Ksiądz Ryszard Ladziński, czyli początki broni gazowej w PRL

Ponieważ ksiądz Ladziński nie jest zakonnikiem, nie raczył wyświadczyć mi tej łaski i ustosunkować się do zarzutu współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Chociaż w myśl częściowo zachowanych dokumentów to SB-ek pracował dla ks. Ladzińskiego. Za największą naukę czerpaną z teczki ks. Ladzińskiego uważam jego relacje z zatrudnionymi robotnikami, bo poskramiał ich pistoletem, czyli tow. Kiszczak miał swoich odpowiedników w Kościele. Uważajcie parafianie z Bródna!

– Notatka służbowa dot. spotkania z ks. R. Ladzińskim, Warszawa 15.03.1988 r., Tajne, Egz. poj.

            W dniu dzisiejszym udałem się do miejsca zamieszkania ks. R. Ladzińskiego i odbyłem z nim rozmowę, podczas której przedstawiłem się jako oficer resortu spraw wewnętrznych odpowiedzialny za teren seminarium na Bielanach. Poinformowałem go, że poszukiwany jest przez nas ob. L/…/ Lech, który kilka dni wcześniej prowadząc w stanie po spożyciu alkoholu samochód Fiat 126p bez prawa jazdy dopuścił się wykroczenia drogowego. Sprawa skierowana została do Kolegium d/s Wykroczeń, ale Lenkiewicz nie zgłosił się. Ustaliliśmy, że pracuje na budowie Seminarium w W-wie.

Ks. R. Ladziński poinformował mnie, że L. L/…/ pracował na budowie , ale został przed mniej więcej 2 miesiącami zwolniony z pracy. Następnie ks. R. Ladziński scharakteryzował go jako nieroba i pijaka, który demoralizował pozostałych kolegów i stąd jego pozbycie się z seminarium było konieczne. Pojawiał się jeszcze jakiś czas na terenie budowy i odwiedzał kolegów, ale co się z nim aktualnie dzieje, tego nie wie.

Ks. R. Ladziński stwierdził, że ogólnie są kłopoty z zatrudnionymi na budowie robotnikami, gdyż często rozrywką jest wódka i kobiety lekkiego prowadzenia. Stąd dochodzi na tym tle do częstych zadrażnień i on jako odpowiedzialny za prace budowlane musi podejmować decyzje o wyrzuceniu robotników z pracy. W związku z tym na budowie jest dość duża fluktuacja pracowników. Poza tym, ponieważ obiekt jest już w zaawansowanym stanie i podjęto normalną działalność dydaktyczną, a także mieszka już tam ok. 300 kleryków, nie można dopuszczać do podobnych ekscesów, które niekorzystnie oddziaływują [sic] na alumnów.

Ponieważ ks. R. Ladziński, jak stwierdził, nie patyczkuje się z robotnikami i aby wprowadzić dyscyplinę, często jest przez nich niewybrednie zaczepiany. Poprosił więc, aby umożliwić mu rejestrację broni gazowej, którą posiada już kilka lat, ale nigdy jej oficjalnie nie zarejestrował. Pokazał mi pistolet firmy „Reele” (?)] PŁ 800 … 8 mmm Nr PM 631348. Poprosił o pomoc w załatwieniu tej sprawy bez specjalnego …

Wyraziłem zgodę i podałem mu swój telefon 31-86-81, aby zadzwonił do mnie za kilka dni, muszę bowiem zapoznać się z obowiązującymi w tej sprawie przepisami i zacytować mu, ile można to ułatwić. Ks. R. Ladziński podał mi swój telefon 39-16-45. Ustaliliśmy, że kontakt nawiążemy w przyszłym tygodniu. Jednocześnie zwróciłem ks. R. Ladzińskiemu uwagę, że dla dobra naszej przyszłej znajomości będzie zachowanie dyskrecji o naszych kontaktach.

Ks. R. Ladziński prośbę moją przyjął ze zrozumieniem. Dzwoniąc przedstawi się jako „Ryszard”.

Wnioski

Ks. R. Ladziński podczas rozmowy okazał pozytywny stosunek do naszej służby. Zwrócił się z dość nietypową sprawą do załatwienia. Ustaliliśmy możliwość dalszych kontaktów. Istnieją pozytywne wskazówki (?) do dalszej współpracy.

                                                                                                                     St. Insp. Wydz. IV

                                                                                                                      kpt. A. Cyba

 

– Notatka służbowa z kontaktu z ks. R. Ladzińskim, Warszawa 14.04.1988 r., Tajne, Egz. poj.

W dniu dzisiejszym zadzwonił do mnie ks. R. L. i umówiliśmy się na spotkanie na parkingu DUSW W-wa Żoliborz.

Po załatwieniu w DUSW sprawy rejestracji broni gazowej udaliśmy się samochodem księdza /nowy granatowy „Polonez” WAO 08-49/ do jego miejsca zamieszkania. Tu złożyłem księdzu życzenia imieninowe, wręczyłem prezent- butelkę Napoleona, którym mnie poczęstował.

W trakcie rozmowy ustaliliśmy, że kontakt nasz zostanie podtrzymany. Ks. R.L. poprosił mnie o załatwienie kabury do jego pistoletu gazowego. Powiedziałem, że załatwię i wtedy spotkamy się.

Wnioski

Ks. R.L. jest osobą ciekawą, nie przejawia fanatyzmu religijnego. Zwraca się do mnie o załatwienie różnych nietypowych spraw. Są dobre rokowania do dalszych kontaktów.

                                                                                                                      St. Insp. Wydz. IV

                                                                                                                      kpt. A. Cyba

 

– Raport do Naczelnika Wydziału IV w miejscu, Warszawa 19.04.1988 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Zwracam się do Tow. Naczelnika o wyrażenie zgody na zarejestrowanie w charakterze tajnego współpracownika ks. Ryszarda Ladzińskiego s. Stanisława ur. 26.06.1954 r. w Otwocku zam. Warszawa ul. /…/

Ks. Ryszard Ladziński od lipca 1986 roku pełni funkcję prokuratora w WMSD w Warszawie przy ul. /…/.

Kontakt z w/w nawiązany został w marcu 1988 r. Przeprowadzono z nim kilka rozmów i spotkań.

Wykazał pozytywny stosunek do naszej służby, kontaktów nie unika, spotyka się chętnie.

W trakcie spotkań zwracał się o załatwienie mu różnych spraw nietypowych, jak na księdza m.in. rejestrację broni gazowej. W trakcie spotkań przekazywał informacje dot. budowy nowego gmachu WMSD na Bielanach, charakterystyki zatrudnionych tam robotników itp. Potwierdzało to posiadane już przez nas informacje i umożliwiało ich poszerzenie.

Przyjął pseudonim „Ryszard” i posługuje się nim w kontaktach ze mną. Zachowuje tajemnicę spotkań.

Cel pozyskania

kontrola wydarzeń na budowie seminarium

zabezpieczenie imprez na terenie WMSD

kontrola działalności księży i kleryków warszawskiego seminarium

informacje o zmianach personalnych w WMSD

Plan łączności

  1. Ryszard L. zna mnie pod prawdziwym nazwiskiem kpt. A. Cyba tel. 45-66-38

Telefon do „Ryszarda” 39-16-45

Plan kontroli

Informacje uzyskiwane od tw. „Ryszard” będą porównywane z innymi doniesieniami agenturalnymi, a także zlecane mu będą zadania kontrolne, co do których posiadać już będziemy wiedzę operacyjną. Tw. „Ryszard” kontrolowany będzie także przez inną sieć agenturalną.

                                                                                              St. Insp. Wydz. IV

                                                                                              kpt. A. Cyba

 

ŹRÓDŁO: ‘RYSZARD’                                                      Warszawa, dn. 11.06.88

PRZYJĄŁ: AC

11.06.88 r.                                                                             Tajne spec. znacz.

                                                                                              Egz. poj.

 

DONIESIENIE /ze słów/

źródło Ryszard

 

– Na budowie WMSD na Bielanach nic nie dzieje się takiego, co mogłoby budzić niepokoje społeczne. Robotnicy są apolityczni. Dla nich najważniejsze to alkohol i kobiety. Przysparzają tym kłopot jedynie ks. Ladzińskiemu- prokuratorowi, który odpowiada za ich pracę na budowie. Po wykończeniu gmachu WMSD robotnicy przechodzą do remontu budynku starego gmachu seminarium przy Krak. Przed. 52/54.

W okresie wyborów gwarantuje się w obiekcie spokój.

– K-ł nie pójdzie do wyborów, bo to sprawa polityczna i ma właściwie charakter lokalny. K-ł nie politykuje, więc i nie głosuje.

– Zmiany w KC PZPR mało istotne, bo ciągle odbywają się w kręgu tych samych ludzi. Starzy ludzie, nowe stanowiska. Nie może być mowy o jakichkolwiek zmianach politycznych, kiedy dokonuje się zmian personalnych w kręgu jednych i tych samych postaci.

– 1000 lat chrztu Rusi i uroczystości z tym związane wskazują, że przemiany zachodzące w ZSRR mają autentyczny charakter i są procesem nieodwracalnym. Może i u nas coś się zmieni i przestaniemy tylko mówić o reformie, a zaczniemy ją robić.

ZADANIA

– kontrola wydarzeń i nastrojów w seminarium i budowie WMSD

Przedsięwzięcia

– inf. dla s. analiz

                                                                                                                      St. Insp. Wydz. IV

                                                                                                                      kpt. A. Cyba

 

– Notatka służbowa z nawiązania kontaktu z tw. „Ryszard”, Warszawa 27.10.1988 r., Tajne, Egz. poj.

            W dniu 26.10 br. nawiązałem kontakt z tw. „Ryszard”.

Tw. wytłumaczył, że trudno mu było się ze mną spotkać, gdyż był za granicą, a po powrocie maił wiele pracy związanej z końcem budowy WMSD w W-wie, zaopatrzeniem seminarium w ziemiopłody na zimę.

Wspomniał krótko o inauguracji nowego roku akademickiego 11.10 br. z udziałem bpa Romaniuka. Na I rok seminarium przyjęto wraz z zakonnikami ok. 90 alumnów.

Nie utrzymują kontaktów z ATK, więc nic nie wiedzą o protestach i wiecach studenckich dot. NZS-u.

Delegacja seminarium była krótko we wrześniu w Katyniu z Krzyżem, który wcześniej poświęcił Prymas Glemp. Krzyż ten umieszczono na cmentarzu pomordowanych oficerów polskich w Katyniu. Delegacji przewodniczył ks. Święczkowski i ks. Wojdacki. Było też kilku robotników, którzy dokonali aktu umieszczenia Krzyża.

Ustaliliśmy, że spotkamy się z tw „Ryszard”, kiedy się trochę obrobi z pracą.

Przedsięwzięcia

Ponieważ tw „Ryszard” jest jeszcze dość luźno związany ze mną, planuję podjąć pewne kroki np. anonimowy list ujawniający różne intymne szczegóły z jego życia, który podpisze jeden z wyrzuconych przez ko RL robotników.

                                                                                                                      St. Insp. Wydz. IV

                                                                                                                      kpt. A. Cyba

[dopisek- Za miesiąc należy spotkać się z nim poza obiektem

1988.12.17 Parol]

 

ŹRÓDŁO: „RYSZARD”                                                    Warszawa, dn. 21.12.88

PRZYJĄŁ: AC

21.12.88 r.                                                                             Tajne spec. znacz.

                                                                                              Egz. poj.

 

DONIESIENIE /ze słów/

 

 

– W dniu dzisiejszym o g. 1400– 1500 ks. Ryszard Ladziński spotka się z robotnikami zatrudnionymi na budowie WMSD na Bielanach na budowie WMSD na Bielanach na tzw. spotkaniu opłatkowym. Po spotkaniu robotnicy rozjeżdżają się na Święta do domów. Wracają do pracy 9.01.89 r.

– W dniu 22.12.88 r. spotkanie opłatkowe kadry i kleryków WMSD z udziałem Prymasa. Przewiduje się, że rozpocznie się ono ok. g. 1600. Po tym spotkaniu klerycy rozjeżdżają się także do domów.

– Ostatnio na terenie budowy WMSD na Bielanach pojawił się samochód Fiat 126p LOX 10-15. Przyjechał do jednego z robotników i wspólnie z nimi rozrabiający na terenie budowy. S. Ladziński, który jest odpowiedzialny za budowę i robotników, bardzo narzeka na fakt, że robotnicy piją i łajdaczą się, ale, ponieważ nie ma wielu chętnych do pracy, musi ich zatrudniać.

ZADANIA

– zabezpieczyć spotkanie opłatkowe

Przedsięwzięcia

– inf. dla s. analiz

                                                                                                                      St. Insp. Wydz. IV

                                                                                                                      kpt. A. Cyba

[dopisek- Ustalić przez „Danka”, do kogo przyjeżdża, ktoś tym samochodem.

1988.12.23 parafa]

 

– Charakterystyka tw. ps. „Ryszard”, Warszawa 3.10.1989 r., Tajne spec. znacz., Egz. poj.

            Tw. Ryszard jest księdzem diecezji warszawskiej- lat 35. Ukończył w 1982 r. WMSD w Warszawie. Od 1986 r. pracuje w WMSD jako prokurator, a ostatnio dyrektor administracyjny.

Pozyskany do współpracy na zasadach dobrowolności w kwietniu 1988 r. …

Spotkania z tw. Ryszard odbywały się w jego miejscu zamieszkania.

Był wynagradzany okazjonalnie prezentami rzeczowymi.

Zobowiązania o współpracy nie pobierano.

Pokwitowań odbioru prezentów nie pobierano.

Nie stwierdzono faktu dekonspiracji kontaktów.

Tw. Ryszard nie był kontrolowany przez kierownictwo Wydz. IV [dopisek- a także środki techniki operacyjnej.]

Podczas spotkań przekazywał ustnie informacje dot. sytuacji panującej w WMSD, nastrojach społecznych związanych z sytuacją polityczną w kraju.

W ostatnim okresie unikał kontaktów, by w końcu ostatecznie odmówić współpracy.

                                                                                                                      St. Insp. Wydz. IV

                                                                                                                      kpt. A. Cyba

 

– Protokół zniszczenia dokumentów, Warszawa 9.10.1989 r., Tajne spec. znacz., Egz. poj.

            W dniu dzisiejszym dokonałem komisyjnego zniszczenia teczki pracy tw. Ryszard nr ewid. 55226 z uwagi na małą wartość operacyjną zgromadzonych w niej dokumentów.

                                                                                                          kpt. A. Cyba

                                                           Komisja w składzie:

                                                           kpt. A. Cyba

                                                           kpt. M. Fiłon

  1. kpr. Z. Michnowski

 

– Arkusz wypłat i świadczeń na rzecz osobowego źródła informacji

Wynagrodzenie                       Zwrot kosztów                                    Kto i kiedy wypłacił   

                        (związanych z wykonaniem poleceń)

 

butelka                                    5300,-

brandy                        /pięć tysięcy trzysta zł/                        kpt. A. Cyba

Napoleon                    prezent imieninowy                                        14.04.88 r.

 

butelka                                    3800,-

winiaku                       /trzy tysiące osiemset zł/                                 kpt. A. Cyba

…                                prezent z okazji rocznicy święceń                   11.06.88 r.

 

Reklamy

Ksiądz Anastazy Bławat, czyli zakonnicy z misją

Ostatnio pisałem o „przemiłej” rozmowie z Rektorem Kubisiem, który potraktował mnie jak typowy „Krakowski Profesor”, czyli s… dziadu wyraził słowami Z Panem Bogiem. Zupełnie inaczej zachował się tytułowy zakonnik: poświęcił mi swój, czas, zachęcał do odwiedzin, wytłumaczył swój punkt widzenia. Widać tu kolosalną różnicę w edukacji i wychowaniu kleru zakonnego a świeckiego. Różnicę, która zainspirowała Kardynała Wyszyńskiego do radykalnej zmiany polityki wewnątrzkościelnej: wyznaczanie parafii zakonnych ku niezadowoleniu księży diecezjalnych i nasyłanie szpiegów na księży świeckich w postaci ósemek. To, że zakonnicy szybko przejęli „parafialne” zwyczaje (prof. Zenon Ziółkowski), to już inna sprawa.

Wracając do sprawy dzisiejszej publikacji, ks. Bławat oświadczył, że nie miał świadomości wykorzystania go jako tw, nie zna ps. „Lektor”, rozmawiał z każdym człowiekiem, był kapelanem wojskowym (co wymuszało pewne sytuacje), nigdy nie zrobił niczego przeciwko Kościołowi, kocha Polskę i Naród. Wierzę ks. Bławatowi, ale dla mnie informator nieświadomy jest również informatorem, a z UB-ekiem się po prostu nie rozmawia, nawet gdyby przełożeni Księdzu nie zabraniali.

Już dzisiaj zapraszam Czytelników na następne spotkania z pallotynami, aby ks. Bławat nie czuł się osamotniony.

– Wniosek o opracowanie w charakterze kandydata na tajnego współpracownika, Warszawa 8.05.1973 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

  1. BŁAWAT Anastazy Ludwik s. /…/ Jest lektorem języka niemieckiego w WSD w Ołtarzewie i na ATK w W-wie. Ponadto jest kapelanem WP w stopniu kapitana. /…/

CHARAKTERYSTYKA

W/w pochodzi ze wsi, ojciec jego był leśniczym, a po przejściu na emeryturę kupił gospodarstwo rolne 2 ha w m. Chwarzenko pow. Kościerzyna, gdzie zamieszkuje z żoną i córką. Druga siostra w/w S/…/ mąż jej jest organistą. W latach 1944- 45 służył w Wermahcie [sic].

BŁAWAT do SAC wstąpił w 1957 r. i przebywał w następujących miejscowościach:

1957- 1962 Ołtarzew- WSD kleryk

1962- 1963 Częstochowa- wikariusz

1963- 1964 Ożarów- wikariusz

1965- 1966 Otwock- student

1966- 1970 Ożarów- wikariusz

1970-              Warszawa- kapelan WP.

            W 1963 r. wstąpił na UW Wydział Filologii Germańskiej, który ukończył z tytułem mgr, ponadto ukończył ATK- teologia dogmatyczna. Mając trudności z władzami prowincji przy kontynuowaniu studiów zgłosił się na kapelana WP, aby być niezależnym finansowo od SAC.

            W 1965 r. RSB Otwock przeprowadzi z nim rozmowę w związku z planowanym przez niego prywatnym wyjazdem do NRD i Austrii. Nie wyjechał, został zastrzeżony na ogólnych przesłankach w tym okresie. W 1969 r. wyjeżdżał turystycznie do ZSRR i w 1971 r. z wycieczką ORBISU do Włoch na beatyfikację O. KOLBEGO.

            Dotychczas z żadnych materiałów nie wynika, aby był pozyskiwany przez SB lub WSW. Charakteryzowany przez kolegów z SAC jako bieżąco zorientowany w sprawach społeczno-politycznych chętnie dyskutujący na te tematy. Jako wykładowca języka, bezpośredni stosunek z klerykami, mimo tego że jest wymagający. Praktycznie ustawiający się do życia i myślący z perspektywą dla siebie w wywindowaniu się wysoko w stopniach naukowych.

UZASADNIENIE

            Celem wytypowania i opracowania jako kandydata na tw. w/w jest pozyskanie źródła informacji do prowadzonej przez tut. Wydział sprawy obiektowej krypt. /…/, w ramach której prowadzona jest bieżąca kontrola operacyjna działalności SAC- Pallotynów, posiadających placówkę w Ołtarzewie. Również w perspektywie może być wykorzystany pod ATK i ewentualnie dla potrzeb WSW.

            Kandydat z racji pełnionych funkcji w WSD, ATK i Dziekanacie WP, posiada możliwości udzielania informacji do prowadzonej przez nas sprawy, jak również dla innych jednostek.

            Z dotychczasowego rozpoznania wynika, że wymieniony posiada perspektywy awansu, w stopniach naukowych, a przez to i na ATK. Również cechy jego charakteru i poglądy uzasadniają w pewnym stopniu podjęcie ryzyka jego opracowania, a właściwy proces opracowania może zakończyć się pozytywnie.

            Wymienione względy uzasadniają wytypowanie i wzięcie w opracowanie w/w jako kandydata na tw. Z uwagi na brak pełnego rozeznania co do jego osobowości i działalności, pozyskiwanie planuję prowadzić stopniowo. Głównym elementem tego procesu będą prowadzone systematycznie rozmowy operacyjno-polityczne.

PLAN OPRACOWANIA

1 Zebrać aktualne bliższe dane o kandydacie na tw., w tym o jego rodzinie, kontaktach, osobowości itd. Dane te uzyskać poprzez posiadane źródła informacji, a w stosunku do rodziny poprzez RSB właściwych miejsc zamieszkania.

                                               Wykona w terminie do dnia 30.05.73 r.

                                                           por. Jan GRYMUŁA

2 W porozumieniu z WSW i przy udziale przedstawiciela przejrzeć akta personalne wym. jako kapelana WP /porobić odpisy niektórych dokumentów/.

                                               Wykona w terminie do dnia 15.06.73 r.

                                                           por. Jan GRYMUŁA

3 Podjąć rozmowy operacyjno-polityczne z kandydatem na tw. w celu:

– stopniowego wiązania ze Sł. Bezp. oraz znalezienia płaszczyzny lub dogodnych okoliczności pozwalających na pozyskanie go do współpracy.

            Tematykę rozmów operacyjno-politycznych z kandydatem na tw. na bieżąco konsultować z Wydz. V Dep. IV MSW oraz Wydz. IV KSMO.

            W okresie jego opracowania proponuję nadać mu pseudonim „L E K T O R”. Po realizacji nakreślonych przedsięwzięć i analizie uzyskanego materiału o kandydacie zostanie podjęta decyzja co do przedstawienia propozycji współpracy w formie dostosowanej do jego osobowości.

Wyk. 1 egz.                                         INSPEKTOR OPERACYJNY WYDZ. IV

Oprac. JG/wyk. GM

Nr dz. masz. 824                                            / por. J. GRYMUŁA /

 

Notatka służbowa, Warszawa 8.05.1973 r., Tajne, Egz. poj.

             W dniu 7 bm. nawiązałem kontakt telefoniczny z kapelanem WP ks. kpt. BŁAWATEM /Pallotyn/, a następnie umówiłem spotkanie z nim na rozmowę.

            W czasie przeprowadzenia z nim krótkiej rozmowy stwierdziłem, że jest on pozytywnie ustosunkowany do Sł. Bezp., nie ma obiekcji co do prowadzenia z nim rozmów. Wyczówa [sic] się, że w rozmowie czuje się on równym partnerem jako wojskowy.

            Odnośnie jego postawy i lojalności wobec władz nie ma zastrzeżeń. Widzi, potrafi oceniać i bronić polskiej racji stanu na przykładzie stosunków z NRF.

            Sposób bycia ma bezpośredni, a wypowiedzi jego są proste i szczere. Ujemną natomiast cechą z jego strony jest, że swemu rozmówcy nie da wypowiedzieć do końca prowadzonego dialogu, lecz przerywa w połowie zdań i daje swoją ocenę tematu lub swój pogląd widzenia na daną sprawę. Powyższe sprawia, że rozmowa na takiej płaszczyźnie jest z nim trudna do prowadzenia. Na rozmowę przybył pocywilnemu [sic].

            Zgodnie z celem rozmowy ustalono z nim sposób nawiązania kontaktu na ponowne odbycie z nim rozmowy.

Ocena rozmówcy i wnioski

– Z pierwszego zetknięcia się z w/wym. uważam, że jest celowe prowadzenie z nim rozmów. Z uwagi na wykształcenie, pracę na ATK, WSD i jako kapelan WP ma duże możliwości awansu osobistego oraz informowania Sł. Bezp.

– Zarejestrować w/wym. jako kandydata na tw.

– W kolejnych rozmowach z uwagi na jego osobowość i sposób bycia należy bardzo konkretnie formułować pytania- w formie zadań.

Wyk. 1 egz.                                                     Insp. Oper. Wydz. IV

                                                                       por. J. Grymuła

 

– Raport o zatwierdzenie pozyskania do współpracy w charakterze tajnego współpracownika kandydata nr rej. 8794 ps. „Lektor”, Warszawa 28.06.1973 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj., zatwierdzenie Nacz. Wydz. IV KWMO w Warszawie

Ks. BŁAWAT Anastazy /…/

            W/wym. został wzięty w opracowanie w dniu 9 maja br., co zostało poprzedzone wstępną rozmową rozpoznawczą. W trakcie opracowania prowadzonego zgodnie z zatwierdzonym planem stwierdzono, że jest to ksiądz lojalnie ustosunkowany do władz państwowych /dane od t.w. /…/. Cechuje go własne realistyczne podejście do zagadnień zakonu, kościoła i sytuacji w kraju. Swoich poglądów nie ukrywa, a przez to czasami jego wypowiedzi są kontrowersyjne i żenujące w jego środowisku. Ta jego osobowość w latach ubiegłych skłoniła go do przejścia z własnej inicjatywy do pracy jako kapelana wojskowego [sic]. W toku opracowania nie ujawniono nałogów u kandydata, jak również faktów mogących kompromitować jego osobę. Cieszy się znacznym autorytetem wśród kolegów średniego pokolenia w SAC, jak również alumnów WSD i studentów ATK, z którymi prowadzi zajęcia. W latach ubiegłych i obecnie nie zajmuje się aktywnie duszpasterstwem, a jak stwierdzono, jego celem życiowym jest praca naukowo-dydaktyczna na wyższej uczelni.

            W toku opracowania przeprowadzono z kand. na t.w. pięć rozmów, które odbyły się na gruncie neutralnym /kawiarnia, restauracja/, na które kand. przybywał punktualnie i w stroju świeckim. Stwierdzono, że kand. nie ma żadnych oporów co do kontaktów ze Sł. Bezp., a wypływa to m.in., że uważa za coś pokrewnego, całkowicie akceptując potrzebą istnienia tej instytucji i jej konspiracyjnej form działania [sic].

            Podczas opracowania zgodnie z planem kandydatowi zlecono zadanie operacyjne dot. zabezpieczenia wycieczki duchownych z NRF. Realizując to zadanie kand. wywiązał się całkowicie z tego, składając pełną relację oraz dając własną ocenę faktów u zjawisk. Realizacja tego zadania, jak wynika z mojej oceny, znacznie pozwoliła na związanie kandydata z naszą służbą.

            W związku z powyższym w dniu 19 bm. na spotkaniu z kandydatem na tw. przeprowadziłem rozmowę pod kątem jego pozyskania do współpracy. W trakcie rozmowy m.innymi:

– sprecyzowano wobec kand. charakter naszych kontaktów z nim. Powyższe przyjął bez żadnej obiekcji uzasadniając swoje stanowisko swą postawą obywatelską i patriotyzmem

– z inicjatywy kand. na tw. przeszedłem z nim na per- ty. Z rozmowy wynikło bowiem, że ta forma kontaktu odpowiada kandydatowi

– w trakcie dotychczasowych rozmów kand. podkreślał, iż nabrał pełnego zaufania w stosunku do mnie uzasadniając to tym, że Kaszubem, a w związku z tym, długo podejmuje decyzję, zanim nabierze zaufania do kogoś, wtedy jest to jednak z jego strony pełne zaufanie i bardzo zobowiązujące

– ustalono wstępnie sposób kontaktowania się z nim oraz podkreślono zachowanie w konspiracji kontaktów

– ponadto pogłębiono relacje z zadania, jakie otrzymał kand. odnośnie wycieczki z NRF.

            Z przebiegu tej rozmowy, jak i kontaktów poprzednich z nim, uważam, że proces pozyskania go został zakończony pozytywnie. Zobowiązania na piśmie odnośnie współpracy nie pobrałem. Uzasadniam to tym, że wym. ze względu na jego osobowość i zajmowane pozycje oraz jego deklaracje o lojalności, odczułby jako brak zaufania z mojej strony. Niemniej jednak wydaje się, że w toku dalszej współpracy i w sprzyjających warunkach lub okolicznościach będzie można takie zobowiązanie uzyskać.

            Reasumując powyższe wnoszę o zatwierdzenie pozyskania w/wym. jako tajnego współpracownika z pozostawieniem pseudonimu „Lektor”.

            Zgodnie z wytycznymi Dyr. Dep. IV MSW z 15.06. br. można stwierdzić, że powyższe pozyskanie można uznać, ponieważ kand. przekazał informacje posiadające wartość operacyjną, wykonuje zlecane mu zadania oraz ma świadomość, że jego kontakt ze mną jest systematyczny i ma charakter służbowy, nieoficjalny.

            Możliwości w/wym. oraz kierunki jego wykorzystania do zagadnień pozostających w zainteresowaniu zostaną opracowane w formie odrębnego planu kierunkowego wykorzystania. Dokument ten będzie uwzględniał również dalsze czynności mające na celu głębsze wiązanie go ze Służbą Bezp.

            Wnoszę również o odbywanie z nim spotkań na L.K. /…/.

Wyk. 1 egz.                                                     Insp. Oper. Wydz. IV

teczka personalna

                                                                       por. J. Grymuła

 

Wyciąg z notatki służbowej ze spotkania z tw. „Lektor” w dniu 12.12.1973 r., Warszawa 10.01.1974 r., Tajne, Egz. poj.

PRZEBIEG ROZMOWY

Spotkanie z tw. umówiłem telefonicznie i odbyłem w kawiarni „Bombonierka”, na które przyszedł punktualnie i po cywilnemu. Trwało ok. 4 godzin z uwagi na opisany wyżej fakt /wkroczenie młodzieży do kawiarni/ i trzeba było przerwać prowadzenie zasadniczych rozmów. Tw. bardzo się ucieszył z tego spotkania, gdyż, jak stwierdził, to dawno się nie widzieliśmy, a myślał już o spotkaniu ze mną. Spytałem tw. czy mam mu gratulować doktora, wówczas on mi oświadczył, że zrezygnował na razie, a może i w ogóle z uzyskania doktoratu. Zaczął mnie przekonywać, iż to jest mu wcale niepotrzebne i nic mu nie da do obecnej jego pracy zawodowej. Po dłuższej z nim dyskusji i przekonywania go o perspektywie na przyszłość, gdyby uzyskał doktorat, poczuł się jak gdyby zmobilizowany przeze mnie i wzięty pod ambicję. Oświadczył, że zrobi to dla mnie i weźmie się w garść tak, aby w m-cu lutym, najdalej w marcu, 1974 r. przystąpić do obrony pracy doktorskiej.

            Podczas całego spotkania z tw. odniosłem wrażenie, że przezywa on jakieś załamanie, stał się powolny, z wyrazu jego twarzy i zachowania widać było, iż coś go nurtuje, o czym nie chce rozmawiać. Wyraziłem swój pogląd do niego mówiąc, że chyba się zakochał. Skwitował to tym, iż z tym to chyba dałby sobie radę, bo by się pomodlił do Boga i by mu to przeszło.

            O konspirację tw. dba sam, gdyż z jego inicjatywy przerwaliśmy rozmowę zasadniczą po wkroczeniu znajomych z młodzieży do kawiarni i rozmawialiśmy o czym innym, dopiero po wyjściu tej grupy poruszaliśmy tematy zasadnicze.

            Rachunek w kawiarni tw. chciał płacić sam, gdyż, jak stwierdził, to on zamawiał. Na powyższe się nie zgodziłem oświadczając mu, że to ja go prosiłem, aby poświęcił trochę swojego czasu. Po wyjściu z kawiarni tw. spytał mnie, czy mogę z nim wejść do księgarni, gdy weszliśmy tam, wówczas kupił album „Architektura współczesna” za 190 zł i wręczył mi go w prezencie. Tw. znał wcześniej z rozmowy moje zainteresowania. Za powyższe podziękowałem mu, gdyż jakieś moje opory w tym względzie uważałem za bezzasadne. Powiedziałem tw., że w przyszłości postaram się mu czymś zrewanżować.

            Odprowadziłem go w pobliże miejsca zamieszkania, gdzie mu złożyłem życzenia świąteczne i noworoczne. Jednocześnie spytałem go, kiedy możemy się zobaczyć, na co oświadczył, że kiedy będę tylko chciał. Awizowałem mu spotkanie pod koniec stycznia, na co wyraził zgodę i forma umówienia się z nim telefonicznie odpowiada mu.

                                                                       Za zgodność:  dnia 10.01.1974 r.

                                                                                              kpt. Jan Grymuła

 

– Charakterystyka tw ps. „Lektor”, Warszawa 25.11.1975 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 2

            Tw. ps. „LEKTOR” od 1962 r. jest duchownym. W latach 1962- 1970, będąc księdzem zakonnym Pallotynem, pełni kolejno funkcję wikariusza w Częstochowie i Ożarowie Mazowieckim, jednocześnie studiując na Uniwersytecie Warszawskim i Akademii Teologii Katolickiej. W 1970 r. przechodzi do pracy duszpasterskiej w Wojsku Polskim i pracuje tu do chwili obecnej.

Kształcąc się uzyskuje doktorat z filologii niemieckiej na UW i tytuł magistra teologii dogmatycznej na ATK.

Tw. to osoba inteligentna, posiadająca umiejętność łatwego nawiązywania znajomości, potrafiąca trafnie oceniać fakty i zdarzenia oraz właściwie oceniać zjawiska społeczno-polityczne zachodzące w kraju. Negatywnych cech charakteru tw. w czasie dotychczasowej współpracy nie stwierdzono. Sumiennie wykonuje postawione przed nim zadania. Stan zdrowia tw. należy oceniać jako dobry.

Stopień związania tw. ps. „LEKTOR” z SB w obecnej chwili należy uznać za niewystarczający. Wpływ na to ma między innymi mała częstotliwość spotkań oraz fakt, iż okres współpracy od momentu pozyskania jest stosunkowo niedługi. Tw. ma możliwości i predyspozycje do wykonywania odpowiedzialnych zadań na rzecz SB, pod tym jednak warunkiem, że współpraca z nim zostanie pogłębiona i jego stopień związania z SB wzrośnie.

Odbito w 2-ch egz.                                         Insp. oper. Wydz. IV KSMO

Egz. Nr 1- MSW                                             w  WA R S ZA W I E

Egz. Nr 2 t. personalna tw.                            st. sierż. J. Kawałkowski

oprac. i wyk. JKA/Prusz.

 

Notatka służbowa dot. tw ps. „Lektor” nr rej. 13810, Warszawa 15…1976 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

dekretacja Tow. Snakowski Uzgodniłem z tow. Kawałkowskim, że wywoła następne spotkanie. Jeżeli będzie miał trudności, to proszę włączyć się i pomóc mu w decydującej rozmowie.

            W dniu 10.03.1976 r. odbyto spotkanie z tw. ps. „LEKTOR”, w trakcie którego stwierdzono, co następuje:

– Tw pozytywnie ocenia zjawiska polityczno-społeczne zachodzące w kraju. Jest duchownym pełniącym funkcję kapelana w Wojsku Polskim, co w pewnym stopniu wpływa na jego poglądy polityczne.

– Uważa, że tylko dzięki założeniom ustrojowym mógł się kształcić i uzyskać tytuł doktora. Często w czasie rozmowy fakt ten podkreślał. Jest w pewnym sensie zarozumiały i pewny siebie na tle swoich osiągnięć naukowych.

– W czasie spotkania dało się zauważyć, że stopień związania tw ps. „LEKTOR” z SB jest znikomy /unika odpowiedzi na pytania dotyczące spraw kościoła i księży, uważają, że sprawy tego typu nie powinny interesować SB/.

– Od dłuższego czasu tw przebywa w Warszawie, gdzie pracuje i mieszka, co wpływa na ograniczenie jego kontaktów z WSD XX Pallotynów w Ołtarzewie.

Nadmienić należy, że tw opracowywany był i pozyskany do sprawy obiektowej krypt. „OAZA” prowadzonej na w/w WSD.

– Tw ps. „LEKTOR” na dalsze kontakty z pracownikiem SB nie wyraził zgody, motywując to brakiem wolnego czasu z uwagi na pracę zawodową i naukę.

I n f o r m a c j a

Tw pozostawał do dnia 10.03.1976 r. na kontakcie kpt. Grymuły pracownika Wydz. IV byłej KWMO w Warszawie. W dniu 10.03.1976 r. miało nastąpić podjęcie z nim dalszej współpracy przez pracownika Wydz. IV KSMO w Warszawie.

Tw na spotkanie, które odbyło się w kawiarni „Bombonierka”, przybył jednak na dalszą współpracę z SB nie wyraził zgody. Kpt. Grymuła w spotkaniu udziału nie brał.

Na konsumpcję wydatkowano sumę 45 zł /słownie: czterdzieści pięć złotych/.

W n i o s k i

Z uwagi na nie wyrażenie zgody tw ps. „LEKTOR” na dalszą współpracę z SB, wnioskuję o zaniechanie z nim dalszych kontaktów i złożenia teczki personalnej i pracy Nr 13810 w archiwum Wydz. „C” KSMO w Warszawie.

Z uwagi na fakt, iż nie pobierano od tw zobowiązania na piśmie o zachowaniu w tajemnicy faktu współpracy z SB wnioskuję o odstąpienie od pobrania zobowiązania z uwagi na zakończenie z nim współpracy. Tw zobowiązano ustnie do zachowania w tajemnicy kontaktów z SB.

Wykonano w 2-ch egz.                                               Insp. Wydz. IV KSMO w W-wie

Egz. Nr 1- t. personalna tw                                                   w  WA R S ZA W I E

Egz. Nr 2- t. pracy tw                                                 st. sierż. J. Kawałkowski

oprac. JKA/JO/Prusz.

 

–                                                                                                         Tajne spec. znaczenia

Wykaz wynagrodzeń i poniesionych kosztów z T.W. ps. „Lektor” nr ewid. 8794, wypłacający- por. J. Grymuła Wydz. IV

 

Lp.       data zapisu                 Rodzaj wydatku                                  Kwota

                                                                                              poz. I               poz. II

1          4.06.1973 r.                koszty spotkania                     –                      150 –

2          9.06.1973 r.                            „                                 –                      102 –

3          16.06.1973 r.                          „                                 –                      110 –

4          19.06.1973 r.                          „                                 –                      600 –

5          19.06.1973 r.              prezent okolicznościowy         353, 80 –         –

6          12.12.1973 r.              koszty spotkania                     –                      203,36 –

7          29.10.1974 r.              prezent okolicznościowy         85 –                 –

8          10.12.1974 r.              kwiaty                                     75 –                 –

9          20.02.1974 r.              prezent okolicznościowy         314,30 –          –

 

Charakterystyka i kierunkowy plan wykorzystania tajnego współpracownika ps. „Lektor” nr rej. 8794, Warszawa 23.01.1974 r., Egz. nr 1

            Tw. ur. /…/ Jest członkiem Związku Nauczycielstwa Polskiego.

            Stopień związania tw. z kościołem na płaszczyźnie doktrynalnej, jest dość silny. Inną natomiast ma postawę do poczynań hierarchii kościelnej, gdzie przedstawia swoje poglądy i zapatrywania. Ma powiązania służbowe z księżmi profesorami na ATK- kontakty te dotychczas nie są przez nas rozpoznane. Z wypowiedzi tw. wynika, iż niektórzy z nich uważani są przez niego za autorytety. Ze swoim zgromadzeniem jest mało związany. Bliskich kontaktów nie utrzymuje, a tylko oficjalne. Wynika to też z tego, iż z racji kapelana WP jest on w tym środowisku izolowany i chyba podejrzewany o kontakty z władzami świeckimi, a ponadto z jego samodzielnego myślenia i wypowiadania własnych swoich poglądów. To wszystko ma wpływ, że nie ma on szans awansowania w swoim zgromadzeniu. Ma natomiast perspektywę awansu w dziedzinie naukowej na ATK lub nawet w Generalnym Dziekanacie WP. Można to wnioskować i z tego, iż posiada on ukończone dwa fakultety oraz to, że w m-cu lutym br. ma obronę pracy doktorskiej z filologii na UW. Jest dobrym patriotą i lojalnie ustosunkowany do władz państwowych.

            W/w został pozyskany do współpracy dnia 19.06.1973 r. przez tut. Wydział na uczuciach patriotycznych do konkretnego zadania, z którego wywiązał się dobrze. Chodziło o rozpoznanie operacyjne wycieczki grupowej księży z NRF, która przebywała w Polsce. Tw. ma zdecydowany wrogi stosunek do Niemców z NRF wrogo nastawionych do Polski.

            Stopień związania tw. z naszą Służbą jest jeszcze dosyć luźny, mimo tego, że odnosi się on z dużym szacunkiem do poczynań naszej Służby. Widzi potrzebę prowadzenia pełnego rozpoznania kontrwywiadowczego przez nasz aparat i informowania władz państwowych o sytuacji i tendencjach niekorzystnych dla kraju z zewnątrz, jak też występujących niesprawiedliwościach wewnątrz kraju. Dlatego też w dotychczasowej styczności z nim, dało się zauważyć, iż z racji tego, że tw. jest wojskowym, poczówa [sic] się równym w obronie interesów Polski, a nas traktuje jako starszych kolegów i fachowców w tych sprawach.

            W obecnym stadium współpracy przed tw. można stawiać zadania, z których wynika obrona interesów polskiej racji stanu. Można wówczas mieć gwarancję, że takie zadanie wykona dobrze i to z włożeniem własnej inicjatywy, niezależnie w jakiej znajdzie się sytuacji tw.

            Nie można natomiast na obecnym etapie stawiać zadań tw. dot. rozpoznawania kierunków działania lub dezintegracyjnych w stosunku do kleru krajowego nie mającego związku z obroną interesów narodowych.

            Dotychczas z tw. odbyto pięć spotkań poza jego miejscem zamieszkania, na które przychodził punktualnie i ubrany po świecku. Informacje przekazywał ustnie. Nie stwierdzono z jego strony dwulicowości, ani chęci dezinformacji. Kontakt swój ze Sł. Bezp. uważa za patriotyczny obowiązek i nie liczy na uzyskanie jakichś korzyści materialnych dla siebie czy też dla instytucji kościelnych.

            Tw. wynagradzany był raz w formie wręczenia butelki koniaku, którą przyjął bez żadnych obiekcji. Ze względu na specyfikę jego osoby i reprezentowany przez niego wysoki poziom kultury osobistej, odstąpiono całkowicie od uzyskania pokwitowania. W perspektywie jednak planuję w inny sposób uzyskiwać od niego pokwitowania.

            Dotychczas spotkania z tw. odbywały się w kawiarni i raz w restauracji, przy czym nie stwierdzono żadnych symptomów świadczących o dekonspiracji tw. Sam tw. dba o zachowanie w konspiracji swoich kontaktów ze Sł. Bezp. Następne z nim spotkania planuję odbywać w LK, a tylko sporadycznie w kawiarni lub restauracji. Tw. chętnie pije alkohol i lubi nastrój panujący w lokalach. Mimo jeszcze młodego wieku skarży się czasami na różne dolegliwości zdrowotne, a szczególnie na bardzo bolesne „korzonki nerwowe”.

            Fakt współpracy tw. dotychczas znany jest tylko z racji nadzoru pracownikom SB, co uwidocznione jest w karcie kontrolnej znajdującej się w teczce personalnej. Osobiście nie jest jednak znany. Z osób postronnych, aby ktoś znał ten fakt- nie ujawniono.

            Wnioski co do dalszego postępowania w stosunku do tw. można określić stałym i systematycznym oraz ścisłym wiązaniem go ze Sł. Bezp. Dążenie do przełamywania u niego oporów odnośnie udzielania informacji o osobach wywodzących się z kleru. Należy doprowadzić kontakty z tw. do takiego stopnia, aby można z nim odbywać spotkania systematycznie raz w miesiącu. Obecnie to jednak nie jest możliwe, gdyż absorbuje go praca zawodowa i opracowywanie pracy doktorskiej, co przy tym stanie nie jest wskazane mu przeszkadzać. Jednak po uzyskaniu przez niego doktoratu trzeba do tego celu dążyć i zrealizować. Również należy wejść w kontakt z zainteresowanymi jednostkami i uzyskać od nich zadania dla tw., które będzie on mógł zrealizować.

KIERUNKI I ZAKRES DALSZEGO WYKORZYSTANIA TW.

– Zgodnie z możliwościami tw. będzie on wykorzystywany do realizacji zadań wynikających z prowadzonej przez tut. Wydział sprawy obiektowej krypt. „Naukowcy” na placówki XX Pallotynów, a szczególnie w zakresie:

a/ zabezpieczenia imprez z udziałem cudzoziemców

b/ charakteryzowania niektórych znanych mu zakonników lub księży

c/ udzielania ogólnych informacji o WSD w Ołtarzewie.

– Udzielania informacji o sytuacji w ATK i Generalnym Dziekanacie WP, zgodnie z bieżącym zapotrzebowaniem z Wydziału IV KSMO i Szefostwa WSW

– Zabezpieczanie pobytu w PRL cudzoziemców z NRF, przyjeżdżających indywidualnie lub zbiorowo do Zgromadzenia SAC /tw. tego typu zadanie już realizował i wywiązał się bardzo dobrze/

– Jednym z głównych kierunków pracy na obecnym etapie z tw. będzie wiązanie go ścisłe ze Sł. Bezp. i przełamywanie u niego oporów co do udzielania konkretnych informacji o osobach spośród kleru. Stopniowe i systematyczne omawianie tej tematyki z tw. po pewnym czasie powinno spowodować osłabienie występujących w tym zakresie oporów u tw. Jednym z elementów wiązania tw. będzie wręczenie mu przy nadarzającej się okazji i uzasadnionych okolicznościach wartościowych upominków.

            Powyższe po pewnym okresie czasu winno doprowadzić do pełnego wykorzystania tw. zgodnie z jego możliwościami. Jest to o tyle realne, że tw. nie ma żadnych zastrzeżeń co do kontaktów ze Sł. Bezp. Spotkania odbywają się z nim poza miejscem zamieszkania, a tw. na nie przychodzi po świecku oraz dba o zachowanie w konspiracji tych kontaktów.

– W sposób przemyślany i zaplanowany zamierzam również związać tw. ze Sł. Bezp. poprzez dawanie zadań tłumaczenia z j. niemieckiego materiałów rewizjonistycznych łącznie z jego oceną tych materiałów. Również wykorzystać tłumaczenia przez tw. do przyjmowania przez niego wynagrodzenia za pokwitowaniem oraz pobrania zobowiązania na piśmie o zachowaniu tego w tajemnicy.

Wyk. 2 egz.

egz. nr 1- t- ka pracy tw                                 St. INSPEKTOR OPERACYJNY WYDZ. IV

 „  „    2- t-ka pers. tw.

Oprac. JKG/wyk. GM

Nr dz. masz. 183                                                       /kpt. J.  GRYMUŁA/

 

Wyciąg z notatki służbowej ze spotkania z tw. „Lektor” w dniu 10.12 br., Warszawa 11.12.1974 r., Tajne, Egz. poj.

WNIOSKI:

– tw. cechuje głęboki patriotyzm jako Polaka, dlatego też można mu zlecać zadania wynikające z polskiej racji stanu- najwłaściwsze na styku cudzoziemców, a z racji znajomości języka- Niemców;

– tw. na swój sposób jest fanatykiem religijnym, urazy wszystkie znosi z pokorą, a jednocześnie nie uznaje autorytetu swoich przełożonych. Ma niezgodność poglądów ze stanowiskiem reprezentowanym przez swoje władze, ale nie występuje z tym oficjalnie. Jeżeli lansuje swoje poglądy, to w bardzo wąskim gronie i to raczej osób u niego zaufanych;

– na tematy dot. swojego zgromadzenia bardzo niewiele mówi, a raczej potwierdza fakty usłyszane lub zastawia się ich nieznajomością. Wciągnięty mimochodem na jakiś temat dot. zgromadzenia, po zorientowaniu się rozmowę delikatnie przestawia na inny temat;

– tw. zależy na kształceniu bardzo światłych i wszechstronnie przygotowanych księży, realistycznie oceniających współczesny świat. Dla tw. nieważna jest ilość księży nowych, a ich jakość.

PRZEBIEG SPOTKANIA:

            Wg ostatniej umowy telefonicznej, którą inspirował tw. doszło do spotkania w dniu dzisiejszym. Tw. na spotkanie przybył punktualnie, ubrany w czarny garnitur, białą koszulę z krawatem. Wręczyłem tw. kwiaty z okazji uzyskania doktoratu. Był wesoło usposobiony i wyglądał na wypoczętego- w przeciwieństwie do uprzednich z nim spotkań. O przygotowywaniu pracy doktorskiej wiedziało niewielu jego znajomych. Dlatego też było to duże zaskoczenie w środowisku ATK, Dziekanacie WP i w WSD Ołtarzew, ale też jednocześnie okazało się dla niego bardzo miłe. W Ołtarzewie zgotowano mu uroczystość przy obiedzie, gdzie „dziękczynną mowę” wygłosił rektor WSD ks. KORYCKI.

            Tw. wypożyczył mi do przeczytania autoreferat swojej pracy, który wygłosił przy obronie doktoratu oraz odpowiedź na pytania. Sama praca doktorska jest w j. niemieckim. Zwrot autoreferatu nastąpi przy następnym spotkaniu, co w przybliżeniu określiliśmy w połowie stycznia. Konkretny termin ustalimy telefonicznie. Spotkanie odbyłem w kawiarni „Bombonierka” i trwało około 2,5 godziny. Koszt 80 złotych, które zapłacił tw., gdyż uważał, iż to on winien mnie ugościć z okazji swojego sukcesu. Tw. namawiał do konsumpcji alkoholu, lecz mu się wymówiłem. Na zakup kwiatów wydatkowałem 75 złotych /siedemdziesiąt pięć zł/.

                                                           Za zgodność:  [parafa]

Wyk. GM

Nr dz. masz. 268

 

– Charakterystyka tajnego współpracownika ps. „Lektor” nr rej. 13810, Warszawa 21.09.1979 r., Tajne, Egz. poj.

            Tajny współpracownik ps. „Lektor” rekrutuje się z grona księży zakonnych ze zgromadzenia XX Pallotynów. Do współpracy pozyskany w dniu 19.06.1973 r. przez kpt. Grymułę z b. Komendy Wojewódzkiej MO w Warszawie- Wydz. IV na podst. dobrowolności.

            Od chwili pozyskania do m-ca maja 1975 r. tj. do reorganizacji administracji kpt. Grymuła odbył z tw 3 spotkania w kawiarniach.

            Tw Lektor w dniu 10.03.1976 r. odmówił dalszej współpracy z naszą służbą. Potwierdził to również w następnych próbach nawiązania kontaktu przez Tow.Tow. Kawałkowskiego, Białeckiego i Kotowa z Wydz. IV KSMO w Warszawie.

            W toku współpracy z kpt. Grymułą wynagrodzony 4-rokrotnie prezentami rzeczowymi.

Nie ujawniono faktu dekonspiracji.

Spotkania odbywano w lokalach gastronomicznych w W-wie.

Wyk. w 1 egz. do teczki personalnej                          St. inspektor Wydz. IV KSMO

                                                                                              por. W. Białecki

 

Rektor Adam Kubiś pod medialną osłoną krakowskiego IPN

Odczekałem stosowny czas od przypadających w ostatnią niedzielę urodzin ks. Kubisia i informuję Czytelników, że sprawa jego przeszłości jest przykra, choć zagmatwana. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa zadali sobie wiele trudu, aby uniemożliwić ustalenie prawdy o współpracy Rektora w końcu lat 80-tych. Zniszczyli nie tylko teczkę pracy tw, nie tylko teczkę personalną tw, nie tylko karty osobowe z kartoteki ogólno-informacyjnej Biura „C” MSW, a w samym Krakowie ocalała jedna, jedyna karta z kartoteki tw wg pseudonimów i ona też była już przeznaczona do zniszczenia.

Wg zapisów na karcie Rektor Kubiś w dniu 8.06.1983 r. został zarejestrowany przez funkcjonariusza Wydz. IV w Krakowie pod nrem 27590 jako kandydat [na tajnego współpracownika]. Przekwalifikowania rejestracji dokonano w dniu 28.04.1986 r., gdy kategorię rejestracji zmieniono na tw ps. „Jakub”. Rejestrację wycofano 14.11.1989 r. Najpoważniejszą bolączką zapisu na tej karcie jest brak nazwiska funkcjonariusza rejestrującego Rektora. Jednak dla profesorów i pracowników IPN z Krakowa ustalenie nazwisk oficerów obiektowych na Papieskiej Akademii Teologicznej nie powinno stanowić wielkiego problemu. Tym bardziej, że krakowski IPN przoduje w publikacjach na temat Kościoła katolickiego w PRL. Ostatnio wydano tam dwie potężne prace dot. operacji wokół Karola Wojtyły i drugą dot. Stefana Wyszyńskiego, w żadnej z nich, nawet w tej o Wojtyle, nazwisko Rektora Kubisia ani razu nie pojawiło się, nie mówiąc o pseudonimie czy sprawie rejestracji jako tw.

Na taki, a nie inny stan sprawy złożyło się kilka przyczyn. Po pierwsze Pani Koczwańska-Kalita orzekła, że głośne nazwiska się już nie pojawią. Jako osoba wiele mogąca za Prezesa IPN Kurtyki, traktuję jej wypowiedź jako oddającą nastrój narad w gabinecie Prezesa w latach 2006-2010 oraz narad w gabinecie Dyrektora IPN w Krakowie 2000- 2005. Po drugie pracownik IPN w Krakowie odpowiadający za publikacje „kościelne” na pierwszym etacie jest księdzem, na drugim pracownikiem Uniwersytetu Papieskiego i musi znać osobiście Rektora Kubisia, choćby dlatego, że Rektor Kubiś nadal mieszka w budynku UJPII. Przypomina mi się tu przypadek (wypadek?) załatwienia pół etatu w krakowskim IPN dla dziennikarza przez ks. Bonieckiego. Dziennikarz okazał się (w połowie) niewdzięcznikiem, ale ksiądz z pół etatem takiej niewdzięczności nie pokazał. Po trzecie wraz z Prezesurą Kurtyki ujawniły się ambicje polityczne „profesorów z Krakowa”, proszę spojrzeć ilu pracowników IPN i w ogóle nauki z Krakowa poszło w już politykę. Proszę nie powielać błędów PO- mieliśmy rządzący duet dwóch historyków i będziemy wychodzić z tego dekadę. Po czwarte w Krakowie trudno, jeśli w ogóle można, zrobić karierę polityczna w Krakowie bez poparcia Kościola. Widać to po gimnastyce umysłowej, którą zafundował radny wojewódzki Platformy Obywatelskiej udowadniając, że teczka kardynała Dziwisza nigdy nie istniała. Po piąte na UJPII Rektor Kubiś nadal może tam wszystko: prosiłem o skontaktowanie z nim pracownicę UJPII, która bardzo miło mnie spytała, a o co chodzi. Gdy sprawę wyłuszczyłem, nagle okazało się, że bardzo jej przykro, ale nic nie jest w stanie zrobić w tej sprawie. To po co mnie pytała o sama sprawę, z ciekawości? Po prostu padł na nią blady strach, że kościelny oligarcha zamieszany jest w coś takiego, a jej dostanie się przy okazji. Przecież w Krakowie nadal obowiązuje ustrój lenny, a w Warszawie już nikt ze współpracy oligarchy z SB nie robi żadnej sprawy.

Nie mam wątpliwości, że w tym stanie badań Rektor Kubiś przy odrobinie fatygi ze złożeniem wniosku autolustracyjnego zdobędzie w sądzie korzystny dla siebie wyrok. Jako dowód pomocniczy w sprawie zostaną przedstawione akta paszportowe Rektora, w których znajduje się m.in. jego podanie z 31.01.1986 r.: /…/ proszę o klauzulę w paszporcie, która mię [sic] uprawniała do zatrzymania go w domu celem uniknięcia niepotrzebnych niekiedy czasochłonnych formalności. Według zapisu funkcjonariusza SB ks. Kubiś otrzymał paszport bez obowiązku deponowania w okresie jego ważności. Osoby znające realia PRL docenią gest SB dla ks. Kubisia.

Niniejszy tekst dedykuję Panu Jerzemu Morawskiemu, który w książce poświęconej aferze „Żelazo” charakteryzuje zachowanie osób „z drugiej strony”: nikt nie uderzył się w pierś, że robił coś niestosownego, że działał w niesłusznej sprawie. Żadnej refleksji. Może nie wolno wymagać od nich, aby oceniali swoje postępowanie, bo jako funkcjonariusze reżimu opieczętowani zostali na zawsze. Kilka stron wcześniej Morawski napisał, że z tymi ludźmi należy rozmawiać z zaskoczenia, ma się dosłownie 10-20 sekund na zdobycie ich „zaufania”, sprowokowania do wynurzeń. Mnie ta sztuka się nie udała, po przedstawieniu się i przedstawieniu treści dokumentacji Rektor Kubiś pożegnał mnie Ja pana nie znam, Z Panem Bogiem.

Chwilowo cykl krakowski kończę, można się jeszcze u mnie spodziewać wielu głośnych nazwisk z Krakowa- wbrew nieoficjalnej doktrynie IPN.

 

Jadwiga Romańska i jej ‚Wmieszkaniewstąpienie’

Inspirację do niniejszego tekstu nadal zawdzięczam pracowniczce IPN- Pani Koczwańskiej-Kalicie. Skoro ta krakowianka nie zna nazwiska Jadwigi Romańskiej, ani jej męża Mariana Gabrysia, niech je pozna ona i reszta kraju.

O Jadwidze Romańskiej ukazały się już dwie publikacje. Ze szczególną uwagą przyglądałem się drugiej- wywiadowi Wacława Krupińskiego, który poruszał bardzo ciekawe wątki, ale nie chciał (nie potrafił?) ich wyczerpać. W rozmowie telefonicznej przyznał, że ani mu w głowie przygotowywanie publikacji w archiwum, skoro korzystał ze spuścizny Mariana Gabrysia i książki Anny Woźniakowskiej. Spotkałem się już z tym, że dziennikarze pracują zupełnie inaczej niż historycy, dzisiaj sami Państwo mogą ocenić różnicę.

Najistotniejszy wątek występujący w teczce Mariana Gabrysia dotyczy przydziału mieszkania Jadwidze Romańskiej i jej mężowi. Inne wątki traktuję jako poboczne, dlatego tytuł nie zawiera nazwiska prof. Gabrysia.

– zatw. Raport o zatwierdzenie dokonanego werbunku informatora, Kraków 8.01.1954 r., Ściśle tajne, Egz. Nr 1

Ja, Marczyński Piotr chor., ref. Sek. V-tej Wydz. I-go zgodnie z zatwierdzonym raportem z dnia 30.XI.1953 r. na dokonanie werbunku melduję, że dnia 31 grudnia 1953 r. zawerbowałem informatora pseudonim „Zygmunt”.

I Przebieg werbunku:

Kierując się planem werbunku i opisanym w raporcie sposobem sprowadzenia kandydata do miejsca werbunku, kandydata wprowadziłem do mieszkania konspiracyjnego, gdzie w czasie ostatniej rozmowy z kandydatem umówiliśmy się na to miejsce. Kandydat przybył na umówione miejsce z opóźnieniem 20 minut, tłumacząc się tym, że wykłady były przedłużone i nie mógł wcześniej przybyć. Samo wejście do LK nie wzbudziło żadnego podejrzenia ze strony osób trzecich, zapewniając tym samym konspirację procesu werbunku.

            Po wejściu do LK rozpoczęliśmy rozmowę z kandydatem na tematy początkowo obojętne o zbliżającym się nowym roku, o warunkach pracy kandydata, wreszcie przeszliśmy na temat ostatnich wydarzeń politycznych w naszym kraju, podkreślając napięcie w sytuacji międzynarodowej, przy tym próby torpedowania naszego ustroju przez państwa kapitalistyczne, które asygnują wielkie sumy dolarów na działalność szpiegowską i dywersję w Krajach Demokracji Ludowej. Kandydat w toku dyskusji uwidocznił pozytywny stosunek do obecnej rzeczywistości, jak również wrogo ustosunkował się do imperializmu zachodniego. W czasie rozmowy nadmienił, że on sam dotknięty jest mocno ze strony okupanta i miał możność naocznego przekonania się, czym jest faszyzm hitlerowski i zdaje sobie sprawę z następstw, jakie przyniosłaby nam nowa wojna światowa.

            Następnie zadaliśmy pytanie kandydatowi, czy jest zadowolony z Władzy Ludowej i czym to może udokumentować, na co kandydat odpowiedział, że szczególnie on może być bardzo wdzięczny Władzy Ludowej, ponieważ nigdy nie miałby możliwości zdobycia tego tzn. szkoły w zakresie politechniki i w krótkim czasie uzyskania dyplomu inżyniera. Wykorzystując ten moment zaproponowaliśmy kandydatowi, by przyszedł nam z pomocą przez udzielanie nam informacji, o ludziach, którzy prowadzą wrogą działalność motywując mu, że posiada on możliwości i jako dobry obywatel, a szczególnie jako zetempowiec ma obowiązek pomagać P nad wykrywaniem wrogów Polski Ludowej.

            W tym momencie zauważyliśmy roztargnienie u kandydata, w pewnym stopniu podenerwowanie, kandydat zaczął wymawiać, że jako dobry i 100% obywatel ma obowiązek udzielania nam pomocy, w razie gdyby zauważył jakąkolwiek wrogą działalność, jednak być na naszym kontakcie jako nasz współpracownik nie może, gdyż nie jest to zgodne z jego konstytucją psychiczną.

            Powiedział, że będzie on pracował we własnym zawodzie jeszcze wydajniej, by w ten sposób odwdzięczyć się Polsce Ludowej i prosił, by nie mieć mu tego za złe, ale wolałby nie współpracować z nami, gdyż zdaje sobie sprawę, że jest to poważny krok w jego życiu, który wiąże go z nami na całe życie. Ze swej strony rozpoczęliśmy szeroką rozmowę o treści politycznej, wyjaśniając mu jego załamanie się i nieodpowiednie zrozumienie faktu naszej współpracy. Podkreśliliśmy kandydatowi, że współpraca nasza nie ma charakteru donosicielstwa czy konfidenctwa, a jest to tylko zakonspirowana pomoc w likwidowaniu wrogów, z którymi on się spotyka i wyjaśniliśmy mu, że nie leży w naszym interesie, by jego odciągać od pracy zawodowej czy od życia prywatnego, a będziemy się ograniczać tylko do jego możliwości.

            Po długim przekonywaniu i wyjaśnianiu, wreszcie przekonaniu jego oporności, kandydat wyraził zgodę na współpracę zastrzegając sobie, że nie będzie on użyty do rozpracowania wszystkich zagadnień, a raczej tylko do jednej linii, na co wyraziliśmy zgodę wyjaśniając mu, że nasze zagadnienia to walka z wrogiem i wrogimi agentami naszego ustroju.

            Chcę zaznaczyć, że kwestia podpisania zobowiązania stanowiła największą trudność ze strony kandydata, który bardzo długo zastanawiał się nad podpisaniem i starał się różnymi sposobami uchylić się, jednak w końcu poprzez nasze przekonywania wyraził zgodę.

            Po zawerbowaniu i dokonaniu formalności napisania życiorysu, spisu krewnych i znajomych, omówiliśmy pokrótce sposób naszego kontaktowania się i jako następne spotkanie umówiliśmy na dzień 5 stycznia 1954 r. o godz. 17-tej.

            Odnośnie zapodania materiałów w czasie werbunku to kandydat nie zapodał, albowiem nie pytaliśmy szczegółowo, mając na uwadze jego werbunek jako informatora perspektywicznego i do rozpracowania grupy studentów, które to zagadnienie pokrótce omówimy na następnym spotkaniu. Jeśli chodzi o legendę usprawiedliwiającą kandydata na czas werbunku, to nie była ona konieczna ze względu na to, że kandydat z jednej strony pracuje po południu i przychodzi późno do domu, z drugiej zaś strony mieszka sam i nie ma potrzeby tłumaczenia się przed nikim.

Ocena werbunku:

Werbunek inf. „Zygmunt” był werbunkiem na ogół trudnym, nie tak, jak przewidywał plan werbunku, że nie powinien stanowić żadnej trudności. Niemniej jednak biorąc pod uwagę celowość werbunku i perspektywy informatora, trzeba stwierdzić, że zamierzony cel został osiągnięty, informator posiada możliwości obserwacji osób będących w naszym zainteresowaniu i może w dużym stopniu przyczynić się do opracowania interesującej nas grupy. Następnie jako człowiek na wysokim poziomie intelektualnym, posiadający zawód inżyniera, może posłużyć nam do wszelkich kombinacji operacyjnych, oczywiście po uprzednim jego przeszkoleniu i dłuższej z nim współpracy.

            Jako zadanie do wykonania informator po werbunku nie otrzymał, pouczony został tylko o zachowaniu się w środowisku.

Wstępny plan przeszkolenia, wychowania i sprawdzenia inf.

Mając na uwadze to, że nowo zawerbowany inf. nie posiada żadnych możliwości z zakresu naszej współpracy planuję:

Na kilku kolejnych początkowych spotkaniach pouczyć informatora o sposobie kontaktowania się  z nami, o przestrzeganiu zasad konspiracji, zachowaniu się w środowisku i sposób wykonywania poszczególnych zadań, iż zadania dawane w początkowym okresie będą zadaniami ogólnymi nie ujawniając właściwego naszego zainteresowania, jednak starał się będę zadania dawać tak, by one informatora interesowały i zachęcały. [dopisek na marginesie- Na przykładzie zlikwidowanych siatek omawiać z … pracy obecnych …]

            Ponadto na każdym spotkaniu poświęcę kilkanaście minut na sprawy osobiste informatora, by dać mu do zrozumienia, że Org. BP troszczą się o naszego współpracownika.

            Celem sprawdzenia planuj uzgodnić z Wydz. IV-tym plan sprawdzenia poprzez agenturę Wydz. IV. Oprócz tego wszelkie informacje zapodawane w doniesieniu przez informatora będą systematycznie sprawdzał.

Ocena werbunku przez bezpośredniego przełożonego:

Werbunek został przeprowadzony właściwie i …

 

Załączniki:

1/ teczka oprac. kand.

2/ materiały z werbunku

                                                                       Ref. Sek. Wydziału I-go

                                                                       /-/ Marczyński Piotr chor.

 

 

– Raport z odbytego spotkania z inf. „Zygmunt” w dniu 5.01 br., Kraków 8.01.1954 r., Ściśle tajne

Informator na spotkanie przybył punktualnie, lecz na spotkaniu nie zapodał żadnych materiałów, ponieważ było to pierwsze spotkanie po jego zawerbowaniu i trzeba omówić z nim szczegółowo sposób naszej współpracy. Na spotkaniu zauważyłem, że inf. przechodził jeszcze w pewnym stopniu kryzys psychiczny, gdyż wypytywał się, jak to długo będzie ta współpraca i czy ktoś nie dowie się, że on jest przez nas zaangażowany. Ze swej strony starałem się inf. wytłumaczyć jego wątpliwości i przełamać jego bojaźń. Wykazałem jemu, że walka z wrogiem to święty obowiązek każdego patrioty i nie ma tu potrzeby żadnego załamywania się.

Po krótkiej rozmowie na tematy polityczne, omówiłem z kandydatem sposób jego zachowania się w środowisku oraz inne sprawy, jak wchodzenie do LK, zachowanie na ulicy itp.

Jako zadanie do opracowania dałem inf., by podał na następnym spotkaniu krótkie charakterystyki tych osób, które zapodał w czasie pierwszej z nim rozmowy.

 

                                                                                  Marczyński Piotr

 

                                                                                            Kraków, dnia 23.XII.1958 r.

                                                                                              Ściśle tajne

 

Załączyć do tecz. pers.

 

ROZLICZENIE

                                   zakupu podarunku dla inf. ps. „Zygmunt”

 

1 butelka koniaku „Lanschid”                       cena                227.50 gr

2 paczki papierosów „Humber”                   cena                36.00 gr

                                                                                  RAZEM: 263.50 gr

/słownie: dwieście sześćdziesiąt trzy złote 50 gr/

Sprawdzono

23.XII.58                                                                               St. oficer operac. W. I-go

Wręczyłem inf. dnia 23.XII br.                                                          /-/ Nowak J.

 

–                                                                                  Kraków, dnia 25.08.58 r.

 

Kwituję odbiór kwoty 500 zł /pięćset złotych/ od pracownika kontrwywiadu tytułem współpracy.

                                                           Powyższą kwotę otrzymałem

                                                                       Zygmunt

Wręczyłem dnia 25.08.58 r.

            [parafa]

                                                                                              Rozliczono

                                                                                              w dniu 26.VIII 58

– Charakterystyka pracy inf. ps. „Zygmunt” za okres 31.12.1953- 30.03.1954 r., Kraków 30.03.1954 r., Ściśle tajne, Egz. Nr 1

Informator „Zygmunt” zawerbowany został na podstawie jego lojalności i uczuciach patriotycznych do rozpracowania grupy studentów podejrzanych o działalność szpiegowską. Trzeba nadmienić, że informator był celowo zawerbowany choćby ze względu na obserwację tejże grupy na zewnątrz. Już podczas werbunku wykazał on niechęć do współpracy tłumacząc się tym, że jego konstytucja psychiczna nie pozwala na pracę konspiracyjną, jednak po jego przekonaniu wyraził zgodę i nadmienił, że będzie pracował sumiennie. Od momentu jego zawerbowania, z inf. odbyto kilka spotkań, ze względu na to, że wyjechał on na urlop do domu po zakończeniu studiów i na pewien okres czasu zerwany został z nim kontakt.

Na spotkaniach dał kilka doniesień, które nie przedstawiają ważniejszej wartości operacyjnej. Jest on szczery w stosunku do org. BP i widać u niego nienawiść do wrogów, ale również boi się dawać materiały na swych kolegów tłumacząc to tym, że w razie dekonspiracji narobi sobie wrogów. Na każdym spotkaniu z nim jest on pouczany o sposobach konspiracji i znaczeniu naszej współpracy, dlatego też w ostatnim okresie widać u niego poprawę i chęć do dalszej współpracy.

Po wyjściu ze szkoły /po ukończeniu studiów/ przez tę grupę, która jest w naszym zainteresowaniu, inf. ma w dalszym ciągu możliwość ich rozpracowania, gdyż grupa ta pozostała na asystenturę na Politechnice, gdzie inf. również pozostał.

Informator stara się jak najbardziej konspirować, przy tym jest sprytny i przebiegły.

Na spotkaniach stara się wysłuchać rozmowy i wytycznych pracownika i w dyskusji wyraża zaciekawienie w pracy operacyjnej.

Dotychczas nie zauważono u niego żadnych przejawów kłamstwa, ani też innych wykroczeń natury moralnej. Jest raczej spokojny, bez nałogów. W przyszłości, przy odpowiedniej z nim współpracy będzie mógł również być użyty do różnych kombinacji operacyjnych.

 

                                                                                  Opr. Ref. Sekcji V-tej Wydz. I

                                                                                  /-/ Marczyński P.

 

– Charakterystyka inf. ps. „Zygmunt”, Kraków 26.07.1956 r., Ściśle tajne

Inf. ps. „Zygmunt” do współpracy zawerbowany został na zasadzie lojalności 31.12.1953 r. do rozpracowania osób wspólnie z nim uczęszczających na Politechnikę w tym czasie, którzy utrzymywali kontakt z osoba aktywnie rozpracowywana przez Wydz. II-gi WUdsBP Warszawa podejrzaną o działalność szpiegowską. Werbunek jego do powyższej sprawy był celowym, jednakże większej perspektywy pracy po linii pionu Wydz. II-go nie przedstawiał, jak również w tej chwili nie przedstawia, a to dlatego, że sam informator wywodzi się z rodziny chłopskiej, w Krakowie zamieszkuje od czasu studiów, przez co nie posiada tak szerokich znajomości wśród osób interesujących organa BP. Jego najbliżsi koledzy i otoczenie to osoby o podobnym pochodzeniu … informatora.

Z uwagi na zaniechanie przez WUdsBP W-wę dalszego rozpracowania ich figuranta Sz. ze względu na nie potwierdzenie materiałów sprawa została zaniechana w 1954 r. i z uwagi na znikome możliwości informatora ten pozostawał jedynie na luźnym kontakcie. W powyższej sprawie, jak i w ogóle za cały czas współpracy ważniejszych materiałów nie podał tak, że sprawy żadnej nie nadał. Dane informacje były zbyt ogólne. Do żadnych innych spraw, jak i kombinacji użyczany nie był. Do współpracy z org. BP, pomimo że może podchodzi dość poważnie, to jednak nie potrafi dopatrywać się u ludzi czegoś złego, a zawsze charakteryzuje od strony pozytywnej wykazując wszystkie dodatnie cechy, a nie mówi o złych stronach. Dane te wynikają u niego z niechęci mówienia o kimś drugim źle lub ten nie potrafienia głębszego zainteresowania się daną osobą, a widzi jedynie to, co on obecnie robi.

            Sam inf. „Zygmunt” jest spokojnego charakteru, stopę życiową prowadzi przeciętną, żyje przeważnie w otoczeniu osób o podobnym pochodzeniu, szerokich kontaktów nie utrzymuje, jego poziom intelektualny jest wysoki, do obecnego ustroju jest pozytywnie ustosunkowany, pracuje obecnie jako asystent na Politechnice.

            W pracy operacyjnej zdolności specjalnych nie przejawia, podchodzi do współpracy więcej z bojaźnią, nie potrafi prowadzić rozmów z osobami, ażeby … się dowiedzieć niektórych szczegółów z ich życia, a raczej nastawia się na zewnętrzną obserwację i to, co mu sami …

                                                                                  Sporządził ref. S. I W. II

 

– Charakterystyka inf. ps. „Zygmunt” nr ewid. 5581, Kraków 7.05.1958r ., Ściśle tajne

            Inf. ps. „Zygmunt” ma lat 34, z zawodu asystent Politechniki Krakowskiej, inżynier-projektant.

            Pochodzi on z rodziny robotniczej z terenu Oświęcimia.

Do współpracy z naszym aparatem został zawerbowany w dniu 31.XII.1953 r.

Celem jego werbunku było rozpracowanie figuranta, który podejrzany był o kontakt z agentem wywiadu amerykańskiego. Zasadniczo z powodu ograniczonych możliwości inf. w trakcie pracy na tą sprawą nie uzyskano zasadniczych wyników operacyjnych.

Niemniej jednak przez ten okres inf. został wdrożony do współpracy, nabył pewnych cech współpracownika organów kontrwywiadu.

Z powodu braku konkretnego celu współpracy w dniu 26.VII.1955 r. po pewnym okresie pozostawania bez kontaktu został z sieci wyeliminowany.

W połowie 1957 r. uzyskano dane dot. wyjazdu inf. ps. „Zygmunt” do Danii wraz z wycieczką „Orbisu”. W związku z tym wszczęto z inf. rozmowy, w trakcie których stwierdzono możliwości wyjazdów inf. ps. „Zygmunt” za granicę i na tej podstawie w dniu 15.IX.57 r. został ponownie podjęty na kontakt i zarejestrowany w ewidencji sieci jako informator.

Na temat pobytu w Danii uzyskano szereg danych dot. osób, które tam pozostały. Inf. wykazał pozytywny stosunek do dalszej współpracy.

Pod koniec 1957 r. /grudzień/ inf. przebywał w Grecji, gdzie wyjechał wraz z wycieczką organizowaną przez Związek Literatów Polskich i Politechnikę Krakowską.

Wyjazd jego był wykorzystany przez tut. Wydział do dokonania pewnych ustaleń na terenie Salonik.

Ustalenia te z przyczyn obiektywnych nie przyniosły pożądanych rezultatów /chodziło o ustalenie, czy w lokalu „Great Britain” nadal występuje Rula Rabdu b. agentka wywiadu angielskiego/.

Po powrocie z Grecji przekazał naszemu aparatowi szereg spraw dot. pracownika policji greckiej, który interesował się wycieczką polską.

W styczniu 1958 r. wziął on ślub z nj. R. Jadwiga laureatką Międzynarodowego konkursu śpiewaczego w NRF.

Ze względu na odniesione sukcesy na terenie NRF zaproponowano żonie inf. roczny pobyt na terenie NRF celem występowania w tamt. Operach. W myśl postawionych przez nią warunków, wraz z nią ma wyjechać inf. ps. „Zygmunt”.

Pobyt na terenie NRF przewiduje między innymi Hamburg, Dusseldorf, Monachium, Dortmund.

Sprawa ta na razie jest otwarta, gdyż „PAGART” /Polska Agencja Artystyczna/ uzgadnia tę sprawę z zachodnioniemieckim impresario.

W lipcu br. inf. ps. „Zygmunt” wraz z żoną wyjeżdża do Salzburga, Austria- do Międzynarodowego Konserwatorium Muzycznego, gdzie żona jego została wraz z nim zaproszona.

Inf. ps. „Zygmunt” w chwili obecnej nie posiada specjalnych możliwości operacyjnych, wykorzystywany jest do wykonywania wyrywkowych zadań ustaleniowych dot. osób pozostających w naszym zainteresowaniu.

Niemniej jednak biorąc pod uwagę jego wyjazd do Austrii, a potem do NRF należy stwierdzić, że pozwolą one rozwinąć szereg możliwości operacyjnych informatora.

Z dotychczasowego okresu współpracy z inf. należy stwierdzić, że jest on punktualnym, zadania stara się wykonywać.

W miarę swych możliwości przejawia we współpracy z nami własną inicjatywę.

Nie jest w pełni inf. sprawdzonym, jak i też zaznajomionym w pełni z zasadami współpracy. Ponieważ jest człowiekiem inteligentnym, spostrzegawczym, rokuje poważne perspektywy przy systematycznej pracy z nim.

 

                                                                                  St. oficer operacyjny W. II-go

wyk. w 2 egz. NJ

Egz. nr 1- adresat- W. I D. II                                                /-/ Nowak J. ppor.

Egz. Nr 2- a/a

 

– Charakterystyka tajnego współpracownika ps. „Zygmunt” nr ewid. 5581, Kraków 30.08.1960 r., Tajne specjalnego znaczenia

Część I-sza:

Charakterystyka obejmuje okres od 1.VIII.1959 r. do dnia 30.8.1960 r. W części I-szej nie zaszły żadne zmiany dotyczące tajnego współpracownika.

Część II-ga:

W okresie omawianym z tw. zostało odbytych 29 spotkań. W czasie tych spotkań tw. przekazał nam informacje dotyczące osób pozostających w naszym zainteresowaniu, a to P[…] /gr. VI-ta/, V[…] gr. VI, W[…] Gr. II-ga oraz osób z terenu Politechniki Krakowskiej doraźnie pozostających w naszym zainteresowaniu. Przy ocenie pracy z tw. należy wziąć pod uwagę fakt, że został on podjęty do współpracy po pewnym okresie wyeliminowania. Celem podjęcia z Archiwum było wykorzystanie w związku z wyjazdami za granicę. Z czasem wyłoniła się bardzo konkretna sytuacja wyrażająca się w tym, że małżonka tajnego współpracownika w wyniku międzynarodowych konkursów muzycznych uzyskała szereg konkretnych propozycji wyjazdu za granicę między innymi do NRF-u, Austrii i innych państw. Przy wyjazdach tych miał towarzyszyć tw. W wyniku załatwiania sprawy wyjazdu tw. przez PAGART dwukrotnie nie doszedł do skutku wyjazd tajnego współpracownika. W związku z tym wyniki pracy z tw. były skromne, gdyż częste spotkania sprowadzały się do omówienia dróg, jakie winien wykorzystać tw., aby wyjechać za granicę. Niemniej jednak okres współpracy z tw. dał w efekcie związanie tw. z naszym aparatem, jak też maksimum skutków szkolenia operacyjnego. Tak więc, tw. jest sprawdzonym informatorem, związanym z naszym aparatem i może wykonywać najbardziej odpowiedzialne zadania. Stale mający nastąpić wyjazd tw. uniemożliwiał szersze wykorzystanie tw. na terenie Krakowa. Niemniej jednak tw. przekazał nam szereg informacji dość istotnych dla naszego aparatu.

Tw. w okresie omawianym nie był wynagradzany.

Jeśli chodzi o konspirację pracy z tw. to jest ona w pełni przestrzegana obustronnie, w wyniku tego nie ma żadnych oznak dekonspiracji.

Spotkania odbywane są na LK krypt. „CA-6”, w doraźnych przypadkach na wolnym powietrzu.

Część III-cia:

W miesiącu sierpniu br. małżonka tw. przebywała na tournée w Austrii. W czasie pobytu w Austrii otrzymała ona engagement do Opery w Hamburgu. Wyjazd ma nastąpić w tym roku, o ile PAGART nie opóźni załatwienia sprawy. W tej sytuacji tw. zostanie wykorzystany przez Departament II-gi na terenie Niemieckiej Republiki Federalnej.

Inne sprawy, co do których wykorzystany będzie tw. ps. „Zygmunt”, omówione zostały w planie kierunkowym z dnia 21.VII.1960 r.

 

wyk. w 1 egz. nj.                                            St. oficer operac. W. II-go

 

                                                                       /-/ J.  N O W A K  Por.

 

Postanowienie o przekazaniu teczki personalnej nr 5581 do archiwum zatw. 19.09.1960 r. /…/ wymieniony jako członek PZPR zgodnie z przepisami Instrukcji 03/60 winien być wyeliminowany z czynnej sieci agenturalnej.

Tw. do PZPR wstąpił w czerwcu o fakcie wstąpienia powiadomił mnie 31.8.1960 r.

/…/ z wymienionym zostanie nadal podtrzymany kontakt w ramach naszych potrzeb na płaszczyźnie partyjnej. /…/

Zobowiązanie o zachowaniu w tajemnicy faktu współpracy z organami bezpieczeństwa nie zostaje odebrane ze względu na kontynuowanie kontaktu na płaszczyźnie partyjnej.

 

– Kierunkowy plan wykorzystania inf. ps. „Zygmunt” nr ewid. 5581, Kraków 1.08.1959 r., Ściśle tajne

/…/ V Wiązanie z nami:

            Inf. ps. „Zygmunt” miał poważne trudności z uzyskaniem mieszkania. Zwracał się do nas wielokrotnie o udzielenie nam pomocy w uzyskaniu mieszkania, a następnie złożył na nasze ręce podanie, które zostało przedstawione kierownictwu Służby. Natychmiast po przekazaniu podania MRN bez naszej interwencji przydzieliło mieszkanie inf., wobec tego uważa on, że mieszkanie otrzymał to wskutek naszej interwencji. W związku z tym jest bardzo pozytywnie ustosunkowany do nas, jak też widzi potrzebę zrewanżowania się naszemu aparatowi.

Niemniej jednak ze względu na możliwości inf. celowym będzie dalsze wiązanie go z aparatem przy każdym spotkaniu poprzez omawianie celowości współpracy, jak też ich wyników.

Okresowo inf. będzie wynagradzany, jak też zwracane mu będą poniesione koszty. /…/

 

– Raport z odbytego spotkania z tw ps. „Zygmunt”, Kraków 29.09.1958 r., Ściśle tajne

            W dniu 29 bm. odbyłem spotkanie z inf. ps. „Zygmunt”. Podczas spotkania inf. powiadomił mnie o następujących sprawach.

Wyjazd do Austrii definitywnie został ustalony na następne tzw. Mozarterium tj. w przyszłym roku w m-cu lipcu. Gdyby do tego czasu zostały sfinalizowane sprawy wyjazdu do NRF, żona inf. dojechałaby tam z NRF.

Jeśli chodzi o wycieczki, które organizuje kolega inf. P[…], to ten zamierza wyjechać wraz z wycieczką do Grecji, w dalszym czasie planuje wycieczkę do Włoch, Francji itp.

P[…] jest człowiekiem interesu. Wprawdzie nie ma żadnych możliwości w zakresie organizowania wycieczek, niemniej jednak rości sobie wyłączność w tym zakresie. Ostatnio miał nieprzyjemności od rektora Politechniki za to, że w imieniu Politechniki interweniuje w MSW oraz innych instytucjach związanych z wycieczkami. P[…] zajmuje etat asystenta na  Politechnice w Budownictwie Lądowym, jednak cały czas poświęca na organizowanie wycieczek. Poza Politechniką prawdopodobnie namawia ludzi z miasta na wzięcie udziału w wycieczkach, chwali się swymi możliwościami w tym zakresie.

Zdaniem inf. PTTK może wyłudzać pod pretekstem wyjazdu za granicę pieniądze od chętnych na wycieczki.

Poleciłem inf., by ten nawiązując kontakt z nim spytał go, jakie ma możliwości załatwienia mu wyjazdu do NRF wraz z żoną na zaproszenie Opery. Poza tym ma on ogólnie zorientować się w możliwościach P[…] w zakresie organizowanych wycieczek.

W związku z rozpoczęciem nowego roku akademickiego inf. jako asystent Politechniki ogólnie zorientował mnie, jeśli chodzi o założenia programowe w tym zakresie, jak też atmosfery studentów przybywających do Krakowa. Z wstępnych informacji wynika, że studenci dość aktywnie podchodzą do nowego roku, żywo interesują się sprawami polityki w szczególności stosunkami między państwem a kościołem.

Poleciłem inf., by ten zwrócił uwagę na zachowanie się studentów o ciekawszych faktach powiadamiał mnie niezwłocznie.

Ze względu na rozpoczynający się rok szkolny następne spotkanie umówiłem z inf. na połowę m-ca października.

Wnioski:

1/ W czasie pobytu w Warszawie zapoznałem się z dok. „W”, który wysłany był ze Szwecji przez KANTORA- plastyka krakowskiego, który przebywa w Szwecji wraz z wystawą swoich prac do P[…]. W liście tym KANTOR prosi o załatwienie wyjazdu do PARYŻA jego znajomej. List ten ma nadesłać W. II D. II-go tut. Wydziałowi. W związku z tym materiałem, jak też powyższymi informacjami inf. ps. „Zygmunt” zachodzi podejrzenie, że P[…] na szerszą skalę zajmuje się wycieczkami zagranicznymi. Zamierzam w związku z tym przeprowadziło wszechstronne ustalenia zmierzające do ustalenia faktycznej roli P[…]A w zakresie organizowanych wycieczek.

                                                                       St. oficer operacyjny W. II-go

 

                                                                       /-/ Nowak J. por.

wyk. w 1 egz. NJ

 

ŹRÓDŁO: „ZYGMUNT”                                                  Kraków, dnia 13.XI.1958 r.

Przyjął: Nowak                                                                     Ściśle tajne

LK                                                                                                     Egz. Nr

 

Doniesienie agenturalne

/spisane ze słów informatora/

 

1 Na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej znam wielu studentów i pracowników naukowych. Między innymi znanymi mi z tegoż Wydziału są:

– S/…/- asystent Wydziału, członek Rady Zakładowej, bardzo dobry mój kolega

– K/…/- asystent, kolega mój, bierze b. czynny udział w pracy naukowej

– W/…/- b. prodziekan Wydziału, starszy człowiek, od lat profesor Politechniki, bardzo poważany przez studentów, posiada rozległe kontakty naukowe w Europie, wyjeżdżał za granicę

– W/…/- profesor, bardzo aktywny w pracy naukowej, posiada rozległe kontakty na terenie Krakowa, poważany wśród studentów.

Jeśli chodzi o studentów, to znam ich wielu, lecz trudno mi znać ich nazwiska. O nazwisku WNUK słyszałem, na razie bliższych szczegółów nie mogę na ten temat podać. Życzkowskiego z Wydziału Mech. nie znam.

2 P[…]- zajmuje się w tej chwili organizowaniem wycieczki do Grecji. Ma on wiele trudności z wyjazdem tejże wycieczki, termin jej był kilka razy odkładany.

Ostatecznie wycieczka ta ma wyjechać do Grecji w połowie grudnia br.

P[…] był kilka razy w Warszawie, gdzie załatwiał w BPZ sprawy paszportowo-wizowe. Nie miałem okazji wyjaśnić tych spraw, które polecono mi jako zadanie. [dopisek na marginesie- Sprawdzić w BPZ…]

3 BOBROWSKA ALICJA- widziałem się po jej powrocie. Było to przed występem jej w ramach tzw. „Parady gwiazd”. Jest bardzo zadowolona z pobytu w USA, nawiązała tam szereg kontaktów, jak też zawarła kontrakty, które chce wykorzystać po zakończeniu studiów. Bardzo poważnie zaawansowana jest w znajomości z aktorem krakowskim STANISŁAWEM ZACZYKIEM, z którym ma brać ślub.

Zadanie; Podczas rozmów ze swymi kolegami z Wydz. Mech. starać się ustalić bliższe szczegóły dot. W/…/, W/…/. Chodzi o ustalenie ich opinii w miejscu pracy, pozycji wśród studentów, jak też zorientowania się w możliwościach ustawienia z nimi w taki sposób kontaktu, by mieć możliwość wyjaśnienia pewnych spraw, interesujących nasze organa.

W rozmowie z S/…/ ustalić, czy znany mu jest W/…/. Zainteresowanie jego osobą uzasadnić tym, że słyszał pan o jego niedawnym pobycie w NRF, co interesuje pana w związku z wyjazdem wraz z małżonką na roczny pobyt. Gdyby miał pan możność osobistego zapoznania W/…/ proszę pod podaną wyżej legendą ustalić bliższe dane dot. jego pobytu na terenie NRF, jak też zapewnić sobie kontakt z wymienionym. [dopisek na marginesie- Czy pobyt MW jest znany szerszemu gronu? Jeśli nie, to może dojść do dekonspiracji naszych zainteresowań jego osobą]

 

                                                                                  Zygmunt

 

Informacja: Inf. jest mocno załamany swymi trudnościami rodzinnymi. Żona mu po ciężkim b. porodzie urodziła syna, nie ma mieszkania, mieszka w pokoju o powierzchni 6 m.2 z żoną, teściową i synem.

Jak ustaliłem w rozmowie, zna on kilku osób przechodzących w sprawie W/…/

Zadanie dot. tej sprawy wszechstronnie omówiłem z inf.

Ponieważ wyjeżdża on do Warszawy na krajowy Zjazd Architektów, a potem do Żywca, spotkanie następne uzgodniono na 27.XI br. godz. 12-ta.

Przedsięwzięcia:

Ustalić i opracować pod kątem ewent. rozmowy S/…/ i K/…/. [dopisek- Jeśli inf. jego będzie wypytywał o Wnuka, to proszę o tym pamiętać przy ew. w przyszłości z nim rozmowie.]

 

wyk. w 2 egz.

Egz. Nr 1- t. rob.                                                       Za zgodność: [parafa]

Egz. Nr 2- sprawy

Oprac. i wyk. NJ

 

Raport z odbytego spotkania z inf. ps. „Zygmunt”, Kraków 21.01.1959 r., Ściśle tajne

            W dniu 20.I.1959 r. odbyłem spotkanie z inf. ps. „Zygmunt”. Podczas spotkania inf. ps. „Zygmunt” poruszał sprawę swego mieszkania, które[go] nie może dostać, a przy tym sposób załatwiania sprawy przez Wydz. Kultury MRN i Komisję Lokalową.

W celu załatwienia sprawy umówił się z sekr. KW tow. Piętą na rozmowę. Zwracał się do mnie z prośbą, by nasze organa w miarę swych możliwości pozwoliły mu załatwić sprawę. Będąc przekonany, że inf. ps. „Zygmunt” otrzyma mieszkanie, stwierdziłem w odpowiedzi na prośbę inf., że w miarę naszych możliwości i gwarancji konspiracji postaramy się ewentualnie pomóc w załatwieniu sprawy. Jak mnie poinformował inf. w godzinach wieczornych /dzwonił do mnie o 18-tej/ sprawa została pozytywnie przez tow. Piętę załatwiona.

            Podczas spotkania inf. powiadomił mnie, że przeprowadził rozmowy z kolegami na Wydziale Mechanicznym Politechniki, jednak nic nie dowiedział się na temat W/…/. Jeśli chodzi o Życzkowskiego, to jest to jeden ze zdolniejszych pracowników naukowych mający autorytet i poważanie wśród studentów i naukowców. Osobiście inf. zna się z nim, jest to znajomość bardzo płytka. Jak stwierdziłem w czasie rozmowy, nie ma on specjalnych możliwości w sprawie W/…/, możliwym byłaby jedynie odpowiednia legenda podprowadzenia inf. do W/…/, jednak charakter pracy inf. wpłynąłby na to, że byłaby to znajomość oficjalna.

            Inf. widział się z BOBROWSKĄ ALICJĄ po jej powrocie z USA. W rozmowie z nim bardzo była zachwycona pobytem w USA, w szczególności stosunkiem polonii [sic] do niej. Jak stwierdziła, miała szereg ofert małżeńskich, jak też proponowano jej pozostanie na stałe w USA, jednak odmówiła tym ofertom ze względu na bardzo poważne zaawansowanie w sprawie ZACZYKA Stanisława. [dopisek na marginesie- Kiedy będziemy rozmawiali z B.] nadal utrzymywać ma szereg kontaktów z polonią w USA, zamierza po zakończeniu studiów wyjechać do USA celem podjęcia proponowanej jej roli w filmie.

Jak wynika z głosów znanych mi artystów z Teatru Słowackiego, to ZACZYK kształtuje swój stosunek do B. ze względu na jej perspektywy tak materialne, jak i realne możliwości wyjazdów za granicę. Często przebywa ona w kawiarni „LITERACKIEJ” oraz w Klubie Dziennikarza.

            Ze względu na pośpiech inf. wynikający z wykonywanych czynności w związku z uzyskaniem spotkania, spotkanie trwało stosunkowo krótko. W sprawie wyjazdu do NRF, to inf. ps. „Zygmunt” zamierza to załatwiać po otrzymaniu mieszkania, jest przekonany, że wyjazd nastąpi na początku nowego sezonu operowego tj. w m-cu wrześniu.

Następne spotkanie dnia 10.II br. godz. 11-ta.

                                                                                  St. oficer operac. W. II-go

 

wyk. w 1 egz.                                                             /-/ Nowak J. por.

 

– Raport z odbytego spotkania z inf. ps. „Zygmunt”, Kraków 9.02.1959 r., Ściśle tajne

            W dniu 7.II br. odbyłem spotkanie z inf. ps. „Zygmunt”. Podczas spotkania głównym problemem, jaki wysunął inf. była sprawa otrzymania przez niego mieszkania. Żalił mi się, płacząc że jest niesprawiedliwość itp.

Powodem tego był fakt przyrzeczenia mu mieszkania po wyjeżdżającym do Warszawy dyrygencie PERKOWSKIM, a przydzielenie jego SMENDZIANCE, która w tej chwili posiada wspaniałe warunki mieszkaniowe.

Ze względu na mocne rozżalenie inf. nie poruszałem z nim spraw operacyjnych, a jedynie radziłem mu, co ma zrobić, by załatwić pozytywnie sprawę. Nadmieniam, że inf. był w tej sprawie u Sekr. KW Pięty, który osobiście interesuje się tą sprawą.

Charakterystycznym jest tu stwierdzenie, że w związku z wyjazdem wraz z żoną do NRF, gdyby nie chciał wracać, to by nie starał się o mieszkanie.

Jak powiadomił mnie telefonicznie 9.II sprawa prawdopodobnie zostanie pozytywnie załatwiona.

Następne spotkanie dnia 21.II br.

                                                                                  St. oficer operac. W. II-go

 

wyk. w 1 egz.  NJ                                                      /-/ Nowak J. por.

 

– Raport z odbytego spotkania z inf. ps. „Zygmunt”, Kraków 9.05.1959 r., Ściśle tajne

            Podczas odbytego spotkania z inf. ps. „Zygmunt”, ten nie przekazał mi interesujących materiałów. Powiadomił, że jego żona wyjeżdża do ZSRR i NRD na turne. Otrzymała ona kontrakt z Augsburga, gdzie ma wyjechać w m-cu lipcu. Informator zamierza starać się o wyjazd.

Jest on mocno rozżalony tym, że mimo przydzielenia mu mieszkania, na wskutek [sic] interwencji dyr. Drobnera przydział ten został mu cofnięty, otrzymała to mieszkanie SMENDZIANKA, która ma tylko matkę, a on wraz z żoną, dzieckiem i teściową mieszka w jednym pokoju. Wskutek różnych intryg wokół jego żony między innymi w związku ze staraniami się o mieszkanie jest poważnie załamany psychicznie. W ogóle neguje celowość współpracy, jak też zasad obecnego ustroju. Stwierdził, że chyba pojedzie do NRF i odmówi powrotu do Kraju.

Na spotkaniu przekazał mi prospekt jego żony, który został wysłany do wszystkich krajów Europy przez PAGART- w celu nawiązania kontaktów.

Studentki o nazwisku Olszowska z Architektury nie zna.

Następne spotkanie uzgodniono w ten sposób, że inf. zadzwoni do mnie.

 

W związku z taką sytuacją uważam za słuszne przerwanie na pewien czas współpracy z inf. do czasu otrzymania mieszkania, gdyż spotkania nie dają żadnych wyników.

Z drugiej strony sprawa załatwiania jego mieszkania jest bardzo ciekawa, odsłania intrygi, nieobiektywność w działaniu dyr. Drobnera i Miejskiej Komisji Lokalowej.

 

1 zał.

                                                                                  St. oficer operacyjny W. II-go

 

wyk. w 1 egz. NJ                                                                   /-/ Nowak J. por.

 

– Raport z odbytego spotkania z inf. ps. „Zygmunt”, Kraków 26.06.1959 r., Ściśle tajne

            W dniu 26 bm. odbyłem spotkanie z inf. ps. „ZYGMUNT”. Podczas spotkania inf. wyraził podziękowanie kierownictwu Służby za załatwienie mu mieszkania, stwierdzając, że jest dozgonnie wdzięczny za tak szybkie załatwienie sprawy. Jest on przekonany, że mieszkanie, jakie uzyskał po b. dyrygencie Filcharmonii [sic] Chwedczuku przy ul. Szopena, jest powodem naszej interwencji. Twierdzi to na tej podstawie, że niezwłocznie po kilku dniach [od] złożenia na moje ręce meldunku dot. sposobu załatwienia jego mieszkania został wezwany do MRN, gdzie otrzymał przydział na piękne mieszkanie.

            Stwierdził, że to po okresie, który będzie potrzebny na zagospodarowanie się, zechce udzielić nam konkretnej pomocy tytułem rewanżu za pomoc w uzyskaniu mieszkania.

Ustaliłem z nim, że następne spotkanie odbędziemy po 1.VII br.

 

Uważam, że takie przekonanie inf. należy wykorzystać do ożywienia z nim pracy.

Nowy adres inf. Kraków Szopena 3 tel. 332-40.

                                                                                  St. oficer operac. W. II-go

 

wyk. w 1 egz.                                                             /-/ Nowak J. por.

 

– Raport z odbytego spotkania z inf. ps. „Zygmunt”, Kraków 18.08.1959 r., Ściśle tajne

            W dniu 27 bm. o godz. 15.10 odbyłem spotkanie z inf. ps. „Zygmunt”.      

Podczas spotkania, które nastąpiło po miesięcznej przerwie wynikłej wskutek przebywania inf. na urlopie, omówiłem z nim niektóre sprawy wiążące się ze współpracą z naszymi organami.

Między innymi szczególnie mocno zaakcentowane zostały konkretne wyniki współpracy, chodzi tu w szczególności o sfinalizowanie wyjazdu do NRF-u na turnee wraz z małżonką. W tej sprawie inf. stwierdził, że cała sprawa jego wyjazdu jest w rękach PAGARTU, który ma to uzgodnione z impresario niemieckim, termin wyjazdu do NRF i miasta, w których dadzą koncerty. Inf. pojedzie jako osoba towarzysząca swej żonie. Nawiązując do wyjazdu stwierdził, że ostatni pobyt w lipcu jego małżonki w Berlinie na obchodach związanych z 15-leciem PRL wzmocnił jej szanse wyjazdu, jako że po koncertach rozmawiali z nią przedstawiciele oper zachodnioniemieckich z Berlina Zachodniego dając różne oferty na wyjazd do NRF. W rozmowie, jaką przeprowadził inf. z żoną, nie uzyskał ciekawszych informacji na temat sytuacji w Berlinie. Powodem tego był fakt, że żona przebywała cały czas w Ambasadzie Polskiej w Berlinie, jej przejazdy przez Berlin odbywały się w towarzystwie pracowników Ambasady i Paprockiego, który również występował w Berlinie.

Inf. uważa, że sprawa ta ciągnie się tak długo, dlatego że PAGART nie chce zdecydować się na wyjazd żony i informatora jako osoby towarzyszącej. PAGART również nie gwarantuje, czy przy swej zgodzie Biuro Paszportów Zagranicznych zgodzi się na wyjazd inf. z żoną. Motywacje o pozostawieniu tu nieletniego dziecka nie odnoszą skutków.

Mimo tych trudności inf. wraz z żoną przez swego pełnomocnika adw. Rodziewicza załatwia sprawę wyjazdu. Przez PAGART został wydany prospekt reklamujący osiągnięcia jego żony i rozesłany do szeregu państw Europy, w związku z czym spodziewa się żona inf. dodatkowych propozycji /prospekt w załączeniu/.

            Odnośnie obywatela greckiego V[…], którym zainteresowany był Wydział VI Dep. II-go, podał, że po rozmowach, jakie z nim przeprowadził, wyjechał wraz z inż. P[…] z Politechniki do Warszawy, skąd odjechał do Grecji. Umówił się z nim inf. odnośnie prowadzenia korespondencji, na razie nie otrzymał od niego listów. P[…] nie chce na temat V[…] w ogóle rozmawiać, twierdzi, że omawiał z nim sprawy organizacji wycieczek zagranicznych, a między innymi do Grecji.

            W rozmowie na temat pracy Komisji Współpracy z Zagranicą przy Politechnice obok wymienienia osoby S/…/, o którym podawał już informacje, podał mi nazwisko inż. K/…/ Jerzego charakteryzując go jako człowieka bardzo zdolnego, o poważnych perspektywach naukowych biorącego czynny udział w pracy społecznej na uczelni.

 

Po omówieniu powyższych spraw uzgodniłem z nim spotkanie na dzień 2.IX godz. 10-ta.

 

                                                                                  St. oficer operac. W. II-go

 

wyk. w 1 egz. NJ                                                                   /-/ Nowak J. por.

 

– Notatka służbowa, Kraków 12.10.1959 r., Ściśle tajne

            W dniach 3 i 12.X br. odbyłem spotkania z inf. ps. „Zygmunt”. Podczas spotkań tych nie uzyskałem żadnych materiałów operacyjnych, a jedynie załatwiałem sprawę przyjęcia na Politechnikę córki naszego współpracownika.

 

                                                                                  St. oficer operacyjny W. II-go

 

                                                                                              /-/ Nowak J. por.

 

– Raport z odbytego spotkania z inf. ps. „Zygmunt”, Kraków 16.11.1959 r., Ściśle tajne

            W dniu 16 bm. odbyłem spotkanie z inf. ps. „Zygmunt”. Podczas spotkania omówiłem z informatorem zadania dot. osób ze środowiska informatora, którzy to pozostają w zainteresowaniu naszych organów.

Informator po szczegółowym omówieniu, że chodzi nam o pełną charakterystykę danej osoby, jej kontaktów, dotychczasowej i obecnej pracy, przyjął do wykonania zadania dotyczące:

C/…/ /w zainteresowaniu S. VI tow. Starowicz/

R/…/ /w zaint. S. VII tow. Połeć/

K/…/ /w zaint. S. VIII tow. Lebiedź/

A/…/ /w zainteresowaniu S. VIII tow. Lebiedź/

            Informator stwierdził, że zna W/…/, K/…/, R/…/ i C/…/ też będzie chyba znał, ale musi dopiero przypomnieć [sobie] te osoby.

Następne spotkanie uzgodniłem z nim na 30.XI br.

 

                                                                                  St. oficer operac. W. II-go

 

wyk. w 1 egz. NJ                                                                   /-/ Nowak J. por.

 

– Raport z odbytego spotkania z inf. ps. „Zygmunt”, Kraków 30.11.1959 r., Ściśle tajne

            Podczas spotkania odbytego z inf. ps. „Zygmunt” w dniu 30.XI br. uzyskałem poniższe informacje dot. A/…/:

A/…/ jest z zawodu muzykiem i śpiewakiem. Przed wojną miał on występować w różnych operach na terenie Warszawy i Lwowa. Po wyzwoleniu przez jakiś czas prowadził na terenie Krakowa Spółdzielnię Artykułów Muzycznych „Ton”. Spółdzielnia ta, w której obok W. pracowało szereg b. muzyków i śpiewaków, po krótkim okresie egzystencji zbankrutowała. Wówczas W/…/ zaczął sobie dorabiać grą na instrumentach, jak też okresowymi występami jako śpiewak. Przez pewien okres czasu pracował jako muzyk w Filharmonii, potem z chwilą uruchomienia Operetki Krakowskiej został przez Drobnera juniora wciągnięty do pracy w tejże Operetce. Obecnie pracuje on na stanowisku Z-cy dyrektora do spraw techniczno-administracyjnych.

Jest człowiekiem starszym, około lat 55, żona jego nie żyje z nim, odeszła od niego przed kilkoma laty i mieszka wraz z bliżej nieznanym muzykiem. W/…/ posiada na terenie Krakowa szereg znajomych wśród tzw. młodzieży artystycznej, często przesiaduje w Klubie Dziennikarzy, Literackiej. Jest człowiekiem sprytnym, inteligentnym, zdziecinniałym.

Ma szereg wielbicielek wśród baletu Opery i Operetki. W mieszkaniu jego wisi szereg zdjęć i portretów z okresu, kiedy W. był śpiewakiem. Ogólnie posiada w Operetce ujemną opinię, tak, jeśli chodzi o stosunek do pracowników, jak też swe postępowanie poza miejscem pracy.

Na temat innych osób, odnośnie których przekazałem zadanie informatorowi, starał się będzie zebrać informacje na następne spotkanie.

Ustaliłem z informatorem, że następne spotkanie odbędziemy w dniu 19.XII br.

Materiał dot. W/…/ przekazać do wykorzystania S. VIII. 

                                                                                  St. oficer operac. W. II-go

 

wyk. w 1 egz. NJ                                                                   /-/ Nowak J. por.

 

– Notatka służbowa z odbytego spotkania z inf. ps. „Zygmunt”, Kraków 31.08.1960 r., Tajne

W dniu 31 bm. odbyłem spotkanie z inf. ps. „Zygmunt”. Podczas spotkania, w czasie rozmowy na tematy o charakterze politycznym, dotyczące osiągnięć ZSRR na odcinku podboju kosmosu, inf. powiadomił mnie, że od dwóch miesięcy jest kandydatem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Wstąpił na terenie Politechniki Krakowskiej, jak stwierdził, podoba mu się idea Partii, chce jej wiernie służyć. Ponadto poinformował mnie, że żona wyjeżdża w m-cu październiku do NRF-u celem wzięcia udziału w dwudniowym przesłuchaniu, po czym ma omówić sprawę kontraktu. Po tej rozmowie ma być zdecydowana sprawa wyjazdu inf. do NRF-u jako towarzyszącego małżonce.

            Ze względu na wstąpienie informatora do PZPR poddaję pod rozwagę Kierownictwa Wydziału kwestię dalszego kontaktu z inf. ps. „Zygmunt” oraz określenie formy kontaktu w związku z wyjazdem do NRF-u.

                                                                                  St. oficer operac. W. II-go

 

                                                                                  /-/ J.  N O W A K  por.

wyk. w 1 egz. NJ

[dopisek o luźnym kontakcie]

 

– Raport z odbytego spotkania z tw. ps. „Zygmunt”, Kraków …1960 r., Tajne

W dniu 7 planowane było spotkanie z tw. ps. „Zygmunt”, na które tw. nie przybył.

Jak wyjaśniłem na spotkaniu w dniu 12 bm., tw. był w Warszawie celem załatwienia wyjazdu swej żonie.

Wyjeżdża ona w tej chwili do Bułgarii celem dania tam kilku koncertów. Po powrocie zacznie czynić starania o wyjazd do NRF-u.

Poza tymi informacjami nie uzyskałem innych zasadniczych dla naszego aparatu.

W tym stanie rzeczy uważam za słuszne wyeliminować tw. z czynnej sieci agenturalnej, ze względu na członkostwo PZPR. Kontakty z nim określić jako z ks.

 

                                                                                  St. oficer operac. W. II-go

 

                                                                                  /-/ J.  N O W A K  por.

 

wyk. w 1 egz. NJ

 

Źródło: Zygmunt                                                                 Kraków, dnia 27.X.1960 r.

Przyjął: Nowak                                                                     T a j n e

LK

dnia 27.X.1960 r.                                                                  Egz. Nr …

 

D O N I E S I E N I E

/spisane ze słów tw./

 

            W wyniku przeprowadzonych rozmów z żoną stwierdziłem poniższe dane dotyczące UMIŃSKIEJ EUGENII wybitnej skrzypaczki zam. w Krakowie przy ul. Basztowej w domu noszącym nazwę „Feniks”. UMIŃSKA jest ceniona w gronie muzycznym Krakowa nie tyle z racji pozycji, jakie w zakresie skrzypiec zajmuje w Polsce i Europie, ale z racji swych szerokich kontaktów w środowiskach muzycznych Europy. Jak wiadomo żonie, zna się ona z wieloma krytykami muzycznymi, dyrektorami konserwatorium, oper i redaktorami muzycznymi wielu rozgłośni radiowych w Europie.

Często jest zapraszana do jury różnych międzynarodowych konkursów.

W okresie od 1945 r. bardzo często wyjeżdżała do różnych państw tak wschodniej, jak i zachodniej Europy. W najbliższym czasie ma również jechać do NRF i Francji.

Pracuje jako profesor Wyższej Szkoły Muzycznej. Jeśli chodzi o jej życie rodzinne, to uchodzi za dobrą żonę. Niemniej jednak chodziły w pewnym okresie plotki, że zdradza swego męża z profesorem WSM w Krakowie. Mężem jej jest nieznany z nazwiska inżynier pochodzący z bogatej rodziny, który miał jej wnieść do domu wiele majątku i wartościowych przedmiotów.

Czasami pokazuje się z nim w towarzystwie, zazwyczaj bywa sama na różnych przyjęciach czy też w kawiarni.

Ma ona posiadać dziecko, które bardzo jest lubiane przez męża.

Jej stosunek do Polski jest negatywny. Związana jest ona z różnymi osobami byłego światka arystokratycznego, prywatnych właścicieli i inteligencji. Przy rozmowach narzeka, że miałby o wiele lepsze perspektywy tak finansowe, jak też moralne w innym państwie zachodnim niż w Polsce. Wspominała, że kiedyś miała korzystną propozycję wyjazdu na stałe do Francji, jednak zrezygnowała z niej, gdyż, jak twierdzi, chce wychować córkę na taką Polkę, jaką ona sama jest.

Osobiście poznałem ją w towarzystwie żony w ubiegłym roku. Obecnie, kiedy idąc ulicą względnie będąc w towarzystwie spotkam się z Umińską, rozmawiam z nią. Znajomość jednak nie ma charakteru stałego. Żona zaś dość dobrze zna się z nią i często wspólnie się spotykają.

 

            Inż. O/…/ znany mi jest z nazwiska jako pracownik Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej.

                                                                                  „Z Y G M U N T”

Zadanie:

Wykorzystując znajomość żony z UMIŃSKĄ okresowo przy nadarzających się okazjach spotykać się z wymienioną. Podczas spotkań prowadząc rozmowy mieć na uwadze ustalenie jej wrażeń z pobytu za granicą, nawiązanych tam kontaktów, jak też zainteresowań. Na płaszczyźnie zamierzonego wyjazdu żony do NRF porozmawiać z nią na temat warunków pracy w dziedzinie muzycznej w NRF-ie, zaproponować jej udzielenie pomocy w odpowiednim urządzeniu się na terenie NRF. Niezależnie od tego mieć na uwadze ustalanie jej kontaktów.

Odnośnie inż. O/…/ ustalić szczegółowe dane dot. jego osoby, a mianowicie jego tryb życia, zainteresowania, utrzymywane kontakty, charakter tych kontaktów, poglądy polityczne, stosunek do PRL itp.

Uwagi ze spotkania:

            Tw. na spotkanie przybył punktualnie. Poinformował mnie, że nadal trwają rozmowy w Pagarcie w sprawie wyjazdu żony. Pilnie uczy się w tej chwili języka niemieckiego, by mogła występować w operze w języku niemieckim.

Materiał podany wyżej dot. Umińskiej tw. uzyskał w drodze kilku rozmów z żoną.

Zadania dot. Umińskiej i O/…/ omówiłem z tw., przyjął je do wykonania.

Następne spotkanie umówiłem z tw. na dzień 4.XI br.

                                                                                  St. oficer operac. W. II-go

 

                                                                                  /-/ J.  N O W A K  por.

wyk. w 2 egz.

Egz. Nr 1- a/a

Egz. Nr 2- Gr. III

Oprac. wyk. NJ

 

Stanisław Grodziski- znalazły się zdjęcia kuzynki

Zbiory służb specjalnych PRL pełne są dokumentów fotograficznych. Jednak ze względu na prawa autorskie IPN nie będę mógł niniejszego artykułu zilustrować. Jeśli prof. Grodziski szukał zdjęcia swojej kuzynki, to właśnie się znalazło.

Kontakt z teczką prof. Grodziskiego zawdzięczam Pani Koczwańskiej-Kalicie, która stwierdziła, że już żadnych głośnych „nazwisk z IPN” nie należy się spodziewać. Ponownie zaznaczam, że Pani Koczwańska-Kalita jest z wykształcenia polonistką. My, historycy dobrze znamy nazwiska Stanisława Grodziskiego.

Prof. Grodziski mimo swojego wieku jest czynny naukowo i odbywa cotygodniowe dyżury na swojej Katedrze. Nie odmówił mi pomocy przy tworzeniu tego artykułu i sporządził dwustronicowe wystąpienie pismem maszynowym. Potwierdza w nim faktografię tj. rozmowy z funkcjonariuszami krakowskiej SB oraz że ich tematem była jego wizyta w Szwecji. Jednak z wymową dokumentów- przesłałem je dokładnie w tych odpisach, które publikuję poniżej- całkowicie się nie zgadza. Oświadcza, że nie był tajnym współpracownikiem i w ogóle nie jest mu znany pseudonim „Adam”. W wywód wplótł także element groteski- opisu ostatniego spotkania w teczce brak, a polegało ono na tym, że zgłosił się do niego SB-ek z propozycją pożyczenia mu pieniędzy w wysokości kilku średnich krajowych. Profesor zaznacza, że dobrze pamięta przywołane fakty, a funkcjonariusze bezpodstawnie skategoryzowali jako tajnego współpracownika.

Niestety, trudno mi się zgodzić z prof. Grodziskim, tym bardziej, że jest on z wykształcenia prawnikiem i powinien wiedzieć, jak w postępować z SB-ekami. Uważam, że Profesor nie skorzystał ze swoich kompetencji, bo wolał nie ryzykować odmowy przyznania paszportu. Czy kariera udała się Profesorowi mogę stwierdzić na podstawie drugiej „jego” teczki przechowywanej w tym samym krakowskim archiwum. Tym razem jest to teczka ofiary, ale nie ofiary SB czy systemu, tylko ofiary pogróżek. W 1988 r. prof. Grodziski otwarcie oponował przeciwko NZS na UJ jako tamtejszy prorektor. W odpowiedzi dzwoniono do niego i grożono zamachem.

Nie wydaje mi się, aby za normalne postępowanie można było uznać spotkania z funkcjonariuszami SB na wezwanie telefoniczne, poza Komendą, bez poinformowania, jaka toczy się sprawa. Za absurdalne uważam o(b)mawianie z nimi spraw rodzinnych, ale może w Krakowie wygląda to trochę inaczej. Jeśli Profesor zdecyduje się na złożenie wniosku autolustracyjnego, to informuję, że w Koczargach działa grupa usługowa, „broniąca” osoby pomówione o donoszenie służbom specjalnym PRL i ma ona na koncie kilka sukcesów.

– zatw. Plan opracowania kandydata na werbunek Stanisława Grodziskiego, Kraków 18.10.1958 r., Ściśle tajne

            Mając na uwadze rozeznanie cech osobowych kandydata, jak również jego perspektywy w operacyjnym wykorzystaniu po zagadnieniu TOKARZEWSKIEGO, planuję zrealizowanie poniższych przedsięwzięć:

1 Ze względu na fakt, że rodzinę ZOFII ANTOSZ, kuzynki wymienionego, rozpracowuje W. II w Poznaniu, zwrócić się do tamt. Wydziału celem ustalenia bliższych danych odnośnie wymienionej. Poza tym ustalić, czy tamt. Wydział posiada na kontakcie agenturą, którą by można było wykorzystać w rozeznaniu osoby G. Po ustaleniu takowej agentury ustalić zadania dla wymienionej.

2 Poprzez Wydział II-gi Dep. II-go MSW ustalić stopień ich zainteresowania osobą ANTOSZ ZOFII i ewentualne założenia dot. rozpracowania wymienionej. Równocześnie uzgodnić z W. II-gim kierunek ewentualnego wykorzystania G. w sprawie TOKARZEWSKIEGO i ANTOSZ ZOFII.

3 Celem kontroli kandydata założyć na okres 3 m-cy opracowanie „W”, zagraniczne. Ustalane kontakty wszechstronnie sprawdzać, powiadamiając o nich W. II D. II-go.

4 Kandydat posiada w domu telefon Nr 337-79, celem zapewnienia sobie kontroli kandydata na terenie Krakowa wystąpić z wnioskiem do Kierownictwa o założenie na okres 2 m-cy na te. Kandydata PT. Wyniki PT wszechstronnie sprawdzać.

5 Poprzez ks. ps. „Gryf” ustalić ewentualne dane dot. charakterystyki kandydata, jak też ewentualnie stwierdzić możliwości ks. ps. „Gryf” w rozeznaniu osoby kandydata.

6 Prowadząc rozmowy z kandydatem dążyć do pogłębienia materiałów, jakie podał kandydat, jak również dążyć do ustalenia cech osobowych kandydata, jak też jego możliwości operacyjnych w zakresie pracy kontrwywiadu. Uzyskane w ten sposób materiały wszechstronnie sprawdzać.

7 Przeprowadzić ustalenia osób FIJAŁKOWSKI, PIJANOWSKI, SZYMANIAK, KORCZYŃSKI celem potwierdzenia materiałów, jakie podał na spotkaniu kandydat.

8 Poprzez tow. R. przeprowadzić rozmowę z mieszkańcem domu przy ul. Czarnowiejskiej Nr 32 tow. Celarkiem celem uzyskania bliższych danych o opinii w miejscu zamieszkania ob. G. Równolegle rozeznać bliższe dane dot. żony kandydata.

Powyższy plan zostanie zrealizowany w terminie do dnia 15.XI br., po czym w oparciu o decyzję W. II D. II-go podjęte [zostaną] wnioski w zakresie ewentualnego wykorzystania kandydata.

                                                                                  St. oficer operacyjny W. II

                                                                                  /-/ Nowak J. por.

wyk. w 1 egz. NJ

 

– Raport z przeprowadzonej rozmowy z mgr. Stanisławem Grodziskim w dniu 16.10.1958 r., Kraków 17.10.1958 r., Ściśle tajne

dekretacja – Zablokować w/w w kartotece

– Podtrzymać kontakt

– Zabezpieczyć adresy przez Wydz. „W”

– Na bieżąco informować mnie o rezultatach spotkań

– Przekazać Dep. II W. II odpis notatki

            Na wstępie rozmowy Ob. GRODZISKI podał mi, że przebywał w Szwecji wraz z wycieczką organizowaną w m-cu maju przez Orbis w Warszawie. Na wycieczce tej przebywał wraz z żoną. Podróż odbywali statkiem Mazowsze. Przed wyjazdem do Szwecji uzgodnił korespondencyjnie ze swoją kuzynką Antosz Zofią, że ta wyjdzie przed niego, gdy statek dobije do Stockholmu.

Po przyjeździe do Stockholmu spotkał się ze swoją kuzynką, spotkanie, jak twierdzi, nie było zbyt przyjemne ze względu na to, że stwierdził, że kuzynka jego popełniła mezalians biorąc ślub z Tokarzewskim.

Powiadomił mnie, że kuzynka jego ma około 30 lat, bardzo przystojna blondyna, pochodzi z Poznania i tam zamieszkiwała do czasu wyjazdu do Szwecji. Pracowała tam w planowaniu. W czasie Targów Poznańskich miała zapoznać Tokarzewskiego czy jego kolegę, z którym uzgadniała wyjazd do Szwecji. Po przyjeździe do Szwecji prawie dwa lata temu wzięła ślub z Tokarzewskim. Po krótkim okresie pożycia z nim ze względu na jego wiek, jak też poziom intelektualny odeszła od niego. Obecnie pracuje w Szpitalu jako pomoc pielęgniarska. Ma własne mieszkanie. Większość jednak rzeczy ma u Tokarzewskiego, gdyż ten nałożył areszt na jej rzeczy. Bardzo boi się Tokarzewskiego, zamierza wyjechać z wycieczką do Paryża i tam już pozostać na stałe. Bliższe szczegóły dot. wymienionej zna żona rozmówcy, gdyż ta szerzej rozmawiała z nią na temat pożycia z Tokarzewskim.

Podczas udawania się do Opery w Stockholmie na ulicy podszedł do Zofii Antosz Tokarzewski, przepraszając ją z towarzystwa rozmówcy i jego żony. Jak potem opowiadała Antosz, przestrzegł ją, by ta nie wchodziła na statek Mazowsze. Tokarzewski był ubrany bardzo nędznie, jedną rękę ma sparaliżowaną, zdaniem rozmówcy sprawiał raczej ujemne wrażenie.

Drugie spotkanie z wymienionym odbył Tokarzewski koło statku Mazowsze. Podszedł on do rozmówcy, pytając, czy ma spirytus, po czym wywiązała się rozmowa, w której Tokarzewski przejawiał zainteresowanie uczestnikami wycieczki, z rozmowy z nim wynikało, że zna ich, gdyż między innymi twierdził, że pozostaje nasz rozmówca w kontakcie z Żydem tj. adwokatem Ostrowskim z Krakowa. Poza tym pytał go o Kraków, gdyż twierdził, że zna go, sam ma pochodzenie ze Lwowa.

Twierdził, że był na Targach Poznańskich, gdzie poznał swoją b. żonę. Pytał również ob. G., czy też zna wzgl. słyszał o Szymaniku. Poza tym interesowało go szereg spraw dot. Polski. Ogólnie zdaniem rozmówcy sprawił na nim ujemne wrażenie, nie tylko ubiorem, ale też sposobem prowadzenia rozmowy. Przyjechał on na wybrzeże samochodem, którego kierowcą był starszy Szwed. Szczegóły rozmówca przypomni sobie.

Dalszym kontaktem, jaki poznał w Szwecji to NN rzeźbiarka, koleżanka jego kuzynki, Polka, zna również Tokarzewskiego. Poznał również PELIKANT MARIĘ koleżankę kuzynki, którą interesowały sprawy dot. Polski, jak również wyrażała chęć zahandlowania spirytusem.

W czasie pobytu w Uppsali zapoznał filologa TRYPUĆKI- zamierza on wracać do Kraju, bardzo pozytywny człowiek. Rozmówca korzystał z jego pomocy przy opracowywaniu pracy naukowej.

W trakcie rozmowy stwierdziłem, że rozmówca orientuje się, że Tokarzewski jest powiązany z wywiadem. W związku z tym poprosiłem, by ob. G. szczegółowo opisał mi swoje wrażenia i przebieg spotkań z Tokarzewskim. Ob. G. bardzo chętnie na to się zgodził, twierdząc, że przypomni sobie szereg szczegółów tej sprawy dotyczących tak, że relacja będzie o wiele pełniejsza niż to, co mówi w trakcie rozmowy. Widać było pewne zdenerwowanie i zamieszanie ze względu na swego rodzaju powiązania rodzinne z Tokarzewskim.

Podał mi w dalszej rozmowie, że z tej wycieczki pozostali na terenie Szwecji:

1 MECH z UJ w Krakowie, sprawiał w czasie podróży wrażenie, że jest chory umysłowo, lat około 30, był asystentem filologii klasycznej

2 NN muzyk z terenu Warszawy, wzgl. Wybrzeża

3 NN osobnik, którego żonie w Kraju odmówiono prawa wyjazdu do Szwecji

Wracając do sprawy Tokarzewskiego stwierdził, że w miarę swych możliwości zechce pomóc naszym organom w wyjaśnieniu tego, co mu jest wiadomo nie tylko w sprawie Tokarzewskiego, ale też jego kuzynki. Mimo że wiążą go pewne więzy rodzinne, twierdzi, że chętnie nam pomoże. Widać, że mocno jest zaszokowany tym, że organa kw są zorientowane o tym, że spotykał się z Tokarzewskim. Szczegółową relację dot. pobytu w Szwecji przygotuje mi na sobotę, o czym powiadomi mnie telefonicznie na nr, który mu podałem. Podał mi również swój nr telefonu 337-79, na który w godzinach 14-16-ta mogę dzwonić do niego.

Wnioski:

1 Jak wynika z przeprowadzonej rozmowy, rozmówca jest człowiek[iem] bardzo inteligentnym, mgr. prawa, asystentem UJ, pozytywnie ustosunkowanym do naszych organów. Mocno jest zaszokowany tym, że nasze organa wiedzą o jego powiązaniach z Tokarzewskim. Bardzo chętnie chce nam wszystko wyjaśnić, co mu jest wiadomo w tej sprawie.

2 Ze względu na zakres posiadanych materiałów dot. Antosz Zofii oraz Tokarzewskiego, jak też planowany w przyszłości wyjazd do Szwecji celem pracy naukowej uważam za słuszne po porozumieniu się z Wydziałem II-gim Dep. II MSW podjąć przedsięwzięcia w celu ewentualnego wykorzystania operacyjnego ob. G.

3 O przyszłym spotkaniu powiadomić W. II D. II-giego, uzgodnić z nimi tematykę spraw dot. osoby Tokarzewskiego.

                                                                                  St. oficer operacyjny

  1. II Sł. Bezp. KWMO

                                                                                  /-/ Nowak J. por.

wyk. w 3 egz. NJ

Egz. Nr 1- W. II D. II

Egz. Nr 2- t. pers.

Egz. Nr 3- sprawy

 

– Raport z odbytego spotkania z kandydatem na werbunek ob. Stanisławem Grodziskim, Kraków 18.10.1958 r., Ściśle tajne

dekretacja Na następnej rozmowie chcę być osobiście

            W dniu 18 bm. odbyłem drugie kolejne spotkanie z kandydatem na werbunek ob. G. Stanisławem.

Podczas spotkania kandydat przekazał mi materiały dot. spraw, jakie zreferował mi na poprzednim zeznaniu. W czasie rozmowy zwróciłem mu uwagę na sposób opracowania materiału, stwierdzając, że nie powinien tego tytułować zeznaniem, kandydat stwierdził, że jako prawnik zdaje sobie sprawę z charakteru naszych rozmów, poza tym widzi potrzebę właśnie w tej formie dokumentowania jego sprawy.

Stwierdziłem w czasie spotkania, że kandydat jest mocno zdenerwowany tą sprawą, jak też obawia się konsekwencji za nią. Wyrazem tego stanu było jego stwierdzenie, że jest przekonany o konsekwencjach dla niego z racji nawiązanych tam kontaktów. Sprawy tej nie wyjaśniałem do końca kandydatowi.

Po przeanalizowaniu materiałów /w załączeniu/ umówiłem z nim spotkanie w ten sposób, że przed spotkaniem zadzwonię do niego do domu, na co kandydat chętnie się zgodził.

Wnioski:

1 Kopię materiału przekazać W. II D. II proponując im wzięcie udziału w rozmowach z wymienionym w perspektywie operacyjnego wykorzystania wymienionego.

2 Osoby przechodzące w materiale wszechstronnie poustalać.

 

                                                                                   St. oficer operacyjny W. II-go

                                                                                  /-/ Nowak J. por.

wyk. w 1 egz. NJ

 

– Raport z odbytego spotkania z kandydatem na werbunek ob. Stanisławem G., Kraków 14.11.1958 r., Ściśle tajne

            W dniu 13 bm. odbyłem spotkanie z kandydatem na werbunek. Zgodnie z pismem W. II D. II-go rozpytałem go na temat jego kuzynki ZOFII ANTOSZ oraz aktualnego stanu jej kontaktów z Szerszeniem Stanisławem vel Tokarzewskim. Kandydat podał cały szereg szczegółów tej sprawy dotyczących, które poleciłem mu opisać na następne spotkanie.

  1. Stanisław stwierdził przy tym, że nie wie wielu szczegółów tego dotyczących ze względu na to, że w rozmowie tak z ANTOSZ, jak i Tokarzewskim na tę sprawę [nie] zwrócił uwagi. Zaproponował mi nawiązanie aktywnego kontaktu korespondencyjnego z ANTOSZ Zofią i poprzez poddawanie tematów dot. Tokarzewskiego wszechstronnie sprawę tę wyjaśnić. Sprawy tej wszechstronnie nie wyjaśniałem, stwierdził, że jest to jeden ze sposobów wyjaśnienia tejże sprawy.

Wobec tego kandydat poddał drugą myśl, a mianowicie ma jechać służbowo w celu naukowym do Szwecji, do prof. Trypućki z Uppsali tak, że może przy okazji być w Stockholmie i sprawy te wyjaśnić. Propozycję tę również potraktowałem jako słuszną, z tym, że zastrzegłem kandydatowi konieczność jej wszechstronnego omówienia zanim przystąpi do jej realizacji. Kandydat stwierdził dalej, że chętnie udzieli nam pomocy w tej sprawie, gdyż obawia się, by nasze organa nie skompromitowały go tym, że jego kuzynka jest żoną pracownika ośrodka wywiadu angielskiego działającego p-ko PRL. Widzi pełne podstawy prawne do takiego działania z naszej strony. Obawia się on w szczególności, że to może spowodować odsunięcie od pracy na UJ.

Dalsza sprawa, jaką kandydat wysunął w czasie rozmowy, to ewentualny wyjazd do Poznania i tam szczegółowe ustalenie okoliczności wyjazdu ANTOSZ do Szwecji. Po raz drugi w naszych rozmowach wysunął obawy, by nie przeszkadzać mu w jego wyjazdach za granicę, w szczególności w związku z planowanym wyjazdem w ramach UJ do Francji. Zastrzeżenia kandydata wyjaśniłem uzależniając nasz stosunek do niego jego szczerością w stosunku do naszych organów, jak też stosunkiem do udzielenia nam pomocy w rozeznaniu sprawy Tokarzewskiego i Antosz. Kandydat nadal twierdzi, że chętnie zrobi wszystko, co będzie możliwe, by udzielić nam pomocy w rozeznaniu tej sprawy. Uzgodniłem z kandydatem, że materiały dot. ANTOSZ i jej stosunku do Tokarzewskiego opisze na następne spotkanie. Termin spotkania uzgodniono w ten sposób, że ze względu na pracę kandydata na UJ spotkanie odbędziemy w dniu 20 bm., z tym, że godzinę i miejsce uzgodnimy telefonicznie.

WNIOSKI:

Kandydat mimo swej inteligencji, poziomu wiedzy jest mocno zaniepokojony powiązaniem z Antosz. Obawia się kompromitacji jest gotów wszystko zrobić, by zrehabilitować się w naszych oczach. Z poddanych na spotkaniu sposobów wyjaśnienia materiału wynika, że myśli nad udzieleniem nam pomocy. Stara się obierać jak najbardziej właściwe metody.

W związku ze stosunkiem kandydata do naszych organów, a z drugiej strony możliwościami operacyjnymi wynikającymi z kuzynostwa z ANTOSZ Z. proponuję dokonanie werbunku wymienionego jako informatora.

 

                                                                                  St. oficer operacyjny W. II-go

                                                                                  /-/ Nowak J. por.

wyk. w 2 egz.

Egz. Nr 1- W. II D. II-go

Egz. Nr 20 a/a

Oprac. i wyk. NJ

 

– Raport o zatwierdzenie dokonanego werbunku informatora ps. „Adam”, Kraków 22.11.1958 r., Ściśle tajne

            Melduję, że w dniu 21 bm. zgodnie z zatwierdzonym raportem na dokonanie werbunku G. Stanisława z dnia 14 bm. dokonałem werbunku informatora ps. „A D A M”.

PRZEBIEG WERBUNKU

Werbunek przeprowadzono w mieszkaniu pracownika naszej Służby przy ul. 18 Stycznia. Kandydat przyszedł na spotkanie punktualnie.

Na wstępie rozmowy omówiono sprawy ogólne dot. kandydata, jego rodziny oraz warunków życia i pracy kandydata. Jak wynika z relacji kandydata, to posiada on jedno dziecko, żona nie pracuje ze względu na stan zdrowia. Pracując na UJ, Wydziale Prawa kandydat nieźle zarabia, niezależnie od tego dorabia sobie pracami zleconymi.

Omawiając sprawę wrażeń kandydata w związku z pobytem na terenie Szwecji, ten w sposób dość szeroki opisał swoje osobiste wrażenie dot. Szwecji, jak też życia Polaków tam zamieszkałych. Szczególnie podkreślił fakt wysokiej stopy życiowej Szwedów, traktowania Polaków jako obywateli kategorii drugiej. Zwrócił również uwagę na wynik naszej propagandy, która wciąż jeszcze jest niewystarczająca, Polacy zamieszkali w Szwecji, jak też sami Szwedzi mają mylne wyobrażenie o Polsce. Dotyczy to nie tylko okresu obecnego, ale nawet przebiegu okupacji hitlerowskiej w Polsce. To skalda się między innymi na stosunek dość obojętny wzgl. Polski. Następnie przytoczył fragmenty rozmowy z PELIKANT MARIĄ na temat Polski /szczegóły w cz. II-giej/ oraz z innymi osobami, które tam poznał.

W sprawie Tokarzewskiego i jego kuzynki ANTOSZ ZOFII powtórzył poprzednio podane informacje. W sumie jego stosunek do TOKARZEWSKIEGO, jak też prowadzonej przez niego działalności jest negatywny, nie tylko z punktu interesów Kraju, ale też z racji rodzinnych.

            Jeśli chodzi o inne sprawy, jakie kandydat poruszył, które wiążą się z terenem Szwecji, to sprawa prawdopodobnie FOŁTYNÓWNY, NN HANKI, prof. TRYPUĆKO.

Kandydat na spotkanie przyniósł szereg zdjęć z okresu pobytu w Sztokholmie. Dwa z nich, które przedstawiały ANTOSZ ZOFIĘ i NN HANKĘ, pożyczył nam.

            Omawiając sprawę możliwości wyjazdów kandydata za granicę stwierdzono, że ten ma możliwości wyjazdu poprzez PAN- okres dość długi oraz prywatnie w miarę dysponowania funduszami wzgl. na zaproszenie prof. TRYPUĆKO.

            Podczas rozmowy wyjaśniono kandydatowi jego zastrzeżenia dot. związku jego rodzinnego z TOKARZEWSKIM na jego pracę, jak też odpowiedzialności i ujawnienia tychże materiałów. Kandydat miał również zastrzeżenia co do wpływu tych powiązań na jego wyjazdy za granicę, co również zostało wyjaśnione.

            Po omówieniu sprawy naszego stosunku do sprawy TOKARZEWSKIEGO oraz jego możliwości w rozjaśnieniu tej sprawy stwierdzono, że kandydat widzi potrzebę swego udziału w wyjaśnieniu tejże sprawy. Dlatego też omówiono z kandydatem jego zakres pomocy dla naszego aparatu, jak też formy tej pomocy i inne sprawy z tym związane. Na naszą propozycję ujęcia jego deklaracji w formie pisemnej kandydat napisał oświadczenie, które potraktowano jako zobowiązanie. Podczas opracowywania oświadczenia przyjął pseudonim „ADAM”.

Z kolei omówiono zachowanie kandydata w miejscu pracy i zamieszkania w związku ze współpracą, sposób utrzymywania kontaktu i odbywania spotkań. Ze względu na to, że nie zachodziła potrzeba przekazywania legendy usprawiedliwiającej nieobecność w domu, spotkanie z kandydatem i werbunek zakończono. Nadmieniam, że podczas werbunku obecny był mjr Sztuka Nacz. Wydziału II-go.

MATERIAŁY UZYSKANE PRZY WERBUNKU

            Kandydat przekazał nam szczegółową relację dot. ANTOSZ Z. i jej związku z TOKARZEWSKIM /zał. 4 str./. Z jego wypowiedzi wynika, że PELIKANT MARIA przechodząca już w naszych materiałach, jest osobą dość ciekawą. Obawia się wejścia na „MAZOWSZE”, dobrze jej się powodzi, mimo że praktycznie w związku z jej wiedzą oraz zawodem dość trudno o takie ubranie.

            Dalsza sprawa to  NN HANKA, bliska znajoma ANTOSZ Zofii oraz PELIKANT MARII.

            Interesująca jest również sprawa prawdopodobnie FOŁTYNÓWNY, z którą informator spotkał się na terenie Sztockholmu.

Sprawy te podczas werbunku zostały omówione ogólnie, w trakcie organizowania pracy z informatorem sprawom tym zostanie poświęcona większa uwaga.

ZADANIE DANE PO ZAWERBOWANIU

            Informator dostał ogólne nastawienie dot. sprawy TOKARZEWSKIEGO i ANTOSZ. Szczegółowe zadania przekazywane będą na kolejnych spotkaniach.

OCENA WERBUNKU:

            Jak wynika z przebiegu werbunku, jak też rozmów przed werbunkowych, informator jest człowiekiem bardzo inteligentnym, statecznym, opanowanym, mającym własny, właściwy pogląd na sprawy bieżące.

Poza tym ma możliwości wyjazdu za granicę, co w zestawieniu z pokrewieństwem z TOKARZEWSKIM i ANTOSZ Zofią stwarza pewne perspektywy w zakresie możliwości inf. ps. „ADAM” we współpracy z naszymi organami. Ze względu jednak na jeszcze ograniczone zorientowanie inf. w metodach naszej pracy, zakres spraw nas interesujących koniecznie będzie systematyczne przeszkalanie inf. w celu przygotowania do wykonywania naszych zadań. Zakładane przez Departament II Wydział II-gi założenia wzgl. inf. ps. „ADAM” pozwalają twierdzić, że będzie on wartościową jednostką agentury dla naszego aparatu.

WSTĘPNY PLAN PRZESZKOLENIA I WYCHOWANIA oraz SPRAWDZENIA

            Mając na uwadze przygotowanie inf. do właściwego wykonywania naszych zadań, jak też zabezpieczenie konspiracji współpracy, inf. systematycznie szkolony będzie w zakresie organizacji współpracy, wykonywaniu zadań, stosunku do figurantów i innych spraw związanych ze współpracą. Szkolenie przeprowadzone będzie na spotkaniach, do szkolenia wykorzystywane będą wyniki uzyskiwane w czasie współpracy.

            W celu związania inf. z naszym aparatem będzie on zapoznawany na podstawie artykułów zamieszczanych w „Świecie” z zagadnieniem wrogiej działalności przeciwko Polsce, jaką prowadzi ośrodek w Stockholmie. Materiały uzyskiwane od inf. wykorzystywane będą dla wykazywania mu potrzeby udzielenia nam pomocy w wyjaśnieniu materiałów dot. osób, które pozostają w naszym zainteresowaniu.

            Do sprawdzenia informatora ps. „ADAM” na razie zostanie wykorzystane PT oraz w miarę poszerzania przez inf. ps. „ADAM” zakresu swych kontaktów dobrana będzie odpowiednia agentura mająca dotarcie do wymienionego. [dopisek- Doraźnie z przerwami, w czasie, kiedy konkretnie chcemy coś wyjaśnić lub sprawdzić.] Materiały podawane przez inf. sprawdzane będą bezpośrednio bądź też przez Wydział II Departamentu II-go. [dopisek- Sprawdzenie przez ks. „Chętny” (t. Ślusarczyk J.)]

 

                                                                                  St. oficer operacyjny W. II-go

                                                                                  /-/ NOWAK J. por.

wyk. w 1 egz. NJ

 

OCENA WERBUNKU PRZEZ BEZPOŚREDNIEGO PRZEŁOŻONEGO

Werbunek oceniam jako dobry, z tym, że wymaga inf. sporo pracy w kwestii przeszkolenia go, aby mógł należycie spełniać nasze zadania.

            Zwrócić naszą uwagę na sprawdzenie inf. oraz jego zachowanie w otoczeniu (czy nie uległo zmianie po werbunku).

            Należy opracować szczegółowy plan pracy z inf. (szkolenie, wychowanie, wiązanie, kontrola, zadania).

                                                                                  [parafa] 24.11.58 r.

 

– Charakterystyka inf. ps. „Adam” nr ewid. 6014, Kraków 20.04.1959 r., Ściśle tajne, Egz. Nr 2

            Informator ps. „Adam” zawerbowany został do współpracy 21 listopada 1958 r.

Inf. ps. „Adam” lat 30, z zawodu st. asystent Wydziału Prawa UJ w Krakowie, żonaty, jedno dziecko, posiada rodzinę w Krakowie i Poznaniu.

            Celem werbunku wymienionego w myśl zakładanego planu było wykorzystanie go do rozpracowania ANTOSZ Zofii, która jest jego krewną oraz TOKARZEWSKIEGO STANISŁAWA- jej męża. Cele te wypływały ze znajomości inf. z wymienionymi, jak też z możliwości wyjazdu do Szwecji, gdzie te osoby przebywają. Praktyka współpracy z inf. pozwoliła stwierdzić, że jedynie może on z powodzeniem współdziałać z naszymi organami w sprawach ANTOSZ i TOKARZEWSKIEGO podczas pobytu na terenie Szwecji. Wynika to z tego, że prowadzona korespondencja między wymienionym a ANTOSZ Z. jest bardzo uboga w treści, nie zawiera żadnych interesujących momentów. Niemniej jednak ponowny wyjazd inf. do Szwecji z naszym ustawieniem w rezultacie przyniosłoby poważne korzyści operacyjne.

            Stosunek inf. ps. „Adam” do naszych organów jest pozytywny, wynika to z poziomu intelektualnego oraz ze świadomości wymienionego. Uważa on pokrewieństwo z TOKARZEWSKIM za rzecz deprymującą go w środowisku i jest gotów zrobić wszystko, co jest w jego możliwości, by wybrnąć z tej opresji. W początkowym stadium kontaktu inf. obawiał się sankcji za sprawę pokrewieństwa z TOKARZEWSKIM.

            Jakkolwiek stosunek inf. ps. „Adam” jest do nas pozytywny, to należy stwierdzić, że charakter pracy informatora, poszerzony jeszcze o przygotowywanie pracy doktorskiej uniemożliwia właściwe ustawienie współpracy. Często brak czasu utrudnia systematyczność pracy z inf. Inf. ps. „Adam” jest zdolną jednostką sieci, przestrzega zasad konspiracji, zadania powierzone stara się w miarę możliwości wykonywać. Jest jeszcze inf. niesprawdzonym, niemniej jednak dotychczasowe sprawdzenia pozwalają twierdzić, że podaje materiały prawdziwe. Przywiązany bardzo do żony i dziecka, swojej pracy i rodziny.

 

                                                                                   St. oficer W. II-go

                                                                                  /-/ J. NOWAK por.

wyk. w 2 egz.

Egz. Nr 1- W. II D. II

Egz. Nr 2- a/a

 

– Raport dot. wyeliminowania z czynnej sieci agenturalnej inf. ps. „ADAM”, Kraków 18.05.1960 r., Ściśle tajne

            W dniu 21.11.1958 r. po uprzedniej decyzji Wydziału II Departamentu II-go został zawerbowany informator ps. „ADAM”. Celem werbunku było wykorzystanie go do rozpracowania jego kuzynki ANTOSZ Zofii, która przebywając w Szwecji była żoną współpracownika ośrodka wywiadu angielskiego SZERSZEŃ STANISŁAWA vel Tokarzewskiego.

            W czasie werbunku w napisanym zobowiązaniu tej [sic] stwierdził, że udzieli nam wszelkiej pomocy w wyjaśnieniu sprawy ANTOSZ i SZERSZENIA.

Po werbunku od listopada 1958 do lutego 1960 r. odbyto zaledwie 15 spotkań. Brak bardziej aktywnego odbywania spotkań wynikał z różnego rodzaju tłumaczeń informatora nawałem pracy na UJ, pracą doktorską itp. Poza tym dawał on bardzo wąskie materiały na temat ANTOSZ, co tłumaczył tym, że kontakt korespondencyjny jest bardzo periodyczny, jak też ANTOSZ nie pisze w nim za wiele o SZERSZENIU. Podczas spotkania w październiku 1959 r. poinformował mnie z widocznym zadowoleniem, że jego kuzynka ANTOSZ Zofia wyjechała do Australii po wzięciu rozwodu z SZERSZENIEM. Wobec tego faktu sugerował zerwanie z nim kontaktu ze względu na dezaktualizację sprawy, do której zobowiązał się udzielić nam pomocy.

            W czasie spotkania w listopadzie 1959 r. wszechstronnie omówiłem z nim jego możliwości wynikające z pracy na UJ w Wydziale Prawa.

Informator był raczej niechętny, jeśli chodzi o udzielanie nam pomocy z tego zakresu, tłumaczył to brakiem obiektywności, jak też czasu.

W czasie następnych spotkań wykorzystywałem go do drobnych ustaleń, w których to starał się dawać materiały ogólne- bez istotnego dla nas znaczenia. Były to wiadomości mu znane, nie usiłował tychże materiałów odpowiednio pogłębić.

            W miesiącu lutym 1960 r. został on zawieszony we współpracy na okres trzech miesięcy.

            W czasie odbytego spotkania w dniu 4 maja br. stwierdziłem, że nie posiada on żadnych możliwości udzielania nam pomocy, co sam stwierdził. Poza tym tłumaczy, że umowa nasza dotyczyła wyłącznie sprawy SZERSZENIA, która w tej chwili nie jest aktualna. Prosił mnie, żeby zwolnić go z podjętej umowy, gdyż wymaga tego dobro jego pracy naukowej. Zobowiązał się, że w razie konkretnego przypadku zadzwoni do mnie powiadamiając mnie. Prosił mnie też, by nie zapominać całkiem o nim. Uważam jednak, że te stwierdzenia miały raczej charakter kurtuazyjny, a nie szczerą chęć udzielenia nam pomocy.

            W związku z powyższym uważam za słuszne wyeliminować inf. ps. „Adam” z czynnej sieci agenturalnej z zastrzeżeniem, że w razie potrzeby kontakt z nim zostanie podjęty.

 

                                                                                  St. oficer operacyjny W. II-go

                                                                                  /-/ J.  N O W A K  por.

wyk. w 1 egz. NJ