Represjonowany ks. Józef Olek i badania ATK

Ten tekst ma dwóch bohaterów, dwóch księży, dwóch Józefów. O pierwszym- ks. Olku- jest w tytule. Drugim jest ks. prof. Józef Krętosz. Prof. Krętosz prowadził badania naukowe na filli ATK w Katowicach. Owocem jego badań jest m.in. biogram ks. Olka w zbiorze wydawnictwa Verbinum tom 2. Dość sensacyjne jest to, że prof. Krętosz podaje w bibiografii materiały IPN. Nie jest dla Państwa niespodzianką, że o teczce ks. Olka jako tw nie wspomniał. Sprawy SB ks. prof. Krętosz rozumiał bardzo dobrze. Zachowała się jego teczka jako kandydata na tw. Jako kandydat konsekwentnie odmawiał współpracy, a do spotkań przymuszono go wyłącznie przy odbiorze paszportu. Jednak dla ks. Olka miał inne względy. Czy to przypomina Państwu np. pierwszą publikację o bpie Gulbinowiczu z Oddziału krakowskiego IPN?

– tom 1 Teczka personalna

– k. 6 Wniosek o opracowanie kandydata na tw, Żywiec 13.07.1972 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

1. Po przeanalizowaniu materiałów operacyjnych postanowiłem opracować kandydata na t.w. ob. Olek Józef /…/ ksiądz świecki, rektor w Bujakowie /…/

2. Uzasadnienie wytypowania kandydata na t.w.

Ks. Olek Józef w 1962 r. pozyskany został do współpracy z SB przez ówczesnego pracownika RSB por. Parę M. Współpraca ta trwała do 1965 r., poczem na wniosek por. Pary została rozwiązana. Od tego czasu z ks. Olkiem utrzymywano tylko luźne kontakty operacyjne. Uzasadnieniem rozwiązania współpracy była niechęć w utrzymywaniu kontaktów z SB, niedotrzymywanie terminów spotkań oraz przekazywanie mało wartościowych informacji operacyjnych. Osobiście pierwszy kontakt z ks. Olkiem nawiązałem w 1969 r. przeprowadzając z nim rozmowę, podczas której ten okazał się rozmownym udzielając dość wiarygodnych informacji operacyjnych. W tym czasie ks. Olek czynił intensywne starania o uzyskanie zezwolenia na budowę nowego kościoła w Bujakowie. W 1972 r. otrzymał zezwolenie i na wiosnę br. przystąpił do budowy. W chwili rozpoczęcia budowy ponownie nawiązałem z nim kontakt, gdzie podczas rozmowy dałem mu do zrozumienia, że orientuję się, że przy budowie brały i biorą udział samochody ciężarowe, których kierowcy zarabiają nielegalnie oraz używany jest sprzęt mechaniczny wypożyczany z państwowych obiektów budowlanych przez prywatne osoby, a używany przy budowie kościoła. Ksiądz zaczął oponować tłumacząc, że wszelkie tego typu sprawy załatwiali parafianie bez jego wiedzy. Niniejsze informacje zrobiły wrażenie na księdzu. Celem moim w tym wypadku było dać do zrozumienia księdzu, że budowa jest inwigilowana przez Służbę, a ponadto poprzez ten fakt w pewnym sensie uzależnić księdza. Podczas tej rozmowy ksiądz przekazał także kilka ciekawych informacji operacyjnych dot. kleru.

3. Sposób opracowania:

1. Przeanalizować tecz. pers. i pracy b. t.w. celem zorientowania się, jakie były rzeczywiste przyczyny rozwiązania współpracy oraz jakiej wartości informacje przekazywał t.w.

2. Zainspirować kontrolę samochodów dowożących materiały budowlane na budowę kościoła pod kątem legalności ich wynajęcia.

3. Poprzez k.o. „Szymon” inwigilować tok prac budowlanych zważając na legalność pochodzenia materiałów budowlanych, źródła ich pochodzenia oraz ustalać osoby, które zatrudnione w administracji państwowej poprzez swe możliwości pomagają w zdobywaniu materiałów księdzu.

4. Przeprowadzać z ks. rozmowy operacyjne i bazując na jego chęciach przekazywania informacji operacyjnych pytać go o dane, które przekazywał w przeszłości celem sprawdzenia jego prawdomówności i szczerości.

5. Podczas prowadzonych rozmów zmierzać do wyjaśnienia przyczyny zerwania współpracy oraz wyjść z propozycją ponownego utrzymywania kontaktu z SB podjęcia dalszej współpracy.

6. W międzyczasie uzyskiwać i pogłębiać informacje kompromitujące księdza na wypadek, gdyby ten okazał się nieszczerym i niechętnym do dalszej współpracy.

Powyższe przedsięwzięcia wykonać w terminie do dnia 15.09.1972 r.

                                                                             ppor. Szczęśniak Kazimierz

– k. 27 Notatka służbowa, Żywiec 16.02.1974 r., Tajne spec. znaczenia

              W dniu 16.2.1974 r. ppor. K. Szczęśniak przekazał mi do dalszego prowadzenia t.w. ps. Józef. W dniu tym wspólnie z tow. Szczęśniakiem udałem się do miejsca zam. wymienionego t.w. Z uwagi na to, że był nieobecny na plebanii, zaczekaliśmy na niego przed plebanią. Po przedstawieniu mnie i przywitaniu tow. Szczęśniak poinformował t.w., że ze względu na na przeniesienie służbowe do Krakowa nie będzie mógł odwiedzać go. Natomiast będę czynił to ja. Po przeprowadzeniu krótkiej rozmowy na temat samopoczucia t.w. /leżał przez kilka tygodni w szpitalu/ rozmowę prowadzono na temat obecnej budowy, jak również spraw związanych z aktualną polityką kleru.

              W czasie rozmowy przekazał następujące informacje:

– Niektórzy ks. po wizycie Cassarole’go uważali, że proces normalizacji stosunków pomiędzy rządem PRL a stolicą apostolską nastąpi w bardzo szybkim czasie. On uważa jednak, że proces ten nie nastąpi tak szybko, a sprawa ta będzie przebiegała dosyć długo.

– Na temat 140 konferencji Episkopatu powiedział, że otrzymali do odczytania list w tej sprawie, gdzie mowa jest o wizycie arcybiskupa Casarolego o sprawach wyjazdu ks. za granicę /chodzi tutaj o wyjazdy ks. w okresie ferii letnich, a nie w czasie roku szkolnego/, jak również sprawę posiadania przez parafie samochodów osobowych, które służyłyby poszczególnym ks. jako środek transportu w czasie wyjazdów do odległych miejscowości w wykonywaniu posług kapłańskich tj. nauczania religii i odprawiania nabożeństw.

– Z uwagi na to, że t.w. nie miał zbyt dużo czasu nie zaprosił nas na plebanię, a jedynie rozmowę przeprowadziliśmy przed plebanią. Uzgodniono, że spotkania odbywał będę na plebanii, przy czym nie ustalono określonego dnia, jak również dokładnej daty z uwagi na to, że wym. jest zaabsorbowany w znacznym stopniu z prowadzoną budową. Uzgodniono jedynie, że t.w. można będzie najlepiej zastać na plebanii w godzinach rannych.

Uwagi:

Udać się w m-cu marcu na plebanię w Bujakowie celem odbycia pierwszego spotkania z wym.

Ze względu na bliską odległość z Bujakowa do Bielska-Białej należy na najbliższym spotkaniu starać się odbywać spotkania w Bielsku-Białej, co gwarantowałoby większą konspirację spotkań.

Odbito w 1 egz.

Opr. MM/HW

                                                                             /-/ ppor. M. Mrowiec

k. 34 Plan kierunkowego wykorzystania tw Józef, Żywiec 5.02.1973 r., Tajne spec. znaczenia

1. Z uwagi, że t.w. pracuje w rektoracie należącym do dekanatu bielskiego ma możliwość uczestniczenia we wszystkich konferencjach rejonowych organizowanych w Białej, na których uczestniczy zawsze biskup krakowski, a najczęściej kard. Wojtyła. T.w. zabezpieczał będzie odbywające się konferencje, ustalał ich cel i treści oraz informował o treści wystąpień biskupów i poszczególnych księży.

2. Przekazywanie wszelkich otrzymywanych z kurii listów i dokumentów przed odczytaniem ich na ambonie.

3. Rozpoznawanie księży dekanatu kęckiego, z którymi z racji sąsiedztwa pozostaje w kontakcie, a szczególnie z ks. Kruczałą, ks. Stachańczykiem i ks. Strączkiem oraz ustalanie ich ewentualnych planów budownictwa sakralnego.

4. Rozeznawanie form i metod działalności „synodalnych zespołów dyskusyjnych” i ich rozwoju na terenie powiatu.

5. Przekazywanie informacji na temat kurialistów, biskupów, z którymi t.w. pozostaje w bliskim kontakcie i przenoszenie tam informacji destrukcyjnych bądź kompromitujących niektórych niewygodnych księży.

6. Uzyskiwanie informacji o zamiarach budownictwa sakralnego tak na terenie dekanatów żywieckich, jak i bialskiego i kęckiego i tendencjach do nielegalnych budów.

Odbito w 1 egz.                                                       ppor. Szczęśniak K.

– k. 37 Kierunkowy plan wykorzystania tw ps. Józef nr rej. BB-653, Bielsko-Biała 5.02.1981 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

I. Charakterystyka i możliwości TW

              TW ps. JÓZEF posiada 30 letni staż pracy kapłańskiej, liczy 58 lat.

Od czasu uzyskania święceń kapłańskich tj. od roku 1950 pracował jako wikariusz w następujących parafiach:

1950- 1955 par. Pobiedr, dek. Skawina

1955- 1961 par. św. Mikołaja w Krakowie.

W roku 1961 objął obowiązki rektora kaplicy w Bujakowie, a od chwili erygowania tej parafii, jej proboszcza. Funkcję tę pełni do chwili obecnej.

Do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa pozyskany został na zasadzie dobrowolności w roku 1972. Okolicznością sprzyjającą pozyskaniu był fakt starania się tego księdza o zezwolenie na budowę kościoła i otrzymania tego zezwolenia.

Do roku 1974 tj. do chwili przekazania go na kontakt ppor. MROWCA odbyto z nim 4 spotkania, w trakcie których przekazał informacje interesujące Służbę Bezpieczeństwa.

Pozostając na kontakcie ppor. MROWCA przekazał 5 dalszych informacji i od października 1975 roku kontakt z TW został przerwany z powodu choroby, a następnie odejścia ppor. MROWCA z organów SB.

Ponowny kontakt z TW nawiązany został w roku 1980 i TW ps. „JÓZEF” przerejestrowany został na konto st. szer. K. ZIÓŁKOWSKIEGO.

              TW ps. „JÓZEF” z racji pełnienia funkcji proboszcza parafii, utrzymywania kontaktów z kolegami księżmi oraz kardynałem Franciszkiem MACHARSKIM /kolega rocznikowy/ ma możliwości zdobywania i przekazywania materiałów interesujących SB.

Jednak stopień jego związania ze Służbą Bezpieczeństwa jest słaby. Złożyły się na to obiektywne przyczyny:

– częstotliwość spotkań /11 w ciągu 9 lat/;

– zmiany prowadzących go;

– wybudowania kościoła w parafii /zrealizowanie planów/.

              W związku z tym w czasie kolejnych spotkań należy dążyć do umocnienia tych kontaktów poprzez:

– pogłębienie przekonania o słuszności i celowości współpracy wynikającej z obopólnych potrzeb i przynoszących obustronne korzyści;

– wpajanie mu konieczności konspiracji naszych kontaktów i wyrabianie w związku z tym poczucia bezpieczeństwa;

– poprzez zadaniowanie go, zwracanie mu uwagi na zagadnienia interesujące Służbę Bezpieczeństwa.

II. Kierunki wykorzystania TW

              W związku z powyższym TW PS. „JÓZEF” w roku bieżącym wykorzystywany będzie do:

– informowania o nastrojach wśród parafian i księży w związku z sytuacją w kraju;

– charakteryzowanie księży będących w naszym zainteresowaniu operacyjnym;

– informowania o obradach i konferencjach dekanalnych;

– umożliwianie zapoznania się oraz przekazywania interesujących nas materiałów duszpasterskich.

Wyk. w 1 egz. ZK/SZ

Dz. masz. Nr 00282/81

                                                                             Inspektor Wydz. IV

                                                                             st. szer. K. Ziółkowski

– k. 39 Notatka służbowa z rozmowy z tw ps. Józef, Bielsko-Biała 5.03.1981 r., Tajne, Egz. nr 1

              W dniu 2.03.1981 r. udałem się do TW ps. „JÓZEF” celem odbycia spotkania z nim.

              TW po przywitaniu się ze mną oświadczył, że przyjmie mnie tylko dlatego, by przekazać mi swoje zdanie co do dalszych kontaktów ze mną czyli „nachodzenie go”. Oświadczył, iż nie widzi w tym żadnej płaszczyzny rozmów. Rozmawiać mogą sobie Rząd i Episkopat. On zaś ma swoje zdanie i uważa, że nie łączy nas żadna płaszczyzna prywatna czy służbowa.

Do polityki nie miesza się, wykonuje tylko to, co do niego należy. Religii naucza w kościele i wtrąca się w sprawy szkoły. Ponadto podniesionym głosem oświadczył: „to wy usunęliście religię ze szkół, a wraz z nią krzyże i to wy odpowiedzialni jesteście za taki stan rzeczy”.

              Stwierdził, że był nachodzony przez nas i stale szukano u niego „dziury”: a to budowa kościoła, wyimaginowana awantura na plebanii, ustawienia krzyża na miejscu byłej kaplicy.

Odnośnie krzyża stwierdził, że w miejscu jego wymurowano jesienią kapliczkę. On nie jest murarzem, tej kapliczki nie stawiał i nie będzie się z tego też tłumaczył.

Podsumowując oświadczył, że wreszcie chciałby zaznać spokoju i nie życzy sobie dalszych kontaktów.

Uwagi:

Do rozmowy tej doszło w trzecim jej terminie, gdyż jak oświadczył TW celowo unikał spotkania ze mną i kimkolwiek z naszej instytucji. Na zwrócenie uwagi, że skoro już mnie przyjął, winien zachować się, jak przystało na człowieka wykształconego i kulturalnego, przeprosił mnie, lecz nie zmienił swego wręcz opryskliwego zachowania.

Na zakończenie rozmowy oświadczył, że słowa, które wypowiedział, nie dotyczą bezpośrednio mnie i uważa, że miałby więcej spokoju, gdyby uczynił to wcześniej, czego bardzo żałuje.

Wnioski:

Była to moja trzecia rozmowa z tym TW od czasu podjęcia go na kontakt.

Uważam, że dalsze kontakty z nim są bezcelowe. Wnioskuję o wyeliminowanie go z sieci czynnej agentury, a po zebraniu odpowiednich materiałów dążyć do skompromitowania go w parafii i środowisku kleru.

Wyk. w 3 egz. ZK/SZ

Dz. masz. nr 0501/81

                                                                             Mł. inspektor Wydz. IV

                                                                             st. szer. K. Ziółkowski

tom 2 Teczka pracy

k. 6 Doniesienie tw ps. Józef, Żywiec 28.11.1972 r., Tajne, Egz. nr 1

W dniu 27 bm. w Białej odbyła się konferencja rejonowa dekanatów żywieckich, bialskiego i kęckiego. Konferencja trwała 3 godziny. Pierwsze półtorej godziny kard. Wojtyła miał wykład na temat realizacji uchwał soborowych. Zrelacjonował również wizytę u Papieża, gdzie był ostatnio wraz z kard. Wyszyńskim, bp. Kominkiem oraz ordynariuszami nowo utworzonych diecezji na ziemiach Zachodnich złożyć podziękowania za uregulowanie administracji kościelnej na ziemiach zachodnich.

              Po wykładzie kard. Wojtyły głos zabrał bp Smoleński, który kontynuował temat podjęty przez kard. Wojtyłę. Następnie na temat publikacji dot. synodu diecezjalnego, mówił ks. prof. Kubiś.

           W dniu 7 bm. dotarła do Bujakowa wiadomość, że w Ciścu ludzie wybudowali kaplicę bez zezwolenia władz. Podczas konferencji w Białej kard. Wojtyła ani też żaden z zabierających głos nie wspomniał na temat budowy w Ciścu. Tylko w czasie przerwy księża parafialni dyskutowali na ten temat. Większość księży uważa jednak, że w Ciścu postąpiono niewłaściwie przystępując do nielegalnej budowy. Zaostrzy to tylko stosunki z władzami i stworzy nowe trudności w uzyskiwaniu zezwoleń na budowy obiektów sakralnych. Uważa się jednak, a przynajmniej panuje taka opinia, że do rozbiórki obiektu nie dojdzie. Władze powinny były podjąć energiczniejsze kroki na początku budowy, a nie teraz, kiedy kaplica już stoi. Kuria do chwili obecnej nie wypowiada się w tej sprawie przyjmując wyczekującą postawę. W tego rodzaju sprawach kuria aprobuje inicjatywy księży, gdy wszystko kończy się dobrze, natomiast wyciąga konsekwencje względem tych, którym nie udało się sprawy doprowadzić do pozytywnego końca. Niemniej panuje przekonanie, że ks. Nowobilski, który zainicjował budowę, będzie miał jeszcze masę kłopotu i na pewno zostanie przeniesiony z Milówki.

                                                                             „Józef”

Uwagi i wnioski:

              Spotkanie z t.w. „Józef” było spotkaniem kontrolnym dokonanym w towarzystwie I Z-cy Kom. Pow. MO kpt. Kasprzyka. Podczas spotkania t.w. zachowywał się swobodnie odpowiadając wyczerpująco na stawiane mu pytania. Naświetlił znaną sobie sytuację w Ciścu oceniając postępek tamt. mieszkańców jako nierozważny, który spowoduje zadrażnienie stosunków z władzami. Na zakończenie spotkania umówiono z t.w. terminy spotkań tj. czwartki, gdyż w tym dniu t.w. wolny jest od zajęć z religii. Zaznaczył jednak przy tym, że w wypadku nie zastania go w umówionym dniu nie można mieć do niego pretensji, ponieważ każdą wolną chwilę wykorzystuje do załatwiania spraw związanych z prowadzoną aktualnie budową kościoła.

           Ze względu na brak pełnego rozeznania t.w. i sprawdzenia jego prawdomówności nie przekazywano mu zadań. Zadania wym. planuje się przekazać po odbyciu z nim kilku kolejnych spotkań i potwierdzeniu przekazanych przez niego informacji.

Odbito w 1 egz.

                                                                  ppor. Szczęśniak K.

– k. 12 Doniesienie Informacyjne nr 1 spisane ze słów ozi „Józef”, Żywiec 26.03.1974 r., Tajne, egz. poj.

              Proboszcz parafii Międzybrodzie Bialskie, dziekan dek. Kęty w m-cu lutym został mianowany prałatem. Jest to ksiądz w starszym wieku i ta „dostojność” będzie już chyba ostatnia w jego karierze.

              W Międzybrodziu Żywieckim istnieje konflikt pomiędzy proboszczem tamtejszej parafii ks. Hojdysem a jego wikariuszem. Ks. Hojdys to w pewnym sensie dziwak, który w oderwaniu od życia patrzy innym wzrokiem niż powinien patrzyć. Chodzi mu o to, że obecny wikariusz interesuje się pracą w parafii tj. zbiera składki, przyjmuje interesantów itp. Dokładnie nie wiem, o co im jeszcze chodzi, ponieważ te dane słyszałem od ludzi.

              W dniu 3.03 br. została erygowana parafia Bujaków. Jest ona pod patronem „Upadku krzyża”, drugi zaś patron jest św. Urban. Poświęcenie nowo budowanego kościoła w Bujakowie miejscowy administrator planuje na dzień 15 września, dzień ten ma być również poświęcony uroczystościom związanym z obchodzonym rokiem świętym. W dniu 22.03 br. ks. Olek udał się do Kardynała Wojtyły, gdzie poinformował go o zadłużeniach w związku z budową nowego kościoła prosząc równocześnie o pomoc materialną. Kardynał wysłuchał jedynie ks. Olka, czy otrzyma on pomoc materialną czy też nie, jeszcze nie wiadomo, należy jednak przypuszczać, że tak.

              Wśród księży rozważana jest obecnie sprawa obsadzenia diecezji wrocławskiej po śmierci jej ordynariusza. Rozważa się obecnie kandydatury m.in. bpa Rubina i bpa Urbana. Na pewno Niemcy, którzy mają bardzo duży wpływ w Watykanie chcieliby obsadzić na to stanowisko swojego człowieka, podobnie jak Episkopat Polski czy też władze państwowe. Z Krakowa na pewno żadnemu biskupowi nie grozi to stanowisko, pomimo tego że niektóre osoby chętnie by widziały swoją kandydaturę /bp Groblicki/.

              Uroczystości związane z rokiem jubileuszowym tylko w diec. krakowskiej związane są z wizytą biskupa na każdej parafii, ponieważ w innych diecezjach tego nie ma. Wszyscy księża otrzymali do kwietnia program wizyt poszczególnych biskupów w poszczególnych parafiach.

              Jest mnie wiadomo, że w czasie budowy nielegalnej kaplicy w Ciścu kanclerz kurii Mikołaj Kuczkowski przekazał odpowiednią kwotę pieniężną na ten cel. W/g mojego rozeznania pieniądze te przekazał bez wiedzy Kardynała Wojtyły, który o niczym nie wiedział. Moim zdaniem pieniądze te ks. Kuczkowski przekazał dlatego, ponieważ chciał się rozliczyć w ten sposób ze swych nadużyć, jakie popełnił w przeszłości i nadal popełnia. Wcześniej o przekazaniu tych pieniędzy nie wiedział nikt za wyj. ks. Dziewońskiego, który jest serdecznym kolegą ks. Kuczkowskiego po „fachu” tzn. od robienia kantów. Fakt powołania ks. Dziewońskiego do komisji diecezjalnej dot. spraw gospodarczych i budownictwa sakralnego wywołał wśród księży znających księdza Dziewońskiego wiele komentarzy, którzy wiedzą o jego kantach, w tym m.in. sprzedanie gruntów w par. Włosienica, gdzie nadużycia jego sięgały kwoty na pewno powyżej 1 mln złotych. Tak więc z tego wyraźnie widać, że ksiądz Dziewoński i ks. Kuczkowski wzajemnie popierają siebie.

Kardynał postawiony przed faktem dokonanym musiał zająć się sprawą Ciśca, a fakt postawienia tej budowy w całości i niedokonania jej rozbiórki nie przyniósł kurii krakowskiej żadnej korzyści, a jedynie straty, które procentują i będą procentować w przyszłości. Oczywiście ks. Nowobilskiemu pomógł na pewno kapelan Dziwisz, który zna Nowobilskiego ze studiów.

              Rozmawiając z ks. Zbigniewem z Rajczy poinformował mnie, że bp Albin Małysiak polecił mu wydzierżawić grunta plebańskie dla Ob. Bąka pod wyciąg narciarski. Bąk, jak wiadomo, jest szwagrem bpa Małysiaka. Po zorganizowaniu tego wyciągu Bąk zamierza wydzierżawić go dla jakiegoś przedsiębiorstwa turystycznego. Początkowo ks. Zbigniew nie chciał się zgodzić, jednakże przetłumaczyłem mu, że należy wydzierżawić te grunty. Ks. Zbigniew choruje na /…/ i pomimo tego ze jest notariuszem dek. Żywiec- II ja osobiście nie widzę go dziekanem. Moim zdaniem na to stanowisko najbardziej będzie pasował ks. Góra dotychczasowy wikariusz parafii Zabłocie. Innych kandydatur w tym dekanacie nie widzę.

              Według posiadanych przeze mnie danych dotychczasowy rektor WSD ks. Macharski po upływie kadencji 6 lat na pewno będzie chciał zrezygnować z tego stanowiska. Nie wiem, czy nie zajmie on miejsca ks. Deskura, który towarzyszył arcybp Cassarolemu w Polsce, ten zaś z kolei na pewno otrzyma sakrę biskupią.

              Ks. Macharski w ostatnim czasie pozbył się Prokuratora ks. Maćkowskiego, który z kolei został mianowany przez prymasa kapelanem „księżówki” w Zakopanem. Zrobił to dlatego, ponieważ obawiał się pozycji ks. Maćkowskiego, który dla Seminarium zrobił bardzo wiele- przede wszystkim budowę stołówki dla kleryków. W/g mojej oceny ks. Maćkowski to bardzo pozytywna postać.

              Proboszcz parafii Oświęcim ks. Moroń Józef, dziekan dekanatu otrzymał z Kurii zadanie wybudowania w Oświęcimiu nowego kościoła /na terenie b. obozu zagłady/. O ile nie dokona on tego, to wykończy się zupełnie z uwagi na to, że niektóre niepowodzenia całkowicie załamują go. Cała dotychczasową swą karierę zawdzięcza temu, że jest on zwolennikiem twardego kursu w stosunku do władz państwowych.

              Rektor z Roczyn ks. Jan Nowak czyni intensywne starania o wybudowanie w Roczynach nowego kościoła, pomimo tego że obecna kaplica jest wystarczająca dla potrzeb mieszkańców Roczyn. Jest mnie wiadomo, że posiada on już gotowy plan na ten kościół. Ponadto gromadzi on materiał budowlany m.in. w br. lasował już wapno. Ma również zgromadzone odpowiednie środki pieniężne na budowę tegoż kościoła. Z tego co ja się orientuję, budowa jego nie weszła do planów kurialnych, może więc on rozpocząć budowę nowego bez zezwolenia władz budowlanych.

Doszły mnie również wiadomości, że Mrowiec z UB złapał go na przewożeniu materiałów budowlanych, w związku z czym ma poważne kłopoty.

W ostatnim czasie kupił nowego Fiata, którym bardzo często wyjeżdża.

                                                                                                  „Józef”

Uwagi:

Spotkanie odbyłem na plebanii.

W czasie spotkania wręczyłem t.w. prezent imieninowy w postaci koniaku wartości 370,-

T.w. poczęstował mnie 2-a kieliszkami koniaku oraz kawą.

Zadania

– Ustalić, jaką kwotę wręczył kanclerz kurii Kuczkowski dla ks. Nowobilskiego na rzecz nielegalnie wybudowanej kaplicy w Ciścu.

– Na bieżąco rozeznawać wizytację poszczególnych biskupów w parafiach powiatu żywieckiego związane z rokiem jubileuszowym.

Informacja

Następne spotkanie odbędę w dniu 17.04 br. na plebanii o godz. 9,00, rezerwowe w dniu 24.04 br. godz. 9,00, t.w. nie zgodził się na spotkanie w Bielsku.

T.w. przekazał mnie do zwrotu terminarz uroczystości związanych z rokiem jubileuszowym w diec. krakowskiej.

                                                                                    ppor. Mieczysław Mrowiec

Odbito w 1 egz. + wyciągi

Druk MM

– /…/ Ks. Wcisło jest bardzo niezadowolony z przeniesienia go do par. Szczyrk i nie wiadomo jak długo tam wytrzyma. Oprócz kościoła ma on do obsługi jeszcze dwie kaplice, a ponadto w par. tej przebywają również ks. Salezjanie, stąd więc ma również niezbyt wesołą sytuację finansową.

                                                                                    „Józef”

Uwagi:

Spotkanie odbyłem na plebanii z zachowaniem zasad konspiracji.

k. 21 Doniesienie Informacyjne nr 1/75 spisane ze słów ozi „Józef”, Żywiec 25.02.1975 r., Tajne, egz. poj.

              Na początku m-ca lutego odbyła się w Białej kongregacja rejonowa dekanatów żywieckich oraz dekanatu bialskiego. Na kongregacji tej obecny był kardynał Wojtyła w towarzystwie dwóch innych biskupów, gdzie poruszona była sprawa duszpasterstwa młodzieżowego. Była to w zasadzie jałowa i sucha dyskusja na ten temat podobnie jak wcześniej w roku ubiegłym na temat Synodalnych Zespołów Studyjnych.

Na kongregacji tej omawiana była również sprawa wyjazdów do Rzymu na zakończenie Roku Jubileuszowego. Ustalono podział, który ma wyglądać w ten sposób, że z każdego dekanatu ma wyjechać 1 osoba świecka oraz 1 ksiądz. Niektórzy księża starają się również wyjechać do Rzymu indywidualnie tzn. na zaproszenie znajomych księży lub też z wycieczkami organizowanymi przez „Orbis”. Ks. Deskur, który mieszka w Rzymie, przyobiecał kolegom ze swojego rocznika, że będzie chciał zaprosić kilku do Rzymu na te uroczystości. W czasie tych uroczystości ma nastąpić beatyfikacja polskiej świętej /zakonnicy/. Ponadto jest w toku sprawa beatyfikacji królowej Jadwigi, jednakże nie jest wiadomo, kiedy zostanie zakończona.

              Po tej kongregacji odbyła się kongregacja dekanalna dek. Bialskiego, na której omawiane były sprawy porządkowe i finansowe.

              W dniu 2 kwietnia w godzinach popołudniowych ma odbyć się w Rajczy spotkanie koleżeńskie rocznika wyświęconego 25 lat temu. Na uroczystości tej będzie obecny kard. Karol. Ks. Guszkiewicz wcześniej rozpoczął przygotowania do tej uroczystości, udając się do Kardynała i prosząc go o przyjazd do Rajczy. Kardynał uśmiał się z ks. Guszkiewicza mówiąc mu „Zbyszku, ja przyjadę do Rajczy, lecz pod warunkiem, że zaprosisz ze swojego rocznika pozostałych 12 kolegów”. Ks. Guszkiewicz po tej rozmowie wystosował zaproszenia do wszystkich swoich kolegów z roku. Tak więc ks. Guszkiewicz, pomimo tego że jest z każdym rokiem starszy, jest taki sam, jak był w Seminarium, można go określić, że jest to duże i stare dziecko.

              W 1975 r. ma być święconych 38 księży, a m.in. jeden z par. Kobiernice. Wg mojego rozeznania to wszyscy mają otrzymać święcenia diakonatu, w tym również Zyzak z Żywca, który w 1974 r. nie otrzymał święceń kapłańskich.

              Ks. z Podlesia czyni przygotowania do rozbudowy kaplicy. Mianowicie do istniejącego prezbiterium chce dobudować przybudówkę. W rozmowie z nim można było wywnioskować, że zapewnione ma już we władzach otrzymanie zezwolenia na rozbudowę tegoż obiektu sakralnego.

                                                                                                  „Józef”

Uwagi:

Spotkanie odbyłem na plebanii z zachowaniem zasad konspiracji.

W czasie spotkania t.w. ps. „Józef” poczęstował mnie kawą.

Zadanie

1. Zabezpieczyć w parafiach ościennych rekolekcje wielkopostne, zaś szczególnie te, gdzie mogą księża poruszać z ambony tematy polityczne.

Informacja

Następne spotkanie odbędę w dniu 24 marca 1975 r., przy czym uzgodniono z t.w. Józef, że na spotkaniu obecny będzie przełożony. Spotkanie zaplanowane jest na godz. 8,00.

Odbito w 1 egz. + wyciągi                                                       ppor. Mieczysław Mrowiec

– k. 23 Doniesienie Informacyjne spisane ze słów ozi „Józef”, Żywiec 2.10.1975 r., Tajne

              W niedzielę dnia 28.09.1975 r. w kościele parafialnym w Bujakowie kardynał Karol Wojtyła dokonał konsekracji nowo budowanego kościoła. Cała uroczystość rozpoczęła się o godz. 8-ej, a to dlatego tak wcześnie, ponieważ Kardynał w tym samym dniu dokonał konsekracji drugiego kościoła w Trzebini.

              Do Bujakowa przyjechał wraz z kapelanem ks. Stanisławem Dziwiszem oraz rektorem WSD ks. Franciszkiem Macharskim. Podczas uroczystości wygłosił on kazanie o treści czysto religijnej na temat wybudowanego kościoła oraz na temat kościoła duchownego. Udział w uroczystości wzięło ok. 20-tu księży przeważnie z dekanatu bielskiego i ok. 2 tys. wiernych. Kardynał był bardzo zadowolony z pobytu w Bujakowie, zaś w szczególności z proboszcza par. Bujaków ks. Olek Józefa, który w ciągu 3-ch lat wybudował ładny obiekt sakralny. Nie zabawił on długo w parafii z uwagi na to, że w godzinach popołudniowych musiał być w Trzebini.

              Ks. bp Deskur Andrzej, który przebywa w Rzymie pełniąc w Watykanie funkcję Przewodniczącego d/s środków masowego przekazu przysłał do wszystkich swych kolegów, którzy wyświęceni byli w 1950 r. zaproszenia do odwiedzenia go w Rzymie. Miał on być obecny w Rajczy na uroczystości jubileuszowej 25-lecia święceń kapłańskich, lecz nie przyjechał i dlatego też zaprosił swoich 12-tu kolegów z roku do siebie do Rzymu. Kardynał Wojtyła apelował do wszystkich kolegów bpa Deskura, by wyjechali do Rzymu na jego zaproszenie. Z tego wynika więc, że Kardynał liczy się z osobą bpa Deskura, którego zawsze odwiedza w Rzymie w czasie pobytu w Watykanie. Jest mnie wiadomo, że biskupi włoscy nie bardzo są przychylni biskupowi Deskurowi ze względu na to, że piastuje on tam poważne stanowisko.

              W krakowskiej kurii nastąpiły personalne zmiany, a mianowicie odeszli starsi wiekiem księża tj. notariusz ks. Józef Kryska oraz Wydziału katechetycznego ks. Józef Majgier. Na ich miejsce przyszli księża młodsi, w tym jeden wywodzący się z parafii Kozy.

Komentarze księży na ten temat są pozytywne i uważają, że dobrze się stało, iż będą na tych stanowiskach księża młodsi wiekiem. Słyszałem od księży, że miała nastąpić również zmiana kanclerza kurii ks. Kuczkowskiego, a na jego miejsce miał przyjść ks. Dziewoński z Makowa Podhalańskiego. Jest to jednak nieprawdopodobne ze względu na to, że ks. Kuczkowski jest krajanem kard. Wojtyły i jego pupilem.

              Ks. Rektor z Podlesia par. Kęty czyni przygotowanie do rozbudowy istniejącego kościoła. Ma on zgromadzony już materiał budowlany i w rozmowach z księżmi chwali się, że ma wszystko załatwione i w bieżącym roku otrzyma zezwolenie na remont kościoła.

              Ks. Goryl z Hałcnowa pomimo że przeprowadzał w okresie ferii remont plebanii, wyjechał beztrosko na 1 m-c na wczasy do Bułgarii i Jugosławii nie przejmując się zbytnio sprawą remontu.

                                                                                                  „Józef”

Uwagi:

W czasie spotkania oświadczyłem t.w., że mam żal do niego za to, że umówiłem się z nim na spotkanie i przyjechałem z przełożonym, a on był nieobecny. Tłumaczył mi, że musiał wyjechać w pilnej sprawie do Bielska.

Zadania

Zabezpieczyć kongregacje dekanalne i rejonowe, jakie mają się odbyć w m-cu październiku br.

Przekazać informacje na temat komentarzy w środowisku księży na temat Zjazdu Partii.

Informacja

Następne spotkanie odbędę w m-cu październiku przed wyjazdem t.w. za granicę.

                                                                             ppor. Mieczysław Mrowiec

Dr Felix Davidek – tajny biskup

Przed wyborami parlamentarnymi w Czechach chciałbym zaprezentować dokument SB dot. jednej z postaci historii czeskiego Kościoła. W dokumencie jest więcej informacji niż w wikipedii. Świadczy to o religijności Czechów i poziomie badań historycznych.

– k. 29 Dr Felix Mario Davidek tajny biskup Kościoła rzymskokatolickiego

Felix Davidek studiował teologię na Uniwersytecie w Brnie w latach 1940-45. W roku 1945 po ukończeniu studiów został wyświęcony na księdza przez biskupa Zelou z Olomuc i mianowany pomocnikiem w urzędzie parafialnym Horni Stefanow diecezji Brno. Od października 1949 r. aż do jesieni 1950 pracował na uniwersytecie Petrove w Czechomorawach. W r. 1950 został aresztowany za działalność przeciwpaństwową.

Przestępczą działalność Davida polegała na założeniu filii seminarium Olomuckiego tzw. „studium generale“, które w r. 1948 założył wspólnie z trzema dostojnikami kościelnymi w Brnie na podstawie dotacji i zgodnie z poleceniami seminarium teologicznego w Czechosłowacji po lutym 1948 r. Założenie „studia generale“ było uzgodnione z Watykanem i przewidziane dla członków zakonu dominikanów, a planowano tam naukę filozofii i teologii. Uczelnia ta była podporządkowana uniwersytetowi dominikanów Angelicum w Rzymie. Centrala „studia generale“ mieściła się w parafii Hirni Stefanow w mieszkaniu prywatnym Felixa Davidka i pomieszczeniach parafialnych. Studenci mieszkali w prywatnych kwaterach. Studia i święcenia na księży otrzymywali tajnie drogą konsultacji. Za tę działalność Davidek w r. 1950 został skazany na 24 lata więzienia.

Felix Davidek był już w r. 1949 w Litomerzycach delegowany przez bpa Rabasa i mianowany profesorem tamtejszego seminarium oraz do pełnienia funkcji generalnego wikariusza diecezji jako tzw. „drugi w zakonie“. Miał prawo mianować „trzeciego w zakonie“. Ta posada wymienionego była płatna w przypadku, gdy bp Rabas nie byłby zdolny wykonywać funkcji generalnego wikariusza w Litomierzycach. Z czasem płatna funkcja F. Davidka została rozciągnięta na teren całej Czechosłowacji, bowiem został mianowany „trzecim w zakonie“.

W czasie odbywania kary F. Davide zaczął między współwięźniami /duchownymi Kościoła rzymskokatolickiego/ zakładać komórki, szerzyć politykę i próbował kształtować moralność i sposób myślenia odbywającego karę. Nastawiał ich przeciw budowie socjalizmu w CSRS, przekonywał o nieprzydatności ustroju socjalistycznego oraz błędnej polityce przyjaźni ze Związkiem Radzieckim. Za pośrednictwem lekarzy utrzymywał kontakt z osobami duchownymi za granicą. W r. 1954 utworzył tzw. „Bożononarodzeniowy sejm“, który skupił 22 duchownych Kościoła rzymskokatolickiego. W r. 1964 na zasadzie amnestii został zwolniony z dalszego odbywania kary.

Po wypuszczeniu na wolność w latach 1964-1966 studiował filozofię i uzyskał tytuł doktora. W latach 1966-1971 ukończył wyższą szkołę ekonomiczną na Wydziale Organizacji i Kierowania przedsiębiorstw przemysłowych.

Odnośnie tajnego wyświęcenia Felixa Davidka do funcji biskupa ustalono, że miało to miejsce podczas odbywania przez niego kary w kwietniu 1963 r. przez biskupa Zelou. Akt święcenia odbył się bez osób trzecich. Po wyświęceniu miał obowiązek powiadomić Watykan, czego nie uczynił. Bp Davidek byl wyświęcony jako protokólarny biskup pełnoprawny zgodnie z Dominus Kristus § 26 z r. 1952. W ten sposób nie należał on do żadnej diecezji w Czechosłowacji. Po wyświęceniu otrzymał część tajnych uprawnień od biskupa Zeli. Dotyczyło to np. rozwiązywania spraw odchodzących księży i zakonników do życia cywilnego, oprócz ślubów. Dalsze uprawnienia otrzymał od biskupa Trochty po mianowaniu go do funkcji generalnego wikariusza przez P. Rabasa. Uprawnienia te otrzymał krótko przed aresztowaniem biskupa Trochty w r. 1950 .

Po wypuszczeniu z więzienia w r. 1964 bp Davidek zaczął się zajmować zakonami. Jego działalność polegała na egzaminowaniu i konsultowaniu uniwersyteckich problemów teologicznychz księżmi, którzy studiowali prywatniena wyższych i niższych seminariach teologicznych, a także decydował o przejściach księży do życia cywilnego oraz o podawaniu informacji o polityce kościelnej i sytuacji w CSRS do Watykanu. Przez Watykan został upoważniony do śledzenia działalności pokojowego ruchu duchownych i ruchu laickiego Kościoła rzymskokatolickiego. Udzielał pomocy także w zarządzaniu zakonami męskimi i żeńskimi oprócz działalności pasterskiej.

W latach 1964-1971 wyświęcił na księży tajnie ok. 90 osób. Kandydatów do święceń wybierał spośród członków zakonów, niepełnych studentów teologii i laikatu. Święcenia prowadził na podstawie własnoręcznie sporządzonych odpisów zaświadczeń o znajomości teologii- stwierdzał, że osoby mogą stać się księżmi albo na podstawie poruczenia księży Czechosłowacji i zagranicy. Niektórzy z wyświęconych przez niego księży w latach 1968-1970 otrzymali możność wyjazdu na studia teologiczne za granicę /Insbruck/, a z czasem emigrowali dalej /Włochy, Kanada, Szwajcaria, USA/. Biskup Davidek wyświęcił dwóch żonatych mężczyzn na księży, rozwiódł i uznał za nieprawomocne małżeństwa wbrew decyzjom państwowym w trzech wypadkach i uważał za możliwe święcenie kobiet na księży. W r. 1968 zażądał od Stolicy Świętej, aby sprawa święcenia kobiet była postawiona na konferencji biskupów w m. Chur w Szwajcarii.

Tajne święcenie adeptów kleru prowadził w swoim mieszkaniu w Chrzelicach, a także w terenie bez dokonywania formalności i stosownych zapisów. Wystawiał także potwierdzenie osobom obcym, na podstawie których otrzymywały one zgodę na emigrację na Zachód.

Swoją działalność wyświęcania księży uzasadnił w Watykanie tym, że był tajnie wyświęconym biskupem i wykonuje rozkazy biskupa Zeli, który polecił mu nie powiadamiać Watykanu.

Do r. 1970 bp Davidek wykorzystywany był przez Watykan do podawania informacji o sytuacji Kościoła w CSRS, ruchu laickim i działalności zakonu. Swoje informacje przesyłał za pośrednictwem osób zaufanych do Watykanu tak pisemnie, jak i ustnie, a także posługiwał się księżmi przez siebie wyświęconymi. Jednym z nich był Kolaczek- aktualnie spiker radia watykańskiego, a także emigrant Novotny, zam. w Wiedniu i hrabia Strachwitz zam. Wiedeń- obaj Austria. Wymienieni odwiedzili Davidka wspólnie z Horsthuisem z Holandii. Niektóre sprawozdania przesyłał Stolicy Apostolskiej z Austrii podczas swoich pobytów tam, bądź za pomocą emigracji kościelnej. Na podstawie nie potwierdzonych danych sprawozdania te otrzymywał niejaki Muk- polski duchowny pracujący w Watykanie.

W latach 1968-1969 uczestniczył w posiedzeniu K-231 w Brnie, gdzie publicznie nie występował. Tam jednak spotkał się z kilkoma osobami zwolnionymi na zasadzie amnestii- z prawicy kościelnej. Na spotkaniach tych postawiono nie podejmować nieprzemyślanych akcji, które by godziły w opozycję. Głównym celem tej działalności było wykorzystywanie rozłamu w Komunistycznej Partii Czechosłowacji do uzyskania pozycji w politycznym i gospodarczym życiu CSRS.

Już w r. 1967 otrzymał z Watykanu nakaz zakończenia działalności tajnego biskupa i już wtedy otrzymał zadanie informowania o polityczno-religijnej sytuacji. Polecenie to otrzymał za pośrednictwem osóv z laikatu i członków zakonu, którzy podróżowali do Włoch. Nadal jednak prowadził tajne wyświęcanie księży. W r. 1969 otrzymał ponownie rozkaz z Watykanu, aby zakończył działalność tajnego biskupa i zajął się wyłącznie podawaniem sprawozdań i informacji z działalności zakonów oraz zezwolono mu na zatrzymanie tytułu biskupa. Kategorycznie zakazano święceń. W końcu r. 1969 otrzymał dyrektywy natychmiastowego zakończenia święceń księży, który przekazał mu inny tajny biskup Dubovski. Wymieniony był upoważniony do prowadzenia rozmów CSRS-Watykan. W roku 1972 został upomniany co do wykonywania funkcji tajnego biskupa pod groźbą suspensy przez bpa Józefa Hloucha, który jest konsultantem Kongregacji Biskupów w Rzymie. Sprawę Davidka wyjaśniał generalny wikariusz teologii- dr Mali. W sprawozdaniu wymienionego do Stolicy Apostolskiej napisał on, że Felix Davidek był uznawany biskupem, a Watykan wiedział o jego działalności w Kościele rzymskokatolickim, o czym był na bieżąco informowany. Dalszym potwierdzeniem działalności Davidka jest fakt, że osoby tajnie wyświecone przez niego po emigracji za granicę piastują różne kościelne stanowiska /Novotny- Wiedeń, Koloczek- rozgłośnia Watykan/.

Kontakty pisemne i osobiste utrzymuje z wieloma osobami. Ma on również nieprzewidziane wizyty z krajów zachodnich /Holandia, Austria, Włochy/, na swój prywatny adres otrzymuje regularnie kościelne publikacje i różną dokumentację, z której wynika, że nadal jest uznawany jako biskup.

Kontakty z hierarchią kościelną i klerem w Czechosłowacji zerwał. Osobisty kontakt utrzymuje z niektórymi osobami z laikatu i wyświęconymi przez siebie księżmi, którym absolutnie ufa. Ma utworzony swój własny aparat administracyjny, który zajmuje się jego kancelarią.

W ramach możliwości wyjeżdża za granicę, a to zarówno do krajów socjalistycznych, jak i kapitalistycznych. W r. 1968 zrealizował wyjazd turystyczny do Indii przez Rzym. Przed wyjazdem otrzymał polecenie stawienia się u arcbpa Casarolego w Rzymie z tym, aby w międzyczasie poczynił kroki emigracyjne. Już w r. 1967 była mu proponowana alternatywa, że po śmierci kardynała Berana w Rzymie zajmie jego miejsce w Watykanie. Później dano mu możliwość pracy misyjnej w Ameryce Południowej. W r. 1968 odwiedził Austrię czterokrotnie, gdzie się spotkał z bpem Hniliczem- spikerem rozgłośni watykańskiej, wyświęconym przez siebie jezuitą Kolaczkiem i innymi. Z bpem Hniliczem omówił niektóre problemy działalności Kościoła rzymskokatolickiego w CSRS i aktualne orientacje. Za pośrednictwem emigranta Novotnego w Wiedniu i hrabiego Strachwitza /wyświęconego osobiście/ przesłał pisemne sprawozdanie do Rzymu o sytuacji Kościoła w Czechosłowacji. W r. 1971 zabiegał o wyjazd do PRL celem odwiedzenia swych przyjaciół. Zamiar swój odwołał pisemnie i tego samego roku udał się do Rumunii na odpoczynek. W końcu r. 1976 albo początkiem 1977 r. zamierza Davidek odwiedzić PRL. Jest prawdopodobne, że złoży wizyty niektórym dostojnikom kościelnym i będzie przejawiał zainteresowanie w nawiązaniu kontaktów z niektórymi polskimi biskupami /Baraniak Antoni- Poznań/ i inni.

Z uwagi na zainteresowanie działalnością Davidka oraz innych tajnie wyświęconych biskupów i księży przesyłamy powyższe do wiadomości. Działalność w/wym. przeszkadza w rozmowach CSRS- Watykan. Stolica Apostolska również jest zainteresowana poczynaniami Felixa Davidka. Z tego też powodu był on wezwany do Pragi na rozmowę z arcbpem Poggi i monsignore Bukowskim. Wymienieni tworzyli delegację Watykanu do rozmów w Pradze w lipcu 1976 r. Bp Davidek na wezwanie nie stawił się. Został natomiast w sierpniu 1976 r. odwiedzony w swoim mieszkaniu przez wysłannika watykańskiego- Bukowskiego przy okazji jego pobytu w CSRS. Podczas tej rozmowy wyjaśniono mu sytuację, w jakiej znajduje się Watykan. Oznajmiono mu, że Stolica Święta napotyka na poważne problemy w rozmowach z CSRS, a dalsze jego działanie musi być zaniechane, aby nie komplikował stosunków Watykan- CSRS.

Aktualnie można stwierdzić, że bp Davidek od r. 1971 zaprzestał tajnych święceń i zaniechał swojej duchownej aktywności. Funkcji biskupa nie wykonuje. Z uwagi na zły stan zdrowia zajmuje się studiowaniem literatury kościelnej i zamierza wydać publikację na temat możliwości wyświęcania kobiet na księży, tak jak to postulował w r. 1968 na konferencji biskupów w Szwajcarii. Zajmuje się także studiowaniem nowoczesnych kierunków działalności Kościoła rzymskokatolickiego w Holandii i Ameryce. Przez Watykan i hierarchię kościelną Zachodu jest nadal uważany za biskupa. Swoje kontakty pisemne i osobiste utrzymuje z legalnie ustanowionymi biskupami jak np. Gabriś oraz tajnie wyświęconym /Korec/. Ostatnio uzyskaliśmy informacje, że bp Davidek przejawia duże zainteresowanie nawiązaniem kontaktów z polskimi hierarchami i klerem zakonnym.

President Charles Borowsky

W piśmie Wachtyrz można znaleźć, że znany Państwu z poprzedniego tekstu ksiądz Borowski urodził się jako Karl Heinz Borowsky; o tym SB-ecja w ogóle nie wiedziała. Obecnie ks. Borowski nie jest już księdzem, a żyje jako dr Charles Borowsky, President The International Institute of Suburban and Regional Studies. Pan Prezydent nie znalazł czasu na korespondencję ze mną. W części teczki pracy wydzieliłem dokumenty świadczące, że Borowski był największym już w latach 70-tych największym znawcą ruchu hippies. Jednak jego materiały nie zostały wykorzystane w publikacji IPN: Bogusław Tracz, Hippiesi, kudłacze, chwasty, Kraków 2014. Korzystał z jego wiedzy Wydz. III KWMO w Katowicach.

– tom 2 Teczka pracy

k. 55 Notatka służbowa ze spotkania z tw ps. Henryk, Katowice 10.08.1971 r., Tajne, Egz. Nr 1

W dniu 7 sierpnia 71 r. odbyłem spotkanie z t.w. ps. „Henryk”, który przekazał następujące informacje:

1/ Zgodnie z otrzymanym zadaniem t.w. ps. „Henryk” sporządził opis przebiegu wycieczki po Polsce austriackich studentów teologii i wykładowców seminarium /załącznik/.

2/ W kontaktach z bytomskim środowiskiem hipisów nastąpiła krótka przerwa z uwagi na to, że część z nich przebywa na wyjeździe prawdopodobnie gdzieś na wybrzeżu. Ci, którzy pozostali, przychodzą na umówione spotkania, ale ich zainteresowania są zupełnie wycinkowe i pozbawione cech organizatorskiej działalności. Interesują się tylko muzyką /prawie wyłącznie gitarową/ i przygotowują odpowiedni sprzęt. Przychodzą na konsultację i poradę w konstruowaniu kolumn głośnikowych, zajmują się budową wzmacniaczy i sporządzają odpowiednie schematy. Grupa ta ma właśnie za zadanie rozbudować zainteresowania muzyczne, niemniej jednak organizacyjnie jest powiązana z całym środowiskiem śląskiej grupy „H” wyraźnie rozbudowującej swoje szeregi w ostatnim czasie. Aktualnie grupy takie działają na terenie miast: Bytomia, Zabrza i Gliwic. Posiadają pewną odrębność, jednak wszystkie utrzymują łączność zarówno między sobą, jak też z przedstawicielami ośrodków krajowych, których często goszczą u siebie. Najczęściej przyjeżdżają na Śląsk przedstawiciele „H” z Łodzi i Krakowa. W kontaktach używają tylko pseudonimów. Tak więc z Łodzi przyjeżdża „Pies”, natomiast z Krakowa „Jezus”. Oni to pozostają w kontakcie z jednym z głównych przywódców „Prorokiem” z Warszawy uchodzącego za głównego ideologa ruchu „H” w Polsce.

Na m-c wrzesień br. grupa śląska wyznaczyła sobie zjazd swoich członków. Miejsce jeszcze nie jest wyznaczone, ale najprawdopodobniej będzie nim teren jednego z parków. Ostatnio /w lipcu br./ odbyło się spotkanie na terenie parku w Zabrzu grup śląskich /gliwickiej, bytomskiej i Zabrza/. Jedną z poruszanych tam spraw była forma dalszej działalności ruchu „H” na Śląsku w związku z ingerencją władz, jaka miała miejsce wobec niektórych członków.

Rozpatrywano, jaki był powód licznych zatrzymań członków przed 22 lipca br. Uznano, że jeżeli tego rodzaju interwencje władz będą się powtarzały, to cały ruch „H” na Śląsku musi wejść w podziemie i będzie prowadził działalność w konspiracji.

3/ Bytomskie środowisko studenckie nie bierze udziału w pielgrzymce warszawskiej do Częstochowy. Było wprawdzie paru chętnych, ale z uwagi na brak agitacji i organizacyjnego zainteresowania nikt w rezultacie nie poszedł.

Natomiast środowisko katowickie już długo przed pielgrzymką przygotowywało kandydatów na udział i w rezultacie jest reprezentowane w grupie 17 pielgrzymki przez ok. 20-30-osobową grupę młodzieży.

Z a d a n i e :

1. Rozeznać, czy miejscowe środowisko „H” jest reprezentowane w pielgrzymce warszawskiej.

2. Ustalić udział w zlocie krajowym.

3. Rozpoznać przygotowania do zjazdu grup śląskich.

4. Utrzymywać kontakt i gromadzić informacje dot. tego środowiska.

Informacja

T.w. ps. „Henryk” posiada bezpośredni kontakt ze środowiskiem „H”. Zaprasza ich do siebie i odbywa z nimi dyskusje zbierając też określone informacje o ich działalności. Występuje jako osoba im sprzyjająca i zaufana. Cieszy się autorytetem w tym środowisku. Kontakt z tym środowiskiem utrzyma do czasu swojego wyjazdu do Szwajcarii /koniec sierpnia br./. Do tego czasu zechce dokładnie rozeznać ich strukturę, a następnie zrobi jakościowo-ilościową analizę.

Następne spotkanie umówione zostało na dzień 10.VIII.71 r. w Bytomiu.

Przedsięwzięcia

Informacje uzyskane od t.w. ps. „Henryk” dot. wycieczki grupy wiedeńskiej przekazać do Wydz. IV Dep. IV MSW.

Informację dot. środowiska „H” w formie wyciągu z doniesienia przekazać do Wydz. III.

St. Inspektor Gr. I Wydz. IV

kpt. R. Potocki

– k. 63 Wyciąg z doniesienia tw ps. Henryk z 10.08.1971 r., Katowice 11.08.1971 r., Tajne, Egz. Nr 1

W ubiegłym tygodniu przyjechał do Bytomia i nawiązał kontakt z grupą hipisów łącznik z terenu Wrocławia, przekazując zalecenia w sprawie udziału hipisów w ogólnokrajowym zjeździe w Częstochowie w dniu 15 sierpnia 71 r. Był to posłaniec od przywódcy wrocławskiego środowiska hipisów, który znany jest pod pseudonimem „Hades”. Zalecenia są więc takie, aby wszyscy członkowie istniejących już „Komun” oraz sympatycy udali się na dzień 15 bm. do Częstochowy, gdzie odbędzie się zjazd o zasięgu krajowym. Program zjazdu nie jest znany, dopiero na miejscu zostaną poszczególne grupy poinformowane o roli, jaką mają do spełnienia w tym czasie. Wiadomo im jest jedynie tyle, że generalnym założeniem tego zlotu jest pokazanie się licznie zgromadzonemu tam społeczeństwu, od którego oczekują akceptacji swej egzystencji. Chcą tylko na początek pokazać, że istnieją i to w sile stanowiącej poważny procent młodego pokolenia.

Do Częstochowy pojadą więc różnymi środkami lokomocji i to raczej indywidualnie lub w małych grupkach, aby nie stwarzać powodów do interwencji dla władz porządkowych.

W Częstochowie korzystać będą z noclegów ogólnodostępnych oraz częściowo z własnych namiotów.

Przewidziane są także spotkania na terenie parku miejskiego poszczególnych grup i środowisk z terenu kraju dla omówienia założeń programowych. Także spotkać się mają główni przywódcy i ideologowie środowisk regionalnych i omówią dalsze metody pracy. Zapewne zapadną dalsze postanowienia w sprawie tworzenia „Komun” oraz ich struktur. Rozpatrzona zostanie także kwestia sposobu działalności tj. utrzymanie obecnego modelu lub też zejście do działalności konspiracyjnej z uwagi na coraz częstszą penetrację ich środowisk przez MO.

Na spotkaniach środowisk terenowych ma też nastąpić wymiana oraz przydział narkotyków. Najwięcej oczekują uzyskać od grupy z Wybrzeża oraz osób aktualnie tam przebywających, którzy mają dostarczyć narkotyków uzyskanych uprzednio od marynarzy statków obcych bander.

wykonano w 2-ch egz.

1 egz. t. rob.

2 egz. Wydz. III

St. Insp. Gr. I Wydz. IV

kpt. R. P o t o c k i

– k. 70 Wyciąg z doniesienia tw ps. Henryk z 20.08.1971 r., Katowice 20.08.1971 r., Tajne, Egz. Nr 2

W dniu 15 sierpnia br. na terenie Częstochowy w obrębie Jasnej Góry rozmawiałem z kilkoma członkami bytomskiego środowiska hipiesów, którzy uczestniczyli tam w krajowym zjeździe ruchu hipiesowskiego. Rozmówcy moi oceniali, że przyjechało do Częstochowy ok. 350 osób reprezentujących różne środowiska „ludzi” na terenie kraju. Byli to jednak ci, którzy dotąd nie są zorganizowani w „komunach”. Nazywa się ich „ludźmi” wakacyjnymi, gdyż w tym okresie najwięcej wędrują po kraju i po wakacjach będą organizować się w grupy zwane komunami. Zjazd w Częstochowie wykazał szereg kontrowersyjnych poglądów w sprawach organizacyjnych, doszło też do kilku wykluczeń z przynależności do ruchu. Najwięcej rozbieżności było w sprawach dotyczących zatrudnienia i oddawania uzyskanych funduszy do wspólnej kasy na rzecz danego środowiska. Również dyskusyjna była sprawa metod działalności, ponieważ jedni domagali się bardziej radykalnego działania w postaci urządzania demonstracji, biernego okupowania ulic w pobliżu instytucji i urzędów, organizowania wieców, zlotów itp., natomiast znaczna część zajmowała stanowisko, aby zachować dotychczasową formę aż do czasu organizacyjnego wzmocnienia całego ruchu i rozbudowania szeregów.

Z zainteresowaniem wysłuchali uczestnicy zlotu wykładów i referatów obecnych tam przedstawicieli Zachodu. Byli to wysłannicy zachodnich ruchów kontestacyjnych, którzy środowisko „H” uważają za pewien fragment ich ogólnej działalności.

Uznanie wzbudziła koncepcja tworzenia „komun” z podziałem na miejskie i wiejskie. Ma to zostać wypróbowane u nas już w m-cu wrześniu, kiedy wszystkie środowiska w kraju przystąpią do organizowania „komun” z tych „ludzi”, którzy dotąd nie są objęci organizacyjnie tymi formami.

Komuny” będą liczyć po 8-10 osób w zależności od danego środowiska. Komuny miejskie będą miały charakter intelektualny. Skupiać będą „ludzi” zdolnych do tworzenia koncepcji ideologiczno-politycznych. W skład ich mogą wchodzić również małżeństwa, ale tylko bezdzietne, bowiem zakłada się, że członkowie tych komun nie powinni mieć potomstwa. „Komuny” wiejskie zaś będą tworzyć tzw. brygady robocze, będą zatrudniani w celach zarobkowych, a pieniądze mają oddawać na wspólne cele organizacyjne. Przynależność do komun wiejskich nie wiąże się z ograniczeniem w zakresie posiadania potomstwa.

W niedzielę wieczorem w dniu 15.VIII.71 r. w drodze powrotnej z Częstochowy odwiedziła mnie kilkuosobowa grupa „H” z terenu Bytomia, a wśród nich obecni byli przedstawiciele młodzieży francuskiej, obecni na zjeździe w Częstochowie. Reprezentują oni nie tylko środowisko hipiesów co szerzej pojęty ruch kontestacyjny na zachodzie. Rozmawialiśmy w języku francuskim, stąd też byli b. zadowoleni, że mogą w ten sposób podyskutować. Oboje są jeszcze studentami, studiują na Sorbonie w Paryżu. Dziewczyna kończy socjologię, natomiast chłopak prawo. W rozmowie uznają i używają tylko pseudonimów. Ona używa pseud. „Progres”, natomiast on występuje pod ps. „Franciszek”. Są to emisariusze na wschód młodzieżowych ruchów kontestacyjnych na zachodzie. W czasie wakacji mają za zadanie rozeznać stopień zaawansowania i możliwości działania tego ruchu wśród młodzieży krajów socjalistycznych. Byli w Polsce, a ich trasa wiedzie dalej do Czechosłowacji, na Węgry i do Jugosławii. Uważają, ze niektóre wzory wypracowane w krajach zachodnich można będzie stosować u nas, zwłaszcza te dotyczące orientacji politycznej całego ruchu kontestacyjnego, a ruchu hipiesowskiego w szczególności. Obecnie można zmodelować dwie z wielu istniejących na terenie Francji grup i zastosować je na gruncie polskim:

1/ grupa o nazwie „Bracia w świecie” /już w tłumaczeniu na jęz. polski/. Obejmuje ona przeważnie młodzież pracującą /ale nie ma nic wspólnego z J.O.C/. Nie jest związana z żadną religią, pozostaje bezwyznaniowa, ale działa wśród ludności katolickiej. Skupia też młode roczniki kleru katolickiego. Walczy natomiast z hierarchią Kościoła, przez którą też jest piętnowana. Uchodzi za organizację lewicową, choć w swym programie walczy zarówno z programem rządu, jak też z programem Francuskiej Partii Komunistycznej. Reprezentuje i lansuje program maoistowski. Organem prasowym jej jest wydawnictwo o tej samej nazwie- „Bracia w świecie”.

2/ Grupa prawicowa, skupia młodzież akademicką oraz środowiska intelektualne. Posiada program faszystowski. Opiera się o hierarchię Kościoła katolickiego. Bliższych danych o tej grupie nie mogli udzielić, ale obiecali przekazać materiały poprzez kontakty środowiskowe.

W rozmowie z nimi uzyskałem ponadto szereg b. ciekawych informacji, które wykorzystam do opracowania tego zagadnienia w formie ilościowo-jakościowej analizy całego ruchu hipiesowskiego w kraju i jego powiązania i wpływy z ruchem z zachodu.

Jeśli chodzi o literaturę stanowiącą ideową treść ruchów młodzieżowych u nas w kraju, to jest jej niewiele. Na terenie wojew. katowickiego taką pozycją jest książka pt. „Skowyt”. Są jej trzy egzemplarze, z tym tylko, że, jak mówią wtajemniczeni, jeden egzemplarz trafił już do rąk władz. Z pozostałych dwóch, jedna jest w środowisku kontestacyjnym w Katowicach, druga zaś u hipiesów w Częstochowie. Zostały one przywiezione z Francji, a wydane zostały w jęz. polskim w USA.

Ponadto dużym zainteresowaniem cieszy się wydana także w USA książka, której autorem jest Jeny Rubbin pt. „Do it” /to, co jest/. Dosłowne tłumaczenie jest trudne do wyrażenia. Ma to znaczyć: „to, co jest aktualne, to, co się obecnie” /oczywiście w ruchu młodzieżowym na świecie/.

Równolegle ze zjazdem hipiesów w Częstochowie odbywał się też podobny zjazd krajowy na terenie Gdyni. Udział w nim brali tylko „ludzie” wtajemniczeni. Dla wszystkich innych urządzono właśnie zjazd do Częstochowy.

Jak sami oceniają „ludzi” w Polsce jest ok. 3-4 tys., natomiast zwolenników i sympatyków znacznie więcej.

Za zgodność:

kpt. R. Potocki

– k. 181 Wyciąg z doniesienia tw ps. Henryk z 24.08.1972 r., Katowice 29.09.1972 r., Tajne, Egz. Nr 2

Informacja z przebiegu młodzieżowego zjazdu „hippies” do Częstochowy w dn. 13-14 sierpnia 1972 r.:

1. Źródła informacji

a/ obserwacja;

b/ wywiad;

c/ itd.

ad a/ – obóz „hipies” w Częstochowie oglądany oczami młodzieży nieuczestniczącej, młodzieży niezwiązanej z ruchem:

– obserwacja oraz wywiad były przeprowadzone 13.VIII.72 r.

– podczas pobytu w Cz-wie obserwowaliśmy zachowanie tzw. „hipiesów”, otoczenia /to znaczy mieszkańców oraz pielgrzymów/

ad b/ – wywiad, a właściwie dyskusja trwała około 3 godzin;

– podczas dyskusji była mowa o wielu praktycznych i teoretycznych założeniach grupy;

– poruszany był również temat urzeczywistniania pięknych teorii, zasad i idei grupy;

– do ciekawszych tematów należały: wojna, stosunek do religii, miłość, przyjaźń a wspólnota, urzeczywistnianie zasad pacyfizmu a patriotyzm, stosunek młodych do miłości fizycznej, młodość, życie, poczucie wolności a stary świat.

2. Charakterystyka „spotkania” w Częstochowie

a/ kto

b/ gdzie

c/ w jakim celu?

ad a/ – młodzież ze wszystkich środowisk: licealiści, studenci, technicy i niepracujący

– rozpiętość wieku od 17 do 30 lat

– dużo dziewcząt

– reprezentanci wszystkich ważniejszych ośrodków kulturalnych i przemysłowych Polski /Gdańsk, Warszawa, Kraków, Katowice, Poznań, Wrocław, Łódź/;

– cudzoziemcy, młodzież z NRD, Węgier i Francji.

ad b/ – rozłożeni byli obozem namiotowym, na północ od Jasnej góry.

ad c/ – cele wielorakie – pogłębienie wiadomości o ruchach młodzieżowych na świecie;

– skorzystanie z okazji do rozmów w b. zróżnicowanym środowisku;

– zamanifestowanie swej obecności w Polsce;

– chęć ukazania „młodemu” (młodemu intelektualnie, z szerokimi horyzontami i obiektywnemu) społeczeństwu swych ideałów.

3. Założenie ruchu „pacyfistów”

– umiłowanie pokoju

– podczas wojny zobowiązują się nie walczyć

– nie uznają bójek, bicia, przemocy czy wmuszania swojej woli.

– są wrogami brutalności, szantażu itp.

– jest to piękny międzynarodowy ruch.

4. Prognoza przyszłości ruchu i relacji do pozostałego społeczeństwa.

Różnie przedstawiają sobie tę przyszłość. Jednak większość uważa, że za 2-3 lata ruch ten zamrze, a na jego miejsce /oczywiście po pewnym czasie/ zajmie inny ruch młodzieżowy. Bardziej agresywny, już zorganizowany, mogący przynieść dość duże zmiany, nie tylko w obyczajowości, lecz również w innych dziedzinach życia. Nowy ruch będzie tym bardziej agresywny, im bardziej ludzie mający władzę będą subiektywni, konserwatywni, nieprzejednani i nietolerancyjni. Jeśli ruch „hipies” przyniósł tyle nowego w moralności i obyczajowości, to co może przynieść ten nowy ruch? Obecny ruch jest obojętny do środowiska, nie oczekuje od niego naśladownictwa, lecz tylko tolerancji. A jest tak tępiony przez środowisko. Mówią oni, że nowy ruch będzie agresywny, ale co znaczy agresywny, nie umieją wytłumaczyć.

Ciekawostki

1. Symbole

2. Słownictwo

3. Muzyka itd.

ad 1. – całkowity prawie brak /oprócz znaków pacyfistów/

– bo jest to wolne zgromadzenie, nie potrzebujemy się niczym wiązać lub wyróżniać na pacyfistów czy hipie

ad 2. – wyrażali się w jasny sposób. Bardzo rzadko klęli. Nie było słychać gwary, lecz język literacki.

Ad 3. – słabo, gitara i flet oraz średnie klasy wykonawcy.

Ocena uczestników spotkania

Marek, lat 18, licealista, Kraków – romantyk, wierzący w idee pacyfizmu, równości i przyjaźni;

– chłopak inteligentny, b. dobry humanista,

– przyjechał, aby spotkać się z przyjaciółmi i pogłębić swój światopogląd;

– zachowanie jego /nawet mierzone normami „starszych”/ nie budziło zastrzeżeń;

Budola, lat ok. 20, student, W-wa – trzeźwo myślący, stuprocentowy pacyfista, „wierzy” w Buddę,

– b. dobry znawca buddyzmu;

– antyszowinista;

– wygląd zewnętrzny /oczami „starszych”/ zakała społeczeństwa, hipies.

Czarny, lat 17, licealista, Poznań – zadziorny, jasno myślący, mówiąc sentencjami chłopak, który powiedział „Chcemy, aby Polska była lepsza, silniejsza i liberalniejsza dla młodych”.

Apostoł, lat 22, uczeń l. w Wrocław, chłopak z ciężką przeszłością, pragnący uciec od świata do owego tolerancyjnego miniświatka.

– potrzebujący b. wolności osobistej, uciekający od przeszłości i nie patrzący w przyszłość. Pacyfista.

Adam, lat ok. 19, uczeń – miłośnik muzyki, niewierzący w przyszłość ani hipiesów, ani pacyfistów, ani innych ruchów młodzieżowych.

Ewa, lat 18, uczennica, Kraków – inteligentna, zatwardziały pacyfista.

Sprawy religijne

Była to młodzież inteligentna i piekielnie trzeźwo myśląca. Z religią wiąże ich chyba już tylko tradycja. Mają coraz więcej wątpliwości /np. kazirodztwo to grzech, więc jak potomkowie Adama i Ewy dalej rozmnażali się, czy sprzedawanie lub wymadlanie sobie określonej liczby dni odpustów nie jest absurdem/.

Możliwe, że chcemy rozwiać nasze wątpliwości, lecz kto pomoże? Szkoła, jedna godzina katechezy w tygodniu do 20 osób, a może niezrozumiałe i niedostępne książki każące wierzyć w dogmaty. Byli wśród nich wyznawcy buddyzmu i hinduizmu znający lepiej swą „pseudowiarę” niż chrześcijanin /przeciętny/. Temat religii, jako coś nieznanego, był bardzo ubogi w naszej dyskusji.

kpt. R. Potocki

Ksiądz Karol Borowski

Tematycznie dzisiejszy tekst wiąże się z poprzednim: o niedomogach badań w IPN. Bohater teczki również znalazł się na liście źródeł „perspektywicznych”- według funkcjonariuszy Wydz. IV KWMO w Katowicach. Proszę danych Księdza nie googlować, tę kwestię wyjaśnię w drugiej części. W publikacji staram się maksymalnie pominąć wątki prywatne z życia księdza, a stanowią one znakomitą większość teczki personalnej: stan rodzinny, stan majątkowy, wydarzenia na granicy itp. Z innego powodu pomijam proces opracowania kandydata, bo służy mi to do przygotowania następnych publikacji o innych osobach. Więcej publikowanego materiału pochodzi z teczki pracy. Wg wykazu doszło do 23 spotkań. Dzisiaj wiadomości po linii pionu IV, na końcu rozmowa z bpem Wojtyłą.

tom 1 Teczka personalna

– k. 42 Notatka służbowa dot. operacyjnych kontaktów z ks. BK z Bytomia, Katowice 19.01.1971 r., Tajne, Egz. Nr 1

Zgodnie z informacją zawartą w notatce z dnia 14.XII.70 r. z rozmowy z ks. B.K. odnośnie jego starań o ponowny wyjazd do Austrii, udzielona została w/wym. pomoc w tym zakresie /przyspieszenie w sprawach otrzymania paszportów/.

W dniu 19.I br. wręczyłem ks. B.K. paszporty na czasowy wyjazd do Austrii dla niego oraz jego siostry, która zostaje tam wywieziona na /…/.

Wyjazd nastąpi w dniu 20 stycznia br. do Wiednia, gdzie w tamt. /…/

Ks. B.K. po załatwieniu niezbędnych spraw w zależności od kształtowania się procesu /…/ powróci do kraju, aby po pewnym czasie ponownie tam wyjechać, jeśli jego obecność okaże się niezbędna.

Ks. B.K. jest duszpasterzem akademickim na terenie Bytomia. Prowadzi tam punkt wykładowy dla młodzieży i inteligencji. Opracowuje cały cykl kazań wykładów i nauk, które głosi w swoim ośrodku oraz w miarę dysponowania czasem w innych ośrodkach. M.in. zaprosił go do Katowic ks. Sierla, jednak z powodu wyjazdu za granicę musiał odmówić.

Ostatni wykład, który wygłosi ks. B.K. w Bytomiu przed wyjazdem do Austrii będzie na temat: „Współczesny model małżeństwa”. Wykłady tego typu są podobno bardzo popularne, gdyż przychodzi na nie licząc grono słuchaczy i to nie tylko młodzieży akademickiej, ale też ludzi dorosłych – zwłaszcza inteligencji.

Ks. B.K. sądzi, że po powrocie do kraju będzie zaangażowany w organizację „Sacrosongu-71”, który odbędzie się w kwietniu lub maju w Katowicach. W grudniu 70 r. rozmawiał z ks. Sierlą i ten prosił go o aktywne włączenie się do prac przygotowawczych. Aktualnie jeszcze nie bardzo wiadomo, jak będzie i jak ma wyglądać ta impreza. Ponieważ jest założenie, aby poświęcić ją 50 rocznicy III Powstania Śląskiego, więc odpowiednio do tego trzeba dobrać tematykę. Zaangażowano pod tym kątem już szereg ludzi świeckich, ale chodzi jeszcze o dogadanie się z władzami terenowymi w Katowicach, aby tę imprezę wspólnie zorganizować. Ktoś kompetentny z kurii diec. w Katowicach ma w tej sprawie rozmawiać z płk. Ziętkiem, któremu sprawa odpowiedniego uczczenia tej rocznicy szczególnie jest bliska i może dojść do współpracy między władzami świeckimi i kościelnymi. Do tego jeszcze dochodzą sprzyjające zapowiedzi ogólnych stosunków państwo-kościół, które już w niedługim czasie winny przybrać bardziej konkretną formę. Wtedy można będzie dopiero szerzej wyjść z tymi propozycjami.

Te wszystkie sprawy brać będą pod uwagę organizatorzy „Sacrosongu-71” tj. s. Sierla i ks. Palusiński. Ks. Palusiński jest zakonnikiem /Pallotyni/. Obecnie zatrzymał się na KUL po niepowodzeniach, jakie miał w Łodzi. Na KUL studiuje, ale bez większych szans na pozytywny końcowy rezultat, gdyż znając jego osobowość nie jest w stanie dłużej w jednym miejscu pracować.

Informacja:

Ks. B.K. w trakcie spotkań i prowadzonych rozmów zachowywał się swobodnie. Doceniał bardzo wykazaną mu pomoc w sprawach paszportowych i jej bezinteresowność. W dyskusji nie ograniczał się tylko do spraw związanych z wyjazdem, ale także chętnie wypowiadał się na tematy z zakresu duszpasterstwa i własnego zaangażowania. Uzgodniono, że do kolejnego spotkania dojdzie po jego powrocie z Austrii.

Przychylne stanowisko ks. B.K. w rozmowach pozwala stwierdzić, że dalsze kontakty winny zmierzać w kierunku stopniowego pozyskiwania go do współpracy.

U w a g a :

Ks. B.K. po wręczeniu mu paszportów usiłował podarować mi jako upominek za wykazaną mu pomoc- radiowy aparat tranzystorowy. Dodawał przy tym, że pochodzi on od jego siostry, która w dowód wdzięczności za dostarczony jej do domu dowód osobisty z KPMO w Gliwicach chce się czymś zrewanżować. Wytłumaczyłem ks. B.K., że tego rodzaju upominki są niewskazane i po prostu niepotrzebne, zaś kontakt na przyszłość nie wymaga żadnych prezentów z jego strony, gdyż również może niejednokrotnie być pomocny nam w różnych sytuacjach.

Powiedział na to, że wobec tego niech na razie wystarczy z jego strony zwykłe „dziękuję”, zaś po powrocie zgłosi się telefonicznie celem kontynuowania wspólnych spotkań.

St. Inspektor Gr. I Wydz. IV

por. R. Potocki

– k. 63 pismo do Dyrektora Dep. IV MSW, Katowice 19.10.1971 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 2

Informuję, że pozostający na kontakcie Wydz. IV t.w. ps. „HENRYK” ubiega się o dwuletni wyjazd za granicę do Austrii na zaproszenie kard. Königa z Wiednia. T.w. ps. „HENRYK” jest osobą duchowną. Wiek 32 lata. Duszpasterz akademicki ośrodka wielkomiejskiego diecezji opolskiej. Do współpracy pozyskany został w m-cu czerwcu br. na zasadzie dobrowolności. Jest to jednostka sprawdzona i związana z aparatem Sł. Bezp. Rodzina tajnego współpracownika /matka i trzy zamężne siostry/ zamieszkuje na terenie wojew. katowickiego. Natomiast jedna siostra przebywa /…/ w Wiedniu od stycznia 1971 r.

T.w. ps. „HENRYK” w okresie od września 1970 do m-ca października 1971 r. czterokrotnie przebywał na terenie Austrii otrzymując każdorazowo zaproszenie i pracę w kurii wiedeńskiej. Za zarobione pieniądze finansuje /…/.

W dniach 30.VIII.71-2.IX.71 r. t.w. przebywał w Szwajcarii jako jedyny delegat Episkopatu polskiego na konferencji Europejskiej Federacji Katolickiego Kształcenia Dorosłych- X Międzynarodowego Kongresu FEECA.

T.w. otrzymał propozycję wyjazdu na okres 2 lat do Wiednia w celu kontynuowania studiów i pracy naukowej w zakresie socjologii. Wszczął już starania o wyjazd, tym bardziej, że bardzo korzystne są warunki finansowe, co przy konieczności dalszego finansowania /…/ siostry nie pozostaje bez znaczenia.

Ponadto t.w. w przyszłości ma zamiar objąć samodzielne stanowisko naukowe we Wrocławiu- z tą propozycją wystąpił wobec niego apb Kominek- z chwilą utworzenia tam wyższej uczelni katolickiej.

W związku ze zbliżającym się terminem wyjazdu t.w. do Wiednia /listopad br./, informując o powyższym jednocześnie proponujemy:

– wydanie t.w. paszportu konsularnego, aby tym samym umożliwić mu odwiedzanie rodziny w kraju oraz na konieczność odbywania z nim spotkań;

– rozważenie możliwości wykorzystania t.w. po zagadnieniu Departamentu I MSW.

Nadmieniam, że akta paszportowe w/wym. znajdują się aktualnie w Biurze Paszportów MSW w Warszawie, a planowany wyjazd do Wiednia ma nastąpić ok. 10 listopada 71 r.

wykonano w 2-ch egz.

egz. nr 1 adresat

egz. nr 2 a/a

opr. RP/IU

MJR E. P E R E K

– k. 93 pismo do Wicedyrektora Dep. IV MSW, Katowice 19.01.1973 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

Informuję, ze pozostający na kontakcie pracownika Wydz. IV KWMO w Katowicach, t.w. ps. „Henryk” przebywa aktualnie w USA, pracując naukowo na uniwersytecie w New Haven. Wyjechał tam m-cu październiku 1972 r. na okres 1 roku w wyniku zobowiązań kontraktowych, jakie uprzednio podpisał będąc ma kongresie Światowej Federacji Młodzieży Katolickiej, który odbywał się w Nowym Jorku w m-cu kwietniu 1972 r. Wchodził wtedy w skład 5-osobowej grupy reprezentującej kraje Europy Zach., a wydelegowany był przez kard. Königa z Wiednia.

T.w. ps. „Henryk” wyjechał do USA na roczny pobyt za zgodą kard. Königa, który zwolnił go na ten okres z obowiązków wykonywanych w kurii wiedeńskiej. Tak więc po zakończeniu pracy w New Haven t.w. ps. „Henryk” powróci najpierw do Austrii, a dopiero potem ewent. do Polski.

W związku z pobytem t.w. ps. „Henryk” za granicą, współpraca z nim została na ten okres zawieszona. Przed wyjazdem otrzymał jednak do wykonania zadania zlecone przez Dep. I MSW. Najbliższe spotkanie z t.w. ps. „Henryk” może mieć miejsce w okresie świąt wielkanocnych w br. W wypadku powrotu z USA /nawet na pobyt czasowy/, t.w. ps. „Henryk” uprzedzi ten fakt odpowiednio wcześniej drogą korespondencyjną.

wykonano w 2-ch egz.

egz. nr 1 adresat

egz. nr 2 a/a

opr. RP/IU

ppłk L. P i k u ł a

tom 2 Teczka pracy

– k. 26 Doniesienie agenturalne tw ps. Henryk z 3.07.1971 r., Katowice 4.07.1971 r., Tajne, Egz. Nr 1

W dniu 3.VII.71 r. odbyłem spotkanie z t.w. ps. „Henryk”, który przekazał informacje dot.:

– przyjazd do Polski wycieczki studentów teologii z Wiednia w dniach 5-13 lipca br.;

– zjazdu Federacji Katolickiego Wychowania Społecznego, które w formie wyciągów załączam.

Z a d a n i e :

Jako przewodnik i pilot wycieczki /studenci teologii z Wiednia/ przekazywać jej uczestnikom pozytywne elementy i motywy z zakresu historii Polski, kultury oraz wskazywać na miejsca pamięci narodowej. Rejestrować dokładnie przebieg wycieczki i reakcję jej uczestników, a następnie złożyć szczególną relację.

I n f o r m a c j a :

T.w. ps. „Henryk” jest nowo pozyskaną do współpracy jednostką. Jego informacje, które przekazuje ustnie posiadają wartości operacyjne i dotyczą środowisk kurialnych oraz spraw o charakterze centralnym. T.w. ps. „Henryk” na życzenie kard. Königa, z którym zna się osobiście, będzie towarzyszył wiedeńskiej wycieczce, która w dniu 5-13 lipca br. przebywać będzie na terenie Polski. Zaangażowany został jako przewodnik przez abpa Kominka z Wrocławia, który sprawuje patronat nad grupą wiedeńską w czasie jej pobytu w Polsce.

Przedsięwzięcie:

Uzyskane informacje przekazać do Dep. IV MSW w Warszawie.

St. insp. Wydziału IV

por. R. Potocki

– k. 32 Notatka służbowa, Katowice 4.07.1971 r., Tajne, Egz. Nr 1

W dniu 3 lipca br. odbyłem spotkanie z t.w. ps. „Henryk”, który przekazał kolejne informacje zgodnie z zakresem otrzymanych zadań.

W trakcie rozmowy t.w. ps. „Henryk” poinformował mnie, że otrzymał zaproszenie od kard. Köeniga z Wiednia na 2-letni pobyt w Austrii. Pracę miałby zapewnioną w kurii wiedeńskiej w kancelarii kard. Köeniga oraz jako wykładowca w wiedeńskim Seminarium Duchownym. Jego pobyt w Austrii uwarunkowany jest potrzebą dostarczenia środków finansowych /…/ siostry, która leczona jest w tamt. /…/.

T.w. ps. „Henryk” swój uzależnia oczywiście od zgody władz i udzielenia mu zezwolenia i paszportu. Jest skłonny wyjechać do Austrii, gdyż tym samym pomoże swojej siostrze, a po drugie otrzyma ciekawą i interesującą pracę w tamt. kurii.

W rozmowie t.w. ps. „Henryk” wykazał, że w wypadku jego wyjazdu może w dalszym ciągu przekazywać informacje z interesującego nas zakresu zagadnień, z którymi zetknie się na terenie Austrii.

W czasie uzyskania zgody wyjazd musiałby nastąpić przed rozpoczęciem się roku akademickiego tj. z końcem m-ca września br.

T.w. ps. „Henryk” jest zdania, że po dwuletnim pobycie w Wiedniu jako wykładowca tamt. Seminarium Duchownego rozwinie i powiększy swoje kwalifikacje zawodowe, a następnie otrzyma podobną pracę w kraju.

– k. 43 Notatka służbowa ze spotkania z tw ps. Henryk, Katowice 1.08.1971 r., Tajne, Egz. Nr 1

W dniu 31 lipca 71 r. odbyłem kolejne spotkanie z t.w. ps. „Henryk”, w trakcie którego przekazał następujące informacje:

1/ W dniach 30 sierpnia- 2 września 71 r. w Zoug w Szwajcarii odbędzie się X Międzynarodowy Kongres Europejskiej Federacji Katolickiego Kształcenia Dorosłych. Organizatorzy przysłali do Polski imienne zaproszenia, które oprócz t.w. „Henryk” otrzymali: bp Majdański z Włocławka oraz Radwan z KUL. Cała trójka ubiega się aktualnie o paszporty i zamierza wyjechać na ten kongres. Każdy z zaproszonych otrzymał szczegółowy program obrad, który sporządzony jest w kilku wersjach językowych.

Jeden taki program w jęz. francuskim t.w. udostępnił do wglądu celem dokonania przetłumaczenia dla naszych potrzeb /załącznik/.

2/ W m-cu lipcu br., kiedy na terenie Wrocławia rozmawiałem z ks. Kruciną /wykładowca Semin. Duchownego we Wrocławiu/, ten wspominając o utworzeniu wyższej uczelni katolickiej na terenie Wrocławia mówił, że plany w tym kierunku są już bardzo zaawansowane i dwustronnie prawie, że uzgodnione /między państwem a kościołem/. Już teraz jest pewne, że we Wrocławiu powstanie duży ośrodek kształcenia o profilu katolickim. Będą to najprawdopodobniej odpowiednie Wydziały przy Uniwersytecie. Chodzi bowiem o to, aby tym sposobem podnieść rangę Ziem Zachodnich. Jest to dalsza konsekwencja już dokonanych zmian jak np. nadanie Kościołowi praw własności.

Również biskupi wrocławscy zgodnie się wypowiadają, że Ziemie Zachodnie stoją w obliczu wielkich przemian, jeśli chodzi o sytuację Kościoła na tych terenach. Przygotowany już jest projekt nowego podziału terytorialnego Kościoła na Ziemiach Zachodnich. Powstaną nowe ordynariaty i diecezje. Wyznaczono już na siedziby przyszłych kurii takie miasta jak Gorzów Wlkp., Szczecin, Kołobrzeg. Planuje się też dalsze rozbicie niektórych istniejących już diecezji i to nie tylko w odniesieniu do Ziem Zachodnich, ale do całego terytorium kraju.

Episkopat posiada projekt, wg którego kraj ma być podzielony na 75 diecezji. Jednak na jakieś konkretne rozwiązania w tej sprawie trzeba będzie zaczekać na odpowiednie decyzje Stolicy Apostolskiej. Ta znów uzależnia działanie od uprzedniego ratyfikowania układu między Polską a NRF.

Stąd wynika, że po ratyfikacji tego układu Kościół „ruszy” szybkimi krokami i będzie realizował te zamiary, które dotąd pozostają w sferze projektów.

3/ Odnośnie środowiska hipisów nie zanotowano żadnych zmian. Są umówieni na sobotę 31 lipca 71 r. i mają przyjść w godzinach wieczornych na plebanię.

Z a d a n i e

1. Sporządzić dokładny opis przebiegu wycieczki austriackich studentów teologii w Polsce w m-cu lipcu br.

2. Dokumentować wszystkie spotkania i rozmowy z grupą „H”. Zapewnić sobie możliwość dalszych kontaktów z nimi.

Informacja

T.w. ps. „Henryk” nie wykonał wszystkich poprzednich zadań /zwłaszcza wymagających pisania/ z uwagi na niewyleczoną jeszcze kontuzję prawej ręki. Informacje przekazuje więc ustnie oraz dostarcza niektóre dokumenty. W najbliższym czasie wyjedzie do Austrii, gdzie /…/ jego siostra, a następnie do Szwajcarii na kongres FEECA.

Przedsięwzięcia

Informacje dot. kongresu FEECA przekazać do Wydz. I Dep. IV MSW w Warszawie wraz z odpisem programu i zaproszenia. Dalsze informacje przekazać do Gr. V Wydz. IV.

St. Insp. Gr. I Wydz. IV

kpt. R. P o t o c k i

– k. 76 Notatka służbowa ze spotkania z tw ps. Henryk, Katowice 19.10.1971 r., Tajne, Egz. Nr 1

W dniu 18.X.71 r. odbyłem spotkanie z t.w. ps. „Henryk”, który przekazał następujące informacje:

1/ W dniu 17.X.71 r. w dzień beatyfikacji O. Kolbe w Watykanie we wszystkich kościołach na głównych mszach w czasie kazania zalecano eksponować postać O. Maksymiliana Kolbe. Dotyczy to oczywiście diec. opolskiej, ponieważ w każdej diecezji inny przebieg będą miały uroczystości związane z wprowadzeniem O. Kolbe do kościoła.

Bardzo pozytywne opinie krążą wśród wiernych oraz wśród księży na temat środków informacji w Polsce, które w znacznym wymiarze przekazują dane o całej uroczystości beatyfikacyjnej. Dotyczy to przede wszystkim prasy oraz telewizji. Ta ostatnia kręciła w Watykanie film z przebiegu uroczystości i nada go w terminie późniejszym.

Sama beatyfikacja jest szeroko komentowana w kręgach kościelnych. Jest to swego rodzaju precedens, ponieważ dotąd Kościół zawsze potrzebował 50 lat na tego rodzaju procesy kanonizacyjne, a w tym wypadku upłynęło dopiero 30 lat. Jest tu oczywista zasługa Episkopatu polskiego, który wykazał tu dużo inicjatywy i różnych zabiegów. Powołana przez Watykan komisja pracowała kilkanaście lat, zbierając drobiazgowe materiały o życiu i działalności O. Kolbe. W komisji tej pracowali zwłaszcza księża polscy, niemieccy i włoscy, z tym, że episkopaty tych państw również wzięły na siebie ciężar całego procesu beatyfikacyjnego i tak: Niemcy finansowały od początku całość prac komisji, Polska zapewniła odpowiednią kadrę fachową pod względem znajomości działalności i życia O. Kolbe, zaś Włosi stanowili zabezpieczenie procesu pod względem wszystkich wymogów kultowych.

2. Przy kurii wiedeńskiej działa Instytut Pastoralny będący wzorem dla istniejącego przy kurii katowickiej Studium Teologii Pastoralnej. Stąd też istnieją różne powiązania personalne między tymi placówkami kościelnymi. W każdym roku instytut wiedeński organizuje 2-tygodniowe seminaria dla księży krajów europejskich zaproszonych do uczestnictwa przez kurię wiedeńską. Każdorazowo omawiana jest inna tematyka, którą aktualnie interesuje się Kościół. W ubiegłym roku omawiano problematykę sportową. Wtedy to przez dwa tygodnie prowadzono zajęcia teoretyczne, a następnie organizowano dla uczestników szereg zajęć sportowych oraz wycieczek krajoznawczych. Jesienią ubiegłego roku bp Bednorz będąc w Wiedniu załatwił u kard. Königa, że na najbliższą imprezę organizowaną przez Instytut Pastoralny wyjedzie do Wiednia kilku księży z diecezji katowickiej. Jednym z nich będzie ks. Woźnica, który obok swoich funkcji w kurii jest sekretarzem Studium Pastoralnego. Jego wyjazd nastąpi dopiero w m-cu grudnia br. Każdy z uczestników otrzymuje zakwaterowanie na jednej z placówek kościelnych na terenie Wiednia i tam też najczęściej otrzymuje przydział intencji wystarczający na finansowanie swojego pobytu.

Informacja:

T.w. ps. „Henryk” pracuje aktualnie nad opracowaniem całościowej informacji z zakresu młodzieżowych ruchów „H”, którą to wykonuje na nasze zlecenie. Będzie to szerokie opracowanie problemowe w postaci pracy naukowej nadająca się do wykorzystania w pracy operacyjnej po tym zagadnieniu oraz możliwa do fragmentarycznego publikowania.

Całość materiału będzie gotowa pod koniec m-ca października tj. przed wyjazdem t.w. na 2-letni pobyt do Austrii.

Za wykonanie tej pracy t.w. ps. „Henryk” ma otrzymać wynagrodzenie, o czym został poinformowany. Wysokości kwoty nie ustalono.

Następne spotkanie ustalono na dzień 20.X.71 r. godz. 13,00. W tym samym dniu w godz. popołudniowych t.w. ps. „Henryk” jedzie do Krakowa na spotkanie z tamt. grupą młodzieżową „H”, co również wykorzysta do swojej pracy na ten temat.

Z a d a n i e :

Dostarczyć przetłumaczone na jęz. polski materiały z Europejskiej Konferencji Kształcenia Dorosłych, jaka miała miejsce w Szwajcarii na początku m-ca września br.

kpt. R. Potocki

– k. 79 Doniesienie agenturalne dot. Europejskiej Federacji dla Katolickiej Edukacji Dorosłych, Katowice 20.10.1971 r., Tajne, Egz. Nr 1

1. Charakterystyka

Feeca jest autonomiczną instytucją oświatowo-wychowawczą działającą w ramach Kościoła Katolickiego przy ścisłej współpracy z Unesco /jest członkiem/.

Jej początki sięgają roku 1961. Wtedy w Batachuna /Austria/ odbyło się pierwsze międzynarodowe spotkanie.

Oficjalne założenie Feeca odbyło się w 1963 r. /Lucerna- Szwajcaria/. Statut Feeca /b. dynamiczny/ został zaaprobowany przez Stolicę Apostolską i Unesco.

Naczelnym zadaniem jest służba jednostce i społeczeństwu przez koordynowanie pracy oświatowo-wychowawczej Kościoła katolickiego wśród dorosłych oraz udzielanie kompetentnych informacji, rad i dyrektyw „urzędowemu” Kościołowi /hierarchii w tym zakresie/.

Konkretnie celem i zadaniem jest pełny rozwój człowieka w społeczności przez odpowiednie kierowanie edukacją odpowiadającą jego potrzebom zgodnie z prawem natury i Ewangelii. Aktualnie do tej federacji należy 21 państw europejskich. Feeca urządza coroczne konferencje, na których omawiane są najaktualniejsze problemy dotyczące spraw religijnych i społecznych. W swoich szeregach skupia wybitnych naukowców i społeczników /prof. dr Ignaz Zangerle Austria/, Robert de Gent Belgia, arcybiskup H. Gamara- członek nadzwyczajny Brazylia, itd./.

Ponadto współpracuje z wieloma uniwersytetami i instytucjami naukowymi np. Instytut dla Chrześcijańskiego Wychowania w Salzburgu i Monachium/.

W ramach Feeca pracują specjalne komisje zajmujące się /na bieżąco/ poszczególnymi dziedzinami teorii i praktyki wychowania oraz kształcenia dorosłych.

Aktualnie działają następujące:

teologiczna, małżeństwa i rodziny, społeczno-polityczna, urzędowego Kościoła, robotnicza, metod pedagogicznych, środków masowego przekazu, szkół ludowych, ekumeniczna, problematyki III świata oraz przyczyn konfliktów społecznych.

W poszczególnych krajach praca Feeca wyraża się w organizowaniu instytutów naukowych, gdzie odbywają się seminaria dla wykładowców tzw. akademii oraz specjalne kursy dla zainteresowanych.

Ponadto redaguje się czasopisma, książki oraz programy dla radia i telewizji. Punkty poradnictwa różnego typu są też kierowane przez Feeca /w Polsce poradnictwo rodzinne/.

Uzupełnienie- spisane ze słów:

W dniu dzisiejszym tj. 20 października br. odbywa się w kurii katowickiej inauguracja roku akademickiego na Studium Teologii Pastoralnej. Fakt, że inauguracji dokonuje się w czasie nieobecności bpa Bednorza świadczy o dalszej samodzielności i autonomii tej placówki. Również ze strony kościelnej hierarchii, a zwłaszcza kard. Wyszyńskiego padały najczęściej słowa sprzeciwu co do profilu działalności STP zmierzające do ograniczenia możliwości przekształcenia jej w filialną placówkę KUL, ale i to zostało wydaje się już opanowane i studium raczej umocni swoją pozycję. Zaś wszelkie zastrzeżenia potraktowano schematycznie rozumując w ten sposób, że najczęściej każde procesy postępowe w Kościele nie są chętnie wprowadzane i akceptowane przez konserwatywną część hierarchii. Ponieważ również STP jest niewątpliwie instytucją postępową, więc napotyka na tego rodzaju opary.

Otwarcie studium nastąpiło z udziałem ks. Piwowarskiego z KUL, który przygotował wykład z dziedziny socjologii. Ks. Piwowarski zajął obecnie stanowisko po ks. Majce, który przeniósł się do Wrocławia.

I n f o r m a c j a :

T.w. ps. „Henryk” brał udział w obradach X Kongresu FEECA jako jedyny delegat Episkopatu polskiego. Zawarte w doniesieniu informacje dotyczą charakterystyki działalności tej instytucji. Dalsza część doniesienia /dostarczy na następnym spotkaniu/ zawierać będzie wnioski końcowe z obrad Kongresu, które m.in. zostały wysłane na synod biskupów do Watykanu.

T.w. ps. „Henryk” został upoważniony przez sekretariat FEECA do poinformowania władz kościelnych w kraju o przebiegu i rezultatach obrad Kongresu oraz o podjętym przez uczestników Kongresu wniosku zorganizowania następnych obrad w 1973 r. na terenie Polski. Władze kościelne w Polsce mają rozważyć tę propozycję i w wypadku zgody, poprzez FEECA nastąpi oficjalne propozycja skierowana do rządu polskiego.

Dotychczas t.w. ps. „Henryk” nie mówił z nikim z hierarchii kościelnej w Polsce na ten temat. Oczekuje na powrót kard. Wojtyły, któremu przedłoży tę sprawę.

Bezpośrednio po spotkaniu t.w. ps. „Henryk” udał się do Krakowa, gdzie ma umówione spotkanie z tamt. środowiskiem „H”. Dane na temat tego środowiska zamieści również w przygotowywanej zbiorczej informacji po tym zagadnieniu.

Z a d a n i e :

1. Sporządzić dalszą część informacji z przebiegu obrad Kongresu FEECA i dostarczyć na następnym spotkaniu.

2. Przygotować zbiorczą informację po zagadnieniu ruchu „H”.

Następne spotkanie z t.w. ps. „Henryk” ustalone zostało na dzień 5 listopada 71 r.

St. Insp. Gr. I Wydz. IV

kpt. R. Potocki

– k. 85 Doniesienie agenturalne ozi ps. Henryk, Katowice 10.11.1971 r., Tajne, Egz. Nr 1

T.w. ps. „Henryk” przekazał mi na spotkaniu informacje:

1/ Sprawozdanie z przebiegu X Międzynarodowej Konferencji FEECA w dniach 30 sierpnia- 3 września br. w Szwajcarii.

2/ Sprawozdanie dla kurii wiedeńskiej z przebiegu wycieczki po Polsce grupy austriackich studentów teologii i wykładowców sporządzone przez jej uczestników /przetłumaczone na j. polski/.

3/ Broszurkę w jęz. niemieckim dot. struktury organizacyjnej Europejskiej Federacji d/s Katolickiego Wychowania Dorosłych- FEECA, której obrady w 1973 r. mają się odbyć na terenie Polski.

I n f o r m a c j a :

T.w. ps. „Henryk” przygotowuje się na wyjazd czasowy do Austrii na okres 2- 3 lat. Termin wyjazdu ustalony początkowo na dzień 10 listopada br. został przesunięty /w porozumieniu i za zgodą strony wiedeńskiej/ i nastąpi w dniu 25 listopada 71 r.

W dniu 12.XI br. t.w. ps. „Henryk” wyjeżdża do Krakowa na spotkanie z kard. Wojtyłą. Ma on z polecenia organizacji FEECA omówić z kard. Wojtyłą wszystkie sprawy związane z organizowaniem w 1973 r. kolejnego kongresu w Polsce. Kard. Wojtyła ma objąć patronat nad tą imprezą. Kongres ten odbyć ma się w m-cu maju 1973 r. w Krakowie. Komisje zaś mogłyby pracować w Zakopanem i Krynicy. Kard. Wojtyła ma zająć w tej sprawie stanowisko i dopiero potem Federacja przyśle do Polski oficjalnych przedstawicieli do prowadzenia rozmów z czynnikami państwowymi.

Z a d a n i e :

1. Opisać przebieg rozmowy z kard. Wojtyłą /stanowisko, propozycje i wnioski w sprawie przygotowania kongresu FEECA w Polsce/.

Następne spotkanie z t.w. ps. „Henryk” umówione zostało na dzień 19 listopada 71 r. godz. 13,00.

Wykonano w 2-ch egz.

St. Insp. Gr. I Wydz. IV

kpt. R. Potocki

[dopisek- nieczytelny]

– k. 120 pismo do Z-cy Dyrektora Dep. IV MSW, Katowice 28.03.1972 r., Tajne, Egz. Nr 2

W załączeniu przesyłam wyciąg z doniesienia t.w. ps. „Henryk” z dnia 27.III.72 r.- do wiadomości.

Wykonano w 2-ch egz.

Egz. Nr 1 adresat

Egz. Nr 2 a/a

opr. RP/wyk. JC

/ PPŁK L. P I K U Ł A /

– k. 121 Wyciąg z doniesienia tw ps. Henryk, Katowice 28.03.1972 r., Tajne

W dniu 27.III.72 r. /w dniu dzisiejszym w godz. popołudniowych/ odbyłem rozmowę z kard. Wojtyłą w Krakowie. Pojechałem do niego jako wysłannik kard. Koeniga z Wiednia przy okazji mojego dwudniowego pobytu w Polsce. Do załatwienia miałem trzy sprawy:

1. Przekazałem podziękowanie kard. Koeniga dla kard. Wojtyły za zaproszenie go do Polski w bieżącym roku, w wyniku czego kard. Koenig spędził swój urlop w Polsce. Była to prywatna wizyta jako wyraz przyjacielskich stosunków, jakie łączą obu kardynałów. Kard. Koenig bardzo mile wspomina swój pobyt w Zakopanem w towarzystwie kard. Wojtyły i dlatego prosił, abym jeszcze raz przekazał jego serdeczne podziękowanie.

2. W roku 1972 miała odbyć się w Polsce konferencja Europejskiej Komisji d/s Katolickiego Wychowania Dorosłych. Uzależnione to było przede wszystkim od Episkopatu, który miał zadecydować, czy zgadza się na to oraz miał zwrócić się do rządu polskiego w tej sprawie. Kard. Koenig będąc ostatnio w Polsce rozmawiał na ten temat z kard. Wojtyłą, który z kolei miał się tym zająć. Odpowiedź w tej sprawie miał mi przekazać kard. Wojtyła, abym ją zawiózł do Wiednia. Niestety, odpowiedź jest negatywna. Kard. Wojtyła stawiał sprawę tej konferencji na Episkopacie, ale propozycja nie została przyjęta. Sprzeciwiał się temu również kard. Wyszyński, uzasadniając, że jeszcze nie czas, aby tego rodzaju konferencje organizować w Polsce. Episkopat więc odrzucił propozycję i nie wystąpił do rządu w sprawie pertraktacji. Kard. Wojtyła przekazując mi tę wiadomość wyrażał ubolewanie z powodu niedojścia do skutku zamierzeń FEECA i prosił o przekazanie tego kard. Koenigowi.

3. Najważniejszym z moich zadań w rozmowie z kard. Wojtyłą była sprawa dot. nominacji nowego kardynała w Polsce. W czasie pobytu w bieżącym roku kard. Koeniga u Wojtyły rozmawiali oni między sobą na ten temat, a teraz chodziło o potwierdzenie stanowisk. Kard. Wojtyła kazał mi przekazać Koenigowi wiadomość, że podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w bezpośredniej rozmowie i że nie ma żadnych zmian ani nowych propozycji. Chodzi o kandydaturę abpa Kominka z Wrocławia. W tym wypadku nie chodzi tu tyle o samą osobę, co o sam Wrocław. Obaj kardynałowie są zgodni, że w trosce o dalszy rozwój stosunków państwo-kościół taka nominacja jest konieczna. Ma to mieć znaczenie polityczne tzn. wykazanie rangi, jaką Kościół przywiązuje do ziem zachodnich. Ponieważ w przeszłości Wrocław posiadał kardynała, więc teraz Kościół chcąc wykazać poparcie dla układu między Polską a NRF powinien wyjść naprzeciw z tą nominacją. Nie jest znany termin, kiedy może to nastąpić. Wiadomo, że przeważnie nominacje kardynałów są grupowe, a taką przygotowuje Watykan na „rok święty”, który zostanie ogłoszony przez Papieża w przyszłym lub 1974 r. Jednak w wypadku nominacji abpa Kominka może ona nastąpić jeszcze w tym roku tj. na imieniny Papieża przypadające na czerwiec br. Chodzi o to, że Watykan chce przez to wykazać swoje pozytywne stanowisko w odniesieniu do układu Polska-NRF, zaś kard. Koenig chce przez to uzyskać poparcie swojego stanowiska w sprawie ziem zachodnich wypowiedzianego w 1971 r., za co był atakowany przez różne rewizjonistyczne elementy.

Wykonano w 2-ch egz.

Egz. Nr 1 Dyr. Dep. IV MSW

Egz. Nr 2 t. robocza

wyk. JC

kpt. R. Potocki

– k. 231 Informacja ze spotkania z tw ps. Henryk, Katowice 18.08.1973 r., Tajne, Egz. Nr 1

W dniu 18.VIII.1973 r. odbyłem spotkanie z t.w. ps. „Henryk”, który przekazał:

1. tekst listu Episkopatu Polski przeznaczony do odczytania z ambon wszystkich kościołów w dniu 26 sierpnia br.- w święto MB Częstochowskiej /maszynopis 6 stron/;

2. Informacja na temat Studium ATK w Katowicach;

3. Informacja dot. uroczystości kościelnych.

Przedsięwzięcia:

Uzyskane informacje mają wartość operacyjną i wykorzystane zostaną do bieżących przedsięwzięć realizowanych przez Wydz. IV.

Informacja:

Spotkanie z t.w. ps. „Henryk” odbyłem w hotelu „Silesia” w Katowicach. Następne spotkanie umówione zostało na dzień 21 sierpnia 1973 r. godz. 13.00 w restauracji „Hungaria” w Katowicach.

T.w. ps. „Henryk” nie realizuje jednorazowych zadań z uwagi na jego wyjazd za granicę na okres 1 roku. Wyjazd nastąpi jeszcze w sierpniu br. Za granicą t.w. ps. „Henryk” realizuje inne zadania.

kpt. R. P o t o c k i

– k. 238 Wyciąg z doniesienia tw ps. Henryk, Katowice 18.08.1973 r., Tajne, Egz. Nr 2

Wracam bezpośrednio z Wrocławia, gdzie miałem być u kard. Kominka. Ponieważ go nie zastałem, rozmawiałem tylko z ks. Majką- rektorem Seminarium Duchownego.

Opowiadał mi, że kard. Kominek jest b. zajęty, bo przygotowuje wystąpienia na uroczystości kościelnej, która odbędzie się w najbliższą niedzielę /w dn. 19.VIII.73 r./ w Bardzo Śl. Ma tam być spora ilość księży, gdyż odpowiednio wcześniej przekazane zostały zalecenia w tej sprawie dla całego kleru diecezji wrocławskiej. Zostałem także zaproszony na niedzielę do Barda i obiecałem przyjechać w miarę możliwości.

W najbliższą niedzielę przypada znaczna ilość uroczystości kościelnych, które odbywać się będą we wszystkich ościennych diecezjach, stąd też udział w nich wezmą prawdopodobnie tylko miejscowi dostojnicy kościelni. Istnieje możliwość przyjazdu do Piekar Śl. Bpa Jopa z Opola, bowiem na terenie tej diecezji nie ma większych imprez. Możliwość taką wyraził zresztą bp Domin w rozmowie ze mną w dniu 17 bm., dodając także, że przygotowuje też wystąpienie do zgromadzonych w Piekarach Śl. w tym dniu kobiet.

Wykonano w 2-ch egz.

Egz. Nr 1 – spr. obiekt. „Sierpień 73”

Egz. Nr 2 – t. robocza

Za zgodność:

kpt. R. POTOCKI

– k. 239 Wyciąg z doniesienia tw ps. Henryk, Katowice 18.08.1973 r., Tajne, Egz. Nr 3

W dniu 17 sierpnia w godz. popołudniowych odwiedziłem ks. B. Woźnicę, uprzednio z nim to spotkanie uzgadniając. Rozmawialiśmy około 45 min., z tym, że część rozmowy była prowadzona w obecności bpa Cz. Domina, który odwiedził ks. Woźnicę bezpośrednio po powrocie z Siedlec, gdzie- jak stwierdził- miał mieć bardzo ciekawe wystąpienie.

Rozmawialiśmy głównie na temat przyszłości działającej w Katowicach filii ATK. Moim rozmówcom chodziło o zagwarantowanie na przyszłość fachowej kadry wykładowców tego studium i wyrazili propozycję, abym został w przyszłości pracownikiem kadrowym tej uczelni. Chcą umieścić mnie od bieżącego roku szkolnego na liście wykładowców z prawem korzystania z moich materiałów naukowych, które bym musiał udostępnić. Sprawa nie została ostatecznie ustalona, gdyż trudno mi związać się już teraz zobowiązaniami na przyszłość, ale wyraziłem zgodę na figurowanie na liście wykładowców.

Ks. Woźnica omawiając sprawy kadry naukowej Studium, powiedział, że placówka ta bazuje aktualnie na niewielkiej liczbie pracowników naukowych, do których m.in. zaliczyła:

– prof. Święcickiego Andrzeja z Krakowa /osoba świecka/

– ks. dra Kondzielę z KUL /aktualnie przebywa w Oxfordzie/

– ks. dra Sapińskiego Andrzeja.

Studium katowickie, jak stwierdzili rozmówcy, na ambicję stać się placówką naukową o dużym znaczeniu w środowisku osób duchownych. Jest to stwierdzenie o tyle nie pozbawione sensu, gdyż istotnie już teraz cieszy się one autorytetem i wielu księży ubiega się o przyjęcie na studia i to nie tylko z diec. katowickiej. Np. jest zdecydowanie lepiej notowano od istniejącego we Wrocławiu Instytutu Papieskiego, który niestety nie posiada takich uprawnień.

Wykonano w 3 egz.

Egz. Nr 1 – spr. obiekt. „Filia”

Egz. Nr 2 – t. ks. W.

Egz. Nr 3 – t. rob.

Za zgodność:

kpt. R. P o t o c k i

Cdn

Ks. Czesław Roszkowski- nowa technologia – zapomnieć o NZW

Na rok przed beatyfikacją kardynała Wyszyńskiego zaplanowałem sobie badania w jego rodzinnej miejscowości. Wynik badań przekroczył moje największe oczekiwania. Teczka księdza Roszkowskiego leży w IPN od blisko 20 lat; leży w magazynie należy rozumieć tu dosłownie. W tym roku byłem pierwszą osobą, która się z tą teczką zapoznała. Nikt z pseudobadaczy nad losami Księdza nie pochylił się, nawet nie pofatygował się zapoznać z jego teczką. 5 lat temu była ku temu okazja- w pracy zbiorowej o powiecie ostrowskim. Redaktor wydania- dr Krajewski- poinformował mnie, że: „Szanowny Panie,

W materiałach z których korzystali autorzy wspomnianego przez Pana tomu nie było informacji o księdzu Czesławie Ruszkowskim.

Kazimierz Krajewski

W sytuacji, gdy nawet anonimowy pracownik tvp3 zna nazwisko ks. Roszkowskiego https://regiony.tvp.pl/55828354/kosciol-w-zuzeli-zostanie-ustanowiony-diecezjalnym-sanktuarium, wyjaśnienie dr Krajewskiego jest śmieszne. Jak wielokrotnie udowadniałem (sprawa figuranta Margueritta czy ks. Kantorskiego) w Oddziale warszawskim umiejętności badawcze pozostawiają wiele do życzenia. Za niedługo wykażę to samo zjawisko w innych oddziałach. Dla mnie „historyk IPN” znaczy tyle co „docent marcowy”.

– k. 34 Charakterystyka sprawy Czesława Roszkowskiego

Na skutek prowadzonego rozpracowania przez Wydział V-ty WWUBP w dniu 24.X.50 r. pod zarzutem przynależności do nielegalnej organizacji NZW /Narodowe Zjednoczenie Wojskowe/ aresztowany został ks. Roszkowski Czesław zam. Zuzela gm. Szulborza- Koty pow. Ostrów Maz.

W dniu 10.XI.50 r. sprawa Roszkowskiego Czesława została przesłana do Wydz. Śledczego WUBP w W-wie celem dalszego prowadzenia śledztwa, gdzie na podstawie zebranych dotychczas materiałów kompromitujących postaci zeznań świadków i innych ustalono, co następuje:

Ks. Roszkowski Czesław s. Adama i Zofii z d. Bójno, ur. 26.XII.1903 r. we wsi Roszki- Woćki gm. Sokoły pow. Wysoko- Maz. na teren parafii Ostrów Maz. przybył po wyzwoleniu Polski od okupanta. W 1945 r. w/w przybył na parafię Zuzela, gdzie objął probostwo tejże parafii, posiadając jednocześnie gospodarstwo rolne 4,5 ha ziemi oraz 8 ha ziemi należącej do miejscowej szkoły. Roszkowski z powyższego gospodarstwa zalega z podatkami.

Odnośnie przynależności Roszkowskiego Czesława do nieleg. org. NZW źródło „Bronisław” z dnia 27.VIII.48 r. podaje, że w m-cu maju 1946 r. Źródło jako członek org. NZW był u Roszkowskiego, który w okresie tym napisał oskarżenie na kobietę zam. we wsi Łuby tamt. pow. /nazwisko nieustalone- panieńskie/ Godlewska Irena domagając się wymierzenia jej chłosty i ukarania w/w materialnie za rzekome rozsiewanie plotek dot. Roszkowskiego. Roszkowski wyrażając się do źródła zagroził wówczas, że w wypadku, gdyby nie stało się zadość jego oskarżeniu, to zaniecha on pracy na korzyść nieleg. związku NZW, co mieli słyszeć obecni tam wówczas: Turowski, Bartosik Edward ps. „Zemsta” i członek imieniem Franciszek ps. „Groźny”. Jak podaje źródło, Turowski mieszka Łętownica- Parcele, Franciszek zam. Rukołęki Stare i obecny tam również Jankowski Władysław ps. „Orzeł” zam. Andrzejewo. Ponadto źródło „Bronisław” podaje, że w m-cu wrześniu 1946 r., kiedy był on na kwaterze u Jaźwińskich zam. w Janczewie gm. Szulborze- Koty pow. Ostrów Maz., w rozmowie z Jaźwińską dowiedział się on, jak i pozostali członkowie związku, że w nocy dnia ubiegłego /kiedy przebywał źródło/ jacyś nieznani sprawcy ubrani po cywilnemu i uzbrojeni w broń napadli na dom Jaźwińskich wymierzając domownikom chłostę rzekomo z polecenia Roszkowskiego. Źródło w rozmowie z Jaźwińską dowiedział się, iż powodem napadu na w/w było sprzedane wapno przez ich syna, który z polecenia Roszkowskiego odbudowywał kościół. Osobnicy dokonujący napadu nakazali wówczas domownikom, po uprzednim pobiciu ich, ażeby ci niezwłocznie oddali sprzedane wapno Roszkowskiemu. Jaźwińska opowiadając to do źródła, stwierdziła, iż nikt inny, tylko ks. Roszkowski nasłał na nich bandytów, gdyż w niedzielę na kazaniu wykrzykiwał on o kradzieży wapna przez ich syna.

Przesłuchana świadek Jaźwińska Stanisława potwierdziła w zeznaniu swoim materiały źródła „Bronisława”, stwierdzając, iż istotnie została napadnięta przez nieznanych sprawców za sprzedaż wapna przez jej syna, których nikt inny nie przysłał jak ks. Roszkowski, gdyż ci bijąc świadka, powiedzieli, ażeby ona niezwłocznie dostarczyła wapno księdzu. Świadek uskarżając się o powyższym fakcie do ks. Roszkowskiego, otrzymała od tegoż odpowiedź, że gdy dostarczy sprzedane wapno, to w stosunku do niej zaniechane zostaną przyszłe represje, co utwierdziło świadka w przekonaniu, iż sprawcą napadu był Roszkowski.

Źródło „Bronisław” z dnia 5.IX.49 r. podaje, że Roszkowski był członkiem NZW i jawnie występował z ambony wrogo p-ko Państwu, za co otrzymał zapomogę w postaci produktów żywnościowych od członków org., a mianowicie: od Kuleszy Jerzego ps. „Żbik”, które dostarczył Roszkowskiemu Godlewski Franciszek. W 1946 r. źródło będąc u Roszkowskiego miał proponowane przez tegoż, ażeby zaniósł pismo do ps. „Orlicza”, który z polecenia Roszkowskiego miał ukarać Godlewską zam. wieś Łuby gm. Boguty pow. Ostrów Maz. Z rozsiewanie plotek na Roszkowskiego, lecz pisma tego źródło nie zaniósł, podając jednocześnie Roszkowskiego miejsce pobytu „Orlicza” w Zuzeli, dokąd Roszkowski miał się sam udać. Ponadto źródło podaje, że w maju 1946 r. w czasie pobytu członków bandy „Orlicza” u Maron Heleny zam. we wsi Ołtarze- Gołacze gm. Nur pow. Ostrów Maz. Roszkowski był na kontakcie z bandą u w/w, co stwierdza przesłuchana w charakterze świadka Maron Helena, jak również szereg innych świadków, a to: Kornelewski Władysław ps. „Orlicz”, Olczak Henryk, Załuska Czesław, Turowski Franciszek, Piasecki Zbigniew.

Świadek Godlewski Ludwik w zeznaniu swoim obciąża Roszkowskiego, że w początku lutego 1947 r. do domu świadka zgłosił się Roszkowski jako kapłan po kolędzie i jednocześnie namawiał on domowników, ażeby ci przystąpili do spowiedzi. Wówczas to świadek Godlewski odmówił propozycji Roszkowskiego twierdząc, że on nie weźmie udziału w spowiedzi, gdyż odstąpił od wiary katolickiej i obecnie wyznaje zasady „Świadków Jehowy”, co słysząc Roszkowski powiedział do świadka, że jeżeli nie zaprzestanie on swoich praktyk, to mu Roszkowski „zęby utrze”, co Godlewski zrozumiał jako pogróżkę. W dniu 6 maja 1947 r. do domu świadka Godlewskiego zgłosiło się dwóch nieznanych mu bliżej osobników, którzy pobili świadka, nazywając go jednocześnie baptystą, a następnie zabrali świadka ze sobą do wsi Milówek, gdzie z kolei dokonali napadu na zamieszkałego tam Zawistowskiego- „świadka Jehowy”, którego z powodu wyznawania tej wiary zastrzelili z posiadanej przez siebie broni. Świadek Godlewski nie stwierdza, kto dokonał zabójstwa na Zawistowskim, wymieniając jedynie ps. „Żbik”, który słyszał, lecz domyśla on się, iż Zawistowski został zabity z namowy Roszkowskiego, jak również i on pobity.

Źródło „Hanka” z dnia 27.XII.49 r. podaje, że Roszkowski utrzymywał bliższą znajomość z Tatarówną Heleną- nauczycielką zam. w Zuzeli, z którą prawdopodobnie ma nawet dziecko, a o które Tatarówna zaskarżyła o alimenty Jankowskiego Zygmunta. Roszkowski z chwilą urodzenia się dziecka chwilowo kontakty z Tatarówną zerwał, lecz ostatnio do chwili aresztowania go zachodził do w/w nocą, co według źródła potwierdzą świadkowie: Balanka Stefania i Poniatowska Zofia.

Przesłuchany na tę okoliczność świadek Jankowski Zygmunt zeznanie źródła potwierdza w całej rozciągłości, wypierając się ojcostwa narodzonego dziecka, co według świadka mogą potwierdzić: Balanka Stefania, Szymański Mieczysław i Irena, Biernacka, Wróblewski Zygmunt i szereg innych osób zam. w Zuzeli pow. Ostrów Maz., którzy według zeznań świadka, stwierdzą o stosunkach panujących między Tatarówną a Roszkowskim.

OFICER ŚLEDCZY

/-/ Radziszewski Wiesław por.

– k. 88 Akt oskarżenia przeciwko Czesławowi Roszkowskiemu

W dniu 26 października 1950 r. przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie aresztowany został Roszkowski Czesław s. Adama, zam. we wsi Zuzela gm. Szulborze- Koty pow. Ostrów Maz. jako podejrzany o przynależność do nielegalnego związku NZW /Narodowe Zjednoczenie Wojskowe/, usiłującego przemocą obalić obecny ustrój w Państwie Polskim.

W toku przeprowadzonego śledztwa, przesłuchań świadków i wyjaśnień osk., ustalono, co następuje:

Po wyzwoleniu Polski od okupanta hitlerowskiego, kiedy cały Naród przystąpił do twórczej pracy nad odbudową i rozbudową zdewastowanego Państwa Polskiego, pozostające w kraju nieliczne niedobitki faszystowskie, rekrutujące się z byłych obszarników i elementów sanacyjno-endeckich, na rozkaz tak zwanego „rządu londyńskiego” poczęły przeszkadzać społeczeństwu polskiemu w rozpoczętym przez niego dziele, tworząc w tym celu szereg różnych ugrupowań i związków nielegalnych, które przez dokonywaniu zbrodni na działaczach patriotycznych, rabunki i akty sabotażu miały nie dopuścić do ugruntowania się w Polsce władzy ludowej. Związki te chcąc jednocześnie oddziałowywać na społeczeństwo drogą wrogiej propagandy, do współpracy z sobą wciągnęły między innymi i reakcyjną część kleru polskiego, który znając zacofanie ludności, w szczególności wiejskiej na odcinku kultu religijnego- propagandę tę rozpowszechniał w różnych, dogodnych dla siebie formach i okolicznościach nie wyłączając ambon kościelnych, z których nawoływał szerokie rzesze społeczeństwa do niewłączania się w dzieło twórczej pracy.

Jednostką wybitnie szkodliwą Ludowemu Państwu Polskiemu był między innymi i osk. ks. Roszkowski Czesław, reprezentujący reakcyjną część kleru polskiego, który sam będąc zwolennikiem upadłego, zgniłego ustroju sanacyjnego, wiążąc się z członkami band dywersyjnych, dążył do obalenia przemocą obecnego ustroju w Polsce.

Osk. Roszkowski będąc w m-cu wrześniu 1945 r. na terenie zbudowań plebanii w Zuzeli pow. Ostrów Maz. Został odwiedzony tam przez Drewnowskiego Hipolita wspólnie z drugim, nieustalonym bliżej w toku śledztwa osobnikiem w stopniu kapitana, którzy w rozmowie z osk. zaznajomili go, iż są oni członkami nieleg. związku NZW, w ramach którego uprawiają działalność skierowaną p-ko Państwu Polskiemu. Następnie, w czasie wspólnego obiadu, do którego osk. zaprosił w/w, ci omówili z Roszkowskim metody działania przewidziane przez nieleg. związek, proponując jednocześnie oskarżonemu wstąpienie w jego szeregi. Roszkowski z propozycją powyższą zgodził się, na skutek czego otrzymał polecenie rozsiewania wrogiej propagandy p-ko Państwu Polskiemu, do czego w/w-ni polecili oskarżonemu jako księdzu używać nawet ambony kościelnej. Osk. Roszkowski solidaryzując się z założeniami nieleg. związku polecenia dane mu przez członków tegoż związku zobowiązywał się wykonywać w myśl wytycznych członków bandy, o czym miał być informowany przez Drewnowskiego Hipolita, który jedynie i wyłącznie miał kontaktować się z osk. celem zakonspirowania jego osoby. Dnia następnego osk. został powiadomiony przez siostrę Drewnowskiego, że brat jej po kontakcie z księdzem na skutek wykrycia jego miejsca pobytu przez organa Bezpieczeństwa został zastrzelony, w związku z czym prosi ona osk. o wzięcie przez niego udziału w pogrzebie, czemu i w tym wypadku osk. Roszkowski nie odmówił. W chwili zachowania zwłok członka bandy na miejscowym cmentarzu w Zuzeli osk. w myśl poleceń, jakie otrzymał od zabitego Drewnowskiego i osobnika w stopniu kapitana, wygłosił mowę, w której używając słów oszczerczych skierowanych p-ko obecnemu ustrojowi osobę członka bandy Drewnowskiego naświetlił jako bohatera wzywając jednocześnie obecnych tam członków bandy do pomszczenia Drewnowskiego k. 23-25-58-60

W dalszym czasie, na skutek chwilowej konsternacji, jaka zapanowała po zabiciu członka bandy Drewnowskiego przez organa bezpieczeństwa, osk. Roszkowski nie miał kontaktu organizacyjnego, który nawiązał dopiero w m-cu listopadzie 1945 r. przez zgłoszenie się do niego Gołębiowskiego Jana zam. we wsi Zalesie pow. Ostrów Maz., który w rozmowie z osk. oświadczył mu, iż otrzymał on polecenie nawiązania kontaktu i utrzymywania go w dalszym ciągu od władz odgórnych nieleg. zw. NZW. Kontakty pomiędzy osk. a Gołębiowskim odbywały się w różnych okolicznościach i czasie na przestrzeni od m-ca listopada 1945 r. do m-ca czerwca 1946 r., w trakcie których osk. był informowany przez Gołębiowskiego o wszystkich wystąpieniach i działalności nieleg. związku NZW na terenie pow. Ostrów Maz. k. 25-26

W m-cu czerwcu 1946 r. dnia bliżej w toku śledztwa nieustalonego osk. Roszkowski Czesław odwiedzony został przez Godlewskiego Franciszka zam. we wsi Milewek gm. Czurboże- Koty pow. Ostrów Maz., który w rozmowie z osk. oznajmił temuż, iż zajmując sam stanowisko d-cy kompanii w nieleg. związku NZW, otrzymał polecenie od d-cy pow. ps. „Orlicza”- Kornelewskiego Władysława, ażeby przyprowadzić osk. na kontakt z w/w do wsi Ołtarze- Gołacze pow. Ostrów Maz., gdzie Kornelewski przebywa na kwaterze u zam. tam Maron Heleny. Roszkowski zgodnie z rozkazem „Orlicza”, stawił się na w/w kontakt, gdzie zastał oczekujących na niego: Kornelewskiego, Gołębiowskiego Jana i szereg innych członków, których nazwisk w toku śledztwa nie ustalono. W trakcie rozmowy wynikłej pomiędzy Kornelewskim a osk. Roszkowskim, d-ca bandy na teren pow. Ostrów Maz.- Kornelewski polecił osk. wzmóc swoją działalność agitacyjną wśród miejscowej ludności, do czego osk. zobowiązał się, podając przykłady swoich dotychczasowych wystąpień. Następnie Kornelewski w rozmowie z osk. zaproponował temuż, ażeby obrał on sobie ps., pod którym w pzyszłości będzie występował w ramach nieleg. związku, na skutek czego osk. Roszkowski obrał wówczas ps. „Paź”. Po omówieniu między w/w-nymi zagadnień dot. nielegalnego związku Kornelewski zwrócił się z prośbą do osk., ażeby ten celu podtrzymania ludzi z nim wówczas kwaterujących u Maronowej na duchu, odprawił w tym celu mszę, z czym osk. zgodził się, odprawiając mszę tę wyłącznie dla członków bandy dnia następnego rano w kościele w Zuzeli. k. 27-29-58-60

W dalszym okresie czasu, na przestrzeni od m-ca czerwca 1946 r. do m-ca lutego 1947 r. osk. Roszkowski, działając w myśl poleceń d-cy bandy Kornelewskiego, agitował miejscową ludność do wystąpień p-ko Państwu Polskiemu, utrzymując jednocześnie kontakty w terminach bliżej nieustalonych z Godlewskim Franciszkiem i Gołębiewskim Janem, którzy informując osk. o działalności nieleg. związku na terenie pow. Ostrów Maz., doręczali mu ponadto prasę nielegalną pt. „Szaniec”.

W m-cu marcu lub kwietniu 1947 r., czego w toku śledztwa nie zdołano ustalić, osk. Roszkowski będąc po tzw. kolędzie na terenie wsi Uścianek- Dębianka, został zaproszony tam do domu Lipskiego Tadeusza- czł. nieleg. związku NZW, w którym skontaktował się wówczas z ps. „Iskrą”- „Dziadkiem”, Żwańskim Władysławem i Godlewskim Władysławem zwanym powszechnie „Szatanem”, którzy w rozmowie z osk. oświadczyli mu, iż chodzi im o przeprowadzenie rozmowy na tematy nieleg. zw. NZW, którego Żwański na terenie pow. Ostrów Maz. i jemu przyległych jest komendantem w randze pułkownika. W trakcie rozmowy dot. zagadnień nieleg. związku, Żwański oświadczył osk., iż banda interesuje się osobami biorącymi udział w życiu aktywnym partii politycznych, organizacji społecznych, ruchach wojsk, MO i UB, które osk.- jako osoba duchowna- będzie mógł szybciej i dokładniej uzyskać, nie zwracając na siebie uwagi, co jednocześnie poleca mu w przyszłości do wykonania. Osk. Roszkowski przyrzekł w przyszłości sprawami tymi zainteresować się bliżej i powiadamiać Żwańskiego o swoich spostrzeżeniach, które w/w kazał doręczać sobie osobiście lub też za pośrednictwem obecnego w trakcie rozmowy Godlewskiego Władysława ps. „Szatan”. Ponadto Żwański oświadczył osk., iż ma on córkę, o którą obawia się, że może ona zostać aresztowana przez władze bezpieczeństwa, w związku z czym zwrócił się z prośbą, czy osk. nie zechciałby przyjąć jej do siebie na kwaterę. Roszkowski na propozycję tę wyraził zgodę, zaznaczając, że każdej chwili może ona zostać przysłana przez Żwańskiego do Roszkowskiego k. 29-21-32-40

W połowie kwietnia 1947 r. osk. Roszkowski został powiadomiony przez Lipskiego Tadeusza, że w domu u tegoż przebywa Żwański, który wzywa osk. na kontakt. Zgodnie z poleceniem Roszkowski wspólnie z w/w udał się na spotkanie ze Żwańskim Władysławem na teren wsi Uścianek- Dębianka pow. Ostrów Maz., w trakcie którego Żwański zakomunikował osk., iż wezwał go w celu zachowania archiwum organizacyjnego. Osk. Roszkowski na przyjęcie do siebie archiwum zgodził się, na skutek czego Żwański oznajmił w/w, iż o decyzji przechowania archiwum zostanie on powiadomiony. Ponadto w trakcie wspomnianego spotkania Żwański pytał osk. o sytuację istniejący w terenie, na skutek czego ten poskarżył się, iż na terenie wsi Godlewo- Łuby pow. Ostrów Maz. Tamtejsi mieszkańcy: Godlewska Jadwiga, Godlewski Ludwik i Zawistowski Aleksander starają się ośmieszyć osobę osk. wśród miejscowej ludności, a jednocześnie zdradzają oni objawy, jakoby wiedzieli o powiązaniach osk. z członkami bandy. Żwański obiecał sprawą tą zająć się i wyjaśnić gruntownie, a po ustaleniu ewentualnie winy w/w wyciągnąć z tego odpowiednie konsekwencje. W kilka dni po przeprowadzonej wyżej rozmowie osk. Roszkowski dowiedział się będąc na terenie w/w wsi, że Godlewska Jadwiga, jak i Godlewski Ludwik zostali pobici, a Zawistowski Aleksander zabity przez nieznanych sprawców k. 31-34.

W m-cu czerwcu 1947 r., dnia bliżej nieustalonego, osk. Roszkowski w miejscu swojego zamieszkania został powiadomiony przez Osipowicza Jerzego, że w domu jego na terenie wsi Godlewo Wielkie przebywa adiutant Żwańskiego Władysława, który zgłosił się w celu przekazania oskarżonemu archiwum. Po otrzymaniu powyższej wiadomości osk. Roszkowski na teren w/w wsi udał się, zabierając wspomniane archiwum, które zachował następnie na terenie plebanii we wsi Zuzela pow. Ostrów Maz., przechowując je do m-ca lipca 1948 r., w którym to okresie miał je rzekomo spalić k. 30-33.

Osk. Roszkowski Czesław pociągnięty do odpowiedzialności karnej do winy częściowo przyznaje się, nie podając nic istotnego na swoje usprawiedliwienie.

W tym stanie rzeczy

o s k a r ż a m :

ROSZKOWSKIEGO Czesława /…/

o to, że:

W okresie od m-ca września 1945 r., daty bliżej nieustalonej, do chwili aresztowania tj. do dnia 26 października 1950 r. na terenie wsi Zuzela pow. Ostrów Maz. był członkiem nielegalnego związku NZW, usiłującego przemocą obalić obecny ustrój w Państwie Polskim, w ramach którego, występując jako zwykły członek, posługiwał się ps. „Paź”.

tj. o czyn z art. 86 § 2 KKWP.

Na zasadzie art. 51 Dekr. z dn. 13.VI.46 r. sprawa niniejsza podlega rozpatrzeniu przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie.

Akt oskarżenia sporządzono dnia 26.IV.51 r.

OFICER ŚLEDCZY

/-/ Radziszewski Wiesław por.

Wykaz osób podlegających wezwaniu na rozprawę sądową:

O s k a r ż o n y: Roszkowski Czesław s. Adama- przebywa w Więz. Warszawa III

Ś w i a d k o w i e:

/…/

Cdn

Włodzimierz Krawczyński i tajna partytura

Dyrygent obchodził niedawno półwiecze twórczości. Skomponował muzykę z inspiracji ks. Twardowskiego. Trudno wątpić w związek duchowy tych artystów: Twardowski też rozmawiał, z „opiekunem” ks. Popiełuszki. Wg teczki pracy Krawczyński spotkał się z SB-kiem 23 razy. Jednak do tego wyniku należy dodać kilka spotkań odnotowanych w teczce personalnej, jako kandydat na tw. Dyrygentowi należy się medal od poseł Leszczyny. Po sprawiedliwości nadmieniam, że inne źródła pracowały nad nim. W teczce nie ma charakterystyki na zakończenie współpracy, czy okresowych ocen; trudno ocenić, czy SB-ecy byli z niego zadowoleni.

– k. 70 Raport z przeprowadzonego pozyskania, Częstochowa 10.11.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Ja, St. insp. Sek. XII Wydz. II WUSW w Częstochowie por. Adam Pyrek, pozyskałem do współpracy w charakterze tw. w dn. 7.11.1986 r. na terenie hotelu „Orbis-Patria” w Częstochowie.

Ob. KRAWCZYŃSKI Włodzimierz

s. /…/

wykształcenie wyższe, zawód wyuczony nauczyciel, wyk. dyrygent, zatr. jako dyrygent częstochowskich chórów „POCHODNIA” i Żeńskiego Chóru Kameralnego.

zam. Częstochowa ul. /…/

I PRZEBIEG POZYSKANIA

Na umówione wcześniej spotkanie kandydat przybył punktualnie. Rozmowę rozpoczęliśmy od tematów ogólnych dotyczących spraw związanych z jego aktualną pracą oraz dyskusji na tematy społeczno-polityczną Polski i świata. Kandydat w rozmowie stwierdził, że przez dłuższy czas pracował w różnych zakładach, gdzie miał do czynienia z organizacją imprez artystycznych i ten temat najbardziej go pociąga. Był przez pewien czas zatrudniony w sektorze prywatnym, jednak swojej działalności artystycznej nie zaprzestał. Po kilku latach zdecydowanie zajął się jedynie pracą, która go satysfakcjonuje najbardziej, a mianowicie organizacją i dyrygowaniem przez niego prowadzonych chórów tj. „Pochodni” i stosunkowo młodego Żeńskiego Chóru Kameralnego. Z lat poprzednich, jak i obecnie posiada wiele kontaktów z osobami, które uczestniczą w tej działalności i nie tylko. Jako dyrygent sam zajął się nawiązywaniem i utrzymywaniem nadal kontaktów z przedstawicielami chórów z krajów zachodnich, z którymi prowadzona jest wymiana kulturalna. Zajmuje się prowadzeniem z nimi rozmów odnośnie tej działalności. Obliguje go ta działalność do wyjazdów zagranicznych i prowadzenia z nimi rozmów. Poza tym z poprzednich wyjazdów zagranicznych chóru Pochodnia niektóre osoby odmówiły powrotu do kraju i pozostają nadal za granicą. Przebywając czy to indywidualnie, czy z chórem za granicami kraju, spotyka się z tymi osobami. Do nich należą Marczak, Machura, Boroniecki, Rypień, z którymi utrzymuje kontakt. Osoby w/wym. przebywają we Francji. W trakcie dalszej rozmowy kandydat stwierdził, że przez cały okres prowadzenia tych chórów i w przyszłości podczas realizowanych wyjazdów pragnie do minimum ograniczyć wykorzystywanie tych wyjazdów do ucieczek osób z kraju. Chce, aby grupy wyjeżdżające zachowywały się prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi przepisami. Taka postawa kandydata zadecydowała, iż wskazuje on osoby, które z takimi zamiarami się noszą w czasie bezpośrednich z nim spotkań np. THYM Witold, Stępień Małgorzata- podjęto stosowne decyzje operacyjne.

Znając możliwości i postawę kandydata nawiązałem w dalszej części rozmowy do potrzeb ochrony naszego kraju przed szkodliwą i wrogą działalnością różnych ośrodków politycznych dywersji ideologicznej i służb specjalnych działających na Zachodzie, a na które oddziaływanie mogą być narażeni uczestnicy chórów odbywający różnego rodzaju tourne po tych krajach. Kandydat stwierdził, że rozumie w całej rozciągłości ten problem, którym zajmuje się SB w ujawnianiu i przecinaniu tej wrogiej działalności wobec naszego kraju. Z dalszej dyskusji wywnioskowałem, że kandydat ma zbieżne stanowisko co do tej kwestii oraz celami i dążeniami, jakie do wykonania SB. Wobec powyższego, że nasze poglądy na sprawy pozostające w zainteresowaniu SB są zbieżne, zaproponowałem mu udzielanie nam pomocy w tym zakresie, na co wyraził zgodę.

Kontynuując proces pozyskania stwierdziłem, że w kontaktach ze Służbą Bezpieczeństwa wymagane są następujące zasady pracy:

– całkowita dyskrecja i konspiracja działań,

– nieoficjalność spotkań,

– szczerość i obiektywizm w zakresie przekazywania informacji.

Kandydat zaakceptował powyższe zasady i wobec tego zaproponowałem mu systematyczną współpracę z organami SB. Po wyrażeniu zgody na współpracę kandydat napisał oświadczenie obierając sobie pseudonim „ANDRZEJ”.

Spotkanie zakończyłem wstępnym instruktażem na temat ścisłej konspiracji pracy i sposobu zachowania się we własnym środowisku. Uzgodniono także, że wszelkie koszty poniesione przez tw. Związane z wykonastwem zadań będą zwracane.

II OCENA POZYSKANIA

Uzyskane w bezpośrednich kontaktach z kandydatem informacje pozwalają stwierdzić, iż posiada on szerokie rozpoznanie i kontakty z osobami przebywającymi poza granicami kraju, będzie nadal realizował wyjazdy zagraniczne, co pozwala na realizację przez niego zadań pozostających w zainteresowaniu pionu II.

Tw. posiada umiejętność nawiązywania i podtrzymywania kontaktów. Sposób jego zachowania się i bycia w otoczeniu stwarza możliwości do wykonania zadań operacyjnych realizowanych przez Wydz. II po zagadnieniu „uciekinierskim” i kontroli zachowania się cudzoziemców przebywających w naszym kraju, a wynikających z jego kontaktów służbowo-prywatnych organizowanych imprez. Ponadto może być wykorzystywany do kontroli zachowania się grup wyjeżdżających na różnego rodzaju występy artystyczne, nawiązywanych przez nich kontaktów, planów i zamierzeń. Uważam, że celowym było wytypowanie i pozyskanie wym. do współpracy z naszymi organami.

III SPOSÓB NAGŁEGO NAWIĄZANIA KONTAKTU

Podczas spotkania pozyskaniowego ustalono z tw. Sposób nagłego nawiązania kontaktu. Przyjęto następujący system łączności

– tw. ps. „ANDRZEJ” nawiązuje kontakt ze mną telefonicznie na nr tel. 59-446. Ja natomiast łączę się z tw. na jego nr tel. domowy /…/.

Przy nawiązaniu kontaktu telefonicznego, podczas rozmowy wymieniane będą jedynie imiona bez używania nazwisk, w trakcie której zostanie ustalony termin i miejsce spotkania.

IV WSTĘPNY PLAN SZKOLENIA, SPRAWDZANIA TW. PS. „ANDRZEJ”

W trakcie kolejnych spotkań z tw. prowadzone będzie szkolenie mające na celu:

– zapoznanie tw. z problematyką kontrwywiadowczego zabezpieczenia naszego terenu,

– zapewnieni całkowitej konspiracji pracy,

– umiejętność zdobywania ciekawych informacji pod odpowiednią legendą i szybkości ich przekazywania,

– stosowanie różnych metod i sposobów w realizacji powierzonych zadań,

– przekonanie tw. o wartości i randze społecznej pracy SB.

Powyższe cele będą realizowane na bazie dyskusji dotyczącej aktualnej sytuacji społ.-politycznej PRL przy odpowiednim ukierunkowaniu na problemy, cele i zadania, jakie ma do spełnienia w tym zakresie Służba Bezpieczeństwa.

W początkowym okresie współpracy z tw. będzie on sprawdzony przez dostępne środki techniki operacyjnej. Planuje się w tym okresie prowadzić inwigilację jego korespondencji i zastosować PT. Ponadto tw. ps. „ANDRZEJ” będzie sprawdzony przez zlecanie do wykonania zadań kontrolnych oraz wykorzystania w tym zakresie osobowych źródeł informacji tw. ps. „ZENEK”, tw. ps. „ANITA”.

Do czasu wprowadzenia tw. ps. „ANDRZEJ” na L.K. spotkania odbywane będą w miejscach gwarantujących całkowitą konspirację współpracy.

St. insp. Wydz. II

por. A. Pyrek

tom 2 Teczka pracy

– k. 17 Informacja przekazana przez tw ps. Andrzej, Częstochowa 14.04.1987 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Na przełomie kwietnia i maja bieżącego roku na tourne do RFN ma wyjechać chór „Halka” z Lublińca. Z chórem tym zamierza wyjechać także ob. SAWICKI Stanisław, prezes Zarządu Woj. Zw. Spółdz. Pracy. Podczas tego wyjazdu SAWICKI St. zamierza odwiedzić zamieszkałego w RFN Pakosza Mariana, z którym utrzymuje systematyczny kontakt, a także telefoniczno-korespondencyjny. Spotykają się oni za każdym razem, czy to Sawicki jest w RFN lub też podczas pobytu Pakosza w Polsce. Jak wcześniej informowałem, Pakosz M. wcześniej śpiewał w chórze Halka i podczas jednego z wyjazdów pozostał na stałe w RFN. Są oni kolegami jeszcze z czasów, jak Pakosz M. zamieszkiwał w Polsce.

Ob. KRAWCZYŃSKI Włodzimierz w ubiegłym miesiącu nawiązał kontakt z chórem japońskim z Tokio. Kontakt korespondencyjny miał na celu bliższe rozpoznanie ewentualnej wymiany kulturalnej oraz profilu i repertuaru zainteresowanych chórów, które mogłoby doprowadzić do wzajemnej wymiany. Czy dojdzie do takiej współpracy okaże się dopiero po wstępnym rozpoznaniu prowadzonej przez oba chóry działalności i ewentualnych warunków wymiany zainteresowanych chórów.

Aktualnie prowadzona jest korespondencja oferencka na szczeblu dyrygent KRAWCZYŃSKI ze strony polskiej oraz sekretarza chóru japońskiego Kawachiego.

Na ostatnim zebraniu chóru „POCHODNIA” były rozważane sprawy wyjazdu tego chóru na tourne zagraniczne m.in. do RFN, Holandii i Anglii. Ponieważ planuje się zrealizować to za jednym wyjazdem, sprawy organizacyjne dot. wyrobienia paszportów, otrzymania wiz powierzono członkowi Zarządu Ob. Achtolikowi Andrzejowi zamieszkałemu w dzielnicy Tysiąclecie, ponieważ wymieniony kilkakrotnie w sposób należyty wywiązał się z powierzonych mu zadań. Jest on mocno zaangażowany w działalność społeczną, obowiązkowy, rzetelny i posiada predyspozycje organizacyjne. Podczas poprzednich pobytów z chórem poza granicami kraju zawsze dbał o dobre imię zespołu i godnie reprezentował nasz kraj. Przykładem może być jego osobista postawa w czasie tourne w Kanadzie, Włoszech i Francji, gdzie osobiście napiętnował młodszych uczestników tourne za ich próby wykorzystywania wspólnego wyjazdu niezgodnego z deklarowanym. W kontaktach z nim muszę stwierdzić, że jego postawa społeczno-polityczna jest bez zarzutu. Akceptuje on aktualną rzeczywistość panującą w kraju. Ma on jednak duże problemy natury rodzinnej, które dotyczą pożycia małżeńskiego.

„Andrzej”

Zadania

1 Dokonać i przedstawić charakterystyki osobowe innych ciekawych osób zakwalifikowanych wstępnie do wyjazdu za granica z chórem „Pochodnia”.

2 Informować o bieżących planach i zamierzeniach chóru Pochodnia i Żeńskiego chóru Kameralnego i osobach zaangażowanych w tych działaniach.

„Andrzej”

Omówienie spotkania

Tw. przybył na spotkanie punktualnie w wyznaczonym terminie. Zachowywał się spokojnie, nerwowo udzielając wypowiedzi na zadawane pytania. Do współpracy podchodzi z pełnym zrozumieniem. Stara się wykonywać zadania na bieżąco i prawidłowo. Spotkanie zakończyłem udzieleniem instruktażu i szkolenia odnośnie wykonywania zadań z zachowaniem tajności i konspirację jego zainteresowań danym obiektem. Dekonspiracji współpracy nie stwierdziłem. Podczas spotkania wręczyłem tw. upominek wartości 2850 zł.

Przedsięwzięcia

1 Sporządzić wyciągi z informacji do dalszego wykorzystania

– dot. Krawczyński – t. personalna

– dot. Achtolik – tow. Dróżdż M.

– dot. Pakosz – tow. Ceglarek

St. insp. Wydz. II

por. A. Pyrek

– k. 33 Informacja tw ps. Andrzej pt. Wyjazd chóru „Pochodnia” do Holandii i Anglii, Częstochowa 11.09.1987 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Pod względem artystycznym wyjazd zdał egzamin, mimo że chór nie zajął czołowych miejsc.

Pozostaje sprawa zachowania się niektórych chórzystów, sprawa godności narodowej, dyscypliny pracy i prezentowanych postaw za granicą.

1 B/…/ Krzysztof – śpiewający w „Pochodni” od kilkunastu lat- alkoholik. Przed każdym koncertem obowiązkowo 100g wódki, piwo lub alkohol pod jakąkolwiek postacią. Nie wspominam o pijaństwach nocnych. Na terenie Francji i RFN kradzieże w sklepach i na stacjach benzynowych. Amoralne zachowanie się w Anglii, ze zwykłą dziwką, chwalenie się przed kolegami.

2 B/…/ Ryszard Antoni – kontakty na terenie RFN (osobiście nie sprawdzałem)

3 C/…/ Robert – wulgarne słownictwo, papierosy z narkotykami, kradzieże w sklepach i stacjach benzynowych Francja, RFN.

4 K/…/ Roman – alkoholik, całe dnie w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Kradzieże- Francja, RFN.

5 P/…/ Henryk- naciąganie ludzi w domach, w których mieszkał, na prezenty.

5 R/…./ Dariusz i R/…/ Zygmunt – alkoholicy, przez całą podróż w autokarze, przed koncertami, po koncertach picie. Kradzieże na terenie Francji i RFN (w Anglii nie było możliwości). Zachowanie Radziejowskiego Zygmunta na terenie Anglii niegodne wszelkich zasad kultury, obwinianie ustroju naszego za jego stan materialny.

6 S/…/ Edward – prezes chóru, człowiek, który największą szkodę przyniósł chórowi. Niegodne reprezentowanie Polski – jako prezes stan zamroczenia alkoholowego. Wypijanie kolegom alkoholu. Podejmowanie jednoosobowych decyzji za chór, naciąganie gospodarzy domu na prezenty, sprzedaż pokątna medali „Pochodni”.

7 S/…/ Hieronim – pazerność, naciąganie gospodarzy w sposób bezczelny i ewidentny na prezenty i darowizny.

8 W/…/ Grzegorz – nieuleczalny alkoholik, bez godziny trzeźwości. Kradzieże, słownictwo niegodne kulturalnego człowieka, manifestacje antyustrojowe, kawały polityczne, piosenki ośmieszające naszą socj. rzeczywistość. Przykład wcześniejszy. Na terenie Czechosłowacji, podczas zwiedzania razem zakładowego w izbie pamięci rewolucji przed popiersiem Lenina W/…/ Grzegorz leżał, a dwóch panów: R/…/ Zygmunt i K/…/ Roman klęczało i tę scenę widzą: tamtejszy sekretarz partii, przedstawiciele władz i nasi koledzy.

Sprawa ucieczki P/…/ Andrzeja. Oświadczam, że z tą sprawą nie miałem nic wspólnego albowiem kwalifikacji na wyjazd dokonuje zarząd chóru. Taka kwalifikacja przed wyjazdem miała miejsce i nie padło ani jedno słowo dotyczące ucieczki P/…/. Prezentowane stanowisko Prezesa S/…/, iż robił przedtem wywiad z rodziną, jest kłamstwem, czego najlepszym dowodem jest brak adresu P/…/ na liście osób wyjeżdżających.

Jeszcze na terenie NRD P/…/ doszedł do prezesa S/…/ oświadczając, iż podjął decyzję o pozostaniu we Francji. Był czas zareagować i cofnąć do kraju. Ja takiej decyzji nie mogłem podjąć. Ostrzegłem tylko przez mikrofon w autokarze przed konsekfencjami [sic] takiego czynu podpowiadając, iż jest jeszcze czas na podjęcie decyzji.

„Andrzej”

Zadania

1 Proszę przedstawić pisemnie pobyt Żeńskiego Chóru Kameralnego z Częstochowy w Francji i Włoszech.

Andrzej

Omówienie spotkania

Tw. przedstawił przebieg pobytu chóru za granicą i zachowania się niektórych uczestników za granicą. Podtrzymuje nadal, że chce za wszelką cenę wyjaśnić całą sprawę odnośnie jego osoby i stawianych mu zarzutów, o czym mnie poinformuje. Zadania realizuje na bieżąco.

Przedsięwzięcia

– W celu potwierdzenia informacji przekazanej przez tw. planuje się przeprowadzenie rozmowy oper. z członkiem Zarządu Chóru ob. S/…/ Edwardem i poprzez tw. ps. „ANITA”.

– wyciąg dot. ob. P/…/ przekazać tow. Ceglarkowi do wykorzystania

St. insp. Wydz. II

por. A. Pyrek

– k. 39 Informacja tw ps. Andrzej pt. Wyjazd Żeńskiego Chóru Kameralnego do Francji i Włoch, Częstochowa 14.09.1987 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Sukcesy artystyczne bezsporne, czego dowodem frekwencja na koncertach, bisy, dodatkowe, koncerty, recenzje, opinie.

Sprawa niektórych członkini zespołu i ich zachowań podczas wyjazdu.

1 G/…/ Iwona – pani, która jest w zespole po to, by handlować. Pełne bagaże rzeczy na sprzedaż. Przesadne ilości alkoholu, „towaru na” Jugosławię, Włochy, Węgry. Kryształy, bursztyny itp. Chamski sposób zachowywania się podczas wyjazdu (do usunięcia z zespołu).

2 G/…/ Teresa – jedyny cel wyjazdu to handel (do usunięcia z zespołu).

3 J/…/ Izabella – pani, która ma zamiar przy najbliższej okazji pozostać na zachodzie, a więc w wypadku wyjazdu do RFN – nie mogę brać odpowiedzialności za jej pozostanie. Dyskusja prowadzona z francuzami [sic] i włochami [sic] w j. angielskim przez Jasińską godziły w sprawy ustrojowe Polski. Napisy na autokarze: Solidarność, Liberty itp. dyskusje o negatywach ustrojowych.

Poza tym sprawa handlowania, naciągania na prezenty i niemoralnego prowadzenia się- spania z francuzami i włochami – nie tylko moje obserwacje.

4 K/…/ Aneta – wybitne chamstwo i ignorancja wszelkich postaw kulturowych i moralnych. Afiszowanie swojego stosunku z francuzami (sprawy moralne), dyskusje na tematy różnic ustrojowych. Umowa z Jasińską o pozostaniu na zachodzie przy najbliższej okazji. Zawiadomienia francuzów telefonicznie (telefon z Francji do Cz-wy) o miejscu pobytu w RFN. Za nią również nie biorę odpowiedzialności za pozostanie.

5 P/…/ Gracjana – kontakt osobisty z Francuzem (sprawy złego prowadzenia się moralnego – więcej niż pewne- mieszkanie sam na sam w Lyonie) – nie zbadałem sprawy pozostania?

6 P/…/ Mieczysława – handel na terenie Jugosławii i Węgier, pijaństwo.

7 R/…/ Jolanta – ewidentne chamstwo, teksty wulgarne, pijaństwo, handel- spółka z poz. 1- wybitne kórestwo! [sic] (do usunięcia z zespołu po posiedzeniu zarządu).

8 Osobnym zagadnieniem jest p. R/…/ Elżbieta, która nie jest członkiem zespołu, wyjechała jako tłumacz. Jest to trzecia pani, która przy najbliższej okazji pozostanie na zachodzie – umowę wszystkich trzech słyszałem osobiście. Bardzo podejrzane kontakty osobiste we Francji i Włoszech. Ujawnienie spraw pracy w interpresie, systemów zarządzeń wewnętrznych układów w pracy dziennikarskiej, wulgarne wyzwiska na sprawy ustrojowe. Wielu spraw nie widziałem – człowiek na pewno do przebadania!

Andrzej

Zadania

1 Z uwagi na kolejny wyjazd chóru za granicę do RFN w dn. 15.09.1987 r. proszę kontrolować zachowanie uczestników podczas tego wyjazdu i po powrocie zdać relację z pobytu.

Andrzej

Omówienie spotkania

Tw. przekazał pisemną relację z pobytu chóru za granicą i zachowania się niektórych członków. W trakcie spotkania z tw. uzgodniono, że doprowadzi on do wyeliminowania negatywnych postaw członków chóru, którzy niegodnie reprezentują nasz kraj na tego rodzaju imprezach. W trakcie spotkania zachowywał się spokojnie. Zadania realizuje na bieżąco. Elementu dekonspiracji źródła nie stwierdzono.

Przedsięwzięcia

Dokonać rozpoznania osoby R/…/ Elżbiety pod kątem ewentualnego wykorzystania operacyjnego.

St. insp. Wydz. II

por. A. Pyrek

Jan Łączewski – chluba Częstochowy

W trakcie szerokich badań poświęconych działalności pionu II/II Służby Bezpieczeństwa, czyli kontrwywiadu na kierunku brytyjskim, oprócz prof. Adamskiego zapoznałem się całą gamę innych pracowników naukowych lub ze stopniem naukowym. Pisałem już o naukowcu z północnego Mazowsza, dzisiaj o specjaliście od wojewody Grażyńskiego. Jan Łączewski szeroko chwali się zdobytym stopniem naukowym, ale innymi swoimi dokonaniami z lat 80-tych w PRL już nie. Z miłą chęcią widziałbym, jak dr Łączewski do swojej domowej strony internetowej włącza poniższe teksty. Artykuł dedykuję poseł Leszczynie; jak wszyscy nauczyciele z Częstochowy mają takie dokonanie, jak dwoje powyższych to…

Tom 1 Teczka personalna

k. 87 Raport z pozyskania 4.07.1978 r. w Hotelu Orbis-Patria, Częstochowa 6.07.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Ja, szer. Mieczysław Awdankiewicz- Inspektor Wydziału II Służby Bezpieczeństwa, w dniu 4.07.78 r. w hotelu „Patria” w Częstochowie w obecności Z-cy Naczelnika Wydziału II kpt. mgra T. Majznera dokonałem pozyskania w charakterze tajnego współpracownika:

Ob. ŁĄCZEWSKI JAN

s. F/…/

I Przebieg pozyskania

Zgodnie z zatwierdzonym planem, w dniu 4.07 br. w Hotelu „Patria” przeprowadziłem rozmowę pozyskaniową z kandydatem na t.w. ob. Ł. J. Termin i miejsce spotkania został umówiony bezpośrednio przeze mnie w trakcie wizyty złożonej Ł. J. w dniu 24.06.78 r.

W pokoju hotelowym oczekiwał już Z-ca Naczelnika Wydziału kpt. T. Majzner. Początek rozmowy dotyczył spraw ogólnych- motoryzacja /Ł. J. jest właścicielem Fiata 126p/. Spowodowane to było faktem zaobserwowania u Ł. J. zdenerwowania. Poruszenie tych spraw wywarło na kandydacie dodatni skutek, gdyż minęło zdenerwowanie i Ł. J. zaczął się zachowywać w miarę swobodnie. Następnym tematem poruszanym w rozmowie była sprawa wyjazdu kandydata do Wielkiej Brytanii. Ł. J. stwierdził, iż będzie to już jego czwarta wizyta na wyspach w ciągu 12 lat. W czasie pierwszej wizyty w W. Brytanii Ł. J. wraz z żoną mieszkali u wujostwa CHMIELEWSKICH, natomiast podczas drugiego pobytu zamieszkiwali u syna CHMIELEWSKICH /nie żyje/. Podczas ostatniego pobytu w Anglii mieszkali natomiast w wynajętym przez CHMIELEWSKICH dla nich mieszkaniu. Na pytanie, czy wujostwa nie stać na to, ażeby jedyni bliżsi krewni mieszkali razem z nimi. Ł. J. stwierdził, iż oboje są to ludzie starsi /wujek w tym roku kończy 80 lat/ i mogą mieć swoje dziwactwa. Rozmówca przypuszcza, iż wujek nie jest już w pełni władz fizycznych i umysłowych, gdyż np. wszystkie sprawy dotyczące zaproszenia ich do Anglii załatwiania ciotka.

Następnie przeszliśmy do omówienia planowanego wyjazdu latem br. do Anglii. Ł. J. planuje, iż w czasie swego pobytu w W. Brytanii odwiedzi m.in. instytucje polonijne i kombatanckie działające na terenie Zjednoczonego Królestwa.

Przy tej okazji kpt. Majzner zwrócił uwagę na sprzeczną z interesami Polski Ludowej działalność tych organizacji oraz nakreślił pokrótce zadania organów bezpieczeństwa w zwalczaniu tej działalności.

Z kolei przeszliśmy do omawiania spraw związanych ze współczesną rywalizacją dwóch systemów społeczno-politycznych oraz miejscem organów Służby Bezpieczeństwa w tej rywalizacji. Miało to na celu zapoznanie Ł. J. właśnie z tymi elementami walki ideologicznej, która wchodzi w zakres naszej pracy.

Ł. J. uznał za słuszne przedstawione mu stanowisko i całkowicie je zaakceptował.

Następnie zwrócono uwagę na fakt naturalnych możliwości Ł. J. wyjazdów do Anglii oraz nawiązywania kontaktów z organizacjami polonijnych i kombatanckimi. Dałoby to większą możliwość lepszego rozpoznania tych kręgów emigracji, które częstokroć są wrogo nastawione do Polski Ludowej.

Na pytanie, czy Ł. J. chciałby w dalszym ciągu udzielać naszym organom informacji dot. tych zagadnień, padła odpowiedź pozytywna. Ł. J. wyraził chęć udzielania Służbie Bezpieczeństwa interesujących nas informacji.

Z kolei pobrano pisemne zobowiązanie od Ł. J. do udzielania pomocy naszym organom.

Kandydat przyjął pseudonim „JAKUB”.

Z kolei ustalono także system łączności. Podałem Ł. J. swój numer telefonu służbowego, a tajny współpracownik „Jakub” podał mi swój numer telefonu prywatnego.

Następne spotkanie zostało umówione w hotelu „Orbis-Patria” w Częstochowie. Termin spotkania umówię osobiście. Będzie ono miało charakter szkoleniowy zwłaszcza na odcinku konspiracji współpracy.

Spotkania okresowe będą odbywały się w uprzednio umówionym miejscu i czasie /spotkanie raz w miesiącu/.

Z uwagi na fakt pewnego zdenerwowania tajnego współpracownika nie przedłużano dalej rozmowy, bardziej szczegółowe omówienie pobytu w W. Brytanii nastąpi na jednym z najbliższych spotkań.

II Ocena pozyskania

Oceniając pozyskanie, należy stwierdzić, że spełniło ono zakładany cel. T.w. po odpowiednim przeszkoleniu i sprawdzeniu będzie mógł wykonywać postawione przed nimi zadania tj. aktywne rozpracowanie środowisk polonijnych w Wielkiej Brytanii.

Oceniając tajnego współpracownika należy stwierdzić, iż jest to osoba bardzo inteligentna, o dużych ambicjach naukowych /chce pisać pracę doktorską dot. problematyki powstań śląskich/. W tym też celu tajny współpracownik planuje wyjazd do Republiki Federalnej Niemiec, co z kolei dałoby możliwość operacyjnego wykorzystania t.w. na terenie RFN.

III Sposób nawiązywania nagłego kontaktu

W przypadku zaistnienia nagłej potrzeby skontaktowania się tajny współpracownik dzwoni do mnie na nr telefonu służbowego prosząc o spotkanie. Gdybym ja chciał się z nim w trybie pilnym spotkać, to dzwonię do niego do domu, prosząc p. Janka.

IV Wstępny plan szkolenia i sprawdzenia t.w.

Na pierwszych spotkaniach z t.w. ps. „Jakub” prowadzone będzie przede wszystkim obszerne szkolenie mające na celu:

– zapoznanie z problematyką gospodarczą i społeczno-polityczną naszego kraju oraz aktualną sytuację międzynarodową i występującymi zagrożeniami na tym odcinku,

– wyczulenie t.w. na problematykę interesującą Służbę Bezpieczeństwa w tym również ze strony tych części emigracji polskiej w W. Brytanii, które są wrogo ustosunkowane do PRL, jak i ze strony obcych służb specjalnych i imperialistycznych ośrodków dywersji,

– szeroki instruktaż t.w. w zakresie zachowania się w środowisku i sposobu realizacji powierzonych mu zadań,

– udowodnienie wysokich walorów społecznych pracy Służby Bezpieczeństwa i zbliżenie t.w. „Jakub” do tych organów i związanie poprzez pracę.

W pierwszym okresie współpracy tajny współpracownik ps. „Jakub” będzie sprawdzany poprzez t.w. ps. „Iwa” oraz inwigilację korespondencji krajowej i zagranicznej.

Uwagi

W pierwszym okresie szkolenia zwróci się uwagę na takie problemy pracy z t.w. jak:

– konspirację współpracy w miejscu zatrudnienia,

– opracowywanie dokumentów uzyskiwanych przy wykonywaniu zadań,

– odporność psychiczna.

Wyk. 1 egz.

Opr. MA/wyk. MM

Nr ks. masz. 352/78

Mł. Inspektor Wydziału II

szer. mgr M. Awdankiewicz

– k. 155 Zobowiązanie, Częstochowa 4.07.1978 r.

Zobowiązuję się do zachowania w tajemnicy, nawet przed najbliższym otoczeniem, faktu kontaktu z pracownikiem S.B.

Jednocześnie zobowiązuję się do udzielania informacji dotyczących interesujących S.B. zagadnień. Będę używał pseudonimu Jakub.

[parafa]

– k. 187 Charakterystyka tw ps. Jakub, Częstochowa 22.06.1984 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Tw ps. Jakub, lat 50, mężczyzna, wyksz. wyższe, dr nauk humanistycznych, zatr. szkoła- nauczyciel, żonaty, bezdzietny, członek SD, zam. Częstochowa- Stradom

I EFEKTY DOTYCHCZASOWEJ WSPÓŁPRACY

Tw pozyskany został 10.07.1978 r. przez por. M. Awdankiewicza na zasadzie dobrowolności.

W okresie 6 lat współpracy odbyto z tw 60 spotkań. Sporządzono 49 informacji i uzyskano 11 doniesień.

Informacje i doniesienia zawierają:

– relacje z pobytu w Wlk. Brytanii – 5

– o osobach poznanych w Wlk. Brytanii – 4

– o znajomych z Danii – 2

– z realizacji zadań w trakcie Zjazdu Kombatantów Polski Walczącej na J. Górze – 1

– z realizacji zadania nawiązania kontaktu z ambasadą RFN – 1

– z przebiegu kampanii wyborczej -2

– o sytuacji społeczno-politycznej – 28

II STAN KONSPIRACJI WSPÓŁPRACY

Dotychczasowe spotkania odbyły się:

LK Hotel – 17

LK Sezam – 3

LK Szopa – 10

kawiarnia – 12

samochód tw – 15

pomieszczenie służbowe Wydz. Paszp. – 3

W czasie odbywania spotkań z tw nie zostało stwierdzone zagrożenie dekonspiracji. W sprawach osobistych interweniowano dwa razy. Raz przy wydaniu paszportu na wyjazd do Wlk. Brytanii w okresie stanu wojennego. Tw wyjeżdżał na pogrzeb wuja M. Chmielewskiego do Londynu. Drugi raz anulowano mandat karny w RUSW Kłobuck.

III OCENA DO PREDYSPOZYCJI DO WSPÓŁPRACY

W wyniku długoletniej współpracy uważam, że tw jest związany z aparatem. Na wyznaczone spotkania przychodzi punktualnie. Nie zrywa spotkań. Informacje przekazuje ustnie. Doniesienia z pobytów za granicą pisemnie.

Wynagradzany był kilkakrotnie. We współpracy tw nie wykazuje własnej inicjatywy.

Na spotkaniach w porównaniu z początkowym okresem współpracy zachowuje się o wiele swobodniej. Na tematy ogólne mówi chętnie, ale gdy trzeba operować konkretnymi nazwiskami, waha się. O wiele lepiej pracuje, gdy zostaje wynagrodzony lub gdy mu zależy na załatwieniu jakiejś sprawy.

IV Aktualne możliwości tw ps. „Jakub”

Aktualnie tw. ps. „Jakub” ma możliwości uzyskiwania informacji w następujących zagadnieniach:

1 Środowisko Stronnictwa Demokratycznego w Częstochowie. Aktywizacja w tym zagadnieniu realizowana będzie w porozumieniu z Wydz. III, który zajmuje się operacyjną kontrolą osób z tego środowiska w najbliższym okresie tw będzie realizował zadanie dotyczące ruchu młodzieżowego w SD.

2 Z racji miejsca zamieszkania tw jest sąsiadem ob. JANICZKA, który wraz z swoim teściem Czyżem zamieszkałym w Szwecji zamierza otworzyć firmę polonijną. Ma możliwość z nim kontaktu.

3 Poprzez kontakt korespondencyjny z ciotką Chmielewską Wandą zam. w Londynie, żoną byłego aktywnego działacza emigracji ma możliwość uzyskiwania informacje z tamtego środowiska. W najbliższej przyszłości zamierza odwiedzić ciotkę w Londynie i odświeżyć dawne znajomości wśród emigracji londyńskiej.

V PROPOZYCJE AKTYWIZACJI TW

W celu pełnego wykorzystania aktualnych możliwości tw proponuje zaktywizować go poprzez:

1 Systematyczne opracowywanie zadań w porozumieniu z Wydz. III, dotyczących środowiska SD w Częstochowie. Powinny one dać całościowy obraz działalności SD, charakterystyki osób działających w SD oraz planów i zamierzeń na przyszłość.

W zagadnieniu tym zwrócić uwagę tw na osoby, które posiadają kontakty z obywatelami kk, wyjeżdżają za granicę itp.

2 Na każdym spotkaniu stawiać konkretne zadania pod osobę Janiczka. Powinny one przez ich realizację doprowadzić do zacieśnienia znajomości tw z Janiczkiem. Realizowane one będą poprzez częste rozmowy tw z Janiczkiem, zwrócenie się o pomoc sąsiedzką itp.

Insp. Sekcji I Wydz. II

por. R. Szymczyk

– k. 239 Analiza dot. tw ps. Jakub, Częstochowa 18.12.1989 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

– mężczyzna, lat 55, narodowość i obywatelstwo polskie, żonaty, wykształcenie wyższe, dr nauk humanistycznych, dostępu do tajemnicy państwowej i służbowej nie posiada, zam. Częstochowa

Pozyskany do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa w lipcu 1978 r. na zasadzie dobrowolności.

W trakcie współpracy wielokrotnie realizował zadania ogólnorozpoznawcze na terenie Wielkiej Brytanii, gdzie posiadał wiele kontaktów rodzinnych. Zlecane mu również były inne zadania, wynikające z aktualnych potrzeb operacyjnych.

Aktualnie tw ps. „JAKUB” nie posiada możliwości wyjazdów za granicę z uwagi na śmierć rodziny zamieszkałej na stałe w Wielkiej Brytanii, ponadto nie pracuje zawodowo i przeszedł na emeryturę.

Z wymienionych względów posiada małe możliwości uzyskiwania informacji użytecznych operacyjnie.

Z tego względu postanowiono rozwiązać współpracę z tajnym współpracownikiem ps. „JAKUB”, a posiadane materiały złożyć w archiwum wydz. „C” tut. WUSW.

Insp. Sek. I Wydz. II

ppor. P. Samodurow

tom 2 Teczka pracy

k. 11 Wykaz osób występujących w materiałach ozi, Tajne spec. znaczenia, Nr ewid. Cz-2354

1 CHMIELEWSKI M. NEGATYWNY

2 Skorlund WERNER pozytywny

3 JANICZEK negatywny

4 Gil negatywny

5 Poros Tomasz pozytywny

6 Żyzny Mieczysław pozytywny

7 Gut Andrzej pozytywny

8 Litwin Andrzej pozytywny

9 Derejczyk Jan pozytywny

10 Kafka Ireneusz pozytywny

11 Fontański Andrzej negatywny

12 Smyczyńska Wanda negatywny

13 Smyczyński Tadeusz negatywny

14 Sukiennicka Krystyna negatywny

15 Budzyński negatywny

16 Kutek negatywny

– k. 35 Informacja Nr 1/78 spisana ze słów tw ps. Jakub, Częstochowa 4.07.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

W czasie swoich pobytów w Wielkiej Brytanii kilkanaście razy przebywałem w różnych organizacjach polonijnych działających na terenie Londynu. Do miejsc najczęściej przeze mnie odwiedzanych należało Ognisko Polskie. Mieści się ono w dużym typowym londyńskim domu o 5 kondygnacjach. Na parterze mieści się hol z recepcją. W czasie mojej pierwszej tam bytności urzędował starszy pan, do którego zwracano się per panie pułkowniku- nazwiska nie znam. Na pierwszym piętrze znajduje się restauracja. Przychodzą do niej zarówno Anglicy, jak i Polacy przyjeżdżający z kraju. Przy wejściu niewymagana jest żadna wejściówka. Co mieści się na pozostałych kondygnacjach, dokładnie się nie orientuję, ale według mnie mieszczą się tam pomieszczenia klubowe, a także kilka pokoi gościnnych. Co do bliższej działalności Ogniska nic na ten temat nie mogę powiedzieć, gdyż będąc zaproszonym przez wuja M. CHMIELEWSKIEGO byłem zmuszony do przebywania wyłącznie w jego towarzystwie, stąd też nie nawiązałem w Ognisku z nikim bliższych kontaktów. W czasie swoich pobytów odwiedziłem kilkakrotnie Instytut Sikorskiego w Londynie. Jest to Instytut o charakterze muzealnym. Powstał on kilka lat po wojnie dla upamiętnienia wkładu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w rozgromieniu hitlerowskich Niemiec. Mieszczą się tu liczne sale tradycji, nie tylko dot. spraw związanych z II wojną światową, ale także zbiory militariów dot. okresów wcześniejszych. Dużo miejsca zajmują ekspozycje wojskowe z okresu II Rzeczypospolitej. Instytut przoduje w środowisku polonijnym w organizacji różnego rodzaju imprez polonijnych i patriotycznych np. 15.08- Dzień Żołnierza tzw. „Cud nad Wisłą”. Z tych okazji odbywają się zjazdy kombatantów, msze, procesje itp. Wszystko odbywa się z wielką galą i pompą. W czasie swego pierwszego pobytu w Anglii zostałem zaproszony przez stryja M. CHMIELEWSKIEGO do gruntownego zwiedzenia Instytutu. Oprowadzał mnie ppłk KUPSKI bądź KRUPSKI. Był to jeden z organizatorów Instytutu, b. żołnierz Armii Andersa. W czasie ostatniego pobytu dowiedziałem się od rodziny, że pan ten już nie żyje.

Wielokrotnie stykałem się z ŻEBROWSKIM Marianem. Jest to jeden z organizatorów i pracowników Instytutu. Jest on w wieku ok. 70 lat. W czasie II wojny światowej był żołnierzem PSZ na Zachodzie. Był także uczestnikiem Powstań Śląskich. Pan ŻEBROWSKI jest autorem szeregu prac z dziedziny historii. M.in. pisał o interesujących mnie sprawach tj. Powstań Śl., a także obszernej monografii pt.: „Polska Broń Pancerna”. W czasie moich pobytów stykałem się z nim wielokrotnie, a także kilkakrotnie odwiedzaliśmy się nawzajem.

W czasie ostatniego pobytu wraz z wujem zwiedzałem nowo wybudowany Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny. Jest to nowoczesny budynek w centrum Londynu. Mieści się tu mała sala teatralna, restauracja, klub, biblioteka, księgarnia, czytelnie itp. Podobno do POSK-u mają się przeprowadzić wszystkie organizacje polonijne działające na terenie Londynu. W trakcie korespondencji z wujem dowiedziałem się, iż POSK został otwarty z wielką pompą i całe życie polonijne ma się tu skupiać.

W czasie swojej wizyty w Wielkiej Brytanii latem br. mam zamiar dokładnie zwiedzić POSK i poznać się bliżej z jego pracownikami.

Co się tyczy całości moich planów związanych z wyjazdem do Anglii, to mam zamiar nadać tej wizycie roboczy charakter. Chodzi mi głównie o zapoznanie się z materiałami dot. problematyki Powstań Śląskich. Mam także zamiar czynić starania celem otrzymania prywatnego zaproszenia do RFN- chodzi mi o dotarcie do archiwum b. Konsulatu Generalnego Rzeszy w Katowicach. Mają być tu zgromadzone dokumenty dot. problematyki Śląska. W tych staraniach myślę, że dużo dopomoże mu wuj, gdyż wiadomo mi, iż wuj ma w RFN szerokie kontakty z racji swych obowiązków zawodowych- prowadził tam sprawy odszkodowawcze z władzami RFN.

Poza tym mam zamiar zwiedzić miejsca polskie w Londynie m.in. zwiedzić POSK, chcę wziąć udział w obchodach Dnia Żołnierza- 15.08, Instytut Sikorskiego.

Pozostałą część wolnego czasu poświęcę na sprawy rodzinne /spotkania rodzinne, odwiedzenie sklepów itp./.

„JAKUB”

Omówienie:

Powyższa informacja została przyjęta w trakcie spotkania pozyskaniowego. Z uwagi na planowany wyjazd do Wielkiej Brytanii zostaną opracowane zadania do wykonania za granicą w uzgodnieniu z Wydziałem II Dep. II MSW, po czym zostanie odbyte spotkanie i omówione wykonawstwo.

Przedsięwzięcia:

– na podstawie powyższej informacji oraz posiadanych materiałów opracować charakterystykę t.w. ps. „JAKUB”.

Wyk. 2 egz.

Egz. 1 t. pracy t.w.

Egz. 2

Opr. AM/Wyk. DI

Nr ks. masz. 379/78

Mł. Inspektor Wydziału II

szer. mgr M. AWDANKIEWICZ

– k. 68 Informacja Nr 4/79 tw ps. Jakub, Częstochowa 14.09.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 1

Zgodnie z naszymi ustaleniami na spotkanie w dniu 5.09, w dniu dzisiejszym, w godzinach rannych udałem się na Jasna Górę, ażeby wziąć udział w pielgrzymce kombatantów Polski Walczącej.

Gdy poszedłem pod Jasną Górę ok. godz. 9.00, to nic się jeszcze nie działo. Jedynie przez megafony nadawano pieśni żołnierskie z okresu II wojny. Dopiero ok. godz. 10.00 nastąpiło powitanie uczestników pielgrzymki przez OO Paulinów. Był to chyba ktoś z władz zakonu. W powitaniu brało udział 3 biskupów, lecz ja znałem tylko jednego, mianowicie biskupa BAREŁĘ.

Wkrótce po powitaniu odbyła się msza z udziałem biskupów. W czasie mszy kombatanci zostali powitani raz jeszcze przez jednego z biskupów. Po zakończeniu mszy nastąpił apel poległych, w trakcie którego oddano hołd żołnierzom walczącym na wszystkich frontach drugiej wojny światowej. Apel ten był bardzo uroczysty i muszę powiedzieć, że zrobił na mnie duże wrażenie. W imprezie tego typu brałem udział po raz pierwszy i dlatego nie mogę jej należycie ocenić. Jednak z przypadkowo prowadzonych rozmów wywnioskowałem, iż w latach poprzednich brało w niej udział więcej ludzi oraz uroczystości był bardziej podniosłe. Na dzisiejszej uroczystości było jedynie kilkadziesiąt osób w mundurach Wojska Polskiego oraz spora grupa ok. 300 z biało-czerwonymi opaskami z napisem AK na rękawie.

Jeżeli chodzi o określenie ogólnej liczby uczestników pielgrzymki kombatantów, oceniam ją na ok. 2000-2300. Zaznaczam, iż może to być liczba trochę przesadzona, gdyż oceniam ją wg ilości noszonych znaczków rozpoznawczych w klapach marynarek, a jak zauważyłem były one rozdawane wśród uczestników uroczystości. Kryterium otrzymania takiego znaczka był starszy wiek danej osoby. Jeżeli chodzi o wystrój zewnętrzny pielgrzymki, to nie był on imponujący. Zauważyłem jedynie 2 czy 3 sztandary jednostek wojskowych m.in. zauważyłem sztandar 14 pułku AK oraz, co silnie na mnie oddziałało, to proporzec niesiony przez byłe więźniarki RAVENSBRUCK. W trakcie uczestnictwa w pielgrzymce nie zauważyłem udziału cudzoziemców, choć miałem nadzieję spotkania kogoś ze znajomych z terenu Wielkiej Brytanii. Część uciekinierów posiadała aparaty filmowe i fotograficzne, którymi dokumentowano swój udział w pielgrzymce.

Muszę stwierdzić, iż uczestnicy uroczystości bardzo często zbierali się w małe grupki, gdzie gorąco dyskutowano. Przechodząc wśród jej uczestników zauważyłem, iż w większości są to wspomnienia z okresu wojny oraz narzekania na dzień dzisiejszy. Osobiście nie angażowałem się w żadne dyskusje, gdyż było to wg mnie bezcelowe.

Uroczystości w kaplicy zakończyły się po godz. 12.00 i następnie miała się odbyć droga krzyżowa, lecz ja już nie brałem w niej udziału. Ogólną liczbę uczestników /wszystkich/ oceniam na 25 tys. ludzi. Oceniając powyższą imprezę muszę stwierdzić, iż nie zrobiła ona na mnie najlepszego wrażenia. Za dużo było narzekania, a za mało modlitwy.

OMÓWIENIE:

Spotkanie odbyło się w samochodzie t.w. z uwagi na brak odpowiedniego miejsca do spotkania. T.w. nie był zachwycony z przekazanego mu do wykonania zadania, gdyż naruszyło mu to zaplanowany porządek dnia, ale nie chcąc zrobić zawodu udał się na tę uroczystości. Za wykonane zadanie bardzo mu podziękowałem.

PRZEDSIĘWZIĘCIA:

Powyższą informację proponuję wykorzystać do sporządzenia meldunku operacyjnego.

Wyk. 2 egz.

Opr. AM/Wyk. LM

Nr ks. masz. 00468/79

Mł. Inspektor Wydziału II

ppor. M. AWDANKIEWICZ

– k. 103 Informacja Nr 6/80 napisana własnoręcznie przez tw ps. Jakub, Częstochowa 28.08.1980 r., Tajne spec. znaczenia

Na terenie Częstochowy znam następujące osoby, chociaż charakter znajomości jest dość luźny:

Z miejsca pracy: Marian Karda, Pelagia Korkowa, Jan Kaczorek, Władysław Panek, Wojciech Sokół, Sabina Nowak, Donata Karlińska, Irena Zemła, Maria Sanecka, Tadeusz Stępień, Alfred Poniatowski, Cecylia Bocheńska, Edward Gmyz, Helena Dróżdż, Pilarek, Joanna Wyporska, Honorata Majsterkiewicz, Halina Bachmarz, Alfreda Zemła, Zofia Paluchowska, Iwoniak, Janina Woźniak, Longina Bogusławska, Tadeusz Cichoń i inni.

Drugie miejsce pracy: Anna Miszka, Tadeusz Dobrakowski, Kazimierz Wójcik, Łobodzińska.

Sąsiedzi w miejscu zamieszkania: Gajdowie, Kępscy, Bednarek, Worwęg, Pok, Duda.

Inni: Agata Mackiewicz, Emil Kołodziej, Lidia Lis, Edward Mesjasz, Muskolski Eugeniusz.

Jakub

/…/ [dopisek- t. Awdankiewicz

– kontakty sprawdzić w Wydz. „C”

– informację włączyć do teczki personalnej i odnotować w teczce pracy

– wzmóc aktywną pracę z tw.]

– k. 125 Informacja spisana ze słów tw ps. Jakub w lk Szopa, Częstochowa 26.11.1980 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

W dniu 24.11 br. w Technikum Włókienniczym w Częstochowie miało miejsce zebranie założycielskie NSZZ „Solidarność”. Z taką inicjatywą wystąpili działacze NSZZ „Solidarność” przy Wyższej Szkole Pedagogicznej w Częstochowie. Z rozmów z nauczycielami innych szkół częstochowskich wiem, iż działacze „Solidarności” z WSP w ramach Regionalnego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” w Cz-wie zajmują się tworzeniem jej organizacji /kół/ na terenie wszystkich jednostek oświatowych na terenie naszego województwa.

Na zebraniu w T. Włókienniczym obecny był doc. B. Całasiński z WSP.

Nie znam bliższych szczegółów organizacji zebrania założycielskiego, jednakże faktem jest, iż do NSZZ „Solidarność” zgłosiło swój akces ponad 85% wszystkich pracowników Zespołu Szkół Włókienniczych. Jeżeli chodzi o kadrę nauczycielską, to do „Solidarności” nie wstąpili dyrektor oraz 4 nauczycieli na ogólną sumę 45 pedagogów. Natomiast pracownicy administracji szkoły w całości zgłosili akces do NSZZ „Solidarność”. W trakcie zebrania miały miejsce wybory do władz NSZZ na terenie szkoły. Zgłoszono nieograniczoną ilość kandydatów. Zgodę na kandydowanie do władz wyraziło 11 osób, ale jeszcze kilkanaście innych nie wyraziło zgody na kandydowanie.

W wyniku tajnego głosowania przewodniczącym Koła NSZZ „Solidarność” został pułkownik STĘPIEŃ, emerytowany wojskowy, nauczyciel przysposobienia obronnego, b. przewodniczący Koła ZNP w T. Włók., wieloletni członek PZPR. W sumie do władz wybrano 7 osób, w tym m.in. sporządzającego niniejszą informację.

W czasie trwania zebrania wystąpiono jeszcze raz z postulatami w sprawie zmian w funkcjonowaniu systemu szkolnictwa w naszym kraju. Są to rzeczy ogólne, znane i niejednokrotnie przedstawiane na łamach prasy czy też innych publikatorów. Dla przypomnienia podam: zmiany programów nauczania, lepsze zaopatrzenie w podręczniki i inne pomoce naukowe, sprawy socjalno-bytowe nauczycieli itp.

W sumie zebranie przebiegło w spokojnej i rzeczowej atmosferze, bez ataków czy też wycieczek personalnych pod adresem władz. Do najbliższych zadań organizacji NSZZ „Solidarność” w T. Włókienniczym zebranie uznało wypracowanie form i metod działalności pozwalających na najbardziej efektywne wypełnianie swych powinności statutowych.

„Jakub”

Zadania:

W dalszym ciągu realizować zadania przedstawione do realizacji w trakcie poprzednich spotkań.

[dopisek- Tow. Awdankiewicz

1/ Przyjmujcie od t.w. daleko idące szczegóły o poszczególnych czł. Zarządu.

2/ Ustalić, czy t.w. mógłby stać się „prawą ręką” płka Stępienia, by móc zastępować go w kontaktach z KKZ.

3/ Jeśli nie może, zbliżyć się do Stępnia na gruncie towarzyskim.]

– k. 146 Notatka służbowa, Częstochowa 10.07.1981 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

W dniu dzisiejszym odbyłem spotkanie z tw ps. „Jakub”. Celem spotkania było przekazanie zadań operacyjnych dla tw w związku z jego wyjazdem do Danii.

Po zapoznaniu się z zadaniami tw wyraził zgodę na ich realizację. Zadania zobowiązał się realizować w miarę swoich możliwości.

Poza w/w sprawami innych tematów nie poruszałem w trakcie spotkania.

Mł. Insp. Wydz. II

ppor. Szymczyk R.

– k. 185 Notatka służbowa, Częstochowa 20.06.1983 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

W czasie pracy w Centrum Prasowym w Częstochowie w okresie wizyty Papieża z tw ps. Jakub odbyłem 4 spotkania.

Spotkania odbyły się z zachowaniem zasad konspiracji.

Informacje uzyskane w czasie rozmów z tw były sukcesywnie przekazywane do meldunków operacyjnych w Wydziale.

W czasie odbywania spotkań wręczyłem tw 2500 zł.

Poza w/w sprawami innych tematów nie poruszałem w trakcie spotkania.

Insp. Sekcji I Wydz. II

ppor. R. Szymczyk

– k. 204 Zadania

Proszę sporządzić charakterystyki osobowe niżej wyszczególnionych działaczy SD:

1 POROS Tomasz Maciej- wiceprzewodniczący WKSD, przewodniczący Centralnego Sądu Partyjnego NK SD w Warszawie.

2 ŻYZNY Mieczysław- wiceprzewodniczący WK SD, prezes Sp-ni Rzemieślniczej w Cz-wie.

3 GUT Andrzej- Sekretarz WK SD w Cz-wie.

4 LITWIN Andrzej- dyrektor Wojew. Zrzeszenia Prywatnego Handlu i Usług w Cz-wie, działacz PRON.

5 DEREJCZYK Jan- przewodniczący MK SD w Cz-wie, pracownik PKP.

6 KAFKA Ireneusz- sekretarz MK SD w Cz-wie

uwzględniając:

a/ walory osobiste i ewentualne ujemne cechy charakteru /inicjatywność i pomysłowość, odporność psychiczna, umiejętność nawiązywania kontaktów, negatywne skłonności/,

b/ zainteresowania osobiste, poza pracę zawodowo-społeczną, szczególnie lubiana problematyka w rozmowach i dyskusjach, ewentualna wrażliwość na określone tematy,

c/ sukcesy i porażki zawodowe, osobiste, ich ocena ze strony środowiska oraz ewentualne przypadki uwikłania się w niejasne i negatywne sytuacje zawodowe czy osobiste.

Jakub [podpis własnoręczny]

Omówienie:

Tw ps. „Jakub” przybył na spotkanie punktualnie. Przekazał charakterystyki osób, których napisanie poprosiłem go na poprzednim spotkaniu. Zakres tych charakterystyk był uzależniony od stopnia znajomości tych osób przez tw. Będą one uzupełniane w najbliższym czasie, gdyż będzie on miał wiele okazji do wspólnych spotkań, a mianowicie obchody 3 Maja oraz zebrania przedwyborcze. Na razie w środowisku częstochowskim SD nic ciekawego się nie dzieje. Stronnictwo zaproponowało kandydatury m.in. tajny współpracownik został kandydatem na radnego do rady miejskiej. W miarę rozwoju sytuacji dot. wyborów w tym środowisku będzie przekazywał informację na interesujące nas tematy.

W dniu dzisiejszym w gronie nauczycielskim Zespołu Szkół Zawodowych przy ulicy Dąbrowskiego żywo poruszano sprawę dot. przedstawienia w DTV migawek o wykryciu przez Służbę Bezpieczeństwa WUSW w Częstochowie grupy działaczy podziemia. Opinie sprowadzały się do tego, że przed SB niczego się nie da ukryć. Zaskoczeniem było to, że ich nie zaakceptowano, a po rozmowie zwolniono do domu. Jest to wyrazem tego, że władza nie chce zamykać i karać, ale chce spokoju. Na spotkaniu wręczyłem tw 3 tys. zł i pobrałem pokwitowanie.

Następne spotkanie zostało zaplanowane na 4.06.1984 r.

Przedsięwzięcia:

Zgodnie z zaleceniami Naczelnika Wydziału charakterystyki przekazać do Wydziału III.

Insp. Sekcji I Wydz. II

por. R. Szymczyk

PS.

Charakterystyki podane przez tw. Ze względu na brak czasu na przepisanie zostały przekazane tow. Matysce do Wydz. III.

Insp. Sekcji I Wydz. II

Szymczyk

– k. 220 Zadania dla tw. ps. Jakub

Pod pretekstem, że pisze Pan artykuł o historii ZMD, spotkać się z osobą odpowiedzialną w SD w Częstochowie od spraw młodzieży.

W wyniku rozmowy uzyskać następujące informacje:

1 Ilość kół, schemat organizacyjny, nazwiska działaczy, osoby wybijające się w działalności.

2 Aktywność kół.

3 Tendencja do tworzenia lub na tworzenie w ZMD /uzasadnienie potrzeby lub brak potrzeb/.

4 Kampania wyborcza

a/ od kiedy się zaczyna,

b/ kiedy przewidywane wybory,

c/ przewidywane zmiany,

d/ nazwiska osób przewidywanych na kierownicze stanowiska

e/ sytuacja wyborcza /walka o stołki lub brak zainteresowania/.

Jakub [podpis własnoręczny]

Tom 3

– k. 56 Informacja spisana ze słów tw ps. Jakub w lk Hotel, Częstochowa 25.03.1988 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

W ostatnich dniach otrzymałem następny list od Jakuba Grażyńskiego z Francji. W wakacje zaprasza mnie do siebie, abym mógł skorzystać z jego archiwum. Nie określił jednak warunków finansowych, co powoduje, że z wyjazdu będę musiał zrezygnować.

Utrzymuję nadal kontakt korespondencyjny z Londynem z panią Martinową z Instytutu Sikorskiego. Jest to jednak kontakt typowo towarzyski, nie mający dalszych perspektyw w sensie możliwości wyjazdu.

Natomiast w wakacje w bieżącym roku przyjeżdżają do mnie Wernerowie z Danii. Zamierzają przebywać w Polsce około dwóch tygodni. W liście zapowiadającym przyjazd pisze, że chcą zwiedzać Polskę … a także miasta jak Oświęcim, Kraków, Warszawę, Gdańsk.

Zgodnie z poleceniem z ostatniego spotkania udałem się do JANICZKA zamieszkałego na ulicy Jagiełły. W rozmowie z nim uzyskałem informacje odnośnie jego teścia Czyża, który mieszka w Szwecji. Teść nadal prowadzi małą firmę produkującą obuwie. Z założenia firmy polonijnej zrezygnował już ostatecznie. Od czasu do czasu przyjeżdża do Polski. Prowadzi tutaj jakieś drobne interesy związane z zakupem materiałów dla swojego zakładu. W wakacje lub po Janiczek wybiera się do niego do Szwecji.

Niedawno rozmawiałem z nauczycielem historii w Technikum Włókienniczym KOZAKIEM Henrykiem. Z rozmowy wynikało, iż posiada on liczne znajomości w RFN-u, do którego prawie w każde wakacje wyjeżdża w celach zarobkowych. Najczęściej pracuje koło Norymbergii w miejscowości Fürth. Znajomi jego to przede wszystkim uciekinierzy z 1980 i 1981, którzy po otrzymaniu azylu politycznego otrzymali prawo do pobytu. On sam wspominał, że nadal się zastanawia, czy nie pozostać w RFN, tym bardziej, że ma pochodzenie niemieckie. W tym roku zamierza wyjechać na dwa miesiące. Zachodzi możliwość, iż może tam pozostać.

Jakub

ZADANIA:

1 W następnych kontaktach z KOZAKIEM proszę uzyskać konkretne informacje odnośnie jego planów wyjazdowych.

2 Kontrolować kontakty Janiczka z teściem odnośnie jego wyjazdów do Szwecji.

3 Sporządzić listę osób z miejsca pracy, które w bieżącym roku zamierzają wyjechać do kk.

Jakub

Omówienie:

Tajny współpracownik od pewnego czasu prowadzi mało aktywne życie towarzyskie. Cały wolny czas poświęca na korektę książki o Michale Grażyńskim, którą chce wydać w wydawnictwie „Śląsk”.

Pisze także krótkie notatki biograficzne o działaczach polskich na Śląsku dla różnych czasopism.

Odnośnie swojej pracy naukowej prowadzi korespondencję z Francją i Anglią. Są to jednak kontakty, które nie noszą znamion wzbudzających naszego zainteresowania. Przekazywane treści odnoszą się tylko do spraw naukowych.

Mimo iż tajny współpracownik posiada jeszcze rodzinę w Londynie, to nie wchodzi w rachubę możliwość wyjazdu. Dlatego też biorąc pod uwagę tę sytuację, współpracę z tw należy skierować na rozpoznawanie jego środowiska i przedstawić mu zadania typu biograficznego.

Następne spotkanie zostało zaplanowane na 28.04.88.

Przedsięwzięcia:

Osobę Kozaka H. objąć wstępnymi czynnościami sprawdzającymi.

St. Insp. Sekcji I Wydz. II

kpt. R. Szymczyk

– k. 72 Informacja Nr 1/89 spisana ze słów tw ps. Jakub w lk Sadyba, Częstochowa 25.02.1989 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Perspektywy wyjazdu za granicę są coraz bardziej realne. W obecnym czasie mam kilka do wyboru. W wakacje szykuje mi się wyjazd do Danii na zaproszenie znajomych. Byłby to wyjazd typowo towarzyski. Przez cały okres pobytu przebywania w miejscu zamieszkania znajomego. W planie jest kilka wypadów do Kopenhagi. Ponadto mam nadal propozycję wyjazdu do Francji, ale wiąże się to z poważnymi kosztami z mojej strony, na co obecnie nie mogę sobie pozwolić.

W poniedziałek wybieram się do Wydziału Paszportów celem uaktualnienia wpisu na WKŚ.

Zgodnie z poleceniem z ostatniego spotkania zaaranżowałem krótkie spotkanie z BUDNICKIM Zbigniewem. Oprócz spraw zawodowych i tematów o aktualnej sytuacji społeczno-zawodowej temat ostatecznie zszedł na sprawy wyjazdów za granicę. Budnicki pochwalił mi się, że ostatnio nastawił się na handel i wyjazdy w kierunku Turcja, Grecja. W grudniu był kilka dni w Istambule. Na całej imprezie zarobił 40 tysięcy. Głównym artykułem był dżins. W ten sposób dorabia do pensji nauczycielskiej. Do Stanów Zjednoczonych się na razie nie wybiera, gdyż coraz trudniej tam z pracą, a tylko w tym celu opłaci się tam jechać.

Jeżeli chodzi o nastroje w środowisku nauczycielskim, to aktualnie opadła fala niezadowolenia. Pensje w miarę podskoczyły i na razie zadawalają wszystkich. Coraz częściej mówi się o możliwości zakładania „Solidarności” wśród nauczycieli. Dawne sentymenty do tej organizacji nadal istnieją w środowisku nauczycielskim. Następuje też radykalizacja poglądów w środowiskach działaczy Stronnictwa Demokratycznego. Coraz częściej dochodzą do głosu osoby, które widzą to Stronnictwo działające bez nadzoru i wpływu Partii. Są to na razie głosy pojedyncze, ale zwiastują zjawisko, które może przybrać charakter bardziej masowy.

Jakub

ZADANIA:

1 Proszę sporządzić charakterystyki osób, które mają uprawnienia do pilotowania wycieczek zagranicznych z ramienia PTTK.

2 Zbierać informacje w środowisku działaczy SD odnośnie aktualnej sytuacji społeczno-politycznej.

Jakub

OMÓWIENIE

Spotkanie z tajnym współpracownikiem odbyło się zgodnie wcześniej ustalonym terminie. Odbyło się w lk „Sadyba” z zachowaniem zasad konspiracji. Na obecnym etapie tajny współpracownik nie jest jeszcze do końca zdecydowany, gdzie wyjechać w okresie wakacji. Najprawdopodobniej będzie to wyjazd do Danii. Jego znajomi są nauczycielami i w ogóle nie interesują się sprawami politycznymi. Mieszkają na wsi i nie utrzymują kontaktów ze środowiskami polonijnymi czy politycznie zaangażowanymi.

Tajny współpracownik od nowego roku szkolnego wybiera się na emeryturę. Swój wolny czas zamierza poświęcić na pisanie książki o Grażyńskim. Zamierza także aktywnie działać w PTTK jako przewodnik wycieczek zagranicznych. Zna bowiem dwa języki obce tzn. angielski i niemiecki. Ma już także od kilku lat wyrobione odpowiednie uprawnienia. Jest to dziedzina działania tw, która będzie wykorzystywana w dalszej współpracy.

Następne spotkanie zostało umówione na 24.03.1989r.

PRZEDSIĘWZIĘCIA

1 Opracować wstępny plan zadań na zagranicę w trakcie wyjazdu do Danii.

St. Insp. Sekcji I Wydz. II

kpt. R. Szymczyk

Profesor Maria Podolak-Dawidziak

Następna osoba, którą opiszę w cyklu profesorskim, ma ogromne zasługi w Instytucie Hematologii AM we Wrocławiu. Prof. Podolak-Dawidziak ma biogram na wikipedii, ma on dwie ogromne białe plamy. W niniejszym tekście zajmą się drugą plamą. Prof. Podolak-Dawidziak odpowiedziała mi obszernym mailem, co już czyni ją wyjątkową osobą. Większość treści maila dotyczy pierwszej białej plamy tj. dziejów rodzinnych na tyle osobiście, że w ogóle tego wątku nie poruszam. Co do drugiej białej plamy tj. kwestii współpracy z SB Profesor sprowadza ją do pobieżnego opisywania swoich służbowych podróży zagranicznych, spotykanych cudzoziemców i spraw nauki. Rzeczywiście, teczka personalna Profesor jest wręcz nudna: spotkania z SB-kiem, opis cudzoziemca- figuranta Dep. II MSW, relacja z przebiegu znajomości, zobowiązanie do zachowania w tajemnicy rozmów z SB, kolejne relacje, przyjmowanie zadań na wyjazdy krajowe i zagraniczne (w świetle lustracji Belki nieprzydatne), upominki od prowadzącego. Pozwoliłem z tej teczki przytoczyć tylko jeden dokument podsumowujący 8 lat jej prowadzenia. Frapujące rzeczy znajdują się w teczce pracy. Od razu podzielę się refleksją, że gdyby prof. Podolak-Dawidziak bardziej się starała, to Jej współpraca nie wyszłaby na jaw. Pomimo zlikwidowania Zbioru zastrzeżonego nie udało mi się odnaleźć w bazie IPN dokumentów źródeł wywiadu naukowo-technicznego. Sądzę, że są one nadal ukryte jako ściśle tajne oraz że decyzja o takim potraktowaniu tych materiałów została podjęta przed powstaniem IPN. Przypomnę telewizyjny wywiad Domagalik z Petelickim, w którym przyznał się on do szpiegowania dla wywiadu naukowo-technicznego, a nie Polaków na emigracji. Ta decyzja była już wtedy podjęta i funkcjonariusze z kierunku dywersji ideologicznej liczyli na podczepienie się pod tę tajemnicę państwową. Gdyby więc prof. Podolak-Dawidziak przywiozła (ukradła?) coś cennego z dziedziny hematologii czy transfuzji, to teczki nadal objęte byłyby tajemnicą. Jednak informacje podawane przez Profesor były tylko na poziomie (niskim) Sekcji II Wydziału II WUSW we Wrocławiu, ale przydatne, bo wybrałem do publikacji, które uznano za przydatne i przekazywano do innych jednostek czy komórek organizacyjnych.

tom 1 Teczka personalna

– k. 158 Charakterystyka tw ps. Malwa nr 47767, Wrocław 31.12.1988 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Tw została pozyskana do współpracy w m-cu marcu 1984 r. na zasadzie dobrowolności, w celu realizacji zadań na odcinku rozpoznania działalności British Council w Warszawie i zatrudnionego tam dyrektora tej instytucji- Davida H/…/. Przy pozyskaniu wykorzystano pewien zakres informacji dot. kontaktów tw „MALWA” z wym. Brytyjczykiem, co w sposób zasadniczy wpłynęło na decyzję współpracy.

W trakcie współpracy tw ps. „MALWA” przekazała szereg informacji dot. Davida H/…/ w zakresie jego kontaktów z wrocławskimi uczelniami- UWr, PWr i AM, a także na temat jego niektórych kontaktów z pracownikami tych uczelni. Po wyjeździe z Polski w/wym. Tw zerwała kontakt z British Council w Warszawie, uaktywniając dialog z prof. Allanem JACOBS z uniwersytetu walijskiego. Powyższe przyczyniło się do kolejnych wyjazdów tw do Wlk. Brytanii, RFN oraz Australii na sympozja i zjazdy naukowe.

Duże zaangażowanie naukowe tw i uzyskane wyniki w zakresie badań laboratoryjnych nad przeszczepami szpiku kostnego wpłynęły na przychylność brytyjskiej fundacji pn. „Wellcome” w przyznaniu tw stypendium w okresie od października 1987 do września 1988 r.

Przed każdorazowym wyjazdem za granicę były jej zlecane zadania o charakterze ustaleniowo-rozpoznawczym, Przekazane przez tw informacje z realizacji zadań nie przedstawiały żadnej wartości operacyjnej, zawierając jedynie dane dot. spraw związanych z prowadzonymi badaniami naukowymi.

W wyniku realizacji zadań tw ps. „MALWA” była kilkakrotnie sprawdzana przy pomocy techniki operacyjnej. Nie stwierdzono dekonspiracji. Po wyjeździe z Polski Davida H/…/ jej stosunek do współpracy uległ zmianie, co było zauważalne w jej kilkakrotnych stwierdzeniach, że współpraca winna zastać rozwiązana z uwagi na wcześniejsze ustalenia.

Ze względu na powyższe stwierdziłem, że tw ps. „MALWA” zerwała kontakty z British Council w Warszawie, tłumacząc to przykrymi doświadczeniami z przeszłości.

Dokonując oceny współpracy z tw ps. „MALWA” stwierdzam, że przez cały okres jej trwania nie wyzbyła się ona wewnętrznych oporów wynikających z jej cech charakteru. Stan ten wpływał niekorzystnie na jej osobowość. Spotkania z tw ps. „MALWA” ograniczały się do przekazywania przez tw danych odnośnie badań naukowych i planowanych wyjazdach za granicę. Powyższe wynikało z niechęci tw do współpracy, jak również z braku możliwości w tym zakresie. [dopisek- Spotkanie z tw odbywane były na LK „Zajazd”, wynagradzana była okazjonalnie upominkami rzeczowymi na łączną kwotę 32140 zł]

kpt. Z. Koźbielski

tom 2

– k. 85 pismo do Naczelnika Wydz. II Dep. MSW, Wrocław 26.11.1984 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 2

W załączeniu przesyłam informację TW ps. „Malwa” z dn. 22.XI.1984 r. dot. jej pobytu w British Country Club w Warszawie i kontaktu z Waszym figurantem ps. „Bazyl”.

Zał. 1 kart

Wyk. w 2 egz.

Egz. nr 1 – adresat

Egz. nr 2 – aa

ZK/DK ks. masz.: 795/84

mjr mgr St. SIOREK

k. 86 Informacja tw ps. Malwa, Wrocław 22.11.1984 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 2

Dnia 16.11.1984 r. przy okazji bytności na Zjeździe Cytochemików i Histochemików byłam w Warszawie. Skorzystałam z zaproszenia dr D. H/…/ i jego żony i zdecydowałam się na odwiedzenie British Country Club. Przyjechaliśmy do klubu ul. Romantyczna 3 przed godziną 19.00. W budynku na parterze znajduje się szatnia /wieszaki na okrycia/, następnie wchodzi się do sali klubowej z barem, po lewej stronie w końcu tej sali jest wejście do dużej sali widowiskowo-restauracyjnej, po prawej stronie poprzez salę telewizyjną przechodzi się do pomieszczeń kuchennych.

Przed kolacją była lampka wina, a następnie z sali klubowej-barowej przeszliśmy do sali widowiskowej, widownię stanowiło 55 pracowników ambasady i instytucji brytyjskich w Warszawie, jak też pracowników szkoły przy ambasadzie amerykańskiej. Stoliki były 4- i 6-osobowe. Przy stoliku, przy którym siedziałam, aczkolwiek był on 6-osobowy, zajęte były 4 miejsca, dr D. H/…/, pani ok. 40 lat, bliska znajoma H/…/ /wraz z mężem i 2 synami przebywa w Polsce ok. 2,5 roku, pobyt kończy się im w XII 1984 r./, następnie pracownik szkoły amerykańskiej, pochodzący z rodziny mieszanej /polskiej/, mówiący po polsku, wiek ok. 30-tu kilku lat /40 lat/ i ja. Obok naszego stolika, który był ustawiony na wprost sceny, znajdowały się reflektory oraz kamera video, którą obsługiwał siedzący przy naszym stoliku pan. Muszę nadmienić, że klub jest przeznaczony dla dyplomatów, ale moja obecność, a właściwie sposób, w jaki zostałam wprowadzona, zaciekawił jedynie siedzącego przy naszym stoliku pana, po mej wymijającej i lekkiej odpowiedzi przestał się tym interesować.

Po kolacji bardzo ładnie podanej przy świecach rozpoczął się spektakl amatorski – musical pt. „I do, I do”. Opowieść 50 lat małżeństwa, dowcipna, dobrze opracowana aktorsko i muzycznie. Grały 2 osoby: Geraldina H/…/, która uczy angielskiego w szkole amerykańskiej, nagrywa lekcje angielskiego dla Polskiego Radia oraz śpiewa w chórze Warszawskich Kantorów, jej partnerem był nauczyciel muzyki i sztuki dramatycznej w szkole amerykańskiej, uprzednio wielokrotnie występujący i reżyserujący spektakle w USA. W przerwie między aktami I i II podano kawę i tort. Nasze rozmowy były ograniczone spektaklem, dotyczyły dzieci siedzącej obok mnie pani, planów Davida H/…/, który wraz z rodziną 21.XI wieczorem miał wyjechać na kilka dni do Berlina Zachodniego, aby tam spędzić 24.XI Święto Dziękczynienia. Uprzednio dr D. H/…/ od 13.XI do 15.XI rano był we Frankfurcie nad Menem uczestnicząc w konferencji dotyczącej spraw szkolnictwa międzynarodowego, uważał spotkanie za udane. Ok. godz. 22.30 dr D. H/…/ odwiózł mnie do domu. Spotkanie to było dla mnie dobrą okazję do konwersacji angielskiej. Na moje pytanie o obecność Polaków na widowni dr D. H/…/ odpowiedział mi, że prócz obsługi i członków zespołu muzycznego /3 osoby/ oraz mnie nie ma ich tutaj.

„Malwa”

Zadanie

Uzgodniono z TW ps. „Malwa”, aby:

– w sytuacjach ponownych spotkań z pracownikami ambasady brytyjskiej dążyła do zacieśnienia tej znajomości mając na względzie sprowadzenia jej na płaszczyznę towarzyską,

– akceptowała kolejne zaproszenie do Davida H. I uczestniczyła w spotkaniu w British Country Club.

Omówienie

Niniejsza informacja jest wynikiem realizacji zadania, które przekazano tw ps. „Malwa” w związku z zaproszeniem TW przez Davida H/…/ do ww. klubu. Pobyt we wspomnianym klubie pozwolił TW na zawarcie luźnych znajomości z osobami towarzysko powiązanymi z Davidem H. Kontakty te mogą być przydatne dla TW przy realizacji kolejnych zadań w odniesieniu do BC i w czasie jej pobytu w Anglii w 1985 r. TW przewidziana jest na kolejny wyjazd do Cardiff w ramach stypendium BC.

W uzupełnieniu informacji TW podała, że kolejny przyjazd Davida H. do Wrocławia przewidziany jest w m-cu grudniu br.

Wnioski

Z informacją zapoznać Wydz. II Dep. II MSW.

Wyk. w 2 egz.

Egz. nr 1 – Wydział II Dep. II MSW

Egz. nr 2 – t.p. TW

KZ/DK ks. masz.: 796/84

kpt. Z. Koźbielski

– k. 117 pismo do Naczelnika Wydziału III WUSW we Wrocławiu, Wrocław 2.07.1985 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 2

Ze źródła sprawdzonego tw. ps. „MALWA” uzyskaliśmy informację, że w dalszym ciagu wrogą antypaństwową przejawia na Akademii Medycznej we Wrocławiu dr Ryszard Ś/…/ /pracownik hematologii/.

Wymieniony w miejscu pracy zbierał podpisy osób przeciwnych nowej ustawie o szkolnictwie wyższym. Z danych przekazanych przez tw. wynika, że lista zawierała ponad dziewięćdziesiąt podpisów z tego środowiska.

Powyższe przekazuję w celu operacyjnego wykorzystania.

[dopisek- Zastrzegam, że nieumiejętne wykorzystanie informacji może grozić dekonspiracją naszego źródła. /…/]

Wyk. 2 egz.

Egz. nr 1 – adresat

Egz. nr 2 – aa

Oprac. ZK/dr DW

ks. masz. 481/85

MJR MGR ST. SIOREK

– k. 124 pismo do Zarządu WSW Śląskiego Okręgu Wojskowego, Wrocław 23.01.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 2

Ze źródła sprawdzonego tw. ps. „MALWA” uzyskaliśmy informację, że na terenie Wielkiej Brytanii /Walia/ prowadzone są na dużą skalę remonty licznych autostrad, to wiąże się z lokalizacją amerykańskich baz wojskowych.

Z danych uzyskanych przez źródło wynika, że w pobliżu Cambridge przy autostradzie zlokalizowana jest baza amerykańska. Na uwagę zasługiwać może brak jakichkolwiek oznakowań drogowych, w tym zakresie. Ponadto tw. ustaliła, że szpital Uniwersytetu w Cardiff jest przewidziany na wypadek wojny jako szpital dla wojsk amerykańskich, które mają wchodzić w skład jednostki wojskowej, której baza jest aktualnie przygotowywana w nieczynnych obecnie dokach w Cardiff.

Powyższe dane tw. uzyskała w wyniku prowadzonych rozmów z osobami ze środowiska naukowego.

Uzyskana informacja nie jest możliwa do pogłębienia.

Wyk. 2 egz.

Egz. nr 1 – adresat

Egz. nr 2 – aa

Oprac. ZK dr DW

ks. masz. /86

MJR MGR ST. SIOREK

– k. 125 pismo do Kierownika Inspektoratu I WUSW we Wrocławiu, Wrocław 23.01.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 2

W nawiązaniu do Waszego pisma z dn. 1985-04-03 L.dz. E-00298/95 uprzejmie informuję, że Wasze sugestie zostały uwzględnione w zadaniach zleconych tw. ps. „MALWA” w związku z jej wyjazdem do Wielkiej Brytanii.

W wyniku realizacji zadań tw. przekazała następujące informacje:

Klinika Hematologiczna Uniwersytetu Walijskiego w Cardiff prowadzi badania związane z hodowlą szpiku kostnego. Celem pobytu tw. Było uzyskanie czystych kolonii megakariocytów, prekursorów płytek krwi. Zadania badawcze w pełni zostały wykonano. Metoda ta nie była dotąd w Cardiff stosowana. Uzyskane wyniki badań mają zastosowanie do kontroli przeszczepów szpiku oraz badania powstania stanów przeciwbiałaczkowych, białaczek i skuteczności ich leczenia.

Na terenie W. Brytanii czyste kolonie megakariocytów są uzyskiwane w Londynie w Hammersmith Hospital i na terenie Szkocji. W Klinice w Cardiff wykonuje się ok. 20 przeszczepów szpiku rocznie.

Leki przeciwnowotworowe stosuje się także, jak w naszym kraju, podobnie leki przeciwwirusowe. Syntezy nowych leków są bardzo pilnie strzeżone. Dwukrotnie byłam w budynku firmy Winthrop-Sterling w Guildford. Wejścia do budynku jest możliwe tylko z posiadaczem kodowanej plastikowej płytki, podobnie wjazd do garażu. Osoba wizytująca firmę musi być autoryzowana przez jej pracownika i otrzymuje odpowiednią plakietkę z nazwiskiem.

W Klinice w Cardiff pracuje dr Paul BAINES, który opowiadał o swym naukowym pobycie w pracowni hodowli szpiku kostnego we Francji, w Grenoble. Pracownia jest zlokalizowana na terenie ośrodka naukowego prowadzącego badania związane z wykorzystaniem energii atomowej. Wejście do budynku jest możliwe wyłącznie za okazaniem ważnej przepustki. Dr P. Baines po zakończeniu pracy chciał skorzystać z biblioteki okazało się, że wymaga to ponownej autoryzacji i mimo przebywania uprzednio przez okres 6 miesięcy w tym ośrodku badawczym sprawa uzyskania ponownej przepustki była bardzo trudna. Praca ośrodka atomowego jest ściśle strzeżona , o usiłowanie dowiedzenia się przez dr Bainesa o charakterze badań zbywano milczeniem.

Dr Paul Baines ma lat 35, jest absolwentem studiów zoologicznych w Swansea, w Walii. Następnie pracował w laboratoriach hodowli tkanek w Londynie i Manchester. W ostatnich dwu latach pracował w Holandii i w Grenoble, we Francji. Dr Baines jest bardzo ambitny, skryty, udziela się towarzysko, ale to nie ma wpływu na jego stosunki w pracy. Mało interesuje się kobietami. Wywodzi się z ubogiej rodziny, nie dostał pomocy finansowej z domu. Dzięki oszczędnościom własnym kupił za 30 tys. funtów dom w listopadzie 85, dalsze spłaty w ratach. Nie ma samochodu. Interesuje się wędkarstwem, filmem współczesnym. Jest chorobliwie ambitny, bardzo pracowity. Nie lubi przyznawać się do porażek. Pragnie zaskarbić sobie łaski szefa Kliniki. Wydaje mi się, że pewną przeszkodą w osiągnięciu samodzielnego stanowiska stanowić będzie: brak wykształcenia medycznego i zbyt wielka chęć objęcia takiego stanowiska, co jest tak widoczne, że już obecnie przysparza mu wrogów. Na etat w Cardiff dostał się drogą konkursu.

Powyższą informację przekazuję do operacyjnego wykorzystania.

Wyk. 2 egz.

Egz. nr 1 – adresat

Egz. nr 2 – aa

Oprac. ZK ks. masz. /86

MJR MGR ST. SIOREK

k. 144 pismo do Kierownika Inspektoratu I WUSW we Wrocławiu, Wrocław 5.07.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 2

W załączeniu przesyłam do wykorzystania operacyjnego informację tw. ps. „MALWA” z dnia 13 czerwca br.

Powyższą sprawą zainteresowany jest kpt. W. Gasperowicz.

Zał. 1 st. 3

MJR MGR T. BURZYŃSKI

Wyk. 2 egz.

Egz. nr 1 – adresat

Egz. nr 2 – aa

Oprac. KZ druk DW

ks. masz. /86

k. 133 Informacja tw ps. Malwa, Wrocław 13.06.1986 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 2

Od 11- 16.VI.1986 r. uczestniczyłam w XXI Kongresie Hematologów i XIX Kongresie Transfuzjologów w Sydney, gdzie 13.V.1986 przedstawiałam mą pracę na temat hodowli megakariocytów szpiku ludzkiego. Praca spotkała się z pozytywnym oddźwiękiem i dzięki temu poznałam prof. S. Ebbe z USA, która pracuje od wielu lat nad megakariocytami i jest liczącą się osobą w tej dziedzinie. Przedstawiła mnie prof. Jackowi Levinowi z San Francisco oraz Neilowi Williamowi z Melbourne, którzy są liczącymi się naukowcami w tej dyscyplinie. Zostałam zaproszona do wygłoszenia referatu w Melbourne, w Zakładzie Fizjologii Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu. Moje wystąpienie miało ciekawą dyskusję i po nim prof. Levin zaproponował mi pracę w jego laboratorium w San Francisco, poprzednio z taką propozycją zwróciła się do mnie prof. Ebbe z Uniwersytetu Berkeley. Miałam okazję zwiedzić laboratoria Wydziału Fizjologii, zapoznałam się z nową techniką barwienia megakariocytów, jak również korzystałam z tamtejszej biblioteki. Uczestniczyłam od 18- 21.V w sympozjum na temat kontroli krwiotworzenia w Melbourne. Sympozjum to zgrupowało ok. 150 wybitnych ekspertów hodowli szpiku i różnicowania się jego komórek. Głównie wzięli w nim udział: Japończycy, Amerykanie i Australijczycy. Byłam jedyną osobą z krajów demokracji ludowej. W Kongresie w Sydney brało udział ok. 2500 osób, w przewadze Japończycy i Amerykanie. Z Polski brali udział: prof. H. Seyfriedowa z Zakładu Serologii Instytutu Hematologii, prof. Daszyński z Zakładu Transfuzjologii Instytutu Hematologii oraz docent Tomaszewski z Zakładu Transfuzjologii Centrum Szkolenia Podyplomowego WAM- wszyscy z Warszawy i ja. Akademia Medyczna udzieliła mi urlopu naukowego i paszportu służbowego. Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów przyznał mi prawo wykupu 300 dolarów amerykańskich ze swego konta dewizowego, firma Hoechst-Behring dokonała opłaty wpisowej, a firma Travanol pokryła koszt dewizowej odpłatności za bilet. Poziom naukowy Kongresu w Sydney trudno ocenić ze względu na układ programu taki, że równocześnie było kilka sesji, co nie pozwalało na pełne uczestnictwo. W zakresie hodowli szpiku i inżynierii genetycznej dużo prac przedstawili Japończycy, znacznie więcej niż na poprzednich kongresach. W sesjach plenarnych rozbudowana była część genetyczna przy omawianiu poszczególnych typów chłoniaków i białaczek.

„Malwa”

Omówienie

Przed wyjazdem TW ps. „Malwa” zleciłem do realizacji na terenie Australii zadanie ustaleniowo-rozpoznawcze.

TW ze zleconych zadań, w miarę posiadanych możliwości, wywiązywała się właściwie.

Na uwagę w niniejszej informacji zasługują:

– istniejące przed TW ps. „Malwa” szanse zrobienia dużej kariery naukowej na bazie posiadanych kontaktów z naukowcami USA i Anglii;

– nawiązane kontakty z naukowcami z kk stwarzają jej naturalne możliwości wyjazdów z szansą podjęcia pracy badawczej;

– duża naukowa aktywność Japończyków w zakresie transfuzjologii i hodowli szpiku kostnego, a także inżynierii genetycznej. Uzyskane pozytywne wyniki badań w tych problemach dają dużą szansę na sukcesy w leczeniu białaczki i chorób popromiennych.

Najbliższymi planami TW ps. „Malwa” jest zakładany od szeregu miesięcy jej wyjazd w okresie październik- grudzień 1986 do Iraku, a następnie wyjazd na stypendium do Anglii. TW liczy na zrealizowanie tego wyjazdu w ramach stypendium uzyskanego z Fundacji Wellcome.

W m-cu lipcu TW będzie przebywał na planowanym urlopie.

Wnioski

Z treścią niniejszej informacji zostanie zapoznany pracownik tut. Inspektoratu I.

Wyk. w 2 egz.

Egz. nr 1 – Dep. I

Egz. nr 2 – aa

Oprac. KZ druk DK

ks. masz. /86

Kpt. Z. KOŹBIELSKI

– k. 167 Notatka służbowa, Wrocław 30.05.1987 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. Nr 2

W dniu 15 bm. na LK krypt. „ZAJAZD” odbyłem spotkanie z tw. ps. „MALWA”, która w luźnej rozmowie poinformowała mnie, że zawarła przypadkową znajomość z nauczycielem matematyki VII LO mgr H/…/. Do tego kontaktu doszło w szerszym gronie osób /wspólnych znajomych, które wcześniej odwiedzały wymienionego w jego mieszkaniu na Klecinie w celu prowadzenia konwersacji w języku angielskim/.

Tw ps. „MALWA” została wprowadzona w to środowisko przez dra D/…/ Andrzeja- biochemika z PWr. Wymieniony w ubiegłym roku /lub wcześniej/ przez dłuższy czas przebywał na stypendium w Kanadzie. Zna H/…/ dość dobrze. Ponadto obecny był także S/…/ Jerzy- także biochemik z PWr, który przebywać miał na stypendium w Kanadzie, oraz kobieta /przystojna, elegancko ubrana/. Prawdopodobnie nauczycielka VII LO, anglistka, bardzo blisko i prawdopodobnie uczuciowo związana z H/…/ [dopisek na marginesie- P/…/]. W czasie tego spotkania obecna była żona wym., która nieprzychylnym okiem patrzyła na męża i gości. Przyczyną jej niezadowolenia prawdopodobnie była obecność koleżanki jej męża, która wyróżniała się urodą.

W czasie dwóch spotkań, w których uczestniczyła tw „MALWA”, nie stwierdziła ona istotnych wypowiedzi, które mogłyby wskazywać na wrogość polityczną tych osób.

Tw ps. „MALWA” wyjaśniła, że postanowiła nie uczestniczyć w kolejnych spotkaniach z uwagi na znikome korzyści płynące z tej konwersacji.

Zadań tw w tym zakresie nie przekazałem.

Wyk. 2 egz.

Egz. nr 1 – sprawa „KORESPONDENT”

Egz. nr 2 – t. pracy tw

Opr/druk ZK

kpt. Z. Koźbielski

mandaryni ipn cz. 3

Skoro ostatnimi czasy zajmowałem się księżmi z rejonu Katowic i Zagłębia nie mogłem zapomnieć o ks. Bolczyku. Do kompletu brakuje mi jeszcze dwóch informacji. Jednej nie dostanę przez najbliższe lata dzięki działalności redaktora Woyciechowskiego. Długo walczył on o wznowienie śledztwa w sprawie śmierci ks. Blachnickiego, po latach z sukcesem. Ale nie ma tego dobrego, co by na złe nie wyszło. Co zmieniło podjęcie śledztwa, mianowicie to, że kolejny pracownik IPN „na stanowisku” może odmawiać udzielenia podstawowych informacji, a gdy śledztwo nie toczyło się nie mógł odmówić.

Zwróciłem się z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, czy ks. Henryk Bolczyk zeznawał na okoliczność śmierci ks. Blachnickiego. Dzisiaj sprawa jest prosta, wyjeżdża z edytora szynel na odmowę podania informacji i po sprawie, 14-dniowy termin jest zachowany, nikt się nie mu zastanawiać.

„Sygn. akt S 35.2020.Zk, Katowice 18.08.2021 r.

Zarządzenie w przedmiocie udostępnienia akt postępowania przygotowawczego

Zbigniew Woźniak- Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach po zapoznaniu się z wnioskiem Marka Mądrzak z dnia 3.08.2021 r. /…/ o udostępnienie informacji z akt śledztwa tut. Komisji o sygn. S 35.2020.Zk na podstawie art. 156 § 5 kpk zarządził:

odmówić udzielenia informacji

Uzasadnienie

/…/”

To ja z ujawnieniem kolejnego świadka poczekam.

Mandaryni IPN cz. 2

Sprawa lustracji prof. Adamskiego już ma swój ciąg dalszy, „dzieje się”. Tymczasem zachęcam Państwa do lektury wywiadu z Prezesem Nawrockim w najnowszym tygodniku „Od rzeczy”. Zwracam Państwa uwagę na 2 wątki: drugi o braku poczucia misji; pierwszy, ważniejszy o zurzędniczeniu IPN. Prezes IPN udaje naiwnego, przecież przejął Instytut z rąk krakowskiego urzędnika, który zainaugurował pontyfikat zbrukaniem pogrzebu Inki (uroczystości celebrował judasz), bo zwyciężyło u niego poczucie podziwu dla dostojnika kościelnego. Jednak bez tego naiwniactwa nie poczułbym się zainspirowany do publikacji poniższego pisma; czy nowy Prezes nie poznał kukułczych jaj?

„Składam skargę na podległą Panu Prezesowi Dyrektor Generalną IPN– Magdalenę Głowę za nieznajomość Kodeksu postępowania administracyjnego.

Wystąpiłem do Prezesa IPN jako organu administracyjnego z wnioskiem o udzielenie informacji publicznej w zakresie, czy pion prokuratorski IPN prowadził śledztwo dot. znęcania się podczas przesłuchania Krzysztofa Lachowskiego ur. […] r. Wniosek ten wysłałem ePUAP w dniu 5.08.2021 r.

10 dni zajęło Pani Głowie udzielenie odpowiedzi BPI-053-75(3)/21 z 16.08.2021 r., że „Centrala IPN” nie posiada tej informacji i żebym zwrócił się do właściwej jednostki organizacyjnej tj. Głównej Komisji Badania Zbrodni pko Narodowi Polskiemu i była tak uprzejma, że podała w piśmie adres pocztowy i mailowy tej jednostki, jako że sama nie jest zobowiązana do przekazania wniosku ouip do tej jednostki.

Na wstępie wyjaśniam Panu Prezesowi, że z punktu widzenia prawa administracyjnego nie ma organu pn. Centrala IPN bądź Główna Komisja Badania Zbrodni pko Narodowi Polskiemu; za wszystkie odpowiada Pan Prezes. Natomiast usytuowanie Głównej Komisji w „Centrali IPN” zilustrowano nawet na stronie IPN:

https://ipn.gov.pl/pl/kontakt/centrala/26059,Glowna-Komisja-Scigania-Zbrodni-przeciwko-Narodowi-Polskiemu.html

P. Głowa nie zna i tym bardziej nie stosuje prawa administracyjnego:

„Art. 12. Zasada wnikliwości, szybkości i prostoty postępowania

§ 1. Organy administracji publicznej powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia.

§ 2. Sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień, powinny być załatwione niezwłocznie.”

P. Głowa nie przesłała natychmiast wniosku do Głównej Komisji (wniosek od razu powinien tam trafić, ale wniosek adresuje się do organu), więc nie zastosowała zasady szybkości i prostoty. Wg orzecznictwa „niezwłocznie” oznacza 7 dni, termin ten nie został dotrzymany. Czy p. Głowa zbierała w ciągu 10 dni dowody w sprawie? Podanie adresu pocztowego i mailowego traktuję jako kpinę z klienta, skoro posługuję się ePUAP.

W przypadku uznania skargi za zasadną proszę o podanie, w jaki sposób p. Głowa douczy się Kpa i kiedy otrzymam odpowiedź na wniosek ouip.