ, DZWONKOWSKI, WYCISK, MACHARSKI, SKOWRONEK, SŁOMKA i prof. KŁOCZOWSKI- historyk- osoba świecka.

            Ks. Piotr TARAS planuje umieścić redakcję jako odpowiednik „Consyljum” w Otwocku. Powyższe uzasadnia tym, iż w Poznaniu miałby bardzo dużo kłopotu z arcybiskupem BARANIAKIEM, który wrogo odnosi się do różnych reform przeprowadzonych w kościele rzymsko-katolickim na zachodzie.

W Warszawie z cenzurą kościelną miałby mniej kłopotu z uwagi na to, że z ramienia kurii za cenzurę kościelną odpowiedzialny jest ks. DĄBROWSKI viceprowincjał Stowarzyszenia Księży Pallotynów, który jako serdeczny kolega ks. TARASA zapewnia go, że wszystkie postępowe artykuły ukazujące się na zachodzie będzie wyrażał zgodę na drukowanie ich w Polsce. Z relacji ks. TARASA wynika, że pracę, którą podejmuje, pozytywnie zostanie oceniona przez czynniki państwowe.

            Informacja: „PIOTR” na spotkanie przybył punktualnie przekazując ustnie treść niniejszej informacji. W rozmowie stwierdził, że:

– ma do mnie bardzo duże zaufanie,

            Uwaga: osobiście przeprowadziłem z nim wiele rozmów będąc jeszcze naczelnikiem Wydz. IV. Opracowywałem go jako kandydata na tw.

– wysoko ceni sobie kontakty z naszą służba,

– szczerze przekazywał naszej służbie wiele informacji i nadto czyni, chociaż nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem ze strony naszych pracowników,

– sugerował również wykorzystanie księży- proboszczów do ustalania elementów syjonistycznych zamieszkałych w rejonie ich parafii. Nadmienił przy tym, że część księży obawia się, aby za krytykę elementów syjonistycznych w przyszłości nie byli represjonowani,

– prosił również o usprawiedliwienie go wobec przełożonych, jak również wobec pracownika Służby Bezpieczeństwa w Lublinie za spotkanie się ze mną, które sprawia mu, jak się wyraził, dużo osobistego zadowolenia.

– o ile zamieszka na terenie Otwocka, powiadomi niezwłocznie pana Sylwka. Jest nim mjr Rogalewski Sylwester Z-ca N-ka Wydziału IV.

            Spotkanie odbyłem w kawiarni „Colorowa”. Na koszty spotkania wydatkowałem kwotę zł 50.-

Wykonano w 3 egz.                                                    [NACZELNIK WYDZIAŁU IV

1 egz.- N-k Wydz. IV w/m                                          KWMO w Warszawie

2 „  –   W.I D.IV MSW                                               /ppłk R. KOBRZYŃSKI/

3 „  –  W. IV KWMO Lublin

Oprac. RK.

Druk: TD.

– k. 191 Notatka służbowa dot. kand. na tw ps. „Piotr”, Warszawa 10.01.1969 r., Tajne

            W dniu 10 I 69 r. w rozmowie telefonicznej z Z-cą N-ka Wydz. I Dep. IV płk. Mozalem uzgodniłem, że na najbliższym spotkaniu z kand. na tw. ps. „Piotr” można mu dać nadzieję na pozytywne załatwienie jego starań o paszport do Szwajcarii i Francji. Na razie może składać w normalnym trybie wymagane dokumenty.

            Zagadnienia związane z działalnością „Piotra” jako redaktora „Concilium” i stosunkiem władz państwowych do tego wydawnictwa postanowiliśmy omówić w Dep. IV w przyszłym tygodniu, z tym, że konkretny termin ustalimy telefonicznie.

                                                                                  [Z-ca NACZELNIKA

   WYDZIAŁU IV

                                                                                  KWMO w Warszawie]

                                                                                     mjr S. Rogalewski

– k. 198 Notatka służbowa ze spotkania z kandydatem na tw ps. „Piotr”, Warszawa 13.02.1969 r., Tajne, Egz. nr 1

            W dniu 12 lutego 1969 r. w jednej z kawiarni warszawskich odbyłem spotkanie z kand. na tw. ps. „Piotr”, który przekazał poniższe informacje:

– W końcu stycznia br. przyjechał z Francji do Polski na dwumiesięczny pobyt ks. Józef SADZIK, pracujący stale w tamtejszej Regii Pallotynów, na stanowisku dyrektora wydawnictw. Jego przyjazd do Polski ma w zasadzie charakter „służbowy”, ponieważ ściągnęło go kierownictwo pallotyńskiego WSD w Ołtarzewie z cyklem wykładów z antropologii. Przedmiot ten włączony został do programu studiów, ale brak jest fachowców w tym zakresie w gronie duchownych. Ks. SADZIK jest tu wyjątkiem, zrobił z tego przedmiotu doktorat we Francji. Wykłady w WSD w Ołtarzewie będzie prowadził przez całe dwa miesiące swego pobytu w kraju. Warto zaznaczyć, że również rektorat ATK zaproponował ks. SADZIKOWI podjęcie podobnych wykładów, wskazując jednocześnie na rysujące się perspektywy powołania w tej uczelni katedry antropologii i możliwość objęcia przez niego jej kierownictwa. Mimo atrakcyjności tych propozycji ks. SADZIK ze względu na brak czasu i swój stały pobyt we Francji nie wyraził na nie obecnie zgody, ale bardzo się nimi zainteresował, ponieważ zrealizowanie ich dałoby mu więcej satysfakcji niż obecna praca w Regii.

W koleżeńskiej rozmowie z „Piotrem” ks. SADZIK wyraził zamiar powrotu do Polski na stałe. Chciałby to uczynić już w tym roku, ale kierownictwo Pallotynów nie chce osłabić redakcji „Naszej Rodziny” wychodzącej we Francji z przeznaczeniem dla Polonii i dlatego zakomunikowało mu, że jest powrót będzie aktualny po znalezieniu odpowiedniego kandydata, który byłby w stanie godnie zastąpić go w wydawnictwie. „Piotr” charakteryzuje ks. SADZIKA jako człowieka inteligentnego, bardzo zdolnego i wysoce utalentowanego. Zna on swoje walory i stąd jest trochę „sztywny”, dumny, ale nie zarozumiały. W sprawy polityczne się nie miesza, niemniej jednak jest pozytywnie ustosunkowany do PRL, a krytycznie do polityki kardynała WYSZYŃSKIEGO.

            W czasie obecnego pobytu w Polsce przez cały okres dwu miesięcy mieszkał będzie w WSD w Ołtarzewie. Program zajęć w tej placówce ma tak przeciążony, że nie jest w stanie udać się w podróż turystyczną po kraju. Najwyżej na kilka dni odwiedzi najbliższą rodzinę, która- jak sobie przypomina „Piotr”- mieszka w Sułkowicach koło Krakowa.

– Redaktor Concilium, ks. TARAS złożył już dokumenty paszportowe. Zamierza wyjechać w marcu lub kwietniu na około dwa miesiące do: Holandii, Francji, Anglii i Szwajcarii, gdzie przeprowadzi rozmowy z tamtejszymi redakcjami Concilium.

– Na moją prośbę kandydat scharakteryzował pokrótce problem katolickich instytutów świeckich. Instytuty- stwierdził- istnieją w kościele już od dawna. Są one jedną z form przejawiania się życia religijnego świeckich, a głównym ich celem jest doskonalenie się indywidualne i w miarę możliwości oddziaływanie katolickie na otoczenie. W większości krajów instytuty te działają legalnie, u nas w Polsce są „tajne”, ponieważ- jak oświadczył „Piotr”- władze państwowe „dyskryminują” ich członków. Jego zdaniem organizacje te mają wyłącznie charakter religijny. W praktyce ich członkinie uczestniczą w różnych modlitwach, wysłuchują nauk głoszonych przez księży itp. Mimo znacznej liczby instytutów istniejących w Polsce, w rzeczywistości nie odgrywają one większej roli, głównie z powodu braku odpowiedniej ilości członków. Po prostu ta forma działalności religijnej nie jest popularna wśród wiernych. Garną się do niej najczęściej stare panny. „Piotr” uważa, że instytuty świeckie w Polsce nie rozwiną się na szerszą skalę, gdyż są za mało atrakcyjne dla młodzieży, zwłaszcza na skutek wygórowanych wymagań w zakresie samodyscypliny i „czystości moralnej”.

            Na zakończenie spotkania poruszyłem sprawę konspiracji naszych kontaktów z „Piotrem”. Zapewnił mnie on, że o istnieniu ich nikomu nie mówił i nie zamierza tego uczynić w przyszłości. Dla lepszego zakonspirowania naszych wzajemnych rozmów telefonicznych lub korespondencji listowej uzgodniliśmy, że ja będę występował pod fikcyjnym nazwiskiem „Magister Kwiatkowski”.

            Na koszty spotkania wydatkowałem z funduszu „O” 68,20 /sześćdziesiąt osiem i 20/100/ na opłacenie rachunku za skonsumowane w kawiarni artykuły.

            Kolejne spotkanie odbędzie się w pierwszej połowie marca br.

                                                                                              [Z-ca NACZELNIKA

   WYDZIAŁU IV

                                                                                              KWMO w Warszawie]

                                                                                              /mjr mgr S. ROGALEWSKI/

Odbito 3 egz.

egz. nr 1- teczka oprac.

„   „    2- W. I Dep. IV MSW

„   „    3- Grupa II w/m

wyk. JS

– k. 207 Zadania dla tajnego współpracownika ps. „Piotr”, Warszawa 21.04.1969 r., Tajne

I Zgodnie z naszym pismem z dnia 15.01.1969 r. „Piotr” przed wyjazdem winien dokładnie określić cel wyjazdu, miejsca pobytu, zamierzone kontakty, rozmowy i spotkania. Po przyjeździe winien z tych spraw zdać dokładną relację.

II „Regia” Stowarzyszenia Pallotynów we Francji

– Aktualny status prawny Regii w świetle postanowień ostatniej kapituły. Stan dotychczasowy- ewentualne zmiany.

– Struktura organizacyjna Regii- władze, zespoły.

– Zakres działalności Regii- wymienić działy działalności.

– Administrowane placówki- ich krótka charakterystyka.

– Majątek Regii i administrowanie nim- wpływy, wydatki.

– Stan osobowy Regii- księża, osoby świeckie, ich krótkie charakterystyki.

– Charakterystyka pracy Regii w środowiskach polonijnych.

– „Nasza Rodzina”- skład redakcji i krótkie charakterystyki. Kto redaguje działy „Zdarzenia i Komentarze”, „Polska”, „Polonia”- krótkie charakterystyki.

III Główne nurty dyskusji posoborowej na Zachodzie w ramach odnowy, typowe przykłady, nowe wydarzenia, reakcje Watykanu na te sprawy. Dyskusje nad stosunkiem Kościoła do krajów Europy Wschodniej- główne tezy.

                                                                                  INSPEKTOR WYDZ. I DEP. IV MSW

Wyk. w 2 egz.                                                                        /por. K. GNIOTEK/

Druk. K.F.

– k. 213 Notatka służbowa ze spotkania z kandydatem na tw. ps. „Piotr”, Warszawa 29.11.1969 r., Tajne, Egz. nr 1

            W dniu 28 października 1969 r. w jednej z kawiarń warszawskich odbyłem spotkanie z kandydatem na tw. ps. „Piotr”. W czasie tego spotkania uzyskałem poniższe informacje:

– ks. Piotr TARAS, pallotyn, na własną prośbę został zwolniony z funkcji redaktora „Concilium”. Nie chciał on dalej pracować na tym stanowisku, ponieważ napotykał na zbyt wiele trudności, tak ze strony władz państwowych, jak i kościelnych. W pierwszym przypadku chodziło głównie o ciągłe ograniczanie przydziałów papieru, natomiast w drugim o wysuwanie zastrzeżeń cenzury kościelnej co do przydatności „Concilium” dla polskiego duchowieństwa, w związku z jego zbyt reformatorskimi artykułami postulującymi daleko idące zmiany posoborowe. Na razie na jego miejsce nie mianowano nikogo. Redakcję z Otwocka przeniesiono do Poznania. „Piotr” oświadczył, iż istnieje prawdopodobieństwo zaniechania dalszego wydawania „Concilium” w Polsce”.

Ks. TARAS przebywa aktualnie w Otwocku, w tamtejszej placówce pallotynów. Pełni funkcję wikariusza. Jego obecne zadania sprowadzają się do odprawiania mszy w miejscowej kaplicy, prowadzenia nauk stanowo-zawodowych i wykonywanie innych posług religijnych dla wiernych, którzy korzystają z kaplicy pallotyńskiej. Ponadto nosi się on z zamiarem otwarcia procesu habilitacyjnego z socjologii. Pragnąłby uczynić to w PAN-ie, ale obawia się, że kierownictwo Zakładu Socjologii Akademii nie zgodzi się na przyjęcie z uwagi na jego stan duchowny. Pozostanie mu najprawdopodobniej KUL, gdzie w ubiegłym roku uzyskał tytuł doktora. Kontynuując studia, nadal będzie mieszkał w Otwocku;

– prowadzone przez XX. Pallotynów w Otwocku nauki w ramach tzw. laikatu skupiają- jak stwierdził „Piotr”- przeważnie starsze kobiety, rekrutujące się z emerytowanych pielęgniarek, zamieszkałych w Otwocku i jego najbliższych okolicach. Zajęcia odbywają się raz na miesiąc lub raz na dwa miesiące i gromadzą jednorazowo około 15- 30 kobiet. Praca ta wykonywana jest przez księży jako zło konieczne i absolutnie nie daje im żadnego zadowolenia ani satysfakcji. Ogólnie rzecz biorąc- oświadczył „Piotr”- to nie jest to, o czym tak pięknie się mówi w teoretycznych założeniach i wytycznych władz kościelnych na temat laikatu. Słabością tego przedsięwzięcia kościelnego jest- jego zdaniem- zupełny brak młodzieży i osób w wieku średnim. A na jakąś szerszą agitację w tym środowisku kierownictwo Pallotynów nie zgadza się w obawie przed represjami ze strony państwa. Stąd dla „zamydlenia oczu” episkopatowi praca prowadzona jest z kilkunastoma starymi paniami.

            Ze względu na brak czasu- „Piotr” spieszył się, ponieważ miał terminowe zadanie duszpasterskie- nie poruszyliśmy na tym spotkaniu innych zagadnień. Wrócimy do nich w przyszłości, na kolejny spotkaniu.

            Z wypowiedzi „Piotra” zorientowałem się, iż jest on trochę załamany swoją nieustabilizowaną sytuacją, a przede wszystkim brakiem odpowiadającego jego zdolnościom stanowiska. Najchętniej przyjąłby funkcję profesora WSD, ale przedmiot, który mógłby wykładać jest już obsadzony. Wydaje się, że wyczekuje na jakąś konkretniejszą propozycję ze strony prowincji.

            Na koszty spotkania wydatkowałem z funduszu „O” 45 zł /czterdzieści pięć/ na opłacenie rachunku za skonsumowane w kawiarni artykuły.

                                                                                  [Z-ca NACZELNIKA

WYDZIAŁU IV

KWMO w Warszawie]

/mjr mgr S. ROGALEWSKI/

Wykonano 3 egz.       

egz. nr 1- t-ka operac.

  „  „  2- Wydz. I Dep. IV MSW

  „  „  3- Grupa II W. IV

Oprac SR/TJ

– k. 215 Notatka służbowa ze spotkania z kandydatem na tw. ps. „Piotr”, Warszawa 18.02.1970 r., Tajne, Egz. nr 1

            W dniu 17 lutego 1970 r. w jednej z kawiarń warszawskich odbyłem spotkanie z kandydatem na tw. ps. „Piotr”. Po wymianie kilku zdań na tematy ogólne, zapytałem kandydata, co obecnie robi i jakie ma plany na przyszłość. Odpowiadając, stwierdził w tonie przygnębionym i z pewnym rozżaleniem, iż na skutek przeszkód władz państwowych nie mógł zrealizować swoich zamierzeń, a tym samym uzyskać lepszej pozycji w Stowarzyszeniu Pallotynów. Do tych niezrealizowanych zamierzeń zaliczył: niemożność zbudowania pomieszczeń na punkt katechetyczny w Lublinie, gdzie był kierownikiem placówki pallotyńskiej oraz ograniczenie przydziału papieru, co zmusiło go do rezygnacji ze stanowiska redaktora Concilium. Uważa, że gdyby władze umożliwiły mu pozytywne załatwienie obu tych spraw, jego pozycja w stowarzyszeniu byłaby wysoka, a tak- mimo posiadania doktoratu- jest zwykłym pomocnikiem rektora placówki, czyli po prostu wikariuszem. [na marginesie dopisek- o przydziałach papieru]

Starałem się mu wyjaśnić, że w swej działalności nie powinien podejmować przedsięwzięć, co do których już z góry wiadomo, iż nie będą mogły być zrealizowane, no i nie tak szybko załamywać się i rezygnować z szukania dróg pokonania przeszkód, często tylko chwilowych. Tak np. było- dodałem- z Concilium. Wystarczyło, że na skutek ogólnych trudności z papierem władze ograniczyły księdzu przydział papieru, najprawdopodobniej czasowo, bo wcześniej przecież przyrzekły zwiększenie przydziału, a już ksiądz się załamał i zrezygnował ze stanowiska redaktora. Wyjaśnienia moje- jak wyczułem- nie przekonały „Piotra”, bowiem nadal z rozżaleniem zaczął krytycznie oceniać politykę wyznaniową państwa, zarzucając jej, że jest „zbyt drobiazgowa, mało konsekwentna i nie zawsze uzasadniona rzeczywistymi interesami społecznymi”. Wymienił dla przykładu problematykę punktów katechetycznych, ksiąg inwentarzowych, podatków i budownictwa sakralnego. W polemice chociaż częściowo udało mi się przekonać go, że duża w tym wina kardynała WYSZYŃSKIEGO, który nakłania duchowieństwo do ignorowania porządku prawnego i nie przestrzegania zarządzeń władz. Uznał rację mojej argumentacji, ale jednocześnie stwierdził, że gdyby władze nie bacząc na postawę WYSZYŃSKIEGO, prowadziły bardziej elastyczną politykę, wówczas odebrano by mu argumenty do twierdzeń o „braku w Polsce wolności i swobód dla kościoła, prześladowaniu księży” itp. [na marginesie- ocena argumentacji]

            Wobec tego, że dyskusja nie zmieniała ogólnie krytycznego osądu „Piotra” o polityce wyznaniowej państwa, postanowiłem przejść do innych zagadnień, przy omawianiu których wykazał on swój negatywny stosunek do działalności kard. WYSZYŃSKIEGO. Znalazło to wyraźne odbicie zwłaszcza przy omawianiu referatu redaktora Tygodnika Powszechnego- ZYCHIEWICZA, wygłoszonego niedawno na KUL-u. „Piotr” stwierdził, że całkowicie zgadza się z zawartą w referacie ostrą krytyką postawy i stosunku WYSZYŃSKIEGO do wszystkich, którzy myślą odmiennie niż on oraz faktu wprowadzenia przezeń w życie kościelne „zamordyzmu” i dyktatorstwa. Dodał, że nie odnosi się to tylko do intelektualistów katolickich, o czym mówił ZYCHIEWICZ, ale również do zakonów z kierownictwami, których WYSZYŃSKI nie liczy się i żąda ich absolutnego podporządkowania swej woli. Wywołuje to zrozumiałe oburzenie i przejawy sprzeciwu, na razie ukrytego, ale mogącego przerodzić się w otwarty. Takie m.in. oceny dominują u większości Pallotynów.

            Na zakończenie poruszyłem sprawę wyjazdu za granicę ks. ORSZULIKA, Pallotyna, który pełni funkcję redaktora naczelnego Biuletynu Prasowego Episkopatu. „Piotr” oświadczył, że chociaż żyje w bardzo przyjacielskich stosunkach z ks. ORSZULIKIEM, to jednak już dawno się z nim nie widział, ponieważ rzadko jeździ do Ołtarzewa. Tym właśnie tłumaczył fakt braku informacji o staraniach paszportowych ORSZULIKA. Niemniej jednak wskazał, iż o jego planach wyjazdu do Austrii, gdzie jest placówka pallotyńska, wiedział już od dwóch lat. Plany te wynikały z następujących okoliczności. Ks. ORSZULIK po ukończeniu ATK i zdobyciu magisterium z prawa kanonicznego, ze specjalnością prawa rzymskiego, był przez pewien okres asystentem tej uczelni. W pracy asystenckiej odczuwał bardzo dotkliwie brak znajomości języka niemieckiego, w którym napisana jest ogromna większość literatury dotyczącej prawa rzymskiego. Z tych samych powodów nie mógł podjąć prób zmierzających do uzyskania doktoratu. Wszystko to zmusiło go do rezygnacji z pracy asystenckiej, ale nie powstrzymało jego ambicji osiągnięcia celu w postaci doktoratu, poprzez wcześniejsze uzyskanie dobrej znajomości języka niemieckiego. „Piotr” uważa, że obecny wyjazd jest etapem realizacji „starych” planów. O szczegółach dowie się w rozmowie z ks. ORSZULIKIEM, która jest już zaaranżowana na najbliższy wtorek /24.II/. Relację z jej przebiegu przekaże mi na najbliższym spotkaniu w środę lub czwartek. Przy okazji „Piotr” wyraził pogląd, że władze winny zgodzić się na wyjazd ks. ORSZULIKA, ponieważ z natury jest to człowiek rozsądny, a pobyt za granicą i zetknięcie się z tamtejszymi reformatorskimi tendencjami w środowiskach kościelnych niewątpliwie wpłynęłoby dodatnio na jego postawę i rozszerzyło m.in. spojrzenie na sprawy kościoła polskiego, zwłaszcza w aspekcie zmian posoborowych. Dodał też, że Stowarzyszenie Pallotynów i poszczególni księża tego Stowarzyszenia Pallotynów są zainteresowani, aby ks. ORSZULIK zajmował nadal dotychczasową pozycję w episkopacie. Daje im to z jednej strony informacje o tym, co się dzieje „na szczycie” oraz jakie są zamiary i plany hierarchii, w tym również w odniesieniu do zakonów, a z drugiej pozwala załatwiać przez niego różne interwencje w episkopacie. Tak np. było ostatnio z osobą ZYCHIEWICZA, na którego WYSZYŃSKI szykował ostrą nagonkę. Dzięki namowom niektórych Pallotynów m.in. „Piotra” ORSZULIK zasugerował osobom z otoczenia WYSZYŃSKIEGO, aby wpłynęły na prymasa i przekonały go, że „nagonka” na ZYCHIEWICZA może przynieść ujemne skutki dla kościoła. Podobno ta perswazja dała pozytywne rezultaty. Prosiłem „Piotra”, aby wyjaśnił mi szczegółowo przebieg tej „interwencji”, ale niestety nie chciał, oświadczając, iż za dużo miał przykrości ze strony władz państwowych, aby być wobec nas zupełnie szczerym.

            Do tych problemów wrócę na następnym spotkaniu, gdyż niniejsze przeciągnęło się /trwało 3 godziny/, a kandydat spieszył się, ponieważ miał jakąś terminową sprawę do załatwienia. Na koszty spotkania wydatkowałem 115,40 zł tj. na opłacenie rachunku za konsumpcję w kawiarni.

Przedsięwzięcia własne:

1 Podczas dalszych spotkań starać się przekonać kandydata o potrzebie pełnej jego szczerości wobec naszej służby oraz o tym, że główną przeszkodą w normalizacji stosunków między państwem a kościołem jest polityka kardynała WYSZYŃSKIEGO.

2 Dane dot. ks. ORSZULIKA przekazać do wiadomości Wydz. I Dep. IV MSW.

                                                                                  [Z-ca NACZELNIKA

WYDZIAŁU IV

KWMO w Warszawie]

/mjr mgr S. ROGALEWSKI/

Wykonano 2 egz.       

egz. nr 1- teczka oprac.

  „  „  2- Wydz. I Dep. IV MSW

wyk. JS

[dopisek- oraz wyciąg dot. ks. Orszulika W. I Dep. V]

– k. 221 Notatka służbowa dot. ks. Piotra Tarasa, Warszawa 4.03.1970 r., Tajne

            Kilka dni temu ks. Piotr Taras (pallotyn) zam. w Otwocku złożył podanie w tamtejszej KPMO o zmianę zniszczonego dowodu osobistego. Do podania załączył zdjęcia „cywilne” i prosił, aby w dowodzie, w rubryce „zawód” nie wpisano mu „duchowny”, lecz „pracownik naukowy”. Kiedy urzędniczka odpowiedziała, że jest to niemożliwe, wówczas zwrócił się do mnie z prośbą o interwencję (znam go osobiście). Wobec tego, że przepisy zabraniają takich zmian, dopuszczając je jedynie w wyjątkowo uzasadnionych okolicznościach oraz w związku z możliwością wykorzystania przez ks. Tarasa takiego dowodu do pracy wśród inteligencji twórczej, a także z uwagi na jego niezbyt szczery i niechętny stosunek do Służby Bezpieczeństwa (szczegóły w tych dokumentach dot. jego osoby)- wspólnie z I Z-cą Kom. Pow. MO d/s Sł. Bezp. mjr. Gałązką postanowiliśmy nie uwzględniać jego prośby i do dowodu wpisać „duchowny”.

                                                                                  [Z-ca NACZELNIKA

   WYDZIAŁU IV

KWMO w Warszawie]

mjr S. Rogalewski

– k. 230 Charakterystyka tajnego współpracownika ps. „Piotr” nr rej. 4249, Warszawa 13.11.1971 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

[dekretacja- Z oceną zgadzam się. Kierunkowy plan wykorzystania należy bezwzględnie uzgodnić z Wydz. I Dep. IV MSW. [Naczelnik Wydziału IV KWMO w Warszawie]

            T.w. „Piotr” ma 42 lata, jest księdzem zakonnym ze Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego /XX Pallotyni/, posiada wykształcenie wyższe- dr socjologii /KUL 1968 r./. W zakonie przebywa od 1948 r. i z uwagi na zdolności organizacyjne i zainteresowania naukowe od 1960 r. do chwili obecnej pełnił szereg odpowiedzialnych funkcji /rektora placówki, redaktora „Naszej Rodziny”- pisma Regii Francuskiej, naczelnego redaktora polskiej edycji międzynarodowego pisma „Concilium”/, a obecnie kieruje będącym w stadium organizacji Instytutem Badań Religijno-Społecznych i jest członkiem Komisji Episkopatu d/s Powołań. W latach 1963- 1965 przebywał we Francji, a ponadto w 1969, 1970 i 1971 wyjeżdżał za granicę do Anglii, Włoch, Belgii, NRF i Szwajcarii. Zna biegle język niemiecki, francuski, angielski i włoski. T.w. reprezentuje typ intelektualisty, zaangażowanego w reformatorskie tendencje w Kościele i na tym tel utrzymuje szereg kontaktów z księżmi i ośrodkami kontestatorów w Belgii, Szwajcarii i Holandii. Samodzielny w podejmowaniu decyzji, przy czym przejawia tendencję do nie liczenia się z własnym środowiskiem i opinią przy dążeniu do wytkniętego celu. Cechuje go bezpośredni sposób bycia i łatwo nawiązuje kontakty. Jest zwolennikiem daleko idących zmian w Kościele, w czym widzi jedyną możliwość znalezienia miejsca i dostosowania tej instytucji do warunków ustroju socjalistycznego. Zdecydowanie i otwarcie wyraża swoje poglądy, jest ambitny i pewny siebie, pracę duszpasterską traktuje jako niewygodny obowiązek i nie angażuje się do tej działalności. Biorąc powyższe pod uwagę oraz nienaganną opinię w zgromadzeniu, wydaje się, iż t.w. ma wszelkie dane ku temu, aby w przyszłości awansować i piastować kierownicze funkcje- prawdopodobnie w komórkach koncepcyjnych Kościoła.

            T.w. został zarejestrowany jako źródło informacji 1.IV.1971 r. /od 1963 r. opracowywany jako kandydat/. Rozmowy operacyjne były z nim prowadzone od 1963 r. i kontynuowali je kolejno ppłk R. Kobrzyński i mjr S. Rogalewski. Od 1963 r. do chwili obecnej w/w dostarczył szereg istotnych informacji, był wynagradzany w formie prezentów. Spotkania odbywają się w miejscu jego zamieszkania lub w Warszawie, gdzie t.w. przybywa ubrany po świecku.

            Nie ma on żadnych uprzedzeń co do rozmów z pracownikami SB, przy czym traktuje je wyłącznie jako formę dialogu, z którego mają wynikać korzyści zarówno dla Kościoła, jak i dla władz państwowych. Ponadto jednym z motywów, jakie nim prawdopodobnie kierują jest świadomość, iż tą drogą może bez trudności załatwiać pozytywnie /często w trybie przyspieszonym/ sprawy związane z częstymi wyjazdami za granicę. Dla kontroli t.w. wykorzystywano dotychczas m.in. „PT”, „W”, i osobowe źródła informacji /t.w. „Jankowski”, „Adam”, „Judex”/.

            W dalszej pracy z „Piotrem” należy mieć na uwadze następujący zakres oraz kierunki wykorzystania:

– uzyskiwania informacji ogólnych o XX Pallotynach /do sprawy „Fanatycy”/, szczególnie dotyczących IBRS, którego ośrodek obliczeniowy zlokalizowany jest w Otwocku. Dążyć do uzyskiwania od tw. dokumentów wewnątrzzakonnych na ten temat;

– z uwagi na pozycję tw. i jego osobowość jednym z zasadniczych elementów współpracy winno być ciągłe wpływanie na jego postawę i na ile to jest możliwe- dążenie do kształtowania tą drogą polityki zakonu w kierunku pożądanym przez władze administracyjne:

– poprzez tw., w sposób uprzednio zaplanowany i dostosowany do jego osobowości, należałoby w miarę potrzeby kontynuować działania dezintegracyjne, których jednym z elementów jest wyprzedzanie przez XX Pallotynów zmian w polskim Kościele i wywoływanie na tym tle konfliktów z hierarchią i klerem świeckim.

            W zakresie kształtowania u tw. właściwej postawy do współpracy i jej dogodnej płaszczyzny należy- moim zdaniem- kontynuować wytyczoną linię postępowania /forma dialogu/, przy czym występuje potrzeba ciągłej kontroli jego pozycji, postawy i działalności poprzez inne źródła informacji.

            Jednym z elementów dalszego zbliżenia tw. do SB winno być między innymi wręczanie mu w uzasadnionych okazjach wartościowych upominków i prezentów oraz pomoc w załatwianiu spraw paszportowych.

                                                                                  St. inspektor operacyjny Wydziału IV

                                                                                              /por. Z. JABŁOŃSKI/

Odbito 2 egz.

egz. nr 1- teczka pers. nr 4249

   „    „ – teczka pracy nr 4249

wyk. JS

– k. 234 pismo do Naczelnika Wydziału Paszportów i Dowodów Osobistych KW MO, Warszawa 2.05.1972 r., Tajne, Egz. Nr 2

            Proszę o przyspieszenie wydania paszportu ks. Piotrowi TARASOWI s. Franciszka, ur. 24.06.1929 r. zam. w Otwocku, ul. Żeromskiego 6.

                                                                       NACZELNIK WYDZIAŁU V DEP. IV MSW

Wyk. egz. 2

egz. nr 1 – adresat                                                                 PŁK ST. M O Z A L

   „  nr 2 – a/a

Oprac. S.H.

– k. 245 Postanowienie o rozwiązaniu współpracy z tw. ps. „Piotr” nr ewid. 4249

1 Powód rozwiązania współpracy

Tw. ps. „Piotr” pozyskany 15.IV.1971 r. na zasadzie dobrowolności, w wyniku prowadzonych z nim od kilku lat rozmów dialogowych. Od 1972 r. przejął kierownictwo Instytutu Badań Problemów Polonii Zagranicznej na KUL. Po uprzednim pobycie w Anglii, w październiku 1972 r. opracował z zamiarem opublikowania za granicą pozycję nt. „Polska diaspora w W. Brytanii”. Pracę poświęcił problemowi stronnictw politycznych tamtejszej emigracji. Napisana z pozycji nieprzyjaznej w stosunku do PRL podtrzymuje emigracyjne mity i uprzedzenia. Z tw. „Piotr” prowadzono dyskusję polemiczną nt. powyższej publikacji, jednak bez pozytywnych rezultatów. W 1974 r. tw. „Piotr” po powrocie z Włoch przewoził przez granicę 4 książki pisane z pozycji antykomunistycznej, opisujące w sposób tendencyjny stosunki panujące w obozie socjalistycznym oraz kilkadziesiąt książek o treści religijnej.

W okresie ostatnich dwóch lat postawa zajmowana przez tw. ps. „Piotr” przemawia za tym, że nie można było liczyć na uzyskiwanie od wymienionego obiektywnych informacji przedstawiających wartość operacyjną, ani też wpływać inspirująco na jego działalność. Może natomiast zajść konieczność podjęcia kroków zmierzających do odsunięcia go od kierowania Instytutem.

2 W związku z powyższym postanowiono rozwiązać współpracę z tw. ps. „Piotr” /Nr rej. 4249/ oraz przekazać materiały do Archiwum Biura „C”.

                                                                                              St. Hłodzik     

                                                                                  Podpis oficera operacyjnego

Zgadzam się na rozwiązanie współpracy

                                                                                              [parafa]         

                                                                                  Podpis kier. jednostki

 

Ksiądz Mieczysław Królik – ukarany ks. Małkowskim

Dwóch księży w jednym szpitalu? Zdarzyło się to na Bródnie. Komentarza ks. Królika nie uzyskałem.

 

– k. 9

Zobowiązanie

Ja, Mieczysław Królik syn Stanisława Królika, ur. 12.III.1947 r. w Śmieszkowie, zobowiązuję się dobrowolnie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Jednocześnie zostałem poinformowany, że za ujawnienie powyższego osobom trzecim pociągnięty będę do odpowiedzialności karnej.

Przekazywane informacje podpisywał będę pseudonimem Bogdan.

                        Warszawa dnia 14.IV.1971 r.

                                   Mieczysław Królik

                                               Bogdan

 

– k. 11 Notatka służbowa, Warszawa 19.01.1971 r., Tajne, Egz. pojed.

            W dniu 17.01 br. podczas pełnienia obowiązków dyżurnego służby bezpieczeństwa tut. Komendy o godz. 10.50 odebrałem telefon z miasta.

Rozmówca na wstępie zapytał, czy jednostka, z którą się połączył- „współpracuje z księżmi”. Gdy poprosiłem, aby wyjaśnił, o co konkretnie chodzi, oświadczył, że:

– nazywa się Mieczysław Królik i jest słuchaczem Seminarium Duchownego w Warszawie ul. Krakowskie Przedmieście 52/54; chciałby skontaktować się z przedstawicielem MO, gdyż posiada informacje mówiące o działalności antypaństwowej.

            Zaproponowałem spotkanie w kawiarni. Królik stwierdził, że z pewnych względów w kawiarni się spotkać nie może. Wówczas wysunąłem propozycję spotkania na mieście. Rozmówca wyraził zgodę, lecz prosił, aby odbyło się ono gdzieś w okolicy ul. Krakowskie Przedmieście. Celem stworzenia warunków do wzajemnej identyfikacji zaproponowałem, że spotkamy się przed budynkiem, w którym znajdują się schody ruchome, od strony pl. Zamkowego oraz podałem swój dokładny rysopis.

            Królik, który najwyraźniej dążył do skrócenia rozmowy, ostatecznie zaproponował, że o godz. 12.45 będzie oczekiwał na przystanku autobusowym, znajdującym się w najbliższym sąsiedztwie „Furty” Seminarium Duchownego, przy budce telefonicznej. W przypadku, gdyby nie stawił się na spotkanie, prosił, aby korzystając z dnia odwiedzin o godzinie 13.30 złożyć jemu wizytę w Seminarium. Zastrzegł się, że osoba, która wyjdzie na spotkanie z nim powinna być ubrana „po cywilnemu”, a gdy zajdzie potrzeba skontaktowania się na terenie Seminarium- najlepiej, żeby była to kobieta. Na zakończenie poprosił o zanotowanie „na wszelki wypadek” nazwiska słuchacza Seminarium- Bucel Andrzeja, którego podejrzewa o wrogą działalność i który „kombinuje coś z wojskiem”.

            Z zaistniałą sytuacją zapoznałem telefonicznie Naczelnika Wydziału IV tut. Komendy- tow. Kwila. Zgodnie z otrzymanym poleceniem do Komendy wezwałem insp. Wydziału IV- tow. Rosłańca. Po sprawdzeniu, że zarówno Królik, jak i Bucel są istotnie słuchaczami Seminarium Duchownego, wspólnie z tow. Rosłańcem udaliśmy się na umówione spotkanie.

            Ponieważ Królik na spotkanie się nie stawił, podjęliśmy decyzję, że zgodnie z sugestią złożę jemu wizytę w Seminarium. O godzinie 13.30 udałem się do gmachu Seminarium Duchownego. Dyżurujący kleryk w pierwszej chwili poinformował, że nie ma pewności, czy Królik nie pojechał na Okęcie- obiecał jednak sprawdzić. Po chwili poprosił, abym wpisał się do rejestru odwiedzin. W rubryce odnoszącej się do stopnia pokrewieństwa wpisałem- „kuzyn”, w rubryce dot. m. zamieszkania- „Warszawa”.

            Po upływie około 15- 20 min. do dyżurującego kleryka podszedł jakiś alumn i o coś go zagadnął. Kleryk wskazał na mnie ręką. Wspomniany alumn z uśmiechem pośpieszył w moim kierunku. W czasie przywitania od razu przeszliśmy na- „ty”. W tym czasie w korytarzu, gdzie oczekiwałem na Królika, było dość dużo ludzi. Wydaje się, że nasze powitanie wypadło bardzo naturalnie. Królik poprosił mię [sic] do dalszej części korytarza, gdzie były jeszcze wolne miejsca siedzące. Wobec tego, że w bezpośrednim sąsiedztwie siedziało dużo ludzi zarówno kleryków, jak i osób cywilnych zmuszony byłem do rozmowy na tematy „rodzinne”. Rozmowę wykorzystałem do przekazania Królikowi numeru telefonu miejskiego Wydziału IV. Królik dał mi do zrozumienia, że do końca m-ca stycznia nie będzie mógł się z nami skontaktować, ze względu na sesję egzaminacyjną. W tym czasie wyjścia alumnów do miasta ograniczone są do minimum. Rozważając możliwość spotkania w mniej odległym terminie zaproponował odwiedziny w Seminarium w dniu 18 bm. o godz. 11.00. W tym czasie spodziewał się już być po egzaminie. Liczył również na to, że uniknie konieczności zwalniania się u ks. profesora, zajętego egzaminowaniem innych alumnów. Uzgodniłem, że dla nadania cech naturalności kolejnej wizycie w Seminarium przyniosę dla niego paczkę ze słodyczami.

            Po zakończeniu odwiedzin Królik odprowadził mnie do wyjścia. Na chwilę zatrzymaliśmy się przed wejściem na zewnątrz budynku. Wówczas wym. zapytał, czy znam Janusza Ireneusza Kwiatkowskiego. Zaprzeczyłem, prosząc o wyjaśnienie, kim jest ów Kwiatkowski. Królik stwierdził, że nie ma to większego znaczenia, po czym szybko się ze mną pożegnał.

            W czasie rozmowy Królik wykazał szybką orientację i elokwencję. Zrobił na mnie wrażenie człowieka sprytnego oraz inteligentnego.

Zgodnie z umową, w dniu 18 bm. udałem się powtórnie do Seminarium, lecz nie udało się mi skontaktować z Królikiem. Portier bez wiedzy odpowiedniego ks. profesora nie chciał go poprosić, a wspomniany ksiądz był zajęty egzaminami. Wizytę ograniczyłem do pozostawienia paczki.

W dniu 19 bm. Królik zatelefonował na podany jemu numer telefonu Wydziału IV prosząc o spotkanie. Na spotkaniu tym zapoznałem go z tow. Rosłańcem.

Wyk. 1 egz.

                                                                       Kier. Grupy Wydziału II

                                                                       /R. KUTWA por./

 

– k. 27 Notatka, Warszawa 20.04.1971 r., Tajne

            W dniu 19.04.1971 r. o godz. 1000 odbyłem w hotelu „Warszawa” kolejną rozmowę z tw. ps. „Bogdan”.

            Po krótkiej rozmowie towarzyskiej tw. zdał mi dokładną relację z przebiegu podróży do swoich dalekich krewnych, opowiadał, jak podróżował, u kogo był itp. W relacji tej nic ciekawego nie było.

            Następnie zwrócił się o poradę w sprawie swojego młodszego brata, który pozostał na gospodarstwie i prowadzi nieodpowiedni tryb życia /pije/, a ponadto żyje w niezgodzie z macochą i nie chce uprawiać roli. W związku z tym tw. chce brata sprowadzić bliżej Warszawy, początkowo starszy brat chciał go wziąć do siebie, ale obawiał się, że po pijanemu może mu zrobić skandal na plebanii. Obecnie tw. chce go umieścić u ludzi, gdzie mieszkał przed wstąpieniem do WSD, brat ten nie ma podstawowego wykształcenia.

            Ustaliłem z tw., ze do sprawy tej powrócimy w okresie wakacji, być może do tego czasu sprawa się wyklaruje, ewentualnie, gdy będziemy w stanie, to mu pomożemy.

            Omawiając tę sprawę na rozmowę przybył N-k Wydz. IV ppłk J. Kwil, który również zaaprobował takie rozwiązanie sprawy. W swojej rozmowie z tw. tow. Kwil poruszył sprawę konspiracji, nakreślił rolę i atmosferę seminarium warszawskiego, pytał o samopoczucie tw. oraz jego wyniki w nauce, na pytania te tw. odpowiedział podobnie, jak w poprzednich rozmowach. Następnie pobieżnie scharakteryzował „ósemki”, o których tw. dopiero teraz dowiedział się.

            Następnie zapytał się o ks. J. Zembrzuskiego. Tw. „Bogdan” wyjaśnił, że prawdopodobnie odszedł dlatego, że był ostry na egzaminach, a ponadto miał zatargi na sesjach. W każdym razie on odszedł, a skrypty, z których wykładał, zostały i z nich alumni się uczą. Na pytanie, czy ks. „Z” na wykładach głosił jakieś nowe teorie, tw. nie umiał odpowiedzieć. Dalej scharakteryzował ks. Żochowskiego oraz ojca duchownego ks. Miętka. Zapytany o alumna Plewaka Jana powiedział, że jest on przez kolegów nielubiany, utrzymywał ścisłe kontakty z b. rektorem Kraszewskim, stąd podejmowany był o donosicielstwo, był ostatnio chory, mimo to otrzymał święcenia subdiakonatu, co dodatkowo potwierdza powyższe. Po tej rozmowie ppłk Kwil opuścił spotkanie, które następnie kontynuowałem sam.          Po wyjściu Naczelnika tw. oświadczył, że był to „fajny facet”. W dalszej rozmowie kontynuował rozpoczętą relację o tym, co robił w czasie podróży.

            Następnie przystąpiliśmy do pisania doniesienia, w którym tw. opisał niektórych alumnów VI kursu.

            Zwrócono następnie tw. uwagę na możliwość zaskoczenia go pytaniem, dlaczego kontaktował się z władzami i po co, wyjaśniono, że jest to tylko czysto psychologiczny chwyt, bo władze seminaryjne nic nie mogą wiedzieć.

            W końcowej części rozmowy jeszcze raz wróciłem do konieczności zachowania tajemnicy i ostrożności, bo tylko od niego zależy, czy przez właściwe postępowanie będzie mógł kontynuować naukę.

            Na zakończenie wręczyłem tw. sumę 300 zł oraz udzieliłem pouczenia, jak ma postępować w przypadku ewentualnego zatrzymania go przez org. MO.

            Na tym rozmowa została zakończona.

                                                                                              Insp. Wydz. IV

                                                                                              JRosłaniec

 

– k. 34 Arkusz wypłat i świadczeń na rzecz t.w. nr ewid. 5862, Tajne spec. znaczenia

Wynagrodzenie                                   Zwrot kosztów                                    Kto i kiedy      

                                    (związanych z wykonaniem poleceń)             wpłacił

paczka żywnościowa 116 zł                                                                          t. Kutwa

18.01.1971

            200 zł                                                                                                Rosłaniec

                                                                                                                      19.01.1971 r.

            400 zł                                                                                                Rosłaniec

                                                                                                                      7.04.1971 r.

            300 zł                                                                                                Rosłaniec

                                                                                                                      19.04.1971 r.

            800 zł                                                                                                Rosłaniec

                                                                                                                      25.06.71 r.

            400 zł                                                                                                 Rosłaniec

                                                                                                                      30.07.71 r.

            400 zł                                                                                                Rosłaniec

                                                                                                                      31.08.71 r.

            400 zł                                                                                                Rosłaniec

                                                                                                                      14.09.71 r.

            500 zł                                                                                                Rosłaniec

                                                                                                                      5.10.71 r.

            700 zł                                                                                                Rosłaniec

                                                                                                                      22.12.71 r.

            500                                                                                                    Rosłaniec

                                                                                                                      30.05.72

            500                             książeczka PKO                                             Rosłaniec

                                                                                                                      16.02.72

            500                             książeczka PKO                                             Rosłaniec

                                                                                                                      29.04.72

            500                             ks. PKO                                             30.06.72 r. Rosłaniec

            1000                           pokwit.                                                           4.07.72 r. Rosłaniec

            1000                           pokwit.                                                           24.07.72 r. Rosłaniec

            3000                           pielg. do Częst.                                   21.08.72 r. Rosłaniec

            500                             pokwit.                                                           15.09.72 r. Rosłaniec

            500                             pokwit.                                                           21.09.72 Rosłaniec

            500                             pokwit.                                                           30.10.72 Rosłaniec

            500                             pokwit.                                                           22.12.72 Rosłaniec

            500                             pokwit.                                                           6.01.73 Rosłaniec

            700                             pokwit.                                                           19.04.73 Rosłaniec

            500                             pokwit.                                                           28.08.73 Rosłaniec

500                             pokwit.                                                           17.09.73 Rosłaniec

            500                             pokwit.                                                           30.10.73 Rosłaniec

            1000                           pokwit.                                                           22.12.73 Rosłaniec

            700                             PKO                                                   30.03. 74 Rosłaniec

            500                             pokwit.                                                           12.04.74 Rosłaniec

            1000                           pokwit.                                                            29.07.74 Rosłaniec

            700                             pokw.                                                 31.08.74 Rosłaniec

            700                             pokw.                                                 3.10.74 Rosłaniec

            1000                           pokw.                                                 6.01.75 Rosłaniec

            1000                           pokw.                                                 1.02.75 Rosłaniec

            800                             pokw.                                                 26.03.75 Rosłaniec

            1000                           pokw.                                                 20.05.75 Leński

            1000                           pokw.                                                 18.05.75 Leński

            500                             pokw.                                                 13.08.75 Leński

            1000                           pokw.                                                 29.09.75 Leński

            1000                           pokw.                                                 3.12.75 Leński

            1000                           pokw.                                                 18.02.76 Leński

            1000                           pokw.                                                 28.04.76 Leński

            1000                           pokw.                                                 31.05.76 Leński

            1000 zł                                    pokwitowanie                                     15.11.1976 r.

  1. Leński

            550 zł                          pokwitowanie                                     02.10.1980

  1. Kamiński

            700 zł                          pokwitowanie                                     16.12.1980 r.

  1. Kamiński

 

– k. 39 Charakterystyka tw ps. „Bogdan” pod kątem dotarcia do Warszawskiej Kurii Metropolitalnej, Warszawa 11.10.1983 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 2

TW ps. „Bogdan” jest księdzem, po święceniach był wikariuszem w m.in. par. Kobyłka i Jabłonna, ze względu na zły stan zdrowia /częste przerwy na leczenie/ przebywał również w Domu Księży Emerytów, obecnie jest kapelanem jednego z w-wskich szpitali.

Bardzo często bywa w Kurii załatwiając tam swoje sprawy prywatne, jest tam dobrze znany i z powodu swojej konstrukcji psychofizycznej traktowany jest z pobłażaniem. Jednakże sytuacja ta powoduje, iż większość spraw załatwia.

Przy załatwieniu tych spraw daje się nam kierować, ostatnio chciał sobie załatwić urlop zdrowotny /na którym obecnie przebywa/ i udał się z tym na moje polecenie do bpa Romaniuka, i przedstawił swój problem tak, jak mu to doradziłem.

Istotnym elementem w jego kontaktach z Kurią jest fakt, że tw „Bogdan” ma starszego brata, także księdza, który jest wykładowcą w WSD, w stopniu dra teologii, który aktualnie piastuje funkcję w Sądzie Metropolitalnym.

Jego kontakty z bratem są bardzo bliskie z uwagi na fakt, iż obydwaj pracują w jednym miejscu tzn. w Warszawie.

            Oceniając powyższą sytuację jest możliwość wykorzystania tw „Bogdan” do realizacji zadań związanych z Kurią Metropolitalną w formie zbierania i przekazywania informacji, wyjątkowo w sposób ofensywny.

                                                                                              mł. insp. Wydz. IV SUSW

Wyk. w 1 egz.                                                                        por. W. Kamiński

Egz. Nr 1- spr. obiekt.

                        krypt. „Centrum”

Egz. Nr 2- a/a

Opr. WK

Druk. EG

 

k. 40 Charakterystyka tw ps. „Bogdan” nr ewid. 5862, Warszawa 15.01.1989 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

TW ps. „Bogdan” pozyskany został do współpracy przez por. J. Rosłańca na podstawie dobrowolności 14 kwietnia 1971 roku. /…/

W związku z chorobą /…/ proponuję materiały operacyjne dot. wym. złożyć w archiwum Wydz. „C” SUSW, ponieważ jego dalsze pozostawanie na kontakcie jest bezcelowe.

                                                                                              kpt. W. Kamiński

 

k. 36 Notatka służbowa ze spotkania z tw. ps. „Bogdan” odbytego w dniu 14.06.1982 r., Warszawa 15.06.1982 r., Tajne spec. znaczenia, egz. poj.

            Zgodnie z ustalonym na ostatnim spotkaniu terminem w dniu 14 bm. o godz. 20.00 udałem się do mieszkania tw. „Bogdan” celem odbycia z nim spotkania.

            Na spotkanie tw. miał przygotować na piśmie problemy, które go dręczą, jak również miał opisać swoją działalność za ubiegły rok. Z zadania tego wywiązał się, w/w opis w załączeniu.

            W trakcie spotkania poruszono jeszcze następujące sprawy:

– tw w sposób pejoratywny wypowiadał się na temat ks. Hermanowicza, omawiał stosunki , jakie między nimi panowały, ich negatywny wpływ na jego psychikę

– tw znane są takie postaci jak: ks. ks. Popiełuszko, Prus, Małkowski, Kantorski i Zych. Ponieważ tw w swoich wypowiedziach jest bardzo chaotyczny, poleciłem mu tak jak poprzednio sporządzić charakterystyki w/w na piśmie

– w dniu 15 bm. tw został zaproszony na spotkanie kolegów kursowych z okazji 7-mej rocznicy kapłaństwa, które ma się odbyć w Otrębusach k/Podkowy Leśnej

– tw będąc kapelanem szpitala na Bródnie może obserwować panujące tam stosunki. Oprócz nabożeństwa, które odprawia 2 razy dziennie w kaplicy szpitalnej, to codziennie odwiedza chorych na salach, pracę systematyzując sobie tak, że dziennie obchodzi jedno piętro. Jest więc możliwość wykorzystania tw dla zbierania informacji w tych sprawach.

UWAGA: Tw ma znaczną trudność w wypowiadaniu się, mówi chaotycznie, często gubiąc wątek. Jego relacje polegają w zasadzie na sygnalizowaniu problemu, którego od razu właściwie nie potrafi rozwinąć, dlatego sprawy, które porusza, a mnie interesują zdecydowałem, że będzie rozwijał na piśmie, jest gwarancja, że wtedy zachowa to całość logiczną oraz zawierać będzie dużo więcej treści merytorycznych. Podyktowane jest to faktem, że tw jest wtedy spokojniejszy, może się lepiej skupić, a i dla mnie łatwiej jest przyjąć tak opracowaną informację.

ZADANIA: 1 Opisać osobę, stosunki, jakie utrzymuje ks. Hermanowicz prob. par. św. Wincentego z uwzględnieniem elementów o charakterze negatywnym.

2 Sporządzić pisemne charakterystyki ks. ks. Popiełuszki, Prusa, Zycha, Małkowskiego i Kantorskiego.

3 Przygotować się do zdania relacji ze spotkania kursowego z dn. 15 bm.

UWAGA: Następne spotkanie umówiono na dzień 30.06 br., jednakże z powodu wyjazdu tw na urlop może ono ulec przyspieszeniu, o czym tw powiadomi mnie telefonicznie.

Przedsięwzięcia:

1 W oparciu o zebrany materiał oraz przeprowadzoną rozmowę opracować aktualny plan wykorzystania tw.

2 Z notatki napisanej przez tw opracować informację operacyjną (z części do tego się nadającej do t. pracy)

3 Notatkę służbową o tw- do t. pers.

                                                                                  mł. insp. Wydz. IV KSMO

                                                                                  ppor. W. Kamiński

Wyk. 1 egz.

Teczka person. tw.

[dopisek- proponuję przyspieszyć termin spotkania, aby porozmawiać na temat spotkania kursowego, mógł być biskup.

– na następnym spotkaniu proszę zapytać, jacy ks. kapelani pracują w k-le rektorskim na cmentarzu bródnowskim, którzy mieszkają na miejscu,, którzy na mieście.

15.06.82 r.                                                                             ppor. R. Włodarczyk]

 

– k. 39 Notatka służbowa ze spotkania z tw. ps. „Bogdan” odbytego w dniu 30.09.1982 r., Warszawa 1.10.1982 r., Tajne spec. znaczenia, egz. poj.

            Spotkanie odbyło się w mieszkaniu prywatnym tw w godzinach wieczornych od godz. 19.00, w trakcie spotkania tw przekazał mi następujące informacje:

– Ks. B/…/ Wojciech wystąpił ze stanu kapłańskiego. Powodem podjęcia takiej decyzji było nawiązanie bliskiego kontaktu z kobietą. Jak stwierdził tw, miłość przezwyciężyła powołanie.

– Ks. S/…/ Józef jest na razie zawieszony jak gdyby w próżni, żyje w ciągłym konflikcie ze swoimi przełożonymi. W/w opowiadał tw, że nawymyślał swojemu przełożonemu oraz współlokatorom od starych dziadów itp. /używał również słów bardziej dosadnych/, tw spodziewa się, iż nie obejdzie się to bez echa. Przyczyną takiej sytuacji jest bez wątpienia nadużywanie alkoholu przez w/w, cała sprawa może się zakończyć /zdaniem tw/ wystąpieniem ks. S/…/ ze stanu kapłańskiego/.

– Ks. Królik Mieczysław kapelan szpitala bródnowskiego dokonał wmurowania tablicy pamiątkowej w prowadzonej przez siebie kaplicy na terenie szpitala, mówiącej o powstaniu w/w. Ks. Królik użala się, że ma duże kłopoty finansowe, nikt z władzy k-lnej mu nie pomaga, a zbieranie wystarczającej ilości pieniędzy od wiernych spośród chorych, jest wręcz niemożliwe i musi do wszystkiego dokładać ze swojej tak skromnej pensji.

– Ks. Osmólski Wiesław /rektor k-ła św. Wincentego a Paulo/ Również otrzymuje paczki żywnościowe, ale dzieli je według własnego „widzimisię”, niewiele trafia do jego podopiecznych np. ks. Królik dostał raz tylko paczkę cukru w kostkach.

– Tw. w dniu spotkania miał uczestniczyć w konferencji dekanalnej. Jednak przez swoje roztargnienie nie zrozumiał, gdzie to ma się odbyć i pojechał do Tarchomina, a konferencja odbyła się w Płudach. Peczę dziekańską i listy pasterskie otrzyma od ks. Osmólskiego w terminie późniejszym.

UWAGA: Każdorazowe wywołanie spotkania stanowi dużą trudność, tw wynajduje tysiące sposobów na przełożenie terminu.

Ustalono w sposób zdecydowany, iż terminy spotkań będę wyznaczał ja po uprzednim telefonicznym kontakcie. Miejsce i czas poinformowałem tw, jest także dla mnie obojętne i w tej kwestii mogę iść na ustępstwo.

ZADANIA: Ustalić skład osobowy podopiecznych i zatrudnianych czasami ks. ks. przez ks. Osmólskiego /dla tow. Włodarczyka/

                                                                                                          mł. insp. Wydz. IV KSMO

                                                                                                          ppor. W. Kamiński

Wyk. 1 egz.

tecz. pracy tw.

Ks. Królik jest w konflikcie z ks. Hermanowiczem, proszę ustalić, co jest przyczyną tego konfliktu.

                                   5.X.82

                                               Jóźwik

tow. Jóźwik

Proszę rozważyć zorganizowania

spotkania kontrolnego.

 

– k. 41 Notatka służbowa ze spotkania z tw. ps. „Bogdan” odbytego w dniu 27.04.1983 r., Warszawa 28.04.1983 r., Tajne spec. znaczenia, egz. poj.

            W dniu 27.04.1983 r. odbyłem spotkanie z tw ps. „Bogdan”, miejscem spotkania było mieszkanie tw.

Spotkanie to było pierwszym po okresie jego rekonwalescencji i rehabilitacji sanatoryjnej i jak zwykle po tak długiej przerwie w kontaktach wymagało wielu zabiegów z mojej strony, aby doszło do skutku. Jednakże tw „Bogdan” był obecnie o wiele mniej oporny i po dwóch próbach nawiązania kontaktu, zastosował się do informacji zostawionej w jego miejscu zamieszkania /karteczka z dniem i godziną wykonania telefonu do mnie/ i nawiązał kontakt telefoniczny. Biorąc pod uwagę całokształt współpracy tw SB natychmiast umówiłem spotkanie, na które udałem się bezpośrednio na spotkanie.

W chwili przybycie do mieszkania tw po przywitaniu się, do drzwi mieszkania ktoś zadzwonił, jak się okazało, był to jego młodszy brat, który mając kilka dni zwolnienia lekarskiego postanowił odwiedzić braci księży w Warszawie. /Jak wiadomo, starszy brat tw jest wykładowcą w W-wskim WSD/. Sytuacja stała się bardzo niezręczna, tym bardziej, iż konstrukcja psychiczna tw jest bardzo słaba, dlatego podczas przedstawiania się poprowadziłem tak rozmowę, iż wyszło na to, że jestem lekarzem ze szpitala, w którym tw jest kapelanem. Brat tw przyjął to bez wątpliwości, co w sposób wyraźny uspokoiło tw.

Rozmowa jednak już nie mogła mieć właściwego charakteru i tyczyła się właściwie tematów ogólnych, co nie przeszkodziło, aby tw w sposób naturalny przekazał mi następujące:

I Ks. S. Małkowski zastępował tw w obowiązkach kapelana w czasie, gdy ten przebywał na leczeniu. Decyzję, aby to był ks. Małkowski, podjął Kanclerz Kurii ks. Król, aczkolwiek tw proponował swojego kolegę ks. Sąpora, gdyż inni mu znani księża nie chcieli się tego podjąć. Działalność ks. Małkowskiego w tym okresie tw ocenia bardzo negatywnie, jego wystąpienia podczas nabożeństwa w kaplicy szpitalnej miały charakter polityczny i, jak tw dowiedział się później w rozmowie z dyr. szpitala, ten chciał już podejmować kroki zmierzające do zamknięcia kaplicy, gdyż rozmowy z ks. Małkowskim nic nie dały. Tw w sposób zdecydowany twierdzi, że ks. Małkowski zrobił mu bardzo złą robotę na terenie, gdzie jego kontakty były bardzo poprawne.

            Negatywne nastawienie tw do hierarchii spowodowało, że w jego opinii władze k-lne specjalnie dały mu takiego zastępcę, na złość.

II Ks. J. S/…/ wik. w par. Józefów jest już nałogowym alkoholikiem. Przeszkadza mu to w wykonywaniu swoich obowiązków, a przez to boryka się z brakiem pieniędzy, które mu są potrzebne na wódkę i dlatego pożycza, gdzie się tylko da, no i oczywiście nie oddaje, co w przyszłości /zdaniem tw/ może się skończyć dla niego fatalnie.

            Proboszcz par. w Józefowie prowadzi otwartą wojnę z ks. S/…/, już nawet podczas kazania z ambony złorzeczył do wiernych, a sam siedzi prawie cały czas w Kurii prosząc, aby go od niego zabrano. Ks. S/…/ w rozmowie prywatnej z tw stwierdził, że „… mogą go pocałować w d… i tak mu nic nie zrobią …”, tw stwierdził, że w obecnej sytuacji ma on rację.

UWAGA: Mimo iż rozmowa toczyła się w obecności brata, tw nie ma podejrzeń o dekonspirację źródła, gdyż miała czysto towarzyski charakter, a poziom intelektualny w/w jest bardzo niski, co jest dodatkowym elementem potwierdzającym tę opinię.

PRZEDSIĘWZIĘCIA:

1 Wyciąg z pkt. I dla tow. Adacha.

2 Wyciąg z pkt. II dla tow. Worcha.

3 Następne spotkanie umówiono na dzień 10.05.83 r.

– Tw. ma zamiar starać się w Kurii o skierowanie na parafię, jest to moim zdaniem mrzonka, ale zamiar ten poparłem.

                                                                                                          mł. insp. Wydz. IV KS MO

                                                                                                          ppor. W. Kamiński

Wyk. 1 egz.

teczka pracy tw.

[dopisek- Należy potwierdzić,

gdzie aktualnie jest

  1. S/…/.]

4.05.83

            Jóźwik]