Pracownicy IPN w hołdzie tajnemu współpracownikowi

Ten temat nadaje się na początek Wielkiego Postu. W grudniu 2018 r. pracownicy IPN na łamach pseudoprawicowego tygodnika złożyli kondolencje swojemu przełożonemu z powodu śmierci ojca . Szkoda, że ojciec dostojnika IPN wykazywał się przynależnością do PZPR i współpracą z bezpieką. Nie dość, że w IPN pracuje „resortowy historyk”, to jeszcze jest to tajemnica poliszynela. Po trzecie utrudniano mi potwierdzenie pokrewieństwa historyka z ojcem. Akta paszportowe resortowego historyka czytałem 2 lata temu, nie zrobiłem wtedy zdjęć. Po kondolencjach natychmiast akta te zamówiłem ponownie. W odpowiedzi,  udzielonej jak zawsze po terminie, napisano, że teczkę tę zwrócono do Komendy Stołecznej Policji. Czyli IPN nie gromadzi już akt MSW PRL??

Poniżej dorobek ojca dostojnika IPN:

– k. 10 Raport do Naczelnika Wydz. VI Dep. II o przeprowadzenie rozmowy i podjęcie na kontakt EK, Warszawa 22.10.1964 r., Tajne

Wymieniony po ukończeniu szkoły średniej w 1950 r. rozpoczął studia na Wydziale Inżynierii Politechniki Warszawskiej, którą ukończył w 1953 r. W 1952 r. rozpoczął pracę w Warszawskim Zjednoczeniu Robót Lądowo-Inżynieryjnych w charakterze technika budowlanego. W latach 1957- 1958 pracował jako kierownik techniczny budowy w Zgłobieniu koło Rzeszowa, a następnie w Spółdzielni Pracy „Pomorzanka” w charakterze kierownika Zakładu Prefabrykacji w Dzierzgoniu. Od kwietnia 1959 r. do lipca 1962 r. pracował w Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej Warszawa- Mokotów w charakterze kierownika działu inspekcji budowlanej, a od sierpnia 1962 r. do chwili obecnej w Prezydium DRN Warszawa- Żoliborz jako inżynier.

W 1960 r. wstąpił do PZPR pełniąc obecnie funkcję II Sekretarza POP przy Prezydium DRN Warszawa- Żoliborz. W miejscu pracy posiada dobrą opinię. Żona jego Krystyna jest nauczycielką i również należy do partii.

17 grudnia 1963 r. była przeprowadzona z nim rozmowa na okoliczność Zylbersteina (podejrzanego o uprawianie przemytu) przez tow. Szczepanika z Wydz. XI Dep. XI, który utrzymuje z nim kontakt prywatny, charakteryzując go pozytywnie.

W połowie br. wymieniony wszczął starania poprzez Prezydium DRN Warszawa- Żoliborz o wyjazd w charakterze specjalisty poprzez Polservice. Z uzyskanych informacji od tow. „W” z Polservice wynika również, że w sprawie jego wyjazdu interweniował w Polservice tow. Oparcik z KW PZPR.

Obecnie został on wydelegowany na wyjazd do Konga w charakterze wykładowcy w tamtejszym szkolnictwie średnim.

W związku z powyższym proponuje się z wym. przeprowadzić rozmowę i ewentualnie podjąć go na kontakt. Celem rozmowy z w/w będzie między innymi zorientowanie się w jego osobowości i możliwości wykorzystania go przez nas na terenie Konga, tak w odniesieniu do przebywających tam specjalistów polskich, jak i ewentualnego rozeznania wrogiej działalności obcych wywiadów.

                                                    St. Ofic. Oper. Wydz. VI Dep. II MSW

                                                                    /M. G a w r o n – kpt./

– k. 12 Raport do Naczelnika Wydz. VI Dep. II z przeprowadzonych rozmów i podjęcia na kontakt EK, Warszawa 30.10.1964 r., Tajne spec. znaczenia

Rozmowy z wymienionym zostały przeprowadzone w dn. 22, 26 i 29.X.64 r. Pierwszą rozmowę przeprowadziłem z wymienionym przy współudziale tow. Szczepanika z Wydz. XI /który mnie z nim skontaktował/. Rozmowa ta miała charakter ogólny i sprowadzała się w zasadzie do bliższego poznania osobowości wymienionego, jego cech charakteru, stosunku do nas i chęci udzielenia nam pomocy. Podczas tej rozmowy wym. między innymi podkreślał swoje zaangażowanie i pozytywny stosunek do naszego ustroju oraz deklarował się do udzielenia nam pomocy w prowadzonej przez nas pracy z wrogą działalnością. W rozmowie tej poruszył również swoją sytuację osobistą i najbliższe zamierzenia w tej dziedzinie. Z wypowiedzi jego na ten temat wynikało, że z aktualną żoną swoją pozostaje w separacji ze względów czysto osobistych /gdyż, jak się wyraził, mimo iż jest dobrą patriotką, to jednak nie nadaje się do życia w charakterze żony/. W związku z tym nosi się z zamiarem w najbliższej przyszłości przeprowadzenia formalnego rozwodu i ponownego zawarcia związku małżeńskiego. [dopisek na marginesie- Czy to nie zdecyduje, że może odmówić powrotu?]

Odnośnie znanych mu osób przebywających w Kongo wymieniony zna bliżej inż. Nowaka- pracownika Prezydium DRN Warszawa- Żoliborz, który na początku października br. wyjechał do Konga oraz Kotyńskich ze słyszenia.

W drugiej rozmowie zapoznałem go z sytuacją społeczno-polityczną w Kongo, pouczyłem go, jak ma się zachowywać- zwracając przy tym szczególną uwagę na unikanie ewentualnych prób prowokacji, tak ze strony władz kongijskich, jak i innych osób. Poinformowałem go też ogólnie o zakresie naszych zainteresowań na tamtejszym terenie, które sprowadziłem zwłaszcza do osób Wandel i Kotyńskich ze szczególnym uwzględnieniem prowadzonej przez nich działalności, ewentualnych powiązań, kontaktów itp. Oświadczyłem mu także, że podobne zainteresowania mamy w stosunku do zamieszkałych tam na stałe obywateli polskich Góreckiego, Zagórskiego i Kuratczyka, jak również ciekawszych cudzoziemców i obywateli polskich. [dopisek na marginesie]

Uzgodniłem z nim, że bardziej szczegółowe zadania na ten temat przedstawię mu na następnym spotkaniu. Wstępnie omówiłem z nim system łączności w Kongo i sposoby jego realizacji.

Wymieniony do zadań naszych odniósł się bardzo przychylnie. Robi on wrażenie człowieka pozytywnego i oddanego nam, a przy tym energicznego, bystrego i posiadającego własną inicjatywę, co przy jego miłej aparycji stwarza mu dogodne warunki pracy dla nas.

Podczas odbytego z nim kolejnego spotkania w dniu 29.X br. przedstawiłem mu m.in. przygotowane uprzednio bardziej skonkretyzowane zadania w formie instrukcji na piśmie wraz z projektowanym systemem łączności, które z nim szczegółowo omówiłem. Zadania te, po gruntownym zapoznaniu się zostały przez niego podpisane i przyjęte do realizacji. Adres skrzynki kontaktowej, którą wymieniony otrzymał na kraj, odebrałem od tow. Szczepanika z Wydz. XI. Jest to szwagierka tow. Szczepanika znana uprzednio dobrze wymienionemu, z którą będzie utrzymywał korespondencję.

W czasie spotkania poleciłem również, aby pierwsze 4-6 tygodni po przyjeździe do Konga wykorzystał na zaaklimatyzowanie się na tamtejszym terenie tj. nie prowadził w tym okresie żadnej działalności wynikającej z otrzymanych przez nas zadań, a nawet ograniczył swoją aktywność osobistą. [dopisek na marginesie …]

W toku spotkania wymieniony poinformował mnie, że jedna z pracownic /której nazwiska nie pamiętał/ Inspektoratu Oświaty przy Prezydium DRN Warszawa- Żoliborz tj. instytucji, gdzie wymieniony jest zatrudniony, powiedziała mu w rozmowie /wiedząca o jego wyjeździe do Konga/, że w Kongo przebywają jej znajomi p. Kuratczyk, którzy według jej wypowiedzi mają przebywać tam na naszej placówce. Prosiła go również o pozdrowienie ich od niej. Wymieniony odniósł wrażenie, że jest ona skłonna dać mu do Kuratczyków liścik polecający. Powiedziałem mu, że pobranie takiego liściku polecającego do Kuratczyków byłoby bardzo wskazane, gdyż umożliwiłoby to dobre wprowadzenie go do osoby, którą jesteśmy szczególnie zainteresowani. Wymieniony oświadczył, że też miał to na uwadze i obiecał, że postara się ze wspomnianą pracownicą zobaczyć i ewentualnie pobrać od niej taki list.

Na zakończenie spotkania złożyłem mu życzenia pomyślnego i owocnego pobytu w Kongo.

Podczas odbytych łącznie trzech spotkań wydatkowano 120 zł.

                                                              St. Ofic. Oper. Wydz. VI Dep. II

                                                                       / M. Gawron – kpt. /

– k. 45 Notatka służbowa dot. KE, Warszawa 20.05.1966 r., Tajne spec. znaczenia

/…/ W październiku 1964 r. został z nim nawiązany przez kontakt poufny z uwagi na planowany wyjazd do Konga. Wymieniony do przedstawionej mu przez nas propozycji współpracy ustosunkował się pozytywnie i wyraził chęć udzielania nam pomocy. W związku z powyższym zostały mu przekazane zadania o charakterze kontrwywiadowczym, zmierzające do operacyjnego zabezpieczenia i kontroli obywateli polskich przebywających w Kongo w charakterze specjalistów oraz rozeznania ew. wrogiej działalności przedstawicieli państw zachodnich w odniesieniu do polskich specjalistów za granicą. Uzgodniono również, że w wypadku spotkania się przez niego z propozycją współpracy ze strony wrogich ośrodków lub uzyskania ciekawszych z punktu widzenia operacyjnego informacji zawiadomi nas korespondencyjnie na „skrzynkę” w kraju za pomocą umownej treści.

W końcu 1964 r. powiadomiliśmy /ustnie/ Wydział III Dep. I /tow. tow. Bisztygę i St. Matusiaka/ o wyjeździe „Krzysztofa” do Konga i przekazanych mu zadaniach, które z Dep. I były konsultowane. Uzgodniono również, że Departament I przejmie „Krzysztofa” na kontakt, co nie zostało zrealizowane.

W kwietniu 1965 r. „Krzysztof” poprzez /poznanych na terenie Konga/ Belgów pochodzenia polskiego Wery i Zientary otrzymał propozycję pozostania za granicą. W tym celu wymienieni zaproponowali mu dostarczenie odpowiednich dokumentów do wypełnienia oraz obiecali uzyskanie pracy z wynagrodzeniem 1000 dolarów miesięcznie.

O otrzymaniu powyższych propozycji „Krzysztof” niezwłocznie poinformował kierownictwo naszej ambasady. Po uzyskaniu przez Departament I /poprzez szyfranta/ sygnałów na ten temat spowodowano doraźne nawiązanie z nim kontaktu za pośrednictwem kuriera, który odebrał od niego informacje w tej sprawie. Jednakże i w tej sytuacji Departament I nie podjął „Krzysztofa” na kontakt.

W lipcu 1965 r. „Krzysztof” jako jeden z nielicznych polskich specjalistów w Kongo przyjechał do kraju na urlop, większość natomiast specjalistów wbrew wyraźnym poleceniom naszych władz /„Polservice” i przedstawicielstw dyplomatyczno-handlowych/ do Polski nie przyjechała. W tej sytuacji przyjazd „Krzysztofa” na urlop do kraju świadczy dodatkowo o jego lojalności wobec nas. Podczas pobytu „Krzysztofa” na urlopie uzyskaliśmy od niego uzupełniające informacje odnośnie otrzymanych propozycji od Wery i Zientary, a także informacje o zachowaniu się i działalności w Kongo niektórych specjalistów polskich jak np. o zamiarze odmowy powrotu do kraju Swolkenia, który również otrzymał propozycję pozostania za granicą, i innych osób pozostających w naszym operacyjnym zainteresowaniu.

W październiku 1965 r. po powrocie „Krzysztofa” z urlopu do Konga powstał osobisty konflikt pomiędzy nim a specjalistą polskim Zawiszą, który podczas pobytu „Krzysztofa” na urlopie w kraju zajął podstępnie jego mieszkanie i zabrał mu z niego szereg różnych przedmiotów osobistego użytku. Zawisza, który wbrew otrzymanemu poleceniu do Polski na urlop nie przyjechał, rozpuszczał również fałszywe pogłoski między innymi do cudzoziemców i władz kongijskich, że „Krzysztof” i inni specjaliści polscy, którzy przyjechali do kraju na urlop nie zostaną z powrotem wypuszczeni do Konga. Usprawiedliwiał się przy tym, że nie wyjechał do kraju na urlop, ponieważ obawiał się trudności z ponownym przyjazdem do Konga.

W wyniku działalności Zawiszy i jego niewłaściwego postępowania „Krzysztof” po swoim powrocie do Konga m.in. zmuszony był zamieszkać w garażu oraz został narażony na poważne szkody materialne i moralne. Nie uzyskał on również żadnej praktycznej pomocy ze strony naszych placówek w Kongo, do których zwracał się wielokrotnie w sprawie wyrządzonych mu szkód przez Zawiszę. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że powszechnie wiadomo jest, iż Zawisza posiada jak najbardziej negatywną opinię, o czym świadczą dobitnie raporty BRH przesyłane do kraju, które zresztą otrzymaliśmy poprzez Departament I. „Krzysztof” nie posiadał także kontaktu z nami /Departamentem I/ przez cały okres swojego pobytu na terenie Konga, a rezydentura Departamentu I nie była nawet poinformowana, że jest on naszym współpracownikiem.

W wyniku wspomnianej sytuacji i rozgoryczenia oraz impulsywnego charakteru „Krzysztofa” mogła nastąpić z jego strony niewłaściwa reakcja, na podstawie której można byłoby domniemywać o jego powiązaniach z nami. Nie nosił się on jednak nigdy /co sugeruje Departament I/ z przekazaniem policji kongijskiej sprawy swojego zatargu z Zawiszą, co między innymi stwierdza w swojej notatce przekazanej ostatnio przez kuriera.

Sytuacją, w jakiej znalazł się „Krzysztof”, wydaje się tłumaczyć wywołanie przez niego na początku 1966 r. spotkania z nami poprzez zamieszczenie umownej treści w korespondencji. W wyniku tego w kwietniu 1966 r. został z nim nawiązany kontakt doraźny za pośrednictwem kuriera.

Wydaje nam się, że gdyby ze źródłami naszymi przebywającymi za granicą utrzymywana była łączność, a placówki nasze w określonych sytuacjach prowadziły skuteczną działalność, wypadki takie nie miałyby miejsca lub byłyby w zarodku likwidowane.

                                                                                               M. G a w r o n

Odbito w 2 egz.

Nr 249/CB

– k. 48 Notatka służbowa ze spotkania z kp „Krzysztof” 4.08.1966 r., Warszawa 5.08.1966 r., Tajne, Egz. Nr 1

W czasie spotkania wym. m.in. poinformował mnie, że Wandel Krystyna przebywająca w Kongo praktycznie całkowicie odsunęła się od utrzymywania bliższych kontaktów z obyw. polskimi, tak specjalistami, jak i pracownikami naszych placówek. Wym. bierze jedynie udział w oficjalnych zebraniach lub spotkaniach polskich specjalistów organizowanych przez naszą ambasadę lub BRH.

Bliższe kontakty utrzymuje natomiast w dalszym ciągu ze swoim przyjacielem Van Buylaerem /Belgiem/ oraz innymi cudzoziemcami z państw zachodnich, zwłaszcza Belgii i NRF.

Wym. uważana jest za kobietę nadzwyczaj sprytną i przebiegłą.

Większość informacji i spraw omawianych na zebraniach i spotkaniach polskich specjalistów w Kongo przedostaje się do wiadomości cudzoziemców, a zwłaszcza Belgów, o czym niejednokrotnie „Krzysztof” przekonał się osobiście. Dlatego też wyraża on przypuszczenie /po przeanalizowaniu kontaktów polskich specjalistów z cudzoziemcami w Kongo/, że osobą przekazującą informacje o sytuacji wśród specjalistów polskich w Kongo oraz innych spraw omawianych na spotkaniach i zebraniach jest Wandel Krystyna. Jednakże bezpośrednich dowodów na to nie posiada.

Odbito 2 egz.                                                                    M. G A W R O N

Nr 685

– k. 61 Notatka służbowa dot. EK, Warszawa 19.09.1969 r., Tajne, Egz. poj.

Wym. w końcu 1964 r. wyjechał poprzez „Polservice” do Konga w charakterze wykładowcy w szkole średniej, gdzie przebywa do chwili obecnej.

Do końca 1968 r. miał podpisany kontrakt z „Polservice”. Po wygaśnięciu kontraktu „Polservice” nie przedłużył mu dalszego pobytu za granicą, głównie na skutek negatywnej opinii attache handlowego w Kongo- Mastalerza, z którym wymieniony jest powaśniony.

W związku z tym wym. wystąpił o paszport konsularny, na otrzymanie którego otrzymał decyzję pozytywną.

Przed wyjazdem wym. do Konga nawiązano z nim kontakt służbowy. Podczas jego przyjazdów na urlop w latach 1965- 67 wym. informował nas o postawie i zachowaniu się naszych specjalistów. Informacji udzielał chętnie i był do nas ustosunkowany pozytywnie.

Jednakże z uwagi na to, iż ostatnio do kraju nie przyjeżdża oraz wystąpił o paszport konsularny, proponuję posiadane materiały przekazać do Biura „C”.

                                                                                             M. Gawron

Odbito w 1 egz.

Reklamy

PiS-SB wiecznie żywe- PLL LOT

Pisałem już o PiS-SB i traktowaniu swoich tw inaczej niż tw „tamtych”. Najlepszy przykład otrzymali Państwo niedawno z rzekomo zlikwidowanego zbioru zastrzeżonego. Mam na myśli sprawę Kujdy. Czy Kujda był tw czy nie jest mi najzupełniej obojętne, ale nie jest mi obojętne, kto jego teczkę chował do stycznia 2019 r. i czego za to żądał.

Tej teczki nikt nie chował, po ukazaniu się tzw. listy Wildsteina wszyscy mogli nazwisko jej bohatera znaleźć w sieci (pośród 191 tys. innych). Jednak dwa lata temu w sieci pojawiła się inna informacja nt. bohatera teczki, bo na stronach LOT-u poinformowano, że były tw został prezesem spółki zależnej LOT.

Dane „Prezesa” zostawię sobie i Jarosławowi Kaczyńskiemu do wiadomości. Pochodzi z Łodzi, nie wiem dlaczego, ale wolał studiować na Politechnice Warszawskiej, na tzw. MEL-u. Z dokumentów wynika, że szło mu ciężko, stale był zagrożony zawaleniem egzaminów. W akademiku, po pijaku narzekał na PRL i w związku z tym zaproszono go na rozmowę o wywrotowej działalności. Jedyny argument, jakiego użył „Prezes”, na świadectwo wypaczeń socjalizmu był brak ciepłej wody w akademiku. Na marginesie SB-ek odnotował, że wg kierowniczki DS „Mikrus” „wody nie będzie do soboty”. Interesowali się nawet ciepłą wodą w kranie, więc nie ma nieszkodliwych donosów. Teczka pracy prezesa spółki zależnej LOT nie zachowała się; o przebiegu współpracy trzeba wnioskować z dokumentów personalnych. „Prezes” nie odpowiada na pytania zadane na służbowy mail, jeszcze wiele rzeczy polski biznes musi się nauczyć.

– k. 28 Arkusz wypłat i świadczeń na rzecz ozi

Wynagrodzenie       Zwrot kosztów                               Kto i kiedy wypłacił

500 zł                  za przekazane informacje                    p.por. W. Michalik

8.11.1977 r.                                                                                8.11.1977

1500 zł                   za przekazane informacje                 p.por. W. Michalik

19.11.1977                                                                                19.11.1977

1500 zł                   za przekazane informacje                 p.por. W. Michalik

2.12.1977                                                                                  2.12.1977

1500 zł                    za przekazane informacje                p.por. W. Michalik

                                                                                                          21.12.1977

1500 zł                   za przekazane informacje                p.por. W. Michalik

                                                                                                          6.05.1978

– k. 37 Charakterystyka tw ps. Barbara, Warszawa 16.02.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Mężczyzna, lat 22, wykształcenie średnie, pochodzenie robotnicze, obywatelstwo i narodowość polska, student Politechniki Warszawskiej

Wymieniony został pozyskany do współpracy z SB w dn. 10.11.1977 r. na zasadzie współodpowiedzialności obywatelskiej w celu ochrony środowiska młodzieżowego przed wrogą dywersją ideologiczną.

Współpraca z tw przebiega w sposób bardzo dobry. Przekazuje on szereg wartościowych informacji operacyjnych. Posiada dotarcie do figurantów działających w Studenckim Komitecie Solidarności w Warszawie. Tajny współpracownik jest chętny do współpracy, cechuje go duża aktywność i samodzielność, jeśli chodzi o wykonywanie zadań nań nałożonych. Spotkania z nim odbywane są w samochodzie osobowym oraz w miejscach publicznych o dużym natężeniu ruchu /PKiN, Dworzec Centralny/.W najbliższym czasie tw zostanie wprowadzony na lokal kontaktowy krypt. „Ludwik”. Informacje przekazuje ustnie oraz pisemnie. Czas spotkań jest bardzo różnorodny, od godz. przedpołudniowych aż do późnych godz. nocnych. Tw był kilkakrotnie wynagradzany dużymi sumami pieniężnymi. W okresie współpracy jest kontrolowany przez techniczne środki pracy /„W”/. Jego informacje o pobytach na zebraniach tzw. „Latającego Uniwersytetu” potwierdzają informacje /zdjęcia/ z Wydziału „B”. Informacje o odbytych spotkaniach SKS potwierdzają informacje przekazane przez tw „Ranek”. Jak do tej pory nie stwierdzono dekonspiracji tw przed innymi osobami oraz nie ujawniono przypadku wprowadzenia w błąd organów SB.

                                                                             Inspektor Wydziału III

                                                                             ppor. Waldemar Michalik

– k. 51 Notatka służbowa, Warszawa 7.03.1980 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

W dniu 5.03.80 nawiązałem kontakt z tw ps. „Barbara”. Z tw ostatnie spotkanie odbyło się 5.10.79, podczas którego tow. Michalik przekazał mi wym. do dalszej współpracy. Spotkanie to odbyło się w Gmachu KSMO po uprzednim wysłaniu wezwania, ponieważ tw unikał spotkań z pracownikiem SB, motywując to warunkami zdrowotnymi i kłopotami rodzinnymi. Nie zgodził się on na zlecanie mu zadań odnośnie dotarcia do KSS „KOR”, SKS czy też innych grup antysocjalistycznych. Wyraził natomiast zgodę na udzielanie informacji na temat środowiska studenckiego, do którego ma naturalne dotarcie.

W trakcie rozmowy w dniu 5.03 tw powiedział, że nie nawiązywał kontaktu telefonicznego z uwagi na dalsze pogorszenie stanu zdrowia (tarczyca i zaawansowana nerwica) i kłopoty rodzinne. Żona po ostatnim poronieniu jest ponownie w ciąży i bez reszty musi się poświęcić obowiązkom rodzinnym. Aktualnie jest on na 7 semestrze i nie zdał dwóch egzaminów, w związku z tym dużo czasu poświęca na naukę. Stwierdził on również, że zgodził się na dalszą współpracę pod warunkiem ograniczenia intensywności spotkań. Uważa, że aktualnie nie jest w posiadaniu interesujących informacji [dla] SB i nie widział potrzeby spotykania się. Ponownie nadmienił, aby nie przekazywać mu żadnych zadań, ponieważ on nie ma czasu na intensywne działania, a jeśli stwierdzi, że posiada interesujące informacje, to sam do mnie zadzwoni.

Omówienie

Z TW „Barbara” spotkałem się na ul. Polnej przy PW. W trakcie spotkania tw dał do zrozumienia, że nie chce utrzymywać dalszych kontaktów z pracownikiem SB, motywując to brakiem czasu i warunkami zdrowotnymi. Na zadawane pytania odpowiadał zdawkowo, dążąc do jak najszybszego rozstania się. Ostatnią informację operacyjną to przekazał 10.05.1978 r. i od tej pory obiecywał, że będzie utrzymywał kontakt telefoniczny, z czego się nie wywiązuje. Nie życzy sobie wysyłania mu oficjalnych wezwań motywując to dekonspiracją przed żoną.

Wniosek

Z uwagi na powyższe wnioskuję o wyeliminowanie tw ps. „BARBARA” z sieci tajnych współpracowników i złożenie posiadanych materiałów do archiwum Wydziału „C” celem przechowywania wg kat. B-20.

Wyk. 1 egz.                                                       Inspektor Wydziału III

– sprawa 2/…/

                                                                                por. P. Przeorski

[dopisek- Wniosek uzasadniony

w świetle dokumentacji w

teczkach pers. i pracy t.w.

[parafa] 7.III.80 r.]

Walka ze smokiem RFN ’87

Odnalazły się dokumenty, że nie tylko warszawiacy walczą ze smogiem i nie tylko za prezydentury platformy. Poznaniacy walczyli z nim już w 1987 r. i zrobili to tak sprytnie, że miejsce potyczki przenieśli do RFN.

– k. 13 Notatka z 10.09.1987 r.

Informuję, że w dniach 23-07 do 06-08.1987 r. zespół Teatru Nowego przebywał na występach w RFN i Austrii ze spektaklem „Modlitwa chorego przed nocą” – reż. J. Wiśniewskiego. Kontrakt obejmował występy w Hamburgu, Monachium, Frankfurcie i Salzburgu.

W poszczególnych miastach zespół grał średnio 3 spektakle. Wyjazd ten był typowo komercjalny tj. za pośrednictwem „PAGART-u” bez dofinansowania ze strony polskich instytucji państwowych.

Z danych uzyskanych od osobowych źródeł informacji wynika, że w pierwszych dniach pobytu zespołu w RFN miały miejsce następujące nadzwyczajne wydarzenia:

Pierwszego dnia zaginęła podczas zwiedzania miasta aktorka: /…/ poszukiwania prowadzone przez członków zespołu nie dały rezultatu. W związku z powyższym sprawę zgłoszono tamtejszej policji. Aktorka została znaleziona w nadrzecznych zaroślach. Z uwagi na stan zdrowia umieszczono ją w szpitalu. Badania lekarskie wykazało liczne rany cięte, wyczerpanie fizyczne i szok nerwowy.

W pierwszej wersji podano policji niemieckiej, iż był to napad rabunkowy. Następnie „poszkodowana” zeznała, że dokonała tego samodzielnie w celach samobójczych. Stwierdziła, iż był to wynik załamania nerwowego po odejściu męża.

Kolejne dwa incydenty to zatrzymanie przez policję niemiecką /RFN/ aktorów:/…/ pod zarzutem usiłowania dokonania kradzieży sklepowych.

W/wym. zostali zwolnieni po uiszczeniu kar w wysokości ok. 600 DM. Okoliczności zatrzymań są niejasne, wyjaśniane przez /…/ roztargnieniem i lekkomyślnością, jednak ich zachowanie na miejscu zdarzenia dało podstawę do zatrzymań i ukarania w/w grzywnami.

Powyższe incydenty skłoniły dyr. Cywińską do zwołania zebrania w celu ich wyjaśnienia i zdyscyplinowania zespołu.

Uzgodniono, że czyny te z uwagi na ich kompromitujący cały zespół charakter w miarę możliwości nie miały być na zewnątrz ujawnione. Osoby zatrzymane przy próbie kradzieży złożyły podczas zebrania samokrytykę i przeprosiły zespół za swoje zachowanie.

Po powrocie do kraju /…/ załatwiono ambulatoryjną opiekę psychiatryczną.

W związku z uzyskaniem powyższych informacji przeprowadzono rozmowę z dyr. Izabellą Cywińską.

W/wym. potwierdziła zaistnienie powyższych faktów i wyraziła dezaprobatę i potępienie tych zachowań. W uzupełnieniu podała, że:

1/ /…/ leczy się psychiatrycznie i dyrekcji brak koncepcji dalszego postępowania wobec jej osoby. Jest ona w trudnej sytuacji życiowej. Samotnie opiekuje się dwójką dzieci /…/.

2/ /…/ zamierza przenieść się do teatru „STUDIO” w Warszawie. Dyr. Cywińska chciałaby ją zatrudnić przez pewien okres na kontrakcie, gdyż jest ona obsadzona w jednej z głównych ról w aktualnie granym spektaklu.

3/ /…/ ma w teatrze opinię alkoholika i „rozrabiaki”. Dyr. Cywińska postanowiła nie obsadzać go w nowych rolach i od stycznia 1988 r. zwolnić go z Teatru Nowego. O powyższym Dyr. Cywińska poinformowała zespół na ogólnym zebraniu w dniu 1-09-br. po uprzednich rozmowach indywidualnych z zainteresowanymi.

Ponadto żadna z w/wym. osób nie będzie brana pod uwagę przy najbliższym wyjeździe Teatru Nowego do Hiszpanii i Belgii pod koniec września br. /…/

Kombinacja pod ks. Blachnickiego a rzetelność IPN

Pracowników IPN, którzy chwalą się liczbą wydanych tam publikacji, należy przyrównać do koni z klapkami na oczach. Pisałem już o bardzo zasłużonym pracowniku warszawskiej kultury, również za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, którego funkcjonariusze SB wkręcili najpierw do nowicjatu zakonu paulinów, a potem do ATK. Teczka tego tw ma drugą część poświęconą donoszeniu na ks. Blachnickiego. O ile sam tw nie jest wart splunięcia z nazwiska, to jego druga teczka jest przykładem na to, że klienci IPN, nawet z pionu śledczego, otrzymują wyniki nierzetelnie przeprowadzonych kwerend – nikt z tego źródła nie korzystał do 2017 r. włącznie.

Wyjaśniam, że tw miał w KSMO pseudonim „W/…/”, a w Dep. IV MSW zmieniono mu pseudonim na „S/…/”. Nie będę już z tych dokumentów sporządzał odpisów, ale wspomnę, że tw w 1983 r. „przytulił” od SB za ks. Blachnickiego 32 tys. zł. O uniknięciu odpowiedzialności karnej przeczytają Państwo sobie sami. Taka kreatura przepracowała w warszawskim samorządzie 15 lat, do samej emerytury. Już samo to, że ZUS wypłaca mu emeryturę budzi oburzenie. W kolejce na umieszczenie we wniosku o przeprowadzenie kwerendy czeka brat tw- też tw.

– pismo do Dyrektora Dep. IV MSW, Warszawa 01.1983 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

Proszę o zezwolenie na stałe, co miesięczne wynagradzanie t.w. ps. „W/…/” kwotą 4000,- /cztery tysiące/. T.w. „W/…/” został przejęty na kontakt Wydz. V Dep. IV MSW z KSMO. Planowane jest wykorzystanie t.w. do operacyjnego zabezpieczenia działalności ks. Blachnickiego w RFNie, gdzie t.w. ma wyjechać w marcu br.

T.w. „W/…/” w okresie 10-letniej współpracy z Wydz. IV KSMO okazał się lojalnym, sumiennym źródłem informacji, realizującym wszystkie zlecane zadania.

W przypadku wyjazdu t.w. do RFN na planowany okres- 3 miesięczny- będzie on zmuszony uzyskać bezpłatny urlop w miejscu pracy.

                                                                               Insp. Wydz. V Dep. IV MSW

                                                                                       kpt. W. Dubielis

Wyk. 1 egz.

Druk EK/0038

[dopisek- Raport uważam za uzasadniony.

T. Grunwald]

– Plan wykorzystania t.w. ps. „S/…/”, Warszawa 14.03.1983 r., Tajne spec. znaczenia, egz. poj.

W listopadzie 1982 r. podjęto na kontakt Wydz. V Dep. IV MSW t.w. ps. “W/…/”. T.w. “W/…/” był pozyskany do współpracy przez Wydz. IV KSMO w dniu 11.06.1963 r. i wykorzystywany przez okres 13 lat do 1976 r. W okresie współpracy t.w. realizował we właściwy sposób wszystkie powierzone zadania operacyjne, za co był systematycznie wynagradzany. W 1976 r. ze względu na brak możliwości w dalszym wykorzystywaniu t.w. zaniechano współpracę, a materiały złożono w archiwum Wydz. „C” KSMO. W 1982 r. t.w. „W/…/” przebywając prywatnie w RFN w pobliżu m. Carlsberg nawiązał kontakt z ks. Franciszkiem Blachnickim, który zaproponował t.w. pracę w ośrodku tzw. Chrześcijańskiej Służby Wyzwolenia Narodów w Carlsbergu w charakterze wykładowcy. Propozycja ta związana jest z tym, że t.w. ukończył ATK oraz pedagogikę na UW, posiada także dużą praktykę w organizowaniu pracy w grupach nieformalnych.

Przekazując informację nt. ośrodka w Carlsbergu b. t.w. „W/…/” wyraził zgodę na ponowny wyjazd do RFN i realizację zadań operacyjnych. Wobec powyższego przejęto t.w. na ponowny kontakt operacyjny pod pseudonimem „S/…/” oraz uzgodniono sposoby i zasady wykorzystania t.w.:

– t.w. ps. „S/…/” wykorzystując dawną znajomość z ks. Markiem Szumowskim z kościoła św. Anny w W-wie nawiązał kontakt z ks. Kwietniem, który prowadzi pracę oazową przy św. Annie;

– w kontaktach z ks. Kwietniem t.w. prezentuje swoje zainteresowanie oazami jako wynik propozycji przedstawionej mu przez ks. Blachnickiego w Carlsbergu;

– wykorzystując kontakty z ks. Kwietniem t.w. „S/…/” będzie pogłębiał swoją wiedzę nt. ruchu oazowego, ponadto będzie się starał uzyskiwać informacje dot. działalności oazowej, a szczególnie:

– struktura ruchu oazowego na terenie Warszawy, księża zaangażowani w działalność oazową, plany i programy oazowe, inicjatywy,

– stosunek ks. Kwietnia i innych ewentualnie poznanych działaczy oazowych do ks. Blachnickiego i jego działalności;

– rozpoznanie kontaktów między oazowiczami z W-wy a ks. Blachnickim, ewentualnie centralą ruchu oazowego w Krościenku,

– rozpoznanie stosunku kierownictwa Kościoła w Polsce do ruchu oazowego, sposoby kierowania tym ruchem, kontrola, plany,

– rozpoznania zaangażowani ruchu w wizytę papieża i inne imprezy masowe, jak piesza pielgrzymka do Częstochowy;

– w marcu 1983 r. planowany jest wyjazd t.w. „S/…/” do RFN- Carlsberg- wstępny okres 3 miesiące. Zadaniem t.w. w trakcie wyjazdu będzie:

– podjęcie pracy w ośrodku w Carlsbergu w myśl uzgodnień z ks. Blachnickim,

– operacyjne rozpoznanie działalności tego ośrodka, a zwłaszcza pod kątem obsady kadrowej, programów działalności itd.;

– według aktualnie posiadanych informacji w Carlsbergu przebywa ok. 100-osobowa grupa osób złożona z Polaków i przedstawicieli innych państw. Ks. Blachnicki planuje na bazie tej grupy zorganizować wspólnotę zakonną opartą o regułę podobną do reguły filipinów. Członkowie tej wspólnoty po przeszkoleniu prowadzić będą działalność ujętą w programie ChSWN,

– rozpoznanie kanałów łączności działaczy oazowych przebywających za granicą z krajem, kontaktów osób z Polski z ośrodkiem w Carlsbergu, kanałów przekazywania materiałów propagandowych i inne,

– rozpoznanie związków i kontaktów ks. Blachnickiego i jego współpracowników z przedstawicielami organizacji i instytucji prowadzących działalność p-ko Polsce, jak np. Radio Wolna Europa, „Kultura Paryska” itd.;

– rozpoznanie źródeł finansowania działalności ks. Blachnickiego na Zachodzie;

– rozpoznanie kontaktów kleru polskiego i biskupów z ks. Blachnickim,

– uzyskiwanie materiałów dot. antypolskiej działalności ks. Blachnickiego na Zachodzie, jak dokumentów, fotografii, nagrań itp.;

– po powrocie t.w. do kraju /po 3 miesiącach/ podjęte zostaną decyzje co do dalszego wykorzystania t.w. „S/…/” poprzez zaangażowanie do działalności oazowej w W-wie bądź ponownego wyjazdu do RFN- Carlsbergu;

– fakt zadaniowania t.w. na ośrodek w Carlsbergu skonsultować z właściwym Wydziałem Dep. I MSW w celu skonkretyzowania zadań oraz sposobu ich realizacji. Wobec krótkiego terminu pobytu t.w. na Zachodzie nie byłoby celowe przekazywanie tw. na kontakt Dep. I;

– w przypadku wyjazdu t.w. do RFN do uzgodnienia pozostaje kwestia wynagradzania t.w. za okres współpracy, ponadto zabezpieczenia mu dotychczas zajmowanego stanowiska służbowego /notatka służbowa …/.

                                                                        Insp. Wydz. V Dep. IV MSW

                                                                                   kpt. W. Dubielis

– pismo do Z-cy Szefa d/s SB DUSW Warszawa-Śródmieście tow. ppłka Maja, Warszawa 2.05.1985 r., Tajne spec. znaczenia, egz. nr 2

W związku z potrzebą operacyjną zwracam się z prośbą o spowodowanie zaniechania czynności procesowych prowadzonych przez funkcjonariuszy MO DUSW W-wa Śródmieście w stosunku do ob. N/…/, zam. Warszawa, ul. Bagno /…/.

Wyk. 2 egz.

egz. nr 1 – Adresat [Naczelnik Wydziału III

egz. nr 2 – a/a Departamentu IV MSW]

T. G…

Córka leśnika, Mazura z Mazur

Pierwsze moje skojarzenie z córką leśnika, to koperta od Szyszki do Błaszczaka. Jednak dzisiaj publikowane dokumenty dedykuję samorządowcom. Niżej opisana „córka leśnika” do wyborów pracowała na stanowisku Naczelnika w Starostwie Powiatowym, na terenie woj. Warmińsko-Mazurskiego. Jej stanowisko nie jest objęte lustracją, wymienienie jej nazwiska na tzw. liście Wildsteina świadczy, że ciągnie swój do swego. Za najważniejszą informację zamieszczoną w teczce uważam tę o „skierowaniu na studia”, bez egzaminu, bez punktów za pochodzenie, po prostu władza jednym studia fundowała, a innym nie.

– Wniosek o opracowanie kandydata na tw, Warszawa 18.01.1978 r., Tajne spec. znaczenia

/…/ Kandydatka jest studentką I roku na Wydziale Inżynierii Sanitarnej i Wodnej PW, a zatem perspektywicznie może udzielać informacji przez okres 4 lat. W przypadku wyrażenia zgody na współpracę może zabezpieczać spotkania konwersatoryjne w jednym z pozostających w naszym zainteresowaniu ośrodków DA oraz udzielać informacji z terenu Wydziału DS. /…/

k. 13 Wniosek do Nacz. Wydz. III o wyrażenie zgody na przeprowadzenie rozmowy operacyjnej z kandydatką na tw z 1.03.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

/…/ W trakcie prowadzonego opracowania ustalono, że wym. w miejscu zamieszkania cieszy się dobrą opinią, jest zdolna, spostrzegawcza, wnikliwa, potrafi logicznie myśleć, koleżeńska i lubiana przez otoczenie. Na studia została przyjęta bez egzaminu na podstawie skierowania.

Ojciec, Bolesław /…/, jest członkiem PZPR i pracuje jako leśniczy w Leśnictwie „Waszeta”. Matka, Maria /…/, pozostaje na utrzymaniu męża Oboje w miejscu zamieszkania cieszą się nienaganną opinią. Nie stwierdzono powiązań z klerem, ani z obywatelami kk.

Ponieważ wym. jest studentką PW, Wydział Inżynierii Sanitarnej i Wodnej i mieszka w DS, posiada zawsze naturalne możliwości zapewnienia operacyjnej kontroli poprzez udzielanie informacji z terenu Uczelni i Akademika. Ponadto, w przypadku wyrażenia zgody, może być wprowadzona i wykorzystana do operacyjnego zabezpieczenia jednej z grup konwersatoryjnych DA, pozostającej dotąd poza naszą kontrolą.

W związku z powyższym planuje się przeprowadzenie rozmowy operacyjnej z ob. /…/ celem:

– poznania jej poglądów i zapatrywań na obecną sytuację społeczno-polityczną w kraju

– zorientowania się w charakterze i zakresie prowadzonych przez nią kontaktów towarzyskich i koleżeńskich

– potwierdzenia jej przydatności do współpracy w charakterze TW

– umówienia się na następne spotkania w przypadku uznania, że wykazuje pozytywny stosunek i posiada odpowiednie predyspozycje celem pozyskania na TW.

Rozmowę planuje przeprowadzić w kawiarni po wcześniejszym telefonicznym umówieniu się na spotkanie.

                                                                        Mł. Inspektor Wydziału III

                                                                           szer. Zygmunt Petka

– k. 17

/…/                                                                                       W-wa, dn. 9.03.1978 r.

W-wa

Kopińska 2/16

Zobowiązuję się do zachowania w tajemnicy treści i faktu rozmowy przeprowadzonej z funkcjonariuszem SB, jak również informacji uzyskiwanych i przekazywanych w trakcie spotkań.

                                                                                                    H/…/

– k. 27 Notatka służbowa, Warszawa 24.05.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

W dniu 23.05.1979 r. odbyłem spotkanie kontrolne z tw ps. „MARIA” pozostającym na kontakcie kpr. Zygmunta Petki. Spotkanie miało miejsce w kawiarni „Pod Samowarem”. TW na spotkanie przyszedł punktualnie. Przekazał informację ustną dotyczącą ostatniego spotkania konwersatoryjnego, które odbyło się w kościele św. Jakuba w dniu 20.05.1979 r.

W trakcie spotkania tow. Petka przeprowadził z tw rozmowę wyjaśniającą w związku z odwoływaniem przez niego spotkań /poprzednie spotkanie miało miejsce w dniu 31.03 br./. TW powiedział, że do kościoła św. Jakuba uczęszczał regularnie- nie stwierdził jednak wystąpień mających charakter polityczny, jak również prób kolportażu literatury bezdebitowej. Tego typu faktów nie zaobserwował także na terenie Uczelni i Domu Studenta mieszczącym się przy ul. Kopińskiej. W związku z tym nie widział potrzeby odbywania spotkań, tym bardziej, że miał znaczne kłopoty na Uczelni związane z zaległościami w nauce powstałymi w minionym semestrze. Prawdą jest, że w dniach, kiedy miał umówione spotkanie, zawsze mu coś wypadało i niestety musiał zmieniać termin. TW został pouczony, że jego zdaniem nieważne informacje mogą mieć dla nas istotną wartość, a w związku z tym zachodzi potrzeba częstszych kontaktów. Na wypadek nagłej potrzeby nawiązania kontaktu podałem tw nr telefonu w domu 45-57-67. W przypadku uzyskania ważnej informacji w czasie wizyty Jana Pawła II w Polsce tw przekaże ją na nr tel. 42-62-18.

W dalszej części spotkania tow. Petka zlecił tw zadania związane z wizytą Jana Pawła II w Polsce. Tw przyjął je ze zrozumieniem. W czasie spotkania tw nie wykazywał oznak zdenerwowania i zdziwienia związanych z poznaniem innego pracownika SB. Chętnie udzielał odpowiedzi na zadawane pytania, traktując je jednak skrótowo.

Tow. Petka spotkanie z tw prowadził dobrze, starając się w czasie rozmowy uzyskać pełną informację. Temu celowi służyły liczne pytania naprowadzające, a także pytania, których celem było rozbudowanie wypowiedzi tw.

                                                                               Kier. Sekcji V Wydz. III

                                                                              por. Paweł Dawidowicz

Wyk. w 2 egz.

1 egz. – teczka personalna tw

2 egz. – teczka pracy tw

Opr. i druk PD/V

– k. 30 Charakterystyka tw ps. „Maria”, Warszawa 30.09.1981 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj., dane

Pozyskana do współpracy 10.03.1978 r. na zasadzie współodpowiedzialności obywatelskiej. Wykorzystywana była do zabezpieczenia spotkań organizowanych przez kler katolicki w ramach działalności duszpasterstwa akademickiego. W okresie od marca 1978 r. do stycznia 1979 r. tw na spotkania przychodziła regularnie, w trakcie których udzielała informacji z zakresu kontrolowanego środowiska. Następnie od stycznia do końca maja 1979 r. nastąpiła przerwa we współpracy /jedno spotkanie w tym czasie/ tłumaczona przez tw kłopotami na Uczelni wynikającymi z zaległości w nauce. Tw utrzymywała, że w tym czasie regularnie uczęszczała na spotkania DA, nie spotkała się jednak z wystąpieniami o charakterze antysocjalistycznym, nie widziała więc potrzeby odbywania spotkań. Kolejny okres współpracy tj. do czerwca 1980 r. nie przyniósł informacji posiadających wartość operacyjną, ponieważ tw uchylała się od uczęszczania na spotkania organizowane w ramach działalności DA, natomiast informacje przekazywane z terenu PW były ogólnikowe. Od czerwca 1980 r. tw nie nawiązała kontaktu mimo kilkakrotnego kierowania listów na adres zamieszkania w DS. Obecnie tw jest studentką V roku /ostatni semestr, studia trwają 4,5 roku/, na Uczelni przebywa sporadycznie, nie posiada więc ścisłego kontaktu ze środowiskiem studenckim.

Tw ps. „Maria” przekazywała informacje w formie ustnej, nie była wykorzystywana w sprawach ewidencji operacyjnej, spotkania odbywano w godzinach 8.00-16.00 i po 16.00, w większości w kawiarniach. Tw wynagrodzona została jeden raz kwotą 1000 zł. Kontrolowana była przez zastosowanie „W”, dekonspiracji nie stwierdzono, odbyto jedno spotkanie kontrolne.

Powodem rozwiązania współpracy z tw jest nierealizowanie zadań związanych z kontrolą środowiska duszpasterstwa akademickiego, a następnie zerwanie kontaktu.

W przyszłości nie może być podjęty na kontakt, nie gwarantuje bowiem prawidłowej realizacji zleconych zadań.

Materiały należy przechowywać w/g kategorii B-30.

Wyk. w 1 egz.                                                   Kier. Sekcji V Wydz. III

teczka pers. tw

Opr. i druk PD/V                                            por. Paweł Dawidowicz

Jubileusz Rastenburga i kandydat do KGB

Teczka archiwalna zawiera dokumenty dot. Wojciecha Kętrzyńskiego- wnuka znanego historyka. Z okazji jubileuszu obchodzonego w Kętrzynie kilka razy go wspomniano m.in. przez domorosłą historyczkę, która nie korzysta z poczty elektronicznej. W kolejce kłamców stoi także strona sejmowa.

Zawartością teczki byłem mocno, miło zaskoczony, starałem się wyeksponować najbardziej interesujące wątki: hipokryzję katolików świeckich; powszechną znajomość stosowania podsłuchów pokojowych; przedmiot działania Wydziału Siewierskiego; żona opozycjonistka; geneza kolejnej dynastii telewizyjnej; działania dezintegracyjne w skali międzynarodowej; dla księgowego- ile kosztował wyjazd Judasza do Moskwy. Życzę miłej lektury.

– k. 18 Notatka służbowa z rozmowy operacyjnej przeprowadzonej 14.02.1977 r., Warszawa 15.02.1977 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Rozmowę przeprowadzono w kawiarni „Świtezianka”, w której uczestniczył płk Wróblewicz z Departamentu I jako osoba zapoznająca mnie z ob. W.K.

            Pierwsza część rozmowy prowadzona była pomiędzy płk Wróblewiczem a W.K.

            Z kolei oświadczyłem W.K., iż w kręgu moich zainteresowań służbowych pozostaje problematyka stowarzyszeń katolików świeckich. Z uwagi na niesprzyjające warunki do rozmowy traktuję dzisiejsze spotkanie jako zapoznawcze. Na kolejnym spotkaniu, które odbędzie się w bardziej sprzyjających warunkach omówimy problemy nas interesujące. W.K. zgodził się z moją sugestia. Tym niemniej stwierdził, iż ma sprawę, którą chciałby w tej chwili poruszyć.

Stanisław Stomma, którego zna jeszcze z okresu okupacji, zwrócił się do niego z prośbą, aby spotkał się z niektórymi ludźmi ze środowiska „Znak” celem wymiany poglądów na niektóre sprawy polityczne. Ponadto Stomma zaproponował mu napisanie artykułu do „Tygodnika Powszechnego”.

W.K. przeprowadził w tej sprawie rozmowy z prezesem Morawskim oraz dyrektorem Dusikiem, którzy stali na stanowisku, iż nie powinien pisać do „Tygodnika Powszechnego”. On ze swej strony uważa, że poprzez pisanie w „Tygodniku Powszechnym” jego pozycja w ruchu katolików świeckich będzie rosła. Oświadczyłem mu, iż przychylam się do stanowiska zajętego w tym względzie przez dyrektora Dusika i uważam, że nie powinien angażować się w „Tygodniku Powszechnym”. Argumentacja moja sprowadzała się do stwierdzeń, że o ile poważnie myśli o działalności w ChSS to jego kontakty z „Tygodnikiem Powszechnym” będą źle widziane przez prezesa Morawskiego. Należy liczyć się również z tym, że niektórzy ludzie z „Tygodnika Powszechnego” chcą wykorzystać jego nazwisko dla swych celów politycznych, które ostatnio często mają charakter antysocjalistyczny. W.K. w odpowiedzi stwierdził, iż argumentacja moja jest słuszna tylko w tym wypadku, o ile jego działalność miałaby się ograniczyć tylko do ChSS-u. On natomiast myśli o szerszych kontaktach w tym również kontaktach zagranicznych. Podejmując ten problem stwierdziłem, że właśnie o to nam chodzi. Z tym, że to, o czym on myśli, winno być realizowane przez ChSS przy jego pomocy. Liczymy na to, że on swoje możliwości i kontakty wykorzysta dla rozszerzenia działalności ChSS-u.

Ponownie zaznaczyłem, iż nie chcę tych spraw w tej chwili omawiać i wrócimy do nich na następnym spotkaniu.

            Kolejne spotkanie wyznaczono na dzień 24 lutego 77 r. Spotkanie mam zamiar odbyć na LK „Lotos”.

Podczas spotkania nie stwierdzono faktów dekonspiracji.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. II DEP. IV MSW

                                                                                  mjr J.  GRZYBOWSKI

– Raport do Dyr. Dep. IV MSW, Warszawa 30.01.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Uprzejmie proszę o wyrażenie zgody na jednorazowe wynagrodzenie t.w. ps. „Konrad” kwotą 3000,- /trzy tysiące zł/.

            Powyższa suma będzie wynagrodzeniem i rekompensatą poniesionych przez t.w. „Konrad” kosztów w związku z realizacją zleconych mu zadań na terenie Krakowa.

            Ponadto przyjęcie przez „Konrada” w/w sumy będzie elementem wiążącym go ze Służbą Bezpieczeństwa.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. II DEP. IV MSW

                                                                                  Mjr J.  GRZYBOWSKI

– k. 50 Raport do Dyr. Dep. IV MSW, Warszawa 13.06.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Uprzejmie proszę o wyrażenie zgody na wynagrodzenie tw. ps. „Konrad” raz na kwartał kwotą 3000 zł.

            „Konrad” z dotychczasowej współpracy wywiązuje się dobrze. Przekazywane przez niego informacje ze środowiska CHSS, jak również z poza CHSS przedstawiają dużą wartość operacyjną.

Systematyczne wynagradzanie „Konrada” będzie elementem wiążącym go ze służbą bezpieczeństwa.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. II DEP. IV MSW

                                                                                   MJR J.  GRZYBOWSKI

[dopisek o przydatności do działań aktywnych]

– k. 51 Raport do Dyr. Dep. IV MSW, Warszawa 28.08.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Uprzejmie proszę o wyrażenie zgody na wynagrodzenie w m-cu wrześniu 1978 r. t.w. ps. „Konrad” kwotą 5000 zł /słownie pięć tysięcy złotych/.

            T.w. „Konrad” jest wynagradzany przez nas kwartalnie kwotą 3000 zł.

W dniu 24.08.1978 r. „Konrad” dostarczył opracowaną przez siebie, na moje zlecenie, ocenę książki Andrzeja Micewskiego na temat PAX-u i „Znaku”. Za powyższą ocenę chcę „Konrada” wynagrodzić kwotą 2000 złotych, co razem stanowi 5000 złotych.

            Wręczenie „Konradowi” w/w kwoty będzie kolejnym elementem wiązania go ze Służbą Bezpieczeństwa.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. II DEP. IV MSW

                                                                                  Mjr J.  GRZYBOWSKI

– k. 55 Kierunkowy plan wykorzystania t.w. ps. „Konrad”, Warszawa 21.07.1977 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

1 Operacyjne zabezpieczenie działalności Zarządu Głównego CHSS.

2 Działania inspiracyjne w pracy CSS, których celem będzie polityczne profilowanie działalności Stowarzyszenia.

3 Uaktywnienie pracy CHSS na odcinku zagranicznym- wykorzystać kontakty t.w.

4 Wykorzystanie t.w. do działań polityczno-inspiracyjnych w ruchu katolików świeckich w zakresie wykraczającym poza CHSS.

5 Operacyjne rozeznanie zamierzeń i planów działaczy katolickich spoza CHSS, z którymi tw. utrzymuje kontakty.

6 W zależności od potrzeb i możliwości okresowo wykorzystania t.w. po zagadnieniach Departamentu I MSW.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. II DEP. IV MSW

                                                                                   MJR J.  GRZYBOWSKI

– k. 56 Charakterystyka t.w. ps. „Konrad”, Warszawa 29.09.1978 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            T.w. ps. „Konrad” pozyskany został do współpracy przez mjr. J. Grzybowskiego- Inspektora Wydz. II Dep. IV MSW w dniu 8.03.1977 r. na zasadzie dobrowolności. Podczas rozmowy werbunkowej zobowiązania o współpracy nie pobierano, gdyż istniało duże prawdopodobieństwo odmowy z jego strony podpisania takiego zobowiązania.

Głównym motywem pozyskania „Konrada” był fakt jego dużych aspiracji odegrania poważnej roli w środowisku katolików świeckich. W trakcie rozmowy wykazano mu, że dla realizacji jego celów politycznych niezbędne są kontakty ze Służbą Bezpieczeństwa.

            Jak wynika z materiałów archiwalnych, w przeszłości z „Konradem” był prowadzony dialog operacyjno-polityczny przez byłego dyrektora Dep. V MBP- Brystygierową. Był również doraźnie wykorzystywany przez Dep. I MSW.

            „Konrad” w przeszłości był czołowym działaczem PAX-u. W pewnym okresie czasu widziany był przez czynniki polityczne w kraju jako alternatywa personalna wobec B. Piaseckiego. Z PAX-u wyszedł w roku 1957 roku. Z tego okresu posiada szerokie kontakty wśród działaczy katolickich w Polsce oraz za granicą. W zasadzie jest zaprzyjaźniony lub zna osobiście wszystkich czołowych działaczy katolickich w kraju.

            Pod koniec 1976 r. „Konrad” związał się z ChSS-em, gdzie objął stanowisko red. Naczelnego „Hejnału Mariackiego” i sprawuje nadzór nad działalnością zagraniczną Stowarzyszenia.

            W dniu 22.05.1977 r. na Walnym Zgromadzeniu ChSS został wybrany członkiem Zarządu Głównego.

Swoje przejście do ChSS „Konrad” wiąże ze zrobieniem kariery politycznej. Spodziewał się, iż zajmie w Stowarzyszeniu pozycję „drugiej osoby” po prezesie Morawskim. Liczy się również z możliwością otrzymania mandatu poselskiego z ramienia ChSS-u w przyszłych wyborach do Sejmu. W niedługim czasie po przybyciu „Konrada” do ChSS-u prezes Morawski zaczął dążyć do ograniczania jego pozycji. Morawski głosi opinię, iż „Konrad” nie sprawdził się i nie spełnił jego oczekiwań.

            W toku dotychczasowej współpracy „Konrad” wykazuje dużą lojalność wobec Służby Bezpieczeństwa. Jest człowiekiem o bardzo dużych walorach intelektualnych. Przekazywane przez niego informacje są obiektywne i przedstawiają dużą wartość operacyjno-polityczną. Dotyczą one nie tylko środowiska ChSS-u, ale również pozostałych środowisk katolickich w kraju. Wykorzystywany był również do wykonywania zadań za granicą. Informacje przekazuje ustnie. Dokonuje również opracowań na maszynie. Jest wynagradzany pieniężnie- odbiór pieniędzy potwierdza na piśmie.

            „Konrad” jest cenną jednostką w sieci agenturalnej. Kierunkowy plan jego wykorzystania z dnia 11.08.1977 r. znajduje się w teczce personalnej.

                                                                       INSPEKTOR WYDZ. II DEP. IV MSW

                                                                                  Mjr J.  GRZYBOWSKI

– k. 61 Notatka służbowa, Warszawa 13.04.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. poj.

            Z t.w. przeprowadziłem rozmowę na temat możliwości wykorzystania jego mieszkania dla celów służbowych. Na propozycję przystał bez jakichkolwiek zastrzeżeń z tym, że:

            – pobyt w jego mieszkaniu pod jego nieobecność musi być w pełni kamuflowany /zastanawiam się nad odpowiednim pretekstem/;

            – wejście do mieszkania jest niemożliwe wcześniej niż w pierwszych dniach lipca /zastanowi się nad ewentualnym wcześniejszym terminem/;

            – poinformował, iż w domu trzymają koty, którymi pod nieobecność domowników zawsze opiekuje się ktoś trzeci, a więc musi być dobra legenda dla tej osoby.

            T.w. stwierdził, iż wie, do jakich celów jest nam potrzebne jego mieszkanie i jaka osoba w budynku nas interesuje /wymienił: Przewłockiego/ i z jakich powodów. Nadmienił przy tym, iż chciałby, by instalacja działała także w stronę jego mieszkania.

            Ze względu na wieloletnią pracę w dyplomacji t.w. znane są metody pracy kontrwywiadów, stąd wydaje się niecelowe próbowanie kamuflowania celu pobytu w jego mieszkaniu, co może uznać za niepoważne traktowanie jego osoby albo brak zaufania.

T.w. gwarantuje konspirację przeprowadzenia przez naszą służbę przedsięwzięć operacyjno-technicznym.

Poinformować Wydz. VII Dep. Techniki o rezultatach rozmowy z t.w. ”Konrad”.

Wyk. w 1 egz.                                   Z-ca NACZELNIKA WYDZ. II DEP. IV MSW

t. personalna

                                                                       Płk W.  CIUPIŃSKI

[dopisek- Tow. Gałuszka

 tel. 52 39]

                                                                       [dopisek- Dep. Tech. zrezygnował]

– k. 69 pismo do Nacz. Wydz. II Dep. IV MSW, Warszawa 13.10.1979 r., Tajne spec. znaczenia, Egz. nr 1

            W załączeniu przekazuję rozszerzone tezy dotyczące aktualnych problemów w Kościele polskim. Życzeniem naszym byłoby, aby zostały one uwzględnione w kolejnej publikacji na łamach czasopisma „Orientierung”.

                                                                       NACZELNIK WYDZIAŁU VI DEP. IV MSW

Wyk. w 2 egz.

Egz. nr 1 – Adresat                                                    PŁK T.  GRUNWALD

Egz. nr 2 – a/a

LG/JJ

– k. 81 pismo do Nacz. Wydz. II Dep. IV MSW, Warszawa 6.11.1980 r., Tajne, Egz. nr 1

            Wg danych agenturalnych uzyskanych we wrześniu br.- redaktorowi paryskiej „KULTURY” J. GIEDROYCIOWI przekazane zostały NN materiały z Polski, dostarczone przez żonę b. premiera Białoruskiej SRR Tatianę ew. Ninę ABRAMCZYK, pisarkę i tłumaczkę, przebywającej od lat w Paryżu. Materiały te ABRAMCZYK miała otrzymać od KĘTRZYŃSKIEJ, pracownika polskiej telewizji lub polskiego radia. GIEDROYĆ ocenił je jako niepełne, wymagające uzupełnień i korekt. Materiał adiustowali- przebywający w tym czasie we Francji Piotr SKRZYNECKI, dyrektor „Piwnicy pod Baranami” oraz sama AB RAMCZYK.

            Wg danych z tego samego źródła KĘTRZYŃSKA przewiozła w połowie 1976 r. 30 egz. paryskiej „KULTURY”, które dostarczył jej na paryskie lotnisko Jan SAWKA, plastyk krakowski, kontaktujący się z „KULTURĄ”, przebywający poza granicami PRL. Otrzymane od SAWKI numery „KULTURY” zostały przez KĘTRZYŃSKĄ przekazane na NN adres w Polsce wskazany przez SAWKĘ.

            Powyższe przesyłam do wiadomości i ewentualnego dalszego wykorzystania.

                                                           Z-CA NACZELNIKA WYDZIAŁU DEP. I MSW

                                                                       Tadeusz  F I E Ć K O, PŁK

Odbito w 2 egz. H.W.

Egz. nr 1 Adresat

Egz. nr 2 opr. 12600

– k. 84 Raport do wiceministra SW tow. gen. bryg. Wł. Ciastonia, Warszawa 22.03.1982 r., Tajne spec. znaczenia

            Uprzejmie proszę o wyasygnowanie 200 rubli /dwieście/, które wręczone będą tajnemu współpracownikowi „Konrad”.

            Wymieniony t.w. jest jednostką dyspozycyjną i sprawdzoną oraz związaną z naszą służbą wieloletnią współpracą.

            Powyższa kwota jest przeznaczona do wykonywania zadań operacyjnych, a także będzie elementem dalszego wiązania go ze służbą bezpieczeństwa.

                                                                       NACZELNIK WYDZIAŁU II

                                                                       DEPARTAMENTU IV MSW

                                                                       Płk W.  CIUPIŃSKI

– k. 85 Notatka dot. tw ps. „Konrad”, Warszawa 22.03.1982 r., Tajne spec. znaczenia

            T.w. „Konrad”, działacz katolicki, poseł na Sejm PRL /Koło pos. ChSS/, współpracuje ze służbą bezpieczeństwa od 1977 r. Jest jednostką sprawdzoną, dyspozycyjną i związaną z naszym aparatem. Wielokrotnie, z dobrymi rezultatami wykonywał zadania za granicą. Jest działaczem międzynarodowych organizacji katolickich- ChKP, BK oraz WPChE.

Ostatnio zaproszony został /jako jedyny Polak/ przez rosyjską cerkiew prawosławną do składu komitetu organizacyjnego „Konferencji działaczy religijnych na rzecz ochrony świętego daru życia przed katastrofą nuklearną”, która odbędzie się w maju w Moskwie.

Z tej racji t.w. realizuje zadania operacyjne wobec osób przewidywanych w składzie delegacji z Polski, a także może być wykorzystany w ramach współpracy w KBP zgodnie z zawartymi porozumieniami między naszymi służbami.

                                                                       NACZELNIK WYDZIAŁU II

                                                                       DEPARTAMENTU IV MSW

                                                                       Płk W.  CIUPIŃSKI

Wyk. w 1 egz.

teczka personalna

 

Za Teresę!!

Podziwiam refleks dziennikarzy pseudoprawicowego koncernu, którzy odpalili rakietę o donoszeniu Teresy w środku kampanii samorządowej. Jednak nie wierzę im na tyle, żeby do tej teczki nie zajrzeć. Z tym Tyrmandem to dużo przesadzili, Teresa wpisuje się w długą listę pań podrywanych przez cudzoziemców: Tyszkiewicz, Hoffmann, Wiśniewska, Cembrzyńska, Dykiel i wiele innych. Interesujący wątek to sytuacja materialna Teresy i jej rodziny. Jak było, proszę przekonają się Państwo sami:

– k. 12 Raport o zezwolenie na przeprowadzenie rozmowy z Teresą T/…/, Warszawa 12.11.1959 r., Ściśle tajne

[dekretacja- Z tym, że spowodować wezwanie jej męża w sprawie uchylania się od meldunku i w czasie rozmowy zorientować się, gdzie zamieszkują na terenie Warszawy. Następnie rozmowę z nią przeprowadzać w jej mieszkaniu pod nieobecność jej męża. [parafa] 18.II.59 r.]

            Wymieniona od sierpnia br. utrzymuje stosunki towarzyskie z Donovanem Thomasem, I-szym Sekretarzem Ambasady USA w Warszawie.

            Posiadane materiały wskazują, że T/…/ była kilkakrotnie w towarzystwie Donovana w kawiarniach, na przyjęciach u niego w domu i swoich znajomych oraz jeździła z nim po mieście samochodem.

            W dniu 1.VIII.59 r. Donovan podjechał samochodem na ul. Rakowiecką nr 5, skąd wyszła wymieniona i pojechała razem z figurantem do kawiarni „Wiklina”. O godz. 2100 Donovan pojechał z nią do swego mieszkania. Dnia 2.VIII o godz. 0.35 Donovan wyszedł z T/…/ ze swego mieszkania i odwiózł ją na ul. Rakowiecką nr 5 (tam zamieszkują jej rodzice). W tym czasie w mieszkaniu Donovan nikogo więcej nie było. [dopisek na marginesie- czy mąż w tym czasie był w Warszawie?]

            Jak wynika z danych agenturalnych T/…/ Teresa w ostatnim okresie zwróciła wyraźnie uwagę Donovana na swoją osobę. Swego czasu była nawet opinia, że Donovan zakochał się w T/…/. Wieczorami towarzyszy on jej bardzo często, wożąc ją, jej męża i ich przyjaciół swoim samochodem i zapraszając ich najbliższe otoczenie do swego mieszkania. T/…/ jest z nim spoufalona i w jego mieszkaniu gra rolę „pani domu” dość grymaśnej i wymagającej, co zdaje się Donovanowi nawet podoba się, gdyż chętnie spełnia jej wszystkie życzenia. Rozwozi na jej życzenie gości różne punkty miasta, stara się o książki i pisma fachowe dla męża itp. Nie wydaje się jednak, żeby był to jakiś poważniejszy romans przede wszystkim dlatego, że T/…/ przywiązana jest do swego męża, a poza tym nie zna języka angielskiego. W ubiorze T/…/ coraz częściej daje się zauważyć przedmioty pochodzenia zagranicznego, które najprawdopodobniej w formie prezentu otrzymuje ona od Donovana. Dzięki T/…/ Donovan tkwi dosyć mocno w środowisku studenckim i jest tam osobistością dość znaną.

            T/…/ pochodzi z rodziny inteligenckiej, jest osobą b. sprytną, dość inteligentną, przystępną i ładną. Cierpi na jakąś wadę serca. Na skutek tej choroby pod wpływem minimalnego zdenerwowania ogarnia ją płacz. T/…/ ma drugiego męża, jej pierwsze małżeństwo z Fersterem z Krakowa zostało rozbite przez T/…/. Z pierwszego małżeństwa ma ona syna. T/…/ w kartotece KWMO w Krakowie, jak i centralnej nie jest notowana. Mąż jej jest jednym z najmłodszych, zdolniejszych i wybitnych pianistów i kompozytorów muzyki jazzowej. Jest w trudnych warunkach materialnych.

            Jak wskazują posiadane materiały znajomość kandydatki z Donovanem ma charakter trwały i stosunków towarzyskich i może zawierać elementy pewnego romansu. Kandydatka jest snobką i zdaje się, że imponuje jej znajomość z dyplomatą amerykańskim. Donovan znając jej dość trudną sytuację materialną oraz najprawdopodobniej brak skrupułów w sprawach seksualnych i kierując się chęcią utrzymywania kontaktów z młodzieżą studencką zainteresowany jest jej osobą zarówno ze względów osobistych, jak i służbowych.

            Biorąc pod uwagę powyższą sytuację planuje się przeprowadzić z T/…/ rozmowę pod kątem jej ewentualnego wykorzystania operacyjnego.

            Rozmowa z wymienioną ma na celu:

– zorientowanie się co do możliwości wykorzystania operacyjnego wymienionej i w sprzyjającej sytuacji przeprowadzenie werbunku.

            Rozmowę z wymienioną planuje się przeprowadzić następująco:

1 W związku z tym, że T/…/ nigdzie nie pracuje i bez formalnego zameldowania zamieszkuje pod znanym nam adresem w Warszawie planuje się wymienioną poddać obserwacji na okres 2-3 dni. Gdy obserwacja ustali wymienioną, powiadomi nas o powyższym i wówczas nawiąże się z nią kontakt i zaproponuje przeprowadzenie rozmowy w jednym z dogodniejszych lokali w Warszawie. [dopisek- podejdziemy do niej, gdy będą odpowiednie ku temu warunki, a przede wszystkim, gdy będzie sama]

2 Na wstępie rozmowy, po przedstawieniu się, skąd jesteśmy, i po wymianie kilku zdań na tematy ogólne poprosi się wymienioną o udzielenie nam informacji odnośnie swoich znajomości z cudzoziemcami. [Oświadczymy, że nas interesują jej znajomości z cudzoziemcami i zapytamy, co może nam powiedzieć na ten temat.]

3 O ile wspomniana samorzutnie zacznie opowiadać nam o swoich znajomościach z cudzoziemcami, a w szczególności z Donovanem, wówczas dążyć będziemy do pełnego wyjaśnienia charakteru tych znajomości i przeprowadzenia werbunku.

4 W wypadku, gdy kandydatka do wspomnianej sprawy ustosunkuje się niechętnie i w sposób wymijający- będziemy starali się doprowadzić do jej wiadomości znane nam fakty z jej niemoralnego prowadzenia się i że jest ona wykorzystywana przez dyplomatę amerykańskiego. Rozmowa będzie miała na celu spowodowanie, aby T/…/ sama wystąpiła z propozycją zrehabilitowania się w formie udzielania pomocy organom kontrwywiadu.

5 Jeżeli T/…/ mimo postawienia sprawy w powyższy sposób wykaże daleko idącą niechęć w stosunku do org. kW- spowodujemy rozmowę na temat jej braku zameldowania na terenie Warszawy. O ile wymieniony argument nie odniesie skutku, oświadczy się jej, że skierujemy sprawę meldunku do odpowiednich władz celem wyciągnięcia konsekwencji.

6 Biorąc pod uwagę fakt, że T/…/ utrzymuje bliskie stosunki z Donovanem i szeregiem innych osób, które utrzymują z nim podobnie znajomości wobec tego niezależnie od zajętego przez nią stanowiska w rozmowie z nami- będziemy starali się, by wymieniona podpisała zobowiązanie o zachowaniu w tajemnicy faktu przeprowadzenia rozmowy z przedstawicielami kontrwywiadu.

            Rozmowę z wymienioną przeprowadzą: kpt. Rolnik i por. Prekurat.

St. of. op. W. VIII D. II-go                                          Of. Op. W. VIII Dep. II-go

            Rolnik kpt.                                                                 Prekurat por.

– k. 17 Raport o zatwierdzenie dokonanego werbunku Teresy T/…/, Warszawa 6.04.60 r., Ściśle tajne

            Melduję, że wymienioną przeprowadzono trzy rozmowy /28.I, 7.II i 1.IV br./. Przy pierwszych dwóch rozmowach brał udział kpt. Rolnik. W trakcie tych rozmów wymieniona wyjaśniła charakter swoich znajomości z dyplomatami amerykańskimi. Utrzymuje b. bliskie stosunki z Donovanem Thomasem, I sek. amb. Ameryk., spotyka się na przyjęciach z Jones’em Frank’iem attaché politycznym, Donnell’ym William’em, attaché rolnym, Symansem Eduardem, attaché prasowym i  Stullom Lee- II sekretarzem ekonomicznym.

            Bliższe szczegóły na powyższy temat znajdują się w kolejnych notatkach służbowych.

            W trakcie ostatniej rozmowy wymieniona przekazała nam szereg cennych informacji i wyraziła chęć dalszego spotykania się.

            Jak wynika z jej oświadczeń oraz naszych danych agenturalnych wspomniana zachowała w tajemnicy fakt prowadzonych z nią rozmów i przywiązuje dużą  wagę do konspiracji.

            Biorąc pod uwagę jej możliwości operacyjne, chęć do współpracy z naszymi organami proszę o udzielenie sankcji na jej zarejestrowanie w charakterze t.w. ps. „Justyna”.

St. Of. Oper. Wydz. VIII Dep. II-go                    Of. Oper. Wydz. VIII Dep. II-go

            / Rolnik kpt. /                                                             / Prekurat – por. /

– k. 24 Notatka służbowa dot. przeprowadzonej rozmowy z Teresą T/…/, Warszawa 29.01.1960 r., Ściśle tajne

            Dnia 28.I.60 r. udałem się do mieszkania wymienionej i po upewnieniu się, że męża jej w domu nie ma wszcząłem z nią rozmowę na temat spraw meldunkowych. Początkowo przy rozmowie obecna była jakaś starsza kobieta /sądziłem, że jest to główna lokatorka tego mieszkania ob. Budzyńska, kuzynka interesującej mnie osoby/. Następnie zostałem zaproszony do pokoju biurowego odgrodzonego od pozostałej części mieszkania ściankami z dykty. Jest to biuro Ośrodka Filmów Krótkometrażowych. Będąc w tym biurze doszedłem do przekonania, że przez te prowizoryczne ściany najprawdopodobniej dobrze słychać prowadzoną przeze mnie rozmowę, dlatego postanowiłem nie przedstawiać się, skąd faktycznie jestem, lecz korzystając z poprzedniej legendy umówiłem się ze wspomnianą, że za godzinę spotkamy się ponownie przed budynkiem. Po wyjściu skomunikowałem się z mjr. Leksem i poprosiłem, by na umówione miejsce przyjechał kpt. Rolnik.

            O godz. 1445 wyszła T/…/, z którą udałem się w kierunku Pl. Trzech Krzyży. W drodze wymieniona opowiadała mi, że bezskutecznie usiłowała skomunikować się telefonicznie z mężem, który był zaangażowany przy audycji „Zgaduj Zgadula” razem z A. Rokitą i W. Przybylskim. Po wymianie kilku zdań na tematy ogólne powiedziałem wymienionej, że jestem oficerem kontrwywiadu i chciałbym z nią przeprowadzić pewną rozmowę, przepraszając ją przy tym i uzasadniając … W pierwszej chwili nie powiedziałem, skąd właściwie jestem. Wymieniona przyjęła to oświadczenie z pewnym uśmiechem i bez zażenowania nadmieniła, że b. jej się podobało właśnie takie nawiązanie z nią kontaktu, że to świadczy o naszej umiejętnej pracy itp. Następnie zapytałem ją, czy ona uważa za wskazane przeprowadzić tę rozmowę w swoim mieszkaniu czy też gdzieś w lokalu, nadmieniając, że bardzo mi zależy na tym, by mieć możliwie najbardziej niekrępujące warunki. Kandydatka po zastanowieniu się zaproponowała mi kawiarnię i w związku z tym udaliśmy się do jednej z kawiarni przy Pl. Trzech Krzyży. Przed wejściem do kawiarni przedstawiłem jej tow. Rolnika.

            W kawiarni po wymianie kilku ogólnych uwag powiedzieliśmy, że jest nam wiadomo o utrzymywanej przez nią znajomości z dyplomatą amerykańskim Donovanem. W odpowiedzi T/…/ stwierdziła, iż Donovana poznała w czerwcu 1959 r. w czasie pobytu w Polsce Conover’a, komentatora muzyki jazzowej w rozgłośni amerykańskiej, który będąc przez kilka dni w Polsce został zaproszony na przyjęcie do Matuszkiewicza Jerzego, jednego ze znanych muzyków jazzowych. Na przyjęciu tym był wówczas także Donovan. Od tej pory była kilkakrotnie w mieszkaniu Donovana, przeważnie na różnych przyjęciach, gdyż bywali inni Polacy. Gdy Donovan wyjeżdżał na urlop do Paryża poprosiła go, by przywiózł jej szereg przedmiotów ubraniowych. Po jego powrocie była sama u niego w mieszkaniu i otrzymała od Donovana te wszystkie rzeczy, o które prosiła, by jej przywiózł z Francji. Oczywiście za te wszystkie rzeczy płaciła, lecz po cenach znacznie zniżonych.

            Jej zdaniem Donovan jest człowiekiem b. inteligentnym i wykształconym, i miłym w obyciu. Jest on rozwiedziony, jego żona przebywa w NRF. W stosunku do niej jest bardzo grzeczny i uprzejmy i jak jej się wydaje darzy ją sympatią.

            Rzuca się to jej w oczy zwłaszcza wtedy, gdy będąc na przyjęciu spotyka się z licznym gronem kobiet, często b. interesujących, wykształconych i właśnie wtedy Donovan okazuje w towarzystwie duże zainteresowanie jej osobą. Ona oczywiście jest z tego b. zadowolona i wcale nie ukrywa tego, że lubi Donovana i darzy go pewną sympatią.

            Spotykając się z nim nie zauważyła, by próbował on prowadzić rozmowy na tematy polityczne, wskazuje natomiast duże zainteresowanie muzyką jazzową. W towarzystwie jej i znajomych ze środowiska muzyków jazzowych bywa w „Stodole” i „Hybrydach”. Jak jej się wydaje, Donovan ceni również bardzo jej męża. Mąż jej jest zorientowany w utrzymywanych przez nią znajomościach z Donovanem. Z tego powodu nie spotyka się ze strony męża z jakimiś krytycznymi uwagami. T/…/ w rozmowie mocno akcentowała, że jest i chce być lojalną obywatelką. Brat jej w czasie powstania należał do AK i zginął. Uważa ona, że przez znajomość z Donovan nie działa na szkodę swego państwa. Na przyjęciach u Donovana spotyka ludzi ze środowiska naukowców i literatów, ludzi na poważnych stanowiskach, jak np. prof. Gieysztora, Chałasińskiego, Kałużyńskiego i innych.

            Jej się wydaje, że zostałaby mocno skrzywdzona, gdyby zabroniono jej kontynuowania znajomości z dyplomatami amerykańskimi, ponieważ widzi, że takie znajomości utrzymują inni obywatele polscy.

            Po wysłuchaniu powyższego podziękowaliśmy wspomnianej za rozmowę, za jej bardzo szczery i obywatelski stosunek do nas i w związku z tym, że chcielibyśmy w dalszym ciągu wyjaśnić pewne historie zaproponowaliśmy następne spotkanie na dzień 7.II.60 r. godz. 12-tą. Wymieniona propozycję przyjęła.

Uwagi i wnioski: T/…/ jest osobą inteligentną, miłą i kulturalną.

Niewątpliwie darzy ona sympatią Donovana zarówno jako mężczyzną, rozwiedzionego, samotnego, umiejącego okazywać jej sympatię, jak również dyplomatę wprowadzającego ją w bardzo interesujące środowiska kulturalne, które dla niej jako kobiety młodej i bez wyższego wykształcenia stanowi niemały sukces w życiu społecznym.

            Nie bez znaczenia wydaje się także korzyści materialne wynikające ze znajomości z Donovanem. Również niewykluczonym może być, iż T/…/ traktuje Donovana jako swego intratnego kochanka, nie narażając na szwank swego pożycia małżeńskiego. W tej sytuacji zachodzi potrzeba przyjęcia w dalszych rozmowach b. umiejętnej i taktownej linii postępowania, a przede wszystkim głębokiego poznania stosunku T/…/ do Donovana i odwrotnie. Pozytywnym zjawiskiem jest, że wymieniona stara się wykazać lojalną postawę wobec naszych organów.

                                                                                  P r e k u r a t  por.

Wyk. w 2 egz. KJ

– k. 31 Charakterystyka tw ps. „Justyna”, Warszawa 7.01.1962 r., Tajne

            Z wymienioną pierwszą rozmowę przeprowadzono 26.I.60 r. na podstawie raportu w dniu 6.IV.60 r. zarejestrowano ją jako tajnego współpracownika. Mężatka, żona jednego z wybitniejszych muzyków jazzowych w Warszawie. Posiada średnie wykształcenie, inteligentna, umiejąca się spodobać jako kobieta. W okresie pobytu w Polsce Donovana Thomasa należała do grona jego najbliższych znajomych. Figurant darzył ją dużą sympatią. Niektórzy wyrażali opinię, iż łączą ich bliższa stosunki. W ostatnich miesiącach pobytu Donovana w Polsce spotykała się z nim b. systematycznie, w gronie innych Polaków.

Z racji tej przekazała na szereg informacji dot. zainteresowanego i zapatrywań figuranta oraz obywateli polskich kontaktujących się z nim w tym okresie. Spostrzeżenia „Justyny” mają charakter ogólno-informacyjny.

            Na początku 196 r. „Justyna” na zaproszenie znajomej z Paryża wyjeżdżała do Francji. Tam spotkała się z Donovanem i następnie wracając do Polski zatrzymała się w Berlinie zachodnim, odwiedzając wymienionego.

Politycznie b. słabo wyrobiona.

– k. 33 Charakterystyka tw ps. „Justyna”, Warszawa 29.11.1962 r., Tajne

            Z wymienioną pierwszą rozmowę przeprowadzono 28.I.60 r. na podstawie raportu z dnia 6.IV.60 r. zarejestrowano ją jako tajnego współpracownika. Mężatka, żona jednego z wybitniejszych muzyków jazzowych w Warszawie. Posiada średnie wykształcenie, inteligentna, umiejąca się spodobać jako kobieta. W okresie pobytu w Polsce Donovana Thomasa należała do grona jego najbliższych znajomych. Figurant darzył ją dużą sympatią. Niektórzy wyrażali opinię, iż łączą ich bliższa stosunki. W ostatnich miesiącach pobytu Donovana w Polsce spotykała się z nim b. systematycznie, w gronie innych Polaków.

Z racji tej przekazała na szereg informacji dot. zainteresowanego i zapatrywań figuranta oraz obywateli polskich kontaktujących się z nim w tym okresie. Spostrzeżenia „Justyny” mają charakter ogólno-informacyjny.

            Na początku 196 r. „Justyna” na zaproszenie znajomej z Paryża wyjeżdżała do Francji. Tam spotkała się z Donovanem i następnie wracając do Polski zatrzymała się w Berlinie zachodnim, odwiedzając wymienionego.

Politycznie b. słabo wyrobiona. Jej szczerość wobec naszych organów budzi także zastrzeżenia. Mianowicie „Justyna” swego czasu nie zameldowała o wykryciu podsłuchu w mieszkaniu figuranta, aczkolwiek z innych źródeł agenturalnych wiadomo nam było, iż figurant o powyższym się do niej zwierzał.

Na spotkania przychodzi dość chętnie, relacjonując swoje spostrzeżenia. Poważniejszych zadań z uwagi na powyższe dotychczas jej nie zlecano. Po wyjeździe z Polski Donovana przez kilka miesięcy nie miała kontaktu z dyplomatami amerykańskimi, którzy zerwali stosunki z większością Polaków, należących uprzednio do grona najbliższych znajomych Donovana.

Ostatnio „Justyna” podczas dwóch przyjęć spotkała się z Jonesem Fr. II sekretarzem amb. USA. Jak twierdzi, stosunki te zostaną nadal podtrzymane.

Utrzymuje ona nadal kontakty korespondencyjne z Donovanem.

            Jak wynika z ostatnich danych, „Justyna” ma szanse odświeżenia kontaktu z attaché politycznym Donnelym W.

                                                            St. Ofic. Oper. Wydz. VIII Dep. II

Odb. w 2 egz.

Opr. W.P.                                                  /Wł. Prekurat – kpt./

Druk J.D.

– k. 40 Notatka służbowa, Warszawa 22.10.1964 r., Tajne, Egz. Nr 1

            Dnia 21.X.1964 roku o godz. 12.00 w kawiarni „Wenecja” odbyłem spotkanie z b. tw. ps. „Justyna”. Kontakt z w/wym. nawiązałem telefonicznie, powołując się na pana Zbyszka /tow. Prekurat/. Na umówioną godzinę przybyła z parominutowym opóźnieniem, za które mnie przeprosiła. Na temat Donovan’a zaczęła mówić sama. Wyjaśniła, że ten ostatni po wyjeździe z Polski utrzymywał korespondencyjny kontakt z żoną prof. Chałasińskiego. Ją też powiadomił o zamierzonym przyjeździe do Warszawy. Przybył po godz. 18.00 z żoną i kilkunastomiesięcznym dzieckiem. Witało go grono najbliższych przyjaciół- Polaków. Byli to Waschkowie, Matuszkiewiczowie, T/…/, Kałużyński, Tyrmandowie, Chałasińska oraz jakaś Amerykanka- żona Polaka. Z ambasady USA- prawdopodobnie Donolly. Zamieszkał w hotelu Bristol. Na wysuniętą propozycję wspólnego spędzenia wieczoru nie przystał, tłumacząc się brakiem opieki nad małym dzieckiem. Wieczorem był tylko na kawie u Donolly’ego.

Dnia 20.X.1964 r. opiekował się nim Kałużyński. Widział się też z Donolly’m.

Dnia 21.X.1964 r. miał być podejmowany lunchem przez Waschków. Na 17.00 został zaproszony do Chałasiewiczów. Oprócz wymienionych Polaków mają być Dygaci i Morgenstajn. Wieczorem udają siędo Spatif-u.

Dnia 22.X.1964 r. T/…/ wydają dla niego kolację. Odbędzie się ona u nich lub u Kałużyńskiego. Z obywateli polskich, te same osoby.

Dnia 23.X.1964 r., jeżeli nie przedłużą mu wizy, wyjeżdża przez Paryż do USA. W Waszyngtonie zamierza wszcząć starania o zmianę decyzji odnośnie skierowania go na placówkę do Nairobi /Kenia/. Z możliwości przyjazdu do Polski jest bardzo zadowolony. Z zachwytem stwierdzał wiele nowych, pozytywnych zmian w Warszawie. Do ambasady USA w Warszawie ma jakiś żal. Pisząc do Chałasińskiej o swym przyjeździe- prosił ją, aby nie informować o tym placówki. Najbliższe grono, które podejmuje go, prosił, aby nie zapraszano nikogo z pracowników ambasady USA. W Warszawie nabył już sporo książek, które przez placówkę zamierza wysłać do Stanów. Język polski obecnie zna bardzo słabo. Żona, młodsza od niego o prawie 20 lat. Ładna, miła, inteligentna. Zna 5 obcych języków.

Innych informacji o Donovan’ie „Justyna” nie posiadała.

            Na jednym z przyjęć w ambasadzie amerykańskiej tw wraz z mężem poznała I sekretarza ambasady brytyjskiej Socondo z małżonką. W jakiś czas później była u nich na przyjęciu, gdzie poznała Hall’a. Następnie podejmowała Socondo’ów u siebie na imieninach. Przed ich wyjazdem z Polski- wiosną br. na ich życzenie została z mężem zaproszona do Solbych. Było to przyjęcie pożegnalne wydane dla Socondo’ów połączone z tańcami. Większość towarzystwa stanowili młodzi ludzie. Był tam też Hall. W następnym dniu Hall wydał przyjęcie dla Socondo’ów u siebie, na którym tw. też była z mężem, lecz bardzo krótko.

Po pewnym czasie otrzymała od Hall’a zaproszenie do Spatif-u na pokaz filmu angielskiego „Tom Jones”.

Miesiąc temu urządziła u siebie przyjęcie, na które zaprosiła Hall’a. Przyszedł z kolegą- Anglikiem- pilotem lotniczym. Z Polaków byli obecni: Tyrmand, jego żona Barbara Hoff z „Przekroju”, Kalina Jędrusik, Kałużyński ze swą dziewczyną- Teresą Szreder /23 lata, absolwentka historii sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego, ojciec profesor tamże/, Matuszkiewiczowie, T/…/ i Janina Janicka- tłumaczka PAN, lat około 30, zam. W-wa ul. Długa 5. Poza Kałużyńskim pozostałych Polaków Hall już znał. Najładniejszą niewiastą była Teresa Szreder. Nią też od samego początku zainteresował się Hall. Starał się z nią umówić, lecz ona nie przyjęła jego propozycji. Obecnie nie ma już jej w Warszawie. Wyjechała do ojca do Wrocławia lub do rodziny do Krakowa. Do Warszawy prawdopodobnie już nie wróci.

Na „Justynie” i jej mężu Hall wywarł wrażenie osoby nie pasującej do dyplomacji. W towarzystwie jest raczej niepoważny. Myśli tylko o dziewczętach i tańcach. Dużo pije, lecz nie upija się. Rozmów wykraczających poza ogólne tematy nie wszczyna. Kolega jego dość szybko upił się i został wyłączony z towarzystwa. Żegnając się z gospodarzami Hall powiedział, że prześle im nowe zaproszenie na pokaz filmowy do Spatif-u oraz że zaprosi ich także do siebie. Do dnia 9 bm., kiedy to wyjechał do Londynu, nie skomunikował się jednak z nimi. O jego wyjeździe do Anglii „Justyna” dowiedziała się od znajomej.

W dalszej rozmowie „Justyna” powiedziała, że Chałasińska uprzedzała ją, że jeżeli nadal będzie chodzić z mężem na przyjęcia do różnych placówek zachodnich, to może spotkać się z przykrościami ze strony polskich władz. W związku z tym zostałem zapytany, jak faktycznie te sprawy wyglądają i czy mogą oni mieć z tego tytułu kłopoty. Wyjaśniłem, że jeżeli osoby kontaktujące się z dyplomatami państw zachodnich czują się Polakami, znają swoje miejsce w społeczeństwie i wiedzą, jak się zachowywać w rozmowie z cudzoziemcami, to nie muszą się obawiać niczego.

                        Na tym spotkanie zakończyłem.

            Uwagi

Tw. „Justyna” żadnych uwag w związku z wywołaniem z nią spotkania nie miała. Informacje przekazywała chętnie. Obcego języka nie zna, stąd ma bardzo ograniczone możliwości operacyjne.

Z uwagi na swojego męża- muzyka często razem z nim jest zapraszana na różnego rodzaju oficjalne przyjęcia do poszczególnych placówek dyplomatycznych. Mając powyższe na uwadze oraz możliwość otrzymania zaproszenia do Hall’a podałem jej swój telefon /451999- Leszek/ oraz uzgodniłem, że w wypadku otrzymania zaproszenia do któregoś z cudzoziemców lub przyjmowania ich u siebie w domu, skomunikuje się ze mną telefonicznie.

                                                                       St. ofic. oper. Wydz. VIII Dep. II MSW

Wyk. LS egz. 3

Egz. Nr 1 – t. tw                                                        L. Sitek – kpt.

Egz. Nr 2 – t. Donovan’a

Egz. Nr 3 – t. Hall’a

– k. 43 Notatka służbowa, Warszawa 13.11.1964 r., Tajne

            Dnia 12 listopada 1964 roku zadzwoniła do mnie tw. „Justyna” i prosiła o umożliwienie jej skontaktowanie się z panem Zbyszkiem /tow. Prekurat/. Gdy poinformowałem ją, iż przez pewien czas będzie on nieobecny w pracy- zwróciła się do mnie o pomoc w następującej sprawie.

            Dnia 14.XI.1964 roku razem z mężem zamierza wyjechać do Belgii. W Biurze Paszportów Zagranicznych poinformowano ją, że wydano już pozytywną decyzję co do jej wyjazdu, lecz paszportu do tej pory nie przesłano do KMO Warszawa. Ponieważ w soboty Wydział Paszportów nie przyjmuje interesantów- „Justyna” obawia się, że może nie otrzymać paszportu na czas i nie będzie mogła wyjechać razem z mężem, który wszystkie formalności ma już załatwione.

            Po porozumieniu się z tow. Kudłą skomunikowałem się z tow. Molendą w powyższej sprawie. Zostałem przez niego poinformowany, że „Justyna” paszport swój będzie mogła odebrać dnia 13.XI.1964 roku w Wydziale Paszportów Zagranicznych KMO Warszawa, po uprzednim okazaniu dokumentu dokonanej w banku opłaty za przejazd.

            Informację powyższą przekazałem „Justynie”. Za okazaną pomoc była bardzo wdzięczna. Uzgodniłem, że po powrocie do Warszawy skomunikuje się ze mną.

                                                                       St. ofic. oper. Wydz. VIII Dep. II MSW

Wyk. LS egz. 1

                                                                                            L. Sitek – kpt.